Ignibit: W portowaniu na VR stawiamy na tytuły, które naszym zdaniem mogą najwięcej zyskać w tej technologii

Omawiane walory:

Tomasz Gąsienica-Szostak i Rafał Krawczyński z zarządu Ignibit rozmawiają z redakcją StockWatch.pl o spółce i jej planach rozwoju.

Ignibit

Tomasz Gąsienica-Szostak i Rafał Krawczyński z zarządu Ignibit.

StockWatch.pl: Zacznijmy od samego początku. Kiedy i jak powstał Ignibit oraz skąd pomysł na wyspecjalizowanie się w projektach w technologii AR/VR?

Rafał Krawczyński: Ignibit powstał w 2016 roku. Spółka od samego początku zajmowała się produkcją gier VR oraz realizacją kontraktów komercyjnych w technologiach Virtual Reality i Augmented Reality.

Ilu pracowników zatrudnia obecnie Ignibit?

Rafał Krawczyński:  Wielkość i struktura zespołu zmieniała się w zależności od realizowanych projektów. Obecnie nasz zespół liczy 14 doświadczonych osób i dotyczy to zarówno zespołu wewnętrznego jak i współpracowników zewnętrznych. Liczba prowadzonych przez nas projektów dynamicznie się zmienia, co w niedługim czasie może przełożyć się także na wzrost zatrudnienia.

Ignibit ma na swoim koncie ciekawe projekty zrealizowane na zlecenie koncernów motoryzacyjnych i farmakologicznych. Proszę przybliżyć temat portfolio?

Tomasz Gąsienica-Szostak:  Każdy projekt powstaje na indywidualne zlecenie i pod konkretne potrzeby naszych klientów. W naszej historii przygotowywaliśmy projekty m.in. dla znanych koncernów motoryzacyjnych, farmakologicznych czy zbrojeniowych. Ta różnorodność zleceniodawców pozwoliła nam zdobyć doświadczenie w wykorzystaniu technologii VR i AR w wielu dziedzinach, co obecnie nam już jedynie procentuje, a także daje zaplecze do działania na rynku gier VR.

Pierwsze realizacje wskazują, że na starcie Ignibit był spółką stricte technologiczną. Jednak szybko przerzucił się na gamedev. Co skłoniło Was do zmiany kierunku i wejścia w produkcję gier? Jakie doświadczenie ma Ignibit w tym segmencie?

Rafał Krawczyński:  Tak jak wspomniałem od początku Ignibit było zaangażowane również w projekty gamingowe. W 2016 roku wypuściliśmy pierwszą produkcję jaką był Drone Hunter VR. W 2020 roku wydaliśmy naszą największą produkcję z gatunku strzelanki o nazwie ZeroKilled. To tytuł przy którym przeszliśmy całą ścieżkę produkcyjną, od koncepcji do umieszczenia w sklepie.

Jakie gry Ignibit ma na swoim koncie i na jakich platformach zostały one wydane?

Tomasz Gąsienica-Szostak:  W segmencie VR wydaliśmy dwie gry, ZeroKilled oraz Drone Hunter dedykowane na platformy Steam i Oculus, a także dwa projekty typu symulator: Dream Coaster i Rift Coaster na platformie Steam.

W swojej historii mamy również epizod z grami mobilnymi. Wyprodukowaliśmy dwa tytuły: Rune Mage Merger i Neo Runner, obecnie w tzw. ‘soft-launch’ na platformie Android.

Największa autorska produkcja studia, czyli ZeroKilled, nie zrobiła na użytkownikach Steam większego wrażenia. Tytuł zebrał zaledwie 35 recenzji, z czego tylko 57 proc. z nich była pozytywna. Jak tytuł wypadł w wersji VR? Czy mogą Państwo zdradzić, jak gra sprzedała się na poszczególnych platformach?

Tomasz Gąsienica-Szostak:  ZeroKilled to nasza największa gra VR. To wieloosobowa strzelanka i pomimo, że gra umożliwia tryb rozgrywki przeciwko botom to nie posiada misji. Jest to typowy produkt do zastosowania w projektach z rodzaju e-sport. Z e-sportem wiążemy nasze plany. Obecnie nie koncentrujemy się na sprzedaży, ale na skutecznym wejściu w ten perspektywistyczny segment.

Jednym z akcjonariuszy Ignibit jest PlayWay. Jak nawiązała się współpraca ze spółką Krzysztofa Kostowskiego i jak wygląda ona obecnie?

Tomasz Gąsienica-Szostak:  PlayWay jest naszym strategicznym partnerem. Dzięki tej współpracy mamy m.in. możliwość realizacji portowania do wersji VR produkcji Agony oraz Bum Simulator.

Kiedy Wasze wersje Agony i Bum Simulator trafią na rynek?

Tomasz Gąsienica-Szostak:  Premiera dla Agony VR planowana jest na Q3 br. Jeśli chodzi o Bum Simulator, to prace rozpoczniemy niedługo po premierze w wersji na PC, czyli już w II kwartale br. Premierę VR-owej wersji planujemy na 2022 rok.

Krzysztof Kostowski w rozmowie ze StockWatch.pl przyznał, że jest bardzo ciekawy efektu końcowego Agony, bo jego zdaniem ta gra, choć w wersji na PC zaraz po debiucie rozczarowała, to ma duży potencjał. Czy Waszym zdaniem Agony może stać się hitem na VR. Którą wersję gry realizuje studio – tzw. „light” czy tę nieocenzurowaną?

Tomasz Gąsienica-Szostak:  Agony to bardzo dobry materiał na VR. Dzięki immersyjności wrażenia z gry będą zupełnie innej jakości w stosunku do wersji PC. Poprzez umieszczenie rozgrywki w środowisku VR gra stanie się jeszcze mroczniejsza, dynamiczniejsza i bardziej realistycznie wypełniająca przestrzeń wokół gracza. Widzieliśmy dużo pozytywnych komentarzy od fanów Agony po ogłoszeniu projektu portowania. Umowę mamy na obie wersje gry.

Jakie są plany na kolejne lata? Czy Ignibit chce stać się centrum „portowania” gier z grupy PlayWay na VR czy może zamierza postawić na produkcje własne?

Rafał Krawczyński:  Planujemy zarówno produkcję własnych tytułów jak i portowanie na VR. Zamierzamy ubiegać się o najciekawsze tytuły, które naszym zdaniem mogą najwięcej zyskać w tej technologii i tym samym odnieść sukces sprzedażowy.

Jaki wpływ miała pandemia na biznes spółki?

Rafał Krawczyński:  Pandemia spowodowała przesunięcie niektórych kontraktów biznesowych ze względu na brak możliwości przeprowadzenia wizyty w siedzibie klienta w celu zapoznania się z infrastrukturą lub przeprowadzenia prezentacji produktu i technologii w procesie sprzedaży.

Ignibit chce pozyskać z kampanii crowdinvestingowej 1,5 mln zł. Oferta powielona jest na dwie transze – dla dużych i detalicznych inwestorów. Na co spółka zamierza przeznaczyć pozyskane środki?

Rafał Krawczyński: Celem emisji jest pozyskanie od inwestorów łącznie 1,5 mln zł. Emisja została podzielona na dwie transze – pierwsza jest kierowana do większych inwestorów, natomiast warunki drugiej będą prezentowane od 30 marca na platformie CrowdConnect.pl. Środki z kampanii przeznaczymy na rozpoczęcie produkcji i marketing naszego autorskiego tytułu oraz prace nad portingiem do świata VR dwóch gier na zlecenie: Agony oraz Bum Simulator.

Gdzie i jak inwestorzy mogą składać zapisy na akcje? Czy w ofercie przewidziano jakieś limity lub ograniczenia co do minimalnego zapisu?

Rafał Krawczyński: Okres trwania pierwszej rundy obejmuje dni od 23 do 29 marca, zaoferowane jest do 33.333 sztuk akcji. Maksymalna wysokość jednorazowego zapisu to 10.000 szt., minimalna 700 szt.  Druga runda odbędzie się w dniach od 30 marca do 8 kwietnia. Maksymalna wysokość jednorazowego zapisu to 1.000 szt., minimalna 70 szt. 

Jaka będzie wycena (kapitalizacja) spółki przy założeniu uplasowania całej oferty akcji?

Rafał Krawczyński:  Wycena będzie na poziomie 29,86 mln zł.

W planach jest też wejście na NewConnect i to jeszcze w tym roku. Kiedy można spodziewać się debiutu i na jakim etapie jest procedura ubiegania się o dopuszczenie do obrotu?

Rafał Krawczyński: Jesteśmy w procesie opracowywania Dokumentu Informacyjnego. Jego złożenie do Giełdy Papierów Wartościowych planujemy na wrzesień tego roku. Data samego debiutu zależy od decyzji Giełdy, niemniej jednak celujemy w IV kwartał br.

Na GPW jest już ponad 50 spółek produkujących gry. Samych spółek z grupy PlayWay jest już 15 na warszawskim rynku. Czym Ignibit chce się wyróżniać?

Tomasz Gąsienica-Szostak: Mamy mocną linię biznesową związaną z kontraktami komercyjnymi. Nie chcemy zajmować się projektami o wartości kilkudziesięciu czy kilkuset tysięcy złotych. Walka o tego typu zlecenia to już nie nasz segment rynku.

Obecnie realizujemy wspomniany kontrakt edukacyjny o wartości ponad 2,3 mln zł netto. Prowadzimy również rozmowy z jedną z jednostek militarnych o projekcie, którego potencjalna wartość jest wielokrotnie większa.

Jaki jest plan na relacje z nowymi inwestorami. Jak będzie wyglądała komunikacja z nimi?

Rafał Krawczyński:  Priorytetem naszej firmy jest prowadzenie przejrzystej i skutecznej polityki informacyjnej zapewniającej przejrzysty dostęp do ujawnianych informacji. Prowadzimy korporacyjną stronę internetową z odrębną sekcją dla inwestorów, gdzie zamieszczamy informacje wymagane przepisami prawa oraz najważniejsze informacje z bieżącej działalności spółki.

Dziękuję za rozmowę.

StockWatch.pl

StockWatch.pl wspiera inwestorów indywidualnych dostarczając m.in:

- analizy raportów finansowych i prospektów emisyjnych spółek przygotowywane przez zawodowych, niezależnych finansistów,

- moderowane forum użytkowników wolne od chamstwa i naganiania,

- aktualne i zweryfikowane przez pracownika dane finansowe spółek,

- narzędzia analizy fundamentalnej i technicznej.

>> Sprawdź z czego możesz korzystać za darmo i co oferujemy w Strefie Premium

NA PODOBNY TEMAT (o ignibit)



Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa tradingview PayU Szukam-Inwestora.com Capital PR