pixelg
Forum StockWatch.pl
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

nocnygracz

nocnygracz

Ostatnie 10 wpisów
Abstrahując od meritum dyskusji, godny odnotowania jest fakt, że w czasie bessy użytkownicy tego forum udzielają się głównie na wątku "Kiedy szczyt hossy", a w trakcie hossy wypowiadają się raczej na wątku "Kiedy dno bessy". Czyżbyśmy mieli aż tak silna potrzebę udowadniania, że nie jesteśmy fryzjerami i taksówkarzami?
Zobaczymy przez ile cykli koniunkturalnych będzie to trwało, może doczekamy się jakiejś złotej reguły w rodzaju osławionej "sell in may" z tym że charakteryzującej się większą trafnością?

Wygląda na to, że Falenta na niesnaskach z innymi głównymi akcjonariuszami IDMu z nich wszystkich wyszedł zdecydowanie najlepiej. Spadł na 4 łapy.

Na stronie głównej gazeta.pl jest link zatytułowany

Najgorsi maklerzy w Polsce? Każda inwestycja=upadek

prowadzący do artykułu, w którym w sumie nic nowego nie ma, ale teraz już nawet laicy wiedzą m.in., że:

Cytat:

W ostatnich tygodniach z IDM niemal codziennie płyną informacje o transakcjach sprzedaży akcji należących do zarządu. Jednak papierów nie sprzedaje z własnej woli ani Leszczyński, ani Abratański. Robią to w ich imieniu banki, bo akcje były zabezpieczeniem kredytów, które zaciągał zarząd. Efekt jest taki, że topnieje władza Leszczyńskiego i Abratańskiego. W ostatnich kilkunastu dniach prezes Leszczyński przestał być największym akcjonariuszem spółki - jego udziały zmniejszyły się do 9,73 proc. Abratański ma 5,6 proc. Największym udziałowcem jest teraz fundusz Warsaw Equity Investments.






Emisja nie doszła do skutku z powodu nie osiągnięcia minimalnego progu emisji wyznaczonego Uchwałą WZA Spółki.
W najbliższym czasie nie wybieramy się na NewConnect, z upublicznieniem spółki zaczekamy na lepszy czas.

To co powyżej wciąż aktualne.
A poniżej kolejna porcja grafiki z Between Light & Dark: A Game of Souls.




kliknij, aby powiększyć




Grafika z Between Light & Dark: A Game of Souls




kliknij, aby powiększyć




Przy okazji przypominam, że od kilku dni trwa nasza oferta prywatna. Decyzję inwestycyjną należy podjąć do dnia 14.06.
Chętnym do wzięcia udziału w ofercie przypominam adres mailowy, pod który można przesłać zapytanie o Dokument Ofertowy:
vns@pkfcapital.pl

W Stanach na poniedziałek, a może nawet od poniedziałku niektórzy spodziewają się lawiny. Przebili od góry średnią 200-sesyjną.

Cytat:

This could result in an avalanche of sell signals hitting the market at Monday’s open, since many technical analysts use the 200-day moving average as the dividing line between bull and bear markets. They consider the primary trend to be up so long as the market is trading above its 200-day moving average, and that this trend turns to bearish whenever the market closes below this average—and that is what happened at Friday’s close.

Though the market doesn’t always fall off a cliff upon breaking the 200-day moving average, that certainly is what happened the last time the market broke this key technical level.

That occurred last Aug. 2, on which day the S&P 500 closed at 1,251.46. At its intra-day low just one week later, on Aug. 9, the S&P stood 150 points lower at 1101.54—an extraordinary decline of 12% in just five trading sessions.


Źródło: blogs.marketwatch.com/thetell/...


Nie da się ukryć, że w porównaniu z nami zdecydowanie mają z czego spadać.


W bieżącym miesiącu wydajemy Word Heksa.

To zdaniem Zarządu oraz krewnych i znajomych królika bardzo wciągająca gra typu word puzzle.

Z uzależnionymi od niej graczami mieliśmy okazję zetknąć się w youtubowej serii "HEX-files".


Poniżej screeny z gry:




kliknij, aby powiększyć







kliknij, aby powiększyć






Nie pisałem jeszcze, że współpracujemy z dwoma powiązanymi ze sobą brytyjskimi firmami: Tapisodes i BreakThru Films (zdobywca Oscara za film animowany Piotruś i Wilk).

BreakThru Films oprócz Oscara ma na swoim koncie też kilka innych wyróżnień:

Cytat:
Wytwórnia swą światową renomę zawdzięcza zwłaszcza filmom krótkometrażowym, które nagradzane były na prestiżowych festiwalach filmowych na całym świecie. Możemy poszczycić się między innymi nominacjami do nagrody BAFTA, miejscem na liście filmów zakwalifikowanych do oficjalnej selekcji Festiwalu w Cannes, Kryształem Annecy (główną nagrodą na najbardziej prestiżowym światowym festiwalu animacji), nagrodą Canal+, TCM oraz Rose d’Or.
[...]
BreakThru było również producentem efektów wizualnych do filmu biograficznego o Edith Piaf „La Vie en Rose” (polski tytuł: „Niczego nie żałuję”). Film ten zdobył cztery nagrody BAFTA oraz dwie nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej, Złoty Glob dla najlepszej aktorki oraz pięć Cezarów – nagród Francuskiej Akademii Sztuki i Techniki Filmowej i został uznany za najlepszy film europejski 2007 roku.

Źródło: http://breakthrufilms.pl/pl/o_nas/


Wspólnie z Tapisodes i BreakThru Films stworzyliśmy aplikację Charles Peattie’s Animal Alphabet (w najbliższym czasie ukażą się dwie kolejne). Jako podwykonawca - projekt i grafika to dzieło Tapisodes i BreakThru Films, po naszej stronie było programowanie. Jak widać nie do końca zrezygnowaliśmy z produkcji na zlecenie - w tym przypadku istotny był dla nas prestiż wynikający ze współpracy z czołowymi w dziedzinie animacji firmami na świecie. Współpraca najprawdopodobniej nie skończy się na trzech aplikacjach jako że każda ze stron ceni sobie kompetencje pozostałych, a wspólne plany zakładają przynajmniej jedną produkcję (w najbliższej przyszłości) już na partnerskich zasadach (nie będziemy tylko podwykonawcą).


Miło mi poinformować - czy nie nadużywam zwrotów tego typu? - że Charles Peattie’s Animal Alphabet ( tapisodes.com/charles-peatties... )
Cytat:
została uznana przez MacWorld za najlepszą aplikację edukacyjną dostępną na iTunes. W związku z tak dobrym odbiorem, będzie promowana bezpośrednio przez Apple.

Źródło: breakthrufilms.pl/pl/filmy/ani...



Oto trailer opisywanej gry:





W najbliższym czasie na App Store ukażą się kolejne aplikacje będące owocem tej współpracy:


Grumpy Farm ( http://tapisodes.com/grumpy-farm/ )

Trailer:




i Mix’n’Match.


Podczas produkcji każdej z wymienionych aplikacji jesteśmy podwykonawcą odpowiedzialnym za część programistyczną przedsięwzięcia.

Jeszcze małe co nieco z Between Light & Dark: A Game of Souls:






kliknij, aby powiększyć







kliknij, aby powiększyć








kliknij, aby powiększyć


Cóż mogę powiedzieć, dziękuję za to niespodziewane wsparcie.

Zapewniam, że wiemy co robimy. Realizujemy projekty tu i teraz, nie czekamy aż Grecy sprzedadzą Partenon Muzeum Pergamońskiemu (z Berlina).

Okołogreckie zawirowania do naszego biznesu mają się nijak. Jak już niczego nie będzie ludzie na urlop nie pojadą i samochodu nie zmienią, ale grę na otarcie łez sobie kupią.


Robimy emisję, nic dalej nie przekładamy.

Pomysł "przesunięcia" wyszedł ode mnie, ale oczywiście został zaakceptowany przez naszego AD.

Ze względu na "średnią" sytuację na parkiecie (w znaczeniu "na giełdzie", nie na portalu o tej wdzięcznej nazwie :) zdecydowaliśmy się przesunąć zapisy na nasze akcje na pierwszą połowę czerwca (z ostatecznym terminem do 14 czerwca).

Zdecydowaliśmy też, że dalej już tego przesuwać nie będziemy nawet jeśli Macedonia zażąda od Grecji "historycznie uzasadnionych" ustępstw terytorialnych.

Osoby i instytucje chcące wziąć udział w ofercie prywatnej po wysłaniu e-maila na adres vns@pkfcapital.pl otrzymają do podpisania NDA (umowę o zachowaniu poufności), po odesłaniu której będzie możliwe przesłanie im Dokumentu Ofertowego.

Siła nazwiska Kulczyk jest w tym kraju dużo większa niż w UK czy Kanadzie. Fakt, że KOV wszedł na polską giełdę nie był błędem - Spółce udało się dzięki temu pozyskać ponad 300 milionów zł. To wprawdzie mniej niż zamierzała, ale niekoniecznie udałoby się taką operację przeprowadzić dzięki znającym branżę inwestorom z AIM, dla których Kulczyk to po prostu jeden z bogatych Europejczyków ze Wschodu, który dorobił się na interesach z państwem. A w PL instytucje poszły za nazwiskiem sznurem. Tak, w planach było pozyskanie ponad dwukrotnie więcej i przy jeszcze wyższej wycenie, ale 300 milionów jednak piechotą nie chodzi.

Pomimo stwierdzenia na wątku spółki Veno, że sytuacja z akcjonariatem została naprawiona po scaleniu akcji wciąż podawana jest błędna kapitalizacja.

Oto wyświetlane liczby:
Liczba akcji: 4 040 706
Cena za akcję: 1,05 zł.
Kapitalizacja: 876,83 mln zł.

Eden: The True Story



Potencjał zmiany kursu wg SW to na OILu +77 procent.
Nie wątpię, że to jakiś błąd w automacie.

Desmond? Who the fuck is Desmond?
Welcome a new hexoholic:



No OHL to ten z solidnych inwestorów, gdyby habetę kupował to raczej nie po to, aby ta upadła.

Ale tylko raczej. W umowie sprzedaży trzeba by sobie bezpieczeństwo i tak zapewnić bo potrafię sobie wyobrazić sytuację, w której OHL kupuje habetę aby ta łatwiej zbankrutowała aby jeszcze jednemu konkurentowi (PBG) życie utrudnić lub uniemożliwić. Oczywiście to tylko gdyby sobie OHL wcześniej policzyło, że na takim scenariuszu zarobi więcej niż na zwykłym przejęciu Hydrobudowy. Na rynku są jeszcze inne podmioty, które mogłyby i potrafiłyby na bankructwie Hydrobudowy skorzystać szybciej i bardziej od Hiszpanów (co wcale im nie byłoby na rękę) dzięki czemu jest to scenariusz tyleż spiskowy co mało prawdopodobny, ale i tak lepiej dmuchać na zimne. Nigdy nie wiadomo, czy jakiś kuzyn wujka prezesa z OHL nie mógłby prywatnie przejąć jakiejś koparki po habecie albo samochodu po PBG, a to może być wystarczająca motywacja. Południowcy są szczególnie prorodzinni w biznesie :)

Sprzedaż habety nawet za złotówkę natychmiast poprawia wskaźniki PBG. Spółka pozbyłaby się garbu, który jej najbardziej ciąży.
Nie wiem jak to by było przyjęte przez rynek.

Gdyby habeta miała być za złotówkę sprzedawana, to tylko solidnej firmie/osobie albo z jakimiś dodatkowymi zabezpieczeniami przed upadkiem sprzedawanego towaru. Spółki łączą krzyżowe poręczenia kredytów i sprzedaż habety Panu Mietkowi nie zapewniłaby PBG poczucia bezpieczeństwa.

Jeśli cena będzie niższa - lepiej.

Jak się wyjaśni już nie będzie strachu.
Przy braku strachu wskaźniki C/WK i C/Z najczęściej są na trochę innych poziomach.

VeRtO napisał(a):
Być może jakiś przeciek o wynikach? Jutro o 12:00 konferencja - omówienie wyników przez Prezesa.


Wyniki niemal na pewno będą złe, pierwszy kwartał był dla PBG zawsze zdecydowanie najgorszy w roku. I to zarówno w porównaniu z trzema kwartałami poprzednimi jak i z trzema kwartałami po nim następującymi. Ja spodziewam się wszystkiego najgorszego.

A tymczasem na światło dzienne wyszedł Steve.
Kolejny film z serii HEX-files:



Niektóre banki prawdopodobnie oberwą w Grecji ale czy to nie jest aby dobre info dla ich konkurencji, tj. banków, które nic na Grekach nie stracą, bo nie robiły z nimi żadnych interesów?


Jestem w VNS od kwietnia 2011 (od początku istnienia spółki akcyjnej). Jestem jedyną osobą w pięcioosobowym Zarządzie, która nie zajmuje się równocześnie produkcją gier.

Sympatycznie mi poinformować, że w X edycji Konkursu Świat Przyjazny Dziecku organizowanym przez Komitet Ochrony Praw Dziecka nasze gry planszowe, a konkretnie:

1) Seria Koala Mądrala Bawi i Uczy: Lody, Farma, Basen, Pizza, Urodziny

2) Seria Gry Edukacyjne: Matematyczne safari, Angielski od kuchni

zostały odznaczone wyróżnieniem w kategorii ZABAWA: Zabawki dla dzieci w wieku 3-7 lat.


Celem konkursu jest wyróżnienie najlepszych produktów dla dzieci na polskim rynku.


Kapituła X edycji konkursu „Świat przyjazny dziecku”: Anna Chrostowska – Buzun (psycholog dziecięcy), Artur Barciś (aktor, reżyser), prof. Adam Fraczek (były rektor Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie), Mirosława Kątna (Przewodnicząca Zarządu Krajowego KOPD), Magdalena Łazarkiewicz (reżyser filmowy, teatralny, telewizyjny, scenarzysta), Robert Myśliński (autor bajek „Siedem supełków”, wspólnie z żoną Dorota Zawadzka pisze książki, organizuje spotkania oraz wykłady), Magdalena Stachowiak (pedagog i Szef Zespołu Projektów i PR KOPD), prof. Mieczysław Wasilewski (wykładowca ASP), Dorota Zawadzka (psycholog rozwojowy, Superniania), Magdalena Kordaszewska (www.zabawkowicz.pl) oraz Tomasz Aleksandrowicz (psychoterapeuta rodzinny).

Czy z perspektywy wejście L.C do spółki było dla innych akcjonariuszy korzystne czy nie?
Kiedyś uznałem, że nie i na wieść o przejęciu oddałem papier - choć wcześniej uważałem się raczej za długoterminowca. Później rynek mnie wyśmiał i cena urosła jeszcze pod niebiosa (choć i ja wcześniej nie mogłem narzekać). Oprócz rynku wyśmiały mnie wówczas również fundusze, które zaczęły się tu ładować na całego.



Na stronie głównej Marketwatch dzisiaj komentują:
Cytat:
Stocks fall, with Dow down for an eighth session out of the past nine, as fears about Greece's potential exit from the euro zone take hold.


Wyobraźmy sobie teraz, że do strefy euro ma wejść jakiś kraj, którego tam jeszcze nie ma, dajmy na to, jutro rano do "Europy" wstępuje Turcja od razu z dobrodziejstwem wspólnej waluty (i nie tłumaczcie mi, że to niemożliwe ze względu na kryteria konwergencji, poruszamy się w świecie wyobraźni). Czy to byłby powód euforycznych wzrostów? A może raczej kolejny powód do spadków? Moim zdaniem to drugie.
Jak to więc jest: jakaś Grecja wychodzi - panika, jakaś inna "Grecja" wchodzi - pewnie też panika.

Zachęcam do zapoznania się z filmami promującymi naszą najbliższą produkcję: WORD HEXa.


HEX-files: Brian






HEX-files: Julia




The word is out there.
Become a hexoholic. salute

Czy City Interactive znalazło się w portfelu II "BEZPIECZNYM" zasłużenie? Potencjał zmiany wg SW to głęboki minus.

W zestawieniu po raz pierwszy pojawia się 9. marca, 2. marca jeszcze go nie było (i nie ma informacji, że będzie kupowane).

I jeszcze jedna zagwozdka. W poście z 2. marca tak wygląda podsumowanie portfela "BEZPIECZNEGO"

Cytat:
ASSECOBS 10,60 zł 10,00 zł -5,66%
EKOEXPORT 12,83 zł 12,60 zł -1,79%
GPW 41,60 zł 41,20 zł -0,96%
IQP 1,79 zł 1,75 zł -2,23%
KCI 0,59 zł 0,59 zł 0,00%
NETIA 6,07 zł 5,90 zł -2,80%
TERESA 16,70 zł 16,83 zł 0,78%
TUP 4,35 zł 4,98 zł 14,48%
ASSECOPOL 53,80 zł 52,00 zł -3,35%
DMWDM 0,46 zł 0,45 zł -2,17%
ŚREDNI ZWROT -0,37%
-PROWIZJA 0,16%
WYNIK PORTFELA -0,53%
Sprzedałem – KCI, DMWDM
Kupię – Netia, TauronPE


Netia jest już w portfelu i zarazem ma być kupiona.

Jakbym słyszał naszego grafika. On by najchętniej nic innego nie robił, tylko wyostrzał to "narzędzie".

Prace trwają, oto kolejne screeny z Between Light & Dark: A Game of Souls:





kliknij, aby powiększyć






kliknij, aby powiększyć





Analiza techniczna potwierdza, że Pioneer już nie ma czego wywalać.

krewa napisał(a):
Panowie,
tak se pomyślałem, że akcjonariusze KOV powinni mieć swój hymn.
melodię weźmy od Village People, słowa w prezencie ode mnie

jestem przekonany, że to przyćmi "koko euro spoko"


Kurcze zwykłem to sobie nucić jak zdarzało mi się być w plecy na MCI, dodawałem sobie natenczas otuchy śpiewając "Why MCI!".
Wszelkim próbom przywłaszczenia hymnu mówię stanowcze "NIE!".

Dzięki.
Jak ktoś dostanie "niezbyt czystego" linka, może mieć problem.


Czemu więc u mnie (powyżej) nie działa?

i poniżej też:



przynajmniej ja muszę z palca dopisać do linka &feature=player_embedded

Jest jakiś problem z dodawaniem filmów z youtube.

Weźmy film:



Jak widać powyżej, nie działa.

Próbowałem na różne możliwe sposoby np. kopiowałem adres URL filmu (to to wyżej) czy "kod do umieszczenia na stronie", jak poniżej:



Nie działało.


Aby dodać film (na wątku JOKE w Kozetce):
www.youtube.com/watch?feature=...

dokonałem ręcznej ingerencji w treść linka, bo to, co mi podawało youtube, na SW nie działało:



[youtube]<object style="height: 390px; width: 640px"><param name="movie" value="www.youtube.com/v/HpK8877QbuI?... name="allowFullScreen" value="true"><param name="allowScriptAccess" value="always"><embed src="www.youtube.com/v/HpK8877QbuI?... type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" allowScriptAccess="always" width="640" height="360"></object>[/youtube]


Nie tylko użytkowników SW nie opuszcza poczucie humoru. Gdyby kiedyś komuś z nas zdarzyło się sprzedać firmę za miliard dolarów, nie załamujmy rąk, pamiętajmy: sometimes shit happens.


Przy okazji zwracam uwagę, że obecnie kapitał zakładowy Anti nie wynosi 8,7 mln zł., ale 874,7 tys. zł. Różnica dziesięciokrotna.
Ma to wpływ na interpretację wyżej wklejonego komunikatu.

Niestety ludzie w mediach zawiedli i zrozumieniem komunikatu się nie zajmowali. Zamiast tego pisali:

Cytat:
Najwięksi akcjonariusze Anti, czyli Arkadiusz, Danuta i Stanisław Rzepa, podpisali umowę inwestycyjną z firmą Veyron, której celem jest m.in. dokapitalizowanie giełdowej spółki poprzez prywatną emisję akcji.

W jej wyniku kapitał zakładowy Anti ma wzrosnąć o 100 mln zł. Obecnie wynosi ponad 8,7 mln zł.

Źródło: www.parkiet.com/artykul/25,123...

Ostatnią liczbę należy podzielić przez 10.



Niestety na StockWatchu jest tylko trochę lepiej:

Cytat:
Na sennej poniedziałkowej sesji mocnym wzrostem wybiły się notowania Anti. Kurs spółki poszybował na wieść o możliwym dokapitalizowaniu kwotą 100 mln zł, co oznacza wyjście z problemów.
Spółka ogrodnicza zawarła umowę inwestycyjną, która oznacza nowe życie: z nowymi właścicielami, zmienioną nazwą i nowym przedmiotem działalności. W planach jest dokapitalizowanie na kwotę rzędu 100 mln zł.

Źródło: wiadomosci.stockwatch.pl/szale...

Planów nie znamy. Dokapitalizowanie na kwotę rzędu 100 mln. zł. i zwiększenie kapitału zakładowego o 100 mln. zł. to nie to samo. Tzn. może się jeszcze okazać, że właśnie takie są plany i że nowa emisja odbędzie sie po cenie nominalnej, ale wtedy chyba należałoby wołać na alarm.


Istnieje możliwość, która subiektywnie wydaje mi się bardzo prawdopodobna: osoba pisząca komunikat po stronie Anti sama nie wie co napisała i naprawdę chodziło jej o dofinansowanie kwotą rzędu 100 milionów zł. Ale wtedy to już parodia totalna. Wszyscy rozumieją się dobrze bo niewiele rozumieją, a ci którzy rozumieją odrobinę więcej - nic nie rozumieją.

Wzrost kapitału zakładowego o 100 mln. zł. oznacza emisję 1 miliarda akcji (cena nominalna akcji wynosi tu 10 groszy). Przed tą giga-emisją kapitał zakładowy spółki dzieli się na 8,7 mln. akcji. Wobec takiej emisji dotychczasowi akcjonariusze zostaną z nic nie znaczącym pakietem.

Teraz kolejna kwestia: za ile nowe akcje miałyby być obejmowane? Aby obecna wycena akcji tej spółki miała zachować chociaż pozory sensowności policzmy, że za złotówkę. Bo chyba nie po cenie nominalnej? Gdyby nowe akcje miały być obejmowane za 10 groszy chyba wszyscy by się rzucili by je powyżej złotówki sprzedawać, nie kupować, dobrze myślę?

A więc nowy Inwestor może mieć około miliarda i chciałby go zainwestować w ANTI. Zwala z nóg.
Poddaje się szybkiemu przemyśleniu tej sprawy i dochodzę do wniosku, że już wiem kto tak naprawdę stoi za nie mówiącą nazwą Veyron sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Ostatnio w USA jakaś Pani wygrała na loterii zbliżona kwotę. Bo chyba nikt kto zarobił takie pieniądze nie wydawałby ich w taki sposób?

Ludzie kupują bo przeczytali komunikat:


Cytat:
Zarząd spółki ANTI S.A. z siedzibą w Wysokiej (dalej zwanej Spółką) informuje, że w dniu 27 kwietnia 2012 roku została podpisana Umowa Inwestycyjna ze spółką Veyron sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (podmiot uprawniony do wskazania również innych beneficjentów umownych postanowień - Inwestorów) oraz z akcjonariuszami spółki ANTI S.A. w osobach Arkadiusza Rzepy, Danuty Rzepy oraz Stanisława Rzepy. Przedmiotem tej Umowy jest ustalenie zasad i warunków współpracy pomiędzy spółką ANTI S.A., powołanymi akcjonariuszami oraz Veyron sp. z o.o. w celu przeprowadzenia restrukturyzacji finansowej Spółki poprzez jej dokapitalizowanie oraz poprzez zawarcie umów restrukturyzacyjnych z wierzycielami Spółki, a także rozpoczęcie nowego przedmiotu działalności przez Spółkę dzięki podwyższeniu maksymalnie w terminie miesiąca od dnia podpisania Umowy Inwestycyjnej kapitału zakładowego Spółki poza ofertą publiczną o kwotę 100.000.000,00 złotych (sto milionów złotych) poprzez emisję nowych akcji nieuprzywilejowanych z pozbawieniem prawa poboru dla dotychczasowych akcjonariuszy.
Inwestorzy obejmą również warranty subskrypcyjne serii C wyemitowane w ramach warunkowego podwyższenia kapitału.
Ponadto inwestorzy nabędą część posiadanych przez Arkadiusza Rzepę, Danutę Rzepę oraz Stanisława Rzepę akcji, w zamian za wydanie tym akcjonariuszom akcji z nowej emisji w ilości półtora razy ilość akcji nabytych.
Umowa zobowiązuje również do zmiany nazwy, siedziby oraz statutu Spółki, powołania pięciu nowych członków Rady Nadzorczej, 3 nowych członków Zarządu, zmiany regulaminu Walnego Zgromadzenia, Rady Nadzorczej, Zarządu oraz zmiany sposobu reprezentacji Spółki. Ponadto Spółki zależne od ANTI S.A. zostaną odłączone poprzez sprzedaż udziałów.
W przedmiotowej Umowie został zastrzeżony zaliczalny system kar umownych za jej niewykonanie lub nienależyte wykonanie w wysokości 10.000.000,00 złotych (dziesięć milionów), przy czym wartość kar umownych nie przekracza 10% wartości tej Umowy.
Inwestor uprawniony jest do odstąpienia od umowy, w przypadku gdy zapewnienia złożone w umowie są nieprawdziwe i niezgodne ze stanem faktycznym lub okaże się, że zadłużenie Spółki jest wyższe niż zadeklarowane, lub okaże się, że istnieją inne postępowania sądowe lub egzekucyjne niż zadeklarowane w przedmiotowej umowie.


Strasznie to wszystko niewiarygodne. Podwyższenie kapitału zakładowego o 100 mln. zł.?
To chyba od razu do "czerwonych lampek" powinno mieć odnośnik. Może ktoś za bardzo się zapatrzył w Petrola? Ludzie się rzucili do kupowania, a wszystko się skończy jak zwykle. Ciekawe tylko, czy do tego całego podwyższenia kapitału zakładowego nie dojdzie, czy dojdzie bo do Anti zostanie wniesiona jakaś rewelacyjna spółka wyceniona na miliard bo prowadzi bardzo przyszłościową stronę internetową, ma dobry komputer i biurko "jak nowe".

WatchDog napisał(a):
Wyszedł raport roczny i po audycie pogorszyły się wyniki oraz sytuacja majątkowa:
- strata roczna pogłębiła się z -237 mln zł do -263 mln zł
- kapitał własny spadł z 482 mln zł do 458 mln zł
- wzrosła kwota zobowiązań odsetkowych z 410 mln do 521 mln zł
- w tym większość do kredyty krótkoterminowe, zwiększone z 217 mln do 325 mln zł

Szczegółowy raport
www.stockwatch.pl/komunikaty-s...

W serwisie jeszcze dzisiaj będą przeliczone nowe dane.


Mam pytanie natury technicznej.
Sytuacje, że po audycie raport roczny wykazuje inne dane niż wynikałoby to z prostego sumowania wcześniej podawanych danych kwartalnych to norma - nie chodzi mi tu tylko o IDM, ale o cały rynek.
Z raportem rocznym StockWatch zdaje się obchodzić w ten sposób, że cała korekta wyniku spółki po audycie jest wrzucana do ostatniego kwartału, a wyniki trzech pierwszych kwartałów pozostają nie zmienione niczym skała. Ale przecież nowe zaudytowane wyniki dotyczą roku jako całości i nie wiemy, w którym kwartale przychody czy zysk były niższe / wyższe. W związku z tym wrzucanie całej korekty w jeden kwartał może fałszować jego obraz.
Czy nie byłoby lepszym rozwiązaniem proporcjonalne rozłożenie zmian na wszystkie kwartały? Oczywiście nie dzieląc korekty na 4 równe części (po jednakowym kawałku na każdy kwartał), ale ujmując ją proporcjonalnie do wielkości danego wskaźnika w danym kwartale?
Nikt chyba tego automatycznie w podany przeze mnie sposób nie robi. Jeśli ktoś staje wobec potrzeby / chęci prostego przeanalizowania sezonowości wyników danej spółki może mieć równie nagle co niespodziewanie całkiem niemało pracy.

Historia rekomendacji Goldman Sachs dla PBG:


2010-02-24 - KUPUJ, cena: 299,00 PLN

2010-06-11 - KUPUJ, cena: 283,00 PLN

2011-02-25 - NEUTRALNE, cena: 218,00 PLN

2011-03-22 - NEUTRALNE, cena: 209,00 PLN

2011-03-23 - AKUMULUJ, cena: 209,00 PLN

2011-04-26 - NEUTRALNE, cena: 199,00 PLN

2011-07-25 - NEUTRALNE, cena: 159,00 PLN

2011-09-01 - NEUTRALNE, cena: 151,00 PLN


Ciekawe czy nie wszystkie muppety były równe i tutaj.

Cytat:
Jak na mój gust wspaniała informacja. Sprzedają, znaczy - będą kupować. Kwestia tylko - co?

Może coś, co jest wysoko wyceniane przez rynek, a więc zapewne jest dobrą spółką? Tu się skracają, na PBG się skracają i mają rację, spójrzmy na wyceny - co to w ogóle za spółki są? Niedługo jakiś uczeń szkoły średniej przejmie je za kieszonkowe.

Nie trzeba daleko szukać, nawet w tej branży pieniądze klientów wciąż jeszcze można przerzucić na Budimex, który jest spółką z innej planety i bez problemu trzyma cenę (C/WK = 2,78). Może warto?

Nie wiem czy diagnoza mathu była zgodna z prawdą - mniejsza z tym. Ważne, że sam wywód był logiczny:
"1) Akcje rosły, bo ludzie pracujący ochoczo wciąż je dokupywali już posiadanych nie sprzedając - zgodnie ze swoimi przekonaniami zabezpieczali w ten sposób swoją przyszłą emeryturę.
2) Nastąpiła zmiana pokoleniowa, młodsze pokolenia już nie są tak chętne by kupować akcje niezależnie od wyceny przedsiębiorstw.
3) Ci, którzy wcześniej wciąż kumulowali akcje, zaczynają je stopniowo wyprzedawać - przechodzą na emeryturę, a przecież właśnie na tę okazję przez całe swoje życie zawodowe je zbierali. Nie bardzo mogą się oglądać na cenę. Jednak aby je sprzedać, młodszych muszą zachęcić niższą ceną.
Starsi (na emeryturze) sprzedawać akcje chcą dużo bardziej niż młodsi je kupować."

Gdzie tu brak logiki? Może diagnoza błędna, ale na pewno nie absurdalna, można z nią próbować dyskutować, ale z czego tu się śmiać? Chyba tylko z tego, że manko nie lubi mathu i koniecznie chciał mu coś wytknąć. Prawdopodobnie jedyną korzyścią z tego wytknięcia jest to, że "wytykacz" posikał się ze śmiechu - a więc ktoś miał z tego jednak jakąś uciechę.

Dziwacznie brzmi to zobowiązanie. Wynika z niego, że jeśli średni kurs będzie powyżej 101,2 zł. iloczyn ów będzie ujemny. Czy wtedy były właściciel zapłaci Spółce?

Czy Spółka sprzeda Hydrobudowę i resztę to zapewne zależy od zaoferowanej ceny. Jeśli sama HBP nie ma lada chwila upaść, nie sądzę, żeby PBG chciało się wyprzedawać - o ile cena nie zawierałaby premii względem obecnego kursu na GPW - kwestia jak wysoka premia skłoniłaby ich do transakcji. Info uświadamia nam, że mają jakieś wyjście z sytuacji, jeśli nie sprzedadzą swoich sreber znaczyć to będzie tylko tyle, że widzą też inne, korzystniejsze dla Spółki rozwiązanie.

Emisja nowych akcji i rozwodnienie starych są już chyba w cenie.

OHL ma natomiast nosa w kwestii terminu wznowienia rozmów, w dobrym dla siebie momencie się odzywają (i złym dla wycen sreber ze stajni PBG). Najwyraźniej w ciemię bici tam nie zarządzają.

Gdyby ludzie to kiedyś kupowali za 1 grosz, kolejne emisje będą już tylko zwiększać kapitalizację Spółki, nigdy więcej trendów bocznych w tej kwestii.
Może taki jest długoterminowy plan?
W ten sposób pod względem wartości Spółki moglibyśmy się w końcu dorobić polskiego Apple'a (a nawet szybko go w tej konkurencji minąć).

Cytat:
I na tym by właściwie ten wątek można zakończyć, gdyby nie to że "inwestorów" wciąż przybywa, jak nie po 10 zeta to po 2 zeta - i tak pewnie będzie do grosza aż dla Rysia uzbiera się kokosza.


Zapomniałeś dodać, że nawet przy 1 groszu kapitalizacja spółki nadal będzie miała szansę pozostawać w "trendzie bocznym" :)

A tymczasem niedoszły hiszpański nabywca Hydrobudowy - OHL - wyczuł krew na polskim parkiecie i jest gotowy do wznowienia rozmów:

Cytat:

OHL espera poder retomar la compra de Hydrobudowa Polska y Aprivia, las dos filiales constructoras de la polaca PBG, que estuvo a punto de adquirir el pasado año antes de que el proceso se frustrara.

El presidente de OHL, Juan Miguel Villar Mir, ha reconocido en una entrevista con Efe que su grupo sigue "atento" y "deseoso" de poder retomar la compra del 51 % de Hydrobudowa Polska y del 50,1 % de Aprivia, para poder dar el salto a Europa del Este.

Para OHL, Polonia es un "área objetivo", por lo que confía en hacerse con estas dos constructoras que, entre otros proyectos, construyen estadios para la Eurocopa 2012 y cuentan con varias autopistas en cartera.

A mediados de 2010, OHL iniciaba conversaciones con la polaca PBG para comprarle la mayoría del capital de las dos filiales constructoras, negociación que se suspendió en mayo del pasado año debido a la evolución experimentada en bolsa del valor de las compañías.

Europa del Este es un mercado objetivo para OHL, así como países emergentes como Argentina, donde obtiene el 1,1 % de sus ingresos, pero sobre todo Brasil y México, que "están llamados a ser en 20 o 30 años la cuarta y quinta economías mundiales".
[...]


Źródło: www.expansion.com/agencia/efe/...

Nie będę tłumaczył aby się nie ośmieszać, odpowiednia usługa Google powinna wystarczyć dla zrozumienia sensu (a szczegółów w tej informacji i tak nie ma).
Nie ja wynalazłem info - tylko dzielę się tym, co raczyli wskazać inni.

No przecież na samym początku on zapewne wierzył w ten cały Kazachstan. Dopiero później tak jakoś to wszystko się "rozeszło".

Jeszcze w marcu Pioneer informował, że w dniu kobiet zmniejszył swoje zaangażowanie w kapitale zakładowym PBG z 2.373.730 do 2 327 848 akcji (link),
by na dzień 22.03 zejść do 1 757 072 akcji (link).


Na Walnym w dniu 03.04 Pioneer miał wprawdzie nieco więcej głosów niż akcji w dniu 22.03, ale wynika to z faktu, że głosy na Walne zlicza się na 19 dni przed nim samym (16 dni + 3 dni na rozliczenie zakupu/sprzedaży).

Sama "LISTA AKCJONARIUSZY POSIADAJĄCYCH CO NAJMNIEJ 5% LICZBY GŁOSÓW NA NZWZ SPÓŁKI W DNIU 3 KWIETNIA 2012 ROKU" (link)
jest dość dziwaczna - w podlinkowanym komunikacie znajduje się informacja, że w walnym uczestniczyły akcje tak ING jak i Pioneera, a konkretnie:

a) 1.800.000 akcji należących do ING, co stanowiło 10,00% ogólnej liczby akcji (i 15,02% głosów na NZWZ)
b) 1.803.500 akcji należących do Pioneera, co stanowiło 9,98% ogólnej liczby akcji (i 14,99% głosów na NZWZ).

z czego wprost wynika, że więcej akcji Pioneera stanowiło mniejszy procent ogólnej liczby głosów niż mniej akcji ING.
Może Pioneer miał jakieś mniej ważne akcje czy coś? Kto ich tam wie :)


Przeglądam po jakich kursach Pioneer wchodził w PBG. Boli. Może jakiś komunikat przegapiłem, ale widzę że ich ostatnie zakupy miały miejsce w dniu 31.01.2011, a wcześniej w 2011 w dniach 12.01, 14.01 i 21.01, a w 2010 w dniach 22.11, 08.11, 25.08. Te styczniowe zakupy z 2011 są jeszcze dość korzystne, bo kurs oscylował wtedy wokół 200 zł. i - jak dobrze kupowali - kilka akcji mogło im wpaść nawet parę groszy poniżej tej okrągłej kwoty. Na tle pozostałych transakcji to te bardziej umiarkowane ceny.


Gdybym po dzisiejszym kursie wykupił całe PBG (nie tylko pioneerowski pakiet, CAŁE PBG), a owo PBG zadrwiłoby ze mnie i zbankrutowało likwidacyjnie, a bankructwo owo zadrwiłoby ze mnie, bo pomimo sprzedaży Rafako, Aqua czy CP Energia (by wymienić tylko to, co notowane na GPW) nie zostałaby dla mnie ani złotówka - to straciłbym na tym całym biznesie mniej PLN niż Pioneer stracił na swojej inwestycji do dnia dzisiejszego.

anty - dzięki za dobre słowo na wstępie - to, na które pozwoliłeś sobie dla zatarcia konkretnej i merytorycznej zawartości całej reszty Twego krótkiego, acz treściwego (jak zwykle) posta.

W kwestii dorosłości raportów - jeszcze tego zagadnienia nie rozważaliśmy, nic więc w tym względzie nie obiecuję. Prawdopodobnie z jednej strony sprawdzimy z jakimi kosztami (tymi wyrażanymi w PLN) taka dorosłość będzie się wiązała, a z drugiej wsłuchamy się w potrzeby akcjonariuszy; ze zderzenia tych dwóch elementów (traktowanych jako układ izolowany) wyciągniemy rozwiązanie zgodne z zasadą zachowania pędu.

A ja dużo bardziej niż upadłości spodziewam się jakiegoś komunikatu od Pioneera albo ING o sprzedaży akcji. To by dużo tłumaczyło. Raczej Pioneera należy obstawić, wszak poinformowali o skróceniu się na Polimeksie, a tu ta sama branża, ci sami zarządzający funduszami i ci sami klienci (dawcy funduszy), których zapewne coraz mniej.
Tym ostatnim zresztą najtrudniej się w całej tej imprezie dziwić - aż boli jak się patrzy na stopy zwrotu tego "towarzystwa".


majama napisał(a):
Gra Okavango wydaje mi sie interesujaca jako opcja rodzinnej rozrywki na choinkowe swieta. Czasem poszukuje takich pozycji w ktore dorosli i dzieci moga razem grac i wszyscy miec zabawe.


Jak już zagrasz - jeśli zagrasz - podziel się proszę wrażeniami (albo np. porównaj do innych produkcji z tej samej półki cenowej).

Nie ma to jak marketing szeptany.

Gerda - rozumiem Twój punkt widzenia.
Jeśli brakuje ci zaufania względem Spółki - do czego masz święte prawo - zwróć uwagę na ostatnie zdanie w moim poprzednim poście. To powinno Cię - jako potencjalnego inwestora - choć trochę uspokoić.

Frog napisał(a):
266.300 akcji w rękach potencjalnej podaży. To jednak spore ryzyko dla nowych inwestorów.
Weźcie to pod uwagę, bo teraz o pozyskanie kasy na NC baaardzo trudno (wiem, bo dzwonią do mnie AD, namawiają itp.).


Mogę się mylić, ale z tego co mi wiadomo, żadna z tych osób (oprócz jednej) nie ma aktywnego rachunku maklerskiego. To rodzina, znajomi, przyjaciele - wszyscy ci, którzy zgodzili się zainwestować w spółkę we wcześniejszej fazie jej rozwoju tylko na zasadzie zaufania do nas. Dwie z tych osób zainwestowały kwoty rzędu 900 zł.
Nie chcemy im nic narzucać, wykazali wystarczająco dużo zaufania względem nas abyśmy i my mogli zaufać im. To - z tego co mi wiadomo - inwestorzy długoterminowi.
Co ważne - większość z tych osób nabywała akcje w cenie zbliżonej do tej, w której akcje będzie można kupić w najbliższej emisji skierowanej do inwestorów zewnętrznych.




Cały Zarząd ma mieć, w tym ja.
To razem 900.000 akcji z 1.166.300 akcji dotychczasowych emisji.
Pozostały akcjonariat jest rozdrobniony.

Utworzyliśmy oficjalny fanpage na Facebooku:
www.facebook.com/verynicestudi...


"W sieci" ukazał się wywiad z naszym prezesem:

Cytat:
Jaka misja przyświeca firmie?

K. Hrynkiewicz, VNS SA: Naszą misją jest stworzenie rozpoznawalnej w świecie marki gier, dostarczającej swoim klientom produkty na najwyższym poziomie. Pragniemy również wypełniać nisze na rynku, m.in. poprzez tworzenie gier dla osób do których do tej pory oferta nie była kierowana , a które takiej oferty się wręcz domagają. Uważnie obserwujemy trendy występujące nie tylko w branży gier, ale również w sektorach pokrewnych, związanych z rozrywką i spędzaniem czasu wolnego.

Całość dostępna np. na onecie:
link


A z rzeczy zupełnie nieistotnych, francuska strona dla fanów kapitana Nemo (wypatrzyli grę niedostępną w ich języku, stworzoną przez nasz zespół za czasów pracy w Aidem Media):
link

Rafako należy do PBG czy odwrotnie, bo coś mi nie pasuje?

Wycena Rafako wg dzisiejszego kursu zamknięcia: 591,6 mln.
Analogiczna wycena PBG: 349,94 mln.

Lubię to!

rafsty napisał(a):
nocnygracz napisał(a):
Ta ich /PBG/ WK nie jest przecież codziennie aktualizowana, a kurs takiej Hydrobudowy (która jest elementem tej WK) już tak.

Nie, HBP jest konsolidowana przez PBG metodą pełną (63% udziału), więc jej kurs nie ma wpływu na WK PBG jako Grupy.


Powinienem był się tego domyślić. Raportów oczywiście jeszcze nie czytałem.
Ale konsolidowanie HBP tylko pogarsza obraz wartości księgowej PBG, bez mała 0,5 miliarda PLN z ich WK rynek wycenia na ok. 110 mln. PLN (Hydrobudowa). Jeśli się mylę, proszę o poprawkę, nawet bez zaglądania do sprawozdania "wszystkiego" się dowiemy.


Jednym ze sposobów na rozwijanie młodych firm w łonie MCI są prawdopodobnie zlecenia od innych firm z grupy. Aby zapewnić startupom płynność i doświadczenie i aby pomóc im rozwinąć skrzydła.
Sądzę, że nie jest to taka zła strategia (pod warunkiem, że kupujący od nich wie co kupił, a wie bo kiedy MCI wychodzi z inwestycji sprzedawana firma jest już na innym etapie rozwoju i bez wsparcia z grupy sobie poradzi), w końcu mają w tym MCI już ogromne doświadczenie w tych kwestiach. Być może w opinii zarządu MCI nadmierna przejrzystość nie jest wskazana również dlatego, że wyszłyby na wierzch takie "machinacje" i "pusty" obrót wewnątrz grupy.

Ta ich WK nie jest przecież codziennie aktualizowana, a kurs takiej Hydrobudowy (która jest elementem tej WK) już tak. Więc nie jest to aż tak łakomy kąsek. Co nie znaczy, że wcale nie jest łakomy.
Prawdopodobnie złe rzeczy będą się działy w najbliższym raporcie.

Na moim gdańskim podwórku w związku z EURO inwestycje drogowe są bardzo intensywne. W części projektów uczestniczy Hydrobudowa, oto, co się o niej pisze w związku z Trasą Słowackiego (jedna z najważniejszych arterii Trójmiasta, obecnie w remoncie / przebudowie):

Cytat:
[...] Z punktu widzenia Gdańska sytuacja Hydrobudowy może niepokoić, gdyż firma ta pracuje obecnie przy dwóch odcinkach Trasy Słowackiego. Na pierwszym, którego częścią będzie tunel pod Martwą Wisłą, jest członkiem konsorcjum, z hiszpańską firmą OHL jako liderem, a na kolejnym tzw. środkowym, od ronda de la Salle do al. Rzeczpospolitej - nawet liderem konsorcjum. I właśnie z tym ostatnim są największe problemy. Wielu podwykonawców już od zeszłego roku nie otrzymuje zapłaty za wykonane prace, część zeszła z budowy.

- Nie otrzymaliśmy pieniędzy od końca listopada. W sumie zaległości wobec naszej grupy sięgają 700 tys. zł. Zeszliśmy z budowy, a dla odzyskania naszych pieniędzy podejmiemy odpowiednie kroki prawne - informuje Andrzej Bartos, dyrektor handlowy Sarens Polska, największej w Polsce firmie dostarczającej dźwigi i żurawie.

W sumie zadłużenie wobec podwykonawców na środkowym odcinku Trasy Słowackiego wynosi co najmniej kilka milionów zł.

O problemie wiedzą władze miejskiej spółki GIK, która odpowiada za budowę Trasy Słowackiego. Odcinek środkowy jest bardzo ważny, gdyż Gdańsk zobowiązał się wobec UEFA, że do Euro 2012 zostanie zapewniona przejezdność fragmentu Trasy Słowackiego od ul. Obywatelskiej do ronda de la Salle.

- Obecnie prace idą zgodnie z planem. Były problemy, gdy prace ruszały po zimie, gdyż część ludzi nie pojawiło się na budowie. Jednak po podjętych przez nas działaniach obecnie nie ma opóźnień - zapewnia Ryszard Trykosko, prezes GIK.

Interwencja miasta polega na tym, że zamiast płacić za faktury Hydrobudowie, pieniądze zaczęto przelewać bezpośrednio podwykonawcom. Ale tylko tym kluczowym, czyli związanym z procesem budowlanym. Firmy usługowe, jak wspomniany Sarens, do kluczowych już się nie zaliczają i o pieniądze muszą walczyć same. Poza tym miasto płaci tylko za aktualnie wykonywane prace i nie reguluje powstałych wcześniej zobowiązań Hydrobudowy wobec podwykonawców.

Według spółki GIK problemów nie powinno być na budowie odcinka obejmującego tunel pod Martwą Wisłą. - W tym przypadku liderem jest hiszpańska OHL, a nie Hydrobudowa. W dodatku powołana została specjalna spółka tylko do budowy tego odcinka, więc będzie pełna kontrola nad płatnościami dla podwykonawców - wyjaśnia Trykosko.

Bardzo możliwe, że OHL stanie się też liderem także na środkowym zadaniu Trasy Słowackiego, co rozwiązałoby część problemów.

Według analityków jedną z przyczyn obecnych problemów Hydrobudowy i innych firm budowlanych są zbyt niskie ceny, jakie oferowały one w przetargach. - Kiedy zaczął się boom drogowy, wiele firm bez doświadczenia stanęło do przetargów. Spółki zaniżały ceny, licząc na to, że potem będą renegocjować kontrakty, a urzędnicy cieszyli się, że ceny są poniżej kosztorysu - powiedział portalowi wyborcza.biz Arkadiusz Chojnacki, szef działu analiz IPOPEMA Securities. Środkowy odcinek Trasy Słowackiego według urzędników miał kosztować ok. 341 mln zł. Hydrobudowa zaproponowała 159 mln zł. Z kolei tunel według kosztorysów GIK powinien kosztować ok. 1,1 mld zł. Hydrobudowa (składając ofertę była jeszcze liderem konsorcjum) prace przy nim wyceniła na 885 mln zł.


Źródło: trojmiasto.gazeta.pl/trojmiast...

Brazylia

szcmaciej napisał(a):
przychody za ubiegły rok to ponad 34 miliony a jak wynika z podanej wiadomości o wyjściu z inwestycji ze spółki działającej po logo Mall, MCI dostanie 34 miliony. Bardzo dużo tyle co cały przychód za ubiegły rok [...]


Przychody za ubiegły rok są wyrażone w PLN, a z opisanej transakcji na MCI przypada wprawdzie 35 milionów (91 % z 38,5 mln.), ale EUR - a więc kwota ponad czterokrotnie wyższa od ubiegłorocznych przychodów spółki (a nie tyle, co przychód za ubiegły rok).

Info więc jeszcze lepsze niż w Twojej interpretacji.

Cytat:
A co w przypadku, gdy mój dochód pochodzi tylko z giełdy. Czy od należnego podatku mogę odliczyć kwotę zmniejszającą podatek tj. 556,02 zł?
I kolejna sprawa. Z tego co wiem, to roczny dochód niepowodujący obowiązku zapłaty podatku to 3091 zł. Czy ta sama zasada obowiązuje dla zysków pochodzących z giełdy?


Po pierwsze: obie opisane przez Ciebie sprawy, to tak naprawdę jedna i ta sama sprawa.

Kwota zmniejszająca podatek wynosi 556,02 zł.
a więc jeśli ktoś zarobił w ciągu roku 3091 zł. ma do zapłacenia podatek w wysokości:
18 % x 3091 zł. - 556,02 zł. = 556,38 zł. - 556,02 zł. = 0,36 zł.
Ponieważ podatek zaokrąglamy do pełnych złotych 0,36 zł. równamy do zera.

Dla porównania, gdyby ktoś zarobił o 1 zł. więcej miałby do zapłaty:
18 % x 3092 zł. - 556,02 zł. = 556,56 zł. - 556,02 zł = 0,54 zł.
Podatek 0,54 zł. niestety zaokrąglamy do pełnej złotówki.

Praktyczna rada z tego wynikająca: jeśli mamy do wyboru zarobienie w ciągu roku 3091 zł. albo 3092 zł. powinniśmy wybrać to pierwsze. Dodatkowy trud, który musielibyśmy włożyć aby zarobić wyższą z tych kwot nie popłaca, nadwyżkę i tak oddamy państwu.

__________________________________________

Po drugie - i niestety jeszcze mniej przyjemne:

Nie. Od podatku należnego z tytułu dochodów z giełdy nie możesz odliczyć podanej przez Ciebie kwoty zmniejszającej podatek. Niestety zdaniem naszego państwa to dwie różne bajki. Aby pozbawić nas podobnych pokus czy choćby nadziei podatek od dochodów kapitałowych (a więc m.in. od dochodów z giełdy) musimy rozliczać na innym papierku (PIT-38) niż resztę dochodów.

Najmniejszy ruch w górę to 100% zysku wave

Cytat:
ci co wierzą w spółkę szukają pozytywnych sygnałów, ci co nie wierzą negatywnych


Ci co nie wierzą, nie szukają tu żadnych sygnałów. Po co tracić swój czas jeśli nie można zarabiać na spadkach?

Aby zająć się jakimiś przyjemnościami podczas oczekiwania na ukazanie się gier komputerowych firmowanych przez Very Nice Studio, proponuję rozegranie kilku partyjek w nasze gry planszowe.

Poniżej filmiki, które mogą pomóc w wyborze najodpowiedniejszego produktu dla siebie:

OKAVANGO
www.youtube.com/watch?v=NmCfBN...

JEŻYKI
www.youtube.com/watch?v=Huitbo...

ANGIELSKI OD KUCHNI
www.youtube.com/watch?v=MUG5kR...

MATEMATYCZNE SAFARI
www.youtube.com/watch?v=lmYg_z...


I sklep, w którym można wcielić w życie pragnienie posiadania którejś z tych gier:

www.trefl.com/index.php/okavan...
www.trefl.com/index.php/jezyki...
www.trefl.com/index.php/angiel...
www.trefl.com/index.php/matema...

Po prostu Spółka już nie ma za bardzo jak spadać, najmniejszy kolejny krok w dół to zwała o 50 %. Po scaleniu akcji znów będą możliwe spadki "bardziej ludzkie".

Oczywiście scalający będą tez mieli nieco łatwiej z zainicjowaniem ruchu w drugą stronę. A później to już wiadomo.

Ludzie, którzy by mogli spełnić tak wygórowane żądania raczej się do polityki nie garną.
Miłego żądania :)

Sprostuję swoją wypowiedź na temat dem.
Vertical Slice to rodzaj demo, z tą różnicą, że jest przeznaczony dla wydawców czy dystrybutorów, a nie graczy. Nie mamy i w najbliższym czasie nie planujemy dem dla graczy. Potencjalny wydawca może w Vertical Slice jak najbardziej pograć. A jak już pogra, pisze (cytat z e-maila):

I’ve finally had the opportunity to play through your game. It’s very cool. Thanks for submitting it to us!

Many graphic elements of it stand out as unique [...]



siekoo napisał(a):

@nocny - bardzo ladna i klimatyczna grafika. fachowo zanecasz thumbright
macie jakies dema, zeby oprocz miodzio grafiki mozna bylo zapoznac sie z interfacem, sterowaniem, przekonac sie czy gra nam 'lezy'?


Dem niestety nie mamy i w najbliższym czasie na planujemy.
Dzięki za dobre słowo w kwestii grafiki. Nie jesteś w swojej opinii odosobniony :)

Osoby zainteresowane otrzymaniem memorandum zgłaszać się mogą tu: vns@pkfcapital.pl

Nasz Autoryzowany Doradca to PKF Capital, tel. (22) 495-76-00.

GRAF78 napisał(a):
wszystko fajnie ale czy nie lepiej przełożyć debiut Spółki na późniejszy okres kiedy na giełdzie będzie lepszy klimat dla inwestorów?


Chcemy pozyskać finansowanie, które umożliwi nam dynamiczny rozwój i szybko zwiększy nasz potencjał generowania zysków.

Z perspektywy Inwestora nasza wycena powinna być na tyle atrakcyjna, aby prawdopodobieństwo znaczącego zarobku na naszych akcjach było dla niego jak największe. Spółka z kolei chce dużo zarabiać m.in. dzięki pozyskanemu od tegoż Inwestora finansowaniu. Wierzę, że znajdziemy zadowalający obie strony złoty środek.

Czy teraz jest zły czas na debiut?
My jeszcze nie debiutujemy. Za mniej więcej miesiąc będzie można nabyć nasze akcje w ofercie pierwotnej. Debiut na NewConnect dopiero po zamknięciu emisji, szacunkowo - w okolicach połowy roku. Któż wie jakie będą wtedy nastroje?

Praca, którą Inwestorzy wykonują na co dzień to m.in. odróżnianie ziarna od plew, których niestety na rynku pełno. Czy Very Nice Studio jest ziarnem? Nie mi to oceniać - nie jestem bezstronny (choć swoje zdanie oczywiście mam).

Nawet jeśli jesteśmy ziarnem, Inwestor kupujący akcje bezpośrednio od very Nice Studio będzie ponosił dodatkowe ryzyko: wyda pieniądze "teraz", a odzyskać je będzie mógł dopiero po debiucie Spółki na NewConnect, dajmy na to po miesiącu. Przez ten miesiąc jego pieniądze będą zamrożone.
Przez ten miesiąc może zbankrutować Andora lub San Marino, ktoś znany i lubiany może zostać zabity przez wulkan, na który chciał tylko popatrzeć, albo - co gorsza - stopa bezrobocia w Niemczech może wzrosnąć z 6,7 do 6,8%.

Dobrą wiadomością jest ta, że po stronie Spółki rozumiemy to ryzyko i mamy świadomość, że trzeba by je jakoś Inwestorowi wynagrodzić. Na przykład oferując atrakcyjną dla Inwestora cenę, a więc zwiększając jego potencjał i prawdopodobieństwo zarobku. Oczywiście kwestii co jest atrakcyjną ceną tu nie rozstrzygniemy, ale niewątpliwie jednym z elementów miary tej atrakcyjności powinno być porównanie z innymi spółkami z branży już notowanymi na parkiecie (nawet jeśli do niektórych z nich niekoniecznie byśmy chcieli być porównywani).

Vertical Slice to przekrój przez grę, pewien etap w jej produkcji ukazujący już jej możliwości, grafikę itp. Na jego podstawie można wstępnie określić jakość finalnego produktu, do którego zmierzamy.

Vertical Slice jest najczęściej fragmentem wyciętym ze środka lub końca gry, tak aby w pełni zaprezentować jej możliwości. Przypomina demo, ale nie jest udostępniany graczom w związku z czym najczęściej brakuje w nim elementów osobie niewtajemniczonej do zagrania niemal niezbędnych (podpowiedzi, objaśnienia, instrukcja).

Właśnie ukończyliśmy Vertical Slice gry "Between Light & Dark: A Game of Souls".
"Between Light & Dark" to tytuł planowanej serii, Light i Dark to imiona bohaterów (kobiety i mężczyzny oczywiście), "A Game of Souls" to pierwsza część cyklu.

Wstępna informacja zwrotna, którą otrzymaliśmy (od potencjalnego dystrybutora): "Your game looks very interesting".

Oto kilka screenów:




kliknij, aby powiększyć






kliknij, aby powiększyć






kliknij, aby powiększyć






kliknij, aby powiększyć





Zakończmy już część historyczną. Dzisiaj (dla odmiany) parę zdań w temacie najświeższych produkcji Very Nice Studio, tworzonych już przez naszą spółkę akcyjną.

Zacznijmy od planszówek.

"Koala Mądrala" to opracowana przez nas seria szesnastu edukacyjnych gier planszowych dla dzieci. Ich wydawcą jest TREFL S.A. - lider rynku gier planszowych i puzzli w Polsce.
Gry miały swoją europejską premierę na 61. Targach Gier i Zabawek w Norymberdze (61. Spielwarenmesse International Toy Fair Nürnberg).
Na rynek polski są wprowadzane stopniowo, większość z nich jest już dostępna w sklepach. Wyglądają mniej więcej tak (poniżej zdjęcia kilku spośród gier będących w sprzedaży):



kliknij, aby powiększyć




kliknij, aby powiększyć




kliknij, aby powiększyć




kliknij, aby powiększyć




kliknij, aby powiększyć




kliknij, aby powiększyć

Jeszcze parę zdań w kwestii Miasta seKretów, jednego z największych polskich sukcesów (w branży) za oceanem. I nie tylko tam: w kategorii „gry przygodowe” City of Secrets było notowane w pierwszej trójce App Store w kilkudziesięciu krajach na świecie.


We wrześniu 2010 giełdowa ATM Grupa kupiła 50 % udziałów w Aidem Media, oto komentarz prezesa tej pierwszej:
W poszukiwaniu dywersyfikacji źródeł przychodów i obserwując dynamikę rozwoju rynku gier komputerowych i aplikacji przeznaczonych na smartfony, tablety i telefony komórkowe, zdecydowaliśmy się na zakup 50% udziałów w spółce Aidem Media, specjalizującej się w rozwijaniu tego typu produktów. Spółka w kwietniu br. odniosła spektakularny, międzynarodowy sukces. Jej nowa gra „City of Secrets” opublikowana w sklepie AppStore, po kilkunastu dniach zajęła trzecie miejsce pod względem ilości sprzedawanych egzemplarzy, co spowodowało ogromne zainteresowanie rynku i mediów, zarówno firmą jak i kolejnymi jej produktami. W efekcie zarówno „City of Secrets” jak i Aidem Media stały się markami rozpoznawalnymi na całym świecie.
Źródło: www.goldenline.pl/forum/209874...


I Very Nice Studio stało się marką rozpoznawalną, niestety tylko wśród wydawców / producentów, którzy proponowali nam tworzenie kolejnych produkcji pod ich szyldem (nie mogę ujawniać nazw). Zdecydowaliśmy się jednak nie angażować zespołu w kolejne „pełnoetatowe” podwykonawstwo. Ekipa nie paliła się też do pomocy kolejnym markom (innym niż Very Nice Studio) aby na dotąd stosowanych zasadach (w tym finansowych) stały się rozpoznawalne na świecie. Po wymyśleniu i częściowym stworzeniu gry, z którą kto inny później pokazuje się na salonach, wypadało powiedzieć B. Oto geneza powstania spółki akcyjnej, w której na sukcesy możemy pracować już pod własną twarzą.


Abstrahując od tych wszystkich zagadnień biznesowych, zespół Very Nice Studio czerpie (oczywiście) satysfakcję z faktu, że tworzone / współtworzone przez niego gry cieszą się uznaniem wśród graczy. Samo City of Secrets sprawiło ludziom dużo frajdy, skoro pisali o nim m.in.:


City of Secrets HD is a stunning point–and–click adventure for the iPad that comes loaded with not just the most gorgeous graphics and animation but also a good dose of humor.
Źródło: ipadmodo.com/12076/city-of-sec...


What really blew me away while playing was how gorgeous all the environments were. They all looks like super detailed paintings and just walking around and looking at all the embellishments and doodads was fun. Toxic waste gives off an eerie green glow, and the light sources all do a great job of giving you just a peek at what’s in that dark corner. Every new environment was a sight to behold and the richness definitely rivals anything I’ve seen on the iPad up to this point. The game could easily sell itself on the visuals alone.
Źródło: www.gamezebo.com/games/city-se...


The presentation is outstanding with beautiful hand drawn graphics, nicely animated characters and top notch voice acting. Compared to other games of the genre it excels in presentation. The attention to detail is remarkable.
Źródło: www.touchgen.net/city-of-secre...


You will enter a brilliant high definition world of revolution, mystery, and adventure as you pull together the clues and solve puzzles to uncover the sinister plot.
[...]
I really can't find any faults in this game at all and it seriously is that good that you should definately add it your collection.
Overall it goes without saying that this quality point and click adventure game gets a thoroughly deserved 5/5
Beautiful hand drawn art,quality voice acting and story,which will have you in stitches.Puzzles and tasks a plenty which those of you that love adventure games will drool over.The developers of this game have lovingly created a masterpiece of an adventure game.Serious quality game which you will not put down till you have finished it,i know i didn't.

Źródło: www.iphonegameruk.co.uk/cityof...


Dla tych, którzy nie są zbyt anglojęzyczni streszczę, że gra jest generalnie bardzo dobrze oceniana, a to co jest w niej chwalone najczęściej to jej część wizualna. Ci, którzy pogrzebią w necie głębiej znajdą też sporo pochwał dla swoistego humoru towarzyszącego postaciom. Jedno i drugie to "zasługa" naszego zespołu.

Na dnie dziury z obrazka wyżej widać czarną maź.

Spośród wszystkich produkcji, w których nasz zespół miał znaczący udział za największy sukces uchodzi zaprojektowana dla Aidem Media (i wydana przez nich) gra Reksio i Miasto Sekretów (tytuł angielski: City of Secrets).
Zachęcam do poguglania, również polskie portale odnotowują (niekiedy ze zdziwieniem), że trójmiejska firma zrobiła z Reksia grę, która podbiła AppStore:

Nie zawsze jednak możemy pochwalić się tym, że gra stworzona przez rodzimych twórców była przez pewien czas popularniejsza od hitu, jakim bez wątpienia jest seria Infinty Blade. A taki właśnie sukces ma na swoim koncie gra City of Secrets
Źródło: appsblog.pl/city-of-secrets-po...

Zdziwił mnie fakt, iż ta polska gra, stworzona przez gdańską firmę aideM Media odnosi właśnie naprawdę duży sukces w ilości pobrań na amerykańskim App Store i szkoda, by była ona nie zauważona u nas w kraju.
Źródło: maqowisko.waw.pl/content.php?r...

Tytuł ten stał się prawdziwym hitem za Oceanem. Teraz przygody Reksia w tajemniczym podziemnym mieście dostępne są w języku polskim.
City of Secrets to gra, do której rodzice od razu poczują słabość, a dzieciakom na pewno przypadną do gustu przygody sympatycznego i mądrego pieska. A wszystko dlatego, że bohaterem City of Secrets jest nie kto inny jak kultowy Reksio we własnej osobie.

Źródło: www.komputerswiat.pl/nowosci/g...

City Of Secrets polska gra, która pobiła Infinty Blade w amerykańskim App Store
Kiedy dowiedziałem się dzisiaj o grze City Of Secrets i o sukcesie jaki ta produkcja odnosi w amerykańskim App Store, zdziwiłem się, gdyż właściwie nikt o tym jeszcze w naszej polskiej blogosferze nie wspomniał.

Źródło: www.mackozer.pl/2011/04/05/cit...

W rankingach sprzedaży gier przygodowych sklepu internetowego Appla, „City of Secrets" zajmuje obecnie wysokie miejsca: drugie - w przypadku sprzedaży na Mac OS X-a, trzecie - na iPada i czwarte - na iPhone'a (wszystkie dane na dzień 5 kwietnia 2011). „City of Secrets" jest też w pierwszej dwudziestce wszystkich najlepiej sprzedający się gier w USA.
Również specjaliści Appla uznali „City of Secrets" za jedną z najciekawszych aplikacji mobilnych wydanych w ostatnim czasie i promują ją na pierwszej stronie iTunes i AppStore.
Ponadto, znalazła się ona w pierwszych dziesiątkach sprzedaży gier przygodowych również w kilkunastu innych krajach na świecie (m.in. Australii i Nowej Zelandii, Wielkiej Brytanii, Grecji). Zebrała ponad sto pozytywnych recenzji na międzynarodowych portalach. Użytkownicy porównują ją do kultowej serii gier „Sam and Max". Zbiera plusy za doskonałą grafikę zoptymalizowaną do interfaców dotykowych, grywalność, humor, fascynujący scenariusz pełen zagadek, niespodzianek oraz nieoczekiwanych zwrotów akcji.

Źródło: webhosting.pl/Polska.gra.City....


Sukces gry był dość medialny i odnotowany nie tylko w mediach branżowych, oto przykładowa wzmianka w pb (Polskie gry podbijają mobilny świat):
Gdańskie Aidem Media, należące do giełdowej ATM Grupy, wydały grę City of Secrets (o przygodach psa Reksia), która trafiła do pierwszej dziesiątki najlepiej sprzedających się w AppStore gier w USA.
Źródło: teleinformatyka.pb.pl/2415615,...


A tu można popatrzeć na obrazki:
polygamia.pl/Polygamia/51,1071...


Nasz zespół omawianej gry nie stworzył od A do Z, stworzył natomiast jej całościową koncepcję, scenariusz, dialogi, projekty postaci (oczywiście oprócz postaci Reksia) i projekty graficzne. Programowanie, dźwięk i modeling 3D wziął na siebie podmiot zlecający (nie zapominajmy o kontekście: Very Nice Studio było kompletnym zespołem, który po latach pracy w Aidem M. krótko przed tym zleceniem odszedł i utworzył samodzielną firmę).
Miasto Sekretów, to gra, która powstała najpierw w naszych (zespołu Very Nice Studio) głowach. A pomysłów w tychże mamy jeszcze sporo, przez lata pracy dla innych uzbieraliśmy ich mnóstwo, one tylko proszą aby przystąpić do ich realizacji. A więc w końcu przestaliśmy się tym pokusom opierać i przystąpiliśmy.

Historia Very Nice Studio - part 2: spółka cywilna


Very Nice Studio s.c. powstało w kwietniu 2008 w Gdyni. Niewielki kapitał założycieli Spółki zadecydował, że firma skupiła się na wykonywaniu prac na zlecenie innych podmiotów. Były to:
- scenariusz i projekty graficzne do nowej odsłony przygód Reksia (Reksio i Miasto Sekretów w wersji anglojęzycznej wydane jako City of Secrets), produkcję której rozpoczęło Aidem Media
- symulator gry w bilarda i snookera dla serwisu bilardparty.pl
- promocyjna gra przeglądarkowa Akcja Pajace dla obiados.pl

Spośród wyżej wymienionych produkcji City of Secrets wydane przez Aidem Media okazało się hitem na miarę międzynarodową (to nie moje przechwałki, ale słowa prezesa giełdowej ATM Grupy, parę zdań więcej napiszę w tej kwestii przy najbliższej okazji).


Wiosną 2009 roku, Very Nice Studio wygrało przetarg dla Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych na produkcję gry edukacyjnej PC CD o przygodach chłopca imieniem Klik.

Gra Klik. Wyspa Tajemnic powstawała do listopada 2009. Staraliśmy się wykreować wiarygodną galerię postaci, ciekawy świat, długą i złożoną przygodę, w której element edukacyjny występuje w nienachalnej formie, jest jednak niezbędny do przejścia gry.



Na początku 2010 roku zadowolone ze współpracy WSiP S.A. zaproponowały Very Nice Studio stworzenie dwóch kolejnych gier edukacyjnych z serii Klik. Prace nad Klik. Wielki Pościg zostały ukończone w lipcu, a nad wieńczącym trylogię Klik. Wehikuł Czasu - w listopadzie 2010. W tym samym roku Very Nice Studio opracowało dwie gry logiczne na PC z serii Moeraki dla niemieckiego Casland Games.

Dodatkową działalnością Very Nice Studio już od czasów spółki cywilnej jest tworzenie gier planszowych. Od 2010 roku współpracujemy z Trefl S.A. (liderem w produkcji puzzli i gier planszowych w Polsce). Jeszcze jako spółka cywilna w ramach tej współpracy Very Nice Studio opracowało 4 gry planszowe (już jako spółka akcyjna 16 kolejnych, ale aktualne projekty opiszę następnym razem). Były to:
Jeżyki,
Okavango,
Matematyczne Safari,
Angielski od Kuchni.
Autorskie prawa majątkowe do tych gier obecnie należą (oczywiście) do Very Nice Studio S.A.
Jeśli ktoś z Was grał kiedyś w którąś z nich i chciałby udzielić Twórcom informacji zwrotnej, zachęcam do kontaktu ze mną (czy to na priv, czy na forum).

Krótka videorelacja z wczorajszych Salonów Inwestycyjnych:

http://gpwmedia.pl/entries/2116/

Spośród wszystkich wyprodukowanych przez Aidem Media w latach 1999–2008 tytułów, założyciele Very Nice Studio S.A. stworzyli lub współtworzyli około połowy z nich.
Co ważne, były to (i są) tytuły zdecydowanie lepiej sprzedające się od pozostałych. Na dzień dzisiejszy, kilka lat po odejściu naszego zespołu z Aidem Media – na liście bestsellerów sklepu internetowego tej firmy link do sklepu, 5 na 5 tytułów jest autorstwa Krzysztofa Hrynkiewicza, i wszystkie zostały stworzone wspólnie z członkami zespołu Very Nice Studio S.A.
Tytuł z miejsca trzeciego (Lubię szkołę [...] to pakiet trzech programów, z których do dwóch autorstwa naszego zespołu (Liczę z Reksiem, ABC z Reksiem, został dorzucony trzeci, "nie nasz" - Zamek 1000 pytań. Tytuł z miejsca czwartego jest nowszy niż pozostałe, stworzyliśmy do niego scenariusz i grafikę już w czasach spółki cywilnej (jako podwykonawca).

Te same tworzone przez nas tytuły są pomimo upływu lat wciąż dobrze sprzedawane i zapewniają lwią część całości przychodu Aidem Media. Na przykład zdobyły nagrodę "Bestseller Empiku 2011".
Źródło: media.atmgrupa.pl/pr/203210/be...

Historia i doświadczenie zespołu / firmy Very Nice Studio


Może to przydługie, ale jeśli ktoś jest zainteresowany Spółką - przebrnie. Któż wie jakimi ścieżkami chodzą inwestorskie umysły i co dla nich może okazać się istotne. Opisuję doświadczenie naszego zespołu w miarę szczegółowo, aby każdy mógł samodzielnie ocenić kompetencje Spółki i prawdopodobieństwo podbicia przez nas Wszechświata. Dziś pierwszy odcinek wyczekiwanego serialu LOVE STORY zatytułowany Starożytność, czyli lata 1997 - 2007.

Najdłuższy staż w branży ma nasz prezes, Krzysztof Hrynkiewicz, który w 1997 roku nawiązał współpracę z nieistniejącą już gdańską firmą Nexus CD, dla której napisał scenariusz do gry Tuguli. Wieża Aniołów (przygodowa gra 3D, zdaniem Prezesa - wówczas innowacyjna, niestety nigdy nie wyszła poza fazę demo), a także zrealizował swoją pierwszą grę dla dzieci – Lasy Podpoduszańskie.
W roku 1999 K.H. został zaproszony przez nowo powstałą firmę Aidem Media do współpracy scenariuszowej przy produkcji gry edukacyjnej dla dzieci Koziołek Matołek Idzie Do Szkoły oraz opracował scenariusz ABC z Reksiem, a następnie zaangażował się w produkcję gry 3D Kondotierzy Czasu w ramach firmy Pulsar Interactive. W drugiej połowie 2000 roku powrócił (już na stałe) do Aidem Media aby wspomóc prace nad grą Koziołek Matołek Wynalazca. Za grafikę odpowiedzialny był zatrudniony kilka miesięcy wcześniej Jarosław Lula. Pierwszym ich wspólnym, autorskim projektem był wydany w 2001 roku Wielki Teleturniej Smoka Wawelskiego - rozbudowany zestaw quizów dla dzieci parodiujący popularne wówczas teleturnieje telewizyjne. Kilka cech tej produkcji - charakterystyczna grafika, absurdalne dialogi, czy możliwość konfiguracji turnieju i pisania pytań w specjalnie udostępnionym edytorze - wyróżniały ją na tle wszystkiego co w tamtym czasie było dostępne na "dziecięcych" półkach z multimediami. Od tego momentu, główny scenarzysta Aidem Media - Krzysztof Hrynkiewicz stał się również głównym kierownikiem projektów w firmie.

W drugiej połowie 2001 roku w Aidem Media został zatrudniony na stanowisku grafika Bartłomiej Brosz, który szybko wdrożył się w zespół i już w 2002 roku zostało mu powierzone stworzenie grafiki do pierwszej w historii Aidem Media gry pozbawionej elementów edukacyjnych – Reksio i Skarb Piratów. W duecie z naszym obecnym prezesem stworzyli zabawną i relatywnie trudną grę pseudo-przygodową przeplataną elementami zręcznościowymi i logicznymi, która miała się stać początkiem najbardziej popularnej serii produktów Aidem Media. W latach 2002-2003 powstały kolejne wspólnie realizowane, autorskie produkty przyszłych twórców Very Nice Studio, miedzy innymi: Liczę z Reksiem, Wesołe Przedszkole Reksia, kontynuacja serii przygodowej – Reksio i Ufo, Szkoła Koziołka Matołka, czy Bolek i Lolek: Język Angielski dla Dzieci. Pierwszą produkcją, w którą zaangażowani byli obaj graficy była wydana w 2004 roku trzecia odsłona przygód Reksia pod tytułem Reksio i Czarodzieje, która ze względu na bardzo wysoki poziom skomplikowania fabularnego i scenariuszowego wymagała zaangażowania większego zespołu. W tym samym roku, w trakcie prac nad czwartą odsłoną serii, pojawił się w Aidem Media programista Przemysław Jaskot, który bardzo szybko udowodnił swoją solidność i skrupulatność i został na stałe włączony do zespołu.
Pierwszym programem stworzonym razem przez przyszły zespół Very Nice Studio był Bolek i Lolek - Alfabet i Nauka Czytania z 2005 roku, który okazał się w owym czasie największym sukcesem firmy, a i dziś znajduje się wysoko na listach sprzedaży.
Od roku 2006 Przemysław Jaskot pełnił już rolę jedynego programisty w zespole, który odpowiadał za cały projekt - od założeń wstępnych po prace wykończeniowe. W latach 2006-2008 zespół wyprodukował szereg gier i programów edukacyjnych, a wśród nich wyczekiwaną przez fanów piątą i ostatnia część przygód Reksia pt. Reksio i Kapitan Nemo (ocenianą dziś przez fanów najwyżej ze wszystkich części), zręcznościowy dodatek do serii pod tytułem Reksio i Kretes w Akcji, czy rozbudowany zestaw zabaw malarsko-plastycznych Bolek i Lolek - Moje Pierwsze Studio Plastyczne. W tym samym okresie, członkowie zespołu zaangażowali się w produkcję programów telewizyjnych realizowanych wspólnie przez Aidem Media i Profilm dla Telewizji Polskiej – Królestwo Maciusia i Kodołamacze oraz byli odpowiedzialni za animowaną część wieczorynki Babcia Róża i Gryzelka. W drugiej połowie 2007 roku zespół opracował gry planszowe wydane w koprodukcji z Trefl S.A. – Sylaby, Zaginiona Planeta oraz Reksio i Ufo: Na kury!.
Na przełomie 2007 i 2008 roku Krzysztof Hrynkiewicz, Bartłomiej Brosz, Jarosław Lula i Przemysław Jaskot zdecydowali się odejść z firmy i założyć własną spółkę.

Dalsze przygody czwórki dzielnych przyjaciół opiszę już wkrótce.

Jeszcze gwoli ścisłości: powyższy wywiad ma ponad rok, w prasie drukowanej ukazał się niedawno, ale prasa drukowana już tak miewa. Gdy był udzielany, nie było jeszcze nawet naszej spółki akcyjnej.

To tylko zapis historyczny - ale miała być i historia. Z naszej obecnej perspektywy to wręcz prehistoria, nic już nie jest takie jak wtedy, ale z drugiej strony nie musimy się chyba swojej prehistorii wstydzić.

W kwartalniku "CZAS FANTASTYKI" ukazał się wywiad z naszą ekipą. Można to potraktować jako wstęp do poznania Spółki. Wywiad dotyczy wprawdzie naszej historii, a nie teraźniejszości, ale to w końcu tylko wstęp:

Wywiad z Very Nice Studio

buldi napisał(a):
Nocny, mój przyjacielu - walnął byś jakieś love story i opowiedział coś o firmie?
Od kiedy działacie, jak się Firma rozwijała i co robiliście dotąd z jakimi sukcesami.

A po za tym to wielkie, nocne gratki dla kolejnej niebagatelnej postaci z SW na NC. thumbright



LOVE STORY już wkrótce.

A na gratki przyjdzie jeszcze czas, wejście na NC nie jest przecież celem tylko celowi ma służyć.


siekoo napisał(a):

podpinam sie pod wpis buldiego + pokazcie cos wiecej, niz tylko linki (+ za gierke, ale to nie wystarczy), jaki macie plan podbicia wszechswiata, mocne strony itp (tak, widzialem prezentacje, ale autoreklamy nigdy za wiele).

Plan podbicia Wszechświata oczywiście jest, a jednym z jego elementów jest seria UNSCENE, o której niestety pisać tu nie będę (nie mogę nic ujawniać osobom, które wcześniej nie podpisały NDA). W skrócie: wydaje się nam, że znaleźliśmy niszę nie eksplorowaną dotąd przez innych producentów. Oczywiście jak z każdym innowacyjnym projektem i z tym wiąże się wysokie ryzyko. Może się okazać, że na pewną kategorię gier będzie się w przyszłości mówiło UNSCENE tak, jak na buty sportowe mówi się adidasy. Może też z tego niewiele wyjść, żaden deweloper tego przed nami nie robił, nie ma przetartych szlaków, a pionierzy nie zawsze kończą z tarczą.

O pozostałych projektach pisać mogę do woli i wkrótce podzielę się wiedzą na ich temat. W kolejce do opisania jest też oczywiście historia naszego zespołu.


siekoo napisał(a):

ale.... na obecna chwile na debiucie waszych akcji bym nie kupil - az tak zauroczony strona nie jestem

Nie musisz czekać do debiutu, w najbliższym czasie planujemy emisję pierwotną, w której akcje kupisz bezpośrednio u źródła, od Spółki.


Dziękuję wszystkim za sympatyczny odzew.

krewa napisał(a):
to już wiem do kogo uśmiechać się w sprawie pożyczki akcji. na NC jeszcze nie szorciłem ;)


hmm...
W pierwszej chwili Twa propozycja krauzeryzacji Spółki zabrzmiała - nie powiem - uwodzicielsko. Zrobiłem szybką analizę SWOT, oczy wyobraźni już dostrzegły dobre wino wśród palm na prywatnej wyspie o szerokich plażach. Szansa na pozbycie się mojego starego domowego komputera po przyzwoitej cenie, kto powiedział, ze zaprzyjaźniona firma ze Szwajcarii nie może go wycenić na milion i wnieść aportem za nowe akcje (jak to gdzieniegdzie bywa)? Oj poszorcilibyśmy krewa :)

Ale trzeba mieć świadomość zagrożeń płynących z tego scenariusza, a te niestety przeważają na tyle, że zmuszony jestem odrzucić ten nasz wspólny deal. Irfy na wątku i jego demaskatorskie posty. Nieee, tego bym nie zniósł.


Kurcze, dziwnie mi się to pisze jako przedstawicielowi Spółki. Chyba powinienem zacząć się gryźć w klawiaturę.

sicc napisał(a):
Jestem żywo zainteresowany. Ile pieniędzy jest potrzebne na minimalną inwestycję ?


Nie ustalaliśmy tego jeszcze z naszym Autoryzowanym Doradcą. Jak ustalimy dam znać, nie sądzę jednak, aby standardowe progi były wysokie. Z pewnością nie jest tak, że kierujemy ofertę wyłącznie do "grubasów".

Strona jest sympatyczna, ale pochodzi jeszcze z 2008 roku i nie jest najaktualniejsza, szewc bez butów chodzi. Właśnie na szybkiego ją przerabiamy, ostatnia szansa aby sobie na starą popatrzeć bez przełączania na wersję archiwalną, nowa będzie bardziej "standardowa". Trzeba dodać dział "relacje inwestorskie" (na razie dla paru zdań informujących, że można w nas zainwestować), opisać choć trochę nad czym pracujemy i w ogóle.

A w produkty wkładamy sporo więcej zapału niż w stronę www (o wdzięku nic mi nie wiadomo, choć chyba rzeczywiście płeć piękna szczególnie źle się o prezesie nie wypowiada, to mówiłem ja - Jarząbek) wobec czego pozwolę sobie mniemać, że Twoja dobra myśl jest uzasadniona.

Jesteśmy z Trójmiasta.
Jeśli ktoś z Warszawy lub okolic chciałby nas zobaczyć osobiście, w najbliższy wtorek (20.03) będziemy uczestniczyć w Salonach Inwestycyjnych (Sala NewConnect, Giełda Papierów Wartościowych SA, Warszawa). Udział w salonach jest dla potencjalnych inwestorów bezpłatny, wymagana jest rejestracja. link

Frog napisał(a):
Kto wymyślał nazwę?


Dziś nikt już nie pamięta, albo nie chce pamiętać :)

Oczywiście chodziło o pewną przekorę (i o jelenia na rykowisku - patrz logo).

Pod tą nazwą działała wcześniej spółka cywilna, tworząc spółkę akcyjną chcieliśmy wprawdzie rewolucji, ale nie aż takiej aby zmieniać nazwę.

Chciałbym poinformować o planowanym debiucie na NewConnect spółki, w której dane jest mi być wiceprezesem i akcjonariuszem.

Na niniejszym wątku będę występował jako przedstawiciel Spółki.

Zajmujemy się grami, przede wszystkim komputerowymi, ale nie tylko :)

Spółka akcyjna powstała, aby przestać w końcu pracować na cudze sukcesy (co nasz obecny zespół czynił od lat - dola podwykonawcy), a zacząć na własne.

O szczegóły oferty można pytać naszego Doradcę, spółkę PKF Capital, która wspiera Very Nice Studio w procesie pozyskania kapitału:
vns@pkfcapital.pl


Na część pytań (tak by nie złamać prawa) będę mógł zapewne odpowiedzieć tu, na forum.
Strona spółki: http://www.verynicestudio.com

mdd napisał(a):

to mu teraz cwieka zabili, ciekawe jaki teraz bedzie pomysl na tanie przejecie udzialow w OIL-u.


Tanie przejmowanie udziałów w OIL-u?
Chodzi zapewne o proceder, którego inwestorzy indywidualni dopuszczają się od 2007 roku?

To ja proszę o zrozumienie.

Mam zamiar na dniach nabyć bilet wstępu na walne, koszt 3 zł. + 3 zł. prowizja. Na nabycie pierwszego waloru Petrolinvestu ever czekałem lata i nawet po zdobyciu jako takiego doświadczenia na GPW wciąż zbieram się w sobie by w końcu przekroczyć ten Rubikon.
Nie wiadomo ile lat jeszcze ten cyrk potrwa, nie wiadomo jak długo jeszcze będzie można nabywać te akcje, a wirtualny charakter współczesnej giełdy sprawia, że później na targach staroci już się tego papieru nie kupi.
Apeluję do wszystkich rodaków, którzy nie chcą się obudzić z przysłowiową ręką w nocniku i którzy chcą uczestniczyć w czymś wyjątkowym aby kupowali te papiery właśnie teraz. Apel swój podpieram argumentem, że spółka ta wciąż ma bardzo duże szanse, że do końca stycznia (najbliższe WZA) przetrwa.

Cytat:
Innymi slowy Tomek mowi: skoro juz wam i sobie kupilem 1,5 mln jako MCI to pora zebym jeszcze to troche nadrobil jako Alternative Partners sam dla siebie. Do tego juz mozna miec zastrzezenia bo to nie wynagrodzenia w akceptowalnym wymiarze (ile tych opcji naprawde wyemitowano sprawdzcie sobie), tylko zachwianie sprawiedliwej kolejnosci.


Teoretycznie skup akcji mógł spowodować wzrost kursu, a wtedy kupowanie dla siebie w drugiej kolejności byłoby jak najbardziej "sprawiedliwe". Raczej z tą kolejnością to naciągany argument.

Inna sprawa czy w przypadku wzrostu kursu do skupu na własny rachunek by w ogóle doszło.

Informacje
Stopień: Złotousty
Dołączył: 2 lutego 2009
Ostatnia wizyta: 4 października 2014 01:44:17
Liczba wpisów: 2 104
[0,56% wszystkich postów / 0,47 postów dziennie]
Punkty respektu: 0

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 1,143 sek.

PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +159,06% +31 812,36 zł 51 812,36 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło