Kiedy szczyt Hossy:) - Branże i sektory - Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
StockWatch.pl
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19

Kiedy szczyt Hossy:)

eMPe
Dołączył: 2014-09-19
Wpisów: 87
Wysłane: 1 listopada 2016 12:21:21
Jak myślicie, na ile mogą wpłynąć na rynek plotki o zawieszeniu podatku Belki dla długookresowych inwestorów?

next.gazeta.pl/next/7,151003,2...


Niemalże przed miesiącem zastanawiałem się co może ruszyć te pagórki WIGu20 aby stał się przynajmniej szczytem polskich Tatr i jedyne co mi przyszło do głowy to jeśli obecni ekspedienci z Wiejskiej zniosą całkowicie podatek Belki od zysków giełdowych. Niestety aż tak dobrze nie jest ale jakaś mała namiastka tego pomysłu być może ziści się w najbliższym czasie Think

Vox
Vox PREMIUM
Dołączył: 2008-11-23
Wpisów: 5 502
Wysłane: 2 listopada 2016 21:55:55
tak zniosą jak i znieśli podatek od KGHM.
na gadaniu sie skonczy... dziura w budzecie...

predzej podniosą z 19% do 33%

tratata
tratata PREMIUM
Dołączył: 2010-11-09
Wpisów: 776
Wysłane: 3 listopada 2016 06:34:32
Jeszcze powinni oZUSować inwestorów giełdowych
Uwaga

Nie jestem ekonomistą ani finansistą, tylko zwykłym głupkiem który wierzy w teorie spiskowe i lubi sobie pogadać.
Kierowanie się moimi wpisami w jakichkolwiek decyzjach może mieć opłakane skutki.


krewa
krewa PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2009-05-01
Wpisów: 5 510
Wysłane: 3 listopada 2016 07:35:02
Tratata,
nie masz nic przeciwko temu, że Twój wpis prewencyjnie usuniemy?
Bo wiesz, zaraz ktoś z miłościwie panujących tu wpadnie, przeczyta i zawoła - eureka!
Nie warto kusić losu

lesgs
lesgs PREMIUM
Dołączył: 2012-07-19
Wpisów: 690
Wysłane: 3 listopada 2016 08:09:51
Powoli w atmosferze na rynku zachodzi zmiana. Pompowanie pieniędzy jakby straciło na uroku (ostatnie wypowiedzi EBC, FED). Pozostaje znak zapytania - co zrobić z tą wielką dodatkową forsą? Niezwykle optymistycznie wypowiadają się rozliczni przedstawiciel instytucji rządzących (Yellen, która wskazuje na regularny wzrost GDP 1,7-1,9% rocznie do ok. 2020 r.; ostatnie wypowiedzi o naszym GDP - w tym roku może i 3,0% ale potem więcej; ostatnie informacje dotyczące EU, bloku wschodniego EU). Dla mnie takie wypowiedzi są zbyt do siebie podobne. Jakby panowie się wzajemnie nakręcali. Optymizm przebija się też z tych wielu wskaźników, gdzie wartość 50 to różnica pomiędzy rozwojem a kontrakcją. To, że prawie wszystkie wskaźniki poruszają się w okolicach 50-54 od lat przestaje być zauważalne - nie wspominając o zawartym w tego rodzaju wskaźnikach opartych na opiniach grupy ludzi inherentnym błędzie zapewne ok. 3%.

Ja to odbieram jako przejaw jakiejś stagnacji z elementami zaklinania przyszłości. Cała ta polityka ratowania gospodarki z kryzysu była w stanie przywrócić jedynie pewną "stasis" i nie wygenerowała impulsu rozwojowego. Bezbarwny okres raportów kwartalnych w USA, niewielki już wpływ słodzenia rzeczywistości przez Yellen i wiele innych niby nie przełomowych zdarzeń nasuwa mi wniosek, że teraz jakby następuje zakończenie pewnego etapu rozwoju światowej gospodarki. W szczególności marnie się to rysuje dla SP500. Fałszywe wybicie ponad szczyty z początku roku, przejście w trend boczny. Stopniowe, niezbyt gwałtowne spadki w ostatnim czasie wskazują na jakieś czekanie, brak ruchliwości, może podszyty niepokojem.

Czyżby coś się czaiło za rogiem?

tratata
tratata PREMIUM
Dołączył: 2010-11-09
Wpisów: 776
Wysłane: 3 listopada 2016 10:32:35
W sumie racja, zgadzam się na usunięcie postublah5
Uwaga

Nie jestem ekonomistą ani finansistą, tylko zwykłym głupkiem który wierzy w teorie spiskowe i lubi sobie pogadać.
Kierowanie się moimi wpisami w jakichkolwiek decyzjach może mieć opłakane skutki.

lesgs
lesgs PREMIUM
Dołączył: 2012-07-19
Wpisów: 690
Wysłane: 5 listopada 2016 22:23:00
Kolejna awantura polityczna - bo jak inaczej nazwać obecną kampanię prezydencką w USA. Kolejne zamieszanie na giełdach. Czy tak naprawdę ważne jest kto wygra?

Nie sądzę, by wynik wyborów miał dłuższy wpływ na ogólne tendencje rynkowe. Kilka dni (a może tygodni w przypadku poddania wyników wątpliwość) emocji - i szans na krótkoterminowe zyski - a potem wróci normalność.

Chociaż osoba prezydenta USA jest ważna, to jednak system władzy w Stanach Zjednoczonych jest na stabilny i rozbudowany, że wszystko szybko wróci do normy. Tak było przy wielu poprzednich kampaniach wyborczych, i tak będzie i teraz. Jeśli wygrają Republikanie, zmienią się jedynie firmy u żłobu wydatków państwowych.

Jeśli przysłuchać się informacjom z naszych mediów, można odnieść wrażenie, że kampania ta trwa u nas, i to my mamy wybierać najnowszego prezydenta USA. Słychać wiele bzdur, co tylko pogłębia chaos wśród naszych inwestorów. Jednak w USA o wyniku wyborów decyduje bardziej nieprzyzwoite zdjęcie na Facebook'u niż osoba Putina, czy inne "ważne" dla nas kwestie polityczne.

Pozostaje nam jedynie reagować na to, co będzie się działo w w okresie najbliższego tygodnia. Warto zachować czujność, może nieco szersze "stopy", a także pamiętać o bezsilności spowodowanej piątkiem bez sesji.

Jeśli chodzi o moje własne poglądy, to uważam, że Clinton niczego nie zmieni, zaś Trump ma szansę nieco rozruszać (w dobra lub złą stronę) ten powoli kostniejący w bezruchu i uciekający od wszelkich zmian świat.

Salak
Salak PREMIUM
Dołączył: 2012-10-31
Wpisów: 542
Wysłane: 9 listopada 2016 09:10:42
Cytat:
Kolejna awantura polityczna - bo jak inaczej nazwać obecną kampanię prezydencką w USA. Kolejne zamieszanie na giełdach. Czy tak naprawdę ważne jest kto wygra?

Nie sądzę, by wynik wyborów miał dłuższy wpływ na ogólne tendencje rynkowe. Kilka dni (a może tygodni w przypadku poddania wyników wątpliwość) emocji - i szans na krótkoterminowe zyski - a potem wróci normalność


lesgs

mysle ze akurat w tych wyborach ma dosc duze znaczenie kto wygra, nie tylko dla USA, ale generalnie dla gospodarki i ukladu swiatowego.
Chociazby zakwestionowanie istniejacych (NAFTA) i przygotowywanych (TTIP, ect) umow handlowych moze miec duzy wplyw na globalny przeplyw kapitalu.

Kruchy uklad polityczny miedzy glownymi partenrami handlowymi swiata (USA, Chiny Japonia, EU) moze zostac zachwiany co moze miec trudne do przewidzenia konsekwencje i polityczne i gospodarcze. Napiecia miedzy USA a Chinami moga sie powiekszyc, konflikt o south china sie poglebic, co poglebi juz zmieniajacy sie tam uklady polityczny-gospodarczy (np. filipiny). A tamtedy przebiega najwieksza magistrala handlowa swiata. Tak gdybac mozna dluzo, zobaczymy co bedzie, moze nic, a moze bardzo duzo....niepewneosc to jest chyba cos czego inwestorzy bardzo nie lubia

A co do Polski. Po brexicie i ewentualnym skrecie w "noe-izolacjonizm" za Trumpa (trudno oczekiwac ze relacje z niektorymi "partnerami" z EU i NATO sie ociepla, po tym co mowil) , nasi morscy "sojusznicy" (USA i UK) mocno sie od nas oddalaja, maja mniejsze zaangazowanie w ta parcele na mapie, a my znowy chyba zostaniemy jako teren miedzy niemcami i rosja, co przy slabym panstwie konczy sie to zazwyczaj awantura. Oby nie, ale Putin raczej dzisiaj pije szampana, a nasi czolowi politycy pewnie juz planuja pielgrzymke - wiedza ze musza sie modlic ale pewnie jeszcze nie wiedza do ktorego oltarza blackeye


Frey
Dołączył: 2010-01-27
Wpisów: 847
Wysłane: 9 listopada 2016 11:30:58
Świat jaki znamy czekają ogromne zmiany. USA stając się niezależne energetycznie (łupki) podążają w stronę izolacjonizmu. Układ z Bretton Woods, swobodny handel i bycie światowym żandarmem przestaje już USA interesować, bo w świetle samowystarczalności energetycznej, tego rodzaj u działania stają się po prostu nieopłacalne - zwłaszcza, że wbrew pozorom kraj ten jest mało wpięty w system handlu światowego (udział eksportu i importu nie przekracza z tego co pamiętam 15% w ich PKB).
Ten proces już trwa i toczyć się będzie niezależnie od tego kto będzie następnym prezydentem - choć pewnie z uwagi na zwycięstwo Trumpa ulegnie on przyśpieszeniu. Sama Clinton już wspomniała o konieczności rewizji TTIP.
Jak ktoś jest zainteresowany tym jak amerykańscy analitycy widzą obecne układy sił na świecie i przyszłość to polecam dostępne w necie wykłady Petera Zeihana, Iana Bremmera czy Neila Howe. Tu ciekawy wykład Zeihana (z początku 2016 r.):
https://vimeo.com/158335510

Maniek5552
Dołączył: 2013-06-17
Wpisów: 37
Wysłane: 10 listopada 2016 11:36:46
Myślę, że to troche optymistyczne dla USA przedstawienie sytuacji.

Warto mieć na uwadze, że z czasem aktualny hegemon światowy wytraca względną przewagę, głównie wobec Chin, rozpiętości dochodowe w USA są bardzo duże, wiele stanów nie podniosło się po dezindustrializacji, dochody realne są na poziomie lat 70, przez co klasa średnia i niższa ubożeje, a bogaci się bogacą, odczuwalne są tym samym jeszcze skutki kryzyku z 2008, jest spory deficyt w finansach publicznych. Tym samym nie są w stanie dotrzymać wszystkich zobowiązań międzynarodowych, które wzięli na swoje barki, stąd ruch w stronę izojacjonizmu.


kliknij, aby powiększyć


Vox
Vox PREMIUM
Dołączył: 2008-11-23
Wpisów: 5 502
Wysłane: 10 listopada 2016 17:34:39
Nikt tego sie nie spodziewal, lecz Trump oznacza hosse.

Przede wszystkim chodzi o wielki stimulus w postaci inwestycji infrastrukturalnych,
miedz i kghm juz na to mocno reaguje.

Nie ma to jak wierzyc w glupoty powielane przez analitykow, jeszcze tydzien temu czytalem ze wygrana trumpa to spadki na S&P500 minimum o 10-20%

anty_teresa
anty_teresa PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2008-10-24
Wpisów: 9 748
Wysłane: 11 listopada 2016 09:52:08
Nie wiem, czy hossę, ale z tego co się dzieje to z pewnością inflację - w górę poszły rentowności prawie wszystkich obligacji na świecie. Wzrosty miedzi to między innymi pochodna tego faktu

vladinho
Dołączył: 2015-01-03
Wpisów: 587
Wysłane: 11 listopada 2016 11:39:16
sama miedź to chyba za mało, jeśli inflacja to też powinno rosnąć złoto.

Technicznie miedź już wcześniej przygotowywała się do wybicia, być może Trump podziałał jak katalizator, ale samo wybicie nastąpiło w poniedziałek (przebicie maksimów z tego roku), zanim wiadomo było kto wygra - a sondaże wtedy wskazywały na Clinton.

Marc0101
Dołączył: 2011-03-24
Wpisów: 237
Wysłane: 11 listopada 2016 11:51:47
Nie złoto traci przy małej i średniej inflacji.
Po prostu lepiej mieć amerykańskie obligi z kuponem 2-5% niż gold.


lesgs
lesgs PREMIUM
Dołączył: 2012-07-19
Wpisów: 690
Wysłane: 12 listopada 2016 09:37:05
Trump niewątpliwie zapowiada skupienie się Ameryki w najbliższych latach na sobie samej – przynajmniej jeśli chodzi inwestycje. Jednym z najważniejszych elementów powyborczego wystąpienia była zapowiedź wielkich inwestycji infrastrukturalnych. Faktycznie, są one potrzebne. Od wielu lat niezbyt wiele inwestowano w infrastrukturę kolejową, drogową. Świadczą o tym licznie wypadki. Zdarzają się także awarie mostów, itp. Inwestycje w służbę zdrowia także mają charakter infrastrukturalny (Obamacare już zostaje – „z szacunku dla Obamy”, jak wyraził się Trump). To wszystko są działania odtworzeniowe, nie generują impulsu wzrostowego, wymagają olbrzymich wydatków z budżetów. Ponieważ bezrobocie jest u nich na normalnym poziomie, skutkiem będzie zwiększenie wskaźnika osób uczestniczących w rynku pracy (inna metodologia liczenia bezrobocia w USA). Chodzi o pracę osób najniżej wykwalifikowanych – co jest typowe dla inwestycji infrastrukturalnych.

Jeżeli uzyska to strukturę programu, może to być czynnikiem przekształcającym rozdęty do nieprawdopodobnych rozmiarów bilans FED. Tak jak powyżej pisał @anty-teresa, skutkiem końcowym będzie inflacja. Dlatego sądzę, że podwyżki stopy procentowej w USA są nieuniknione i wcale nie okażą się być stopniowe i łagodne. Może jeszcze nie w 2017 r., ale średnim terminie. Tym bardziej, że ponoć w USA mają jeszcze obniżać podatki.

Dopiero wtedy, gdy w wyniku inflacji cena ropy przekroczy ok. $60 powstanie możliwość uzyskania przez USA samowystarczalności energetycznej. Wydobycie ropy z łupków jest drogie a procesy inflacyjne mogą jeszcze tą granicę opłacalności przesunąć w górę.

Takie dążenie do przekształcenia struktury gospodarki jest niewątpliwie ambitne, ale bardzo trudne i może nie być wykonalne w trakcie jednej kadencji prezydenckiej. Wynikiem może być niezły chaos gospodarczy. Po drodze czeka wiele nieoczekiwanych trudności.

Dwa podobne, wielkie programy infrastrukturalne w Europie – w Niemczech w latach trzydziestych i w krajach RWPG zakończyły się klęską. Ubocznymi skutkami były nacjonalizmy i konflikty. USA wcale nie są na takie skutki odporne.

W długim terminie pojawią się poważne konflikty z bankami oraz z samym Fedem.

Ostatnie kilka pięknych spekulacyjnie dni chyba się już zakończyło. Powoli wrócimy do normalności – szczególnie na takim walorze jak miedź – 30% wzrostów 3 dni – bez jakiejkolwiek przyczyny.

W naszym ogródku cieszą dobre wyniki dużych spółek. Ja się cieszę, chociaż wydaje mi się, że to ostatni raz. Cieszę się, że zyski osiągnęło KGHM. 300+ Mln w kwartał. Może dojdą do 4 zł rocznie na akcję. Ale będzie dywidenda.

A, tak na poważnie, obecny spadek wartości PLN staje się niepokojący. Wprawdzie zapewne powrócimy do poziomów ok. 4 PLN/USD, czy 4,3 PLN/EUR, ale nie widzę czynnika wzmacniającego naszą walutę, a to stawia nas powoli na przegranej pozycji w relacjach z Unią Europejską. Tu przewiduję kilka interwencji NBP w 2017 r., ale to bardzo nieskuteczne działanie zachęcające zresztą spekulantów walutowych do walki z naszą walutą. Ich możliwości to znacznie więcej niż te 100+ Mld Euro rezerw, jakie posiada NBP. W efekcie w ostatnich dniach WIG20 wyrażony w USD rejestruje poważne spadki i w oczywisty sposób zniechęca zagranicznych inwestorów do naszego rynku.

To może jest i pesymizm z mojej strony – ale generalnie uważam, że wprawdzie w krótkim terminie politycy potrafią zamieszać na giełdach, ale w dłuższym terminie – przy obecnej wielkiej globalizacji gospodarczej – to ekonomia determinuje zachowania polityków i procesy gospodarcze wyznaczają przyszłe zachowania się giełd. Dzięki masowości inwestowania na świecie jako alternatywy do deponowania środków, to stadne (w więc intuicyjne) zachowania inwestorów obrazują faktyczny stan gospodarki (stadne zachowania zawodzą w momentach zwrotnych, ale to inne zagadnienie). Trzeba kogoś większego od Trumpa by zawrócić takie procesy gospodarcze.

Vox
Vox PREMIUM
Dołączył: 2008-11-23
Wpisów: 5 502
Wysłane: 18 listopada 2016 23:45:41
tymczasem w Polsce - sprawa wywalania akcji przez OFE powraca

www.newsweek.pl/biznes/gospoda...

Kakarotto
Dołączył: 2013-05-08
Wpisów: 632
Wysłane: 19 listopada 2016 10:07:13
Banda złodziei i nic więcej. Naobiecywali leniom kase to teraz pozabierają pracującym od rana do wieczora. Kolega mi opowiadał jak w jego małej miejscowości żyją sobie ludzki narzekając że pracy nie ma. Licha praca to prawda ale jest, jednak lepiej wyciągnąć rękę po socjalne zasiłki a to +500 już zaczyna tak działać.

www.youtube.com/watch?v=65D18B... nawet na filmach dla małolatów już się z tej polityki naśmiewają.
Edytowany: 19 listopada 2016 10:09

Marc0101
Dołączył: 2011-03-24
Wpisów: 237
Wysłane: 19 listopada 2016 14:12:01
To ty sobie pomyśl że wskaźnik dzietności w POlsce to 1,33.
Co znaczy że za 50 lat Polski po prostu nie będzie.
Poprawa dzietności to warunek niezbędny do przetrwania narodu i państwa.
Co do socjalu i zasiłków to sprawdź sobie jakie są te zasiłki, jak żyją ci ludzie ilu ich jest i czy kolega nie jest aby z KODu.
Zastanów się czy sam chciałbyś pracować bez uprawnień socjalnych w szkodliwych warunkach za 1500 pln. dorabiając cwanika który uważa ciebie za połączenie debila ze śmieciem.
Mam 1 dzieciaka 500+ nie dostaję, i jestem szczęśliwi że taki program jest.
Nawet jakby PIS miał rozpierd... całą GPW dla utrzymania 500+ popierałbym jego działania.

tom239
Dołączył: 2013-07-28
Wpisów: 73
Wysłane: 19 listopada 2016 15:03:53
Nie mam nic do socjalu, jeśli generuję wzrost na kredyt ale wzrost PKB zwalnia!!!.

Marc0101 a może Kakarotto nie jest z kod tylko "to jeden z tych inwestorów, którzy trącą specjalnie żeby zaszkodzić Polsce i Pis."d'oh!
Cytat:
Nawet jakby PIS miał rozpierd... całą GPW dla utrzymania 500+ popierałbym jego działania.

Nie ma to jak zjeść ziarno zamiast siać pod plony.Shame on you To najgorsze miejsce żeby brać. Long traci się kilka razy to co się zabrało.

Ciężko bronić Pis oglądając wykresy. Nie mam nic do 500+ super, może sam dostanę i ludzie mają, żeby kupować w moich firmach. Ale jak się to ma do spadku inwestycji? Jak piernik do wiatraka. Zrobili dobrze łatwą część ale w trudniej to gorzej niż słoń w składzie porcelany.

Co ma 500 plus wspólnego z planami względem ofe i sposobem ich wykonania? Gdzie obiecany w debacie, w kampanii zniesiony podatek miedziowy?

Kakarotto
Dołączył: 2013-05-08
Wpisów: 632
Wysłane: 19 listopada 2016 15:03:55
Marc0101 Ty tak na serio? :P Dawanie ludziom pieniędzy to najprostsza droga do ich demoralizacji. Dzietność w całym systemie emerytalny to podstawa, trudno się nie zgodzić. Ale jak ma kogoś zachęcić te parę groszy do zakładania rodziny? Na ostatnim posiedzeniu RPP powiedziano wprost: że widać pierwsze skutki +500
- zwiększona sprzedaż wersalek
- zwiększona sprzedaż tabletów blackeye

Sensowne działania to: budowa przedszkoli, naprawa edukacji, podniesienie jakości pracy - spada bezrobocie ale z powodu wzrostu etatów korpo-montowni, budowa mieszkań LUB oddawanie obecnych pustostanów do generalnego remontu (w moim mieście tego jest sporo).

Dawanie pieniędzy to jest strzał w kolano, gdzieś w okolicach głowy wave

Użytkownicy przeglądający ten wątek Gość
7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19

Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w wątkach.
Nie możesz usuwać swoich wpisów.
Nie możesz edytować swoich wpisów.
Nie możesz tworzyć ankiet.
Nie możesz głosować w ankietach.

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,388 sek.

AD.bx ad3a
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d