pixelg
Leniwy portfel - Indywidualne kroniki giełdowe - Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
StockWatch.pl
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

1 2 3 4 5 6 7 8

Leniwy portfel

leniuch
Dołączył: 2012-03-03
Wpisów: 881
Wysłane: 11 sierpnia 2015 19:07:22
AKTUALIZACJA STRATEGII

Zapewne jestem jedynym czytającym ten wątek, ale tym bardziej muszę go czytać :) I przeczytałem go właśnie od początku i za głowę się złapałem, kiedy czytałem opis strategii, który jest zupełnie nieaktualny i wprowadza w błąd (zwłaszcza informacja, że liczba wejść miesięcznie to kilka, skoro już mam w portfelu 25 spółek, a wiele sygnałów pominąłem). A więc w tej chwili strategia wygląda tak:

CEL: pobicie WIG w dłuższym okresie czasu, przy znacznie niższych obsunięciach, zwłaszcza w sytuacjach kryzysowych (jak 2008). Ta druga część zdania jest ważniejsza. Nie chcę zaliczać po 60% DD, jak fundusze inwestycyjne.

Pod uwagę brane są wszystkie spółki na GPW, które nie są groszowe i mają odpowiedni obrót w ostatnim miesiącu.

Używam słupków tygodniowych. W portfelu maksymalnie 25 spółek, każdą kupuję za 4% wartości portfela.

Zakup: wybicie z kanału cenowego (maksimum z kilkudziesięciu tygodni). W przypadku, kiedy mam sygnał dla więcej niż jednej spółki, wybieram spośród tych, które mają najwyższe RSI. Zastrzegam sobie tutaj prawo do pewnej arbitralności.

Sprzedaż: używam Parabolic SAR (z mocno niestandardowymi parametrami) jako sygnału sprzedaży. Nie mam innych targetów/stop lossów. Najbardziej optymistyczne backtesty (od 2008) wskazują średnią stratę na transakcjach stratnych (których jest 51,5%): -8,10%. Maksymalna strata (być może do uniknięcia - ewidentna manipulacja kursem) to 50% na transakcji, potem kilka 30-40% strat (przy 760 transakcjach).

W tym momencie cały portfel wypełniony jest akcjami, o składzie i wynikach piszę na bieżąco. Natomiast ciągle „dłubię” przy strategii, szukam jej słabych stron itd. Jeśli ktoś ma jakieś sugestie, to jestem otwarty.

ucofb
Dołączył: 2010-11-12
Wpisów: 1 131
Wysłane: 11 sierpnia 2015 21:39:24
Chcę tylko napisać, że czytam ten wątek :)
"Głos opinii publicznej nie jest substytutem myślenia". W.E. Buffett

leniuch
Dołączył: 2012-03-03
Wpisów: 881
Wysłane: 11 sierpnia 2015 23:09:51
Super. Rozumiem, że śledzenie mechanicznego systemu jest równie fascynujące jak śledzenie pracy obrabiarki, ale cóż. Próby gry bez systemu, na czuja, kończyły się u mnie bardzo źle, a w analizie fundamentalnej nie jestem mocny.


Keczler
Dołączył: 2013-01-17
Wpisów: 99
Wysłane: 12 sierpnia 2015 12:10:45
Myślę, że jakbyś wszedł na forum miłośników obrabiarek to byś szybko zmienił zdanie ;) Tak samo jest tu, kroniki warto czytać wg mnie, ponieważ można z nich ciekawe elementy wyciągnąć i zaimplementować do swojej techniki inwestowania.

PS. Również śledzę tę kronikę :)

leniuch
Dołączył: 2012-03-03
Wpisów: 881
Wysłane: 12 sierpnia 2015 12:38:40
OK :)

Ponieważ gram na tygodniowych świeczkach i w ciągu tygodnia kiepsko udaję, że nie sprawdzam notowań (nie częściej niż co godzinę, no może czasem...:) ) będę czasem tu wrzucał różne rozważania związane ze strategią, backtesty itd.

Zacznę może od wejścia. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że wybicie z kanału cenowego to mówiąc delikatnie pomysł mało oryginalny. Testowałem różne zakresy wartości (od maksimum z 10 tygodni po maksimum z dwóch lat). Gdzieś pomiędzy 30-55 tygodni znajdujemy optymalne wartości (zależy to także od wyjścia i innych parametrów). Generalnie nie ma w tym przedziale zasadniczych różnic, nie jest tak, że np. maksima z 50 tygodni są zasadniczo lepsze od tych z 35.

Próbowałem następnie jakoś filtrować wejścia. Trzeba pamiętać, że przy takiej konstrukcji portfela można to robić na 2 sposoby: po pierwsze możemy odrzucać niektóre sygnały na jakiejś podstawie, po drugie możemy sygnały rankingować na podstawie jakiegoś wskaźnika i następnie, w sytuacji, gdy mamy więcej sygnałów niż miejsca w portfelu, kupować te o najwyższym rankingu. To drugie jest wręcz obowiązkiem, lepiej mieć jakąś zasadę niż brać spółki alfabetycznie (lub wg najniższej ceny akcji – tak chyba robi domyślnie AmiBroker). Tutaj o dziwo sprawdziło się krótkookresowe RSI użyte nieco kontrariańsko – kupuję spółki najbardziej wykupione, a nie najbardziej wyprzedane. Daje to wyraźną poprawę strategii w backtestach, w porównaniu z kupowaniem losowym (testowałem).

Dwie uwagi dla użytkowników AmiBrokera: PositionScore, używane do rankingowania sygnałów w przypadku ujemnej wartości weźmie jej moduł! Czyli -10 > 2. I druga kwestia: trzeba pamiętać, że PositionScore też może się odwoływać do danych z przyszłości, a co więcej, sprawdzanie tego za pomocą odpowiedniej funkcji AmiBrokera wyświetla informację, że takie odwołanie nie ma miejsca!

Został temat filtra odrzucającego niektóre transakcje. Siedziałem trochę nad tym i muszę powiedzieć, że nie znalazłem niczego, co pozytywnie wpływałoby na wynik. Niby coś tam dawało filtrowanie po RSI (podobnie jak przy rankingowaniu sygnałów), ale ograniczało bardzo liczbę transakcji i ekspozycję (może dałoby się nadrobić przeznaczając więcej na 1 spółkę). Nadzieję budziły filtry oparte o wolumen, ale niestety nie udało się znaleźć żadnego, który by działał.

Być może z wolumenem trzeba by wejść na poziom dzienny (albo w ogóle popatrzeć, co się działo "wewnątrz tygodnia", nie tylko jeśli chodzi o wolumen). Jeśli ktoś ma jakieś pomysły, to chętnie wysłucham. Na razie pogodziłem się z faktem, że zakup w momencie wybicia z kanału daje przewagę nad przypadkowym zakupem, ale już ocenić, które wybicie da pozytywny wynik jest w momencie zakupu bardzo trudno. Może dłuższa obecność na rynku da mi jakiś materiał do przemyśleń.

ucofb
Dołączył: 2010-11-12
Wpisów: 1 131
Wysłane: 12 sierpnia 2015 12:43:39
@leniuch

Akurat ten wątek jest dla mnie zdecydowanie ciekawszy, niż 99& pozostałych. Nie mam jednak potrzeby komentowania, a to co jest dla większości nudne, żmudne i męczące najczęściej daje najlepsze rezultaty.

Osobiście uważam, że przeciętnemu użytkownikowi jest bardzo ciężko zautomatyzować proces grania na giełdzie. Ja także kupuje na podstawie sygnału kupna w interwale tygodniowym na wskaźniku MACD przy czym MACD musi być powyżej 0 co oznacza, że spółka jest technicznie stosunkowo mocna. Takie sygnały na spółkach w tygodniu wypluwa mi skaner i sobie te spółki zapisuje. Dodatkowo jeżeli takiemu sygnałowi towarzyszy wybicie maksimum, lub wejście na "wyższe piętro" to tym lepiej.

W weekend analizuje sobie zapisane w tygodniu spółki, pod względem pozostałej techniki w różnych interwałach oraz spoglądam na fundamenty aczkolwiek w bardzo ograniczonym stopniu. Zleceniu kupna zawsze towarzyszy zlecenie SL lub OTO. Po zakupie w tygodniu oczywiście spoglądam na notowania, ale przeważnie tylko po sesji. W weekendy w zależności od zachowania kursów poszczególnych spółek przesuwam stopy czy inne zlecenia np. OTO.
"Głos opinii publicznej nie jest substytutem myślenia". W.E. Buffett
Edytowany: 12 sierpnia 2015 12:55

Yaroman
Dołączył: 2012-12-14
Wpisów: 875
Wysłane: 12 sierpnia 2015 12:46:23
ucofb napisał(a):
Chcę tylko napisać, że czytam ten wątek :)

Ja też próbuję przeglądać, ale stojąc z boku, przy tej liczbie spółek, ciężko "ogarniać" na bieżąco twoje transakcje.
Ja 2 lata temu swoją kronikę też rozpoczynałem z podobną ilością walorów. Z czasem zmniejszyłem dywersyfikację, co wyszło mi na dobre. Ale każdy ma swoją drogę.
Tak czy inaczej życzę wytrwałości i powodzenia w inwestycjach! wave
fluctuat nec mergitur

leniuch
Dołączył: 2012-03-03
Wpisów: 881
Wysłane: 12 sierpnia 2015 15:47:15
ucofb napisał(a):

Osobiście uważam, że przeciętnemu użytkownikowi jest bardzo ciężko zautomatyzować proces grania na giełdzie.


Mam taką nadzieję :) Trochę nad tym siedziałem i myślę, że jakąś minimalną przewagę osiągnąłem.

Yaroman napisał(a):

Ja 2 lata temu swoją kronikę też rozpoczynałem z podobną ilością walorów. Z czasem zmniejszyłem dywersyfikację, co wyszło mi na dobre.


Wielkość pozycji / dywersyfikacja - temat rzeka. Szczerze mówiąc dałeś mi sporo do myślenia – zrobiłem na szybko backtesty na mniejszej liczbie spółek i im ich mniej, tym wynik znacząco lepszy (jeszcze będę sprawdzał, czy gdzieś znowu nie ma błędu, bo czasem wychodzą wyniki "too good to be true”). Jakoś tak od początku się „stunelowałem” na bardzo wielu spółkach w portfelu, już nie pamiętam nawet na ilu... 25 to i tak jest mniej niż planowałem.

Temat rzeka i trzeba by do niego wrócić, pewnie w oddzielnym wpisie, zresztą już snułem tu mętne rozważania na ten temat.

Dla mnie są tu takie kwestie, w kolejności wg. znaczenia:

1) Wiarygodność backtestu – o tym pewnie jeszcze będę pisał, ale wydaje mi się, że backtest robiony na większej liczbie spółek w portfelu jest bardziej wiarygodny – temat do rozwinięcia, ale go zasygnalizuję. Otóż wykonując optymalizację z portfelem na 250 spółek (przy 1/250 kapitału na spółkę nawet w 2006 nie było takiej sytuacji, że portfel był „przepełniony” akcjami) otrzymujemy pewne parametry. Problem w tym, że te same parametry nie są optymalne przy portfelu 25 czy 10 spółek. Nie wiem do końca, z czym się to wiąże, może właśnie z tym wybieraniem po RSI kiedy trzeba zdecydować co kupić? O ile mi wiadomo, to zaleca się optymalizację z inwestycją stałej kwoty, a nie stałego procenta. Tylko, że nie bardzo wiem, jak sobie poradzić z ich rezultatami... zyski procentowo spadają z przyrostem kapitału, jak to porównywać, trzeba by mieć zupełnie inne miary... Do tego dochodzi kwestia rosnącego w przypadku mniejszej liczby spółek w portfelu znaczenia tego, w jaki sposób się wybiera spółkę do zakupu, spośród tych, które kupić można – czyli dostajemy kolejny element do optymalizacji. Do oddzielnej dyskusji.

2) Ryzyko: Ryzyko (liczone np. jako średnia strata z backtestu x wielkość pozycji w %) jest większe kiedy wielkość pozycji jest większa. Dlatego jedzenie małą łyżeczką wydało mi się lepszym pomysłem.

3) Poślizgi – boję się, że zakupy za większe środki będą wiązały się z większym poślizgiem – kolejny temat, który dopiero zgłębiam, jestem dość zielony jeśli chodzi o praktykę giełdową, w każdym razie wykonałem prawie 30 transakcji zakupu i zawsze kupowałem po cenie otwarcia, bez poślizgu, choć kwoty nie były chyba małe jak na nasz rynek. Pytanie – czy moje zlecenia nie wpływały na rynek już w momencie ich zgłoszenia... W każdym razie większa pozycja -> większe prawdopodobieństwo wystąpienia poślizgu.

4) Dywersyfikacja – tutaj może 25 spółek jest przesadą, ale poniżej, powiedzmy, 10, czułbym że mam za mało zdywersyfikowany portfel (można temu zaradzić dobierając z różnych rynków/indeksów itd, ale to znowu wprowadza poza-mechaniczny element.

A co Ciebie skłoniło do zmniejszenia liczby spółek?
Edytowany: 12 sierpnia 2015 15:48

leniuch
Dołączył: 2012-03-03
Wpisów: 881
Wysłane: 12 sierpnia 2015 20:24:23
Muszę przyznać, że kwestia dywersyfikacji skłoniła mnie do przemyśleń i ponownych backtestów. Zafiksowałem się na 4%/25 spółek w portfelu tak trochę na czuja.

Generalnie jest tak, że (do pewnych granic) im mniej spółek w portfelu tym zysk większy (i jednocześnie większy DD). Wiąże się to moim zdaniem głównie z ekspozycją. Kiedy inwestujemy 10%, przy 1 spółce mamy 10% ekspozycji, a kiedy inwestujemy 4%, 4%. Oczywiście są momenty, gdy to nie działa, mianowicie te, kiedy cały portfel wypełniony jest akcjami – w takich przypadkach zapewne mniejszy % daje większą ekspozycję – lepiej daje się wypełnić portfel. Ale ten czynnik raczej mniej wpływa na ekspozycję, niż to, o czym wspomniałem wcześniej.

Postanowiłem zrobić test Monte Carlo, w dość prostej wersji, ale chyba metodologicznie poprawnej. Dopisałem formułkę do backtestu, która losowo pomija co czwarty sygnał. W ten sposób za każdym razem mamy inny zbiór trade'ów. Napisałem „chyba poprawnej”, bo znowu działa to inaczej, kiedy portfel jest wypełniony akcjami i mamy np. miejsce na 1 spółkę. Mój system daje na ogół dość sporo sygnałów, więc można założyć, że w większości przypadków, kiedy jest miejsce tylko na 1 spółkę, jest kilka sygnałów zakupu. Mamy np. 6 „kandydatów", a wybrać trzeba 1. Nawet, jeśli istnieje 25% szansa na to, że „kandydat” zostanie pominięty, szansa na to, że pominiemy aż 6 i nic nie kupimy wynosi około 2%, czyli jest dość mała. Problem w tym, że przy 10% na akcję, taka sytuacja, że portfel jest prawie pełen jest częstsza niż w przypadku 4%. Inaczej mówiąc, portfele o małym % na akcje, ścinane są bardziej (przy portfelu, w którym mieszczą się wszystkie akcja zawsze, ścinane są właśnie o to 25%).

Test uruchamiałem 25 razy dla czterech wartości: 5 spółek (20% alokacji), 10 (10%), 15 (6,67%) i 25 (4%). Testy robione na spółkach spełniających kryteria mojej strategii, od 2001 do teraz.

Poniżej są wyniki i wykres (na osi poziomej CAR, na pionowej maxDD).


kliknij, aby powiększyć


Wyniki są zgodne z przypuszczeniami, ale warto je omówić.

Zacznijmy od ekstremów.

Dla 5 spółek wyniki rozrzucone są po całym obszarze wykresu. Można trafić dobrze i mieć 47% rocznie (mniam!) przy obsunięciu 26, ale można też trafić gorzej i to znacznie: 19% przy obsunięciu 42%. Najgorszy i najlepszy punkt na tym wykresie to punkt przy alokacji 5 spółek/portfel. Średni CAR jest kuszący, średnie maxDD mniej, odchylenia standardowe ogromne, CAR/maxDD nie powala.

Zupełnie inaczej prezentują się fioletowe punkty, pokazujące symulację dla 25 spółek. Wszystkie skupione są na jednym obszarze. Niestety, obszar ten położony jest dość blisko lewej strony, na szczęście dość nisko. Odchylenia standardowe o wiele, wiele mniejsze, CAR/maxDD lepsze niż w poprzednim przypadku.

Pośrednie rozwiązania są pośrednie... ale nie do końca. Przy 10 spółkach punkty są dość rozrzucone, przy 15 już mniej, odchylenia standardowe dla wszystkich parametrów spadają. Co ciekawe jednak, średni CAR dla 10 spółek jest wyższy niż dla 5 spółek, a maxDD znacząco niższe. 15 spółek – średni CAR minimalnie niższy niż dla 5, ale różnica w maxDD już drastycznie niższa – maxDD jest praktycznie na poziomie tego dla 25 spółek. CAR/mDD osiąga tu największą wartość. Notabene w tych 25 próbach nigdy nie spadł poniżej 1.

Ciąg dalszy nastąpi :)

Yaroman
Dołączył: 2012-12-14
Wpisów: 875
Wysłane: 12 sierpnia 2015 21:43:42
leniuch napisał(a):

A co Ciebie skłoniło do zmniejszenia liczby spółek?

Łatwiej jest mi analizować i śledzić mniejszą ilość walorów. Zbyt duża ilość powoduje zbytnie rozproszenie uwagi. Można co prawda "ogarnąć" 25 spółek, ale wymaga to mnóstwa czasu i zaangażowania. Jestem zwolennikiem dywersyfikacji, ale sądzę, że mając mniejszą ilość spółek można z każdej z nich "wycisnąć" więcej.
fluctuat nec mergitur


leniuch
Dołączył: 2012-03-03
Wpisów: 881
Wysłane: 13 sierpnia 2015 15:38:15
@Yaroman: popatrzyłem w Twój portfel i faktycznie, rozumiem (zwłaszcza, że inwestujesz w walory nieskorelowane ze sobą). Cóż, za mnie analizuje komputer, więc mu wszystko jedno ile tych spółek będzie.

Wracając do wątku wróżenia z fusów, czyli backtestów. Cóż, niczego lepszego niż te fusy nie mamy. Oczywiście łatwo tu o błędy, popełniłem pewnie wszystkie najczęstsze:

– Błędne dane (nieskorygowane o dywidendy)
– Odwoływanie się do danych z przyszłości
– Survivorship/membership bias (np. testowanie na spółkach, które obecnie są w WIG20).

Jeśli chodzi o ten ostatni, to częściowo mi zagraża, nie uwzględniam w backtestach spółek, które wypadły z giełdy. Pozwalam sobie na to dlatego, że przy tej strategii wejścia spółki, które wypadły ze względu na, umownie to nazywając, bankructwo i tak nie generują sygnałów zakupu, kiedy ich notowania spadają. Z kolei spółki wycofane w wyniku wezwania też raczej nie są w spektrum mojego zainteresowania (np. nie kupiłem ostatniego szczytu TVN).

Tutaj cały czas się boję o moją niewielką praktykę giełdową. Np. ręcznie odsiałem z backtestów ADD, bo myślę, że chyba bym się nie nabrał. Ale może bym się nabrał?

Ważny jest oczywiście także okres, jaki obejmujemy backtestem. Stosuję dwa przedziały: 01.01.2001 - dziś i 01.01.2008 - dziś. Ten pierwszy to więcej danych, ten drugi nie obejmuje hossy z 2005-2007, która raczej się nie powtórzy. Kiedy uzyskuję dobre wyniki w teście od 2001, sprawdzam, ile z tego przypada na lata 2008-2015. Bardzo łatwo jest bowiem trafić takie parametry, które w niesamowity sposób podpompują np. rok 2006. Teraz mam właśnie taki backtest przed oczami, proszę bardzo, +325% CAR w 2006 (i tylko 11% spadku w 2008, pozostałe lata na plusie). Taki rok potrafi nieźle zaburzyć średnią za cały okres. Nie mam nic przeciwko temu, żeby się powtórzył, ale przypuszczam, że wątpię.

Jedną z pierwszych rzeczy, którą zrobiłem z AmiBrokerem, to przestawiłem wyświetlanie krzywej kapitału na wersję logarytmiczną. Zupełnie nie potrafiłem korzystać z liniowej.


kliknij, aby powiększyć


Tak wygląda np. jedna z takich krzywych. Całkiem mi się ona podoba :) Gdyby skala była liniowa, to podobała by mi się znacznie, znacznie mniej.

Krytyczny dla mnie jest rok 2014, spadkowy na większości backtestów i to często bardziej niż 2008. 2008: wiadomo, krach, wszystko leci, wypadam z rynku. Ale 2014 to scenariusz dużo bardziej perfidny, którego się dużo bardziej w przyszłości obawiam.

cdn.

Edytowany: 13 sierpnia 2015 15:38

leniuch
Dołączył: 2012-03-03
Wpisów: 881
Wysłane: 14 sierpnia 2015 17:41:53
Podsumowanie tygodnia:

Udany tydzień. Wprawdzie dalej pokłóciłbym się z moim systemem o sygnał sprzedaży LOTOSU, za to zakupy (ACE, ORBIS) były per saldo udane – ORBIS niestety nie jest na plusie, bo kupiłem go dość drogo na otwarciu w poniedziałek. Maksimum przypadło dziś, za sprawą m.in. MONNARI i ciągle dobrej formy MOSTALWAR

Wynik* tydzień/tydzień: +1,90%
Wynik skumulowany: +5,46%

WIG T/T: +0,27%
WIG skumulowany: +1,36%


kliknij, aby powiększyć


* Wyniki nie uwzględniają akcji SYNTHOSU, które mam na oddzielnym koncie. Jest to ok. 4% portfela, na niewielkim plusie po uwzględnieniu dywidendy

leniuch
Dołączył: 2012-03-03
Wpisów: 881
Wysłane: 14 sierpnia 2015 21:41:37
Żadnych transakcji na następny tydzień, portfel pełen. Pomijam 8 sygnałów.

leniuch
Dołączył: 2012-03-03
Wpisów: 881
Wysłane: 17 sierpnia 2015 17:46:13
Kiedy rano widzisz, że 2 spółki (ELEMENTAL i MERCOR) są na stooq.pl wśród 3 najbardziej spadających, a jedna (MONNARI) wśród najbardziej rosnących, to wiesz, że nudno nie będzie...

I nie było, a potem się wszystko jeszcze posypało. Nie nastraja mnie to pozytywnie do całego tygodnia, zobaczymy jak to się rozłoży. Martwi mnie, że jest aż 5 dni na (dość prawdopodobne) spadki.

Wisi mi też ten SYNTHOS, od jakiegoś czasu wyraźnie słabszy od rynku. Jest w innym biurze maklerskim, kupiony na podstawie sygnału z innej wersji systemu. Wydaje mi się, że muszę po prostu go sprzedać i zapomnieć. Dziś zleciał o 3,5%, pewnie będzie testował czy jest wsparcie na 4,30.

W weekend i dziś sporo siedziałem nad różnymi systemami, cały czas kręcąc się wokół wejścia po wybiciu z kanału (oraz wejście po tym jak rynek się cofnie). Zacząłem od prób filtrowania wejść – nic z tego, nawet jeśli jest delikatna korelacja pomiędzy jakimś wskaźnikiem a tym, czy trade zakończy się zyskiem, to i tak filtrując zmniejsza się po prostu listę trade'ów i przychód na końcu. Potem różne systemy z „przyspieszającym chandelier” (jest znacząco lepszy od zwykłego chandelier), a na koniec próbę odtworzenia Parabolic SAR w oparciu o ART, z różnymi mechanizmami przypieszania (i „odnawiania” – po osiągnięciu kolejnego maksimum przy otwartej pozycji, resetujemy parametry tak, jakby było to nowe wejście na pozycje).

Niczego spektakularnego nie odkryłem niestety, poza swoimi brakami w wiedzy i tym, że stary dobry Parabolic SAR został naprawdę nieźle wymyślony.

Spokoju sobie życzę na najbliższy tydzień, coś czuję, że będzie mi bardzo potrzebny.

leniuch
Dołączył: 2012-03-03
Wpisów: 881
Wysłane: 17 sierpnia 2015 18:22:12
PS. Oczywiście miałem dla SYNTHOSU sygnał sprzedaży, ale go przegapiłem...

leniuch
Dołączył: 2012-03-03
Wpisów: 881
Wysłane: 20 sierpnia 2015 12:55:23
Szykuje się bardzo słaby tydzień. Zyski oddaje GRAAL, AMICA, MONNARI... PUŁAWY w dołku, o SYNTHOSIE szkoda gadać...

Zobaczymy, ile stopów wywali.

leniuch
Dołączył: 2012-03-03
Wpisów: 881
Wysłane: 21 sierpnia 2015 17:53:13
Tydzień taki, że szkoda gadać. Nie było dnia, żeby jakaś spółka z mojego portfela nie była w pierwszej trójce najbardziej tracących. Nie chce mi się tego nawet analizować, dlaczego np. tak poleciał w dół BUDIMEX (dziś zaliczył minimum... po informacji o zdobyciu kontraktu na pół mld) czy MOSTALWAR.

Codziennie pogłębiał się spadek, nawet w te dni, kiedy WIG rósł.

Wynik tydzień/tydzień: -3,12%
Wynik skumulowany: +2,17%
WIG T/T: -1,38%
WIG skumulowany: -0,02%


kliknij, aby powiększyć


Na powyższym obrazku najmocniej na czerwono świeci MERCOR, ale tutaj pamiętajmy o dywidendzie 9.32% (uwzględnionej w wyniku).

SYNTHOS... pomińmy ten temat milczeniem. W każdym razie przesunąłem go do innego portfela, w związku z czym mam pewnie miejsce na 1-2 spółki.

PS. Takie pytanie: jak uwzględniacie dywidendy w wynikach? Netto/brutto?

Keczler
Dołączył: 2013-01-17
Wpisów: 99
Wysłane: 21 sierpnia 2015 20:06:37
leniuch napisał(a):
Nie chce mi się tego nawet analizować, dlaczego np. tak poleciał w dół BUDIMEX (dziś zaliczył minimum... po informacji o zdobyciu kontraktu na pół mld)


Ten kontrakt wydaje mi się, że był już w cenie akcji. Otwarcie ofert na te dwa odcinki S17 nastąpiło 9 lipca i wtedy dowiedzieliśmy się, że Budimex wygrał najniższą ceną. Dziś przyszło tylko potwierdzenie, że nie było żadnych odwołań i że zostanie podpisany kontrakt.

www.skyscrapercity.com/showthr...

Tutaj link do forum inwestycyjno-infrastrukturalnego, gdzie była ta informacja podana już ponad miesiąc temu. Według mnie to co się dziś stało na Budimexie to po prostu korekta poprzedniego ruchu wzrostowego, gdy kurs poleciał w miesiąc ze 160 PLN do prawie 210.

Wojetek
Wojetek PREMIUM
Dołączył: 2011-08-17
Wpisów: 3 419
Wysłane: 22 sierpnia 2015 10:27:56
Cytat:
PS. Takie pytanie: jak uwzględniacie dywidendy w wynikach? Netto/brutto?


Uwzględniam je jako dodatkowe pieniądze na koncie "gotówka". Podobnie jak przepływ z kont oszczędnościowych, zwrotów za kartę itd. Nie uwzględniam ich do wyniku inwestycji bo w pewnych przypadkach to zaburza wyniki (np KGHM po 20-30 zł i późniejsze jego dywidendy które go "spłaciły" jeśli ktoś go trzymał)

Taki jeszcze komentarz - strasznie dużo tych spółek masz i do tego wszystkie to ten sam rynek. O ile nie zarządzasz milionami (i wtedy masz dużo spółek z racji ograniczeń płynnościowych) to nie jest konieczna taka ilość. A duża ilość spółek obniża wyniki portfolio.
Mój autorski portfel "Cztery Fazy Rynku" - cotygodniowe biuletyny, analizy techniczne i specjalne forum dla subskrybentów.

Zainteresowany ?

->>>INFO<<<-
->>>SUBSKRYPCJA<<<-

leniuch
Dołączył: 2012-03-03
Wpisów: 881
Wysłane: 22 sierpnia 2015 12:04:40
Hmm... mi się wydaje, że jednak trzeba uwzględniać, przecież to jest przychód. Pytanie tylko, co zrobić z podatkiem. Co rozumiesz przez "zaburzanie wyników"? Że zaburza stopy zwrotu?

Jeśli chodzi o liczbę spółek, to już o tym pisałem powyżej, nawet ze stosownymi wykresami. Owszem, można nieco więcej „wycisnąć” z mniejszego portfolio (do pewnych granic zresztą), ale rośnie wówczas rozstrzał wyników. Ja postawiłem na większą pewność, kosztem mniejszych zysków.

Użytkownicy przeglądający ten wątek Gość
1 2 3 4 5 6 7 8

Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w wątkach.
Nie możesz usuwać swoich wpisów.
Nie możesz edytować swoich wpisów.
Nie możesz tworzyć ankiet.
Nie możesz głosować w ankietach.

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,485 sek.

AD.bx ad3a
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d