Dlaczego kobiety nie inwestują na giełdzie ? - Kozetka - Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
StockWatch.pl
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

1 2 3 4

Dlaczego kobiety nie inwestują na giełdzie ?

Ann
Dołączył: 2012-04-11
Wpisów: 703
Wysłane: 11 stycznia 2013 23:29:03
Czytałam ostatnio o profilu inwestora giełdowego. Większość ( 95 % ) to mężczyźni, pozostałe dane : najczęściej wykształcenie wyższe, raczej z dużego miasta, wiek 30-40 lat.
Mam koleżanki, które prowadzą własne firmy, są managerami, dyrektorami itp itp, ale faktycznie giełdą się nie interesują. Na forum SW znalazłam wypowiedzi może 4 pań.
Z czego to wynika ?
Długo nad tym myślałam. Być może giełda jest w pewnym sensie areną rywalizacji, a panowie rywalizację mają w genach ? Może to trochę taki męski świat jak wyścigi samochodowe.
Świetnie zdaję sobie sprawę z różnic między kobietami, a mężczyznami. Prawda jest taka, że mamy troszkę inaczej zbudowane mózgi, niby takie same, ale pewne ośrodki u kobiet są bardziej rozwinięte niż u mężczyzn i odwrotnie. Nic w tym złego, mamy być inni, tak zadecydowała natura, dzięki temu jesteśmy dla siebie interesujący. Każda z płci, lepsza jest w czym innym.
Chętnie posłucham opini - dlaczego giełda to męski świat ?

Elemis
Elemis PREMIUM
Dołączył: 2011-11-10
Wpisów: 191
Wysłane: 13 stycznia 2013 16:06:27
@ Ann

Podobny temat już został założony na forum. Wypowiedziało się też kilka osób. Poszukaj niżej na "kozetce" tematu "kobieta na giełdzie"

majama
majama PREMIUM
Dołączył: 2009-01-12
Wpisów: 1 072
Wysłane: 14 stycznia 2013 00:04:36
Pierwsza odpowiedz jaka mi przychodzi do głowy to fakt kierowania sie przez kobiety bardziej emocjami niz to jest w przypadku mężczyzn, a to nie jest przydatny talent dla gier giełdowych.
To jest gra. Zabawa na pieniądze.
Edytowany: 14 stycznia 2013 00:04


Ann
Dołączył: 2012-04-11
Wpisów: 703
Wysłane: 14 stycznia 2013 00:18:39
Elemis napisał(a):
@ Ann

Podobny temat już został założony na forum. Wypowiedziało się też kilka osób. Poszukaj niżej na "kozetce" tematu "kobieta na giełdzie"

Nie wiedziałam, popatrzę co tam pisali.

Ann
Dołączył: 2012-04-11
Wpisów: 703
Wysłane: 14 stycznia 2013 00:22:43
majama napisał(a):
Pierwsza odpowiedz jaka mi przychodzi do głowy to fakt kierowania sie przez kobiety bardziej emocjami niz to jest w przypadku mężczyzn, a to nie jest przydatny talent dla gier giełdowych.

A tu masz rację, emocję są nie najlepszym doradcą. Kiedyś czytałam, że świetnie radzą sobie na giełdzie byli żołnierze. Właśnie " mało emocji, szybka analiza sytuacji,konkrety, działanie "

WatchDog
WatchDog PREMIUM
Grupa: Bus Driver
Dołączył: 2008-07-25
Wpisów: 8 601
Wysłane: 14 stycznia 2013 15:58:53
Ann napisał(a):
Chętnie posłucham opini - dlaczego giełda to męski świat ?

Moim zdaniem powody podobne jak te, że w kasynach też grają głównie mężczyźni.
Babki są po prostu racjonalne: jeśli im nie idzie to przestają próbować, zamiast wmawiać sobie że to grubas zaniża przed odpałem, albo zbija żeby taniej zebrać.

Kasia Stefanska
Dołączył: 2009-05-05
Wpisów: 1 229
Wysłane: 15 stycznia 2013 12:25:59
I to jest chyba najbardziej trafna diagnoza WatchDog.

Dla mnie jest jeszcze jedno - do zabawy na giełdzie trzeba się mocno przygotować. A jeśli mam angażować w to czas (i pieniądze), to raczej przeznaczę je na coś, co da mi zwrot z większym prawdopodobieństwem. Nie podejmuję niepotrzebnego ryzyka, emocji mam dość codziennie.
wave

Szutnik
Dołączył: 2011-10-30
Wpisów: 1 666
Wysłane: 15 stycznia 2013 13:42:49
No to ja chyba spotkałem jakąś nietypową kobietę. Za dawnych czasów, gdy POKi, a nie internet były jeszcze centrum giełdowego Wszechświata (przełom lat 90/00), często spotykałem bardzo hazardowo nastawioną emerytkę, która jak sama mówiła "przychodziła pokarmić rekiny" swoją emeryturą i oszczędnościamiAngel

W POKu pierwszy zaeksperymentowałem z nieznanym nam bliżej wówczas instrumentem o dziś znajomym kodzie FW20, ale to ona robiła w biurze największy obrót, bo jako pierwsza próbowała działać w układzie daytradingu, co wówczas było na krawędzi absurdu (wystarczy spojrzeć na FW na rozmiary ówczesnych świec i zobaczyć ile między nimi jest luk,by pojąć, dlaczego).

Długo się tam trzymała. Jeszcze w okolicach 2005 zdarzało mi się zajrzeć do POK'u i ją tam spotykać.
"Od gry na giełdzie należy się powstrzymać w dwóch przypadkach:
kiedy nie ma się pieniędzy lub kiedy ma się pieniądze."

Mark Twain

Kasia Stefanska
Dołączył: 2009-05-05
Wpisów: 1 229
Wysłane: 15 stycznia 2013 13:59:20
Szutnik: jak się dorobię to emerytury, to spotkasz mnie tylko w kasynie w Monte Carlo ;)

DarkestLie
Dołączył: 2009-09-21
Wpisów: 241
Wysłane: 15 stycznia 2013 14:35:00
Kasia Stefanska napisał(a):
..Dla mnie jest jeszcze jedno - do zabawy na giełdzie trzeba się mocno przygotować. A jeśli mam angażować w to czas (i pieniądze), to raczej przeznaczę je na coś, co da mi zwrot z większym prawdopodobieństwem..

czy chodzi o te pieniadze ktore zarabia pani prowadzac szkolenia dla inwestorow gieldowych ?
You're not deep, you're not an intellectual, you're not an artist, you're not a critic, you're not a poet, you just have internet access.


Ann
Dołączył: 2012-04-11
Wpisów: 703
Wysłane: 15 stycznia 2013 23:05:14
WatchDog napisał(a):
Ann napisał(a):
Chętnie posłucham opini - dlaczego giełda to męski świat ?

Moim zdaniem powody podobne jak te, że w kasynach też grają głównie mężczyźni.
Babki są po prostu racjonalne: jeśli im nie idzie to przestają próbować, zamiast wmawiać sobie że to grubas zaniża przed odpałem, albo zbija żeby taniej zebrać.

Też uważam, że trafnie to ujełeś. No i tekst o grubasach - wybitny.
Mogłabym dodać, że kobiety nie lubią ryzyka. Pierwotnie, biologicznie to one były odpowiedzialne za potomstwo, a mężczyzna ryzykował zdobywając pożywienie. Może to i śmieszne, ale to prawda. Ewolucja to bardzo powolny proces. Jeśli zapytać kobiety : Czego pragną w życiu ? Często usłyszysz, że poczucia bezpieczeństwa. W tej chwili, poczucie bezpieczeństwa = pieniądz ( za to kupisz jedzenie i dom dla dzieci ). Więcej nie piszę, bo wyjdzie książka o tych z Marsa i z Wenus.

Ann
Dołączył: 2012-04-11
Wpisów: 703
Wysłane: 15 stycznia 2013 23:28:07
Kasia Stefanska napisał(a):
I to jest chyba najbardziej trafna diagnoza WatchDog.

Dla mnie jest jeszcze jedno - do zabawy na giełdzie trzeba się mocno przygotować. A jeśli mam angażować w to czas (i pieniądze), to raczej przeznaczę je na coś, co da mi zwrot z większym prawdopodobieństwem. Nie podejmuję niepotrzebnego ryzyka, emocji mam dość codziennie.
wave

@Kasia
No akurat Ty to przygotowanie masz. "Rozbierasz" spółki na części pierwsze. Czemu nie inwestujesz ?
I w Twoim poście, mam poniekąd odpowiedź "Nie podejmuję niepotrzebnego ryzyka"
Z drugiej strony, dlaczego "niepotrzenego" ? Jeśli uznasz ( zgodnie z Twoją wiedzą, a masz niemałą), że spółka jest świetna i przyniesie zysk, to czemu nie kupić jej akcji ?

Ann
Dołączył: 2012-04-11
Wpisów: 703
Wysłane: 15 stycznia 2013 23:34:40
Szutnik napisał(a):
No to ja chyba spotkałem jakąś nietypową kobietę. Za dawnych czasów, gdy POKi, a nie internet były jeszcze centrum giełdowego Wszechświata (przełom lat 90/00), często spotykałem bardzo hazardowo nastawioną emerytkę, która jak sama mówiła "przychodziła pokarmić rekiny" swoją emeryturą i oszczędnościamiAngel

W POKu pierwszy zaeksperymentowałem z nieznanym nam bliżej wówczas instrumentem o dziś znajomym kodzie FW20, ale to ona robiła w biurze największy obrót, bo jako pierwsza próbowała działać w układzie daytradingu, co wówczas było na krawędzi absurdu (wystarczy spojrzeć na FW na rozmiary ówczesnych świec i zobaczyć ile między nimi jest luk,by pojąć, dlaczego).

Długo się tam trzymała. Jeszcze w okolicach 2005 zdarzało mi się zajrzeć do POK'u i ją tam spotykać.

No to mnie pocieszyłeś. Mówisz "emerytka" - dobre.
Gratuluję tej "kobiecie pracującej".

Kasia Stefanska
Dołączył: 2009-05-05
Wpisów: 1 229
Wysłane: 16 stycznia 2013 11:05:01
DarkestLie napisał(a):
Kasia Stefanska napisał(a):
..Dla mnie jest jeszcze jedno - do zabawy na giełdzie trzeba się mocno przygotować. A jeśli mam angażować w to czas (i pieniądze), to raczej przeznaczę je na coś, co da mi zwrot z większym prawdopodobieństwem..

czy chodzi o te pieniadze ktore zarabia pani prowadzac szkolenia dla inwestorow gieldowych ?


:) To nie jest moja jedyna działalność.

Kasia Stefanska
Dołączył: 2009-05-05
Wpisów: 1 229
Wysłane: 16 stycznia 2013 11:09:08
Ann napisał(a):
Kasia Stefanska napisał(a):
I to jest chyba najbardziej trafna diagnoza WatchDog.

Dla mnie jest jeszcze jedno - do zabawy na giełdzie trzeba się mocno przygotować. A jeśli mam angażować w to czas (i pieniądze), to raczej przeznaczę je na coś, co da mi zwrot z większym prawdopodobieństwem. Nie podejmuję niepotrzebnego ryzyka, emocji mam dość codziennie.
wave

@Kasia
No akurat Ty to przygotowanie masz. "Rozbierasz" spółki na części pierwsze. Czemu nie inwestujesz ?
I w Twoim poście, mam poniekąd odpowiedź "Nie podejmuję niepotrzebnego ryzyka"
Z drugiej strony, dlaczego "niepotrzenego" ? Jeśli uznasz ( zgodnie z Twoją wiedzą, a masz niemałą), że spółka jest świetna i przyniesie zysk, to czemu nie kupić jej akcji ?


To wynika z dwóch rzeczy.

Przede wszystkim sama wprowadziłam sobie zasadę, że jak piszę i analizuję to nie inwestuję. Tak jest bezpieczniej. Słyszałam o osobach, które miały z tego tytułu problemy. Poza tym zapewniam sobie absolutną bezstronność. I tu nie ma znaczenia moja płeć, po prostu zasady.

Po drugie - osobiście uważam giełdę na ruletkę. Zgadzam się ze stwierdzeniem najbogatszych, że bez wiedzy insidera nie jesteśmy w stanie zarobić tutaj dużych pieniędzy. Widzę tę zależność także na naszym parkiecie i ona mi nie odpowiada.

Bosman
Dołączył: 2009-03-01
Wpisów: 155
Wysłane: 16 stycznia 2013 11:24:40
Spotkałem się czas temu z komentarzem, kobiety młodej co prawda ale z wykształceniem ekonomicznym, że giełda to hazard i kasyno, kiedy wspomniałem że inwestuję na giełdzie. Coś ala Marek Belka z RPP. Też mu się coś takiego rzekło.
Być może kobiety inwestują ale nie udzielają się tak aktywnie na forum, tak fanatycznie jak co poniektórzy na innych forach. Tutaj w zasadzie stara się to ograniczyć ale na innych portalach sami wiecie co się dzieje. Być może kobiety to drażni i dlatego nie piszą na nich co nie znaczy że nie inwestują czy też spekulują.

A tak poza tym kobieta jeśli ma jakieś środki finansowe to zdaje mi się że jest skłonna przeznaczyć je na inne cele niż inwestycje. To tak z obserwacji.

Dapi
Dapi PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2008-10-07
Wpisów: 1 002
Wysłane: 16 stycznia 2013 11:57:03
Dociera do mnie ta argumentacja.
Jednak to faceci maja tendencję do "kogucikowania" pomiedzy sobą czyli udowadniania własnych racji do śmierci jego lub mojej :)
Rynki mogą pozostać irracjonalne dłużej niż ty możesz pozostać wypłacalny.

Rozbudowane wykresy: www.atcharts.pl
Centrum analizy technicznej: www.attrader.pl

Ann
Dołączył: 2012-04-11
Wpisów: 703
Wysłane: 17 stycznia 2013 00:04:58
Coś w tym jest. Mężczyźnie po prostu trudniej przyznać się do błędu, a to wynika z jego natury, tendencji do rywalizacji i chęci bycia "samcem alfa". Oczywiście nie piszę tego w negatywnym sensie. Pierwotnie mężczyzna, zdobywał pożywienie, partnerkę wybierał ten, który był "szefem grupy" - samiec alfa, mógł wybrać najatrakcyjniejszą. Gdzieś te pierwotne instynkty zostały i w kobietach i mężczyznach. W życiu codziennym wygląda to tak, że jak ja zachowam się "nie tak", to powiem - przepraszam, źle zrobiłam, a mój cudowny "samiec" jak coś naskrobie, to będzie się przymilał, poszturchiwał, zagadywał, ale nie powie "przepraszam, źle zrobiłem". Generalnie się przyzwyczaiłam :)

Gutek84
Dołączył: 2011-01-21
Wpisów: 303
Wysłane: 17 stycznia 2013 08:39:16
Myślę, że tu nie ma wielkiej filozofii. Głównym czynnikiem jest większa skłonność do ryzyka, którą przejawiają mężczyźni i widać to w wielu innych wymiarach np. hazard, sporty ekstremalne, przestępczość finansowa to wszystko jest domeną zdecydowanie męską. Nie należy tego utożsamiać z brakiem racjonalności. Przestępcy planujący przekręty finansowe często mają dokładnie przemyślany plan działania uwzględniający różne warianty i możliwe okoliczności, są niezwykle pomysłowi i bez twardego logicznego myślenia nie mieliby szans na powodzenie.

SirHoe
Dołączył: 2009-10-20
Wpisów: 709
Wysłane: 17 stycznia 2013 08:48:27
Ciekawy temat. Mam podobne obserwacje jak osoby piszące o mniejszej akceptacji ryzyka przez kobiety i o samcu alfa.

Na swoim przykładzie i mojej małżonki. Po pierwszej większej stracie żona powiedziała skończ z tym, bo to nie ma sensu. Rozumiem jej argumentację i jest całkiem racjonalna. Oczywiście nie skończyłem, analizowałem, próbowałem, pojawiły się też zyski. Niemniej dalej nie jestem zadowolony z efektów. Jako samiec będę próbował dalej. To jest chyba coś w stylu pobicia szefa stada. Albo on mnie(rynek) albo ja jego. Ważne jest to żeby 'inwestować' za środki, które można stracić wyznaczając konkretne granice i kalkulować ryzyko. W moim wypadku, jeżeli nie będę w dłuższym czasie uzyskiwał zadowoalających stóp zwrotu, 'inwestowanie' będzie traktowane jak hobby. Bez wyznaczonych granic instynkt samca zaprowadziłby mnie do utraty naprawdę dużych pieniędzy i mam wrażenie, że tak się pewnie w większości wypadków dzieje.

Ważne jest to żeby starać się zrozumieć swoje instynkty i starać się je kontrolować. Świat się zmienił i nie wszystkie zachowania wypracowane z mozołem przez ewolucje będą się sprawdzać na rynkach.


Edit: Już po napisaniu posta ukształtowała mi się taka myśl, że rynki to jest wielka pułapka na samców alfa, bazujących na instynkcie. Wyrachowane rekiny karmią się młodymi gniewnymi, których instnykt pcha do rywalizacji. To jest współczesna wojna gdzie młodzi prężni rekruci trafiają na pierwszą linię frontu jako mięso armatnie. Nieliczni przetrfają.
Edytowany: 17 stycznia 2013 08:53

Użytkownicy przeglądający ten wątek Gość
1 2 3 4

Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w wątkach.
Nie możesz usuwać swoich wpisów.
Nie możesz edytować swoich wpisów.
Nie możesz tworzyć ankiet.
Nie możesz głosować w ankietach.

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,367 sek.

AD.bx ad3a
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d