pixelg
ENERGA - Spółki od A do Z - GPW - Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23

ENERGA [ENG]

AKTUALNY KURS: 8,15 zł (+0,25%) 09-07-2020 09:48
mdd
Dołączył: 2011-06-05
Wpisów: 520
Wysłane: 23 września 2016 12:46:30 przy kursie: 7,49 zł
Może rząd chce zniechęcić zagraniczny kapitał i zacząć przejmować akcje 'po taniości' nacjonalizując sektor energetyczny? Można by też doprowadzić do poważnych tarapatów finansowych spółek takich jak ENERGA, dokapitalizować z budżetu w celu 'ratowania' jednocześnie nacjonalizować.

Cokolwiek by nie powiedzieć, to co robi Ministerstwo jest bez wątpienia działaniem na szkodę spółki i inwestorzy (poza SP) powinni już teraz próbować dochodzić swoich praw na drodze sądowej. Same wypowiedzi ministra powinny być bacznie monitorowane przez KNF i wszelkie tranzakcje badane pod kątem bliskości powiązań, gdyż nie mam wątpliwośći, że ktoś na tych ruchach kursów robi niezłą kasę. Pytanie kto - bo będzie trudno wykryć jeśli pieniądze są tunelowane przez kolegę, kolegi, teścia brata sąsiadki.

Minister może się opamięta gdy zamiast milionów podatku przyjdzie płacić miliony odszkodowania.

flesz
Dołączył: 2009-12-10
Wpisów: 1 516
Wysłane: 23 września 2016 12:51:46 przy kursie: 7,49 zł
Ale kto to odszkodowanie zasądzi, jak lada moment będa mieć pełną władzę w sądach. Nie na darmo Ziobro (kolejny figurant) chce sądy zaorać i budowac od nowa.

Przyszło nam żyć w dyktaturze, i trzeba się z tym powoli oswajać. Wszystkie klocki powoli układają się w spójną całość, a media narodowe zadbają już o odpowiednią propagandę by przeciętny Kowalski wiedział i czuł to co ma wiedzieć i czuć. Jak w putinowskiej Rosji.
Edytowany: 23 września 2016 12:55

le rom
Dołączył: 2010-01-20
Wpisów: 970
Wysłane: 23 września 2016 15:15:44 przy kursie: 7,49 zł
angry3
Jeśli kapitał zapasowy przesuwa się z konta na konto kapitału podstawowego w tej samej spółce mając 30_50% partycypacje i chce się podatkowa c 100% kwoty przesuwane - pytam co w spółce użyteczności publicznej podstawy prawne takich poczynań. Musiałaby być zgoda każdego akcjonariusza oddzielnie na taki manewr. To byłoby logiczne. Inaczej byłoby gdyby wydano emitowane nowe akcje opłacone owym kapitałem zapasowy. Ale logika podatkowa kapitału jest sprzeczne że zwykła logika. WREDNY AKCJONARIUSZ WIODACY TO KATASTROFA SPOLKI PUBLICZNEJ.


anty_teresa
anty_teresa PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2008-10-24
Wpisów: 10 133
Wysłane: 23 września 2016 15:41:06 przy kursie: 7,49 zł
flesz napisał(a):
Ale kto to odszkodowanie zasądzi

Może ten sam sędzia co za odszkodowania za wprowadzenie podatku od kopalin? thumbright
Prosiłbym jednak o trzymanie się wątku, czyli spółki a nie zbytnie odjeżdżanie na tematy polityczne.

lesgs
lesgs PREMIUM
Dołączył: 2012-07-19
Wpisów: 788
Wysłane: 23 września 2016 15:55:14 przy kursie: 7,49 zł
No to zadam pytanie retoryczne:

Czy można nie pisać o polityce, jeśli większościowym właścicielem jest Skarb Państwa?

Na wycenę każdej spółki najbardziej negatywnie wpływają decyzje polityczne - a jeżeli jeszcze do tego większościowym właścicielem jest SP - to mamy paranoję do kwadratu.

Nie mam już siły tego powtarzać. Zamiast WIG20 powinniśmy mieć WIG20SP!

Ammianus
Grupa: SubskrybentP1
Dołączył: 2011-12-05
Wpisów: 429
Wysłane: 23 września 2016 16:07:01 przy kursie: 7,49 zł

@ lesgs

O polityce się nie da nie pisać, ale Ty operujesz jak Tomasz Lis na wiecu.
Brakuje tylko "więcej kopalń = mniej aborcji".

Węgiel był i będzie. Ze wszystkimi negatywnymi skutkami dla konkurencyjności naszej gospodarki. Ale - to się nie liczy. Program PiS w swojej części prognostycznej zakłada wyizolowanie naszego społeczeństwa od nurtów rozwojowych, które zwyczajnie zagrażają bytowi tradycyjnych (w tym złym rozumieniu) wartości.


A ten facet zna się na energetyce ? Pytam serio bo ja się nie znam.
Szczesniak

Wzmianka o Chinach czasowo nie aktualna, ale ogólne brzmienie nieco inne niż ideologiczne wywody.


lesgs
lesgs PREMIUM
Dołączył: 2012-07-19
Wpisów: 788
Wysłane: 23 września 2016 16:28:44 przy kursie: 7,49 zł
Emocje są tu zupełnie niepotrzebne.

Węgiel jest prawdziwym złotem. Dlatego każdy kilogram palony bezmyślnie stanowi wielką stratę dla bogactwa Polski. Jest to niezastąpiony surowiec chemiczny. Stanowi olbrzymią szansę dla naszej gospodarki - właśnie dlatego, że nikt w okolicy nie ma tak dużych zasobów. Jeśli go spalimy, stracimy na zawsze gotowe do syntezy chemicznej pierścienie 6-węglowe oraz inne, cenne substancje chemiczne zawarte w węglu.

Powinniśmy energię generować z innych źródeł i wykorzystać węgiel jako koło zamachowe dla rozwoju naszej gospodarki.

Obecny program energetyczny nie zawiera żadnych elementów rozwojowych i przede wszystkim dlatego jest szkodliwy.

Tu naprawdę nie chodzi o jakąkolwiek ideologię, ale o zwykły zdrowy rozsądek. To co będzie się działo w Polsce w przyszłości musi być oglądane przez pryzmat rozsądku i wtedy dopiero okazuje się, że program PiS jest do niczego.

Nie jesteśmy Chinami, które nadal rozwijają swoją gospodarkę ekstensywnie (dlatego podany przykład nie przystaje do naszej rzeczywistości). Nie jesteśmy też tacy wielcy ani silni gospodarczo. Jeśli mamy ambicje to nie możemy opierać się na programach politycznych wracających do minionej przeszłości.

007
007 PREMIUM
Grupa: SubskrybentP1
Dołączył: 2009-09-04
Wpisów: 238
Wysłane: 23 września 2016 20:18:32 przy kursie: 7,49 zł
Akurat zaoranie sądów i budowa systemu od nowa to by się przydała i to od zaraz.

Ciężko nie wypowiadać się politycznie skoro to minister rządu wychodzi na mównicę i plecie takie androny. Można się jedynie zastanawiać czy jest totalnym półgłówkiem ekonomicznym, czy tylko łże jak pies. Biorąc jednak pod uwagę, że przeciętny orangutan jest w stanie poprawnie rozpoznać, że wyjęcie z koszyka pełnego orzechów kilka sztuk na zapłatę zarządcy zoo, spowoduje, że ilość orzechów w koszyku zmniejszy się a nie zwiększy, a w związku z tym wartość kaloryczna całego koszyka spadnie a nie wzrośnie, obstawiam drugą opcję.

Dziwię się jednak, że nie wszyscy jeszcze zauważyli, że akurat w kwestii tzw. PR’u obecna ekipa musi się jeszcze dużo nauczyć od swoich poprzedników, że wspomnę tylko kilka spektakularnych sukcesów jak kradzież oszczędności Polaków pod nazwą „reforma emerytalna”, walka z wyłudzeniami VAT poprzez wprowadzanie odwrotnego obciążenia czy tzw. „metoda kasowa”, która nic nie ma wspólnego z metodą kasową i do dziś nawet po złagodzeniu przepisów jest zmorą wszystkich księgowych. To nie PIS jest problemem tylko generalnie jakość klasy próżniaczej. Brak elementarnej wiedzy ekonomicznej i w znacznej części całkowity zanik kręgosłupa moralnego.

I na koniec, żeby nie było że post niemerytoryczny. Pierwsza zasada każdego długoterminowego inwestora indywidualnego:

1. Nigdy i pod żadnym pozorem nie tykaj tego gówna z wiodącym udziałem Skarbu Państwa, bo prędzej czy później wyjdzie Ci to bokiem.

PS. W kwestii energii, z biznesowego punktu widzenia dobra energia to tania energia. Ewentualnie można jeszcze dodać tania i w pełni dostępna. Dlatego wspieranie rozwoju energii ze źródeł odnawialnych jest dobre ale dla Niemiec (fotowoltaika) czy Danii (wiatraki), niekoniecznie dla Polski. Jedyne czego można żałować to spowolnienie przy budowie elektrowni atomowej i to też z tego samego powodu. Energia z atomu to tania energia.

@ lesgs, w Kędzierzynie ma szanse powstać instalacja wykorzystująca te wszystkie cuda i pierścienie o których piszesz. Czas pokaże na ile jest to projekt uzasadniony ekonomicznie a na ile po raz kolejny tylko politycznie.

lesgs
lesgs PREMIUM
Dołączył: 2012-07-19
Wpisów: 788
Wysłane: 24 września 2016 10:26:48 przy kursie: 7,49 zł
Zapewne nie jestem ekologiem, ale nóż mi się w kieszenie otwiera:

Proszę sobie wyobrazić, że Przyroda przez długie miliony lat w cyklu rozwojowym wycofywała generowany na Ziemi dwutlenek węgla, pracowicie przekształcając go na złożone łańcuchy i pierścienie węglowe, które obecnie wykorzystujemy w formie gazu, ropy naftowej i węgla. Dziesiątki lat trwa cykl prowadzący do powstania drewna i podobnych roślin. Teraz (czyli w ostatnich ok. 150 latach) nagle to wszystko, niszczymy, uwalniając do atmosfery ponownie te wszystkie ilości dwutlenku węgla. Spalając (niby dla postępu) tworzymy sytuację, w której żaden system ekologiczny nie będzie w stanie usunąć tak wielkich ilości produktów spalania. Trzeba by było na to setek lub tysięcy lat. To dramat którego nie dostrzegamy, albo nie chcemy dostrzec. Nie jest też wykluczone, że bezpowrotne zakłócenie równowagi w przyrodzie jest już bardzo blisko.

Powinno się to traktować jako niewyobrażalne przestępstwo na całej cywilizacji ludzkiej.

Nie jestem marzycielem, a inwestując należy trzymać się rzeczywistości. Polska (jak zresztą wiele innych krajów) znajduje się od jakiegoś czasu w fazie przełomowej. Albo w globalizującym się świecie znajdziemy własną drogę i własny udział, albo rozpłyniemy się w fali przemian i nasza kultura przestanie istnieć. Pierwsze kroki ku nicości zostały już wykonane - wyjeżdżamy, urządzamy się gdzie indziej, albo przyjmujemy tu na miejscu odmienne zwyczaje. Inni uciekają w izolację i źle pojęty nacjonalizm, co w dłuższym okresie doprowadzi do zaniku i zniszczeń środowiska kulturowego. Dzisiaj nie można zaznaczać naszej obecności na świecie wyłącznie kulturą i tradycją. Dla przetrwania tzw. bytu Polskości konieczna jest partycypacja w nauce i dobrobycie całej cywilizacji ludzkiej. To coś może nie być widoczne w okresie odpowiadającym 1 czy 2 kadencjom rządzących nami ludzi, ale przekłada się na całą naszą przyszłość.

U nas nie myśli się takimi kategoriami, a w ogóle mało kto zastanawia się nad nieodwracalnością niektórych przemian na świecie. Koncepcji dla Polski może być wiele i wiele założeń może być dobrych (na razie nie ma żadnych). Jesteśmy krajem, którego obdarzono pewnym bogactwem, a są nim źródła energii. Zarówno węgiel, jak słynne już łupki. Panujące u nas warunki klimatyczne są dość "spokojne". Nie mamy huraganów, trzęsień ziemi, ekstremalnych warunków pogodowych, itp. Dlatego, wiele naszych wysiłków możemy poświęcać na działania niekoniecznie związane z utrzymaniem bytu (to też była jedna z praprzyczyn historycznego rozwoju Europy).

Może to źródła energii powinny być naszą przyszłością w świecie? Oczywiście nie spalanie, ale ich przetwarzanie. Może zaawansowane produkty przetworzenia węgla - nanostruktury, grafen, chemiczna przeróbka energii ... To tylko pomysł. Ale, czas ucieka.

Energa od debiutu była jedną z lepszych spółek na parkiecie. Miała dość prostą sytuację operacyjną. Jednak, odkąd pojawiły się pomysły związane z jej przyszłością - chociażby paranoiczny pomysł budowy elektrowni w Ostrołęce, udziały w kopaniach - kurs zaczął spadać i końca nie widać. Podobnie jak w pozostałych spółkach, jej 4 farmy wiatrowe stały się ciężarem. Obawiam się następującego scenariusza dla spółki: podwyższenie wartości nominalnej akcji, następnie split, który doprowadzi do wycofania się poważnych inwestorów (nie inwestują w akcje tzw. groszowe) i powolny skup akcji z wycofaniem z giełdy. Podobne scenariusze dla pozostałych spółek energetycznych przy obecnej strukturze notowań na GPW zmarginalizują naszą giełdę i pozwolą państwu na tani skup akcji i realizację tej poronionej koncepcji energetyki węglowej.

007
007 PREMIUM
Grupa: SubskrybentP1
Dołączył: 2009-09-04
Wpisów: 238
Wysłane: 24 września 2016 20:12:56 przy kursie: 7,49 zł
Halo, halo, … tu ziemia, … tracimy kontakt…

Czy naprawdę tak trudno dostrzec hipokryzję, w rezygnacji z tradycyjnych, tanich źródeł energii z jednej strony przy jednoczesnym szukaniu mostów energetycznych np. z Ukrainą z drugiej. W jaki sposób dla ogólnej sytuacji na ziemi ma być lepsza elektrownia atomowa na Ukrainie od elektrowni atomowej w Niemczech lub Polsce.

Dla większości firm produkcyjnych podstawowe pozycje kosztowe to wynagrodzenia, energia i koszty utrzymania. W Europie koszty pracownicze od dawna są wysokie (w Polsce ciągle jeszcze nie), koszty energii najwyższe na świecie i ciągle się zwiększają, a trzecia pozycja to pochodna dwóch pierwszych. Tym sposobem cały przemysł ma pod górkę, wiec z czasem wynosi się poza Europę i korzysta z taniej a zarazem nieodnawialnej energii. Dlatego też całkiem prawdopodobne jest, że niebawem będziemy mieli całą masę wiatraków i panele na każdym domu oraz resztki przemysłu. Przetrwają tylko ci, którzy będą na tyle elastyczni by się przestawić na produkcję w czasie dni wietrznych.

Diagnoza Morawieckiego jest całkowicie trafna. Polska wypełnia z nawiązką swoje zobowiązania dotyczące energii ze źródeł odnawialnych i nie ma żadnego powodu by wspierać te rozwiązania. Dodam od siebie, że każdy kolejny wiatrak to niepotrzebne dodatkowe koszty. Ostatnio na fakturach pojawiły się jakieś białe certyfikaty. Powiedz proszę, co ja za to mogę kupić?

Innowacje są jak najbardziej potrzebne, tyle że dobrze zorganizowana działalność powinna opierać się na stabilnej działalności podstawowej a R&D jest czymś dodatkowym, taka wisienka na torcie.


sigma
Dołączył: 2016-04-14
Wpisów: 9
Wysłane: 25 września 2016 18:25:38 przy kursie: 7,49 zł
Zapewne nie jestem ekologiem, ale nóż mi się w kieszenie otwiera:

Proszę sobie wyobrazić, że Przyroda przez długie miliony lat w cyklu rozwojowym wycofywała generowany na Ziemi dwutlenek węgla, pracowicie przekształcając go na złożone łańcuchy i pierścienie węglowe, które obecnie wykorzystujemy w formie gazu, ropy naftowej i węgla. Dziesiątki lat trwa cykl prowadzący do powstania drewna i podobnych roślin. Teraz (czyli w ostatnich ok. 150 latach) nagle to wszystko, niszczymy, uwalniając do atmosfery ponownie te wszystkie ilości dwutlenku węgla. Spalając (niby dla postępu) tworzymy sytuację, w której żaden system ekologiczny nie będzie w stanie usunąć tak wielkich ilości produktów spalania. Trzeba by było na to setek lub tysięcy lat. To dramat którego nie dostrzegamy, albo nie chcemy dostrzec. Nie jest też wykluczone, że bezpowrotne zakłócenie równowagi w przyrodzie jest już bardzo blisko.


Na Ziemi w przeszłości były okresy że CO2 w atmosferze było więcej niż teraz jaki i były okresy że było go mniej, skąd wiesz że aktualny poziom jest OK. Jeszcze w czasach całkiem niedawnych na Ziemi było znacznie cieplej niż teraz, pomyśl skąd się wzięła nazwa Grenlandia.
Jak ograniczymy ilość CO2 w atmosferze to niestety rośliny będą znacznie słabiej rosnąć, i przez to wiązać węgiel, a na dodatek przestaną produkować toksyczny pierwiastek jakim jest tlen.
Są gazy o wiele bardziej "szklarniowe" niż CO2, np metan, (jak taka krowa puści bąkawave to tak jakbyś spalił kilka kilo węgla),para wodna itd.
W paliwach kopalnych i roślinach jest związana tylko nieznaczna ilość węgla występującego na Ziemi najwięcej jest w skałach węglanowych które stanowią 1/10 skał skorupy ziemskiej.
Kolejna sprawa że tak naprawdę nie wiadomo czy ocieplenie klimatu powoduje człowiek, nie ma na to żadnych dowodów. Gdzieś czytałem że średnie wielkości wulkan podczas jednej erupcji uwalnia takie ilości gazów cieplarnianych ile człowiek przez całą swoją dotychczasową historie.
Jeżeli nawet jest to w jakimś stopniu spowodowane przez człowieka to nie wiadomo czy się cieszyć czy martwić. Lodowiec pod Krakowem na pewno nie byłby fajna sprawą, a jeszcze kilkaset tyś lat temu tak było, 12 tyś lat temu lodowiec był prawie pod Warszawą. Kiepska perspektywa.

Oczywiście ja też jestem za tym żeby mniej syfić powietrze, ale na pewno nie poprzez wspieranie bzdur typu wiatraki czy fotowoltaika , ile kosztuje KW z węgla a ile z wiatraków? I za tą różnice ktoś musi zapłacić, a jeżeli zapłaci to będzie miał mniej w kieszeni. Polacy to biedny naród i nie stać nas na takie fanaberie. Przykład: mój znajomy który całe życie, palił mułem(najgorszy syf) a ostatnio u niego na placu widziałem porządny węgiel, efekt 500+(ma 3 dzieci). Czyli o kasę chodzi, jak ludzie nie będą mieli kasy to będą palić wszystkim co do kotła wejdzie i syfić powietrze. A nawiasem mówiąc to nowoczesna elektrownia węglowa ma bardzo małą emisję szkodliwych związków, Już wolę tak elektrownie niż wszędzie wiatraki, tak jak jest w Niemczech, jak jadę przez DE to aż się rzygać chce od tego widoku.

sahar
Dołączył: 2015-11-25
Wpisów: 99
Wysłane: 26 września 2016 15:09:57 przy kursie: 7,43 zł
Wracając do meritum, jakim są notowania spółki "prywatno-publicznej" Liar ,
czy to możliwe że właśnie znajdujemy się na linii wsparcia?

Ps. Ktoś tam z mędrców-analityków wspominał, że Energa zapłaci najmniejszą daninę z operacji podniesienia ceny nominalnej akcji. Jakieś 100 mln zł. salute

rafsty
rafsty PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2009-02-19
Wpisów: 2 278
Wysłane: 26 września 2016 15:10:07 przy kursie: 7,43 zł
Cytat:
Na Ziemi w przeszłości były okresy że CO2 w atmosferze było więcej niż teraz jaki i były okresy że było go mniej, skąd wiesz że aktualny poziom jest OK.


Poziom CO2 jest ZAWSZE OK. Pytanie, czy jest on OK dla nas. Czytaj: czy przeżyjemy? Nie wiem, nie znam się. Naturze zaś jest to akurat głęboko obojętne.

Cytat:
Kolejna sprawa że tak naprawdę nie wiadomo czy ocieplenie klimatu powoduje człowiek, nie ma na to żadnych dowodów. Gdzieś czytałem że średnie wielkości wulkan podczas jednej erupcji uwalnia takie ilości gazów cieplarnianych ile człowiek przez całą swoją dotychczasową historie.


Poczytałeś, to teraz obejrzyj rysunki. Potem możemy zadyskutować się na śmierć.

http://xkcd.com/1732/
Edytowany: 26 września 2016 15:10

rafsty
rafsty PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2009-02-19
Wpisów: 2 278
Wysłane: 26 września 2016 15:52:00 przy kursie: 7,43 zł
Cytat:
Polacy to biedny naród i nie stać nas na takie fanaberie.


Genialna recepta na biedę w nieskończoność.

Wyobraź sobie, że jest epoka kamienia. Żyjesz w jaskini i wszędzie chodzisz "z buta".

Sąsiednie plemię wynalazło właśnie koło, ale Ciebie to nie interesuje. Koło trzeba wykuwać z głazów, albo ciosać z drewna. A jeszcze drzewo trzeba ściąć i przytargać do wioski. Masa robocizny. Kół trzeba cztery na jeden wóz. Masakra. Ergo: koło to droga technologia. Taka fanaberia dla bogatych. Nie wchodzisz w to, bo jesteś biedny i na każdym kroku to podkreślasz. Stwierdzasz, że inni to frajerzy i dalej uderzasz wszędzie z buta.

Mijają lata. Technologia produkcji kół jest ciągle udoskonalana i się popularyzuje. Ponadto plemiona wokół Ciebie zaczynają przemieszczać się na coraz większe odległości. Transportują coraz większą ilość towarów. Słowem: biznes kwitnie. Ty w to nie wchodzisz. Nie stać Cię, bo jesteś przecież biedny. Poza tym to frajerzy. Jak można płacić tyle kasy za taką fanaberię, jak koło?

Mijają kolejne lata. Na świecie tworzą się siatki powiązań handlowych. Rośnie handel hurtowy. Koła są już naprawdę super. Lekko się toczą. Są już specjaliści z latami praktyki, którzy robią je naprawdę świetnie. Ktoś nawet zaprzągł do wozów konie. Taka innowacja. Właśnie zaczął się wyścig technologiczny. Słowem: ludzie robią kasę. Ale Ciebie w tym nie ma. Prosta inwestycja w koła do wozu nie ma już sensu. Żeby nadgonić, trzeba zainwestować od razu w wóz z końmi. No ale Ciebie nie stać. Jesteś biedny. Stwierdzasz, że to idiotyczne wydawać tyle kasy na jakieś konie. Konie żrą. Kto będzie za to płacić? Kretyńska fanaberia dla bogatych. Postanawiasz, że będziesz stać z boku. Ewentualnie trochę pokrytykujesz i pośmiejesz się z frajerów, co płacą. To jest takie przyjemne. No i wszędzie chodzisz z buta. Tak nakazuje tradycja. Prawdziwy jaskiniowiec chodzi piechotą!

Po jeszcze paru latach ludzie z innych plemion przestają z Tobą gadać. Nie ma o czym. Narzekanie na odległości i ból nóg od chodzenia nikogo nie rajcuje. Nikt tego nie rozumie, bo nikt nie ma takich problemów. Handlować z Tobą się nie da, bo oferujesz detaliczne ilości wszystkiego (ile można wziąć na plecy?). Poza tym nie masz kasy. Sam przecież nudzisz, że jesteś biedny.

Po następnych paru latach ludzie zaczynają budować drogę międzyplemienną (M1). Ale nie uwzględnili zjazdu przy Twojej jaskini, bo zapomnieli. Zresztą po co? Wyjdziesz na piechotę, jeszcze wypadek spowodujesz. "Zostawmy tego gościa w spokoju", mówią.

Żyjesz sobie w swojej jaskini przekonany o własnej wyjątkowości. Wszędzie jest Ci daleko. Wszystko zabiera Ci za dużo czasu. Styrany jesteś po pachy. Ale ciągle gadasz, że nie masz kasy. Faktycznie jesteś biedny, a widoków na zmiany zero. A wszyscy mają to w...

P.S. Najpiękniejsze jest, że to już się dzieje. Jesteśmy jednym z najbardziej zapracowanych narodów. Mimo to ciągle jesteśmy biedni. Work hard not smart? Efekt: wyprzedzamy ciągle te same "bidy": Bułgaria, Rumunia, Słowacja. Samochody sprowadzamy podobno coraz starsze. Czyli jest gorzej. Syf w powietrzu coraz większy. A będzie jeszcze większy, jak Zachód ograniczy rejestrację silników spalinowych. Dla nas to będzie eldorado. Rzeka rupieci tu popłynie. I będziemy sobie opowiadać, jacy to "oni" frajerzy. Na szczęście nas nie stać na te fanaberie, bo to jest gospodarka "po taniości". A potem przełoży się to na koszty leczenia. Tę niby zaoszczędzoną kasę wydamy u lekarza. Czyli nadal będziemy biedni.
Have a nice life! wave
Edytowany: 26 września 2016 15:53

rafsty
rafsty PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2009-02-19
Wpisów: 2 278
Wysłane: 26 września 2016 16:00:57 przy kursie: 7,43 zł
Cytat:
Może rząd chce zniechęcić zagraniczny kapitał i zacząć przejmować akcje 'po taniości' nacjonalizując sektor energetyczny?


Ewentualnie będzie tak, że gdy nasze energetyki będą już kompletnie na deskach, to właśnie zagraniczny kapitał zacznie jest bardzo korzystnie skupować. Każdy, kto żyje w tym kraju, będzie bał się to dotknąć nawet długim kijem, bo "ryzyko polityczne". A na pewno znajdzie się parę funduszy, które postawią 3 - 5% kapitału, żeby sobie to kupić.
I tak rząd i jedynie słuszna partia z (pseudo)patriotycznymi frazesami na ustach do cna wyprzeda nasz strategiczny majątek. W dodatku za bezcen. Na szczęście zostanie nam kolejka na Kasprowy czy coś.

mrk
Dołączył: 2008-08-30
Wpisów: 1 896
Wysłane: 26 września 2016 17:58:21 przy kursie: 7,43 zł
rafsty napisał(a):
Cytat:
Polacy to biedny naród i nie stać nas na takie fanaberie.


Genialna recepta na biedę w nieskończoność.

Wyobraź sobie, że jest epoka kamienia. Żyjesz w jaskini i wszędzie chodzisz "z buta".

Sąsiednie plemię wynalazło właśnie koło, ale Ciebie to nie interesuje. Koło trzeba wykuwać z głazów, albo ciosać z drewna. A jeszcze drzewo trzeba ściąć i przytargać do wioski. Masa robocizny. Kół trzeba cztery na jeden wóz. Masakra. Ergo: koło to droga technologia. Taka fanaberia dla bogatych. Nie wchodzisz w to, bo jesteś biedny i na każdym kroku to podkreślasz. Stwierdzasz, że inni to frajerzy i dalej uderzasz wszędzie z buta.
[...]


Analogia moim zdaniem nietrafiona, bo inwestując w te innowacje typu koło lub koń oczekujesz w przyszłości większych zysków, bo stanowi to znaczące ulepszenie do transportu nożnego, co zresztą ma miejsce w tej historii. Natomiast energia z wiatraka/solara jest na ten moment droższa, ale nie sprawia, że w fabryce będziesz w stanie wyprodukować więcej i zapewnia te same benefity co jądrowa czy węglowa.
Perspektywa mniejszych kosztów leczenia jest zbyt mglista zwłaszcza jeśli wszyscy inni z wyjątkiem Niemiec,czy Francji dalej będą kopcić węglem.

sigma
Dołączył: 2016-04-14
Wpisów: 9
Wysłane: 26 września 2016 18:36:39 przy kursie: 7,43 zł
Poczytałeś, to teraz obejrzyj rysunki. Potem możemy zadyskutować się na śmierć.

http://xkcd.com/1732/


No ładny wykres. Tylko czego on dowodzi?
1. w przeszłości nie było takich gwałtownych zmian. W sumie to nie wiadomo, temperatura nie była mierzona, a dane mamy z zapisów kopalnych, wykres może być wygładzony.
2. Wykres po 2016 - to to już w ogóle fantazja Coś jak AT, z tym że AT może się jeszcze sprawdzić bo ktoś patrzy co robi ktoś inny, przyroda na nikogo nie patrzy.
3. Rozumiem że martwisz się tym ostatnim, niby gwałtownym skokiem temp na wykresie.
Zgadnij skąd on się tam wziął salute . Oczywiście pomijając fakt że wcześniej(przed erą termometru) takich „pików” mogło być całkiem sporo.



Wyobraź sobie, że jest epoka kamienia. Żyjesz w jaskini i wszędzie chodzisz "z buta".

Sąsiednie plemię wynalazło właśnie koło, ale Ciebie to nie interesuje. Koło trzeba wykuwać z głazów, albo ciosać z drewna. A jeszcze drzewo trzeba ściąć i przytargać do wioski. Masa robocizny. Kół trzeba cztery na jeden wóz. Masakra. Ergo: koło to droga technologia. Taka fanaberia dla bogatych. Nie wchodzisz w to, bo jesteś biedny i na każdym kroku to podkreślasz. Stwierdzasz, że inni to frajerzy i dalej uderzasz wszędzie z buta.

Mijają lata. Technologia produkcji kół jest ciągle udoskonalana i się popularyzuje. Ponadto plemiona wokół Ciebie zaczynają przemieszczać się na coraz większe odległości. Transportują coraz większą ilość towarów. Słowem: biznes kwitnie. Ty w to nie wchodzisz. Nie stać Cię, bo jesteś przecież biedny. Poza tym to frajerzy. Jak można płacić tyle kasy za taką fanaberię, jak koło?

Mijają kolejne lata. Na świecie tworzą się siatki powiązań handlowych. Rośnie handel hurtowy. Koła są już naprawdę super. Lekko się toczą. Są już specjaliści z latami praktyki, którzy robią je naprawdę świetnie. Ktoś nawet zaprzągł do wozów konie. Taka innowacja. Właśnie zaczął się wyścig technologiczny. Słowem: ludzie robią kasę. Ale Ciebie w tym nie ma. Prosta inwestycja w koła do wozu nie ma już sensu. Żeby nadgonić, trzeba zainwestować od razu w wóz z końmi. No ale Ciebie nie stać. Jesteś biedny. Stwierdzasz, że to idiotyczne wydawać tyle kasy na jakieś konie. Konie żrą. Kto będzie za to płacić? Kretyńska fanaberia dla bogatych. Postanawiasz, że będziesz stać z boku. Ewentualnie trochę pokrytykujesz i pośmiejesz się z frajerów, co płacą. To jest takie przyjemne. No i wszędzie chodzisz z buta. Tak nakazuje tradycja. Prawdziwy jaskiniowiec chodzi piechotą!

Po jeszcze paru latach ludzie z innych plemion przestają z Tobą gadać. Nie ma o czym. Narzekanie na odległości i ból nóg od chodzenia nikogo nie rajcuje. Nikt tego nie rozumie, bo nikt nie ma takich problemów. Handlować z Tobą się nie da, bo oferujesz detaliczne ilości wszystkiego (ile można wziąć na plecy?). Poza tym nie masz kasy. Sam przecież nudzisz, że jesteś biedny.

Po następnych paru latach ludzie zaczynają budować drogę międzyplemienną (M1). Ale nie uwzględnili zjazdu przy Twojej jaskini, bo zapomnieli. Zresztą po co? Wyjdziesz na piechotę, jeszcze wypadek spowodujesz. "Zostawmy tego gościa w spokoju", mówią.

Żyjesz sobie w swojej jaskini przekonany o własnej wyjątkowości. Wszędzie jest Ci daleko. Wszystko zabiera Ci za dużo czasu. Styrany jesteś po pachy. Ale ciągle gadasz, że nie masz kasy. Faktycznie jesteś biedny, a widoków na zmiany zero. A wszyscy mają to w...

P.S. Najpiękniejsze jest, że to już się dzieje. Jesteśmy jednym z najbardziej zapracowanych narodów. Mimo to ciągle jesteśmy biedni. Work hard not smart? Efekt: wyprzedzamy ciągle te same "bidy": Bułgaria, Rumunia, Słowacja. Samochody sprowadzamy podobno coraz starsze. Czyli jest gorzej. Syf w powietrzu coraz większy. A będzie jeszcze większy, jak Zachód ograniczy rejestrację silników spalinowych. Dla nas to będzie eldorado. Rzeka rupieci tu popłynie. I będziemy sobie opowiadać, jacy to "oni" frajerzy. Na szczęście nas nie stać na te fanaberie, bo to jest gospodarka "po taniości". A potem przełoży się to na koszty leczenia. Tę niby zaoszczędzoną kasę wydamy u lekarza. Czyli nadal będziemy biedni.

Ja tą historie widzę inaczej:
Wyobraź sobie, że jest epoka „jakaśtam” . Żyjesz „gdzieśtam”, masz już koło ale niezbyt dobre.
Sąsiednie plemię wynalazło właśnie koło z innego materiału, na pozór lepsze. Wpadłeś w zachwyt nad tym nowym, niby lepszym kołem. Kupujesz koła i wymieniasz w swoich wozach. Ale co to? Nie dość że nowe koła są drogie jak cholera, musiałeś się na nie zapożyczyć to na dodatek w twoim terenie słabiej się sprawdzają. O zgrozo twoje plemię przez 70% czasu musi wozy nosić zamiast je pchać. Ale ty się nie zrażasz, myślisz że jak u sąsiadów koła się sprawdzają (nie wiesz o tym że oni też wozy noszą) to u ciebie tez powinny. Twoje plemię słabnie (bo ileż można nosić wozy), ma mniej czasu na inne rzeczy. Ale ty dalej kupujesz koła od sąsiadów i zamiast korzystać ze swoich starych kół, czekać aż te od sąsiada będą naprawdę lepsze, bądź myśleć jak usprawnić swoje stare koła, a może wymyślić całkiem nowe, zapożyczasz się na koła sąsiada.
Mijają kolejne lata. Na świecie tworzą się siatki powiązań handlowych. Rośnie handel hurtowy. Koła sąsiada są już naprawdę super. Lekko się toczą. Są już specjaliści z latami praktyki, którzy robią je naprawdę świetnie, mają doświadczenie i pieniądze w sumie to 10 generacja tych kół. Dopiero ta działa naprawdę świetnie,(ale nieistotne, na poprzednich też świetnie zarobili, przecież mają naiwnych sąsiadów.)

Ktoś nawet zaprzągł do wozów konie. Taka innowacja. Właśnie zaczął się wyścig technologiczny. Słowem: ludzie robią kasę. Ale Ciebie w tym nie ma. Zaprzepaściłeś swoją szansę. Nie masz swojej technologii, masz ogromne długi(przecież non stop kupowałeś drogie niewydajne koła, więc na te najnowsze cię nie stać).
A mogło być inaczej , mogłeś dalej korzystać ze swoich starych kół, jednocześnie myśląc nad swoimi wynalazkami usprawniającymi poruszanie się. Może jak byś poświęcił energie i pieniądze nad wymyślaniem swoich usprawnień to teraz sprzedawał byś sąsiadom wozy z superkołami pompowanymi i na dodatek z silnikiem.
wave

Petronas
Dołączył: 2010-10-08
Wpisów: 34
Wysłane: 26 września 2016 19:03:15 przy kursie: 7,43 zł
WatchDog napisał(a):
Podnieść nominalną wartość akcji to znaczy przekazać z kapitału zapasowego na podstawowy.
Czynność jest opodatkowana, no ale to przejdzie z kieszeni do kieszeni, przynajmniej w optyce SP.
Natomiast jeśli minister się przejęzyczył i chce podnieść kapitał, to oznacza emisję.

Czekamy na dementi, bo wierzę tylko w informacje oficjalnie zdementowane.




Nie będzie dementi.
Podnieść kapitał tj. kapitał zakładowy
Operacja z art. 442 ksh.
Za bardzo się oderwaliście od podstawAngel

007
007 PREMIUM
Grupa: SubskrybentP1
Dołączył: 2009-09-04
Wpisów: 238
Wysłane: 26 września 2016 20:10:30 przy kursie: 7,43 zł
Lubię rysunki, od razu wszystko widać. To może taki, żeby sobie uświadomić gdzie jest Europa

oraz gdzie jest Polska w Europie

i jeszcze jeden o redukcji

Lubię też historie o kole, moja jest trochę inna.

Żyjemy w jaskini. Jakiś czas temu wymyślono koło, a my zaczynamy produkcję. Co prawda przez ostatnie 4 dekady wielki brat kazał nam produkować kwadraty, które nie bardzo chciały się kręcić, ale i tak pomału jakoś nam idzie. Bardzo cenimy i szanujemy sąsiadów z jaskini obok, ponieważ mają 4 razy większe maczugi, a do tego sypną nam czasem garść kolorowych kamieni, które można wymienić na inne koła i jedzenie. Sąsiedzi już od dawna produkują koła więc wychodzą im dużo lepiej od nas. Mimo to nasi jaskiniowcy oczekują mniej kolorowych kamieni za pracę, więc nasze tańsze koła też się nieźle sprzedają, do tego z roku na rok są coraz lepsze. Ponieważ nie ma w życiu nic piękniejszego niż dostać za darmo kolorowe kamienie, zgadzamy się za namową sąsiada by do produkcji używać drogich narzędzi. Daleko na wschodzie żyją jaskiniowcy, którzy nie oczekują za pracę kolorowych kamieni. Wystarcza im miska ryżu, a dodatkowo ich narzędzia są bardzo tanie. Pomimo dalekiej drogi ich koła stają się z roku na rok coraz bardziej atrakcyjne względem naszych, ponieważ nasze narzędzia są coraz droższe, a ich koła coraz lepsze. Rzucamy to wszystko w diabły, bo dochodzimy do wniosku że trzeba się przerzucić na produkcję drogich narzędzi. Wychodzimy przed jaskinię dłubiemy w nosie i myślimy, jak tu wyprodukować lepsze narzędzia. Niestety jak tylko coś wymyślimy to się okazuje, że sąsiedzi z maczugami już to wymyślili wcześniej. Na szczęście sypną nam czasem garść kolorowych kamieni, więc nie umieramy z głodu. Dalej dłubiemy w nosie i myślimy i dobrze nam z tym, ponieważ nie ma na świecie nic piękniejszego niż garść darmowych kolorowych kamieni.

ucofb
Grupa: SubskrybentP1
Dołączył: 2010-11-12
Wpisów: 1 194
Wysłane: 26 września 2016 23:23:45 przy kursie: 7,43 zł
To jest opis pułapki średniego dochodu czyli to jak "zostaliśmy monterami", te wszystkie peany przez polityków, że zmontujemy auto dostawcze bodajże craftera dla vw i astre w gliwicach.

Pytanie jest jak zrobić to, żeby zamiast montować, samemu projektować... wg mnie nie ma innej drogi niż naśladownictwo i początkowe pewnie nieudane kopiowanie. Robią to jednak tylko prywatne firmy typu solaris czy pesa, prawdopodobnie żadnej firmie z udziałem SP nie udało się wejść na wyższy poziom technologiczny czy innowacyjny, pewnie dlatego, że zarządzający czyli siłą rzeczy politycy mają zupełnie inny cel niż zarządzający prywatnymi firmami.

Jeśli politycy w Polsce nie zrozumieją, że pochodną silnej gospodarki jest silny rynek kapitałowy i giełda to nic z tego nie będzie. Oni tymczasem chcą ten rynek jak najbardziej zniechęcić, chcą giełdę osłabić, przynajmniej takie odnoszę wrażenie. Skład WIG20 każdy zna, nie ma tam ani jednej firmy technologicznej i to jest niezmiernie smutne.
"Głos opinii publicznej nie jest substytutem myślenia". W.E. Buffett

Użytkownicy przeglądający ten wątek Gość
11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23

Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w wątkach.
Nie możesz usuwać swoich wpisów.
Nie możesz edytować swoich wpisów.
Nie możesz tworzyć ankiet.
Nie możesz głosować w ankietach.

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,549 sek.

AD.bx ad3a
PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +128,56% +25 711,32 zł 45 711,32 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d