pixelg
Forum StockWatch.pl
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

olshinho

olshinho

Ostatnie 10 wpisów
Cytat:
To albo wcześniej źle to wyliczyli albo czekają na okazję do zakupu pakietu dającego pełną kontrolę.


Trzeba zwrócić uwagę na to, że przy ponad 60% free float, obecny pakiet ZWG, czyli 18,67% daję im bardzo mocną pozycję w kwestii zarządzania Spółką i niewiele im trzeba, żeby mieć wspomnianą pełną kontrolę nad spółką, która na ten moment w moim odczuciu nie jest im specjalnie potrzebna.

Poza tym ZWG nawet gdyby chciało zwiększyć udział (a przekazuje informacje, że nie planuje) to nie zrobi tego tak szybko, z uwagi na ewentualną konieczność ogłoszenia wezwania, czego specjalnie robić nie zamierza.

@rafsty: zgadzam się z Tobą w 100%.

Trzeba zaznaczyć, że jest po części wina Giełdy, która wydaje się, że zapisała w Regulaminie rozszerzenie zakresu prezentowanych danych finansowych bez wcześniejszego sprawdzenia w ustawie o rachunkowości co dokładanie spółki mają prezentować (zwłaszcza w kontekście rachunku przepływów pieniężnych i zestawienia zmian w KW). Dla wyjaśnienia dodam, że w Regulaminie ASO jest zapis, że spółki muszą prezentować skrócone sprawozdania w zakresie oznaczonym odpowiednimi literkami i cyferkami rzymskimi w załączniku do UoR.

anty_teresa napisał(a):
W raporcie Uboat'a widać wiele pozytywów. Przede wszystkim spółka rozszerzyła zakres ujawnianych danych finansowych, co jak sądzę jest także wynikiem obecności w spółce od drugiego kwartału Dyrektora Finansowego i podjęcia współpracy z Autoryzowanym Doradcą.


Gwoli ścisłości, zwiększenie zakresu prezentowanych danych finansowy jest wynikiem zmiany regulaminu ASO, który narzucił na spółki z NC publikację począwszy od raportu za III kw. 2013 r. skróconych sprawozdań finansowych składających się z rachunku wyników, bilansu, rachunku przepływów pieniężnych oraz zestawienia zmian w kapitale własnym. Teraz każda spółka z NC musi publikować rozszerzone dane.

niby proste pytanie, ale tak naprawdę pytasz się o sedno twojej pracy dyplomowej. Nikt za Ciebie pracy nie wykona.

Nie znam się za bardzo na metodach statystycznych, ale jeśli chodzi o strukturę pracy to stawiając hipotezę powinieneś sprawdzić/przeprowadzić testy istotności WSZYSTKICH podstawowych danych makroekonomicznych (zmiennych w modelu) i na tej podstawie sprawdzić, które są istotne w kontekście cen akcji danej spółki. I to będzie dopiero odpowiedź na twoje pytanie.

Wybór na początku tylko wybranych danych, o co pytasz jest troszkę nie na miejscu, bo skąd byś wiedział, że np. nie pominąłeś jakiś istotnych zmiennych?

To są rozważania teoretyczne, pytanie czy coś faktycznie wyjdzie z tego i czy stworzysz jakiś model, który będzie miał sens ekonomiczny? Rozmawiałeś już na temat swojej pracy z promotorem?

Proszę o zakup Lubawy

Próg 66% wynika z zapisów ustawy o ofercie. Dokładnie art 73 Ustawy gdzie są podane sytuację,w których akcjonariusze mają obowiązek do ogłoszenia wezwania do sprzedaży akcji w liczbie zapewniającej osiągnięcie progu 66%.

W kolejnych artykułach ustawy można również znaleźć wytyczne co do minimalnej ceny, jaką mogą ustalić w wezwaniu.

Proszę o sprzedaż Relpolu.

aurora80 słusznie napisał,że do pewnego w przypadku Sony (jak i również innych wskazanych firm) do pewnego momentu wszystkie trendy i ich zmiany były dobrze wychwytywane. Problem moim zdaniem polega na tym, że piekielnie trudno jest cały czas je wychwytywać (mało która firma potrafi to robić w długim terminie) i to bez względu na wielkość inwestowanych środków. Powiedziałbym więcej, że to ile zainwestowaliśmy kasy w B+R, innowacje i kapitał intelektualny nie gwarantuje utrzymania się na pozycji lidera. Oczywiście zwiększa prawdopodobieństwo, ale nie gwarantuje w 100%, bo to ostatecznie konsument i jego potrzeby dyktują warunki. Ci co się nie dostosują odpadają z wyścigu. Jak to zostało powiedziane, łatwo jest wskazać popełnione błędy po czasie, a trudno ich uniknąć w trakcie. Pytanie, czy istnieje złoty środek?

Akurat omawiane firmy, funkcjonują w specyficznych branżach, które na przestrzeni ostatnich lat bardzo dynamicznie się rozwijały wraz z rozwojem technologii. Rozwój technologii jest tak szybki, że potrafi w ciągu zaledwie kilku (nawet 2-3) odwrócić wszystko do góry nogami. Dobrym przykładem są smartfony. Jeszcze 4 lata posiadanie takiego urządzenia była zarezerwowane dla bogatych, dzisiaj praktycznie każdy je posiada.

Specyfikacja branży jest bardzo istotna. Spójrzmy na przykłady z drugiego bieguna, czyli na firmy które od lat utrzymują się na pozycji lidera w swoich sektorach. Pierwsza na myśli przychodzi mi Coca-Cola. Czy jej długoterminowy sukces jest wynikiem świetnego zarządzania, obranej strategii czy może miały na to wpływ inne czynniki? Jak jej pozycja będzie wyglądała za 50 lat?


Osobiście w kontekście bezpiecznej przystani nie rozważałbym inwestycji w zagraniczne obligacje skarbowych z jednej prostej przyczyny: ryzyko kursu walutowego (chyba, że zarabiasz w danej walucie np. euro). Do tego dochodzą podwyższonego koszty transakcyjne, które z tego co podałeś wynoszą kilkadziesiąt EUR/USD. Konstruując portfel, który ma zawierać bezpieczne instrumenty bardziej skupiłbym się na krajowych papierach wartościowych: najprostsze to polskie obligacje. Ciekawym rozwiązaniem jest też propozycja, o której wspomniał Wojetek: obligacje korporacyjne lub fundusze obligacji. Podsumowując, radziłbym się zastanowić na wyborem zagranicznych obligacji ze względu na wspomniane wcześniej ryzyko kursu walutowego oraz wysokie koszty.

Formalnie należy rozróżnić dwa pojęcia: dopuszczenie i wprowadzenie.

Dopuszczenie miało miejsce w tym przypadku w dniu 22.03.2013 r. (do czasu wprowadzania akcje nie mogą być sprzedawane)

Wprowadzenie zgodnie z uchwałą nastąpi 28 marca 2013 r. i od tego dnia akcje będą mogły być swobodnie wrzucane w rynek (przy założeniu brak innych ograniczeń dysponowania akcjami np. umowy lock-up). Odpowiadając na pytanie = wprowadzenie w dniu 28 marca jest równoznaczne z możliwością sprzedaży akcji na rynku.

Pozdrawiam

będzie to mój pierwszy wpis u ciebie na blogu, wiec wypada się przywitać i pogratulować wytrwałości w prowadzeniu kronikihello1

Podobnie jak ja od dłuższego czasu interesujesz się Relpolem. Jestem ciekaw co sądzisz o obecnej sytuacji i kierunku w jakim będzie podążał kurs w najbliższym czasie?

Po wynikach za IV kw uważam, że nic złego pod kątem fundamentalnym się nie dzieje. Spółka zanotowała słabsze wyniki na skutek osłabienia gospodarczego. Prezes zapowiada, że rok 2013 r. będzie trudny i powtórzenie wyniku z 2012 r. będzie sukcesem. Zastanawiam się, czy z uwagi na kiepskie perspektywy na rok 2013 r kurs nie będzie się "obsuwał". Kluczowy wydaje się także wsparcie w okolicach 8 zł.

Jestem ciekaw co o tym sądzisz?

pozdrawiam

@enthusiast, dzięki wielkie! Nie wiedziałem, że istnieje taka możliwość.

Z ciekawości, wie ktoś czy pomimo dodania zestawienia PIT8C w systemie elektronicznym bank ma dodatkowo obowiązek wysłania wersji papierowej klientowi?

Cześć,

Marzec już nadszedł, a ja dalej nie otrzymałem pita z Alior Banku. Ciekawi mnie czy tylko ja mam taki kłopot, bo coś nie doszło tylko do mnie.

Powiedzcie, czy wy już otrzymaliście pita z alior banku? Z góry dzięki za odpowiedź!

Relpol opublikował raport za IV kwartał, który na pierwszy rzut oka dla niektórych może wydawać się nie najlepszy, szczególnie odnosząc się do wyników z IV kw 2011 r., jednak w mojej opinii nie wydarzyło się nic, co mogłoby istotnie zakłócić dalszy rozwój spółki.

Gorsze wyniki w IV kwartale 2012 r. Zarząd tłumaczy faktem, iż klienci są bardziej ostrożni w dokonywaniu zakupów, co bezpośrednio przełożyło się na niższą sprzedaż. Widać wyraźny wpływ osłabienia na rynku europejskim (Relpol jest eksporterem), który wpływa na decyzję podejmowane przez docelowych klientów. Sytuacja powinna się poprawić w przyszłych okresach, pod warunkiem że na rynku europejskim nie wydarzy się żadna tragedia, która prawdopodobnie (niestety) przełożyła by się na sprzedaż w 2013 r.

Wyniki w poprzednim kwartale są gorsze w porównaniu do IV kwartału 2011 r., jednak przypomnijmy się co się działo w tamtym okresie z kursem EUR/PLN. Za około 70% przychodów spółki odpowiada rynek zagraniczny, zatem wahania kursów walutowych mają istotny wpływ na osiągane wyniki finansowe. W IV kwartale działały na niekorzyść eksporterów, co w połączeniu z ww. czynnikami dało wyniki taki, a nie inny. Przy analizie warto zwrócić uwagę na czynniki jednorazowe. Zarząd podaje, ze w IV kwartale zawiązano sporo rezerw, które obniżyło wynik finansowy. Prawda, jednak nie cała. Owszem zawiązano sporo, ale również i rozwiązano, co także powinno być wzięte pod uwagę (vide pozostałe przychody operacyjne). Zestawiając bilans rozwiązania/zawiązania rezerw wychodzi na to, że w IV kw. 2012 r. w wyniku zawiązania rezerw wynik obciążono kwotą ok. 600 tys. zł. Pozytywne jest to, że koszty, na które zawiązano nie będą obciążały wyniku w 2013 r.

Na wynik miały również wpływ takie zdarzenia jednorazowe jak straty netto likwidowanej spółki (235 tys. zł) oraz strata netto DP Relpol Altera na Ukrainie (200 tys. zł). Na szczęście restrukturyzacja dobiega końca.

Ujmując wyniki roczne, wielkie brawa dla Zarządu. Widać, że podejmowane działania restrukturyzacyjne przynoszą efekty (wzrost rentowności). Jednocześnie spółka inwestuje (nakłady inwestycyjne ok 11 mln zł), co powinno przyczynić się do zwiększenia sprzedaży w przyszłości. Mega pozytywy widać w Cash-flow, z którego widać, że spółka nie problemów z płynnością finansową. Ponad 14 mln zł przepływów z działalności operacyjnej niewątpliwie cieszy oko.

W przypadku, gdy Relpol zdecyduje się wypłacić dywidendę z zysku za 2012 r. przy tym samym udziale %, co w 2011 (ok.30% zysku netto), akcjonariusze mogę spodziewać się dywidendy w wys. ok 28 gr na akcję. Daję to stopień dywidendy na poziomie ok. 2,9% (dzisiejszy kurs 9,7 zł).

Na podstawie wstępnych danych, uważam rok 2012 za udany dla Spółki. Rok 2013 r. staje pod wieloma znakami, jednak uważam, że Spółka dzięki dokonanym inwestycjom i restrukturyzacji będzie w stanie utrzymać poziom wyników z 2012r. Ciekawe jak zareagują inwestorzy, którzy spodziewali się dynamicznych wzrostów, do których w ostatnim czasie Relpol nas przyzwyczaił.

Warto zapoznać się z raportem, gdyż moim zdaniem jest bardzo przejrzysty. Podoba mi się podejście Zarządu.

A co wy sądzicie o Relpol? Jak sprawa wygląda w spółkach wytypowanych przez was do portfela?

Relpol, który wytypowałem do portfela radzi sobie całkiem nieźle. Od powstania naszego portfela (+13,20%). Jutro publikacja raportu, sądząc po ostatnich wzrostach inwestorzy spodziewają się utrzymania dobrej passy spółki. Czy mają rację? Czy RLP i tym razem nie zawiedzie? Odpowiedź już jutroThink Po publikacji raportu postaram się wrzucić moją krótką analizę, zobaczymy co z tego wyjdzie :)

myślę podobnie jak ucofb, tzn. dobrze by było, aby Ann zapoznała się z wszystkimi opiniami i podjęła decyzję. W przeciwnym wypadku ciężko będzie dojść do porozumienia. Jeśli o mnie chodzi to jestem za tym, aby spółkę, która straciła 25-30% przymusowo usuwać z portfela i żeby osoba, która ją wytypowała, wskazała kolejną.

Dołączając się do zabawy chciałbym zaproponować Relpol. Uważam, iż pomimo ostatnich wzrostów kurs akcji nie wykorzystał swojego potencjału, który wspierany będzie IMO przez wciąż poprawiające się wyniki finansowe spółki oraz poprawę sytuacji na rynku (zakładane ożywienie gospodarcze w II połowie 2013 r. oraz wzrost indeksów). Powyższe znajduje swoje odzwierciedlenie w wciąż niskich wskaźnikach (C/Z 7,64, C/WK 1,16).

Pozdrawiam

1,25


@pop

odpowiedzi na twoje pytania można znaleźć w Regulaminie Giełdy.

W przypadku dopuszczenia akcji do obrotu na rynku regulowanym akcje powinny spełniać m.in następujące warunki:

Cytat:
iloczyn liczby wszystkich akcji emitenta i prognozowanej ceny rynkowej tych akcji, a w przypadku gdy określenie tej ceny nie jest możliwe – kapitały własne emitenta, wynoszą co najmniej 60.000.000 zł albo równowartość w złotych co najmniej 15.000.000 euro, zaś w przypadku emitenta, którego akcje co najmniej jednej emisji były przez okres co najmniej 6 miesięcy poprzedzających bezpośrednio złożenie wniosku o dopuszczenie do obrotu giełdowego przedmiotem obrotu na innym rynku regulowanym lub w organizowanym przez Giełdę alternatywnym systemie obrotu – co najmniej 48.000.000 zł albo równowartość w złotych co najmniej 12.000.000 euro
- art. 3 ust 2. pkt 1 Regulaminu.

Zastrzeżeniem jest ust 10 tego samego artykułu, który mówi:

Cytat:
W przypadku gdy akcje objęte wnioskiem o dopuszczenie:
1) są notowane na innym rynku regulowanym lub w alternatywnym systemie obrotu, albo gdy akcje te były notowane na innym rynku regulowanym lub w alternatywnym systemie obrotu w okresie bezpośrednio poprzedzającym złożenie wniosku o dopuszczenie, wartość, o której mowa w ust. 2 pkt 1) oraz pkt 2) lit. b), ustala się na podstawie średniego kursu tych akcji na tym rynku regulowanym lub w alternatywnym systemie obrotu, z ostatnich 3 miesięcy poprzedzających dzień złożenia wniosku o dopuszczenie; w przypadku notowania tych akcji na innym rynku regulowanym lub w alternatywnym systemie obrotu przez okres krótszy niż 3 miesiące, wartość tą ustala się na podstawie średniego kursu tych akcji z całego tego okresu (z wyłączeniem kursu z dnia złożenia wniosku o dopuszczenie);


o to chodziło?

Witaj @Szutnik.

Na początku życzę powodzenia w prowadzeniu bloga, a przede wszystkim wytrwałości. Ja na pewno z chęcią będę do niego zaglądać w celach edukacyjnych :) Na początek mam pytanie...

Napisałeś, że nie wyobrażasz sobie gry bez SL, podobnie jak ja. Ciekawi mi czy jako technik masz jakąś strategie stawiania SL? Lokalne minima, ATR, ustalony procent straty? Jak to u Ciebie wygląda?

pozdrawiam

Ciekaw jestem jak to faktycznie wygląda z tymi zamówieniami dla Groclinu? Tak sobie myślę, ze gdyby faktycznie Zarząd widział możliwości zdobycia kolejnych kontraktów (o wysokiej rentowności) to nie zastanawiał by się, jak słusznie Kasiu zauważyłaś, nad najmem powierzchni. Z drugiej strony, jeśli mają stać pusteThink

Dzięki wielkie za analizę!

@gelt13 naprawdę na forum możesz znaleźć wiele na temat dywidendy i zapewniam Cię, że na większość pytań zostały już udzielone odpowiedzi. Dla przykładu wklejam linki to wątków, o takim samym tytule jaki założyłeś. Wystarczy poszukać, a nie od razu zakładać kolejny wątek!

www.stockwatch.pl/forum/wpisy-...

www.stockwatch.pl/forum/wpisy-...

Odpowiadając na twoje pytania, na które podejrzewam na tym forum padły już odpowiedzi (wystarczy poszukać:)

Na giełdzie mogą być notowane tylko zwykłe akcje na okaziciela i każda z nich uprawnia do otrzymania dywidendy.

Aby nabyć prawo do otrzymania dywidendy musisz posiadać akcje w tzw. dniu dywidendy, który ustalany jest przez Walne Zgromadzenie. Zwracam uwagę na słowo "posiadać", które oznacza, że w praktyce musisz zakupić akcje 3 dni wcześniej, aby zgodnie z zasadą D+3 mieć zaksięgowane akcje na koncie w dniu dywidendy (tylko wtedy nabędziesz prawo do dywidendy). Później akcje możesz sprzedać, a i tak dostaniesz dywidendę.

Tutaj chciałbym jeszcze zwrócić uwagę, iż po dniu dywidendy nastąpi odcięcie wartości dywidendy, a pieniądze dostaniesz w tzw. dniu wypłaty dywidendy.

Mam nadzieje, że rozwiałem twoje wątpliwości.

Witaj,

Polecam popracowanie nad tą ankietą, a przede wszystkim dokładne zapoznanie się Regulaminem ASO wraz z załącznikami, bo inaczej w Twojej pracy licencjackiej będą błędy.

Pytanie 2.

Obecnie spółki notowane na NewConnect mają obowiązek publikowania raportów kwartalnych (w wersji okrojonej bo okrojonej, ale takie raporty publikują), więc nie rozumiem pytania.

Pytanie 5.

Organizatorem NewConnect jest GPW i to ona ten rynek "nadzoruje" - NewConnect nie jest rynkiem regulowanym. O jakie inne instytucje Ci chodziło?

Pozdrawiam

Jeżeli interesujesz się giełdą, finansami to studia ekonomiczne powinny być dobrym wyborem. Co do kierunku to jednak zalecałbym ostrożność, dobrze by było zapoznać się z przedmiotami jakie będą wykłady, podpytać na forum uczelni czym się różnią dane kierunki, czy są bardziej teoretyczne czy "praktyczne" - na UE we Wrocławiu jest taki sam kierunek Finanse i Rachunkowość na dwóch różnych wydziałach i praktycznie to są dwa różne kierunki, z czego jeden w mojej opinii jest dla ludzi chcących ominąć uczenie się matematyki, statystyki, zaawansowanej rachunkowości itp. (co jest dziwne, bo wszyscy idą na FiR i dziwią się, że jest rachunkowość). Sprzedając na uczelni ponad 4 lata muszę powiedzieć, że studia niczego cię nie nauczą - tak jak pisali moi poprzednicy, liczy się praktyka i doświadczenie, które musisz zdobyć samemu. Jednak, ja wybierając Finanse i Rachunkowość nie żałuje, kierunek jest zbieżny z moimi zainteresowaniami, nie są ciężkie i miałem dużo czasu na podjęcie pracy i łapanie doświadczenia. Efekt jest taki, że kończąc studia będę miał 4 lata doświadczenia i pracy w zawodzie szeroko pojętych finansów.

Prawda jest taka, że papierek ze studiów jest coraz mniej ważny i jest standardem(mówię tu o studiach ekonomicznych bardziej). Liczy się to co potrafisz, jak sobie radzisz i jak umiesz się sprzedać.

Co do licencji maklera - podobnie jak ze studiami. Jeśli myślisz, ze zdając licencję będziesz przebierał w ofertach pracy to się rozczarujesz. Jednak moim zdaniem, zdać egzamin warto i to jak najwcześniej - nic nie tracisz, a zyskujesz wiedzę(chociaż i tak później praktyka wszystko zweryfikuje), ale jakby nie było podnosisz swoje kwalifikacje.

Decyzję musisz podjąć sam, niekoniecznie patrząc z perspektywy giełdy, ważne aby studia cię interesowały bo inaczej szkoda 5 lat nauki.

Na koniec swojego nudnego wywodu napiszę to, co wszyscy wiedzą - przede wszystkim liczy się praktyka i doświadczenie i to te elementy będą wyróżniać Ciebie spośród tłumu, nie papier z uczelni. Pozdrawia i życzę powodzenia w wyborze:)

odświeżę wątek:) Z początkiem marca, kiedy przestało było tak zimno stwierdziłem, że trzeba zacząć coś robić no i padło na bieganie - takie wiosenne postanowienie. Na początku miałem straszne problemy z motywacją jednak wziąłem się na sposób. Wiedząc, że przy bieganiu ważne jest obuwie, postanowiłem kupić buty do biegania. Po dokonanym zakupie nie miałem już wyboru - inwestorska dusza nie pozwala mi na nieudane inwestycje, nowe buty nie mogą leżeć w szafie - trzeba biegać póki się nie zamortyzują :D

A poważnie, polecam każdemu kto pomyślał któregoś wieczoru o rozpoczęciu biegania - po prostu wyjść z domu. Wiadomo początki bywają ciężkie - najważniejsze, aby bieganie kojarzyło nam się z czymś przyjemnym. Podczas swojego pierwszego biegu po długim czasie braku aktywności więcej maszerowałem niż biegłem, ale byłem zadowolony że wyszedłem z domu i robię coś dla siebie.

Wiele osób mówi, że nie przebiegnie nawet 100 m i dlatego nie biega. Wiadomo, na początku organizm nie jest przyzwyczajony do wysiłku, ale z czasem się to zmienia. Niesamowicie motywujące jest uczucie, kiedy z każdym następnym wyjściem czuje się, że może się więcej. Na początku łapałem zadyszkę po 5 minutach, a po ponad miesiącu regularnych wyjść potrafię biec przez 40 minut ciesząc się faktem, że jestem na świeżym powietrzu zamiast przed komputeremhello1

Jestem początkującym biegaczem. Biegam od półtora miesiąca, 3 razy w tygodniu i polecam każdemu po prostu ten pierwszy raz wyjść z domu! Pozdrawiam wszystkich:)

Branża medyczna wydaje się bardzo perspektywiczna w Polsce, napędzana głównie przez rozwój prywatnej opieki zdrowotnej, nie mnie jednak rzuciłem tylko okiem na IQMedica i napisałeś, że obie spółki z sektora ochrony zdrowia notowane są poniżej WK, tymczasem sprawdzał na gpwinfostrefa.pl i IQMedica ma wskaźnik C/WK ponad 6 i według tych danych wartość księgowa wynosi 280 tys. zł :o - błąd, czy faktycznie tak jest naprawdę? aż jestem ciekawy.

Powodzenia Frogu z nowymi inwestycjami, aby były tak udane jak poprzednie:)

Patrząc na wykres srebra można zauważyć, iż notowania tego surowca charakteryzują się dużą zmiennością (dzienna zmiana na poziomie ok 2-3% jest bardzo częstym zjawiskiem). Zdaje sobie sprawę, iż jest to po części wynik niepewnych czasów, kryzysu itp., aczkolwiek skąd państwa zdaniem wynika tak wysoka zmienność na srebrze, o wiele większa niż na rynku złota?

Kiedy spółka planuje zadebiutować na rynku NewConnect oraz jaki kapitał będzie chciała pozyskać z oferty prywatnej?

był już kiedyś podobny wątek, warto skorzystać z opcji "szukaj", ale żeby było szybciej:

www.stockwatch.pl/forum/wpisy-...


może ja spróbuje odpowiedzieć na powyższe pytania.

1. Sprzedać akcje możesz po dowolnej cenie, po której znajdziesz nabywcę. Jeśli będziesz chciał sprzedać je na giełdzie to odniesieniem będzie aktualna cena rynkowa. Wartość nominalna świadczy tylko o kapitale zakładowym, później na rynku wtórnym wartość nominalna bezpośrednio nie determinuje ceny sprzedaży.

2. Aby odpowiedzieć na to pytanie należy rozróżnić rodzaje akcji na imienne i na okaziciela. Przedmiotem obrotu giełdowego mogą być tylko i wyłącznie akcje zwykłe na okaziciela. Dlatego, aby akcje, które posiadasz móc sprzedać na giełdzie, muszą być one najpierw zamienione na akcje zwykłe. Jeżeli chciałbyś teraz te akcje sprzedać, to raczej byłoby to możliwie tylko i wyłącznie w drodze umowy cywilno-prawnej, na podstawie której przenosisz własność akcji na inną osobę w zamian na pewne świadczenie pieniężne (cena jest do uzgodnienia między kupcem a sprzedawcą, odniesieniem może być cena rynkowa, jeśli inne akcje są notowane, jednak prawdopodobnie nie osiągnie się takiej ceny, będzie ona pewnie z ustalonym dyskontem w związku z ryzykiem braku płynności, sprzedaży na rynku nie publicznym itp. Oczywiście taka transakcja jest o wiele bardziej skomplikowana, gdyż wiążę się z koniecznością zmiany właściciela akcji imiennych, zmiana wpisu w księdze akcyjnej itp)

3. Możesz być pewny, że jeśli będzie to za pośrednictwem DM to pobiorą stosowną prowizję :) Nic nie ma za darmo.

4. Po części patrz pkt2, ale także, aby akcje mogły być zapisane na rachunku w DM muszą mieć postać zdematerializowaną, czyli formę zapisu elektronicznego, co odbywa się poprzez rejestrację akcji w KDPW. KDPW rejestruje akcje dopiero w momencie kiedy zostaną one dopuszczone do obrotu giełdowego, czy wtedy kiedy Spółka podejmie decyzję o wprowadzeniu tych akcji do obrotu, czyli jak napisałeś do 4 lat.

Nie jestem w 100% pewien, ale chyba księgowane jest to w krótko/długookresowy rozliczeniach międzyokresowych. Krótkoterminowe rozliczenia międzyokresowe (do roku czasu) są zaliczane do aktywów obrotowych. Jednak dobrze by było, gdyby wypowiedział się jeszcze ekspert w tej sprawie, na potwierdzenie tego co napisałem :)

jeszcze dodam jedno:

z.7

2500*0,04*3=300 - odsetki od pierwszej wpłaty na koniec I kwartału (naliczone kapitalizacją prostą za 3 kwartały
2500*0,04*2=200 - odsetki od drugiej wpłaty na koniec II kwartału
2500*0,04*1=100 - odsetki od trzeciej wpłaty na koniec III kwartału
2500 - z ostatniej wpłaty nie otrzymujemy odsetek, bo wpłacamy ją na koniec roku

Sumując wszystkie wpłaty i odsetki otrzymujemy 10600 zł

Pozostałych dwóch nie mogę ugryźć;/ A co do analizy technicznej, to ja poproszę o rzut okiem na Puławy:) Pozdrawiam

zadania, które rozwiązałem to:

z.2 (z wykorzystaniem tablic matematycznych, bo tak najłatwiej)
MWBR - mnożnik wartości obecnej renty
19000= 5358,15* MWOR(4;x%) (dzielimy 19000 na 5358,15) i szukamy w tablicy MWOR przy okresie 4 wartości, która wyjdzie, czyli MWOR (4 okresy;x%) = 3,5460) taka wartość jest przy 5%, więc stopa nominalna dla kwartału wynosi 5%, czyli efektywna roczna (1,05^4)-1 = 21,55%

z.5

[(1,2*0,85)+(x*0,6)]/22 = 0,1 , gdzie x to różnica między ceną kupna a ceną sprzedaży, czyli zysk przed opodatkowaniem przypadający na 1 akcję,

po obliczeniu wychodzi, że x=1,18, czyli cena sprzedaży wyniosła 22+1,18=23,18 zł

z.6

13500*1,15*1,13*1,11,*1,09*1,07=22711,37 zł

z.8

76235= wysokość raty * MWOR(24;4%) , 24 okresy płatności przy 4% stopie na kwartał, odczytujemy wartość mnożnika z tablicy i dzielimy kwotę kredytu przez ten mnożnik i otrzymujemy wysokość raty na kwartał, która wynosi 5000 zł

liczymy wartość pozostałej kwoty do spłacenia na koniec czwartego roku, czyli zostało do spłaty dwa lata, podobnym sposobem tylko:

pozostałe saldo = 5000 zl * MWOR(8;4%) - ,mnożnik dla 8 okresów pozostałych do spłaty, stopa4%, odczytujemy wartość mnożnika, i mnożymy - saldo pozostałe po 4 roku to 33663,5 zł

z.9
roe= wynik finansowy netto/kapitał własny
eps = wynisk finansowy netto/ilość akcji

0,1235=WF/39,5 mln zł, czyli WF=4,87825 mln zł
4,87825/12,5= 0,39 zł (eps)

Wynik na 100% pewien nie jestem, ale powinno być dobrze.

z którego testu są to zadania?

Emocje po losowaniu grup na Euro już opadają, Polska trafiła na grupę marzeń - lepiej trafić się nie dało, a mnie interesuje jak inwestorzy postrzegają szanse na wyjście z grupy naszej reprezentacji:)? Zapraszam do wzięcia udziału a w ankiecie, która trwa do końca maja 2012 r. oraz do dyskusji kto waszym zdaniem ma największe szanse na wyjście zarówno z naszej jak i innych grup.

Zaczynając ode mnie, sądzę, że Polska zajmie drugie miejsce, a grupę wygrają Rosjanie. Rosja w ciągu ostatnich lat zbudowała naprawdę solidną drużynę i to ona według mnie wygra grupę A. Zawiodą Czesi, bo Polska musi zająć drugie miejsce:)

Najciekawsza sytuacja w grupie B: Holandia, Dania, Niemcy i Portugalia - każdy mecz z tej grupy będzie prawdziwą ucztą dla fanów piłki nożnej. Szkoda, że zagrają na Ukrainie, a nie w Polsce.

Witam, mam pytanie odnośnie krótkiej sprzedaży, mianowicie gdzie mogę znaleźć archiwalne dane odnośnie obrotów krótkiej sprzedaży na poszczególnych papierach? Szukam na stronie GPW w archiwum notowań, ale nie ma możliwości wyboru KS. Czy wie ktoś, gdzie takie dane mogę znaleźć? Pozdrawiam

Problem polega na tym, że tak jak pisałem wcześniej to był produkt strukturyzowany nienotowany, a kupiony w Towarzystwie Ubezpieczeniowym w formie polisy i dlatego nie wiem czy jest taka możliwość.
@yayurek dzięki za link, spróbuje też tam zapytać.

Dwa lata temu na swoje nieszczęście zakupiłem produkt strukturyzowany w jednym z towarzystw ubezpieczeń (w formie polisy), którego wynik uzależniony był od WIG20. Niestety na tym produkcie sporo straciłem (20%) i zastanawiam się teraz, czy tę stratę mogę odpisać sobie od podatku, który będę płacić przy rozliczeniu PITu38? Ktoś był może w podobnej sytuacji? Jaka jest możliwość uwzględnienia tej straty przy rozliczeniu podatkowym?

Z góry dziękuję za odpowiedzi, a na pytania w stylu: po co był Ci ten produkt? - odpowiem, że człowiek był młody, głupi i podatny na opinie "doradcy finansowego"puke_l

Wczoraj kupiłem poradnik i nie ukrywam, że jestem bardzo zadowolony. Bardzo atrakcyjna cena, przeglądałem spis treści i wydaje się interesująca, zarówno dla początkujących jak i bardziej zaawansowanych inwestorów. Dobra robotawave

zgadzam się z tym, co napisał Scarry - przykład Mertona i Scholesa pokazuje, że nauka często nie idzie w parze z praktyką, gdyby tak było to najbogatsi byliby wszyscy naukowcy - a tak niewątpliwie nie jest. Rynki finansowe to przede wszystkim emocje, psychologia, a w tak zmiennych warunkach większość modeli matematycznych zawodzi. Jednak, MF jest jakimś sposobem na analizę giełdy i na dobór strategii, jednak tak naprawdę nie ma złotego środka. Analiza szeregów czasowych może dać Ci pewien pogląd na sytuację, jednak moim zdaniem, trzeba podchodzić do osiąganych wyników z wielką rezerwą.

Jeśli chodzi o operowanie pojęciami "ryzyko" i "zwrot" to nasuwa mi się przede wszystkim Analiza Portfelowa - to też jest jakiś sposób, jednak AP może pomóc w optymalizacji struktury portfela składającego się z wybranych akcji (minimalizacja ryzyka, maksymalizacja zysku itp), jednak jakoś te spółki trzeba wybrać. Tak, jak pisałem nie ma "złotego środka" w przypadku gieły, ale gdybym miał na coś wskazać to byłaby to mieszanka analizy fundamentalnej, analizy technicznej, szczypta matematyki finansowej połączonej z zdrowym rozsądkiem, dyscypliną i konsekwencją, garścią szczęścia i nutką intuicjihello1

Pod latarnią najciemniej -> www.gpw.pl/wskazniki_spolek_fu...

Jest kapitalizacja, wskaźniki - chyba o to chodziło.

Co do pobrania danych do excela widzę dwa sposoby:
1. prymitywny - kopiujesz całą tabelę i wklejasz do excela specjalnie jako tekst - powinno przekopiować do każdej z komórki osobno, u mnie działa
2. poprzez kwerendę danych z sieci WEB - przyjemny i łatwy sposób, później można sobie szybko aktualizować.

Szukając spółek z Newconnect, odpowiednie dane można znaleźć na http://www.newconnect.pl

Model biznesowy EUCO opiera się w głównej mierze na działalności agentów, którzy na własną rękę wyszukują spraw o odszkodowanie i za nie są wynagradzani. Wynagrodzenie jest prowizyjne i zależy od wysokości uzyskanego odszkodowania i od ilości wcześniej zgłoszonych spraw (im więcej zgłosisz tym większa stawka). Spółka, aby zachęcić nowych agentów do działania oferuje im atrakcyjne świadczenia, które mogą uzyskać, jeżeli będą aktywni tzn. będą podsyłać stale jakieś sprawy o odszkodowania. Byłem kiedyś na takim szkoleniu dla potencjalnych agentów, na którym mówili, że jeśli osiągnie się jakiś tam pułap spraw zgłaszanych w miesiącu to jest możliwość, że spółka będzie np. płacić ratę leasingową za samochód, który weźmie agent. Nie twierdzę, że gościu, którego widział @addison z tego korzystał, ale jest to możliwe. Chodzi mi o to, że można spotkać wiele samochodów z logiem Euco, ale mogą to być samochody agentów (agentem może zostać każdy - zarówno 20-letni chłopak, jak i 50-letnia kobieta), za których Euco płaci raty leasingowe (co ciekawe, chyba jeśli dany agent nie wyrobi określonej liczby spraw to ratę płaci sam).

Napisałem tyle, ile pamiętam z tego szkolenia, mogłem coś przeoczyć, ale mniej więcej tak to działa.

@kozelasz - ciekawa historia:)

Wynika z tego, że cała ta akcja z obniżką, to tylko nic nie znaczące obietnice na potrzeby promocji oferty publicznej, aby skłonić inwestorów do zakupu i trzymania akcji. Zdaję sobie sprawę, że mało osób kupując akcje Tauronu robiła to dla zniżki na rachunkach za prąd, ale jednak miłym akcentem ze strony spółki byłoby ułatwienie życia tym, którzy z akcjami wytrzymali przez rok, tym samym dotrzymanie obietnicy akcjonariuszom. Ale cóż, można byłoby się spodziewać, że nie będzie tak łatwo i kolorowo:D Tymczasem kurs w okolicach historycznych minimów.

Papier już ponad rok jest notowany na GPW. Swojego czasu Tauron obiecywał zniżki na prąd, dla inwestorów, którzy akcje zakupione w ofercie publicznej będą trzymać rok. Ciekaw jestem ile osób z tego skorzystało, bo wydaje mi się, że mało kto wytrzymał z akcjami przez ten czas. Czy na SW są osoby, który skorzystały z tych zniżek? Wiadomo coś więcej na ten temat?

Pozdrawiam

Z góry przepraszam Frogu za nic nie wnoszący komentarz, ale nie mogłem się powstrzymać, żeby tego nie umieścić:)

Pisałeś o zmianie avatara, na przyszłość wspaniała galeria w sam raz dla Ciebie:D

Najpiękniejsze zdjęcia żab

(post do wykasowania przez moderatora)

Chyba dobrze, ze teraz nie ma wklejanych rankingów na bieżąco. Patrząc na notowania, osób po zielonej stronie mocy może być jeszcze mniej niż poprzednio. Przyszło nam żyć w ciekawych czasach:)

lukitd napisał(a):
Witam!Inaczej wg mnie sprawa wygląda na rynku akcji. Znam dużo przykładów, również na moim przykładzie, gdzie kupując w nie najlepszym momencie akcje, nie ustawiałem stop lossa, przeczekałem drobną korektę, po czym kurs wzrósł i jeszcze zarobiłem. A znam też takie przykłady co ktoś po zakupie akcji ustawił stop lossa dajmy na to te 2% swojego kapitału niżej. W trakcie sesji kurs osiągał różne poziomy i doszedł też do tego poziomu i zadziałał stop loss, po czym w następnych dniach kurs zaczął rosnąć.


Ja z kolei znam dużo przypadków, że ktoś nie postawił SL i kurs poszybował w dół i później już nie wrócił do poprzednich poziomów (przykład ABM Solid w ostatnich miesiącach). Znam też takie przypadki, że ktoś postawił tego StopLossa, w trakcie sesji kurs osiągał różne poziomy i doszedł do tego poziomu o zadziałał stop loss, po czym w następnych dniach dalej spadał :) Moim zdaniem nie można tak tego argumentować, bo przypadków jest wiele i są one różne.

Poważnie, to ustawianie SL moim zdaniem jest ważne, może nie w graniach 2%, a troszkę więcej w zależności od poziomu ostatniego wsparcia. To czy go stawiasz czy nie zależy też faktycznie jak podchodzisz do spółki, czy kupujesz ją długoterminowo i wierzysz, ze w ciągu roku da porządnie zarobić. Jeśli jest rokująca i są fundamentalne przesłanki do wzrostów a cena spada to zawsze jest okazja do kupna taniej.

Podsumowując, powinno przed wejściem w daną spółkę dokładnie ustalić sobie scenariusz w zależności od zachowania kursu. To, czy ustalisz SL zależy wyłącznie od Ciebie. Czasami też warto nawet w przypadku najlepszych spółek, gdy cena spada odpuścić sobie, pozwolić, żeby zadziałał SL i wrócić kiedy coś się zmieni, a kasę zainwestować w coś innego. Dobrym przykładem jest bardzo popularne na forum Helio. Ciężko jest jednoznacznie powiedzieć czy warto czy nie warto. Ja osobiście skłaniam się bardziej do tego pierwszego wariantuthumbright

147,60

olshinho RFK 5 GCN 5

Cytat:
Rozumiem. Jeśli jednak gotówka nie pozostanie w kasie spółki tylko zostanie wydana na spłatę zobowiązań to czy jednak spłata długu nie pomniejszy stanu aktywów? Jak rozumiem 30mln zamiast zostać zapisane w bilansie jako aktywa wypłynie z kasy do banków. Czy wówczas wartość aktywów nie zmniejszy się o 30mln (przy założeniu, że stadion zostaje sprzedany za wartość wykazywaną w bilansie)?


Jest po części tak jak mówisz. Powiem tak, że spłata zobowiązań z gotówki powoduje, że zmniejsza się tzw. suma bilansowa, ponieważ po stronie aktywów ubywa 30 mln środków pieniężnych, a po stronie pasywów zmniejsza się stan zobowiązań również o 30 mln, czyli suma bilansowa zmniejsza się o 30 mln.

Jak to się ma do wartości księgowej?

Otóż, wartość księgowa się nie zmieni. Znalazłem taki wzór: WK na akcję = (aktywa-zobowiązania)/liczba akcji

W omawianym przypadku spłata zobowiązań powoduje zmniejszenie się aktywów owszem, ale również zmniejszenie się zobowiązań o tą samą wielkość, czyli wartość księgowa się nie zmieni.

Mam nadzieję, że nie popełniłem nigdzie błędu i wyjaśniłem te zagadnienie.

Dziękuje za szybką odpowiedź. Faktycznie wychodzi na to, że kapitał własny jest droższy od obcego i mało osób będzie skłonnych oddać kapitał w akcję za 7%. Jednak w modelach może zdarzyć się, że koszt kapitału własnego będzie niższy (np. za sprawą niskiej bety akcji liczonej regresją stóp zwrotu akcji i indeksu), zawsze kwestia wyboru założeń.

W takim razie wychodzi na to, że modele modelami, praktyka praktyką. Model da nam pewny punkty odniesienia, a każdy zrobi według uznania. Dzięki wielkie WD za odpowiedźhello1

Frogu, mógłbyś napisać po jakieś średniej cenie dokonałem wczoraj zamiany gotówki na Groclin? Z góry dzięki :)

WatchDog napisał(a):
[quote=Verion]Ale żeby znów nie wzniecać burzy powiem tyle: obligacje niezłych krajów i solidnych firm płacą do 10%, więc nie zakładałbym nigdy WACC poniżej 12%.


Mam pytanie. Zdaję sobie sprawę, iż WACC nie powinno być zbyt niskie. Ale co zrobić w sytuacji, gdy licząc bete jakieś akcji wychodzi nam 0,26, stopa wolna od ryzyka ok 6,2%, w wiekszości rekomendacjach premia za ryzyko wynosi 5% to po obliczeniu kosztu kapitału własnego wyjdzie nam bardzo niskie WACC rzędu ok 7% (załóżmy, że spółka nie finansuje się długiem) i co w tym przypadku? Należy ją użyć do wyceny DCF? Należy wtedy użyć innej premii? Jaką premia wziąć optymalnie dla polskiego rynku akcji?

olshinho GOT zamiana GCN

olshinho KCH 7 GOT 3

62,10

plynacyzrynkiem napisał(a):
jednym slowem, czy wolicie
a) analizowac polska gospodarke i polski rynek, a potem amerykanski, europejski chinski itd
oraz
b) analizowac spolki

czy tylko analizowac spolki


Chociaż jestem studentem kierunku finanse i rachunkowość, znam definicje ryzyk, o które pytasz, teoria w tym temacie nie jest mi obca to jednak w ankiecie kliknąłem, że nie, gdyż jest to skomplikowane. Tyle odpowiedzi na pytanie.

A co do komentarza to wolę tylko analizować spółki bez dogłębnej analizy szerokiego rynku, wpływu innych giełd na sytuacje w Polsce i odważę się stwierdzeniu, iż większość ludzi inwestujących/grając na GPW tak robi, gdyż tak po prostu jest dla nich łatwiej. Myśli się w ten sposób, że nie potrzeba znać, wykluczać ryzyka specyficznego do tego, żeby zainwestować w spółkę, która wydaję się perspektywiczna itp, itd.

Jako moja subiektywna uwagę, to być może więcej osób weźmie udział w ankiecie jeśli będzie ona sformułowana w taki sposób jak napisałeś w komentarzu. Czy wolicie badać rynek polski, inne gospodarki a potem konkretne spółki, czy od razy przechodzicie do analizy samych spółek - coś w ten deseń :)

@plynacyzrynkiem - zgadzam się z tym, że często się uczelnie państwowe a prywatne to dwa inne światy, aczkolwiek myślałem, że rozmowa tyczy się tylko tych państwowych uczelni i o tym pisałem.

Każdy i tak podejmuje decyzje pod wpływem różnych czynników takich jak lokalizacja, zajrzy do rankingu itp, itd.

To o co mi chodzi to to, że nie ważne czy będziemy studiować we Wrocławiu, Krakowie czy Warszawie, bo umówmy poziom jest mniej więcej wyrównany (tu ponownie wiadomo, sgh z przodu), ważne jest to co i tak zrobimy poza uczelnią. Bez sensu pchać się na koniec Polski, bo ta uczelnia jest teoretycznie lepsza według rankingów.

Wspominając rozmowy kwalifikacyjne, rekrutujący mając do wyboru kogoś po UE (czy innej państwowej uczelni ekonomicznej) z np 2-3 letnim doświadczeniem choćby w jakimś banku a studentem po sgh bez doświadczenia to strzelam, że większe szanse na pracę ma ten pierwszy.

Może i przesadzam, ale jako obecny student 3 roku wydaje mi się, że czasy kiedy mgr dawało informację pracodawcy, że ma on do czynienia z "specjalistą" w danej dziedzinie już minęły, a teraz znaczy to tyle, że się skończyło studia. W łatwy sposób można to zauważyć na zajęciach na 3 roku, gdzie spotykam osoby, które nie mają zielonego pojęcia np. o finansach i przez studia "lecą" o dziwo bez problemów, aby zdobyć papierek a nic po nich nie potrafią oprócz wyceny obligacji, znajomości pojęcia inflacja i świadomości zmiany wartości pieniądza w czasie. Ale to jest też rozmowa na inny temat - ciągłego obniżania się poziomu edukacji w Polsce.

Zgadzam się z Kamilem odnośnie tego, że trzeba jak najszybciej zdać sobie sprawę, że aby do czegoś dojść trzeba to zrobić samemu. Żadna uczelnia Tobie w tym nie pomoże - takie czasy;/

Młodzi ludzie wybierający się na studia są przekonani, że uczelnia zapewni im "zawód", który pozwoli znaleźć pracę. Niestety, szybko przekonujemy się o tym, że uczymy się o wielu niepotrzebnych rzeczach i niepotrzebnie skupiamy naszą uwagę na nich - de facto tracąc czas.

Ja studiuje na UE we Wrocławiu i jestem bardzo zadowolony. Dlaczego? Ponieważ jakby nie patrzeć jest to renomowana uczelnia ekonomiczna w Polsce (wiadomo SGH niewątpliwie przoduje), ale co mi się podoba - jest to uczelnia, która nie wymaga poświęcania czasu na rzeczy Ciebie nie interesujące (po 1 roku połapiesz się na które zajęcia warto chodzić, a które omijać i zaliczać je ucząc się do nich przed samym egzaminem - oczywiście wszystko zależy od studenta)

Do czego zmierzam, otóż uważam, że powinieneś wybrać taką uczelnie, która będzie pomagała Ci się rozwijać poza obowiązkowym programem ( na UE fantastycznie działają organizacje studenckie, dzięki którym możesz zdobywać praktyczne umiejętności). Wniosek jest taki, że im więcej "luzu" będziesz mieć na uczelni tym więcej będziesz mógł zrobić samemu (pójść do pracy na pół etatu, zdobywać doświadczenie). Dzisiaj magiczny skrót "mgr" nic nie daję oprócz +2 do lansu i najważniejsze jest to, co będziesz mógł sobie wpisać do CV kończąc 5 rok w rubryce "doświadczenie" bo rubryka "edukacja" jest coraz mniej zauważana (sory, ale sgh nie robi już takiego wrażenia), moim zdaniem w myśl zasady : "aby było wyższe, bo przecież wypada je mieć". Ze swojej strony mogę jeszcze pomóc, że jeśli masz konkretne pytania co do UE Wrocław to możesz napisać na prv, postaram się pomóc.

Nie zapominajmy też o tym, że studia to czas zabawa, nowych znajomości i przyjaźni. Ja jako osoba o wiele bardziej cenie sobie ten czas niż miałbym wkuwać, aby utrzymać się na SGH. Każdy ma inne podejście.

Cytat:
Tylko połowę straty z ostatnich 5 lat można odliczyć?


Tak,w jednym roku można odliczyć maksymalnie 50% strat z ostatnich 5 lat.

43,08

olshinho - KCH 5 TFO 5

Hej

Piszę pracę licencjacką na temat Wybranych metod wyceny akcji. Zostałam mi do opracowania część praktyczna, w której będę chciał przeprowadzić wycenę konkretnych już spółek i tutaj chciałbym zasięgnąć się rady stockwatchowego grona.

Jakie znacie spółki, które publikują prognozy swoich wyników, rozwoju? Chodzi mi o spółki, których publikacje mogą posłużyć jako podstawy szacowania przyszłych przepływów, które mogę wykorzystać w metodach dochodowych? Chodzi mi o to, żebym miał na czym się oprzeć definiując założenia.

Które spółki (domyślam się, że te z WIG20) regularnie wypłacają dywidendę na podobnym poziomie, które najdłużej płacą dywidendę?

Czy macie jakieś sugestie co do wyboru spółek?

Z góry dziękuje za pomoc, a jako podziękowanie za pomoc w napisaniu pracy (kiedyś pomogliście w wyborze literatury) mogę zobowiązać się do przedstawienia części wyników mojej pracy (jak dobrze pójdzie to czerwiec), które może okażą się przydatne:)

Cytat:
Stad to wrazenie ze sa wykozystywani :) zasada jest prosta ja mam pieniadze i przedstawiam "PROPOZYCJE" tyle i tyle kasy za tyle i tyle udzialow jest to jednak propozycja :) ktora zawsze podlega negocjacja a z tych mozliwosci niewielu kozysta wiekszosc na sama mysl ze dostali kase zapomina o negocjacjach stad tez wynika ich pozycja w biznesie Angel


Taurus80, trafiłeś chyba w sedno, dokładnie o tym samym myślałem oglądając niektóre odcinki, że ludzie zapomnieli o możliwości negocjacji i im lepszy pomysł tym warto więcej negocjować. Zgadzam się, że niektórzy mają dobre pomysły, ale nie mają podejścia biznesowego.

Swoją drogą bardzo podobał mi się gościu, który przyszedł z nakładką na palec do ekranów dotykowych, zaproponował 99% udziałów za 30 000 zł - pomysł prosty, chciał aby zwróciły mu się koszty patentu i profity w przyszłości za zyski. Sprzedał po prostu pomysł i nic więcej nie musi robić.

Poniżej link do kawałka jednego z odcinków, podczas których jury nie popisało się profesjonalizmem. Prezentacja można wzbudzać uśmiech na twarzy, ale ocenę pozostawiam każdemu z osobna:


Zgadzam się, że to zależy od konkretnego przypadku i naszego podejścia, jednak oglądając DD odnoszę wrażenie, że inwestorzy w programie wykorzystują uczestników. Tak tak, wiem, że to jest biznes i oni pakując kapitał żądają jak najwięcej z tego, ale jednak odnoszę wrażenie, że uczestnicy zbyt łatwo oddają swoje pomysły.

Podejście podejściem, przypadek przypadkiem, ale czy o nasze "bizensowe dziecko" nie powinniśmy bardziej walczyć?

Jeśli chodzi o Dragon's Den, i sposób finansowania przedsiębiorstwa wykorzystując Aniołów Biznesu. Jeśli chodzi o mnie to mam mieszane uczucia, co do tego typu finansowania, ponieważ owszem pozyskujemy potrzebny kapitał jednak nierzadko cena, jaką płacimy jest bardzo wysoka.

Przykład Dragon's Den pokazuje, że często ludzie aby pozyskać kapitał muszą pozbyć się praktycznie większości udziałów w firmie, nad którą pracowali często wiele lat. Wiadomo, że zależy od przypadku, ale jaką cenę możemy zapłacić korzystając z tego typu finansowania.

Waszym zdaniem lepiej oddać większość udziałów w zamian za kapitał czy spróbować działać w inny sposób, szukając alternatyw i samodzielnie próbować to dalej sukcesywnie rozwijać, aby później mieć być zależnym tylko od siebie samego.

Taka mnie naszła refleksja. Co tym sądzicie, jak to według was wygląda?

olshinho - GOT zamiana KCH

olshinho - GCN 7 GOT 3

Ja korzystam z rachunku maklerskiego w Alior Banku. Jeśli chodzi o uzasadnienie to przede wszystkim, że jest darmowe, ma zniżki dla członków SII. Jeśli chodzi o jakość i stabilność platformy to póki co nie mogę złego słowa powiedzieć, a korzystam już z niego ponad rok:-) Jako moje spostrzeżenie mogę powiedzieć, że wśród studentów w moim otoczeniu jest to bardzo popularny DM. Pozdrawiam

psztucz, Sam mam podobną sytuację. PIT 37 i 38 rozliczasz osobno. Są one niezależnie, więc musisz zapłacić podatek wynikający z dochodów z zysków kapitałowych (PIT38) a później czekać na zwrot z PIT37. US tego nie łączy. Jeżeli źle pisze, niech ktoś wyprowadzi mnie z błędu:)

Przyjdzie i czas na założenie własnej kroniki:) Przez ten rok przede wszystkim nauczyłem się cierpliwości i zrozumiałem jak ważna jest dyscyplina i konsekwencja. Chociaż od samego początku zacząłem inwestować z rozsądkiem to zdarzały się "wpadki", które szybko weryfikowały moją pewność co do perełek. Nauczyłem się i ciągle uczę, że na rynku można liczyć tylko na siebie i tylko siebie winić za popełnione błędy. Grunt, żeby coś z tego wynieść. Przed każdą inwestycją staram się ułożyć sobie plan co robić, jak reagować i się go trzymać. Za każdym razem, gdy robiłem coś bez przemyśleń, źle się to kończyło (dzięki bogu zawsze ustawiam SL i to mnie ratowało). Teraz wiem, że należy patrzeć długoterminowo i opłaca się czekać:) A największą naukę, jaką wynoszę z giełdy to fakt, że tak naprawdę wciąż mało wiem a moim zdaniem to jest dobry punkt wyjścia na przyszłość:)

Cytat:
Hej, jestem na ZIF'e studiuję IiEhappy7 , może również założysz swój wątek?


Tym bardziej witam kolegę z tego samego wydziału. Ja studiuje Finanse i Rachunkowość. Co do własnego wątku to wiele razy o tym myślałem i chociaż na giełdzie jestem już ponad rok to nie czuje się na siłach założyć własnej kroniki póki co, ale pewnie kiedyś się do tego zbiorę :-)

Witaj. Na początku chciałem życzyć sukcesów i wytrwałości w prowadzeniu kroniki.

Spin napisał(a):

Jestem studentem Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu...


Będę często obserwować twój wątek, chociażby z tego powodu, że jesteśmy z tej samej uczelni. Mogę wiedzieć na jakim kierunku/wydziale studiujesz?

Pozdrawiam

Można znaleźć wiele programów, które coś takiego oferują. Z darmowych mogę wymienić np. PowerTrader. Daje dużo podstawowych możliwości analizy i kontroli portfela. Program cały czas się polepsza z wersji na wersje. Może Tobie przypadnie do gustu.

Jedyny minus jaki zauważyłem, to brak możliwości prowadzenia dwóch osobnych portfeli;/ Jest na to rozwiązanie, ale dość prymitywne. Trzeba "zainstalować" program dwa razy w osobnych miejscach i odpalać osobno w zależności od portfela.

buldi napisał(a):
Jeśli można jeszcze dwa pytania ja dorzucę, bo czytałem trochę różnych broszurek gdzie to niby takie proste, ale to chyba ja jestem zbyt tempy.
Czym się różni OW20C1190 od np OW201290?
O to opcja
W20 to instrument
1 to ok
ale nie kumam tych ostatnich trzech cyfr 190 lub 290?
Z wpisu Veriona wynika że te cyfry to spread jaki narzuca wystawca, czy tak jest rzeczywiście?



Trzy ostatnie cyferki to cena wykonania w wersji skróconej (cena wykonania opcji= te magiczne trzy cyferki *10), czyli jak mamy OW@)C1190, to jest to opcja kupna wygasająca w marcu 2011 z ceną wykonania 1900. Na stronie gpw można znaleźć dokładne wyjaśnienie oznaczeń opcji. I tak

nazwa opcji - OXYZkrccc, gdzie

O- rodzaj instrumentu (Opcje)
XYZ - kod określający nazwę instrumentu bazowego (W20)
k - kod określający typ i miesiąc wygaśnięcia opcji

miesiąc kod opcji kupna kod opcji sprzedaży
marzec C O
czerwiec F R
wrzesień I U
grudzień L X

r - ostatnia cyfra roku wygaśnięcia
ccc- kurs wykonania (kurs wykonania opcji = kurs w nazwie skróconej pomnożony przez 10)


buldi, w tej drugie podanej przez Ciebie opcji brakuje jednej literki (kodu jaki to typ opcji i kiedy wygasa), jeśli byłoby tam C, to te dwie opcji różniłyby się ceną wykonania. Pierwsza by miała cenę wykonania 1900 a druga 2900.

robkob napisał(a):
v3nom... nie mogę nigdzie znaleźć, a nie daje mi to spokoju.. co to za spółka z tickerem GOT ?


v3om, ośmielę się odpowiedzieć za Ciebie na to pytanie, jeśli nie masz nic przeciwko.

robkob, chodzi o to, że można zamiast danej spółki zatrzymać część gotówki, czyli symbol GOT (patrz regulamin)

Alior się w tym roku popisał. W poniedziałek pytałem się, kiedy wysłali - napisali, że od nich wyszły w piątek. Tego samego dnia dostałem informacje SMS, że przesłane pity zawierają błędy powstałe w druku i niezwłocznie prześlą korekty. Troszkę wtopili moim zdaniem - dwa razy to wysyłać, wszystko poleconym. Ale cóż, za błędy trzeba płacić.

olshinho - GCN 6 TFO 4

Odnośnie dywidendy wypłacanej przez ETF-y zastanawia mnie jedna sprawa. Wiadomo, dywidenda może być niezłym "kąskiem" dla inwestorów, którzy chwilo mają wolne środki i nie wiedzą co z nią zrobić. Może to z pewnością pobudzić większy popyt na ETF-y. One starają się podążać za kursem WIG20, ale czy z racji większego popytu nie zanotujemy większych "odchyleń" od WIG20. Ogólnie, jak postrzegacie strategie "na dywidendy" w przypadku właśnie ETF-ów? Wiem, że Kamil wrzucałeś swojego czasu artykuł traktujący o strategii na dywidendy, ale mowa była o akcjach. Jak to może wyglądać w przypadku ETF-ów? Ot tak, czysto teoretyczne pytanie. Pozdrawiam

KGHM nie jest zainteresowany Eneą

Uważam, że istotna informacja, zwłaszcza patrząc z punktu widzenia inwestorów długoterminowych. Prezes zapewnił, że sukcesywnie zamierzają zwiększać swój udział do docelowych ok. 10%. Są zdecydowani właśnie na Tauron. Pytanie kiedy zaczną skupować, czy już tego nie robią, a przede wszystkim po jakiej cenie?

Cytat:
Tego jeszcze nie szukałem, ale może warto się spytać, bo w USA większe prawo do roszczeń mają posiadacze obligacji niż akcjonariusze - a jak jest w polskim prawie?


Pierwszeństwo w takich przypadkach wynika z roli w jakiej występują posiadacze obligacji i akcji. Posiadacz obligacji staje się wierzycielem spółki i w przypadku likwidacji przedsiębiorstwa to jemu przysługuję pierwszeństwo w spłacie wierzytelności. Akcjonariusz w świetle prawa nikomu "nie pożyczył" pieniędzy, dlatego też to, co ewentualnie dostanie to wszelkie środki uzyskane z procesu likwidacji po odjęciu wszelkich zobowiązań. Niestety często w praktyce zdarza się tak, że tych środków nie wystarcza już dla akcjonariuszy.

Podsumowując, pierwszeństwo to wynika z powstania zobowiązania i w myśl prawa mają one pierwszeństwo w spłacie niż akcjonariusze, nie ważne czy to w USA, czy w Polsce. Chyba, że innych krajach są jakieś inne regulacje, o których mi nie wiadomo.:-)

karoldvl, dzięki wielkie.

Co do angielskich tytułów to będe musiał spróbować je przestudiować (nigdy nie czytałem fachowej literatury po angielsku). Za resztę też jaknajbardziej dzięki:-) Co do strony praktycznej to powiedzmy chciałbym, żeby nie były to same wzory, ale żeby były jakieś przykłady, opisanie dlaczego tak szacujemy dane elementy wyceny, powiedzmy, że satysfakcjonowałoby mnie poziom "praktyczności" podobny do tego jak jest w Reilly i Brown. Nigdy nie wyceniałem spółek profesjonalnie, więc chciałbym jak dokładnie zagłębić w temacie, nie tylko na potrzeby pracy.

Witam

W tym roku piszę pracę licencjacką na temat wybranych metod wyceny akacji na różnych przykładach. Czy ktoś z użytkowników mógłby polecić mi dobrą literaturę na temat, z którą warto byłoby się zaznajomić. Chciałbym przede wszystkim skupić się na praktycznych aspektach wyceny, na co zwracać uwagę itp, itd. W pracy chciałbym skorzystać przede wszystkim z metod dochodowych i porównawczych, a jako ciekawostki, krótko o innych, alternatywnych metodach (mieszane...). Oczywiście książki czysto teoretyczne także chętnie przeczytam. Aktualnie wiele tytułów nie posiadam, a być może ktoś mógłby coś polecić godnego zainteresowania. Z góry dziękuje:)

Mój pierwszy rok inwestycji i można powiedzieć, że szczęście początkującego, bo ok. 15%-20% na plus (dokładnie ciężko mi wyliczyć, bo miałem wpłaty/wypłaty). Mogło być znacznie lepiej, bo po jednej bardzo udanej transakcji, zbyt pewnie się poczułem - i parę "pewniaków" okazało się niewypałem. Na szczęście, w porę się opamiętałem i udało się "dowieźć" dodatni wynik do końca roku. Mam nadzieje, że w przyszłym roku będę mądrzej czynił, dzięki czemu być uda się poprawić wynik, czego sobie i wszystkim życzę!wave

Cytat:
Mam tylko nadzieje, ze jest mniej metna niz przesluchania przed kongresem ;)


Z mojej strony mogę dodać, że książkę jako "lekturę" przyjemnie się czyta. Co jest ważne przy tego typu tematyce, nie nuży się, co może się zdarzyć przy wyżej wspomnianych przesłuchaniach:)

widzę, że doskonale znasz poczynania pana Greenspana, przesłanki jego działania. Twoja niechęć do tego pana jest poparta jakże trafnymi argumentami, które wszystko tłumaczą. Dziękuje za nie.

Nie oceniam dokonań Greenspana, piszę, że czytając książkę można spojrzeć na pewne sprawy z innego punktu widzenia i dojść do własnych przemyśleń. Tobie także, polecam ją przeczytać, chociażby, żeby utwierdzić się w swoim przekonaniu, ewentualnie poznać, co kierowało Greenspana do takich, a nie innych zachowań. Po za tym, sam przewodniczący FEDu ma zaproszeniem "g**no" do gadania, ponieważ każda decyzja jest głosowana, więc jak coś, to do ewentualnych porażek polityki monetarnej USA przyczynił się sztab ludzi z banku centralnego, którzy de facto nie mają jednych i tych samych przekonań.

Z treścią książek nie musisz się zgadzać, ale moim zdaniem z tą książką warto się zapoznać i wtedy ewentualnie wysunąć swoją, własną opinie. Nikomu nic nie narzucam, także jeśli wolisz komiksy, nikt Tobie nie zabrania. Jak najbardziej miła i przyjemna forma relaksu na święta:-)

Polecam książkę "Era Zawirowań" pana Greenspana. Opisuję on m. in gospodarkę USA, jej rozwój od lat 70, jak poszczególni prezydenci zapatrywali się na politykę monetarną w USA. Alan Greenspan porusza wiele aspektów związanych z postępującą globalizacją i jej wpływu na gospodarki świata. Między innymi uważa on, że owszem Chiny stają się coraz większą potęgą gospodarczą na świecie i gonią Stany Zjednoczone, aczkolwiek to, czy ją przegonią nie zależy wyłącznie od inflacji, PKB itp, ale od kierunku w jakim będą zmierzać decyzje władz Chin odnośnie gospodarki. Komunistyczne Chiny zdały sobie sprawę z potęgi jaką jest gospodarka wolnorynkowa i jakie korzyści niesie za sobą, ale istnieję zagrożenie, że w pewnym momencie władze mogą uznać, że dalsze brnięcie w to, może zagrozić pozycji rządu i jej wpływu na to, co się dzieję w kraju. W każdym razie chodzi o to, że można prognozować kiedy Chiny "mogłyby" przegonić USA, ale musi zostać spełniony szereg warunków polityczno-gospodarczych.

Polecam przeczytać książkę, wiele ciekawych spraw zostało tam poruszonych. Jeżeli ktoś jej z Wrocławia to na PW mogę podpowiedzieć, gdzie tę książkę można kupić naprawdę tanio.

anty, przyznam, że robi się coraz ciekawiej:) Może warto byłoby rozparzyć jeszcze pomysł z prowadzeniem równoległego portfela, do którego wprowadzałbyś dwie spółki z teoretycznie najsłabszą siłą relatywną w trendzie spadkowym wobec indeksu. Skoro zakładasz, że w ciągu roku swoją strategią pobijesz rynek, to teoretycznie strategia odwrotna powinna być o wiele, wiele gorsza. Chodziło by nawet tylko o dodawanie krótkiej informacji o wyniku takiego portfela i jakie ma spółki- bez komentarzy, żeby wymagało to od Ciebie minimalnej pracy, bo i tak wkładasz naprawdę dużo wysiłku w to, co robisz.

W dalszym ciągu uważam, że spółka ma jeszcze perspektywy wzrostu, chociażby z perspektywy wskaźników, a ostra zima może w tym pomóc, o ile nie zdarzy się jakaś poważna awaria, która narazi spółkę na dodatkowe koszty. Póki co, uważnie będę obserwować jak Tauron będzie sobie radził, już jako spółka z WIGu20.

jakiś czas temu sam założyłem podobny wątek, w którym chciałem opisywać rezultaty strategi Pair Trading, która także opiera się na sile relatywnej. Niestety zabrakło mi wytrwałości i cierpliwości, aby na bieżąco to raportować. I chociaż dalej prowadzę tego typu zapiski z tej strategii, jest ona wielce niedoskonała od strony doboru spółek do portfela i sygnałów kupna/sprzedaży, sam jestem amatorem w prowadzeniu tego typu "badań", więc nie wyszło mi to za dobrze. Z wielką ciekawością czekam na szczegóły co do strategii kupna, sprzedaży. Jakich narzędzi AT użyjesz itp.

Taki pomysł wpadł mi do głowy. Od dzisiaj rusza "Gra parkietu", w której handluje się spółkami z WIG20 (oprócz Biotonu), mógłbyś użyć tej gry, jako narzędzia do zapisywania historii transakcji. Gra uwzględnia prowizję, dzięki czemu wyniki strategii mogą być jeszcze bardziej zbliżone do rzeczywistości. W szybki sposób możesz dokonywać transakcji bez bawienia się w arkusze. Wiadomo arkusz będzie potrzebny, ale to też może się przydać:)

Trzymam kciuki i będę na bieżąco obserwować efekty strategii! Pozdrawiam

lechsie, mógłbyś się wypowiedzieć jak oceniasz perspektywy dla spółki w roku 2011?

Przeczytałem cały wątek i widać, że masz dużą wiedzę na temat tej spółki. Ostatnio na wątku cisza, a można wyciągnąć tezę, że w spółce dużo się zmienia. Zmniejszają swoje zadłużenie, plany inwestycyjne mające na celu zwiększenie produkcji folii stretch, którą sprzedają coraz więcej. W wywiadzie w CNBC, prezes zapowiedział zmniejszenie produkcji w Niemczech i przeniesienie jej do Polski. Niską rentowność władzę tłumaczę bardzo wysokimi cenami materiałów zwłaszcza na rynku niemieckim. Pytanie, czy w obliczu poczynionych działań, gdzie spółka buduje sobie solidne podstawy dla zwiększenia rentowności i marży zysku w przypadku odwrócenia się trendu cen materiałów, widzisz perspektywy wzrostu kursu? Jak oceniasz aktualnie wpływ konkurencji przy stabilizującym się kursie euro w przedziale 3,9 - 4 zł?

Moim zdaniem ciekawym rozwiązaniem, byłyby punkty dla pierwszej 20-stki. Mniej więcej, coś na wzór punktów przydzielanych w F1. Można też wprowadzić większą ilość punktów dla podium. Taka formuła chyba mi by odpowiadała, aczkolwiek aktualny sposób punktacji nie jest zły i nic się nie stanie, jeżeli nie zostanie zmieniony. Korzystając z okazji chciałbym też podziękować i pogratulować Frogowi za konkurs i przede wszystkim za pracę jaką wkłada, abyśmy mogli się "pobawić" w typowaniesalute Pozdrawiam!

W monitorze spółki Investcon nie ma opisu ich działalności, pusty obszar. A ze strony monitora spółki nie można przejść do wątku na forum, tak samo przy wyszukiwaniu. (wygląda tak, jakby nie był założony, a jest). Wynika to, że wątek spółki nazwany jest "Inwestcon", a nie 'Investcon'

Żaden błąd, czysto techniczna uwaga.

olshinho - LCC

Frog napisał(a):

Tak się złożyło, że cały posiadany obecnie pakiet 11bit mam "za darmo". Kwota którą wydałem na pierwotnym, zwróciła mi się po sprzedaży 40% akcji (wzrosło ponad 100% w pierwszych dniach). Akcje sprzedać musiałem, gdyż kupowałem za pożyczone.
Obecnie posiadane akcje w całości są więc moim zyskiem - nawet jak sprzedam po 1 zł to zarobię. To daje psychiczny komfort Dancing


Frogu, wiem, że wierzysz w tę spółkę i interesuję Cię długi termin, aczkolwiek nie mogę zgodzić się z powyższym zdaniem. Komfort komfortem, ale chodzi głównie o to, żeby chronić dotychczasowe zyski. Błędnym myśleniem jest, że na tej transakcji już nie stracę. Jeżeli zarobiłem na czymś powiedzmy 200% to "granicą wyjścia" nie powinna być cena zakupu, tylko odpowiednie, choć w części zabezpieczenie zysków, nawet jeśli akcje dawno się zwróciły. Podejrzewam, że pewnie miałeś co innego na myśli, ale tak mi się rzuciło to w oczy, więc napisałem. Wielki szacunek za blog! Pozdrawiam

dokładnie jest tak, jak napisał anty_teresa. Tak naprawdę, konkretny wynik siły relatywnej mało nas interesuje, gdyż nic on nam nie mówi. Jedyne na co patrzymy to trend w jakim się znajduje siła relatywna. Można też zauważyć, iż może ona się zachowywać inaczej niż kurs danego waloru. Przykład, gdy kurs waloru będzie spadać mniej niż rynek to w efekcie siła relatywna będzie rosła.

Wieczorem wrzucę wyniki za wczoraj i dzisiaj. Czasami będą zdarzać się małe przerwy w wpisach za co z góry przepraszam,

anty_teresa napisał(a):
Średnia kolegi ma dać sygnały zakupu i sprzedaży. Oczywiście jest to jakieś rozwiązanie, ale jak już napisałem wskaźnik jest jakościowy, a nie ilościowy i wobec tego nie rozwiązuje, a nawet nie daje możliwości wyboru spółek. Wybieranie z palca wprowadza dużą uznaniowość do systemu, a przez to da nie miarodajny wynik.


Zdaje sobie sprawę z niedoskonałości sygnałów kupna i sprzedaży, które mogą znacząco wpływać na wynik . Masz może jakieś sugestie jakby można było to ulepszyć, żeby zminimalizować wspomnianą uznaniowość?

Pierwszy dzień listopadowych notowań przyniósł małe zmiany w portfelach.

Trzeci dzień z rzędu sygnał do sprzedaży dały Puławy i według strategii wyleciała z hukiem. Sprzedaż nastąpiła po 4 dniach i sprzedaliśmy ze stratą 3%. Na jej miejsce wybrałem Synthos, który z kolei wygenerował nam 3 sygnał kupna.

Wynik Portfela Wzrostowego: +2,43%
Azoty Tarnów: 9,63%
PEKAO: 3,58%
Agora: 2,54%
CCINT: -0,59% (drugi sygnał sprzedaży)
Puławy: -3% (sprzedaż)

Benchmark (WIG): +1,56%

Wynik Portfela Spadkowego: -4,29%
Reinhold: -16,23%
Plaza Cnt: -1,6%
HBP: -2,94%
Mostostal Plc: 7,1% (sprzedaż po 3 sygnale kupna)
Arcus: -7,05%
Optimus: -5,41%

Do portfela wybrałem spółkę Instal, jutra wpadnie do portfela. Żadna inna spółka nie generowała żadnych sygnałów

W komentarzu mogę powiedzieć, iż ogólnie portfele zachowują się nie najgorzej jak na sam początek. O wiele bardziej, jak na razie sprawdza się portfel spadkowy, co widać po wynikach. Martwią mnie tylko momenty kupna i sprzedaży. Sygnały mogą być generowane zbyt często, co może powodować takie sytuację jak z Puławami, gdzie spółka była 4 dni i sprzedana została stratą, aczkolwiek zdaje sobie sprawę, że tego nie uniknę. Na pewno trzeba popracować na sygnałami kupna/sprzedaży, aby były bardziej wiarygodne. Może zwiększyć ilość dni, z których liczona jest średnia ruchoma? Macie jakieś pomysły jakby to ulepszyć?

Pozdrawiam

Witam

Postanowiłem stworzyć ten wątek z kilku powodów.

1) Na mojej uczelni powstało niedawno koło naukowe z dziedziny inżynierii finansowej i metod ilościowych i jako, że wraz z założycielami mocno zaangażowałem się w rozwój koła postanowiłem stworzyć tam dział zajmujący się konstrukcją portfeli inwestycyjnych według różnych strategii i ich obserwacją. Co tydzień przygotowuję sprawozdanie z tego, jak zachowuję się portfel - pomyślałem, że nic nie stoi na przeszkodzie podzielić się tym na forum. Wręcz przeciwnie, liczę na aktywną dyskusję, która może ulepszyć daną strategię.

2) czysta ciekawość. Nie zakładam z góry, że dana strategia jest dobra, czy zła. Celem konstrukcji takich portfeli, jest zbadanie, czy dane kryteria przekładają się w jakiś sposób na osiągane stopy zwroty, ewentualnie jak je ulepszyć lub totalnie odrzucić.

Pierwszą ze sprawdzanych strategii jest prosta metoda jaką jest Pair trading.

Co to jest?

Strategia nazywana odpowiednikiem teorii portfelowej w analizie technicznej, polega na badaniu trendu siły relatywnej. Siłę relatywną danego waloru najłatwiej uzyskamy przez podzielenie ceny danego papieru przez cenę odpowiedniego indeksu, który wybierzemy. Założenie jest proste. Jeżeli wykres siły relatywnej znajduję się w trendzie wzrostowym, oznacza to, że dany walor zachowuję się lepiej niż indeks, niezależnie, czy wzrasta czy spada i przeciwnie, jeżeli siła relatywna znajduję się w trendzie spadkowym, mówi to nam, że akcje danej spółki zachowują się gorzej.

Założenia konstrukcji portfela.

Najpierw obliczyłem siły relatywne dla poszczególnych indeksów branżowych w porównaniu do szerokiego WIG-u, żeby wybrać te branże, które aktualnie, teoretycznie zachowują się "lepiej" niż rynek. Następnie wybrałem spółki, które z kolei zachowują się lepiej w stosunku do wybranych branż, dzięki czemu z założenia dobrałem najlepsze spółki z najlepszych na ten moment branż. Analogicznie wybrałem najgorsze spółki, żeby móc porównać osiągane wyniki nie tylko z benchmarkiem.

Potrzebne jest także narzędzie, które będzie nam pomagać w efektywnym zarządzaniu portfelem poprzez sygnały kupna i sprzedaży. Z racji krótkoterminowego charakteru portfela wybrałem 9-dniową średnią ruchomą. Sygnał kupna - przebicie siły relatywnej z jej średnią od dołu, sygnał sprzedaży - przebicie od góry. Określiłem jeszcze tzw. czas wyczekania, żeby w jakimś stopniu wyeliminować fałszywe sygnały, który wynosi 3 dni. Co do technicznych założeń to pomijam koszty transakcyjne, przyjmuję równe wagi spółek, max do 6 spółek. Siły relatywne przeglądane są codziennie, a przegląd branż raz w miesiącu.

ZACZYNAMY

Obserwację rozpocząłem 18 października

Na pierwszy ogień wybrałem 3 najlepsze branże jakimi są WIG_Banki, WIG_Media, WIG_Chemia. W naszym portfelu, już po kilku transakcjach znalazły się: PEKAO, Azoty Tarnów, Puławy, Agora i CCINT.

Analogicznie do portfela spadkowego wpadły spółki z branż: informatycznej, deweloperzy i budownictwa, a są to: Reinhold, Plaza Centre, Mostostal PLC, HBPolska, Optimus i Arcus. A poniżej rezultaty jakie otrzymaliśmy do tej pory:

Portfel wzrosty - +2,39% (PEO 2,64%, Azoty 9,63%, Puławy -1,7%, Agora 1,41%, CCINT -0,05%)

Benchmark (WIG) - 0,81%

Portfel spadki - -2,74% (Reinhold -11,26%, Plaza Cnt -2%, Mostostal PLC 7,1%,HBP -2,94%, Optimus -7,34%, Arcus -8,24%)

Na razie minęło mało czasu, żeby cokolwiek mówić, póki co struktura portfeli zachowuje się tak, jak przewidywałem wzrosty>benchmark>spadki.

Z góry chciałbym zaznaczyć, iż dobór spółek jest nieco subiektywny, gdyż przy zakupie jest ich sporo, które dają sygnały kupna. Staram się wybierać je najdokładniej jak można.

Ze swojej strony zobowiązuje się do regularnego uzupełniania wątku (w miarę możliwości codziennie) i zachęcam do wyrażania opinii na temat strategii, jakiś pomysłów lub zadawania pytań. Przepraszam, jeśli coś jest niejasne, nieczytelne - starałem się jak najlepiej wszystko wyjaśnić stąd rozmiary tego wpisu:)

Pozdrawiam

Informacje
Stopień: Rozgadany
Dołączył: 11 stycznia 2010
Ostatnia wizyta: 5 lutego 2021 14:45:02
Liczba wpisów: 134
[0,04% wszystkich postów / 0,03 postów dziennie]
Punkty respektu: 0

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 1,098 sek.

PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +157,71% +31 541,09 zł 51 541,09 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło