pixelg
Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

mankomaniak

mankomaniak

Ostatnie 10 wpisów
Przecież może kupować i czekać.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

To nie jest wyższa matematyka, ale gimnastyka umysłowa.

Cytat:
Należy zważyć, że podatek od kopalin liczony jest nie od zysku, a od wolumenu wydobytej w Polsce rudy i ilości sprzedawanej z tej rudy miedzi (Cu) i odpadów (Ag i Au).


Dobrze wiedzieć, ale to nie ma akurat wpływu na obliczenia. Np. podatek 19% od zysku brutto może być wyrażony za pomocą procentu od przychodów: 19%*zysk brutto = x%*przychody. Mówisz, że podatek jest od ilości, tylko że jest on wyrażony w złotych a nie ilości miedzi. Zatem musi być to wartość surowca a nie tylko jego ilość, mało tego - podatek de facto musi być płacony od wielkości przychodów.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Przepraszam, wczoraj wszystko pomieszałem, dałem plamę. W nawiązaniu do wideoprezentacji www.youtube.com/watch?v=_XNGTi... ,Autor użył dziwnych sformułowań, ale nie będę się tłumaczył ze swoich błędów. Poprawiam się, bo teraz rozumiem o co chodzi. Proszę moderatora, żeby usunął mój post z 30 maja 2012 22:18:09.

Cel - chcę uzyskać tylko wpływ podatku od kopalin. Mam tu dwie interpretacje. Pierwsza uproszczona, druga dużo bardziej złożona. Pierwsza jest banalna. Według tego chłopaka nowy zysk netto (NZN) równa się 0,25 starego zysku netto (SZN), bo jak twierdzi 3/4 zysku netto zabierają podatek dochodowy i od kopalin

NZN = 0,25*SZN

Zysk netto to ok. 80% zysku brutto (SZB i NZB):

0,8*NZB = 0,25*0,8*SZB

Czyli NZB/SZB = 0,25

Jeśli chcemy zobaczyć jaki wpływ na zysk ma sam podatek od kopalin, to możemy patrzeć tylko na stosunek zysku brutto z podatkiem od kopalin do zysku brutto bez tego podatku, bo usuwamy w ten sposób wpływ podatku dochodowego. Jednak dostajemy tutaj wniosek bezsensowny, że podatek od kopalin zabiera zysku tyle samo, co oba podatki.

Teraz druga lepsza interpretacja. Aby uzyskać NZN, logiczne, że od starego zysku brutto odejmę x%, gdzie x to wielkość podatku od kopalin. Nastepnie odejmuję podatek dochodowy 20%. I tak

NZN = (SZB - xSZB) - 0,2(SZB - xSZB) = 0,8(SZB - xSZB) = 0,8SZB(1 - x)

Jednocześnie wiem, że

SZN = 0,8*SZB => SZB = 1,25*SZN

Pamiętamy też, że NZN = 0,25*SZN

Podstawiam po kolei

NZN = 0,8SZB(1 - x) = 0,8*1,25*SZN(1 - x) = 0,25*SZN
z tego

x = 0,75

Czyli podatek od kopalin wynosi 75% (starego) zysku brutto, czyli dostajemy to samo co wcześniej (nowy zysk brutto to 25% starego zysku brutto).

Jednak Autor powiedział, że 75% (starego) zysku netto zabierają niejako oba podatki, czyli że nowy zysk netto stanowi 25% starego. A ja przypominam, chcę uzyskać tylko wpływ podatku od kopalin. Jak? Było równanie

NZN = (SZB - xSZB) - 0,2(SZB - xSZB)

i to się równało 0,25*SZN

(SZB - xSZB) - 0,2(SZB - xSZB) = 0,25*SZN

Jeśli usunę 2-gi wyraz po lewej stronie, czyli wyrzucę podatek dochodowy, to lewa strona zwiększy się, a więc muszę dodać coś po prawej stronie aby się zrównało. Ustalam, że to będzie pewna część starego zysku netto (y), aby mieć porównanie z x. Ale SZB = 1,25*SZN.

1,25*SZN*(1 - x) = SZN*(0,25 + y)

Ale x = 0,75, wtedy dostaniemy po obliczeniach

0,3125 = 0,25 + y
y = 0,0625

Czyli wpływ podatku dochodowego to 6,25%. Całkowity wpływ obu podatków wynosił x = 75%. Skoro aby dostać nowy zysk brutto musiałem dodać do 25% starego zysku netto 6,25%, to znaczy, że 25+6,25 = 31,25% starego zysku netto stanowi nowy zysk brutto NZB. Teraz zauważmy, że wszystko się zgadza. 80% z NZB to NZN. A NZB = 31,25%*SZN. Policzmy: 80%*31,25% = 0,25. Czyli NZN stanowi 25% SZN, co było wiadomo od początku, czyli dobrze wszystko liczymy. W takim razie 6,25% od SZN to musi być wpływ podatku dochodowego. Skoro do 25% SZN muszę dodać 6,25% SZN aby dostać JUŻ nowy zysk brutto NZB, to znaczy, że usunąłem efekt podatku dochodowego z tych 75% SZN. Czyli aby usunąć wpływ podatku dochodowego muszę odjąć 6,25% od 75% SZN. W końcu

Wpływ podatku od kopalin na stary zysk netto = 75% - 6,25% = 68,75% SZN.

Czyli ok. 69% starego zysku netto przypada na podatek od kopalin. Czyli pozostaje zaledwie 31% zysku netto, a co za tym idzie również 31% wartości akcji. Poprzednio, gdy błędnie wyliczyłem wyszło mi 37,5%, co już było niewiarygodnie mało, więc teraz to zupełnie nierealne założenia. Przy dzisiejszym kursie akcji 128 zł musielibyśmy mieć wartość akcji 413 zł (413*0,31 = 128). To głupota. A powiedzmy przy wartości akcji 200 zł, kurs musiałby spaść do 62 zł.

Mam nadzieję, że tym razem jakichś kolejnych głupot nie napisałem - patrzę, nie widzę już błędów.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Cytat:
giełda kojarzy się Polakom z oszustami z Arki, z opcjami walutowymi i z wtopieniem oszczędności życia w Petrolinvest.


Oczywiście, bo giełda to jest Arka, opcje walutowe i Petrol. Święta trójca, która jest istotą giełdy.

Jeśli chodzi o KGHM, to możesz cytować wszystko, niczego się nie wstydzę. Mówiłem, że szczyt będzie w okolicach 230. Podatek wg ekspertów zabiera nawet 35% wartości. Co oznacza wartość 65% z 230, tj. 150 zł - jest to właśnie cena do której dotarł kurs.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

A mogę z parkietu? Bardzo mi się spodobała wypowiedź bosuna na temat emisji Very Nice Studio:

Cytat:
trzeba wpuścić jeszcze patrowicza,aby można było bez problemu coś dodrukować,
zrobić split,resplit ,dodruk i wydruk aby don wyszedł przynajmniej na zero
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Ależ to jest złota myśl: akcje rosną, bo jest mało emerytów, a jak będzie dużo, to akcje nie będą rosły!
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

To może to:

WYPOWIEDŹ MATHU

Wysłane: 23 września 2011 11:47:57
Krishic, to niestety nie jest takie proste!

MATHU napisał(a):
SP500 rósł rzeczywiście przez kilkadziesiąt lat, a było to związane z kolejnymi pokoleniami urodzonymi po wielkim kryzysie, które przechowywały swoje oszczędności w akcjach (co dla nas jest raczej dziwne, bo wszyscy tu jesteśmy tylko spekulantami). Według wielu analiz, ci sami ludzie zaczną teraz przechodzić na emerytury, a czym to się wiąże? Oczywiście ze spieniężaniem akcji.


Jak mi się robi ponuro, to zawsze to sobie włączam, to normalnie sikam ze śmiechu. Ale może powinienem jak Scarry ubolewać, że tacy ludzie kończą szkoły.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Pośmiej się jeszcze przez łzy z bezrobocia w Grecji, bo przecież to wszystkich obchodzi. Z kolei podawanie bezrobocia wśród niepełnoletnich to zwykła manipulacja, wręcz trochę żenada.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Kolego przestań już opowiadać głupoty, mylisz przyczny ze skutkami.

Niedawno podali http://www.rp.pl/artykul/851582.html , że w Niemczech bezrobocie w marcu już spadło do 6,7 z 6,8% w lutym. Teraz czas na Francję.

Wykres:
www.bloomberg.com/quote/GRUEPR...:IND/chart

Oto Wasz europejski kryzys ha hah ha.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

W USA bezrobocie spadło już do 8,2% w marcu, podali parę dni temu. Teraz czas na Europę.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

3 dni temu pojawił się artykuł pt.

The Hyperinflation Hype: Why the U.S. Can Never Be Weimar

Cytat:
Let's conclude with a modest proposal for an economic corollary to Godwin's Law. The first person to reference Weimar's hyperinflation in an economic debate automatically loses.


Prawo Godwina - Wraz z trwaniem dyskusji w Internecie, prawdopodobieństwo przyrównania czegoś lub kogoś do nazizmu bądź Hitlera dąży do 1.

hello1



Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Analizując ten wykres widać,że zrobili w markach nominalną pompę, natomiast w USD jest widoczny ów kryzys gosp., ale w sumie tylko przez chwilę, bo w najbardziej szalejącym okresie inflacji mamy niezły odpał. Dlaczego? Tu w ciekawostkach może jest odpowiedź:

wiki.answers.com/Q/How_did_hyp...

W sumie głównie emeryci i renciści tracili (bezrobotni wiadomo też, ale oni zawsze tracą niezależnie od kryzysu), a ich znaczenie jest marginalne dla gospodarki.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Od czego jest internet drogi panie?
GERMAN STOCK MARKET DURING THE HYPERINFLATION
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

WatchDog napisał(a):
[Spółka] jest po prostu nieinteresująca. Sam umiem inwestować w udziały i akcje, nie potrzebuję pośrednika. MCI to taki lep na muchy: fajnie wygląda, ładnie pachnie, a to co wypisałeś to klej, do którego się inwestor przykleja.


Dobre. Takie firemki są tylko interesujące pod kątem spekulacyjnym. Ciekawsze fundamentalnie jest coś w stylu IQP (zresztą obecnie jest trochę niedoszacowany).
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Kochany 20 mln to ja przewidywałem w kwietniu 2011 na szczycie niegdysiejszego balonika. 28 kwietnia 2011 napisałem:
Cytat:
Nie sądzę, żeby w 2011 osiągnęli więcej niż 20 mln zysku netto


Niewiele się pomyliłem. Wtedy wszyscy się śmiali z tej prognozy (miało być min. 50 mln), teraz płaczą.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

A nawet jeśli w latach 2010-12 nie podwyższą, to widać jak sprytnie wszystkich wystrychnęli tak żeby nie było widać. Wzrost o 11% w jednym roku, skapitalizowane odpowiednio przez 3 lata, to będzie odpowiadać pensjom rosnącym 3,5% rocznie (czyli inflacji) przez 3-4 lata. Idealnie wykalkulowane i nie ma tu żadnej oszczędności, co widać przy takiej prostej analizie.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

jester napisał(a):
mankomaniak napisał(a):

No mają motywację, bo zgodnie z art. 86 ustawy o finansach publicznych, jeśli dług/PKB > 55%, pracownicy sfery budżetowej w następnym roku nie otrzymują podwyżek, czyli realnie ich dochody będą spadać. Cały sekret.


Płace w "budżetówce" są zamrożone (pomijając pewne uprzywilejowane grupy jak nauczyciele) od 2009 r. i będą także w przyszłym roku - mimo braku przekroczenia progu oszczędnościowego długu do PKB w wys. 55% w żadnym z minionych lat. Więc to średnio trafiony argument


blog.rp.pl/goracytemat/2010/07...

Cytat:
Zapowiadane przez ministra finansów Jacka Rostowskiego antykryzysowe ograniczenie wzrostu wynagrodzeń urzędników dotknęło niemal wyłącznie… jego resortu. W zeszłym roku średnie pensje ministerialnych urzędników zwiększyły się o blisko 11 proc. (w resorcie finansów o niecałe 2 proc.). Średnia płaca najmocniej wzrosła w Ministerstwie Kultury – o ponad 45 proc.


Wpis z 2010 - Nie wiem jak w 2011, ale myślę, że trend jest utrzymany, hehe.

P.S. Świetnie cenzura wycina prawdę...
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Frog napisał(a):
Chciałbym pogratulować profesjonalistom z rządu, że dzięki ciężkiej pracy zdołali uchronić nasz kraj przed przekroczeniem progu zadłużenia 55%. Naprawdę wspaniała robota, godna co najmniej nagrody Nobla.
A te niedojdy z USA sobie muszą limity długu podnosić hahaha. Buty czyścić Polakom!


No mają motywację, bo zgodnie z art. 86 ustawy o finansach publicznych, jeśli dług/PKB > 55%, pracownicy sfery budżetowej w następnym roku nie otrzymują podwyżek, czyli realnie ich dochody będą spadać. Cały sekret.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

lajkonik napisał(a):
Manko,

w zasadzie nie odniosłeś się do pytania. Oczywiście można to skwitować w twój sposób, ale ja odczytuję to jako uznanie,że problem zmniejszenia się produkcji w listopadzie, wyrejestrowywania się ludzi z UP nie ma wpływu na PKB.


Postawiłeś hipotezę (nie wiem czy prawdziwą), że bezrobocie ukryte (poszukujący pracy którzy "stracili motywację") zastępuje bezrobocie oficjalne, stąd mamy pozorny spadek bezrobocia, a PKB tylko przypadkowo sobie wzrósł o 2%, zaraz nastąpi zapaść.

Otóż nawet jeśli mamy do czynienia z bezrobociem ukrytym, to nic realnie nie zmienia. Kto nie może znaleźć pracy?

-Czarni i Latynosi
-Niektóre kobiety
-Osoby starsze

Oglądałeś zapewne film Miasto Boga. Latynosi i Murzyni to specjaliści od biznesu narkotykowego. Nie znajdują pracy? Handel narkotykami kwitnie - uciekają w szarą strefę.

Kobiety to samo. Znajdą sobie sutenera, bo jeśli ma ładną buzię, to w prostytucji zrobi karierę. W Polsce prostytutki zarabiają średnio 6 tys. zł, a jak się postarają 10 tys.

Osoby starsze z kolei mają już swoje rodziny, więc zajmują się wnukami (wówczas rodzice mają mniej obowiązków, więc są wydajniejsi i lepiej pracują, czyli zwiększają PKB) albo dziećmi znajomych - dostają kasę oczywiście znowu szara strefa.

Jak widać ukryte bezrobocie NIE MA ŻADNEGO ZNACZENIA, bo realnie PKB zostanie takie samo, a nawet wzrośnie, bo jednak "kapitał ludzki" będzie pracował, a nie szukał bez sensu roboty, do której się nie nadaje. Oficjalny PKB może więc być zaniżony, nie ma znaczenia.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

lajkonik napisał(a):
Manko, mam do Ciebie pytanie odnośnie bezrobocia w Stanach, a mianowicie:

Co z ludźmi, którzy zaniechali poszukiwania pracy ze względu na bezskuteczność dotychczasowych ?
Ja się ma ostatnio zanotowany spadek produkcji w USA do faktu poprawy zatrdnienia, czy przypadkiem nie jest to wzrost bardzo chwilowy, związany ze świąteczną histerią zakupową, która za miesiąc będzie tylko wspomnieniem z przeszłości i znów powędruje na 9%. Druga sprawa to czy ze względu na wybory statystyki w Stanach są do końca rzetelne ?

Bo z twoimi tezami na bazie podanych danych wypada się zgodzić.


Przecież gdyby nie było żadnej niepewności, toby nie było hossy ani bessy, a przynajmniej nie w takiej formie jakie znamy (tj. długie trendy). Pomimo że trend zmian bezrobocia i pkb jest dużo łatwiejszy do udowodnienia niż zmian kursów akcji, to jak widać nawet w tym przypadku ludzie mają wątpliwości - co jest jak najbardziej zdrowe, bo pozwala zarabiać fundamentalistom. Problem jest inny. Trend-spadek bezrobocia USA to fakt na dziś i będzie się z dużym prawdodobieństwem utrzymywał, ale nie wiadomo jak to przełoży się na indeksy akcji. Pośrednio poprzez PKB, ale zmiany PKB też nie muszą idealnie korelować z indeksem, nie mówiąc już o tym, że bezrobocie jest tylko jednym z czynników wpływających na PKB. Ryzyko pozostaje.

Cytat:
KGHMu i jego bieżącą sytuację finansową. Wszystko co pisze jest prawdą, tylko, że to przeszłość[...] Tu tkwi błąd w rozumowaniu Mankomaniaka. Zbyt zauroczył się historią


Nigdzie tutaj nie tkwił mój błąd. Przecież przewidywałem, że kurs dojdzie do 200 jeszcze przed podaniem prognoz na 2011, przed prognozami analityków za 3q i przed wynikami za 3q. Wszystkie przewidywania były jeszcze przed tymi rekordowymi wynikami. Swoją wycenę opierałem na kombinacji historycznych średnich c/wk, c/z i modelu dyskontującego oczekiwane dywidendy. Cena 200 była minimalną granicą, a 230 maksymalną.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

mankomaniak napisał(a):
Silne USA pociągnie prędzej czy później Europę, czyli nasze WIGi.


Podaję dla dowodu i do przemyślenia:

Stopa bezrobocia USA vs. Japonia vs. Europa

Ostatnio ciągle tylko słyszę o dysonansie/dywergencji pomiędzy gospodarką USA a Europy. Powyższy wykres pokazuje, że nie jest to wyjątek, a systematycznie powtarzające się zjawisko - trend bezrobocia USA wyprzedza o ok. 0,5 do 1,5 roku trend w Europie.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Taurus80 napisał(a):
sevenseas napisał(a):
Ta przyszla pozyczka dla IMF to jest rzecz dobra dla Polski. Szkoda ze tak pozno. Jak zwykle na forum nie wiecie ze tak naprawde to sie w praktyce nie pozycza NIC, a dostaje odsetki. Ponadto zapomnieliscie ze to my mamy pozyczke od IMF poprzez FCL.


Swoja droga ciekawe czy przeprosi kogokolwiek za swoja pomylke skoro domagal sie przeprosin od innych :) czas niestety pokazal kto sie myli i KGHM jest po 100 a nie 200.

Wydaje sie ze indexy predzej zjada na minima niz na maksy. Ale co tam kiedys i tak beda maksy i wtedy wyjdzie mistrz i powie ze sie nie mylil oczywiscie bedzie mial racje tylko duzo czasu uplynie.


Po pierwsze mam honor. Powiedziałem, że jeśli nie został osiągnięty dołek, to więcej się nie odzywam na forum. Wprawdzie ani WIG, ani indeksy amerykańskie i europejskie, ani miedź nie przebiły swoich dołków, lecz KGHM przebił minimum, zatem nie powinienem się już w ogóle odzywać, a robię tylko ze względu na Ciebie oraz faktu nieprzebicia dołków przez indeksy. W przeciwnym razie buzia by mi się nie otworzyła. Miałeś rację, że wzrosty KGHM były tylko korektą, chociaż nie jest to oczywista racja. Raczej powiedziałbym, że to nie jest trend spadkowy, a zwykłe przypadkowe obsunięcia spowodowane fatalną informacją, której nie dało się w żaden sposób przewidzieć, bo nie miała związku z finansami spółki. Zupełnie inaczej sprawa wygląda w skali makro, a nawet mikro w finansach KGHM. Tutaj nie mam kogo w niczym przepraszać, bo wszystko co przewidywałem się sprawdziło - spadek bezrobocia i poprawa PKB w USA. Mało tego, bezrobocie wpada w trend spadkowy, w co nikt nie chciał uwierzyć parę miesięcy temu. I jest to trend spadkowy bez najmniejszych wątpliwości: http://www.multpl.com/unemployment/ ! Wzrost PKB czyli powrót ożywienia USA jest bezapelacyjny w świetle tego faktu. Mało tego, każdy kolejny spadek o 1 pkt proc. bezrobocia oznacza coraz wyższy procentowy wzrost PKB, więc nawrót recesji będzie możliwy dopiero za parę lat. Silne USA pociągnie prędzej czy później Europę, czyli nasze WIGi.

Moim błędem było to, że prognozowałem zmiany kursu KGHM tylko w oparciu o wewnętrzne finanse, które są znakomite (rekordowe wyniki) oraz zewnętrzne warunki makro. Nie brałem pod uwagę ryzyka wprowadzenia podatku od miedzi. I tak rynek jest znacznie nadreaktywny, bo w świetle ostatnich wydarzeń przejęcie Quadry przez KGH powinno właśnie spowodować wzrost kursu, a nie taki spadek, bo jest to przecież ucieczka od podatku, który został nałożony tylko na polskie złoża miedzi.

Mam Cię przeprosić, bo miałeś farta?
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Przecież właśnie na tym polega sztuczność ekspansywnej polityki monetarnej - dosłownie zmusza się ludzi do wydawania pieniędzy zamiast oszczędzania, co ma rozruszać PKB. Problem polega rzecz jasna na tym, że czas i tak będzie miał swoją właściwą cenę - niezależnie od decyzji rządzących czy banków, bo praw ekonomii nie da się zmienić. Normalnie to stopa proc. odgrywa rolę zapłaty za czasowe przechowywanie pieniędzy. Gdy nie ma takiej możliwości, bo zaniża się stopy proc, rynek musi to jakoś skompensować. Ludzie rzeczywiście zaczynają więcej wydawać, ale ponieważ stymulacja była sztuczna, tj. nie pochodziła z motywów działania ludzi (np. inwestycji dodatkowych pieniędzy w nowe projekty), to jedynie powoduje, że ludzie "kupują na zapas" lub w celach spekulacyjnych towary, akcje itp. Wywołuje to oczywistą inflację, która staje się teraz "ceną czasu".

Tak twierdzi wielu neoliberalistów. Ale to tylko część prawdy. Wg mankomaniaka kopnięcie gospodarki niską stopą proc. to zawsze taki stymulant jak mała czarna i nie musi się przyczynić automatycznie do wymiotów.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Podstawowym problemem w dyskusji jest standardowo kontekst, a raczej brak jego spostrzeżenia. Nie należy czytać nagłówków, lecz całościowo artykuły/wywiady, bo inaczej powstaje zamieszanie i papka śmieciowych informacji. Balcerowicz wyraźnie stwierdza wpierw, że w Europie nie ma dziś recesji, a jedynie spowolnienie.

Cytat:
To co obserwujemy nie jest katastrofą. Mamy zwalniający wzrost w strefie euro do plus pół procenta, ale to nie jest recesja. Ci, którzy porównują to z wielkim kryzysem lat dwudziestych, nie przeczytali podstawowych prac.


A ponadto

Cytat:
Straszenie ludzi leży w interesie trzech potężnych sił


Na koniec dodaje, że dodruk pieniędzy jest gorszym lekarstwem od choroby - nie ma takiej potrzeby wg niego i tyle.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

lajkonik, tak jak powiedziałem, błędne koło i dom wariatów. Jedynie co chciałem podsumować to bezsensowne minusy które sam postawiłeś wobec KGHM. Teraz jednak wycofujesz się z tego zdania, bo rzeczesz, że właściwie to ta akwizycja to prawidłowe posunięcie dla KGHM i akcjonariuszy w długim terminie.

Poczekaj, poczekaj, wiem co chcesz powiedzieć - to nie chodziło (z tymi minusami) o długotermonowych, tylko "krótkoterminowych spekulantów". Może to jednak coś z moją głową, bo zawsze sądziłem, że dla spekulantów to wszystko jedno jakie infa idą. Ale luzzz...
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

lajkonik po pierwsze piszesz o inwestycjach KGHM tak jakby to była nowo powstała firemka z sąsiedzkiej okolicy. Zaufaj mi, oni mają naprawdę specjalistów i wiedzą co robią. Po drugie, a może dalej po pierwsze wartość księgowa to nie wartość rynkowa. Jak by Ci to wyjaśnić. Księgowy widzi tylko cyferki na papierku. Rynek widzi cyferki jeszcze poza papierkiem.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

lajkonik fajne podałeś minusy dla KGHM. Inwestują to źle, bo wydatek. Rosną koszty pracy i energii - źle, bo to znaczy, że inflacja i surowce rosną. Błędne koło, ale w domu wariatów jakże znamienne?!
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

sevenseas napisał(a):
mdtrader napisał(a):
Zasada sevenseas jest prosta" No debt,no money",dlatego dlugu musi byc a czym go wiecej tym wiecej zysku z jego oprocentowania.



Nie. Wraz z przyrostem dlugu, musi rosnac podaz pieniadzy. Inaczej mamy default systemu lub bolacy delevrage. Pieniadz to poprostu jednostka kredytu. Czym wiecej pieniadza/dlugu na rynku tym mniejsza jego wartosc.


Pod warunkiem, że popyt na pieniądz nie rośnie kolego. Poczytaj lepiej sobie o ricardiańskiej ekwiwalencji (i nie popisuj się wiedzą z wikipedii, bo tam są błędy), bo udajesz mądralę (jak 90% osób tutaj), choć niewiele z ekonomii pojmujesz.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

WatchDog napisał(a):
Wg Roberta Shillera, C/Z dla S&P500 jest ponad 20.
http://www.multpl.com/


Wiedza o tym w jaki sposób jest obliczony ten c/z też by się przydała jaśnie panie. Greg ma rację.

A tak na marginesie spełnia się dokładnie to co powiedziałem, bezrobocie w Stanach spada z 9 do 8,6%. Rozpoczął się więc trend spadkowy bezrobocia, co oznacza trend wzrostowy pkb. Nie ma szans na recesję w USA.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

mdtrader napisał(a):
O jakiej tyle spekule mowisz- wroc do strony 385-przeczytaj post i jesli czegos nadal nie wiesz to zapytaj a odpowiem. CDS-y sprzedaja,bo zostali wykiwani na Grecji-poniewaz nie bylo credit event plus powyzej 450bps-ow roznicy miedzy niemieckimi a danym krajem to regulowanie depozytow,wiec co lepiej sprzedac?czy dolozyc jeszcze depozyt i stracic za chwile 2 x wiecej?

A poprzez sprzedaz CDSow wzrasta(tak sie przyjelo) prawdopodobienstwo niewyplacalnosci danego panstwac co powoduje presje na rentownosc obligacji i wszystko sie nakreca.


Nic się nie przyjęło, tylko wynika z mechanizmu działania cdsów:

pl.wikipedia.org/wiki/Credit_d...

Cytat:
Credit default swap (CDS) – instrument pochodny służący przenoszeniu ryzyka kredytowego. CDS jest umową, w ramach której jedna ze stron transakcji w zamian za uzgodnione wynagrodzenie zgadza się na spłatę długu należnego drugiej stronie transakcji od innego podmiotu – podstawowego dłużnika – w przypadku wystąpienia uzgodnionego w umowie CDS zdarzenia kredytowego (w praktyce zdarzeniem tym jest niespłacenie podstawowego długu przez podstawowego dłużnika). Tym samym w ramach transakcji CDS ryzyko kredytowe (ryzyko, że dług nie zostanie spłacony) zostaje przeniesione.


Sprzedają CDSy (czyli ich kurs spada), bo właśnie ryzyko niespłacalności kredytu rośnie, więc po danej cenie nie opłaca się ich trzymać.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Jeśli nie zauważyłeś, to jest to maksymalny okres skupu - chyba nie musze tłumaczyć po co max. I jest to planowany okres. Zresztą jakie to ma znaczenie dla tego wątku nie pojmuje.

A jeśli chodzi o "przytyki" mathu, to zabawne, bo jakby ściśle czytał to co mówię, to zauważyłby że właściwie nie pomyliłem się.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

A tymczasem francuski pkb k/k odbija z -0,1% do 0,4%, a niemiecki z 0,3 do 0.5%. Ale tragedia forumowa trwa...
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

To było do Scarego. Ale co z tego, że przez wszystkich. Idioci z IDM (o ile pamiętam) niedawno dali cenę docelową 120, bo ceny miedzi spadały. Podobne choć trochę wyższe reko wydawaje Citigroup. No to właśnie jest dla tych tępych anali.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Zupełnie się mylisz. Po prostu doskonale wiedzą, że poniżej 190 to jakieś nieporozumienie i totalne niedowartościowanie, nawet przy niskich poziomach miedzi. Ponadto mają potężne inwestycje i wypłacają dobre dywidendy, więc nie bawią się w jakieś skupy na dużą skalę, a tylko po to żeby zasygnalizować wyższą wartość.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

A tymczasem KGHM już chodzi o po 174. Myślałem, że ten Wasz cały klin trochę zadziała i zejdziemy niżej. Poczekajmy do końca, ale coś widzę, że standardowo technicy robieni w bambuko. Kto posłuchał prawdziwego ekonomisty na tym forum, ten już zarobił. Cel 200, potem 230.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

To już niestety nie ten pesymizm jaki jeszcze 2 tyg temu obowiązywał. Na miedziaku coraz więcej optymistów. Myslę, że będziemy spadać ok. tydzień, dwa - i to gwałtownie, mocno tak żeby jeszcze się trochę wysypało. Wtedy idealna okazja do kupna, a potem nowe szczyty. Pewnie zreazlizuje się ten cały klin, ale nie pogłębi dołków, musi się zatrzymać w okolicy 140-145.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Futro napisał(a):
mankomaniak napisał(a):

Każdy może sam sprawdzić, że miedź rośnie w tempie inflacji. Na końcu roku 1910 kosztowała 13,61.
13,61*(1+0,033)^101 = 361,4. Czyli dokładnie tyle co dziś. Ale krzykacze i ignoranci i tak wiedzą lepiej, że jest za droga, bo przecież tylko rośnie i rośnie. Bo oni wiedzą lepiej.

Jakieś źródło?


stooq.pl ? Kontrakty na miedź - hg.f wściekły byku
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Taurus80 napisał(a):
Inna kwestia jest jak swiat poradzi sobie z niunikniona duza inflacja przy kurczacym sie rynku pracy :) oczywiscie inflacja bedzie wywolana rosnacymi cenami surowcow a nie nadmiernym popytem na dobra konsumpcyjne :) co w polaczeniu z rosnacym bezrobociem nie za dobrze wrozy ale co tam.


Zwykła sprzeczność i bzdura. Ceny surowców rosną, bo są spełnione dwa warunki:
1. rośnie popyt na surowce - nie ważne czy spekulacyjny czy efektywny (czy funkcjonalny), bo w pierwszym spekuluje się wzrost ilości dóbr (np. konsumpcyjnych) w przyszłości, w drugim zaspokajane są bieżące potrzeby gospodarki
2. podaż rośnie wolniej od popytu. A dzieje się tak, bo wielkość surowców w gospodarce światowej jest z natury swojej ograniczona.

Z tego powodu, dopóki nie ma doskonałego substytutu danego surowca, inflacja jest naturalnym zjawiskiem w obecnym stanie gospodarki.
Każdy może sam sprawdzić, że miedź rośnie w tempie inflacji. Na końcu roku 1910 kosztowała 13,61.
13,61*(1+0,033)^101 = 361,4. Czyli dokładnie tyle co dziś. Ale krzykacze i ignoranci i tak wiedzą lepiej, że jest za droga, bo przecież tylko rośnie i rośnie. Bo oni wiedzą lepiej.

Kod:
Mod: po raz kolejny apeluję o szacunek dla innych użytkowników forum i ich opinii - dotyczy fragmentów zaznaczonych kursywą
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Taurus ja Ci tylko mogę powiedzieć tyle, że ja już CIebie w ogóle nie czytam (wiem, że masz to gdzieś), bo bez przerwy bredzisz. Non stop. Te Twoje krachy, strachy, srachy, ciągle tylko ględzisz, że przewidziałeś jako pierwszy bessę, potem gdy się pomyliłeś totalnie z szacunkami, nie miałeś nawet honoru przeprosić i powiedzieć: myliłem się. Typowe polskie racjonalizowanie swoich błędów lub w ogóle ich niedostrzeganie. W prezencie ode mnie (którego i tak nie przyjmiesz z powodu wrodzonej ignorancji na wiedzę):

pl.wikipedia.org/wiki/Mechaniz...

Kod:
Mod: dwa posty z rzędu obrażające w ten czy inny sposób pozostałych forumowiczów to trochę za dużo. Tygodniowy ban i ostatnie, finalne ostrzeżenie przed banem permanentnym. Psujesz atmosferę na forum. Dość.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

v3nom napisał(a):
tomcichy napisał(a):
drugim argumentem który daje do myślenia są wykresy mathu ze strony 336, które mówią jak zachowywał się S&P w przeszłości po tym jak ECRI "calls recession" Think


Warto prześledzić ich track record dokładnie. Na przykład w którym momencie ogłosili koniec recesji w 2009 roku Angel


W sobotę, gdy te wykresy zostały przedstawione, przejrzałem w ekstra tempie infa ECRI od 2009. Nie ma znaczenia w którym momencie ogłosili ożywienie, ale to w którym momencie zaczęli je przewidywać. Oni już chyba w marcu 2009 przewidywali, że koniec recesji nastąpi w lipcu. A tutaj o zgrzycie:

http://www.businesscycle.com/#

Dlaczego zacząłem się martwić?
Kod:
[usunięto informację o własnych inwestycjach]
Na szczęście większość leszczy (w tym większość z Was) boi się wchodzić na rynek, co mnie uspokaja.... Gdy zaczniecie żyć w euforii... to mnie zapewne zbanują za szerzenie herezji o bessie ;) [bo przecież wedłuh Froga mylę się częściej niż przeciętny użytkownik forum].
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

No tak ten ecri zaczął mnie teraz niepokoić. Daje do myślenia...
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Tutaj coś masz wyjaśnione:

www.historycy.org/index.php?sh...

Ale do końca nie brałbym na serio analogii. Każdy kryzys ma pewne wspólne części, ale wnioski mogą być pochopne.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Nie wiem co CI się stało, żeś nagle oprzytomniał (dopiero coś mnie ganił za zbytni optymizm). A do rzeczy - z tego co wiem, facet nigdy nie wzbogacił się na giełdzie czy innych formach hazardu/spekulacji w swojej karierze jasnowidza. Dlaczego miałbym mu bardziej ufać niż Buffetowi??:

www.therecession.org/uncategor...

Cytat:
On Monday the billionaire investor Warren Buffet declared that the economy won’t backslide. He told the Montana Economic Development Summit that he saw “our businesses” coming back almost across the board.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

To skoro już o Jackowskim koniecznie osłuchajcie:

www.youtube.com/watch?v=vmxZR_...

:) No jak w ciągu następnego tygodnia nie nastąpi katastrofa, ewentualnie w listopadzie, to zrobi z siebie idiotę.

Będzie tragedia, bójcie się :((
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

1. Tak jak nie każdy nadaje się na policjanta kolego. Czy na pilota samolotu. A jednak są tacy z pasji. Mogą być sędziowie co mają szczególną pasję. Więc nie opowiadaj bzdur, że ktoś z nas miałby wymierzać takie kary. Po to są specjaliści.

2. A wiesz ile "pomyłek" śmiertelnych zdarza się rocznie na polskich drogach? Czy przez to należy zmienić kodeks drogowy?

Cytat:
Przekonanie o jej odstraszającej sile - to bzdura. Do przestępstw dochodzi w przeważajacej większości w sposób nieplanowany. Sprawca myśli kategoriami zyków, a nie strat. Liczy, że mu się uda. Tym bardziej jak ma plan! Publiczne egzekucje już były w przeszłości, ba nawet palenie na stosach było. Czy to coś zmieniło, powstrzymało zbrodnie?


Tak samo się wydaje tym szalonym kierowcom. Ciągle słyszy się o zabijaniu na drogach. Czy to powstrzymało idiotów przed zabijaniem na drogach?

Nie chodzi o odstraszanie, bo idiotów czy psychopatów kara śmierci faktycznie nie powstrzyma. Ale im mniej idiotów i psychopatów w społeczeństwie tym dla niego lepiej. Geny takich półludzi powinny być zniszczone. Im mniej tych genów w naturze, tym lepiej dla ogółu.

3. Ci którzy są przeciw karze śmierci, to głupcy. Nie chcą zabijać "bliźniego", bo mają tzw. sumienie. A nie mają sumienia, że geny morderców rozprzestrzenią się jak wirus i zamiast mieć kilka ofiar śmiertelnych (wraz z mordercą), będzie ich tysiące razy więcej w przyszłości.

4. Tak jak Korwin Mikke, nie widzę żadnych argumentów przeciwko karze śmierci. Technologie oparte na DNA zmniejszają szanse na pomyłki.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Jeśli nie będę miał teraz racji (tj. że dołek został osiągnięty), to już nigdy nic nie napiszę na tym forum . Ostatnie moje zdanie, które stawia na szalę moje imię:

cena KGHM = IQ mankomaniaka

Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Problem polega na tym, że ja jestem lepszy niż zwykły trader i nie sprzedaję, tylko dlatego że widzę stratę. Bo wiem, że i tak odrobię- Bo mam zmysł i wiem, że prędzej czy później wszystko odrobię z nawiązką. Pomyliłem się zaledwie parę tygodni.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

mathu napisał(a):
Ale królu złoty, kto będzie w lepszej sytuacji? Kupujący od 170 w dół, czy kupujący za 130?

Czyje teorie przetrwały weryfikację rynku? Tylko od czasu twojego ostatniego bana KGHM spadł o kilkanaście zł i dopiero teraz odrabia.


W ciągu 2 miesięcy masz 4% straty, podczas gdy moje są wirtualne. Mało tego, wczoraj kupiłem ostatni pakiet miedziaka bo się pozbyłem lokat. Już teraz jadę pięknie. A to początek.

Kod:
[mod: może załóż kronikę w której będziesz nas informował o uśrednianiu, bo tutaj nie ma miejsca na informowanie o swoich prywatnych inwestycjach]
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

siekoo napisał(a):
@manko, spojrz na wykres w dluzszej perspektywie. jeszcze jest miejsce do twardego wsparcia. mysle, ze powoli (bardzo powoli) dochodzimy do fazy akceptacji, ze wszyscy musimy zacisnac zeby i zabrac sie za sprztanie tego balaganu - dla mnie to oznacza jeszcze kilka miesiecy szarpania sie, az w koncu zabierzemy sie do tych porzadkow i zobaczymy tego efekty.


Co Ty gadasz? Jesli już mamy operować pitu-pitu-A-techniką, to miedź wybiła z tej stromej linii. KGHM właściwie też, tyle że jeszcze to słabo widać.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

mathu napisał(a):
mankomaniak napisał(a):
Widzę, że tym razem nerwowość uderza Tobie do główki:) Nie dziwię się. Przyda się meliska na najbliższe tygodnie... sory miesiące.

Manko, a co powiesz, jeśli jutro kupię KGHM i będę mieć o 20% niższą średnią od ciebie, bo nie słuchałem twoich głupot o kupowaniu po 170, tylko trzymałem S?


A co ja mogę powiedzieć? Nic dobrego by to o Tobie nie świadczyło. Codziennie kadzisz i snujesz katastrofalne wizje, ile to nie spadnie jutro, ile to nie spadnie na otwarciu, że dopiero mamy początek bessy, mało tego, że bessa to FAKT! I kupujesz jutro KGHM. Nic mi do tego.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

serpico napisał(a):

dużo wskazuje na to, że na fw20 wywala jutro tego orgra, zasięg ponad 2500


No widać, kto tu jest mistrzem tradingu, a nie rzemiechem spod budki :)
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Racja i dlatego w ciągu ostatnich 2 lat ceny nieruchomości w Chinach rosną czy rosły jak szalone. A tutaj czytam:

www.bankier.pl/wiadomosc/Co-be...

Cytat:
Odsetek obywateli posiadających własne mieszkanie lub dom wynosi w Państwie Środka 86%, jest więc jednym z najwyższych na świecie. Mimo tego Chińczycy wciąż prześcigają się w zakupach nieruchomości.


A tutaj czytam

wieslawpilch.salon24.pl/325593...

Cytat:
Ale zacznijmy od wyjaśnienia czym ta bańka się charakteryzuje. Otóż ekspansja kredytowa zarówno chińskiego społeczeństwa, które zaczyna mieć coraz więcej pieniędzy a nie bardzo ma gdzie te nadwyżki lokować, jak i część programu stymulacyjnego chińskiego rządu skierowana do ośrodków wiejskich a także do przemysłu, spowodowała niekontrolowane podniesienie się cen na rynku nieruchomości, niejednokrotnie przekraczające ceny powszechnie uważane za rozsądne.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

A zauważyłeś, że teraz się prześcigają w obniżeniach prognoz praktycznie dla każdego kraju? Jeszcze parę miesiecy temu w USA miało być PKB 2,6, teraz 1,6%. Oczekiwania zmienią się dopiero, jak zobaczą że giełda odbija. Standard.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Kanoniers napisał(a):
@mankomaniak

Taurus80 pisal o 1800-1900 wiec zeby bylo fair napisz do jakich poziomow zakladasz wzrosty na wig20 ???

Dlaczego o to pytam ??

Ano dlatego ze samo pojecie ze bedzie roslo jest troche slabe bo zalozmy powiem dzis wszystkim ze bedzie roslo i okaze sie ze spadniemy na 1400 a pozniej zrobimy korekte do 1700 ...

Czy wtedy bedzie znaczylo ze trafnie przewidzialem wzrosty binky


Przecież powiedziałem że najbliższe szczyty widzę wokół 230 dla KGHM. Prognoza się nie zmieniła.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Jeśli nie zauważyłeś jedynie odpowiedziałem z grzeczności na zaczepkę. KGHM się kupuje, bo miedź będzie rosłą, a miedź będzie rosła, bo gospodarka przygotowuje się do odbicia.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Spoko śmiejcie sie, taki był mój plan. Teraz gdy nikt mi nie wierzy, zdarzy się cud. Ostatnie lokaty wyrzuciłem, by za ostatnie grosze kupić dziś KGHM, bo musze odrobić stratę. Żeby było jeszcze zabawniej.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Mylisz się. Spodobał mi się styl pisdmesmena na wątku Photona i teraz będę codziennie tu przychodził i przypominał co bessowcy tu wypisywali :) (pomyliłem się z hossą o tydzień, dwa, więc nie ma co porównywać z tym co oni tu wygadują:)
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Wysłane: 3 października 2011 22:41:05
Taurus80 napisał(a):
Infadopiero sie posypia :) target 1800-1900 na ten tydzien


Czekam z zegarkiem w ręku. Mamy środę. Chodzi o WIG20 rozumiem.

ZielonY napisał(a):
Wysłane: 3 października 2011 22:45:05
Od dłuższego czasu wykres S&P500 budował szeroką konsolidację, z której z czasem wyłonił się obraz zmutowanego RGR'a (RGGR). Dziś, jeszcze nieco nad poziomem 11oo punktów, niedźwiedzie wygrały walkę o przełamanie linii szyi tej formacji.

na-plus.blogspot.com/2011/10/s...

Wyłamanie wsparcia na tej ładnej, pod względem symetrii, zmutowanej formacji, niestety zwiastuje spore spadki w najbliższym czasie. Oddalając nieco obraz, zasięg wybicia wskazuje jako cel poziomy 1ooo punktów.


Czekam napięty na 1000.

mathu napisał(a):
Wysłane: 4 października 2011 00:57:01
Przede wszystkim o 8 Niemcy siadają do komputerów i lecą im stopy z L-ek/biorą S-ki na DAX. Tak jest każdego dnia po spadkach w USA. A to powoduje momentalne obsunięcie futów. Więc rano raczej nie będzie zielono.


Aha.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Tłumaczyłem (wraz z debetem zresztą), że nie będzie żadnej inflacji, bo trzeba zrozumieć mechanizm inflacji, a jak dzieciom wyjaśniałem, że jest ciągle ujemna luka PKB, czego pojąć nie możecie. Dopóki jest ujemna luka PKB nie będzie żadnej hiperinflacji. Inflacja która jest teraz pomimo ujemnej luki pkb jest wywołana frykcyjnymi wahaniami tak samo naturalnymi jak naturalne bezrobocie wywołane potrzebą czasu na poszukiwanie pracy. Nie będę powtarzał 10 razy tego samego bo chyba z idiotami nie rozmawawiam (a może?)
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

A Grecja to mały wycinek rzeczywistości ekonom. i patrzenie tylko przez jej pryzmat to zwykłe zaślepienie, które towarzyszy ewidentnie Scaremu, mathu(olowi) i wielu innym. Zerowe stopy proc. w USA nie pozwolą na recesję jak temu Roubiniemu się przyśniło.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

kokospl napisał(a):
mankomaniak
Czy Ty człowieku dobrze się czujesz? Nie dość,że nie miałeś racji praktycznie w niczym to jeszcze w dodatku obrażasz osoby które ją mieli...
Najgorsze mamy za sobą ? A co my w ogóle mamy za sobą, jakie problemy zostały rozwiązane?


W czym kochaniutki mieli rację? Że spadnie? Nie dało się przewiedzieć, że spadnie w takim stopniu. TO że będzie korekta, to było oczywiste. A to że zgadli, to zwykły fart. Taki sam fart, jaki miał Schiff w 2007. Ten człowieczek nadal nie kuma że nie było i nie będzie żadnej inflacji, bo nawet nie wie co to jest.

A jakie niby są problemy umiesz skonkretyzować? Spada bezrobocie USA? Spada. Mówiłem, że będzie spadać? Mówiłem i mówię teraz, że będzie dalej spadać. Jest poprawa gospoadarki? Nie wiadomo, bo durni Niemcy wyłączyli swoje atomowe elektrownie i trzeba czekać. Będą sługusami Francji w imporcie energii, to Francja zarobi i zobaczycie zaraz podniesienie wskaźników. W USA na razie 1% realnego PKB w 2 q to również poprawa w stos. do 1q. To tak trudno zobaczyć?
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

W konkursie na największego kłamcę roku Ty wygrywasz z kretesem. Niczego takiego nie powiedziałem, niczego takiego nie napisałem, a to że masz problemy z pamięcią, to wszyscy wiemy. 200 będzie w tym roku, a 230 w swoim czasie. Tak powiedziałem, tak będzie i nie przypisuj mi czego nie napisałem.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

krishic napisał(a):
Faktem jest jednak to, ze stagnacja zachodu nie bedzie dla Polski oznaczac na gieldzie 20-30 letniego spadajacego boczniaka, bo my tez sie bedziemy w tym czasie rozwijac. No chyba, ze za te 2-3 dekady tanio to bedzie przy p/e=0,2 a drogo przy 0,4 Eh?


W konkursie na najgłupszy cytat roku mamy naprawdę niezłą konkurencję... może to nawet jest lepsze?
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

A myślisz że ja mam taki krótki umysł.. sorry znaczy krótkowzroczność? Nawet nie wiesz kolego jak wszystko szbko się odwróci, najgorsze za nami, także jeśli chodzi o gospodarkę swiatową. A zresztą po tym tekście zacytowanym stwierdzam, że nie należysz do poziomu osób, z którymi w ogóle dyskutuję, więc bye bye.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

mathu napisał(a):
SP500 rósł rzeczywiście przez kilkadziesiąt lat, a było to związane z kolejnymi pokoleniami urodzonymi po wielkim kryzysie, które przechowywały swoje oszczędności w akcjach (co dla nas jest raczej dziwne, bo wszyscy tu jesteśmy tylko spekulantami). Według wielu analiz, ci sami ludzie zaczną teraz przechodzić na emerytury, a czym to się wiąże? Oczywiście ze spieniężaniem akcji.


Jak będzie konkurs na najgłupszy cytat roku, to masz nagrodę na bank thumbright Wyślę naprawdę dużo esemesów!
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Czy ktoś mnie wywoływał do tablicy??

Panowie, właśnie zaczynamy MEGAHOSSĘ o której się nie śniło największym optymistom. Ta mała korekta z którą mamy obecnie do czynienia jest wywołana spadkiem liczby plam na słońcu, ale już właśnie zaczyna być ich coraz więcej (tutaj do poczytania:W roku 2011 plam cały czas będzie przybywać i pod jego koniec średnia liczba Wolfa dojdzie do 50. "Maksymalne średnie liczby Wolfa, które będziemy mogli obserwować na przełomie lat 2012 i 2013 będą na poziomie 70. Ostatnio tak niskie maksima były obserwowane w latach 1880-1930 w cyklach nr 12-16.
"), więc hossa już za moment. Tutaj z kolei możemy nawet poczytać o tym, że hossa dzięki aktywności Słońca potrwa do lipca 2013, kiedy nastąpi przesilenie i krach na rynkach kapitałowych.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

v3nom dzięki za docenienie. Aby złagodzić spór powiem Ci, że też miałem i mam nadal wątliwości, bo utworzył się podwójny szczyt a to się zawsze (cholery jedne) sprawdza...
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Jak zobaczę KGHM za 120 zł, to się zastanowię czy tego bessa, ale na razie się nie zanosi. Jedynie co to rośnie prawdopodobieństwo, że bessowcy będą mnie błagać, żebym im sprzedał miedziaka za 230 ....
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Cytat:
ja po prostu długoterminowo jestem głeboko przekonany że cały obecny system EUR i USA zawali się, co mi nie przeszkadza na kazdym odbiciu pograć na wzrost. Nic tutaj się nie zmieniło.


Tak jak byłeś głęboko przekonany żeby zostać długoterminowym inwestorem Photona :) Znając Ciebie nic nie robisz długoterminowo, nawet Twoje przekonania nie są długoterminowe/Shhh
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Scarry, a jak tam pokupowane papiery S na daxa? Coś tam Twoja "psychologia" nie działa... Rozumiem, że trzymasz :)) Mathu gra na spadki też daje radę. A v3nom powiedział: KGHM nie ma szans na odbicie. I tak to właśnie wygląda technicy... i psycholodzy..
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

mdtrader napisał(a):

Przeciez Wy sie sami nakrecacie! Jesli o 19:30 zaczynam ogladac wiadomosci na TVP1 i pierwsze 5 minut mowia o kryzysie, o walutach tz. ze to naprawde sa juz ostatnie tygodnie spadkow i rynek powoli sie czysci. Jesli mass media maja 1 temat Kryzys w Europie to coraz bardziej analizuje spolki w ktorej mozna teraz wejsc.

Teraz piszecie o Grecji, o francuskich bankach i koncentrujecie sie na Europie. Juz kazdy zapomnial,ze przez ostatnie 10 lat USA podnosilo limit dlugu i zwiekszalo zadluzenie o 1 bln dolarow rocznie, ze to co zatwierdzili jeszcze ostatnio ,czyli podniesienie dlugu plus ciecia,ktore wydaja sie komiczne,bo wchodzac w szzczegoly mozna zobaczyc ze przez najblizsze 4 lata tam praktycznie nie ma zadnych ciec.NIe mozna w przypadku USA mowic,ze kwoty 40mld $ to sa jakies ciecia.

Od dluzszego czasu sa wojny walutowe, Chiny chcialby stac sie potega gospodarcza,ale nadal sa silnie uzaleznione od USA i kursu $. W Europie problem dlugu, a gdzie go nie ma? wszystko kreci sie na lewarze,czy to forex,czy to kredyty,w Chinach nie ma banki kredytowej? oczywiscie ze jest.

Wracajac do Grecji, od samego jej wejscia byla to czysta farsa i mozliwosc zarobku dla Goldmana, spekulantow i bankow europejskich. Ta gospodarka nigdy nie byla i nigdy nie bedzie konkurencyjna, opiera sie wylacznie na turystyce a reszta to wielki sektora panstwowy i administracyjny. Wykup dlugo przez Goldmana kilka lat to byl poczatek problemu Grecji. ALe jesli by go nie bylo? to czy rynki bylyby tak rozchwiane? czy spekulanci mieliby mozliwosc do tak ogromnych zarobkow?

Dlaczego w takiej Estoni czy Irlandii potrafili przeprowadzic odpowiednie reformy? czy w Estonii jak cieli o 20% pensje to ludzie robili demonstracje? NIe....ile maja teraz wzrostu? Estonia +8% PKB(choc niska baza). Po prostu Grecja to byl temat od poczatku smierdzacy z daleka, od Goldmana poprzez dofinansowanie upraw pomaranczy po pomoc Europejska.

Nie dosc,ze wpompowali tyle Euro to jeszcze poprzez sekurytyzacje wyrzuca to z aktywow swoich i wrzuca w rynek na ktory przerzuca ryzyko.

Wszedzie polityka,wszedzie uklady----od kilku lat mowi sie o checi wprowadzenia RZADU MIEDZYNARODOWEGO....to dopiero bedzie przekret.



Mądrze napisane, ale tylko niewielka garstka osób na tym forum wychodzi swym umysłem dalej niż 1 dzień naprzód. Każdy mający mierne nawet pojęcie o ekonomii pojmuje, że bankructwo tych greckich nierobów (które jeszcze mają czelność sprzeciwiać się temu co im się nakazuje) zostało całkowicie zdyskontowane przez rynek w sierpniu, czego najjaśniejszym dowodem są dzisiejsze wzrosty przy obecnym szacunku prawdopodobieństwa bankructwa G. na poziomie 100% oraz rentowności obligacji 1y = 112%:

www.finanse.egospodarka.pl/707...

PS. Bardzo dobre infa z Europy, prod. przem. m/m rośnie 1%, poprzednio spadek -0.8%. Ale pseudoanalitycy tworzą psedooczekiwania, że niby to za mało... w obecnym czasie znakomite dane tyle w temacie.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Scarry napisał(a):
mi? wave ahaha, dobre

no nic - masz sporo dobrego samopoczucia (w sumie się przyda).... mi tam DAX zachowuje się dokładnie jak myślałem - po fake-positive info wraca do kierunku.

btw:
manko co mi tu wyjeżdzasz z populacją USA? Przez ostatnie 6 lat wzrosła o .. 5%. Kiedy poziom ludzi w ubóstwie wzrósł w USA o... 50%. Ignorancja w brzydkim wydaniu... wave


Co z tego, pokaż stopę ubóstwa, a nie liczbę ludności ubogiej. Tutaj mamy dane:

www.census.gov/prod/2011pubs/p...

Str. 14. Stopa w 2010 wynosi 15,1%, tyle co w latach 80 i 90, więc nic niezwykłego - ot normalny cykl. Jak widac to była maksymalna wartość, od której zaczęła się poprawa, czemu towarzyszyła nowa era hossy. Tak kolego, właśnie jesteśmy na szczycie ubóstwa. Strasz dalej.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

20 w te czy wewte co za różnica jak Ci sprzedam za 230.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

A wziąłeś straszący kolego pod uwagę fakt, iż liczba ludności w USA rośnie? Z tymi manipulacjami to niedaleko zajedziesz... jak tam certyfikat na spadki DAX? Tylko nie pisz, że zdążyłeś zamknąć przed tym odpałem :)
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

buldi napisał(a):
A ja nie pojmuje tej rozbieżności w toku myślenia Mańka
kredyt - tak
lewar - nie


Generalnie nie ma znaczenia, różnica polega na tym, czy idzie na inwestycje rzeczowe czy spekulacje. Dziwne że tego nie uchwyciłeś.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

lajkonik napisał(a):
mankomaniak napisał(a):
lajkonik skończ z tymi farmazonami hello1 Prawdziwe pieniądze biorą się z pracy i pomysłu, które razem tworzą kapitał ludzki. Z niczego więcej. Ktoś ma szczęście w kasynie, inny nie. Koniec kropka. A że Goldmany rozbijają zawsze bank? No i co z tego? Czy ktoś kazał z nimi grać? Czy zwykły przedsiębiorca na tym ucierpi? Oczywiście, że nie. Dobry przedsiębiorca zarabia na pracy i pomysłach, a przed przypadkowymi nieszczęściami się zabezpiecza, tak samo jak firma ubezpiecza swoje aktywa przed nieszczęsną pogodą.

Poczekaj, poczekaj, wiem co chcesz powiedzieć. Zła pogoda to też ich wina hello1


Maniak, wyjąłeś mi to z ust. Tylko, że zła pogoda to już nie wina pracowitego i pomysłowego przedsiębiorcy. Jak mu pogoda ( otoczenie rynkowe = popyt) siada to paru, którzy na to nie zasługują padnie. A wszystko przez gierki polityków i bankierów.


No kurcze ludzie to naprawdę są zdrowo rąbnięci, żeby mieć pretensje do Pana Boga, że im pogody dobrej nie przyniósł i przez niego zbankrutowali.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Buldi zapraszam do mojego posta (dla lajkonika), w którym pisze o książce "Jak straciłem milion dolarów" - pełne wyjaśnienie.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

lajkonik skończ z tymi farmazonami hello1 Prawdziwe pieniądze biorą się z pracy i pomysłu, które razem tworzą kapitał ludzki. Z niczego więcej. Ktoś ma szczęście w kasynie, inny nie. Koniec kropka. A że Goldmany rozbijają zawsze bank? No i co z tego? Czy ktoś kazał z nimi grać? Czy zwykły przedsiębiorca na tym ucierpi? Oczywiście, że nie. Dobry przedsiębiorca zarabia na pracy i pomysłach, a przed przypadkowymi nieszczęściami się zabezpiecza, tak samo jak firma ubezpiecza swoje aktywa przed nieszczęsną pogodą.

Poczekaj, poczekaj, wiem co chcesz powiedzieć. Zła pogoda to też ich wina hello1
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

lajkonik napisał(a):
kredyt tak. Ale zauważ, że uzyskując pieniądze z kredytu idę do innego banku, składam je na procent i... ten drugi bank ma prawo udzielić komuś kredytu w tej wysokości minus rezerwa obowiązkowa, bo ma kasę. Kasę całkowicie abstrakcyjną. A przy dzisiejszej szybkości przepływu informacji i tempie realizacji transakcji takiej kreacji pieniądza jest masa.Pieniądza, który tylko kreuje bańki albo inflację. Na giełdzie gwarantem kredytu jest często wartość jakiś akcji. Wartość często całkowicie abstrakcyjna c/z powyżej 100 albo firma z ujemnym zyskiem i wycena c/wk powyżej 5 czy nawet 10.


Należy parę spraw wyklarować. "Kreacja pieniądza bankowego" odnosi się stricte do "pieniądza bankowego", a nie zwykłego pieniądza. Pieniędzy bankowych jest więcej, ale realnie - ponieważ część jest w depozycie i nie może być ruszona - suma się nie zmienia. Kreacja pieniądza b. polega na tym, że w danym czasie A na rachunku ma x pieniędzy, bank pewną częścią (c<1) z tego x może dalej inwestować i cx jest nowym "wykreowanym" pieniądzem bankowym. Ale w tym samym czasie A nie może operować x, ma blokadę. Także twierdzenie, że kreacja pieniądza bankowego rodzi jakieś pułapki i oszustwa i nadpodaż jest błędem.

Oczywiście, A może nie odzyskać x, jeśli bank udzielił zbyt ryzykownych kredytów. Ale czy ktoś kazał wpłacać A do tego banku? Nie. Musi mieć świadomość, że ryzykuje wpłacając je na konto. Dokładnie to samo co z akcjami, tyle że ryzyko jest mniejsze. Dlatego kwestia zabezpieczeń i poręczeń, gwarancji jest najistotniejszą sprawą dla A.

Kryzys 2007-2009 wyniknął z tego, że Fannie i Freddie udzielały takich gwarancji, przez co banki się trochę rozszalały. To wina rządu i Fed dopuszczenia do takich sytuacji, a nie wolnego rynku i - jak wielu twierdzi - spekulantów. Wg Ciebie to właśnie wina spekulantów, którzy wykorzystywali nadmiernie lewar do swoich interesów. Niestety, nie masz racji, bo wolny rynek gdyby musiał sam kontrolować swoje pieniądze, nigdy nie doprowadziłby do takich skrajności jak te CDSy, MBS-y i bańka cenowa na real estate.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

lajkonik napisał(a):
@manko,

znowu mamy zbliżony pogląd. Choć są pewne różnice w podejściu. Dla mnie zrobienie z rynków finansowych, któe miały zapewnić efektywność gospodarki, ruletki to granda d'oh! .

W ruletce jest bank i twoja, mała kwota. Więcej niż ma kasyno nie dostaniesz, ale i więcej niż swojej stawki nie stracisz. Na giełdzie masz wyceny z powietrza. I pieniądze z kredytów. Tak naprawdę, na końcu z kredytów wynikających z kreacji pieniądza. Bo większość gra na wzrost wyceny akcji ( ewentualnie spadki Dancing ), a nie na otrzymywane z firmy dywidendy. Zarządy mają w wielu spółkach więcej do powiedzenia niż akcjonariusze. Można dalej mnożyć wynaturzenia.
Najgorsze, że biorą w tym udział państwa zadłużając się nad miarę.

Edit. Nastawienie niedźwiedzie niezmienne Angel


Nie chcę się wdawać w szczegółowe dyskusje, a krótko mówiąc nie masz racji. Kredyt to zwykłe narzędzie inwestycyjne. Za kredyt się płaci, pieniądz ma cenę. Chcesz kasę? Okej, ale musisz zapłacić. Tak było od zarania dziejów. Pieniądz to zwykły towar, za który należy zapłacić. Nie bierze się znikąd. DLatego tak podkreślałem fakt, że banki centralne nie zwiększają podaży pieniądza poprzez "dawanie" kasy ludziom. Jest to normalny handel. Oczywiście także są instytucje które dotują firmy. Ale tylko wtedy gdy wiadomo, że taka firma dostarczy wzrostu kapitału dla całej gospodarki. Więc znów mamy wyrównanie - więcej kasy, ale też więcej kapitału na rynku.

Nie ma żadnego wynaturzenia. Kupowanie akcji, które wiadomo, że nie będą płacić dywidendy przez parę lat, to zwykła spekulacja. I jaki znowu problem? A to że zaciągnął kredyt? Ktoś zarobił ktoś stracił. Naprawdę nie rozumiem gdzie widzisz problem. Nie ma żadnego.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

buldi napisał(a):
mankomaniak napisał(a):
.......... Krótko mówiąc, nie będzie żadnego resetu; będzie to co zwykle bańka - a po niej nowa era wzrostu.


Między bańką a nową erą wzrostu będzie jeszcze pęknięcie bańki(a może juz jest) a Ty postanowiłeś przeczekać ten smutny etap uśredniając KGH.
Może Ci się uda, ale nie wierze by taki inteligent nie był świadom znaczenia słowa "może"


Buldi, mam swoje teorie, zgodnie z którymi zarabiam. Większość zresztą przedstawiłem, tyle że nie kawa na ławę, bo nikt mi za to nie płaci. Akcji nie będę miał w bessie. Sprzedam na górce leszczom.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Cytat:
To twórcy tych dżwigni, banki inwestycyjne, rozkładają gospodarkę.


A ci hazardziści, co biorą udział w tym chorym procederze, to biedne stworzonka, którym podają te narkotyki bez ich woli. Prawda jest przeciwna. Ludzie jak stracą, to się wreszcie nauczą, że to hazard. Napiszą nawet książki "Jak straciłem milion dolarów" thumbright . To żywy kapitał intelektualny, żywa wiedza. Kto jest głupi to i tak straci, nieważne czy pójdzie do kasyna czy na rynki. Pieniądze nie uciekają na księżyc, pieniądz przepływa. Ale kapitał (ludzki) rośnie. A każda sraczka pociąga za sobą w długim terminie postęp, czyli rozwój. Krótko mówiąc, nie będzie żadnego resetu; będzie to co zwykle bańka - a po niej nowa era wzrostu.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Nie sądzę, aby w E. było tak tragicznie, jak to media malują. Np. francuska prod. przemysł. dziś info +1,5% m/m, znacznie powyżej prognoz (0,4%), a wcześniej -1,5%. Wrzesień może jeszcze huśtać, ale październik to nowa era hossy.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Mankomaniak doskonale pamięta słowa Twe, iż często stosujesz tzw. ironię, którą nie każdy wychwutuje. Potraktuję więc ostatnie Twe słowa jako ironię, gdyż lekceważenie słów mankomaniaka zawsze źle się kończy, a nie chcemy żebyś źle skończył.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Lajkoniku i jeszcze jedna sprawa. Myślę, że jesteś co najmniej dobrym inwestorem, bo trzeba mieć mocną psychikę do tego. Jest taki test, jak ktoś szybko się denerwuje w rozmowie ze mną, bo jest odpowiednio prowokowany do skrajności, to widzę, że z niego mizeria. A jak zachowuje spokój i dalej ze mną rozmawia bez żadnego problemu (co mało kto potrafi), to widzę kto się nadaje do tej trudnej działki. Psycha wielu ludziom siada. Trzeba zachować dystans. Powodzenia. Tylko zmień obóz, bo się wykończysz.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Lajkoniku powiedziałem o Obamie, który ma nakręcić hossę, a ta nie trwa nigdy wiecznie. Nieważne dla mnie (podkreślam mnie) jest czy ta infrastruktura przyniesie jakieś zyski w przyszłości. Ważne by teraz zmniejszyć bezrobocie i teraz podwyższyć PKB. To że później nici będą z tego mnie nie obchodzi, bo ja nie żyję w USA, jedynie ważne żyć (teraz) w hossie.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Frustracja powiadasz. To Ci w takim razie przypomnę fakty. Kiedy KGHM spadł do 150, wszyscy krzyczeli że będzie dalej spadał, tylko ja mówiłem że będzie rósł. Od tamtego czasu urósł ponad 13%. Mógłbym dziś zrealizować zyski kochany zyski, ale zamiast tego dokupuję, żeby było weselej. Tak grają mistrzowie. A Ty? Pocisz się nad jakimiś kreskami, które są niemal całkowicie przypadkowe ale nie Ty widzisz, że to pójdzie tam. A jak nie, no to przecież zawsze masz SL :) Kto tu jest sfrustrowany chłopino.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Mathu śmieszny to Ty jesteś skoro myslisz, że statystyka umorzeń TFI jest jakimkolwiek predykatorem kierunku giełdy. Naiwniaku love4
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Mathu, a tak przy okazji jak możesz mi życzyć powodzenia skoro gramy przeciwko sobie? (Ty grasz na spadki). To zakrawa o hipokryzję.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

A co zrobił Mroczek i kto to jest Mroczek? Wiesz, bo ja nie żyję forami giełdowymi.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

mathu napisał(a):
I tylko nie widzę nigdzie dwóch hossomaniaków...


Nie widzisz, bo my nie tracimy czasu tylko kupujemy taniutkie niedowartościowane akcyjki. Tak jak powiedziałem, np. KGHM będzie kosztował w tym roku 200 zł. Nieźle się obłowię na tej korekcie. Prezenty Obamy tylko podwójnie mnie w tym utwierdzają.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Właśnie book

Extension of Bush tax cuts

Uff, czyli problem z głowy, Laffer pewnie też się cieszy, nie byłem doinformowany (niedźwiedzie które znały to info oczywiście nie chciały się przyznać). Czyli hossa bez huśtawki, a myślałem, że z.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Z USA umiarkowanie pozytywne infa. Przypomnę swój ostatni wpis

mankomaniak napisał(a):
Dla bardziej dociekliwych co mogło być przyczyną pogorszenia sytuacji gosp. w ostatnich miesiącach

Why top economist Arthur Laffer predicts collapse of 2011 US economy

Cytat:
Cytat:
Laffer calls attention to the one thing that has kept the economy partially afloat, as poor as the economy has been: the Bush tax cuts. When they expire (on January 1, 2011), "federal, state and local tax rates are scheduled to rise quite sharply." Dividend tax will skyrocket from 15 percent to a whopping 39.6 percent, the capital gains tax will increase 25% and the estate tax will jump from zero to 55 percent.


Ta informacja została już dawno zdyskontowana. Podatki osłabiły gosp, co nie znaczy że nie będzie rosła.

Natomiast co było przyczyną ostatnich słabych danych z Niemiec? Grecja nie tylko. Nieodpowiedzialni Niemcy zamknęli 8 swoich elektrowni jądrowych. Efekty tego już mamy

Nuclear exit hits German growth

Cytat:
Germany's decision to exit nuclear power weighed on growth in the second quarter as Europe's biggest economy increased energy imports to compensate for an abrupt drop in domestic generating capacity.

Quarterly gross domestic product growth slowed to 0.1 per cent, today's Federal Statistics Office data showed, confirming initial estimates.


Niemcy to jednak głupi naród. Tak czy siak, info zostało zdyskontowane przez DAX. Specjaliści twierdzą, że to był szok związany z potrzebą importu energii i powinien być stopniowo słabszy www.reuters.com/article/2011/0...

Podaję, bo malutkie oczęta niedźwiedzi nie dostrzegają innych możliwości przyczyn gorszych danych niż tylko nieskuteczności fiskalnej i monetarnej polityki stymulacyjnej.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Dla bardziej dociekliwych co mogło być przyczyną pogorszenia sytuacji gosp. w ostatnich miesiącach

Why top economist Arthur Laffer predicts collapse of 2011 US economy

Cytat:
Laffer calls attention to the one thing that has kept the economy partially afloat, as poor as the economy has been: the Bush tax cuts. When they expire (on January 1, 2011), "federal, state and local tax rates are scheduled to rise quite sharply." Dividend tax will skyrocket from 15 percent to a whopping 39.6 percent, the capital gains tax will increase 25% and the estate tax will jump from zero to 55 percent.




Ale co tam jakiś Laffer, przecież on "przegrał" z Schiffem, to jego trzeba słuchać.

Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Do ludzi którzy mnie czytają a się nie odzywają: mam nadzieję, że już rozumiecie dlaczego tego Schiffa nazwałem kretynem, pijakiem i jakoś jeszcze. Ekonomiści z krwi i kości wiedzą co to za typ.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Peter Schiff: Nie sądzę bym kiedykolwiek się pomylił

Cytat:
Peter Schiff nie myli się w każdej prognozie. Szczerze mówiąc, gdyby posiadał umiejętność mylenia się w każdej prognozie to uznałbym go za wartościowe źródło informacji.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Frog, przyjdzie czas, gdy zobaczysz, że ten kto głosił depresję (jak dziś Schiffer, który ewidentnie głosi swoje herezje po to tylko aby zaistnieć w mediach czego nie każdy dostrzeże) się mylił, a ten kogo chciałeś (z emocji) zbanować, miał rację.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Schifflation

Cytat:
Peter Schiff, who is running for one of Connecticut’s Senate seats and is president of Euro Pacific Capital, writes: “Almost every dictionary defines inflation as an expansion of the money supply, not rising prices.”
Untrue. I have no idea what dictionary this guy is using, but he has just invented a new definition for inflation. Perhaps we should call it “Schiff-flation.”


Podaję to, bo widzę, że media zrobiły Wam niezłe pranie mózgu, tak że nie odróżniacie prawdy od fałszu, a piewców kłamstwa i niedouczonych pseudoekonomistów stawiacie na piedestały.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

1. Sieko, ja podaję przynajmniej twarde dane, a nie szafuję pustymi hasłami. To że jest abnegatem ekonmicznym to zwykły fakt, ale nie chcę o nim dyskutować bo to strata czasu (po prostu kto większą wiedzę to rozumie o czym mówię laicy rozdziawiają buzię).

2 Jeśli chodzi o inflację:
Addressing misconceptions about the Consumer Price Index

3. Jeśli chodzi o gospodarkę USA, to mamy obecnie najniższe stopy, powoli spadające bezrobocie i mocną niepewność na rynku. Wystarczy teraz, że w 2 kw 11 będzie utrzymana dynamika PKB na poziomie 1%, w 3 kw w przedziale min. 1,1-1,5 i jestem spokojny o hossę.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Fajnie, ale nie bardzo rozumiem skąd się biorą tak duże różnice. Czy w tym serwisie pokazują dokładną metodę obliczania inflacji i innych wskaźników? Jeśli nie, to jest niepoważny serwis. Ja nie ufam takim.
Co cię nie zabije, to cię udziwni

[**usunięto zakazaną treść**]

Informacje
Stopień: Krasomówca
Dołączył: 4 października 2008
Ostatnia wizyta: 5 czerwca 2012 11:14:04
Liczba wpisów: 572
[0,15% wszystkich postów / 0,13 postów dziennie]
Punkty respektu: 0

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 1,508 sek.

AD.bx ad3a
PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +159,35% +31 869,56 zł 51 869,56 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d