pixelg
Kiedy szczyt Hossy:) - Branże i sektory - Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18

Kiedy szczyt Hossy:)

Keczler
Dołączył: 2013-01-17
Wpisów: 99
Wysłane: 20 lutego 2016 10:20:02

kliknij, aby powiększyć


MSCI All World. Jaki piękny RGR.

Brane z: stocktwits.com/jessefelder/mes...

Vox
Dołączył: 2008-11-23
Wpisów: 5 948
Wysłane: 10 marca 2016 14:27:08
ECB zwieksza QE do 80 mld EUR/miesiac
www.streetinsider.com/Fed/ECB+...

Czas na hosse...

lesgs
lesgs PREMIUM
Dołączył: 2012-07-19
Wpisów: 767
Wysłane: 23 maja 2016 12:15:47
Powoli opada kurz emocji po zamieszaniu wywołanym komunikatem Moody’s z 14 maja 2016 r. Rating pozostałe bez zmian, ale zmieniła się perspektywa ratingu. Minister Finansów z opinią Moody’s „polemizuje”. Ma do tego oczywiste prawo, tak jak i inni politycy szermujący słowami wielkimi i (ponoć) mającymi historyczny wymiar.

Jednak w przypadku Moody’s (i innych agencji tego typu) mamy do czynienia z księgowymi. Ich słowa są na ogół spokojne, wyważone, a terminy i wyrażenia wywodzą się z aktów prawnych lub metodologii. Wie to tym każdy, kto czytał jakikolwiek raport rewidentów wydane bez zastrzeżeń lub z zastrzeżeniami. Rewident wydaje opinię, zaś ocena i działania należą do adresatów i czytelników.

Lektura komunikatu Moody’s (https://www.moodys.com/research/Moodys-changes-outlook-on-Polands-A2-rating-to-negative-from--PR_348709) zawiera wskazania, jaki wpływ na DNB będzie miało każde z działań władz rządowych. Są to konkretne liczby (wyrażone w % DNB), podzielone na grupy podstawowych przyczyn obniżenia perspektywy (1) Ryzyko fiskalne związane ze wzrostem wydatków i obniżeniem wieku emerytalnego oraz (2) Ryzyko osłabienia klimatu inwestycyjnego.
W tym drugim czynniku znajdują się tak poważne zdania jak:

„ Banks have already started adjusting their balance sheet by gradually reducing lending after the introduction of the tax on bank assets.”

Również cytowany jest spadek udziału inwestorów zagranicznych w obligacjach skarbowych emitowanych na rynki zagraniczne, z zaznaczeniem, że wypływ środków z Polski jest istotny w świetle zależności kraju do inwestycji zagranicznych.
Z pozytywów pozwalających na utrzymanie obecnego poziomu ratingu Moody’s wskazuje na nadal silne tempo rozwoju gospodarczego, szczególnie względem całej UE (ich dane nie obejmują 1 kwartału 2016 r.)
Teraz Moody’s przechodzi do oceny przyszłości, zaczynając od stwierdzenia:

„A deterioration in the government's fiscal position and/or material impairment in the investment climate following the implementation of the government's proposed measures could generate downward pressure on the rating and lead to a downgrade.”

oraz wskazując na to, że długotrwały konflikt wokół TK prowadzący do wypływu kapitału może być kolejnym istotnym czynnikiem decydującym o obniżeniu ratingu w przyszłości.

Tutaj moje opinia: To nie sam konflikt o TK jest źródłem obaw, ale jego odbiór przez zagranicę. Niezależnie od wszelkiego czarowania rzeczywistości przez Rząd, jeśli opinia zagraniczna dotycząca Polski się nie zmieni to będzie trwał odpływ kapitału i to właśnie doprowadzi do obniżenia ratingu. W ten sposób Moody’s pośrednio wyraźnie wskazuje na to, że to Rząd musi zmienić postrzeganie Polski (co ostatnio zdaje się nie udawać).

Moody’s wskazuje, że na poprawę ratingu wpłynąć może obniżenie strukturalnego deficytu budżetowego i poprawa długoterminowej wiarygodności systemu ubezpieczeń społecznych oraz ram instytucjonalnych. Przy podejmowaniu decyzji ratingowej zwrócono uwagę na trwałość fundamentów gospodarczych, siły fiskalnej i profilu zadłużenia. Zaznaczono istotny spadek trwałości i siły instytucjonalnej oraz jakości zarządzania majątkiem państwa.

Tu moja opinia: Czyli, dopóki gospodarka utrzymywać będzie obecne tempo rozwoju i Państwo nie będzie zmuszone do emisji długu o podwyższonym oprocentowaniu, dopóty rating może nie ulec zmianie. Jednak wystarczy popatrzeć na roszady w spółkach SP i sposób pracy Sejmu RP by kwestie z ostatniego zdania poprzedniego akapitu nabrały złowrogich akcentów.

Ostatni z elementów, na które chcę zwrócić uwagę to wyrażona spokojnymi księgowymi słowami opinia o stopniowym wyczerpywaniu się obecnego impulsu gospodarczego powodującego zwiększony wzrost DNB w Polsce. Tu cytat:

” Moody's expects real GDP growth to remain around 3.5% in 2016 and 2017, with net trade progressively driving growth as investment and private consumption are constrained by lower confidence and access to credit. That said, over the longer term, low regional and occupational mobility, a suppressed female participation rate, market segmentation and high youth unemployment have the potential to impair Poland's growth trajectory.”

Tu moja opinia: Czyli, oczekują oni, że brak zaufania do władz i niższy dostęp do kredytu mogą w najbliższym okresie obniżyć inwestycje i konsumpcję prywatną co będzie miało długoterminowy wpływ na rozwój gospodarczy. Z kolei handel to handel. Trafi się ktoś lepszy i tańszy – to koniec z handlem. Handel to bardziej kwestia innowacji – czyli także inwestycji. Czynniki decydujące to: niska mobilność pracownicza (okazuje się, że wysiłek włożony w przeniesienie się np. ze Śląska nad Morze jest tak duży, że lepiej juz pojechać np. do Londynu); ograniczony udział kobiet w rozwoju gospodarczym (nie wydaje mi się, by PiS ze swoimi przekonaniami mógł to zmienić), wysokie bezrobocie młodych (to już chroniczne). Poprzedni Rząd PO nic z tym nie zrobił, przekonania obecnych członków Rządu nie wydają się wspierać takich zmian. To może oznaczać, że wbrew zapowiedziom, w dłuższym okresie rozwój gospodarczy Polski nie przyśpieszy, ale powróci do średniej UE. Nie wiem, czy Plan Morawieckiego coś zmieni, bo pomimo zapowiedzi nadal pozostaje to w sferze domysłów. Interesujące, że podobne długofalowe wnioski można znaleźć w bardzo interesującym i bardzo konkretnym raporcie DNB „kierunki_2016_ppt_final.pdf” – do wyszukania w Internecie. Może się okazać, że nie uciekniemy z pułapki średniego dochodu (w tym raporcie napisano m.in., że bez dużej liczby nowej siły roboczej – czytaj „uchodźcy” – nasze starzejące się społeczeństwo nie uniknie stagnacji).

Możemy polemizować z tym, co o nas piszą inni. Ważniejsze jest jednak to, dlaczego tak o nas piszą i jakie poważne wnioski powinniśmy dla siebie z tego wyciągnąć. Warto również wykonać pogłębioną analizę treści całego komunikatu (np. Moody’s) zamiast krzyczeć o tym, jak nas krzywdzą, przytaczając populistyczne tezy. Nie łudźmy się – nie przyjedzie rycerz na białym koniu i nie uwolni nas od naszego cierpienia. Możemy to zrobić tylko sami.


lesgs
lesgs PREMIUM
Dołączył: 2012-07-19
Wpisów: 767
Wysłane: 15 czerwca 2016 16:04:45
Nie dajmy się wrabiać - nasuwają mi się trzy, może nieco kontrowersyjne, komentarze dotyczące bieżącej sytuacji politycznej, mające - ponoć - istotny wpływ na zachowanie się rynków:

1. Brexit

Ponieważ lud nie rządzi, referendum w Wlk. Brytanii nie spowoduje jej wyjścia z UE. To musi być decyzja władz państwowych; muszą zostać wykonane odpowiednie procedury, musi istnieć wola polityczna. Dlatego, cały proces wychodzenia z UE będzie trwać tak na oko ze 2-3 lata. Może przy przewadze głosów za wyjściem władze Wlk. Brytanii wykorzystają sytuację by uzyskać o UE większe ustępstwa by zawiesić podjęcie decyzji? W sumie, nie przesadzałbym z Hiobowymi komentarzami. Po krótkiej panice z możliwością zyskania na transakcjach kontrariańskich wszystko wróci do normy - czyli "beztrendzia" ze tendencją lekko spadkową.

2. Podwyżka stóp procentowych w USA

Dla mnie, FED zapatrzony w obniżanie bezrobocia "zapomniał podnieść stopy wtedy, gdy rozwój gospodarczy był dość mocny. Może sądzili, że dojdzie znowu w tempa rzędu 5% rocznie? W międzyczasie nastąpiło przesilenie hossy w USA i każdy negatywny dla rynku ruch spowoduje coraz silniejsze korekty - i w sumie przejście do trendu spadkowego w USA. Bezrobocie spadło, ale przede wszystkim poprzez wycofanie się bezrobotnych do grupy nie szukającej zatrudnienia, co automatycznie poprawia wskaźniki w metodologii stosowanej w USA. Wielka ilość gotówki wpompowana w rynek poszła na aktywa, zamiast na rozwój gospodarczy. Czy FED jest w stanie zmniejszyć swój bilans/ W tej sytuacji raczej nie. Wygląda na to, że zabrakło amunicji. Te spóźnione podwyżki stóp będą miały szybszy negatywny wpływ na rynki niż w poprzednich cyklach. To jest wyłącznie moja opinia i zapraszam do jej kontestowania.

3. Pismo UE do Rządu Polskiego

Treść tego dokumentu musiała być tak wspaniała, że obawiając się nieopanowanego entuzjazmu obywateli, Rząd zdecydował o nie podawaniu jego treści do ogólnej wiadomości. Wiemy zatem, jaki był cel rozmów Rządu z Timmermansem przed wysłaniem pisma - żądano zachowania jego treści w absolutnej tajemnicy. Należy przypuszczać, ze w obawie o podobnie entuzjastyczne poparcie, w najbliższej przyszłości podejmowane będą decyzje i przyjmowane ustawy, o których obywatele nie będą informowani. W ten sposób spełnione zostaje kilka elementów powstawania dyktatury w Polsce - (1) brak poszanowania praw obywatelskich oraz (b) dowolność stanowienia systemu prawnego. Inwestorzy są takich działań w pełni świadomi i nic dziwnego, że uciekają. Prawdę rzekłszy - rząd musiał się obawiać nawet własnych wyborców skoro nie podał treści tego pisma do wiadomości publicznej. Zwrócę jeszcze uwagę na brak przecieków w tej sprawie. Musi to być niezwykle traumatyczne dla tych działaczy PiS, którzy mają (mieli) otwarte umysły. Skojarzenia z PZPR nasuwają mi się same.

Czynniki 1 i 3 uważam za powiązane ze sobą. Jeśli w referendum zwycięży opcja Brexit, presja na UE i Komisję będzie bardzo duża, zmusi ich do ustępstw na rzecz Wlk. Brytanii, ze szkodą dla "opornych" członków UE. Nawet wygrana zwolenników pozostania w Unii - przy obecnym prawie równym podziale głosów może ten nacisk niewiele zmniejszyć. NIe wrózy to dobrze dla naszego rynku, jak i dla notowań PLN/USD.

Vox
Dołączył: 2008-11-23
Wpisów: 5 948
Wysłane: 27 czerwca 2016 20:10:09
Polskie PKB spadło o 0.1% Q/Q
www.polskieradio.pl/42/273/Art...

Cytat:
I kwartale 2016 r. PKB wyrównany sezonowo (w cenach stałych przy roku odniesienia 2010) zmniejszył się realnie o 0,1 proc. w porównaniu z poprzednim kwartałem i był wyższy niż przed rokiem o 2,5 proc.


Czyli jednak spadki na gieldzie byly uzasadnione... co teraz... recesja w PL?

aurora80
Dołączył: 2010-05-29
Wpisów: 431
Wysłane: 29 czerwca 2016 17:32:34
Vox napisał(a):
DB jest zbyt duzy by upasc.
najwyzej dodrukuja troche euro na bailout.


Ostatnio aktywny George Soros dokonał krótkiej sprzedaży 7 mln akcji DB (100 mln euro).
Rynek wycenia prawdopodobieństwo bankructwa na ponad 30%. I nie jest to związane z brexitem, bo trend rośnie od dłuższego czasu, przyspieszony spadek kursu trwa od ponad roku.
Nikt nie jest zbyt duży by upaść, a już na pewno nie w świecie, w którym wierzyciel płaci dłużnikowi, a sprawa helikopter money poruszana jest w poważnych dyskusjach, a nie tylko na satyrycznych rysunkach.
next.ft.com/content/9a797720-3...

yayurek
Dołączył: 2011-04-14
Wpisów: 879
Wysłane: 1 lipca 2016 12:26:43
chyba dosyć ciekawie wygląda wykres EURO STOXX 600, w maju tego roku osiągnął podobne maksimum jak w roku 2000 i 2007, po czym podobnie jak poprzednio, rozpoczął się zjazd w dół

www.stoxx.com/index-details?sy...

lesgs
lesgs PREMIUM
Dołączył: 2012-07-19
Wpisów: 767
Wysłane: 2 lipca 2016 12:17:20

Pojawiła się uwaga dotycząca Sorosa. Oczywiście, to znany spekulant i finansista. Nie sposób odmówić mu umiejętności, powodzenia i osiągniętego bogactwa.

Jednak mam o nim odmienne zdanie. Dlatego, że jego działania - szczególnie związane z atakiem na Funta Brytyjskiego, w dłuższym horyzoncie czasowym przyczyniły się (chyba w dużym stopniu) do osłabienia Unii Europejskiej. Jego spekulacje wyrzuciły GBP z "węża walutowego" i spowodowały, że gotowa wtedy przyjąć Euro Wlk. Brytania odstąpiła od tego zamiaru. Jeśli by to nie nastąpiło, to poziom integracji UK z UE dzisiaj byłby zupełnie inny i być może zdarzenia ostatnich 2 tygodni w ogóle by nie nastąpiły. Historia oczywiście potoczyła się inaczej i tzw. gdybanie niewiele pomoże, ale jeśli szukać przyczyn takiego, a nie innego biegu historii, to postawa i działania Sorosa stają się znaczące.

Teraz słyszymy o jego kolejnych transakcjach. Wygląda to na kolejną spekulacyjną "rozróbę". Świadczy to o jego prywacie i przede wszystkim zachłanności. Zamiast to chwalić, może warto pomyśleć w jaki sposób tego rodzaju działania jego i innych osób wpływają na długoterminowy obraz naszej cywilizacji. Wtedy nagle takie działania nabierają charakteru bardziej karygodnego i ponurego.

Tym samym, nie odbiega on bardzo od negatywnych bohaterów katastrofy finansowej z lat 2007-2008, którzy zresztą nie ponieśli wielkiej szkody i zachowali swoje zasoby. Wpisuje się wręcz w kontynuację trendu chciwości panującego od dawna w sferach finansowych.

To tak, jakby dominowała w nim nadal ta mentalność kelnera pracującego na zmywaku.

Po upływie wielu lat, kiedy tacy "bohaterowie" dawno odejdą z tego świata, dokonana zostanie ocena naszej obecnej epoki. Nie sądzę, by działania Sorosa dostały w tej ocenie pozytywna opinię.



aurora80
Dołączył: 2010-05-29
Wpisów: 431
Wysłane: 2 lipca 2016 18:29:37
To prawda, że spekulanci nie są wzorami przyzwoitości, a niektórych wrzuciłbym to jednego wora z politykami. Na pewno informacji o swoich transakcjach nie udzielają z pobudek altruistycznych. Soros chwali się inwestycjami w kopalnie złota, Rogers stawia na dolara i złoto (dziwne, bo jedno w sumie wyklucza drugie), Faber i Druckenmiller kupują złoto.
Na pierwszy rzut oka można by przypuszczać, że spodziewają się bessy, skoro uciekają do bezpiecznej przystani.

Jeśli jednak spojrzymy na główne indeksy, to po brexicie nie ma śladu. Wróciliśmy do punktu wyjścia. A FTSE100 to najsilniejszy teraz indeks, a na tygodniowym wykresie, to nawet wybicie z odwróconej formacji głowy z ramionami można dojrzeć. Wygląda na to, że szykuje się kolejna runda luzowania monetarnego. BoE już „pomógł” indeksowi. ECB pewnie dorzuci do pieca, a Fed ma idealny moment do wycofania się z podnoszenia stóp a i może odpalenia QE4. Siłą rzeczy złoto musi zyskiwać, a ruchy spekulantów stają się bardziej zrozumiałe. Widząc jak zamknęło się złoto na koniec tygodnia, można założyć, że taki scenariusz jest właśnie dyskontowany.

Moim zdaniem za bardzo „chcemy” tej bessy, bo wiemy, że jest nieuchronna. Dopóki będzie napięcie i wyczekiwanie na rozpoczęcie krachu (a przesłanki ku temu są), dopóty rynek będzie zachowywał się na odwrót. Intuicyjnie możemy czuć, że to są ostatnie podrygi byków, ale technika jeszcze jednoznacznie się nie określiła.

sasky
sasky PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2011-11-29
Wpisów: 2 524
Wysłane: 18 lipca 2016 08:40:43
Jak spadać, to z wysokiego konia - analiza techniczna indeksu S&P 500 w porannym Wykresie dnia.



kliknij, aby powiększyć


Szczegółowe omówienie sytuacji w serwisie Wiadomości SW:
wiadomosci.stockwatch.pl/jak-s...


aurora80
Dołączył: 2010-05-29
Wpisów: 431
Wysłane: 18 lipca 2016 22:23:44
Zgadzam się z analizą i tym, że nastroje nie są najlepsze. Ale kiedy ostatnio były? Czym tłumaczyć to "szarpnięcie" się byków na nowy szczyt? Przesłanek technicznych aż takich nie było. Nie mówiąc o fundamentach.

lesgs
lesgs PREMIUM
Dołączył: 2012-07-19
Wpisów: 767
Wysłane: 18 lipca 2016 23:01:17
Oczywiście mogę się mylić i mamy do czynienia z kolejną fazą hossy. Trudno na to znaleźć uzasadnienie, ale czy musi ono być? Może czynniki takie ujawnią się w niedalekiej przyszłości.

Poniższa interpretacja wydaje mi się nieco lepsza. Zamieszanie z Brexitem zwiększyło zmienność na rynkach i krótkotrwałe spadki wyrzuciły część graczy z długimi pozycjami na stop-lossach. Ruszyli oni ponownie do zakupów, i kierował nimi również pewien optymizm. W końcu przecież świat się nie zawalił (przynajmniej od razu). Ten optymizm wraz z niezłymi danymi z rynku Amerykańskiego doprowadził S&P lekko powyżej dotychczasowego szczytu hossy. Wtedy zetknęły się dwa światy. Z jednej strony, gracze na krótko w sposób naturalny ustawili tam swoje stop-lossy. Inni - grający na zwyżki - ustawili powyżej szczytu swoje transakcje kupna. Trzeba również pamiętać o tym, że gros transakcji zawieranych jest przez instytucje, które realizują określone algorytmy (niekoniecznie HFT). Oba czynniki zadziałały jednocześnie, kierując rynek na nowe szczyty.

Możliwe są teraz dwa podstawowe scenariusze: albo mamy do czynienia z autentyczną hossą, albo z tzw. pułapką hossy. Oczekuję, że w najbliższym czasie rynek powróci do przebitego szczytu, który teraz stał się wsparciem. I ten test wsparcia pokaże nam na ile rynki są zdrowe. Wskazówką może być kurs EUR/USD. USD się wzmacnia dzięki dobrej sytuacji gospodarki Amerykańskiej, a dotychczas wzrosty napędzał słabnący Dolar. Tu może znajdować się źródło sprzeczności. Pozostaje czekać na rozwój wydarzeń. Przebicie szczytu notowań o 2% to za mało by można było coś powiedzieć o przyszłym zachowaniu się rynków. 5% byłoby lepsze.

lesgs
lesgs PREMIUM
Dołączył: 2012-07-19
Wpisów: 767
Wysłane: 1 sierpnia 2016 23:16:59
Powoli trudno mi dyskutować z samym sobą na tym wątku. Urlopy? A może ogólna flauta w naszym grajdołku?

Zawsze żywiłem głębokie przekonanie (powielane w wielu moich wpisach) że Skarb Państwa to największy ciemiężyciel rynku kapitałowego. I stało się. Można położyć łapę na kapitale zapasowym spółek kontrolowanych przez SP. Może ktoś obliczy ile tego jest, ale w przypadku PGE sytuacja staje się oczywista. Podwyższenie kapitału poprzez zwiększenie wartości akcji stanie się faktem. Jeśli, tak jak to zapowiadano, podwyższenie nastąpi z 10 do 13 zł, czyli o ok. 5.6 Mld zł, to 19% z tego weźmie Państwo formie podatku. To oznacza, że wszyscy akcjonariusze liczący na wypłatę dywidend muszą się pogodzić z utratą 19% oczekiwanych kwot (plus kolejne 19% gdy jakieś pieniądze otrzymają). SP bezczelnie pozbawia akcjonariuszy należnych im z tytułu inwestycji (czyli ryzyka) pieniędzy.

Nie ukrywajmy – to świetny ruch. Sam bym tak zrobił. W końcu dostaje się im (SP) forsa za darmo. Zyski dla akcjonariuszy w postaci zwiększonej wartości nominalnej akcji to zwykła bajka (za akcje zapłacą ci tyle, ile uznają za słuszne – a po kolejnych etapach ratowania górnictwa może to być niewiele). Co więcej, poprzez zwiększenie wartości nominalnych akcji, taka spółka jak PGE utrudnia sobie pozyskanie kapitału z kolejnych emisji akcji. Przecież nie można ich emitować poniżej wartości nominalnej, a przy obecnej tendencji ratowania górnictwa trudno myśleć o istotnych zwyżkach notowań np. PGE. Zatem cena może przez dłuższy czas pozostać poniżej potencjalnej wartości nominalnej akcji (13 zł). Oczywiście, możliwe są różne sztuczki – ale to nie stanowi godziwego zarządzania lecz zwykłą wolno-amerykankę.

Zatem, jeśli taka tendencja pozyskiwania pieniędzy, które Państwo wsysa jak gąbka, miałaby się utrzymać, można życzyć powodzenia tym wszystkim, którzy wierzą jeszcze w hossę. Jak już wcześniej pisałem, ponad 60% notowań WIG20 bezpośrednio zależy od ruchów SP. Jak już pozbawią spółki energetyczne (+PKN i KGHM) kapitału zapasowego, inwestycje będą realizowane z kredytu, który chętnie dostarczy PKO, PZU, Alior (poprzez PZU) i także powoli przejmowany PEO. Tutaj koło (błędne) się zamyka. Taki konglomerat energetyczno-bankowy w dłuższym okresie stanowi tykającą bombę czasową. Już teraz stawiamy przeszkody na drodze importu taniej energii z Niemiec poprzez blokowanie przesyłu. Tylko czekać, aż zrobimy to samo Litwinom i Skandynawom. Dzięki temu nasze energia będzie na tyle droga, że pozornie uratujemy górnictwo. To nic, że zniszczymy całą resztę gospodarki. Słyszeliśmy niedawno o porzuceniu budowy bloku gazowego w Blachowni - gaz byłby tańszy, ale znowu musimy ratować górnictwo. Przy innych czynnikach porównywalnych, droższa energia (także paliwo) spowoduje odpływ inwestycji z Polski do innych krajów regionu i przyczyni się do dalszej stagnacji. Naprawdę, trzeba być durniem, by próbować to wszystko ukryć.

Nic dziwnego, że nasza giełda jest traktowana po macoszemu przez dużych inwestorów. Nie ukrywajmy, na giełdzie w WIG20 notowana jest jedna wielka spółka, która nazywa się Skarb Państwa i kilka szaraczków, takich jak Asseco, Cyfrowy, mBank, WBK, LPP...

Po wyssaniu kapitału zapasowego, inwestycje w górniczą energetykę zostaną oparte na kredycie bankowym, co uczni je droższe i jeszcze mniej opłacalne. Chętny jest PKO, PZU, ale może takie banki jak WBK i mBank zechcą popełnić sepuku?

Według mnie, robi się naprawdę ciekawie, a szczyt tego wszystkiego powinien się objawić przy próbach uchwalenia bufetu na 2017 r.

bankrucik
bankrucik PREMIUM
Dołączył: 2011-03-26
Wpisów: 3 941
Wysłane: 2 sierpnia 2016 10:36:19
@legs
co do tego, że ratowanie górnictwa utopi pozostałe branże gospodarki w pełni się zgadzam..droga energia zabije konkurencyjność naszej gospodarki...
tym bardziej debilne jest utrzymywanie na siłę miejsc pracy w górnictwie gdy jednocześnie brakuje pracowników w pozostałych branżach i ściągamy Ukraińcówd'oh!
Pogromca bajkopisarzy giełdowych:-)))

Brak kary w przeszłości rozzuchwala na przyszłość..

teraz również na twitter.com

Vox
Dołączył: 2008-11-23
Wpisów: 5 948
Wysłane: 2 sierpnia 2016 16:19:35
po tak lagodnej ustawie frankowej czas na mini-hosse na GPW

lesgs
lesgs PREMIUM
Dołączył: 2012-07-19
Wpisów: 767
Wysłane: 3 sierpnia 2016 09:11:30
Propozycja Prezydenta RP w sprawie wyrównania „frankowiczom” niesłusznie naliczonych kwot z tytułu różnic kursowych zawiera w sobie wiele – dość istotnych dla polskiego systemu prawnego rozwiązań.

Sam problem jest wielo-tematyczny i w poście nie da się wszystkiego szczegółowo omówić. Dlatego niektóre poniższe uwagi wstępne będą wyglądać dość schematycznie bez kilku akapitów uzasadnienia, ale nie da się inaczej.

a) Frankowicze są sami sobie winni (chociaż im współczuję) – dali się zwieść i zostali jednym z licznych odpadów systemu kapitalistycznego. Ich straty to przede wszystkim mniejsza ilość dostępnych śródków, jaki mogą np. przeznaczyć na lepsze szkoły dla dzieci, lepsze wakacje, itp. Taki mamy system – liczne zachęty do nieograniczonej konsumpcji wymagają zwiększonego poziomu świadomości życia codziennego, własnych możliwości, finansów, ...

b) Obecny kryzys związany z kredytami w CHF związany jest z krótkowzrocznym myśleniu konsumentów o transakcjach długoterminowych, jakimi są kredyty mieszkaniowe i temu podobne.

c) Pokutuje u nas post-PRLowskie przekonanie, że Państwo pomoże. Ono też jest kapitalistyczne i jego cele dotyczą przede wszystkim utrzymania władzy i realizacji makro-zadań. Państwo teraz nie jest od tego, by zadowalać interesy indywidualnych (nawet licznych) grup obywateli, jeżeli będzie to niezgodne z długofalową polityką makro. Oznacza to, że każdy flirt z władzą kończy się dla flirtującego źle (nie tylko w Polsce). Nota bene, górnicy też w końcu tego doświadczą.

d) W rezultacie, każdy „frankowicz” jest pozostawiony sobie samemu wobec banku i umowy kredytowej (stowarzyszenia i grupy wzajemnej adoracji niewiele znaczą). Pozostają indywidualne negocjacje z bankiem i droga sądowa (czyli dalsze koszty).

Teraz sama „mała ustawa”.

Nie ma w niej tego, co zapowiedziano na konferencji prasowej, czyli innych instrumentów modyfikujących postępowanie banków wobec kredytobiorców w CHF. Powstała nadzieja, która niekoniecznie oblecze się w rozwiązania (korzystne lub nie dla jednej lub obu stron) w świetle innych potrzeb Państwa.

Znikł termin „kurs sprawiedliwy”. W prawie to pojęcie jest bardzo nieostre i nie poddające się jakiejkolwiek interpretacji. To dobrze.

Pojawiła się data odcinająca 26 sierpień 2011 r. Przypominam, że jest to data wejścia w życie zmiany prawa bankowego o niedozwolonych klauzulach abuzywnych. Jest to niezwykle ważne przesłanie dla kredytobiorców CHF – władza im powiedziała, że po tym terminie powinniście byli sami zadbać o to, by odsetki były naliczane prawidłowo. Sami musicie zadbać o swoje interesy. To dla mnie sygnał, że w przyszłości zasady samo-świadomości konsumenta będą dominować w rozwiązaniach dla systemu kredytowego. To takie pośrednie przypomnienie, że władza nie jest po to by rozdawać pieniądze.

Ustawa działa wstecz, i to aż do 2001 roku. Tu powinna rozegrać się walka banków niezadowolonych z wprowadzanych rozwiązań. Ustawodawca uważa, że mamy do czynienia z naruszeniem prawa, którego okres przedawnienia jest większy niż 15 lat (dla porównania, w Art. 101 KK okres przedawnienia 15 lat stosuje się do przestępstw zagrożonych karą pozbawienia wolności powyżej 5 lat; jest to okres znacznie dłuższy niż dla przedawnienia zobowiązań finansowych i podatkowych). Na pewno ktoś to skieruje do TK.

Jedna sprawa jest dla mnie niezrozumiała – może źle to zinterpretowałem.

Dla mnie, różnicę kursową na wpłacanych ratach powinno się odliczać w chwili powstania tej różnicy (czyli przykład jeśli wpłacono coś w styczniu 2010 r., wtedy liczymy różnicę na kursie i odejmujemy ją od kapitału do spłacenia bankowi w styczniu 2010 r., co zmniejsza kolejną ratę, itp.). Natomiast według projektu kumuluje się różnice dodaje odsetki i teraz odlicza się kwotę od kapitału. Według mnie, lepsze byłoby, gdyby różnice na kapitale odliczano od razu od kwoty do spłacenia, naliczano odsetki od różnicy (bo się należą) i skumulowane odsetki (bez odliczonych różnic) odliczano od kapitału teraz.


bankrucik
bankrucik PREMIUM
Dołączył: 2011-03-26
Wpisów: 3 941
Wysłane: 18 sierpnia 2016 11:21:44
next.gazeta.pl/next/7,151003,2...

programy pomocowe rzekomo "dla Grecji" miały dać czas bankom europejskim( głównie niemieckim) na pozbycie sie obligacji greckich, teraz pozbyli się już więc Grecja może spadać..najwyżej do Niemiec przyjedzie trochę pracowitych imigrantów, czyli siła roboczahello1
Pogromca bajkopisarzy giełdowych:-)))

Brak kary w przeszłości rozzuchwala na przyszłość..

teraz również na twitter.com

bankrucik
bankrucik PREMIUM
Dołączył: 2011-03-26
Wpisów: 3 941
Wysłane: 24 sierpnia 2016 13:24:26
pulsinwestora.pb.pl/4621906,14...

ciekawostka
Pogromca bajkopisarzy giełdowych:-)))

Brak kary w przeszłości rozzuchwala na przyszłość..

teraz również na twitter.com

lesgs
lesgs PREMIUM
Dołączył: 2012-07-19
Wpisów: 767
Wysłane: 13 października 2016 08:28:15
W branży finansowej powoli wracamy do normalności.

Pani Premier oświadczyła w wywiadzie dla Radio Maryja, że dalsza pomoc dla "frankowiczów" w obecnych warunkach jest niemożliwa.

To kończy flirt tego segmentu rynku z władzą. Koniec był przewidywalny, tym bardziej, że ludzie ci nigdy ie należeli do elektoratu PiS. Zostali wykorzystani i porzuceni. Jak już wcześniej pisałem, ja tym ludziom szczerze współczuję. Podjęli złą decyzję i w obecnym systemie muszą za to odcierpieć. Pozostają im sądy, a więc trudna, kosztowna i długotrwała walka, z nie zawsze pewnym skutkiem. Temat frankowiczów traktuję, jako zakończony.

Tak zawsze kończą się flirty z władzą. Czekam teraz na ostateczną porażkę Elbanowskich, a w końcu górników. To niestety jeszcze potrwa.

Można uznać, że ryzyko związane z sektorem bankowym stało się mniejsze i poza spreadami - ok. 10 mld zł. w tym zakresie czynnikiem ryzyka będą pozwy zbiorowe, ale to jeszcze potrwa.

Obecnie, za główne czynniki ryzyka dla banków uważam (1) słabą złotówkę (relacja jest następująca: nowoczesne inwestycje wymagają istotnego wkładu zagranicznego; kredyt w walutach jest obecnie drogi a nasze banki są zbyt małe by uczestniczyć w wielkich zadaniach inwestycyjnych nawet jako konsorcja). Polonizacja banków może skutkować odcięciem od międzynarodowych rynków finansowych; (2) niskie stopy procentowe, utrudniające generowanie zysków przez ten sektor; (3) SKOKi.

yayurek
Dołączył: 2011-04-14
Wpisów: 879
Wysłane: 17 października 2016 07:51:59
trochę w stylu Białka, który przynajmniej wg. mnie, doznał poważnego zakręcenia na punkcie statystyki i na każdą okazję wynajduje odpowiedni wykres z przeszłości. Anale z CITIBANK, odkopali także odpowiedni wykres, co wywołało jednak spore echo:
www.godmode-trader.de/artikel/...

Użytkownicy przeglądający ten wątek Gość
6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18

Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w wątkach.
Nie możesz usuwać swoich wpisów.
Nie możesz edytować swoich wpisów.
Nie możesz tworzyć ankiet.
Nie możesz głosować w ankietach.

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 4,890 sek.

AD.bx ad3a
PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +81,71% +16 342,39 zł 36 342,39 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d