LZMO [Catalyst] - Notowane instrumenty - Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
StockWatch.pl
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

1 2 3 4 5 6 7

LZMO [Catalyst]

abdomen
Dołączył: 2011-01-04
Wpisów: 34
Wysłane: 23 maja 2014 02:54:10
Inne obowiązki nie pozwalały mi się ustosunkować do wypowiedzi any_teresa, ale że znalazłem wreszcie chwilę czasu to napiszę.

Wiem, że obligacje już przyznane, a moje posty jak sasky zauważył, służą naganianiu, ale mimo wszystko napiszę co zauważyłem.

anty_teresa napisał(a):
Otóż w operacie zakłada się, że właściciel nieruchomości udostępni tą nieruchomość firmie X, firma X będzie wydobywać z tej nieruchomości kopaliny i sprzedawać je na własne ryzyko, za co odda właścicielowi nieruchomości 75% swojego dochodu.


Po przeczytaniu tego i założeniu Twojej rzetelności, mój odbiór był podobny, jednakże dokładniejsza lektura spowodowała, że moje odczucia są inne. Przechodząc do rzeczy:

1. Faktycznie założono, że zlecamy to firmie X, która takimi rzeczami się zajmuje. Prawdą jest również, że założono, iż 75% dochodu przypadnie właścicielowi, a 25% użytkownikowi (firmie X). Jednakże, po dokładniejszym przeczytaniu operatu, nie budzi to we mnie takich wątpliwości jak na początku. Stosunek 25% do 75% obliczono na podstawie ilorazu majątku trwałego (czyli tego co daje LZMO), do środków trwałych (tego co daje firma X).

Przekłamaniem z Twojej strony, jest natomiast fragment:

"anty_teresa" napisał(a):
X ponosi wszystkie koszty wydobycia, i oddaje w zamian za udostępnienie gruntu 75% odpowiednika zysku operacyjnego. A X ze swoich 25 proc zysku musi opłacić jeszcze swoje kredyty, koszty leasingu i podatek dochodowy.

Gdyż koszty te w gruncie rzeczy ponoszą obydwie strony:

Przychód z wydobycia wynosi:

6 303 215 zł (tyle dostaje użytkownik - firma X)
3 782 349 zł (tyle wynoszą koszty ponoszone przez użytkownika firmę X)

2 521 567 zł tyle wynosi dochód, który jest dzielony pomiędzy użytkownika a właściciela w w/w stosunku, a więc wbrew temu co napisałeś to nie użytkownik ponosi wszystkie koszty, tylko są one de facto proporcjonalnie dzielone, gdyż podziałowi nie podlega przychód tylko dochód.

Z Twojej wypowiedzi można odnieść wrażenie, że biedny użytkownik dostaje 25% kasy, a ponosi wszystkie koszty tymczasem tak nie jest, bo jak już napisałem podziałowi podlega dochód, a nie przychód.

Jest to dla mnie zupełnie logiczne i nie wiem, czego innego byś oczekiwał, nawet przy konserwatywnym podejściu.

To co przedstawiłeś jako smutne 25% dla użytkownika to 630 tys dochodu od tego zapłaci podatek, może jakieś koszty finansowe (niewielkie - to jego przedmiot działaności, więc koparki tak czy siak leasinguje). Oznacza to tyle, że ta robiona w konia (takie odniosłem wrażenie z Twojego postu), dostaję opcje zarobienia ok 0,5 mln zł rocznie dzięki wejściu w ten deal. Okazuje się, że jest to dla tej firmy okazja, a nie, że jest ona robiona w bambuko!

Ryzyko sprzedaży też jest wzięte ok, gdyż wzięto średnią cenę z 9 okolicznych punktów skupu.

Irytowały Cię moje narzekania, na Twoje niesprawiedliwe podejście do sprawy, ale sam zobacz jak wygląda sytuacja. Ja sam, zakładając pełną rzetelność założyłem, że podejście jest złe, tymczasem ten podział jest jak najbardziej ok, daje zarobić firmie X, 0,5 mln zł w jej obszarze działalności. W dodatku nie wymaga od niej żadnych większych nakładów, gdyż potencjalne koszty to w ogólności jego normalne koszty operacyjne tj. robocizna, koszty działania sprzętu, administracja, czy nawet koszty tej siatki!

Wytłumacz mi proszę, co jest nie tak w zaoferowaniu komuś kontraktu z jego profilu działalności, na którym zarobi brutto 630 tys. ???!!!!


"anty_teresa" napisał(a):
Sytuacja niespotykana jak z resztą napisano w OS:

kliknij, aby powiększyć

A to znaczy, że takie zdarzenie jest niemożliwe, lub mało prawdopodobne. Wniosek z tego taki, że ta wycena jest tak przydatna jako zabezpieczenie, jak kurtyzanie bielizna.
W ogóle to nie znaczy, że takie zdarzenie jest "niemożliwe mało prawdopodobne", tylko nie można było zastosować, klasycznego podejścia z czynszem i dodaje wiarygodności - nie ma brania czynszu z kosmosu (wziętego z nieodpowiedniej próby, czyli statystycznie nieistotnego), który przy klasycznym podejściu mógłby właśnie spowodować, że wycena byłałby niewiarygodna.

"anty_teresa" napisał(a):
Wróćmy jednak do operatu, który faktycznie jest DCF'em
W okresie prognozy szczegółowej dyskontowane są wpływy netto w kwocie 1,891 mln rocznie(DON). Wartość ta wynika z podziału kwoty dochodu netto użytkowniaka-X (DONU) 2,521 mln, pomiędzy użytkownika i właściciela. Natomiast DONU to różnica pomiędzy przychodami i kosztami użytkownika, czyli naszego X.
Podkreślony fragment to właśnie manipulacja z Twojej strony, którą opisałem powyżej. DONU to nie różnica pomiędzy przychodami i kosztami użytkownika, tylko całkowitym przychodem łącznie (przypadającym i na właściciela i na użytkownika), a kosztem użytkownika, co w rezultacie oznacza, że koszty ponosi też właściciel, gdyż są pokrywane z przypadającej mu części przychodów.


"anty_teresa" napisał(a):
Natomiast co istotne, to ja nie widzę tutaj podatku dochodowego od wpływu z czynszu w kwocie 1,891...

Jakiego czynszu? Chwilę wcześniej wkleiłeś fragment, który infrormował, że nie ma klasycznego podjeścia i czynszu. Zakładam, że chodzi Ci o podatek od 75% uzyskanego dochodu przypadającego na właściciela i ja też go nie widzę. Uważam, że jest to jedyna słuszna uwaga, którą zawarłeś - moim zdaniem, podatek powinien być uwzględniony.

"anty_teresa" napisał(a):
A teraz zastanówmy się dlaczego taką hipotetyczną, niespotykaną sytuację postanowiono założyć w operacie? Bo to najlepsze możliwe jej wykorzystanie!


Nieprawda! Podpowiada to po prostu logika, której mi i Tobie zabrakło we wcześniejszych postach. Ja jak widać źle założyłem, że takie iły idzie wydobywać na własną rękę w prostu sposób. Nic bardziej mylnego. Potrzebna jest specjalistyczna firma (pokazuje to właśnie ta s. 71 OS), która na tym dealu zarobi 0,5 mln zł. Ten operat to właśnei biznes plan dla takiej firmy i to całkiem rzetelnie zrobiony.

"anty_teresa" napisał(a):
A teraz można się zastanawiać ile trzeba by wydać prócz ogrodzenia i koparki, jeśli właściciel chciałby wydobywać te kopaliny na własny koszt i ryzyko. Ile wyda na kapitał obrotowy i sprzęt.
Wbrew temu co twierdziłeś, nie ma mowy o koparce. Wedle operatu potrzeba do tego Koparek, pogłębiarek, regulatorów i taśmociągów: s.71 OS. To one wydobywają urobek. Koparka o której wspomniałeś ten urobek pakuje do transportu klienta z hałdy.
Za ten początkowy wydatek paru baniek, dostaniemy całe DONU, które oczywiście będzie jeszcze do opodatkowania. Dlaczego paru baniek? To wynika także z operatu. Podział zysku pomiędzy użytkowania i właściciela oszacowano na podstawie proporcji środków trwałych i gruntu dla istniejących kopalni. Czyli 25 proc. wartości gruntu, czyli ca 3 mln. I mówimy tutaj o sprzęcie już częściowo zamortyzowanym. Skoro mamy średnią rynkową, to zakładam, że zamortyzowanym w połowie. A skoro tak, to wydatek na dzień dobry można szacować na 6 milionów złotych. Za te 6 milionów dostaniemy 2,5 mln rocznie zamiast 1,9, ale do opodatkowania. FCFF będzie na poziomie 2 mln. Resztę wyliczeń pozostawiam użytkownikom.


Znowu nieprawda. Właśnie to, że firma X musi mieć sprzęt za 6 mln ( i pewnie nie kupić, skoro się tym zajmuje, to już go ma), a zakładamy w operacie że to jest użytkownika wkład. Wkład 25% wartościowo do 75 właściciela. (który daje działkę), która wreszcie jest 3 razy więcej warta niż sprzęty. Jest to bardzo uczciwe podejście do sprawy. Amortyzację jak sam wcześniej zauważyłeś rozlicza tylko użytkownik, więc nie wiem, z czym masz problem. Skoro sobie ją rozliczy, to czysto teoretycznie musi "zainwestować" te 3 mln zł w sprzęt (teoretycznie bo to firma która się tym zajmuje, więc ten sprzęt posiada).

Problem polega na tym, że znowu z Twojego posta daje się wysnuć wniosek, że trzeba znaleźć jelenia firmę X, która wyżoży na sprzęt 3 mln. zł. To trochę tak, jakbyś chciał wydrukować ulotki i szukał firmy drukarskiej - jelenia firmę X, która kupiła sprzęt do drukowania za 100 tys. zł. Mi się wydaje, że taka firma będzie zadowolona, że złapała kontrahenta i dokładnie jest tak samo w wypadku firmy X - użytkownika. To jest firma wydobywcza, która ma sprzęt know how, zaplecze i doświadczenie. Jej środki trwałe to coś co już posiada (tak jak właściciel grunt) i za to, że wrzuca do puli te maszyny dostanie z tego 25%, bo tyle wynosi procentowo jej wkład.


"anty_teresa" napisał(a):
Na koniec dodam, że z operatu da się powiedzieć ile ta nieruchomość jest warta bez wydobywania kopaliny. Dokładnie 417 943 zł. Tyle wynosi niezdyskontowana wartość rezydualna po okresie wydobycia. Tak, to jest 0,417 mln.


Zgadza się, tylko jakie to ma znaczenie? To tak jakyś Shell'owi mówił, nie kupujcie tego gruntu na Syberii za 100 mln $, bo jak wypompujecie ropę, to wartość działki będzie 100 tys $...

"anty_teresa" napisał(a):
Czy uważam, że 7 mln mogło być przeszacowane? Dopuszczam taką możliwość.
To należałoby to udowodnić. Półki co przekonałeś mnie do potencjalnego obniżenia o 19% z 12 mln. do 7 mln. ciągle sporo brakuje.

"anty_teresa" napisał(a):
Czy ty przed debiutem swojej spółki przypadkiem byś nie próbował podnieść wartości, aby jak najdrożej sprzedać akcje? A przecież sam powiedziałeś, że wartość pochodzi z memorandum, czy prospektu...


Wszystko jest możliwe, tego typu zabiegi prawdopodobne, ale operat jakby tego nie potwierdzał

anty_teresa" napisał(a):
Skoro wisiało po 2,2 mln, to wnioskuję, że cena zakupu tego gruntu nie mogła być wyższa. Reszta to przeszacowania, albo skutek wyceny w transakcjach wymiany pomiędzy spółkami zależnymi.
Nie było wymiany, było wnisienie aportem do BC. I teraz dopuszczasz możliwość, że przeszacowanie gruntu mogło wynikać, z "prężenia muskułów" przed debiutem. Idąc tym tropem i posądzając Zarządy spółek o "nicne praktyki", zauważ, że w interesie Indygo ówczesnego LST Capital, było/jest posiadać, jak najwięcej akcji BC. Akce BC objęło też LZMO, wnosząc aprotem omawiane grunty. Zgodzisz się pewnie, że w interesie Indygo było wycenić je jak najtaniej (a to oni sprawują faktyczną władzę w LZMO, co ustaliliśmy na innym wątku). I wiesz co się okazuje:

Raport LZMO 10/2011

Cytat:
Na mocy Umowy Subskrypcji Spółka objęła 2.855.232 akcji zwykłych na okaziciela serii K, o wartości nominalnej 1,00 zł każda akcja, to jest o łącznej wartości nominalnej 2.855.232,00 zł w podwyższonym kapitale zakładowym SOL VENTURES, za cenę emisyjną wynoszącą 3,44 zł za każdą akcję, to jest za łączną cenę emisyjną wynoszącą 9.821.998,08 zł


Czyli w momencie kiedy LST Capital zależało na jak najniższej wycenie gruntu, nie mogli widać wycenić jej taniej niż: 9.821.998,08 zł, ale mimo to Ty twierdzisz, że obligacje są słabo zabezpiczeone i porównujesz do np. Religi.


OT. Ogólnie nasza rozmowa to nic osobistego i moich ataków nie bierz do siebie, ale sam zauważ, że dajesz mi amunicję do ręki. Wiem, że masz wiedzę, więc po prostu nie wiem, ze czego wynika czepianie się czegoś co jest jak najbardziej ok.

Jeśli chcesz merytorycznie napiętnować grupę IDG, to uwierz mi, jako, że znam dobrze spółkę jest do tego naprawdę szerokie pole manewru, natomiast w tym wypadku odnoszę wrażenie, że szukasz dziury w całym.

Pozdrawiam

PS. Nie ma sensu, żebym ustosunkowywał się do tego co pisze sasky, bo odnoszę wrażenie, że czasami występuje u niego analfabetyzm wtórny i nie mówię tego złośliwie.

PS2. Jutro jak będę miał czas i chęci odniosę się postów innych osób i dywagacji, czy lepiej inwestować w obligacje czy akcje.

PS3. Mam nadzieję, że nagodniłem ludzi i będą dzwonić do LZMO, żeby wznowili zapisy Sick

anty_teresa
anty_teresa PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2008-10-24
Wpisów: 9 632
Wysłane: 23 maja 2014 12:07:58
Cytat:
Przekłamaniem z Twojej strony, jest natomiast fragment:

"anty_teresa" napisał(a):
X ponosi wszystkie koszty wydobycia, i oddaje w zamian za udostępnienie gruntu 75% odpowiednika zysku operacyjnego. A X ze swoich 25 proc zysku musi opłacić jeszcze swoje kredyty, koszty leasingu i podatek dochodowy.

Gdyż koszty te w gruncie rzeczy ponoszą obydwie strony:

Przychód z wydobycia wynosi:

6 303 215 zł (tyle dostaje użytkownik - firma X)
3 782 349 zł (tyle wynoszą koszty ponoszone przez użytkownika firmę X)

2 521 567 zł tyle wynosi dochód, który jest dzielony pomiędzy użytkownika a właściciela w w/w stosunku, a więc wbrew temu co napisałeś to nie użytkownik ponosi wszystkie koszty, tylko są one de facto proporcjonalnie dzielone, gdyż podziałowi nie podlega przychód tylko dochód.

Z Twojej wypowiedzi można odnieść wrażenie, że biedny użytkownik dostaje 25% kasy, a ponosi wszystkie koszty tymczasem tak nie jest, bo jak już napisałem podziałowi podlega dochód, a nie przychód.

Abdomen,
wiem, że doskonale rozumiesz, że mam rację. Przecież musisz wiedzieć, że dochód jest tym samym co zysk operacyjny, który wymieniłem w cytacie. Znów próbujesz udowodnić na siłę, że nie mam racji, ale piszesz dokładnie o tym samym co ja. Po co to robisz? Przecież zysk to jest przychód minus koszt. Dzieli się zyskiem. Tak jest napisane czy inaczej? I jest dokładnie tak jak napisałem -użytkownik ponosi wszystkie koszty, a dzieli się zyskiem. Powstrzymaj się od manipulacji proszę.

Cytat:
To co przedstawiłeś jako smutne 25% dla użytkownika to 630 tys dochodu od tego zapłaci podatek, może jakieś koszty finansowe (niewielkie - to jego przedmiot działaności, więc koparki tak czy siak leasinguje). Oznacza to tyle, że ta robiona w konia (takie odniosłem wrażenie z Twojego postu), dostaję opcje zarobienia ok 0,5 mln zł rocznie dzięki wejściu w ten deal. Okazuje się, że jest to dla tej firmy okazja, a nie, że jest ona robiona w bambuko!

Może jakieś koszty finansowa? A kto według Ciebie finansuje kapitał obrotowy potrzebny do działania w tej relacji? Gdzie jest uwzględniony jego koszt? Mam rozumieć, że działalność wydobywcza jest jak detal i klienci przyjeżdżają ciężarówką z której zwalają gotówkę i biorą iły?
Dziś odpowiedz Prezesa z czatu Libetu. Kupują kopaliny - żwir i piach:
Cytat:
Cytat:
anty_teresa: Jakie macie teraz terminy kredytu kupieckiego w kopalniach od których bierzecie surowiec?
Thomas Lehmann: Między 60 a 100 dni.

czyli 2-3 miesiące nie gotówki ze sprzedaży. Jeśli sprzedaż to około 6,3 mln, to na należność w kwocie kwartalnej sprzedaży (1,9 mln z VAT) masz nawet po kwartale. I tyle musisz doliczyć do kosztu sprzętu. To już 8 mln zaangażowanego kapitału. Czyli zwrot roczny na poziomie 6,25 proc. Zauważ, że takie świetne obligacje na tym samym biznesie mają zwrot znacząco większy :)
Być może dla Cienie opcja zarobienia 0,5 mln zł rocznie to jest dużo, ale ją trzeba rozpatrywać w kategorii firmy.

Cytat:
Wytłumacz mi proszę, co jest nie tak w zaoferowaniu komuś kontraktu z jego profilu działalności, na którym zarobi brutto 630 tys. ???!!!!

Znów manipulujesz. Wybuduj mi ze środków własnych apartamentowiec w centrum Warszawy. Zwrócę Ci koszty operacyjne powiększone o 630 tyś.

Cytat:
"anty_teresa" napisał(a):
Sytuacja niespotykana jak z resztą napisano w OS:

kliknij, aby powiększyć

A to znaczy, że takie zdarzenie jest niemożliwe, lub mało prawdopodobne. Wniosek z tego taki, że ta wycena jest tak przydatna jako zabezpieczenie, jak kurtyzanie bielizna.
W ogóle to nie znaczy, że takie zdarzenie jest "niemożliwe mało prawdopodobne", tylko nie można było zastosować, klasycznego podejścia z czynszem i dodaje wiarygodności - nie ma brania czynszu z kosmosu (wziętego z nieodpowiedniej próby, czyli statystycznie nieistotnego), który przy klasycznym podejściu mógłby właśnie spowodować, że wycena byłałby niewiarygodna.

A możesz w takim razie podać powód dlaczego nie można było zastosować klasycznego podejścia z czynszem? Bo dla mnie oczywistym jest, że nie było transakcji porównywalnych w rozsądnie założonym czasie 3 lat(o ile pamietam z wytycznych KSWP) i/lub potrzebnego minimum. A skoro tak, to zajście takie zdarzenia jest mało prawdopodobne w przyszłości.

Cytat:
"anty_teresa" napisał(a):
Wróćmy jednak do operatu, który faktycznie jest DCF'em
W okresie prognozy szczegółowej dyskontowane są wpływy netto w kwocie 1,891 mln rocznie(DON). Wartość ta wynika z podziału kwoty dochodu netto użytkowniaka-X (DONU) 2,521 mln, pomiędzy użytkownika i właściciela. Natomiast DONU to różnica pomiędzy przychodami i kosztami użytkownika, czyli naszego X.
Podkreślony fragment to właśnie manipulacja z Twojej strony, którą opisałem powyżej. DONU to nie różnica pomiędzy przychodami i kosztami użytkownika, tylko całkowitym przychodem łącznie (przypadającym i na właściciela i na użytkownika), a kosztem użytkownika, co w rezultacie oznacza, że koszty ponosi też właściciel, gdyż są pokrywane z przypadającej mu części przychodów.

W zasadzie na to już odpowiedziałem. Ale skoro ciągniesz temat, to wskaż mi wydatki finansowe właściciela na pokrycie ponoszonych przez niego kosztów.

Cytat:
"anty_teresa" napisał(a):
A teraz zastanówmy się dlaczego taką hipotetyczną, niespotykaną sytuację postanowiono założyć w operacie? Bo to najlepsze możliwe jej wykorzystanie!

Nieprawda! Podpowiada to po prostu logika, której mi i Tobie zabrakło we wcześniejszych postach. Ja jak widać źle założyłem, że takie iły idzie wydobywać na własną rękę w prostu sposób. Nic bardziej mylnego. Potrzebna jest specjalistyczna firma (pokazuje to właśnie ta s. 71 OS), która na tym dealu zarobi 0,5 mln zł. Ten operat to właśnei biznes plan dla takiej firmy i to całkiem rzetelnie zrobiony.

Mhmm, a takich firm są po prostu setki, co jasno pokazuje rezygnacja z "klasycznej metody z czynszem".
Racji pewnie nie mają także standardy i wytyczne do wyceny:
Cytat:
Sposób najkorzystniejszego uŜytkowania oznacza wykorzystanie nieruchomości, które
jest fizycznie moŜliwe, odpowiednio uzasadnione, prawnie dopuszczalne, ekonomicznie
opłacalne i zapewniające największą wartość wycenianej nieruchomości.

I to co zostało zrobione jest fizycznie możliwe, uzasadnione, prawnie doposzczalnie i opłacalne i ZAPEWNIA NAJWIĘKSZĄ WARTOŚĆ WYCENIANEJ NIERUCHOMOŚCI, ale mało prawdopodobna jest sprzedaż.
Na czacie z prezesem LZMO zapytałem dlaczego jako cel wyceny podano własny użytkownika, a nie jako zabezpieczenie wierzytelności. Wiesz dlaczego? Ano dlatego, że one podlegają innym standardom, które w tym szczególnym wypadku mają znacznie.


Cytat:
"anty_teresa" napisał(a):
A teraz można się zastanawiać ile trzeba by wydać prócz ogrodzenia i koparki, jeśli właściciel chciałby wydobywać te kopaliny na własny koszt i ryzyko. Ile wyda na kapitał obrotowy i sprzęt.
Wbrew temu co twierdziłeś, nie ma mowy o koparce. Wedle operatu potrzeba do tego Koparek, pogłębiarek, regulatorów i taśmociągów: s.71 OS. To one wydobywają urobek. Koparka o której wspomniałeś ten urobek pakuje do transportu klienta z hałdy.
Za ten początkowy wydatek paru baniek, dostaniemy całe DONU, które oczywiście będzie jeszcze do opodatkowania. Dlaczego paru baniek? To wynika także z operatu. Podział zysku pomiędzy użytkowania i właściciela oszacowano na podstawie proporcji środków trwałych i gruntu dla istniejących kopalni. Czyli 25 proc. wartości gruntu, czyli ca 3 mln. I mówimy tutaj o sprzęcie już częściowo zamortyzowanym. Skoro mamy średnią rynkową, to zakładam, że zamortyzowanym w połowie. A skoro tak, to wydatek na dzień dobry można szacować na 6 milionów złotych. Za te 6 milionów dostaniemy 2,5 mln rocznie zamiast 1,9, ale do opodatkowania. FCFF będzie na poziomie 2 mln. Resztę wyliczeń pozostawiam użytkownikom.


Znowu nieprawda. Właśnie to, że firma X musi mieć sprzęt za 6 mln ( i pewnie nie kupić, skoro się tym zajmuje, to już go ma), a zakładamy w operacie że to jest użytkownika wkład. Wkład 25% wartościowo do 75 właściciela. (który daje działkę), która wreszcie jest 3 razy więcej warta niż sprzęty. Jest to bardzo uczciwe podejście do sprawy. Amortyzację jak sam wcześniej zauważyłeś rozlicza tylko użytkownik, więc nie wiem, z czym masz problem. Skoro sobie ją rozliczy, to czysto teoretycznie musi "zainwestować" te 3 mln zł w sprzęt (teoretycznie bo to firma która się tym zajmuje, więc ten sprzęt posiada).

Problem polega na tym, że znowu z Twojego posta daje się wysnuć wniosek, że trzeba znaleźć jelenia firmę X, która wyżoży na sprzęt 3 mln. zł. To trochę tak, jakbyś chciał wydrukować ulotki i szukał firmy drukarskiej - jelenia firmę X, która kupiła sprzęt do drukowania za 100 tys. zł. Mi się wydaje, że taka firma będzie zadowolona, że złapała kontrahenta i dokładnie jest tak samo w wypadku firmy X - użytkownika. To jest firma wydobywcza, która ma sprzęt know how, zaplecze i doświadczenie. Jej środki trwałe to coś co już posiada (tak jak właściciel grunt) i za to, że wrzuca do puli te maszyny dostanie z tego 25%, bo tyle wynosi procentowo jej wkład.


Rozumiem, że Tobie się wydaje iż firmy górnicze tupią nogami i będą się zabijać o możliwość najmu gruntu od Baltica, aby potem im sprzedać wydobyty surowiec? Najlepsze jest to, iż twierdzisz, że piszę nie prawdę jak nie przeczytałeś nawet dobrze tego co napisałem.
jeśli właściciel chciałby wydobywać te kopaliny na własny koszt i ryzyko

Cytat:
anty_teresa" napisał(a):
Skoro wisiało po 2,2 mln, to wnioskuję, że cena zakupu tego gruntu nie mogła być wyższa. Reszta to przeszacowania, albo skutek wyceny w transakcjach wymiany pomiędzy spółkami zależnymi.
Nie było wymiany, było wnisienie aportem do BC. I teraz dopuszczasz możliwość, że przeszacowanie gruntu mogło wynikać, z "prężenia muskułów" przed debiutem. Idąc tym tropem i posądzając Zarządy spółek o "nicne praktyki", zauważ, że w interesie Indygo ówczesnego LST Capital, było/jest posiadać, jak najwięcej akcji BC. Akce BC objęło też LZMO, wnosząc aprotem omawiane grunty. Zgodzisz się pewnie, że w interesie Indygo było wycenić je jak najtaniej (a to oni sprawują faktyczną władzę w LZMO, co ustaliliśmy na innym wątku). I wiesz co się okazuje:

Raport LZMO 10/2011

Cytat:
Na mocy Umowy Subskrypcji Spółka objęła 2.855.232 akcji zwykłych na okaziciela serii K, o wartości nominalnej 1,00 zł każda akcja, to jest o łącznej wartości nominalnej 2.855.232,00 zł w podwyższonym kapitale zakładowym SOL VENTURES, za cenę emisyjną wynoszącą 3,44 zł za każdą akcję, to jest za łączną cenę emisyjną wynoszącą 9.821.998,08 zł


Czyli w momencie kiedy LST Capital zależało na jak najniższej wycenie gruntu, nie mogli widać wycenić jej taniej niż: 9.821.998,08 zł, ale mimo to Ty twierdzisz, że obligacje są słabo zabezpiczeone i porównujesz do np. Religi.

Chcesz powiedzieć, że w momencie kiedy LST robiło roszady w majątku ze swoimi spółkami zależnymi
to nie mogło wycenić gruntu niżej niż 9 mln? Mogło, tylko nie chciało. Gdyby nie długo po debiucie LZMO okazało się, że nagle grunty lecą z dyskontem względem wartości bilansowej, to by już nikt im nie zaufał. Nie wiesz też ile był wart majątek SOL'a. Przecież objęte akcje mogły być warte nic.
OT: Ja się czepiam, bo uważam, że zabezpieczenie jest warte mniej. Nie mam w tym interesu, aby czepiać się spółki. Wręcz przeciwnie. Powinienem pisać peany, bo Indygo, czy LZMO w reklamach, emisjach itd zostawia pieniądze w SW. A skoro oni Płacą SW, a SW mnie, to chyba ciężko posądzić mnie o interes w tym działaniu. Po prostu chcę aby każdy podejmował ryzyko świadomie. Taka idea przyświeca SW i moje wpisy są realizacją tej idei.

Zostawiam już temat obligacji. Materiału jest tyle, że każdy może sobie wnioski wyciągnąć sam. Możemy porozmawiać, ale już na inny temat.

PS: Emisja obligacji zakończyła się sukcesem, mimo moich wpisów.




abdomen
Dołączył: 2011-01-04
Wpisów: 34
Wysłane: 23 maja 2014 16:26:34
anty_teresa

dochód = zysk operacyjny oczywiscie zgoda, z tym nie mam problemu. Czepiam się Twojego:

"anty_teresa" napisał(a):

Natomiast DONU to różnica pomiędzy przychodami i kosztami użytkownika, czyli naszego X.


DONU to różnica pomiędzy przychodami użytkownika i właściciela gruntu, czyli przychodami firmy X i przychodami właściciela gruntu minus koszty użytkownika (operacyjne). Tego się czepiam, bo ja czytając Twoją wypowiedź odniosłem wrażenie, że firma X swoje koszty musi pokryć z przypadającej jej części przychodów, co oznaczałoby dla niej najpewniej stratę. Ta różnica drastycznie zmienia wydzwięk operatu i jego sens. Wydaje mi, się że inni użytkownicy też mogli tak odczytać Twoją wypowiedź, a jest ona przekłamaniem.

anty_teresa napisał(a):
A możesz w takim razie podać powód dlaczego nie można było zastosować klasycznego podejścia z czynszem? Bo dla mnie oczywistym jest, że nie było transakcji porównywalnych w rozsądnie założonym czasie 3 lat(o ile pamietam z wytycznych KSWP) i/lub potrzebnego minimum. A skoro tak, to zajście takie zdarzenia jest mało prawdopodobne w przyszłości.


Lub też np w pobliżu nie ma inny złóż iłów...

Co do kosztów finansowych, to ja ich za dużo nie dostrzegam, poza użytkowaniem wieczystym. Właściel udostępnia grunt i odbiera swoją działkę z dochodu.

anty_teresa napisał(a):

Mhmm, a takich firm są po prostu setki, co jasno pokazuje rezygnacja z "klasycznej metody z czynszem".


Mylisz pojęcia. To, że nie było podobnej transakcji nijak ma się do tego, czy występują firmy wydobywcze szukające nowych kotraktów, bo jedno z drugim nie stoi w sprzeczności. Jak pisałem wczesniej przyczyna braku "czynszowych rozwiazań" może wynikać, że w pobliżu nie ma innych złoży.

anty_teresa napisał(a):
Rozumiem, że Tobie się wydaje iż firmy górnicze tupią nogami i będą się zabijać o możliwość najmu gruntu od Baltica, aby potem im sprzedać wydobyty surowiec?


Zakładam po prostu, że firmy które prowadzą jakąś działalność, szukają nowych kontrahentów. Tyle i aż tyle. I sprzedawać mają do punktów skupu, a nie do BC.

anty_teresa" napisał(a):
Gdyby nie długo po debiucie LZMO okazało się, że nagle grunty lecą z dyskontem względem wartości bilansowej, to by już nikt im nie zaufał. Nie wiesz też ile był wart majątek SOL'a. Przecież objęte akcje mogły być warte nic.
Grunty zostały wycenione na 7 mln wrzucałem to info, więc mogli po tyle wycenić, bez narażania się na szwank swojej reputacji. W dodatku dziwnie zmieniasz podejście, najpierw za jak najbardziej możliwe uważasz, zawyżenie wycen przed debiutem (równoznaczne z pewną utratą zaufania rynku - bo sztucznie kreują wycenę), by za chwilę napisać, że nie mogli za bardzo obniżyć wyceny by tego zaufania nie stracić. Zachowaj konsekwencję!


I jeszcze jedno działka oczywiście nie jest warta 12 mln zł w mojej opini, ale jako zebezpiczenie obligacji za 6-7 mln jest jak najbardziej ok, a najciekawsze jest to, że Ty na to w ogóle nie zwróciłeś uwagi. Postaram się Cię naprowadzić, mianowicie, zauważyłeś, że nie ma uwzględnionego podatku dochodowego właściciela przy tej wycenie i... nie może go być, bo go nie będzie, przy przyjętych założeniach. To jest podstawowy błąd i nierealność tej wyceny. Wiesz o co mi chodzi?wave





Guma92
Dołączył: 2012-08-11
Wpisów: 146
Wysłane: 3 czerwca 2014 08:58:04
30.05. Warszawa (PAP/EBI) - Raport Bieżący nr 24/2014
Zarząd LZMO S.A. z siedzibą w Lubsku ("Emitent", "LZMO") informuje, iż w dniu 29 maja 2014 roku Zarząd Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych S.A. podjął uchwałę nr 511/14 o rejestracji 6.099 obligacji na okaziciela serii B Emitenta, o wartości nominalnej 1.000 zł każda z dniem 2 czerwca 2014 roku. Obligacje serii B zostaną oznaczone kodem PLLZMO000030.
W związku z powyższą Uchwałą, Emitent przygotowuje o dokumentację w celu ubiegania się o wprowadzenie obligacji serii B do obrotu na rynku Catalyst.
Podstawa prawna:
§ 3 ust. 1 Załącznika nr 3 do Regulaminu Alternatywnego Systemu Obrotu "Informacje bieżące i okresowe przekazywane w alternatywnym systemie obrotu na rynku NewConnect"
Więcej na: http://biznes.pap.pl i http://biznes.pap.pl/espi
kom ebi zdz

del-201502171
Dołączył: 2012-12-17
Wpisów: 60
Wysłane: 3 czerwca 2014 13:06:15
Obligacje juz są na rachunku.

Guma92
Dołączył: 2012-08-11
Wpisów: 146
Wysłane: 1 lipca 2014 12:48:53
[01-07-2014 10:47] LZMO SA Wprowadzenie obligacji serii B na Catalyst

01.07. Warszawa (PAP/EBI) - Raport Bieżący nr 27/2014
Zarząd LZMO S.A. z siedzibą w Lubsku ("Emitent") informuje, iż Zarząd Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie S.A. ("GPW") na podstawie uchwały Nr 748/2014 z dnia 30 czerwca 2014 r. postanowił wprowadzić do alternatywnego systemu obrotu na Catalyst 6.099 (sześć tysięcy dziewięćdziesiąt dziewięć) obligacji na okaziciela serii B, wyemitowanych przez Emitenta, o wartości nominalnej 1.000 zł (jeden tysiąc złotych) każda.

Jednocześnie Emitent informuje, iż w dniu 1 lipca 2014 r. do Zarządu GPW został złożony wniosek o wyznaczenie pierwszego dnia notowania obligacji serii B. Proponowanym dniem pierwszego notowania obligacji serii B jest 8 lipca 2014 r.

Podstawa prawna: § 3 ust. 1 Załącznika Nr 3 do Regulaminu Alternatywnego Systemu Obrotu "Informacje bieżące i okresowe przekazywane w alternatywnym systemie obrotu na rynku NewConnect".
Więcej na: http://biznes.pap.pl i http://biznes.pap.pl/espi

remix1977
Dołączył: 2010-09-25
Wpisów: 414
Wysłane: 14 lipca 2014 22:41:57
win1248
"Ludzie nie wiem jak dosadnie można napisac zebyście pojęli czym jest ryzyko. Obligacja to nie jest pewny zysk, a obligacje LZMO to na pewno nie jest pewny zysk. Ryzyko jest duże, porównywalne do posiadania akcji. Czyli łopatologicznie ryzyko obligacji i akcji jest podobne, czyli jak coś pójdzie nie tak to akcje spadną, a obligacje nie zostaną spłacone czyli tracisz wszystko. A co jeżeli będzie OK? Dostaniesz 8,75% na obligacjach albo 100% na akcjach, poniał? Nie opłaca się ryzykowac bardzo dla niewielkich zysków, a 8,75% to żaden zysk przy tym ryzyku są lepsze papiery mające lepszy stosunek ryzyka do kuponu."

Na razie chyba mamy wyjątek potwierdzający Twoją regułę :). Akcje za 3 miesiące minus 25%, obligacje powyżej nominału.

I kisząc się z takimi wynikami, może nieznacznie je poprawiając, spółka powinna dać radę z obligami, natomiast wyniki dobrze kursowi nie wróżą.
W pierwszym kwartale brakowało kapitału na większą sprzedaż (mityczne 0,5 mln. sprzedaży, które uciekło), w drugim konkurencja przeszkadzała cenami, a w trzecim? gorące lato i okres wakacyjny :) ?
Edytowany: 14 lipca 2014 22:42

win1248
Dołączył: 2014-03-12
Wpisów: 528
Wysłane: 15 lipca 2014 17:33:12
powinna dac a może nie da rady?

kurs obligacji nie ma znaczenia tam nie ma handlu, gdyby cos się okazało 'nie tak' to ze 101% zrobi się kilkanaście, . Nie ma co się cieszyc że akcje dołują, to naczynia połączone. Jeżeli akcje będą nadal dołowac i okaże się to zasadne, to nic dobrego dla obligatariuszy z tego nie wyniknie, a jeżeli nie i wszysto ok? to okaże się ze akcje po tej cenie były okazją i można było zarobic więcej niż na obligach Angel Oczywiście to są jedynie teoretycznie rozważania, bo osobiście nie interesują mnie ani akcje ani obligacje LZMO>

Guma92
Dołączył: 2012-08-11
Wpisów: 146
Wysłane: 22 sierpnia 2014 15:20:14
LZM1116 pierwsze odsetki na koncie. Oby tak do końca king

zgred
Dołączył: 2012-03-02
Wpisów: 1 181
Wysłane: 5 stycznia 2015 19:03:32
LZMO SA Uchwały podjęte przez Nadzwyczajne Walne Zgromadzanie w dniu 5 stycznia 2015 r. oraz zmiany Statutu.
biznes.pap.pl/pl/news/ebi/info...

LZMO SA Odwołanie i powołanie osoby nadzorującej
biznes.pap.pl/pl/news/ebi/info...


zgred
Dołączył: 2012-03-02
Wpisów: 1 181
Wysłane: 6 lutego 2015 12:13:16
LZMO SA Zawarcie ugody sądowej
biznes.pap.pl/pl/news/ebi/info...

Cytat:
Sprawa sądowa dotyczyła zaprzestania oferowania, reklamowania i sprzedaży przez LZMO izostatycznych rur ceramicznych z oznaczeniem „WA” i/lub „B2N1/D3P1” jako niespełniających obowiązującego wymogu dotyczącego poziomu przepuszczalności pary wodnej określonego zgodnie ze zharmonizowaną normą europejską EN 1457:1999. Wartość przedmiotu sporu wynosiła 100.000,00 EUR.
W podpisanej ugodzie LZMO zobowiązała się, że nie będzie oferowała i promowała na terenie Niemiec izostatycznych rur i kształtów do systemów kominowych z oznaczeniem „WA” i/lub „B2N1/D3P1”, o ile rury te nie będą spełniać wymagań dotyczących przepuszczalności pary wodnej. Za każde naruszenie tego zobowiązania LZMO zobowiązana będzie do zapłaty kary w wysokości 5.100,00 EUR.


Kod:
/mod:Po raz kolejny przypominam o cytatach. Linki nieopatrzone stosownym cytatem i najlepiej komentarzem będą usuwane z forum/
Edytowany: 6 lutego 2015 14:50

zgred
Dołączył: 2012-03-02
Wpisów: 1 181
Wysłane: 17 lutego 2015 08:52:41
LZMO SA Raport okresowy za IV kwartał 2014 r.
biznes.pap.pl/pl/news/ebi/info...

LZMO SA Jednostkowy i skonsolidowany raport okresowy za IV kwartał 2014 r.
biznes.pap.pl/pl/news/ebi/info...

LZMO SA Raport miesięczny za styczeń 2015 r.
biznes.pap.pl/pl/news/ebi/info...
Edytowany: 17 lutego 2015 09:04

Tomasz Nawrocki
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2010-04-22
Wpisów: 710
Wysłane: 2 marca 2015 11:54:06
LZM1116: Analiza wypłacalności LZMO S.A. (LZMO) na podstawie danych finansowych z raportu okresowego za 4 kwartał 2014r

Na dzień analizy w obrocie na rynku Catalyst LZMO S.A. ma jedną serię obligacji o wartości nominalnej 6,099 mln zł.

Na wstępie należy zaznaczyć, że z racji ograniczonej formy prezentacji sprawozdań rozpatrywanego Emitenta analiza jego wypłacalności szerszym zakresie nie byłaby możliwa w bez przyjęcia pewnych założeń odnośnie kilku pozycji finansowych. I tak, bazując na raporcie rocznym za 2013r, w przypadku zobowiązań oprocentowanych ich część krótkoterminową przyjęto na poziomie z grudnia 2013r, a część długoterminową jako różnicę między zadłużeniem długoterminowym ogółem i rezerwami z danego okresu; wartość zapłaconych odsetek przyjęto na podstawie rachunku zysków i strat, a łączną wartość rat kapitałowych i leasingu finansowego jako różnicę wydatków finansowych wykazanych w rachunku przepływów pieniężnych i wartości wspomnianych wyżej odsetek.

Bilans
W relacji do końca poprzedniego okresu sprawozdawczego suma bilansowa Emitenta zmniejszyła się o 7%. Po stronie aktywów wiązało się to ze spadkiem o 5% wartości składników trwałych (środki trwałe) oraz o 8% wartości składników obrotowych (należności i inwestycje krótkoterminowe). Z kolei po stronie pasywów wartość kapitału własnego uległa wzrostowi o 6% (efekt zysku księgowego w danym roku obrotowym), przy jednoczesnym zmniejszeniu wartości zobowiązań ogółem o 16%. W odniesieniu do zmian w zakresie zadłużenia Spółki jego sygnalizowany wyżej spadek wystąpił zarówno w części długoterminowej (-2%), lecz przede wszystkim w krótkoterminowej (-35%, w tym właściwie chodzi tu o same rozliczenia międzyokresowe związane z rozliczeniem dotacji PARP), czemu towarzyszyło zarazem zmniejszenie o 2% szacunkowego długu odsetkowego.

Z punktu widzenia struktury kapitałowo-majątkowej Emitenta powyższe zmiany wielkości bilansowych nie wpłynęły zasadniczo na dotychczasowy obraz jego sytuacji, który mimo nadwyżkowego finansowania trwałych składników majątkowych kapitałem stałym (w tym w pełni własnym) nie do końca prezentuje się korzystnie, gdyż poziom kapitału obrotowego netto jest permanentnie mniejszy od bieżącego zapotrzebowania (trwale ujemne saldo płynności).

Od strony graficznej raportowaną strukturę aktywów i pasywów Emitenta wraz z rozwojem sytuacji na przestrzeni ostatnich okresów sprawozdawczych przedstawiono poniżej [po lewej stronie aktywa, po prawej pasywa; jednostka – tys. zł]


kliknij, aby powiększyć

kliknij, aby powiększyć


Rachunek zysków i strat
Pod względem wyników finansowych analizowany okres był dla Emitenta słaby, a porównania na poszczególnych poziomach wynikowych zniekształcone zdarzeniami o charakterze jednorazowym. Zaczynając od początku rachunku zysków i strat już na poziomie przychodów odnotowano w ujęciu r/r regres rzędu 51% (Emitent tłumaczy to specyficzną sytuacją w okresie porównywalnym, kiedy to z uwagi na lekką zimę oraz zmiany w VAT odnotowano znacznie większą sprzedaż), a w przypadku wyniku na sprzedaży wykazano stratę wobec zysku przed rokiem. Dalsze poziomy wynikowe naznaczone już były typowymi one-offami – na poziomie operacyjnym wykazano znaczącą poprawę (ok 1 mln zł zysku wobec straty przed rokiem), ale był to efekt dotacji z PARP wykazanej w ramach pozostałych przychodów; z kolei zyski wykazane dzięki temu na poziomie brutto i netto były niewielkie w porównaniu z zeszłorocznymi, ale wtedy ich wartość bazowała na ekstra przychodach finansowych (zysk ze zbycia inwestycji). W związku z powyższym znaczący wynik operacyjny (EBIT) za ostatnie cztery kwartały, a także dalsze wyniki na nim bazujące (EBITDA, netto), należy traktować trochę z przymrużeniem oka. Po zmianach w zakresie przychodów i wyniku na sprzedaży można stwierdzić, że ostatnie okresy sprawozdawcze nie są dla Spółki udane, a wcześniejsze również trudno zaliczyć do jakiś specjalnie korzystnych. Widać to dobrze w ujęciu narastającym za 12m, gdzie dodatkowo ujęto uzyskiwane przez LZMO marże (rysunek poniżej, jednostki tys. zł oraz %).


kliknij, aby powiększyć


W komentarzu Zarządu do sprawozdania za 4kw 2014r można jednocześnie przeczytać, że w związku z ostatnim regresem wynikowym podjęto już działania reorganizacyjne w zakresie struktury i warunków sprzedaży, które powinny przełożyć się na poprawę sytuacji Spółki. Tak więc kolejne raporty można będzie potraktować jako weryfikator jakości zarządzania, w tym zwłaszcza reagowania na warunki rynkowe.

Rachunek przepływów pieniężnych
Pod względem przepływów gotówki analizowany okres był dla LZMO słaby. Co prawda na poziomie salda ogólnego odnotowano nieco lepszy wynik aniżeli przed rokiem, lecz z punktu widzenia samej struktury przepływów sytuacja była już znaczenie mniej korzystna – gdyby nie dopływ środków w ramach działalności finansowej, przy odpływie środków na działalności operacyjnej i inwestycyjnych wydatkach netto, byłby solidny minus na saldzie ogólnym (rysunek poniżej po lewej, jednostka – tys. zł). Patrząc się na rachunek przepływów Emitenta w ujęciu narastającym za 12m (rysunek poniżej po prawej, jednostka – tys. zł) widać znaczące zmniejszenie zdolności do generowania nadwyżki finansowej netto oraz skali działalności inwestycyjnej, przy coraz większym zapotrzebowaniu na kapitał obrotowy netto (korekty). Saldo ogólne w okolicy zera trzyma natomiast działalność finansowa.


kliknij, aby powiększyć

kliknij, aby powiększyć


Analiza wypłacalności
Zaktualizowane na koniec września 2014 roku podstawowe wielkości finansowe oraz wynikające z nich wskaźniki dotyczące oceny płynności i zadłużenia analizowanego Emitenta zamieszczono w tabeli poniżej.


kliknij, aby powiększyć

Opracowanie własne na podstawie danych Stockwatch oraz raportów okresowych Emitenta

W obszarze płynności finansowej sytuacja Emitenta prezentuje się raczej przeciętnie. Co prawda w ramach ujęcia statycznego można stwierdzić nadwyżkowe pokrycie zobowiązań krótkoterminowych zarówno aktywami obrotowymi ogółem (wskaźnik bieżący), jak i po wyłączeniu zapasów (wskaźnik szybki), przy czym jednocześnie utrzymywany zasób środków pieniężnych jest bardzo mizerny (wskaźnik gotówkowy), a płynność w ujęciu dochodowym żadna (ujemne przepływy operacyjne i bliskie zera saldo na poziomie ogólnym). Z kolei w ramach ujęcia strukturalnego płynności (kapitał obrotowy) mamy sprzeczne odczyty wskazujące z jednej strony na niedobór kapitału obrotowego (ujęcie statyczne), a z drugiej na jego nadwyżkę (ujęcie dynamiczne związane z cyklami kapitału obrotowego i środków pieniężnych) – abstrahując od kwestii rachunkowych i przyjętych na wstępie szacunków można powiedzieć, że mamy tu remis.

W obszarze poziomu zadłużenia sytuację Emitenta można ocenić jako stabilną przy dość znaczącej skali zadłużenia. Aktywa finansowane są zobowiązaniami ogółem w ok 54%, a w relacji do kapitału własnego zadłużenie wynosi obecnie ok 116% jego wartości. Jednocześnie jednak trzeba zauważyć, że cały czas zdecydowana większość zadłużenia (ok 71%) ma charakter odsetkowy, co przekłada się wymiernie na koszty finansowe wykazywane w rachunku zysków i strat.

Zdecydowanie najmniej korzystnie Emitent prezentuje się pod względem zdolności do obsługi zadłużenia. Co prawda szereg relacji w tym obszarze uległo poprawie względem poprzednich okresów sprawozdawczych, lecz i tak w większości przyjmują one wartości znacząco powyżej (dług netto/EBIT lub EBITDA) lub poniżej (pokrycie samych odsetek, a także łącznie z ratami kapitałowymi różnymi kategoriami wynikowymi) poziomów uznawanych za graniczne. Dodatkowo należy tu pamiętać o zafałszowaniu w analizowanym okresie wyniku EBIT dotacjami PARP wykazanymi w ramach działalności pozostałej.

Bazujący na modelu Altmana (Z”-score) rating StockWatch.pl dla LZMO S.A. w analizowanym okresie odnotował nawet poprawę z poziomu A- do AA- (strefa bezpieczna), co niezbyt pokrywa się z wnioskami z przeprowadzonej analizy wypłacalności (tu raczej wskazania są na strefę niepewną). Podstawową przyczyną tak znaczącego zawyżenia ratingu jest w szczególności wysoka wartość kapitału obrotowego, który w modelu Altmana jest uwzględniany z pominięciem kwestii zapotrzebowania, a to w przypadku rozpatrywanego Emitenta jest permanentnie nieco większe.

W kontekście sytuacji finansowej Emitenta odnotować również należy podjęcie z początkiem 2015r decyzji o emisji akcji skierowanej do głównego udziałowca IndygoTech Minerals S.A. (powinna ona nastąpić do końca maja b.r.). Z pewnością powinno to pozytywnie przełożyć się na bilans LZMO, jednakże bez poprawy wyników finansowych wpływ ten będzie jedynie krótkotrwały (styczniowe przychody nadal wskazywały na regres w ujęciu r/r).

Link do kalkulatora rentowności obligacji LZMO S.A. notowanych na rynku Catalyst: www.stockwatch.pl/obligacje/em...

>> …więcej analiz wypłacalności innych Emitentów jest tutaj
Powyższa treść przez 150 dni była zarezerwowana tylko dla osób posiadających abonament.
Edytowany: 2 marca 2015 13:06

robertkk
Dołączył: 2015-03-11
Wpisów: 5
Wysłane: 11 marca 2015 14:57:21
Witam
Śledzę forum od jakiegoś czasu, ale jako obserwator.

Natomiast posiadam parę obligacji LZMO i może się mylę, ale wydaje się, że spółka wpisuje się w schemat popularnych ostatnio defaultów na NC.

Notowania akcji, to równia pochyła (podobnie spółka czapka i siostrzane BCI) - podobnie jak było z innymi spółkami, które zniknęły z NC. To zazwyczaj był pierwszy sygnał problemów.

Zyski z produkcji (sprzedaży) cały czas ujemne, a dochody istnieją jedynie poprzez jakieś bliżej nieokreślone dotacje. W kasie na chwilę raportu środki na połowę odsetek z obligacji.
www.lzmo.pl/pl/relacje-inwesto...

Głównym celem emisji obligacji była ekspansja za granicę, celem zwiększenia sprzedaży, na przestrzeni roku jednak nic z tego nie zostało zrealizowane. Główna działalność przynosi straty.
Wykupione zdaje się zostały prywatne emisje obligacji, odsetki są płacone, ale odczuwam jakiś niepokój.

Czy słusznie ?

Kalashnikov
Dołączył: 2012-10-22
Wpisów: 536
Wysłane: 11 marca 2015 15:07:30
O pamiętam jak LZMO emisje przeprowadzało. Piękny chat z prezesem był. Nie dodałem od siebie w tym wątku nic bo zasadniczo parę stron wcześniej admini poruszali bardzo mocno kwestie merytoryczne dot. finansów tej pierły NC. Ja tylko odniosę się do jednej kwestii trochę bardziej praktycznej:

Cytat:
Głównym celem emisji obligacji była ekspansja za granicę, celem zwiększenia sprzedaży, na przestrzeni roku jednak nic z tego nie zostało zrealizowane.


Najbardziej chłonne rynki jak choćby niemiecki gdzie popyt na to jest posiada własną certyfikacje, uniemożliwiającą praktycznie sprzedaż na ich terenie innych produktów jak rodzime. Już wtedy obiecanki zarządu były dla ludzi nie obeznanych w tym temacie. Ale czy inwestując na polskiej giełdzie należy znać się na wszystkim od A do Z?

Poza tym to NC... i praktycznie na tym możnaby poprzestać...

robertkk
Dołączył: 2015-03-11
Wpisów: 5
Wysłane: 11 marca 2015 15:12:30
Co do Niemiec, to była informacja w raportach.

www.lzmo.pl/pl/relacje-inwesto...

Cytat:
W podpisanej ugodzie LZMO zobowiązała się, że nie będzie oferowała i promowała na terenie Niemiec izostatycznych rur i kształtów do systemów kominowych z oznaczeniem „WA” i/lub „B2N1/D3P1”, o ile rury te nie będą spełniać wymagań dotyczących przepuszczalności pary wodnej. Za każde naruszenie tego zobowiązania LZMO zobowiązana będzie do zapłaty kary w wysokości 5.100,00 EUR.


Odbyło się "bezkosztowo", ale myślałem, że ekspansja będzie bardziej na wschód i południe. A tak, to jest niepokój...

Kalashnikov
Dołączył: 2012-10-22
Wpisów: 536
Wysłane: 11 marca 2015 15:20:09
Tak, było w raportach, ale ta wiedza jest ogólnie dostępna i najwyraźniej LZMO chciało "pojanować" i przetestować cierpliwość niemców. Jak się wkłada palce między drzwi to istnieje duże prawdopodobieństwo że się je przytrzaśnie. Niektóre decyzje biznesowe to chwilami dla mnie wielka niewiadoma - czy to ułańska fantazja czy zwykła polska głupota.

Rynki południa i wschodu? Kto miałby to kupić? ciepła bułgaria/węgry czy biedna białoruś/ukraina? Whistle

Spółkę obserwuję ale za żadne skarby bym w to nie wlazł i nie zamierzam wchodzić bo nie wiadomo na ile obraz spółki to "najprawdziwsza" prawda a na ile kreatywna księgowość. Po NC trzeba odgórnie spodziewać się tego drugiego.
Edytowany: 11 marca 2015 15:21

DRIVER77
Dołączył: 2013-01-29
Wpisów: 634
Wysłane: 17 marca 2015 01:17:34
Cytat:
Przychody LZMO spadły w lutym o jedną czwartą

obligacje.pl/news/3981/przycho...

robertkk
Dołączył: 2015-03-11
Wpisów: 5
Wysłane: 27 marca 2015 15:19:43
Coś wiadomo dlaczego obligacje zawieszone, a cena akcji LZM, BCI i IDG skoczyła o 20-40% przy sporych obrotach?

PS. Prezes objął większość akcji nowej emisji IDG, z której zapewne będą finansowane emisje LZM i BCI.
A myślałem, że podpisali jakiś kontrakt przyzwoity, a wygląda, że to ruchy wewnętrzne i kolejna dotacja.
Edytowany: 27 marca 2015 15:29

mirwek
Dołączył: 2009-12-09
Wpisów: 6
Wysłane: 27 marca 2015 17:31:02
Nie wiem skad informacje o zawieszeniu obligacji LZMO skoro dzisiaj był na nich obrót w wysokości 9 sztuk. Jak zwykle brak informacji, pewnie w poniedziałek coś więcej się dowiedz z komunikatów.

Użytkownicy przeglądający ten wątek Gość
1 2 3 4 5 6 7

Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w wątkach.
Nie możesz usuwać swoich wpisów.
Nie możesz edytować swoich wpisów.
Nie możesz tworzyć ankiet.
Nie możesz głosować w ankietach.

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,298 sek.

AD.bx ad3a
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d