DINOPL - Spółki od A do Z - GPW - Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
StockWatch.pl
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

1 2 3

DINOPL [DNP]

AKTUALNY KURS: 98,60 zł (-1,20%) 14-12-2018 17:00
anty_teresa
anty_teresa PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2008-10-24
Wpisów: 9 483
Wysłane: 20 marca 2017 15:24:47
Na rynku chce zadebiutować sieć marketów spożywczych DINO. Dane ze sprawozdania zostały już wklepane do maszynki, która daje względny obraz sytuacji i wyceny spółki na tle konkurencji:

https://www.stockwatch.pl/ipo/dino-polska-sa.aspx

Na pierwszy rzut oka względem spółek porównawczych tanio nie jest. Za parę chwil będzie omówienie prospektu i tam nieco więcej szczegółów na temat wyceny.
Edytowany: 29 października 2017 21:18

anty_teresa
anty_teresa PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2008-10-24
Wpisów: 9 483
Wysłane: 20 marca 2017 15:49:14
Panie, po ile to Dino i czemu tak drogo – omówienie prospektu emisyjnego GK Dino Polska SA

Dino to dynamicznie rosnąc sieć spożywczych supermerketów w formule proximiti. Główny akcjonariusz zdecydował się upublicznić spółkę i wystawił w ofercie 49 proc. akcji spółki. Oferta nie obejmuje emisji akcji, a z pozyskane środki trafią w ręce akcjonariusza większościowego. Poniżej spróbuję przybliżyć Państwa do odpowiedzi na kluczowe pytanie.

Dino istnieje na rynku już bardzo długo. Sieć liczyła na koniec roku 628 sklepów z czego większość stanowiły obiekty w nieruchomościach własnych (522). Powierzchnia handlowa wynosiła 238 tys. mkw. czyli 46 tys. (24 proc.) więcej r/r (+117 sklepów). W latach poprzednich sieć rosła w podobnym tempie:
2015: +27 proc.
2014: +27 proc.

kliknij, aby powiększyć


Dzięki wzrostowi liczby prowadzonych sklepów rosły oczywiście przychody. W 2016 r. spółka uzyskała obroty na poziomie 3,37 mld zł co stanowi wzrost o 30 proc. r/r. Wzrost sprzedaży wyższy od wzrostu powierzchni wynika ze wzrostu sprzedaży w sklepach porównywalnych, który wyniósł 11,3 proc.

Pomimo dużej dynamiki wzrostu spółce udaje się utrzymywać na relatywnie podobnym poziomie sprzedaż z mkw. powierzchni.


kliknij, aby powiększyć


Sprzedaż do średnich rzeczowych aktywów trwałych (czyli głównie wartości sklepów) wyniosła 2,85 w porównaniu do 2,84 w 2015 r.

Marża handlowa w której spółka uwzględnia koszty zakupu towarów i transportu oraz koszty produkcji mięsa i wędlin (Spółka produkuje je przez własną spółkę zależną Agro-Rydzyna) rosła na przestrzeni ostatnich lat. W roku 2014 wynosiła 22 proc. natomiast w roku 2016 22.9 proc.
Głównym powodem wzrostu marży są coraz lepsze warunki handlowe u dostawców, co wynika ze wzrostu skali spółki.


kliknij, aby powiększyć


Stopniowo maleje udział kosztów sprzedaży w przychodach. W roku 2016 koszty sprzedaży zabrały 15 proc. obrotów, natomiast rok wcześniej 15,1 proc., a w roku 2014 15,4 proc. Za to negatywnie trzeba ocenić koszty ogólnego zarządu, których przyrost w ostatnim roku wyniósł 40 proc. (14 mln zł), czyli o 10 punktów procentowych więcej niż rosła sprzedaż. W dużej części nadwyżka dynamiki wynika prawdopodobnie z rezerw na koszty programu motywacyjnego (koszt 5,7 mln zł) oraz kosztów emisji akcji (1,8 mln zł)

Mimo wszystko spółce udało się uzyskać wyższy przyrost wyniku na sprzedaży niż wyniku brutto czy samej sprzedaży. Zysk na sprzedaży wyniósł w 2016 r. 2015 mln zł i był o 36,3 proc. wyższy r/r. Dynamika EBIT była nieco niższa i wyniosła 34,7 proc.


kliknij, aby powiększyć


Za to na poziomie netto przyrost zysku wyniósł tylko 23,8 proc., bo spółka pokazała podatek dochodowy zbliżony do stawki nominalnej (18,9 proc. wobec 9,7 proc. w roku 2015).

Detal to także dość specyficzna branża, która czasem nie wymaga nakładów na kapitał obrotowy. Tak jest też w przypadku Dino, gdzie cykl konwersji gotówki jest ujemy na ponad miesiąc czasu. Innymi słowy spółka szybciej sprzedaje towar niż musi sama za niego zapłacić.


kliknij, aby powiększyć


To właśnie dzięki temu, że spółka ma ujemny cykl konwersji gotówki i generuje środki pieniężne znacznie ponad EBITDA nie mówiąc już o EBITDA obciążonej podatkiem. Przepływy operacyjne wyniosły w 2016 r. 324 mln zł przy EBITDA na poziomie 281 mln zł i EBITDA obciążonej podatkiem 245 mln zł.


kliknij, aby powiększyć


Jak widać na powyższym wykresie większość generowanych środków jest wydawana na inwestycje, czyli na nowe sklepy. O ile otwarcie nowego sklepu nie wymaga w dłuższym okresie zasilenia kapitałem obrotowym (po okresie dojścia do pełnej zdolności) to wymaga inwestycji w budowę i wyposażenie. Jak wspomniałem wcześniej spółka posiada w większości własne lokale a nie dzierżawi lokal od strony trzeciej. Z kwoty przepływów inwestycyjnych i zmiany liczby sklepów można szacować, że wybudowanie nowego sklepu kosztuje około 2,4 mln zł (średnia z lat 2014-2016). Dzieląc natomiast rzeczowe aktywa trwałe przez liczbę własnych sklepów dostaniemy wartość w okolicy 2,5 mln zł.

Jak widać na poniższym wykresie to właśnie rzeczowe aktywa trwałe rosły najbardziej w ostatnich latach. Co ciekawe, wartość KW własnego i zadłużenia długoterminowego nie pokrywa aktywów trwałych. Spółka finansuje budowę nowy sklepów w części zobowiązaniami krótkoterminowymi w postaci handlowej . To potencjalnie niebezpieczne, ale przy ujemnym cyklu konwersji gotówki całkiem możliwe.


kliknij, aby powiększyć


Dług netto do EBITDA na koniec roku wynosił 1,77 co daje spółce jeszcze sporo miejsca na wzrost zadłużenia.

Analiza danych finansowych potwierdza marketingowy przekaz: Dino to efektywna i szybko rosnąca spółka.

Co więcej, czas jest jej sprzymierzeńcem i raportowany wynik netto powinien rosnąc w związku z dochodzeniem nowych lokalizacji do pełnej sprawności. Według spółki:
[quote]Nowo otwierane sklepy osiągają średnią sprzedaż na poziomie 0,35 mln PLN w drugim miesiącu od otwarcia sklepu, oraz 0,57 mln PLN w 37. miesiącu sprzedaży[quote]
To oznacza, że zwiększenie sprzedaży o 60 proc. trwa około 3 lat od otwarcia. Zakładając, że jest to poziom docelowy, a wzrost równomierny można mniemać, że tylko sklepy otwarte w zeszłym roku powinny zwiększyć sprzedaż o 25 proc. w 2017 r.

Jeśli założymy, że nowe lokalizacje generowały tylko połowę wyniku starych to ich udział w przychodach wyniesie około 10 proc. czyli 337 mln zł. Zwyżka o 25 proc. może dać dodatkowo 84 mln zł przychodów i około 3,8 mln zł dodatkowego zysku licząc z rentowności netto lub 6,3 mln zł licząc z rentowności sprzedaży.

Przy wyniku na poziomie 156 mln zł dostaniemy C/Z na poziomie 21. To dość wysoka wartość zarezerwowana dla spółek wzrostowych, a taką jest Dino. Zerknijmy zatem gdzie sięga wycena przy cenie maksymalnej.

Sama spółka chciałaby mieć do końca 2020 r. 1200 supermarketów, co oznacza budowę 572 nowych lokalizacji, z czego 338 było już zabezpieczonych w postaci gruntów (90 rozpoczętych budów). Jeśli założymy, że spółka utrzyma historyczne tempo to powstanie 400 nowych lokalizacji, które będą kosztować łącznie 1 mld zł. Dodatkowo będzie trzeba wybudować nowe centrum dystrybucji (140 mln zł) oraz wydać 110 mln zł na nowy zakład produkcji wędlin i mięsa.

400 nowych lokalizacji w ciągu najbliższych 4 lat oznacza potencjalnie wzrost wyników o 63 proc. (przy założeniu obecnej rentowności netto), co da nam C/Z na poziomie 13,3 Wzrost ten może być większy jeśli uda się zrealizować cel w postaci ponad 500 supermarketów i wzrostu w sklepach porównywalnych. Wartość wskaźnika C/Z w roku 2020 wyniosłaby wtedy 11,4 i to pod warunkiem utrzymania lub poprawy rentowności netto, co nie jest wcale pewne, gdyż tempo wzrostu sklepów byłoby nieco większe od średniej z lat ubiegłych, a nowe sklepy miałby coraz większy udział w całym portfelu generującym przychody.

Spółka szacuje potencjał polskiego rynku na ponad 2000 sklepów, ale upside dla inwestorów byłby wtedy już po roku 2020. A przecież nad rynkiem detalicznym i sieciami handlowymi cały czas wisi widmo podatku handlowego. Gdyby ustawa weszła w dotychczas rozważanej formie to Dino zapłaciłoby około 33 mln podatku handlowego, a to oznacza utratę ponad 20 proc. zysku netto.

Przy cenie maksymalnej mamy w wycenie uwzględniony wzrost spółki w ciągu następnych 4 lat i brak uwzględnienia podatku. Z tego powodu ciężko uznać ofertę za atrakcyjną przy tej cenie. Wydaje się, że główny akcjonariusz przede wszystkim chce się podzielić ryzykiem wprowadzenia podatku.

Trzeba też pamiętać o tym, że może być krucho z dywidendą. Choć spółka zarobiła w 2016 r. ponad 150 mln zł i wygenerowała 324 mln gotówki to dywidendy nie będzie, bo całość środków poszła na inwestycje. Jeśli nadal finansowanie nowych sklepów będzie miało miejsce głównie z gotówki operacyjnej to do 2020 roku inwestorzy raczej nie zobaczą dywidendy, a jeśli już to raczej symboliczną. 400 nowych sklepów plus rozbudowa centrum logistycznego i przetwórstwa mięsa pochłonie ponad 1,2 mld zł, czyli 300 mln rocznie.

FCF wyjdzie istotnie dodatni dopiero gdy spadnie tempo inwestycji, czyli nie wcześniej niż w 2020 r. To oznacza, że do dyskontowania w zasadzie wejdzie wartość rezydualna. Przy założeniu w prognozie 2021 r. dla wartości rezydualnej oczekiwanej z wzrostu skali to przy cenie maksymalnej nie mamy uwzględnionej wartości pieniądza w czasie. Jeśli analityk nawet da WACC na poziomie 5 proc. to mamy wartość godziwą spółki o co najmniej 20 proc. niżej od wyceny przy cenie maksymalnej nie mówiąc już o 10-20 proc. dyskoncie za upublicznienie.

>> Więcej analiz najnowszych raportów finansowych jest tutaj

Powyższa treść przez 120 dni była zarezerwowana tylko dla osób posiadających abonament.
Edytowany: 20 marca 2017 15:59

Aurox
Dołączył: 2010-11-04
Wpisów: 34
Wysłane: 7 kwietnia 2017 14:48:45
Cena dla inwestorów instytucjonalnych - 34,50. Szykuje się ciekawy debiut. Pytanie jaka będzie redukcja?


sargon25
Dołączył: 2011-08-16
Wpisów: 23
Wysłane: 7 kwietnia 2017 20:16:08
czyli było drogo ale bedzie ciekawie....hello1
Janusz giełdy :)...bywa i tak

Avocado
Avocado PREMIUM
Dołączył: 2013-06-23
Wpisów: 286
Wysłane: 8 kwietnia 2017 18:30:02
straszna drozyzna

mindek
Dołączył: 2009-09-03
Wpisów: 937
Wysłane: 8 kwietnia 2017 20:49:17
ale na start(jeżeli nic na świecie się nie wydarzy) to indywidualnie mają zabezpieczony bufor 3%. Pytanie jaka będzie redukcja. Mamy hossę to i drogie projekty się sprzedają, chociaż na rynku notowane są firmy sporo tańsze od tych wchodzących.


Aurox
Dołączył: 2010-11-04
Wpisów: 34
Wysłane: 11 kwietnia 2017 13:25:05
Redukcja ok 75%.

sasky
sasky PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2011-11-29
Wpisów: 2 340
Wysłane: 13 kwietnia 2017 12:19:57
Dino Polska zadebiutuje w środę, 19 kwietnia. Mając na uwadze wysoką redukcję, może być ciekawie.

krewa
krewa PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2009-05-01
Wpisów: 5 001
Wysłane: 27 listopada 2017 19:45:59 przy kursie: 74,30 zł
DINO POLSKA - analiza techniczna

Akcjonariusze spółki Dino Polska SA ten rok mogą zaliczyć do udanych, wszak 100 proc. zysku w ciągu 7 miesięcy to nie lada gratka. Wygląda jednak na to, że część graczy postanowiła zamienić wirtualne zyski na rzeczywistą gotówkę, co może przełożyć się na rozpoczęcie korekty spadkowej.
Pierwsza fala wyprzedaży rozpoczęła się pod konieć października, lecz nie wyrządziła ona większych szkód na wykresie cenowym. Nieco gorzej wygląda sprawa obecnie - wykres oszpeciła spadająca gwiazda, której towarzyszył sporych rozmiarów słupek wolumenu. Na dodatek pojawienie się rewersalowej świecy miało miejsce przy sygnalizowanym przez RSI wykupieniu waloru, co wzmacnia jej negatywną wymowę. Widać też skok średniej wartości transakcji z średniej miesięcznej 9,5 tys zł do dzisiejszych 12,3 tys zł. Ilość transakcji również uległa zmianie ze średniej miesięcznej 3421 do dzisiejszych 5871. Wszystko to sygnalizuje uaktywnienie się graczy realizujących zyski.
W tej sytuacji najlepiej przygotować się na rozpoczęcie korekty spadkowej, szanse na którą zdecydowanie wzrosną, jeżeli jutrzejsze zamknięcie wypadnie poniżej 74,29 zł. Wypada więc spojrzeć w dół wykresu w poszukiwaniu wsparć.
Najbliższe plasuje sie na poziomie 70 zł, natomiast kolejne to 61,90 zł. Na niższych poziomach cenowych uaktywnienia się popytu można spodziewać się w strefie dwóch luk hossy, zaznaczonych na wykresie zielonym kolorem.

kliknij, aby powiększyć
Edytowany: 27 listopada 2017 19:48

Utnapisztim
Dołączył: 2017-08-01
Wpisów: 294
Wysłane: 27 listopada 2017 20:32:59 przy kursie: 74,30 zł
Dziwne, ja tu widzę najważniejsze wsparcie w okolicy 64, którego przełamanie będzie chyba oznaczało zmianę trendu - ale ja się w sumie nie znam na AT.
Edytowany: 27 listopada 2017 20:34


vladinho
vladinho PREMIUM
Dołączył: 2015-01-03
Wpisów: 587
Wysłane: 28 listopada 2017 00:23:17 przy kursie: 74,30 zł
Nie dziw się, to kwestia tego czy analityk uważa, czy wsparcia poziome są skuteczniejsze od skośnych (rozumiem, że koło 64 przebiega linia trendu wzrostowego). Tutaj ja bym jej nie traktował jako wsparcia, a raczej jako miernik siły popytu. Zauważ, że każda dłuższa konsolidacja przebija tak wyrysowane linie trendu, a mimo to trend może być ciągle wzrostowy - popatrz np. na 11bit czy Cdr (dwuletnie, trzyletnie, roczne) - przynajmniej dopóki kurs wychodzi górą z zakresu konsolidacji. Dopiero wyjście dołem z takiego zakresu konsolidacji robi się niebezpieczne, a tutaj takim miejscem jest właśnie 61,9zł i to w cenie zamknięcia.

Interpretacja linii skośnych nie jest jednoznaczna, zauważ, że jak zmienisz skalę wykresu, to już tutaj linie trendu przebiegają inaczej.


Edytowany: 28 listopada 2017 00:25

krewa
krewa PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2009-05-01
Wpisów: 5 001
Wysłane: 28 listopada 2017 10:30:53 przy kursie: 77,00 zł
Wyjaśnię dlaczego wg mnie okolice 61,90 zł są istotnym wsparciem - jak widać na wykresie cenowym, to właśnie tam popyt kilkakrotnie ofiarnie ratował sytuację. Na dodatek, jeżeli wczoraj mieliśmy do czynienia z lokalnym szczytem, to na w/w wsparcie nałoży się zniesienie 38,2%. Taka kumulacja poziomów ma większą rangę od zwykłego poziomego wsparcia. Samo naruszenie sekwencji coraz niższych dołków już miało miejsce i nie przyczyniło się do zmiany ukłądu sił.

anty_teresa
anty_teresa PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2008-10-24
Wpisów: 9 483
Wysłane: 7 stycznia 2018 01:00:06 przy kursie: 82,50 zł
Tyranozaur wśród detalistów – omówienie sprawozdania Dino Polska po 3 kw. 2017 r.


DINOzaur skończył już 18 lat, ale nadal nabiera masy w bardzo szybkim tempie. Zjada słabsze jednostki we własnym stadzie (segmencie proximiti), ale głównym pożywieniem dla tego stwora są prehistoryczne na dzień dzisiejszy sklepy tradycyjne. Choć do największych gadów mu dużo brakuje, to tam gdzie występuje wszyscy powinni się bać.

Na koniec 3 kw. działało 718 sklepów pod marką Dino, a to oznacza, wzrost o 22 proc. r/r. Powierzchnia sprzedaży rosła w bardzo podobnym tempie (23 proc.) co nie powinno dziwić skoro działamy cały czas w jednym formacie i właśnie ten podlega ekspansji. Rosną przede wszystkim sklepy własne. Zarząd nie stara się o najem czy nowych franszyzobiorców, choć takie sklepy w grupie cały czas istnieją.


kliknij, aby powiększyć


Skoro rośnie liczba sklepów to nikogo nie powinien dziwić wzrost przychodów. Za to pewnym zaskoczeniem może być skala tego wzrostu. Obroty Dino wyniosły w III kw. 1,22 mld zł i były o 33,1 proc. wyższe r/r. Wszystko dlatego, że rośnie sprzedaż LFL, czyli w sklepach porównywalnych, które były w sieci zarówno w ostatnim okresie jaki okresie 3 kw. 2016 r. Przyrost masy obrotów LFL jest spory i raczej nie wynika to tylko z faktu dochodzenia nowo otwartego sklepu do pełnej zdolności operacyjnej przez rok czasu. Proszę zauważyć, że liczba sklepów Dino rośnie quasi liniowo, więc gdyby nic się nie zmieniało to przychody także powinny w takim tempie wzrastać, a rosną o 10 pp. szybciej od liczby sklepów. Z pewnością pomaga w tym paroprocentowa inflacja cen żywności, ale wydaje się, że po prostu część klientów rynku detalicznego z innych segmentów migruje do Dino.


kliknij, aby powiększyć


Marża brutto na sprzedaży utrzymuje się cały czas na zbliżonym poziomie 22,5 – 23,2 proc. W samym III kw. mamy wzrost o 0,2 punktu procentowego r/r. Niby to niewiele, ale mimo wszystko przy takiej skali przekłada się to na 1,38 mln zł dodatkowego zysku przed opodatkowaniem. Zysk brutto wyniósł 282,6 mln zł i był o 71,3 mln zł (34 proc.) wyższy r/r. Skoro rośnie marża to możemy także domniemywać, że spółka nie kusiła klientów obniżkami cen, a w zasadzie, że wzrost sprzedaży LFL nie miał driveru właśnie w takiej postaci.


kliknij, aby powiększyć


Koszty marketingu i sprzedaży wzrosły w tempie niemal identycznym jak przychody – 33,3 proc., w związku z czym ich udział w sprzedaży w zasadzie się nie zmienił. Tym niemniej w 1 kw. 2017 coś się z tym rodzajem kosztów zadziało – prawdopodobnie miało to związek z publikacją prospektu emisyjnego i promocją oferty. Koszty ogólnego zarządu w II kw. wyniosły 13,3 mln zł i były o 0,75 mln zł (+5 proc.) wyższe niż w analogicznym okresie czasu poprzedniego roku. A zatem mamy pewną operacyjną dzwignię, choć powiedzmy to jasno: z tej pozycji niewielką. Jak widać na poniższym wykresie w II kw. 2017 r. mieliśmy nienaturalnie wysokie koszty ogólnego zarządu. Spółka wyjaśnia, że to także efekt IPO – przyznania programu motywacyjnego dla zarządu.
EBITDA wyniosła w III kw. 109 mln zł i była o 32,3 mln zł wyższa r/r (+42 proc.), natomiast EBIT zwiększył się o 27 mln zł (45,5 proc.) i wyniósł 86,4 mln zł. Marża EBITDA jest w trakcie roku dość zmienna. W pierwszym kwartale mieliśmy regres r/r (31,4 vs. 33,2 proc.), w drugim zbliżony poziom (35,4 proc. vs. 35,9 proc.), ale w pierwszym półroczu tego roku przeszły przez wynik koszty IPO. Tych nie ma już w wynikach III kw. kiedy marża EBITDA wyniosła 38,5 proc. i była o 2,2 pp. wyższa r/r. Mając na względzie fakt, że IV kwartał w handlu jest zawsze najlepszy spółka prawdopodobnie przebije w kolejnym zakończonym w grudniu kwartale poziom 40 proc.


kliknij, aby powiększyć


Biznes prowadzony przez spółkę pokazuje prawdziwy urok dobrze prowadzonego detalu. Proszę zauważyć, że cykl konwersji gotówki jest ujemny, co oznacz, że Dino szybciej otrzymuje gotówkę od klienta za sprzedany towar niż musi za niego zapłacić dostawcy. Co więcej, prawdopodobnie mamy coraz lepsze warunki handlowe u dostawców, bo cykl rotacji zobowiązań się wydłuża i Dino przez ponad miesiąc posiada pieniądze klienta który kupił towar zanim zapłaci za niego swojemu dostawcy. Poprawa wynika zapewne z efektu skali.


kliknij, aby powiększyć


Poruszam kwestię cykli, gdyż zarządzanie nimi ma niebagatelne znacznie dla przepływów. Dino w zasadzie co kwartał generuje gotówkę operacyjną, którą może wydawać na inwestycje aktywa trwałe, rozwój sieci czy obsługiwać zadłużenie zaciągnięte na budowę nowych marketów. Zupełnie nie była mu potrzebna emisja akcji (czego faktycznie nie zrobiono) i upublicznienie.


kliknij, aby powiększyć


Z finansowego punktu widzenia spółka jest bezpieczna, pomimo tego, że posiada dług netto na poziomie ponad 1 mld zł. 12 miesięczna EBITDA wynosi za ostatnie 4 kwartały 347 mln zł, co daje wskaźnik długu netto do EBITDA na poziomie 2,97. Sytuacja się poprawia, bo jeszcze na koniec 2016 r. wskaźnik ten wynosił 3,42. Tym samym otwiera się przed spółką miejsce na zwiększenie dźwigni finansowej i przyspieszenie ekspansji, a to już się dzieje.

Proszę zauważyć, że Dino już ma zabezpieczone (kupione grunty, lub podpisane umowy wstępne) na kolejne 469 marketów. Wskaźnik planowanych marketów do działających już w sieci 0,77 względem 0,69 przed rokiem. Chodź Dino rośnie już i tak szybko to najwyraźniej ma zamiar jeszcze wcisnąć pedał gazu.


kliknij, aby powiększyć


Dino jako jeden z nielicznych debiutantów dało dobrze zarobić inwestorom, którzy wzięli udział w IPO. Wygląda na to, że niedoszacowałem w omówieniu prospektu tempa wzrostu spółki, lub przyjąłem znacznie większą oczekiwaną stopę zwrotu niż rynek. Na dzień dzisiejszy kapitalizacja spółki wynosi 8,09 mld zł, a to oznacza, że walor jest handlowany przy wskaźniku EV/EBITDA na poziomie 26, czyli można powiedzieć, że rynek oczekuje wzrostu biznesu na poziomie około razy 3. Jeśli zerknąć na tempo wzrostu EBITDA to w kapitalizacji mamy już uwzględniony wynik, który pojawi się za ok. 3 lata.


>> Wyceny automatyczne są tutaj
>> Więcej analiz najnowszych raportów finansowych jest tutaj

Powyższa treść przez 120 dni była zarezerwowana tylko dla osób posiadających abonament.

krewa
krewa PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2009-05-01
Wpisów: 5 001
Wysłane: 25 stycznia 2018 19:49:49 przy kursie: 80,20 zł
DINOPL - analiza techniczna na życzenie


Kurs DINOPL znajduje się w trendzie wzrostowym praktycznie od debiutu. Siłę trendu w ostatnich tygodniach można określić jako umiarkowaną z tendencją do słabnięcia. Nie przekłada się to jednak na długoterminowy trend. Na razie.
Wytracanie impetu zwyżki sygnalizują oscylatory, kreśląc negatywną dywergencję z wykresem cenowym (RSI i histogram MACD). Istnieje ryzyko ukształtowania szczytowej formacji. Ryzyko zmaterializuje się dopiero wówczas, gdy podaż zdecydowanie przetnie linię szyi na poziomie 77,50 zł. Utrata tego poziomu wiązałaby się z przełamaniem linii długoterminowego trendu i niewątpliwie przyczyniłaby się do rozwinięcia korekty.
I chociaż przebieg linii AD nie sygnalizuje, byśmy mieli do czynienia z dystrybucją, to kształt świec z ostatnich tygodni świadczy o pojawieniu się pokładów podaży w górnych partiach wykresu. Warto zatem uważnie obserwować notowania i reagować w przypadku pojawienia się mocniejszych sygnałów sprzedaży.


kliknij, aby powiększyć


kliknij, aby powiększyć


Powyższa treść przez 21 dni była zarezerwowana tylko dla osób posiadających abonament.

krewa
krewa PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2009-05-01
Wpisów: 5 001
Wysłane: 2 lutego 2018 18:35:26 przy kursie: 88,20 zł
DINOPL - aktualizacja analizy technicznej

W przypadku ustalenia nowego historycznego ekstremum nie używamy pojęcia opór, gdyż takowe nie występują. Właściwszym określeniem jest potencjalny poziom docelowy

Te poziomy można ustalić na dobrą sprawę jedynie przy pomocy zewnętrznych zniesień Fibonacciego. Na poniższym wykresie zaznaczyłem najczęściej stosowane poziomy zniesień, w tym dwa najskuteczniejsze - 161,8% i 261,8%.

Pragnę zwrócić uwagę na wolumen wybicia - nie był on przekonywujący. W związku z powyższym bezpieczniej byłoby założyć potencjalny poziom wygaśnięcia impulsu wzrostowego na 89,94 zł. Szczególnie, że tam przebiega też środkowy ząb wideł Andrewsa (nie zamieszczam, gdyż wykres straciłby na czytelności)


kliknij, aby powiększyć


Powyższa treść przez 21 dni była zarezerwowana tylko dla osób posiadających abonament.

gzapert
Dołączył: 2015-03-16
Wpisów: 11
Wysłane: 3 lutego 2018 20:56:54 przy kursie: 88,20 zł
Zrobiłem zestawienie wzrostu liczby sklepów od początku działalności (na podstawie dostępnych danych z 1999, 2010, 2015, 2016, 2017, resztę aproksymowałem). Liczba sklepów rośnie, ale procentowy przyrost maleje (dość oczywiste wraz ze wzrostem każdej firmy i nasyceniem sklepami).

kliknij, aby powiększyć


Dino nie będzie rosło w nieskończoność. Obecna wycena C/Z wynosi 49, czyli zainwestowany kapitał zwróci się po 49 latach. Optymistyczna wycena zakłada oczywiście wzrost przychodów i zysków (wraz ze wzrostem liczby sklepów), ale na pewno nie będzie zachowany wzrost 19% rocznie (wzrost tegoroczny).

Tu liczba sklepów w 2016. Jest potencjał do wzrostu na pewno, ale czy taki duży?

kliknij, aby powiększyć


Zakładając nawet (raczej nierealny) wzrost 19% rocznie w roku 2023 Dino miałoby 2124 sklepy (Biedronka ma 2700 w miastach). Zakładając taki sam wzrost procentowy zysków (19%) daje to C/Z na poziomie 17 (zwrot kapitału po 17 latach). Wg mnie to za wysoka wycena i za duże ryzyko liczenia na tak duży wzrost firmy.

Jednak to nie przeszkadza w wesołym handlu Dino na giełdzie i wróżeniu z fusów wzrostów do nieba. Ja raczej wróżę powrót do realnej wyceny przy zachwianiu rynku. Z obecnej ceny może zostać nawet 1/5 czyli 17 zł (powrót do C/Z = 10). Wtedy można pomyśleć o kupnie.

Pozdr
Grzegorz
Edytowany: 3 lutego 2018 21:45

Analityk Fundamentalny
Dołączył: 2011-12-27
Wpisów: 152
Wysłane: 21 marca 2018 19:38:23 przy kursie: 90,60 zł
Pożeracz rynku - omówienie sprawozdania finansowego GK Dino Polska po 4 kw. 2017 r.

Dino Polska to chyba najbardziej spektakularny i zyskowny debiut na GPW w 2017 roku. Debiut, który przyniósł zyski zarówno w momencie debiutu jak i obecnie. Sieć sklepów rozwija się bardzo szybko nie tracąc przy tym zyskowności. Jest to nowoczesna sieć supermarketów, zlokalizowanych w pobliżu miejsc zamieszkania klientów i oferujących szeroką gamę produktów spożywczych w rozsądnych cenach. Dino, to co ciekawe stawia na marki własne producentów, nie rozwijając własnej. 98% sprzedawanych produktów (z wyłączeniem Agro-Rydzyna) jest, wg zarządu, sprzedawana pod markami producentów. Jest to ciekawe podejście, generalnie zdecydowanie różne od praktycznie wszystkich innych detalistów (poczynając od Biedronki, przez Lidla, hipermarkety, Delikatesy Centrum czy nawet Piotra i Pawła). Z drugiej jednak strony trzeba przypomnieć, że zakłady mięsne Agro Rydzyna, które produkują wędliny oraz świeże mięso na potrzeby Dino a są częścią grupy kapitałowej, de facto są czymś na kształt marki własnej tej sieci. Udział Agro-Rydzyna w całości sprzedaży jest dość istotny, stanowi około 16 proc. i w mojej opinii, jest również jedną z przewag konkurencyjnych. Przyjrzyjmy się zatem wynikom tej spółki.



Istotne wartości w porównaniu do wyników po 3 kwartale nie uległy zmianie. Spółka nadal rozwija się w sporym tempie, nie tracąc na zyskowności. Na koniec 4 kw. działało 775 sklepów pod marką Dino, a to oznacza, wzrost o 23 proc. r/r oraz otwarcie 57 sklepów w ostatnim kwartale 2017 roku.


kliknij, aby powiększyć


Jak widać na powyższym wykresie, powierzchnia sprzedaży rosła w bardzo podobnym tempie (24 proc.). W efekcie średni metraż sklepu, jak w latach poprzednich, wyniósł trochę poniżej 400 m2. Jest to zgodne ze strategią sieci i widać, że spółka otwiera sklepy o podobnej wielkości w podobnym formacie, co również powinno wpływać na minimalizowanie kosztów inwestycji.

Skoro rośnie liczba sklepów to wzrost przychodów jest oczywisty, jak pokazano poniżej.


kliknij, aby powiększyć


Skala tego wzrostu natomiast budzi już jednak respekt. Obroty Dino wyniosły w IV kw. 1,7 mld zł i były o 27 proc. wyższe r/r. Wszystko dlatego, że cały czas rośnie sprzedaż LFL, czyli w sklepach porównywalnych. Wzrost LFL na poziomie 16,2 proc. musi budzić szacunek, zarówno porównując do inflacji żywnościowej (4,2 proc.) jak i wyników konkurentów takich jak Biedronka, Stokrotka czy Delikatesy Centrum. Oczywistym jest, że pomaga inflacja oraz wzrost dochodu rozporządzalnego Polaków m. in. dzięki programowi 500 plus. Wydaje się, że oprócz tego spółka znalazła odpowiedni sposób dotarcia do klientów i przekonania ich do robienia codziennych zakupów właśnie w tej sieci. Jednocześnie należy pamiętać, że Dino zwiększyło w ostatnich 3 lat liczbę sklepów o prawie 50 procent. Może to być również jeden z powodów tak wysokiego wzrostu LFL, ponieważ sklep osiąga średnio swoją zdolność operacyjną w przeciągu około 3 lat.

To co byłoby niezmiernie interesujące to rozbicie wzrostu sprzedaży na ten wynikający ze wzrostu liczby klientów (ogólnie biorąc bardziej zdrowy i trwały trend) oraz ten pochodzący z wartości koszyka (sporo uzależniony od inflacji, ale również może wpływać na niego miks zakupowy i działalność spółki w tym obszarze). Taka analiza pozwoliłaby w sposób bardziej analityczny zrozumieć fenomen wzrostu tej sieci. Niestety spółka nie udostępnia takich danych, podobnie zresztą jak i jej konkurenci.

Co bardzo cieszy, spółka nie tylko rośnie pod względem sprzedaży, ale również zysku brutto na sprzedaży oraz EBIT.


kliknij, aby powiększyć


W 2017 roku rentowność brutto na sprzedaży Dino zwiększyła się o 0.18 p.p. w porównaniu do poprzedniego roku. Biorąc pod uwagę sam 4 kwartał poprawa wyniosła 0.23 p.p. Same procentowy wzrosty mogą wydawać się bez znaczenia, ale w masie pieniądza odpowiednio kwoty 7,9 oraz 2,9 mln zł są konkretnymi pozycjami.

To co istotne spółka również poprawiła swoją rentowność na poziomie EBIT zarówno w ujęciu wartościowym (wzrost o 88 mln zł r.r.) jak i procentowym (wzrost o 0,32 p.p. co przy dynamicznie rosnącej sprzedaży spowodowało wzrost zysku operacyjnego aż o prawie 41% r/r). Zobaczmy co na to głównie wpłynęło.


kliknij, aby powiększyć


Jak widać, głównym wytłumaczeniem wzrostu zysku EBIT o 41% r/r jest rosnąca sprzedaż, przy poprawie marży brutto oraz utrzymaniu dynamiki kosztów sprzedaży zgodnej ze wzrostem sprzedaży. To co jest warte podkreślenia, to że koszty sprzedaży rosną w tym wypadku na równi ze wzrostem sprzedaży. Zazwyczaj w tym biznesie koszty te składają się z kosztów magazynowania i kompletacji towarów w centrach dystrybucyjnych, kosztów transportu z centr do sklepów, kosztów obsługi klientów (biuro obsługi, regionalni kierownicy i przedstawiciele handlowi, etc.), a także kosztów marketingu i reklamy. Z natury rzeczy spora część tych kosztów powinna być raczej stała i niepowiązana bezpośrednio z wzrostem sprzedaży. Jednakże przy tak dynamicznym rozwoju, konieczna jest inwestycja w te struktury, aby zapewnić odpowiedni poziom sprzedaży. Jak widać spółka jest w stanie tym rozsądnie zarządzać.

Dodatkowo koszty zarządu, w większości stałe bądź skokowo-stałe, zanotowały spadek udziału w sprzedaży o 0,14 p.p. Gdybyśmy jednak wyłączyli zdarzenia jednorazowe w roku 2016 i 2017 związane z debiutem na GPW, to spadek ten byłby jeszcze większy i wyniósłby około 0,2 p.p. Spójrzmy jeszcze krótko na strukturę kosztów rodzajowych.


kliknij, aby powiększyć


W tym wypadku łatwo zauważyć, że spółka również zaczyna doświadczać wpływu kosztów wynagrodzeń. Procentowy udział tych kosztów (po wyłączenie zdarzeń jednorazowych) w strukturze sprzedaży wzrósł o 0.5 p.p na przestrzenie ostatnich 4 lat. Zostało to jednak skompensowane zarówno zwiększeniem procentowej marży brutto jak i spadkiem udziału kosztów usług obcych, co oczywiście cieszy akcjonariuszy spółki.

Zysk operacyjny wzrósł o 87,6 mln zł podczas gdy zysk brutto przekroczył ubiegłoroczny o 79,6 mln. zł. Różnica wynika ze wzrostu kosztów finansowych o 8,3 mln zł. Z tego istotny wzrost spowodowany był kosztami odsetek od zobowiązań handlowych (wzrost o ponad 4 mln zł). Przy efektywnej stopie podatkowej na poziomie 19,7 proc. zysk netto wzrósł o 62,4 mln zł, czyli 41,3 proc.

Spójrzmy jeszcze na wynik samego czwartego kwartału. Kwartalnej dynamiki sprzedaży na poziomie 38,9 proc. r/r zwiększyła wartość sprzedaży o prawie 358 mln zł do 1,277 mln zł. Zysk brutto na sprzedaży osiągnął wartość 299,7 mln zł, czyli rósł nieco szybciej, bo aż o 40,3 proc. niż sprzedaż. Miało to związek ze wzrostem marży brutto na sprzedaży o 0.2 p.p.


kliknij, aby powiększyć


Spółka osiągnęła zysk EBIT na poziomie aż 102,4 mln zł, czyli o 56 proc. więcej niż w czwartym kwartale roku ubiegłego.


kliknij, aby powiększyć


Sama wyższa sprzedaż przyniosła aż 83 mln zł więcej na poziomie marży brutto na sprzedaży. Dodatkowo nastąpiła niewielka poprawy procentowej rentowności brutto na sprzedaży (+ 3mln zł). Dodając do tego przyrost kosztów sprzedaży o prawie 53 mln zł, tylko minimalnie wyższy od dynamiki sprzedaży, oraz niższe koszty zarządu o 3,1 mln zł otrzymujemy główne powody tak istotnego wzrostu zysku operacyjnego. Trzeba pamiętać o tym, że czwarty kwartał 2016 roku został zachwiany dodatkowymi kosztami IPO w wartości 3,7 mln zł. Nawet gdyby wyłączyć te jednorazowe koszty to tak koszty zarządu wzrosłyby tylko o 4,9 proc. Jak widać tak duży przyrost zysku operacyjnego wynikał głównie z dźwigni operacyjnej.

Kapitał operacyjny netto to klucz do sukcesu

Analiza kapitału pracującego jasno pokazuje gdzie tkwi siła Dino. Spójrzmy na wartości kapitału obrotowego netto oraz rotację w dniach zarówno roczną jak i kwartalną.


kliknij, aby powiększyć

• Uwaga – dla celów obliczenia rotacji w dnach przyjęto średnią stawkę VAT jako 15%. Należności oraz zobowiązania handlowe zawierają w sobie również pozostałe należności oraz pozostałe zobowiązania.


kliknij, aby powiększyć


Spółka, przy rotacji należności na poziomie 2-3 dni, praktycznie sprzedaje swoje towary za gotówkę co jest zrozumiałe. Rotacja zapasów na poziomie poniżej 40 dni przy rotacji zobowiązaniach przekraczających 60 dni powoduje, że cykl konwersji gotówkowej jest ujemny w okolicach około 1 miesiąca i w 2017 roku wyniósł 405 mln zł. Tak więc do momentu utrzymania wzrostów sprzedaży i obecnej zyskowności, jest do maszynka d generowania pieniędzy z działalności operacyjnej.


Jest zysk, jest prawdziwy ale dywidendy nie ma i szybko nie będzie

No właśnie jak to się dzieje, że spółka wypracowuje fajne księgowe zyski, poparte przepływami operacyjnymi ale nie ma szans na dywidendę? Czy próbujemy się doszukać jakiś niepokojących transakcji oraz kreatywnej księgowości? Absolutnie nie, odpowiedź daje sposób finansowania biznesu. Dino, po prostu kupuje grunty oraz budynki pod lokalizacje swoich sklepów. Skoro kupuje to musi za nie płacić. I tutaj tkwi cała tajemnica. Wydatki inwestycyjne, jak widać, są co roku istotnymi wartościami.


kliknij, aby powiększyć


Patrząc na wydatki z tytułu działalności inwestycyjnej w 2017 roku wyniosły one 402 mln zł, to jest o 92 mln zł. więcej niż rok wcześniej. Zostało to w pełni pokryte przepływami z działalności operacyjnej (odpowiednio 497 oraz 324 mln zł.), co należy oczywiście odczytywać jednoznacznie pozytywnie. W 2017 r. przepływy środków pieniężnych z działalności finansowej Grupy Dino Polska wyniosły 41,1 mln zł i wynikały głownie z ruchów na kredytach, pożyczkach oraz zobowiązania leasingowych. W rezultacie dodatnich przepływów pieniężnych netto na koniec 2017 r. saldo środków pieniężnych wzrosło o 136,2 mln PLN w porównaniu ze stanem na koniec 2016 r.

Zatrzymajmy się jeszcze na chwilę przy nakładach inwestycyjnych.


kliknij, aby powiększyć


Spólka w roku 2017 poniosła nakłady inwestycyjne w wysokości 457 mln zł, to jest o prawie 20 proc. więcej niż rok wcześniej. Zdecydowana większość, około 80% dotyczyło inwestycji w lokalizacje, czyli zakup gruntów oraz budowa sklepów wraz z wyposażeniem. Jednakże trzeba pamiętać, że wraz ze wzrostem skali potrzeba będzie dodatkowych inwestycji. Spółka sygnalizuje, że nakłady inwestycyjne w roku 2018 mogą oscylować w granicach 650 mln zł czyli wzrosną o ponad 40 procent. Tak duży wzrost będzie powodowany, oprócz inwestycji w sklepy, budową czwartego centrum dystrybucyjnego (około 110 mln zł) oraz rozbudową mocy produkcyjnych w zakładzie mięsnym (60-70 mln zł.).

Biorąc pod uwagę tak szybki rozwój w roku 2017 oraz przewidywane wzrosty i inwestycje w latach kolejnych, wydaje się zasadne, że spółka stara się gromadzić kapitał i nie wypłacać obecnie dywidendy. Powoduje to, że mimo przyrostu zadłużenia w wartościach bezwzględnych, relatywnie jest ono utrzymywane na satysfakcjonujących poziomach.


kliknij, aby powiększyć


Ulubiony wskaźnik bankierów ług netto do EBITDA systematycznie spada i osiąga bezpieczne poziomy 1,2. Zdolność do obsługi zadłużenia mierzona wskaźnikiem pokrycia odsetek także prawidłowo rośnie z roku na rok. Dodając do tego dość przejrzystą strukturę aktywów i pasywów bieżących, majątek trwały będący zabezpieczeniem finansowania, oraz generowane operacyjne przepływy pieniężne wydaje się, że Dino jest wręcz w komfortowej sytuacji płynnościowej.

Na koniec jeszcze jedna informacja płynąca z raportu biegłego rewidenta. Audytor, nie zastrzegając swojej opinii, wskazał w raporcie, że rozliczenia z dostawcami podobnie jak transakcje z podmiotami powiązanymi są istotnymi obszarem ryzyka audytowego. W związku z tym obszarom temu została poświęcona szczególna uwaga oraz testy audytowe.

Podsumowanie

Dino to spółka, który się szybko rozwija (wzrosty LFL wydają się być wręcz niewiarygodnie wysokie ), istotnie zwiększa sprzedaż i zyskowność. Plany rozwoju są ambitne i sięgają osiągnięcia 1 200 sklepów na koniec 2020 roku. Biorąc pod uwagę liczbę otwarć w roku 2017, podpisane umowy na działki oraz pokrycie województw sklepami, cel ten wydaje się być absolutnie realnym. Sam zarząd deklaruje, że widzi potencjał w Polsce na nawet 2 700 sklepów Dino co wydaje się już być ilością dość znaczną. Nieznacznie większą ilością sklepów dysponuje obecnie Biedronka, jednak ze znacznie większym średnim metrażem i w efekcie obrotem.

Oczywiście nie byłbym sobą, jakbym nie dodał kilku ryzyk:

a) Spółka jest wskaźnikowo po prostu droga. W takim wypadku osłabienie dynamiki sprzedaży, dynamiki LFL lub zyskowności może spowodować istotną nerwowość akcjonariuszy oraz przecenę.
b) Model rozwoju przyjęty przez spółkę jest kapitałochłonny i powoduje istnienie długu netto pomimo mocnego OCF. Dlatego też, dywidendy będą zapewne rozważane dopiero po okresie tak intensywnego rozwoju.
c) Dino wyciska bardzo dużo z kapitału pracującego. Taki model zarządzania kapitałem pracującym jest bardzo skuteczny w momencie rosnącej sprzedaży i pozwala na generowanie wysokich przepływów pieniężnych. Jednakże, gdyby sprzedaż nagle stanęła, może to się okazać istotnym problemem, ponieważ dziura w kapitale obrotowym jest wtedy dość znaczna a zobowiązania trzeba spłacać.
d) Firma do tej pory głównie rozwija się w obszarze zachodnim, północnym oraz południowym. Aby osiągnąć plan 1 200 sklepów w 2020 roku (i/lub 2 700 ogólnie) trzeba będzie również zdobyć ścianę wschodnia, co już dla niejednej sieci okazało się dużym i niełatwym wyzwaniem.

Ocena sytuacji rynkowej

Spółka jest obecnie wyceniana na powyżej 40 P/E, co oczywiście jest wartości dość znaczną. Biorąc historię notowań na GPW, wycena spółki była zawsze wysoka i przebywała w zakresie wahań wskaźnika P/E 25-50. Na dzień dzisiejszy praktycznie wszystkie serwisowe automaty wskazują na przewartościowanie akcji na GPW. Pamiętajmy jednak, że takie metody wyceny, w wypadku spółek wzrostowych, rzadko kiedy dają wiarygodne rezultaty. Bazują one zazwyczaj na przeszłości lub stanie obecnym, natomiast w wycenie Dino jest bardzo duże premia za przyszły, oczekiwany rozwój. Dodatkowo spółka potwierdziła, przez okres przebywania na parkiecie, że potrafi się rozwijać i nie rzuca słów na firm. Tym niemniej powstaje zasadne pytanie, czy jednak inwestorzy nie zaczęli euforycznie postrzegać tej spółki. Mając wielki szacunek do ich obecnych dokonań to pamiętajmy o tym, że Biedronka osiągnęła w 2017 roku obroty na poziomie 11,7 mld ale EUR a nie zł., tak więc nadal jest ponad 10-krotnie większa niż Dino.


>> Wyceny automatyczne są tutaj
>> Więcej analiz najnowszych raportów finansowych jest tutaj

Powyższa treść przez 120 dni była zarezerwowana tylko dla osób posiadających abonament.
Analityk fundamentalny z zawodu, ale przede wszystkim z pasji. Miłośnik GPW - #giełdamojapasja.
Edytowany: 22 marca 2018 07:39

Analityk Fundamentalny
Dołączył: 2011-12-27
Wpisów: 152
Wysłane: 21 marca 2018 19:43:54 przy kursie: 90,60 zł
Witam,

nie kwestionując tych wyliczeń ani stwierdzenia, że Dino jest drogie - bo jest :), zwracam uwagę na jeden fakt. Jeśli Spółka będzie w stanie zwiększać sprzedaż o 19% rocznie (czy będzie to inna sprawa - tutaj kluczem jest wzrost sprzedaży LFL a nie tylko nowe otwarcia) to ich zyskowność może rosnąć szybciej niż 19%. Dzieje się tak, ponieważ koszty zarządu powinny w długim okresie być w miarę stałe. Pytanie jak się będą zachowywać koszty sprzedaży (dość istotne bo stanowią około 15% sprzedaży). W związku z tym dźwignia operacyjna może ciągnąć wyniki mocno do góry jeśli sprzedaż będzie rosła.

gzapert napisał(a):
Zrobiłem zestawienie wzrostu liczby sklepów od początku działalności (na podstawie dostępnych danych z 1999, 2010, 2015, 2016, 2017, resztę aproksymowałem). Liczba sklepów rośnie, ale procentowy przyrost maleje (dość oczywiste wraz ze wzrostem każdej firmy i nasyceniem sklepami).

kliknij, aby powiększyć


Dino nie będzie rosło w nieskończoność. Obecna wycena C/Z wynosi 49, czyli zainwestowany kapitał zwróci się po 49 latach. Optymistyczna wycena zakłada oczywiście wzrost przychodów i zysków (wraz ze wzrostem liczby sklepów), ale na pewno nie będzie zachowany wzrost 19% rocznie (wzrost tegoroczny).

Tu liczba sklepów w 2016. Jest potencjał do wzrostu na pewno, ale czy taki duży?

kliknij, aby powiększyć


Zakładając nawet (raczej nierealny) wzrost 19% rocznie w roku 2023 Dino miałoby 2124 sklepy (Biedronka ma 2700 w miastach). Zakładając taki sam wzrost procentowy zysków (19%) daje to C/Z na poziomie 17 (zwrot kapitału po 17 latach). Wg mnie to za wysoka wycena i za duże ryzyko liczenia na tak duży wzrost firmy.

Jednak to nie przeszkadza w wesołym handlu Dino na giełdzie i wróżeniu z fusów wzrostów do nieba. Ja raczej wróżę powrót do realnej wyceny przy zachwianiu rynku. Z obecnej ceny może zostać nawet 1/5 czyli 17 zł (powrót do C/Z = 10). Wtedy można pomyśleć o kupnie.

Pozdr
Grzegorz
Analityk fundamentalny z zawodu, ale przede wszystkim z pasji. Miłośnik GPW - #giełdamojapasja.

allemange
Grupa: SubskrybentP1
Dołączył: 2016-04-09
Wpisów: 66
Wysłane: 24 marca 2018 03:04:30 przy kursie: 87,50 zł
Dino ma tą przewagę nad biedronką że inwestuje w mniejszych aglomeracjach ale relatywnie bogatych, gdzie dino pozbędzie się mniejszych istniejących sklepów, bo prawda jest taka że każdy lubi robić zakupy gdzie jest duża przestrzeń i właściwie to dino nie konkuruje z biedronką, poprostu pozbywa się mniejszych prywatnych graczy na rynku handlu. Można powiedzieć że era prywatnego handlu dobiega końca i zostanie całkowicie przejęta przez różne koncerny czy duże firmy....

allemange
Grupa: SubskrybentP1
Dołączył: 2016-04-09
Wpisów: 66
Wysłane: 24 marca 2018 03:11:28 przy kursie: 87,50 zł
A jak wysoki wzrost rok do roku będą mieli to nie wiem, ale podejrzewam, że do 2 lat ich przychody będą rosły a później będą rok do roku podobne delikatne wzrosty lub spadki, jeśli chodzi o wycenę akcji to typowo spekulacyjna cena jak dla mnie nawet z pozytywnymi inwestycjami i wzrostem przychodów to wyceniam tą spółkę na 55-65zł

Użytkownicy przeglądający ten wątek Gość
1 2 3

Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w wątkach.
Nie możesz usuwać swoich wpisów.
Nie możesz edytować swoich wpisów.
Nie możesz tworzyć ankiet.
Nie możesz głosować w ankietach.

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,372 sek.

AD.bx ad3a
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d