pixelg
Forum StockWatch.pl
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

Ammianus

Ammianus

Ostatnie 10 wpisów

Zwróciłbym Janusz Tobie uwagę, że te akcje urosły kilkaset % w ciągu zaledwie roku ...


Kakarotto, niestety nic poza emocjami nie ma w Twoich wpisach.

Kakarotto napisał(a):

Jakbym szedł do kasyna to wszedłbym w zakład, że obecny rząd nie dotrwa do końca swojej kadencji.


A niby dlaczego i kto miałby z nim wygrać?
Koalicja Partii Razem i PSL ?
A może ta nowa gwiazda TVN co się w internecie na zawołanie umi nawet pobecyć :) ??

Kakarotto, nie tak, ze ja się nie zgadzam, ale emeryci to podobno nie tylko 13, ale i 14 będą mieć.
Pensje w miejscu też nie stoją, a w niektórych branżach w skali ostatnich lat i + kilkadziesiąt % urosły.
Inflacje każdy widzi, ale są też tacy co juz o Republice Weimarskiej opowiadają.

Za bardzo wczuwasz się moim zdaniem w ten WIG20.
Ustaw na miesieczny/kwartalny ... ja nic niezwykłego/strasznego póki co nie widze.
Jak ma być historyczne odwrócenie i run na surowcach, słaby dolar i kontynuacja na EM, to byłoby rzeczą dziwną aby nasz banan nie skorzystał. A korekty, zejścia w dół ...nikt chyba nie powiedział, ze w hossie to sie tylko pasy zakłada i jedzie.




tvn24.pl/biznes/z-kraju/inwest... ... ch-5056151">Link


Zagrożone inwestycje na kolei ?

tvn24.pl/biznes/z-kraju/inwest... ... ch-5056151">Hamowanie na kolei 55 miliardów

ps. Newag zapewne też "skorzysta" na tym klimacie.


Może część inwestorów nie wie czym i czy te wysokie koszty są uzasadnione i tym samym nie wie jak je ocenić bo spółka sama tego nie precyzuje ? Pole do domysłów spore, a walor charakteryzuje się sporą zmiennością notowań.


" Wyniki i tak były znane od miesiąca, więc ciężko się nad nim rozwodzić. Standardowo jak co kwartał zawiedzeni są Ci, którzy tego nie wiedzieli (tak, to zadziwiające). Mi się komentarze zarządu podobały, bo kilka rzeczy mi wyklarowały "


Masz na myśli wynik netto, czy może rosnące wysokie koszty ?
To było Tobie znane?


Zarząd rok czy dwa lata temu uznał, że cena ok 30 nie jest godziwa.
Spółka od tego czasu zdaje się, że "trochę" zarobiła.
Ciekawe jak teraz się wypowiedzą ?


@ Szutnik, linie hossy z zaledwie 2pkt stycznymi do mnie za mocno nie przemawiają, ale ogólnie okolice są chyba dobre. Docieramy do obszaru konsolidacji z wiosny ubiegłego roku, a to całkiem sensowne miejsce na odbicie.
ps. w mediach niebranżowych artykuły o panice/tragedii na złocie, co by też mogło wzmacniać, scenariusz, że do przesilenia może niedługo dojdzie.

piotrsobien napisał(a):
Poprawię Cię trochę: nie kupiłeś złota i srebra w mennicy, tylko u dealera, którego nazwa sugeruje Ci, że jest jakąś mennicą. Nie jest.


Ale co z tego wynika ?
Jak zakup u dealera, który ma nazwę, taką jaką ma, to zakup nieważny bo nie rozumiem ?
Złoto nieprawdziwe?
Pytanie dotyczyło zakupu anonimowego, a nie jak ma się szyld nazywać.

Równie dobrze możesz to odnieść do antykwariatów numizmatycznych, które też nie są mennicami, tylko czy to też coś zmienia w sprawie ?

ps. czy aby na pewno Twoja wcześniejsza wypowiedź o kwocie 15tysEuro jest poprawna?
Bo kolega zadający pytanie coś o wiatrakach filozofuje zamiast wstać od kompuetra.

Żeby podsumować wątek, jeśli to kogoś interesuje.
Nie ma przeszkód aby zakupić anonimowo do kwoty związanej z obowiązkiem rejestracji.

Przy sprzedaży ... tu trzeba weryfikować z danym sprzedawcą.
Czy będzie chciał spisywać, czy nie będzie chciał nic, czy może podasz mu dane wymyślone.

@ kzak33 - mogłeś był zapytać od razu przy zakupie tego sprzedawce, czy będą chcieli dane przy ew. odsprzedaży

Zawsze można też próbować na allegro, lub przez wiele innych stron umówić się w bramie na mieście, jak na filmach. Albo lokalnemu konikowi z tzw. świata podziemnego.
Też raczej danych z dowodów nie chcą.




Właśnie zaoferowali bardzo solidnie .... Liar

WezwanieRopczyce



Szutnik, okolice 6zł to jednak obszar czytelnego przebiegunowania. Też nie nie wiem co jest na 6.4, ale sam jakie masz ogólne zapatrywania co do waloru ? Na dwoje babka wróżyła, czy już teraz faworyzujesz którąś ze stron Mocy :)?


Skąd wiesz, że nie kupowałem, albo że nie zajmuję się tym zawodowo?
Może zalinkować film z ukrytą kamerą jak wchodzę do Słomskiego i kupuje 2kg przebrany w stroju Mikołaja?

Zadajesz pytanie, oczekujesz odpowiedzi, po czym dyskutujesz sam ze sobą.
Odpowiedzi udzieliłem i nikt nie udzieli Ci lepszej.
idź i se kup. to będziesz wiedział.

A jak mimo to wiesz lepiej (na co wygląda) to już zupełnie nie rozumiem po co pytasz i pompujesz wątek.
Obawiam się, że założenie tematu nawet na bankierze w niczym Ci nie pomorze.


Przekonuje do czego ?

W dalszym ciągu nie wiem na czym polega Twój problem.
Opisujesz świat który (póki co) nie istnieje, powołując się przy tym na jakiś art.ustawy, która jest tak precyzyjna, że nie jeden dealer ma na swojej stronie wręcz wytłuszczony poradnik jak dokonać anonimowego zakupu i powołuje się przy tym na inny art. tejże samej ustawy.

Przespaceruj się do handlarza i będziesz wiedział, jak to jest w Twojej okolicy.






Nie wiem na jakie artykuły się powołujesz, ale sam obrót złotem inwestycyjnym jest zwolniony z podatku VAT i tu jest furtka. Więc o ile nie chcesz nabyć kruszcu w oddziale NBP lub jego wartość jego nie > 15tys.euro, to po prostu spróbuj, czy nie da się tego zrobić w 100% anonimowo, bez żadnych pytań. Najprostszym rozwiązaniem jest osobista wizyta u dealera lub w antykwariacie.


W jednym wpisie pytasz - "czy jest sens bawić się w anonimowość", a w drugim instruujesz mnie, że nie ma anonimowości przy kupnie/sprzedaży.
Skoro znasz to zagadnienie od strony praktycznej, czego zatem dotyczy Twoje pytanie i skąd ta wewnętrzna sprzeczność ?

ps.1 ciekaw jestem , jak wygląda ten formularz, w którym podaje się te wszystkiego dane przy zakupie.

ps.2 poruszając temat anonimowości, dotykasz góry lodowej zagadnienia, które było obchodzone ne wiele sposób bo nie raz w historii były takie państwa, które ustawami i groźbą kar nakazywały obywatelom zwracać kruszce.

Jak to się skończyło, możesz zweryfikować przeglądając oferty domów numizmatycznych i płynności poszczególnych rodzajów bilonu, którego cyrkulacji nie ma końca, a miał być przecież skonfiskowany itp.



Nie spotkałem się z sytuacją, że trzeba posiadać/podawać jakiekolwiek dane.
Jeśli kupujesz u dealera, to tak, jak każdy produkt w sklepie.
Przy odsprzedaży podajesz np. dane Kubusia Puchatka.
Oni nie mają (póki co prawa) Cię legitymować.


...ps. na interwale kwartalnym, walka toczy się o zanegowanie tej paskudnej świecy, która wybiła konsolidację przed dekadą. Zdaje mi się, że na mało którym Rynku sprząta się z marszu takie rzeczy .



"Co to srebra to widać było że to nie wypali. Ze srebrem zwykle chodzi złoto w parze. Co zrobiło złoto jak srebro rosło +10%? Złoto miało wywalone i rosło coś około +1,2%."


Kakarotto, przecież, to nie apteka :)
Rzuć okiem na wykres 20-30 letni.
Srebro potrafiło rosnąć i 30% na sesję.
Jakieś tendencje i nawet fetysze Ratio są, ale chyba nie tak, że z sesji na sesje, jedno ma kroczyć za drugim danej odległości.

Wypali/nie wypali, zależy co kto ma na myśli.
Szczytu nie pokonało, ale w trendzie wzrostowym jesteśmy, a być może na początku mega cyklu?
Warunki zdaje się być odpowiednie, a to cholernie mały rynek w porównaniu do złota.



Co masz na myśli pisząc "dla mnie osobiście" ?
Jesteś może ekspertem, który pracuje w tych obszarach ?

Jeśli nie, to sorry za mój nieprzyjemny sposób bycia na forum, ale takie opinie, to można mieć na temat smaku piwa, a nie na temat czegoś, co wymaga absurdalne wielkiej wiedzy eksperckiej.

Ja jakoś nie zetknąłem się z opinią znawców, że powstała za "szybko".
Tzn może i takie są, ale równie łatwo można znaleźć informacje, że technologia produkcji sięga lat 90 i nie jest nowa bo stanowi kontynuację prac nad wirusami od zwierząt, które to trwają od dawna.
Ale ja aż tak tematu nie śledzę i bardziej polemizują z zaprezentowaną logiką.


Dlaczego niestety ?


Zdaje się, że już mamy rekordy otwartych rachunków i fundusze też nie narzekają na dopływy od indywidualnych. Rok 2008 dla wielu co zaczynają dziś inwestować to już jakaś prehistoria, więc biorąc pod uwagę całokształt sytuacji, potencjał nadal jest duży i z tym nie polemizuję.
Ale ile byśmy tutaj "za" nie wymienili, to jest coś (i słusznie) co powoduje, że Giełdę postrzega się jako duże ryzyko. Zakłądam, że 100/100 osób spytanych na ulicy tak właśnie by odpowiedziało, ale gro z tych samych osób na pytanie o nieruchomości mogłoby odpowiedzieć zupełnie inaczej. Bo to zupełnie inne aktywo, ale nieruchomość się po prostu posiada. Można ją przekazać w następne pokolenia itp itd. i wiele osób tak myśli.
Natomiast duże afery rynkowe, w których indywidualni cierpieli ostatnio, także miały modus-operandi, który
nie wskazywał na ryzyka i wahania notowań, z czym jednoznacznie kojarzona jest giełda, ale wręcz przeciwnie - na "bezpieczeństwo, gwarantowany zwrot, obligacje sprzedawano jako lokaty" itp.
Chcę napisać tyle, że przed giełdą jest uzasadniony strach i to zupełnie innego rodzaju i pomimo oczekiwań, ze spora część oszczędności zwłaszcza jakichś emerytów "musi" tam popłynąć, to będzie także wiele osób, które tego nie zrobią nawet jeśli banki będą tylko przechowalniami depozytów, czym od dawna już defacto są.


Baks, ale co jest dziwnego, że pieniądze były, są i będą zawsze trzymane w bankach, tak jak i że instytucje są skore do zakupu aktywów o ujemnych rentownościach ? Choćby z tego względu, aby nie kupować czegoś, co jest zarejestrowane na Kajmanach i nie wiadomo, czy za 3 lata nadal tam będzie, w przeciwieństwie do. np. rządu Szwajcarii ? Takie jest przynajmniej moje rozumowanie.

Sądzę, że należy mówić o poszczególnych przypadkach, a nie ogólnie, bo z tego nie wiele wynika.
Zwłaszcza w kontekście historii naszego Rynku, getbacków, amber-goldów i ogólnego marazmu
Stopa zwrotu z indeksu szerokiego rynku za ostatnich 10lat na serio zachęca do podejmowania ryzyka na giełdzie, kiedy mówimy o ludziach z tym nie obeznanych?
Ponadto zapewne dobre 10% a może i więcej tych oszczędności jest w innych walutach.

Jest sobie facet z dobrą emeryturą, ustawionymi dziećmi, ma mieszkanie, działkę pod lasem, a mimo to, nadal ma $ w banku. Uważasz, że ma z tego powodu zakładać apkę i obstawiać CFD albo kupować drugą i trzecią działkę na siłę ?


Obłędem to są twoje 3-4 słowne wpisy bez żadnej treści, które wrzucasz non-stop jak jak jakiś zaprogramowany algorytm i to nie tylko w tym wątku. Podobno największa giełda na świecie rosła, bo podobno, podobnego ...Silenced

absmak napisał(a):
a to krzywa rentowności obligacji jak w roku xxxx


Akurat to jest chyba najważniejsza rzecz w odniesieniu do zachowania się kapitału, który płynie na rynek akcji i tu w największym stopniu należy szukać odpowiedzi.
Co do reszty się zgadzam i jasne na ten moment wydaje się tylko to, że nikt nie wie, jaki los będzie czekał rynki i czy w ogóle są drogie i w odniesieniu do czego ? Wielu zarządzających ogromnymi pieniędzmi mówi to wprost i na każdym kroku, a raczej nie mówią, tylko spekulują bo ilość scenariuszy, które mogą przedefiniować obecny jeszcze ład jest spora. Pierwsze lepsze z brzegu gdybania z ostatnich dni, w kontekście polityki fiskalnej, dewaluacji długu, odchodzenia od USD przy rozliczeniach surowcowych, spadku popytu na 10USY.B

MakroVoices - Luke Gromen




harleyangel napisał(a):

Odnosząc się do wyceny aktualnej: dla mnie jest ona zbyt wysoka. 2 miesiące temu byli tu ludzie oczekujący 13-14 zł za akcję ( patrz mój wpis wtedy )


A jakby oczekiwali 7zł ?
Chcesz powiedzieć, że sugerujesz się niczym nie uzasadnionymi (w przytłaczającej większości) "opiniami" jakichś anonimowych kont w internecie ?
Akurat rekomendacji i analiz dot. PKO jest przecież zatrzęsienie.
Nie kojarzę ani jednej, która wskazywałaby nawet na niedalekie okolice cenowe, które podajesz.
Za to kojarzę te, które wskazywały na okolice 30zł i to już od wczesnej jesieni.
No i kurs pobił przez pare tyg. 30-kilka i jest w okolicach 30 ....

Kakarotto napisał(a):
ale pełne wyeliminowanie choroby jest nie możliwe.


A czy ktoś w ogóle stawiał sobie taki cel ?


jwk napisał(a):
Ammianus napisał(a):

Ale co wnosi do dyskusji Twoja opinia, że akcje Allegro są notowane wyżej (Twoim zdaniem) nić być "powinny" ?

Jeśli tak uważasz, to może ich nie kupuj ?

I serio tak chcesz dyskutować ?


Po co tak agresywnie, przecież wiadomo o co koledze wyżej chodziło. ............... - jak kolega wyżej zwrócił uwagę np. dla Tesli, a jest to tylko jeden jaskrawy przypadek całej obecnej kondycji NASDAQ - można się zastanawiać, czy szczyt hossy nie jest blisko :)


Można i trzeba.
Niektórzy tak robią już od 10 lat szortując Nasdaka.
Podać linki do poczytnych blogów, nazwisk itp ?
A kolega od dobrych miesięcy narzeka, że Rynek rośnie i rośnie, więc zapytałem co jest powodem tego nieustannego zdumienia, które na forum powraca co parę dni w formie lapidarnych wpisów.
Przypominam, że jak jeszcze nie tak dawno c/z Misiów była na najniższych poziomach w Europie, to było tu jeszcze więcej zdumionych, że ktoś może kupować nasze akcje.

Nie ja wywołałem temat Allegro. To jakiś tam przykład, jakich w historii były setkii bez wzgl. czy Rynek miał coś wspólnego z "prawdziwą ekonomią", czy nie miał.

Ja mogę jedynie ponowić pytanie - co jest na ten moment aż tak "nie hallo" w otoczeniu makro i jakie są poważne alternatywy, dla rynku akcji ażeby poważny kapitał nie miał lokować w nich części portfela i co wskazywałoby, że obecne wzrosty to jakieś kuriozum?

Może jeszcze inaczej - chętnie przeczytam nt. tylko jednej poważnej alternatyw dla tego rynku ?
I w czym przejawia się będzie "risk-off" jeśli przy rzekomym "risk-on" wszystko rośnie, choć spadać na łeb powinno ?



Ale co wnosi do dyskusji Twoja opinia, że akcje Allegro są notowane wyżej (Twoim zdaniem) nić być "powinny" ?

Jeśli tak uważasz, to może ich nie kupuj ?

I serio tak chcesz dyskutować ?


Janusz, na czym polega Twój permanentny dylemat z Rynkiem?

Nie kupiłeś akcji kilka miesięcy temu i dlatego jesteś taki na Rynek naindyczony Angel ?

Ja się nie znam na tych wszystkim makro tematach, ale wkleję jeden wykres, który może nieźle korespondować z tym, dlaczego znacznie mądrzejszy kapitał rozgrywa to wszystko obecnie tak, a nie inaczej.
Może się mylę - ale proszę wtedy o komentarz bez aluzji do budowania schronów i XX-lecia międzywojennego.


kliknij, aby powiększyć



RedWing napisał(a):
Śledzę z uwagą dyskusje na temat krótkich pozycji i informacji o posiadaniu akcji CDR przez MS... i tak się zastanawiam:.


Ja natomiast nawet w ogólnym zarysie nie rozumiem powodów, dla których miałaby to być jakaś nadzwyczaj interesująca sytuacja. Gra się na "krótko, albo długo". Motywy graczy są przeróżne, natomiast dorabianie do tego jakichś niesamowitych interpretacji i to na żywo, niemal w trakcie sesji pt. "to pewnie oni .." to jakieś novum w wątku tej spółki. Generalnie mocne zwiększenie takich pozycji może i być jakimś barometrem, ale od kiedy to gracze na krótko się nie mylą ?



Albo chodzi o wywołanie konfliktu z Koreą.


Podstawowy opór nadal nie przeskoczony, więc ciężko powiedzieć aby coś rozstrzygającego się stało, ale miejmy nadzieję, że dzisiejszy knot, to tylko uzasadniona absorbcja.



Panowie, to jest wszystko opisane w książkach sprzed prawie 100 lat.

Samo ustawianie pytań w ten sposób już dawno przestało być dla kogokolwiek interesujące.


januszw napisał(a):
Ammianus napisał(a):

Korektę na czym ?

Np. Swig80 dopiero pokonał istotny szczyt i ma szanse zaatakować ten z 2017.

A Wig20 niby dlaczego ma nie podejść pod 2100 ?
CRY nadal pnie się w górę, USD leci.

Zamiast rewelacji o godzinie policyjnej w sylwestra i końcu świata może jakieś konkrety ?

Żeby nie było - uważam, że korekta może być, albo może jej nie być.
Zaraz po 3 Królach, albo przed walentynkami.
Równie precyzyjnej opinii, co moja powyższa, nie dostarczy żaden z zarządzających największymi funduszami.

A bardziej serio. Coraz trudniej o ciekawe wykresy bo sporo z nich jest w punkcie, albo w 1, albo w 2 stronę.
Swig80 to naprawdę ma z czego spadać Boo hoo!



I równie oczywiste jest też to, że ma jednocześnie pod stopami "betonowe wsparcia" wynikające z przebiegunowania, które aż kolą w oczy na wykresach.
Co się tam stanie?
Proponuję kupić pop-corn i obserwować.
Swig80 to był tylko przykład na "gdybologię" bo w swoich przypuszczeniach zupełnie nie napisałeś, o czym pisałeś.
Więc ja rozpocząłem gdybanie.



Korektę na czym ?

Np. Swig80 dopiero pokonał istotny szczyt i ma szanse zaatakować ten z 2017.

A Wig20 niby dlaczego ma nie podejść pod 2100 ?
CRY nadal pnie się w górę, USD leci.

Zamiast rewelacji o godzinie policyjnej w sylwestra i końcu świata może jakieś konkrety ?

Żeby nie było - uważam, że korekta może być, albo może jej nie być.
Zaraz po 3 Królach, albo przed walentynkami.
Równie precyzyjnej opinii, co moja powyższa, nie dostarczy żaden z zarządzających największymi funduszami.

A bardziej serio. Coraz trudniej o ciekawe wykresy bo sporo z nich jest w punkcie, albo w 1, albo w 2 stronę.

[quote=Szutnik]
Hmmm... januszw jesteś pewien, że w 1929 "dramatycznie drukowano"?

Szutnik, Ciebie chyba zabyt długo nie było.
Kolega robi kopiuj-wklej na chyba każdej spółce, na której się udziela.
Brakuje stwierdzeń, że dodruk podniesie Petrola na 500zł i że do Tesco będziesz jechał z taczką banknotów po 4-paka za pół roku.

Rozumiem, że jest dane zagadnienie, które ktoś podnosi bo po to jest forum.
Ale z poziomu tych "wrzutek" to nawet na bankierze by się zawstydzili.

" Gdybyśmy tylko my drukowali pieniadze to i może te 6zł na dolarze by się pojawiło, ale że drukują wszyscy, na czele z wujkiem Samem, także wielkiego wachania ponad to co było w tym roku bym się na dolarze nie spodziwał "

Chyba, że zatrybi "dollar milkshake theory" mocno lansowana przez Brendta Johnsona ?
Bardzo logiczny temat i argumentacja.
Z drugiej strony nie brakuje wielu poważnych uczestników rynku i analityków, którzy nie widzą tego, tak jak on.
Jaki wniosek?
Jak zwykle większość się pomyli.







Bardzo chyży youtuber. Po okazyjnej cenie (chyba 2 tys.zł), można się z nim umówić na prywatną konsultację odnośnie zarządzania swoimi finansami. Wtedy można liczyć, że jeszcze więcej wywieszczy.



Jedyną gwarancją jest maksymalna integracja logistyczno-ekonomiczna gospodarek, w tym wprowadzenie waluty Euro. Jak najściślejsza integracja.


Zwrócę uwagę, że zbyt daleko posunięte tego typu procesy bardzo często lub w całości pozbawiają władzy instytucje obieralne (demokratyczne) na rzecz instytucji niewybieralnych (przeróżne lobby, pan-światowe koncerny itp).
Jakie tego będą skutki?

O I Wojnie Światowej kolego Vox słyszałeś?

Jak choćby w jej kontekście, gdy europejskie mocarstwa wyrżnęły się całkowicie bez żadnego pożytku, sensu i materialnej kalkulacji, można opowiadać takie ideologiczne bajki dla dzieci ?
Ze są i mogą być jakiekolwiek gwarancje przeciw głupocie i krwiożerczości małpy ludzkiej (sic) ? :)))))

Był nawet taki żartowniś z Nagrodą Nobla (?) co twierdził, że wskutek tych powiązań, o których Ty piszesz, nie może i nigdy nie dojdzie do konfliktu w Europie w XXw.

Mam wrażenie, że nie istnieje taki temat we wszechświecie, w którym nie jesteś "specjalistą".



"Co do parkowania kapitalu to pozostaja obligacje skarbowe indeksowane inflacja bo lokaty nie daja juz nic zarobic"


Do kogo ma się odnosić ta wypowiedź?

Chwilę wcześniej pisałeś o Rynku, że nie wiadomo co będzie na Rynku bo w gospodarce słabo.

Wg. mojej wiedzy na Rynku trendami na poważnych spółkach rządzą instytucje.

I to te instytucje będą się przerzucały z lokat bankowych na coś innego, że wspominasz tu o jakichś lokatach ???
Moje pytanie było bardzo proste i dotyczyło tego, gdzie ma teraz płynąć poważny i duży kapitał , zwłaszcza w otoczeniu słabnącego dolara i dlaczego nie miałby płynąć na sporą część spółek, których wyceny w dalszym stopniu nie są przeszacowane ??? Pytanie zadałem bo co chwila pojawiają się jakieś niczym nie poparte wtręty wyrażający zdziwienie, że Wig nie jest niżej niż 20 lat temu.

Dalej nie wiemy o czym piszemy.
Piszemy o wszystkim i niczym, a każdy o czym innym.





Może kupuje ktoś, kogo interesuje perspektywa kilku-letnia.
Akumulował w przedziale 20-24, a dalej leci z rozpędu.
Cuda nie muszą tu mieć nic do rzeczy.


Wszystkie firmy na GPW redukują i tną i zajmują się tylko "produkcją"?
Patrz, u mnie jak 3 lata temu był problem z ludźmi, tak dziś jest dokładnie taki sam, a nawet większy.
Zmuszają mnie abym pracował w soboty.

Może napisz niby dlaczego ma nie być wzrostów?
Polska giełda to jakiś samotny elektron ?
Poważnie odbił CRB a USD leci ... może dopiero się rozpędza.

A nasza giełda ma tylko spadać?
Widziałeś kiedyś taką korelację ?

Podpowiedz jeszcze gdzie konkretnie ma dziś parkować kapitał?
Co dziś może ochronić kapitał ?
Apartamenty kondo?
Może obligację ? king

O PPK słyszałeś?

Jak będą dane za rok 2020 to Rynek w pierwszym kwartale 2021 nadal będzie grał pod te dane ?wave





@ Janusz ....

buduj schron i kupuj konserwy.


Dokładnie, drukarki drukują i CCC nam rośnie.
A za 2 lata będzie 80% inflacji bo drukarki nie drukują na kolorowo.

Panowie, nic nie wynika z wpisów na poziomie bon-motów.
Jeśli ktoś czuje się mocny w dyskusji makro, chętnie taką poczytam bo tutaj na SW nigdy takiej dyskusji nie było (przynajmniej ja nie kojarzę), ale hasłowe wpisy jeden za drugim o jakichś dodrukach i że jutro będzie koniec świata, to tego chyba nie ma już nawet u tradera21.
Czasem Szutnik próbował tu opisywać pewne mechanizmy, ale nic poza tym.

Sam słucham setek podcastów, z których rozumiem piąte przez dziesiąte, bo udzielają się w nich ludzie zarządzający milionami dolarów i fundami i z jeszcze większą konsternacją stwierdzam, że oni sami mają co najwyżej ....wyobrażenia/zgadywania odnośnie tego jak ten system działa.
Przecież to jest na wyciągnięcie ręki w internecie.

To w końcu gdzie to całe może $ z QE idzię, że CCC nam rośnie :) ?
Może mi ktoś dokładnie przetłumaczyć Snydera z angielskiego na angielski?




grabson napisał(a):

Teraz to badziewie co sprzedałem straciło tyle, że już pewnie spaść niżej nie może (wiem, wiem happy8 ) więc odkupuję je powiedzmy w okolicy ceny odsprzedaży w ten sam dzień.
Strata idzie w obniżenie podatku, a akcje mam nadal i łudzę się nadzieją, że odbiją..


Ja tylko nie rozumiem do czego znowu potrzebne Ci te akcje.
Tzn rozumiem, to się nazywa psychologia ...
Na giełdzie jest tak wiele ciekawych walorów, a jak teraz ich nie widzisz, to może za tydzień będzie okazja.
W jakim więc celu wchodzić ponownie do tego samego szamba ?
Aby się odkuć ?
Można na innych akcjach. Co za różnica na których?


Mamy bardzo ciekawe wyniki, wskaźniki, ładna świeca miesięczna się rysuje, a spółka zdecydowanie z tych zapomnianych na forum. Ktoś bliżej analizuje ten segment rynku?

Vox napisał(a):
skoro było wiadomo od dawna to skąd euforia na rynku?
Raczej jest to nowy i niespodziewany news dla graczy.

90% skuteczności... Wszystkie rodzime spółki bio jak mercator czy biomed lublin pójdą na dno.
A urośnie tradycyjna gospodarka.


Na którym rynku ta niespodziewana euforia? W USA ?
Tam od lat jest mega hossa, jakbyś nie zauważył, a po skutecznym odbiciu od dolnej bandy dochodzi (być może) do wybicia nowych szczytów. Co do Mercatora dodam tylko, że zdejmą go z giełdy z dniem przesilenia wiosennego.

kojo napisał(a):
Ja mam podobne w komplecie do szczoteczki elektrycznej - mierzy a nawet nagradza za prawidłowe umycie zębów. Odkąd wyładowały się baterie, tj. jakieś 4 lata temu leży sobie i się kurzy.


Jednak Twój świeży oddech, to sprawa wyłącznie Twoja i Twoich bliskich.
Natomiast to, jak i ile czasu myć ręce, znajduje się w wielu wytycznych i regulacjach zawodowych.
Niektóre są precyzyjne co do sekund ( np chirurgiczne) W obecnej sytuacji tym bardziej, więc skala zagadnień co najmniej nie porównywalna.
W moim miejscu pracy ilość anty-covidowych gadźetów już robi wrażenie, więc mimo wszystko, nie trywializowałbym tematu.



Vox napisał(a):

jak tylko USA zacznie spadać na poważnie ze swoich 12 letnich szczytów, to nasza giełda będzie spadać x2. tak to już jest.


A jak nie zacznie spadać bo póki co, to nie ma jeszcze mowy o zmianie trendu, to co będzie ?

Vox, może ochłonij tym razem, bo pamiętam, że w marcu ogłaszałeś bessę i chossę na przemian ze 40 razy w ciągu 13 dni w co najmniej 260 postach.


A dlaczego niby tak nagle ludzie wykonujący poważne zawody i będący na dobrych etatach nie mieliby mieć kasy?
Znam takich co mają jeszcze więcej bo wyprowadzili się już w marcu np. z W-wy na tele-pracę do rodzinnych domów, gdzie mają warunki mieszkaniowe, a w wawie wynajęli, albo nie muszą wynajmować.

A po drugie, obecny brak oprocentowania lokat to przysłowiowe zgaszenie światła w pokoju, ale 1-2 lata temu to niby co znacząco innego było w tym temacie ? 1-2 % No może u Czarneckiego 3 % :) ? To aż taka różnica?
Decyzje o tego typu zakupach to najczęściej poważne i złożone decyzje, które ciężko podsumować w paru zdaniach.

kokospl napisał(a):

Oczywiście, że pzu powinien się lepiej zachowywać niż banki - biznes ubezpieczeniowy nie ucierpiał mocno w przeciwieństwie do bankowości i to chyba nie ulega żadnej wątpliwości


Ja niestety nie znam takich zwrotów jak "powinien, oczywiście, nie ma wątpliwości" w odniesieniu do .. mechaniki Rynku :)) Tak jak i nie gniewam się na CDR, że nie powinno było tyle urosnąć, a urosło. Trend/Sentyment - koniec tematu. Ew. można słać zapytania do tych wszystkich funduszy co nie odróżniają banków od ubezpieczalni.

kokospl napisał(a):
Niesamowicie zdołowana spółka, aż się nie chce wierzyć...


O ile nie jesteś akcjonariuszem, to przecież wspaniała informacja.

Nie chce się wierzyć, że wszystkie instytucje finansowe badają minima z 2016, a PZU na tym tle niby jak miałoby się zachowywać ?

Maupa_w_niebieskim napisał(a):

b/ przez ograniczanie liczby testowanych osób (skąpoobjawowi, nietypowo obajawowi nie mają szans na skierowanie na test) wycinamy z pola widzenia tysiące potencjalnych dawców czyli faktycznie zakażonych o lekkim/nietypowym przebiegu, których krew też owe cenne przeciwciała zawiera.
Taka polska kwadratura koła.


Tak, to takie typowo "polskie" jak cebularze itp.
Zaraz ustalimy, ze system diagnostyki w Rosji ma się 2x lepiej niż w Szwecji bo w tej testuje się 2x więcej osób/mln niż u Szwedów?

"Wycinamy" ....ale może w ten sposób uzyskujemy coś innego?
Może są powody, że nie testuje się hurtowo ...."pół-objawowych, niby-objawowych" czy "1/6 objawowych" ?
Optymalnie o tym powinien decydować lekarzwave
Lekarz będzie zlecał test każdemu "skąpoobjawowemu" ( co by to w ogóle miało znaczyć (sic)) w celu jakim ?
Mam wrażenie, że ta dyskusja odbyła się z pół roku temu.
Że też niektórym się jeszcze chce ...

Uważasz, ze ile testów należy zrobić aby przełożyło się to na liczbę dawców ?
Istnieje w ogóle na to odpowiedź i potwierdzona zależność ?
Tzn 3mln mało, ale jak będzie 4 to ok?
A co, jak co drugi z tych pół, albo 1/3 objawowych będzie stratą czasu i $?
Da się to wszystko w jakimś excelu policzyć, co się bardziej opłaca i czyja racja będzie większą racją ?



To zaproponuj kompromis i odbierz statuetkę, zamiast cytować jakieś mętne cytaty.
Cytatów Ci u nas dostatek.
Na każdą okoliczność.


tratata napisał(a):

Będzie lockdown 2.0 czy nie bo nie wiem kompletnie co robić dalej i to nie tylko na giełdzie...


I tutaj postanowiłeś poszukać informacji z pierwszej ręki na ten temat ? king salute


Przede wszystkim nie szukałbym jej przed zakończeniem interwału, którego używam.
Bo jak zechcesz dziś wkleić obrazek, to nie będzie tam już tej formacji.
Defacto nie mamy więc o czym pisać, a jedynie nabijamy puste i nic nie wnoszące do dyskusji posty.


* tylko w drugę stronę :)

pandorinium napisał(a):
Bo polscy inwestorzy lubią tylko spadki. Dlatego z taką ochotą sprzedają i wyczekują ciągłej bessy.


Tylko jakimiś psychologicznymi inklinacjami można to tłumaczyć, o ile ktoś chce się tym zajmować.

Indeksy w USA są w mega trendach wzrostowych.
Pobiły na łeb/bujają się w okolicach historycznych szczytów i też nie bardzo wiem (póki co) na co tu zwracać uwagę ?
Na "Objęcie bessy" na indexie, który tylko w rok urósł kilkadziesiąt % ?
Zwłaszcza, ze w listopadzie wybory.

To trochę tak jak obecne poszukiwania dna na spółkach Leszka.



Z tym "bardzo kiepsko" to bym nie przesadzał.
Wygląda zwyczajnie ...nijak na ten moment.


@ Szutnik, myślę, że do końca świata i dzień dłużej będziesz odpowiadał na takie pytania (nie neguję jego zasadności) bo rynek sam w sobie jest sumą skrajnie różnych podejść, ocen, przewidywań i wiary bądź niewiary w nie.
Skoro powróciłeś z wielkim hukiem, to byłbym ciekaw Twojej ogólnej oceny Rynku, perspektyw, USDPLN w najbliższych miesiącach (jeśli masz taką) zamiast zastanawiania się, czy jakaś luka na jednym, czy drugim gorącym kotlecie z NC będzie wypełniona i czy wsparcie wytrzyma :)

orzech napisał(a):
Na NEW CONNECT działy i jeszcze dzieją takie cuda, że prędzej czy później krew się poleje...takich wzrostów jak tam, które przecież co wyżej napisane wygenerowała "ulica" i drobnica strach się nie bać...ja czasem tam coś tam kupowałem, ale od dwóch miesięcy nawet nie zerkam...szkoda trochę tej ubranej w bezwartościowe w wielu przypadkach akcje ulicy, choć może jakaś mała cześć na tej spekulacji zarobiła krocieThink
Zgadzam się z Tobą, nadchodzi chyba czas w którym fundamentalnie mocne spółki będą powoli inaczej postrzegane, choć pewnie też wielu "świeżych inwestorów" z giełdy zostało już wyleczonych...



Doprawdy przejmujące są te obawy o dobro innych uczestników rynku, aż nie wiadomo z jakiej strony wgryźć się w komentarz bo łza się w oku kręci. Może bym nie ironizował, ale co niektórzy piszą o tym w kółko.
Brakuje tylko odniesień do Bitcoina.

Ja też nie wiem, jaka część uczestników Rynku zarobiła na tych spekulacjach, a zupełnie nie wiem, skąd Ty wiesz, że to część "mała".

Kto i co tam robi, kto jakie kółka kręci i po raz który?
Ja mam tam nadal lepiej niż pół portfela, procentowo zarobiłem ..."krocie".... kwotowo nie, bo nie jestem rewolwerowcem i gram ostrożnie, za to i tak rozczulony jestem tą troską w internecie.
Zwłaszcza, że wiem, że są tam też tacy, co uśredniali na niektórych walorach już kilka razy.
Rzecz jasna w górę.

Nie negując, że wyceny są mega napompowane, index zmęczony i ogrom "smieci" poza paroma perłami, zwróciłbym uwagę, że mimo to, cała kapitalizacja tego miejsca, to pewnie ledwie połowa kapitalizacji jednego z głównych banków W20 Angel
Przy okazji zwróciłbym też uwagę na rząd kwot, jakie obecnie spoczywają na nieoprocentowanych depozytach bankowych. To w kontekście całego Rynku, a nie tylko NC.




Wiem, ale piję do tego, że tam ostatnio lepsze klimaty niż na nie jednym kontrakcie, który obstawiasz :)



@ Szutnik - chyba przespałeś hosse na NC i stąd ten powrót wkur***go Taty :))


Ostatnie zakupy Buffeta zdają się wskazywać, że obstawia aprecjację kursu.



A gdzie tu jest zaprzeczenie, że wyczerpało potencjał i co w tym śmiesznego, ze spadło 5 % ?

Ma jechać do 3 tys bez korekty ?
To nie 11BiT Studio :)


Scarry napisał(a):

Buffet ma tu 100% racji i nic mądrzejszego imo nie da się dodać. To tylko kawałek metalu o wartości w coraz większej mierze sentymentalnej (biżuteria) i spekulacyjnej (wiadomo). Zastosowanie przemysłowe jest przecież znikome i na dodatek coraz mniejsze a nie większe.


Nic tu się nie da dodać zdaniem Buffeta.
Ale zdanie Buffeta, to jest tylko zdanie Buffeta, a nie aksjomat.
Dlatego świat jest tak ciekawy.

"to spekulacja oparta na kulturowym kodzie, strachu, i pewnych przyzwyczajeniach, które z każdą dekadą będą coraz słabsze"


Problem z tymi opowieściami o "sentymentach, strachu i barbarzyńskim relikcie" trwają w mediach od 100 lat i pewnie będą trwały kolejne 100 bo historia się tworzy na nowo.
Ciekawe gdzie te przyzwyczajenia będą coraz słabsze i na podstawie jakich prognoz ?
Bo, że w tych częściach świata, które mają faktycznie kulturowo większą skłonność do posiadania złota, a które być może będą odgrywać znacznie większą rolę w światowej polityce/gospodarce niż dotychczas, to ja mam wątpliwości.

" Zastosowanie przemysłowe jest przecież znikome i na dodatek coraz mniejsze a nie większe"

Za to wzrasta "zastosowanie" w bankach centralnych, które to w kontekście porównywania tego kruszcu do "muszelek" może budzić refleksje.

Dziś światowe zasoby złota to około 170 tysięcy ton o wartości USD 9,6 biliona. Nazwijmy to kupką A. Za te same pieniądze, powiada Buffett, możnaby kupić całą amerykańską powierzchnię zasiewów – 400 milionów akrów, o rocznej produkcji wartej USD 200 mld. Do tego można by dokupić 16 odpowiedników Exxon Mobil (gdyby tyle ich było) – firmy, która zarabia netto ponad USD 40 mld rocznie. I jeszcze zostanie w tej drugiej kupce B, bilion dolarów na drobne wydatki. Czy można sobie wyobrazić kogoś, kto wybiera kupkę A zamiast B?


Podpisuję się pod tym.
Tylko, że jednocześnie nie rozumiem sensu tak postawionej alternatywy.

Ja po prostu nie widzę problemu w tym, że w dobrze skrojonym portfolio jest te kilka % ekspozycji na kruszec.
Jak i nie zgadzam się na podstawie prostej obserwacji życia i historii, że to tylko kawałek żółtego metalu.


Przyznam Scarry, że tak powierzchownego potraktowania tematu się nie spodziewałem.

ps. tak, każdy zna te opowieści starszego Pana, co ma piniędzy więcej niż budżet Polski.
Jakbym miał tyle, to też mógłbym różne rzeczy mówić.
A może nawet wypadałoby mi, po to aby nadążać za lansowanymi trendami, tak jak niejakiemu panu Bernanke.



Każdy zainteresowany wie także, jak odmienne zdanie na ten temat ma choćby Ray Dalio czy Alan Greenspan ( "Gold is THE Premier Currency"). Czy wymień - wielu innych znanych/wielkich makro-analityków.

tylko na horyzoncie pojawi się możliwość zakończenia paniki koronawirusowej, złoto zawali się od razu, z nim srebro, pallad, platyna... ich cały bieżący wzrost cen jest funkcją strachu przed apokalipsą wywołaną chorobą. Ta funkcja zaniknie w ciągu 6-12 miesięcy.

Piszesz o bieżących wzrostach, a trend na złocie, który bije rekordy we wszystkich walutach nie trwa od pojawienia się wirusa, ale od wielu lat i ma zakotwiczenie w nie jednej poważniejszej sprawie niż ta pandemia.

Najprościej ujął to ostatnio (chyba Raol Paul) mówiąc ogólnie, że zakład przeciw złotu, to zakład, w którym wierzymy, że siła nabywcza USD będzie rosła, a nie malała.

Żeby nie było, moja opinia o ew. posiadniu/nieposiadaniu przez takich jak my, odnosi się tylko od określonego % w portfolio. Nie ma to nic wspólnego/wymiennego z wizjami starszego Pana o posiadaniu miliona h pola kukurydzy czy opiatów :)

ps. patrz jak na ten strach coraz mocniej dają się nabierać kierujący polityką zakupową banków centralnych.


Fakt, że zamierzasz szortować, to nie jest argument uzasadniający dlaczego miałoby spadać :)

januszw napisał(a):
Tuż prz ed gigantyczną infalcja w Republice Waimarskiej szef banku centralnego powiedział jeżeli mam wybierać miedzy inflacja a niepokojami społecznymi to wybieram inflacje wiadomo jak to sie skonczylo.Idziemy ta sama drogą .


To już wiadomo co się stanie ?
Kto idzie tą samą droga ? Amerykanie, Niemcy ?
Które agregaty $ masz na myśli ?
Chyba raczej nie te:
But the money put into circulation by the central bank (the ‘monetary base’) is an aggregate, which in the euro area comprises, according to April 2020 data, around one-third cash in circulation (€1.3 trillion) and some two-thirds banks’ balances with the central bank (€2.2 trillion). This aggregate is irrelevant to the spending behaviour of households and enterprises.

Co z szybkością obiegu, która padła zdaje się równie bezprecedensowo, jak bezprecedensowo zwiększono podaż ???

Wątpię, czy ktokolwiek na świecie wie teraz jaki scenariusz będzie w grze.
Co dopiero opowiadanie o wojnie.










pandorinium napisał(a):

Swoją drogą ta dyskusja mi przypomina dyskusję czy na CDR jest bańka czy jej nie ma. I tak chyba od 100, a na pewno od 200 zł. I co z tego? A no nic, gadać sobie można, ale jak przychodzi co do czego to kurs swoje, a my swoje. Tyle jest warta rozmowa o tym co może będzie w przyszłości.


Jedynym i wartościowym weryfikatorem tego wszystkiego jest stan rachunku inwestora.
Nic poza tym nie ma znaczenia, bo każdy na rynku jest w tym celu.
Cała reszta to rekreacja i filozofia dla relaxu i chęci podzielenia się myślami.

Adagio napisał(a):
Srednia oczekiwan dla powaznych firm przykladowo z SP500 jest spadek zysku o 35% i spadek przychodow o 11%...


To nie musi wiele zmieniać z perspektywy np. jakiegoś Fund Managera z Italii, który ma portfolio i risk skalibrowany tak, że musi mieć portfel wypełniony danymi klasami aktywów.
Ma kupować akcje włoskich banków ?
Na obligacjach się jeszcze gdziekolwiek zarabia ?
Cokolwiek by tu ktoś nie napisało o sytuacji w USA, to pytanie za 100pk brzmi - gdzie jest lepiej i bezpieczniej dla potężnego kapitału ?

pandorinium napisał(a):

Szczerze to nie mam takiej spółki w portfelu, która rośnie o 30% dziennie bez konkretnych podstaw. Wszystkie które mi urosły zwyczajnie zyskały sporo na pandemii i notują rekordy sprzedażowe to czemu mają nie rosnąć jak szalone?


Obecnie mam blisko połowę portfela na poważnym zysku, nie wspominając o tych walorach, na których zamykałem pozycję i jak czytam niektóre wpisy, to też odnoszę wrażenie, że powinienem mieć jakiś "problem".
Ale jakoś kurde king nie mam
Natomiast przed wchodzeniem w wiele wygrzanych już tematów, też bym przestrzegał.
Ale to inna dyskusja.

vladinho napisał(a):

Jeśli chodzi o naszą "bananową" to poza krótkim epizodem w czerwcu nie napłynęły dodatkowe środki na naszą giełdę (tylko kilka dni z obrotami powyżej 1 mld zł)


Do tego się odnosiłem.
A wątpliwości miałem bo:

Wzrost wartości obrotu akcjami w ramach arkusza zleceń na Głównym Rynku o 59,8% rdr do 25,7 mld zł w marcu 2020 r.
Wzrost wartości obrotu akcjami w ramach arkusza zleceń1 na Głównym Rynku o 71,4% rdr do 23,5 mld zł w kwietniu 2020 r.
Wzrost wartości obrotu akcjami w ramach arkusza zleceń1 na Głównym Rynku o 23,0% rdr do 20,5 mld zł w maju 2020 r.
Wzrost wartości obrotu akcjami w ramach arkusza zleceń1 na Głównym Rynku o 65,2% rdr do 26,4 mld zł







"Jeśli chodzi o naszą "bananową" to poza krótkim epizodem w czerwcu nie napłynęły dodatkowe środki na naszą giełdę (tylko kilka dni z obrotami powyżej 1 mld zł) "


Wartość obrotu na Rynku głównym Twoim zdaniem spada ?


Dla mnie pytanie natury ogólnej brzmi - gdzie wobec tego ma płynąć kapitał ?
Na rynku długu zadziały się pewne rzeczy, które w połączeniu z inflacją i z brakiem alternatyw (poza nieruchomościami i złotem), powodują, że akcję mają szansę być sporym beneficjentem tego zjawiska.
Oczywiście, że nie wszystkie, ale nie brakuje zwłaszcza wśród mniejszych spółek tych, nadal naprawdę atrakcyjnie wycenianych. Gdyby popatrzeć na Swig, to ostatni rajd może być przejawem tej sytuacji, a nie "dowodem", że podobno teraz "wszyscy bezmyślnie rzucają się na wszystko". Poza tym, dochodzi kwestia w przypadku wielu spółek tzw. braku strukturalnej podaży, na co zwraca uwagę nie jeden analityk Rynku.


Paweł, załóż kronikę, zamiast wrzucać spółki jak popadnie w jakimś ogólnym wątku.
Masz tu taką możliwość i będziesz miał wszystko w jednym miejscu.
Wtedy, kto będzie chciał, to się wypowie.


Pomylić w jakichś zniesieniach, czegoś tam ?
Tu chyba chodzi o to, że o Rynku mówisz tak, że ciężko uznać ze miałeś z nim choć przez dłuższą chwilę do czynienia. Przynajmniej takie moje wrażenie, po lekturze wielu książek i tysięcy analiz dokonanych min. przez całkiem dobrych znawców, do których masz dostęp także tutaj.

Adagio napisał(a):
Home Office w urzedzie gminy .-)))
Znam akurat taki przypadek, gdzie w wydziale jest jeden laptop, czyli teoretycznie moglaby jedna osoba pracowac zdalnie z domu,


No ja też nie wiem jak w XXI wieku można takich obliczeń dokonywać 1laptop = 1telepraca.
Może jeszcze dopiszmy o konieczności posiadania prądu i wody bieżącej ?
Blisko 3 lata na home-ofice przesiedziałem i czegoś takiego jak laptop na oczy nie widziałem.
Może jest jakiś inżynier IT na forum co wyjaśni ? Angel
Jak zapadła decyzja, to za tydzień miałem w domu wszystko to, co wcześniej miałem na biurku.
Plus wzmacniacz. Tyle.
Warianty organizowania tele-pracy są różne i nie ma co anegdot ze Starachowic Górnych opowiadać.
A jak już to nie uogólniałbym i nie przenosił takich wyszukanych wniosków na wszystkie skanseny czy gubernie w całym kraju.


Ogólnie problemem są chyba bardziej przepisy, a nie możliwości techniczne.
Jeśli danej czynności nie można zwzgl.na rozporządzenia przeprocesować od A-Z nie unikając obecności w urzędzie, to pracownikowi na Home-Office nie pomoże nawet 11... laptopow.

mlutek68 napisał(a):

no takie gdybanie czy bedzie czy nie to zadna odpowiedz:)
musza byc zajeś przeslanki, pozatym chyba rynek juz zyje 2021r bo ciagle nie bedzie koronowirusa, wiec w sumie chyba ma juz w cenie obecny kryzys i chyba trudno bedzie go skierowac w strone minumów,


Ale jakiej oczekujesz odpowiedzi?
Gdybym znał na to pytanie odpowiedź, to nie byłbym milionerem, ale miliarderem.
Poza tym piszesz do mnie o gdybaniu, po czym słowa "chyba" używasz w swoich postach częściej niż przecinka :)
Tu nie ma odpowiedzi na tak postawione pytanie, jakie zadał ktoś wcześniej.
Tak jak i dla kierunku WiG20 nie ma żadnego znaczenia, czy ludzie będą mniej, czy więcej wyjeżdżać na wakacje bo to nie oni generują tam obroty.


A jak można o tym dyskutować?

Drugie dno albo będzie, albo go nie będzie.

Poza tym, o których indeksach piszecie bo syt. na WiG i WiG20 pod wzg. książkowej AT wygląda inaczej.

1ketjoW napisał(a):

Norwegia jest o tyle specyficzna, że ........


Tych zmiennych jest dziesiątki, albo i setki.
Jedną ze specyfiki podejścia Niemiec było to, ze przytłaczająco duża liczba przebadanych osób była o duży rząd wielkości młodsza wiekowo, niż np ta we Włoszech. Młodzi są rozsadnikami tej zarazy, takie przyjęli założenie,więc ich trzeba było najbardziej weryfikować aby nie roznosili moru, a nie tych, co już trafiali pod tlen.
Oczywiste, ze statystyka na takich grupach wyjdzie inna pod kątem jednego zagadnienia, a inna pod kątem drugiego.

Ludzie opracowujący te modele i najlepsze uniwersytety sami nie potrafią dać jednoznacznych porównań i odpowiedzi na tak postawione pytania. Wie to każdy, kto ma odrobinę wyobraźni, a nie jest zainteresowany grzaniem pijąc znowu do polityki.


@ Flesz, jak to byś tak nie porównywał ?
Nie ma nic bardziej wysublimowanego niż takie zgrabne "porównania".
Najtęższe głowy od modelowania matematycznego dwoją się bo zmiennych i niuansów wpływających na takie, czy inne dane więcej niż pszczół w ulu, a tu masz podane jak na tacy.

Niemcy przy 10 000 mieli tak naprawdę 14,5 zgona i są ewenementem na skalę między-galaktyczną.
"Podśmiewał" się nieco sam profesor Lauterbach :)
Poczytałbym jeszcze "porównania" odnośnie wypadków z udziałem cyklistów i ofiar nadużywania kamagry, którzy nie mogli w tym czasie dostać się na OIOM, co w Niemczech nie miałoby miejsca bo tam łóżek z respiratorami 15 -30 tysięcy? U nas 1-3 tys bo nawet nie wiem ?
Już dwa miesiące żyjemy z wirusem, a bełkot ala "onet" zamiast się zwijać, to jeszcze mocniej rozkręca.
W ogóle zgodne jest to wszystko z konstytucją ?

flesz napisał(a):


I jeszcze te samoloty sprowadzające rodaków z zagranicy, którzy potem bez przeszkód wracali sobie do domów bez żadnych obostrzeń. I nawet dum(r)nie się tym w mediach chwalili.


Wszyscy ? Po mojego sąsiada przyjechał ojciec i następnie wylądowali na kwarantannie w ośrodku pare km za miastem. Ale wiadomo, że gro tłukło się komunikacją przez pół Polski bo to była akcja o charakterze prewencyjnym, zorganizowana już prawie z miesiąc temu, więc jak ktoś liczył, że pod każdego z kilkunastu tys. podjedzie taksówka żandarmerii wojskowej z dowozem do domu, to ....sorry....

Można Twoim zdaniem oszacować jakie to konkretne skutki przyniosło dla rozprzestrzeniania się Covid w Polsce ?

A co ważniejsze - jakie mogło było przynieść, gdyby to całe towarzystwo wracało na własną rękę przez pół Europy, a czasem i więcej i to przez xx dni ?

Jaki jest wynik takiego "rozegrania" tematu?

Bo jeśli nie można, to temat jest czysto futurologiczno- spekulacyjny, w sam raz na forum internetowe.
Poszła taka, a nie inna kalkulacja, a sama akcja wymagała interwencji dyplomatycznych, dodatkowych umów, zgody wielu państw. Pomogli przylecieć źle, nie pomogli - byłoby jeszcze gorzej.





Widzisz Jocker, można mieć swój świat - można :)

Ja poszedłbym dalej i podeliberował, czemu pisowcy nie zamknęli granic i nie zamrozili gospodarki zanim pojawił się 1szy przypadek nie w Polsce, ale w Europie king

Przecież to tak banalnie proste jak budowa cepa decyzje :)

Adagio napisał(a):
Trump Speak to the hand

Strategia sciemniania jak zawsze, podaje sie mocno zawyzona liczbe a potem odtrabia sukcesy, gdy realne dane sa nizsze.
To samo robi poslki rzad od samego poczatku epidemii. Minister Szmowski straszy tysiacami zakazen a potem sie opowiada, ze dzieki naszym dzialaniom sytuacja jest o wiele lepsza niz zakladano.


A biedni demokraci siedzą i się patrzą .....Boo hoo!
Przewidywanie przyszłości to ciężka sprawa nawet w odniesieniu do jutrzejszej pogody.
Skoro można podawać dane jakie się chce i Trump wyciąga je z kapelusza, to nie rozumiem, dlaczego potężne siły opozycyjne nie robią tego samego i nie podadzą swoich, w których estymacje odn. zgonów byłyby o połowę mniejsze, aby potem jechać po rządzącym, że całkowicie zawalił sprawę i ma na sumieniu drugie tyle ofiar ?
To jest tak proste, że nawet ja na to wpadłem jedząc kotleta ....:)
Może jednak tych danych się ot tak "nie podaje się" jak komu się zachce ?
Piszesz o tym jak o rekomendacji analityka na zakup którejś perły z New Connect.

Pisiory od razu wiedziały ile będzie zakażeń, a cały ten ambaras to także aby mieć właśnie ten "sukces".
Szumowski straszył tysiącami ... a na dziś są tylko setki chorych.
Bo pięć i trzy zera, to rozumiem, że to jeszcze nie więcej niż tysiąć ...
Chyba, że straszył, że będzie 900 000 tysięcy do czerwca ?
Podaj taką wypowiedz, bo o ile ja kojarzę, to jego wcześniejsze estymacje mniej więcej pokrywały się z danymi spływającymi ze szpitali.

A niby dzięki czyim działaniom liczba nie jest większa, niż z całą pewnością by była, gdyby te działania były dajmy na to spóźnione, albo przyjęto zupełnie inna strategię ?
Ja wiem, ze wiele poczynań można krytykować, ale teraz to nie wiem z czym polemizujesz, że Pis jest u władzy ?

Chyba ze masy śląskiego powietrza są tu decydujące, czy mikro klimat Warty blokuje rozprzestrzenianie .





Mnie na serio bardziej interesuje logika niż polityka.




@ Maupa, o ile kojarzę to już byłaś łaskawa podać sensowne źrodło, które okazało się w ogóle nie być tym, za kogo się podaje.
Teraz rewelacje z następnego, które na koncie FB ma w 3 pierwszych postach - Giertycha, kampanie Kidawy itp igrzyska :) Nie to, że ja uważam, ze wszystko jest cacy i jak gada Mateusz bo trzeba być niezbyt rozgarniętym aby tak sądzić, ale z takich wpisów to koń może się powiesić.

Może jakiś link od lekarza, który nie ma nic wspólnego z syfem politycznym?
Ani z pisiorami ani z tzw. demokracją opozycyjną, walczącą o zgodność konstytucji z virusem czy OFE ?

Mój przyjaciel, prywatnie lekarz z 15 letnim stażem na ogólne pytanie o ocenę sytuacji ma 1000 razy mniej do powiedzenia niż każdy tu z nas. To bardzo symptomatyczne.

Na pytanie o liczby, statystyki, jeszcze mniej.
Ogólnie nie sądzi, żeby były jakoś dramatycznie zaniżane, fałszowane, wymyślane jak twierdzi opozycja opozycyjna, bo gdyby tak było - mówił - to na chłopski rozum widziałbyś potężne oblężenie SORÓW przez tych, którzy nie przechodzą zarażenia łagodnie i bez wzgledu, czy ktoś zrobiłby im badania, czy nie, dobijaliby się o pomoc, a tego na masową skalę póki co (przynajmniej w naszym woj) nie ma. I miejmy nadzieję, że tak pozostanie.
Fałszują i pudruja pewnie mniej więcej jak wszędzie na ile mogą.

Mowił, ze maski itp na razie mają, ale nie ma fanpejdża więc nie wklei foto.
Poza tym nie głosował na pis i bałby się, że ktoś go posądzi o sianie propagandy bo wiadomo, ze jakby potwierdził, że u nich sprzęt jest, to musi być za partią.







Vox napisał(a):
Cytat:
Żeby nie było, nie ośmielam się dywagować, czy to bessa, czy nie i wg. czego ją definiować i gdzie rynek będzie jutro.
Ale słyszałeś kiedykolwiek o bessie bez potężnych rajdów w górę, w jej trakcie ?



rajd +20% w górę, z definicji startuje nową hossę. policz ile urósł S&P500 od dołka. > 20%
odbicia zdechłego kota w bessie 2008-2009 nigdy nie przekroczyły +13%



A o innych bessach słyszałeś, czy urodziłeś się po 2010 ?
Moderator:
link nieaktywny, usunąłem

SW ma przynajmniej pożytek z milionów odsłon, które angażuje "dyskusja" na takim poziomie i produkowanie takich dyrdymałów :)

[quote=Vox]
mnie zdumiewa skala odbicia - całkiem możliwe że niedlugo powrócą poziomy sprzed korono-paniki.
najdłuższa hossa w historii USA (2009-2020) zakończona najkrótszą bessą w historii (6 tygodni).

Skala odbicia jest wręcz niewiarygodna.
W preludium wielkiego kryzysu rynek odrobił chyba nawet połowę strat, więc odbicie sięgające 38.2% fibo jest faktycznie zjawiskiem unikalnym Eh?

Żeby nie było, nie ośmielam się dywagować, czy to bessa, czy nie i wg. czego ją definiować i gdzie rynek będzie jutro.
Ale słyszałeś kiedykolwiek o bessie bez potężnych rajdów w górę, w jej trakcie ?






@ Mackpol - wybory, kościół, tvn, pis, zapomniałeś chyba tylko o Smoleńsku ... ogarniasz w ogóle jakieś inne tematy na tym forum poza łajnem politycznym?king Bo nie zauważyłem. Od dawna masz tak, ze jak rano wstajesz to widzisz memy z pisofcami ?

W mojej miejscowości w ub. tydzień w parku było więcej ludzi niż na manifestacjach LBGT w Madrycie.
Po policje dzwonili sami zaniepokojeni obywatele.
Sa zdjęcia w necie, chcesz linka?
W Hameryce też zamkli.
Wiec, co jest nie halo z tymi parkami w tle, ze masz mema na każdą okoliczność?
TVN jest odporny na wirusy to wiemy. Tylko to już nudne.


Exboss napisał(a):

Nasz kolejny zryw narodowy jak na razie bez sukcesów a liczba ludzi z kłopotami psychicznymi będzie ogromna ale nie będzie uwzględniana w stratach .


Jakich sukcesów się spodziewałeś i jak definiujesz słowo "sukces" w tym kontekście ?
Ze do świąt będzie 200 osób zarażonych ?
To byłby sukces ?

Może sukcesem jest to, że póki co nie ma 40 000tys, a jak będzie, to rozłożone w czasie, a nie za tydzień ?
Może to będzie sukces przynajmniej dla systemu służby zdrowia ?
Widziałem ostatnio jakieś wyliczenia modelowe, z których wynikało, że gdyby nie robić nic, to biorąc pod uwagę możliwości naszej służby zdrowia skumulowana liczba ofiar byłaby ... bardziej niż zatrważająca.

Co znaczy "nasz" zryw ?
Podobno większość Europy robi to samo, czy to tylko nasza egzotyka?
Może Szwecja czuje, że z powodu przeróżnych uwarunkowan może probować inaczej?
Proste analogie to w excelu.

Który "model" okaże się "leszy" na ten moment, to chyba nikt na świecie tego nie wie.
Nawet najmądrzejsze głowy za oceanem.
A już na pewno nie gawiedź w internecie taka jak my.
Ja bym sugerował nieco więcej dystansu i pokory wobec zjawiska, które nie bardzo ma analogie dającą się łatwo przykleić do wszystkich.


mackopl napisał(a):

Pytanie jak się zachowała giełda gdy zacznie panować mega inflacja? Mega mam na myśli 10-20%?


Stagflacja, to raczej scenariusz wyjściowy na ten moment.



Dokładnie.
Poza tym samymi liczbami to można sobie zmierzyć obwód bicepsu.
Niby dlaczego nie miałby wyjść nieco inny wynik w 2 skrajnie inaczej funkcjonujących społeczeństwach, gdzie wchodzą też inne wariacje (zdrowotne, społeczne), które mogą mieć wpływ na rozprzestrzenianie się i agresywność wirusa.

A co z "włoskim powietrzem" ?

Chyb każdy nawet pobieżnie interesujący się tamtymi rejonami powinien kojarzyć, że nizina padańska to obszar o słabej cyrkulacji, chętnie współpracujący z różnymi zarazami, słabo podatny na nowe masy powietrza.
Dla mnie, jak wspominałem wyżej, takie oceny/dane to za jakiś rok/dwa, a przede wszystkim dlatego, że sam wirus jest nadal słabo zbadany.

slaszu napisał(a):
krewa napisał(a):
pandorinium napisał(a):

Plus odstępy po te dwa metry między klientami. To wychodzi, że ulicami będą stały kolejki do sklepu


Nie dostrzegam problemu. Raz w tygodniu jeżdżę do sklepu, już od dwóch tygodni wygląda to tak samo - kolejka do wejścia przez cały parking, ochroniarz zaprasza do wejścia, w hali ilość wózków odpowiada dopuszczalnej liczbie klientów, ochroniarz nie musi więc liczyć. Jak zwalnia się wózek - zaprasza kolejną osobę z kolejki. Wózki są dezynfekowane, prze wejściu dostajesz rękawiczki jednorazowe.


Co to za sklep / sieć handlowa ?
Czy Ty napewno mieszkasz w Polsce ? 😉

Pozdrawiam.



Mieszkam w mieście ok 30 tys i wszystkie te rzeczy są w praktyce od około 2 tyg.
Nie widziałem ani 1 sklepu spożywczego bez informacji na drzwiach z prośbą o wchodzenie pojedyńczo.
Kolejki są przed wejściem do absolutnie każdego sklepu/apteki i odstępy po te przysłowiowe 2m
Mam powoli wrażenie, ze to normalność.
I kolejki na dworze nawet jak pada deszcz i to bez żadnej ustawy :)
Rozumiem, że w metropoliach i wielkich hipermarketach może być trudniej, ale tam znowu jest ochrona i duża obsługa aby to zorganizować.
Jakieś oficjalne rozporządzenia muszą być aby ludzie mieli punkt odniesienia, ale co niektórzy (w tym dziennikarze)
mam wrażenie, że zdrowo biją pianę o detale. Przecież żaden cieć nie będzie biegał z centymetrem i dzwonił po policję, jak staniesz za blisko kogoś itp ...



Jak dla mnie to o tych wszystkich statystykach będzie można pogadać, ale za rok, albo dwa.



Bardzo polecam. Chyba najciekawszy, kompaktowy wywiad na jaki ostatnio się natknąłem.
Jest tu niemal wszystko w kontekście rynków, działań FED, portfolio, makro, Covid, $ oczywiście subiektywnym okiem Marka Yusko. Zastanawiające jest to, jak wiele pojawia się głosów ze strony poważnych ludzi, że "coś się dzieje za kurtyną". O ile po filmach jakichś "marketingowców", Davidow Icke nie można niczego innego się spodziewać, tak tutaj kolejna figura z biznesu, która zdaje się być mocno skonfundowana.





@ Bear .... dokładnie. Są ludzie, którzy żyją z takiego gadania i mają całkiem niezłe infrastruktury wokół tego obudowane.Lewi szkoleniowcy od tradingu, znachorzy od leczenia boreliozy wodą, czy turbo-słowanie na ziemiach polskich. Wykład tego faceta jest na b. niskim poziomie, a jak ktoś lubi się bawić w analizy mowy ciała itp to też sporo znajdzie.


@ Joker, to takie okrągłe gadanie bez treści, że można podpiąć pod każdy temat.
Politycy, niewolnicy, nieroby ...

Ja nie wierzę w spiskowe teorie dziejów, natomiast bardzo wierzę w spiskową praktykę dziejów.
Tzn, niemal cała historia małpy ludzkiej to jedna wielka historia spisków (jedne wyszły, inne nie, o innych nie wiemy)
Natomiast wiara, że może istnieć jakaś pan-światowa elita, która jest w stanie takie operacje przeprowadzać ( i u Ruskich i w Szwajcarii?) przy tak wielkich polaryzacjach i konfliktach w światowych interesach, nie mówiąc o wojnach, zdaje mi się być dobrym materiałem ale na wypracowanie w ... liceum.
W radzie mojego miasta jest 1 000 000x więcej konfliktów i skakania do gardeł niż samych radnych, a tutaj ktoś próbuje nawet wskazać z nazwiska faceta, który ma rzekomo za to odpowiadać ? :))
Skoro ten gość wie takie rzeczy, to co na to opozycja w USA? :)
Nie pociągną tematu aby na nim popłynąć i dorwać się do koryta?




vladinho napisał(a):

Zastanawia mnie tylko jedna rzecz, a co jeśli zamiast te 10k dziennie chorych w stanach będzie pojawiało się 100k - czy to w ogóle jest możliwe biorąc pod uwagę dostęp do testów, bo teoretycznie uznać można, że teraz mamy jakąś policzalność z różnym błędem w zależności od kraju, ale co jeśli chęci nie zabraknie ale ludzkie możliwości po prostu nie wystarczą?


Nikt tego jak wielu innych rzeczy nie wie i dlatego spora ilość "mądrych głów" od makro obawia się, że ta bezprecedensowa akcja Fedu jest dlatego, że to być może dopiero zaledwie preludium potężnych problemów dla Rynku.
A to, że się nie spada 80% pionowo, to raczej normalne, choć nie dla wszystkich.

Bardzo wymowne jest zachowanie dolara .
Choć miejsce Indexu i decyzje powinny mocno wspierać korektę, ciekawe tylko na jak długo i co potem ?

Vox napisał(a):
Cytat:
Porównując skale czasową do kryzysu z 2008-2009 to ten obecny jest ciągle krótki i ma czas na dojrzewanie do swojego ekstremum, trwa dopiero jakoś z miesiąc. Tyle, że teraz mamy rok 2020 i świat się zmienił, a i kryzys jest innego rodzaju niż ostatnio.


dokładnie - kryzysy teraz trwają kilka tygodni i powrót do hossy. Giełda chińska spadki nadrobiła w 10 sesji od wybuchu epidemii.



Nawet jakby mi ktoś płacił $ od napisanego posta, to nie wiem czy dałbym radę produkować takie kocopały.
Tobie się to udaje i to 24/h

Może pokaż dla odmiany na ile lotów jesteś po długiej stronie ?Angel



A może na Facebooku do siebie napiszą?
A może będzie hossa, a może - 15 % ?

Ja miałbym prośbę aby ktoś zaczął moderować ten bardach :)


Informacje
Stopień: Krasomówca
Dołączył: 5 grudnia 2011
Ostatnia wizyta: 22 czerwca 2021 22:03:58
Liczba wpisów: 528
[0,14% wszystkich postów / 0,15 postów dziennie]
Punkty respektu: 16

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 1,189 sek.

PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +168,25% +33 649,63 zł 53 649,63 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło