Wiadomości StockWatch.pl
AD.bx ad0c
RSS

Szef NewConnect zmienił stanowisko w atmosferze skandalu

Opublikowano: 2012-10-09 17:54:01

Jak donosi we wtorkowym numerze Puls Biznesu, w kierownictwie rynku NewConnect od 1 października zaszły spore zmiany. O sprawie donosi ze szczegółami dziennik, opisujący jej okoliczności.

[caption id="attachment_41367" align="alignleft" width="299" caption="Klątwa faraona jeszcze nie trafiła na ekrany kin, a już ma na koncie pierwsze ofiary. (fot. www.sxc.hu)"][/caption]

Jak pisze Puls Biznesu, kierujący NewConnectem Emil Stępień, bliski współpracownik prezesa GPW, oprócz pełnienia obowiązków służbowych dodatkowo zajmował się też pozyskiwaniem kapitału na produkcję filmu pełnometrażowego, w którym miała wystąpić partnerka Ludwika Sobolewskiego, do niedawna także będąca udziałowcem firmy zbierającej w ten sposób pieniądze na swoją działalność.

Według informacji gazety, produkcja i dystrybucja filmu ma kosztować ponad 4 mln zł. Projekt zarządzany jest przez spółkę Ent One. Z prasowej relacji wynika, że propozycję uczestnictwa w projekcie dostało od Emila Stępnia szereg spółek z NewConnect oraz związani z tym rynkiem Autoryzowani Doradcy. Opinię publiczną bulwersuje fakt, że e-maile dotyczące finansowania filmu były rozsyłane ze służbowego adresu szefa rynku NC. Emil Stępień prowadząc tę działalność był wicedyrektorem rozwoju rynku NewConnect, na swoim profilu w serwisie LinkedIn przedstawia się jako zastępca dyrektora generalnego. Dodatkowo wystąpił epizodycznie w poprzednim filmie tego reżysera, na Filmwebie można znaleźć więcej informacji o tej roli.

Jak podaje Puls Biznesu, Ent One założyły dwie osoby: reżyser Patryk Vega i Anna Szarek. Pani Anna, prywatnie partnerka Ludwika Sobolewskiego, niedawno pozbyła się udziałów w tej spółce… na rzecz Emila Stępnia. Według zapewnień prezesa GPW złożonych dziennikarzom gazety, nie ma w tym podobno nic zdrożnego.

A jednak od 1 października wicedyrektor rozwoju NewConnect został on odsunięty od sprawowanej funkcji i zostało mu przydzielone stanowisko dyrektora ds. regionalizacji na GPW. Nie omieszkał pożegnać się z kontrahentami, tłumacząc zmianę nadejściem pory podjęcia nowych wyzwań.

– Uprzejmie informuję, że po ponad pięciu latach zajmowania się uruchomieniem i rozwojem rynku NewConnect, począwszy od dnia 1 października 2012 roku moja aktywność zawodowa będzie realizowana poza obszarem pozyskiwania emitentów i dopuszczaniem ich do notowań na rynku alternatywnym, i innymi zadaniami wykonywanymi przez GPW, w szczególności w związku z funkcjonowaniem Autoryzowanych Doradców. – czytamy w liście skierowanym do emitentów i autoryzowanych doradców z NC.

Prezes GPW nie miał czasu aby skomentować dla StockWatch.pl informacji Pulsu Biznesu, złapaliśmy go już na pokładzie samolotu tuż przed startem. Biuro prasowe GPW nie komentuje artykułu w PB.

============================================================================

Publikujemy oświadczenie p. Emila Stępnia, które otrzymaliśmy 28 listopada 2013 r.

W odpowiedzi na tekst artykułu opublikowanego w dniu 9 października 2012 roku na stronie internetowej portalu StockWatch.pl, pt.: ‚Szef NewConnect stracił stanowisko w atmosferze skandalu’, informuję, że szereg informacji przedstawionych w rzeczonym artykule jest nieprawdziwa i znaleźć się tam mogła w wyniku nierzetelności i indolencji piszącego. Autor artykułu nie podjął również próby konfrontacji swoich myśli ze stanem faktycznym. Tym samy oświadczam co następuje:

1) Nie jest prawdą, że – cytuję – „straciłem stanowisko w atmosferze skandalu”. Po pierwsze, nastąpiła zmiana mojego stanowiska z Wicedyrektora Działu Rozwoju Rynku na Dyrektora Działu Regionalizacji. Po drugie, nie zgadzam się z użytym stwierdzeniem o „atmosferze skandalu”, co zostało również potwierdzone w badaniu przeprowadzonym przez niezależną firmę konsultingową (audyt) oraz Radę Giełdy.

2) Nie jest prawdą, że – cytuję – „przedstawiam się jako zastępca Dyrektora Generalnego”. Po pierwsze, o czym mowa w p-cie (1), zajmowałem wówczas stanowisko Wicedyrektora (Deputy Director) i na portalu LinkedIn występował ten opis w języku angielskim. Nie mogę brać odpowiedzialności za brak kompetencji autora tekstu, który nazewnictwo Deputy Director w tak nieodpowiedzialny i nieumiejętny sposób przekłada na język polski i nadaje mu ekwiwalent w postaci „zastępcy Dyrektora Generalnego”. Po drugie, informuję, że na GPW nie występowało nigdy stanowisko „Dyrektora Generalnego” w strukturze organizacyjnej. 

Wyrażam przekonanie, że powyższe informacje oddają przejrzysty stan faktyczny zaistniałych okoliczności z końca roku 2012 i potwierdzają prowadzoną ofensywną politykę wrogości wobec mojej osoby i ówczesnego Prezesa Zarządu GPW – Pana dr Ludwika Sobolewskiego.

Z poważaniem,

Emil Stępień



Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa PayU tradingview Szukam-Inwestora.com

Polub stronę na Facebooku