pixelg
Portfel średnioterminowy mrk - Indywidualne kroniki giełdowe - Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

1 2 3 4 5 6 7 8

Portfel średnioterminowy mrk

mrk
17
Dołączył: 2008-08-30
Wpisów: 1 935
Wysłane: 30 stycznia 2013 17:54:12
Sprzedałem dziś całość Action, a wczoraj całość Boryszewa. Cena sprzedaży odpowiednio 30,xx oraz 0,57. Dokładne podsumowanie i motywy tych transakcji zrobię jutro przy okazji podsumowania portfela na koniec stycznia.

mrk
17
Dołączył: 2008-08-30
Wpisów: 1 935
Wysłane: 1 lutego 2013 11:32:02
Podsumowanie stycznia:

kliknij, aby powiększyć


Jak już wcześniej wspomniałem pod koniec stycznia wypadły Boryszew i Action. Doszedłem do wniosku, że Boryszew nie ma na razie perspektyw na znaczną poprawę zysku i wyniki z rekordowego roku 2011 są na razie nieosiągalne tak samo jak i kurs w okolicach złotówki. Mówię o BRS w obecnym kształcie bo spółka może znowu ruszyć na łowy i szukać celów do przejęcia to może stać się paliwem do wiekszych wzrostów tak jak przejęcia w automotive w 2010.
Co do Actionu to potwierdził on że jest najlepszym notowanym dystrybutorem IT. Sprzedałem go z dwóch powodów. Pierwszy jest prozaiczny - skusił mnie duży wzrost w krótkim czasie. Drugi - wzrosła premia w wycenie ACT względem pozostałych dystrybutorów (ABC i ABE). Żeby ich zyski wyceniane były tak samo pierwsza musiałaby wzrosnąć ponad 40%, a druga 25%. Dlatego rozważam przesiadkę na ABC Datę, ale najpierw musiałbym się jej trochę przyjrzeć.
Obecnie dosyć duży udział gotówki. Zamierzam za nią dobrać Astartę (na razie mam maly pakiet) oraz kupić 2 nowe spółki.
Wynik portfela akcyjnego od momentu założenia, czyli te 1 i 2/3 miesiąca wyniósł prawie 8%. Jest to więcej niż w tym czasie WIG czy mWIG40 i WIGPLUS, ale mniej niż sWIG80 czyli bez rewelacji. sWIG jest w gazie.
Jak już mówiłem małą część tego portfela mam na forexie. Obecnie mam małą pozycję na bawełnie. Wynik z forex dodałby obecnie jakieś 2% do całego wyniku portfela, ale nie będę tego uwzględniał do czasu aż nie zamknę tam pozycji. Powód jest dosyć prosty - zmienność jest tam dosyć duża.

mrk
17
Dołączył: 2008-08-30
Wpisów: 1 935
Wysłane: 1 lutego 2013 19:11:11
Dobrałem Astartę praktycznie do zakładanego poziomu. Średnia podskoczyła i wynosi 61,27 zł. WIG Ukraina przełamał dziś linię trendu spadkowego, który trwał właściwie od początku utworzenia tego indeksu. Być może wróci sentyment do tych spółek.
Udało mi się też kupić pierwszy pakiecik Leny za 2,90 zł. Prawdopodobnie będzie okazja żeby uśrednić ją w dół, z czym też liczyłem się w momencie zakupu.



pawlooos
0
Dołączył: 2010-09-21
Wpisów: 71
Wysłane: 1 lutego 2013 20:18:13
Miło słyszeć, że ktoś tu zainteresował się Leną. Mój pakiet jest brany nieco wyżej i zastanawiam się co dalej z tym papierem. Ja tu widzę istotne wsparcie na 2.9, ale z takim impetem spadków może zostać przełamane. Jeśli chodzi o ABC, to mam wrażenie, że kurs nadal dyskontuje wtopę w Rumuni. Jeśli będą jakieś pozytywne wieści w sprawie tamtej spółki to może to adekwatnie wpłynąć na kurs.
Pozdrawiam.

mrk
17
Dołączył: 2008-08-30
Wpisów: 1 935
Wysłane: 7 lutego 2013 14:35:15
@pawlooos
zastanawiałeś się nad wynikami Leny w kontekście opbublikowanych dziś albo wczoraj wyników Luga? Lug zaliczył słaby IV kwartał, a szczególnie skarżył się na słabiutki grudzień i głównie chodziło tutaj o rynek polski.
U Leny udział eksportu w pierwszych trzech kwartałach 2012 wynosił 55%, a rynek krajowy 45%. Myślę, że należy założyć że również Lena nie zaliczyła udanego kwartału na rynku polskim. Pytanie czy udało się to zrekompensować sprzedażą zagraniczną. Co ciekawe przychody krajowe spadają już od jakiegoś czasu, bo po trzech kwartałach roku 2012 były niższe o 4,82% niż w 2011, ale zostało to z nawiązka zrekompensowane przyrostem eksportu o 26,5% (22,5% po oczyszczeniu o zmiany kursowe). Pokazuje to, że spółka coraz lepiej radzi sobie za granicą, natomiast u nas rynek trochę się kurczy. Myślę, że jakby spółka zaliczyła podobny IV kwartał jak w 2011, czyli 3 mln netto i ponad 30 baniek przychodów to byłby to dobry wynik w kontekście kryzysowego 2012 roku i dobry prognostyk na 2013. Czwarty kwartał jest w branży najlepszy.
Obecnie C/Z Luga za 2012 rok wynosi około 8. Jeśli Lena zaliczy podobny czwarty kwartał 2012 jak w roku 2011 to też będzie mieć wskaźnik C/Z na poziomie 8. Z uwagi na fakt, że Lena osiąga lepszą rentowność i ma większą płynność akcji nie byłoby w tym nic dziwnego, jakby była notowana z premią do Luga. Jeśli się nie mylę to na wyniki musimy poczekać jeszcze miesiąc do raportu rocznego.
Niewykluczone, że ta poranna mini panika to pokłosie wyników zaprezentowanych przez Lug. Na razie mam 1/3 tego co chciałbym mieć docelowo i kolejnymi zakupami poczekam jeszcze na rozwój sytuacji.

pawlooos
0
Dołączył: 2010-09-21
Wpisów: 71
Wysłane: 7 lutego 2013 18:24:45
Pozbyłem się jednak papiera przedwczoraj. Gram małymi pakietami więc w zasadzie nie ma tu o czym rozmawiać. Jak przed chwilą dowiedziałem się o wynikach Luga, to od razu zacząłem to łączyć ze znacznym spadkiem kursu Leny. Mnie również ciekawi jak poradzi sobie Lena w IV kwartale. Powrotu oczywiście nie wykluczam.
Pozdrawiam.

mrk
17
Dołączył: 2008-08-30
Wpisów: 1 935
Wysłane: 8 lutego 2013 20:18:34
Kupiłem dziś na dogrywce mały pakiet PBG po 6,15

Co do Leny to nie przenosiłbym na jej wyniki rezultatów Luga. Trochę nie pasuje mi to tłumaczenie zarządu Luga, że utrzymywali gotowość do obsługi zamówień i przez to wysokie koszty i nie ma zysku. Przecież w IV kwartale 2011 roku też utrzymywali taką gotowość, a koszty sprzedaży i ogólnego zarządu były w 4kw 2012 wyższe o 28% w stosunku do 4kw 2011.
Edytowany: 8 lutego 2013 20:20

mrk
17
Dołączył: 2008-08-30
Wpisów: 1 935
Wysłane: 12 lutego 2013 09:21:21
No cóż troszkę dałem się ubrać w PBG i na wczorajszym zrywie dobrałem kolejny pakiecik. Średnia podskoczyła do 6,24 zł.
Muszę się zastanowić nad jakimś SL tutaj. Udział PBG jest trochę mniejszy niż pozostałych spółek, ale i tak zaczynam czuć się z tym niekomfortowo.

Pink Floyd
0
Dołączył: 2011-01-23
Wpisów: 177
Wysłane: 12 lutego 2013 10:48:18
Tak sobie wpadlem na ten watek przypadkiem i pomyslalem, ze moze wlacze sie nieco do dyskusji :-)

Portfel jest bardzo mlodziutki, wiec na razie ciezko wyciagac jakiekolwiek wnioski. Ale zadam kilka pytan:
1/ jaka jest strategia wychodzenia z pozycji
2/ jaka jest strategia dobierania wielkosci pozycji (i jej ewentualnego pozniej skalowania)
3/ jakie jest zamierzenie strategii -- pobic np. WIG20/MWIG40, o jaka stope roczna walczymy.

Jak pokazuje wiele badan, pobijanie rynku w dlugim terminie nie jest proste i aby to robic trzeba wypracowac cos co mozna nazwac przewaga rynkowa (edge). Obecnie mamy hosse, wiec de facto taki czy inny dobor spolek do portfela w okresie od 2009 roku przynioslby wiekszy lub mniejszy zysk. Trudniej byloby wygenerowac wrecz srate. O wartosci strategii mozna by wypowiedziec sie po kilku cyklach hossa-bessa, a tu okazuje sie, ze utrzymac sie na tym siodle nie jest tak latwo.

mrk
17
Dołączył: 2008-08-30
Wpisów: 1 935
Wysłane: 12 lutego 2013 21:53:31
Pink Floyd napisał(a):
Tak sobie wpadlem na ten watek przypadkiem i pomyslalem, ze moze wlacze sie nieco do dyskusji :-)

WitamAngel

Przechodząc do sedna:
1. Zanim powiem o zamykaniu pozycji to może słowo na temat otwierania, bo jest to ze sobą powiązane. Do tego portfela wybrałem podejście mieszane tzn. uwzględniam zarówno analizę techniczną jak i fundamentalną. Jeżeli chodzi o część fundamentalną to staram się wybierać zdrowe i niezbyt drogie spółki. Nie ma tu ścisłej reguły w stylu np. ROE>15% czy C/WK<1,5. Jest tu miejsce na własny osąd, a decyzję tak naprawdę opieram na przejrzeniu sprawozdania i popularnych wskaźnikach (opartych na zysku netto czy operacyjnym). Podejście może wydawać się nieco prymitywne, ale doszedłem do wniosku że najlepsze narzędzia to właśnie analiza wskaźnikowa oraz analiza SWOT, czyli słabe i mocne strony oraz szanse i zagrożenia na przyszłość. Wszystkie te DCFy posiadają tak dużą liczbę założeń i subiektywnych osądów, że można je dopasować do każdej wyceny i moim zdaniem należy je traktować jako ciekawostkę.
Co do analizy technicznej to staram się żeby wybrane spółki były albo w długoterminowym trendzie wzrostowym albo w ostateczności w jakimś trendzie bocznym, która może wskazywać okres przejściowy po spadkach i wyjście górą. Wszystkie spółki, które mam w portfelu spełniają warunek długoterminowego trendu wzrostowego z wyjątkiem Astarty i PBG, ale na nich właśnie dostrzegłem możliwość wyjścia górą z konsoli.
Zamknięcie pozycji jest analogiczne. Mogą mnie do tego skłonić zarówno czynniki fundamentalne, czyli np słaby raport, jak i techniczne czyli koniec trendu wzrostowego, przejście w średnioterminową korektę. Oczywiście to warunki ogólne bo nie wzbraniam się przed zamknięciem pozycji jeśli uznam, że inna spółka ma większy potencjał wzrostu lub gdy jakaś spółka odpali tak mocno, że nie wykorzystanie tego do realizacji zysków byłoby błędem (tak jak na Action powyżej 30 zł). Podsumowując reguły nie są bardzo sztywne i pozostawiają dużo miejsca na własny osąd, ale taki styl bardziej mi odpowiada. Dodam jeszcze, że analiza techniczna ma większe znaczenie przy podejmowaniu decyzji.
W tej chwili np. na cenzurowanym jest Skotan, bo: 1. Karku robi jakąś emisję prywatną bez PP, czego nie lubię, 2. Kurs trochę słabnie i prawdopodobnie sprzedam, jeśli zamknie się poniżej 4,5 zł.

2. Tutaj zasada jest prosta. Nie ma podziału na bardziej i mniej ryzykowne inwestycje. Podzieliłem portfel na 8 równych części plus jedna trochę mniejsza, czyli 9 spółek. Liczba spółek przy obecnej wielkości portfela jest raczej stała. Obecne udziały mogą się nieco różnic ze względu na wzrost/spadek danego waloru. Staram się nie kupować wszystkiego naraz tylko powiedzmy w 3 transakcjach na różnych poziomach.

3. Satysfakcjonowałby mnie zwrot na poziomie 15-20%, ale tak naprawdę to będzie zależeć to od wyników szerokiego rynku, bo jeśli WIG wzrośnie o 50% to trudno uznać 20% za zadowalający wynik. Analogicznie jak WIG spadnie 10% to wtedy wynik na portfelu np. +10% byłby super. Generalnie wynik portfela porównuję sobie do sWIG, mWIG, WIG_PLUS i WIG. Teraz pomyślałem sobie, że przy okazji jakiegoś większego podsumowania (półroczne, roczne) policzę wszystkie spółki jakie przewinęły się przez portfel i sprawdzę w jakim były indeksie, ale oczywiście celuję w pobicie tych wszystkich czterech wymienionych indeksów.

Dokładnie jak piszesz, portfel ma raptem 2 miesiące dlatego ciężko powiedzieć coś na temat słuszności przyjętej strategii. Wynik nie jest zły, ale ogólnie misie też sporo urosły. Najwcześniej będzie można wyciągać jakieś wnioski za powiedzmy rok. Obecnie rynek rośnie i staram się z tego korzystać.
Edytowany: 12 lutego 2013 22:02


mrk
17
Dołączył: 2008-08-30
Wpisów: 1 935
Wysłane: 14 lutego 2013 09:39:33
Tak jak wspominałem o możliwości sprzedaży, Skotan poleciał wczoraj po 4,41 zł. Nie czekałem na zamknięcie poniżej 4,5 bo nie widziałem szans żeby wyciągnęli kurs powyżej tego poziomu. Wynik to +1,15% czyli na prowizję starczy i niestety właściwie tylko na prowizję.
Co do pozostałych spółek to czaję się na Lenę, bo wciąż mam tylko 1/3 docelowego pakietu. Skotan zwolnił też miejsce dla jednej nowej spółki, w tej chwili przyglądam się Graalowi i IMC.
Edytowany: 14 lutego 2013 09:41

Pink Floyd
0
Dołączył: 2011-01-23
Wpisów: 177
Wysłane: 15 lutego 2013 09:42:32
Zadam jeszcze jedno pytanie :-) A jak strategia wyglada (wygladala) w przypadkach takich jak np. spadki pod koniec 2008 roku? Wtedy czynniki fundamentalne nie odgrywaly najmniejszej roli. Dla przykladu pamietam bodaj KGHM zaliczyl kurs ponizej 20 PLN za akcje, Lotos ponizej 8 PLN. Z malymi spolkami bywalo jeszcze gorzej.

Czy Twoja strategia, ktora praktycznie w 100% jest intuicyjna, ma jakies poparcie w realnych dlugoterminowych (wieloletnich) pozytywnych wynikach?

Z moich kilkuletnich doswiadczen to ludzie, ktorzy cos zarobili na akcjach, sa z grupy gdzie przy splocie szczescia weszli w rynek, byly wzrosty, a pozniej grzecznie wyszli z rynku przed bessa z roznych powodow (najczesciej potrzebowali kasy). I nie wracali na rynek.

Nie znam natomiast nikogo, kto przeszedl np. 2-3 razy cykl hossa-bessa i wyciagnal za okres np. 15 lat CAGR > 10%. Chetnie natomiast poznalbym taka osobe :-)

Zmierzam do tego, ze w moim przekonaniu jesli nie chcemy sie oddac tylko czystemu przypadkowi na gieldzie, to trzeba sie dopracowac realnej przewagi. A to jest ogromny wysilek -- intelektualny, psychiczny, rowniez finansowy bardzo czesto (jesli owej przewagi chcemy sie dorobic realnymi inwestycjami). To wymaga czasu. Wielu z tych co poleglo w ostatniej bessie juz sie nie podnioslo (byc moze pomylili umiejetnosci z hossa). Oczywiscie przychodzi swieza krew, ktora popelnia te same bledy do momentu kolejnej bessy. I tak sie to w miare kreci od zarania rynkow :-)

Dla mnie pewna proteza (co nie znaczy, ze latwo ja zrobic, zeby zafunkcjonowala w realu) sa systemy mechaniczne (algorytmiczne). Byc moze niektorzy wyzej i tak nie podskocza (czyli do efektywnego tradingu intuicyjnego).

W moim przypadku od kilku lat dzialam w 100% mechanicznie (z wylaczeniem kupna obligacji, gdzie kupuje co jest dostepne w ramach mojego apetytu na ryzyko). Udalo sie odetchnac emocjonalnie, nie przezywac np. wieczorem jak sie zamknie NYSE. W chwili obecnej mysle sobie, ze byc moze kiedys moglbym inwestowac "na czuja", ale dluga dluga droga przede mna, jesli dobrne do takiego momentu. A w miedzyczasie poslugujac sie "algorytmicznymi protezami" udaje sie utrzymac ponad woda z sensownym CAGR.
Edytowany: 15 lutego 2013 09:43

mrk
17
Dołączył: 2008-08-30
Wpisów: 1 935
Wysłane: 16 lutego 2013 19:04:37
Nie da się stwierdzić na pewno jak wyglądałyby wyniki strategii w 2008 czy 2009, bo ten portfel ma dopiero 2 miesiące, a backtesty są niemożliwe z tego powodu, że zasad otwierania/zamykania pozycji nie da się skwantyfikować.

Jednak jedną z najważniejszych zasad tego portfela jest to żeby nie kopać się z koniem, czyli trend is your friend. Kryteria fundamentalne są po to żeby do portfela nie trafiały purchawki. Podstawowe znaczenie ma analiza techniczna. Zgodnie z tym w 2008 roku jeśli miałbym podążać za regułami konstrukcji portfela nie miałbym żadnej spółki, bo wszystkie leciały na łeb na szyję i były w trendach spadkowych. Tutaj dochodzi kwestia samodyscypliny (którą pewnie łatwiej jest egzekwować przy całkowicie mechanicznym systemie) i tego czy bym nie próbował czegoś ugrać próbując pokazać, że jestem mądrzejszy od rynku. Niemniej jeżeli chodzi o zasady budowy portfela to mówiłyby one w 2008 nie walcz z rynkiem. Nie zgodzę się też, że ta strategia jest w 100% intuicyjna, bo jednak są pewne reguły, choć dosyć ogólne to fakt.

Kwestia samodyscypliny i trzymania się obranej strategii jest bardzo istotna, co widać po zakupie PBG, które nie ma ani stabilnej pozycji fundamentalnej ani długoterminowego czy średnioterminowego trendu wzrostowego. Być może zostanę za to przez rynek skarcony, ale pogodziłem się już taką możliwością, mam określony poziom wyjścia i po prostu zaczekam co się wydarzy. Nagiąłem reguły, trzeba z tego wyciągnąć wnioski na przyszłość. Mam w portfelu 9 spółek, co znaczy że każda ma około 11% udział. Przyjąłem zasadę, żeby nie ryzykować w jednej transakcji więcej niż 1,5% wartości portfela, czyli na jednej spółce strata może być maksymalnie około 14%. Tej zasady w przypadku PBG nie zamierzam łamać.

Rozumiem Twoje podejście do mechanicznych systemów transakcyjnych (MST). Jeśli dobrze się czujesz z ich stosowaniem i osiągasz na przestrzeni lat satysfakcjonujące wyniki to tylko pogratulować, bo można powiedzieć, że odnalazłeś swojego św. Graala. Moim zdaniem MST to nie jest jednak jedyna droga do sukcesu. Nie wiem czy miałeś do czynienia z książką o tytule mistrzowie rynków finansowych (oryginał chyba new market wizards). Książka była bardzo ciekawa i pouczająca w kwestii ogólnych zasad inwestowania czy spekulacji, które są warunkiem niezbędnym aby osiągnąć sukces. Są to wywiady z top graczami z USA dotyczące ich podejścia do rynku i strategii gry. Jednym z wielu wniosków jakie płyną z lektury jest właśnie to, że trzeba mieć określoną strategię. Może to być strategia daytradingu, może to być MST, może to być strategia podążania za długoterminowy trendem wzrostowym, wybierania spółek na podstawie fundamentów, czy jaka tam jeszcze przyjdzie do głowy. Ważne aby wybrana strategia była zgodna z naszą osobowością. Jeżeli tak nie będzie to nawet mimo dobrej strategii możemy nie osiągnąć sukcesu. Oznaczałoby to, że dając np. 100 osobom dobrze działający system transakcyjny nie osiągnęłyby one jednakowych rezultatów. Część by zarobiła, ale część mogłaby stracić, gdyż źle czuliby się korzystając z takiego a nie innego systemu. Generalnie zgadzam się z wnioskami zawartymi w tej książce. W wywiady były prowadzone z całym spektrum graczy, którzy stosowali różne strategie od MST do podejścia całkowicie intuicyjnego. Łączyło ich to że wszyscy osiągnęli znaczny sukces niezależnie od wybranej metody. Mi oczywiście bardzo daleko do tych graczy, ale m. in. na podstawie tych historii twierdzę, że da się coś ugrać stosując również podejście mniej lub bardziej intuicyjne.
Edytowany: 16 lutego 2013 19:05

Pink Floyd
0
Dołączył: 2011-01-23
Wpisów: 177
Wysłane: 18 lutego 2013 09:24:46
Wlasnie problem mozliwosci skwantyfikowania metody intuicyjnej sklonil mnie do zainteresowania sie algorytmicznym tradingiem. Nie jest to jednak wcale takie proste z wielu powodow. Trudnoscia jest na przyklad to, aby wypracowac cos prostego i dzialajacego w realu (latwo jest bowiem stworzyc algorytm, ktory pieknie generuje zyski na danych historycznych).

Oczywiscie, ze bardzo istotne jest aby kazda metoda inwestycyjna odpowiadala mentalnie traderowi. Bez wzgledu, czy gra on intuicyjnie, czy algorytmicznie.

Co do odnalezienia sw. Graala to powiem tak: ze sw. Graalem jest jak z Yeti :) Gdyby taki sw. Graal istnial (np. w postaci algorytmu), to przeciez instytucje jak chocby banki inwestycyjne, wyssalyby rynek.

Tak na prawde moim glownym przeslaniem jest mysl, ze kazda metoda tradingowa jest dobra, jesli generuje zyski :-) Ale kazdej metody trzeba sie niejako dorobic. I tutaj jest przewaga podejscia algorytmicznego, bo latwiej tego dokonac przerabiajac dane historyczne (nie wnikam tutaj w szereg pulapek jakie to za soba tez niesie). Innymi slowy, aby nie zyc zludzeniami, uwazam, ze trading intuicyjny jest zarezerwowany dla doswiadczonych ludzi. To jak z tenisista -- gra on intuicyjnie (nie opisze wszystkich parametrow uderzenia pilki wzorami), ale zanim mogl efektywnie wykonac serw, to musial duzo trenowac (i zepsuc wiele pilek). Sek w tym, czy w tradingu chcemy dorobic sie owej przewagi rynkowej w realu (jesli dotrwamy) :-)

A na koniec dlaczego nie lubie analizy fundamentalnej -- taka luzna mysl :-) Otoz przychodza momenty przy koncu hossy, kiedy i najwieksze z najwiekszych purchawek (fundamentalnych) rosna jak szalone... Najbardziej bawi mnie jednak, gdy czasami slysze: spolka spadla, ale ma mocne fundamenty (w domysle, ze sie odbije). Mnie to nie odpowiada, bo nie ma dla mnie znaczenia dlaczego stracilem pieniadze :-)
Edytowany: 18 lutego 2013 09:45

Scarry
108
Dołączył: 2011-02-28
Wpisów: 4 769
Wysłane: 18 lutego 2013 13:02:27
Cytat:
Najbardziej bawi mnie jednak, gdy czasami slysze: spolka spadla, ale ma mocne fundamenty (w domysle, ze sie odbije). Mnie to nie odpowiada, bo nie ma dla mnie znaczenia dlaczego stracilem pieniadze :-)


co w tym zabawnego? Normalne. To kwestia psychiki inwestora, że jeśli spółka jest fundamentalnie zdrowa to wystarczy poczekać do następnej hossy. Rozumiem że nie jesteś w stanie sobie poradzić z tym że przez pewien czas mając akcje fundamentalnie dobrej spółki masz zaksięgowaną stratę. To jest normalne i wielu drobnych inwestorów nie wytrzymuje presji. Też nie wytrzymujesz psychicznie albo nie lubisz takiej - ok, ale co w tym zabawnego?

Zawsze przywołuję przykład W.B, który kupując akcje Goldman Sachs, w połowie spadków, stracił w 2-3 miesiące blisko -40%, ale potem wyszedł na swoje ponad +30% i jeszcze zgarnia dywidendy. Bo umie wytrzymać presję.
* "Diversification is protection against ignorance, it makes little sense for those who know what they’re doing." W. Buffet.
* "The market can remain irrational longer than you can remain solvent"
aktualny portfel szacunkowo: 75% CRJ, 20% PDG, 5% THD
Edytowany: 18 lutego 2013 13:08

Pink Floyd
0
Dołączył: 2011-01-23
Wpisów: 177
Wysłane: 18 lutego 2013 13:39:26
Przyklad W. Buffeta jest troche na wyrost. Po pierwsze wiele sie pisze o tym jak on inwestuje, ale nikt poki co tego nie powtorzyl co on w realu. Po drugie, on kupil pakiet akcji uprzywilejowanych, ktore byly poza zasiegiem drobnego inwestora. Po trzecie on kupuje tak wielkie pakiety, ze ma realny wplyw na zarzadzanie dana firma. Wtedy analiza fundamentalna moze miec sens.

Jesli wiec jestes dobry jak W. Buffet to pogratulowac pozostaje (bez ironii). Dla mnie osobiscie to nie kwestia tego, ze mam 40% obsuwy na rachunku -- to moze sie zdarzyc i przy innych sytuacjach niz podany przez Ciebie przyklad. Sek w tym, ze jesli bym stracil 40% i chcial wierzyc, ze sie odbije cos, nic nie robiac i nie majac na to wplywu, to owszem -- nie mam ochoty czekania.

Kiedys slyszalem wypowiedz czlowieka, ktory kupil akcje Petrolinvestu po kilkaset zlotych za sztuke (dzis tanszych kilkaset raz mniej). Bylem zdumiony wiara w to, ze bedzie pieknie, gdyz juz sie do czegos dokopali :-) Jak to ujal pieknie jeden z komentatorw -- coz z tego jesli ma sie juz taka strate. Musieli by dokopac sie chyba do diamentow a i to byloby za malo. Chyba, ze ktos sie lepiej czuje, ze stracil pieniadze, ale bedzie pieknie :-)

Powiem szczerze: nie znam nikogo (chetnie jednak poznam), kto na naszej GPW (i nie tylko) handlujac akcjami zrobil za 15 lat CAGR > 10%. I nie mowie o Panu Buffecie, ale o takich realnych gostkach jak my :-)

Scarry
108
Dołączył: 2011-02-28
Wpisów: 4 769
Wysłane: 18 lutego 2013 14:36:34
@Pink Floyd

no ok, ale rozmawiamy serio o spółkach fundamentalnych czy o Petrolinvescie ?Think Nie mam zielonego pojęcia co on ma do tematu spadku/wzrostu wartości spółki fundamentalnej.

OIL nigdy nie miał zysku netto, i nigdy nawet nie był przymierzany do zadnego zestawienia fundamentalnego. Jeśli ktoś kupił jego akcje dla długoterminowych marzeń, ma prawo, ale przyznasz że to zupełnie co innego niż kupowanie akcji normalnych firm.

Fundamentalne inwestowanie długoterminowe nie polega na "kup cokolwiek i czekaj parę lat".

Rok temu tylko na podstawie analizy fundamentalnej, trendów, innowacyjności itd kupiłem sobie 5 spółek, z tego 4 dały mi już bardzo ładnie zarobić. Zero spekulacji, horyzont najwcześniej do 2015-2018.
* "Diversification is protection against ignorance, it makes little sense for those who know what they’re doing." W. Buffet.
* "The market can remain irrational longer than you can remain solvent"
aktualny portfel szacunkowo: 75% CRJ, 20% PDG, 5% THD
Edytowany: 18 lutego 2013 14:37

Pink Floyd
0
Dołączył: 2011-01-23
Wpisów: 177
Wysłane: 18 lutego 2013 15:41:30
@Scarry
Zauwazmy, ze jest hossa (przynajmniej w sensie technicznym), mniej wiecej od 2009 roku. Przy nawet losowym doborze spolek do portfela w okresie od 2009 roku bardziej pradopodobne jest, ze rachunek jest na plusie.

Czy trzymalbys w portfelu KGHM do konca w roku 2008, czekajac az sie odbije? Tu byl happy end, ale chcialbym widziec wiare inwestora fundamentalnego, gdy gieldy skakaly to plus to minus 10% kazdego dnia... A to przeciez spolka "dobra fundamentalnie", nie OIL. Takich przykladow mozna mnozyc na peczki.

Takie zalozenia, bede trzymal do wtedy i wtedy sa fajne. Dzisiaj. Na podstawie czego jednak sa wyliczone? Dzisiejszych nastrojow rynkowych?
Edytowany: 18 lutego 2013 15:50

Pink Floyd
0
Dołączył: 2011-01-23
Wpisów: 177
Wysłane: 18 lutego 2013 15:53:31
@mrk
Sorry, ze nieco Ci zasmiecilem watek i gadamy juz moze nieco nie na jego temat :-)

Scarry
108
Dołączył: 2011-02-28
Wpisów: 4 769
Wysłane: 18 lutego 2013 15:59:40
Pink Floyd napisał(a):
@Scarry
Zauwazmy, ze jest hossa (przynajmniej w sensie technicznym), mniej wiecej od 2009 roku. Przy nawet losowym doborze spolek do portfela w okresie od 2009 roku bardziej pradopodobne jest, ze rachunek jest na plusie.

Czy trzymalbys w portfelu KGHM do konca w roku 2008, czekajac az sie odbije? Tu byl happy end, ale chcialbym widziec wiare inwestora fundamentalnego, gdy gieldy skakaly to plus to minus 10% kazdego dnia... A to przeciez spolka "dobra fundamentalnie", nie OIL. Takich przykladow mozna mnozyc na peczki.

Takie zalozenia, bede trzymal do wtedy i wtedy sa fajne. Dzisiaj. Na podstawie czego jednak sa wyliczone? Dzisiejszych nastrojow rynkowych?


niestety - akurat okres kryzysu 2008 w sporej mierze ominął mnie na giełdzie, choć gram i inwestuję już od groma lat, ale akurat wtedy moja własna działalność przeżywała na tyle duże kłopoty że kasy na giełdzie prawie nie miałem. Raczej dla zostania w kontakcie z giełdą byłem. Więc nie umiem Ci powiedzieć. Myśle że tak, trzymałbym. Ale to wszystko gdybanie.

Nastroje rynkowe nie powinny specjalnie interesować długoterminowego inwestora fundamentalnego, zasadniczo przy dłuższej perspektywie czasu, firma która cały czas zarabia gotówkę netto, obroty rosną, marże rosną, nie ma bolca żeby nie była ciekawym aktywem długoterminowym.
* "Diversification is protection against ignorance, it makes little sense for those who know what they’re doing." W. Buffet.
* "The market can remain irrational longer than you can remain solvent"
aktualny portfel szacunkowo: 75% CRJ, 20% PDG, 5% THD
Edytowany: 18 lutego 2013 16:00

Użytkownicy przeglądający ten wątek Gość
1 2 3 4 5 6 7 8

Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w wątkach.
Nie możesz usuwać swoich wpisów.
Nie możesz edytować swoich wpisów.
Nie możesz tworzyć ankiet.
Nie możesz głosować w ankietach.

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,483 sek.

AD.bx ad3a
PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +154,55% +30 909,35 zł 50 909,35 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d