Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
StockWatch.pl
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

2mek99

2mek99

Ostatnie 10 wpisów
Pewnie będzie strata. Ale to już raczej koniec spadków cen ropy. W wynikach za 1 kwartał przeszacowanie zapasów nie będzie miało dużego znaczenia bo cena będzie się niewiele zmieniać. A marża zostanie.

W branży paliw jest tak że gdy cena ropy jest wysoka zarabia się na wydobyciu, gdy niska na detalu.
Orlen spisał już Możejki do zera. A poza tym ma biznesy polegające na przetwarzaniu i sprzedaży (Polska, Czechy, Niemcy).

Wiele dużych korporacji jest ładnie zrównoważonych czyli mają zarówno wydobycie jak i przetwórstwo i detal.
Na rynkach światowych widać jak bardzo rosną firmy petrochemiczne które mają głównie detal (Chiny i Indie) oraz jak spadają te które głównie wydobywają.

Orlen będzie teraz zarabiał mega kasę. Marża będzie bardzo wysoka. Oczywiście wiele zależy od tego jak szybkie i do jakiego poziomu będzie odbicie cen ropy. Na ten moment analitycy piszą, że pierwsze półrocze będzie na niskich cenach ropy. Później ceny wzrosną ale niektórzy wieszczą, że wysokie ceny paliw już nigdy nie wrócą. Spadające zużycie (słaby wzrost gospodarczy i coraz mniej energochłonne urządzenia), oraz rozwój alternatywnych źródeł energii (teraz pewnie trochę przyhamowany) spowodują że to już nigdy nie będzie rynek sprzedawców.
Rynek dostawców ropy i gazu mocno się rozszerzył (USA, Kanada, Australia) i OPEC nie jest już w stanie dyktować cen. A wiele krajów (Rosja) ze wg na ogromne potrzeby nie patrzy już na zyskowność tylko pompuje ropę żeby tylko utrzymać płynność finansową. Pracują na krańcowym koszcie wydobycia i mogą tak robić przez jakiś czas dopóki nie wyczerpią się obecne źródła lub nie posypie się sprzęt.

Znów nie wytrzymałem i postawiłem wszystko na jedną kartę kupując EEX w zeszłym tygodniu. Na razie wygląda, że się udało.

Dzisiejsze (długo oczekiwane) info o otwarciu fabryki w Astanie napędziło wzrosty. Dalsze wzrosty zależą od wyników za III kwartał. Wydaje się, że tutaj spółka też zaczyna ścigać prognozę. Kto wie, może uda się zrobić te 30 mln (lub okolice). A to powinno pozwolić wrócić kursowi do maksimów z 2013.

Kontrakty na sprzedaż mikrosfery z Kazachstanu powinny z kolei pchnąć kurs jeszcze wyżej. Zwłaszcza, że szykuje się budowa drugiej fabryki przy większej elektrowni.

daimond napisał(a):
2mek99 posiadasz jeszcze akcje eex?


Sorry dawno tu nie zaglądałem.

Co do akcji to sprzedałem wszystkie inne niż EEX w całości.
EEX zacząłem sprzedawać na początku roku ale zostało mi ciągle około 60%. Sprzedawałem ze wg na to, że inwestowałem w różne start-upy i potrzebowałem gotówki (również na życie). Teraz jestem zdywersyfikowany (ale nie na giełdzie bo tu znów 100% w EEX), część kasy w gotówce a część w tych start-upach.

Mam trochę gotówki i czekam na dogodny moment aby znów zwiększyć zaangażowanie. Jednak pomny moich 4 letnich przygód na giełdzie jestem bardziej ostrożny.
Wydaje mi się, że wyniki za III kwartał i chyba za rok mogą być poniżej prognozy i kurs być może jeszcze spadnie więc się nie spieszę z zakupami. Może się jednak również zdarzyć że firma zrobi prognozę. Ale o tym będziemy wiedzieć najwcześniej na przełomie grudnia/stycznia.
Długoterminowo jednak spółka nadal wygląda dobrze. Od strony dostępności surowców znacznie lepiej niż rok temu. Firma musi teraz zająć się zwiększaniem sprzedaży. Jeżeli tutaj będą sukcesy to droga do dynamicznych wzrostów jest otwarta.


Kurs słaby bo sytuacja na Ukrainie zniechęca do inwestycji na Wschodzie.

Natomiast długoterminowo nadal wszystko zgodnie z planem. Fabryka na ukończeniu. Ma wejść jakaś nowa grupa inwestycyjne z USA, która ma również zapewnić współpracę z firmami z branży.

To finansowanie jest ciekawe. Mają zainwestować 30 mln zł poprzez zakup akcji. Nie słyszałem o żadnej emisji więc może zakupią akcje w posiadaniu EEX.
EEX na początku roku miał 260 tys akcji własnych po 43 zł. Sprzedali około 30 tys. po 80zł. Gdyby chcieli pozostałe akcje sprzedać za 30 mln to cena musiałaby być w okolicach 130 zł.

Nie wiem jednak czy dobrze to interpretuję.

Druga sprawa to na co im 30 mln? Kilka milionów potrzebują na dywidendę ale to pewnie zarobią zanim ją wypłcą. Ta obecna fabryka jest już w większości sfinansowana. Do końca roku powinni zarobić jeszcze 28 mln. Być może więc ta kasa to na kolejną fabrykę w Kazachstanie. To też byłaby dobra informacja.

Z całym szcunkiem ale grający na giełdzie to tego kraju nie popchną do przodu. Przecież to pasywna postawa. Czy gracz giełdowy wprowdza jakieś innowacje? W zasadzie można graczy zaliczyć do jakieś podgrupy banksterów, niewiele różniących się od wielkich banków inwestycyjnych.

Więc może zamiast narzekać czas się wziąć do roboty.

Co do miejsc pracy to każde nawet w chińskiej firmie ma pozytywny wpływ na rynek pracy bo zmniejsza bezrobocie i poprawia pozycję negocjacyjną pracowanika przy negocjacji płacy z pracodawcą. I to jest coś co jest na wyciągnięcie ręki a nie jakiś bliżej niekoreślony plan rozwoju kraju.
Polska zaczyna zdobywać silną pozycję w niektórych branżach gospodarki ale to musi potrwać. Przecież my w 1990 nawet nie mieliśmy kadr, które potrafiły zarządzać firmami w gospodarce wolnorynkowej nie mówiąc o tym aby konkurować z zachodnimi koncernami.
W przypadku firm, w których pracowałem Polska stawała się centrum produkcji na Europę czy świat nie tylko ze wg na tanią siłę roboczą. Nam się po prostu bardziej chce i mamy dużo pomysłowości. Zupełnie nie wierzę w te statystyki o niskiej innowacyjności Polski. U nas nie ma możliwości łatwej monetyzacji pomysłu (jak w USA). Przecież większość ich "innowacji" to np. szaliki dla psów czy jakieś naklejki o durnej treści. Ponieważ u nas nie opłaca się zgłaszać patentów (oraz te zgłoszenia są relatywnie drogie w stosunku do potencjalnych korzyści) to ich mamy mniej.

Siedzę teraz w start-upach i widzę że w USA można zarobić na śmiesznym gadżetach a super pomysły z Polski mają problem aby się przebić. Często trzeba jechać do Krzemowej Doliny (dodatkowe i niemałe dla Polaków koszty) po finasowanie bo tu rynek jest za mały (klienci) albo zbyt płytki (mało podmiotów chcących finansować). Aby zasypać te dziury znów trzeba dziesiątek lat.

Pisanie o zmywakach w UK jest jałowe. Wiadomo że tak jest i będzie jeszcze długo. Ukraińcy też jeżdzą do nas do mopa i to też będzie trwało wiele lat.

Czytałem już historie i poznałem paru ludzi (zwłaszcza z południa Europy) którzy osiedlili się w Polsce i dobrz im tu. Widzą w ludziach energię i pozytywne nastawienie do życia.

A te smutne twarze na ulicach to chyba ekstrapolacja własnych frustracji związana z dołującą giełdą :-)

Gambling napisał(a):

Dla mnie na przykład istnotny jest wzrost ryzyka związany z wydarzeniami na wschodzie. Cały czas sie zastanawiam czy zakładając dosyć pesymistyczny scenariusz częściowej eskalacji konfliktu i objęcia Rosji większymi represjami, które w jakimś stopniu zostaną odbite przez Rosję na nas, możemy się spodziewać realnego zagrożenia dla dostaw obecną drogą. W sensie jak przewidujecie - czy eskalacja może wpłynąć na sytuację tak, że będzie problem z przejechaniem ciężarówką z Kazachstanu, czy raczej nawet przy umiarkowanie pesymistycznym scenariuszu (takim bez wojny ale z sankcjami na szeroko), takie aktywności nie będą wstrzymywane? Think


Jest jeszcze droga przez Iran i Turcję. Dwa razy dłuższa więc koszty wzrosną a marża trochę spadnie. Jednak ponieważ wysuszony w Kazachstanie produkt zajmie mniejszą powierzchnię w samochodzie niż obecnie to w zasadzie marża nie spadnie a jedynie nie wzrośnie aż tyle ile zaplanowano w prognozie.
Inna sprawa że Rosjanie nie za bardzo mogą odcinać gałęzi na której siedzą. Cała ich taktyka opiera się na dalszym uzbrajaniu. Nie ma kasy, nie będzie zbrojeń.
Poza tym ciągle mają tę swoją Unię Euro-Azjatycką i psucie biznesu Kazachstanowi nie jest w ich interesie bo już niewiele krajów zostało w tej Unii a z tych które zostały Kazachstan jest chyba najistotniejeszy.

lesgs napisał(a):
Podobne wątpliwości można wyrazić wobec Mabiona i też np. Ekoeksport, który przy rocznych obrotach rzędu 40 Mln jest wyceniany przez rynek na ponad 500 Mln.



A co ma piernik do wiatraka? Popatrz na zysk (rentowność) a nie na przychód.
No i trzeba patrzeć do przodu a nie do tyłu. Jaki ten zysk może być za rok, dwa.

Pewnie, że jest ryzyko ale zwrot z inwestycji jest wielokrotne wyższy od przeciętnej firmy z GPW, więc lepiej mieć je w portfelu.

Nie miałem czasu robić podsumowania po styczniu (zresztą i tak nie działo się nic ciekawego).


Portfel dał zwrot 9% po dwóch miesiącach (powinno być około 16%). Więc na razie w plecy ale przy tym zamieszaniu z OFE to i tak nieźle.

Na dzień dzisiejszy mam
EEX 90,2%
Mabion 2,7%
Synektik 2,2%
Gotówka 4,9%

Sprzedałem Windmobile i Fluid. Sprzedałem też cały Mabion a nastęnie częściowo odkupiłem. W zasadzie nie planuję krótkoterminowo zmian w portfelu. W długim terminie pewnie będę powoli przenosił środki z EEX na Mabion.
EEX po wynikach za 2013 i raporcie wygląda bardzo dobrze. Oby tylko audytor coś nie zamieszał w wynikach tak jak w zeszłym roku.
Myślę, że firma nie poda szybko prognozy (czego spodziewa się sporo inwestorów). Wydaje mi się że poczekają do momentu uruchomienia Astany i podpisania nowych kontraktów a więc być może nawet do lipca.

Gotówka będzie wyprowadzona z giełdy na projekty internetowe i życie.
Myślałem, że będę miał więcej czasu na giełdę ale start-upy są tak absorbujące, że poświęcam giełdzie mniej czasu niż poprzednio gdy pracowałem na etacie. Pojawiły się kolejne projekty i już sam nie wiem jak to wszystko ogarnąć. Na razie nie będę dodawał już kolejnych.
Wśród tych start-upów jest tylko jeden (globalny), który może dać mega zwrot (ale nie wcześniej niż za 2 lata). Gotówkę wrzuciłem również w kolejny ale ten jak dobrze pójdzie zwróci się po 5 latach. Pozostałe są na razie w sferze planowania i pracy nad produktem (zero inwestycji poza własną pracą).
Więc szczerze mówiąc, lepiej byłoby zostawić tę kasę na giełdzie ale co tam. Jedni przepuszczają kasę na nowy samochód a ja wolę na te start-upy. Nawet jeżeli stracę to nie będę żałował
Tak czy siak bawię się przy nich świetnie i poznaję ciekawych ludzi.




Peter Schiff inna Kassandra kryzysu ekonomicznego uważa natomiast, że gospodarka to jedna wielka bańka. Bańka na rynku nieruchomośći, bańka na rynku akcji, bańka w finansach rządowych (budżet).

Jedyne inwestycje jakie mają sens to inwestycje w złoto.
The fundamentals for gold have never been better

Nieźle na nim wtopił w zeszłym roku.


Podobnie jak inwestujący w produkt naszej lokalnej Kassandry czyli profesora Rybińskiego. Strata za 2013 wyniosła chyba około 30% (po podobnej stracie w 2012).

Profesor się jednak nie poddaje i zapowiada Rok czarnego łabędzia

Informacje
Stopień: Elokwentny
Dołączył: 18 lutego 2009
Ostatnia wizyta: 15 października 2016 17:17:53
Liczba wpisów: 398
[0,12% wszystkich postów / 0,10 postów dziennie]

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,395 sek.

AD.bx ad3a
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d