GINOROSSI - Spółki od A do Z - GPW - Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
StockWatch.pl
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11

GINOROSSI [GRI]

AKTUALNY KURS: 0,55 zł (+1,48%) 08-07-2019 15:00
666
Dołączył: 2009-03-08
Wpisów: 321
Wysłane: 2 marca 2011 22:19:40 przy kursie: 4,17 zł
Wojas z tego co pamiętam był jednym z podmiotów, który uczestniczył w emisji ratunkowej organizowanej przez Rubicon, stąd jego obecność w akcjonariacie.
Teraz ważna jest sprzedaż Simple i sposób rozdysponowania tych środków. Spółki pod przejęcia wyceniane są 8-10xEBITDA, przy 20 mln Gino powinno chodzić w granicach 160-200 mln, a rynek wycenia je na 130 mln.

Oczywiście nie uwzględniając sprzedaży Simple, ewentualnych przejęć i innych możliwości, która ta sprzedaż rodzi, czy raczej środki z niej pozyskane. Bo tego w ogóle nie idzie dzisiaj wycenić. Zresztą zarząd musi liczyć na więcej sprzedając dywizję odzieżową, inaczej po co miałby to robić hello1

Tomasz Nawrocki
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2010-04-22
Wpisów: 718
Wysłane: 3 marca 2011 23:25:39 przy kursie: 4,10 zł
Omówienie sprawozdania finansowego GK Gino Rossi S.A. (GR) za 4 kwartał 2010 roku oraz jej sytuacji finansowej i rynkowej

Na początek kilka słów o działalności spółki
Gino Rossi S.A. jest podmiotem dominującym w Grupie Kapitałowej, której podstawowym przedmiotem działalności jest produkcja oraz hurtowa i detaliczna sprzedaż na rynku krajowym oraz na eksport obuwia, wyrobów kaletniczych i rymarskich oraz odzieży. W 2010 roku skład GK GR podlegał stopniowemu wykruszaniu, a właściwie upadaniu, gdyż z 5 spółek zależnych w przypadku 3 przeprowadzono postępowania likwidacyjne a jedną (Simple Creative Products S.A.) postanowiono sprzedać (proces sprzedaży jest w toku).

Zmiany z zakresie sprawozdania z całkowitych dochodów (rachunku zysków i strat
W 4 kwartale 2010 roku GK GR odnotowała niewielki około jedno procentowy spadek przychodów ze sprzedaży (w skali całego roku przychody wzrosły o 4%). Biorąc pod uwagę podział na działalności, tradycyjnie większa część przychodów w skali roku przypadła na segment obuwniczy (ok. 55%), przy czym należy zauważyć, że r/r były one niższe o blisko 13%.

Bardzo pozytywne zmiany miały natomiast miejsce w zakresie uzyskiwanych przez spółkę wyników finansowych na podstawowej działalności (wzrost zysku brutto na sprzedaży o 25% kw/kw oraz o 14% r/r). Mimo spadku sprzedaży w segmencie obuwniczym spółka poprawiła uzyskiwane w nim marże brutto na sprzedaży (wzrost z 35% do 43% r/r oraz z 37% do 52% kw/kw). Tradycyjnie lepiej pod względem uzyskiwanych marż zaprezentował się segment odzieżowy kojarzony ze spółką Simple Creative Products S.A. (w skali 2010 roku marża brutto na sprzedaży wyniosła 53%).

Korzystnie należy ocenić zmiany w zakresie kosztów sprzedaży oraz kosztów ogólnego zarządu, które zarówno w ujęciu kwartalnym jak i rocznym zmniejszyły się. W związku z tym wynik finansowy (netto) na sprzedaży okazał się znacznie lepszy niż w porównywalnych okresach roku 2009 (6,5 wobec 0,5 mln zł w ujęciu kwartalnym oraz 11,8 wobec -3 mln zł w ujęciu rocznym).

Zmiany w zakresie pozostałej działalności operacyjnej, tak w ujęciu kwartalnym jak i rocznym, były korzystne (przewaga przychodów nad kosztami) i wobec zgoła odwrotnej sytuacji w porównywalnych okresach roku 2009 przyczyniły się do znaczącej poprawy wyniku operacyjnego GK GR (z -11 do 8 mln zł w ujęciu kwartalnym oraz z -20 do 15 mln zł w ujęciu rocznym).

Zmiany w zakresie przychodów i kosztów finansowych w analizowanych okresach 2010 roku wpłynęły negatywnie na wyniki finansowe GK GR i spowodowały obniżenie o ok. połowę tak kwartalnego jak i rocznego zysku operacyjnego.

Mimo wszystko jednak zarówno w okresie 4 kwartału jak i całego 2010 roku GK GR pochwaliła się istotnym wzrostem wyniku finansowego na poziomie netto (zmiana z -14 na 2 mln zł w ujęciu kwartalnym oraz z -25 na 7 mln zł w ujęciu rocznym)!

Należy jednakże pamiętać, że prezentowane wyniki dotyczą przeszłości, która była kreowana zarówno przez segment obuwniczy jak i odzieżowy. Biorąc pod uwagę trwające rozmowy dotyczące sprzedaży spółki Simple CP, która odpowiadała za drugi z wymienionych segmentów, charakteryzujący się lepszą rentownością i w skali ostatniego roku szybciej zwiększający sprzedaż, w kolejnym okresie sprawozdawczym można spodziewać się skokowego obniżenia wyników GR. Oczywiście przypuszczenie takie jest oparte na założeniu, że po zmianach jakie zaszły w ramach Grupy Kapitałowej w 2010 roku oraz po sprzedaży Simple CP, GK GR tak na prawdę przestanie istnieć i zostanie samo Gino Rossi skupiające się wyłącznie na segmencie obuwniczym.

Zmiany w zakresie sprawozdania z sytuacji finansowej (bilansu)
W pierwszej kolejności należy zauważyć, że struktura aktywów GK GR jest nieco dziwna jak na spółkę handlową – udział aktywów trwałych w aktywach ogółem jest większy aniżeli obrotowych (54% wobec 46%). Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest ujęcie w ramach aktywów trwałych wartości godziwej marki spółki zależnej Simple CP oraz jej relacji z klientami (ok. 47% wartości aktywów trwałych). W ramach aktywów obrotowych największą pozycję stanowią zapasy (ok. 68%).

W 2010 roku GK GR odnotowała spadek aktywów ogółem o 3% z ok. 139 do 135 mln zł – aktywa trwałe zmalały z 76 do 73 mln zł (zmiana o -4%), a obrotowe z 63 do 62 mln zł (zmiana o -2%). W ramach aktywów trwałych godnym odnotowania jest właściwie tylko spadek rzeczowych aktywów trwałych o 6% (z 36 do 34 mln zł). Z kolei w ramach aktywów obrotowych zmiany były jeszcze mniejsze, największa ich pozycja – zapasy – powiększyła się o 2% (z 41 do 42 mln zł). Warto również zauważyć, że w przypadku dojścia do skutku sprzedaży przez Gino Rossi spółki zależnej Simple CP (aktualnie negocjowana propozycja opiewa na kwotę 90 mln zł) w kolejnym okresie sprawozdawczym można spodziewać się znaczącego wzrostu pozycji środków pieniężnych w ramach aktywów obrotowych.

W przypadku pasywów GK GR odnotowała wzrost o 13% w ramach kapitałów własnych (z 54 do 61 mln zł) oraz dokładnie taki sam spadek w zakresie zobowiązań ogółem (z 85 do 74 mln zł). Warto w tym miejscu odnotować, że z racji większego zmniejszenia się zobowiązań krótkoterminowych (-17%) aniżeli długoterminowych (-4%) poprawiła się nieco ich struktura z punktu widzenia bezpieczeństwa finansowego GK. Nie zmienia to jednak faktu, że nadal zobowiązania stanowią większą część pasywów aniżeli kapitały własne. Dodatkowo należy zauważyć, że ponad połowę zobowiązań stanowią kredyty i pożyczki (w sumie ok. 43 mln zł).

Ocena sytuacji finansowej spółkiBiorąc pod uwagę analizę sprawozdania finansowego za 4 kw 2010 roku sytuację finansową GK Gino Rossi S.A. należy ocenić jako w miarę dobrą, przy czym z uwagami:
- wskaźnik bieżącej płynności (1,3) jest w granicach przedziału optymalnego (1,2-2), ale jednocześnie występuje znacząca dysproporcja między nim a wskaźnikiem szybkim płynności (0,41), co świadczy o znaczącym zamrożeniu środków pieniężnych w zapasach;
- cykl operacyjny jest na poziomie przeciętnym dla branży, natomiast cykl konwersji gotówki jest blisko miesiąc dłuższy, co stanowi dodatkowe wyzwanie dla spółki w związku z koniecznością zorganizowania alternatywnego (zazwyczaj obcego) finansowania zanim wpłynie gotówka za zrealizowaną sprzedaż;
- majątek trwały jest finansowany kapitałami długoterminowymi;
- kapitał obrotowy netto przyjmuje niewielkie wartości dodatnie;
- w strukturze pasywów kapitał obcy ma przewagę nad kapitałem własnym;
- zadłużenie aktywów jest na wysokim poziomie 54%, przy czym z kwartału na kwartał wykazuje tendencję malejącą.

Jednoznacznie korzystnie natomiast należy ocenić spółkę pod względem efektywności działania. Bardzo dobrze prezentuje się ona pod względem wskaźników rentowności, gdzie ROE, ROA oraz rentowność sprzedaży i operacyjna są na poziomie znacznie wyższym niż w branży, a rentowność brutto i netto na poziomie zbliżonym do branży. Również korzystnie należy ocenić ją z punktu widzenia generowania gotówki z działalności operacyjnej, gdzie ostatni okres, w którym ta sztuka się nie udała przypada na 3kw 2009 roku.

Dodatkowo biorąc pod uwagę roczne tempo wzrostu głównych wskaźników ekonomicznych GK GR (aktywa, przychody, zysk brutto na sprzedaży, zysk na sprzedaży, zysk operacyjny, zysk netto) można stwierdzić, że była ona w skali 2010 roku bardzo efektywnie zarządzana, gdyż cechuje się zarówno wzrostem produktywności aktywów (tempo wzrostu przychodów jest wyższe aniżeli aktywów), jak i wzrostem rentowności na różnych poziomach (tempa wzrostu kolejnych głównych pozycji SCD są coraz to wyższe).

Przypomnieć jednak należy, że wszystkie te uwagi dotyczą okresu 2010 roku i podstawowe pytanie brzmi jak spółka będzie funkcjonować po sprzedaży Simple CP.

Link do wskaźników finansowych www.stockwatch.pl/gpw/ginoross...

Ocena sytuacji rynkowejPoszczególne metody wyceny stosowane w serwisie dają dość rozbieżne wartości jednej akcji GK GR. Najbardziej korzystne z punktu widzenia akcjonariuszy są wskazania metod porównawczych, według których akcje te są dość mocno niedowartościowane względem branży. Z kolei metody dochodowe i mieszane, a zwłaszcza majątkowo-księgowe wskazują na przewartościowanie akcji GR. W związku z powyższym, biorąc pod uwagę obecną cenę akcji Gino Rossi na GPW w Warszawie, można uznać, że w perspektywie krótkookresowej są one optymalnie wycenione przez rynek.

Do czynników, które mogą istotnie wpłynąć w najbliższym czasie na wartość rynkową GR na pewno należy zaliczyć cenę sprzedaży udziałów w Simple CA oraz decyzje związane z zagospodarowaniem uzyskanych z tego tytułu środków pieniężnych.

Link do wskaźników rynkowych www.stockwatch.pl/gpw/ginoross... oraz...
wycen www.stockwatch.pl/gpw/ginoross...

Powyższa treść przez 60 dni była zarezerwowana tylko dla osób posiadających abonament.

rafsty
rafsty PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2009-02-19
Wpisów: 2 243
Wysłane: 4 marca 2011 01:23:38 przy kursie: 4,10 zł
Kolega słusznie zauważył, że sprzedaż Simple wpłynie na obraz spółki. Szkoda tylko, że Zarząd nie wie, jakie aktywa ma w poszczególnych segmentach. A raczej za cholerę (przepraszam Silenced ) nie chce tego pokazać, bo przecież jakoś alokuje amortyzację to rachunku segmentowego.
IFRS 5 mówi:
Cytat:
The conditions for a non-current asset or disposal group to be classified as held-for-sale are as follows:
- the assets must be available for immediate sale in their present condition and its sale must be highly probable
- the asset must be currently marketed actively at a price that is reasonable in relation to its current fair value
- the sale should be completed, or expected to be so, within a year from the date of the classification, and
- the actions required to complete the planned sale will have been made, and it is unlikely that the plan will be significantly changed or withdrawn.


Wygląda jednak na to, że praktycznie cały dług kredytowy pozostaje u Ginniego. A więc...:

Amortyzacja całkowita to 5,8m. Niestety nie wiadomo, ile z tego przypada na buty. Załóżmy, że jest pół na pół. To wtedy EBITDA dla Simple jest jakieś 12,5m i przy cenie 90m mnożnik jest ok. 7,5x.
Dla butów za to EBITDA jest jakieś 8,5m. Przy mnożniku 7,5x to daje wycenę ok. 64..., powiedzmy 65m. Przy czym inwestycję spłaca free cash flow to equity, a na razie ten segment pracuje na banki. Tak więc, żeby tego uniknąć załóżmy, że spłacą dług. Zostanie im ok. 47m gotówki. Razem 65+47 = 112m. Do obecnej ceny to trochę mało. Nadzieja w postępach restrukturyzacji, która po pierwsze - ma granice, po drugie - im dalej, tym trudniej.
Nie ma jak tego zweryfikować.
Mylę się (bo już późno)?
P.S. Wariant, że uzyskane pieniądze pójdą na przejęcia, mnie nie rajcuje. Jeszcze dobrze nie posprzątali starego bałaganu.


666
Dołączył: 2009-03-08
Wpisów: 321
Wysłane: 4 marca 2011 09:17:09 przy kursie: 4,10 zł
EBITDA całego GINO ROSSI na koniec 2010r. to niemal 21 milionów, co przy mnożniku 8-10 daje wartość spółki w przedziale 165 -205 mln na teraz, co świadczy o niedowartościowaniu. Oczywiście to jedna ze sposobu wycen, ale ponieważ stosowana przy przjeciach, można uznać ją za konserwatywną, ponieważ rynkowa potrafi być dwa razy wyższa co można zobaczyć na przykładzie wycenianego na ponad 200 mln Redanu, który po roku określanym jako "świetny" zarobił tyle co Simple.


Natomiast próba robienia tego typu wyceny hipotetycznej, już po sprzedaży nie ma moim zdaniem sensu, ponieważ w tej chwili nie znamy efektów działań zarządu w związku z zagospodarowaniem środków ze sprzedaży, ale nie trzeba być geniuszem, żeby przypuszczać, po tych zabiegach przynajmniej w założeniach spółka będzie w korzystniejszej sytuacji niz teraz, a przynajmniej będzie probowała, bo inaczej takie działania nie miały by sensu.

Jesli chodzi o wskaźniki, to trzeba zwracać uwagę na tendencje, na to jakie były założenia i co one implikują w przyszłości, a nie działać jak automat. Wszystko ma swój kontekst. Wystarczy spojrzeć na book value, która w ogóle nie uwzględnia aktualnej wartości Simple (+60 mln), bo gdyby ja uwzględniała, to automat liczacy C/Wk nagle z przewartościowania zacząłby wskazywać duże niedowartościowanie i okazałoby się, że spółka przy kursie 4zł wyceniana jest po swojej wartości księgowej !!!

Druga rzecz to zysk. Trzeba pamięta, że analizuje się spółkę restrukturyzowaną, tu liczy się kierunek. Zarząd w restrukturyzacji założył sobie zysk w trzech kolejnych latach na poziomach 5-10-15. Po pierwszym roku jest niemal 7, więc to mówi samo za siebie. To tak w kontekście „sprzątania bałaganu” i czy to potrafią hello1


rafsty
rafsty PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2009-02-19
Wpisów: 2 243
Wysłane: 4 marca 2011 14:54:57 przy kursie: 4,10 zł
Toż mnie wyszło przecież też 21m :) Ja to policzyłem prościej, czyli jako zysk operacyjny plus amortyzacja. Wyszło 20,9m Zarząd coś tam jeszcze trochę dłużej "filozował" i mu wyszło 20,8m. Tylko z dostępnych danych tego nie da się ani zweryfikować jako całości, ani tym bardziej rozbić na segmenty.

A propos działania, jak automat - skoro upierasz się :) przy mnożniku 8 - 10x, to:...
Obecna kapitalizacja jest na poziomie 6x z kawałkiem. Z moich wyliczeń wyszło 7,5x, co i tak daje premię za kontrolę. Można założyć, że brakujące 0,5 do ośmiu, to element negocjacji. Konserwatywność wyceny zaś jest eufemizmem dla zwrotu z kapitału: 8x-10x oznacza 10%-12,5% zwrotu rocznie. Z pominięciem aspektu podatkowego, dyskontowego i synergii, bo to zależy stricte od wewnętrznej specyfiki nabywcy. I ta specyfika właśnie będzie determinować ostateczną cenę. Jeśli mój koszt kapitału, albo pozycja podatkowa jest niekorzystna, albo nie widzę potencjalnych synergii, to nie kupię bez względu na to, jakie mnożniki chodzą na rynku. Motywów i czynników do przeanalizowania jest milion. Tu więc się z Tobą zgadzam.

Ok, może jednak 10x. Problem jest taki, że po pierwsze EBITDA nie jest ściśle zdefiniowana i jak widać każdy może sobie ją liczyć po swojemu; a po drugie jest protezą, która ma oszczędzić bólu liczenia cash flow. Założenie pewnie było, żeby była prosta i zastępowała z grubsza cash flow. Z czasem przestała być prosta, a cashu przez to wcale sprawniej nie zastępuje. Do tego stała się niestety przedmiotem egzaltacji analityków nieznających rachunkowości. Inwestycje zaś się spłacają z cash flow, a nie z EBITDA (akurat o tym coś wiem).

I tu jest mały zgrzyt, bo cash flow tejże EBITD'y nie potwierdza. Trochę rachunków:

16'560 <= CF przed working capital
+1'953 <= odwracamy odsetki (I)
=======
18'513 <= wygląda słabo, a tu jeszcze...
- 299 <= odrócenie salda rezerw, bo CF jest liczony metodą pośrednią wychodząc z zysku brutto, a ten jest podreperowany o tę kwotę.
-1'858 <= wpływ rozliczeń międzyokresowych. One również poprawiły wynik, a nie przyniosły gotówki. W ten sposób na CF wpływa tylko to, co rzeczywiście zamraża gotówkę, a nie koryguje wyniku.
=======
16'356 <= do 21 baniek trochę brakuje.
=======

I teraz: z proporcji wychodzi, że jeśli przy 20,8 mnożnik za Simple jest 7,5; to przy 16,4 jest 9,5...

W dłuższym terminie zysk operacyjny + amortyzacja powinien podążać za cf operacyjnym, bo w przyrodzie nic nie ginie. Tyle, że do opłacalności inwestycji akurat bardziej liczy się krótszy termin. Stopa dyskontowa robi swoje.

Co do sensowności takich symulacji. Są sensowniejsze, niż Ci się zdaje, bo dają bazę porównawczą dla przyszłych wyników. Jeśli coś założysz, to możesz potem to porównać. Albo Ty się pomyliłeś (nie znamy choćby alokacji amortyzacji), albo wyniki są lepsze/gorsze, niż powinny. W każdym przypadku taka analiza ma swoją wartość dodaną. Jeśli czekać na to, co będzie, to... będzie to, co ma być. Dobrze to, czy źle :/ Nie wiadomo, bo nie wiadomo, ile być powinno. Ale zgadzam się, liczy się też szeroki kontekst, plany, zamiary, strategie, potencjał, umiejętności, potencjalne akwizycje itp. Nadal uważam jednak, że restrukturyzacja jest najbardziej efektowna na początku. Potem trzeba mieć parę, żeby iść za ciosem.

Z kolei duża gotówka w firmie może oznacza korzystniejszą pozycję zarządu, ale niekoniecznie spółki, bowiem ciąży w kierunku obniżania efektywności kapitału. I nie mówimy tu o prostym, matematycznym zwrocie zaniżanym przez kasę leżącą na koncie. Mowa o dyskusyjnych tematach, jak agency problem, kompromis: static trade-off versus pecking order czy gearing drift (sorry: nie wiem jak to jest po polsku :( ).

A propos akwizycji - nie podzielam również optymizmu związanego z potencjalnymi przejęciami, bo podobno zdecydowana większość nie przynosi wartości dodanej. Wręcz przeciwnie. To czarny szlak dla zawodowców. A wszyscy się tam pchają.

P.S. Pozdrawiam i dzięki za podjęcie dyskusji :)

rozwal
Dołączył: 2011-01-27
Wpisów: 43
Wysłane: 4 marca 2011 20:33:38 przy kursie: 4,10 zł
Rafsty: mam male pytanie, dlaczego probujesz potwierdzic EBITDA poprzez CF? cash flow moze sie roznic od EBITDA i nie ma w tym nic dziwnego, przede wszystkim zalezy jak firma zarzadza naleznosciami i dlugami, jakie ma terminy platnosci i czy je zmienia np podczas restrukturyzacji, itd.

co zas do samej wyceny spolki to liczenie jej po samej EBITDA mija sie z celem moim zdaniem bo zupelnie pomijamy wowczas zadluzenie spolki i obsluge tegoz dlugu. dlatego chyba lepiej liczyc wartosc wlasnie po CF bo wowczas uwzgledniamy obsluge dlugu. niestety nie chce mi sie grzebac po wszystkich raportach, zeby podliczac zysk z wszystkich kwartalow, z reszta nie jestem w tym zbyt dobry.

co myslicie koledzy?

pozdrawiam,
rozwal
Edytowany: 4 marca 2011 20:34

666
Dołączył: 2009-03-08
Wpisów: 321
Wysłane: 5 marca 2011 14:52:01 przy kursie: 4,10 zł
Wydaje mi się, że nie ma co szukać na siłę dziury w całym i brnąć w jakieś szczegółowe wyliczenia , bo zaciemniają w miarę klarowny pozytywny obraz całości.

Co innego niewykorzystana gotówka leżąca latami niekorzystnie wpływająca na ROE, co innego gotówka, która pojawia się niespodziewanie, jest pozytywnym zaskoczeniem i zostanie z pożytkiem wykorzystana stwarzając nowe możliwości. Oczywiście można doszukiwać się negatywnych stron, każdej, nawet najbardziej pozytywnej sytuacji, ale po co.

Trudno mieć pretensje do zarządu o to że zarabia na sprzedaży spółki , której nie był w stanie już rozwijać.

Simple celuje w luksusowym asortymencie skierowanym do klienteli z wyższej półki, jest to stosunkowo niewielka grupa w porównaniu z segmentem popularnym. Rynek w Polsce jest już nasycony tego typu salonami, a za granicą w ogóle nie ma co uderzać, bo szansa na sukces i wypromowanie wywodzącej się z polski marki w tym segmencie jest równa = 0, za wschodnią granicą ryzyko za duże, więc do wyboru była stagnacja, upublicznienie poprzez giełdę albo sprzedaż bez wprowadzania za giełdę i bez kosztów z tym związanych z 200% przebitką. Opcja ostatnia zwyciężyła.

Transakcja podobna do tego co zrobiła Amica sprzedając pralki i lodówki. Oczywiście analogia jest dość luźna, bo to inna branża i pozostałe parametry,ale wiadomo jak wszyscy zachwycali się tą transakcją i ile pod to wzrósł kurs Amici.

A skala moim zdaniem jest porównywalna, bo na transakcji Gino Rossi zarabia tyle ile do tej pory wynosiła wartość księgowa całej grupy, więc rynek powinien zacząć po kilkumiesięcznym odpoczynku powoli to dyskontować, bo patrząc na relację kondycja/wycena takich "super spółek" jak np. Bytom, Próchnik, czy Monnari , sądzę, że Gino ma do odrobienia całkiem sporo zaległości. hello1

rafsty
rafsty PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2009-02-19
Wpisów: 2 243
Wysłane: 5 marca 2011 20:29:50 przy kursie: 4,10 zł
666 napisał(a):
Wydaje mi się, że nie ma co szukać na siłę dziury w całym

@666: Forum jest po to, żeby dyskutować. Jak mamy tu sobie przytakiwać, to ok, przyznam Ci się że tak, też mi się firma podoba. Z zasady nie piszemy o własnych portfelach, ale wyjątkowo zdradzę, że kupiłem sobie kiedyś te akcje z nadzieją na restrukturyzację, więc możemy sobie spokojnie pisać, że jest miodzio.

Ale (zwłaszcza w stosunku do firm, których akcje posiadam) dużo bardziej odpowiada mi pozycja adwokata diabła.

I jako taki, nie zgadzam się choćby ze stwierdzeniem o nasyceniu rynku luksusowego. To ciągle jest biedny kraj. Do tego podobno w zeszłym roku eksplodował rynek ciuchlandów. Jeżeli to jest cały potencjał tej gospodarki, to chyba przeniosę się na inną giełdę. Poza tym jeśli Simple to taki mało perspektywiczny biznes, to dlaczego, ktoś daje za niego taką kasę?

No i czym popierasz, że gotówka zostanie wykorzystana z pożytkiem? Wiesz coś więcej? Tylko nie pisz, że będą mogli myśleć o jakichś, bliżej nieokreślonych akwizycjach. Błagam ! Pray

@rozwal: Odpowiem Ci później, ok? Teraz nie mam czasu, sorry.

rafsty
rafsty PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2009-02-19
Wpisów: 2 243
Wysłane: 6 marca 2011 12:44:44 przy kursie: 4,10 zł
@rozwal:
Uzgodnienie EBITDA z cash flow.
Podstawą wyceny są generowane przez biznes (ewentualnie połączony biznes) przepływy gotówkowe. Tak, jak napisałem, EBITDA ma szybko obrazować cash flow, ale nie cały tylko przed amortyzacją, podatkami i zmianami w kapitale obrotowym. Taka liczba pokazuje, ile "czystej" gotówki firma produkuje ze swojej zwykłej działalności. To, jak źródło, które może wybijać 100, albo 1000 litrów na godzinę. Żeby na taki cash wyjść, trzeba wynik brutto skorygować o jego bezgotówkowe elementy. Wyliczenie masz powyżej. Zmiany working capital, czyli zapasów, należności i zobowiązań nie wpływają na wynik, więc nie są uwzględniane w takim cash flow. Są one odpowiednikiem jeziora, które gromadzi wodę, ale nie zmienia wydajności samego źródła. Jezioro można pogłębić, albo udrożnić; a kapitał obrotowy można optymalizować (albo przeciwnie).

Czy użycie EBITDA ma sens przy wycenie?
Zakładając, że pokazuje w miarę dokładnie zdolność do generowania gotówki, to jak najbardziej. Najpierw się wycenia przepływy pieniężne, a potem coś robi z długiem. A co, to zależy od typu akwizycji oraz sytuacji podatkowej i kredytowej nabywcy. Akwizycje dzieli się na proste, złożone i bardzo złożone. Może to brzmi głupawo, ale akademicki podział jest jeszcze lepszy: typ 1, 2 i 3 :) - tak uczą na bardzo poważnych kursach. W zależności od tego, jakiego typu jest akwizycja, inaczej traktuje się zarówno dług, jak i equity. Przy czym policzenie tego jest zadaniem do wykonania przez nabywcę. Postronni zwykle sprawę upraszczają dodając/odejmując dług od wyceny equity. Pochodną tej filozofii jest np. sposób liczenia EV. Zarówno przy EBITDA, jak i EV stosuje się uproszczenie, bo po pierwsze z boku i tak wszystkiego nie wiadomo, po drugie nie wiadomo, jakie nabywca będzie miał własne parametry finansowe (borrowing capacity, WACC, tax itp.).

Wycena przedsiębiorstwa to w sporej części sztuka, nie nauka, ale jakoś trzeba sobie radzić. W przeciwnym razie pozostaje tylko analiza techniczna.


W przypadku Ginniego nie ma takiego problemu, bo po sprzedaży Simple za 90m nie będzie długu netto. Ewentualny nabywca miałby dzięki temu dużą swobodę, co zrobić z zarówno z kredytami, jak i z gotówką. To upraszcza sprawę. W firmie pozostanie góra kasy i biznes na break-even point, czyli dokładnie w połowie restrukturyzacji. A to z kolei komplikuje sprawę.

666
Dołączył: 2009-03-08
Wpisów: 321
Wysłane: 6 marca 2011 21:54:56 przy kursie: 4,10 zł
Z tego co pamiętam, w jednym z wywiadów prezes mówił że liczba salonów Simple osiągnęła swoją wartość graniczną, i ja tą opinię przyjmuję do wiadomości.

Natomiast powodów, dla których jakiś fundusz kupuje Simple może być wiele, może zostanie sprzedane do jakiejś grupy , może kogoś satysfakcjonuje zakładany zysk na obecnym poziomie, może ktoś uważa że zna sposób na jej rozwój , nie wiem, wiem natomiast, między butami i Simple nie było żadnej synergii, więc bez bólu mogli się tego pozbyć co uważam teraz z perspektywy czasu za bardzo dobrą decyzję, bo jest szansa na zakup podmiotu, które będzie lepiej pasował do grupy i który będzie można jeszcze rozwijać.

Co do dóbr luksusowych, od razu nasuwa mi się Vistula przejmująca Kruka, który stał się raczej kulą u nogi, a nie paliwem do wzrostu, a też był kupowany tak jak teraz Simple „nie po to żeby stracić” i to z dość dużą determinacją Mazgaja z tego co pamiętam ku dużym oporom Kruka. Niestety Kruk nie był w stanie rozstać się ze swoją spółką i zapragnął ją mieć choćby pośrednio. Zyski trzeba umieć realizować, a z okazji korzystać, choć wymaga to pewnej odwagi hello1


rafsty
rafsty PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2009-02-19
Wpisów: 2 243
Wysłane: 6 marca 2011 23:30:47 przy kursie: 4,10 zł
Twoje przykładowe motywy przejęcia są jak najbardziej słuszne. Może poza tym, że odsprzedaż oznacza, że jest to jeszcze bardziej wartościowy biznes dla następnego nabywcy w tym łańcuchu. I wracamy do punktu wyjścia - dlaczego? Ale poza tym przyjmuję.

Atrakcyjności Simple dodaje fakt, że to biznes bez albo z niskim zadłużeniem. Tak przynajmniej wynika z alokacji kosztów finansowych po segmentach. To robi z tej firmy znakomity kąsek do lewarowanego przejęcia. Przy dostępie do dobrego (czytaj: taniego) kredytu to jest myśl, bo deal da dodatkowy zwrot z kapitału. To może być nawet głównym motywem tego przejęcia.

A gdy Zarząd twierdzi, że wyczerpał swoje możliwości, to trzeba mu wierzyć! Nawet bardzo, bo to szczere jest :)
Pozostaje wierzyć, że w drugim segmencie pomysłów i motywacji jeszcze jakiś czas nie zabraknie, bo biznes w tej chwili works for food.

Natomiast powołanie się tutaj na przykład Vistuli i Kruka nie jest właściwe. Na pewno nie w kontekście oceny potencjału rynku dóbr luksusowych. To po prostu lokalna wtopa była i nie ma związku z sektorem. To się mogło zdarzyć wszędzie.
I dlatego właśnie jest to akurat dobry przykład, że akwizycje nie zawsze są fajne. Przy czym sam ten zajazd, to nie była wpadka Kruka, tylko Bauera. Kruk zrobił wpadkę wcześniej - idąc na giełdę. Przez to musiał potem bronić się przed atakiem. I nie "zapragnął", on pragnął od początku! - To, co zrobił, to był wyrachowany manewr. Nawet, jeśli wymyślony "w biegu".
To Bauer nie wiedział, gdzie jest limit i kiedy powiedzieć stop. Predator goni ofiarę dopóki to się opłaca. Potem - pass. To, co się stało, to jest kryształowy przykład na mismanagement w trakcie hostile takeover. Nie wiem, jak jest u nas, ale w Stanach już by to wykładali jako case study na MBA.

Nawiązując do tematu wątku, na którym jesteśmy - pozostaje mieć nadzieję, że tych gości tutaj tak nie poniesie :)
Pozdrawiam!

666
Dołączył: 2009-03-08
Wpisów: 321
Wysłane: 24 marca 2011 09:27:52 przy kursie: 4,18 zł
Rano pojawiła się korekta komunkatu, która odsłania moim zdaniem intencje. Wezwanie zostało pomyślane tak, żeby obecni akcjonariusze mający obecnie około 50% mieli szanse wyjść ze spółki po fari-cenie, kiedy pojawi się nowy główny właściciel. Dlatego myślę, że cena w wezwaniu to nie będzie najniższa wynikająca z ustawy jako spełnienie formalności po przekroczeniu progu, ale będzie znacząco wyższa, tak żeby była pewność skupienia odpowiedniej ilości, jakiej, to zależeć będzie od tego ile zostanie wyemitowanych akcji zamiennych.
Edytowany: 24 marca 2011 09:28

666
Dołączył: 2009-03-08
Wpisów: 321
Wysłane: 25 marca 2011 07:54:45 przy kursie: 4,18 zł
Jak można było przewidywać połączenie z Kazarem nie spodobało się Wojasowi, który pewnie po cichu liczył, że to jemu zaproponują fuzje, w wywiadach wielokrotnie wspominał o tym, że "rozważy zwiększenie udziału" w Gino. Sam Wojas też próbował coś przejmować ostatnio, prowadził rozmowy, ale bez powodzenia .

Co ciekawe spora część wyniku Wojasa została zrobiona na akcjach Gino.

Uważam, że to to dobrze, że nie ma fuzji z Wojasem, Kazar to o niebo lepsza propozycja, jednocześnie cieszy mnie sprzeciw wojasa i jego obiekcje, bo to argument za wynegocjowaniem lepszych parametrów planowanego przejęcia i jednocześnie przypilnuje interesy Gino. hello1

robkob
Dołączył: 2009-01-03
Wpisów: 131
Wysłane: 25 marca 2011 08:37:26 przy kursie: 4,18 zł
Poza tym dochodzi jeszcze możliwość podkupywania akcji Gino przez Wojasa w celu zwiększenia swojego udziału na WZA podczas którego ma być głosowana emisja akcji. Wojas w tej chwili ma ok 20% głosów a potrzebuje 26% żeby emisję odrzucić. Czy dobrze kombinuję?Think
Najważniejszy jest czas...
Edytowany: 25 marca 2011 08:39

666
Dołączył: 2009-03-08
Wpisów: 321
Wysłane: 25 marca 2011 10:52:12 przy kursie: 4,28 zł
Te wyliczenia nie uwzględniają akcjonariuszy mających między 1-5%, a kilku takich jest. Inna rzecz, czy nie będzie presji na zmianę warunków, od tego są negocjacje. Im taniej tym lepiej wave

topfacet
Dołączył: 2010-09-09
Wpisów: 2 451
Wysłane: 25 marca 2011 15:15:44 przy kursie: 4,28 zł
Na wstepie zaznacze, ze nie mam akcji Gino i nie zamierzam ich kupowac.

NIe podoba mi sie ta cala sytuacja, pracuje w modzie, i moim zdaniem zamiana Simple na Kazar jest ze strony Gino duzym bledem. Argumenty ponizej:

- Brak dywersyfikacji w grupie(Kazar i Gino to tylko buty)
- Nizsze marze w Kazarze niz w Simple
- Kazar to absolutnie nie jest obuwie premium(chyba ze w Polsce tylko!), to taka zwykla polska marka, malo sie wyrozniajaca
- Simple natomiast jest premium i ma super kolekcje, dobrze sie sprzedajace, ma za soba dwie projektantki znane od dawna w swiecie mody i zawsze top modelki w kampaniach.

Kurs spada, wiec chyba mam troche racji.

666
Dołączył: 2009-03-08
Wpisów: 321
Wysłane: 25 marca 2011 15:57:31 przy kursie: 4,28 zł
Jakiej dywersyfikacji, o czym ty piszesz kolego wave .

To nie są akcje, tu się liczy synergia i właśnie to że są to buty z tego samego segmentu to olbrzymi atut, bo to tej pory tej synergii nie było.

Natomiast twoje prywatne zdanie na temat tego co jest segmentem premium, a co nie i so jest wg ciebie "super" nie ma żadnego znaczenia. Fakt jest taki, że są to marki pozycjonowane na premium i po rentowności Kazara widać, że jest to bardzo sprawnie działająca maszynka do zarabiania. Jakby Gino osiągnął taką skuteczność z pomocą know-how ludzi od Kazara, powstałaby grupa, która mogłaby poważnie zagrozić konkurentom i jednocześnie skutecznie bronić się przed konkurencją. Tak więc nie masz racji hello1

Jeśli chodzi o kurs, od pół roku jest to konsolidacja.

rozwal
Dołączył: 2011-01-27
Wpisów: 43
Wysłane: 7 maja 2011 23:52:36 przy kursie: 4,03 zł
Bardzo interesujacy nowy czlonek zarzadu - 15 lat w Bytomiu i teraz przejscie do Gino Rossi. Czyzby obie firmy planowaly jakas wspolprace? I te zagadkowe opoznienia przy Simple. Cos sie chyba kroi Silenced Na szczescie juz niedlugo beda znane wszystkie odpowiedzi thumbright W piatek wyniki za I kwartal, biorac pod uwage dynamike do tej pory - i piekne wyniki za IV kwartal, na ktore rynek nie zareagowal ze zbyt duzym optymizmem, to mam nadzieje na mile zaskoczenie. Do tego w poniedzialek mija kolejny termin odnosnie Simple, moze tym razem juz sie dowiemy co i jak. Dochodzi nowy czlonek zarzadu z Bytomia i mamy pare roznych ciekawych zmiennych :)

pozdrawiam,
rozwal
Edytowany: 7 maja 2011 23:58

rozwal
Dołączył: 2011-01-27
Wpisów: 43
Wysłane: 9 maja 2011 17:50:34 przy kursie: 4,04 zł
"2011-05-09 17:15

Zarząd Gino Rossi S.A. informuje, iż zmianie ulega data przekazania rozszerzonego skonsolidowanego raportu kwartalnego za I kw. 2011r. spółki Gino Rossi S.A, o której Spółka informowała raportem bieżącym 5/2011 z dnia 28 stycznia 2011 r.
Przedmiotowy raport, którego pierwotna data publikacji wyznaczona została na dzień 13 maja 2011 roku, zostanie przekazany do publicznej wiadomości w dniu 11 maja 2011 r."

Nie w piatek a juz w srode dowiemy sie o wynikach. To chyba dosc niecodzienna sytuacja, aby przyspieszac termin podania wynikow? Pytam, bo brak mi niestety doswiadczenia, moze inni uzytkownicy sie wypowiedza.

pozdrawiam,
rozwal

rozwal
Dołączył: 2011-01-27
Wpisów: 43
Wysłane: 12 maja 2011 09:25:44 przy kursie: 3,92 zł
No jednak milego zaskoczenia nie bylo - wyniki skonsolidowane lekko gorsze niz przed rokiem. Biorac pod uwage sprzedaz Simple cieszy jednak poprawa wynikow jednostkowych (nalezy tak czy siak pamietac, ze wyniki za I kwartal sa najmniej znaczace w skali roku w zwiazku z seznowoscia sprzedazy detalicznej). Pozostaje poczekac na decyzje w sprawie Simple i dokladne decyzje co do zagospodarowania gotowki (co dalej z Kazarem czy innymi ruchami). Tak czy siak popytu troche ubylo i niestety wyglada na to, ze GRI ponad 4zl sie moze nie utrzymac, tak jak to robilo od stycznia.

pozdrawiam,
rozwal
Edytowany: 12 maja 2011 09:27

Użytkownicy przeglądający ten wątek Gość
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11

Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w wątkach.
Nie możesz usuwać swoich wpisów.
Nie możesz edytować swoich wpisów.
Nie możesz tworzyć ankiet.
Nie możesz głosować w ankietach.

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,597 sek.

AD.bx ad3a
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d