Kiedy szczyt hossy? - Branże i sektory - Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
StockWatch.pl
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

Kiedy szczyt hossy?

Frog
Frog PREMIUM
Dołączył: 2009-08-06
Wpisów: 5 599
Wysłane: 1 kwietnia 2015 15:44:26
Cytat:
Jeszcze nie. A przynajmniej falowo brakuje mi w takim scenariuszu 5 fali hossy, mówiąc Elliottem


Jak patrzę na SPX od marca 2009, to widzę już chyba z 8 fal wzrostowych...
Follow me on Twitter
Zanim zaczniesz narzekać, że znikają Twoje posty, przeczytaj Regulamin Forum

daimond
Dołączył: 2009-11-13
Wpisów: 109
Wysłane: 1 kwietnia 2015 22:06:22
o co chodzi z tym prądem, o OZE?

Warto się zastanowić o czym będzie się mówiło głośno teraz, w poprzedniej hossie padały słynne hasła: "2 miliony mieszkań", teraz od 2016 pojawi się nowa pozycja w rachunku z prąd, którą zobaczy każdy Polak.[/quote]

lesgs
lesgs PREMIUM
Dołączył: 2012-07-19
Wpisów: 675
Wysłane: 2 kwietnia 2015 00:03:19
@Szutnik
Znasz moje zdanie na temat fal Elliott’a. Sama koncepcja to jeszcze może jako tako być, ale sygnały i możliwości interpretacyjne powodują – według mojej opinii, że wskazania są nieostre i dają wiele możliwości interpretacyjnych.

Niezależnie od tego: zakładasz korektę, a po niej ponowne wzrosty. Pytanie brzmi – wzrosty do jakiego poziomu? Korekta na S&P o 400-500 punktów stworzy poważny wyłom w portfelach inwestorów, nawet jeśli przebiegać będzie stopniowo, rozłożona w czasie i będzie miała kształt jakiś tam fal. Czy powrót nastąpi do obecnie ustanowionego maksimum? Jeśli tak, to rysuje się w przyszłości groźba podwójnego szczytu. Jeśli rynek pójdzie wyżej to pytanie brzmi – dlaczego? Jaki czynnik może być odpowiedzialny za kolejną falę wzrostów? Możemy się tylko domyślać, ale (1) będziemy wtedy po fazie osłabiania kursu USD w oczekiwaniu na wzrosty stóp procentowych, i efekt tych dwóch czynników będzie kompensowany przez Fed (zobaczymy, czy się to im uda) (2) czynniki polityczne, takie jak: Grecja - nie będą istotne - UE wytrzyma Greków do ostatniej chwili i zawsze ustąpi; Rosja: jeśli wyfiltrować doniesienia o czysto propagandowym przesłaniu (w tym mafia militarna), zostaje borykający się z olbrzymimi problemami rząd Ukrainy, bezsilna UE, przerażona ogromem nakładów na utrzymanie zdobyczy Rosja – innymi słowy pat i neutralny wpływ na rynek; (3) Iran – tu nic się nie będzie działo chyba, że Izrael zbombarduje ich instalacje nuklearne – wtedy wpływ na rynek będzie negatywny; (4) Chiny, Indie – czy oczekujemy tu jakiś pozytywnych scenariuszy; zdaje się, że obecnie ich rynki są mocno wykupione? (5) Przełom technologiczny – to nie będzie istotne, bo skład indeksów giełdowych na całym świecie jest dość „konserwatywny” i każdy przełom będzie istotny dopiero w kolejnym cyklu giełdowym.

Ja takiej fali już nie przewiduję. Bardziej widzę następujące ruchy na S&P. Spadek do ok. 1600, powrót do ok. 1850, po czym albo bessa, albo stagnacja w zakresie np. 1500-1700. To horyzont czasowy do końca roku i dalej na 2016 r.
Wymyśl powód, dla którego po twojej „5 fali” mają nastąpić kolejne wzrosty. I – nie mów mi, że tak mówi technika. W warunkach przełomu (a do tego według mnie się zbliżamy) decydować będą czynniki fundamentalne. Po krachu lub innym ustaleniu kierunku, możemy bawić się w technikę. W czasie przełomu zawsze decydują fundamenty rynku.

No, i nasz „ryneczek”. Trzeba przyznać, że od kilku lat to jest raczej grajdołek niż rynek. Skarb Państwa (rządzący tym wszystkim) to typowy gracz fiskalny. Bardziej dba o własne wpływy niż o możliwości rozwoju kraju poprzez rynek. Stąd też, postępująca od wielu lat marginalizacja GPW w Europie. Oczywiście, indywidualny inwestor może coś tam zarobić, i przy odpowiednim uporze nawet się z tego utrzymać, ale przecież nie o to chodziło – miał to być stymulator rozwoju poprzez wkład kapitałowy inwestorów (także indywidualnych) w przedsięwzięcia gospodarcze. Został tylko podatek i zyski dla SP. Nie sądzę, by w najbliższym czasie (1-2 lata) znaleźli się inwestorzy gotowi inwestować poważne środki na naszym rynku. Może jedynie spekulanci. Dlatego, oczekuję w dalszym ciągu (12-18 miesięcy) stagnacji, może nie w kiedyś wskazanym przeze mnie zakresie 2100-1600 na WIG20, ale bardziej 2400-2000. Negatywy to: banki, KGHM, energetyka; Pozytywy to: Polsat, Assecco – ale jakiż jest ich wpływ na indeksy? Zresztą, o jakości zarządzania naszym rynkiem kapitałowym świadczy przygoda z W30 i W50. Nic z tego nie zostało – pozostaje władzom GPW wycofanie się – ciekawe, jakie uzasadnienie wymyślą. Przecież rządzi tym obecnie "Wysłannik Przeszłości" - reprezentujący SP.

@Szutnik: Daj mi powód, a nie będę szydercą naszego rynku; wskaż mi kierunek, a pójdę za tobą. Oddziel technikę od fundamentów – w chwili przełomu technika decyduje o poziomie wejścia, a fundamenty to tym, czy w ogóle wejść warto.

Pozdrowienia Świąteczne
Edytowany: 2 kwietnia 2015 00:05


Szutnik
Dołączył: 2011-10-30
Wpisów: 1 666
Wysłane: 2 kwietnia 2015 08:04:48
Frog napisał(a):
Cytat:
Jeszcze nie. A przynajmniej falowo brakuje mi w takim scenariuszu 5 fali hossy, mówiąc Elliottem


Jak patrzę na SPX od marca 2009, to widzę już chyba z 8 fal wzrostowych...


To kwestia tzw. wydłużeń i stopni korekt. Niektóre korekty są niższego rzędu, a niektóre wyższego. Nie będę się zagłębiał w tłumaczenia, bo wyszedłby mi z tego mały podręcznik falowy a nie wpis na forum.
Kto jest na tyle uparty, że mimo wszystko dalej chce wiedzieć - odsyłam do literatury. Nawet w sieci jest tego sporo za darmo, bo fale od jakichś 10-15 lat stały się modne.

PS. Mój stosunek do Fal Elliotta i doświadczenia z tą metodą opisałem w dziale SW "Analiza Techniczna" w wątku "Adama z cyferkami" ( Angel ) pod tytułem bodaj "
Cytat:
Teoria Fal Elliotta. Fale korekty"
.
Proszę mnie nie traktować jako ścisłego falowca, przestałem nim być w 2009 r., ale technikę znam w miarę dobrze i są momenty (niestety zbyt rzadkie), gdy Teoria Fal niesie w sobie dużą wartość, dlatego czasem jej używam
"Od gry na giełdzie należy się powstrzymać w dwóch przypadkach:
kiedy nie ma się pieniędzy lub kiedy ma się pieniądze."

Mark Twain

Szutnik
Dołączył: 2011-10-30
Wpisów: 1 666
Wysłane: 2 kwietnia 2015 08:43:04
@ lesgs

Część I

Cytat:
zakładasz korektę, a po niej ponowne wzrosty. Pytanie brzmi – wzrosty do jakiego poziomu? Korekta na S&P o 400-500 punktów stworzy poważny wyłom w portfelach inwestorów, nawet jeśli przebiegać będzie stopniowo, rozłożona w czasie i będzie miała kształt jakiś tam fal. Czy powrót nastąpi do obecnie ustanowionego maksimum? Jeśli tak, to rysuje się w przyszłości groźba podwójnego szczytu
.

Każda większa korekta tworzy wyłom w portfelach. Po to one sąAngel
Nie ma przymusu spekulowania na rynkach akcji. (Praktycznie)każdy jest tu dobrowolnie i teoretycznie przynajmniej ma świadomość, że na rynkach akcji moża zarówno zarobić, jak i stracić...

Powrót do obecnego maksimum w owej "fali 5" to jest minimum tego, co ta fala może dać. Prawdopodobnie będzie większa. O ile? Nie wiem i nie próbuję zgadywaćAngel

Cytat:
I – nie mów mi, że tak mówi technika. W warunkach przełomu (a do tego według mnie się zbliżamy) decydować będą czynniki fundamentalne. Po krachu lub innym ustaleniu kierunku, możemy bawić się w technikę. W czasie przełomu zawsze decydują fundamenty rynku.


Troszkę z Tobą popolemizujęAngel
1
Gdzie były te Twoje fundamenty w USA w 1997 i 98 roku? Już wtedy można było dostrzec silne przewartościowanie rynku, co po fakcie wszyscy równo przyznawali? Dlaczego to trwało aż do 2000?

Dam Ci wskazówkę, jak sobie z tym pytaniem poradzić: wiesz, co gremialnie robili ówcześni analitycy fundamentalni? Wymyślali nowe metody AF, by uzasadnić wyceny i fakt dalszych wzrostów rynku.
Ci, którzy tak nie robili, szybko tracili klientów, ewentualnie byli zwalniani z pracy przez szefostwa swych instytucji finansowych, jako stający na przeszkodzie dalszych dużych zarobków firmy. Instytucje te krótkoterminowo (2-3 lata) miały rację. Można było jeszcze nieźle zarobić...
Owszem, w 2001-02 roku klienci wracali do owych analityków z hasłem "czapki z głów" ale spróbuj w międzyczasie wyżyć przez 4-5 lat z głoszenia "staromodnych i zarzuconych zasad wyceny" Angel gdy nikt nie chce Cię słuchać...

2.
Szczyt na rynku nieruchomości w USA to 2005 rok. Fundamenty siadły więc już wtedy. Dlaczego szczyt był więc dopiero jesienią 2007?

3.
A jakież to fundamenty stały za krachem z października 1987? Potrafisz podać choć jeden?Angel
Przed krachem gospodarka USA wyglądała dobrze i po nim też. Co więc się stało i gdzie w tym wszystkim "fundamenty" jako czynnik wiodący i decydujący?

Reszta w części II
"Od gry na giełdzie należy się powstrzymać w dwóch przypadkach:
kiedy nie ma się pieniędzy lub kiedy ma się pieniądze."

Mark Twain

Szutnik
Dołączył: 2011-10-30
Wpisów: 1 666
Wysłane: 2 kwietnia 2015 10:40:06
@ lesgs

Część II

Ile znasz firm dobrych fundamentalnie, które mimo tego przez lata nie rosną, czekając na swoją okazję? Dlaczego czekają, czasem bardzo długo?
A ile jest firm rosnących o fatalnych fundamentach, co do których dopiero po dłuższym czasie okazuje się, że ich fundamenty ulegają znaczącej poprawie?
Gdyby to fundamenty decydowały, to szybko po ich pojawieniu się, następowałyby odpowiadające im wzrosty/spadki.
Nie zrozum mnie źle. Fundamenty są bardzo istotnym elementem, jednym z najważniejszych. Ale to nie jest "języczek u wagi".

Tak naprawdę to nie fundamenty decydują o początku/końcu hossy, a psychologia tłumu, w tym także tłumu dyrektorów banków, analityków i zarządzających funduszami (jako części składowej ogólniejszego tłumu), którzy mają swoje mody, przesądy, uprzedzenia itp.

Najważniejszym powodem, dla którego twierdzę, że to nie koniec hossy jest to, że nie widzę psychologicznych objawów tegoż. Fundamenty, technika itp. to wszystko bardzo istotne, ale nie decydujące.
To proste jak drut: nie spotkałem jeszcze "pucybuta", usiłującego mi sprzedać swoje akcje Angel, tak, jak przytrafiło się to Joseph'owi Kennedy'emu (nestorowi rodu) we wrześniu 1929 i uchroniło jego zarobiony na akcjach majątek.

To, co teraz powiem, będzie dla niektórych pewnie nieprzyjemne, ale taka jest prawda: zapowiedzią końca dłuższej hossy jest przybycie na rynek całych stad "mięsa armatniego", niedoświadczonych inwestorów, przekonanych o swych specjalnych umiejętnościach w zarabianiu na rynkach i początkowo nawet nieźle zarabiających.
Każdy duży i długoterminowy szczyt jest tym najazdem poprzedzony, i nieważne, czy to Polska czy USA.

W Polsce przeżyłem 3 takie fazy:
- 1993/1994, ale wtedy nie wiedziałem jeszcze, co to oznacza (do dziś nazywam tamtą superhossę "hossą ignorantów", bo wszyscy nimi byliśmy Angel )
- 2000 r., spółki technologiczne, komputerowe i internetowe (to było w Polsce najsłabsze)

- 2007 r. - tu najazd był "nie wprost", a poprzez fundusze inwestycyjne, ale skutki były takie same.
Pamiętam, że wtedy spora część zarządzających polskimi funduszami miała świadomość, co się dzieje i że tworzą dogodny sposób wyjścia z polskiego rynku dla Mr Zagranycy, ale nic nie mogli z tym zrobić; działy marketingu emitowały reklamy, ludzie walili drzwiami i oknami z pieniędzmi, a szefostwa funduszy kazały im kupować i nie patrzeć na nic, no bo coś z tym napływem pieniądza muszą zrobić, a "konkurencja kupuje i będzie mieć lepsze wyniki niż my".
Do mnie osobiście we wrześniu 2007 zgłosiła się dobra znajoma, ktora nigdy wcześniej się takimi tematami nie interesowała, z pytaniem: "jaki fundusz kupić"?
Gdy odpowiedziałem, że czas sprzedawać a nie kupować, to się na mnie śmiertelnie obraziła, bo nie chcę jej pomóc a potem i tak sama kupiła. Na początku października 2007...
Po nieco ponad pół roku było: "ratuj, jak z tego wyjść?", z przyznawaniem mi racji itd.

Tak wygląda psychologia dużego szczytu, związanego z końcem kilkuletniej hossy. I gdy przyjdzie "ten" szczyt, przed jego przyjściem też tak będzie.
Nie pytaj mnie, dlaczego i nie pytaj mnie, co bedzie tego podłożem, bo nie wiem.

O tym, co wiem na temat szczytu, kończącego tę hossę, już napisałem binky Angel
"Od gry na giełdzie należy się powstrzymać w dwóch przypadkach:
kiedy nie ma się pieniędzy lub kiedy ma się pieniądze."

Mark Twain

lesgs
lesgs PREMIUM
Dołączył: 2012-07-19
Wpisów: 675
Wysłane: 2 kwietnia 2015 15:00:08
@Szutnik

Całkowicie zgadzam się z twoim rozumowaniem. Oczywiście, że w warunkach szczytu (lub dna) na giełdach najważniejszą rolę odgrywają emocje. Szczyty i dna rynkowe są wyznaczane przez psychologię tłumu. To oczywiste i nie byłbym inwestorem, gdybym o tym nie wiedział. Ja jednak nie piszę o szczytach – ale o przełomie. Stąd np. nie ma co rozważać 1987 r. bo to nie był żaden punkt zwrotny. Krachy takie jak wtedy się zdarzają i nie mają nic wspólnego z fundamentami. Tu byłaby większa zbieżność z niedawnym „flash crash”. Jeśli chodzi o S&P to przełomem był rok 2005, a do 2007 r. działały emocje uczestników rynku – tak jak to sam dobrze opisałeś. Potem, przełom nastąpił w październiku 2008 r. z chwilą podpisania przez Prezydenta USA programu ratunkowego na 700 Mld USD. Dno rynek osiągnął nieco później (luty 2009?). To efekt psychologii.

Teraz też poszukuję kolejnego przełomu na rynku, a nie szczytu notowań. Żeby było jasne – ja inwestuję zgodnie z AT, ale od chwili gdy uznam, że na rynkach następuje przełom (tu: szczyt), w moich inwestycjach na kontraktach (szczególnie w day-trading) dominują pozycje krótkie, albo przewaga krótkich nad długimi. I odwrotnie. Z kolei po szczycie notowań mogę inwestować na dłuższe okresy i zostawiać otwarte pozycje, nie ograniczając się do day-trading. Czyli, inwestycje na dłuższy okres w hossie lub bessie, a Day-trading w okresie pomiędzy przełomem (czynnik fundamentalny) a ekstremum notowań (czynnik psychologiczny) z dominującym rodzajem inwestycji zgodnym z kierunkiem ruchu rynku po ekstremum. To zresztą nie jest żaden system inwestycyjny ale tylko zgrubna reguła postępowania.

Analiza typu Fal Elliott’a jest narzędziem AT i odnosi się do poszukiwania ekstremum notowań. Stąd moje pytanie o to, co się będzie działo po korekcie o 400-500 pkt. Moja teza brzmi, że przełom rynkowy dokonuje się obecnie na naszych oczach albo wystąpi w najbliższych kilku tygodniach. Czyli, korekta będzie początkiem zmiany trendu (niekoniecznie bessa, ale być może dłuższa stagnacja). Ty twierdzisz, że rynek osiągnie nowe szczyty po owej korekcie, ja tego nie przewiduję. Que, sera, sera. Trzeba też pamiętać o tym, że w AT zawsze można znaleźć taką podstawę czasową, która spełni zakładany scenariusz. Może zresztą stąd ten wpis @Froga o 8 falach wzrostowych – inna skala czasowa.

marcueus
Dołączył: 2013-01-23
Wpisów: 85
Wysłane: 2 kwietnia 2015 15:47:32
Szutnik napisał(a):
@ Frog
Cytat:
Ja już nie wróżę. Poddaję się. Są chętni?


Są. I mało tego, są to chętni na bardzo odważne wróżbyAngel

Cytat:
W ten sposób możemy mieć niekończącą się hossę. Zwłaszcza, że chcą drukować do bólu, aż inflacja ruszy.


To zbyt proste myślenie (by nie rzec: prostackie), aby było prawdziwe. Jak dla mnie FED chce podnieść stopy nie dlatego, że z gospodarką USA jest super (bo nie jest!), tylko z powodu obaw o bańkę spekulacyjną na akcjach. Opowieści o gospodarce to zasłona dymna dla rzeczywistych intencji.

Czytaj: podwyżka stóp w USA lub tylko straszenie nią (jeśli wystarczy) ma służyć kontrolowanemu spuszczeniu powietrza z rynku akcji. Banki Centralne znają i rozumieją konsekwencje pęknięcia bańki spekulacyjnej, co nie znaczy, że zawsze działają na czas i podobnie jak inni, nie ulegają czasem złudzeniom. Ale tu dmuchają na letnie, bo jeszcze nie gorące.
Europa na razie jest w innej fazie cyklu, dlatego myśli w inny sposób i chwilowo EBC do tego myślenia nie mieszam.

Czas na zapowiedziane odważne prognozyAngel

Cytat:
Pytanie zawarte w pierwszym poście pozostaje aktualne do dziś. Kiedy szczyt hossy?


Za ok. 2-3 lata. Ale nie bądźmy naiwni. Droga do szczytu nie będzie po płatkach róż. I problemy właśnie się zaczynają...
Co teraz?
A teraz mamy właśnie w USA szczyt fali wzrostowej, zaczętej w październiku 2011. Najprawdopodobniej powstał on na jednych indeksach w USA w lutym, na innych w marcu, ok. 20-23.03
W USA zaczynamy poważną korektę, taką znoszącą jakieś 400-500 pkt na SPX (SP500).
Oczywiście nie będzie to ruch do dołu w jednym ciągu, będą tu silne odbicia itd. ale ogólny kierunek to duża korekta, najprawdopodobniej jakaś typu płaskiego (trójkąt? prostokąt "od bandy do bandy"?).
Jeśli wzrosty trwały jakieś 42 miesiące, to i korekta, jeśli nie będzie krachem (a zakładam, że nie będzie) powinna też trochę potrwać. Stawiam na ok. 12-18 m-cy czasu jej trwania w USA.
Z moich "czarów" wychodzi mi w tym roku bardzo "czerwony" wrzesieńAngel

Co do Europy. Niedawne szczyty DAX czy CAC są dla mnie przedostatnimi (a nie ostatnimi) w analogicznej strukturze w Europie, zaczętej powiedzmy we wrześniu 2011. W Europie analogiczne szczyty przyjdą chyba w maju-czerwcu tego roku. W EU zaczęliśmy dużo niższego rzędu korektę, po której powinniśmy jeszcze zobaczyć atak na niedawne szczyty i chyba niewielkie ich przekroczenie (dla Elliottowców: to będzie fala 5 w III).
Ta fala zacznie się wtedy, gdy w USA rozpocznie się pierwsza większa wzrostowa korekta tych spadków, które na moje oko właśnie się rozpoczynają.

Czy to było wystarczająco odważne?3some



Szutniku po Tobie spodziewałem się duże lepszego zrozumienia rynku - rynki działają od jednej skrajności do drugiej. Korekta rzędu 400/500 punktów to przez najbliższe 3 lata straszne bajki do opowiadania dzieciom na dobranoc - we wrześniu to my będziemy iśc na 2300 stety lub niestety - jeżeli dadzą radę rozbić 2030 to wtedy być może zobaczymy za tydzień 1936 ale to byłoby na tyle jeśli chodzi o zasięg spadków.

To co teraz mamy w stanach to jest wybijanie wszystkich misiów - żeby jak już przyjdzie dzień zapłaty za wzrosty to drobni nie zarobili na tym (bo nie będa mieli za co grać na spadki)

ucofb
Dołączył: 2010-11-12
Wpisów: 1 131
Wysłane: 4 kwietnia 2015 02:00:15
daimond napisał(a):
o co chodzi z tym prądem, o OZE?

Warto się zastanowić o czym będzie się mówiło głośno teraz, w poprzedniej hossie padały słynne hasła: "2 miliony mieszkań", teraz od 2016 pojawi się nowa pozycja w rachunku z prąd, którą zobaczy każdy Polak.[/quoe]


Tak, o OZE. Stawiam na trzy branze: OZE, BIG DATA, biotechnologia. Kolejnosc przypadkowa. Swoja droga to czy zauwazyliscie, ze juz nawet grozby grexitu czy wojny na wschodzie nie dzialaja na rynek negatywnie?

Rynek negatywnych informacji stara sie nie dostrzegac. To jeden z typowych objawow kontynuacji/poczatku hossy wg mnie.

PS Panowie tutaj madrze pisza, a ja przekierowalbym dodatkowo na blog Wojciecha Białka.
"Głos opinii publicznej nie jest substytutem myślenia". W.E. Buffett
Edytowany: 4 kwietnia 2015 02:12

marcueus
Dołączył: 2013-01-23
Wpisów: 85
Wysłane: 5 kwietnia 2015 15:08:51
Panowie o jakich wy 20% piszecie Anxious Na chwilę obecną rynek jest strsznie silny przez dodruk ledwo do 2030 a potem ruch na 2140, To jest dużo większe fibo więc możliwe, że mocniejsze sell in my nas czeka po dojściu do magicznego poziomu


fleszyn
Dołączył: 2012-10-24
Wpisów: 16
Wysłane: 1 czerwca 2015 15:06:45
Panowie zastanawiam się nad zakupem akcji AXA. Dosyć dokładnie przeanalizowałem strukturę tej firmy, chciałbym zainwestować trochę kapitału, bo patrząc na indeksy www.bankier.pl/fundusze/notowa... jest obecnie w dołku. Co myślicie o tej inwestycji? Będę wdzięczny za opinię osób trzecich.

Ammianus
Grupa: SubskrybentP1
Dołączył: 2011-12-05
Wpisów: 309
Wysłane: 13 czerwca 2015 13:30:12


Mamy kolejny tydzień na minusie i nisko wskaźniki wyprzedania rynku.

W przyszłym tygodniu posiedzenie w USA w sprawie stóp, powinny też chyba zapaść wiążące informacje odnośnie Grecji.

Jak prognozujecie, co jest (a co jeszcze nie) już u nas w cenach > ?


jaskol
Dołączył: 2009-11-06
Wpisów: 121
Wysłane: 17 czerwca 2015 14:58:55
Sytuacja aktualnie jest mało komfortowa, ale na pewno ciekawa.
Dla rozwoju sytuacji w USA i Europie jest kilka wariantów, więc trudno powiedzieć, że wszystko jest uwzględnione w cenach akcji.
Do tego trzeba pamiętać o psychologii tłumu!

Z drugiej strony często w takich trudnych czasach rosły ceny np. złota,
natomiast teraz nie mamy tego efektu - czyżby wszyscy sa przekonani że problemy szybko "rozejdą się po kościach" ?

Ammianus
Grupa: SubskrybentP1
Dołączył: 2011-12-05
Wpisów: 309
Wysłane: 17 czerwca 2015 20:58:32

- stopy na tym samym poziomie
- prognozy makro dla gospodarki i spadku bezrobocia jednak gorsze

Czyli dla posiadaczy akcji może nieco lepsze :) ?

lesgs
lesgs PREMIUM
Dołączył: 2012-07-19
Wpisów: 675
Wysłane: 18 czerwca 2015 08:19:49
Czyżbym słyszał nutki dyskusji o psychologii tłumu? No, to i ja dorzucę coś - może najnowszy tytuł z PB. "Bloomberg: 100 proc. strategów zapowiada powrót hossy". (http://pulsinwestora.pb.pl/4185498,45128,100-proc-strategow-zapowiada-powrot-hossy). Dawno nie słyszałem o takiej jednomyślności. Zatem, czy patrząc na to kontrariańsko - nie mamy przypadkiem do czynienia z punktem przełomowym?

Niedawno sprawdziło się jedno z klasycznych powiedzeń giełdowych "Sell in May and go away", przynajmniej na rynku GPW. Czyżby taka opinia z Bloomberga była zapowiedzią realizacji kolejnego "klasycznego" scenariusza?

Kilka miesięcy temu rozmawiałem z szefem jednej z greckich firm działających w Polsce. Wskazywał na dużą siłę przebicia greckiego ministra finansów, i także na spolegliwość UE. Według niego, będą narzekać, grozić, ale w końcu będą musieli się na wszystko zgodzić i ulegną. Może i teraz tak będzie, na razie taki scenariusz za każdym razem się realizuje. Cytowani w artykule PB stratedzy twierdzą, że po dogadaniu się indeksy pójdą w górę. Cytuję "- Porozumienie będzie niesatysfakcjonujące i nieprzyjemne, ale będzie zawarte. Jeśli tak się stanie, indeksy pójdą w górę – komentował dla Bloomberga Samy Chaar". To ciekawe, bo samo to zdanie zawiera w sobie wewnętrzną sprzeczność. Jeśli ma być nieprzyjemnie to dlaczego idziemy w górę? Czy nie przypomina to dzikiego gonu - ale lemingów?

Nie chcę twierdzić, że wszystko od razu padnie. Ale, jak to wielokrotnie pisałem przed miesiącami - nie widzę powodów do zwyżek! Nadal uważam, że czeka nas na GPW marazm z lekką tendencją zniżkową. Jedną z ważniejszych przyczyn jest to, że nasze największe firmy (te z WIG20 i WIG40) nie są innowacyjne i, poza nie wpływającymi znacząco na indeksy wyjątkami, nie reprezentują rozwojowych gałęzi gospodarki.

lesgs
lesgs PREMIUM
Dołączył: 2012-07-19
Wpisów: 675
Wysłane: 29 lipca 2015 17:44:51
Proponuję nową (a może i nie) zabawę). W kampanii politycznej ogłaszamy co strasznego zrobimy z daną branżą. Np. nakładamy podatek bankowy. Banki lecą w dół. Kupujemy znacznie tańsze akcje, po czym ogłaszamy, że jednak się nie uda (przynajmniej od razu). Szal ogrania akcjonariuszy (ciekawe dlaczego). Po czym sprzedajemy tanio kupione akcje i zysk kasujemy dla siebie. Dzisiejsza zabawa z bankami to świetny przykład. Jutro ogłaszamy, że nakładamy specjalny podatek na Internet. Po czym za dwa tygodnie się wycofujemy. Albo, po tym jak akcje spadły (KGHM) mówimy, że zniesiemy podatek od kopalin. Pojutrze ogłosimy fuzję PZU z KW i za dwa tygodnie to odwołamy. Ciekawe gdzie się podzial regulator rynku?

irfy
Dołączył: 2009-04-09
Wpisów: 1 143
Wysłane: 29 lipca 2015 18:09:57
@lesgs
Stare :) Na Petrolu ćwiczyli to już do upadłego. Sto metrów do ropy, potem jakieś cyrki z łupkami, potem szopki ze sprzedażą jakichś "zbędnych" pól naftowych. Z początku faktycznie była histeria ale później dowolny komunikat przechodził już praktycznie bez echa. Tutaj byłoby tak samo. Najpierw szał, tak jak z KGHM a później większość graczy zorientowałąby się, że to ściema pod krótkotrwały wyskok. Zresztą ile można by zrobić takich wałków? Trzy? Cztery? Później już wybory a tuż przed nimi i tak nikt nie słucha tego, co wygadują partie, bo powiedzą wszystko byle tylko wygrać :)
Czmychnąć na czas, by móc jeszcze raz :)
A tu do posłuchania :) www.youtube.com/watch?v=_-clFZ...

Kanoniers
Dołączył: 2009-06-25
Wpisów: 1 057
Wysłane: 29 lipca 2015 18:46:53
Witam Stara Gwardie salute

Na KGHM to byloby wiecej niz pewne ze bedzie ubieranko Kowalskiego powyzej 100zl - bo co sie takiego stalo zeby widly gorne byly ?? Jedynie obietnica, propozycja,plan czy jak to inaczej mozna nazwac ...
Z podatkiem bankowym podobnie choc troche inna specyfika ...

Coraz mniej na kursy zaczynaja wplywac realne szanse czy zagrozenia a coraz bardziej teoretyczne dywagacje - dlaczego ?? bardzo latwo odpowiedziec bo czlowiek chce byc szybszy, sprytniejszy, boi sie przegapic okazji stad sie bierze sukces dzisiejszego rozwoju promocji , okazji i innych naganiaczy rynkowych

Frog
Frog PREMIUM
Dołączył: 2009-08-06
Wpisów: 5 599
Wysłane: 26 sierpnia 2015 08:24:34
@Kanoniers

Dzisiaj KGH już 25% niżej :)

@lesgs

Cytat:
No, to i ja dorzucę coś - może najnowszy tytuł z PB. "Bloomberg: 100 proc. strategów zapowiada powrót hossy". (http://pulsinwestora.pb.pl/4185498,45128,100-proc-strategow-zapowiada-powrot-hossy). Dawno nie słyszałem o takiej jednomyślności. Zatem, czy patrząc na to kontrariańsko - nie mamy przypadkiem do czynienia z punktem przełomowym?


Jak widać stratedzy się mylili salute
Follow me on Twitter
Zanim zaczniesz narzekać, że znikają Twoje posty, przeczytaj Regulamin Forum

anty_teresa
anty_teresa PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2008-10-24
Wpisów: 9 703
Wysłane: 26 sierpnia 2015 15:36:17

Użytkownicy przeglądający ten wątek Gość

Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w wątkach.
Nie możesz usuwać swoich wpisów.
Nie możesz edytować swoich wpisów.
Nie możesz tworzyć ankiet.
Nie możesz głosować w ankietach.

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,883 sek.

AD.bx ad3a
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d