pixelg
Forum StockWatch.pl
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

Humanista

Humanista

Ostatnie 10 wpisów
Kwintesencją wyceny spółek biotechnologicznych podobnych do Mabionu jest ostatnie zdanie powyższej analizy :)

Że w sumie niewiele wiadomo, a obecna wycena rynkowa nie oznacza niczego konkretnego, bo brak jest punktów odniesienia.
Humanista na giełdzie

Warto też pamiętać, że Larq już nieźle zarobił na posiadanych przez siebie spółkach (zwłaszcza Nextbike i Brand24). Może pojawić się presja na realizację zysków i wychodzenie z posiadanych pakietów. Obie spółki są już na giełdzie i w zasadzie poza przejściem na rynek główny nie zostało wiele więcej do zrobienia.

Dlatego nie zdziwię się, jeżeli za kilka miesięcy rozpocznie się proces sprzedaży akcji spółek portfelowych. A wtedy wszystkie założenia do wyceny Larq biorą w łeb, ponieważ w miejsce takiego Brand24 mogą pojawić się trzy nowe spółki o zupełnie innych parametrach.
Humanista na giełdzie

Witam,

Zainstalowałem niedawno (ponownie) arkusz bossa i widzę, że jednak się towarzystwo nie spisuje. Nie ma opcji 50-tek, tylko setki, a do tego nie ma wprowadzonych nowych nazw opcji, przez co nie jest on w stanie odwoływać się do odpowiednich danych z NOL3.

I teraz pytanie: sami sobie ten arkusz modyfikujecie, przez wprowadzanie nowych serii opcji?

Czy znacie może jakieś inne oprogramowanie do handlu opcjami na GPW, które ma ręce i nogi?

Pozdrawiam,

HnG.
Humanista na giełdzie

Witam,

Odgrzewam temat zabezpieczenia obligacji na hipotece, ale niejako od nowa. Mam kilka pytań:

1) Czy możliwe jest wykonanie zabezpieczenia na hipotece, bez stawiania spółki w stan upadłości?

2) Kto w takiej sytuacji dokonuje sprzedaży nieruchomości na zaspokojenie wierzytelności z tytułu obligacji i w jakim trybie? Ustawa o obligacjach nic takiego nie ma, więc pytanie, czy odbywa się to w trybie egzekucji sądowej (przez komornika), przez syndyka (KSH), czy może administrator hipoteki ma trochę roboty?

Generalnie szukam przepisów regulujących uzyskiwanie kasy z zabezpieczenia.

Czy może każdorazowo przez stawianie spółki w upadłość i syndyka?

Pozdrawiam,

Humanista na giełdzie
Humanista na giełdzie

@wapkil

Szkoda, że nie dajesz jakiegoś punktu odniesienia w pionie. Bo wiadomo, że wspinasz się w górę po skali, ale jakoś tak dziwnie analizować wykres zawieszony w próżni :)

Niemniej gratki king
Humanista na giełdzie

Niestety, nie wnikałem nigdy w algorytmy i sposób liczenia poszczególnych parametrów. Zależy to od wielu czynników, więc do jej prawidłowego liczenia arkusz powinien być cały czas podpięty do notowań i na bieżąco to przeliczać wg aktualnych cen i zmienności.

Tylko wtedy uda się płynnie aktualizować wszystkie greki dla całej strategii. Myślę, że ta delta zakłada aktualne zmienności i poziom indeksu. Pewnie wyglądałaby tak samo, gdyby rynek znalazł się w innym miejscu, ale przy tej samej zmienności. Gwałtowne wybicie zmienia już wszystkie greki i poza profilem wypłaty wszystko inne jest niepewne.

BTW, z czego Ty korzystasz przy pracy z opcjami?
Humanista na giełdzie

Niestety tak. Mam problem z podłączeniem arkusza wyceny więc z konieczności korzystam z symulatora dostępnego na stronie.

A co do greki to, z tego co pamiętam, była to delta.

Pobranie i zainstalowanie arkusza to dużo lepsza sprawa, znacznie ciekawszy i bardziej rozbudowany niż bossa.

Można to wykupować na pojedyncze dni (60gr taka przyjemność kosztuje), więc możecie ogarnąć temat tego softu.
Humanista na giełdzie

Mając powyższe, masz BEPy na ok. 1960 i 2540, czyli ok 12,8% od dzisiejszej ceny.

Odchylenie standardowe dla ostatniej dekady, liczone dla okresu pozostałego do wygaśnięcia obecnej serii, to trochę ponad 10%. Przyjmując więc fikcję krzywej dzwonowej do stóp zwrotu z WIG20, masz ponad 70% szans na to, że indeks na rozliczeniu nie wejdzie Ci w obszar zyskowności.

Wniosek z tego taki, że ustawiłeś szerokie strangle i pewnie będziesz musiał się przekształcać :)
Humanista na giełdzie

Na wykresie widać jedno short call, brane do spreadu z long call 2400. Oprócz tego sprzedałem jeszcze 2x 2450, a co za tym idzie, powyżej tego punktu wykres powinien znacząco opadać.

Co do uśredniania, wysokość profilu wypłaty nad linią zera jest prawidłowa, gdyż kupione opcje put 1950 skorygowałem o premie z wystawionych calli. W praktyce, wpisałem putom zapłacone ujemne premie :)

Nie ma to jak kupić opcje i jeszcze dostać za to premie.
Humanista na giełdzie

W obawie przed spadkami, które się dziś materializowały, dokonałem z rana dwóch transakcji:

- 2x long put 1950 po 6,80 szt.
- 2x short call 2450 po 11,81 szt.

W efekcie zabezpieczyłem sobie w całości downside risk, co nie tyle zrobiłem z obawy o spadki poniżej 2000 pkt, ale żeby trochę zmniejszyć wymogi depozytowe, bo jestem też na short put na serii wrześniowej.

Zabezpieczenie zostało, jak widzicie, sfinansowane wystawionymi opcjami call, co w efekcie dorzuciło mi trochę premii netto i podniosło cały wykres w górę (o jakieś 10 pkt).

Poniżej wykres, do którego robię ważne zastrzeżenie: na wykresie nie widać wystawionych calli 2450, a mam tam dwa gołe krótkie. Po prostu soft nie pozwala wpisać więcej niż 10 pozycji, a ja mam 11 :)


kliknij, aby powiększyć
Humanista na giełdzie

Drabina, która teraz ma nieco większe koszty depozytowe i ryzyko, staje się korzystniejsza od short put wraz z upływem czasu. Mam tu na myśli profil wypłaty na dany dzień. Wcześniej się on wypłaszcza oraz później zakrzywia w górę (poniżej long put), dając bufor w postaci możliwości sprzedania strategii zanim przejdzie ona w obszar straty.

Tak trochę z innej beczki podaję linki do ciekawych materiałów. Okazuje się, że konstruowanie portfela z obligacji i comiesięcznie wystawianych opcji ATM put może dawać lepsze stopy zwrotu niż sam indeks, oferując niższą zmienność. Warto się nad tym zastanowić, jako nad alternatywą dla funduszy akcyjnych.

Opis strategii

Metodologia(pdf)

Trochę technikaliów(pdf)

Porównanie do indeksu i do innych strategii(pdf)

Humanista na giełdzie

A odnośnie strategii, dołożyłem dwa spready:

- long put 2150
- short put 2100

oraz

- long call 2250
- short call 2300.


kliknij, aby powiększyć



W najbliższych dniach planuję wystawić ze dwa calle (pewnie 2500), żeby podnieść całość do góry. Na razie na powyższym schemacie max loss to 27 pkt. Prowizje pomijam, bo zapłaciłem za nie transakcjami spekulacyjnymi na opcjach (później wrzucę do podsumowania serii).
Humanista na giełdzie

wapkil napisał(a):
Humanista napisał(a):
Wchodzenie longiem nie determinuje mojej strategii (może zawierać gołe opcje)

(...)

niezależnie od tego, jaką strategię ustawiam, zawsze najpierw zaczynam od kupna opcji, a później domykam całość opcje sprzedając.


Będę namolny i znów zapytam. Dlaczego?

Jeżeli opcje są tanie, takie podejście ma jak najbardziej sens i sam je teraz stosuję. Tylko że opcje nie zawsze są tanie. Weźmy przykładową sytuację, w której nastąpiła gwałtowna korekta i zmienność bardzo mocno wzrosła. W pewnym momencie dochodzę do wniosku, że korekta dobiega końca, niedługo nastąpią wzrosty, a zmienność będzie spadać. Powiedzmy, że chcę na raty zbudować zero-kosztową strategię. Skoro przewiduję odbicie i spadek zmienności, najbardziej opłacają mi się krótkie puty. Nawet jeżeli nie będzie odbicia albo nastąpią dalsze niewielkie spadki, jest duża szansa, że przez jakiś czas teheta i vega będą amortyzować niekorzystny dla mnie rozwój sytuacji. Dlaczego miałbym rozpoczynać od długich calli?

Tym bardziej, że dopuszczasz strategie, które do czasu rozliczenia chcesz utrzymywać jako netto krótkie. Nic w tym złego, ale one mogą być tak samo lub znacznie bardziej ryzykowne niż samotne krótkie opcje otwarte w sprzyjających okolicznościach, jesteś więc przygotowany na takie ryzyko.


Mam taką zasadę, że nie ustawiam się short na zmienności, a już na pewno nie zrobię tego ze strony put. Ewentualne krótkie pozycje dopuszczam w przypadku short call (EDIT), żeby uskuteczniać swing trading lub później przekształcać to w spread.

Odnośnie gołych putów, które jak wiesz mam, to są one na tyle daleko, że jestem w stanie je zamknąć z zyskiem lub bardzo niewielką stratą, jeśli sytuacja zrobi się na tyle ryzykowna, że pojawi się widmo silnych spadków na horyzoncie.

Generalnie w czasie wysokiej zmienności staram się ograniczać aktywność na opcjach. Short call owszem, ale nigdy short put przy wysokiej zmienności, nawet jeśli miałaby ona (w moim odczuciu) maleć.
Humanista na giełdzie

Kilka ciekawostek z wczorajszego szkolenia opcyjnego na GPW w zakresie rozwoju rynku:

- GPW wraz z KDPW już pracuje nad możliwością zaliczania ETFW20 na poczet depozytu zabezpieczającego,
- opcje na akcje pojawią się nie wcześniej niż w listopadzie, wraz z wprowadzeniem nowej platformy,
- pojawi się w najbliższym czasie nowy duży animator dla opcji,
- opcje miesięczne (przynajmniej na najbliższy kwartał) pojawią się najpóźniej w chwili wdrożenia nowej platformy.

Strategię uzupełnię innym razem, bo teraz nie mam dostępu do softu.
Humanista na giełdzie

Budowanie strategii zaczynam od longa. Tj. chcąc ustawić put ladder najpierw czekam, aż rynek zacznie zdradzać oznaki do spadków. Wtedy wchodzę lond put i czekam. Jak rynek spada niżej, wystawiam co mam do wystawienia i zamykam strategię.

Wchodzenie longiem nie determinuje mojej strategii (może zawierać gołe opcje), ale sposób spekulacyjnego jej otwierania. Jak wyżej pisałem, pierwszego put ladder ustawiałem między 7 a 20 lutego. 7 kupiłem jedyną długą opcję, a 20 wystawiłem ostatnią krótką.

Tak samo dwa dni temu. W piątek kupiłem długie call, a wczoraj (we wtorek) zamknąłem spread krótkim callem. Co więcej, wczoraj zająłem też long put (o czym jeszcze nie pisałem) i teraz czekam na spadki, żeby wszystko domknąć krótkim putem. Jeśli sytuacja będzie odpowiednio zła, zostawię long puta, żeby zabezpieczał ryzyko.

Dlatego, niezależnie od tego, jaką strategię ustawiam, zawsze najpierw zaczynam od kupna opcji, a później domykam całość opcje sprzedając.

Dotyczy to głównie strategii typu debit, a więc oddalonych od obecnego poziomu instrumentu bazowego. Jeszcze muszę pokombinować, jak zrobić to ze strategiami typu credit.
Humanista na giełdzie

Gdybym przewidział sierpniowe spadki to bym zrobił miliony na opcjach put :)

A tak serio to właśnie jest jedno z ryzyk spekulacyjnego otwierania strategii. Jak zrobisz to dobrze (masz szczęście) to dostajesz dużo korzystniejsze warunki lub strategie bezkosztowe, a jeśli się nie uda to zostajesz z tracącymi callami (w tym przypadku) i kłopotem: czekać, czy ciąć straty. To ostatnie przy naszej płynności jest bardzo niefajne.

A jeszcze w temacie drabin. Im dalej od wygaśnięcia, tym rozkład premii czasowych jest szerszy, a co za tym idzie, udaje się wystawiać zewnętrzne opcje w cenach korzystniejszych do kupionych, niż ma to miejsce w przypadku bliskich terminów. Dlatego też ja na 2 miesiące do wygaśnięcia koncentruję się tylko na ratio.

A z drugiej strony, w oparciu o powyższe, ustawiłem właśnie put ladder na serii wrześniowej (1x2100,-1x2000,-2x1900) z premią około 25 pkt. Im dalej do wygaśnięcia, tym można to szerzej ustawić, ew. tym większą premię się dostanie.

Teraz serio myślę o spreadach na opcjach 50-tkach. Potrzeba do tego względnie niewielkiego ruchu rynku, żeby zrobić to bezkosztowo. Na tym właśnie oparł się mój spread, który dołożyłem do strategii.

Ale zrobię na ten temat wideo w najbliższym czasie, więc wyjaśnię temat szerzej.
Humanista na giełdzie

MarcinR napisał(a):
Na razie zebrałem 4 calle 2400 ze średnią ok. 46 pkt. trochę słabo, ponieważ zacząłem kupować gdy były >50 pt., a dwa wziąłem podczas tych ostatnich spadków. Rozpocząłem też wystawianie calli 2500 i 2600, na razie po jednym, docelowo po 4. Jak już zbiorę, to wrzucę screena. To typowy bull call spread w wersji ladder - jak widzicie, jestem niezwykle byczy.


Udaje Ci się te spready robić na bezkosztowe poniżej 2400? Czy nawet z premią?


Ja dziś do swojej strategii dołożyłem spread byka. Nie bezkosztowy, ale dzięki zapasowi robionemu przez put ladder, ciągle jestem na powierzchni.

Dziś:
- long call 2400 (34,50)
- short call 2450 (28,63)

Całość:


kliknij, aby powiększyć
Humanista na giełdzie

Wchodzisz w Wig20 i po lewej stronie masz menu tego symbolu. Przedostatnia jest lista opcji.

Podobnie można korzystać np. z komponentów indeksów, co jest przydatne np. przy analizowaniu Wig-Div.
Humanista na giełdzie

W kwestii tego depozytu masz zupełną rację. Tyle tylko, że ja stanowczo odradzam kupowanie opcji OTM bez zostawiania marginesu na depozyt. To tak, jakbyś za cały portfel kupił los na loterię, w której szanse na wygraną dyktuje delta :) Choćby i było 90%, wszystkiego bym nie postawił.

A w konsekwencji, zawsze zostanie bufor na depozyt.

Robiąc to nagranie chciałem pokazać, że aby zacząć interesować się opcjami, nie trzeba mieć dziesiątek tysięcy złotych. Kwestia przełamania bariery. Z depozytem jest u nas o tyle wesoło, że nawet przy spreadzie w całości powyżej poziomu zero i tak musisz depozyt utrzymywać. Zaczynanie od short call oczywiście wiąże się nie tylko z ryzykiem wymogów depozytowych, ale również (może przede wszystkim) ryzykiem utraty kwoty większej niż otrzymana premia.

Dlatego też podkreśliłem, że strategie zawsze zaczynam od długiej opcji.

Zobaczymy teraz, co mi urośnie z long call 2400. Mam nadzieję, że nie będę mielił tego tyle, co Buldi, który wydaje 100 pkt na same prowizje podczas życia serii :)
Humanista na giełdzie

Jak już mówiłem, do korytarza podchodzę z perspektywy profilu wypłaty :)

Co do oprogramowanie to faktycznie, youroptions.pl

A co do nagrania, o którym wcześniej rozmawialiśmy (o opcjach OTM) to wrzucam poniżej.

Humanista na giełdzie

Wrzucam profil wypłaty liczony na dzień dzisiejszy z nieco innego softu.


kliknij, aby powiększyć


Humanista na giełdzie


wapkil napisał(a):
Porównywałeś zachowanie takiego korytarza ze zwykłym kontraktem (odpowiednim jego ułamkiem)? W tej odległości od wygaśnięcia powinien się chyba jeszcze zachowywać praktycznie tak samo, za to ma znacznie gorszą płynność. Z kolei wraz z upływem czasu, będzie coraz słabiej chronił przed niewielkimi zmianami. Możliwe że da się to jakoś sprytnie wykorzystać, ale nie jestem pewien jak.


Ja gram w dużej mierze pod profil wypłaty i pod potrzeby depozytowe. Opisany wyżej ladder mam zamiar trzymać do rozliczenia, więc i zabezpieczenie na tej samej serii bym wykorzystywał w podobny sposób. Ewentualne zachowanie wyceny korytarza przed rozliczeniem będzie miało znaczenie tylko przy konieczności jego przesunięcia lub zrolowania.

wapkil napisał(a):
Wybór pomiędzy patrzeniem na pozycję jako na całość i jako na zbiór osobnych strategii to chyba tylko wybór optyki. Zabawa zawsze polega na zastawianiu jakiejś pułapki na rynek, łapaniu go w nią i przechodzeniu do następnej. Po pewnym czasie można się dopracować standardowego zestawu pułapek, o którym Ty również pisałeś, powinno więc być łatwiej. Ja jednak, niezależnie od tego w jaki sposób powstała, wolę patrzeć na pozycję jako na całość - łatwiej mi się nią wtedy zarządza.


Pozycja owszem rozliczana jest jako całość, przecież operacje robione są z jednego konta. Sam kiedyś starałem się traktować wszystko, jako jedno, żeby nie jednymi ruchami nie burzyć tego, co wcześniej zostało ustawione i co ciągle działa. Ale teraz skłaniam się do zeszytu dzielącego wszystko na poszczególne strategie. Zobaczymy, jak to się sprawdzi :)
Humanista na giełdzie

wapkil napisał(a):

Jeśli będą jeszcze powtarzalnie dawać zysk, brzmi to trochę jak kamień filozoficzny ;) Chętnie zobaczę wideo, które to wyjaśni.


Nagranie będzie dotyczyło gry na opcjach OTM, więc w zasadzie krótkie wideo, jak kwotą 300 zł zrobić bezkosztowy spread z zyskiem 1000 zł :)


wapkil napisał(a):
Wracając jeszcze do podobieństw między naszym podejściem do otwierania strategii. Jeśli uda się ją rozstawić, twoja zerokosztowa strategia to w zasadzie zabezpieczenie części zysku i zainwestowanie pozostałej części w zakład na temat przyszłego zachowania rynku. Ja również próbuję postępować podobnie, nawet jeżeli przy innej ocenie sytuacji mogę uzyskać zupełnie inny ostateczny kształt strategii. Patrząc w ten sposób, to po prostu klasyczna giełdowa realizacja części zysku.


Zawsze lubiłem zerokosztowość, którą można osiągnąć selektywnie otwierając poszczególne elementy strategii. A później można ewentualnie piramidować zyski blokując je coraz wyżej lub reinwestując je w nowe układy.


wapkil napisał(a):
Chyba ciężko jest przyszłe zachowanie zmienności tak zupełnie ignorować. Na przykład jeśli dla Twojej strategii wykres P/L pokazałby, że przy dzisiejszych parametrach BE wypada w 2150, warto byłoby zauważyć, że jeśli kurs szybko tam dojdzie, zmienność prawdopodobnie wzrośnie, a co za tym idzie BE w rzeczywistości wypadnie wyżej.


Faktycznie, ale to nie jest tak, że je ignoruję. Po prostu koncentruję się bardziej na bazowym i tyle. Jeśli zmienność nagle wzrośnie przeciwko mojej pozycji, zawsze można się przekształcać i ratować całość.

Z drugiej strony myślę nad zbudowaniem korytarza (np. long put finansowane przez short call kilka strike'ów wyżej), który będzie działał trochę jak opcja barierowa. Środek zostawi na zwykłe strategie, zabezpieczając wariant dużych spadków.


wapkil napisał(a):
Ja zakładam, że kształt w dniu wygaśnięcia ma znaczenie tylko, gdy jesteśmy blisko tego dnia. Dopiero w okolicy wygasania wykres P/L zbliża się do tego kształtu. Ewentualnie może to być istotne, gdy ktoś ma fantazję strategię rozstawić i do dnia wygaśnięcia o niej zapomnieć. Dopóki jesteśmy daleko od wygaśnięcia, każda z tych strategii to tak na prawdę odwrócona parabola. Oczywiście warto ją sobie odpowiednio dobrać (choćby pod AT), ale zasadniczych różnic między nimi chyba nie ma.


Ja natomiast chcę się przestawiać powoli na te strategie pojedyncze. Tzn. ustawiam coś w danych warunkach, a następnie zostawiam do wygaśnięcia, a kolejną okazję wykorzystuję budując coś nowego.
Humanista na giełdzie

wapkil napisał(a):
W takim razie nie jestem pewien, czy według BOŚ to rzeczywiście miał być wykres est. P/L. Może liczą tam jednak coś innego? Buldi korzysta z tego arkusza, więc może on będzie wiedział.


Być może. Ja pobawiłem się trochę tym narzędziem i stwierdziłem, że zachowuje się mniej więcej, jak właśnie estimated PL. Z drugiej strony wykorzystuję to narzędzie (do tej strategii) głównie do określania, czy zabezpieczenie od strony gołych wystawionych opcji już podniosło się ponad poziom zero, czyli czy uda się wszystko zamknąć z zyskiem, gdyby rynek zaczął (w tym wypadku) spadać.

wapkil napisał(a):
Tym razem zacząłem w ten sposób, bo zmienność dla otwierania krótkich pozycji uznałem za zbyt niską, a dla długich puty wydawały się oferować znacznie większe prawdopodobieństwo zysku. Innymi słowy, na starcie liczę na krótką deltę i długą vegę. Za to na przykład dla ostatniej serii zacząłem zupełnie inaczej. Od samego początku miałem wtedy otwarte short strangle, licząc (jak się okazało nawet słusznie) na połączony zysk na długiej thecie i krótkiej vedze. Tylko że wtedy zmienność dla ATM nie była jak teraz w okolicy 18%, ale w okolicy 30%. To jak buduję strategię, bardzo zależy u mnie od oceny sytuacji :)


Ja też na razie buduję strategie bezpośrednio pod oczekiwania, co do rynku, ale raczej chciałbym przejść na stałe strategie, otwierane w konkretnych okolicznościach i powtarzane na każdej serii. Szkoda tylko, że wiele z nich wymagałoby niedługo wyruszenia na opcje wrześniowe, a tam płynność taka, że krew człowieka zalewa.

Z drugiej strony zauważyłem u siebie, że dużo bardziej gram na instrument bazowy niż na zmienność. Tzn. zmienność postrzegam jako ogólną dynamikę rynku i nie gram na np. swingowe wzrosty zmienności. Po prostu ogólnie opcje oceniam, jako tanie lub drogie. A że w większości gram na opcjach OTM (na ITM nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek grał), to niska zmienność jest mi całkiem na rękę i pozwala lepiej wykorzystywać ruchy bazowego.

Może uda się jutro na ten temat małe wideo nagrać :)

wapkil napisał(a):
Musiałbym pomyśleć, ale czy z tego nie wyjdzie po prostu coś podobnego do połamanego short strangle? Na przykład takiego, które dla serii grudniowej rozstawiał Buldi?


Chciałbym ustawić z tego jakąś postać kliniczną, a nie takiego połamańca :) Chociaż teraz z zagęszczonymi strike'ami, będzie pewnie weselej.

Postać kliniczną w wersji double ratio wrzucam poniżej. Ewentualnie zrobię z tego double ladder.

LINK
Humanista na giełdzie

To jest arkusz BOŚ. W zakładce "symulacja", w boksie "wykresy dodatkowe" zaznaczam pierwszą kratkę z kropką przy zmienności.

W zasadzie nie jest expressis verbis powiedziane, że to jest właśnie to, ale bawiąc się trochę tymi ustawieniami, doszedłem do takich wniosków.

Widzę, że strategię robisz podobnie do mnie :) Też zawsze idę na początku z opcjami długimi, czekając aż rynek podpompuje opcje do wystawienia, które przy jakimś swingowym wyczerpaniu wystawiam. Miło jest, jeśli się uda, jak w moim przypadku, zrobić strategię lekko w zysku dla tej bezpiecznej, zerokosztowej strony.

Intensywnie myślę nad budowaniem takiej drabiny/ratio z obu stron, tj. na putach i na callach. Kiedyś nad tym myślałem, a temat odświeżył Jacek Maliszewski, na wtorkowym szkoleniu o opcjach z mazowieckiego SII.

Humanista na giełdzie

Jasne, kumam o co chodzi. Ale w takim razie muszę to zwalić na soft. Postaram się zrobić to samo w wolnej chwili w arkuszu youroptions.pl
Humanista na giełdzie

wapkil napisał(a):
Masz na myśli krzywą podpisaną ,,Suma B''? Jak ona jest wyliczana?

Z tego, co widzę, przy wzrostach krzywa dąży do zera, podczas gdy powinna dążyć do około 130 (w nieskończoności wszystkie te opcje będą miały wartość 0, zarobisz więc różnicę między premiami otrzymanymi za short i zapłaconą za long). Z kolei przy spadkach krzywa przecina zero w okolicy 1960. Nawet gdyby założyć, że zmienność pozostanie stała, P/L spadnie poniżej zera zdecydowanie wyżej...


Tak, ją mam na myśli. Szczerze powiem, że nie mam pojęcia, jak ona jest wyliczana. Jest to cena, po jakiej możesz zlikwidować pozycję w danym dniu, zwana niekiedy "estimated P/L". Manipulując datą (czasem do wygaśnięcia) i zmiennością, możesz robić sobie analizę wrażliwości strategii.

Dobrze jest to pokazane na oprogramowaniu ThinkOrSwim, które często pojawia się na YouTube.

Przy wzrostach dąży ona do tych właśnie 130-150, czyli różnicy między premiami. Weź pod uwagę, że jest to P/L na dzień dzisiejszy, więc z wyceny teoretycznej przy dzisiejszej dacie, zmienności etc, mniej więcej tam by mi BE wypadało.

Ale z drugiej strony to oprogramowanie jest mocno niedoskonałe, marzę po cichu o czymś takim, jak wspomniany wyżej TOS.

Zabawy z TOSem i linią, o której mówimy, możesz zobaczyć w tym nagraniu.

Humanista na giełdzie

W takim razie czas podzielić się tym, co sam ustawiłem. Jest to strategia zwana put ladder i ustawiłem ją w pierwszej połowie lutego (między 7 i 20 lutego). Na strategię składają się:

- long put 2200 (56,30)
- short put 2100 (36,90)
- 2x short put 2000 (16,15)


kliknij, aby powiększyć



kliknij, aby powiększyć


Cieńsza krzywa z kropkami pokazuje mniej więcej, po jakich cenach będę mógł całość zamknąć, gdybym chciał się na to zdecydować (wyrysowana na dzień dzisiejszy). Jak widzicie, w miarę spadków zyski rosną, a więc ryzyko, że poniosę stratę jest niewielkie - w końcu rynek nie zrobi luki na 200 punktów.

Strategia bezkosztowa, powyżej 2200 jest zysk 150 zł przed prowizjami.
Humanista na giełdzie

Nie pękaj, może tak źle nie będzie :)

Ja też może coś popiszę w tym wątku, na początek opiszę co tam mam ustawione i po jakich cenach, ale to następnym razem.

Mam też problem z rozliczaniem strategii typowo spekulacyjnych, bo udało mi się już uciułać trochę grosza na czerwcowych, ale strategia to nie była. Niemniej na podsumowanie działań w czerwcu będzie to miało wpływ.
Humanista na giełdzie

Może warto ot tak założyć wątek. Trochę osób już się opcjami interesuje, wiec nie ma co Buldiego męczyć, możemy się niezobowiązująco wymieniać uwagami.
Humanista na giełdzie

LINK

Najpłynniejsza seria będzie miała ceny wykonania rozstawione co 50 pkt.

Osobiście wolałbym serie wygasające co miesiąc, ale nie marudzę, jest krok w dobrą stronę.
Humanista na giełdzie

Mnie trochę odstraszył ostatnio spread. Certyfikaty long wyceniane są zazwyczaj w okolicach ceny bid, natomiast mała płynność sprawia, że aby je kupić, trzeba brać po ask. W przypadku takiej TPSA, bid to 0.28, a ask 0.32, co daje spread szerokości rzędu 12-14%, a to nie jest mało.

Zdecydowanie atrakcyjniej wygląda spread na certyfikatach na wig20, co jest tam zawsze jakąś okazją do spekulacji z lewarem poprzez IKE.
Humanista na giełdzie

Pytanie, czy ma opcje na ten instrument :)

Z drugiej strony, jeśli ktoś ma zakładać specjalnie konto to warto pomyśleć o bezpośredniej grze w USA.
Humanista na giełdzie

Dlatego właśnie zabezpiecza się portfele akcji kupując opcje call OTM na VIX, zamiast putów OTM na indeks. W ten sposób małym kosztem rolowania, zyskuje się dobre zabezpieczenie.

Szkoda, że u nas nie ma odpowiednika VIX.
Humanista na giełdzie

Plaski10 napisał(a):
@MarcinR-nie widzę logiki w tym żeby ktoś zamykał krótką otwieraną np. 2 kwartały temu bo lepiej zostawić do wygaśnięcia opcję po np. 5 zyla każdą niż zamykać np. po 1 pkt czyli 10 zyla + 2 prowizja...
Jak mamy np 10 sztuk to lepiej być na zamknięciu prowizję 50 niż 120 PLN

Pytanie do wszystkich, czy testował ktoś strategię :
np:
1 FW20 po 2000 pkt i do tego -10 ow20cenawykonania2400 po 10pkt każda.... zakkładamy że depo na FW20 ma 10%, płacimy 2000 pln to z opcji dostajemy 50% depa czyli 1000 pln... i teraz
wszystko fajnie jak rynek spada, stoi lub lekko idzie do góry... opcje nam się starzeją i jest cool... ale co jak rynek poleci 200 pkt do góry w dwa dni tudzież trzy?
Opcje oszaleją i zacznie nam się robić gorąco i teraz moje pytanie co robić???
W którym momencie dokupić nastęny FW20 ewentualnie dokupywać następne???

p.s.przytoczona startegia jest czysto teoretyczna ale mój znajomy na takiej dostał dobrze w łeb...


Tutaj trzeba by było robić delta hedging. Sprzedać tyle opcji, żeby ich ujemna delta zrównała się z dodatnią deltą kontraktu, a później odpowiednio dobierać kontrakty, żeby strategia była delta neutralna. Wtedy jesteś niewrażliwy na zmiany ceny instrumentu bazowego, a korzystasz na upływającym czasie.

Trzeba tylko pamiętać o zmienności, bo ona może sporo namieszać.

Kolejną kwestią jest efektywne zarządzanie deltą. Przy jednym kontrakcie jest to bardzo trudne, musiałbyś dobierać do tego opcje, a te są mało płynne i zniszczą Cię spready. Strategie delta neutralne lepiej sprawdzają się na większych portfelach, np. 10 delta w bazowym i wtedy równoważyć to opcjami.

Z drugiej strony wystawianie opcji call jest chyba mimo wszystko niż wystawianie putów, gdyż zmienność zdecydowanie bardziej rośnie przy spadkach.
Humanista na giełdzie

Zapomniałeś o czarnych łabędziach :) Polecam lekturę Taleba.

Jak na reklamie Coke Zero - niemożliwe staje się możliwe thumbright
Humanista na giełdzie

Ze skutecznością bywa różnie, a konkretnych danych podać nie mogę, bo dopiero wróciłem do opcji po przerwie spowodowanej wysokimi premiami.

Generalnie staram się ustawiać je bezkosztowo, żeby całość profilu wypłaty znajdowała się w zysku. Nie ponoszę wtedy ryzyka, a i obszar zysku ma rozpiętość pełne 200 pkt.

Zazwyczaj robię tak, że w korekcie trendu kupuję calle na skrzydła (przy trendzie wzrostowym), a jak ruch impulsowy się rozwija sprzedaję body. I wtedy czekam. Jak się uda, motyl wejdzie. Jak nie, kosztów nie ponoszę.

Ciężko jest złapać istotną próbkę, bo rynek nie zawsze zgra się z odpowiednim poziomem premii na serii. Jeśli teraz wykonamy korektę w okolice 2250, ustawię właśnie skrzydła na czerwcowych, czekając na body w okolicach 2400. A na co pozwoli rynek to już się zobaczy.
Humanista na giełdzie

Plan jest taki, żeby wystawiać te opcje po znacznie lepszych cenach, dlatego też planuję trochę obniżyć BE. Poza tym, swoje opcje ustawiam w oparciu o AT i oczekiwania co do rynku, a że jestem nastawiony byczo, to śmielej sobie poczynam z krótkimi putami. Na callach bym się bał coś takiego zrobić, tam robię motyle :)
Humanista na giełdzie

No ja już zacząłem się z długimi opcjami ustawiać na czerwcowych. Płynność nie powala, ale marcowe zaczynają być silnie kąsane przez thetę, więc żeby się pobawić, trzeba patrzeć w nieco dalszej perspektywie.

Na razie long put 2200 z oczekiwaniem na korektę, na której wystawię 2x lub 3x put 2100 na put ratio spread. Dziś można to było zrobić bezkosztowo (po cenach zamknięcia, premia netto 8,55 pkt na 2:1, 39,65 na 3:1), ale mam nadzieję zebrać z tego trochę więcej premii.

Breakeven wypadnie poniżej 2000 pkt na wig20 (dla 2:1), a więc w miarę bezpiecznie, gdyż obstawiam siłę byków po tej korekcie (która mam nadzieję nastąpi) :)

Humanista na giełdzie

trendfollowerpl napisał(a):
Jeśli piszesz o prezentacji to ją mam :)


Dokładnie ją miałem na myśli :)

Kornacki napisał, na pytanie o sposób przesuwania poziomów bariery i strike'a, że właśnie do poziomu strike,a koszt lewara finansuje emitent. Różnicę między bazowym a strikiem finansuje inwestor, a przesunięcie poziomów uzależnione jest od stopy procentowej na rynku (koszt kapitału).

I faktycznie jest też tak, że koszt posiadacza pozycji w certyfikacie long jest przychodem posiadacza short.
Humanista na giełdzie

Rolowanie w ten sposób miałoby sens, gdybyś rolował przy cenach, po których kupowałeś. Kupując calla marcowego przy poziomie 2200 pkt, przy poziomie 2400 pkt jesteś 200pkt w zysku (pomijam greki). Rolując na czerwcowe przy poziomie 2400, masz czerwcowe na poziomie wyjścia, czyli bez zysku.
Humanista na giełdzie

buldi napisał(a):


Humanisto - gdzie się podziewałeś, jak Cię nie było? wave



Zrobiłem sobie przerwę na opcjach z okazji wysokich premii, które mnie trochę odstraszyły. Obecnie wróciłem i zamierzam bawić się dalej.

W szczególności wracam do ustawiania motyli na swing tradingu, do tego jakieś put ratio spread w korektach. Generalnie pracuję nad stałymi technikami do ustawiania w konkretnych sytuacjach rynkowych, żeby nie gdybać za każdym razem.

Myślę, że teraz częściej będę się pojawiał, o ile czas pozwoli :)

thumbright
Humanista na giełdzie

Mam trochę newsów od Bogdana Kornackiego z GPW na temat certyfikatów turbo. Postaram podzielić się nimi w wolnej chwili.
Humanista na giełdzie

Dzięki za informacje, przeczytam to w wolnej chwili.

Mam jeszcze uwagę do tego, co napisałeś w pierwszym poście. Z tego, co zrozumiałem z dokumentów, m.in. ze sposobu wyceny, nie stosujemy tu indeksu o wartości 1 kontraktu (wig20 * 10 zł), ale indeks jako taki. Zatem kupując 100 certyfikatów, równoważysz indeks o wartości np. 2350 zł, a aby zabezpieczyć kontrakt, musiałbyś kupić 1 000 szt. certyfikatów.

Popraw mnie, jeśli się mylę.
Humanista na giełdzie

Widzę, że wszyscy czekają na ten szczyt, jak na zbawienie :) Ja już puty zbieram od nieco niższych poziomów, ale teraz widzę, że trochę przepłaciłem.

Ku przestrodze czekającym na szczyt, polecam inspekcję wykresu S&P500 między wrześniem 2010 a marcem 2011 :)
Humanista na giełdzie

Udało się komuś dotrzeć do terms and conditions dla tych certyfikatów? Chciałbym ustalić, w jaki sposób przesuwane są poziomy bariery i wykonania, a nie znajduję tego nawet na stronach rcb.at
Humanista na giełdzie

Ja właśnie dziś będę rozgryzał instrument, tak na potrzeby własnego inwestowania, jak i na potrzeby wpisu na blogu. Wygląda obiecująco, choć raczej będzie to łapanie okazji na zasadzie lotto - wskoczy to zarobisz kasę, inaczej poleci całość zainwestowanych środków. Dlatego też jak kupować to za nie więcej niż 5% portfela, czy ile tam kto uważa.

Coś jak opcja call o delcie w okolicach 0.1-0.2. Nawet płacenie za pozycje long przypomina trochę time decay.

Na razie tyle, mądrzejszy będę wieczorem, jak doczytam specyfikację instrumentu :)

Wątek daję do obserwowanych.

Humanista
Humanista na giełdzie

Istotne wsparcie to płynna kwestia :)

Sprawa sprowadza się do prostej decyzji: albo twierdzisz, że masz rację i to rynek się myli, więc trzymasz dalej papiery, albo widzisz, że spada i uciekasz.

Ja tam wolę to drugie podejście i dlatego jestem technikiem :)
Humanista na giełdzie

Dorzucę warranty typu put na akcje. Można je kupować bez konieczności otwierania rachunku derywatowego. Ceny bardzo niskie, dzięki czemu i mały może popróbować.
Humanista na giełdzie

A jaki jest teraz dolny BE point? W okolicach 2550?
Humanista na giełdzie

W zasadzie przy takim rynku, nie wiadomo, jak się zachować. Ni to liczyć na odreagowanie kupując calle, ni to coś zaplanować. Do tego premie wzrosły przez zmienność.

Ja na razie czekam na uspokojenie i wytworzenie się jakichś bardziej "normalnych" swingów cenowych.
Humanista na giełdzie

Ja bym popracował trochę nad funduszami spoza klasycznej oferty naszych TFI. Czyli np. coś z długu korporacyjnego, może surowce, można też kupić fundusz akcji z konkretnego regionu. No i w końcu są fundusze absolutnej stopy zwrotu.

Ja trochę żałuję, że trudno jest się dokopać do funduszy dających ekspozycję na konkretne rynki, np. z Azji Środkowej. Oczywiście wszędzie jest kwestia ceny, jak się zbuduje portfel za 10 mln to i taki instrument nam zrobią :)
Humanista na giełdzie

Coca Cola Zero - Niemożliwe staje się możliwe usa2
Humanista na giełdzie

Generalnie strategia mi się podoba i trochę przypomina moją strategię hossa-bessa.

Kupno 125 dniowego high, sprzedaż 125 dniowego low (250 sesji rocznie). Czyli zwykły półroczny kanał Donchiana, tyle że z dodatkowym warunkiem, jak np. odnowienie pozycji po wyrzuceniu na stopie, jeśli rynek pokona w kierunku dotychczasowego trendu 50% dystansu między szczytem, a poziomem wyrzucenia.

Dodatkowo, spółki można przefiltrować płynnością, czy kapitalizacją i można jechać. Dodatkowo pomaga fakt, iż ładnie to wszystko widać na kresce miesięcznej, a sprawdza się nie tylko na akcjach, ale też na metalach (w tym pallad, platyna etc.), jak i na wszystkim, co trenduje w cyklu kilkuletnim.

No i nie jest to jakoś szczególnie trudne za zakodowania w sofcie typu Amibroker, ale jeszcze nie chciało mi się robić testów portfela dla naszego rynku. Może ktoś się pokusi computer

A że tym systemem grają wszystkie nasze TFI pokazuje fakt, że przełamanie półrocznego minimum skończyło się, jak to w tym tygodniu widzieliśmy blackeye
Humanista na giełdzie

LINK

Zdecydowanie linia szyi. Bez liczenia co do punktu, raczej jako obszar połączony z analizą swingów, czyli długie 7 sesji bez większego odreagowania. Oczekiwałbym ruchu co najmniej do połowy konsoli, ale w obecnej rozchwianej sytuacji wszystko może się wybujać.

U nas te poziomy, które określiłeś, czyli 2630-2640 na indeksie. Co do kontraktów to żałuję, że są tak krótko notowane, bo trzeba przyznać, że luki ostatnio mocno nami bujają.
Humanista na giełdzie

Krew u nas, krew w USA, krew wszędzie... Z drugiej strony wsparcie w USA, pewnie z rana zbadamy wsparcie u nas. W zasadzie stoimy przed sytuacją wóz-przewóz, jeśli się nie obronimy to kolejną nadzieją będzie pullback do przełamanych poziomów.

Analiza swingów sugeruje czas na mocne odreagowanie, ale przy takiej karuzeli możemy się sypać na stop lossach jeszcze grubo w dół. W każdym razie nastroje mocno spanikowane, co strasznie kusi do ubrania się na long w perspektywie swing tradingowej.
Humanista na giełdzie

Przekształcanie to nic innego, jak dokonywanie modyfikacji strategii poprzez kupowanie lub sprzedawanie opcji. Jeśli kupuje się opcje w danym momencie na rynku (no. w20 -> 2700), robi się to po cenach właściwych dla aktualnego konsensusu rynkowego. Jeśli rynek się przesunie (np. do 2800), zmianie ulegną ceny opcji, w tym również wartość naszej strategii. Dokonując modyfikacji po nowych cenach można skasować zysk, zmniejszyć potencjalną stratę lub też przekształcić strategię tak, jak antycypujemy rynek.

Dajmy na to, że kupiłem te opcje call 2800 po cenie 19.15 pkt. Jeśli rynek podejdzie szybko w okolice 2800 pkt lub wyżej, opcje będą kosztowały ok 40 pkt. Wtedy będę mógł zamknąć całość kasując 100% zysku lub też dokonać modyfikacji. W zależności od konkretnych warunków, można będzie np, sprzedać opcje call 2900, co utworzy nam spread byka. Pamiętając, że kupno call miało maksymalne ryzyko w postaci zapłaconej premii (19.15 pkt), sprzedaż opcji call 2900 co prawda ograniczy nam maksymalny zysk, ale z drugiej strony znacząco pomniejszy też możliwą stratę do np. 10 pkt. W ten sposób poprzez przekształcenie strategii zmniejszamy o połowę możliwą maksymalną stratę.

Opisałem tylko jedną możliwość, a jest ich cała masa, w zależności od oczekiwanego przez nas scenariusza rozwoju zdarzeń. Cała zabawa wynika z faktu, że jeśli rynek się przesuwa, niektóre opcje tanieją, a inne drożeją. Grunt, żeby drożały opcje, które kupiliśmy, a taniały te, które sprzedaliśmy.

Przekształcanie jest to więc wykorzystywanie ruchów cenowych do korzystnego modyfikowania profilu wypłaty. Celem jest minimalizacja strat i maksymalizacja zysków.
Humanista na giełdzie

Buldi, masz u mnie thumbright za podjęcie tematyki opcji. Będę czytał i komentował do bólu.

Dlatego też pierwsze pytanie: na ile kierowałeś się AT przy ustawianiu tej strategii?

Do samego zaczynania rozwijania strategii long strangle jest jak najbardziej ok, ale wydaje mi się, że jest to układ do rozstawienia w każdej chwili. Ot, jak coś się wydarzy to się przekształcimy, a jak nas theta zacznie zjadać to będziemy myśleć.

Nie myślałeś, żeby zaczekać na jakiś bardziej zwrotny moment typu wsparcie/opór, wyprzedanie/wykupienie i ustawienie się kierunkowo, np. poprzez long call. Wtedy nie płacisz za drugą stronę transakcji, jednocześnie przechylając prawdopodobieństwo sukcesu nieco w swoją stronę.

A z drugiej strony można by było zawalczyć strategią long straddle pod dane z USA. Myślę, że niezależnie od tego, czy dane będą dobre, czy złe, rynek wybije nam się w którąś ze stron na dużej dynamice. Wtedy będzie można się pięknie przekształcić w coś innego.

Sam kupiłem long call 2800 po 19.15 i liczę, że w wariancie wzrostowym zawędrują w okolice 40 pkt. A przekształcanie mocno zarobionych opcji to fantastyczna sprawa :)
Humanista na giełdzie

Można robić aktywny hedge kontraktem i jeszcze na tym zarabiać. Kwestia odpowiedniego operowania deltą.

Humanista na giełdzie

Załączam obrazek do takiej przykładowej strategii:

LINK


Sprzedane po 5 sztuk grudniowych call 2900 i put 2600 po cenach zamknięcia z piątku. Strategia zyskowna w dniu wygaśnięcia w przedziale 2502-2997, czyli obstawiamy prawie 500 pkt na indeksie.

Niebieska kropkowana przedstawia przebieg delty na dzień dzisiejszy (prawa skala).

Delta na dzień dzisiejszy osiągnie wartość 1 przy poziomie 2653, a -1 przy poziomie 2804 (szer. 151 pkt). Rosnąca z czasem gamma sprawia, że za 2 miesiące (24 września), przedział ten się skurczy i przesunie do wartości 2688-2816 (128 pkt) i będzie tak się działo coraz szybciej do wygaśnięcia, powodując konieczność częstszego modyfikowania delty.
Humanista na giełdzie

Jeszcze tytułem uzupełnienia dodam, że można do tego podchodzić spekulacyjnie, czyli zabezpieczać tylko część delty. Np. zakładając wzrosty można ustawić się na delcie na poziomie 2, 3 lub dowolnie innym. Wtedy czerpiesz z ruchów swingowych, mając jednocześnie zabezpieczone część ryzyka. A jakby się warunki zmieniły, modyfikujesz co trzeba i odwracasz deltę.

Trzeba jednak pamiętać, że przy short strangle, gamma rośnie w miarę zbliżania się do strike'ów opcji, a co za tym idzie hedge trzeba częściej modyfikować, gdyż delta bardziej się rusza. A to podnosi koszty.

Na razie to tylko rozważania teoretyczne, ale mam nadzieję przetestować to kiedyś w praktyce Angel
Humanista na giełdzie

Akurat w tym wariancie (bo delta hedging można robić na różne sposoby) myślałem o blokowaniu delty na przykładzie strategii short strangle. Wyobraź sobie instrument bazowy na poziomie 2700. W takiej sytuacji sprzedajesz 10x call 2800 i 10x put 2600, co powinno dać Ci łączną deltę na poziomie zero.

Blokując deltę pozostajesz cały czas wyeksponowany na gammę, vegę oraz thetę. W tym wypadku założeniem jest właśnie zagranie na upływ czasu, czyli przetrzymujesz całość do wygaśnięcia lub zamykasz niedługo przed rozliczeniem po niższych cenach.

Przy takim short strangle, jeśli instrument bazowy idzie w górę, delta staje się coraz bardziej ujemna, a jeśli bazowy spada, delta rośnie. Dynamic delta hedging (bo tak to się dokładnie nazywa) polega na takim zabezpieczaniu delty, żeby była ona możliwie bliska zera. Dlatego jeśli odbiega w okolice -1, kupujesz kontrakt terminowy i znów jesteś na 0.

Tyle, że jest tu kilka problemów, z których omówię tylko dwa podstawowe. Po pierwsze, nigdy nie uda się utrzymać dokładnego hedge'a. Jeśli delta wynosi 0.3 to nie sprzedasz całego kontraktu, bo wejdziesz na -0.7. Tak więc cały czas operuje się na pewnych niedokładnościach, które mogą oddziaływać na całkowity zysk strategii. I im mniej warta strategia, tym trudniej ją zabezpieczyć. Hedge na sprzedanej jednej call i jednej put to masakra, kontraktem tego nie zrobi.

Drugi problem to koszty zmian. Kontrakty są dobre, bo spread jest ciasny, ale jeśli chcesz dokładnie zabezpieczać nawet małe odjazdy delty, trzeba robić wiele transakcji, co znacząco podnosi koszty całego przedsięwzięcia. Już nie mówię o zabezpieczaniu opcjami (jest to łatwiejsze, gdyż tak zabezpieczysz deltę 0.3), bo spready są u nas, jakie są.

Dlatego też pytam o efektywność utrzymywania takiego hegde'a w dłuższym terminie. O ile na odległych opcjach jest to jeszcze do zrobienia tanim kosztem, o tyle tuż przed wygaśnięciem jest masakra, bo wtedy gamma jest cholernie wysoka i buja deltą w górę i w dół. Dlatego też (z racji gammy) animatorzy wycofują się z rynku w ostatnim tygodniu (zabezpieczanie portfela staje się zbyt kosztowne).

Zastanawiam się nad przeprowadzeniem eksperymentu real time z takiego hedgingu na potrzeby edukacyjne, co pewnie opiszę na blogu. Na razie jednak mam trochę za mało wolnej kasy pod depo.
Humanista na giełdzie

Hej,

Przerabiał ktoś delta hedging na naszym parkiecie? Teorię znam, właśnie ustawiłem swojego pierwszego delta hedge'a i zastanawiam się, jak to będzie dalej w praktyce wyglądało. Chodzi mi głównie o efektywność zarządzania (co ile korekty etc.) oraz koszty korekt.

Pozdrawiam!
Humanista na giełdzie

Z faktu, że nie postrzegam tej korekty (wzrostowej), jako krótkiego ruchu przed dalszymi spadkami, ale jako normalny swing wzrostowy, mimo że w powoli zmieniającym się na niedźwiedzi układzie średnioterminowym.

Ruch z końca maja liczył sobie 130 pkt, tak na w20, jak na FW. Poza tym mam nadzieję, że w końcu przestaniemy być słabsi od USA (fakt, że ostatnio byliśmy dużo silniejsi), a tam zapowiada się naturalne odwrócenie wzrostowe od poziomu 1260. Widać na skali godzinowej, że nie pogłębiają dołków, a lokalne szczytu są na podobnym poziomie. Dlatego widzi mi się tam na godzinówce coś na kształt spodka, płynne wyjście do wzrostów.

Oczywiście jest spora niewiadoma w postaci Grecji, która może to wszystko zawalić, ale z gry popytu i podaży widziałbym to, co wyżej opisałem.
Humanista na giełdzie

Mam win7 i śmiga. Pobierałeś nowy arkusz i powtarzałeś procedurę od nowa?
Humanista na giełdzie

Patrząc po oscylatorze i symetrii swingów można sądzić, że ewentualny ruch w górę może podejść na 2860 na W20 i 2840 na FW.

Z drugiej strony obrona poziomu 1250-1260 w USA oraz układ odwrócenia u nas (świeca cieniem penetrująca 2785 na W20) sugerują, że coś powinno się ruszyć w górę.

Na razie kupiłem trochę calli 2900 z nadzieją na co najmniej 100% zysku przy sprzedaży na górce. Ogólnie byczo na 2-3 tygodnie, jeśli Grecja spraw nie popsuje.

Humanista na giełdzie

Może nie jednorazowo "inwestowanych", ale "ryzykowanych". Wtedy możesz zaangażować większe środki, ale ograniczyć straty stop lossem do 1-2% kapitału.

W mojej ocenie wielkość zaangażowania we wszystkie otwarte pozycje może spokojnie przekraczać kilka procent. Ba, wielkość ryzykowanego w danym czasie kapitału może przekraczać nawet 20 czy 30%, pod warunkiem, że wchodzisz w nieskorelowane aktywa lub stosujesz na raz kilka technik inwestycyjnych.

Dźwignia jest dla ludzi, możesz się lewarować nawet kilkukrotnie, tylko zastanów się, czy uda Ci się wtedy ograniczyć ryzykowaną część portfela do 1-2%.
Humanista na giełdzie

Czyli lipa :/

Dzięki serdeczne za odpowiedź.
Humanista na giełdzie

Sezon rozliczeń podatkowych już się zakończył, jednak nurtuje mnie pewna kwestia związana z opcjami. W przeciwieństwie do kontraktów terminowych, gdzie równanie do rynku wiąże się z codziennymi przepływami pieniężnymi, opcje generują strumień pieniędzy podczas transakcji otwierającej i ewentualnie podczas wygasania (jeśli opcje wygasają ITM).

Tak więc jeśli zajmujemy w grudniu sporo krótkich pozycji, otrzymujemy sporo premii, które zwiększają nasz stan posiadania (wirtualnie). Pytanie, czy płacimy od tego podatek? W końcu kasa jest, ale tak jakby nie nasza, gdyż podczas rozliczania może zostać nam ona odebrana.

I pytanie o sytuację odwrotną. Jeśli w danym roku mamy sporo zysków, to czy kupno dużej ilości opcji (i związany z tym odpływ gotówki) powoduje zmniejszenie podstawy opodatkowania?
Humanista na giełdzie

Krótka impresja na temat S&P500 w kontekście rajdu na 3000 :)

ZDJĘCIE
Humanista na giełdzie

Trystero pisał o tym TUTAJ, TUTAJ i TUTAJ

Edit: Polecam również lekturę komentarzy pod wpisami :)
Humanista na giełdzie

Buldi, obadaj strony 22-27 z podlinkowanego niżej numeru FOT. Jest kilka ciekawych pomysłów na budowanie strategii w oparciu o zarobione opcje.

Futures & Options Trader maj 2007

To samo na innym hostingu
Humanista na giełdzie

Co do short call to nie chcę się tak ustawiać, żeby górne ograniczenie mnie straszyło, gdyż w miarę dokupowania opcji zabezpieczających ryzyko, cała strategia będzie szła w dół, więc początkowy poziom 3150 obniży się znacznie. Ale fakt, że byłby to stosunkowo szeroki range.

Kupowanie opcji OTM, a następnie zabezpieczanie ich sprzedawanymi ATM'ami jest całkiem fajnym rozwiązaniem, ale głównie wtedy, gdy masz konkretną projekcję co do ruchu rynku, np. koniec korekty. Na marcowych dzięki czemuś takiemu udało mi się ustawić zerokosztowego motyla na callach.

Generalnie takie przesunięte motyle to mój plan na najbliższy czas, ale muszę trafić w moment na rynku, a dodatkowo chcę to sobie wszystko policzyć, żeby strategia faktycznie nie generowała ryzyka.

Odnośnie tej zajętej przeze mnie, postaram się ją w coś przekształcić, jeśli rynek pójdzie w górę. A jeśli spadnie będę raczej uderzał w krótki kontrakt.
Humanista na giełdzie

Ustawiłem się byczo na opcjach wrześniowych.

- short put 2700 x2
- short put 2800 x1
- short call 2800 x1
- long call 2900 x1

Strategia maxa osiąga w punkcie 2800, zyski zabezpieczone są w górę. Breakeven to poziom 2642 pkt, który mniej więcej pokrywa się z silnymi wsparciami na indeksie. Dodatkowo uwzględniłem fakt, że znajdujemy się IMHO na lokalnym dołku i spodziewam się teraz lekkiego podbicia w górę.

Opinie mile widziane.

Oto foto:


kliknij, aby powiększyć
Humanista na giełdzie

Widzę, że jednak temat przysycha i będziemy sobie mogli z buldim pogadać :D

Jakby coś, postaram się później wrzucić jakąś zajawkę do przemyślenia.
Humanista na giełdzie

Zakładam możliwość zamknięcia pozycji przed wygaśnięciem, jeśli będzie duże ryzyko, że do dnia wygasania instrument ruszy się jeszcze dalej, przenosząc nas w obszar straty. Gdyby było tam silne wsparcie/opór, a zostało by niewiele czasu, pewnie bym tą strategię zostawił.

Odnośnie kombinacji to faktycznie jest możliwość przekształcania, z której często korzystam (o czym świadczy ilość zmian, które wprowadzałem do mojej strategii na opcjach czerwcowych), ale preferuję kupować opcje, gdy są tanie, a wystawiać, gdy są drogie. Dlatego też jeśli przesuniemy się poza któryś z wierzchołków, dla ograniczenia ryzyka konieczne będzie kupno jeszcze dalszej opcji, a wtedy będzie ona stosunkowo droga.

Dlatego wolę budować strategie na swingach. Np. mając short strangle opinający swoim zasięgiem obszar konsolidacji, będę starał się kupować opcje z przeciwnej strony swingu, czyli będąc na wsparciu zabezpieczę sobie ryzyko wybicia w górę etc.

Przekształcanie to ogólnie fajna bajka, będę jeszcze o tym sporo pisał :D
Humanista na giełdzie

Budowanie na opcjach bliskich wygaśnięciu podałem po to, żeby można ją było zamykać w razie ruszenia się w stronę któregoś z wierzchołków, gdyż wtedy można to będzie sprzedać za więcej, niż obszar między wierzchołkami.

Poza tym, grając na krótki termin jesteś z obu stron zabezpieczony wierzchołkami, więc masz prawie gwarancję, że zanim powstanie ryzyko straty, otrzymasz możliwość zamknięcia z zyskiem.

Jedynym mankamentem, który udało mi się znaleźć jest fakt, że sprzedawane opcje są obecnie tak mało warte, że trzeba by było robić ratio 1:4 lub 1:5, żeby strategia była zerokosztowa.

Co do odległych terminów to faktycznie można łatwo zrobić 1:2. Poza tym, myślałem o spekulowaniu otwieraniem obu stron. Czyli na dole swingu (mierzonego np. oscylatorem) otwierasz put ratio spread, a jak rynek pojedzie w górę, call ratio spread. Wtedy można ustawić to samo po lepszych cenach lub też rozstawić się o strike'a szerzej, dzięki czemu obszar zyskowności znacznie się poszerza.

Będziemy myśleć, jest nad czym :)
Humanista na giełdzie

Pytanie do grających już na opcjach. Zastanawialiście się nad równoczesnym ustawieniem put ratio i call ratio gdzieś tak na miesiąc lub półtora od wygaśnięcia?

Myślę, że może to być całkiem ciekawa sprawa zważywszy na zmieniający się w czasie profil wypłaty.

Problemem może być duże rozrzucenie strike'ów na naszym rynku.

Co o tym myślicie?

Link do profilu wypłaty
Humanista na giełdzie

Prowizje w DM BZ WBK to 2% premii w przedziale 1,50-9,00 zł.

A co do łopatologicznych początków to ponownie polecę TO szkolenie. Na polskich przykładach, jasno i klarownie.

A Hulla do dziś nie przeczytałem, co nie przeszkadza dobrze sobie radzić na opcjach. Niektórzy mogą mieć problem z rozróżnieniem specyfiki USA i naszej.

Jeśli się do tego przyłożyć to w 2-3 miesiące można się na tyle ogarnąć, żeby bez większych błędów stawiać pierwsze kroki na rynku.
Humanista na giełdzie

Odnośnie powyższych linków, muszę podzielić się smutną refleksją, że również ciężko jest o materiały edukacyjne w tematyce opcji. Oprócz kilku podstawowych stron, nie ma bardziej zaawansowanych spraw, jak np. delta hedging i temu podobne. Dlatego też ja w 90% opieram się na materiałach anglojęzycznych dotyczących rynku w USA.

Warto by było zrobić coś na dobrym poziomie, żeby osoba zaczynająca w temacie mogła nie tylko dowiedzieć się, czym jest iron condor, ale tez umieć go modyfikować w zależności od warunków rynkowych, czy też czytać greki ze zrozumieniem. A w końcu o to chodzi.

Na razie podsyłam szkolenie sprzed 1,5 roku, które w mojej ocenie jest jednym z najlepszych materiałów po polsku do rozpoczynania przygody z opcjami.
Humanista na giełdzie

Trzeba mieć już trochę kasy, żeby ruszyć na szersze wody. A u nas nawet portfelem 10k można się całkiem fajnie pobawić.

Co do ograniczeń naszego rynku, muszę niestety przytaknąć. Sprzedawałem teraz wrześniowe puty i wystawiając 1 opcję zrobiłem 50% dziennego wolumenu :) Nie muszę chyba wspominać, że brałem po widełkach animatora, gdyż nie było innej możliwości.

Ale mimo faktu, że płynne LEAPSy to jeszcze daleka przyszłość, myślę że można już u nas z powodzeniem realizować strategie. Poza tym, rozmawiałem ostatnio z Krzysztofem Mejszutowiczem z GPW, który zapewnił, iż intensywnie rozmawiają z kolejnymi animatorami. Pomoże również nowy system liczenia depozytów.

Więc rynek będzie się rozwijał w najbliższym czasie.
Humanista na giełdzie

Cieszę się, że już z samego rana pojawił się odzew na mój skromny apel. Ze swojej strony dodam, że jeśli tylko będą chętni do dyskusji, postaram się w miarę aktywnie udzielać.

Na początek wrzucam link do dwóch moich wpisów na blogu, w których poruszam technikę polegającą na kupowaniu opcji OTM bliskich wygaśnięciu w celu kasowania ładnej stopy zwrotu. W chwili obecnej technika ta właśnie się realizuje, a opcje które kupiłem rosną w dniu dzisiejszym już o 100% :)

W najbliższym czasie opiszę zbudowaną przeze mnie w dniu dzisiejszym ustawkę naked put.

Pozdrawiam!

Turbo loteria

Turbo loteria - suplement
Humanista na giełdzie

Kilka miesięcy temu zainteresowałem się rynkiem opcji (GPW) i od tego czasu nie mogę wyjść z zachwytu nad tymi instrumentami. Problemem jest jednak fakt, że jestem niejako "amatorem" i tematyką zajmuję się nie od strony modelu BS, ale od praktyki.

Od niedawna również na swoim blogu poruszam te kwestie, ale jak na razie czytelnicy reagują wielkim "WTF?".

Stąd też moje pytanie - czy jest gdzieś w naszej sieci miejsce, gdzie praktycy mogą sobie swobodnie podyskutować na ten temat? Dlaczego by nie stworzyć czegoś takiego np. tutaj?

Wiem, że rynek jest egzotyczny, że opcje uchodzą za trudne, ale nigdy jeszcze nie spotkałem się z sytuacją, żeby na jakiś temat nie dało się kompetentnie porozmawiać za pośrednictwem Internetu. A przy opcjach jest taka lipa, że żal d... ściska.

C'mon!
Humanista na giełdzie

Informacje
Stopień: Obeznany
Dołączył: 19 maja 2011
Ostatnia wizyta: 1 marca 2021 15:29:43
Liczba wpisów: 83
[0,02% wszystkich postów / 0,02 postów dziennie]
Punkty respektu: 0

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 2,014 sek.

PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +159,06% +31 812,36 zł 51 812,36 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło