pixelg
Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

krishic

krishic

Ostatnie 10 wpisów
Czy sa gdzies dostepne instrumenty pokroju cfd na PCF? (interesuja mnie pozycje lewarowane, rowniez typu short)

"z samej gastronomii to ponad 43 mld" - czyli ok 2% PKB
"34,95 mld PLN – wydatki turystów zagranicznych związane z pobytem w Polsce w 2018 r." - ok 1,5% PKB
...
Troche daleko temu do "glownej galezi dochodow dla Polski"

Dokladnie, np. dobrze pamietam ze wspomnianego InvestStocka Moske, jak pewnego dnia poprosil zeby mu sie dzis nie wpier**** w arkusz (na Elektromontazu-Warszawa), bo zbieral z rynku/przeparkowywal pakiet kontrolny. Lataly tego dnia grube mln pln. Ciekawe to byly czasy :D

PS. Podejrzewam, ze spora czesc ludzi ktorzy utrzymuja sie z gieldy operuje kapitalem tego rzedu tzn. kilku mln pln wzwyz.

Bralem ostatnio udzial w book buildingu, nie bylo zadnych wymogow poza minimalna liczba akcji jaka trzeba bylo zadeklarowac (oczywiscie bez blokowania srodkow jak w transzy dla inwestorow indywidualnych). Minus tej transzy jest taki, ze zaproszenia do objecia akcji moga byc "uznaniowe" - czyli jeden podmiot moze dostac zapis bez redukcji, a drugi nic, bo tak.
W tym przypadku przynajmniej znalem cene maksymalna, bo np we wczesniejszym BB mialem czysty formularz, w ktorym mialem okreslic ile akcji po jakich cenach jestem sklonny objac.


Im dluzej czytam ten watek, tym jestem bardziej przekonany, ze debiut bedzie udany tzn. moze nie dla wszystkich, bo jak widac po wpisach, w oczach wielu poczatkujacych inwestorow pojawil sie nagle strach. Dlatego stawiam dolary przeciw orzechom, ze Ansewar otworzy sie nizej, niz sie zamknie.

Tez jestem podobnego zdania tzn. TKO powyzej +50% brak otwarcia, pierwsze transakcje w przyszlym tygodniu, ale przez redukcje imo nie warto sie tym zupelnie przejmowac.

U mnie 90,8%, strasznie duza redukcja, liczylem na 2-3x wiekszy przydzial.

@Kris59

Najlepsze moje debiuty do tej pory, to takie, ktore umknely uwadze wiekszosci inwestorow. Niska redukcja zwykle robi robote, nie skala wzrostu na otwarciu. Przykladowo, co mi np po 50% wzrostu na PCF jesli redukcja wynosila ok 98,5%. Natomiast taki Starward - zapisy wydluzone o ok tydzin, relatywnie wysoka wycena, redukcja rzedu 20% i otwarcie 300% na plusie.
Tam gdzie w IPO kieruje sie "tlum" stopy zwrotu sa rzedu paru procent zaangazowanego kapitalu.

Osobiscie spodziewam sie sporo mniejszej redukcji, z wielu wzgledow m.in. z racji tego, ze czesc inwestorow liczy wycene post-money, w sytuacji gdy w ogole nie sa tu sprzedawane stare akcje, a nowa emisja ma skale na poziomie 40% udzialow - imo zdecydowanie bardziej miarodajne jest w takim przypadku pre-money. Fundusze z takich rzeczy sobie doskonale zdaja sprawe. Poza tym nawet po "nastrojach" w tym watku widac bylo, ze czesc popytu pojdzie na answear - teoretycznie oferty sie zazebiaja (zapisy na answear do 17stego, przydzial dadelo do 18stego)
Natomiast z informacji jakie do mnie dotarly, zakladam ze sa spore szanse na wczesniejszy przydzial (na wzor IPO PCF), wtedy chetni na answear zdaza sie na niego zapisac za srodki po redukcji z dadelo.
Przesuniecie transz to imo bardzo dobry znak - najwidoczniej popyt wsrod instytucji byl relatywnie wiekszy niz wsrod indywidualnych - co mnie strasznie bawi w kontekscie ludzi, ktorzy pisali tu o ryzyku ubrania drobnych inwestorow transza instytucjonalna :D
Mysle ze sporo teraz zalezy od stanu rynku w okolicy debiutu, jesli nie trafimy na jakies wieksze spadki, to wzrost 10-20% na otwarciu, to dosc prawdopodobny scenariusz.

@Kakarotto Sprzedaz rowerow nie jest w tym biznesie kluczowa.

"Za około 25% przychodów odpowiadała sprzedaż rowerów, a pozostała część to akcesoria, ubrania i części zamienne do rowerów."

Cena zostala ustalona na maksymalnym poziomie 18 pln, do drobnych inwestorow poszlo 20% oferty vs instytucje 80%

Szybko rosnacy biznes, bez zadluzenia netto, z gora gotowki na inwestycje.
W calosci nowa emisja, bez sprzedazy starych akcji. Dobrze sie to zapowiada.

@faluch
Korekta do 300, jak najbardziej, zamkniecie luki w okolicy 170, czemu nie, ale 10 zł to abstrakcja - ta spolka nie rosla marzeniami, w oderwaniu od wynikow, Mercator nie wie co z gora zarobionego hajsu zrobic. Ma raczej problem z kategorii "kleska urodzaju".

CANAL+ odwołuje wejście na warszawską giełdę
Decyzja jest następstwem „zwiększonej zmienności na rynkach finansowych wpływającej negatywnie na przeprowadzenie oferty”.

Instytucje sie targuja - za parkietem:
"- Książka buduje się, ale nie po maksymalnej cenie – słyszymy na rynku o IPO Canal+ Polska."

Upraszczajac - jesli pojawil sie czynnik/Covid, ktory zwiekszyl kapitalizacje spolki w kilka kwartalow z grubsza 100krotnie, a teraz pojawia sie czynnik/szczepionka, ktory moze spowodowac w ciagu kilku kwartalow powrot naszego zycia do normy, to raczej malo prawdopodobne, ze Mercator bedzie dyskontowal przyszlosc dalszymi wzrostami.
Spolka zarobila w miedzyczasie wagony kasy na Covidzie, ale jak widac, to nie bedzie trwac wiecznie.
Poza tym Pfizer nie jest jedyna firma ktora opracowuje szczepionke, ba sa firmy ktore produkuja ja juz masowo w oczekiwaniu na wyniki badan - czytaj: powinno byc takich newsow coraz wiecej - prawdopodobnie jestesmy blizej konca, niz poczatku pandemii.

Udzial CANAL+ w rynku tradycyjnej platnej telewizji wynosi 21%
Cyfrowy Polsat ma 31% rynku
Wystarczy zerknac na notowania tego drugiego, rynek szaleje Cyfrplsat -0,45%, flauta, nuda, nic sie nie dzieje.
Podobnie imo bedzie z tym IPO - bez szalenstw, niezaleznie od tego czy debiut wypadnie na lepszej, czy gorszej sesji.

W latach 2015-2020 liczba abonentów płatnej telewizji rosła średnio +0,6% rocznie.
W tym czasie liczba abonentów platform streamingowych typu Netflix wzrosła 20-krotnie.
Wyniki są teraz "podrasowane" - przesunięciem części kosztów na przyszłe okresy.
Do tego Vivendi m.in. przez cashpooling mocno drenuje C+ z pieniędzy.
Za to imo należy się pewne dyskonto (ale to zadanie instytucji - widełki 46-60 pln)
Natomiast to fajna "dojna krowa", z solidną dywidendą, raczej defensywna, nie będzie wyceniana tak agresywnie jak spółki "growth", ale myślę że warto się zapisać.
Może bez szaleństw (nie ma "opcji stabilizacyjnej"), ale ryzyko jest imo niesymetryczne (większa szansa na otwarcie typu +10% niż -5%).
Jak dla mnie dobra przeciwwaga do wszelkiej maści państwowych "czempionów" - oby takich spółek było jak najwięcej na naszym parkicie.



Tez nie wiem co z tym zrobic podatkowo.
Wyglada to u mnie tak, ze obligacje mialem na IKE, ale splate na rach. bankowy, srednia cena zakupu 54, wiec jest zysk, ale na IKE bylby zwolniony z podatku.
Co ciekawe dzwonili do mnie z biura syndyka z pytaniem o adres Urzedu Skarbowego, wiec dane o tej splacie raczej tam trafia.
Wisienka na torcie jest to, ze obligacje nadal mi wisza na rachunku.

Czytam ja sobie:
"Canal+ Polska podtrzymuje dotychczasową politykę finansową i nie planuje finansowania się z giełdy"
Zastanawiam sie, po co im w takim razie status spolki publicznej?
Czemu Groupe CANAL+ nie wykupi mniejszosciowych chocby zaciagajac pod to dlug przez sama spolke.
Jesli naprawde jest to "dojna krowa" z niewilkim zadluzeniem, dajaca stabilne 5% (z hakiem) dywidendy.
Jaka logika sie wg. Was kryje za scenariuszem wejscia na gielde?

Milo mi poinformowac, ze w koncu ruszyly splaty - dostalem dzis przelew od Timberone (w moim przypadku dot. serii TBR1013), po kwocie widze ze nominal zostal splacony w calosci, nie wiem jak odsetki (otrzymalem 105,46 pln/szt).

O pozostalych DM dowiemy sie jak bedzie opublikowany prospekt (dzis). Na razie z informacji prasowej wiadomo tylko tyle, ze zapis bedzie mozliwy w Santanderze.

Natomiast tak na pocieszenie, odpisy wynikajace z przymusowego przewalutowania na zlotowki po kursie z dnia zaciagniecia kredytu w zeszlym rokul szacowane byly dla mbanku na max 3,9 mld pln, z czego zmaterializowalo sie juz 0,86 mld pln. Przy czym oczywiste jest to, ze rozwiazanie tego problemu na drodze Sadowej nie bedzie mialo tak dramatycznych skutkow jak droga ustawowa.

Moim zdaniem rezerwy na przegrane sprawy dot. kredytow frankowych beda rosly, chocby z tego powodu, ze lawinowo rosnie ilosc spraw. Do drugiego kwartalu mbank mial takich spraw na laczna kwote 570 mln pln. Natomiast w drugim kwartale doszlo 1185 nowych pozwow, na kolejne 560 mln pln. Dlatego zupelnie mnie nie dziwi to, ze trend spadkowy jest tak wyrazny.

PS. Przepraszam, nie zauwazylem, ze pare dni temu byl raport za III kw. Kolejne pozwy, rezerwy, juz 860 mln pln lacznie, 6.2% portfela. Ok 95% spraw przegranych przez mbank (wyroki nieprawomocne).

mBank zawiazal do tej pory 640 mln pln rezerw na kredyty frankowe, to tylko ok 5% jego "frankowego" portfela (13,3 mld pln), wiec raczej daleko jest do sytuacji "franki juz dawno w cenach, rezerwy pozawiazywane".

Precyzujac, spolki Skarbu Panstwa nie beda budowac szpitali polowych na swoj koszt.

"Z decyzji, do której dotarła PAP Biznes wynika, że finansowanie realizacji inwestycji będzie pochodzić ze środków Funduszu Przeciwdziałania COVID-19, na podstawie umów zawartych przez spółki ze Skarbem Państwa reprezentowanym przez Ministra Aktywów Państwowych."

Co prawda wolalbym zeby te szpitale budowalo np. wojsko, ale suma sumarum, dobrze ze w ogole powstana.

Przypominam tez news/sytuacje z wiosny tego roku:

"Donald Trump zastosował wobec koncernów motoryzacyjnych ustawę o produkcji obronnej, której obowiązywanie wznowił 18 marca 2020 roku.
Prezydent USA nakazał koncernom motoryzacyjnym przestawienie produkcji. Teraz mają produkować respiratory niezbędne w leczeniu chorych na COVID-19."

Dlatego ani nie jestem w szoku, ani nie postrzegam tej decyzji jako drenowanie spolek SP.

No i to rozumiem, w koncu solidny poziom pesymizmu, czyli powoli mozna kupowac ;)

W DM BOŚ zlecenie mam zrealizowane. Jest też oficjalny komunikat. Poziom redukcji zapisów wyniósł 96,853%

@dividend_loco Nie wiem ile masz lat do emerytury, ale jesli chcesz trzymac w/w spolki np 20 lat to zgadzam sie z przedmowcami, ze sa lepsze "prywatne" spolki, ktore nie tylko wyplacaja przyzwoite dywidendy, sa przy tym bardziej "wzrostowe", a do tego nie maja w sobie zaszytego ryzyka politycznego.
Natomiast jesli planujesz "grac" tym portfelem, to historycznie rzecz biorac wyceny naszych narodowych blue-chipow nie utrzymywaly sie tak nisko przez dluzej niz "chwie" (czytaj: kilka kwartalow).
Jestesmy w fazie gdy rynek dyskontuje gleboka recesje, wielkie odpisy, fale upadlosci firm, drenowanie przez SP kosztem drobnych inwestorow, oczywiscie tez covidowe lockdowny, slabe wskazniki makro/prognozy, zlotowka slabnie w oczach itd. itp.
Natomiast zwykle przychodzi taki moment, gdy zapomniane blue-chipy nie wiadomo dlaczego zaczynaja rosnac. Raporty kwatalne pokazuja straty, a praktycznie wszystkie wymienione spolki rosna szeroka lawa, ladowane przez kapital zagraniczny zleceniami koszykowymi (i to za przecenione PLNy do tego).
Po paru kwartalach okazuje sie, ze swiat sie jednak nie konczy, biznes znow sie kreci, wracaja solidne dywidendy i wyceny.
Nie wierze ze nie zobaczymy po raz kolejny tego cyklu na duzych spolkach.
A kiedy sie to stanie? To imo drugorzedna sprawa, tzn. moze w USA rozkreci sie bessa - wtedy u nas z "tanio" zrobi sie "smiesznie tanio" - super sprawa dla osob kupujacych regularnie - minus, ze na zyski bedzie trzeba poczekac troche dluzej... ale za to beda wieksze :)

Pewnie poprzez emisje akcji. W skrocie - ustala jakis parytet wymiany i ktoregos pieknego dnia z notowan zniknie PGNIG a jego akcjonariusze dostana np. za kazde posiadane 10 akcji PGNIG 1 akcje PKN (liczby przykladowe).

A co tu pisac, niska rentownosc i wysoki odsetek pustostanow. Zaraz spolka bedzie zjadac swoj ogon. Covid stworzyl trend pracy zdalnej, renegocjacji umow, a na horyzoncie fala upadlosci firm - statek "PHN" powoli nabiera wody. Trend spadkowy imo jest niczym niezagrozony.

Jak najbardziej serio. PZU praktycznie ma w modelu biznesowym wpisana inwestycje w dlug skarbu panstwa. Gdyby byl spolka w pelni prywatna, tez by to robil. Przy czym jako spolka prywatna, podejrzewam ze bardziej powaznie traktowalby kwestie ciaglosci wyplaty dywidendy.

Wiekszosc firm z sektora ubezpieczniowego i bankowego istniejacych na tym swiecie posiada duze portfele rzadowych obligacji i wykazuje zyski z tego tytulu. Twoim zdaniem zarzady spolek z w/w sektorow nie rozumieja jak dziala rynek kapitalowy? (z Warrenem Buffetem na czele)

To moze taka hipotetyczna sytuacja dla przykladu.
Jestes ubezpieczycielem.
Zbierasz od klientow 10 mld usd skladek
Wiesz ze bedzie trzeba spora czesc z tego wyplacic w odszkodowaniach wczesniej czy pozniej
Co robisz z tymi srodkami w miedzyczasie?
Stawiasz wagon dolarow w piwnicy i straznikow na wejsciu? Troche slabo <_<
Kurcze, a gdyby tak istanial jakis plynny i gleboki rynek, z papierami ktorych wyplacalnosc gwarantuje Panstwo, moznaby te hajsy tam bezpiecznie ulokowac...

PZU zarabia m.in. na lokowaniu srodkow na rynku dluznym, jesli dobrze pamietam ma zainwestowane ok 88 mld pln w polskich obligacjach skarbowych (z polrocznego raportu skonsolidowanego), wiec nie rozumiem skad Twoje oburzenie o te 2 mld pln.

Na poziomie majatkowym PZU jest wyceniane sporo wyzej niz nasze najwieksze banki.
Banki c/wk ok 0,5
PZU c/wk 1,1
(warto miec z tylu glowy skale "udzialow niekontrolujacych")

@mackopl

Poziom redukcji poznamy prawdopodobnie 6.10 (planowana data przydziału akcji inwestorom indywidualnym).

Orientuje się ktoś z Was ile miała trwać faza pre-Alpha?

kliknij, aby powiększyć

Tak bardziej na naszym "podwórku" w kwestii popularności autorów:

Andrzej Sapkowski’s books
Average rating: 4.19 · 624,725 ratings · 33,077 reviews

Stanisław Lem’s books
Average rating: 4.03 · 150,852 ratings · 8,338 reviews

ok 4 razy więcej u Sapkowskiego, ale nie wiem ile przybyło po sukcesie gier i produkcji netflixa.

Twórczość Lema została przetłumaczona na 41 języków i sprzedała się w nakładzie 45 mln egzemplarzy. Sapkowski mimo popularności serii gry Wiedźmin i serialu Netflixa chyba jeszcze tego wyniku nie pobił.

Dokładnie, na giełdzie jest notowanych sporo spółek "dywidendowych", jest też sporo spółek "wzrostowych". Jak ktoś lubi przewidywalne, dojrzałe biznesy, to sobie może fajny portfel zbudować. Jak ktoś woli inwestycje w spółki których rosnące fundamenty ścigają się z rosnącym kursem, też bez problemu znajdzie coś dla siebie. Spokojnie.

Pozycja napisał(a):
krishic napisał(a):
Spółka jest 8 mscy bliżej wydania gry, hossa gamedev hula w pełni, indeks wig.games sie podwoil, małe studia porosły po kilkaset %
Twierdzenie że nic się od 2019r nie zmieniło to sposób na przespanie hossy.


Indeks WIG Games - a co to jest: 5 spółek, w tym 2 stanowią 70%
Dziś przy debiutach nie liczy się nic, poza % wzrostu od ceny odniesienia. Jak nie ma 200% to lipa.

Czasy, kiedy spółka musiała mieć realną wartość i na debiucie od tej wartości kurs "wystrzelił..." 10-20% to już raczej jaskiniowcy tylko pamiętają. Mamy nową erę: ładnych imion, ciekawych nazwisk, CV z nagłówkami znanych pracodawców i opowieści o niegraniczonych możliwościach (nadeszła giełda milenialsów?)



To nie jest taki debiut "ot, tak!", że zapisaliśmy się na akcje, a za dwa tygodnie jest pierwsze notowanie (zapisy na Starward miały miejsce w grudniu 2019r.)
Poza tym, jeśli Wig.Games jest dla Ciebie słabym punktem odniesienia, to może średnia zmiana cen spółek growych z New Connect z okresu od końca zapisów do dziś jest bardziej miarodajna - w końcu SI jest notowany na tym rynku i tak jak wspominałem każdy kto ma te akcje, jest akcjonariuszem min. od końca 2019r
Patrzę właśnie w arkusz i jeśli mam kompletne dane, to w grudniu 2019r mieliśmy na NC 25 spółek gamedev (specjalnie pomijam tegorocznych debiutantów, czyli nie zawyżam przypadkami skokowych wzrostów po kilkaset %).
Średnia zmiana ceny w/w 25 spółek notowanych w okresie od 18 grudnia do dziś to +169% (co znaczy tym samym, że są wśród nich podmioty słabe jak i "gwiazdy"). Pytanie brzmi czy SI powinno się zachować na przestrzeni tych 8 mscy lepiej niż "rynek", czy gorzej? Ty twierdzisz, że wzrost 10-20% to byłby "wystrzał kursu" kompletnie ignorując fakt, że konkurencyjne podmioty urosły w tym czasie rząd wielkości więcej.
Pomijam nawet to, że cały czas mówimy tylko o średnim wzroście, który wg. mnie jest dość niską poprzeczką dla SI na "dzień dobry", więc nie zdziwie się jeśli rynek wyceni SI sporo wyżej - jako podmiot ponadprzeciętny.

Spółka jest 8 mscy bliżej wydania gry, hossa gamedev hula w pełni, indeks wig.games sie podwoil, małe studia porosły po kilkaset %
Twierdzenie że nic się od 2019r nie zmieniło to sposób na przespanie hossy.

Moje "pewnie się nie otworzy w dniu debiutu" wynika m.in. z tego jak wyglądały ostatnie debiuty w gamedevie, chyba ostatnią spółką która otworzyła się w dniu debiutu był Games Operators w kwietniu, w środku korona-kryzysu, a i tak handel ruszył dopiero pod koniec dnia (kiedy TKO zeszło z +200% w okolice 100%), kolejne spółki przez znaczną nadwyżkę popytu otwierały się z poślizgiem - niektóre dzień później, niektóre prawie tydzień po terminie.

PS. Prezes Pyramid Games, który też obecnie jest po debiucie, ale nadal na TKO, też ma podobne zdanie:

" – Jest to typowa w ostatnim okresie sytuacja dla spółek z branży gier – popyt na akcje przewyższa podaż. Akcji nie można kupić, ponieważ nikt nie chce ich sprzedać nawet po cenie o 499 proc. wyższej od kursu odniesienia (Teoretyczny Kurs Otwarcia). Jest to dla nas pozytywna wiadomość. – skomentował debiut Jacek Wyszyński, prezes Pyramid Games.

– Na debiucie obowiązują widełki +50 proc. Jeśli TKO jest wyższy niż ustalone widełki, trzeba poczekać kilka dni, aby notowania ruszyły. Obserwując poprzednie debiuty – zazwyczaj w takich sytuacjach notowania startowały na 3 lub 4 dzień od debiutu – dodał prezes Pyramid Games."

Tak, tym celem jest zarabianie na giełdzie.
Spółek do wyboru jest mnóstwo. Moim zdaniem niezależnie od tego czy ktoś się wypowiada tutaj optymistycznie, czy pesymistycznie, to wyraża swoje zainteresowanie danym podmiotem - co samo w sobie już jest dobre.
Przykładowo, dla niektórych przy zapisach w grudniu 2019 było za drogo, czyli pewnie przy niższej wycenie by weszli (na co obecnie są marne szanse, bo WIG.GAMES urósł od tego czasu ok 100%).
Dla innych ryzyko nadal jest za duże, bo Spółka nie pokazuje konkretów (znam osobę która Starward niby obserwuje, ma "na celowniku", tylko że chce poczekać z potencjalnym wejściem na wyniki sprzedaży gry - minimalizuje ryzyko, rozumiem, tylko imo nigdy nie wejdzie, bo przy słabej sprzedaży nie będzie sensu, a przy udanej pierwszej grze, będzie "za drogo" (imo cena szybko zdyskontuje znaczną część potencjalnego sukcesu kolejnej gry).

@Elemis
Głosy krytyczne w okolicy debiutu to norma - tak szybko jak się pojawią, tak znikną.
Przecież osoby szukające dziury w całym raczej nie robią tego dla sportu... ;)

PS. Liczę na jakiś update ze Spółki pokazujący postęp prac, bo czuję się trochę niedopieszczony w tej kwestii.

Dokładnie, najważniejsze imo w przypadku takich start-up'ów są kompetencje i doświadczenie zespołu (to było u mnie głównym punktem analizy Starwarda i oceniam je jako mocno ponadprzeciętne). Poza tym równie ważne jest dla mnie uczciwe podejście spółki do akcjonariuszy mniejszościowych i wg. mnie Starward już pierwszy symboliczny test zdał (w trakcie emisji pod koniec 2019, m.in. po odzewie od inwestorów indywidualnych spółka uszczelniła lock-up'ami niewielką część akcji która nie była nimi objęta).
Btw obecność WatchDoga w akcjonariacie Starwarda skłania mnie do porównania tej spółki z 11BIT. Podejrzewam że analogicznie - konkretny wzrost wartości zobaczymy po wydaniu pierwszego tytułu. Jeśli będzie to sukces zgodny z założeniami, to rynek nie tylko odpowiednio wyceni wyniki ze sprzedaży tej gry, ale też zamieni dyskonto wynikające z ryzyk związanych z inwestycją w start-up w dyskontowanie wzrostu i rosnącego prawdopodobieństwa sukcesu kolejnej gry.
Oczywiście to ryzykowna gra, na długi termin - porównując na 11BIT część ludzi sprzedała akcje na debiucie na +95%, super wynik, szybkie podwojenie zainwestowanego kapitału, cena sprzedaży 3,75 pln. Tylko, że szybko okazało się, że 1000% zysku na tej spółce, to wcale nie jest dużo, ba nawet 10000% to było "wzięcie" tylko niecałej połowy wzrostu (licząc do dnia dzisiejszego).
W przypadku Starward pewnie nie będzie tak dobrze, bo rynek nazwijmy to docenia" już spółki growe.
Alternatywnym scenariuszem jest pierwsza gra, która będzie słaba i będzie oznaczała sporo zmarnowanego czasu i spore ryzyko (że spółka nie potrafi tworzyć wartości dla akcjonariuszy). W takim przypadku strata dużych kilkudziesięciu % zainwestowanego kapitału wcale nie będzie zaskakująca.
Dlatego wracając do początku - najważniejsi sa ludzie - po analizie tego co reprezentuje sobą zespół Starwarda oceniam, że prawdopodobieństwo sukcesu gry jest znacząco większe niż porażki. Poza tym choćby ze względu na zaangażowanie WatchDoga myślę że ryzyko, że dojdzie po drodze do "prywatyzacji" tego sukcesu (np. jakimś dużym, niekorzystnym rozwodnieniem akcjonariatu) jest niewielkie.
Co do braku krytyki, jedny mój zarzut, to poziom wyceny, chciałbym wejść taniej, jak wszyscy, ale nie bądźmy naiwni, mamy gamedev hosse, o wycenach z 2010r na razie można tylko pomarzyć.

Wg. mnie największym ryzykiem jest zadłużenie:

Zobowiązania i rezerwy na zobowiązania 752 885
Zobowiązania długoterminowe 305 974
Zobowiązania krótkoterminowe 446 911
Kapitał własny 399 846

Rynek też to widzi, w obecnym kryzysie, przy takich poziomach zadłużenia nietrudno o problemy z płynnością. Wycena jest na tyle niska, że po części już dyskontuje upadłość, ale i tak imo wchodząc tu trzeba się liczyć z realnym ryzykiem, że któregoś dnia wyjdzie info, że Mirbud spadł z rowerka i otwarcie będzie kilka wideł niżej.

Jeśli dobrze rozumiem, obligacje będą spłacane wg. kolejności wpisów zabezpieczeń w księdze wieczystej. Czyli jeśli wystarczy środków na 1013, to seria będzie spłacona w 100%, a pozostałe środki zostaną rozdysponowane proporcjonalnie posiadaczom serii 0713. Natomiast jeśli pieniędzy nie wystarczy na spłatę całości 1013, to ich nabywcy otrzymają środki proporcjonalnie do posiadanej liczby obligacji, a właściciele serii 0713 nie dostaną nic.

Jesli dobrze pamietam na 11bit (do ktorego wg. mnie mozna SI porownywac) byla nawet nizsza, ok. 10% redukcja i debiut +95% przy 0,7 mln pln FF (vs 3 mln pln FF na SI). Natomiast glowne wzrosty mialy miejsce sporo pozniej, wraz z kolejnymi premierami gier. Ryzyko jest duze, ale na razie imo wiecej czynnikow wskazuje na to, ze spolka ma szanse isc sciezka 11bit, niz roztrwonic powierzony kapital - czego sobie i wszystkim zaangazowanym zycze :)

W schemacie dot. lock-up'ów (w dokumencie ofertowym i aneksie nr 2) nie ma uwzględnionej serii B (390 tys szt.) W dokumencie ofertowym seria ta wymieniona jest na str. 30 w ogólnych warunkach dot. lock-up'ów. Pytanie czy na tę serię jest lock-up (i w jakiej części)?

Patrzę na IPO z perspektywy inwestycji w krótkim terminie, jeśli dobrze rozumiem 47 273 akcji z serii A w obejmowanych w zeszłym roku po 0,13 pln nie będzie objętych lock-up'em:

"Wyłączenie z ograniczenia sprzedaży akcji:
Seria A - 47 273 akcji - drobni inwestorzy, z których każdy posiada liczbę akcji nie przekraczającą 20 tys. sztuk, a liczba akcji wyłączonych z ograniczenia sprzedaży nie przekracza 10 tys. sztuk dla każdego z powyższych akcjonariuszy."

Całkiem sporo względem 73005 akcji dostępnych w IPO, pokusa realizacji zysku może być spora - z łącznej inwestycji ok 6 tys pln, licząc po widełkach ceny emisyjnej robi się ok 2 mln pln zysku w kilkanaście mscy dla wspomnianych pierwszych "drobnych inwestorów".

Czy czas na zgloszenie obligacji/wierzytelnosci jest do 06.11.2015 ?

robertokot25 napisał(a):
Ma ktoś jeszcze obligi GANTA? czy wszyscy już sprzedali?


Mysle, ze wiele osob ma. Te obligi byly jedne z pierwszych normalnie wycenianych (i plynnych) na Catalyst.

PS. Ja mam wylacznie serie marcowa. Podejrzewam, ze sa osoby takie jak ja, ze udany wykup lub default tej serii ustawi im wynik (na Catalyst) na reszte 2013r.

Jesli ktos bedzie mial informacje o terminie zapisow na serie zamienna na akcje niech skrobnie o tym dwa slowa na forum. Dzieki

@wapkil jak zwykle krecisz nosem.

Po pierwsze nie 4 miesiace, tylko rok i 4 miesiace temu.
Po drugie praktycznie to bylo przejecie za niezaplacona fakture (w 75% poprzez potracenie wierzytelnosci jednego z klientow).
Z racji sprzedazy wymuszonej nabyli te dzialke z duzym dyskontem.
Spolka zajmuje sie produkcja oprogramowania. Jak widac w ramach tej dzialalnosci potrafi takze zabezpieczac swoje interesy. Jesli cos nie idzie tak jak powinno to lepiej zostac z konkretnym zabezpieczeniem (gruntem w dobrej lokalizacji w stolicy) niz z zapisem ksiegowym i nadzieja, ze windykacja lub syndyk sciagna kase z klienta, ktory nie placi rachunkow.
Od poczatku byl plan sprzedazy samej dzialki lub budowa biurowca i sprzedaz gotowego obiektu.
Wiecej w ponizszym artykule z 2011r:

Rodan Systems kupił działkę za pół ceny



Ja jestem za skroceniem sesji, pracuje w domu, od lat gpw to moje zrodlo utrzymania. Pamietam fajne czasy, kiedy sesja zaczynala sie pozniej i konczyla wczesniej. Wstawalem po 9 konczylem przed 17. O ile pamietam sesja trwala od 9:30 do 16:30 obroty byly czesto wieksze niz teraz. Dzis pracuje min. 8,5 godzin zamiast dawnych 7. Praktycznie nie ma to wplywu na moje wyniki.

Nie moge znalezc informacji jak sie przedstawia wplyw upadlosci grupy PBG na finanse Atremu. Z roznych artykulow wyszperalem, ze w momencie upadlosci PBG Atrem mial u nich ok 28 mln pln naleznosci. W 2 kw z tego tytulu zrobiono odpis na 1,3 mln pln. We wrzesniu Atrem otrzymal od PGNiG 15,6 mln pln tytulem solidarnej odpowiedzialnosci jako podwykonawca zlecenia realizowanego przez PBG. W prezentacji atremu z listopada doczytalem o "dokonaniu cesji na inwestorów lub konsorcjantów należności związanych z pracami dla PBG. Uzyskanie zaległych płatności". Czy to oznacza, ze sprawa PBG od strony naleznosci jest juz zamknieta ? Ile jeszcze moze byc strat z tego tytulu ? jakies dodatkowe kary za zerwane umowy itp ? Wg domu maklerskiego trigon: "Atrem – strata z I poł. roku powiększy się jeszcze w kolejnym półroczu" Pod wzgledem wielkosci straty trzeci kwartal zgodny z tym twierdzeniem, pod wzgledem wygladu bilansu i przeplywow byla widoczna poprawa.
Spolka jest ciekawa, ale obawiam sie "czyszczenia" bilansu na koniec roku (np nie znam skali wplywu w/w cesji naleznosci).
Czy w raporcie rocznym moze wypasc przyslowiowy trup (po grupie PBG) ?

Zmiany w RN sa wynikiem sugestii funduszy w trakcie road show (niedoszlej emisji akcji niemych) na temat wiekszej liczby niezaleznych przedstawicieli w RN. Jest to ruch zwiekszajacy przejrzystosc spolki i przygotowanie do kolejnej proby uplasowania nowych akcji.
Marvipol nadal posiada rating AA- i pisanie "ta spolka idzie na dno" przez pryzmat postrzegania branzy i cen obligacji jest zbyt duzym uproszczeniem.

W celu przypomnienia, w 2012r rok podatkowy konczy sie troche wczesniej:

20 grudnia (czwartek) - ostatni dzien na optymalizacje podatkowa dla akcji itp (D+3)
21 grudnia - dla obligacji itp (D+2)
28 grudnia - dla kontraktow terminowych itp (D+0)

Wiekszosc inwestorow operuje na akcjach, wiec powinna zrobic przeglad portfela do czwartku.

Pozdrawiam

Szutnik napisał(a):
Czyżby hossa na GANT?
W żadnym wypadku! Tego typu emocjonalne podskoki są typowe dla...rynków Niedźwiedzia, a nie Byka.


Szutnik nie znam sie na AT, ale czy poziom obrotow nie sugeruje mozliwosci zmiany trendu? Tygodniowy wolumen to ok 20% akcjonariatu. Obroty na odbiciu w trendzie spadkowym powinny byc raczej mniejsze niz podczas ruchu w dol. Tygodniowa swieca na ok +30% z wymiana 30% FF wyglada dla mnie zbyt okazale na "emocjonalny podskok" zrobiony przez drobnych graczy (DT pewnie podnosi obroty, ale patrzac na historie ganta ten wolumen jest po prostu gigantyczny).

@koszyk
Wielkosc zadluzenia, jego struktura, strata w 3 kw, zapowiadana strata w 4 kw, koniec RnS itd to sa informacje ktore sa powszechnie znane. Z duzym prawdopodobienstwem czeka nas jeszcze 2-3 kiepskie kwartaly zanim nastapi ozywienie w gospodarce. Moim zdaniem wycena na poziomie 0,1 c/wk uwzglednia nie tylko w/w czynniki, ale nawet upadlosc. Rynek do tej pory dyskontowal przyszlosc zakladajac scenariusz rychlego bankructwa. Pojawilo sie jednak wzmozone zainteresowanie Gantem ze strony inwestorow branzowych. Istotne jest rowniez ostatnie rolowanie obligacji na tanszy kredyt (z terminem splaty do 2016r). Okazalo sie, ze banki wcale nie odciely Ganta od finansowania i ostatnia publiczna emisja obligacji to nie byl "rzut na tasme". Dzis mamy informacje o inwestorze, ktory nie tylko zapewni spory zastrzyk srodkow, ale rowniez chce sie powiazac kapitalowo (bez przejecia kontroli: vide plany Geo). Jest to przy tym podmiot o wiele wiekszy od Geo. W takiej sytuacji widmo bankructwa jak dla mnie staje sie scenariuszem malo realnym.
Mamy historycznie wysokie obroty na podwojnych gornych widlach. Poziom obrotow na ostatnich sesjach jest podobny do obrotow z 2006 i 2009r z przed kilkuset procentowych wzrostow (do tego skumulowanych w przedziale kilku miesiecy). Trudno to lekcewazyc mowiac, ze nic sie nie stalo.

Debiut na zero nie dla wszystkich oznacza strate. Zgodnie z prospektem opcja stabilizacyjna jest do wykorzystania od poziomu ceny dla instytucji. Dla drobnych z transzy z dyskontem, otwarcie na 0 to niecale 5% zysku w kilka tygodni.

EDIT: @stefanek byl szybszy, mamy w tym temacie podobne przemyslenia Angel

Pozwole sie nie zgodzic. Przy wartosci oferty na max 2,5 mld pln. Transza dla "drobnych" z 5% dyskontem to tylko 30 mln pln (czyli 1,5 mln pln "straty" dla banku bedacej pewnego rodzaju wydatkiem marketingowym). Jedyne co w praktyce ma do powiedzenia teraz alior to decyzja o ilosci sprzedawanych akcji. Natomiast to instytucje beda odpowiedzialne za ostateczne okreslenie ceny emisyjnej (czyli atrakcyjnosci oferty). Przy takich parametrach oferty niewielki pakiet z dyskontem nie stanowi zagrozenia tylko szanse. Szczegolnie, ze w pesymistycznym scenariuszu opcja stabilizacyjna bedzie mogla zadzialac od ceny dla transzy instytucjonalnej. Poza tym debiut (14.12) jest przewidziany na "szczyt" potencjalnego "rajdu sw. Mikolaja". Poruszam tematy tylko transzy z dyskontem, poniewaz dla wiekszosci drobnych inwestorow te ok 500 pln dyskonta z pojedynczego zapisu powinno byc wystarczajacym powodem, zeby zalozyc rachunek w aliorze. Jedyna redukcja jaka dotyczy tej transzy, moze byc redukcja po cenie, nie ilosci. Jak na krotkoterminowa inwestycje pod rajd sw. Mikolaja wg mnie nie bylo w tym roku lepszej okazji (uwzgledniajac stosunek zysku do ryzyka).

@WIKUS wstawiles ciut za krotki cytat (i bez linka), ale i tak sie mozna posmiac z parkietu.
Niby powazna gazeta, a komentarz do raportu ze spora 333,8 mln strata netto otwarcie sugeruje ze to bylo 159,67 mln zł zysku netto.

Widze blizniaczo podobne przemyslenia na temat Mabionu na roznych forach od dwoch lat, ze: "juz za chwilke, za momencik... itd."
W wizji przyszlosci punktem wspolnym jest najczesciej to (co zauwazyl bankrucik), ze duze koncerny farmaceutyczne z glebokimi kieszeniami, dominujaca pozycja itd bezmyslnie siedza i czekaja, az firemki takie jak Mabion zabiora im rynek cenami -40%.
Ja to nawet rozumiem. Co z tego, ze na rynku jest wiele tanich spolek z solidnymi fundamentami.
Sa one nudne, przewidywalne. Na wielu w czasie hossy bedzie mozna zarobic np ze 200%.
Natomiast jesli spolka nie ma konkretnych wynikow tylko mocarstwowe plany, to "sky is the limit". Taka, ktorej sie uda bedzie 1 na 100, ale i tak ludzie lubia kupowac marzenia.

PS. Kolejna sprawa to, ze malo kto potrafi przetrzymac naprawde duzy wzrost bez przedwczesnej realizacji zyskow.

Zrodla przeceny m.in. Tauronu doszukiwalbym sie rowniez w kiepskim debiucie ZE PAK. Posiada on rownie przestarzale elektrownie, ale jest przy tym zauwazalnie nizej wyceniany. Pomimo takiego dyskonta popyt w IPO byl mizerny, po czym cena szybko spadla ponizej emisyjnej. Kladzie sie to cieniem na postrzeganiu atrakcyjnosci spolek energetycznych. Jesli wskaznikowo najtansza spolka w branzy nie wzbudzila zainteresowania, to ZE PAK jako papierek lakmusowy mogl wskazac kierunek weryfikacji wycen i niedowazanie sektora.

Dziwny ten dzisiejszy wystrzal w koncowce. Po umowionych wymianach w srode zostal na sprzedazy pakiet ok 60000 szt akcji po 12,11 pln. Raczej nie byl to "straszak", bo gdy ktos go zaczal skubac nie zniknal. Stal tez na tym poziomie w czwartek. Natomiast dzis, gdy go nie bylo, ktos tuz przed koncem sesji zapragnal kupic akcje po 13 pln (tuz pod gornymi widelkami i 1 pln (ok 8%) nad kolejnym zleceniem). Nie jest to spolka o wybitnej plynnosci, ale styl dzisiejszego wzrostu daje mi do myslenia czy traktowanie jej jako stabilizator portfela ma jakis sens. Widzialem wczesniej, ze swiece na wykresie sa dosc dlugie, przez co handel jest tu "poszarpany", ale po wysokosci swiecy nie do konca widac jak ten handel przebiega.
Notowania obserwuje dopiero od tygodnia, wiec mam pytanko czy sesje wiekszych wzrostow lub spadkow czesto wygladaja tak jak dzisiejsza ? Tzn czy zasadnicza czesc ruchu odbywa sie w koncowce sesji lub na fixingu ?

W poszukiwaniu defensywnego, stabilizatora portfela trafilem na Kredytinkaso, ktore zapowiada, ze po niedawnej wymianie prezesa bedzie sie rozwijac bez pomocy nowych emisji (ostatnie dwie publiczne emisje byly po 12,5 pln).
Mam pytanko czy w przypadku tej spolki spadek stop procentowych np o 100 pkt bazowych przy ok 250 mln pln obligacji (oprocentowanych stopa zmienna, wiekszosc na Catalyst) przelozy sie na ok 2,5 mln pln wzrost zysku, czy tez moze nizsze stopy poza obnizka kosztow beda jednoczesnie w jakis sposob obnizac przychody ?
Jeszcze jedno: co to za zabiegi ksiegowe podwoily wk pomiedzy raportem z 2011-12-31 a 2012-03-31 i czy byly ku temu jakiekolwiek podstawy w rzeczywistosci?

Kiedys otworzylem podobny watek: "Spółki traktujące akcjonariuszy mniejszościowych po macoszemu". Jest tam kilka przykladow kiwania "drobnych".


Najbardziej poprawi sie sytuacja klientow, obligatariuszy i kredytodawcow Ganta.

PS. W sumie jest jeszcze jeden scenariusz, ze w procesie fuzji Geo bedzie jednoczesnie negocjowac skale dodruku z Gantem i zbierac akcje z rynku. Przykladowo maja obecnie >5%, kazdy zakup na rynku potencjalnie zmniejsza "presje" na wielkosc/warunki emisji polaczeniowej.

Wyglada na to, ze fuzja z GEO to tak naprawde przejecie:

Cytat:
Według szacunków GEO, Mieszkanie i Dom do końca br. na podstawie analizy przekazanych informacji o banku gruntów obu spółek prawdopodobnie zostanie wstępnie ustalony parytet wymiany akcji, który następnie może być jeszcze poddany korekcie po badaniu due diligence, które rozpocznie się – zgodnie z listem intencyjnym - na przełomie 2012 i 2013 roku. Jak mówi Adam Zaremba-Śmietański, prezes GEO, Mieszkanie i Dom: - W planach naszej spółki jest objęcie znacznie więcej niż 50 proc. kapitału połączonych spółek, choć oczywiście określenie tego udziału będzie jeszcze przedmiotem dalszych negocjacji.


Geo wydaje sie byc zdrowym, silnym graczem:

Cytat:

W posiadaniu Grupy Deweloperskiej Geo, której spółka GEO, Mieszkanie i Dom jest głównym podmiotem, znajduje się aktualnie bank ziemi na poziomie 490 000 mkw. w trzech miastach: Kraków, Wrocław i Katowice. - Spółka GEO to sprawnie funkcjonujący organizm ze świetną kadrą, szeregiem budów w toku i jedną z najlepszych w całej branży proporcją wartości aktywów do kapitałów własnych – mówi prezes Adam Zaremba-Śmietański. - GEO Mieszkanie i Dom było jedną z pierwszych firm deweloperskich działających na rynku Polskim o ile nie pierwszą.


Po polaczeniu nowy podmiot ma sie nazywac "GEO GANT" lub "GANT GEO".

Nie widze szans, zeby przy przejeciu >50% skala "dodruku" i parytet wymiany akcji mogl byc korzystny dla akcjonariuszy Ganta. Plusem jest to, ze jesli dojdzie do fuzji ryzyko upadlosci zrobi sie niewielkie.

Trwaja-uzgodnienia-pomiedzy-spolka-GEO-a-spolka-Gant-w-sprawie-polaczenia

Z racji popularnosci i rentownosci papierow Ganta mam prosbe do ekipy SW o zamieszczenie analizy wyplacalnosci po raporcie za 3 kwartal. Z gory dzieki.

Na rynku forex placimy odsetki w postaci tzw punktow SWAP. Ich wielkosc zalezy od oprocentowania walut. Jesli otwieramy krotka pozycje np na parze USDPLN to pozyczamy dolary i lokujemy je w zlotowce. U mojego brokera oprocentowanie lewaru w USD to 0,5% natomiast za ulokowanie tych srodkow w zlotowce dostaje 4,1%. Swapy to nic innego jak roznica w w/w poziomie oprocentowania wynikajaca z dysparytetu stop procentowych. Ten mechanizm wykorzystuje strategia "carry trade" polegajaca na pozyczaniu/lewarowaniu w walucie nisko oprocentowanej i lokowaniu tych srodkow w walucie dajacej wyzsze odsetki.
Meritum: lewarujac na foreksie jednoczesnie pozyczamy kapital w jednej walucie i lokujemy go w innej - obie czynnosci sa oprocentowane.

Krotkoterminowy wplyw wyborow w USA w 2008 i 2004 roku widoczny byl raczej na sesjach powyborczych. Z tego powodu nie oczekuje znaczacej zmiany indeksow w stanach ze wzgledu na wybory w poniedzialek. Kolejnym znaczacym czynnikiem na najblizsze sesje sa skutki huraganu Sandy. Dwudniowa przerwa w handlu polaczona z reakcja na wielkosc strat/nakladow na odbudowe i ich wplywem na gospodarke na moje oko nie wygeneruje jednostajnego ruchu, tylko zwiekszy zmiennosc. Na tym tle warszawski WIG20 ma szanse kontynuowac ruch powrotny w kierunku dolnej granicy obszaru miesiecznej, poFEDowej konsolidacji. Na poniedzialek sklaniam sie ku przedzialowi 2350-2370 (czyli dolna polowka swiecy z 19.10). Ze wzgledu na to, ze w okolicy dolnego poziomu w/w przedzialu przebiega poziom 38,2% zniesienia ruchu spadkowego i jednoczesnie z tych okolic zostala wykreslona luka po QE3 na poniedzialek typuje poziom 2351 pkt.

Maksymalny przydzial to 419 szt. Zlecenia mam zrealizowane w xtb, aliorze i bossa, w ing jeszcze wisi. Alior uwolnil juz niewykorzystane srodki.

Jako nowy broker wybraliscie Panstwo platforme MetaTrader w wersji 4 (MT4). Dlaczego nie nowsza z nr 5 ? Ostatnio Noble wprowadzil oferte "Noble Markets" na MT5 udostepniajac na jednej platformie akcje z gpw i forex. Interesuje mnie kwestia automatycznego handlu na gpw, dlatego mam pytanie o rozwoj Panstwa oferty. Czy pojawi sie w niej mozliwosc automatycznego handlu na akcjach/cfd na warszawskim parkiecie ?

BRE Forex ECN napisał(a):
dostępność API umożliwiająca pisanie własnych programów transakcyjnych

Czy z wlasnych automatow transakcyjnych mozna korzystac na urzadzeniach mobilnych ?

daniell155 napisał(a):
Skorzystał ktoś z prawa wcześniejszego wykupu?

Wie ktoś dokładnie jak to się robi.

Jestem posiadaczem niewielkiej liczby tych obligacji i na razie zgodziłem się na zmianę, ale jeśli nie zarejestrują ich w ciągu 6 miesięcy na catalyst to zastanawiam się poważnie nad wcześniejszym wykupem.


Z racji tego, ze potrzebuje wiekszej gotowki, robilem ostatnio w portfelu "wyprzedaz". Opoznienia w rejestracji obligow LST dal mi mozliwosc do zadania przedterminowego wykupu.
Niestety zgodnie z nota informacyjna wczesniejszy wykup oznaczalby do 60 dni czekania na kase. Pojawila sie jednak trzecia opcja. Sprzedalem te papiery Bosiowi, ktory jest agentem emisji i animatorem. O mozliwosci sprzedazy Bosiowi poinformowalo mnie LST. Transakcja trwala ponad tydzien. Najpierw Bos przygotowal umowe. Nastepnie trzeba bylo ja podpisac osobiscie w biurze. Na koncu po zatwierdzeniu przez dzial inwestycyjny dostalem przelew na rachunek.
Warunki transakcji to: nominal + 0,5% + narosle odsetki.
Nie placilem prowizji, dodatkowych oplat czy podatku.

@bankrucik

Musisz odswiezyc strone w przegladarce (np klawiszem "F5") i wszystko bedzie ok.

@wapkil
Pisalem, ze wiekszy problem z brakiem profesjonalizmu moga miec akcjonariusze w kontekscie tego, ze dla obligatariusza przewidziany jest staly kupon 11,5%, spolka ma na SW rating AAA, wskaznik ogolnego zadluzenia ponizej 15%, zabezpieczenie hipoteczne wpisane na nieruchomosci wycenionej na 1,57 mln pln (po kontrowersyjnych zmianach) przy wielkosci emisji 0,69 mln pln. W sumie jak na obligacje korporacyjne bardzo komfortowa sytuacja.
Natomiast wspominany "profesjonalizm" objawia sie tu kiepskim przygotowaniem warunkow emisji i opoznieniami w procesie wprowadzenia do notowan.
Inaczej jest w przypadku akcjonariuszy, ich zysk w praktyce wynika tylko ze wzrostu wyceny. Przeciez malo ktora spolka na gpw placi regularnie dywidendy. Patrzac przez pryzmat interesow dosc dobrze zabezpieczonych obligatariuszy z okreslonym, stalym kuponem i akcjonariuszy tylko z nadzieja na wzrosty, nadal podtrzymuje, ze przez prezentowany przez spolke "profesjonalizm" nie bedzie im latwo na tych akcjach zarobic.
Powiem wiecej, gdyby spolka okazala sie na tyle nieudolna, ze nie bylaby w stanie obsluzyc nawet tak symbolicznego poziomu zadluzenia (zarowno ogolnego w %, jak i tej emisji - kwotowo), to moglaby ratowac sie przed uruchomieniem zabezpieczenia kosztem owych akcjonariuszy (poprzez ratunkowa emisje).

JHM DEV to nie taki "niemowlak". Nie jest notowany na NC, tylko na rynku glownym. Ma przy tym 165 mln pln wartosci ksiegowej, 35 mln kapitalizacji i calkiem znosna plynnosc.

Nie podoba mi sie zmiana warunkow emisji juz po tym jak zostala ona uplasowana. Jednakze troche ich rozumiem tzn planowali emisje na 4 mln pln i nie przewidzieli przypadku pozyskania mniejszej sumy.
Zostaly wyemitowane obligacje za 0,69 mln pln i mamy ustanowione zabezpieczenie na dzialkach:

- KW nr ZG1R/00051358/4 - dz. nr 282/38,
- KW nr ZG1R/00039303/4 - dz. nr 282/24.

Wg operatu sa one warte 1,57 mln pln, przy w/w wartosci emisji mamy ponad 50% zapasu wzgledem wyceny.
Mimo, ze nie czuje sie oszukany, to "profesjonalizm" LST Capital wyglada raczej kiepsko, ale to problem glownie akcjonariuszy.

marcinn1111 napisał(a):

Ciekawy jest wątek "nabywania" nieruchomości pod zakup obligacji. Religa, żeby zdobyć pieniądze, zawierał umowy kupna nieruchomości opłacając jedynie jakąś część (ok. 1/3) jej wartości, umawiając się że zapłaci pozostałe pieniądze w kolejnym roku.


Czy w/w "ok. 1/3" to Twoje szacunki, czy sprawdzona informacja?
W przypadku transakcji na rynku nieruchomosci obejmujacych dzialki/grunty zwykle stosuje sie 10% zadatek lub zaliczke. Spisuje sie przy tym notarialnie umowe przedwstepna sprzedazy z okreslonym terminem zawarcia ostatecznej umowy sprzedazy. W zamysle mialo byc pewnie tak, ze po podpisaniu umowy przedwstepnej reszta kasy miala pochodzic z pozyczek, obligacji itp zabezpieczonych hipoteka na owych gruntach. Jesli Religa nie dopial tych transakcji, to wiekszy problem niz obligatariusze, moga miec teraz wlasciciele nieruchomosci, ktorzy zgodzili sie na przedwczesny wpis hipoteki.

SirHoe poruszyl ciekawy temat, moim zdaniem Religa jak najbardziej odpowiada wlasnym majatkiem przez to, ze jako czlonek zarzadu nie zlozyl wniosku o upadlosc w odpowiednim terminie. W cytowanym artykule w podobnym przypadku wierzyciele Ambergold poprzez sad ustanawiaja hipoteki przymusowe na prywatnym majatku Plichty (w ramach zabezpieczenia swoich roszczen).

Z tego co pamietam pierwsi, ktorzy mieli umowy obejmujace odpowiedzialnosc prywatnym majatkiem Panstwa Religow to Investorsi. Jednakze Religowie od dosc dawna widzieli rosnaca kolejke wierzycieli. Rowniez obligatariusze dali im kilka dodatkowych miesiecy, podczas ktorych mogli oni swoj majatek "zabezpieczyc". Dlatego nie liczylbym zbytnio na odzyskiwanie zainwestowanych srodkow na drodze cywilnej.

EDIT:
Jeszcze jedno, dla zainteresowanych: od kwietnia weszla ustawa deweloperska, ktora reguluje takze kwestie upadlosci i lepiej zabezpiecza interesy klientow dewelopera kosztem pozostalych wierzycieli. Wiele zapisow np dot. rach. powierniczych nie obejmuje przypadku Religi, ale czesc go pewnie dotyczy.

Mamy bezterminowe QE3 powiazane ze stanem rynku pracy. Pomimo, ze dwa poprzednie QE nie wplynely znaczaco na zwiekszenie zatrudnienia. FED idac w zaparte, po raz kolejny ryzykuje przebudzenie hydry inflacji. W USA znow bedzie "ciekawie" podczas publikacji danych.
Rynek z kazdym raportem bedzie musial odpowiednio wyceniac poprawe/pogroszenie i jednoczesnie oszacowac prawdopodobienstwo przerwania/utrzymania QE3. Fikusna modyfikacja zasady "im gorzej, tym lepiej".

Ostatnio mowi sie, ze nowy pomysl FEDu jest taki, zeby zaczac reagowac wyprzedzajaco, zamiast czekac na spowolnienie. Jesli chca brnac w kolejne bezsensownie interwencje wyprzedzajaco, to Ben na moje oko powie "luzujemy" lub "luzujemy po wyborach". Nie zostawi "rynku" z niczym.

@Kroolik
Temat ile takie skapitalizowane koszty moga siedziec w bilansie poruszany byl na watku 11bit. Anty_teresa pisal tam, ze: "(..) na zapasie nie można tego trzymać w nieskończoność - max 5 lat".
Czyli Majka ma jeszcze troche czasu na bajkopisarstwo Liar

PS. Jesli Nicolas przebranzowi sie kiedys na pisanie bajek (w doslownym znaczeniu), to zaklepuje potencjalne tantiemy za ten pomysl laughing6

Daja know-how na temat prowadzenia delikatesow, choc sami prowadzac takie sklepy zbankrutowali.
Daja tez marke "Bomi", ktora jak sami przyznaja jest kojarzona m.in. z pustymi polkami.
Pierwszy franczyzowy sklep "Bomi" powstal w tej samej lokalizacji co wczesniej zlikwidowany/nierentowny sklep "Bomi".
Jak dla mnie, trzeba przynajmniej ocierac sie o geniusz, zeby cos takiego wymyslic puke_l

Dla mnie rowniez (na logike), to nie ma zbyt wiele sensu. Twoje pytanie nalezaloby skierowac do
Piotra Pocieja cytowanego w artykule, lub do autora Łukasza Konopko. Ja tylko wrzucilem dla zainteresowanych, to co przeczytalem na SW. Nie wiem przy tym czy to dobrze interpretuje.

Co do tego zabezpieczenia (jesli dobrze rozumiem cytowany artykul SW) mam watpliwosci czy zadziala ono tak jak wskazuje logika:

Cytat:
Najczęściej stosowane są hipoteki na nieruchomościach oraz zastawy rejestrowe. Zanim przejdziemy do ich opisu warto zwrócić jeszcze uwagę na to, na czyim majątku zostało ustanowione. Jak się okazuje, hipoteka hipotece nie jest równa.
- Trzeba pamiętać, że przepisy o zaspokojeniu z osobnej masy upadłości, pozwalające na preferencyjne traktowanie obligatariuszy, mają zastosowanie wyłącznie gdy upadłym jest emitent obligacji, a zabezpieczenie ustanowiono na jego majątku. Jeśli więc zabezpieczenie jest ustanowione na majątku innego podmiotu niż emitent, to inwestorzy nie będą mogli liczyć na pierwszeństwo zaspokojenia.


Szkoła przetrwania – jak weryfikować zabezpieczenie obligacji

Pamietam, ze czesc papierow Religi jest zabezpieczona na gruntach osob trzecich. W/w artykul w takim przypadku sugeruje, ze kasa ze sprzedazy tych nieruchomosci wchodzi do masy upadlosciowej, bez pierwszenstwa zaspokojenia konkretnych obligatariuszy.

@dentysta1
Na razie to oni tylko "planuja" zrolowac te papiery. Zobaczymy czy rynek im zaufa. Dla mnie to w sumie negatywna wiadomosc. Oczekiwalem podniesienia kapitalu przez emisje udzialow lub uwolnienia kapitalu z nieruchomosci (wniesionej aportem kilka mscy temu). Mozna to zrobic np poprzez otwarcie linii kredytowej zabezpieczonej hipoteka. Taka operacje w czerwcu przeprowadzil Rodan z gruntem na Ursynowie (linia kredytowa na niecale 8% przy 13% kuponie na Catalyst). W przypadku Oshee brak chocby wzmianki o takim rozwiazaniu. Sklania mnie to do myslenia, ze w/w grunt byl mocno przeszacowany i banki nie chca "pod niego" zbyt wiele pozyczyc. Pozytywna jest znaczna poprawa wynikow, ale to moze nie wystarczyc w obecnej sytuacji na Catalyscie. Jest coraz wiecej papierow w "promocji" np w podobnej cenie co Oshee mozna bylo ostatnio zaryzykowac Rubicon z wykupem 16.09 (ze sporo wieksza szansa na splate).

PS. Mam mniejsze zaufanie do Oshee ze wzgledu na ich forme prawna.
Przykladowo w przypadku spolek akcyjnych wycene aportu przeprowadza biegly, w przypadku spolek z o.o. wartosc aportu okreslaja sami zainteresowani, czyli udzialowcy. Jest pole do naduzycia.

@wapkil

Wpadki jakie zadarzaja sie na Catalyst potrafia podwazyc pomysl inwestowania w obligacje korporacyjne.
Na przyklad casus Religi: spolka notowana na NC, zabezpieczona hipotecznie i brak obslugi chocby odsetek polaczony z totalna olewka faktycznej upadlosci. To potrafi zniechecic. Mam jednak wrazenie, ze z obawy o wykup jestes dla wielu spolek zbyt surowy.
Wiekszosc ciekawych papierow na tym rynku bedzie podlegala rolowaniu. Czy to przez kolejne obligi, czy przez kredyt. W razie problemow wiele spolek jest notowana na gieldzie, czyli w teorii ma mozliwosc skonwertowania dlugu na kapital poprzez emisje akcji. Niejedna dysponuje np nieruchomosciami, ktore nie sa jeszcze zadluzone. Ich sprzedaz to nie jedyna opcja, mozna takze uwolnic kapital poprzez leasing zwrotny. Wyjsc awaryjnych jest wiecej, duzo zalezy od branzy i wielkosci spolki.
Zalozenie, ze kazda spolka, ktora chce utrzymywac jakis docelowy poziom zadluzenia to bankrut jest zbyt duzym uproszczeniem. Przeciez cala gielda to spolki od lat zadluzone srednio na ok 100% swoich kapitalow (ok 50% wskaznik ogolnego zadluzenia).

Mam tez wrazenie, ze zakladasz glownie dwa scenariusze:
1. emitenci od poczatku kombinuja jak zostawic obiligatariuszy "na lodzie".
2. emitenci nie za bardzo wiedza co robia emitujac obligacje i budza sie z reka w nocniku kiedy przychodzi dzien wykupu.

PS. Co do wyboru drozsze obligacje - tanszy kredyt. W obecnej sytuacji, niepewnosci w gospodarce obligacje to czesto lepszy wybor. W przpadku przejsciowych problemow z poziomem utrzymania konwenantanow istnieje spore ryzyko wypowiedzenia umow i upadlosci. W przypadku obligacji emitent jest pod tym wzgledem duzo bardziej bezpieczny. Poza tym dywersyfikacja zrodel kapitalu takze ma znaczenie.

Jak dla mnie wczesniej zalezalo im na podtrzymywaniu wartosci np plotkami o Karkosiku, zeby banki sprzedaly jak najmniejsza czesc ich akcji. Pozniej zalezalo im na tym, aby kasa ze sprzedazy pokryla przynajmniej wartosc kredytow. Teraz postanowili nowa emisja spieniezyc nadwyzke ponad nominal jaka daje rynek. Na gwalt potrzebuja kasy i/lub nowego zabezpieczenia, w koncu banki wypowiedzialy im kolejne umowy (po 10 mln frankow kazda). Pozniej beda opowiadac jak to walczyli o spolke ze zlymi bankami i mitycznym wrogim przejeciem. Przy czym kazdy bedzie wiedzial, ze walka ta polegala na redukowaniu zaangazowania i probach (watpliwych) emisji rozwadniajacych pozostalych akjonariuszy.

PS. W teorii wzglednosci istnieje tzw "horyzont zdarzen", otacza on czarna dziure. Po jego przekroczeinu nie da sie uciec (predkosc ucieczki przekracza predkosc swiatla). IDMSA jesli jeszcze go nie przekroczyl, to zrobi to zapowiadana emisja, czy to akcji, czy obligacji zamiennych.

@Dr Acula
Watek to zapis chronologiczny, wiec dzieki za taki "konczacy" wpis.
Jesli ktos bedzie polowal np na niskie c/wk po lekturze watku powinien latwiej zauwazyc, ze ustawia sie w kolejce do upuszczenia krwawicy.

PS. Co do wartosci ksiegowej, przypominam, ze tworza ja w wiekszosci skapitalizowane wydatki na Afterfall'a. Odpis z tego tytulu musi byc zrobiony w max 5 lat. Zakladam, ze mimo braku szans na zwrot kosztow produkcji, nie nastapi to wczesniej. Powoduje to, ze po wygaszeniu dzialalnosci Nicolas, moze dlugo udawac, ze ma jakis "majatek". Majka (lub nastepcy) w tym czasie moga kontynuowac bajkopisarstwo i forsowac emisje.

Nie mam ulubionych, nie zerkam na nie regularnie, najczesciej po lekturze jakiegos ciekawego wpisu/artykulu w sieci. Analitycy buduja czasem ciekawe konstrukcje wskaznikow majacych wyprzedzac wskazniki wyprzedzajace Eh?
Chyba jak wiekszosc patrze na najbardziej popularne np PMI, ISM, CLI, dynamike produkcji przemyslowej itp. Nie interesuje mnie zbytnio poziom danego wskaznika, bardziej jego trend, a jeszcze bardziej sila tego trendu. Z tego mozna wyciagac ciekawsze wnioski. Na przyklad historycznie dynamika produkcji przemyslowej przed startem nowej hossy powinna zejsc ponizej zera. Zwykle moment tego zejscia jest dobry (co do kwartalu) na zajmowanie pozycji (pomimo swojej niedzwiedziej wymowy).
Wskaznikami wyprzedzajacymi moze byc wiele rzeczy. Przykladowo poziom inflacji w jednym miesiacu nie mowi za wiele. Natomiast w formie wykresu pokazujacego szczyt i pozniejszy, zauwazalny spadek jest wskaznikiem wyprzedzajacym dla poczatku cyklu obnizek stop procentowych. Idac dalej, czytalem kiedys o zaleznosci fazy cyklu spadku/wzrostu stop i fazy hossy/bessy na rynku. Z tego co pamietam hossa powinna odpalic w okolicy drugiej obnizki. Na bazie tego, jesli cykl obnizek w Polsce rozpocznie sie na jesieni, to hossa w 2013r nawet przy symbolicznym wzroscie PKB wpisze sie w te zaleznosc, dyskontujac pozniejsze ozywienie.

Takze, widze to co bankrucik. Akcje sa w odwrocie, obroty sladowe. Mamy roczny trend boczny. Zwykle im dluzej takowy trwa, tym silniejsze i trwalsze jest wybicie. W przypadku pokonania gornego ograniczenia konsolidacji, bedzie to praktycznie oznaczac nowa hosse. W poprzedniej bessie mielismy zmiane trendu w postaci "V". Zwykle cos takiego nie nastepuje po sobie w kolejnych cyklach. Drugi wariant narodzin rynku byka, to mozolna akumulacja akcji przez silne rece. Trend, ktory mamy na rynku wyglada w tym przypadku ksiazkowo. Poza tym patrzac od strony fundamentow c/z, c/wk indeksow jest historycznie gdzies pomiedzy 1 a 2 decylem dolnych wartosci. Czyli spolki sa tanie. Sa sektory w tragicznej sytuacji, ale sa i takie, ktore sobie swietnie radza. Usredniajac, spolki powoli poprawiaja wyniki, czyli ich zyskownosc jest stabilna. Wskazniki wyprzedzajace, faza cyklu i prognozy sugeruja dno spowolnienia w 2013r. Statystycznie gielda wyprzedza gospodarke o ok 6-9 miesiecy. Oznacza to start nowej hossy w przeciagu max 2 kwartalow. Przy stabilnym trendzie bocznym jest czas na selekcje spolek i ich powolna akumulacje. Biorac pod uwage, ze male spolki sa obecnie relatywnie slabe, a w czasie hossy rosna najmocniej, wsrod nich warto szukac przyszlych gwiazd. Mamy 5 lat od szczytu z 2007r. Indeksy w USA sa od niego ok 10%, niektore go nawet pokonaly. Nam brakuje do niego w zaleznosci od indeksu od ok 70 do 150%. Przy obecnej skali niedowartosciowania czesci spolek (a nawet calych sektorow) dobra selekcja powinna zwielokrotnic portfel ok 5-10 krotnie w jakies 3 lata.
Kazda hossa, bessa i konsolidacja kiedys sie konczy, a rynek jest cykliczny. To sie nigdy nie zmieni.

np na stooq.com
Wpisujesz symbol/nazwe spolki i na liscie masz do wyboru nazwy z dopiskiem _PE (c/z) _PB (c/wk). Pozniej na wczytanej podstronie spolki klikasz na Date. Chcesz starsze dane, wiec w przegladarce (w pasku adresu) musisz podmienic date na taka ktora Cie interesuje. Baza stooq nie siega daleko (chyba do 2007r). Poza tym wyresy na Stooq uwzgledniaja emisje z PP, splity itp.

Dla spolki emisja moze nie byc udana, ale patrzac od strony inwestora, im mniejsza kwota dlugu, tym lepiej. Zabezpieczenie jest hipoteczne, mamy dzialki oszacowane na 1,57 mln pln (nieobciazone) i 7,19 mln pln (3,35 mln hipoteki). Gdyby emisja sie sprzedala w calosci doszlaby hipoteka na prawie 5 mln, czyli "na styk". Zamiast tego bedzie niecaly 1 mln. W przypadku sprzedazy wymuszonej operat zaklada 30% dyskonto. Nawet realistyczne, bo wycena jest ostrozna (ok 670 pln za m2 powierzchni uzytkowej, przy srednich cenach ok 920 m2). Nawet jesli przyjmiemy 50% dyskonto, to kasy dla nas wystarczy (bez glowkowania, czy cos zostanie z reszty majatku LST Capital).

PS. Patrzac na wskaznik ogolnego zadluzenia 12,57%, to o czym napisalem i tak bedzie jeszcze dlugo co najwyzej na poziomie "gdybania".

Nie zaglebiajac sie w raporty widac podstawowy problem: ZEROWA plynnosc. Zlecenie za 1,5 tys pln powoduje zawieszenie notowan, rownowazenie i 28% spadek kursu. Normalnie spread 2% to duzo, 20% jest po prostu niedopuszczalny. Mimo duzego FF nie da sie normalnie wejsc, ani wyjsc. Nie twierdze, ze spolka jest dobra, czy zla. Po prostu obecnie nie nadaje sie nawet do srednioterminowego handlu.

PS. Juz widze z czego wynikaja duze procentowe zmiany. Ktos sobie rysuje wykres np podciagajac przed zamknieciem 10 akcjami. Nie zmienia to faktu, ze spread jest niedopuszczalny, obroty niewielkie, a popyt sladowy.

11bit zaczyna dywersyfikowac dzialalnosc na kilka niewielkich, rownoleglych projektow. Nie robi wielkiego "huraaa !" na jedna produkcje za grube mln pln (jak np Nicolas). Ryzyko zrobienia nieudanej produkcji nie jest tu ani tozsame, ani bliskie z ryzykiem upadku modelu biznesowego. Testem skutecznosci (zakonczonym sukcesem) bylo juz "Anomaly Warzone".
Nie zmienia to faktu, ze mieszanie sprzedazy i zmiany stanu zapasow w jednym tyglu o nazwie "przychody*" to cos w rodzaju kupowania kota w worku.
Jesli zarzad zacznie te kwestie w raportach rozdzielac to, kazdy inwestor znajac liczbe tworzonych tytulow bedzie mogl ocenic skale wydatkowanych kwot/ponoszonego ryzyka. Poza tym bedzie troche latwiej zobaczyc (w liczbach), czy spolka sie rozwija i robi nowe produkcje, czy np tylko cashuje stare tytuly, czy np ile wynosza normalne przychody (sprzedaz).

Jasne, ze kazda spolka stosuje takie czy inne zasady rachunkowosci i jest to normalne.
W wariancie porownawczym 11bit wykazuje przychody wieksze (o owa zmiane stanu zapasow) niz byloby to w wariancie kalkulacyjnym. To nie jest dzialalnosc produkcyjna, ze te zapasy to jakis materialny towar, ktory sie sprzedaje na biezaco (tzn jak nie zejdzie w kwartal, to najwyzej sprzeda sie w kolejnym). Ryzyko, ze gra nie zejdzie z zapasow jest duzo bardziej zero-jedynkowe. Mamy w zapasach gre w nieskonczonej liczbie szt. jesli sie przyjmie moze sie sprzedac w milionach egzemplarzy, jesli nie, skonczy jak Afterfall. Dlatego inwestorzy moim zdaniem powinni pamietac, ze w tej branzy "przychody*" to nie to samo co "przychody".

@cad_man
Przygotowali produkty nie doprowadzajac do straty dzieki metodzie kapitalizowania kosztow jako "zmiana stanu produktow". Jesli 11bit wydaje np 1 mln pln na produkcje gry, to masz w pozycji "Przychody netto ze sprzedaży i zrównane z nimi*" mniej wiecej kwote tych wydatkow. W zwiazku z czym spolka wykazuje "przychody*" z gry przed wprowadzeniem jej do sprzedazy. Tak bylo takze przed premiera pierwszej gry (Anomaly), gdzie spolka wykazala kilkaset tys pln przychodow* zanim pojawila sie chocby zlotowka z faktycznej sprzedazy. Koszty produkcji nie obciazaja wyniku tak, zeby sie mialo pojawic najpierw np -1 mln pln, a pozniej spore przychody i zyski.
Nie powinni tego ukrywac pod "*" tylko wymieniac zmiane stanu produktow i faktyczne przychody oddzielnie. W obecnej sytuacji jesli trafi sie kiedys kiepski tytul to i tak sprzeda sie fikcyjnie pod postacia przychodow z gwiazdka i bedzie siedzial w bilansie "tworzac" wartosc ksiegowa. Akcjonariusze dowiedza sie o tym (moze) dopiero w kolejnym raporcie rocznym. Moim zdaniem powinni na biezaco (co kwartal) wiedziec ile kasy poszlo na nowe tytuly.
W przypadku spolek z tej branzy trzeba o tym pamietac. Np przypadek Nicolasa, ktory mimo klapy Afterfalla ma miliony pln wartosci ksiegowej ze skapitalizowanych kosztow produkcji, ktore sie juz nigdy nie zwroca.
Raporty kwartalne ukrywaja skale inwestycji/ryzyka w nowe tytuly. Popatrz jednak na raport roczny
za 2010r bylo 474 tys pln przychodow*, z tego tylko 1 tys pln ze sprzedazy pozostale 473 tys pln to zmiana stanu produktow.
za 2011r bylo 3054 tys pln przychodow*, z tego 2365 tys pln ze sprzedazy pozostale 688 tys pln to zmiana stanu produktow.
Czemu nie ma rozdzielenia tych kategorii w raportach kwartalnych ? Jak dla mnie to "wygladzanie" wyniku podobne do przeszacowan u deweloperow.

HardField_Player napisał(a):
w tym momencie masz rację, gdyż przykładem, gdzie złoto jest bardzo CHYBIONYM pomysłem, jest nasz kochany AmberGold.

Nie mieszajmy pojec: "lokata" w AmberGold i fizyczne zloto nie ma ze soba totalnie nic wspolnego.

Jako "polisa ubezpieczeniowa" na ciezkie czasy fizyczne zloto jest duzo lepsze niz ziemia, bo jest mobilne. Do tego w przypadku recesji aparat panstwowy moze wprowadzic np podatek katastralny, moze obywateli wywlaszczac itp. Natomiast zlota w posiadaniu obywateli nie da sie skutecznie opodatkowac, czy tez skonfiskowac. Zloto jest niezalezne od wszechobecnego pieniadza fiducjarnego. Stanowi oddzielna walute, bez mozliwosci nieograniczonego, bezkosztowego "dodruku". W przypadku hiperinflacji problemem z ziemia jest to, ze jest trudno podzielna. Jesli potrzebujesz uwolnic tylko czesc pieniedzy i sprzedaz dzialke, to masz problem co zrobic z reszta, ktora traci wartosc z dnia na dzien.
Glowny zarzut w kierunku zlota, to zbiorowa psychoza ludzkosci na przestrzeni 6000 lat niepoparta niczym innym jak tym, ze zloto jest rzadkie i praktycznie niezniszczalne. Jednoczesnie jest przy tym aktywem nieproduktywnym, z mocno ograniczona uzytecznoscia np w przemysle.
Jesli jednak spojrzymy wstecz to jesli ktos np 100 lat temu postawil na nieruchomosci to przez dwie wojny swiatowe i komunizm sa nieduze szanse na to ze jego potomkowie nie stracili tego majatku.
Jeszcze gorzej jest w przypadku przedsiebiorstw i pieniadza papierowego.
Natomiast jesli ktos postawil na zloto, to nawet jesli je stracil, przewaznie dzieki niemu sie wielokrotnie uratowal. Jesli czesc mu zostala to jego dzieci, wnuki itd na kazde 20$ ulokowane przez dziadka w zlocie maja dzis 1600$.
W przypadku konfliktow zbrojnych np podczas ucieczki nieruchomosci nie mozna ze soba zabrac lub ich sprzedac. Staja sie z dnia na dzien bezwartosciowe, tak jak waluta danego kraju. Posiadanie zlota moze byc jedyna metoda przekupienia zolnierza np na granicy.
W takim kontekscie zloto to zabezpieczenie czesci majatku o bardzo specjalnej funkcji, niezaleznej od tego czy kosztuje 1000 czy 10000$ za uncje. Dla mnie fizyczne zloto w zadnym stopniu nie sluzy do zarabiania (od tego od biedy sa np kontrakty cfd na zloto).

Informacje
Stopień: Krasomówca
Dołączył: 5 października 2009
Ostatnia wizyta: 28 stycznia 2021 15:12:36
Liczba wpisów: 546
[0,15% wszystkich postów / 0,13 postów dziennie]
Punkty respektu: 15

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 2,172 sek.

AD.bx ad3a
PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +151,58% +30 315,59 zł 50 315,59 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d