Nieruchomości... - Branże i sektory - Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
StockWatch.pl
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

12 13 14 15 16 17 18 19 20

Nieruchomości...

Ann
Dołączył: 2012-04-11
Wpisów: 703
Wysłane: 27 stycznia 2013 20:30:19
@buldi
Sorry, ale to mnie rozbawiło.
Najpierw piszesz, że się pomyliłam i że nie ma mowy o opłacie adiacenckiej jeśli dzielimy na swój koszt, dodatkowo twierdzisz, potem, co wogóle śmieszne, że będzie naliczona jak sprzedasz nieruchomość przed upływem trzech lat

@buldi pisze :
Cytat:
Za przeproszeniem gmina po trzech miesiącach to się może... dopóki nie sprzedajesz działek.
To, że Ci za płotem kopią kanalizację czy ciągną coś innego nie upoważnia ich do naliczania Tobie opłaty adiacenckiej. Tę naliczają dopiero w chwili, kiedy będziesz chciała swoją nieruchomość sprzedać przed upływem trzech lat.

Cytat:
...bo widzę, gdzie popełniłaś błąd: jeżeli sama dzielisz na swój koszt nie ma mowy o opłacie adiacenckiej z tego wynikającej, gdzyż ta odnosi się do partycypowania w kosztach poniesionych przez urząd miasta lub gminy gdyby robili to oni a nie TY.

Cytat:
Rentę planistyczną i opłatę adiacencką można obejść czasowo.


Przeczytaj dokładnie swoje słowa z cytatów powyżej. To co piszesz świadczy o kompletnej dezorientacji w temacie. A teraz cytujesz ustawę, w której pisze jak "byk", że taka opłata istnieje...
Rozumiem, że w końcu doczytałeś o co chodzi w tej opłacie adiacenckiej :)
I powiem Ci, że nie ma znaczenia, czy zacytowałam starszą wersję ustawy, bo i tak stawkę dla danego terenu uchwala rada gminy.
To, że Ty nie zapłaciłeś, to nic nie znaczy, być może miałeś farta. Na terenie mojej gminy renta planistyczna i opłata adiacencka to noramalka. A vat dla handlarzy - tego pilnuje już urząd skarbowy. Co do podatku dochodowego, to można go obejść. Jednak jeśli US uzna, że należy się vat, czyli było to działanie w celach zarobkowych, to będziesz musiał rozliczyć swój zysk na zasadach ogólnych. A jeśli była to działalność, to dodatkowo Zus do zapłaty z odsetkami.

Ja napisałam :
Cytat:
Od siedmiu lat zajmuję się rynkiem nieruchomości, zarówno jako "handlarz", ale również pośrednik ( jestem zatrudniona w jednym z trójmiejskich biur jak "taki wolny strzelec")

Ty napisałeś :
Cytat:
Piszesz sama, że od siedmiu lat jakowolny strzelec zajmujesz się pozyskawaniem ziemi na zlecenie jakiegoś biura, w związku z czym nasówa sie pytanie czy to biuro płacąc Tobie robi to dla idei , czy może dla przyszłego zysku?

Nie przekręcaj moich słów, bardzo Cię proszę, nie zajmuję się pozyskiwaniem ziemi dla żadnego biura . Skąd Ty te bzdury wziąłeś ? Pracuję w jednym z trójmiejskich biur jako pośrednik i uwierz mi nie każdy pracownik biura pośrednictwa czytuje interpretacje izb skarbowych co do vatu, nie każdy informuje rolnika, któremu sprzedaje działki o opłacie planistycznej, którą zapłaci, nie każdy zastanawia się, czy jego klient zostanie obciążony jakimś podatkiem i jak to ewentualnie obejść. Dlatego proszę Cię, nie obrażaj mnie.

@buldi pisze :
Cytat:
Kosztem na pewno jest dokonanie podziału i na etapie tej procedury miasto narzuca najczęściej wydzielenie układu dróg wewnętrznych lub poszerzenie istniejących, które należy potem przekazać nieodpłatnie na rzecz gminy. Z taką sytuacją ja miałem doczynienia i nie jest to nic złego, bo miasto przejmuje wtedy w zarząd obowiązki z tymi drogami związane. Jak doczytasz art 98a to zauważysz, że w tym wypadku odstępuje się od naliczenia opłaty adiacenckiej.

No proszę, parę postów wcześniej pisałeś, że nie ma mowy o opłacie jeśli dzielisz na swój koszt, a tu proszę w zamian za drogi odstąpili od pobrania...Jak doczytasz w art 98a, nie jest to tak, że się odstępuje tylko :

Cytat:
3. Jeżeli w wyniku podziału nieruchomości wydzielono działki gruntu pod drogi publiczne lub pod poszerzenie istniejących dróg publicznych, do określenia wartości nieruchomości, zarówno według stanu przed podziałem jak i po podziale, powierzchnię nieruchomości pomniejsza się o powierzchnię działek gruntu wydzielonych pod te drogi lub pod ich poszerzenie.


Pozdrawiam i życzę dalszego inwestowania z sukcesami

buldi
buldi PREMIUM
Dołączył: 2009-02-21
Wpisów: 5 064
Wysłane: 27 stycznia 2013 20:31:07
Wiesz co Ann z opłatą adiacenką rzeczywiście się myliłem pisząc, że zostaje naliczona dopiero w chwili sprzedaży nieruchomości, ale Ty też mocno uogólniłaś:
Ann napisał(a):

- renta planistyczna 10-30% od wzrostu wartości ( rzeczoznawca wyliczy jaką miała wartość ziemia przed wejściem planu w życie i po wejściu planu, od różnicy jest podatek )
- gdy zechcesz podzielić teren na działki mniejsze - opłata adiacencka - znów od wzrostu wartości
- zechcesz sprzedawać swoje działki to musisz je wystawić z podatkiem vat ( który wynosi 23 % )
- podatek dochodowy - zakładam liniowy 19 %

Rentę planistyczną i dochodowy napisałem jak obejść, a jeżeli chodzi o WAT słowo musisz, którego użyłaś też jest błędne.
Myślę, że można by na ten temat spokojniej porozmawiać, ale nie na tym wątku, dlatego prośba do moderatora - by przeniósł ostatnie posty na wątek "Nieruchomości"

Ann
Dołączył: 2012-04-11
Wpisów: 703
Wysłane: 27 stycznia 2013 21:01:17
@buldi pisze:
Cytat:
Wiesz co Ann z opłatą adiacenką rzeczywiście się myliłem pisząc, że zostaje naliczona dopiero w chwili sprzedaży nieruchomości, ale Ty też mocno uogólniłaś:

Ann napisał(a):

- renta planistyczna 10-30% od wzrostu wartości ( rzeczoznawca wyliczy jaką miała wartość ziemia przed wejściem planu w życie i po wejściu planu, od różnicy jest podatek )
- gdy zechcesz podzielić teren na działki mniejsze - opłata adiacencka - znów od wzrostu wartości
- zechcesz sprzedawać swoje działki to musisz je wystawić z podatkiem vat ( który wynosi 23 % )
- podatek dochodowy - zakładam liniowy 19 %


Rentę planistyczną i dochodowy napisałem jak obejść, a jeżeli chodzi o WAT słowo musisz, którego użyłaś też jest błędne.
Myślę, że można by na ten temat spokojniej porozmawiać, ale nie na tym wątku, dlatego prośba do moderatora - by przeniósł ostatnie posty na wątek "Nieruchomości"


@buldi
Mówiliśmy o nabyciu gruntu w celach zarobkowych (przekształceniu, podzieleniu i odsprzedaży), w takich sytacjach zgodnie z Polskim prawem, każda sprzedana działka powinna być sprzedawana z vatem.
Oczywiście nie "musisz", zawsze możesz ryzykować i liczyć na to, że fiskus się nie przyczepi ( a ma na weryfikację takich zdarzeń 5 lat )

Cytat:
Tak uznał Naczelny Sąd Administracyjny w sprawie podatniczki, która nie zgadzała się z koniecznością naliczenia VAT od sprzedaży działek (sygnatura akt I FSK 1536/10).

Fiskus ustalił, że w lipcu 2000 r. podatniczka nabyła pół udziału w prawie wieczystego użytkowania ponad 5 ha gruntu. Potem właściciele podjęli liczne działania związane z podziałem i przeznaczeniem gruntu. W ocenie fiskusa wszystkie czynności dokonywane od momentu nabycia, tj. ustalenie warunków zabudowy, podział na 64 działki, przyłączenie do sieci energetycznej oraz gazowej, ponoszenie kosztów na usługi budowlane oraz ogłoszenia, świadczą o zamiarze dostawy działek w celach zarobkowych. Dlatego po 1 maja 2004 r. sprzedaż działek należało opodatkować.

Cytat:
Orzeczenie NSA zapadło po wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z 15 września 2011 r. (w polskich sprawach C-180/10 i C-181/10). Trybunał uznał m.in., że osobę, która w celu dokonania sprzedaży podejmuje aktywne działania w zakresie obrotu nieruchomościami, angażując środki podobne do wykorzystywanych przez producentów, handlowców i usługodawców, należy uznać za podmiot prowadzący „działalność gospodarczą", a więc za podatnika.


prawo.rp.pl/artykul/795053,738...

Druga sprawa renta planistyczna. Odczekanie 5 lat, to obejście ?
Podatek dochodowy, tak można teoretycznie obejść, ale musisz przeznaczyć kasę na inne cele związane z nieruchomościami ( zakup innej, remont, budowę itp ). A jak chcesz sobie za zysk kupić samochód ?
A jeśli to działalność ( a moim zdaniem tak ) to tak jak pisałam podatek będzie.

@buldi pisze :

Cytat:
Szukanie okazyjnej ziemi przez pośrednika to również jakieś nieporozumienie. Nie da się w taki sposób kupić prawdziwie tanio dlatego, że biura pośrednictwa nieruchomości takie okazje wyłapują dla siebie i nie łudź się że ktoś za 6% swojej prowizji na tacy przyniesie Ci inwestycje na której możesz zarobić 100 czy 300%.

To też nie do końca prawda. W biurze, w którym pracuję zatrudnionych jest dwunastu pracowników, z czego tylko ja i właściciel dodatkowo zajmujemy się handlem nieruchomościami.
Niestety nie mam luźnego miliona, a środki na powiedzmy jedno mieszkanie. Jeśli kupię, to te środki mam zblokowane jakiś czas ( najpierw ktoś musi się wyprowadzić, potem ja muszę sprzedać ).
Właściciel biura dysponuje kwotą ok 500 tys. Umówmy, się w przypadku nieruchomości to są nieduże pieniądze.
Kiedy trafia się np okazyjna działka pod deweloperkę, to w pierwszej kolejności dzwonię z tym do zaprzyjaźnionych handlarzy i deweloperów. Sprzedaję to zazwyczaj bez dawania jakichkolwiek ogłoszeń.
Mało, który pośrednik aktywnie handluje, bo to jest jakby kolejny etap.
Mam za małe zaplecze finansowe, by spokojnie żyć z handlu, więc budżet wspomagam pośrednictwem, przy czym moim celem na przyszłość jest obrót nieruchomościami i mam nadzieję, że kiedyś z pośrednictwa będę mogła zrezygnować.


wapkil
Dołączył: 2011-06-19
Wpisów: 1 472
Wysłane: 28 stycznia 2013 00:42:53
Ann napisał(a):
wapkil napisał(a):
Ann napisał(a):
Wyroki niejednokrotnie czytałam. W sytuacji kiedy ktoś nabył, podzielił i sprzedawał, zawsze występował vat.

Gdyby to było takie proste... O ile pamiętam, choćby od działek rolnych nie ma VAT. Sam podział gruntu też jest zwykłym zarządem i nie powoduje powstania obowiązku podatkowego. Do tego interpretacje zmieniają się w czasie, na przykład inne są przed i po związanym z tym wyrokiem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. W tym jest naprawdę straszny bałagan i uznaniowość.


Od działek rolnych nie ma podatku vat, ale mówimy tu o sytuacji, kiedy ktoś nabywa ziemię rolną, która staje się budowlaną ( bo np. wszedł plan w życie ), dzielimy na mniejsze i sprzedajemy.

Pisałem przecież, że to nie takie proste. Podzielenie ziemi przed sprzedażą nie jest powodem uznania człowieka za handlarza - to zwykły zarząd majątkiem prywatnym. Wejście w życie planu też nim nie jest, jeżeli człowiek nie ma na to wpływu. Przeczytaj ten wyrok ETS i choćby sentencję orzeczenia NSA, które powyżej zacytowałaś. Skarżąca ma zapłacić VAT nie dlatego, że ziemię podzieliła, tylko dlatego, że kupiła teren przeznaczony na działalność gospodarczą, starała się zmienić warunki zabudowy i teren uzbroiła. Prowadzenie działalności gospodarczej między innymi w zakresie sprzedaży nieruchomości też jej nie pomogło :)
Edytowany: 28 stycznia 2013 00:59

majama
majama PREMIUM
Dołączył: 2009-01-12
Wpisów: 1 072
Wysłane: 28 stycznia 2013 01:07:02
Ann napisał(a):
Nie wiem, czy słyszeliście o ostatnich protestach rolników, że obcokrajowcy wykupują ziemię. Niestety to prawda kiedy agencja rolna wystawia na licytację ziemię, to nasi rolnicy muszą przelicytować wysokie stawki "słupów" Panów z zagranicy. Szał trwa nadal...Jak długo ...nie wiem.


To co? gdy nasi spekulanci kupuja to dobrze a jak zagraniczni to juz gorzej? Chyba dla skarbu państwa lepiej gdy jest jakas konkurencja niz gdyby jej nie bylo. Jak sie dowiedziałem jakie nazwiska stoja za organizacja tych protestów (te co kiedys rzadzily i sobie sporo sami juz wtedy sprzedali bez przeszkód po zanizonych cenach bo konkurencja odpadła gdyz "niespełniła wszystkich warunków przetargu") to od razu sie domysliłem że sprawa rzekomej obrony polskości ziemi to obrona czyichs interesów i nic więcej. Oni chcieliby ta ziemie sami sprzedawac zagranicy żey na tym kiedys zarobić.
To jest gra. Zabawa na pieniądze.

Ann
Dołączył: 2012-04-11
Wpisów: 703
Wysłane: 28 stycznia 2013 09:24:44
wapkil napisał(a):
Ann napisał(a):
wapkil napisał(a):
Ann napisał(a):
Wyroki niejednokrotnie czytałam. W sytuacji kiedy ktoś nabył, podzielił i sprzedawał, zawsze występował vat.

Gdyby to było takie proste... O ile pamiętam, choćby od działek rolnych nie ma VAT. Sam podział gruntu też jest zwykłym zarządem i nie powoduje powstania obowiązku podatkowego. Do tego interpretacje zmieniają się w czasie, na przykład inne są przed i po związanym z tym wyrokiem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. W tym jest naprawdę straszny bałagan i uznaniowość.


Od działek rolnych nie ma podatku vat, ale mówimy tu o sytuacji, kiedy ktoś nabywa ziemię rolną, która staje się budowlaną ( bo np. wszedł plan w życie ), dzielimy na mniejsze i sprzedajemy.

Pisałem przecież, że to nie takie proste. Podzielenie ziemi przed sprzedażą nie jest powodem uznania człowieka za handlarza - to zwykły zarząd majątkiem prywatnym. Wejście w życie planu też nim nie jest, jeżeli człowiek nie ma na to wpływu. Przeczytaj ten wyrok ETS i choćby sentencję orzeczenia NSA, które powyżej zacytowałaś. Skarżąca ma zapłacić VAT nie dlatego, że ziemię podzieliła, tylko dlatego, że kupiła teren przeznaczony na działalność gospodarczą, starała się zmienić warunki zabudowy i teren uzbroiła. Prowadzenie działalności gospodarczej między innymi w zakresie sprzedaży nieruchomości też jej nie pomogło :)

Być może, nie jest to takie proste, bo trudno jest ocenić intencje danej osoby. Zarząd majątkiem ? Czy cel zarobkowy ? Niemniej jednak znam osoby, które dotkliwie ten podatek dotkął.

Cytat:
Podział działki, doprowadzenie do nich energii elektrycznej, ogłoszenie o sprzedaży to elementy ciągu zdarzeń, który zmierza do jak najkorzystniejszego ich zbycia. Jest to więc transakcja opodatkowana VAT

Tak wynika z interpretacji Izby Skarbowej w Łodzi z 23 grudnia 2011 r. (IPTPP2/443-613/11-2/ALN).

Wnioskodawca wraz z inną osobą nabyli w równych częściach w 2002 r. działkę o powierzchni 1,6 ha (grunty orne). Przez każdego ze współwłaścicieli została ona zaliczona do majątku osobistego i nie służyła do prowadzenia działalności gospodarczej. Wnioskodawca podkreślił, że działka nie była nigdy wykorzystywana przez niego do działalności rolniczej (nie prowadził nigdy takiej działalności). Wyjaśnił, że nabył działkę z zamiarem wybudowania na jej części własnego domu.

Nieruchomość została przekształcona w planie zagospodarowania przestrzennego z przeznaczeniem pod mieszkaniową zabudowę jednorodzinną. W 2010 r. podatnik wraz ze współwłaścicielem dokonali podziału działki na 11 mniejszych., a w 2011 r. wykonali przyłącza energii do działek. Następnie zgłosili do biura nieruchomości ich oferty sprzedaży.

Zdaniem Izby Skarbowej podatnikiem jest podmiot prowadzący działalność gospodarczą, czyli w szczególności działalność handlową, z zamiarem wykonywania jej częstotliwie (dokonywanie czynności tego samego rodzaju wielokrotnie), w sposób ciągły, bez względu na rezultat.

prawo.rp.pl/artykul/73214,7975...

Zobacz jaka absurdalna sytuacja. Nabyte w 2001 roku pod budowę własnego domu. Wszedł plan ( nie starał się o niego właściciel ). Dopiero w 2010 podział, skrzynki z prądem i zgłoszenie do sprzedaży. Jak dla mnie to zarząd majątkiem ..., a dla US działalność
Zwróć uwagę, że interpretacja jest z czasu po wyroku Trybunału UE.
No i bądź tu mądry ...

buldi
buldi PREMIUM
Dołączył: 2009-02-21
Wpisów: 5 064
Wysłane: 28 stycznia 2013 09:34:05
Ann napisał(a):
@buldi
Mówiliśmy o nabyciu gruntu w celach zarobkowych (przekształceniu, podzieleniu i odsprzedaży), w takich sytacjach zgodnie z Polskim prawem, każda sprzedana działka powinna być sprzedawana z vatem.
Oczywiście nie "musisz", zawsze możesz ryzykować i liczyć na to, że fiskus się nie przyczepi ( a ma na weryfikację takich zdarzeń 5 lat )


Ann - po podanych przez Ciebie linkach znalazłem profesjonalny komentarz oparty na orzeczeniu ETS

Cytat:
Warto podkreślić, że w orzeczeniu z 15 września 2011 r. ETS stwierdził, że czynności związane ze zwykłym wykonywaniem prawa własności (podział działki, umieszczanie ogłoszeń o sprzedaży) nie mogą przesądzać o uznaniu sprzedającego za prowadzenie działalności gospodarczej.

Kryterium takim nie jest także zakres transakcji (częstotliwość oraz liczba). Z drugiej strony, jeśli właściciel angażuje przy sprzedaży nieruchomości środki podobne do stosowanych przez profesjonalistów (handlowców), w szczególności uzbraja teren, prowadzi szersze działania marketingowe, to wykracza poza ramy zwykłego zarządu nieruchomością, co może pozwalać na uznanie, że prowadzi działalność gospodarczą.

W związku z tym, w mojej ocenie, argumentacja organu podatkowego jest nie do końca właściwa. Błędne wydaje się być wskazywanie na częstotliwość transakcji, dokonanie podziału nieruchomości na mniejsze działki, czy wystawianie ogłoszeń o sprzedaży, jak również cel przeznaczenia środków z transakcji, jako elementów kluczowy dla uznania, że wnioskodawca prowadzi działalność gospodarczą.

Nie można również podzielić stanowiska organu podatkowego, że fakt nabycia nieruchomości do majątku prywatnego nie ma znaczenia. Natomiast słusznie zauważył organ podatkowy, że dokonywanie czynności podobnych, do tych, które dokonują profesjonaliści, w szczególności prowadzenie działań marketingowych, wykonanie przyłącza energii elektrycznej do działek, może wskazywać na fakt prowadzenia działalności gospodarczej.

prawo.rp.pl/artykul/757668,797...

Problem jednak jakiś istnieje skoro sprawy takie lądują w sądach, z tym że ten problem dotyczy braku wiedzy po stronie fiskusa - jak się okazuje.

Cytat:
Druga sprawa renta planistyczna. Odczekanie 5 lat, to obejście ?


Można to nazwać dowolnie, najważniejsze jest, że sprzedając działki po pięciu latach od zmiany planu zagospodarowania przestrzennego renty planistycznej nie zapłacisz.

Cytat:
Kiedy trafia się np okazyjna działka pod deweloperkę, to w pierwszej kolejności dzwonię z tym do zaprzyjaźnionych handlarzy i deweloperów. Sprzedaję to zazwyczaj bez dawania jakichkolwiek ogłoszeń.


Czyli przyznajesz, że okazje się trafiają.
Ja też tak od początku uważałem:)

Ann - nie chodzi o to byśmy się tu za słówka łapali mimo że tak to może wyglądać. Najważniejsze, że wspólnie się czegoś uczymy , bo jak widać prawo podatkowe zmienne jest i nie takie głowy jak my mają z tym problemy.

Ja uważam, że ryzyk w tego typu inwestycjach nie brakuje i jestem za tym by je na tym wątku po kolei wypunktować i wspólnie omówić w jaki sposób ich uniknąć. Sporo jest jeszcze kruczków , których tu nie dotkneliśmy.
Edytowany: 28 stycznia 2013 09:48

wapkil
Dołączył: 2011-06-19
Wpisów: 1 472
Wysłane: 28 stycznia 2013 09:55:27
buldi napisał(a):
Ann - po podanych przez Ciebie linkach znalazłem profesjonalny komentarz oparty na orzeczeniu ETS
(...)
prawo.rp.pl/artykul/73214,7975...

Problem jednak jakiś istnieje skoro sprawy takie lądują w sądach, z tym że ten problem dotyczy braku wiedzy po stronie fiskusa - jak się okazuje.

Komentarz jest spod artykułu, który przed chwilą podała Ann. Najwyraźniej wszyscy korzystają z tego samego Google ;) To zresztą powtórzenie treści z orzeczeń, o których tu pisaliśmy.

Problemem nie jest brak wiedzy po stronie fiskusa. Przecież w sporej części przypadków ci urzędnicy wiedzą, dokładnie tak samo jak my, że ludzie, których ścigają nie są żadnymi handlarzami. To musi tak wyglądać, gdy na siłę dobiera się argumenty, żeby wykazać co innego. Gdyby MinFin powiedział, że mają przestać się wygłupiać, to by przestali i spora część problemów od ręki by znikła. Oni działają tak, jak się tego od nich oczekuje i będą tak działać, dopóki minister będzie do upadłego, we wszystkich instancjach bronić tezy, że każdy kto ma pecha nawinąć się pod rękę jest profesjonalnym handlowcem, tym groźniejszym, że doskonale zakamuflowanym.

buldi
buldi PREMIUM
Dołączył: 2009-02-21
Wpisów: 5 064
Wysłane: 28 stycznia 2013 10:05:04
Czy ty mnie prowokujesz?
Przecież wiesz, że alergicznie reaguje na hasło MF. blackeye
...ale pewnie masz rację, że to kolejna jego śmierdzirobótka.

wapkil
Dołączył: 2011-06-19
Wpisów: 1 472
Wysłane: 28 stycznia 2013 17:54:16
No nie, może jeszcze mi powiesz, że nie lubisz płacić podatków ;)

Wracam tylko do tego, co pisałem na początku. Problemem nie jest prawo, które zazwyczaj jest jasne, nawet jeżeli musi być skomplikowanie napisane. Handlowcy powinni płacić VAT, osoby zarządzające swoim majątkiem nie powinny. Problemy zazwyczaj zaczynają się dopiero wtedy, gdy ktoś na siłę i wbrew faktom próbuje udowodnić, że jedni z są drugimi.

Niekoniecznie zresztą musi to być minister finansów. Zdarzają się też przykłady w drugą stronę - osób, które ewidentnie prowadząc działalność gospodarczą próbują udawać niewiniątka. Tylko jakby bardziej wstyd, gdy rzeczywistość próbuje naginać minister.


Ann
Dołączył: 2012-04-11
Wpisów: 703
Wysłane: 28 stycznia 2013 21:28:54
Hmm. A zaczęło się od wpisu kolegi @ucofb "czy warto inwestować w ziemię pod miastem?". Potem była
potyczka o opłatę adiacencką, następnie bitwa o vat, a skończyło się na "chorym państwie". Tośmy sobie pogadali ...:)
Pozdrawiam Panowie.

wiktorwiktor
Dołączył: 2014-02-11
Wpisów: 34
Wysłane: 11 lutego 2014 13:10:09
Ann: debata o wszystkim może zakończyć się na biadoleniu na państwo. Nie zawsze jest to wina Polaków, czasem państwa :)

ucofb
Dołączył: 2010-11-12
Wpisów: 1 131
Wysłane: 11 lutego 2014 23:56:14
yyy... dlatego jeśli miałbym inwestować w ziemię pod miastami to tylko przez fundusz inwestycyjny nabywając jednostki uczestnictwa, najlepiej gdyby to był jakiś FIZ.

Polskie prawo dla zwykłego śmiertelnika jest 'zabójcze', trzeba być alfą i omegą, żeby się w tym wszystkim połapać.

Trudność związana z inwestowaniem w nieruchomości rolne jest o tyle większa, że inwestując w różne działki w różnych miejscach, są różne sądy, różne urzędy miasta, różne urzędy skarbowe, a co za tym idzie różne interpretacje prawa.

A im trudniej się w czymś połapać tym większe ryzyko i tym większe prawdopodobieństwo wtopy. A im większe ryzyko tym automatycznie większy oczekiwany zysk.

I tak oto wróciliśmy do sedna inwestowania, inwestowania w cokolwiek.
"Głos opinii publicznej nie jest substytutem myślenia". W.E. Buffett

Pochi
Dołączył: 2009-05-12
Wpisów: 78
Wysłane: 13 lutego 2014 09:26:41
Bardzo ciekawa dyskusja.

Niedługo czeka mnie podobne wyzwanie, próba optymalizacji podatku dochodowego i vatu Shhh z działki której jestem właścicielem od 18 lat, a dostałem ją od Matki w formie darowizny w '96r.

Żeby było ciekawiej. W miedzy czasie wybudowałem na niej dom w którym mieszkam. Jak się budowałem to były podwarszawska wioska, teraz centrum podwarszawskiej gminy z planem zagospodarowania i wszystkimi mediami. Żeby było arcyciekawie chce wydzielić działke na której mieszkam a na pozostałej wybudować bliźniaka i w takiej formie chciałbym sprzedać pozostały grunt (2x500m) + budynek (bliźniak).king

w sumie nie jest to zawrotna kwota ale pozwoli na godną emeryture w ciepłym kraju.
na pewno z dochodowym będzie łatwiej ale z vatem może być ciężko Think

Ann
Dołączył: 2012-04-11
Wpisów: 703
Wysłane: 13 lutego 2014 10:44:03
@Pochi
Jak dla mnie nie powinno być tu dochodowego, ponieważ liczy się data nabycia działki ( czyli 96 r ), a nie data wybudowania budynku ani też data wydzielenia. Skoro minęło pięć lat od nabycia, podatku nie będzie.
Jeśli pierwszy raz budujesz coś na sprzedaż i nie pochwalisz się w US, że pierwotnym celem wybudowania bliźniaka była jego odsprzedaż, to vatu też nie będzie, bo czemu miałby być...przecież budowałeś dla siebie, a potem się rozmyśliłeś i stwierdziłeś, że go sprzedaż :)Liar
Jedynie, co Cię prawdopodobnie nie ominie, to opłata adiacencka przy podziale ( ale nie powinny to być duże kwoty przy dwóch działkach po 500 m2 )

pozdrawiam

Pochi
Dołączył: 2009-05-12
Wpisów: 78
Wysłane: 13 lutego 2014 12:06:47
@Ann

tak buduje pierwszy raz. jeszcze chcemy zrobić z żoną wyjście z współwłasności, żeby żona sprzedawała jedną połówkę bliźniaka a ja drugą.
Opłaty adiacenckiej w ogóle nie brałem pod uwagę. zaraz poczytam. dziekuje.

Ann
Dołączył: 2012-04-11
Wpisów: 703
Wysłane: 13 lutego 2014 12:37:57
Hmm...

A... jeszcze mnie tu coś zastanowiło. Skoro dostałeś ziemię od matki, to stanowi ona Twój majątek osobisty nawet po wejściu w związek małżeński, chyba że rozszerzałeś wspólność ustawową w trakcie trwania małżeństwa. To może jeszcze komplikować sprawę, bo wyjdzie na to, że Twoja małżonka będzie budować pół bliźniaka na Twojej ziemi :) W takiej sytuacji należy rozważyć czy wyjście ze współwłasności ma sens. Najlepiej poradzić się kogoś kompetentnego ( doradca podatkowy czy dobry notariusz ). Dodatkowo w sytuacji ewentualnego wyjścia ze wspólności ustawowej dzielimy w jakiś sposób majątek, jeśli nie jest on ekwiwalentny tj pół na pół, to może pojawić się kwestia nabycia czegoś podczas podziału po jednej ze stron i później dochodowy w trakcie zbycia dla tej właśnie strony.

Pochi
Dołączył: 2009-05-12
Wpisów: 78
Wysłane: 13 lutego 2014 13:09:55
@Ann

powinienem napisać na początku. żona jest współwłaścicielem działki została dopisana podczas darowizny.

buldi
buldi PREMIUM
Dołączył: 2009-02-21
Wpisów: 5 064
Wysłane: 13 lutego 2014 23:14:43
Ann napisał(a):
@Pochi
Jak dla mnie nie powinno być tu dochodowego, ponieważ liczy się data nabycia działki ( czyli 96 r ), a nie data wybudowania budynku ani też data wydzielenia. Skoro minęło pięć lat od nabycia, podatku nie będzie.
Jeśli pierwszy raz budujesz coś na sprzedaż i nie pochwalisz się w US, że pierwotnym celem wybudowania bliźniaka była jego odsprzedaż, to vatu też nie będzie, bo czemu miałby być...przecież budowałeś dla siebie, a potem się rozmyśliłeś i stwierdziłeś, że go sprzedaż :)Liar
Jedynie, co Cię prawdopodobnie nie ominie, to opłata adiacencka przy podziale ( ale nie powinny to być duże kwoty przy dwóch działkach po 500 m2 )

pozdrawiam


Jeżeli chodzi Wat i dochodowy Ann ma rację - taką samą linię udawadniania "że nie jestem wielbłądem" bym przyjął.
Jeżeli chodzi o opłatę adiacenką, najlepiej zapytaj w urzedzie miasta/gminy bo o tym decydują zazwyczaj radni. Czasami jej wysokość jest wpisana w tekst MPZP w raz z warunkami.
Nie był bym taki pewny tego, że będziesz musiał ją uiścić.

Ann
Dołączył: 2012-04-11
Wpisów: 703
Wysłane: 13 lutego 2014 23:36:15
@buldi

Zgadzam się z Tobą, że o opłacie adiacenckiej decydują radni i wygląda to tak :

Cytat:
Jeżeli w wyniku podziału nieruchomości dokonanego na wniosek właściciela lub użytkownika wieczystego, który wniósł opłaty roczne za cały okres użytkowania tego prawa, wzrośnie jej wartość, wójt, burmistrz albo prezydent miasta może ustalić, w drodze decyzji, opłatę adiacencką z tego tytułu. Wysokość stawki procentowej opłaty adiacenckiej ustala rada gminy, w drodze uchwały, w wysokości nie większej niż 30 % różnicy wartości nieruchomości. Ustalenie opłaty adiacenckiej może nastąpić w terminie 3 lat od dnia, w którym decyzja zatwierdzająca podział nieruchomości stała się ostateczna albo orzeczenie o podziale stało się prawomocne. Wartość nieruchomości przed podziałem i po podziale określa się według cen na dzień wydania decyzji o ustaleniu opłaty adiacenckiej. Stan nieruchomości przed podziałem przyjmuje się na dzień wydania decyzji zatwierdzającej podział nieruchomości, a stan nieruchomości po podziale przyjmuje się na dzień, w którym decyzja zatwierdzająca podział nieruchomości stała się ostateczna albo orzeczenie o podziale stało się prawomocne, przy czym nie uwzględnia się części składowych nieruchomości.


www.arslege.pl/oplata-adiacenc...

Co do MPZP, to tam najczęściej wpisywana jest wysokość opłaty ( = renty ) planistycznej, a ta dotyczy podatku od wzrostu wartości danego terenu po wprowadzeniu MPZP. Opłata ta pobierana jest, gdy ktoś sprzeda teren wcześniej niż 5 lat od wejścia planu zagospodarowania w życie.

Szczerze, to nigdy się nie spotkałam, by wysokość opłaty adiacenckiej była w MPZP, za to prawie zawsze jest wysokość renty planistcznej. Niemniej jednak opieram się na doświadczeniach z woj. pomorskiego i być może w innych rejonach jest tak jak pisze buldi.

Użytkownicy przeglądający ten wątek Gość
12 13 14 15 16 17 18 19 20

Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w wątkach.
Nie możesz usuwać swoich wpisów.
Nie możesz edytować swoich wpisów.
Nie możesz tworzyć ankiet.
Nie możesz głosować w ankietach.

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,417 sek.

AD.bx ad3a
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d