DINOPL - Spółki od A do Z - GPW - Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
StockWatch.pl
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

1 2 3 4 5

DINOPL [DNP]

AKTUALNY KURS: 153,30 zł (-1,10%) 17-09-2019 17:00
addison
Dołączył: 2009-01-06
Wpisów: 1 708
Wysłane: 26 lipca 2018 11:14:59 przy kursie: 101,80 zł
jedno mnie w tej całej branży wciąż zastanawia. Model podejścia do budowania swojego wizerunku i też dbania o swój majątek(najem czy swój zawsze to koszty remontów itp) czy jakość podczas budowy swojego lokalu.

W moim odczuciu Dino i biedra znacznie odstaje od lidla, który mocniej stawia na jakość swoich lokali, widać, że są wykonane w lepszym standardzie, lepiej utrzymują wartość, nie wymagają tak częstych remontów czy łatania dziur. W dino widziałem raptem kilka lokali, ale jeden stawiany od zera(nie wiem ile miał lat) wołał już o remont z zewnątrz(panowie malowali jakieś wypłowiałe drewno pod rynną- po malowaniu wyglądało słabo) i od środka. A jak przypadkowo poszedłem na tył to widać było, że elewacja już była remontowana bo tylna była nieruszona i po prostu się sypała! szybko mnie stamtąd przegonili.

może to moje odczucia, a może w tym biznesie po prostu nie opłaca im się iść w lepszy standard i wybrali inny podejście w tej kwestii w stosunku do lidla.

addison
Dołączył: 2009-01-06
Wpisów: 1 708
Wysłane: 26 lipca 2018 16:07:29 przy kursie: 101,80 zł
według mnie kwestią czasu jest aż spółka pójdzie modelem CCC, Benefita czy Kruka i skasuje coś dla siebie za wysoką wycenę na rynku, czyli zrobi małą emisję akcji tak za 500mln, to tylko 5% kapitalizacji. Przyspieszyłoby to rozwój sieci i poprawiło na jakiś czas bilans.
Edytowany: 26 lipca 2018 16:08

CSharpBeginner
Dołączył: 2017-09-26
Wpisów: 29
Wysłane: 30 lipca 2018 17:07:05 przy kursie: 97,55 zł
Macie jakiś sensowny argument dlaczego tak leci od kiedy liznęło maksima? Nie sądziłem szczerze mówiąc, że pęknie 100 zł. Tym bardziej, gdy za chwile raport, który wg. mojej opinii powinien być dobry (mundial - ludzie kupowali dużo więcej alkoholu,chipsów itp.), wiadomości z gospodarki, że pod względem zeszłorocznym w czerwcu ludzie wydali dużo więcej na zakupy, 74 nowe sklepu i ciągle otwieranie nowych. Informacje o kupnie akcji przez osoby z zarządu po cenie ~~102-103. Czy taki spadek poniżej 100 zł traktujecie jako sygnał zmiany sentymentu czy raczej okazja do zwiększenia zaangażowania?


Analityk Fundamentalny
Grupa: SubskrybentP1
Dołączył: 2011-12-27
Wpisów: 298
Wysłane: 30 lipca 2018 17:57:19 przy kursie: 97,55 zł
Fundamentalnie trzeba pamiętać, ze ta spółka (choć ma świetne wyniki) to po prostu jest droga. To o czym piszesz, czyli mundial zapewne im pomógł (choć nie tak bardzo jakby dobrze Polska grała). Z drugiej jednak strony to pierwszy kwartał gdzie jest pełen cykl wpływu zamkniętych niedziel - nie ma bata, to musi być widoczne - oczywiście nigdy nie będziemy wiedzieli ile przez to stracili ,ale sklep po prostu nie jest w stanie odrobić obrotu niedzielnego w piątek i sobotę - to jest fizycznie niemożliwe, za duże kolejki do kas, za mało kas , kolejki do obsługi mięsa i wędlin, brak zakupów okazjonalnych bo po prostu sklep zamknięty (choć to w wypadku Dino wydaje się, że nie ma dużego znaczenia). Dodatkowe porównywanie wyników będzie zachwiane bo w 2017 Wielkanoc była w kwietniu a w 2018 sprzedażowo bardziej w marcu. Więc o ile w Q1 2018 to pomagało i dawało bonus do porównań to teraz zadziała w drugą stronę. Moja teoria jest taka, że jak wyniki podała BIedronka (która na LFL w Q2 i całym H1 są przeciętne- odpowiednio 0,6% i 4,5% wzrostu - przy dynamice PKB i konsumpcji oraz mocnych akcjach sprzedażowych to szczerze mówiąc szału nie ma) to może część większych graczy stwierdziła, że jednak Dino, nawet jak pokaże lepsze wyniki (a ja obstawiam, że pokaże lepsze) niż Biedronka, to jednak nie będą one takie super - i może warto się zredukować? Taka teoria - można oczywiście wysnuć inne. W wypadku tej spółki trzeba jednak pamiętać o tym, że jest bardzo droga i jej wycena odzwierciedla bardzo szybki rozwój w kolejnych latach - nowe otwarcia na razie idą dobrze, pytanie o LFL - tutaj jest ryzyko bo Dino przyzwyczaiło do wysokich dynamik i bije Biedronkę - jak nagle trochę tylko się pogorszą to może być nieciekawie - inna sprawa, że to samo mówiłem, jak Dino było po 70 zł :). Pamiętajmy jednak o takich ryzykach, to było dobrze przećwiczone na innych spółkach w ostatnich kwartałach czy latach (np. LiveChat czy Kruk)
Analityk fundamentalny z zawodu, ale przede wszystkim z pasji. Miłośnik GPW - #giełdamojapasja.

Rych
Dołączył: 2009-11-19
Wpisów: 86
Wysłane: 30 lipca 2018 19:19:37 przy kursie: 97,55 zł
Moim zdaniem przyszłość brutalnie zweryfikuje obecną wycenę Dino, jeżeli nie zdąży zrobić tego podczas obecnej bessy, będzie to miało miejsce podczas następnej.

W momencie kiedy na parkiecie wiele spółek osiąga wskaźniki C/Z poniżej 8 i C/WK poniżej 0,5, przy jednoczesnym szybkim rozwoju, wycena Dino wydaje się być absurdalna.

Do tej pory największym sprzymierzeńcem wzrostu kursu był sam popyt, ale w czerwcu została naruszona długoterminowa linia trendu, a w lipcu nie udało się pokonać poprzednich maksimów.
Edytowany: 30 lipca 2018 19:23

Silverr
Silverr PREMIUM
Dołączył: 2017-02-02
Wpisów: 178
Wysłane: 30 lipca 2018 20:40:28 przy kursie: 97,55 zł
Analityk Fundamentalny napisał(a):
Fundamentalnie trzeba pamiętać, ze ta spółka (choć ma świetne wyniki) to po prostu jest droga. To o czym piszesz, czyli mundial zapewne im pomógł (choć nie tak bardzo jakby dobrze Polska grała). Z drugiej jednak strony to pierwszy kwartał gdzie jest pełen cykl wpływu zamkniętych niedziel - nie ma bata, to musi być widoczne - oczywiście nigdy nie będziemy wiedzieli ile przez to stracili ,ale sklep po prostu nie jest w stanie odrobić obrotu niedzielnego w piątek i sobotę - to jest fizycznie niemożliwe, za duże kolejki do kas, za mało kas , kolejki do obsługi mięsa i wędlin, brak zakupów okazjonalnych bo po prostu sklep zamknięty (choć to w wypadku Dino wydaje się, że nie ma dużego znaczenia). Dodatkowe porównywanie wyników będzie zachwiane bo w 2017 Wielkanoc była w kwietniu a w 2018 sprzedażowo bardziej w marcu. Więc o ile w Q1 2018 to pomagało i dawało bonus do porównań to teraz zadziała w drugą stronę. Moja teoria jest taka, że jak wyniki podała BIedronka (która na LFL w Q2 i całym H1 są przeciętne- odpowiednio 0,6% i 4,5% wzrostu - przy dynamice PKB i konsumpcji oraz mocnych akcjach sprzedażowych to szczerze mówiąc szału nie ma) to może część większych graczy stwierdziła, że jednak Dino, nawet jak pokaże lepsze wyniki (a ja obstawiam, że pokaże lepsze) niż Biedronka, to jednak nie będą one takie super - i może warto się zredukować? Taka teoria - można oczywiście wysnuć inne. W wypadku tej spółki trzeba jednak pamiętać o tym, że jest bardzo droga i jej wycena odzwierciedla bardzo szybki rozwój w kolejnych latach - nowe otwarcia na razie idą dobrze, pytanie o LFL - tutaj jest ryzyko bo Dino przyzwyczaiło do wysokich dynamik i bije Biedronkę - jak nagle trochę tylko się pogorszą to może być nieciekawie - inna sprawa, że to samo mówiłem, jak Dino było po 70 zł :). Pamiętajmy jednak o takich ryzykach, to było dobrze przećwiczone na innych spółkach w ostatnich kwartałach czy latach (np. LiveChat czy Kruk)


Jak wygooglowałem LFL to wyskoczyło mi Lingerie Football League thumbright
Domyślam się, ze nie o to Ci chodziło, mozesz rozwinąć skrót?

Analityk Fundamentalny
Grupa: SubskrybentP1
Dołączył: 2011-12-27
Wpisów: 298
Wysłane: 30 lipca 2018 21:12:26 przy kursie: 97,55 zł
taki żargon blackeye . LFL - Like for Like - czyli wskaźnik pokazujący sprzedaż porównywalną. Co to znaczy, na przykładzie Dino? Porównuje się tylko sprzedaż dla sklepów, które istniały zarówno w Q1 2018 jak i w Q1 2017. Czyli jeśli sklep został otwarty 28/12/2016 i nie został zamknięty do 31/03/2018 to jego sprzedaż będzie uwzględniona w tym wskaźniku LFL za Q1 2018. Natomiast jeśli sklep otworzony np. 15/02/2017 to wtedy nie, ponieważ nie istniał (nie generował sprzedaży) przez cały okres Q1 2017.

Celem jest pokazanie jaki jest organiczny przyrost sprzedaży danej firmy i porównanie tego z konkurentami bądź np. z dynamiką sprzedaży detalicznej w Polsce. Jest to szczególnie istotne w przedsiębiorstwach, które dużo inwestują w rozwój (otwierają nowe sklepy, nabywają inne przedsiębiorstwa, łączą się z kims, etc.etc.). W takim wypadku wzrost całkowitej sprzedaży niewiele by mówił.

Aby utrudnić można dodać, że niektórzy liczą to kwartalnie (tak jak pokazałem powyżej), a niektórzy miesięcznie i potem sumują. Efekt nie jest identyczny, ponieważ ta druga metoda sprawia, że więcej sklepów łapie się do tego wskaźnika. W powyższym przykładzie sklepu otwartego 15/02/2017 to jego sprzedaż nie wchodziłaby w skład tego wskaźnika (liczonego miesięcznie) za miesiąc luty, ale za marzec już tak.

Oczywiście w interpretacji trzeba być ostrożnym. Weźmy taki abstrakcyjny przykład. Pewna spółka rok temu istotnie zwiększyła swoją sieć o 50% nowych lokalizacji. Okres dochodzenia do normalnej zdolności operacyjnej sklepu wynosi powiedzmy 24 miesiące. W takim wypadku może się zdarzyć, że wskaźnik LFL będzie dość wysoki. Dzieje się tak, ponieważ przyrost na nowo otwartych sklepach może być dość znaczny (startował z niskiego punktu sprzedażowego a zbliżają się do normalnej zdolności operacyjnej) a stanowić one będą 1/3 wszystkich sklepów. W kolejnym roku (o ile znowu nie będzie istotnej liczby nowych otwarć) prawdopodobnie taki wskaźnik ulegnie wypłaszczeniu.

Analityk fundamentalny z zawodu, ale przede wszystkim z pasji. Miłośnik GPW - #giełdamojapasja.

Silverr
Silverr PREMIUM
Dołączył: 2017-02-02
Wpisów: 178
Wysłane: 31 lipca 2018 22:46:45 przy kursie: 100,20 zł
Dzięki za wyczerpującą odpowiedź :)

CSharpBeginner
Dołączył: 2017-09-26
Wpisów: 29
Wysłane: 14 sierpnia 2018 09:46:49 przy kursie: 99,40 zł
Wychodzi na to, że spółka zależna Dino czyli Dino OIL dostała koncesję na obrót paliwami. W maju wiele serwisów pisało, że taki wniosek został złożony. Dzisiaj widać na stronie ure, że data wydania koncesji to parę dni temu, więc chyba to już oficjalna informacja?

bip.ure.gov.pl/bip/form/r93028...

CSharpBeginner
Dołączył: 2017-09-26
Wpisów: 29
Wysłane: 14 sierpnia 2018 13:50:08 przy kursie: 99,40 zł
Zaczynają już serwisy o tym pisać.

Cytat:
Paliwo na stacjach Dino. Spółka uzyskała koncesję


www.money.pl/gospodarka/wiadom...


Analityk Fundamentalny
Grupa: SubskrybentP1
Dołączył: 2011-12-27
Wpisów: 298
Wysłane: 22 sierpnia 2018 15:43:22 przy kursie: 95,80 zł
Kwartał z pazurem - omówienie sprawozdania finansowego Dino Polska po II kw. 2018 r.

Dino Polska po raz kolejny zaraportowało rekordowe wyniki związane z przychodami jak i zyskiem netto. Od momentu wejścia na warszawski parkiet spółka co kwartał istotnie poprawia swoje wyniki, a jej kurs wzrósł z 36 zł do 100 zł w chwili obecnej. Spółka nadal jest w stanie rozwijać się w szybkim tempie, co ważne nie tracąc przy tym na zyskowności.


Na koniec 2 kw. działało 849 sklepów pod marką Dino, a to oznacza otwarcie 49 sklepów w drugim kwartale 2018 roku oraz 74 w pierwszym półroczu 2018 w porównaniu do 49 otwarć w pierwszym półroczu 2017 roku. Strategiczny cel spółki posiadania na koniec 2020 roku 1,200 sklepów wydaje się być jak najbardziej realistycznym, biorąc pod uwagę obecne tempo otwarć około 170 sklepów w ostatnich 12 miesiącach.



kliknij, aby powiększyć


Jak widać na powyższym wykresie, powierzchnia sprzedaży rosła w bardzo podobnym tempie co sprzedaż. Cały czas spółka otwiera sklepy o podobnej wielkości w podobnym formacie, a średnia sala sprzedaży wynosi w chwili obecnej około 380 m2. Skoro rośnie liczba sklepów to wzrost przychodów jest oczywisty, jak pokazano poniżej.



kliknij, aby powiększyć


Zatrzymajmy się jednak na chwilę przy wskaźnikach wzrostu sprzedaży LFL (czyli w sklepach, które istniały w obydwu porównywalnych okresach). W związku z faktem, że Wielkanoc jest to święto ruchome, o dość silnym oddziaływaniu na wielkość sprzedaży, przy analizie zmian sprzedaży użyłem danych półrocznych, które eliminują ten efekt. Pamiętajmy również, że zazwyczaj sprzedaż w drugim półroczu jest wyższa ze względu na zakupy z okazji Bożego Narodzenia. Wielkanoc w 2017 wypadła w połowie kwietnia, podczas gdy w bieżącym roku święta wypadały w dniach 1-2 kwiecień. Tak więc efekt Wielkanocy oddziaływał pozytywnie na wyniki pierwszego kwartału 2018 oraz drugiego kwartału roku poprzedniego.

Wzrosty sprzedaży LFL w bieżącym półroczu wyniosły 14,7 proc., czyli o 11,1 proc. więcej niż wzrost cen żywności. Wzrost ten był porównywalny z analogicznym wzrostem w pierwszym półroczu 2018 kiedy wyniósł on 14,7 proc. oraz 11,3 proc. Natomiast jeśli odniesiemy się do drugiego półrocza 2018 roku, to widzimy, że wtedy sprzedaż LFL rosła szybciej bo aż o 17,5 proc., czyli 12,4 p.p. szybciej niż inflacja. Mając w pamięci fakt, że sprzedaż LFL urosła w całym 2017 roku o 16,2 proc., można się zastanawiać, czy w 2018 roku spółka będzie również w stanie osiągnąć taką dynamikę sprzedaży jak rok wcześniej. Nadal są to bardzo wysokie przyrosty sprzedaży praktycznie nieosiągalne dla żadnego z konkurentów spółki. Dość powiedzieć, że Biedronka była w stanie zwiększyć sprzedaż LFL w pierwszym półroczu o 4,5 proc., z czego tylko 0,6 proc. w drugim kwartale – gdzie Dino urosło LFL na poziomie 10,0 proc.

Bazując na danych, które przedstawiła spółka w swoich raportach i prezentacjach spróbowałem oszacować średnią sprzedaż miesięczną na 1 sklep oraz 1 m2 powierzchni sprzedażowej. Obliczenia mogą być nieścisłe, ze względu na uśrednianie ale pokazują pewien trend.


kliknij, aby powiększyć


W pierwszym półroczu 2018 roku miesięczna sprzedaż na m2 wyniosła 1 433 i była o 6,4 proc. wyższa niż rok wcześniej. Podobne przyrosty zanotowała miesięczna sprzedaż per sklep, która urosła w tym okresie o 7,5 proc. oraz wyniosła 560 tys. zł. Powyższa analiza potwierdza umiejętność spółki dokonywania takich otwarć sklepów, które nie powodują spadku średniej sprzedaży w całej sieci. Przede wszystkim jest to związane z dość wysokim tempem wzrostu LFL, ale również szybkim czasem dochodzenia sklepu do operacyjnej efektywności, a także relatywnie niewielką liczbą nietrafionych lokalizacji.

Dodatkowo pamiętajmy o wprowadzonym zakazie handlu w niedzielę. W drugim kwartale 2018 roku było to 6 dodatkowych dni, w których spółka nie mogła handlować. Najprawdopodobniej średnia sprzedaż w niedzielę jest niższa niż w trakcie innych dni tygodnia oraz spółka w większości odrabia straty z niedzieli poprzez zwiększoną sprzedaż w piątek, sobotę oraz poniedziałek. Przyjmując założenie, że jednak ucieka bezpowrotnie 2 proc. sprzedaży tygodniowej, to możemy szacować ubytek w obrocie na 14-15 mln zł w analizowanym kwartale. Wydaje się to niewiele, ale jak przemnożymy to przez 23 proc. marży to już wychodzi kwota około 3 mln zł. Oczywiście spółka trochę zaoszczędzi na ograniczeniu kosztów, ale nie spodziewałbym się tutaj kokosów. Pamiętajmy o tym, że w 2019 roku handel niedzielny będzie dozwolony tylko w ostatnią niedzielę każdego miesiąca, a ilość dni ustawowo wyłączonych z handlu (święta i niedziele) wzrośnie do 51.

Co bardzo cieszy, spółka nie tylko rośnie pod względem sprzedaży, ale również zysku brutto na sprzedaży.



kliknij, aby powiększyć


W drugim kwartale 2018 roku rentowność brutto na sprzedaży Dino zwiększyła się o 0,88 p.p. r/r oraz była wyższa o 0,37 p.p. niż w całym 2017 roku. Są to bardzo dobre wyniki rentowności na marży handlowej jasno pokazujące, że spółka realizuje nowe otwarcia nie poświęcając procentowej wartości marży. A wręcz przeciwnie, szybkie budowanie skali działalności zapewne ułatwia negocjacje z dostawcami i uzyskanie korzystniejszych upustów. Takie rabaty częściowo oddawane są w rynek poprzez obniżki cen detalicznych dla klientów, a częściowo zostają w spółce powiększając marżę brutto na sprzedaży. W obliczu rosnących kosztów działalności operacyjnej (o czym później) jest to istotna poduszka finansowa dla spółki na przyszłość.

To co istotne spółka również poprawiła swoją rentowność na poziomie EBIT zarówno w ujęciu wartościowym (wzrost o 29,6 mln zł r.r.) jak i procentowym (wzrost o 0,8 p.p.) co przy rosnącej sprzedaży spowodowało wzrost zysku operacyjnego o prawie 44 proc. r/r). Zobaczmy co na to głównie wpłynęło.



kliknij, aby powiększyć


Analiza powyższego wykresu prowadzi do kilku ciekawych wniosków. Po pierwsze w drugim kwartale zeszłego roku koszty zarządu wyniosły aż 1,9 proc. sprzedaży, co było związane z jednorazowym obciążeniem wyników w związku z kosztami IPO w kwocie 9,3 mln zł. Wyłączywszy to zdarzenie wskaźnik ten wyniósłby 1,1 proc., czyli byłby o 0,11 p.p. wyższy niż w bieżącym okresie. Nadal należy to odczytywać pozytywnie, ponieważ porównywalne koszty zarządu rosły wolniej niż sprzedaż.

Po drugie dynamika kosztów sprzedaży na poziomie 38,6 proc. r/r istotnie przekroczyła wzrosty sprzedaży (dynamika 28,5 proc.). W efekcie udział kosztów sprzedaży w obrocie wzrósł aż o 1,2 p.p., czyli w praktyce skonsumował cały procentowy wzrost marży brutto na sprzedaży, który przypomnę wyniósł 0,9 p.p. Spółka sprytnie w swoim raporcie ominęła tak duże wzrosty na tych kosztach informując jedynie, że „Wzrost ten był spowodowany głównie wzrostem skali działalności Grupy Dino i związaną z tym ekspansją sieci sklepów Grupy Dino oraz rosnącą sprzedażą w istniejącej sieci sklepów (LFL), co wiązało się z koniecznością ponoszenia większych kosztów związanych z utrzymaniem sklepów, przechowywaniem towarów i marketingiem.”.

Przypomnijmy więc, że w skład kosztów sprzedaży wchodzą przede wszystkim koszty utrzymania sklepów (główną rolę odgrywają tutaj wynagrodzenia), koszty utrzymania centr dystrybucyjnych (znowu istotne są koszty pracownicze), dostarczania towarów z magazynu do sklepów (koszty transportu jako usługi obce) a także kosztów promocji i reklamy. Nie znamy szczegółów, ale możemy zakładać, że tak dynamiczny wzrost kosztów sprzedaży jest przede wszystkim efektem wzrostu kosztów wynagrodzeń zarówno pracowników sklepowych, jak i magazynowych. Skoro wszędzie w Polsce jest istotna presja płacowa to trudno zakładać, że nie dotyka ona tego podmiotu, nawet przy uwzględnieniu specyfiki lokalizacji w których działa Dino. Do tego należy zapewne dodać efekt wzrostu cen paliwa (wpływ na koszty transportu towarów z magazynu do sklepów), choć skala w całości działalności firmy na pewno mniejsza niż efekt płac. Potwierdzenie moich tez znajdziemy w analizie kosztów rodzajowych gdzie największy wzrost r/r odnotowały koszty świadczeń pracowniczych oraz usługi obce (te ostatnie mogą być związane z kosztami transportu jak i np. zwiększonymi kosztami reklamy).

W efekcie znormalizowany zysk EBIT za drugi kwartał 2017 roku wyniósłby 7,0 proc. w porównaniu do oficjalnie raportowanej wartości 6,1 proc. oraz wartości 6,9 proc. w analizowanym okresie. Oznacza to, że rentowność zysku operacyjnego za drugi kwartał 2018 roku była jednak nieznacznie niższa (0,1 p.p.) niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Spółka nie ukrywa tych wartości, które przecież podnoszą ocenę wyników na pierwszy rzut oka, w swoim raporcie co oczywiście należy ocenić pozytywnie.

Zysk operacyjny wzrósł o 29,6 mln zł r/r podczas gdy zysk brutto przekroczył ubiegłoroczny o 28,6 mln. zł. Różnica wynika ze wzrostu kosztów finansowych o 1,1 mln zł, głównie z powodu odsetek związanych z ekspansją sieci Dino. Przy efektywnej stopie podatkowej na poziomie 19,1 proc. zysk netto wzrósł o 23,8 mln zł, czyli 51,0 proc.

Kapitał operacyjny nadal generuje potężną gotówkę

Analiza kapitału pracującego oczywiście przypomina gdzie tkwi siła i moc Dino.



kliknij, aby powiększyć


• Uwaga – dla celów obliczenia rotacji w dnach przyjęto średnią stawkę VAT jako 15%. Należności oraz zobowiązania handlowe zawierają w sobie również pozostałe należności oraz pozostałe zobowiązania.

Spółka, przy rotacji należności na poziomie 1-2 dni, praktycznie sprzedaje swoje towary za gotówkę co w wypadku sieci detalicznej jest oczywistą oczywistością. Rotacja zapasów wyniosła w analizowanym kwartale 31 dni, czyli o 1 dzień szybciej niż rok temu. Dodając do tego rotację zobowiązań na poziomie 57,8 dni (więcej czyli lepiej o 4,3 dnia r/r) daje nam w efekcie końcowym ujemny cykl konwersji gotówkowej na poziomie prawie 26 dni, czyli lepiej o prawie 5 dni niż rok wcześniej. Ujemny kapitał obrotowy na koniec półrocza 2018 roku wyniósł 409 mln zł czyli aż o 160 mln więcej r/r i 54 mln więcej k/k/. Do momentu utrzymania wzrostów sprzedaży i obecnej zyskowności, Dino to maszynka do generowania gotówki na działalności operacyjnej.

Jest prawdziwy zysk, ale brak perspektywy na dywidendę

Pod względem szans na dywidendy też się nic nie zmieniło. Nie można na to liczyć dopóki spółka będzie się tak szybko rozwijać, czyli kupować grunty i budynki pod lokalizacje swoich sklepów oraz używać do tego również finansowania zewnętrznego. Wydatki inwestycyjne w drugim kwartale 2018 roku wyniosły 175 mln zł, w porównaniu do 133 mln zł w analogicznym okresie roku poprzedniego.

Pamiętajmy o tym, że jest to spółka handlowa, która w dużym stopniu korzysta z kredytu kupieckiego a do tego ma istotne zobowiązania inwestycyjne. To powoduje, że wskaźnik struktury finansowania aktywów nie wyglądają podręcznikowo.



kliknij, aby powiększyć


Kapitały własne stanowią niecałe 39 proc. sumy bilansowej, a dodając do tego zobowiązania długoterminowe wskaźnik ten rośnie do 63 proc. co wciąż nie pokrywa aktywów trwałych, które stanowią 76,3 proc. sumy bilansowej. Różnica wynosi 13,5 proc i wykazuje prawidłową malejącą tendencje, ponieważ jeszcze na koniec 2014 roku to niedopasowanie wynosiło prawie 20 proc. Biorąc pod uwagę tak szybki rozwój jaki jest w tym i był w ubiegłym roku oraz plany otwarć na kolejne lata, wydaje się zasadne, że spółka stara się gromadzić kapitał i nie wypłacać obecnie dywidendy. Powoduje to, że mimo przyrostu zadłużenia w wartościach bezwzględnych, relatywnie jest ono utrzymywane na bezpiecznym poziomie, a dodatkowo wykazuje malejące tendencje.

Wzrost znaczenia aktywów obrotowych w strukturze bilansu o 3,2 p.p. jest przede wszystkim związany z przyrostem salda środków pieniężnych, które zwiększyły się w ciągu roku aż o 147 mln zł osiągając wartość 190 mln zł. Miało to również wpływ na kształtowanie się długu netto, jak widać poniżej.




kliknij, aby powiększyć


Wskaźnik dług netto do EBITDA systematycznie spada i osiąga bezpieczne poziomy 1,3 czyli identyczną wartość jak w pierwszym kwartale 2018 roku. Zdolność do obsługi zadłużenia mierzona wskaźnikiem pokrycia odsetek także prawidłowo rośnie z roku na rok i w chwili obecnej osiągnęła wartość 9,0. Przypomnijmy, że gdyby wskaźnik osiągał wartość 1,0 oznaczałoby to, że cały roczny zysk na poziomie EBIT musi być przeznaczony na spłatę odsetek. Tak więc wartości bezwzględne wskaźnika jak i rosnący trend nie daje powodów do niepokoju.

Dino wypracowało środki pieniężne netto z działalności operacyjnej w analizowanym kwartale w kwocie 160,8 mln zł w porównaniu do 94,2 mln zł w analogicznym okresie roku ubiegłego. Nadwyżki operacyjne praktycznie w całości (160,2 mln zł) zostały wydatkowane na inwestycje, co wynikało z wzrostu liczby otwarć nowych sklepów oraz nakładów na nowe centrum dystrybucyjne w Rzeszotarach k/Legnicy, które powinno być otwarte jeszcze w tym roku. W chwili obecnej spółka posiada 3 centra dystrybucyjne, a z każdego z nich zaopatrywane jest ponad 300 sklepów. Otwarcie nowego centrum powinno skutkować niższymi kosztami transportu ze względu na skrócenie odległości pokonywanych przez samochody dostawcze z centrum dystrybucyjnego do sklepu.

Podsumowanie i ocena sytuacji rynkowej

Dino to spółka, która się bardzo szybko rozwija, a wzrosty LFL nadal są na wysokich poziomach. Plany rozwoju, jakkolwiek kiedyś traktowane jako mocno ambitne, to w tej chwili wydają się być do zrealizowania bez większych problemów. Jeśli chodzi o ryzyka, to nie zmieniły się one istotnie w porównaniu do analizy dotyczącej wyników 2017 roku www.stockwatch.pl/forum/wpisy-... oprócz ryzyk związanych z presją płacową oraz zakazem handlu w niedziele, które to zostały opisane w niniejszej analizie. Obydwa te ryzyka spółka zresztą ujęła w opisowej warstwie raportu półrocznego.

Spółka jest obecnie wyceniana w granicach 37 P/E, co oczywiście jest wartością bardzo wysoką, choć historycznie wskaźnik ten dla spółki osiągał wartości jeszcze wyższe dochodzące nawet do wielkości 50. Również obecna wycena wg wskaźnika EV/EBITDA na poziomie 22 jasno wskazuje na wysokie poziomy kapitalizacji Dino. Oczywiście powyższe metody wyceny średnio się sprawdzają w wypadku spółek wzrostowych takich jak Dino. Bazują one na przeszłości, natomiast w wycenie Dino jest bardzo duża premia za przyszły, oczekiwany rozwój.

Posługując się wskaźnikiem PEG (zainteresowanych odsyłam do artykułu – edu.stockwatch.pl/wskaznik-c-z...) i zakładając, że spółka jest w stanie powiększyć zyski w kolejnym roku o 40 proc. to wskaźnik PEG będzie kształtował się na poziomie 1,0. A w takim wypadku wycena spółki nie wydaje się już być wysoka. Jednakże, gdyby do obliczania wskaźnika PEG zastosować oczyszczoną ze zdarzeń jednorazowych dynamikę zysku netto z bieżącego kwartału (około 28 proc., czyli istotnie niżej niż raportowane 51,0 proc.) to wtedy PEG wynosiłby około 1,3 czyli już raczej sporo. Oczywiście stosując takie podejście kluczowym jest zdefiniowanie poziomu dynamiki zysku netto w przyszłych kwartałach. Osobiście zakładam, że spółka będzie się szybko rozwijać, co udowodniła już wcześniej. Na pewno jednak wyzwaniem będą rosnące koszty sprzedaży (wynagrodzenia), które mogą częściowo neutralizować pozytywne efekty wynikające z dynamiki sprzedaży i wysokich marż brutto.


>> Wyceny automatyczne są tutaj
>> Więcej analiz najnowszych raportów finansowych jest tutaj


Powyższa treść przez 120 dni była zarezerwowana tylko dla osób posiadających abonament.
Analityk fundamentalny z zawodu, ale przede wszystkim z pasji. Miłośnik GPW - #giełdamojapasja.
Edytowany: 23 sierpnia 2018 18:38

eptankers
eptankers PREMIUM
Dołączył: 2016-05-28
Wpisów: 100
Wysłane: 23 sierpnia 2018 12:20:00 przy kursie: 94,60 zł
Dziękuje za analizę hello1 dobra robotathumbright

Analityk Fundamentalny
Grupa: SubskrybentP1
Dołączył: 2011-12-27
Wpisów: 298
Wysłane: 24 sierpnia 2018 08:48:32 przy kursie: 94,60 zł
wave dzięki i proszę bardzo.
Analityk fundamentalny z zawodu, ale przede wszystkim z pasji. Miłośnik GPW - #giełdamojapasja.

danxs
danxs PREMIUM
Dołączył: 2017-12-29
Wpisów: 6
Wysłane: 5 września 2018 09:48:58 przy kursie: 87,75 zł
Poproszę o analizę techniczną.

krewa
krewa PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2009-05-01
Wpisów: 5 499
Wysłane: 5 września 2018 18:17:57 przy kursie: 87,75 zł
DINOPL - analiza techniczna na życzenie


Ziścił się negatywny scenariusz, zakładający rozwinięcie korekty spadkowej po przełamaniu strefy wsparcia w okolicy 95 zł. Przecena nabrała rumieńców i sprowadziła notowania przeszło już 22% niżej historycznego szczytu. Co gorsza, nie wygląda na to, by był to kres możliwości podaży.

Wskaźniki techniczne znajdują się po ciemnej stronie mocy, obowiązują zalecenia sprzedaży. Owszem, z uwagi na sygnalizowane wyprzedanie można spodziewać się odreagowania spadków, ale nie sądzę, by gracze wyprowadzili ją wcześniej, niż z najbliższego poziomu zniesienia Fibonacciego, czyli 83,60 zł.


kliknij, aby powiększyć


kliknij, aby powiększyć


Powyższa treść przez 21 dni była zarezerwowana tylko dla osób posiadających abonament.

Deszcz_COOL
Dołączył: 2018-10-24
Wpisów: 4
Wysłane: 25 października 2018 09:46:38 przy kursie: 86,50 zł
Zgodnie z zasadami Podaży i Popytu cena akcji znajduje się pod kontrolą Miesięcznej strefy Popytu utworzonej między 02-04.2018 r..
Miesięczny trend ciągle wzrostowy, więc według podstawowych zasad, ja ciągle bym szukał odbicia w górę na interwale Tygodniowym.
Jedną próbę, nieudaną już mam za sobą, ale ciągle widzę tam potencjał.

kliknij, aby powiększyć



kliknij, aby powiększyć

Analityk Fundamentalny
Grupa: SubskrybentP1
Dołączył: 2011-12-27
Wpisów: 298
Wysłane: 9 listopada 2018 20:29:25 przy kursie: 79,50 zł
Gdy na rynek wkracza Godzilla - omówienie sprawozdania finansowego GK Dino Polska po 3 kw. 2018 r.

Dino Polska po raz kolejny zaraportowało rekordowe wyniki związane z przychodami jak i zyskiem netto. Sprzedaż przekroczyła już 1,5 mld zł w ujęciu kwartalnym natomiast zysk netto wyniósł ponad 82 mln zł. Spółka nadal jest w stanie rozwijać się w szybkim tempie, co ważne nie tracąc przy tym na zyskowności.



Na koniec 3 kw. działało 895 sklepów pod marką Dino, a to oznacza otwarcie 46 sklepów w trzecim kwartale 2018 roku oraz 120 w narastająco w 2018 roku w porównaniu do 90 otwarć w pierwszych 9 miesiącach 2017 roku. W ciągu ostatnich 12 miesięcy spółka otworzyła 177 sklepów.



kliknij, aby powiększyć


Jak widać na powyższym wykresie, powierzchnia sprzedaży rosła w bardzo podobnym tempie co sprzedaż. Cały czas spółka otwiera sklepy o podobnej wielkości w podobnym formacie, a średnia sala sprzedaży wynosi w chwili obecnej 383 m2. Skoro rośnie liczba sklepów to wzrost przychodów jest oczywisty, jak pokazano poniżej.



kliknij, aby powiększyć


Zatrzymajmy się jednak na chwilę przy wskaźnikach wzrostu sprzedaży LFL (czyli w sklepach, które istniały w obydwu porównywalnych okresach). Wzrosty sprzedaży LFL w bieżącym kwartale wyniosły 8,6 proc., czyli o 6,4 proc. więcej niż wzrost cen żywności. Z kolei patrząc na skumulowane 9 miesięcy wskaźnik LFL wyniósł 12,4 proc. czyli o 9,3 p.p. więcej niż żywnościowa inflacja w tym okresie. Pojawiły się pierwsze negatywne komentarze związane z słabszą dynamiką wzrostów. Jest to oczywiście prawda, ponieważ sprzedaż porównywalna wzrosła w pierwszym półroczu o 14,7 proc. Jednakże jeśli porównamy przyrosty Dino do rynkowego lidera (Biedronka-Jeronimo Martins), który osiągnął w tym kwartale wzrost 0,8 proc. (narastająco LFL wyniósł + 3,2 proc.) to sytuacja przedstawia się już inaczej. Oczywiście nie można bezkrytycznie porównywać tych dwóch podmiotów ze względu na skalę działalności (Biedronka generuje około 8 razy większą sprzedaż) oraz różny poziom rozwoju (szybka ekspansja Dino oraz mało otwarć w Jeronimo). Podobne znaczące różnice były również na koniec pierwszego półrocza gdzie Biedronka była w stanie zwiększyć sprzedaż LFL o 4,5 proc a Dino o prawie 10 p.p. więcej.

Bazując na danych, które przedstawiła spółka w swoich raportach i prezentacjach spróbowałem oszacować średnią sprzedaż miesięczną na 1 sklep oraz 1 m2 powierzchni sprzedażowej. Obliczenia mogą być nieścisłe, ze względu na uśrednianie powierzchni oraz liczby sklepów (otwarcia następują w różnych miesiącach danego kwartału), ale pokazują pewien trend.



kliknij, aby powiększyć


W trzecim kwartale 2018 roku miesięczna sprzedaż na m2 wyniosła 1 555 i była o 1,3 proc. wyższa niż rok wcześniej. Podobne przyrosty zanotowała miesięczna sprzedaż per sklep, która urosła w tym okresie o 2,2 proc. oraz wyniosła 596 tys. zł. Powyższa analiza pokazuje, że o ile spółka zwiększa istotnie sprzedaż w ujęciu wartościowym to jednak daje się zauważyć lekką utratę efektywności sprzedaży. Poczekałbym jednak z wyciąganiem wniosków na dane z kolejnych kwartałów.

Dodatkowo pamiętajmy o wprowadzonym zakazie handlu w niedzielę. W trzecim kwartale 2018 roku było to 8 dodatkowych dni, w którym spółka nie mogła handlować. Dla przypomnienia w drugim kwartale było to 6 dodatkowych dni, a w ostatnim kwartale będzie 5 dni bez handlu więcej niż rok wcześniej. Najprawdopodobniej średnia sprzedaż w niedzielę jest niższa niż w trakcie innych dni tygodnia oraz spółka w większości odrabia straty z niedzieli poprzez zwiększoną sprzedaż w piątek, sobotę oraz poniedziałek. Przyjmując założenie, że jednak ucieka bezpowrotnie 2 proc. sprzedaży tygodniowej, to możemy szacować ubytek w obrocie na 19-21 mln zł w analizowanym kwartale. Wydaje się to niewiele, ale jak przemnożymy to przez 20 proc. marży to już wychodzi kwota około 4 mln zł. Oczywiście spółka trochę zaoszczędzi na ograniczeniu kosztów, ale nie spodziewałbym się tutaj kokosów. Pamiętajmy o tym, że w 2019 roku handel niedzielny będzie dozwolony tylko w ostatnią niedzielę każdego miesiąca, a ilość dni ustawowo wyłączonych z handlu (święta i niedziele) wzrośnie do 50 w porównaniu z 13, w które nie można było handlować w 2017 roku.

Co bardzo cieszy, spółka nie tylko rośnie pod względem sprzedaży, ale również zysku brutto na sprzedaży.



kliknij, aby powiększyć


W trzecim kwartale 2018 roku rentowność brutto na sprzedaży Dino zwiększyła się o 1 p.p. r/r oraz była wyższa o 1,1 p.p. niż w całym 2017 roku. Są to bardzo dobre wyniki rentowności na marży handlowej jasno pokazujące, że spółka realizuje nowe otwarcia nie poświęcając procentowej wartości marży. A wręcz przeciwnie, szybkie budowanie skali działalności zapewne ułatwia negocjacje z dostawcami i uzyskanie korzystniejszych upustów. Takie rabaty częściowo oddawane są w rynek poprzez obniżki cen detalicznych dla klientów, a częściowo zostają w spółce powiększając marżę brutto na sprzedaży. W obliczu rosnących kosztów działalności operacyjnej (o czym później) jest to istotna poduszka finansowa dla spółki na przyszłość.

To co istotne spółka również poprawiła swoją rentowność na poziomie EBIT zarówno w ujęciu wartościowym (wzrost o 26,6 mln zł r.r.) jak i procentowym (wzrost o 0,17 p.p.) co przy rosnącej sprzedaży spowodowało wzrost zysku operacyjnego o prawie 31% r/r). Wzrost zysku operacyjnego powyżej dynamiki sprzedaży (+27,7 proc. r/r) musi cieszyć, choć warto podkreślić, że różnica jest coraz mniejsza. Na wzrost zysku operacyjnego składały się następujące powody:
a) Wzrost marży handlowej z tytułu większej sprzedaży +78,4 mln zł
b) Wzrost marży handlowej z tytułu wyższej procentowo marży +15,7 mln zł
c) Wzrost kosztów sprzedaży – 65,3 mln zł
d) Wzrost kosztów zarządu – 1,3 mln zł
e) Wzrost sald na pozostałej działalności operacyjnej – 0,9 mln zł.

Spójrzmy również na trochę inne ujęcie tych danych w postaci wykresu pokazującego parametry rachunku wyników jako procentowe wartości sprzedaży.



kliknij, aby powiększyć


Analiza powyższego wykresu prowadzi do kilku ciekawych wniosków. Po pierwsze koszty zarządu powróciły na swoje miejsce czyli rosły wolniej niż sprzedaż, co oczywiście należy odczytywać pozytywnie.

Po drugie dynamika kosztów sprzedaży na poziomie 35,7 proc. r/r przekroczyła wzrosty sprzedaży o 8 p.p. W efekcie udział kosztów sprzedaży w obrocie wzrósł aż o 0,9 p.p., czyli w praktyce skonsumował prawie cały procentowy wzrost marży brutto na sprzedaży, który przypomnę wyniósł 1,0 p.p. Jest to już drugi z rzędu kwartał z istotnym wzrostem kosztów sprzedaży. Zapewne podstawową przyczyną tak szybkiego wzrostu kosztów sprzedaży są szybko rosnące koszty pracownicze związane z ludźmi zatrudnionymi w sklepach oraz centrach magazynowych. Swoje „3 grosze” zapewne dodają również koszty transportu towarów z magazynów na sklepy (drożejąca ropa).

Potwierdzenie moich tez znajdziemy w analizie kosztów rodzajowych gdzie największy wzrost r/r odnotowały koszty świadczeń pracowniczych (wzrost o 47,7 mln zł czyli o 38,8 proc. r/r) oraz usługi obce (wzrost o 21,6 mln zł czyli o 46,7 proc. r/r).

Kończąc analizę rachunku zysków i start nie można nie wspomnieć o hicie ostatnich tygodni czyli kosztach energii elektrycznej. Cena energii w 2017 roku notowana była na TGE w przedziale 140-170 zł/1MWh, podczas gdy rok bieżący to już przedział 170-270 zł/1MWh. Oczywiście za sporą część tej dynamicznej zwyżki odpowiada wzrost ceny uprawnień do emisji dwutlenku węgla (CO2). Papiery te w przeciągu ostatnich 12 miesięcy wzrosły z 8 do 17 EUR, a we wrześniu bieżącego roku osiągnęły nawet poziom 25 EUR/1t. Bazując na informacji o rocznym zużyciu energii (2017 rok) około 109 tys. MWh w Grupie Dino można próbować oszacować potencjalny wpływ na wynik 2019 roku. Pamiętać należy, że dynamik sprzedaży w roku 2018 wyniesie zapewne 30 proc. i przyjmując kolejne 20 proc. w roku 2019 oraz wyższe koszty o około 100 zł za 1MWh otrzymujemy dodatkowe koszty roczne na poziomie nawet 17 mln zł. Jest to już kwota dająca się zauważyć i stanowiąca około 4,5 proc. obecnego zysku operacyjnego za ostatnie 12 miesięcy. Spółka w swoim raporcie rocznym informowała o projektach dotyczących oszczędności w zakresie zużycia energii elektrycznej: „W 2018 r. Spółka rozpoczęła projekt zakładający wyposażenie centrów dystrybucyjnych oraz wybranych sklepów w zaawansowane panele fotowoltaiczne z przeznaczeniem wykorzystania energii elektrycznej na potrzeby własne przedsiębiorstwa. Spółka wystąpiła w tym celu o dofinansowanie w ramach Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2014 – 2020. W ramach projektu, którego realizacja uzależniona jest od ostatecznych parametrów finansowych, planowane jest wybudowanie instalacje fotowoltaiczne o łącznej mocy 1,99 MW na obiektach magazynowych w Krotoszynie i Jastrowiu oraz na wybranych obiektach handlowych na terenie Wielkopolski.” Biorąc pod uwagę obecne i przewidywane ceny prądu wydaje się, że będzie to jeden z priorytetów spółki w nadchodzących latach.

Kapitał operacyjny nadal generuje potężną gotówkę

Analiza kapitału pracującego oczywiście przypomina gdzie tkwi siła i moc Dino.



kliknij, aby powiększyć


Uwaga – dla celów obliczenia rotacji w dnach przyjęto średnią stawkę VAT jako 15%. Należności oraz zobowiązania handlowe zawierają w sobie również pozostałe należności oraz pozostałe zobowiązania.

Spółka, przy rotacji należności na poziomie 1-2 dni, praktycznie sprzedaje swoje towary za gotówkę co w wypadku sieci detalicznej nie jest niczym zaskakującym. Rotacja zapasów wyniosła w analizowanym kwartale prawie 29 dni, czyli minimalnie gorzej niż rok temu. Dodając do tego rotację zobowiązań na poziomie 55 dni (więcej czyli lepiej o 5 dni r/r) daje nam w efekcie końcowym ujemny cykl konwersji gotówkowej na poziomie prawie 25 dni, czyli lepiej o prawie 4 dni niż rok wcześniej. Ujemny kapitał obrotowy na koniec września 2018 roku wyniósł 426 mln zł czyli aż o 137 mln więcej r/r i 17 mln więcej k/k/.Do momentu utrzymania wzrostów sprzedaży i obecnej zyskowności, Dino to maszynka do generowania gotówki na działalności operacyjnej.

Jest prawdziwy zysk, ale dywidendy szybko nie będzie

Pod względem szans na dywidendy też się nic nie zmieniło. Nie można na to liczyć dopóki spółka będzie się tak szybko rozwijać, czyli kupować grunty i budynki pod lokalizacje swoich sklepów oraz używać do tego również finansowania zewnętrznego. Wydatki inwestycyjne w trzecim kwartale 2018 roku wyniosły 194 mln zł, w porównaniu do 113 mln zł w analogicznym okresie roku poprzedniego. Skalę inwestycji oddaje fakt, że spółka zainwestowała w tym kwartale więcej niż w całym 2014 roku.

Pamiętajmy o tym, że jest to spółka handlowa, która w dużym stopniu korzysta z kredytu kupieckiego a do tego ma istotne zobowiązania inwestycyjne. To powoduje, że wskaźnik struktury finansowania aktywów nie wyglądają podręcznikowo.



kliknij, aby powiększyć


Kapitały własne stanowią 40 proc. sumy bilansowej, a dodając do tego zobowiązania długoterminowe wskaźnik ten rośnie do 63 proc. co wciąż nie pokrywa aktywów trwałych, które stanowią 79,2 proc. sumy bilansowej. Różnica wynosi 16,2 proc i w tym kwartale spadła o 1,8 p.p. porównując z analogicznym okresem roku ubiegłego. Biorąc pod uwagę tak szybki rozwój jaki jest w tym i był w ubiegłym roku oraz plany otwarć na kolejne lata, wydaje się zasadne, że spółka stara się gromadzić kapitał i nie wypłacać obecnie dywidendy. Powoduje to, że mimo przyrostu zadłużenia w wartościach bezwzględnych, relatywnie jest ono utrzymywane na bezpiecznym poziomie, a dodatkowo wykazuje malejące tendencje.





kliknij, aby powiększyć


Wskaźnik odsetkowy dług netto do EBITDA systematycznie spada i osiąga bezpieczne poziomy 1,3 czyli identyczną wartość jak w pierwszych dwóch kwartałach 2018 roku. Zdolność do obsługi zadłużenia mierzona wskaźnikiem pokrycia odsetek także prawidłowo rośnie z roku na rok i w chwili obecnej osiągnęła wartość 8,4 (9,0 w poprzednim kwartale). W chwili obecnej Dino posiada bezpieczniejsze parametry zadłużenia niż jego większy rywal (Eurocash), który z natury rzeczy musi być w tym zakresie oceniany trochę gorzej. Wynika to przede wszystkim z faktu innego modelu biznesowego. Dino inwestuje w majątek trwały i kupuje grunty oraz własne sklepy – pozyskując pod to finansowanie zewnętrzne. Z kolei Eurocash

Dino wypracowało środki pieniężne netto z działalności operacyjnej w analizowanym kwartale w kwocie 150,9 mln zł w porównaniu do 136,7 mln zł w analogicznym okresie roku ubiegłego. Wypracowane środki z działalności operacyjnej nie wystarczyły w tym kwartale na sfinansowanie capex-u (194,4 mln zł) co wynikało z wzrostu liczby otwarć nowych sklepów oraz nakładów na nowe centrum dystrybucyjne w Rzeszotarach.

Podsumowanie i ocena sytuacji rynkowej

Dino to spółka, która się bardzo szybko rozwija, a wzrosty LFL nadal są na wysokich poziomach, choć jednak niższych iż w poprzednich kwartałach czy latach. Plany rozwoju, jakkolwiek kiedyś traktowane jako mocno ambitne, to w chwili wydają się być do zrealizowania bez większych problemów. Jeśli chodzi o ryzyka, to nie zmieniły się one istotnie w porównaniu do analizy dotyczącej wyników 2017 roku www.stockwatch.pl/forum/wpisy-... oprócz ryzyk związanych z presją płacową, zakazem handlu w niedziele oraz rosnącymi kosztami energii które to zostały opisane w niniejszej analizie.

Spółka jest obecnie wyceniana w granicach 30 P/E, co oczywiście jest wartością bardzo wysoką, choć jeszcze pół roku ten wskaźnik ten wynosił około 50. Spadek tego wskaźnika był efektem zarówno rosnących zysków jak i spadków cen akcji, które od szczytu zanotowały już prawie 30 procentową korektę. Również obecna wycena wg wskaźnika EV/EBITDA na poziomie 17 jasno wskazuje na oczekiwanie inwestorów co do szybkiego zwiększania zysków. Pamiętać należy jednak, że powyższe metody wyceny średnio się sprawdzają w wypadku spółek wzrostowych takich jak Dino. Bazują one na przeszłości, natomiast w wycenie Dino jest bardzo duża premia za przyszły, oczekiwany rozwój. Większość inwestorów nie ma wątpliwości, że Dino będzie rosnąć i zwiększać zyski – pytanie tylko, czy ich dynamika będzie wystarczająca, aby uzasadnić obecną wyceną lub nawet podnieść kapitalizację spółki.



>> Wyceny automatyczne są tutaj
>> Więcej analiz najnowszych raportów finansowych jest tutaj



Powyższa treść przez 120 dni była zarezerwowana tylko dla osób posiadających abonament.
Analityk fundamentalny z zawodu, ale przede wszystkim z pasji. Miłośnik GPW - #giełdamojapasja.
Edytowany: 9 listopada 2018 20:38

krewa
krewa PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2009-05-01
Wpisów: 5 499
Wysłane: 8 lutego 2019 10:19:23 przy kursie: 98,60 zł
DINOPL - analiza techniczna na życzenie


Od listopada kurs DINOPL odrabia straty spowodowane ubiegłoroczną korektą, lecz z upływem czasu czyni to z coraz mniejszym entuzjazmem. Linia ADX sygnalizuje słabnięcie trendu. Teraz wszystko zależy od zachowania notowań względem niebieskiej strefy cenowej. W przeszłości zmieniała ona bieg wydarzeń i miała spory wpływ na kształtowanie się wykresu. Jeżeli więc kupującym nie uda się utrzymać cen powyżej tego przedziału, trzeba będzie liczyć się z negatywnym rozwojem wydarzeń.


kliknij, aby powiększyć


Powyższa treść przez 21 dni była zarezerwowana tylko dla osób posiadających abonament.

Punkero
Punkero PREMIUM
Grupa: SubskrybentP1
Dołączył: 2018-07-18
Wpisów: 32
Wysłane: 15 lutego 2019 11:19:49 przy kursie: 93,25 zł
Witam
@krewa czy można prosić o krótką aktualizacje? Bo chyba rozwinął się kreślony negatywny scenariusz.

Pozdrawiam

krewa
krewa PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2009-05-01
Wpisów: 5 499
Wysłane: 19 lutego 2019 10:33:18 przy kursie: 93,20 zł
DINOPL - analiza techniczna na życzenie [aktualizacja]


Aktualizacja sytuacji technicznej. Nadal nie doszło do zdecydowanego rozstrzygnięcia. Gracze bronią ostatniej rubieży, pomaga im w tym chmura Ichimoku. Opuszczeniu strefy, zaznaczonej w poprzedniej analizie, nie towarzyszył skokowy wzrost wolumenu, a więc w dalszym ciągu nie wszystko stracone.
Do obserwacji zachowanie kursu akcji względem zielonej strefy wsparcia.

kliknij, aby powiększyć


Powyższa treść przez 21 dni była zarezerwowana tylko dla osób posiadających abonament.

Użytkownicy przeglądający ten wątek Gość
1 2 3 4 5

Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w wątkach.
Nie możesz usuwać swoich wpisów.
Nie możesz edytować swoich wpisów.
Nie możesz tworzyć ankiet.
Nie możesz głosować w ankietach.

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,810 sek.

AD.bx ad3a
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d