pixelg
Kurs Doradcy inwestycyjnego - Warsztat - Forum StockWatch.pl
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

1 2

Kurs Doradcy inwestycyjnego

v3nom
0
Dołączył: 2009-03-06
Wpisów: 3 045
Wysłane: 3 marca 2011 22:28:35
Już po słowach:
Cytat:
Czernikowo koło Torunia


wiedziałem o kogo chodzi, ale dopiero przy:
Cytat:
pałacyku w pobliskim Kikole


byłem pewien Angel
Jeden z moich ulubionych inwestorów Angel
Klika się i sprzedaje ;-)

Mitia
0
Dołączył: 2010-06-13
Wpisów: 142
Wysłane: 4 marca 2011 00:28:13
plynacyzrynkiem napisał(a):
Mitia napisał(a):
Certyfikat DI jest za przeproszeniem o dupę potłuc. Niska zdawalność, mały krąg wymagalności papiera (co prawda ma się rozszerzyć), bliski zeru prestiż za granicą. Już lepiej zrobić CFA, albo któryś z zagranicznych certyfikatów (na własnej skórze doświadczyłem co byle papierek z zagranicy jest w stanie zdziałać!) - czy też porządną podyplomówkę.


bzdury. cfa/podyplomowka/di to zupelnie inne profile, to czego innego sa potrzebne te papiery. trudnosc zrobienia podyplomowki jest porownywalna do trudnosci wykonania przelewu za studia. Chyba, ze koledze pomieszalo sie z doktoratem. CFA i DI to inna bajka, i ciezko wymagac, zeby DI byl rozpoznawalny za granica. Na pewno DI wymaga wiecej wysilku od CFA, o tej nieszczesnej podyplomowce to juz nawet szkoda pisac
to co pisze to info z pierwszej, niz drugiej reki - zawsze wygodnie sie lenic, i powiedziec,ze inni niepotrzebnie sie lenili. Jesli robili egzamin by pokazac kolegom to rzeczywiscie niepotrzebnie.
DI jest przepustka do branzy, do ktorej mozna sie tylko wzenic albo zdac di i miec wielkie szczescie. Ciezko wiec mowic, ze jest niepraktyczny. I wszystko co pisze znam na wlasnej skorze, a nie od znajomych sasiada.
[/quote]

Też z własnej skóry się przekonałem o tych papierach. Podyplomówka w Polsce? Jasne - przelew za studia. Podyplomówka w którymś z zagranicznych poważanych ośrodków - miło by było. To tak jak z MBA - słaby kosztuje 3-5k PLN i z nim nic nie zrobisz, dobry kosztuje 50k USD i jesteś ustawiony. Co do DI - w rozmowie o pracę zapytano mnie o CFA, stosunku do niego, ewentualnej chęci przystąpienia, kiedy stwierdziłem, że mam aspirację przystępować do DI pracodawca machnął ręką. Było to w jednym z bardziej znanych banków. Z podobną reakcją zetknąłem się zresztą nie tylko ja.

Nie powiem, że DI jest w PL mniej prestiżowy od CFA. Ale korporacje międzynarodowe nie zwracają na to uwagi. Jeśli ktoś chce pracy sensu stricto zarządzającego portfelem z DI na pewno znajdzie. Ale w przypadku chęci rozwoju, czy przejścia gdzieś dalej na stanowiska kierownicze - tu CFA jest, moim zdaniem, bezkonkurencyjne.

Sam napisałeś, że aby dostać się do branży trzeba zdać DI i mieć do tego szczęście wielkie - i jaki w tym sens? Ugrzęznąć w wątpliwym materiale, z loteryjną szansą na zdanie i do tego liczyć później na szczęście. Dla mnie to rzucanie sobie kłód pod nogi i mów co chcesz, ale uważam, że do tego samego celu można dojść ciekawszą i krótszą drogą - do tego z większymi możliwościami na przyszłość. I też to piszę z własnego doświadczenia a nie od znajomych sąsiada.

plynacyzrynkiem
0
Dołączył: 2009-08-01
Wpisów: 1 349
Wysłane: 5 marca 2011 09:32:35
lukch napisał(a):

Czy ukończenie studiów prawniczych na UJ czy UW czyni dobrym prawnikiem i gwarantuje wysokie zarobki? Oczywiście, że nie. Tak samo twierdzę, że "zrobienie" egzaminu przez osobę bez wyższego wykształcenia jest jak najbardziej możliwe, egzaminy KNF są zrabialne sposobem, ludzie kształcą się pod egzamin zamiast pod wiedzę. Używają skrótów myślowych nie znając znaczenia pojęć albo też znając je ogólnikowo.


to moze dotyczyc kazdego egzaminu - dopiero co na forum byla dyskusja o pracy licencjackiej - calkiem sporo osob wyrazilo opinie, ze nie wazne, czy sie czegos nauczysz, ale czy zdobedziesz papierek. Myslenie bardzo krotkowzroczne i ostatecznie braki wyjda na wierzch

lukch napisał(a):

Nie uważam, że poświęcenie dla swoich zainteresowań jest naganne, sam na MPW sporo swojego czasu poświęciłem. Jednak im dalej brnę w temat tym bardziej dostrzegam jak o wiele większą wartość ma doświadczenie nad wpisem w rejestrze KNF. Osoba siedząca 2-3 lata nad książką ma doświadczenie tylko w klepaniu wzorów i definicji, nie z rynku, a to tego drugiego przede wszystkim będą wymagać, a kiedy miała to zrobić?

pewnie, ze doswiadczenie, ma o wiele wieksza wartosc, choc nie wiem jak policzyles 2-3 lata. 3 lata trwa program cfa, a tez caly rok chyba nikt sie nie uczy do kazdej czesci. DI jest szybszym egzaminem, jak ktos jest dobry to w rok sprawe zakonczy. Przydatnosc DI/CFA itp wychodzi wtedy, gdy trzeba byc najlepiej przygotowanym i byc we wlasciwym miejscu ("szczescie sprzyja najlepszym")- di w tym nie zaszkodzi. Jesli ktos jest juz zarzadzajacym to byc moze wtedy di ma niewielki sens. Doswiadczenie jako indywidyalny inwestor bardzo srednio przeklada sie na doswiadczenie w inwestowaniu w instytucji. Moim zdaniem wiec warto (w di brnac). Ale to wszystko dotyczy tylko ludzi, ktorych to naprawde kreci, i w tym kontekscie to napisalem.

Z podyplomowek mam wrazenie, ze kazdy wynosi tyle ile ma ochoty, niektorzy naprawde tylko papier. Z DI/CFA nie ma drogi na skroty, braki bardzo szybko wyjda na wierzch, w szczegolni DI nie jest egzaminem na ogolne zrozumienie tematu tylko bardziej na doskonalosc; jesli czegokolwiek nie wiesz, na pewno na to trafisz;)
Edytowany: 5 marca 2011 09:32


plynacyzrynkiem
0
Dołączył: 2009-08-01
Wpisów: 1 349
Wysłane: 5 marca 2011 09:36:48
Mitia napisał(a):
Co do DI - w rozmowie o pracę zapytano mnie o CFA, stosunku do niego, ewentualnej chęci przystąpienia, kiedy stwierdziłem, że mam aspirację przystępować do DI pracodawca machnął ręką. Było to w jednym z bardziej znanych banków. Z podobną reakcją zetknąłem się zresztą nie tylko ja.


ale co po w banku bylby potrzebny doradca inwestycyjny? doradcy szukaja tam, gdzie jest prawnie wymagany, w funduszach
w bankach, ktore znam, bardziej sie ceni miernych, ale wiernych, wiec cokolwiek bys zrobil, spojrza na to krzywo
spotkalem sie wrecz z ograniczeniami szkolen dla ludzi, ktorzy zrobili certyfikaty (nawet jezykowe)
niewielu instytucjom zalezy, by miec najlepszych, mimo pustych deklaracji. Najwazniejsza jest czesto tania sila robocza.

Mitia napisał(a):

Nie powiem, że DI jest w PL mniej prestiżowy od CFA. Ale korporacje międzynarodowe nie zwracają na to uwagi. Jeśli ktoś chce pracy sensu stricto zarządzającego portfelem z DI na pewno znajdzie. Ale w przypadku chęci rozwoju, czy przejścia gdzieś dalej na stanowiska kierownicze - tu CFA jest, moim zdaniem, bezkonkurencyjne.

tu Cie zawiode, ale wiedza nie jest ani warunkiem koniecznym ani wystarczajacym, by miec owo stanowisko kierownicze; nie ma certyfikatow z umiejetnosci zarzadzania ludzmi, to juz jest czysta praktyka

Mitia napisał(a):

Sam napisałeś, że aby dostać się do branży trzeba zdać DI i mieć do tego szczęście wielkie - i jaki w tym sens? Ugrzęznąć w wątpliwym materiale, z loteryjną szansą na zdanie i do tego liczyć później na szczęście. Dla mnie to rzucanie sobie kłód pod nogi i mów co chcesz, ale uważam, że do tego samego celu można dojść ciekawszą i krótszą drogą - do tego z większymi możliwościami na przyszłość. I też to piszę z własnego doświadczenia a nie od znajomych sąsiada.


jesli ludzie nie beda widzieli sensu w cfa czy di to dla mnie tylko lepiej, naprawde. Mi chocby dlatego sie podoba sprawa, ze lubie rozrywki intelektualne a di jest bardzo wymagajace. Dla mnie osobiscie lepiej, jesli liczba di zatrzyma sie na obecnej, a nie wzrosnie do np 500
Edytowany: 5 marca 2011 09:38

del-201504191
0
Dołączył: 2009-01-27
Wpisów: 854
Wysłane: 6 marca 2011 22:01:43
Wraz z przyhamowaniem gospodarczym ilość ludzi zdobywających licencję będzie rosła, prześledź sobie ile osób przystępowało na MPW a ile przystępuje. Z DI to samo.
W moich wypowiedziach staram się zachować zarówno umiar jak i obiektywizm. Jestem otwarty na konstruktywną krytykę każdego postu. | Polecam: http://www.ampfutures.pl

Maklerspl
0
Dołączył: 2011-05-02
Wpisów: 44
Wysłane: 3 maja 2011 13:01:15
Witam,

Przejrzałem wątek. Bardzo ciekawe wypowiedzi.

Od kilkunastu lat jestem obecny na GPW jako inwestor. Liznąłem też trochę forexa. Przez kilka lat pracowałem jako Dyrektor Oddziału zarządzając kilkunastoosobowym oddziałem o kikunastomilionowych rocznych przychodach ze sprzedaży.

I wiecie co? Giełda to moja pasja. Można robić różne rzeczy, tak jak Kolega napisał - zajmować się prowadzeniem kilku sklepów, jako orniotolog wystawiać raporty, etc.

Po co robić MPW/DI/CFA.

Mam wrażenie, że nie zostało zrobione podstawowe rozróżnienie. Za Kiyosakim:

NAJEMNICY - MPW/DI - zarabiają lepiej niż najemnicy w sklepie spożywczym. 10% najlepiej zarabiających MPW/DI pracujących jako najemnicy, zarabia przeciętnie więcej niż 10% najlepszych ornitologów zatrudnionych jako najemników.

BIZNESY - MPW/DI z odpowiednim doświadczeniem mogą otworzyć swoje biura maklerskie, firmy zarządzające aktywami, fundusze inwestycyjne. Szczególnie atrakcyjnie sytuacja wygląda wśród DI. To nie tylko Quercus, ale też Caspar AM, IDMSA, WDMSA, GO TFI, Money Makers, Invest Consulting i wiele wiele innych podmiotów.

SAMOZATRUDNIENIE - jako MPW/DI można prowadzić małe biuro zajmujące się w pełni legalnie przeróżnymi raportami ze sfery finansów, zapewniając sobie dobry byt na przyszłość.

INWESTYCJE - przerobienie ze zrozumieniem wymaganych w literaturze obowiązkowej książek i dobre przygotowanie się do tematu egzaminu MPW, a przede wszystkim DI, wraz z dołożeniem własnego doświadczenia - naprawdę daje bardzo dużo.

Ja sam po tylu latach doświadczenia w zupełnie innej branży, zrobiłem MPW i robię właśnie DI, bo to moja pasja. Pieniądze wydane na kurs maklerski - zwróciły się wielokrotnie poprzez inwestycje giełdowe - coś na co wcześniej nie wpadłem, a przy okazji nauki do egzaminu - znalazłem. MPW zrobiłem za pierwszym razem. I sądzę, że ucząc się do takich egzaminów, rozszerza się własne horyzonty inwestycyjne.

Natomiast jak ktoś nie lubi giełdy/zarządzania aktywami i uczy się do MPW/DI, bo liczy, że dzięki licencji ktoś zapewni mu na całe życie bardzo dobrze płatną pracę najemną, no to cóż. Prędzej czy później albo polubi giełdę/zarządzanie aktywami, albo będzie się męczył i nawet jak będzie miał z tego pieniądze to nie będzie zbyt szczęśliwy.

Ja jestem pasjonatem i jako pasjonat - uczę się teraz do DI, zaraz po zdanym MPW. I chcę popracować jakiś czas jako makler nie dla drobnych pieniędzy na początek, ale z czystej pasji. Natomiast docelowo zarządzanie aktywami. Najlepiej własny fundusz inwestycyjny. Oczywiście fundusz hedgingowy można założyć i bez tego, ale nauka do DI daje wiedzę, licencja - uprawnienia.

MPW jest natomiast fajnym papierem rynku kapitałowego na początek. I wcale nie jest niezdawalny, choć nieco bezsensownie obładowany prawem. Niemniej od 2006, po dodaniu do licencji MPW czynności doradztwa inwestycyjnego, zrobił się egzaminem bardzo użytecznym dla własnego inwestowania.

Z pasji mojej i kolegi Pawła Skórki powstał Serwis Edukacyjny Rynku Kapitałowego Maklers.pl. Pomagamy wszystkim, którzy chcą się uczyć do polskich licencji, bez oglądania się na rozważających co dalej z licencją polityków.

Zapraszam do odwiedzin: http://www.maklers.pl

Mariusz Śliwiński
MPW 2597

mrk
18
Dołączył: 2008-08-30
Wpisów: 1 948
Wysłane: 5 czerwca 2013 17:17:55
Maklerspl napisał(a):
Ja sam po tylu latach doświadczenia w zupełnie innej branży, zrobiłem MPW i robię właśnie DI, bo to moja pasja. Pieniądze wydane na kurs maklerski - zwróciły się wielokrotnie poprzez inwestycje giełdowe - coś na co wcześniej nie wpadłem, a przy okazji nauki do egzaminu - znalazłem. MPW zrobiłem za pierwszym razem. I sądzę, że ucząc się do takich egzaminów, rozszerza się własne horyzonty inwestycyjne.


Ciekaw jestem jak licencja MPW pomaga w inwestycjach giełdowych? Angel

Maklerspl
0
Dołączył: 2011-05-02
Wpisów: 44
Wysłane: 26 czerwca 2013 01:33:03
Szanowny Panie mrk,

Sama licencja MPW/DI czy certyfikat CFA, nie zrobią za Pana wyników na giełdzie. Jest to jasne i proste. Nauka do tych egzaminów jednak z pewnością porządnie układa wiedzę.

Pyta się Pan o wyniki.

Ostatnie 2 lata to jest jakieś 20% rocznie (razem ponad 40% za 2 lata), przy dość płynnym i systematycznym wzroście wartości portfela, małym odchyleniu standardowym, dość małym ryzyku (niskie bety akcji, z reguły unikanie ryzyka default w obligacjach, poprzez wcześniejszą sprzedaż, bieżące badanie sprawozdań finansowych podmiotów wchodzących w skład portfela). Portfel składa się z akcji i obligacji korporacyjnych (alokacja w portfelu to 40-60% akcje; 60-40% obligacje - w zależności od wyceny na rynku). Benchmark, składający się w 50% z akcji polskich (WIG) i 50% z obligacji korporacyjnych, w tym czasie wypracował ok. 5% wzrostu, portfel ponad 40%, czyli jak widać, dość skutecznie bije benchmark...

Nie piszę o portfelu na kilka tysięcy pln, tylko znacznie większym...

Czy wiedza z MPW/DI się przydaje? Zapewniam Pana, że nie przeszkadza...

A teraz poznam też chętnie Pana wyniki inwestycyjne w ostatnich kilku latach, wraz z podaniem informacji na temat podjętego przez Pana ryzyka.

Pozdrawiam serdecznie,

Mariusz Śliwiński
http://maklers.pl

mrk
18
Dołączył: 2008-08-30
Wpisów: 1 948
Wysłane: 26 czerwca 2013 18:22:42
Pozwolę sobie pisać per "Ty", tak jak jest to przyjęte na forach. Mam nadzieję, że nie poczujesz się tym urażony.

Nie wiem jakie znaczenie mają wyniki osiągnięte przeze mnie w kwestii tego tematu, ale jeżeli chętnie je poznasz, to można znaleźć je na forum, gdyż od jakiegoś czasu na bieżąco prowadzę kronikę.

Ja dalej uważam, że licencja MPW (bo o niej mówimy) nie stanowi wartości dodanej w prywatnych inwestycjach. Być może odebrałeś mój post jako wykpiwanie/atak laika, ale zapewniam, że nie piszę z pozycji laika, gdyż tak się składa kilka tych "papierków" mam.

Nie do końca chodziło mi też o Twoje prywatne wyniki, bo one nie są dowodem na przydatność MPW, lecz raczej przykłady, ale gratuluję bardzo dobrych stóp zwrotu.
Jeżeli pominiemy bardzo ważny czynnik jakim jest psychika, to z grubsza do sukcesu inwestycyjnego potrzebna jest jakaś metoda oparta na analizie technicznej lub fundamentalnej. Zakres MPW nie porusza analizy technicznej. Porusza w pewnym stopniu analizę fundamentalną, ale na prawdę podstawy. Jeżeli ktoś nie wiedział co to wartość pieniądza w czasie faktycznie mógł się tego dowiedzieć. Czytania sprawozdań, czy też szerzej analizy finansowej się przy tym nie nauczy.

Trochę lepiej pod tym względem wygląda sprawa DI, ale jeżeli już patrzeć pod kątem wiedzy praktycznej to najlepszy jest CFA. W tym programie faktycznie można zdobyć sporą wiedzę z zakresu wyceny spółek, analizy finansowej, poruszone są tam praktycznie wszystkie klasy aktywów i ta wiedza faktycznie ma zastosowanie w praktyce. Egzaminy KNF to natomiast głównie teoria, która niekoniecznie ma zastosowanie w giełdowej codzienności. pozdr

Maklerspl
0
Dołączył: 2011-05-02
Wpisów: 44
Wysłane: 27 czerwca 2013 01:42:46
mrk,

Naprawdę wszystko zależy od chęci wykorzystania tej wiedzy w praktyce.

MPW jest przesiąknięte nadmiarem prawa. Tematy pozaprawne są dość łatwe, jakkolwiek proces nauki uświadamia wielu osobom uporządkowanie klas aktywów, itp.

Nie piszę tylko o akcjach, ale też o poznawaniu mechanizmów giełdowych przy okazji nauki.

Od 2 lat prowadzę kursy maklerskie i zapewniam Cię, że zadowolenie ludzi z jakości przekazywanej wiedzy jest bardzo wysokie. Całkiem możliwe, że jest to spowodowane przekazywaniem przy okazji omawiania tematyki przeniesienia na praktykę i podawania siebie, sytuacji z życia, czy historii różnych inwestorów za świetny przykład jak to działa czy może działać w praktyce.

DI jest bardziej prestiżowe, aczkolwiek niestety coraz bardziej oddala się od praktyki rynkowej.

CFA jest najbardziej praktyczne, aczkolwiek w obcym dla nas języku.

Analiza techniczna - szczerze? - nie stosuję jej - tylko fundamenty, cash flow, etc.

Bazą do inwestycji jest głównie wcześniejsze doświadczenie, ale jak już wspomniałem - wiedza z MPW/DI, a raczej siedzenie w książkach, ćwiczenie obliczeń, etc, świetnie wzmacnia ten proces. Samo MPW, a później jeszcze mocniej DI, zwróciło moją uwagę na kwestię ryzyka, którą wcześniej ignorowałem.

Ignorancja ryzyka to powszechna cecha - często spotykana wśród wielu - szczególnie młodych ludzi.

Tymczasem pozdrawiam serdecznie,

Mariusz
http://maklers.pl

p.s. Wyniki podejrzałem - niezłe. Choć dobór w Twoim portfelu wydaje mi się dość przypadkowy (aczkolwiek jak podkreślam nie analizowałem tego szczegółowo, z uwagi na brak czasu).


stoqq
0
Dołączył: 2013-05-06
Wpisów: 67
Wysłane: 27 czerwca 2013 22:41:51
Ponieważ trwają rozmowy na temat OFE i ZUSu, pozwolę sobie zadać pytanie: czy nie uważacie, że likwidacja OFE wpłynie na rynek pracy DI? Sporo osób jest zainteresowanych licencją DI, ale nasuwa się pytanie czy nadal warto?

Maklerspl
0
Dołączył: 2011-05-02
Wpisów: 44
Wysłane: 4 lipca 2013 11:36:46
Stoqq,

Jeśli myślisz tym trybem, że zrobisz licencję DI i będziesz rozchwytywany przez firmy inwestycyjne, zaś wynagrodzenie będzie się zaczynało od min. 10.000 zł brutto, to muszę Cię zmartwić, ale tak nie będzie.

Obecnie jest ciężka sytuacja w branży firm inwestycyjnych. Słaba koniunktura (w Polsce) trwa już ponad 5 lat. W efekcie na rynku występuje nadpodaż specjalistów, z wykształceniem, z doświadczeniem, jak i z wykształceniem+doświadczeniem.

Licencję MPW, DI czy certyfikat CFA, należy traktować bardziej jako przedłużenie edukacji o specjalistyczną wiedzę, niż jako bardzo silny element przewagi rynkowej.

Pracodawcy przypisują największe wagi w kolejności:
1. rodzina
2. znajomi
3. z doświadczeniem
4. z wykształceniem
5. bez rodziny, znajomości, doświadczenia, wykształcenia.

Jeśli spełniasz 4 pierwsze wagi, to masz bardzo dużą siłę konkurencyjną na rynku pracy, jeśli jednak pokończysz najlepsze studia, porobisz MPW+DI+CFA+PRM+FRM+CIIA+CAIA itp, to możesz i tak zostać wygryziony przez rodzinę, czy znajomka, bez papierków.

Jeśli chcesz się uczyć, to ucz się głównie dla siebie, a nie pod możliwość żebrania o pracę, przy okazji wzmacniasz swoją pozycję na rynku pracy. Wiedza jaką przy okazji nauki nabędziesz może procentować całe życie. Taka sytuacja na rynku pracy, jak obecnie, że zatrudnia się głównie znajomych też nie będzie trwała wiecznie. W pewnym momencie sami klienci wymuszą na firmach zatrudnianie głównie ludzi z 3 i 4 (doświadczenie i wiedza). Wtedy wartość papierków MPW/DI/CFA itp może znacznie wzrosnąć, ale wtedy też będzie mało czasu na naukę.

Pozdrawiam,

Mariusz
http://maklers.pl

stoqq
0
Dołączył: 2013-05-06
Wpisów: 67
Wysłane: 4 lipca 2013 21:59:49
To, że rodzina i znajomi są na "podium" wcale mnie nie dziwi. Ale dziękuję za przybliżenie całej sytuacji na rynku DI. To w sumie lepiej chyba zrobić CFA i nauczyć się porządnie chociaż dwóch języków obcych :) Zresztą do konsultacji trafiła III transza zawodów do deregulacji,a wśród nich makler oraz doradca inwestycyjny. Być może osoby z doświadczeniem 4-5 letnim będą miały szansę dostać pracę bez zdawania egzaminu w przypadku DI.

perkmylife
0
Dołączył: 2015-05-14
Wpisów: -11
Wysłane: 14 maja 2015 15:44:49
Po przeczytaniu wszystkich wypowiedzi, wtrącę swoje trzy grosze :)

Z mojego punktu widzenia warto podkreślić że, licencja doradcy inwestycyjnego daje przede wszystkim dużo szersze możliwości niż jedynie praca w TFI. Co więcej, analizując kariery byłych kursantów PERK wiele z tych osób pracuje obecnie w konsultingu strategicznym (BGC, ATK, McKinsey, Bain, EY, Deloitte; zarówno w Polsce jak i za granicą), funduszach private equity jak Enterprise Investors, czy venture capital (tutaj lista przykładów może być b. długa - wystarczy zerknąć na listę funduszy dysponującymi środkami KFK).

Czy to są atrakcyjne kierunki? Według mnie zdecydowanie TAK - i nie mam tutaj na myśli jedynie aspektów finansowych. Za licencją idzie przeświadczenie pracodawców (słuszne zresztą), że osoby ją posiadające są niezwykle pracowite, wytrwałe, mają analityczny umysł i, oczywiście, niekwestionowaną wiedzę teoretyczną.

Dla młodych osób (studentów, świeżych absolwentów), to dobry sposób na dostanie prestiżowej pracy na juniorskim stanowisku - po prostu w lepszej firmie niż rekrutując się z podobnymi zainteresowaniami, ale bez licencji.

Teraz wracając do tematu wątku i dyskusji czy warto podczas przygotowania korzystać z "kursu" do doradcę - według mnie nie ma innej możliwości. :) Oczywiście zakładając, że ten kurs to dla jednej osoby zajęcia stacjonarne, a dla innej kurs online zawierający opracowania zadań z historycznych egzaminów w formie ebooków, testów online czy materiałów video. Jeszcze inna osoba, mimo wszelkich przeciwności losu, będzie starała się przygotować jedynie z dostępnych w księgarniach/bibliotekach książek. :) I tak, jedynie tej ostatniej opcji nie polecam - przygotowanie polegające na kompletowaniu informacji z kilkudziesięciu źródeł może zająć tak dużo czasu, że student prędzej się zniechęci niż dobrnie do końca.

Ostatecznie, tutaj wszystko zależy od indywidualnych preferencji, cech osobowości :), ilości czasu i pieniędzy. Na kursy stacjonarne (weekendowe) decydują się najczęściej osoby pracujące (zwykle już na rynku kapitałowym/finansowym) lub pracujące i studiujące jednocześnie. To również te osoby, najczęściej decydują się na pakiety obejmujące wszelkie możliwe materiały - gdyż dla nich największą wartością jest oszczędność czasu.

Ktoś kto ma dużo wolnego czasu i sporo motywacji do samodzielnej nauki powinien skorzystać z dedykowanych materiałów/opracowań (w naszym przypadku byłby to pakiet SELF-STUDY).

I oczywiście warto pytać, konsultować się z osobami które licencję już mają czy też się właśnie uczą. Takie właśnie osoby skupia perkmylife: perkmylife.com/board/5/members... i daje możliwość wysłania do nich prywatnej wiadomości lub zadania pytania na grupie Q&A.

Pozdrawiam i życzę każdemu kto podejmie się wyzwania nauki do DI - pracowitości i trochę szczęścia!

Mariusz Baciński
Doradca Inwestycyjny nr 461
http://perkmylife.com/doradca/pro-di

Użytkownicy przeglądający ten wątek Gość
1 2

Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w wątkach.
Nie możesz usuwać swoich wpisów.
Nie możesz edytować swoich wpisów.
Nie możesz tworzyć ankiet.
Nie możesz głosować w ankietach.

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,354 sek.

PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +169,37% +33 874,13 zł 53 874,13 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło