Od początku roku o upadłość wystąpiło już 14 spółek giełdowych

Kryzys zbiera krwawe żniwo. Z każdym miesiącem rośnie grono spółek, które się poddały, narażając swoich akcjonariuszy na ogromne straty. W samym wrześniu o upadłość wystąpiło pięciu emitentów. Stan polskich przedsiębiorstw, nie tylko notowanych na giełdzie, jest alarmujący.

Sytuacja polskich firm jest coraz trudniejsza. Odczyty wskaźników makro potwierdzają, że gospodarka stygnie, a na dodatek maleje popyt wewnętrzny, który jeszcze kilka lat temu złagodził objawy pierwszej fali kryzysu nad Wisłą. Efektem wszystkich negatywnych trendów są bankructwa, które obecnie przybierają rozmiary lawiny.

Według raportu firmy Euler Hermes, która monitoruje upadłości firm w Polsce i na świecie, spowolnienie globalnego wzrostu przełoży się na liczbę bankructw – prognoza na 2012 r. zakłada wzrost globalnej liczby upadłości o 4 proc. Z kolei inny raport biura dotyczący tylko naszego kraju podaje wręcz zatrważające dane. Na przestrzeni ośmiu miesięcy tego roku, opublikowano ogłoszenia o upadłości 623 przedsiębiorstw wobec 507 w tym samym okresie 2011 roku. Tylko w sierpniu skapitulowało o 23 proc. więcej firm, niż w tym samym okresie 2011 roku. Autorzy bazując na oficjalnych sądowych źródłach doliczyli się 76 upadłości polskich firm. W sierpniu 2011 r. było ich 56.

Obecnie w Polsce liczba upadłości rośnie, i to nawet w tempie wyższym, niż pierwotnie zakładano. Jeszcze na początku roku spodziewany był 10-15 proc. wzrost liczby upadłości w Polsce, mający wynikać ze spadku tempa wzrostu eksportu (a nawet w sytuacji skrajnego pogorszenia sytuacji w UE – generalnie spadku eksportu) oraz problemów w budownictwie (w którym inwestycje infrastrukturalne z wielu powodów okazały się raczej obciążeniem, niż pozytywnym impulsem dla branży). Po podsumowaniu sierpnia widzimy, iż liczba upadłości rośnie szybciej o ponad 20 proc. (dokładnie o 23 proc. r/r), ponieważ do dwóch wymienionych wcześniej przyczyn dołączył hamujący popyt wewnętrzny (o czym świadczy m.in. 60-proc. wzrost upadłości sklepów detalicznych), czego udało się nam uniknąć 3 lata temu. – mówi Tomasz Starus, dyrektor biura oceny ryzyka i główny analityk w Euler Hermes.

>> Bankructwo spółki giełdowej zawsze wiąże się z ruiną dla kursu. Czy da się z wyprzedzeniem je przewidzieć? >> Zobacz jak działa i co może dać ci rating Altmana nadawany przez StockWatch.pl, wcześnie ostrzegający o problemach finansowych spółek.

Spółki notowane na GPW nie są wcale bardziej odporne na kryzys niż ich pozagiełdowi konkurenci. Tutaj również widać trend wzrostowy. Od początku 2012 roku na całym warszawskim parkiecie aż 14 emitentów zaliczyło upadek. Najwięcej wniosków o ogłoszenie upadłości złożono w ubiegłym miesiącu, bo aż pięć. Drugim feralnym okresem był czerwiec, gdzie pogrom dosięgnął największe firmy budowlane. Białą flagę wywiesili wówczas PBG, Hydrobudowa Polska oraz ABM Solid.

W statystykach niechlubny prym wiodą spółki budowlane, gdzie swoje zrobił efekt domina. Problemy dużych niemal błyskawicznie przełożyły się na trudności małych firm. Do tego należy dodać wciąż dużą konkurencję oraz malejącą liczbę kontraktów i przetargów na inwestycje w infrastrukturę. To wszystko sprawia, że perspektywy na najbliższe kwartały dla sektora pozostają marne.

– Nawet kilkukrotny wzrost liczby upadłości oznacza, iż dotknęły one już nie ułamek procenta, ale kilka procent firm działających w branży. Zapewne drugie tyle firm będących ich podwykonawcami czy dostawcami ma w związku z tym kłopoty z płynnością i terminowym regulowaniem swoich zobowiązań. – zauważa Grzegorz Kwieciński, dyrektor działu gwarancji w Euler Hermes.

>> Wyniki finansowe przedstawicieli sektora budowlanego to lodowaty podmuch na koniec lata. >> Rozsypka w budowlance, nieliczni ujdą z życiem.

Kondycję branży odwzorowuje indeks WIG-Budownictwo, który jest bezapelacyjnie najsłabszym subindeksem na giełdzie. Tylko od początku stycznia schudł o ponad 32 proc. Bardzo niepokojące sygnały płyną z ratingu Altmana. Na 35 spółek wchodzących w skład tej branży aż 6 ma najniższy rating D, a w sumie 14 znajduje się w strefie zagrożenia.

>> We wrześniu budowlanka stała się poligonem doświadczalnym dla spekulantów. >> Złoto dla zuchwałych wśród gruzów budowlanki.

Na drugim miejscu w naszym zestawieniu znalazły się spółki działające w obszarze handlu detalicznego oraz hurtowego. Tutaj głośnym przykładem była lipcowa upadłość sieci delikatesów Bomi. Sytuacja w tej branży również została dostrzeżona przez autorów raportu. Ich zdaniem wciąż znikają także mniejsze jednostki czy sieci detaliczne i to w tempie o 60 proc. większym niż w ubiegłym roku. Lepsza sytuacja jest w branżach, gdzie firmy działają w oparciu o kontrakty długoterminowe. To sprawia, że skutki spowolnienia albo perturbacji są łagodniejsze i bardziej rozciągnięte w czasie.

– Upadłości np. producentów maszyn czy części są jeszcze sporadyczne, częściej w statystykach upadłości pojawiają się producenci lub hurtownicy żywności czy mebli, ale także firmy usługowe. – czytamy w raporcie.

>> Na koniec II kwartału łączne zadłużenie odsetkowe przebadanych przez nas spółek skoczyło przez rok aż o 19 mld złotych. >> Giełda po wynikach: Ranking najbardziej zadłużonych spółek.

Wśród emitentów z warszawskiego parkietu, którzy wystąpili z wnioskiem o upadłość, większość pochodzi z rynku głównego. Z New Connect 4 spółki zdecydowały się w ostatnich 9 miesiącach na taki krok.

Na koniec warto ponownie przypomnieć, że inwestorzy z GPW mają do dyspozycji szereg narzędzi, które mogą uchronić ich przed koszmarem upadłości, a przynajmniej odpowiednio wcześnie ostrzec. Jednym z najskuteczniejszych jest rating kredytowy nadawany spółkom na podstawie wskaźnika Altmana dopasowanego do polskiego rynku. Wskaźnik śledzi cztery parametry finansowe, uznane za najistotniejsze dla stabilności spółki, dzięki czemu od razu widać gdzie na skali stabilności znajduje się dana spółka. Przyznanie konkretnego ratingu klasyfikuje emitenta do jednej z trzech grup: strefa bezpieczna, niepewna lub zagrożona. Jedno spojrzenie na rating w serwisie StockWatch.pl pozwala ocenić, w jakiej grupie ryzyka jest nasza spółka i jakie jest ryzyko przerwania przez nią działalności.

>> Więcej informacji na temat ratingu znajdziesz tutaj. >> Kompendium wskaźnika Altmana i ratingu kredytowego w StockWatch.pl

StockWatch.pl

StockWatch.pl wspiera inwestorów indywidualnych dostarczając m.in:

- analizy raportów finansowych i prospektów emisyjnych spółek przygotowywane przez zawodowych, niezależnych finansistów,

- moderowane forum użytkowników wolne od chamstwa i naganiania,

- aktualne i zweryfikowane przez pracownika dane finansowe spółek,

- narzędzia analizy fundamentalnej i technicznej.

>> Sprawdź z czego możesz korzystać za darmo i co oferujemy w Strefie Premium

TE ARTYKUŁY RÓWNIEŻ MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ (aktualności, giełda, akcje)

Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa tradingview PayU Szukam-Inwestora.com Capital PR