Inwestowanie z małym kapitałem - od czego zacząć? - Indywidualne kroniki giełdowe - Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
StockWatch.pl
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

1 2

Inwestowanie z małym kapitałem - od czego zacząć?

emem92
Dołączył: 2015-04-28
Wpisów: 2
Wysłane: 28 kwietnia 2015 19:35:47
Witam,

Nie wiem , czy wątek otworzyłem w dobrym dziale, jeśli tak nie jest, to proszę o przeniesienie do właściwego.

Jak większość ludzi szukam oszczędności na przyszłość. Na nowy samochód, na spłatę kredytów, na lepsze życie... :)

Mam 23 lata. Moje zarobki są w granicach, w zależności od miesiąca i premii 3300-4600 złotych.
Moja żona zarobi około 1200 złotych.
Miesięcznie mamy opłat około 2000 złotych ( czynsz, kredyt mieszkaniowy, media, internet, prąd, gaz, raty za rtv/agd, itp. ) + wyżywienie i spłata kredytówek (bieżące zadłużenie to około 2000 złotych.

Żona jest w ciąży więc dochodzą takie wydatki jak wizyty u lekarzy, kupno wyprawki, łóżeczka , wózka, itd.

W miesiącu jestem w stanie na oszczędzanie/inwestycje przeznaczyć około 100-200 złotych.

Chciałbym jak najszybciej wyjść z kredytówek, pospłacać szybciej raty, odłożyć trochę na przyszłość lub na grubsze inwestycje.

Prosiłbym o pomoc doświadczone osoby. O rady.

Jestem w stanie poświęcić trochę czasu na naukę, na literaturę, ale proszę mnie pokierować od czego najlepiej zacząć.

Z góry bardzo dziękuję za zainteresowanie i pomoc.

Pozdrawiam

Frog
Frog PREMIUM
Dołączył: 2009-08-06
Wpisów: 5 599
Wysłane: 28 kwietnia 2015 19:54:07
Jak chcesz zarobić "szybko", to niewielu Ci szczerze pomoże. Tak się nie da.

Co ja bym zrobił? Inwestuj realne pieniądze, nawet kilkaset złotych w akcje. Dokładaj co miesiąc, ale niech w sumie nie będzie to więcej jak 1000-2000. Taka kwota wystarczy na naukę.

Z kolejnych oszczędności pospłacaj wszystkie długi. Jak już wyjdziesz z długów i będziesz miał jakieś doświadczenie, zwiększaj powoli kwotę przeznaczoną na akcje. Czytaj fora, analizy, blogi i obserwuj giełdę.

I bądź cierpliwy.
Follow me on Twitter
Zanim zaczniesz narzekać, że znikają Twoje posty, przeczytaj Regulamin Forum

tratata
tratata PREMIUM
Dołączył: 2010-11-09
Wpisów: 776
Wysłane: 28 kwietnia 2015 20:01:51
Z takim kapitałem to załóż sobie konto IKE lub IKZE i odkładaj na emeryturę. Te konta są zwolnione z podatku
Uwaga

Nie jestem ekonomistą ani finansistą, tylko zwykłym głupkiem który wierzy w teorie spiskowe i lubi sobie pogadać.
Kierowanie się moimi wpisami w jakichkolwiek decyzjach może mieć opłakane skutki.


Wojetek
Wojetek PREMIUM
Dołączył: 2011-08-17
Wpisów: 2 932
Wysłane: 28 kwietnia 2015 20:25:05
Cytat:
Mam 23 lata. Moje zarobki są w granicach, w zależności od miesiąca i premii 3300-4600 złotych.
Moja żona zarobi około 1200 złotych.
Miesięcznie mamy opłat około 2000 złotych ( czynsz, kredyt mieszkaniowy, media, internet, prąd, gaz, raty za rtv/agd, itp. ) + wyżywienie i spłata kredytówek (bieżące zadłużenie to około 2000 złotych.


Jesteś młody, masz pracę (żona też) czyli wszystko idzie w dobrym kierunku :). Spłać kredyty - wszystkie, nie wchodź też w nowe. Jak to zrobisz (wychodzi z twoich nadwyżek że za ok. pół roku minimum) generuj dalej nadwyżkę finansową w budżecie domowym i odkładaj kapitał. Kilkaset złotych to bardzo mało by zacząć na poważnie na giełdzie (minimalna kwota zlecenia byś nie płacił podwyższonej prowizji to ok 1200 zł, średni portfel polskiego inwestora indywidualnego to ok 30 k zł i do tego powinieneś startowo dążyć). Mimo to już teraz możesz zacząć się uczyć.

Cytat:
Jestem w stanie poświęcić trochę czasu na naukę, na literaturę, ale proszę mnie pokierować od czego najlepiej zacząć.


Nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę ale aby zarabiać w długim terminie na giełdzie potrzebne są wiedza i doświadczenie (+trochę szczęścia) i "trochę czasu" to może być za mało by je nabyć. Większość osób potrzebuje od 5 tyś do 10 tyś godzin by rynek zgłębić (a i tak zarabia tylko ok. 20% uczestników rynku). Jeśli jesteś cierpliwy, chcesz poświęcić sporo czasu (minimum pewnie kilka lat) na naukę i zdajesz sobie sprawę z ryzyka (początkowo znakomita większość traci) oraz masz odpowiednią psychikę (tego dowiesz się już inwestując realne środki) to masz szanse na sukces na giełdzie. W każdym innym wypadku polecam zarabianie na giełdzie poprzez sprzedaż własnego biznesu na niej;).

PS. Jeśli znasz dobrze język angielski (a najlepiej bardzo dobrze) to będzie Ci dużo łatwiej bo znacznie więcej ciekawych materiałów jest w tym języku.
Mój autorski portfel "Cztery Fazy Rynku" - cotygodniowe biuletyny, analizy techniczne i specjalne forum dla subskrybentów.

Zainteresowany ?

->>>INFO<<<-
->>>SUBSKRYPCJA<<<-
Edytowany: 28 kwietnia 2015 20:27

Pink Floyd
Dołączył: 2011-01-23
Wpisów: 177
Wysłane: 28 kwietnia 2015 20:30:28
Ile potrzeba czasu na nauke, dosc ciekawie to przedstawil kiedys Van Tharp. Przyrownal to do czasu potrzebnego, aby wyksztalcic lekarza chirurga, ktory bedzie w stanie sprawnie i bezpiecznie przeprowadzic operacje mozgu. Czy ktos z nas chcialby poddac sie operacji komus, kto w temacie jest np. miesiac czy rok? :)

Operacje na rynkach finansowych nie wydaja sie byc prostsze. Sek w tym, ze czasami daja cholerne zludzenie prostoty. Ale zeby na koniu utrzymac sie juz nie sezon, a kilka, to potrzeba na prawde wiedzy wprawnego chirurga ;-)

Pink Floyd
Dołączył: 2011-01-23
Wpisów: 177
Wysłane: 28 kwietnia 2015 20:34:43
Co do szczescia, to na pewno, jak wszedzie jest ono potrzebne. Sek w tym, zeby nie zdawac sie tylko na samo szczescie. Albo, jak pieknie to ujal Wielki Szu: szczescie trzeba umiec sobie zorganizowac ;-)
Edytowany: 28 kwietnia 2015 20:35

cyzo
Grupa: SubskrybentP1
Dołączył: 2009-06-17
Wpisów: 702
Wysłane: 28 kwietnia 2015 22:15:11
Wojetek napisał(a):
Kilkaset złotych to bardzo mało by zacząć na poważnie na giełdzie (minimalna kwota zlecenia byś nie płacił podwyższonej prowizji to ok 1200 zł, średni portfel polskiego inwestora indywidualnego to ok 30 k zł i do tego powinieneś startowo dążyć). Mimo to już teraz możesz zacząć się uczyć.


Otóż to. Giełda to nie jest łatwy kawałek chleba i uważam, że start z tak dużą kwota pieniędzy jak 30 k. pln dla zupełnego początkującego to proszenie się o kłopoty chyba, że przed pierwszą transakcją wbijesz sobie do głowy żelazne zasady ogólnie pojętego zarządzania ryzykiem. To pomimo dużej jak na początek kwoty pozwoli uczyć się powoli, bez zbytnich obsunięć kapitału a jednocześnie "poczuć" pieniądz i możliwości.

Ja bym odłożył przynajmniej 2 tyś pln i zaczął naukę pod warunkiem wcześniejszego przygotowania merytorycznego. Jedno zdziwienie po poziomie zrealizowanego zlecenia PKC w stosunku do początkowo oczekiwanej ceny nauczy Cię więcej niż sterty książek i dziesiątki transakcji na symulatorze:)
W międzyczasie odłożysz większy kapitał i bogatszy o doświadczenia ruszysz na podbój parkietów:)

PZdr.,

ucofb
Dołączył: 2010-11-12
Wpisów: 1 131
Wysłane: 29 kwietnia 2015 01:25:56
Ja zacząłem inwestować na giełdzie w 2010 r. mając niecałe 22 lata od debiutu GPW na GPW. Po tych 4,5 latach nadal uważam siebie za żółtodzioba, pomimo tego, że przeczytałem kilkadziesiąt książek, niektóre po 2-3 razy. Mam jedynie to szczęście, że żaden dla mnie rok nie był stratny, pewnie taki niedługo przyjdzie.

Trzeba ogromu samozaparcia, chęci, cierpliwości do czytania, zdobywania wiedzy zarówno teoretycznej jak i praktycznej, rynkowej. Niezbędna jest też mocna psychika.

Proponowałbym od przeczytania kilku książek:
- Jak zarobiłem 2 mln $ na giełdzie (bardzo dobra książka, napisana prostym językiem, którą docenia się dopiero po latach wg mnie, przeczytałem ją ponownie ostatnio i opisanr tam podejście do inwestowania bezcenne) - Darvasa
- Analiza techniczna rynków finansowych - Murphyego
- Inteligentny Inwestor - Grahama
- Inwestowanie w wartość - Arnolda.

Zaznajomiłbym się też z rodzajami zleceń, a przede wszystkim je zrozumiał bo to preludium do inwestowania.
"Głos opinii publicznej nie jest substytutem myślenia". W.E. Buffett
Edytowany: 29 kwietnia 2015 01:28

Ammianus
Grupa: SubskrybentP1
Dołączył: 2011-12-05
Wpisów: 298
Wysłane: 29 kwietnia 2015 10:17:25
Pink Floyd napisał(a):
Ile potrzeba czasu na nauke, dosc ciekawie to przedstawil kiedys Van Tharp. Przyrownal to do czasu potrzebnego, aby wyksztalcic lekarza chirurga, ktory bedzie w stanie sprawnie i bezpiecznie przeprowadzic operacje mozgu. Czy ktos z nas chcialby poddac sie operacji komus, kto w temacie jest np. miesiac czy rok? :)

Operacje na rynkach finansowych nie wydaja sie byc prostsze. Sek w tym, ze czasami daja cholerne zludzenie prostoty. Ale zeby na koniu utrzymac sie juz nie sezon, a kilka, to potrzeba na prawde wiedzy wprawnego chirurga ;-)



Ale nie da się zaprzeczyć temu, że na giełdzie c z a s e m są okazje takie, że "głuchy i ślepy" przy zachowaniu odpowiednich przepisów Bhp może zarobić. Jak na każdym rynku, tak i tu są promocje, przeceny lub dużo wskazuję na to, że na coś będzie popyt. Bywają okresy, że niemal wszystko co ma dobre drożdże rośnie i wystarczyć może ogólne, dobre zorientowanie, poprzedzone systematyczną obserwacją rynku, czytaniem pomocy i dobry moment wejścia.
To nie musi oznaczać, że mamy być jak jakiś chirurg. Nie każdy może taki być. Zwłaszcza, że wielu tych chirurgów wcale dobrze nie zarabia - przecież ciągle o tym piszecie, czy kwestionujecie opinie różnej maści fachowców zwanych analitykami.

Tutaj granie ma być dodatkowym, ale tylko bonusem jak rozumiem, a nie nową profesją i źródłem dochodu na życie ? Jeśli tak, to dobre podejście.

Z tematem musisz się obyć. Poświęcać mu systematycznie czas, aby w ogóle stwierdzić czy to Ciebie interesuje i aby być w stanie wychwycić pewne rzeczy, mechanizmy, psychologie, o których w książkach 100 razy możesz czytać, a dopóki samemu nie pomacasz, to nic z tego nie wyciśniesz.
Przekleństwem na początku jest to, że chyba każdy kto wszedł w temat, chce non stop być na rynku i zarabiać. Non stop posiadać portfel i właśnie wtedy może być problem, gdy się jest amatorem. Ale to zrozumiałe bo nic tak nie motywuje jak zysk.

Może warto skupić się na początku na szukaniu tylko okazji, choćby kilku w dłuższym czasie, zamiast
pykać transakcje jak w totomix? Gdy przyjdzie rozliczenie roczne, to może dużo lepiej popłacić.
Ja w moim 1szym roku założyłem, że chciałbym mieć z GPW 13stą pensję. Żadne tysiące zł.
I zrealizowałem ten cel zaledwie 3-4 transakcjami. Nie nauczyłem się wiele na tych konkretnych transakcjach w sensie niuansów AT, ale to też może być jakaś strategia na początek, na samą obecność na rynku. Będziesz miał powód aby tu być, śledzić, czytać, sprawdzać inne spółki.

Również jestem totalnym amatorem, ale traktuje temat w długiej perspektywie.
To co mnie tu najbardziej kręci, to fakt, że posiadanie warsztatu z prawdziwego zdarzenia uniezależnia Cię w pewnym sensie od "systemu" i daje szansę zarabiać bez wzgl. na to co robisz i gdzie jesteś.



GRAF78
Dołączył: 2010-11-28
Wpisów: 1 065
Wysłane: 29 kwietnia 2015 12:13:03
z mojej strony dodam
- nauczyć się można obsługi rachunku maklerskiego ale nie zarabiania na giełdzie
- należy wyłączyć emocje, wiadomo im mniejsza kwota tym łatwiej
- giełdę się albo czuję albo nie (psychologia inwestowania)
- określ jakim jesteś typem inwestora czy daytraderem czy długoterminowcem (wynika to z harakteru i osobowości człowieka)

przy kwotach 100-200 miesięcznie to sam nie wiem, abo podkupujesz w lokalnych dołkach jakaś spółkę w długoterminowym trendzie wzrostowym (dywidendowa) albo grasz aktywnie na spółkach z NC np pod premiery nowych gier (lepsza zabawa ale poświecisz wiecej czasu)


gucio
Dołączył: 2010-11-01
Wpisów: 314
Wysłane: 29 kwietnia 2015 16:36:09
Najlepiej jest radzić komuś. Na twoim miejscu naukę połączyłbym z jakimś kontem DEMO. Wiem że na demo jest trochę inaczej ale przy płynnych spółkach można poćwiczyć, popróbować swoich strategii itp. Przy małym kapitale / 100-200,- / to trzeba przeliczyć opłacalność kupowania akcji. Chcemy zarobić a nie dawać zarabiać maklerom za prowizje. Ja mam prowizje 0,39% nie mniej niż 3,- więc najopłacalniej mi kupować akcje od kwoty 770,- .
Jest jeszcze jedna sprawa. Myślę że odsetki na kredytach będą większe niż Twój zarobek na giełdzie zakładając że będzie więc proponowałbym jak najszybciej pozbyć się kredytu.
Powodzenia i pozdrawiam.

WatchDog
WatchDog PREMIUM
Grupa: Bus Driver
Dołączył: 2008-07-25
Wpisów: 8 601
Wysłane: 30 kwietnia 2015 22:30:59
Podpisuję się rękami i nogami pod wskazówkami zacnych Kolegów. Sam bym tego lepiej nie ujął.
Jak widzisz, giełda i inwestowanie to trochę co innego niż myślisz. Dostajesz wskazówki na zasadzie: poznawaj, ucz się, rozwijaj. Czyli na razie inwestuj w siebie. I nie zapominaj o Rodzinie, która jest i będzie oparciem, gdy przyjdą pierwsze porażki - bo przyjdą - w inwestowaniu to tak samo pewne jak siniaki u sportowca.

emem92
Dołączył: 2015-04-28
Wpisów: 2
Wysłane: 1 maja 2015 17:03:18
Jak znajdę chwilę to wszystkim postaram się odpowiedzieć na pytania.

Na chwilę obecną "przeleciałem" wzrokiem wszystkie posty.

Bardzo dziękuję za odpowiedzi, zainteresowanie i poświęcony czas.

Troszeczkę to wszystko w pierwszym poście źle sprecyzowałem i nie do końca wszystko dokładnie opisałem, za co przepraszam.
Otóż, te 100-200 zł chciałbym odkładać na jakiejś lokacie, funduszu długoterminowo.
Odkładać jako dodatek do emerytury, bądź na start dla dziecka kiedy będzie pełnoletnie , ewentualnie jakieś studia.

Na razie o giełdzie nie myślałem. Chciałbym poświęcić parę lat na przygotowanie się merytoryczne do grania na giełdzie oraz odłożyć grubszą kasę.

Bardzo dziękuję za wszystkie rady.

A co polecacie na odkładanie miesięcznie od 100-200 zł ? Może nawet 300-400?
Jakiś konkretny fundusz może? Kiedyś gdzieś wyczytałem o koncie eMax w mBanku?

Z góry dziękuję !

Pozdrawiam Was bardzo gorąco ! ;-)

GRAF78
Dołączył: 2010-11-28
Wpisów: 1 065
Wysłane: 1 maja 2015 17:30:11
Zbuduj sobie swoj własny fundusz w oparciu o spółki dywidendowe badź z wybranego indexu WIG20 lub MWIG40 poco masz płacić komuś prowizję? Inwestujesz niewielkie kwoty wiec polecam rachunek maklerski w Deutsche Banku. Zorientuj sie też w IKE i IKZE nie znam dobrze przepisów podatkowych ale wpłaty możesz sobie odliczyć chyba od podstawy opodatkowania.

Frog
Frog PREMIUM
Dołączył: 2009-08-06
Wpisów: 5 599
Wysłane: 1 maja 2015 17:51:59
emem92 napisał(a):
A co polecacie na odkładanie miesięcznie od 100-200 zł ? Może nawet 300-400?
Jakiś konkretny fundusz może?


Biorąc pod uwagę obecne ekstremalnie niskie stopy procentowe oraz możliwy w którymś momencie 'wariant cypryjski' (opodatkowanie pieniędzy w bankach jak rządowi zabraknie) oraz Twoją niechęć do inwestowania w akcje, na tą chwilę polecam grube, wełniane, babcine skarpety.
Follow me on Twitter
Zanim zaczniesz narzekać, że znikają Twoje posty, przeczytaj Regulamin Forum
Edytowany: 1 maja 2015 17:53

Elemis
Elemis PREMIUM
Dołączył: 2011-11-10
Wpisów: 161
Wysłane: 1 maja 2015 17:59:22
Witam

No to może i ja jako inny początkujący dorzucę tutaj swoje 3 grosze. Uważam, że jeśli planujesz w jakiejś, choćby dość odległej przyszłości bawienie się rynkiem z większym kapitałem, powinieneś już teraz spróbować z czym to się je, choćby małą sumą. Sterty przeczytanych książek i ogromna nawet wiedza teoretyczna zdobyta dzięki nim i symulatorom nie będzie tym samym co realne pieniądze w grze. Trzymanie na wodzy emocji i realizowanie opracowanej strategii w sytuacjach stresowych jest nawet trudniejsze niż plan gry, który opracowujemy dzięki wiedzy teoretycznej. Moim zdaniem im szybciej zaczynamy obserwować i "czuć" realny rynek i jego zachowania tym lepiej dla nas. Co do inwestowania "bezpiecznego" zależy jakie stopy zwrotu by Cię interesowały. Im wyższy możliwy zysk, tym też większe ponoszone ryzyko. Tak to działa. Mamy zupełnie bezpieczne fundusze rynku pieniężnego generujące po maksymalnie kilka procent zysku rocznie ( 4-5%) Mamy fundusze dłużne, gdzie przy dobrych wiatrach i nieco wyższych stopach procentowych możemy otrzeć się o 10%, ale i ponieść stratę ( oczywiście musisz pamiętać, że wszystkie instrumenty zarządzane przez kogoś innego pociągają za sobą konieczność uiszczania określonych opłat) Mamy rynek obligacji korporacyjnych, gdzie zysk jest teoretycznie gwarantowany i bezpieczny, tyle że uzależniony od wypłacalności podmiotu oferującego i najczęściej też z całkiem niemałą wpłatą minimalną. Mamy wreszcie EFTY. Tutaj kupujesz jakby szeroki rynek. Na tym zbankrutować się nie da, choć stracić sporo pieniędzy można jak najbardziej. Jest to jednak było nie było jakiś przedsmak samodzielnego inwestowanie w określone spółki.

ucofb
Dołączył: 2010-11-12
Wpisów: 1 131
Wysłane: 1 maja 2015 19:57:18
Dodam tak jak @Elemis im wcześniej zacznie się inwestować prawdziwie pieniądze tym lepiej dla inwestującego pod warunkiem, że będzie zdobywał wiedzę z książek oraz nie zrezygnuje przy pierwszej wpadce.

Tak jak napisał @Elemis "czucie" rynku ma ogromne znaczenie, a tego nie da się zdobyć z żadnej książki. Można mieć ogromną wiedzę teoretyczną ale to tzw. "czucie" rynku posiada tylko jakiś mały procent osób i zdobywa się je tylko praktykując.
"Głos opinii publicznej nie jest substytutem myślenia". W.E. Buffett
Edytowany: 1 maja 2015 19:58

varciasz
Dołączył: 2013-01-18
Wpisów: 156
Wysłane: 12 maja 2015 23:18:00
jestem BARDZO miło zaskoczony fajnymi radami kolegów. Wszystkie rzeczowe i faktycznie starają się aby były pomocne.

ode mnie również szczerze:
Pospłacaj kredyty. Zacznij najpierw inwestować w siebie zamiast giełdę aby znaleźć lepszą pracę i zwiększyć znacząco kwoty które możesz inwestować.
Nie ładuj się w giełdę z kilkoma tysiącami. Naprawdę dobrzy zawodnicy zarabiają na giełdzie 20-30% rocznie a przy kwocie kilku tysięcy daje to prosty wniosek że lepiej zagrać na demo jako hobby i powoli zdobyć doświadczenie na przyszłość. Bez ryzyka

Giełda to ciężki kawałek chleba dla tych którzy faktycznie próbują z tego zarobić na chleb. Do tego ryzyko jest spore. Jak nie masz doświadczenie to jest to faktyczny hazard.

Ja na giełdzie jestem od prawie 10 lat. Zawsze traktowałem to jako hobby i zawsze będę. Może się to zmieni jeżeli będę kiedyś w stanie wykupić kilka procent udziałów w spółce, zasiąść w zarządzie i faktycznie coś w tej spółce zdziałać.

Powodzenia życzę i pozdrawiam

Koruptos
Dołączył: 2017-08-24
Wpisów: 110
Wysłane: 13 sierpnia 2018 12:18:04
Cytat:
Jeśli chodzi o inwestycję, to zdecydowanie lepiej poprosić o pomoc i doradzctwo specjalistów, niż internatuów :)


Generalnie można się zgodzić ale - jak zwykle - diabeł tkwi w szczegółach. Specjalistów na naszym rynku dostatek, ale większość na to miano ni hu hu nie zasługuje. "Po owocach ich poznacie", zaś wyniki np. TFI nie powalają. Natomiast jeśli chodzi o internautów na tym forum, to naprawdę kilku bardzo obeznanych się znajdzie, z których radami warto się zapoznać i rozważyć. I ponownie - warto przeanalizować owoce ich inwestycji i na tej podstawie wyciągnąć własne wnioski.

tratata
tratata PREMIUM
Dołączył: 2010-11-09
Wpisów: 776
Wysłane: 15 sierpnia 2018 20:14:23
To fakt, że trzeba się dużo uczyć ale pewne doświadczenia i badania wskazują na to, że to wcale nie jest najskuteczniejsza metoda.
Podobno zrobiono kiedyś eksperyment z gospodyniami domowymi i osiągnęły one lepsze wyniki niż zarządzający funduszami inwestycyjnymi bo znały doskonale produkty i usługi firm które wybierały do kupna.
Inną ciekawostką jest np to, że w długiej historii Wall Street najlepsze wyniki osiągnęły spółki dywidendowe. Nie jest wielkim problemem znalezienie wielkich znanych spółek które płacą dywidendę ok 2% rocznie i podnoszą ją w tempie powyżej 10% rocznie co się teoretycznie powinno wiązać ze wzrostem kursu akcji. Oczywiście teraz jest dość drogo i nie ma wielkiej ilości tych spółek ale jednak są. Chłopaki z USStocks zrobili bardzo fajny skaner spółek dywidendowych z USA.
Uwaga

Nie jestem ekonomistą ani finansistą, tylko zwykłym głupkiem który wierzy w teorie spiskowe i lubi sobie pogadać.
Kierowanie się moimi wpisami w jakichkolwiek decyzjach może mieć opłakane skutki.

Użytkownicy przeglądający ten wątek Gość
1 2

Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w wątkach.
Nie możesz usuwać swoich wpisów.
Nie możesz edytować swoich wpisów.
Nie możesz tworzyć ankiet.
Nie możesz głosować w ankietach.

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,258 sek.

AD.bx ad3a
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d