Nowe kompromitujące fakty wokół sprzedaży Ciechu Janowi Kulczykowi

Omawiane walory:

Telewizja Republika ujawniła nowe nagrania, na których Jan Kulczyk z ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim, lobbystą Piotrem Wawrzynowiczem oraz szefem Najwyższej Izby Kontroli Krzysztofem Kwiatkowskim rozmawiają na temat prywatyzacji giełdowego Ciechu. Opublikowany w środę materiał nie pozostawia wątpliwości, że okazyjne przejęcie chemicznej grupy było możliwe wyłącznie dzięki układom polityczno-biznesowym.

Sympatyzująca z prawą stroną sceny politycznej Telewizja Republika na kilka dni przed niedzielnymi wyborami parlamentarnymi opublikowała kolejne taśmy z tzw. afery podsłuchowej. Nagrania pochodzą od dwóch kelnerów, którzy twierdzą, że działali na zlecenie biznesmena Marka Falenty. Tym razem materiał z wypiekami na twarzy z pewnością wysłuchają inwestorzy indywidualni, którzy jeszcze w ubiegłym roku byli akcjonariuszami Ciechu. Przebieg transakcji, jaki wyłania się z taśm całkowicie odbiega od tego, o czym w Karpaczu jeszcze rok temu mówił najbogatszy Polak. Z ujawnionych w środę rozmów wynika, że Jan Kulczyk użył wielu wpływów w świecie polityki i biznesu, by doprowadzić do prywatyzacji Ciechu.

Najciekawsze nagranie zarejestrowano w warszawskim Pałacyku Sobańskich, w gabinecie Jana Wejcherta. Z taśm wynika, że Jan Kulczyk przed ogłoszeniem wezwania chciał być pewien, że w wyścigu o Ciech będzie nie miał konkurentów. Miliarder chciał uniknąć licytacji na oferty i przejąć grupę chemiczną po jak najniższej cenie. Kulczyk doskonale pamiętał rozgrywkę o Azoty Tarnów i nie chciał powtórzyć scenariusza z 2012 roku, gdy akcje polskiej chemii wyrywali sobie z rąk rosyjski Acron, Synthos Michała Sołowowa oraz Zbigniew Jakubas. Wówczas cena w ekspresowym tempie wzrosła z 36 zł do 45 zł.

Ostatecznie Kulczyk osiągnął swój cel. W rozmowie z pracującym dla niego lobbystą, Piotrem Wawrzynowiczem, chwalił się, że ani Zdenek Bakala (jeden z najbogatszych Czechów), ani polscy krezusi z Michałem Sołowowem i Zbigniewem Jakubasem na czele nie zamierzają stawać z nim w szranki. Kluczyk dodał, że kielecki miliarder zadeklarował nawet, że nigdy przeciwko niemu nie wystąpi.

Równocześnie Kulczyk badał, jak do tematu przejęcia Ciechu podchodzą prominentni politycy. Na nagraniu słychać wzmiankę o niejakim Włodku, najprawdopodobniej Włodzimierzu Karpińskim, ówczesnym ministrze skarbu. Wawrzynowicz zapewniał, że dwa niezależne źródła potwierdziły, że „Włodek” nie widzi żadnego zagrożenia. Lobbysta podkreślił, że wszystko jest dogadane i że tutaj nie ma problemu.

– Dwie niezależne forpoczty badały Włodka, czy on nie spęka przy podejmowaniu decyzji. Posłałem Stasiu Gawłowskiego, to jest sekretarz w Ministerstwie Ochrony Środowiska i Kaziu Plocke, sekretarz w Ministerstwie Rolnictwa, to jest jego kumpel. No i tam przy wódeczce gdzieś, chodzili go pytali, ale czy ten Włodek, który jest je**ny w Platformie, nie spęka, żeby Jankowi sprzedać Ciech. I powiedział, że absolutnie nie spęka, że to jest w ogóle transakcja taka, jak powinna być. Nic takiego się nie dzieje – powiedział Piotr Wawrzynowicz, lobbysta Jana Kulczyka i były działacz Platformy Obywatelskiej.

Jan Kulczyk zadbał, by przejęcie kontroli nad Ciechem odbyło się po jak najniższej cenie. (Źródło: Wikipedia)

Jan Kulczyk zadbał, by przejęcie kontroli nad Ciechem odbyło się po jak najniższej cenie. (Źródło: Wikipedia)

Na nagraniach pojawia się też wątek ceny za akcję. Miliarder chciał wiedzieć, czy w zakulisowych rozmowach padła propozycja w tym zakresie. Wawrzynowicz ustalił, że w grę wchodzi 31 zł za każdy walor, ale ostateczna kwota będzie uzależniona od wysokości dywidendy Ciechu. Warto dodać, że wspomniana cena już wtedy była niższa od rynkowej. W lutym 2014 r. akcje spółki na rynku były wyceniane na ponad 33 zł. Dzień przed ogłoszeniem wezwania kurs akcji wynosił dokładnie 32,81 zł. Tymczasem pierwsza oferta złożona przez KI Chemistry z grupy Kulczyk Investments opiewała na 29,50 zł.

Skąpa propozycja wzbudziła zdumienie na rynku. Eksperci zwracali uwagę, że cena nie zawiera premii za przejęcie kontroli (KI Chemistry wezwał na 66 proc. akcji Ciechu). Mimo to, wezwanie wywołało małą euforię, a kurs akcji Ciechu na chwilę osiągnął poziom 35,90 zł. Inwestorzy po cichu liczyli, że do wyścigu włączy się kolejny gracz i podbije stawkę. Spekulowano nawet, że do gry wejdzie Grupa Azoty. Członek rady nadzorczej Azotów i prawnik z Ministerstwie Skarbu, Monika Kacprzyk-Wojdyga na pytania o ewentualną kontrofertę dyplomatycznie odpowiadała, że akwizycje spółek chemicznych będą kluczowym elementem nowych założeń grupy. Ostatecznie żadna propozycja ze strony Grupy Azoty nie padła. Cenę w wezwaniu podniósł sam KI Chemistry, który doliczył ustaloną przez WZ Ciechu dywidendę. Za każdy walor chemicznej grupy spółka Kulczyka zapłaciła równo 31 zł.

– Znaczy, oni by chcieli 31 zł. To moim zdaniem zależy od tego, czy oni wypłacą dywidendę, czy nie, czy ktoś odpowie na to wezwanie, czy nie odpowie. Bo czym więcej nie odpowie, bo globalnie zapłacisz tyle samo przy wyższej cenie, jak przy niższej, by więcej powiedziało. Oni mają takie myślenie u siebie. – powiedział Wawrzynowicz.

Przed wezwaniem największy pakiet akcji Ciechu posiadał Skarb Państwa (38,72 proc.). Wśród dużych inwestorów w akcjonariacie były też OFE: PZU Złota Jesień (8,03 proc.) i ING OFE (8,54 proc.). Na nagraniu słychać też, jak Jan Kulczyk zapowiada, że z Andrzejem sobie usiądzie na kolację. Ostatecznie należący do grupy PZU fundusz również odpowiedział na wezwanie i sprzedał cały pakiet.

Inny fragment nagrań miał dotyczyć rozmowy między Kulczykiem a ministrem Radosławem Sikorskim. Niestety, podczas próby emisji materiału na ekranie pojawił się błąd techniczny. Prowadzący program Cezary Gmyz zrelacjonował, że rozmowa dotyczyła planów ekspansji oraz wsparcia interesów miliardera wpływami ministra spraw zagranicznych. Kulczyk miał jednym tchem wymieniać, że w następnej kolejności przejmie takie firmy jak Kohler czy EON.

Sprawa nieprawidłowości przy prywatyzacji Ciechu już kila razy przewijała się w mediach, ale jeszcze nigdy do opinii publicznej nie trafiła tak znacząca ilość materiału. Śledztwo prowadzi Prokuratura Apelacyjna w Warszawie. W ubiegłym tygodniu funkcjonariusze CBA zabezpieczyli dokumenty dotyczące transakcji, które posiadał Paweł Tamborski. Prezes GPW wcześniej pracował jako Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa, gdzie m.in. nadzorował procesy prywatyzacyjne. Z dostępnych informacji wiadomo, że Tamborski wydał CBA elektroniczne nośniki zawierające dane za okres od listopada 2013 r. do sierpnia 2014 r.

wykres_ciech

StockWatch.pl

StockWatch.pl wspiera inwestorów indywidualnych dostarczając m.in:

- analizy raportów finansowych i prospektów emisyjnych spółek przygotowywane przez zawodowych, niezależnych finansistów,

- moderowane forum użytkowników wolne od chamstwa i naganiania,

- aktualne i zweryfikowane przez pracownika dane finansowe spółek,

- narzędzia analizy fundamentalnej i technicznej.

>> Sprawdź z czego możesz korzystać za darmo i co oferujemy w Strefie Premium

TE ARTYKUŁY NA TEMAT Ciech, RÓWNIEŻ MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ
  • Prognozy wyników za III kwartał wg DM mBanku

    Rozpoczęty właśnie sezon wyników będzie pierwszym naprawdę trudnym testem dla spółek notowanych na GPW. DM mBanku w cyklicznym opracowaniu sprawdził, jak miniony kwartał wypadł w poszczególnych branżach oraz gdzie szukać spółek, które mogą sprawić niespodziankę.

  • Banki ciągną WIG20 w dół, w grze JSW i Ciech

    WIG20 z godziny na godzinę jest coraz niżej, głównie za sprawa taniejących banków. Największy spadek notuje PKO BP. Niezmiennie swoimi ścieżkami idą giełdowe maluchy, które po spadkowej środowej sesji, dziś odbijają.

  • WIG20 walczy o powrót na 2.200 pkt., w grze Auto Partner i Ciech

    Giełda w Warszawie rośnie 4. sesję z rzędu, a WIG20 jest o krok od zdobycia poziomu 2.200 pkt. Pytanie, czy wzorem zachodnich indeksów, uda mu się odrobić większość lipcowo-sierpniowych strat?

  • Ciech: Organ odwoławczy utrzymał decyzję o 8,2 mln zł zaległości podatkowych

    Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Bydgoszczy (organ II instancji), podtrzymał w mocy 3 decyzje Naczelnika Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Skarbowego w Bydgoszczy o zaległościach podatkowych spółek zależnych od CIECHu: CIECH Soda Polska, CIECH Cargo i CIECH Pianki. Zaległości z tytułu podatku dochodowego od osób prawnych za 2015 r. wynoszą łącznie 8,2 mln zł. Odsetki za zwłokę wynoszą łącznie ok. 2,3 mln zł.

  • Akcje Ciechu tanieją przez problemy w Rumunii

    CIECH Soda Romania, spółka zależna CIECHu, rozpoczęła przygotowania do wstrzymania produkcji w sytuacji zaprzestania dostaw pary technologicznej przez jedynego dostawcę - spółkę S.C. CET Govora, która obecnie znajduje się w upadłości układowej. Kurs akcji CIECHu spada dziś o blisko 4 proc.


Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa tradingview PayU Szukam-Inwestora.com Capital PR