pixelg
Forum StockWatch.pl
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

buldi

buldi

Ostatnie 10 wpisów
krewa napisał(a):
Niedźwiedziu,
fajnie, że wróciłeś. Jak Cię znam, to wróciłeś na krótko - krótka na FW20, krótka na FKGH, krótka na SPX ;)

Na razie nie wróciłem na krótko - Krewa, ale czas niedźwiedziowania zbliża się nieubłaganie.
Przyznaj - że i Ty czujesz zew natury :)

Ann napisał(a):

@Buldi
Generalnie, jesteś nałogowym pesymistą.................


Ann - jeżeli dane by było nam kiedyś się spotkać sądzę że zmieniłabyś zdanie.
Giełdowy niedźwiedź nie musi być wcale życiowym pesymistą i malkontentem.
To jeden z wielu paradoksów :)

W dłuższej perspektywie sprawa jest przesądzona - takich zjazdów rynek nie zapomina, zatem może podwójny szczyt?

Anty - a jednak szorciłeś.
Ja się dzisiaj bardzo ostrożnie odnoszę do krótkich. Dają pałera jak się trafi, ale po takich ostrych zjazdach mam bardzo złe doświadczenia. Uśki dzisiaj znieśli prawie połowę spadków i to w dodatku luką, zatem zachowaj Przyjacielu najwyższą ostrożność.
Jakom niedźwiedź Ci to mówię.

Ann to że trochę polemizowaliśmy nie oznacza że się nie zgadzamy :)
Jaki będzie zysk KGH, jeżeli miedź spadnie poniżej dzisiejszych poziomów o 10% i tak się utrzyma przez rok?
Miedź spadnie o 10% a KGH - jak sądzisz?

Ann - ja nie piszę o miedziaku w zawoalowanej formie tylko o surowcach ogólnie. Spółek surowcowych bym w tej chwili nie tykał nawet kijem, bo uważam że ryzyko dalszych spadków i bankructw jest zbyt duże.

Co do samych surowców, to sądzę że tu dolna granica cen przebiega gdzieś trochę poniżej średniego progu opłacalności wydobycia, a to dlatego by silniejsi wyeliminowali słabszych z dalszej gry. Bez nich też nie może się odbyć jakikolwiek realny wzrost gospodarek. Póki co przemysł bazuje na surowcach, a kroplówki służące do skonsumowania nadprodukcji z poprzedniej hossy kiedyś przestaną spęłniać swoje zadanie. Samym pieniądzem, w coraz większym stopniu wirtualnych społeczeństwa "nakarmić" się nie da.
Anty - szorty kuszą, ale się chyba za bardzo postarzałem, bo mimo wszystko uważam, że jeszcze za wcześnie :)

WatchDog napisał(a):
Z wielką radością przybijam włochatą łapę love4

Się Masz Wodzu i Salaku i Cała Reszta Komaniji Spekulantów . cheers


Czerwień przyciąga misie :).

Baks - nie miałem na myśli tendencjii parotygodniowych, bo w tych przedziałach nie mam dobrych doświadczeń. :)

Anty - na Twoim pierwszym wykresie Chińczycy ładnego RGRa wyrysowali z zasięgiem w 2008 rok.
Lajkoniku, rano odbicie sugerowały amerykańskie futy, za czym pobiegła pełna entuzjazmu Europa z wyjątkiem paru malkontentów :).
Tymi spadkami zaczyna rządzić owczy pęd do wywalania wszystkiego. Za chwilę z nieba polecą telewizory. Nawiasem mówiąc nie sądziłem że Uśkowie zaliczą pełny - klasyczny cykl hossy, a jednak dali radę. Nawet jeżeli okaże się to jedynie głęboką korektą, po czymś takim dochodzi do przetasowań portfeli. Już dziś warto się zastanowić co rekiny finasjery będą obstawiać w pierwszej kolejności. Ponieważ nie ma przesłanek fundamentalnych do odbicia na surowcach (poza spadkami od 2011) ja rozważam możliwość odbicia właśnie surowców, nawet mimo klęski chińskiego popytu.
A tak wogóle to witajcie Najwytrwalsi z Najwytrwalszych.

Jeżeli chodzi o kontrakty, to wg mnie zmiana polega głównie na dwukrotnym zwiększeniu lewara. Co do prowizji, to owszem dla tych którzy zabezpieczali się kontraktami mogą być one korzystniejsze, natomiast dla spekulantów pozostaną one bez zmian przy wzroście ryzyka. Poza tym wydaje mi się że te zmiany wkrótce zostaną wykorzystane przez brokerów do ich podniesienia.
Nie mam również najmniejszych wątpliwości że zostaną odpowiednio zwiększone depozyty, chociaż z wywiadu można by odnieść inne wrażenie. Czas pokaże jak to będzie wyglądało, ale ogólnie rzecz ujmując uważam że wraz ze wzrostem ryzyka z czasem spadnie liczba graczy i płynność która za nimi stoi. Pod tym względem te "rewolucje" nie napawają mnie optymizmem, natomiast pozytywnie odbieram informacje dotyczące zmian na rynku opcji. Podoba mi się wprowadzenie nowych serii z comiesięcznym rozliczeniem. To daje więcej możliwości w budowie strategii, choć pewnie zostanie to również okupione spadkiem płynności z powodu rozwodnienia, ale docelowo może to zwiększyć jeszcze bardziej i tak rosnące zainteresowanie tymi instrumentami.

Podsumowując : zmiana lewara mi się nie podoba, natomiast wzrost notowanych serii opcji odbieram pozytywnie.

Moim zdaniem to jedynie potwierdzenie krótkoterminowego odbicia.
Niestety linia trendu spadkowego prowadzona od poczatku 2013 jak i średnia SMA200 wskazują na przedwczesny optymizm.
Koperek wygląda równie nieszczęśliwie.

To jest ścisłe centrum i takie lokalizacje zawsze miały swoją grupę zwolenników. Co do architektury i rozwiazań nieotwieranych okien i klimatyzacji - to są to standardy jakie się stosuje przy tego typu obiektach. Wystrój wnętrza zawsze można dopasować do swoich gustów.
Problemem jaki ja widzę jest na pewno cena za jaką Orco chciało sprzedawać mieszkania. Myslę że mocno przestrzelili z zalożeniami, że znajdą klientów w cenie 25000- 65000,00zł/m2 i czekają ich w związku z tym spore odpisy. Po przeliczeniu na PMU wynika że liczyli na sprzedaż w widełkach 2 -4mld d'oh!
Byłem ostatnio u znajomych na "nowym" Mokotowie po paru latach nieobecności w Warszawie i zauważyłem po wiszących banerach że ceny mieszkań w stolycy znotrmalniały - co mnie pozytywnie zaskoczyło. Tam mieszkania można kupić kilkukrotnie taniej i widać że wciąż szukają swoich nabywców. To potężne osiedle chyba mocno nasyciło rynek Warszawski w ostatnich latach w związku z czym Orco może jeszcze długo i namietnie probować upłynnić swoje mieszkania nawet omimo znacznych obniżek cen.

Krótkoterminowo luka otwarcia na finance.yahoo.com/echarts?s=^D... sprzed dwóch dni została wczoraj domknięta, natomiast długoterminowo indeks jest praktycznie na dnie z 2008 roku.
Sytuacja niebezpieczna, ale też ten punkt techniczny może obudzić stronę popytową.

Też się nad tym zastanawiam.
Taka jest oficjalna interpretacja zarządu jeszcze z grudnia 2012'
Cytat:
W opinii akcjonariuszy obecnych na Walnym Zgromadzeniu, skupione akcje własne stanowią realną wartość i mogą w przyszłości być wykorzystane z pożytkiem dla spółki, który przełoży się na korzyści dla akcjonariuszy większe, niż te wynikające z umorzenia akcji.

Wygląda trocha jakby chcieli te akcje wykorzystać pod rozbudowę grupy, tylko wydaje mi się że na dzień dzisiejszy mieli by lepsza kartę przetargową gdyby kurs akcji był wyższy, bo z tego co pamietam średnia cena skupu była powyżej 2zł. Dlatego biorąc pod uwagę obecny wynik i nadpłynność finansową mogli by zaproponować dywidendę z zysku netto grupy a nie samego Procadu. Gdyby jeszcze podobnie jak w ubiegłym roku uchwalili że akcje własne nie biorą udziału w podziale zysku zamiast 7 mogło by wyjść ponad 15gr. To by nie pozostało bez wplywu na kurs.
No to sobie pogdybałem.Angel

Harbul - jak sądze Rafsty odniósł się do analizy fundamentalnej, która zawiera obiektywny opis sytuacji na podstawie raportu.
Ty odnosisz się do analizy technicznej, która ze swej natury statystycznie przewiduje istone punkty i prawdopodobieństwo ruchu.

bankrucik napisał(a):
... bo tak naprawdę to Państwo dotuje po cichu nasze górnictwo.. poprzez emerytury czy brak odpowiedzialności (realnej) za skutki swojej działalności ( szkody górnicze)

właśnie państwo powinno patrzeć długofalowo .... na wszystkie koszty i zyski podtrzymywania górnictwa przy życiu.... pieniądze od lat topione w górnictwo można by dać na infrastrukturę, ludzie też mieliby pracę a sens gospodarczy tej pracy byłby większy..

a tak dotujemy po cichu wydobycie węgla a potem ten węgiel eksportujemy ... do niemiec.... trzeba być albo bardzo bogatym albo bardzo głupim, żeby tak działaćpuke_l puke_l


Kto tu kogo doi?
Oto jest pytanie.

Cytat:
Warszawa, 17.03.2014 (ISBnews) - Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW) odprowadziła w 2013 r. prawie 1,3 mld zł z tytułu podatków i opłat, poinformował zastępca prezesa ds. ekonomicznych Robert Kozłowski. Z tej kwoty do budżetu państwa za pośrednictwem urzędu skarbowego trafiło łącznie prawie 300 mln zł podatku dochodowego od osób fizycznych, podatku dochodowego od osób prawnych i podatku VAT.
"Górnictwo to nie tylko miejsca pracy, ale także znaczące źródło dochodów budżetu państwa i lokalnych samorządów. Należne podatki odprowadzamy rzetelnie i terminowo. Pieniądze te trafiają do krwioobiegu gospodarki" - powiedział Kozłowski, cytowany w komunikacie.

http://stooq.pl/n/?f=861831

Podprogowcy z TFI


kliknij, aby powiększyć

Ten dzisiejszy spadek jest raczej spowodowany technicznym zejściem miedzi do wsparć z 2011 i 2013 roku, niż sytuacją na Ukrainie.
To bardzo niebezpieczne miejsce.

Scarry napisał(a):

............ale boli Was poprawność polityczna ... jasne, najlepiej pogardliwie sobie pogadać o gejach i czarnych - nieudacznicy i debile (a i jeszcze mają czelność krytykować katolickie święta). Nic się przez nich nie udaje. Wtedy wszystkim poprawia się humor jacy to jesteśmy mocni i fajni. I tylko pozostaje realny świat w którym sąsiedzi nie lubią Polaków za arogancję, a sama Polska ciągle nie umie odnaleźć spokoju w stosunkach międzynarodowych z Litwą, Ukrainą, Rosją czy nawet z Czechami.


Nie sądzę by Twoja palikotyczna wizja postrzegania Polski była tak powszechna za granicą jak to jest promowane przez niektóre zakompleksione środowiska paradujące wokół tęczowego janusza. Widać, że problemy z określeniem swojej tożsamości płciowej mają bezpośredni wpływ na problemy z okresleniem tożsamości narodowej. Zresztą samo, będące pochodną patriotyzmu słowo "narodowość" ma w tych kręgach jedynie pejoratywne znaczenie równoznaczne z lekko stosowanym "faszyzmem". Skąd taka retoryka się bierze widać w telewizji rosyjskiej. Podobne jest również pochodzenie okreslenia "polaczki" jakiego użyłeś. Widać masochistyczne zamiłowanie do używania biczyka wobec siebie wylazło poza ściany sypialni.

Zauważ też, że poprawność polityczna o której piszesz nieco ostatnio ewoluowała, co było widać we wczorajszym wspólnie określonym i ustanowionym przez koalicje i opozycje stanowisku wobec rosyjskiej agresji. Jedynym oszołomionym jak zwykle mówcą okazał się wczoraj Palikot, który tradycyjnie optował za polityką spolegliwości i ukorzenia wobec Rosji, który jedyny ratunek dla Polski widzi w jak najszybszym wprowadzeniem Euro - nie z pobudek ekonomicznych tylko ze strachu którym ma wypełnione swoje różowe gacie. Na szczęście żyjemy w kraju w którym paniczny strach przed Rosją paraliżuje jedynie mniejszości reprezentowane przez tego pana. Wiekszość ma świadomość, że dzisiejsza geopolityczna pozycja Polski nie jest tak słaba i potrafimy również twardo stawiać swoje warunki, do czego mamy pełne prawo.

Scarry napisał(a):
bernie napisał(a):
....


no bez jaj, jeśli uważasz że tylko dlatego że ktoś jest gejem to coś z nim nie tak przy podejmowaniu decyzji, to prezentujesz typowego zabitego dechami polaczka. Tacy ludzie nigdy nawet nie załapią o co chodzi w propozycji o szukaniu partnerów na wschodzie a nie budowaniu frontów przeciwko wiecznie szukanym wrogom. Żenująca wypowiedź.


Proponuje ten tęczowy tekst, pełen braterskiej miłości i odnoszący się bezpośrednio ad personam do Berniego usunąć.

Z mojego punktu widzenia wielu Berkutowców stało się w starciach takimi samymi ofiarami jak ludzie po drugiej strony barkady. I do jednych i do drugi walili ci sami snajperzy - co było widać.
Wg mnie to była sprytnie uknuta prowokacja przez Putina i część oligarchi ukraińskiej której zadaniem jest podłożenie się pod publiczkę, jakoby to oni wynajęli prywatne oddziały Svaroga czy jak mu tam. Czy jest to sam specnaz czy jego byli pracownicy nie ma dla mie znaczenia, bo uważam że i tak wszystko ukartowane zostało przez kreml.
Najbardziej żal mi Ukraińców, którzy liczą na zmiany po majowych wyborach, bo nie wyobrażam sobie w jaki sposób w tak przeżartym systemie mogli by jednorazowo pozbyć się wszystkich szumowin jakie od lat decydują o polityce i biznesie w tym Kraju. Nie wierzę w demoratyczne rozwiązanie tak narosłych problemów - chociaż bym chciał.

Podsumowanie tygodnia:


kliknij, aby powiększyć


Portfel +53,65%
WIG +18,17%

krewa napisał(a):
Frog, oni zwracali na siebie uwagę przede wszystkim nie brakiem insygniów, ale profesjonalizmem. I już tylko na tej podstawie można było wykluczyć ich przynależność do sił zbrojnych Rosji czy Ukrainy.


Specnaz nie był kiedyś profesjonalny?

Krewa - w czyim interesie wg Ciebie te siły występują?

Ann - u nas warunki są jednakowe dla sportowców i przedsiębiorców.
Jeżeli któryś wbrew przeciwnościom losu podejmuje się jednak kroczyć naprzód zanuzony po uszy w torfie, nie ma innego wyjścia - musi kroczyć z podniesioną głową:)

Pół roku temu Procad utknął w marazmie konsolidacji i wydaje się, że mógłby tak tkwić bez końca gdyby nie nadciągająca od dołu SMA200 i linia rocznego trendu wzrostowego. Teoretycznie zbliża się zatem decydujący moment w którym spodziewam się ożywienia na tym zamrłym papierze. Póki jaśnie panuje nam poniższy układ średnich i trzyma roczne wsparcie prawdopodobieństwo wybicia górą wydaje się wyższe.


kliknij, aby powiększyć


Dla przypomnienia - powyższa konsolidacja zbiegla się w czasie z informacją która pojawiła się na początku grudnia www.attrader.pl/insajder/spolk... o sprzedaży 175k akcji przez Pana Kowalskiego. To nie była dobra wiadomość z uwagi na ilość akcji jaką ten Pan jeszcze posiada, natomiast uważam, że nie ma co niepotrzebnie przesądzać o intencjach i powodach.
Dobrze natomiast wypada porównanie pierwszych trzech kwartałów roku 2013 do 2012 na poziomie jednostkowym i skonsolidowanym za który Procad wypłacił po 7gr. dywideny oraz zapowiedź Horeczego który:
Cytat:
Deklaruje, że akcjonariusze Procadu mogą liczyć na dywidendę z zysku za ub.r. – Nie planujemy zmian w polityce dywidendowej. Może trafić na nią całość zeszłorocznego zarobku – mówi.

www.parkiet.com/artykul/26,135...

Na piątkowym zamknięciu widać było kontynuację wyłażenia portfela z czeluści trzymiesięcznego marazmu:
Portfel +54,74%
WIG +17,26%


kliknij, aby powiększyć

Polityka imperialna Putina nie ulega kwesti, tym łatwiej ją realizuje im słabsza gospodarczo wydaje się Ukraina, ale nie tylko Ukraina a głównie Unia Europejska, która wydaje się dzisiaj zachowywać podobną poprawność polityczną wobec Ukrainy jak w 1939 Francja i W. Brytania wobec Polski.
Niestey takie skojarzenia mi się nasuwają.
Moim zdaniem siły sprawcze tego co się obecnie dzieje, mozna by przełożyć na język inwestorów giełdowych w następujący sposób:

Długoterminowo (z historycznego punktu widzenia) - parcie Putina do przesunięcia utraconych wpływów na zachód.

Srednioteminowo - interesy oligarchów którzy w obecnej sytuacji rewoltę oraz pseudo władców wspierają i finansują - zabezpieczając się w obydwie strony. Niestety oni stanowią dzisiaj największą władzę na Ukrainie a nie "demokratycznie" wybrany Janukowycz. Tak to widzę.

Krótkoterminowo - Ci biedni ludzie, których najwiecej ginie, a którzy dołaczyli bo mieli już dosyć skorumpowanego Państwa i własnej niedoli, którzy postanowili stawić opór i oligarchom i Putinowi.

Jak Unia, która zajęta była ostatnio wprowadzaniem nowych zasad moralnych i walką z klerykalizmem, zamiast pilować tego co się dookoła dzieje nie odnajdzie się w tej sytuacji - to jest to juz nawet nie początek jej końca.

Pochi - zapytaj o opłatę adiacencką, bo to coś innego niz renta planistyczna.


Jak wystapisz o interpretacje do US przed budową to możesz mieć później klopoty z udowodnieniem pierwotnego zamiaru budowy który był taki, że planowałeś wybudować bliźniaka z myślą o swoich potrzebach i swojego dziecka, a z osobistych powodów byłeś zmuszony te plany zmienić.

Oczywiście że warto porozmawiać z dobrym doradcą podatkowym, tym bardziej że taka rozmowa to bliżej 100zł niż kilku tysięcy.
Moim zdaniem warto sie "pitolić" z budową, bo wcale nie ma dzisiaj tak źle ze sprzedażą domów, choć to oczywiście zależy od okolicy i ceny. Po za tym sprzedając dom jako osoba prywatna nie podlegasz pod ustawę deweloperską i wcale nie musisz udzielić gwarancji, bo przecież dom budowałeś dla siebie tylko warunki życiowe Cię zmusiły do jego sprzedaży.
Reasumując - wspieram Twoj pomysł Pochi.
Czy pytałeś już w urzędzie o ewentualną opłatę adiacencką w przypadku podziału nieruchomości?

Podsumowanie tygodnia:
Portfel +53,49%
WIG +17,26%


kliknij, aby powiększyć

Ann napisał(a):
@Pochi
Jak dla mnie nie powinno być tu dochodowego, ponieważ liczy się data nabycia działki ( czyli 96 r ), a nie data wybudowania budynku ani też data wydzielenia. Skoro minęło pięć lat od nabycia, podatku nie będzie.
Jeśli pierwszy raz budujesz coś na sprzedaż i nie pochwalisz się w US, że pierwotnym celem wybudowania bliźniaka była jego odsprzedaż, to vatu też nie będzie, bo czemu miałby być...przecież budowałeś dla siebie, a potem się rozmyśliłeś i stwierdziłeś, że go sprzedaż :)Liar
Jedynie, co Cię prawdopodobnie nie ominie, to opłata adiacencka przy podziale ( ale nie powinny to być duże kwoty przy dwóch działkach po 500 m2 )

pozdrawiam


Jeżeli chodzi Wat i dochodowy Ann ma rację - taką samą linię udawadniania "że nie jestem wielbłądem" bym przyjął.
Jeżeli chodzi o opłatę adiacenką, najlepiej zapytaj w urzedzie miasta/gminy bo o tym decydują zazwyczaj radni. Czasami jej wysokość jest wpisana w tekst MPZP w raz z warunkami.
Nie był bym taki pewny tego, że będziesz musiał ją uiścić.


kliknij, aby powiększyć


W ujęciu długoterminowym ten moment musi budzić sporo emocji i zleceń:) Przedwczorajszy młot naruszył dolnym cieniem wsparcie na którym poleciało sporo SL, po czym wczoraj ujawnił się spory popyt tych którzy na taki moment czekali. Fundamentalne wsparcie nadeszło po wczorajszych nocnych danych z przemysłu chińskiego.
Cytat:
Z kolei import miedzi do Chin w styczniu wyniósł 536 tysięcy ton, co oznaczało wzrost aż o 53,2% w relacji rdr i zwyżkę o 21% w stosunku do grudnia ub.r. Ten imponujący wzrost jest tłumaczony sporym popytem finansowym, tj. kupowaniem miedzi w celu zabezpieczenia kredytów.

www.macronext.pl/pl/komentarze...

Zatem poki co podstawy do utrzymania długoteminowego trendu wzrostowego na razie są. Gdyby jednak dobry nastroj z wczorajszej sesji został przerwany - minimalny wymiar kary widział bym w okolicach 85,00

Nie robisz błędu, tak to niestety jest.
Możesz to obejść wpisując jakiś niski limit zamiast PKC.

Stenotypię proponuję w formie trwałych odkuć dłutem na tabliczkach glinianych, tak udokumentowane dowody będą twardsze.

Myślę że dla dobra przyszłego, młodego jeszcze pokolenia, nie zaszkodziło by wprowadzić na etapie studiów elementy logiki i poczucia humoru - niezależnie od obranego kierunku.

Fantomas napisał(a):
Zgoda jest po to żeby można było odmówić. Zdziwiony ? Otóż na sprzęt nagrywający forsę znaleziono, tylko niestety jej zabrakło na przepisywanie [bo za darmo to nikt tego nie zrobi]. Więc jak sędzia złoży wniosek to się odmawia [jeśli nie ma z czego zapłacić].


Zdziwiony Anxious , bo mogli by to robić Ci sami protokolanci którzy pracowali do tej pory za te same pieniądze.
Komórek nie muszą posiadać mogą pożyczyć do tego celu służbową od sędziego, który i tak ją wyłącza na czas rozprawy.
Miałby przy okazji dodatkowy powód do poczucia dobrze spełnionej misji.

Coś się w końcu powoli rusza w górę po blisko trzech miesiącach, ale nie ma co zapeszać.Shhh

Portfel +50,12%
WIG +14,49%


kliknij, aby powiększyć

Fantomas napisał(a):
Ale owszem - lepiej jest tłumaczyć wszystko spiskiem i korupcją. Kurs akcji też.


Oczywiście że bywają akcje których notowania dokładnie tylko tak można tłumaczyć, o tym wszyscy wiedzą i ku chwale inwestorów niektórzy obnażają je na tym forum w oczywisty i dobitny sposób.
Myślę, że sam byś sobie poradził z wymienieniem z nazwy takich spółek.

WatchDog napisał(a):
Cytat:
To skoro znikały, a potem sie pojawiały - to może się zawieruszyły po prostu

Kurczę. Na to nie wpadłem. Zawieruszyła się po prostu opinia biegłego na 200 stron, karty się same przenumerowały, a potem się po prostu znalazła, ale cztery piętra wyżej, tyle że za szafą.
Sorki, byłem w straszliwym błędzie.


No i ciekaw bym był w jaki sposób potraktował by urząd skarbowy przedsiębiorcę który w analogiczny sposób tłumaczy zaginięcie faktur?
Lepiej nie myśleć - takie rzeczy mogą się zdarzyć tylko w erze lub w sądach - które nie tylko stanowią u nas prawo , ale i zgodnie z kodeksem zasad stoją na straży moralności.

Frey napisał(a):
@buldi
odnośnie do protokołowania - cały problem w tym, że przepisy nie przewidują co do zasady jakiegokolwiek protokołowania wypowiedzi przesłuchiwanych osób jeśli rozprawa jest nagrywana. Papierowy protokół sporządza się wyjątkowo, za zgodą prezesa sądu. Po co stenotypistka miałaby pisać z nagrań, jak mogłaby robić to na sali - one szybciej piszą niż człowiek mówi... Myślisz, że sędziom nie zależy, żeby na sali mniej czasu spędzać? Albo, że lubują się w dyktowaniu wypowiedzi świadka? Sędziowie są przeciwni nagrywaniu w kształcie w jakim je wprowadzono, a nie w ogóle.
A co do kosztów - nagrywanie obrazu znacznie je zwiększa. Za tym idzie konieczność zakupu kamer, które przecież są znacznie droższe od prostych dyktafonów. Sądów w kraju jest dużo, w każdym po kilka, kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt sal rozpraw. Przy takiej ilości kupno dyktafonów byłoby znacznie tańsze. Do tego dochodzi koszt przechowywania danych. Zapisów nie przechowuje się przecież tylko na płycie.
@obs - bardzo celny ten ostatni post! Ja też już kończę dyskusję w tym wątku. Dalsza nie ma sensu.


Ale po diabła na papierowy protokół zgoda samego prezesa sądu? A może dla rozwiązania wszelkich wątpliwości prezydent powinien ustanowić referendum narodowe?
Ot kuriozum jakich wiele.

Co do kosztów użycia kamer - można by ich uniknąć, gdyby np. prezes sądu w uzgodnieniu oczywiście z Prezydentem, po omówieniu tematu na forum parlamentu europejskiego i za zgodą Watykanu zezwolił na użycie kamer w seryjnie montowanych, służbowych telefonach pracowników sądu, obecnych na rozprawach.Boo hoo!

Ja myślę, że samo nie mówienie o korupcji i udawanie że jej nie ma tam gdzie ją wszyscy widzą gołym okiem nie załatwia problemu. Wręcz przeciwnie wywierana jest presja społeczna na to by coś zmienić.

Po za tym kompletnie nie rozumiem na czym polega ten wzrost kosztów przy nagrywaniu dźwięku bądź obrazu z dźwiękiem? Na różnicy w cenie między płytą CD i DVD czy różnicy w cenie kamery i magnetofonu?Anxious
Jeżeli akta dla wygody powinny być w wersji papierowej to nie zwalniać stenografa tylko niech sobie stenografuje do woli z nagrań, bo to o wiele tańsze niż kiedy po każdym zdaniu ktoś drugi raz to samo wystękuję zapisując, a strona zeznająca traci wątek i płynność wypowiedzi tracąc 2/3 czasu wszystkich obecnych na sali z sędzią włącznie.
Jeżeli z tak banalnych przyczyn technicznych można by skrócić proces samego składania zeznań czy odczytywania aktów z którymi każdy może się zapoznać wcześniej i jedynie to potwierdzić, mogło by się okazać, że zatory by poznikały a i więcej by pozostało czasu na orzekanie.
U nas jednak to nie takie proste, bo te młyny zawsze mlęły swoim niereformowalnym rytmem, czego straty można liczyć w milionach i w niskiej społecznej ocenie nieudolnego wymiaru sprawiedliwości.

Ale po cholerę coś zmieniać, jak wszystko można obrócić w malkontenctwo wiecznie niezadowolonych Polaków.Not talking

Ale niewydolność systemu wzięła się właśnie z niewydolności osób które go tworzą w tym sędziów odpornych na wszelkie innowacje które by mogły ten system przyspieszyć.
Każdy, kto miał możliwość obserwować jak wyglądają procesy, zwrócił pewnie uwagę na prehistoryczne metody protokołowania, które same w sobie powodują bardzo znaczne przedłużanie rozpraw.
Ciekawie tu o tym jest napisane, jednak niestety:
Cytat:
Akceptacja ze strony środowiska sędziowskiego to warunek sine qua non skutecznej implementacji wszelkich innowacji technicznych

Czasami trzeba tak nie wiele - wydawać by się mogło...

Frog napisał(a):

Nie wiem jak inni, ale ja nie wierzę w to, że sądy obronią mnie przed politykami. Politycy mogą zmieniać prawo, a sędziowie mają obowiązek pilnować jego egzekwowania. Walka jest z góry skazana na porażkę. Nie, ten argument nie odwróci mojej uwagi od przypadków korupcji i nie zacznę ich tolerować.


W pełni się zgadzam z Tobą.
Mieliśmy ostatnio tego znamienity przykład w którym sam Prezydent pokazał w jaki sposób można ominąć wątpliwości konstytucyjne dotyczące Ustawy o OFE. Tryb w jakim zwrócił się do TK o weryfikacje ustawy spowodował, że weszła ona w życie mimo wielu wątpliwości konstytucjonalistów, tłumacząc to nawet w oczywisty sposób koniecznością ratowania budżetu.
Dla mnie to jest szokujące, że Prezydent oficjalnie przedkłada budżet nad Konstytucję.
Niestety przykład podejścia do prawa idzie z góry.

Poniżej fragment wypowiedzi Owsiaka z wczorajszej, drugiej odsłony procesu jaki wytoczył blogerowi Wielgudzkiemu :



Trudno znaleźć potwierdzenie tych słów w ogólnodostępnych raportach w których okres obrotowy z tego co widzę wynosi 12 miesięcy.

Chyba, że źle widzę?Anxious

@Pop - niestety wyjaśnienia zarzutów jakie w cytowanym przez Ciebie fragmencie przytoczył "sztabowiec" WOŚPu wyglądają równie dziwnie, ale mają medialną moc, bo swego czasu podchwycił je TVN, który również w podobnym tonie podsumował wczorajszy proces.

edit; nie wiem czemu mi się ten film nie chce wkleić.

Podsumowanie piątku:
Portfel +48,15%
WIG +11,62%


kliknij, aby powiększyć

Pewnie to moja wina, że tkwię w tym pieprzonym łindołsie w którym coraz mniej rzeczy działa, ale jak od godziny staram się napisać Antyteresie odpowiedź w miarę rozsądną i po naciśnięciu "enter" widzę "forbidden" to jestem bliski obłędu.
Godzina pisania w dupie - a miało być tak pięknie. d'oh!

Edit: jutro znów muszę na chwilę wyjechać i nie wiem kiedy znów zdołam wrócić do tych "złotych myśli", dlatego nie gniewaj się Anty, że nie odpowiadam na "wątku "kiedy szczyt hossy"

Zgadza się, ale obrazuje on przez to jeden z powodów jakim było/jest nadal spore rozwodnienie kapitału na naszej GPW, oraz to z jaką łatwością można było wprowadzać na nasz rynek spółki których ideą powołania było jedynie pozyskanie kapitału z giełdy. Równolegle odpalono jeszcze cały Catalyst który również chłonął kapitał często jedynie po to, by rolować w nieskończoność długi słabych spółek.
Indeks C pokazuje raczej skalę zmarnowanego kapitału w ogromnej mierze poprzez słabe, nie chroniące inwestorów regulacje.

Patrząc na sam WIG sytuacja wygląda technicznie bardzo obiecująco, bo po przebiciu poprzedniego szczytu skorygowaliśmy obecnie do linii przebitego oporu. To wg klasycznej AT teoretycznie bardzo dobry punkt do zajmowania pozycji, gdyby nie pewno "ale".
Okazuje się bowiem, że tak jak ktoś tu wcześniej napisał wzrosty dotyczyły w większości niewielkiej części tych najcięższych wagowo spółek z WIG, co widać właśnie na porównaniu do indeksu cenowego, który wciąż wygląda tragicznie pomimo trwającego tam od roku odbicia.


kliknij, aby powiększyć



Ann napisał(a):
Strasznie wkurza mnie, że wśród polityków nie widzę dobrych ekonomistów, którym by naprawdę zależało, żeby nasz kraj był gospodarczą potęgą. Pitolą o gender i innych durnych tematach zamiast zająć się czymś poważnym. Gadają byle gadać, byle być popularnym, byle być u władzy, byle przetrwać.
Osobiście chciałabym usłyszeć konkretny, szczegółowy plan jak wejść na ścieżkę szybkiego rozwoju..............


Ja też Ann, ja też.
... a wogóle to kocham Cię za to co napisałaś love4

Ann napisał(a):

......A naszemu miedziakowi zamiast dopingować i pomagać, nasz rząd serwuje podatek od kopalin puke_l



Nie tylko miedziakowi z WIG 20, rzucają kłody. Narzucanymi odgórnie obciążeniami dołuje się też inne spółki z tego indeksu, i nie tylko z tego.
.... a na koniec jako zasmażkę, poprzez uwłaszczenie OFE zderegulują cały nasz rynek kapitałowy i złotego.

To jest najkrótsza droga by sprowadzić nas z roli średniaka - do pańszczyźnianego wieśniaka.

Cytat:
W dzisiejszej notce banku Goldman Sachs napisano, że "transfer obligacji do ZUS wyeliminuje największego krajowego posiadacza obligacji, co potencjalnie zmniejszy płynność rynku i sprawi, że polski rynek długu - podobnie jak złoty - stanie się bardziej wrażliwy na zewnętrzny sentyment do ryzyka i popyt na dług rynków wschodzących". Wygląda więc na to, że czasy stabilnego złotego powoli się kończą.

http://stooq.pl/mol/?id=1315

Czas nadrobić zaległości po krótkim urlopie:

17,01,2014
Portfel +45,68%
WIG +11,83%

24,01,2014
Portfel +43,20%
WIG +11,10%


kliknij, aby powiększyć


Kaj ta hossa się stracioła? Anxious

Na tym portalu dobrych kronik nie brakuje. Moje wypociny nie są od nich lepsze, by je zamykać w płatnej strefie, na dowód czego przedstawiam błąd jaki popełniłem w poprzednim wpisie:
Ponieważ Yawal już jest w portfelu - jutro otwieram MCI i PCGUARD

W pełni się zgadzam. Nawet kiedyś napisałem, że najbardziej obawiam się zachowania w prawdziwej bessie, ale to nic odkrywczego - wszyscy się tego obawiamy:)
Rzecz w tym, czy stosować SL w przypadku tej strategii, czy nie? Z Twoich testów wynika, że ochrona kapitału - która na pewno ograniczyła by maxDD, robi to kosztem krzywej kapitału.
W przypadku wyników jakie przedstawiłeś widać, że nie warta skóra wyprawki. Zatem w ujęciu długoterminowym dla tej strategii, nie mam innego pomysłu jak by to miało wyglądać. Licząc na wyższy zysk, trzeba być przygotowanym na większe obsunięcia kapitału - od tej reguły raczej nie uciekniemy. Angel

Wracając do szarej rzeczywistości : Fast Fin poszedł wczoraj pod młotek po 0,43.
Na portfelowym koncie mamy więc do dyspozycji 13783,28 zł., za co jutro kupię dwie spółki z najwyższych pozycji rankingu - Yawal i MCI.

Dzięki Wodzu za linka. Bardzo ciekawa strona, niestety rubryka "dane finansowe" jest pusta jak bęben murzyński:)

Anty - pisząc "Rosnący bilans, to rosnące między innymi wpływy z datków, których nie przekazano zgodnie z celami statutowym" miałeś na myśli nie statutowe wpływy na rzecz fundacji, czy to że fundacja nie wydatkuje wpływów zgodnie ze statutem?

Patrząc na ten zalinkowany powyższy raport 2012' w RZiS mamy w pozycji "dodatni wynik z działalności statutowej" 17,2mln w 2012' i 18,1mln w 2011'. Wcześniejszych raportów nie sprawdzałem, ale orkiestra grała już 24 raz.
Zapytam bez owijania w bawełnę, czy to może oznaczać że Fundacja zatrzymuje część przychodów z działalności statutowej (w 2012' łącznie było ich 65,2mln), czego potwierdzeniem może być wzrost pozycji po stronie pasywów - fundusze własne?
Pytam, bo kompletnie nie rozumiem jak to się ma do tego (informacje medialne), że po za 8% na koszty administracyjne cała reszta trafia na cele statutowe?
Dlaczego wg Was nie uwzględnia się w podawanych na stronie WOŚPu rozliczeniach pozycji z RZiS "inne przychody określone statutem"?



Wiem że temat jest mocno drażliwy, bo widziałem jaką reakcję Jurka wywołały pytania o rozliczenia finansowe, oraz jaka reakcja nastąpiła prawie natychmiast w mainstremowych mediach w obronie Owsiaka, dlatego chciałem zapytać czy sądzicie na podstawie tego ogólnodostępnego raportu s2.wosp.org.pl/uploaded/files/... , że Minister Pracy który również włączył się w ten temat miał racje pisząc
Cytat:
Jak poinformowało Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, w 2012 r. Fundacja WOŚP zebrała 51,3 mln zł. 91,6 proc. tej kwoty Fundacja przeznaczyła na prowadzenie nieodpłatnej działalności pożytku publicznego. Koszty administracyjne wyniosły ok. 8 proc

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosc...
Co sądzicie o rosnącym bilansie, czy to normalne w przypadku Fundacji?
Z czego rosną odsetki które wyniosły w 2012 roku prawie 3mln?
Czy raporty nie powinny dla czytelności lub z mocy ustawy zawierać również rachunku przepływów pieniężnych?
Czy wg Was Złoty Melon, spółka którą kupił kiedyś WOŚP i przedstawione w raporcie rozliczenia z nią są wystarczająco transparentne?

Może wystarczy odpowiedzieć na parę pytań by całą tę drażliwą sytuację załagodzić.

Farnick jeszcze raz wielkie dzięki za 23 letnie testy i optymalizację systemu.
Domyślam się jednak, że miałeś możliwość przetestować jedynie techniczne warunki, bez uwzględnienia fundamentalnego doboru.
Pozwoliłem sobie wyniki jakie podałeś porównać do S&P500, bo takie porównanie wydaje mi się najbardziej odpowiednie i jeżeli dobrze rozumiem wynik długoterminowo ten system pokazał 5 krotnie lepszy wynik niż amerykański indeks. MaxDD dla S&P w 2008' wg moich ręcznych obliczeń również był wyższy od obsuwy systemu bo wyniósł ok 58%.
Zatem technicznie widoczna jest przewaga zalożeń technicznych tak krzywej kapitału jak i w jego obsunięciu.
Widzę również, że optymalizacja jaką przeprowadziłeś mimo że wypadła nieco lepiej jest mimo wszystko porównywalna, dlatego z uwagi na różnicę pozostał bym przy EMA55 SMA200.
Bardzo ciekawie wypadły również testy w jakich uwzględniłeś SL dla portfela, które są zgodne z moimi mocno intuicyjnymi założeniamiblackeye dlatego jestem podobnego zdania że "Należy po prostu cierpliwie czekać aż system wygeneruje sygnał sprzedaży"

Na dzień dzisiejszy widzę jedynie, że być może w przyszłości zmienię podejście do otwierania i zamykania pozycji. Zastanawiam się czy nie dokonywać kwartalnie zmian wg klucza w którym wymieniać będę spółki na te które znajdują się najwyżej w rankingu fundamentalnym i spełniają obydwa warunki techniczne, nie czekając na sygnał sprzedaży.
Zastanawiam się nad tym dlatego, że mam porównanie do swojego konta IKE jakie ostatnio założyłem. Różnica jest taka że tam zainwestowałem w 14 spółek a nie 10. Po ostatnich dwóch tygodniach moje IKE jest 1% do przodu w czasie gdy testowany portfel poleciał w dół o 13%. Oczywiście to spostrzeżenie jest mocno niemiarodajne z uwagi bardzo krótki okres, ale z ciekawością przyglądać się będę jak to będzie wyglądało dalej.

A tym czasem na wczorajszej sesji padł sygnał sprzedaży na Fast Finance. Zostanie sprzedany na dzisiejszej sesji w średniej dziennej cenie ważonej wolumenem.

Lesgs, nie chodzi o rekordy produkcji, tylko o perspektywy branży u Nas pod kątem tego co się dzieje tuż za naszą granicą .

Bardzo Ci dziękuję Farnick za testy.
Sporo informacji i kawał dobrej roboty.thumbright

Muszę to na spokojnie rozgryźć.

Adamek - niestety nie znam sposobu który wskazałby mi gdzie te górki są.
Jak kiedyś wpadnę na to jak to zrobić, obiecuję to wdrożyć w strategię. Angel
Niestety do bólu będę się tu trzymał założeń jakie postawiłem na początku choć boli coraz mocniej - szczególnie po takim tygodniu.blackeye

Portfel +42,63%
WIG +9,35%


kliknij, aby powiększyć


Grupa Azoty została sprzedana w średniej dziennej cenie po 61,72zł
Do wylotu przygotowuje się kolejna Fastfin.

Proponuję zerknąć na opracowanie Prof. dr hab. inż. Władysława Mielczarskiego, które wydaje mi się bardziej obiektywne w temacie kosztów energii atomowej dostępne w prezentacji na tej stronie.
Od razu zrozumiemy dlaczego np. Niemcy planują zamknięcię swojej elektrowni atomowej.

I jeszcze jedna rzecz: Europa wcale nie jest największym producentem CO2 na świecie, natomiast sama nałożyła na siebie kaganiec w postaci tak ogromnych opłat za jego emisję. Jeżeli w przyszłości będzie chciała zachować konkurencyjność gospodarczą wobec USA czy szybko rozwijających się Państw Azjatyckich, będzie zmuszona do złagodzenia polityki emisji CO2 - o tym też się zaczyna mówić.


Grupa Azoty dojrzała technicznie do wywalenia, zatem na dzisiejszej sesji w średniej dziennej cenie zostanie sprzedana.

Może Alcoa szarpnie jutro w górę tym karawanem, bo już mi inne pomysły nie przychodzą. Angel

No przecież napisałem że GPW to jeden wielki kanał Angel

Masz racje, że WIG wygląda znacznie lepiej i to mnie znacznie bardziej martwi, bo wychodzi na to, że to nie OFE stoją za obecnym poziomem GPW (jak to próbuje nam się ostatnio w mediach wmawiać) tylko zagranica, która nasze wewnętrzne problemy dostrzegła już wcześniej, a ta jak wiemy siedzi głównie na WIG20

Frog - przewidujesz jeszcze jedno podejście w górę?
Jeżeli tak, to Wielkanoc może być wesoła, tylko pytam na ile tej wesołości wg Ciebie wystarczy?
Bovespa od trzech lat znajduje się regularnej bessie, ale oni przynajmniej dojechali wcześniej do poprzedniego szczytu, a u nas nic Panie ni ma.
Posucha i zgrzytanie zębami jak za każdym razem po przekroczeniu SMA200 zaczynamy spadać.
Aż strach pomyśleć co będzie jak u Uśków odtrąbią wsiadanego do odwrotu.

Wojetek jest niezłym technikiem, więc miał prawo odpowiedzieć Ci jako technik.
A że w technice zawiera się również psychologia, to Ci ją od razu na Twoje psychologiczne podejście przełożył.
Powinieneś mu być wdzięczny.

Od listopada lecimy (WIG20) na pysk (nie wiem czy na 2200 czy na okrągłe 2000 w ramach długoterminowego boczniaka?)
Fakty są takie, że dzisiaj zamknęliśmy się poniżej 61,8% zniesienia ostatniej fali wzrostowej, znajdujemy się poniżej SMA 200, fundamentalnie - bijemy rekordy w nowych emisjach - czyli rozwadniamy napływający z jednej strony kapitał, a z drugiej mamy nadpodaż zdemolowanych przez rządzących OFE.
Nie widzę poza samymi spółkami które starają się robić coś by wykorzystać zewnętrzną hossę niczego co mogło by im pomóc od wewnątrz. Coraz trudniej tu żyć i prowadzić działalność, w tym coraz bardziej skomplikowanym prawnie i zadłużonym Kraju.
Dla mnie na dzisiaj GPW to jeden wielki "kanał" i tylko patrzeć jak z boczniaka przejdziemy do regularnej bessy.
Niestety.d'oh!

Dir - sprawdzałeś może ile kosztuje konkurencyjny amerykański węgiel u Nas po dodaniu kosztów transportu?
Pytanie otwarte również jak długo będzie stać Amerykanów eksportować węgiel poniżej kosztów wydobycia?

Podsumowanie ostatnich dwóch tygodni:
27 grudnia
Portfel +56,03%
WIG +12,58%
3 stycznia
Portfel +53,03%
WIG +13,09%


kliknij, aby powiększyć

Wystawienie odwrotnego zlecenia na tę samą opcje nie jest przez brokerów, przynajmniej tych których znam (BOŚ i ING) traktowane jak otwarcie kolejnej pozycji tylko jako zamknięcie pierwszej, dlatego nie jest pobierany depozyt.
W praktyce zdarzały mi się takie sytuacje, ale były to zwykłe błędy systemu.

Z tego co wiem, jeżeli chodzi o opcje dostępne na naszej GPW, to broker jest gwarantem tego by Ciebie nie dotyczyła sytuacja związana z ewentualnym bankructwem strony wystawiającej, dlatego depozyty jakie on wyznacza wystawcy, są na tyle wysokie by temu zapobiegać.

Nie ważne, czy to będzie zwykły węgiel czy koksujący i tak znajduje się on po przeciwnej stronie bieguna w stosunku do OZE dlatego PAX w tym temacie Angel

Scarry na poprzedniej stronie próbował wpleść jakieś ideologiczne, niemieckie opracowanie w ten wątek, dlatego odpowiedziałem stosownie do nawiązanego tematu, że nie ma ono wiele wspólnego z ich realnym podejściem do realnych planów ichniejszej (niemieckiej) energetyki, ale nie można też bagatelizować, czy pisać o tym, że JSW koreluje jedynie z przemysłem metalurgicznym, bo nie chodzi tylko o wykorzystywanie miałów, ale i o gaz który powstaje w procesie koksowania.

Węgiel koksujący to ok 70% produkcji JSW. Pozostałą część stanowią wysokokaloryczne miały węglowe do celów energetycznych - tak na marginesie kolego JAG.

Warto dodać że Niemcy mają już sami powoli dosyć energii za która płacą najwięcej w Europie i jest oczywistą nieprawdą że " prą w celu wyeliminowania węgla z energetyki"


Cytat:
Dla Niemiec węgiel jest i zapewne długo pozostanie niezmiernie istotnym surowcem. Niemcy budują bloki węglowe, a do roku 2022 planują zamknąć elektrownie jądrowe..........

.....Analitycy wskazują, że po roku 2015 nastąpi w Niemczech przyrost zapotrzebowania na węgiel kamienny w wysokości ok. 14 mln ton w skali rocznej. Jak wiadomo, Niemcy planują odejście od wydobycia węgla u siebie w 2018 roku, a zatem będą importować znaczące ilości tego surowca. Możliwe, że spora część węgla trafi na niemiecki rynek z kopalń ulokowanych na Lubelszczyźnie.

gornictwo.wnp.pl/wegiel-wydoby...

Dlaczego uważasz że to jest wiedza którą nie należy się dzielić na forum?
Tu były już omawiane bardziej skomplikowane sposoby zabezpieczeń niż samego kursu euro.

@Harbul - do zabezpieczenia kursu samej waluty wystarczy otworzyć przeciwstawną pozycję kontraktową na tę walutę np. na rynku Forex.

Zajrzyj na ten watek www.stockwatch.pl/forum/wpisy-...

Masakra Św. Mikołaja - c.d.


kliknij, aby powiększyć


Portfel +52,37%
WIG +12,21%

Szutnik napisał(a):

Zegar długu dolicza do tej sumy długi samorządów i parę innych rzeczy. Stąd różnica.


Bo to pewnie nasze samorządy a nie obcych Państw. Zresztą dlaczego ten dług nie miałby zostać dodany, skoro porównywany jest do PKB w którym uwzględnione są np. produkty wytworzone w szarej strefie?

@Rottor - dług w stosunku do PKB właśnie nie wygląda tak tragicznie jak w odniesieniu do innych bezwzględnych wartości np w stosunku do przychodów Państwa, czy w ujęciu przedstawiającym wzrost wartościowo, jak poniższy wykres obrazujący zadłużenie zagraniczne Polski:


kliknij, aby powiększyć

Szutnik napisał(a):

Tania demagogia. Nie mam zamiaru bronić Tuska, ale nawet zadłużenie rzędu 60% PKB jeszcze nie jest specjalnie groźne ( a tyle nie mamy, nawet po doliczeniu wszystkich sztuczek księgowych Rostowskiego).


No to zegar długu się pewnie zepsuł. d'oh!

Cytat:
Ile wynosi dług publiczny w Polsce – czy tak jak wylicza minister finansów Jacek Rostowski – 900 mld zł czy, tak jak twierdzi Leszek Balcerowicz – ponad 3 bln zł?

www.polskieradio.pl/42/273/Art...

Skoro sam Rostowski ocenia zadłużenie Polski na 900mld to wytłumacz mi Szutnik jakich wzorów matematycznych należy użyć by wyszło 60% PKB?

Dokładnie tak. thumbright

Jak sobie uświadamiam ile lat będzie potrzeba by ten bajzel posprzątać , to mi się odechciewa wszystkiego.
...I pomyśleć że za pierwszym razem na nich głosowałem d'oh!
Nigdy nikt mnie bardziej w konia nie zrobił........

Będzie kasa- będą wzrosty.
Będzie ograniczona kasa - będą ograniczone wzrosty.
Jak się skończy pompowanie kasy - będzie bessa, z tym że każdy będzie chciał wywalić zanim zrobią to inni - dlatego bessa przyjdzie wcześniej.
Taka pokrętna natura inwestorów.
Na logikę i ideały tu nie ma miejsca.
Wszyscy chyba w głębi czują (od pięciu lat można się było do tego przyzwyczaić), że za obecnymi wzrostami stoi nie strukturalnie wypracowany wzrost, tylko zastymulowany wzrostem zadłużenia uderzającym w przyszłe pokolenia - okres przejściowy, w którym nie wymyślono nic by rozwiązać realne problemy jakie zostały obnażone kilka lat temu.

Cad_man - różnica w pojmowaniu QE przez uśków a państwa EM w moim rozumieniu polega na tym, że tam ten pusty drukowany pieniądz poprzez powiązania światowe realnie oddziaływuje na ichniejszą gospodarkę, a u nas tworzy jedynie kapitał spekulacyjny lub działa wręcz szkodliwie na naszą gospodarkę.
Jeżeli jedno państwo w wymianie handlowej posługuje się realnie wyprodukowanym towarem a drugie za to płaci guzikami (sztucznie wydrukowaną walutą) - to efekt takiej wymiany w dłuższym terminie jest do przewidzenia.

Widać Frog w obecnej reakcji rynku delikatną konsternację.
Rynek akcji zareagował inaczej (wolniej?) niż forex.

Z jednej strony mamy świąteczne już obroty, a z drugiej nadlatujące wiedźmy.
Myślę, że dopiero po 7 stycznia poznamy prawdziwą reakcję rynku i wtedy - przynajmniej ja - zdecyduję się jaką pozycję zająć.

Jak u Nas jest strach to w usiech są wzrosty:)

Wrzucam info na które czekaliśmy:
Cytat:
Bank centralny będzie teraz kupował miesięcznie obligacje zabezpieczone hipoteką (tzw. MBS-y) o wartości 35 mld USD (poprzednio: 40 mld USD) i rządowe długoterminowe obligacje o wartości 40 mld USD (poprzednio: 45 mld USD).

Decyzja ta mocno zaskoczyła. Jedynie 20% ekonomistów ankietowanych przez agencję Reutera spodziewała się cięcia QE3 na obecnym posiedzeniu. 37% wskazywało na styczeń 2014 roku, a pozostali na marzec.

Komitet nie zmienił wysokości stóp procentowych, utrzymując przedział 0,0-0,25% dla wahań stopy funduszy federalnych. Zapowiedział, że utrzyma rekordowo niskie stopy procentowe aż do momentu, gdy bezrobocie pozostanie powyżej 6,5%, a inflacja prognozowana na koleje 1-2 lata nie przekroczy 2,5%.

www.macronext.pl/pl/aktualnosc...

Czy jutro będzie odwrotnie: ani strachu ani wzrostów? Angel


Obaj piszecie o różnych rzeczach i obaj macie racje.
Też sądzę, że w założeniach strategii brakuje elementu ochrony kapitału o jakim pisze Wodzu. Tzn ten element pośrednio występuje na poszczególnych spółkach tylko gdzieś tam wewnętrznie uważam podobnie jak WD, że może okazać się on nie wystarczający.
Podobnie odnoszę się zdania Addi'ego, również odnoszę wrażenie, że postawione warunki zbyt wolno "działają" i powodują że kiszę spółki których w aktualnym rankingu fundamentalnym już nie ma.
Tyle tylko, że mimo że na dzień dzisiejszy zgadzam się w pełni z tym co obydwaj napisaliście - bo podobnie to czuję, jestem piekielnie ciekaw jak w dłuższym terminie zachowa się portfel wg pierwotnych założeń: na ile postawione warunki zamykania pozycji rzeczywiście ochronią kapitał portfela i czy zdąży nastąpić wg tych założeń wymiana walorów na te teoretycznie mocniejsze zanim dojdzie do konkretnych strat?
Taka sytuacja do jakiej obecnie doszło była do przewidzenia. To była tylko kwestia czasu, natomiast paradoksalnie to właśnie w takich sytuacjach portfel tak na prawdę ma możliwość wykazać swoje mocne strony bądź słabości, dlatego nie chcę na razie niczego zmieniać - niezależnie od wyniku. Co najwyżej będzie ciekawiej.blackeye

Ech, niestety na portfelu jako całości takich niet. Jedynie pojedyncze spółki będą wylatywały w myśl założeń technicznych.
Coraz bardziej jednak brakuje mi tu czegoś podobnego do tego co testowałem w portfelu z uwzględnieniem bety.crybaby

Ja bym nie demonizował z tymi realizującymi zyski doświadczonymi graczami cztery tygodnie temu.
Owszem jakiś hedge miesza kreując kierunki na naszym płytkim grajdole, ale większość tych bardziej doświadczonych dostaje równie po dupie jak Ci drobni kiedy koniunkturę diabli biorą.
Niestety to nie jest tak jak się powszechnie sądzi że na giełdzie panuje równowaga miedzy zyskującymi i tracącymi. Przecież nie trudno sobie wyobrazić sytuację w której jedno zlecenie wartości 1000zł jest w stanie zbić kapitalizację spółki o 1 mln. Analogicznie pompuje się ją w odwrotny sposób.
Zatem kiedy nie ma koniunktury 99% graczy - niezależnie od doświadczenia dostaje po łbie.
A jak wygląda sytuacja u Nas?
Sądzę podobnie jak Szutnik że po 2007 roku mieliśmy dwa zrywy które jedynie stworzyły złudzenie hossy a tak naprawdę jako całość wyglądają na trend boczny. Dodatkową zmyłę fundują nam rynki rozwinięte, na których rzeczywiście panuje hossa, a nam się wydaje że jesteśmy przez to w podobnej sytuacjiblackeye .
Prawdą jest też to, co napisał Anty, że WIG 20 nie jest dobrym odbiciem sytuacji panującej na giełdzie z uwagi na różne czynniki, ale gdy spojrzymy na indeks cenowy oddający z grubsza klimat panujący na spółkach GPW niezależnie od wag zobaczymy długoterminowo obraz nędzy i rozpaczy. Od 2007' szczyty i dołki wypadają coraz niżej, a obecne kilkumiesięczne odbicie może pretendować w ujęciu wieloletnim jedynie do miana korekty spadków.
Zatem jeżeli piszemy o korekcie w długim terminie to poddaje pod dyskusję czy aby na pewno jest to korekta wzrostów?

Dalej w rytmie skocznego nokturna:

Portfel +56,15%
WIG +13,67%


kliknij, aby powiększyć

@ Zielarz - obecny DD max mierzony w interwale tygodniowym wg początkowo zainwestowanej kwoty wynosi dla portfela 11,92% , a dla WIGu 13,20%.
Nie wiem czy to koniec dla portfela bo właśnie obecnie generuje on najwyższe od roku wartości.blackeye

@ Robertus - ponieważ zgadzam się z Toba odnośnie pierwszych dwóch punktów odniosę się do trzeciego:
Ranking spółek portfelowych z założenia opiera się na fundamentalnie postawionym warunku polegającym na osiągnięciu najwyższej stopy zwrotu mierzonej zyskiem na akcje w stosunku do obecnej ceny akcji. Warunki techniczne jakie postawiłem nie pozycjonują spółek, a jedynie decydują o zajęciu bądź zamknięciu pozycji.
Obecnie mamy doczynienia z sytuacją, kiedy spółki spełniają (jeszcze) warunki techniczne, natomiast fundamentalnie nie koniecznie. Spójrz na ostatni ranking i porównaj go do obecnego składu portfela.
Nie wiele te składy mają z sobą w tej chwili wspólnego.
Stało się tak dlatego, że część spółek przedstawiła gorsze wyniki w ostatnich Q co pogorszyło ich pozycje w rankingu, a inna część zredukowała potencjał wzrostem notowań kursu.
Doszliśmy moim zdaniem do punktu w którym techniczna korekta jest uzasadniona fundamentalnie.
Co dalej?
Sadzę, że część spółek, która nie jest w stanie powtórzyć wyników odpadnie również technicznie i zostanie wymieniona na inne z aktualnego rankingu, a te które zostaną będą musiały udowodnić, że są w stanie trwale poprawiać wyniki by przetrwać jako portfelowe perełki. Póki co korekta trwa i odnoszę wrażenie , że potrzeba jeszcze trochę czasu, zanim sytuacja oczyści się fundamentalnie, więc ten powyższy DD max dla portfela chyba nie jest jeszcze ostateczny.

Rózgi od Mikołaja:

Portfel +58,66%
WIG +15,79%


kliknij, aby powiększyć


Masz specyficzne poczucie sprawiedliwości i niewątpliwie przekonanie o swojej niewinności, dlatego nie specjalnie chce mi się z Tobą dyskutować, chyba że znów zaczniesz obrażać i snuć opowieści z mchu i paproci o ksenofobi czy innych zasłyszanych w TV bzdetach.

Scarry napisał(a):
@buldi
na wątku wyborczym, kompletnie mnie wtedy zaskoczyłeś retoryką, bo wcześniej zawsze wypowiadałeś się w sposób dość stonowany, choć dość wyraźny politycznie. Nie tylko Ty zostałeś wymoderowany bo mój tekst z odpowiedzią również, i potem sporo postów przed i po. Nie mów że Cię atakowałem wcześniej bo póki nie pojechałeś mi od idiotów za pozytywne wypowiadanie się o PO nigdy nic nie napisałem do Ciebie w takim stylu.


Szkoda że nie potrafisz tych innych wpisów włącznie ze swoimi przytoczyć.

Jak czytam takie teksty w twoim wykonaniu:
Cytat:
Normalnie zachowanie godne sekty smoleńskiej.

...to mogę sobie tylko wyobrazić ten twój niewinny ton, który ponoć kiedyś spowodował nazwanie cię idiotą.

Ann napisał(a):


@Buldi, no zobacz, piszesz o nierozliczeniu z przeszłością, o szumowinach, o kłamcach pchających się do polityki, eskalacji wzajemnych oskarżeń i o rządzących, którzy prowokują do wzajemnej nienawiści. Ja mam po prostu dość tego typu retoryki, za dużo tego wszędzie.
Nie chce mi się znowu słuchać o rozliczaniu przeszłości, interesuje mnie raczej co można zrobić, by nasza przyszłość była lepsza. Tematu tęczy, krzyży itp. nie będę podnosić na wątku, na którym mamy dyskutować o przyszłości gospodarki. Ja mam wrażenie, że tego typu wpisy bardziej dzielą niż jednoczą. Osobiście nie czuję się z nikim skłócona i nie mam takiego problemu.
Swoją drogą, to w innych krajach też są nacje polityczne i ich zwolennicy. W Stanach powiedzmy połowa głosuje za republikanami, a inni za demokratami i tyle. U nas mamy Pis i PO i lepsze to niż tylko jedna słuszna partia przed 89 r. :)

Co do mojego ostatniego wpisu, to może źle to ujęłam i napisałam parę słów za dużo. Jeśli kogoś uraziłam, to przepraszam.



Ja też przepraszam, jeżeli kogoś uraziłem. Nie uważam jednak że dyskusja w tym temacie może się toczyć tylko jednotorowo w oparciu o pracę u podstaw - tak po prostu myślę..

Scarry napisał(a):
@buldi
Cytat:
Scarrym to się akurat nie przejmuję, bo jego styl wypowiedzi nie tylko w stosunku do mnie o nim świadczy i jest wielu osobom na tym forum znany. Nie wzrusza mnie nic co jest z nim związane. Wg niego błotem można ciskać tylko w jednym kierunku i to on jako jeden nielicznych ma do tego prawo.
Bardziej martwi mnie natomiast styl w jakim tu dyskutujemy, bo niestety przypomina on sposób jakim porozumiewia się dzisiaj całe nasze skłócone społeczeństwo.

konkretnie to zwyzywałeś od idiotów ludzi głosujących inaczej niż Ty. Nie ciskał nikt w Ciebie wtedy błotem, zaperzyłeś się w temacie polityki i zacząłeś obrażać interlokutorów sam z siebie, tak długo jak Cię nie wymoderował moderator. Nigdy za to nie przeprosiłeś i oczywiście przypomnienie tego traktujesz jako atak na siebie. A mi to zostało bardzo w pamięci.


Na którym wątku i czy tylko ja zostałem wymoderowany (jeżeli coś takiego miało miejsce), bo coś mi się wydaje, że nadal insynuujesz ubierając to w piękne słówka.

Dzięki Zielarz.


kliknij, aby powiększyć


Portfel +65,60%
WIG +20,13%

Scarrym to się akurat nie przejmuję, bo jego styl wypowiedzi nie tylko w stosunku do mnie o nim świadczy i jest wielu osobom na tym forum znany. Nie wzrusza mnie nic co jest z nim związane. Wg niego błotem można ciskać tylko w jednym kierunku i to on jako jeden nielicznych ma do tego prawo.
Bardziej martwi mnie natomiast styl w jakim tu dyskutujemy, bo niestety przypomina on sposób jakim porozumiewia się dzisiaj całe nasze skłócone społeczeństwo.
Według tytułu wątku można by teoretycznie założyć, że każdy może wypowiedzieć się na temat tego w jaki sposób Polska może wejść na wyższy poziom.
Nic bardziej błędnego, bo wystarczy jedynie wspomnieć o nierozliczonej przeszłości i jej negatywnym wpływie na dzisiejsze Państwo (Salak podał mnóstwo przykładów) by się dowiedzieć czegoś o sobie od adwersarzy.
rafsty napisał(a):

Przepraszam Panowie (Buldi i Salak), ale puke_l już wspominaniem grubej kreski i błędów transformacji. Może trzeba było otworzyć archiwa tak, jak w NRD. Tak się nie stało. Ale od tamtego czasu do pełnoletniości dorosło już pokolenie, które urodziło się po okrągłym stole i słabo albo wcale nie kojarzy, kto to był gen. Jaruzelski. A ekstremizm wyniosło w takim razie z domu. No bo skąd???
.

Pomijając ten wymowny emotikon który jest reakcją na posty kogoś kto ma inne zdanie można się przykładowo o sobie dowiedzieć, że się jest ekstremistą, który wyniósł swoje poglądy z domu.
Ann napisał(a):
Sukces w biznesie i w życiu osiągają ludzie o zupełnie innym typie charakterologicznym niż Ci, którzy tu pisali. Nie Ci, którzy uważają, że się nie da ( bo co bardzo zabawne : antysemityzm, smarowanie sprayem na murach, jakieś inne uwarunkowania społeczne czy polityczne ), Ci siedzą przed telewizorami i wykrzykują – co się w tym kraju dzieje ? Ale Ci akurat więcej pitolą, mielą niż robią. Dalej, nie podoba się im ich własne życie i przekładają to na całość sytuacji w naszym kraju.

Co za przenikliwa analiza życia prywatnego.

Szanuje poglądy Rafstiego i Ann, że każdy powinien zacząć od siebie i starać się robić to co potrafi jak najuczciwiej i jak najdokładniej, natomiast ja uważam że to nie wystarczy bo zbyt wiele wokół nas dzieje się spraw na które nie mamy wpływu i które powodują że niestety sama praca u podstaw jest niewystarczająca.
Szanuje Was również za Wasze inne merytoryczne wpisy na tym forum, dlatego to co Wy napisaliście odczułem w nieprzyjemny sposób. Wiem, że dyskusja może być emocjonalna i sam nie raz byłem tego przykładem ale jakieś granice w odnoszeniu się i ocenianiu życia innych powinny chyba istnieć.


Rafsty - Twoje poglądy nie są żadnym grzechem śmiertelnym. Podobnie jak moje i kolegów którzy wyrazili je powyżej.
Każdy ma do nich prawo i ja je szanuje.
Chciałbym, żeby ktoś podobnie uszanował moje poglądy.

Ann napisał(a):
....Tu się nic nie da osiągnąć, bo tu bandytyzm, antysemityzm, oszustwa, kolesiostwo itp. itp. i jeszcze sto innych rzeczy znajdziesz we wpisach powyżej. Nawet nie chce mi się przytaczać poszczególnych wpisów, bo to nie ma sensu.


Ann - zanim napiszesz kolejny stek bzdur nawiązując do poprzednich wpisów proponuję byś je jednak najpierw przeczytała.
Gdzie tu widzisz bandytyzm, antysemityzm, oszustawa, kolesiostwo i sto innych rzeczy?
Nie uważasz, że przegiąłaś z tą obroną rafstiego trochę?
Stworzyłaś ten wątek, to powinnaś zachować wg mnie minimum obiektywizmu.

rafsty napisał(a):
[quote]
..........To kolejna prawdziwa(!) diagnoza. I co z tym zrobić? Bo oprócz tego ludzie też stąd wyjeżdżają.
I im dalej w ten wątek, tym bardziej sam mam ochotę pojechać za nimi.


Rafsty - ludzie stąd nie wyjeżdżają dlatego, że ktoś wyraża swoje opinie, tylko dlatego że jest im tu najzwyczajniej źle i nie widzą dla siebie perspektyw.

Masz rację Rafsty - wszystko jest w naszych głowach.
Ale dzieje się tak, bo wciąż nie rozliczyliśmy się z naszą przeszłością.
Gruba kreska zamiast odciąć przeszłość, spowodowała że wszelkiej maści szumowiny przetrwały pod różnymi postaciami do dzisiaj - czyniąc spustoszenie nie tylko w naszych głowach, ale i na co dzień w naszym Państwie.
Rozliczmy przeszłość, wywalmy tych którzy kiedyś szkodzili i dalej szkodzą, przestańmy płacić wielokrotnie większe od średniej emerytury tym którzy kiedyś represjonowali tych którzy dzisiaj nie mają za co żyć i wykupić leków. Podziękujmy kłamcom, którzy pchają się do polityki.....
....wtedy będzie szansa na pojednanie i wszyscy odetchniemy z ulgą.
A tym czasem mamy eskalacje wzajemnych oskarżeń wynikających z frustracji powodowanej brakiem pojednania.
Coraz częściej mówi się o mowie nienawiści.
Kreatywne media zamiast godzić, podburzają jednych na drugich za cichą zgodą osób które nami rządzą - to jest dramat.
Mniejszośći seksualne mają więcej do powiedzenia niż katolicka większość, a po tym płoną łatwopalne tęcze wystawione za pozwoleniem władz, ale przeciwko nie tylko inspektoratowi budowlanemu, większości Polaków ale i zdrowemu rozsądkowi.
Chciałbym, aby osoby nami rządzące, które nas reprezentują, jednoczyły Polaków i pomogły uzyskać to pojednanie o którym wyżej napisałem, a nie dzieliły - bo to oni są za to odpowiedzialni niezależnie od tego z jakiej opcji politycznej pochodzą.
Niestety mamy doczynienia z czymś wręcz przeciwnym, skoro sam Premier staje się twórcą najsłynniejszego nowożytnego określenia katolików - moherami, bądź co bądź z którymi utożsamia się większość Polaków.
Cóż mają zrobić Ci którzy czują się tym obrażeni?
Siedzieć cicho bo nie wypada się odzywać?
Gdybym był biegającym z gołą dupą po Warszawie gejem na "paradzie równości" nie miał bym się czego wstydzić, ale "katol" - to jest prawdziwy obciach.
Krzyż pod pałacem prezydenckim nie mógł ustać, bo władze coś tam, coś tam, nie to co łatwopalna tęcza - symbol naszej tradycji i prawdziwej polskości w rozumieniu obecnych władz.

Powiedz mi Rafsty jak się mają pojednać i pogodzić, jak się mają skupić na pracy u podstaw - ludzie w kraju, w którym rządzący zamiast godzić - prowokują do wzajemnej nienawiści i sami tworzą antyspołeczną nowomowę?


Słabo, coraz słabiej:


kliknij, aby powiększyć


Portfel +65,14%
WIG +20,41%

Informacje
Stopień: Opętany
Dołączył: 21 lutego 2009
Ostatnia wizyta: 19 marca 2020 23:33:07
Liczba wpisów: 5 064
[1,33% wszystkich postów / 1,13 postów dziennie]
Punkty respektu: 0

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 2,467 sek.

PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +169,62% +33 923,73 zł 53 923,73 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło