pixelg
Nieruchomości... - Branże i sektory - Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

11 12 13 14 15 16 17 18 19 20

Nieruchomości...

ucofb
ucofb PREMIUM
Dołączył: 2010-11-12
Wpisów: 1 188
Wysłane: 27 stycznia 2013 20:11:40
Zdaję sobie sprawę z wszystkich opłat, o których wspomniałaś. Dlatego inwestując w tego typu fundusz, w ogóle w jakikolwiek fundusz, jego zarządzający powinni być kompetentni i "sprawdzeni"

"W tej chwili działki i domy na moim terenie ( trójmiasto i okolice ) są jakieś 30 % tańsze niż cztery lata temu. Być może jest to dobry moment na zakup, ale nie jestem pewna czy to już dno dołka. W tej chwili mało kto je kupuje, widzę, że ludzie wstrzymują się z decyzjami, czekając na dalsze obniżki i poprawę sytuacji gospodarczej. Nikt tak ochoczo jak parę lat temu nie ładuje się w kredyt."

@Ann to jest właśnie przecież sztuka inwestowania :) Mało kupuje więc tanieją, przewaga podaży nad popytem. Na chłopski rozum patrząc na demografię, a to ona w dużym stopniu decyduje o popycie i podaży przesilenie już się zbliża i moim zdaniem jesteśmy już bardzo blisko dołka, ale pewności nie można mieć nigdy. Oczywiście, że w zależności od typu działki czy to działka pod budownictwo wielorodzinne czy jednorodzinne to się wszystko różni. Tak samo jeżeli chodzi o rynek czy to warszawski, trójmiejski i tak dalej.

Na moim rynku, że tak powiem łódzkim (Piotrków, Tomaszów, Opoczno, Radomsko itd.) jest np. strasznie ciężko już znaleźć dobrą działkę pod budowę domu i jest ich mało (mówię o miastach, a nie okolicznych wioskach).

Idąc dalej już 9 miesięcy szukam mieszkania w Piotrkowie, które spełniałoby następujące kryteria:
- rynek wtórny (blok z cegły/pustaka, najlepiej takie 10 letnie)
- dwa pokoje z aneksem,
- metraż 40-50 metrów,
- blisko centrum miasta (do dwóch kilometrów),
- okna wychodzące na wschód, ewentualnie wschód i południe)

Takich mieszkań po prostu na rynku w moich okolicach nie ma. Patrząc natomiast na oferty mieszkań od deweloperów to oni produkują te mieszkania zupełnie nie funkcjonalne moim zdaniem... O ile rynek taki warszawski jest zalany mieszkaniami to u mnie w Piotrkowie, blisko 80 tys. mieście w ofercie od deweloperów jest dosłownie ze 150 mieszkań.

Gdzieś już to pisałem, moi rodzice kupili działkę w Tomaszowie od miasta i dosłownie w ciągu roku po uzyskaniu warunków zabudowy, a następnie wycenie przez dwóch rzeczoznawców różnica pomiędzy ceną na akcie notarialnym, a wyceną rzeczoznawców wynosi 100-110%. Sugeruję jedynie, że już są okazje i one nie będą trwały wiecznie. Wiele osób obudzi się z ręką nocniku jak dalej będą czekały i czekały na dalsze spadki cen ziemi, mieszkań itd. itd.
"Głos opinii publicznej nie jest substytutem myślenia". W.E. Buffett

ucofb
ucofb PREMIUM
Dołączył: 2010-11-12
Wpisów: 1 188
Wysłane: 27 stycznia 2013 20:12:31
@buldi

Ann pewnie miała na myśli, że sprzedając działkę w okresie do 5 lat od czasu jej zakupu musisz zapłacić nie VAT tylko podatek dochodowy od różnicy ceny, oczywiście o ile sprzedajesz drożej niż kupiłeś. Tam jest jeszcze kilka szczegółów i na upartego można, że tak powiem obejść ten podatek bo z tego co wiem to jest tam pewna luka w prawie. Albo chodziło, że wynajmując mieszkanie i uzyskując dochód musisz się rozliczać bodajże PITem 28.

Jeżeli się jednak uda przekształcić rolną na budowlaną w perspektywie kilkunastu lat to owszem przebitka jest nieporównywalna do jakiejkolwiek innej inwestycji.
"Głos opinii publicznej nie jest substytutem myślenia". W.E. Buffett

Ann
Dołączył: 2012-04-11
Wpisów: 703
Wysłane: 27 stycznia 2013 20:13:09
@buldi
Od siedmiu lat zajmuję się rynkiem nieruchomości, zarówno jako "handlarz", ale również pośrednik ( jestem zatrudniona w jednym z trójmiejskich biur jak "taki wolny strzelec")
Co do przebitki... Jeden z moich klientów miał taką wizję, by kupić pod Gdynią ziemię rolną, przekwalifikować i zarobić. Rolnicy na tym terenie, wiedząc, że da się to zrobić liczą sobie 80 -100 zł/m2. Ziemia budowlana na tym samym terenie to ok 180-200 zł/m2.
Żaden rolnik z tych wioch nie odda za 50 zł/m2, chociaż nie może pojechać na wakacje, bo musi codziennie świniom dać jeść :) Kiedyś próbowałam im nawet tłumaczyć, że gdyby sprzedali te swoje 10 ha i kupili za to 20 lokali pod wynajem, to nie musieli by nic robić do końca życia, a jedynie bawić się i cieszyć życiem. Oni tego nie rozumieją, wolą żyć jak żyją.
Co do renty planistycznej, masz rację wygasa po 5 latach i wtedy nie musisz płacić, to prawda.
Często to trochę dłużej niż pięć lat, bo liczy się to nie od uchwalenia planu, a od ukazania się w dzienniku urzędowym danego województwa. Każdy chce zrealizować zysk jak najwcześniej...najpierw czekanie, aż uchwali się plan, potem 6 lat ... jakieś 10, dość długo.
Opłatę adiacencką gmina pobierze jeśli doprowadzi np. kanalizację i to w bardzo szybko, nie obejdziesz tego. Opłata adjacencka występuje również wtedy gdy większy teren podzielisz na mniejsze działki i tym samym uzyskasz wzrost wartości tego terenu, możesz oczekiwać, że w przeciągu 3 miesięcy gmina wystawi rachunek :) I na nic płacze i żale, przerabiał to niejeden z moich klientów.
Kolejna kwestia vat. Jeśli nabędziesz większy teren ( nawet jako osoba prywatna ), podzielisz go na działki i zaczniesz sprzedawać, US może to uznać i pewnie uzna, że jest to działalność zarobkowa ( nabycie z intencją odsprzedaży z zyskiem ), czyli typowa działalność gospodarcza i uzna, że dostawa tych towarów powinna być opodatkowana 23% podatkiem vat.
Moi rolnicy, mimo, że posiadają swoją ziemię od lat boją się sprzedawać więcej jak dwie działki rocznie, by nie zostać uznani podatnikami vat ( poczytaj interpretacje urzędów skarbowych ).


wapkil
Dołączył: 2011-06-19
Wpisów: 1 472
Wysłane: 27 stycznia 2013 20:13:54
ucofb napisał(a):
Ann pewnie miała na myśli, że sprzedając działkę w okresie do 5 lat od czasu jej zakupu musisz zapłacić nie VAT tylko podatek dochodowy od różnicy ceny


VAT czasami też. Zależy od tego, czy aby sprzedać działkę podjąłeś działania z zakresu obrotu nieruchomościami, zachowując się podobne do handlowców. Izby skarbowe, cóż za niespodzianka, często uznają, że tak, potem sądy w jednych instancjach uznają że tak, w innych że nie. Jeśli masz pecha, życzę powodzenia w zgadnięciu, na której interpretacji się skończy :)

edit: widzę, że Ann już też to napisała, dodam tylko, że poza interpretacjami urzędów warto poczytać wyroki do NSA włącznie - wtedy jest jeszcze zabawniej.

GRAF78
GRAF78 PREMIUM
Dołączył: 2010-11-28
Wpisów: 1 108
Wysłane: 27 stycznia 2013 20:14:35
Przy zakupie ziemi w celach zarobkowych, np zakup duzej działki przekwalifikowanie na budowlana i podział na mniejsze w celu sprzedaży z zyskiem, cześć Urzedów Skarbowych może uznać że inwestor prowadzi działalność gospodarczą polegająca na obrocie gruntami i wtedy jak najbardziej VAT orac PIT 19% bedzie naliczony i pewnie wyekzekwowany od inwestora. Nie wiem jakie są wyroki sądów w tych sprawach ale warto się z nimi zapoznać.

Ann
Dołączył: 2012-04-11
Wpisów: 703
Wysłane: 27 stycznia 2013 20:15:12
Wyroki niejednokrotnie czytałam. W sytuacji kiedy ktoś nabył, podzielił i sprzedawał, zawsze występował vat. Co śmieszniejsze, nawet jak rolnik miał ziemię od lat, wszedł plan w życie, podzielił, uzbroił, zrobił drogę, to też było to uznawane za działalność i dowalali vat.
Co do rolników, poszczególne izby skarbowe wydawały różne decyzje. Niemniej jednak, co do handlarzy, nie ma wątpliwości - vat 23 %.

Ann
Dołączył: 2012-04-11
Wpisów: 703
Wysłane: 27 stycznia 2013 20:15:50
@ucofb
Masz rację, spadki nie będą trwały wiecznie i może to czas na zakupy...Niemniej jednak, tak jak napisałam, nie wiem czy to już czas na zakupy. Myślę, że okres wakacyjny będzie tym dnem. Popatrz na rynek amerykański - kiedy było dno na giełdzie, a kiedy rynek nieruchomości zaczął odbijać...
Osobiście uważam, że nieruchomości to dobra iwestycja w długim terminie, ale trzeba dobrze wybrać nieruchomość. Trzeba też szukać okazji, być może teraz, być może za pół roku...

buldi
Dołączył: 2009-02-21
Wpisów: 5 064
Wysłane: 27 stycznia 2013 20:16:40
Ann napisał(a):

Opłatę adiacencką gmina pobierze jeśli doprowadzi np. kanalizację i to w bardzo szybko, nie obejdziesz tego. Opłata adjacencka występuje również wtedy gdy większy teren podzielisz na mniejsze działki i tym samym uzyskasz wzrost wartości tego terenu, możesz oczekiwać, że w przeciągu 3 miesięcy gmina wystawi rachunek :) I na nic płacze i żale, przerabiał to niejeden z moich klientów.


Za przeproszeniem gmina po trzech miesiącach to się może... dopóki nie sprzedajesz działek.
To, że Ci za płotem kopią kanalizację czy ciągną coś innego nie upoważnia ich do naliczania Tobie opłaty adiacenckiej. Tę naliczają dopiero w chwili, kiedy będziesz chciała swoją nieruchomość sprzedać przed upływem trzech lat.

Co do WATu, czy ktoś może mi zalinkować jakąś interpretacje skarbowego, która mówi o tym , że sprzedając nieruchomość jako osoba prywatna ponad pięć lat po jej nabyciu i nie mając zarejestrowanej działalności w której widnieje handel nieruchomościami nakazano komuś nadpłacić WAT?

Tak na marginesie - żyjemy jednak w państwie bezprawia, w którym nie raz już SP musiał płacić za kretyńskie interpretacje urzędów skarbowych i tego się najbardziej obawiam, ale czarno na białym takiego prawa do naliczania WATu urzędy skarbowe nie mają.

edit: Ann - wg mnie z tym biznesem polegającym na wynajmie mieszkań wcześniej pod to kupionych i zwrocie inwestycji po 12 latach, - to jeszcze nie dzisiaj. Pamiętam, że kiedyś z Anty o tym dyskutowaliśmy , ale już nie wiem na którym wątku.blackeye

wapkil
Dołączył: 2011-06-19
Wpisów: 1 472
Wysłane: 27 stycznia 2013 20:18:21
Ann napisał(a):
Wyroki niejednokrotnie czytałam. W sytuacji kiedy ktoś nabył, podzielił i sprzedawał, zawsze występował vat.

Gdyby to było takie proste... O ile pamiętam, choćby od działek rolnych nie ma VAT. Sam podział gruntu też jest zwykłym zarządem i nie powoduje powstania obowiązku podatkowego. Do tego interpretacje zmieniają się w czasie, na przykład inne są przed i po związanym z tym wyrokiem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. W tym jest naprawdę straszny bałagan i uznaniowość.

Ann
Dołączył: 2012-04-11
Wpisów: 703
Wysłane: 27 stycznia 2013 20:19:24
buldi napisał(a):
Ann napisał(a):

Opłatę adiacencką gmina pobierze jeśli doprowadzi np. kanalizację i to w bardzo szybko, nie obejdziesz tego. Opłata adjacencka występuje również wtedy gdy większy teren podzielisz na mniejsze działki i tym samym uzyskasz wzrost wartości tego terenu, możesz oczekiwać, że w przeciągu 3 miesięcy gmina wystawi rachunek :) I na nic płacze i żale, przerabiał to niejeden z moich klientów.


Za przeproszeniem gmina po trzech miesiącach to się może... dopóki nie sprzedajesz działek.
To, że Ci za płotem kopią kanalizację czy ciągną coś innego nie upoważnia ich do naliczania Tobie opłaty adiacenckiej. Tę naliczają dopiero w chwili, kiedy będziesz chciała swoją nieruchomość sprzedać przed upływem trzech lat.

Co do WATu, czy ktoś może mi zalinkować jakąś interpretacje skarbowego, która mówi o tym , że sprzedając nieruchomość jako osoba prywatna ponad pięć lat po jej nabyciu i nie mając zarejestrowanej działalności w której widnieje handel nieruchomościami nakazano komuś nadpłacić WAT?

Tak na marginesie - żyjemy jednak w państwie bezprawia, w którym nie raz już SP musiał płacić za kretyńskie interpretacje urzędów skarbowych i tego się najbardziej obawiam, ale czarno na białym takiego prawa do naliczania WATu urzędy skarbowe nie mają.

@Buldi
Opłata adiacencka, pobierana jest niezależnie od tego czy sprzedałeś działki czy też nie ( w przeciwieństwie do renty planistycznej ). Jeśli podzieliłeś większy teren, na mniejsze działki i gmina uzna, że wzrosła w związku z tym ich wartość, to naliczy Ci opłatę adiacencką.
Co do vat-u od działek, poszukam tych interpretacji i przytoczę Ci, ale pozwolisz,że jutro ?


buldi
Dołączył: 2009-02-21
Wpisów: 5 064
Wysłane: 27 stycznia 2013 20:20:10
Ann - co do opłaty adiacenckiej przeczytaj sobie dokładnie to www.samorzad.lex.pl/czytaj/-/a...

... rozmawiamy wciąż o przypadku kiedy jako osoba prywatna kupujesz grunty rolne od prywatnych właścicieli?
Na dzień dzisiejszy w większości przypadków teren w "swoje" media uzbrajają gazownia i energetyka naliczając stawki zryczałtowane za przyłączenie (o wiele niższe od realnych kosztów, gdyż zawierają przyszłe zyski ze sprzedaży mediów), oraz zakłady wod-kan z którymi jest najwięcej zamieszania, ale dopiero na etapie projektowania.
Gmina rzadko w tych kosztach partycypuje, więc i nie ma realnych podstaw do naliczania opłaty adiacenckiej.
Co innego z podziałami, ale przypadek, kiedy gmina za takowy nalicza sobie 30% jego wartości jest niestety rzadkością, gdyż zazwyczaj wygląda to tak, że po okazyjnym nabyciu działki rolnej sami inwestorzy dzielą odpłatnie - na swój koszt działki które dalej chcą sprzedać.
W takim przypadku - gdyby w zamian za 30% opłatę wartości tej czynności gmina zaproponowała że zrobi to sama, było by to jeszcze korzystniejsze dla inwestora ( tym mniej korzystne dla gminy), dlatego przepis o opłacie adiacenckiej śmiało możesz zaliczyć do grona tych martwych i mało groźnych.Angel

edit: ...bo widzę, gdzie popełniłaś błąd: jeżeli sama dzielisz na swój koszt nie ma mowy o opłacie adiacenckiej z tego wynikającej, gdzyż ta odnosi się do partycypowania w kosztach poniesionych przez urząd miasta lub gminy gdyby robili to oni a nie TY.

wapkil
Dołączył: 2011-06-19
Wpisów: 1 472
Wysłane: 27 stycznia 2013 20:20:45
buldi napisał(a):
Co do WATu, czy ktoś może mi zalinkować jakąś interpretacje skarbowego, która mówi o tym , że sprzedając nieruchomość jako osoba prywatna ponad pięć lat po jej nabyciu i nie mając zarejestrowanej działalności w której widnieje handel nieruchomościami nakazano komuś nadpłacić WAT?


W internecie znajdziesz tego na pęczki, ale przeczytaj też wyrok ETS, o którym pisałem. Trybunał uznał, że to kiedy nastąpiła sprzedaż, podział ziemi, czy dziesiątki transakcji nie mają znaczenia, ale już podejmowanie działań podobnych do działań handlowców (np. uzbrojenie terenu) jest podstawą do uznania za płatnika VAT. Kłopot w tym, że co prawda ten wyrok zmienia krajowe orzecznictwo (które często skupiało się na częstotliwości i intencji), ale nadal niewiele wyjaśnia, bo sądy muszą rozstrzygać, czy jako osoba fizyczna zachowujesz się ,,podobnie do producentów, handlowców i usługodawców''.

buldi
Dołączył: 2009-02-21
Wpisów: 5 064
Wysłane: 27 stycznia 2013 20:21:40
Wapkil - sądy sądami ale.... czy nie sądzisz, że to idiotyczne, by w tym przypadku zamiast jednoznacznie określić czy coś podlega bądź nie podlega pod konkretne przepisy, sądy musiały coś tam "rozstrzygać" - szczególnie jeżeli chodzi o jakieś "podobieństwa" czy o "intencje stron" ?

wapkil
Dołączył: 2011-06-19
Wpisów: 1 472
Wysłane: 27 stycznia 2013 20:22:46
buldi napisał(a):
Wapkil - sądy sądami ale.... czy nie sądzisz, że to idiotyczne, by w tym przypadku zamiast jednoznacznie określić czy coś podlega bądź nie podlega pod konkretne przepisy, sądy musiały coś tam "rozstrzygać" - szczególnie jeżeli chodzi o jakieś "podobieństwa" czy o "intencje stron" ? Angel

Myślę, że to musi być trudne, jeżeli chcemy żeby jedni (handlarze) płacili VAT, a inni (osoby zarządzające majątkiem prywatnym) go nie płacili. Ciężko to jednoznacznie rozgraniczyć, zawsze pojawią się przypadki graniczne i trzeba opierać się na zdrowym rozsądku. Szkoda tylko, że w przypadku skarbówki to bardzo wątła, jeżeli w ogóle istniejąca, podstawa.

Efekt jest taki że, jak pisze Ann, ludzie boją się zarządzać swoim majątkiem i wymyślają, co z nim robić, żeby urzędnik się nie przyczepił. Po czym się okazuje, że interpretacja się zmieniła i tak jak poprzednio, w identycznym stanie prawnym, VAT trzeba było płacić, gdy na raz sprzeda się wiele działek (bo działanie ma cechy częstotliwości), nagle się okazuje, że trzeba go płacić, gdy systematycznie sprzedaje się po dwie działki rocznie (bo to działanie celem uzyskania stałego dochodu). Z wyroku ETS przynajmniej wynika, że żadne z tych uzasadnień nie było zgodne z prawem. Teraz więc urzędnik uzna, że VAT masz zapłacić na przykład dlatego, że postawiłeś tablicę ,,sprzedam ziemię'' (działanie marketingowe z użyciem środków podobnych do wykorzystywanych przez handlowców).

Ann
Dołączył: 2012-04-11
Wpisów: 703
Wysłane: 27 stycznia 2013 20:23:33
buldi napisał(a):
Ann - co do opłaty adiacenckiej przeczytaj sobie dokładnie to www.samorzad.lex.pl/czytaj/-/a...

... rozmawiamy wciąż o przypadku kiedy jako osoba prywatna kupujesz grunty rolne od prywatnych właścicieli?
Na dzień dzisiejszy w większości przypadków teren w "swoje" media uzbrajają gazownia i energetyka naliczając stawki zryczałtowane za przyłączenie (o wiele niższe od realnych kosztów, gdyż zawierają przyszłe zyski ze sprzedaży mediów), oraz zakłady wod-kan z którymi jest najwięcej zamieszania, ale dopiero na etapie projektowania.
Gmina rzadko w tych kosztach partycypuje, więc i nie ma realnych podstaw do naliczania opłaty adiacenckiej.
Co innego z podziałami, ale przypadek, kiedy gmina za takowy nalicza sobie 30% jego wartości jest niestety rzadkością, gdyż zazwyczaj wygląda to tak, że po okazyjnym nabyciu działki rolnej sami inwestorzy dzielą odpłatnie - na swój koszt działki które dalej chcą sprzedać.
W takim przypadku - gdyby w zamian za 30% opłatę wartości tej czynności gmina zaproponowała że zrobi to sama, było by to jeszcze korzystniejsze dla inwestora ( tym mniej korzystne dla gminy), dlatego przepis o opłacie adiacenckiej śmiało możesz zaliczyć do grona tych martwych i mało groźnych.Angel

edit: ...bo widzę, gdzie popełniłaś błąd: jeżeli sama dzielisz na swój koszt nie ma mowy o opłacie adiacenckiej z tego wynikającej, gdzyż ta odnosi się do partycypowania w kosztach poniesionych przez urząd miasta lub gminy gdyby robili to oni a nie TY.


No właśnie, psikus w tym, że się nie pomyliłam. Piszę dokładnie o sytuacji, kiedy ktoś podzielił za własne pieniądze większy teren na mniejsze działki ( wzrosła warotość terenu ) i gmina nalicza takiemu człowiekowi opłatę...Wydaje się to śmieszne i niedorzeczne, ale niestety prawdziwe.
Artykuł,który przytaczasz mówi o błędach w naliczaniu tejże opłaty w związku z budową urządzeń.

Cytat:
Zgodnie z art. 98a ust. 1 GospNierU, jeżeli w wyniku podziału nieruchomości dokonanego na wniosek właściciela lub użytkownika wieczystego, który wniósł opłaty roczne za cały okres użytkowania tego prawa, wzrośnie jej wartość, wójt, burmistrz albo prezydent miasta może ustalić, w drodze decyzji, opłatę adiacencką z tego tytułu. Wysokość stawki procentowej opłaty adiacenckiej ustala rada gminy, w drodze uchwały, w wysokości nie większej niż 50% różnicy wartości nieruchomości. Ustalenie opłaty adiacenckiej może nastąpić w terminie 3 lat od dnia, w którym decyzja zatwierdzająca podział nieruchomości stała się ostateczna albo orzeczenie o podziale stało się prawomocne. Wartość nieruchomości przed podziałem i po podziale określa się według cen na dzień wydania decyzji o ustaleniu opłaty adiacenckiej.

www.nieruchomosci.beck.pl/inde...
To jest dobre...Łódź zarobiła ponad milion na opłatach adiacenckich:
www.dzienniklodzki.pl/artykul/...
i jeszcze
profesjonalnyinwestor.pl/co-mu...


Ann
Dołączył: 2012-04-11
Wpisów: 703
Wysłane: 27 stycznia 2013 20:24:20
wapkil napisał(a):
Ann napisał(a):
Wyroki niejednokrotnie czytałam. W sytuacji kiedy ktoś nabył, podzielił i sprzedawał, zawsze występował vat.

Gdyby to było takie proste... O ile pamiętam, choćby od działek rolnych nie ma VAT. Sam podział gruntu też jest zwykłym zarządem i nie powoduje powstania obowiązku podatkowego. Do tego interpretacje zmieniają się w czasie, na przykład inne są przed i po związanym z tym wyrokiem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. W tym jest naprawdę straszny bałagan i uznaniowość.


Od działek rolnych nie ma podatku vat, ale mówimy tu o sytuacji, kiedy ktoś nabywa ziemię rolną, która staje się budowlaną ( bo np. wszedł plan w życie ), dzielimy na mniejsze i sprzedajemy.
Wątliwości co do vat-u istnieją w przypadkach rolników sprzedających swoje pola po podziałach i ludzi, którzy np. posiadają tę ziemię od 20 lat i tak jak piszesz w tej chwili sprawy te roztrzygane są na korzyść podatników.
Oczywiście sam podział terenu nie powoduje powstania obowiązku podatkowego, a jak ustawa mówi "dostawa towaru" czyli sprzedaż.
Obowiązek zapłaty vatu wystąpi, tak jak napisałeś wtedy gdy działanie będzie nosiło znamiona działalności gospodarczej i liczy się tu intencja. Jeśli ktoś kupuje pole ( nie po to by je uprawiać :)) potem dzieli i sprzedaje, pojawia się pytanie po co kupił ?
W swoim pierwszym poście napisałam o tych wszystkich opłatach, po to, by przedstawić jak to faktycznie wygląda. Ludziom się wydaje, że kupią kawałek roli, przekwalifikują i zarobią kupę kasy.
Podobnie rzecz ma się z początkującym graczem giełdowym, obserwuje spółki, patrzy jak jedna urosła 20 %, wydaje mu się to proste, wystarczy kupić akcje i chwilę poczekać. Rynek nieruchomości jest podobny, są tu "grubi", są też inwestorzy długoterminowi, ci co wiedzą wcześniej ( o drogach, o planach ), ci co kupują naprawdę tanio ( koledzy syndyka czy komornika ), drobni handlarze, są też ci co wtopili ...


tack
Dołączył: 2011-12-18
Wpisów: 180
Wysłane: 27 stycznia 2013 20:25:40
Jesteście naprawdę dobrzy w temacie .hello1
Nie dalej jak wczoraj rozważaliśmy z bratem zakup ziemi ornej w celach spekulacyjnych i....
po przeczytaniu waszej dyskusji jestem wyleczony z tego pomysłu , to jest dżungla prawna usłana bardzo kosztownymi pułapkami .
Chyba że zwrócimy się do Ann , bo to niedaleko Trójmiasta ?

GRAF78
GRAF78 PREMIUM
Dołączył: 2010-11-28
Wpisów: 1 108
Wysłane: 27 stycznia 2013 20:26:22
Z ziemia jest tak ze zawsze sie oplaca kupic tanio i w miejscu ktore w niedalekiej przyszłości bedzie dobra lokalizacja, iformacji nalezy szukac na mapach planowanych inwestycji przyszlych planach zagospodarowania terenu, najlepiej mieć info od ludzi z geodezji urzedu miasta itd. Branza pewna i zyskowna ale trzeba być wewnatrz.

bankrucik
bankrucik PREMIUM
Dołączył: 2011-03-26
Wpisów: 3 938
Wysłane: 27 stycznia 2013 20:27:01
tack napisał(a):
Jesteście naprawdę dobrzy w temacie .hello1
Nie dalej jak wczoraj rozważaliśmy z bratem zakup ziemi ornej w celach spekulacyjnych i....
po przeczytaniu waszej dyskusji jestem wyleczony z tego pomysłu , to jest dżungla prawna usłana bardzo kosztownymi pułapkami .
Chyba że zwrócimy się do Ann , bo to niedaleko Trójmiasta ?


jeżeli kupujesz ziemię w celach inwestycyjnych/speckulacyjnych i zamierzasz ją sprzedać w dającej się przewidzieć przyszłości to doradzam rozmowę z pośrednikiem przez zakupem aby zaplanować podatkowo, prawnie , geodezyjnie!!!! ale nie zakup tej nieruchomości lecz jej sprzedaż w przyszłości king , ale tylko takim pośrednikiem który zęby zjadł na takich zakupach i ma doświadczenie duże w handlu niezabudowanych działkami rolnymi albo innymi. Wbrew obiegowym opiniomthumbright co do pośredników to są tacy, którzy na swoją prowizję zarobili dla klienta 10 X tyle uchraniając go przed rafami i wtopami.

ewentualnie z prawnikiem albo z doradcą podatkowym ale takimi którzy faktycznie robili takie transakcje.. na innych szkoda pieniędzy bo Was utopią... jeżeli ktoś klepie rozwody albo spółki to się po prostu nie zna na nieruchomościach. i jedyne co liznął to samo sporządzenie umowy sprzedaży ( która i tak sprawdza notariusz)

dodam, że raf które są w nieruchomościach zwykły obywatel nawet nie jest w stanie objąć umysłem...
oprócz już tutaj wspominanych podatkowych, wymienię tylko kilka:
plany zagospodarowania przestrzennego ( a właściwie ich brak w większości miast),
prawo archeologiczne
media
geodezja ( większości ludzi sie wydaje, że jak coś ma 2ha to spokojnie można to podzielić na 20 działek po 1000 m2... a potem się dziwią, że się nie da...)
ochrona przyrody i słynne "drzewka"
hipoteka i prawo podatkowe w aspekcie egzekucyjnym i upadłościowym..
itd...
naprawdę to bywa masakra.. a potem jest płacz...

a każda z tych raf może zyskowność całej transakcji postawić pod znakiem zapytania.. a często problemy się kumulują

co więcej najłatwiejszy z punktu widzenia skali ryzyka jest zakup Istniejącego mieszkania( tam najmniej można wtopić, potem domu, potem nieruchomości komerycjnej istniejącej a niestety największe ryzyko jest przy zakupie tzw "gołych nieruchomości" Tam ryzyko dla niewtajemniczonych jest gigantyczne.. to już bardziej gra na loterii niż biznes. dodam, że gra na giełdzie to przy inwestycjach w puste działki wydaje mi się zdecydowanie łatwiejsza bo jest płynność i jak wtopisz to szybko wyjdziesz...

więc naprawdę uważajcie...
Pogromca bajkopisarzy giełdowych:-)))

Brak kary w przeszłości rozzuchwala na przyszłość..

teraz również na twitter.com

buldi
Dołączył: 2009-02-21
Wpisów: 5 064
Wysłane: 27 stycznia 2013 20:28:38
Ann napisał(a):

Cytat:
Zgodnie z art. 98a ust. 1 GospNierU, jeżeli w wyniku podziału nieruchomości dokonanego na wniosek właściciela lub użytkownika wieczystego, który wniósł opłaty roczne za cały okres użytkowania tego prawa, wzrośnie jej wartość, wójt, burmistrz albo prezydent miasta może ustalić, w drodze decyzji, opłatę adiacencką z tego tytułu. Wysokość stawki procentowej opłaty adiacenckiej ustala rada gminy, w drodze uchwały, w wysokości nie większej niż 50% różnicy wartości nieruchomości. Ustalenie opłaty adiacenckiej może nastąpić w terminie 3 lat od dnia, w którym decyzja zatwierdzająca podział nieruchomości stała się ostateczna albo orzeczenie o podziale stało się prawomocne. Wartość nieruchomości przed podziałem i po podziale określa się według cen na dzień wydania decyzji o ustaleniu opłaty adiacenckiej.

www.nieruchomosci.beck.pl/inde...
To jest dobre...Łódź zarobiła ponad milion na opłatach adiacenckich:
www.dzienniklodzki.pl/artykul/...
i jeszcze
profesjonalnyinwestor.pl/co-mu...


Ann powołujesz się na nieaktualny przepis. Stan prawny na dzisiaj jest taki:

Cytat:
Art.98a Opłata adiacencka
1. Jeżeli w wyniku podziału nieruchomości dokonanego na wniosek właściciela lub użytkownika wieczystego, który wniósł opłaty roczne za cały okres użytkowania tego prawa, wzrośnie jej wartość, wójt, burmistrz albo prezydent miasta może ustalić, w drodze decyzji, opłatę adiacencką z tego tytułu. Wysokość stawki procentowej opłaty adiacenckiej ustala rada gminy, w drodze uchwały, w wysokości nie większej niż 30 % różnicy wartości nieruchomości. Ustalenie opłaty adiacenckiej może nastąpić w terminie 3 lat od dnia, w którym decyzja zatwierdzająca podział nieruchomości stała się ostateczna albo orzeczenie o podziale stało się prawomocne.

www.arslege.pl/oplata-adiacenc...

Piszesz sama, że od siedmiu lat jakowolny strzelec zajmujesz się pozyskawaniem ziemi na zlecenie jakiegoś biura, w związku z czym nasówa sie pytanie czy to biuro płacąc Tobie robi to dla idei , czy może dla przyszłego zysku?

Ja w ziemię inwestuje okazyjnie od kilkunastu lat i dotąd nie zapłaciłem ani renty planistycznej, ani opłaty adiacenckiej, ani podatku WAT, mimo że pierwszą swoja inwestycję sprzedawałem przed upływem pięciu lat. Istniał wtedy co prawda przepis, że urząd skarbowy przed tym okresem naliczy 10% podatku od ceny sprzedaży nieruchomości, który został później zastąpiony podatkiem od dochodu - czyli róznicy w cenie zakupu i sprzedaży 19%, ale to też jest do obejścia , bo wystarczy złożyć pismo że w ciągu dwóch lat tę róznice masz zamiar przeznaczyć na budowę swojego domu. Dom możesz sprzedać później bez tego podatku.

Faktem jest, że na pewno trzeba się liczyć z tym że taka inwestycja wymaga też innych wkładów poza samym zakupem. Ziemię można tym taniej kupić, im wiecej tego wkładu wymaga. Kosztem na pewno jest dokonanie podziału i na etapie tej procedury miasto narzuca najczęściej wydzielenie układu dróg wewnętrznych lub poszerzenie istniejących, które należy potem przekazać nieodpłatnie na rzecz gminy. Z taką sytuacją ja miałem doczynienia i nie jest to nic złego, bo miasto przejmuje wtedy w zarząd obowiązki z tymi drogami związane. Jak doczytasz art 98a to zauważysz, że w tym wypadku odstępuje się od naliczenia opłaty adiacenckiej.

Co do gołych faktów, ziemia rolna w oficjalnym obrocie kosztuje ok 2 - 4 zł/m2. Oczywiście za tyle się nie da kupić terenów na których coś się święci, ale zakup w cenie 20,00 - 60,00zł/m2 wierz mi jest możliwy

Co do tych raf o których wspomniał bankrucik - pełna zgoda, ale kto u licha każe komuś inwestować w tereny gdzie nie ma uchwalonego planu a nawet jeżeli takowego nie ma, wystepuje się o decyzje o warunkach zabudowy z ktorej jasno wynika co na danym terenie można zrobić i na jakich zasadach można dzielić działki i czy podlega się pod prawo archeologiczne, konserwatora zabytków i czy np wymagane są uzgodnienia w sprawie szkód górniczych. Nie wyobrażam też sobie że ktoś może kupić nieruchomość bez sprawdzenia ksiąg wieczystych. To oczywiste.
Natomiast z tym:
Cytat:
co więcej najłatwiejszy z punktu widzenia skali ryzyka jest zakup Istniejącego mieszkania( tam najmniej można wtopić, potem domu, potem nieruchomości komerycjnej istniejącej a niestety największe ryzyko jest przy zakupie tzw "gołych nieruchomości" Tam ryzyko dla niewtajemniczonych jest gigantyczne.. to już bardziej gra na loterii niż biznes. dodam, że gra na giełdzie to przy inwestycjach w puste działki wydaje mi się zdecydowanie łatwiejsza bo jest płynność i jak wtopisz to szybko wyjdziesz...

... się absolutnie nie zgadzam. Poczytaj sobie wątek Ganta i o praktykach deweloperów którzy sprzedają mieszkania z obciążeniami, w dodatku deweloperów, którzy zagrożeni są upadłościami.
Czy Ty liczyłeś ryzyko i stopę zwrotu z inwestycji w wynajem nieruchomości kupionej od dewelopera? Jeżeli tak, to ciekaw jestem jak Ci to wyszło.
Szukanie okazyjnej ziemi przez pośrednika to również jakieś nieporozumienie. Nie da się w taki sposób kupić prawdziwie tanio dlatego, że biura pośrednictwa nieruchomości takie okazje wyłapują dla siebie i nie łudź się że ktoś za 6% swojej prowizji na tacy przyniesie Ci inwestycje na której możesz zarobić 100 czy 300%.

Dobra, na razie tyle zanim mnie tu zjecie.Angel

Użytkownicy przeglądający ten wątek Gość
11 12 13 14 15 16 17 18 19 20

Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w wątkach.
Nie możesz usuwać swoich wpisów.
Nie możesz edytować swoich wpisów.
Nie możesz tworzyć ankiet.
Nie możesz głosować w ankietach.

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 1,311 sek.

AD.bx ad3a
PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +80,43% +16 086,82 zł 36 086,82 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d