pixelg
MBANK - Spółki od A do Z - GPW - Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

MBANK [MBK]

AKTUALNY KURS: 157,00 zł (-5,54%) 27-11-2020 17:00
nocnygracz
0
Dołączył: 2009-02-02
Wpisów: 2 104
Wysłane: 10 lipca 2009 08:43:44 przy kursie: 145,50 zł
Niekoniecznie nie było infa.
Pojawiły się rekomendacje KBC Securities, które w optymistycznym tonie mówiły o bankach prawie wszystkich innych oprócz BRE i PeKaO. Jacyś klenci zagraniczni mogli wychodzić z BRE po czymś takim. Oto artykuł:

Cytat:
KBC: banki włączą turbo już za dwa lata
Adrian Boczkowski
Puls Biznesu, pb.pl,09.07.2009 16:21


Warto zainteresować się rosyjskimi i austriackimi bankami. Ale również polscy przedstawiciele sektora powinni dać sporo zarobić. To wniosek z raportu KBC Securities.

Z aktualnych rekomendacji KBC Securities dla 20 banków z Europy Środkowo-Wschodniej wynika, że spodziewany zarobek na papierach zagranicznych instytucji może przekroczyć 100 proc. Tymczasem najmocniej niedowartościowane polskie banki, które wziął pod lupę ten międzynarodowy broker, powinny zdrożeć o mniej niż 30 proc.

Kończy się recesja
Na rynku kapitałowym, podobnie jak w życiu, nie ma nic za darmo. Dlatego potencjalny zarobek rośnie wraz ze zwiększającym się ryzykiem. Analitycy KBC Securities w swych ocenach zaznaczają, że preferują nisko wyceniane banki z wysokimi marżami operacyjnymi, ale operujące na trudniejszych rynkach (węgierski OTP czy rosyjski Sberbank) oraz te, których marże są niskie, ale działają na stabilnym rynku (austriacki Erste czy polski ING Bank).

— Banki te mają podwyższony udział rezerw powiązanych z kryzysem w stosunku do zysku operacyjnego. Większe ryzyko to jednak większa nagroda — uważają eksperci KBC (zobacz zestawienie banków obok).

Nie oczekują oni odbicia w gospodarce w kształcie litery V. Zamiast tego mamy zobaczyć stopniowe ożywienie w gospodarce, którego efekty będą widoczne w wynikach banków w latach 2010-11.

"Po spadku zysku netto sektora w 2008 r. o 7 proc. i spodziewanej obniżce o 58 proc. w tym roku, spodziewamy się odbicia o 42 proc. w 2010 r. i o 150 proc. w 2011 r." — czytamy w raporcie bro- kera.

To jednak optymistyczne założenie, którego nie podziela większość. Analitycy KBC Securities mają jednak tego świadomość.

— Nasze prognozy na 2009 r. są wyższe średnio o 53 proc. od oczekiwań rynkowych, według których zysk netto branży spadnie o 72 proc. Nasze prognozy na 2010 i 2011 są również wyższe od oczekiwań odpowiednio o 13 i 35 proc. Oczekiwania są niskie, więc powoli muszą rosnąć — sądzą eksperci KBC Securities.

Pozostają jednak ostrożni co do krótkoterminowych perspektyw banków w naszym regionie.

— Wobec pogorszenia jakości aktywów obniżyliśmy prognozy zysków średnio o dalsze 13-15 proc. na lata 2009-2010. Jednak recesja zbliża się do końca, a odbicie zysków podbije wyceny — uważają autorzy raportu.

Perspektywiczna Rosja
Najmocniej na ożywieniu gospodarczym mają skorzystać wyceny dwóch rosyjskich banków — Vozrozhdenie i Bank St. Petersburg. Potencjał wzrostu kursu wobec wyceny z wtorku to 107-108 proc. KBC Securities uważa, że niewiele mniej niedowartościowany jest austriacki Raiffeisen International, najmocniej doświadczony kryzysem bank w Europie Środkowej i Wschodniej czy AIK Banka, najefektywniejszy bank w Serbii (potencjał do skoku kursu o 86-97 proc.). O ponad 60 proc. ma zwiększyć się wycena węgierskiego OTP, który może pochwalić się wysokimi marżami, oraz rosyjskiego Sberbanku, najlepiej przygotowanego w regionie do kryzysu. Z polskich banków największe niedowartościowanie KBC Securities widzi w przypadku walorów BZ WBK ("przygotowany na ożywienie"), ING ("najniższy stosunek kredytów do depozytów") i Getinu ("pozytywne nastawienie rynku powinno utrzymać się"). Tu jednak potencjalny zysk wynosi "jedynie" 22-28 proc.

Najwięcej (blisko 26 proc.), zdaniem analityków KBC Securities, można stracić na papierach serbskiego Komercijalna Banka (hamuje) i rumuńskiego Banca Transilvania (rekomendacja "kupuj" zamieniła się w "sprzedaj"). Spadek kursu o blisko 20 proc. ma dotknąć Pekao ("optymizm jest już w cenie"), a o prawie 10 proc. powinien zostać przeceniony BRE Bank ("wrażliwy na spowolnienie i przewartościowany").

Źródło: www.pb.pl/2/a/2009/07/09/KBC_b...

doncarlos
0
Dołączył: 2008-09-23
Wpisów: 1 244
Wysłane: 10 lipca 2009 09:40:23 przy kursie: 149,00 zł
piotr21_1911 napisał(a):
było jakieś złe info, bo sie zastanawiam skad taki duzy spadek wczoraj????

Zła informacja (niekiedy dobra) jest ciągle jedna.. FW20U09

kliknij, aby powiększyć

Czterema najdroższymi słowami na giełdzie są: "Tym razem będzie inaczej"..
Fala wzrostowa rodzi się w strachu, rośnie w wątpliwościach, dojrzewa w optymizmie i umiera w euforii..
„All animals are equal but some animals are more equal than others“

nocnygracz
0
Dołączył: 2009-02-02
Wpisów: 2 104
Wysłane: 12 lipca 2009 15:24:27 przy kursie: 149,00 zł
Cytat:
Zbliża się sądny dzień BRE Banku. Nabici będą górą?
Maciej Samcik
2009-07-12, ostatnia aktualizacja 2009-07-12 12:03

Już za półtora tygodnia sąd może rozstrzygnąć, czy mBank i Multibank miały prawo uzależniać oprocentowanie kredytów hipotecznych od decyzji zarządu BRE. Jeśli sędziowie zakwestionują tę klauzulę, banki z grupy BRE mogą się znaleźć w nie lada tarapatach.

Chodzi o sprawę, którą obu bankom z grupy BRE założył w sądzie Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Urzędnicy UOKiK podejrzewają, że klauzule narzucane w przeszłości przez mBank i Multibank mogą być krzywdzące dla klientów. Jak dowiedziała się Wyborcza.pl, rozprawa przed Sądem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK) jest planowana na 21 lipca. Nie wiadomo, czy tego dnia zapadnie wyrok, ale zdarza się, że SOKiK wydaje orzeczenie już na pierwszej rozprawie.

Na ten wyrok czeka ok. 20 tys. klientów mBanku i Multibanku, którzy kilka lat temu wzięli w nim kredyty hipoteczne, dziś nazywane tzw. "kredytami starego portfela". Od współczesnych kredytów różnią się one sposobem ustalania oprocentowania. O ile dziś banki zawsze ustalają wysokość odsetek na podstawie wskaźnika WIBOR lub LIBOR (cena pieniądza na rynku międzybankowym) powiększonego o marżę, o tyle za czasów "starego portfela" mBank i Multibank wpisywały klientom do umów, że oprocentowanie zależy od decyzji zarządu BRE Banku (oba banki należą do grupy BRE).


Nabici kąsają BRE

Klienci uważają, że banki, wykorzystując korzystne dla nich zapisy o sposobie ustalania oprocentowania, skwapliwie podnosiły odsetki wtedy, kiedy robili to konkurenci i zwlekały z obniżkami, kiedy na rynku stopy spadały. Część posiadaczy kredytów "starego portfela" na początku tego roku straciła cierpliwość. Powstała internetowa akcja mStop, a później forum nabiciwbrebank, Chodziło o to, żeby wywrzeć na szefów BRE Banku presję i skłonić ich do zmiany zasad naliczania oprocentowania.

Inicjatorzy forum twierdzą, że odwiedza je już kilka tysięcy osób. To największy obywatelski bunt przeciwko bankowi, jaki podjęto w Polsce w ostatnich latach. Uczestnicy akcji zaklejają prywatne samochody napisami zniechęcającymi do korzystania z usług mBanku i Multibanku, a dwa tygodnie temu wynajęli mobilne tablice reklamowe, które przez cztery dni jeździły po ulicach Warszawy, Łodzi i Katowic. Tę akcję anty-reklamową zakończyła dopiero ostra reakcja prawników BRE Banku.

I kto tu nie chce się dogadać

Negocjacje z BRE Bankiem na razie nie przyniosły kompromisu. Klienci "starego portfela" twierdzą, że bank proponuje im zbyt wysokie stawki (średnio LIBOR plus 2,5-3 pkt. proc.). Szefowie BRE argumentują, że taniej być nie może, bo w ostatnich miesiącach drastycznie wzrosły koszty finansowania na rynkach międzynarodowych.

- Klienci, którzy są z nami długo, mają u nas rachunki, robią z nami transakcje, dostali oferty przejścia na oprocentowanie LIBOR plus ponad 2 pkt. proc. Ale jeśli ktoś "jedyne co u nas ma to kredyt, a pensja idzie gdzie indziej, tam nie zdecydowaliśmy się na tak duży ruch. (...) Możemy zejść do niskiej rentowności portfela, ale nie możemy do klientów dopłacać, w każdym razie nie do wszystkich. Jeśli klient poza hipoteką nie ma z nami relacji, to musimy zostawić sobie wyższą marżę - mówił w wywiadzie dla "Pulsu Biznesu" Jarosław Mastalerz, odpowiadający za pion detaliczny w zarządzie BRE Banku.

Zbuntowani klienci mają wątpliwości, czy banki BRE mają w ogóle prawo powoływać się na wzrost kosztów finansowania (czyli pozyskiwania franków na rynkach międzynarodowych), podwyższając oprocentowanie. Zdaniem kredytobiorców takiego zapisu w ogóle nie ma w umowach kredytów "starego portfela".

- Paragraf 10 pkt 2 umowy stanowi, że "zmiana wysokości oprocentowania kredytu może nastąpić w przypadku zmiany stopy referencyjnej określonej dla danej waluty oraz zmiany parametrów finansowych rynku pieniężnego i kapitałowego w kraju (lub krajów zrzeszonych w Unii Europejskiej), którego waluta jest podstawą waloryzacji" - cytuje jeden z uczestników akcji, klient o internetowym nicku Dzida.

Jarosław Mastalerz deklaruje dobrą wolę i chęć dalszych negocjacji. Ale niezadowoleni klienci mBanku i Multibanku nie poprzestali na akcjach psujących wizerunek obu banków. Zgłosili też skargi do Komisji Nadzoru Finansowego oraz do UOKiK. I to właśnie pokłosiem tej ostatniej skargi będzie wyrok, który może zapaść przed sądem antymonopolowym 21 lipca.

Sądny dzień dla banków BRE?

Ewentualne zwycięstwo klientów BRE przed SOKiK mogłoby być dla mBanku i Multibanku niebezpiecznym precedensem. Prawo o ochronie konsumentów mówi bowiem, że jeżeli sąd uzna jakiś wzorzec umowny za niezgodny z prawem, to sytuacja jest taka, jakby tego zapisu nigdy w umowie nie było.

"Jeżeli sporny zapis wzorca spełni warunki zakwalifikowania jako klauzula niedozwolona, przestaje wiązać ze skutkiem wstecznym strony umowy. W pozostałej części umowa nie traci swojej mocy". (...) "Obowiązkowe wpisanie niedozwolonej klauzuli do jawnego rejestru ma natomiast taki skutek, iż zakazane staje się używanie w obrocie przez wszystkich przedsiębiorców postanowień tej samej treści lub mających ten sam sens" - to cytaty z przepisów prawa antymonopolowego.

Czy to oznacza, że klienci banków z grupy BRE, mający kredyty "starego portfela", będą mogli żądać przywrócenia oprocentowania z dnia zawarcia umów kredytowych? Małgorzata Orzeł-Kołodziejczyk z UOKiK zastrzega, że wyroku sądu jeszcze nie ma, ale potwierdza, że gdyby był on prawomocnie korzystny dla klientów, można byłoby interpretować go z mocą wsteczną.

- W takim przypadku wszystko będzie zależało od tego jak banki zareagują na orzeczenie sądu. My będziemy monitorowali sytuację i oceniali w jaki sposób banki dostosują się do nowych okoliczności - mówi przedstawicielka UOKiK. Urząd nie może zmusić żadnego banku, by np. oddał klientom pieniądze, może co najwyżej nałożyć karę finansową za to, że nie przestrzega przepisów.

- Oczywiście mamy nadzieję, że SOKiK podzieli nasze argumenty - dodaje Małgorzata Orzeł-Kołodziejczyk.

Jeszcze za wcześnie na radość "Nabitych" - czytaj analizę na blogu Macieja Samcika


Źródło: gospodarka.gazeta.pl/pieniadze...

Autor artykułu na jego końcu odsyła (jakże sprytnie) czytelników do własnego bloga. Tam jest już trochę mniej sensacyjnie:

Cytat:
21 lipca: sądny dzień dla BRE Banku? Niekoniecznie...

Jak dowiedziałem się w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów zbliża się termin sądowej rozprawy w głośnej sprawie: mBank/Multibank kontra ”Nabici w BRE Bank”. Chodzi oczywiście o głośny spór banków BRE z klientami mającymi kredyty hipoteczne tzw. starego portfela. Grupa to wyjątkowo dobrze zorganizowana i głośna. Zaczęło się od wspólnych akcji w internecie pod hasłem mStop. Potem było forum nabiciwBREbank.pl i kilka bliźniaczych, a ostatnio nawet całkiem poważna akcja billboardowa, która doprowadziła do białej gorączki prawników BRE Banku.

21 lipca Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów może rozstrzygnąć, czy bamki z grupy BRE miały prawo narzucić klientom oprocentowanie kredytów ustalane decyzją zarządu. „Nabici” uważają, że mBank i Multibank ustalały im znacznie wyższe odsetki, niż pozostałym klientom, np. tym, którzy mają kredyty oparte na rynkowej stawce LIBOR/WIBOR.

Gdyby sąd podzielił obiekcje klientów, BRE byłby w tarapatach. Prawo o ochronie konkurencji mówi bowiem, że jeśli jakaś klauzula na mocy wyroku sądu okazuje się niedozwoloną, to tak, jakby nigdy jej w umowie nie było. A więc wszystkie podwyżki oprocentowania kredytów „Nabitych” byłby nieważne. Gdyby mBank i Multibank musiały zwrócić nadmiarowe odsetki grupie 20 tys. klientów tzw. starego portfela, to koszty szłyby w miliony złotych.

Wydaje mi się jednak, że do takiego, rewolucyjnego rozwiązania jeszcze daleka droga (choć oczywiście nie jest ono niemożliwe). Ale „Nabitych” od zwycięstwa z BRE dzieli mimo wszystko dobrych kilka pięter. Potrzebna będzie ich duża determinacja i cierpliwość. Z mojej analizy, popartej rozmowami z przedstawicielami Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wynika bowiem, że prawnicy BRE, nawet jeśli 21 lipca zapadnie niekorzystny dla nich wyrok (a sprawa może przecież zostać też odroczona), mają jeszcze w odwodzie kilka rozwiązań.

Pierwsze z nich to odwołanie do drugiej instancji. Wyrok SOKiK, tak samo, jak wyrok każdego innego sądu, jest bowiem zaskarżalny, można się od niego odwolać. Do czasu rozstrzygnięcia apelacji sprawa pozostaje w zawieszeniu. Po apelacji przysługuje jeszcze kasacja. Do ugrania jest więc kilka miesięcy, w czasie których BRE może różnymi sposobami zmniejszać liczbę klientów, z którymi pozostaje w sporze. Już teraz kilka tysięcy osób - powołuję się na informacje z BRE - zgodziło się podpisać aneksy do umów, zmieniające warunki ustalania oprocentowania.

Większość ”Nabitych” nadal uważa, że kompromis proponowany przez BRE jest niekorzystny. Ale BRE może przedłużać sprawę w sądzie drugiej instancji, licząc na osłabnięcie determinacji przeciwnika. I ewentualnie zwiększyć swoją efektywność negocjacyjną. Gdybym miał kredyt starego portfela, a BRE Bank przysłał do mnie na negocjacje panią Magdę... Uch... Zgodziłbym się na dowolną marżę :-)


Ale do rzeczy. Gdyby ścieżka odwoławcza, wdrożona przez bank, nie przyniosła skutku? To też jeszcze dla BRE nie byłby koniec świata. UOKiK wpisze klauzulę o ustalaniu oprocentowania kredytu decyzją zarżądu do rejestru klauzul niedozwolonych, ale nie jest w stanie zmusić banku do tego, by każdemu klientowi wyrównał stratę. Każdy klient z osobna albo wszyscy razem (na mocy pozwu zbiorowego) będzie musiał bankowi wytoczyć pozew cywilny. I znowu dwie instancje plus kasacja. W realiach polskiego prawa - dwa lata co najmniej.

Idąc w zaparte BRE oczywiście narażałby się na karę UOKiK (może ona wynieść wiele milionów złotych). Ale zapewne zrobi dobrą minę do złej gry i - aby zamanifestować dobrą wolę - zaproponuje klientom aneksy do umów, które zmienią klauzule w umowach zgodnie z wyrokiem sądu, ale niekoniecznie zgodnie z tym, czego życzyliby sobie klienci. Bank zmniejszyłby w ten sposób ryzyko kar ze strony UOKiK.

Droga ”Nabitych” do sukcesu jest więc niełatwa i wyboista. Ale jedno nie ulega wątpliwości: ewentualny korzystny wyrok SOKiK dodałby im wiatru w żagle, zaś mBank i Multibank zepchnąłby do defensywy. Dziś jeszcze można traktować „Nabitych” jak grupę pieniaczy, która próbuje wymusić na banku nierynkowe warunki współpracy. Jeśli SOKiK przyzna „Nabitym” rację, taki odbiór ich dzialań nie będzie już możliwy.
niedziela, 12 lipca 2009, maciek.samcik

Źródło: samcik.blox.pl/2009/07/21-lipc...


Kanoniers
0
Dołączył: 2009-06-25
Wpisów: 1 062
Wysłane: 17 lipca 2009 09:02:27 przy kursie: 160,00 zł
ARMAGEDON Sick

a tak zalowalem ze nie wsiadlem do tego pociagu ...

WatchDog
WatchDog PREMIUM
16
Grupa: Bus Driver
Dołączył: 2008-07-25
Wpisów: 8 574
Wysłane: 6 sierpnia 2009 17:44:15 przy kursie: 194,60 zł
Raport BRE potwierdza, że rynek usług bankowych wcale się nie kurczy, przynajmniej dla nowoczesnych banków. Grupa zanotowała ładny wzrost przychodów i zysku na sprzedaży. Wprawdzie poszła za tym strata operacyjna oraz strata netto, ale zasługą są ogromne odpisy na złe kredyty: w całym półroczu prawie 650 mln zł.
Spryciarze odpisali jednak tylko tyle, żeby jednak półrocze zamknąć na mikroplusie. Kreatywność w trosce o dobre samopoczucie inwestorów.
Ale jednocześnie trzeba zauważyć, że przepływy operacyjne wyglądają bardzo niekorzystnie. Bank zadłużył się na dodatkowe 2 mld złotych aby pokryć wydatki na spłatę wcześniejszych zobowiązań i wykup lokacyjnych papierów wartościowych. Stosunkowo niewielka kwota powędrowała do klientów w postaci nowych kredytów, i tu może być długofalowy problem: bank wiele stracił wizerunkowo na "nabiciu" kredytobiorców w spread walutowy i w wysoką marżę, nie wiem czy rynek kredytów hipotecznych będzie łatwo odzyskać. A kredyty dla odbiorców końcowych są zawsze znaczącym źródłem zysków banków i właśnie teraz jest pora na budowanie zaufania i przygotowywanie się na ożywienie na rynku nieruchomości.

WujekLeon
0
Dołączył: 2009-06-17
Wpisów: 10
Wysłane: 21 sierpnia 2009 12:05:36 przy kursie: 243,50 zł
Ale o so chodzi?
Prawie drugie widły był zrobione? Bez wyraźnych przyczyn, przynajmniej dla mnie. reindeer

wachar
0
Dołączył: 2009-04-01
Wpisów: 112
Wysłane: 26 sierpnia 2009 14:00:48 przy kursie: 255,00 zł
czy ktos wie o co chodzi z tymi drakońskimi zmianami kursu na BRE ,
bank ma wyniki nie najlepsze wysoce prawdopodobne, iz wiele złych informacji jest zamiecione pod przysłowiowy dywan a kurs rośnie jak szalony, może ten z poczatku marca z poziomu 90 zł był za niski nawet na ówczesne warunki, ale obecne 260 to dla mnie jakieś kuriozum

lepkie lapki
0
Dołączył: 2009-05-20
Wpisów: 17
Wysłane: 26 sierpnia 2009 14:59:17 przy kursie: 255,00 zł

Mardog
0
Dołączył: 2009-10-16
Wpisów: 74
Wysłane: 17 października 2009 16:34:50 przy kursie: 268,90 zł
I. Moje analizy:
a)
kliknij, aby powiększyć


b) Przy wykorzystaniu analizy fundamentalnej w portalu WatchDog (w kształcie kropek) niestety nic nie wynika bo jest ich bardzo mało.

II. Podsumowanie:
W przeciągu 1-2miesięcy kurs pójdzie w górę 300zł-280zł na akcję.

Copyright © MarDog

POZDROOO
Kto jest bykiem to niech sprzeda drogo i niech będzie twardy!

Mardog
0
Dołączył: 2009-10-16
Wpisów: 74
Wysłane: 18 października 2009 17:33:53 przy kursie: 268,90 zł
Raiffeisen podwyższył wyceny akcji dla PKO BP, BZ WBK i BRE Banku

finanse.wp.pl/kat,7071,title,R...
Kto jest bykiem to niech sprzeda drogo i niech będzie twardy!


addi
0
Dołączył: 2008-10-03
Wpisów: 1 086
Wysłane: 18 października 2009 18:15:09 przy kursie: 268,90 zł
@Mardog
Masz mi tu natychmiast odrobić lekcję z rysowania Fibo i poprawić wykres powyżej bo ... dostaniesz klapsa.

Mardog
0
Dołączył: 2009-10-16
Wpisów: 74
Wysłane: 25 października 2009 22:52:36 przy kursie: 291,00 zł
BRE BANK SA wprowadzenie 6.000 akcji do obrotu giełdowego

www.money.pl/gielda/komunikaty...

p.s. Jak traktowac ta informację? Jeżeli wprowadzają dodatkowe akcje to cena akcji po asimilacji powinna spaść..?
Kto jest bykiem to niech sprzeda drogo i niech będzie twardy!

Kamil
0
Dołączył: 2008-11-17
Wpisów: 637
Wysłane: 25 października 2009 23:17:52 przy kursie: 291,00 zł
Informacja neutralna, 6000 akcji to nic nie znaczący margines, po prostu osoba posiadająca akcje imienne zamierza je w bliżej nieokreślonej przyszłości upłynnić więc zgodnie z formalnościami spółka musi o tym poinformować. Brakuje conajmniej jednego zera żeby się przejmować taką informacją.

ps. WD nie zapomnij wstawić żółtej analizy w kształcie kropek :-P
Aktualnie: MRB(100%)
Edytowany: 25 października 2009 23:21

Horyzont
0
Dołączył: 2009-04-08
Wpisów: 86
Wysłane: 26 października 2009 00:58:03 przy kursie: 291,00 zł
Mardog napisał(a):
I. Moje analizy:
a) .....
b) Przy wykorzystaniu analizy fundamentalnej w portalu WatchDog (w kształcie kropek) niestety nic nie wynika bo jest ich bardzo mało.
Copyright © MarDog


Kamil napisał(a):

...
ps. WD nie zapomnij wstawić żółtej analizy w kształcie kropek :-P


@MarDog @WatchDog

Czy możecie załączyć gdzieś skrypcik dotyczący żółtej analizy w kształcie kropek?
Ta analiza staje się bardzo popularna na tym wątku, i chyba warto się z nią bliżej zapoznać.. ;) a im wcześniej tym lepiej, zgaduję ... Dzięki salute
Zasady, które warto poznać i stosować: Zasady dobrosąsiedzkie SW

Teresa
Teresa PREMIUM
0
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2008-07-31
Wpisów: 4 710
Wysłane: 26 października 2009 11:02:22 przy kursie: 283,20 zł
O żółte kropki to tylko Mardoga trzeba zapytać.

on wie Dancing
A wiesz przynajmniej dlaczego przegrałeś?...

WatchDog
WatchDog PREMIUM
16
Grupa: Bus Driver
Dołączył: 2008-07-25
Wpisów: 8 574
Wysłane: 9 lutego 2010 12:02:43 przy kursie: 232,50 zł
Tym razem to BRE otworzył sezon wyników kwartalnych banków. Wstyd, Millennium ;)
Pochwalić się może na pewno poprawą pozycji zysk netto: zamiast małej straty przed rokiem, jest mały zysk. I to wszystko, resztę gadulstwa można sobie odpuścić. Poniżej trochę big picture BRE oraz sektora bankowego, szczególnie dla osób, które zastanawiają się, czy jest jeszcze szansa na takie lata jak 2003-2007, kiedy to BRE szedł równiuteńko w górę, gładziej i lepiej od WIGu.

Wyniki są już wprowadzone do serwisu i jak widać, obraz jest bardzo mglisty:
www.stockwatch.pl/gpw/bre,wykr...
Gdy z rentowności ponad 20% osiąganej w latach 2006-2007 spada się na 3-4% to nic dziwnego, że nie wiadomo co zrobić z taką firmą. Przychody ma nadal spore i dał radę wywalczyć 4,4 mld zł za cały 2009 rok, co jest wynikiem bardzo podobnym do 2008, i o 40% lepszym niż w 2007, ale co to za wzrost, który zabiera zyski. To jest właśnie problem całego sektora bankowego: ich przewaga rozmiarowa, regulacyjna, bardzo dobrze rozpoznawalne marki nie przekładają się na zyski. Choć nie jest prawdą, że działalność nie generuje dużej marży. Dla BRE rentowność sprzedaży utrzymuje się cały czas na stałym poziomie około 50%. W całym 2009 r. było to aż 2,2 mld złotych, czyli o ponad 20% więcej niż w 2008 roku i o 37% więcej niż w 2007 r. Problemem jest więc gospodarowanie tymi pieniędzmi, a raczej niegospodarność. Koszty ogólne niemal 1,3 mld złotych rocznie w całej grupie to 233 tys. rocznie na pracownika, czyli prawie 20 tys. zł miesięcznie! Wyrobiona marża wystarczy tylko na połowę utrzymania banku, stąd więc przymus - bo tak to postrzegam - prowadzenia pozostałej działalności, wystawiającej bank na ryzyko. Widać to na sprawozdawczości segmentów, gdzie z kolei alokacja kosztów tak jest rozłożona, że trzy podstawowe segmenty kontrybuują podobną kwotę, ale nierówne są obciążenia odpisami. Te za cały rok wyniosły 1,1 mld złotych, a więc aż 25% przychodów, ale tylko 2% całego portfela kredytów.
Widząc to wiemy jedno: przedstawiony przez bank wynik roczny jest tylko orientacyjny. W niedalekiej przyszłości może nas czekać równie dobrze odwrócenie odpisów, jak i kolejne odpisy obciążające wynik. Mi to pachnie jak świadomy pilotaż wyniku, do jednorazówek jak dywidenda z PZU są dopisywane różne jednorazowe koszty, do tego odpisów tyle ile trzeba, żeby wynik nie wyglądał na zły, ale też żeby odłożyć trochę na później i nie płacić podatku dochodowego.
Dobra wiadomość: bank kończy rok z wysokim stanem gotówki, bo aż 6,9 mld zł. To prawie dwa razy tyle, ile ma kapitałów własnych. Płynność krótkoterminowa jest więc solidna.
A perspektywy banku? Ogólnie rzecz biorąc takie, jak całego sektora, który jest coraz bardziej konkurencyjny oraz stracił dojne krowy w rodzaju kredytów mieszkaniowych. Natomiast z BRE jest taki kłopot, że brakuje mi leadership'u. Nie jest to już bank Kostrzewy, nie jest to bank Lachowskiego. Tak naprawdę kontroluje go niemiecki rząd, który ma większe kłopoty na głowie niż BRE, który swoją drogą, kłopotów żadnych mu nie sprawia.
Przedstawione wyżej wyniki nabiorą lepszej wymowy na tle wyników pozostałych banków oraz średnich sektora. Będę aktualizował w miarę pojawiania się kolejnych raportów.
Powyższa treść przez 21 dni była zarezerwowana tylko dla osób posiadających abonament.

WatchDog
WatchDog PREMIUM
16
Grupa: Bus Driver
Dołączył: 2008-07-25
Wpisów: 8 574
Wysłane: 28 kwietnia 2010 22:37:37 przy kursie: 271,00 zł
Omówienie wyników BRE Banku za I kwartał 2010 r.
Bank przekazał sprawozdanie przejrzane przez biegłego rewidenta, co jest plusem i dobrą praktyką.
Jednak zawartość tego raportu jest typowo raczej lakoniczna, z niewielką liczbą not i ujawnień. Dominują suche tabelki i raczej ogólniki na temat trudnej sytuacji oraz jej stopniowej poprawy. To wszystko prawda, jednak interesujące jest, jak ten konkretny bank korzysta na złagodzeniu kryzysu.

Z roku na rok ledwo udało się utrzymać przychody z działalności handlowo-usługowej, bo tak można nazwać odsetki i prowizje. Wyniosły one 1,1 mld zł, czyli o 5% mniej niż rok wcześniej. Lepszy okazał się natomiast zysk operacyjny i zysk netto. Bank nadal robi odpisy na poczet trudnych kredytów, ale na tyle poprawił zyskowność na poziomie sprzedaży, że jest w stanie wykazywać zysk netto. I to w niezłej kwocie: 122 mln zł to wzrost o 63%. Zanim jednak odtrąbimy sukces, warto spojrzeć że w roku 2008 i 2007 regularnie zarabiał netto po 150-200 mln zł kwartalnie, przy około 20% niższych przychodach. Z jednej strony oznacza to obecnie dużo niższą rentowność, ale z drugiej działalność banku rozwija się i to nie kosztem marży podstawowej.

Ciążą tylko odpisy i dopóki ciążą, dopóty zysk jest nietrwały. Jakość kredytów jest czynnikiem zewnętrznym, bo wypłacalność klientów zależy od stanu gospodarki, zarobków, płynności pieniądza i podobnych zjawisk, które dotyczą wszystkich banków. Żadna metoda screeningu czy scoringu nie pozwoli zbudować stuprocentowo bezpiecznego portfela. Im więcej odpisów tym lepiej, bo oznacza to ostrożność i wykazywanie konserwatywnego wyniku. Zarazem będzie co odwracać, gdy sytuacja zewnętrzna trwale się poprawi.

BRE ma świetne aktywa i jest dobrze spozycjonowany na nową hossę. Trzeba tylko do niej w dobrym stanie dotrwać. Na razie bank stopniowo traci rynek: kurczy się potrfel kredytów. To też jest czynnik zewnętrzny, na który awantury takie jak "Nabici w mBank" wpływają w niewielkim stopniu. Klient idzie tam, gdzie jest niezła oferta, ale w tym celu musi mieć zdolność kredytową. Bank nic na to nie poradzi - BRE trzyma gotówkę i jest mocno aktywny na rynku międzybankowym, natomiast zdaje się wyczekiwać na poprawę na rynku kredytowym.

Nie sposób przejść milcząco obok trudnej sytuacji kapitałowej banku, która na pewno jest źródłem dyskonta. BRE zawsze działał na większym lewarze niż średnia w sektorze, teraz jest to ratingowo jeden ze słabszych banków, a do tego pozostaje pod kontrolą znacjonalizowanego (czyli sztucznie uratowanego) niemieckiego banku Commerzbank. BRE zostało dokapitalizowane kwotą ponad 1,5 mld zł przez swojego właściciela, w posatci pożyczki udzielonej w walutach obcych pod działalność kredytową. Na koniec marca w kasie grupy znajdowała się rekordowa ilość gotówki, bo prawie 9,5 mld złotych. Te pieniądze dopiero muszą trafić w obrót, żeby zacząć zarabiać. Trzeba będzie więc przełamać spadkowy trend kredytów.

Inwestorów ciekawi pewnie jedno, czy kiedyś znów akcje będą po 600 zł. Wystarczy "tylko" hossa gospodarcza i giełdowa, wcale nie ogromnych rozmiarów. Można zauważyć, że przychody banku cały czas rosną, podobnie wynik operacyjny. Spokój na złotym i lepsza wypłacalność klientów pozwolą wtedy bankom znów osiągać rekordowe zyski, nie tylko BRE.
Powyższa treść przez 21 dni była zarezerwowana tylko dla osób posiadających abonament.

del-11122017
0
Dołączył: 2009-11-03
Wpisów: 13
Wysłane: 14 maja 2010 11:20:11 przy kursie: 239,90 zł
Z gb.pl:
"Najmocniej traciły dzisiaj akcje BRE Banku, który poinformował, iż cena nowej emisji akcji została ustalona na 160 zł. Prawo do zapisywania się będą miały osoby będące właścicielami akcji 18 maja, zapisy na akcje potrwają od 19 do 21 maja. Środki w wysokości 1,98 mld zł pozyskane z nowej emisji akcji BRE Bank planuje wykorzystać na umocnienie pozycji w takich obszarach działalności, jak bankowość detaliczna, korporacyjna oraz rynki finansowe. Pieniądze pozyskane z emisji posłużą też wzmocnieniu bazy kapitałowej banku do potencjalnych nowych wymogów kapitałowych, zarówno ze strony organów nadzoru, jak i oczekiwań rynku."

Marcin71
0
Dołączył: 2009-07-15
Wpisów: 151
Wysłane: 14 maja 2010 11:24:41 przy kursie: 239,90 zł
cubasik napisał(a):
Z gb.pl:
"Najmocniej traciły dzisiaj akcje BRE Banku, który poinformował, iż cena nowej emisji akcji została ustalona na 160 zł. Prawo do zapisywania się będą miały osoby będące właścicielami akcji 18 maja, zapisy na akcje potrwają od 19 do 21 maja. Środki w wysokości 1,98 mld zł pozyskane z nowej emisji akcji BRE Bank planuje wykorzystać na umocnienie pozycji w takich obszarach działalności, jak bankowość detaliczna, korporacyjna oraz rynki finansowe. Pieniądze pozyskane z emisji posłużą też wzmocnieniu bazy kapitałowej banku do potencjalnych nowych wymogów kapitałowych, zarówno ze strony organów nadzoru, jak i oczekiwań rynku."


Pytanie tylko co dalej czy będzie jeszcze spadać? Czy też te 10% wystarczy...

WatchDog
WatchDog PREMIUM
16
Grupa: Bus Driver
Dołączył: 2008-07-25
Wpisów: 8 574
Wysłane: 14 maja 2010 12:52:48 przy kursie: 239,90 zł
Takie ruchy jak emisja wydatnie odstraszają inwestorów długoterminowych, bo przez spory czas nie ma jak wyceniać spółki. Ruchy po odcięciu oraz przed zakończeniem notowań PP zwabiają kapitał, który wykorzystuje emocjonalną huśtawkę i dalej destabilizuje kurs.

W ramach emisji pojawi się 12,3 mln szt. nowych akcji, po cenie 160 zł.
Przed emisją wartość księgowa na akcję wynosi 152,42 zł, a więc oferta kreuje odrobinę wartości wewnętrznej dla obecnych akcjonariuszy (zakładając zerowe koszty transakcyjne).
Jeśli całość się powiedzie, a powinna bo Commerzbank zdeklarował się objąć 70% nowych akcji, to po emisji WK na akcję wyniesie 154,66 zł.
A rating poprawi się na typowy dla naszego sektora bankowego B-.

Użytkownicy przeglądający ten wątek Gość
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w wątkach.
Nie możesz usuwać swoich wpisów.
Nie możesz edytować swoich wpisów.
Nie możesz tworzyć ankiet.
Nie możesz głosować w ankietach.

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,537 sek.

AD.bx ad3a
PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +125,53% +25 106,02 zł 45 106,02 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d