Gry komputerowe (i konsolowe) - Branże i sektory - Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
StockWatch.pl
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

1 2 3 4

Gry komputerowe (i konsolowe)

WatchDog
WatchDog PREMIUM
Grupa: Bus Driver
Dołączył: 2008-07-25
Wpisów: 8 601
Wysłane: 7 września 2008 19:44:59
Tę branżę znam akurat od podszewki, więc machinalnie czytam wszystko co piszą o niej duże media tu i za wielką wodą. Na GPW/NC reprezentowana przez dwie firmy: City Interactive oraz Nicolas Games. Niestety CD Projektowi się nie udało zadebiutować.

No i piszą media, że to przyszłościowe, rośnie, bardzo zyskowne. Fakt, ale to zbyt duże uproszczenie. Dlatego gdy przeczytałem artykuł w rp.pl na temat nowej gry Nicolas Games, i rozbolały mnie kości, postanowiłem zrobić trochę porządku w tym co się ogólnie uważa.

Rzepa napisał(a):
Nicolas Games rusza z produkcją nowej gry. Chce powtórzyć sukces "Wiedźmina". To kolejny duży projekt tej branży rodem z Europy Środkowo-Wschodniej. Słynny "Wiedźmin" sprzedał się już w ponad 600 tys. egzemplarzy na całym świecie. Producent gry CD Projekt wydał na jej produkcję prawie 20 mln zł. To więcej, niż kosztował zrealizowany w 2001 r. film pod tym samym tytułem.

Wiedźmin powstawał (w CD Projekcie) ponad 5 lat, wcześniej robiła go bez powodzenia firma Metropolis. W sumie uwalono go ze cztery razy i zaczynano od nowa. I wyszedł produkt na starcie przestarzały, toporny, niezoptymalizowany. Uratowała go niszowość tzn. gatunek - wstrzelił się w totalną posuchę wśród RPG.
Wniosek: produkcja gier jest tyle kosztowna co ryzykowna, a wycofanie się z projektu to utopienie wszystkich poniesionych kosztów, po których nie zostają żadne recyklowalne aktywa. Dlatego jeśli nie stać na to producenta, to musi za wszelką dokończyć projekt.

Z 600 tys. Wiedźmina około 300 tys. sprzedało się w Rosji, a ponad 100 tys. w Polsce. To zostawia ledwie 200 tys. na resztę świata. Sukces jest niewątpliwy, ale marża już niekoniecznie, bo na wschodzie gry sprzedaje się dużo taniej niż na zachodzie.

Cytat:
Notowana od kwietnia na NewConnect firma Nicolas Games zapowiada że planowana przez nią gra "Afterfall" zdobędzie na całym świecie około miliona nabywców. – Projekt zostanie sfinansowany ze środków własnych firmy, nie trzeba będzie zaciągać kredytu – zapewnia Marek Gałęzia, reprezentujący powstałą w 2004 r. Nicolas Games SA. (...)
Gra "Afterfall" ma się ukazać na rynku w 2010 r. Jej twórcy liczą, że poziom miliona sprzedanych egzemplarzy zostanie osiągnięty po 1,5 roku od premiery. Sukces tytułu ma zapewnić jego umiejscowienie w realiach geograficznych Europy Środkowo-Wschodniej. "Afterfall" będzie się rozgrywał między innymi w zrujnowanej wojną atomową Warszawie. Podobne rozwiązania walnie przyczyniły się do sukcesu stworzonej przez czeską firmę Bohemia Interactive Studio gry "Operation Flash-point". Jej bohaterowie mówili po angielsku z silnym wschodnioeuropejskim akcentem, a na ulicach miast można było napotkać swojskie samochody Skoda.

(Świat grał we Flashpointa bo był świeży i dobrze zrobiony, a nie po to żeby zobaczyć Skodę...)
Branża gier jest bardzo podobna do filmowej. W ciągu roku jest tylko kilka masywnych hitów, z których zyski pokrywają straty poniesione na dziesiątkach porażek. Tylko jedna gra na dziesięć przekracza sprzedaż 100 tys. egz. (na rynku amerykańskim). Wiele "pewnych hitów" odnosi porażki z powodu skuchy marketingowej (np. Gears of War na PC). W sprzedaży przodują serie, wydawane regularnie co roku kolejne części i dodatki do sprawdzonych gier: FIFA, Need for Speed, The Sims.

Cytat:
Według zapowiedzi Nicolas Games "Afterfall" ma przynieść firmie co najmniej kilka milionów złotych zysku. Tytuł ma pozostawić w tyle nie tylko "Wiedźmina", ale także inne polskie produkcje, które odniosły sukces na rynku gier: "Painkiller" i "Earth 2150". Jakie będą atuty "Afterfall" prócz znajomej sylwetki warszawskiego Pałacu Kultury i Nauki wśród morza ruin? – Na obecnym etapie nie chcemy ujawniać szczegółów związanych z produkcją. Szykujemy bowiem kilka zmian, które mogą wpłynąć nie tylko na ten gatunek gier, ale na gry w ogóle – zapowiada Andrzej Kolsoka, kierujący projektem "Afterfall".

Brakuje tutaj informacji o platformach, na które zostanie wydana gra. W tej chwili producent gry na PC może liczyć, że pokryje może 20% rynku światowego i to z trudem, o ile w ogóle znajdzie wydawcę. Który, nota bene, tak się ustawia że zgarnia większość zysków. Wiodące platformy to Xbox360 i Playstation3 i to na nich robi się obrót oraz marżę. Płacąc przy okazji licencje właścicielom platformy, czyli Microsoftowi i Sony.
Skalę nierówności pokazuje np. sprzedaż hitu Call of Duty 4: z 10 mln sprzedaży na świecie, tylko 15% pochodziło z platformy PC! (ale z tego z kolei prawie 10% sprzedało się w Polsce).

Cytat:
Ta tajemnicza deklaracja może ukrywać sposób, w jaki Nicolas Games chce sfinansować produkcję gry. Według rozmówców "Rz" zbliżonych do Nicolas Games przygotowywany tytuł będzie musiał wykorzystać reklamy. – Jeśli myślą poważnie o tym projekcie, budżet produkcji z pewnością przekroczy barierę 20 mln zł. W tej sytuacji firma nie będzie mogła pozwolić sobie na lekceważenie potencjalnych przychodów z reklam generowanych w grze – mówi rozmówca "Rz".

Ten święty graal, czyli reklamy w przestrzeni wirtualnej, mimo ciągłych starań i nawet kilku udanych prób, wciąż pozostaje nie odkryty. Gdzieś jest tajemnica, może taka, że gracze którzy płacą za grę nie chcą oglądać reklam?

Cytat:
Według szacunków firmy badawczej Yankee Group, globalny rynek reklam w grach wideo będzie wart w 2011 r. prawie miliard dolarów. Należąca do Microsoftu firma Massive szacuje wartość branży na 1,8 mld dol. i to już w 2010 r. Reklamy już teraz są codziennością w grach sportowych (np. seria FIFA od Electronic Arts) oraz w większości gier, których bohaterowie poruszają się po generowanych komputerowo miastach. Na wirtualnych billboardach widnieją reklamy prawdziwych produktów. Np. tylko w jednym tytule, i to wydanym przez firmę Ubisoft w 2005 r., ("Splinter Cell: Chaos Theory") można napotkać reklamy gum Airwaves, dezodorantów Axe i telefonów Nokia.

To jest właśnie ta śmietanka, poniżej której nie ma już nic.

Z całego serca życzę Nicholasowi, żeby wyprodukował grę na miarę Painkillera czy Earth 2150 i sprzedał do niej mnóstwo reklam, a potem milion pudełek na całym świecie.
Sam mu na to nie dam pieniędzy, bo wsadzić 20 mln i wyjąć kilka to za mało jak na profil ryzyka. Wolałbym włożyć kilka i wyjąć 20.
I tylko nieśmiało przypominam, że gry to ciężki kawałek chleba. Trzeba je nie tylko umieć robić dobrze, ale i szybko, bo wciąż zmieniają się technologie.
Edytowany: 9 września 2008 15:25

WatchDog
WatchDog PREMIUM
Grupa: Bus Driver
Dołączył: 2008-07-25
Wpisów: 8 601
Wysłane: 10 września 2008 10:55:09
Odezwał się do mnie ziomal z branży gier, dobry chłop, i podrzucił co się dzieje na rynku. Za jego zgodą wklejam skrót z czata :) /dzięki Cooba/

Cytat:
Prawdziwa kasa siedzi dzisiaj na rynku MMO, gdzie jest jednak trudno, bo WoW wszystko pożera. Zbliżają się do 11 milionów AKTYWNYCH kont, a w listopadzie wychodzi drugi dodatek.
Age of Conan otworzył 1 mln aktywnych kont, po miesiącu spadło do 300k. Bo się okazało, że to beta. Zero contentu w 60% gry mniej więcej. Trzeba bić lwy godzinami zamiast iść jakąś fabułą czy czymś.

Jest szał na gry dla casuali jak na pewno wiesz, ale możesz nie wiedzieć, że jest szaleństwo na gry muzyczne. Guitar Hero zaczął, GH3 sprzedali grubo ponad 7 milionów sztuk. Gra z kontrolerem kosztuje 199 dolców czy jakoś tak. I okazało się ostatnio, że Activision i EA stały się na tyle istotnymi wydawcami MUZYKI za pośrednictwem tych gier, że wiele zespołów decyduje się na wydanie muzyki od razu w postaci gotowej dla Guitar Hero. i teraz - uważaj - tak robi Metallica z najnowszym albumem, do kupienia w GH3 za jedyne 18 dolarów. Oraz cała plejada mniejszych graczy.
Piosenek do GH i Rock Banda (konkurencja ze strony EA to jest) są SETKI po prostu. Samo EA twierdzi, że RockBanda sprzedali ponad 3 miliony, a do tego 5 milionów piosenek. Activision chwaliło się 10 milionami piosenek. Po półtora dolca za sztukę, kap, kap.
W ogóle DLC (downloadable content) staje się zajebiście ważnym elementem zarabiania. (i dam sie pokroic, ze Zaiks nie ma o tym pojecia.) A pieniadze spier**** klasycznym wytworniom sprzed nosa.

Jak działa DLC: sprzedajesz 3 miliony gier w pudełku (Mass Effect), robisz do niego JEDEN dziadowski level (Bring Down the Sky), sprzedajesz go za 15 dolców w ilości 2 miliony. Oczywiście jest to elektroniczna dystrybucja, więc odpada Ci lekką ręką 80% kosztów. Do CoD4 wyszedł mappack - trzy mapki za 15 dolarów - 6 milionów ściągnięć.
Ale właśnie najwięcej klepią na tych piosenkach. Do tego gry się rozrastają - Rock Band to już dwie gitarki, perkusja i mikrofon. Nowy Guitar Hero (World Tour) - to samo. Plus możliwość własnoręcznego klecenia riffów i klejenia ich w piosenki.

Już w zasadzie wielkie studia nie robią takich gier. Ubisoftowi się przydarza (Haze na PS3 na przykład). Teraz wychodzi call of duty 5. nazywa się world at war i znowu opowiada o II WŚ. a wiesz dlaczego? bo teraz proces produkcyjny gry wynosi dwa lata. Więc znasz wyniki historyczne sprzed 2 lat zasadniczo.
Ale gry chcesz wydawać co roku. Studio robi "eksperyment", przenosząc CoD w teraźniejszość. Ale znasz wyniki trójki tylko, a już musisz zaczynać robić piątkę. Więc robisz ją w II WŚ, bo to pewniak - a CoD4 to cholera wie jak pójdzie.
Do takiego modelu musisz mieć dwa studia, klepiące gry na przemian, względnie jedno, robiące dwa projekty jednocześnie. Z jednakowym zapałem, ofc. Activision ma dwa - nieparzyste robi Treyarch, parzyste robi Infinity Ward (firma, która wymyśliła brand i zrobiła jedynkę i dwójkę).

A propos tych gier z plastikowymi gitarami jeszcze. To była tam akcja nie z tej ziemi. EA kupiło Harmonix, firemkę, która wymyśliła i sprzedała Guitar Hero, a potem już dla Activision Guitar Hero II. Niemniej prawa do tytułu i technologii zostały w Activision.
Harmonix ponoć w jeden dzień wywiało z biura, razem z całą dokumentacją, parametrami sprzętu, programami, wszystkim. Activision wzięło Neversoft (tych od Tony HAwka) do zrobienia gry TOTALNIE od zera. Z kolei EA musiało tak zrobić grę i instrumenty, żeby urząd patentowy się nie przyp****.
ofc siedzą w sądzie od dwóch lat wszyscy ze wszystkimi. Ale kasa płynie potokiem i do jednych, i do drugich.

Drugi "wielki" model masz w Ubisofcie, który wszystkie premiery przerzucił o pół roku do przodu. Tylko po to, żeby nie zrobić za dużego wyniku finansowego. Po tym, jak się okazało, że Assassin's Creed przebija 5 milionów po pierwszym miesiącu bodajże.
Przy okazji uwalili skończonego Splinter Cella. Anulowali go - powiedzieli, że jest nędzny i że muszą go zrobić od nowa.
Wszystkie gry dostały +6 miesięcy do czasu developmentu, efekt - wszystkie przeszły gruntowne zmiany, tak gruntowne, że z takiego EndWara wycięli połowę gry (i dodali inną).
Ich tam EA podszczypuje strasznie, ponoć już są rozmowy nie o tym czy, ale o tym, za ile. Ubi jest stale podkupowane przez EA, mają już coś koło 23% akcji.

Nie wiem jeszcze czy wiesz o mergerze Activision z Vivendi, w wyniku którego powstał ubermoloch na razie na betonowych nogach, który nie jest w stanie zadziałać w żadnym kierunku.
Merger był rok temu, teraz coś się zaczyna dziać dopiero - na początek wy*** całkiem sporo ludzi w US. Z tym że do koncernu Vivendi należy też Blizzard. i w zasadzie jedyny konkret z tego mergera brzmi tak, że wyleźli kolesie z Acti i z Vivendi i powiedzieli "Blizzard remains untouched".
11 000 000 x 13$ miesięcznie - tyle wynosi stały przychód Blizzarda. Nie dziwię się, że stays untouched.

niedzwiedz
Dołączył: 2008-08-01
Wpisów: 119
Wysłane: 10 września 2008 14:35:15
ciach>
Z 600 tys. Wiedźmina około 300 tys. sprzedało się w Rosji, a ponad 100 tys. w Polsce. To zostawia ledwie 200 tys. na resztę świata. Sukces jest niewątpliwy, ale marża już niekoniecznie, bo na wschodzie gry sprzedaje się dużo taniej niż na zachodzie.
ciach>

z tych 300 tys. sprzedanych w Rosji jaka czesc to niepiraty? 1%? ;-((((((((


WatchDog
WatchDog PREMIUM
Grupa: Bus Driver
Dołączył: 2008-07-25
Wpisów: 8 601
Wysłane: 13 września 2008 16:39:36
Niedźwiedź, mowa o oryginałach. Piratów się nie zliczy...

Odnośnie ZAiKSu: komando dziadków działa!
Na cel wzięli strony z tabami.

Dziennik napisał(a):
Miesięcznych opłat - nawet po tysiąc złotych - żąda od internautów stowarzyszenie autorów ZAiKS. Jeśli nie zapłacą mogą pójść do więzienia - podaje TVP Info. Stowarzyszenie zablokowało już część stron internetowych, bo twierdzi że ich twórcy muszą wykupić specjalną licencję.
"Warunki licencyjne są dla nas drakońskie. ZAiKS żąda od nas odprowadzania 10 proc. zysków, ale nie mniej niż 1000 zł. miesięcznie. Nasze strony to dzieła fanów, którzy na tym nie zarabiają. Poza tym ustawa o ochronie praw autorskich wyraźnie wskazuje, że odprowadzane tantiemy muszą być adekwatne do dochodów" - mówi TVP Info Bartosz Jóźwiak, redaktor serwisu Tabulatury.net.
Stowarzyszenie ma inne zdanie. "Ochronie z tytułu praw autorskich podlega utwór ustalony, a więc wyrażony w jakiejkolwiek postaci. W konsekwencji utwory muzyczne zapisane przy zastosowaniu zapisu tabulatorycznego korzystają z ochrony na zasadach ogólnych" - to fragment opinii podpisanej przez Wydział Licencji i Inkasa ZAiKS-u.
Według TVP Info ZAiKS żąda też comiesięcznych raportów z dokładnymi wyliczeniami odwiedzin danej strony, zestawienia przychodów i umieszczaniu przy każdym z utworów informacji o autorze muzyki, tekstu i nazwy wydawcy albumu.


Droga do gier i gier muzycznych nie jest już długa.

niedzwiedz
Dołączył: 2008-08-01
Wpisów: 119
Wysłane: 14 września 2008 11:09:50
Tyle oryginalow sprzedali w Rosji??????? Toz to sukces marketingowy! Ktos to powinien opisac :-) A ZAIKS sie nie pierwszy czepia tabulatur - na swiecie juz kilka takich serwisow zlikwidowaly dziadki-chwatki. Sugeruje wszystkim gitrarzystom szybko usiasc i posciagac taby na HD. Ja jestem juz przy "M" ;-)

Cheed
Dołączył: 2008-07-28
Wpisów: 136
Wysłane: 14 września 2008 20:37:28
Z informacji, którymi dysponuję, Cd Projekt jest w zaawansowanym trybie przygotowań do debiutu giełdowego. Jeśli nie przeszarżują z ceną mogą być ciekawą propozycją. Zastanawiam się tylko, czy w ich przypadku jest jeszcze miejsce na wzrost udziału w rynku.
Inwestycje Giełdowe - blog o skutecznym pomnażaniu pieniędzy

WatchDog
WatchDog PREMIUM
Grupa: Bus Driver
Dołączył: 2008-07-25
Wpisów: 8 601
Wysłane: 3 grudnia 2008 20:34:57
Przy okazji nagród "Przedsiębiorca Roku" (nie mylić z nagrodami typu pracodawca roku, jak gorzko żartuje te 30 czy 40 osób zwolnionych w tym roku ze spółek CD Projektu) trochę się popisało o branży. Na przykład:

PB napisał(a):
Michał Kiciński i Marcin Iwański, twórcy CD Projektu, mają powody do dumy. Ernst Young uznał ich za Przedsiębiorców Roku. Wszystko dzięki "Wiedźminowi" — grze, która kosztowała ich 26 mln zł i pięć lat pracy. Sprzedała się w milionie egzemplarzy. Sukces? Na pewno marketingowy. O grze pisały wszystkie najważniejsze gazety w Polsce, "Wiedźmin" pojawiał się w telewizji i rządził w internecie. CD Projekt stał się powszechnie znaną i rozpoznawaną firmą, co — w kontekście ostrożnie planowanego giełdowego debiutu — nie jest bez znaczenia. A finansowo? Jest trochę mniej wesoło.

— Projekt zaczyna przynosić już zyski, choć nieduże. Jest to spowodowane tym, że na starcie musieliśmy ponieść sporo jednorazowych wydatków. Do największych należały zakup licencji na używanie znaku Wiedźmin oraz zakup technologii, na jakiej opiera się silnik gry — tłumaczy Marcin Marzęcki, dyrektor marketingu w CD Projektu.

pb.pl/Default2.aspx?ArticleID=...

Znalazłem też analizę rynku, bez daty ale w miarę aktualną i nie całkiem chybioną (a o to niestety łatwo):
www.money.pl/u/file.php?id=660...

Gdzieś jeszcze widziałem czytając ostatnio, że odłożyli jednak plany giełdowe. W 2007 r. twierdzili, że celują w kapitalizację 500 mln zł. Teraz by było trudno.

WatchDog
WatchDog PREMIUM
Grupa: Bus Driver
Dołączył: 2008-07-25
Wpisów: 8 601
Wysłane: 30 kwietnia 2009 09:52:54
Cheed napisał(a):
Z informacji, którymi dysponuję, Cd Projekt jest w zaawansowanym trybie przygotowań do debiutu giełdowego. Jeśli nie przeszarżują z ceną mogą być ciekawą propozycją. Zastanawiam się tylko, czy w ich przypadku jest jeszcze miejsce na wzrost udziału w rynku.

Wrzucam follow-upa:
polygamia.pl/Polygamia/1,95338...

Cytat:
Zespół REDa pomniejszył się z około 85 osób do 70. Piszę około gdyż nie jestem z REDa i nie mam pod ręką danych z liczbami dokładnymi co do jednego stanowiska. Wstrzymanie jednego projektu zmusiło nas do szukania oszczędności. Staraliśmy się aby redukcje w większym stopniu dotyczyły stanowisk okołoprodukcyjnych (np. dział administracji). Ale niestety wielu utalentowanym pracownikom musieliśmy podziękować. To bardzo bolesne, gdy tak się dzieje, niemniej w obecnej sytuacji było to konieczne. Jedynym pocieszeniem jest, że kluczowe osoby, te których praca decydowała często o kształcie Wiedźmina pracują nad kolejną produkcją.


Cytat:
(...)sytuacja nas jako lokalnego dystrybutora jest dość trudna. Z jednej strony coraz wyższe opłaty licencyjne i gwarancje ilościowe są narzucane przez zachodnich wydawców (co dotychczas w pewnym stopniu rekompensowane było coraz mocniejszym kursem złotego), z drugiej strony sieci handlowe z roku na rok naciskają na poprawienie warunków handlowych. Zachodni wydawcy mają często nierealistyczne oczekiwania wobec poziomów sprzedaży ich produktów i "wciskają" nam gry w ilościach których nie mamy szans sprzedać klientom końcowym. Często nie udzielając należytego wsparcia, czy wręcz komplikując naszą sytuację. Dopuszczenie w ostatniej chwili drugiego wydawcy do dodatku do WOWa znacząco zmniejszyło szanse sprzedania planowanego przez nas nakładu i do dziś mamy w magazynach spore ilości niesprzedanych egzemplarzy. Uważam, że nie jest fair gdy CD Projekt ze swoich własnych, jednak dość skromnych środków, finansuje znacznie większe od siebie firmy. Musieliśmy więc zmienić politykę. Odmawiamy podpisywania umów co do których z góry wiadomo, że wypracowanie zysku będzie wyjątkowo trudne, lub wręcz gdy z góry wiemy, że przyniesiemy na nich stratę. Zmniejszy to nasz plan wydawniczy, pewnie kosztem konkurencji, ale nie mamy innego wyjścia, nie jesteśmy funduszem zapomogowym tylko firmą, która aby istnieć musi wypracowywać zyski.

Z drugiej strony szukamy też oszczędności. Zaczęliśmy to robić od połowy zeszłego roku. Staramy się jak najwięcej robić przy jak najniższych kosztach. Optymalizujemy proces wydawniczy. Wszystko to aby utrzymać firmę w należytej kondycji finansowej. I choć są to niepopularne ruchy i wywołują wiele plotek, to właśnie dzięki nim nasza sytuacja jest niezagrożona i możemy dalej realizować nasze plany.

Zupełnie dodatkowo od początku roku prowadzimy rozmowy z potencjalnymi inwestorami strategicznymi. Zamiast typowego wejścia na giełdę stawiamy właśnie na pozyskanie strategicznego inwestora. Proces ten jest już bardzo zaawansowany i jego sfinalizowanie da możliwość dalszego dynamicznego rozwoju firmy np. zwiększenia ilości tworzonych gier.

jacekjankowski
Dołączył: 2009-04-30
Wpisów: 1
Wysłane: 30 kwietnia 2009 12:47:28
Odnośnie samych reklam w grach i odbioru ich prze graczy chciałbym was troszkę naprowadzić.

Gracze chcą wręcz reklam w grach, piszę głównie o graczach casual, dla których reklama to część życia, którzy chcą widziec co chwilę fajne logo, znaczek, z którym się mogą utożsamiać.

Oczywiście reklama musi być trafiona, tak samo jak reklama, product placement, w filmach. Wiadomo, że wciskanie na siłę np. butów Nike Wiedźminowi na stopy skończy się porażką (najwyżej jeśli ma być potraktowane jako element humorystyczny gry).


Polecam poczytać kilka przykładów badań:
jacekjankowski.pl/category/bad...

albo obejrzeć wywiad (tutaj trochę autopromocji), który wprowadza do rynku reklamy w grach:
jacekjankowski.pl/category/wyw...


Rynek reklam w grach rośnie i rosnąć będzie, nie tylko ze względu na to, iz jest to dodatkowe źródło dochodu dla producentów i dystrybutorów gier, ale także, ze względu na bardzo dobry odbiór takiej reklamy przez większość graczy - a co za tym idzie dobry rynek dla reklamodawców.


JJ

mgras
Dołączył: 2008-11-23
Wpisów: 22
Wysłane: 4 maja 2009 15:14:19
Witam,

Mój pierwszy post na stockwatch, więc witam wszystkich :)

Bardzo ciekawą dyskusje tutaj prowadzicie, miło się czyta.

Jutro po sesji w usa wyniki podaje EA, mozna by się zabrać i przeanalizować pod technicznym względem wykresy amerykańskich gigantów. W wolnej chwili chyba się za to wezmę.

pozdrawiam


martinezo
martinezo PREMIUM
Dołączył: 2008-11-23
Wpisów: 498
Wysłane: 7 stycznia 2011 22:13:53
Counter Strike Reality? toothy10


Powoli do celu
Edytowany: 7 stycznia 2011 22:15

v3nom
Dołączył: 2009-03-06
Wpisów: 3 049
Wysłane: 11 stycznia 2011 01:12:39
Martinezo blackeye

Klika się i sprzedaje ;-)

constant
Dołączył: 2010-08-26
Wpisów: 256
Wysłane: 11 stycznia 2011 02:55:44
v3nom, swietny filmik - obejrzalem go przy akurat lecacym w tle
u mnie soundtracku z 'Watchmen'. Calosc robi wrazenie ;-)

I przypomnialo mi to ze mam kariere do zrobienia w Black Ops,
ktorego dawno nie wlaczalem, konczac na jakims marnym kapralu,
czy cos, przy 34.

A tak w ogole to odezwalem sie, bo chcialem wyrazic respekt
dla tego watku, nie mialem pojecia ze jest taki. Noob wave
Valar Morghulis

daab007
Dołączył: 2010-11-27
Wpisów: 448
Wysłane: 19 stycznia 2011 19:21:48
Pozwalam sobie na przeklejenie link-a Sinuhe z Parkiet-u:

The Witcher 2 vs Dragon Age 2

Cytat:
If the concept of "Mass Effect with swords" turns you off, go with The Witcher 2. If you want to root for the indie underdog, as opposed to the AAA title, go with The Witcher 2. But if a wider range of character options and a more cinematic experience is important to you, take another trip to Ferelden.

I never think of the future - it comes soon enough.
A. Einstein

topfacet
Dołączył: 2010-09-09
Wpisów: 2 451
Wysłane: 22 stycznia 2011 14:46:36
Optimus i inne firmy komputerowe w TVN CNBC

www.tvncnbc.pl/rynek-polskich-...

martinezo
martinezo PREMIUM
Dołączył: 2008-11-23
Wpisów: 498
Wysłane: 10 lutego 2011 15:01:10
polygamia.pl/Polygamia/1,96455...

Aż łezka w oku się kręci. Większość tytułów doskonale pamiętam i grałem w to. I te gazety. Aż ręce się trzęsły z ciekawości, co nowego w nowym wydaniu Anxious

Powoli do celu

mrk
Dołączył: 2008-08-30
Wpisów: 1 863
Wysłane: 18 lutego 2011 16:34:11
wczoraj obejrzałem sobie ten trailer i trzeba przyznać że robi wrażenie. Dotyczy gry Dead Island wrocławskiego studia Techland, twórcy między innymi świetnego Call of Juarez 2.

SteV
Dołączył: 2011-02-02
Wpisów: 302
Wysłane: 18 lutego 2011 21:47:43
Ogólnie branża rzeczywiście jest cholernie perspektywistyczna.

Osobiście w pewnym etapie mojego życia zahaczyłem już o granice stoczenia zwanego uzależnieniem. Zawaliłem wtedy całe życie towarzyskie + rodzinne. Stałem się outcastem, no-lifem, który opuszczał "gniazdo" jedynie w celu zakupienia "paliwa" na jazde dalej... Nie jestem z tego dumny, aczkolwiek jest to dział mojego życia który jednak miał miejsce.

Dlaczego o tym pisze? Ano bo dział dotyczył wspomnianych na początku wątku przez WatchDoga gier MMORPG. To jest typ który miesza ludziom w głowie i często zasysa tak bardzo, że dla człowieka rzeczywisty świat staje się mniej interesujący niż ten wirtualny. Zamiast rozwijać siebie rozwija własną postać. Cóż... Z perspektywy osoby która tworzy taką gre, najważniejsze jest właśnie stworzenie jak najskuteczniejszego "narkotyku". Na tyle mocnego żeby człowiek mógł lekką ręką wywalić np 20 euro miesięcznie i nie mieć wyrzutów sumienia. Ba, wcale nie widzieć w tym nic złego.

Co raz więcej gier tego typu powstaje. Większość tak jak zostało wspomniane nie jest w stanie przebić sukcesu WoWa. Fani może i odpływają na jakiś czas ze skarbonki WoWa chcąc się przekonać czy nowa pozycja nie jest lepsza, ale w większości przypadków zawiedzeni wracają z powrotem.

Jak my (inwestorzy) możemy tutaj zarobić?

- Najlepiej byłoby znać dobrze branże gier, grać samemu i wiedzieć czego brakuje na rynku. Idealnym przykładem jest gra "Sniper" którą wydało City Interactive. Do czasu jej wydania brakowało pozycji, w której gracze mogliby stoczyć czysto snajperskie pojedynki. Brakowało również dobrego systemu snajperskiego, który uwzględniałby takie czynniki jak prędkość wiatru, grawitacja, tętno + oddech człowieka. Najbliżej byłby chyba symulator wojskowy Operation Flashpoint. Gdyby śledzić na bieżąco plany wydania, postępy pracy nad grą to czy nie dałoby się przewidzieć sukcesu? Z pewnością tak. Może jedynie jego rozmach nie do końca.;)

- Dodatkowo na bieżąco lustrować rynek szukając informacji o planach wejścia czy też wchodzących spółek na rynek obrotu papierami wartościowymi. Później jak najszybciej zrobić analize finansową, ocenę sił członków zespołu + platforma na jaką mają być produkowane gry.

Myślę, że potencjał jest coraz większy. Klocki/zabawki tradycyjne idą do lamusa. Elektroniczna rozrywka wiedzie prym co widać we wzrastającym udziale dochodów w budżecie z tej branży.

Na zakończenie...blah5 blah5


siekoo
Dołączył: 2009-07-16
Wpisów: 1 745
Wysłane: 18 lutego 2011 23:05:19
tak z ciekawosci - mial ktos do czynienia z gra Requiem: Avenging Angel? stara, chyba z 1999, ale niezwykle klimatyczna. moze wydali sequel, tylko nie moge znalezc?
Zawżdy znajdzie przyczynę, kto zdobyczy pragnie...

Fantomas
Dołączył: 2010-09-09
Wpisów: 379
Wysłane: 18 lutego 2011 23:06:09
Bardzo perspektywiczna branża: wystarczy popatrzeć na wyniki Activision za ostatni kwartał, kiedy to nowy CoD bił rekordy sprzedaży i dlaczegóż to ten gigant ogłosił radykalną zmianę strategii rynkowej. Pewnie dlatego, że mu tak dobrze szło.
Edytowany: 18 lutego 2011 23:06

Użytkownicy przeglądający ten wątek Gość
1 2 3 4

Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w wątkach.
Nie możesz usuwać swoich wpisów.
Nie możesz edytować swoich wpisów.
Nie możesz tworzyć ankiet.
Nie możesz głosować w ankietach.

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,420 sek.

AD.bx ad3a
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d