StockWatch.pl

Akcje spadają zgodnie na całym świecie

Ostatni kwartał 2018 roku nie należał do udanych dla posiadaczy akcji. Indeks MSCI ACWI, opisujący zachowanie się rynków rozwiniętych i wschodzących, stracił wówczas 13,6 proc., zamykając cały rok prawie 12-proc. zniżką. W spadkach przewodziły rynki rozwinięte, które do tej pory lepiej sobie radziły niż gospodarki wschodzące i peryferyjne. Zdecydowanie mniej ucierpieli inwestorzy z rynku polskiego - MSCI Poland spadł o ponad 3 proc. w IV kwartale, zamykając cały rok 15-proc. przeceną, na co spory wpływ miał kurs dolara.

Końcówka 2018 roku była trudna dla posiadaczy akcji. Indeks MSCI ACWI stracił 13,6 proc. i zamknął cały rok prawie 12-proc. zniżką. W spadkach przewodziły rynki rozwinięte, które do tej pory lepiej sobie radziły niż gospodarki wschodzące i peryferyjne.

IV kwartał 2018 r. był okresem, gdy fala przeceny najmocniej dotknęła rynki rozwinięte. Żaden z rynków tworzących MSCI World, nie znalazł się nad kreską. Największe spadki miały miejsce na rynku europejskim – przykładem Austria, Belgia i Norwegia, których indeksy zniżkował o około 1/5. Najmniej stracili inwestorzy z regionu APAC (Azja i Pacyfik) – indeksy Nowej Zelandii, Hongkongu i Singapuru spadały w tempie jednocyfrowym. W efekcie fala korygująca w ostatnim kwartale spowodowała, że wszystkie rynki rozwinięte zakończyły cały rok stratami.

Zwiastunem nadchodzących kłopotów na amerykańskim rynku akcji był już październik, kiedy S&P500 zaczął się systematycznie osuwać. Prawdziwe kłopoty przyszły w grudniu, gdy indeks zanurkował z poziomu 2.800 pkt. i zbliżył się do bariery 2,3 tys. punktów. Historycznie, jedynie kilkukrotnie w ostatnich dekadach dochodziło do tak gwałtownej wyprzedaży. Zwykle się to wiązało z jakimiś nadzwyczajnymi wydarzeniami (September 11, WorldCom, Lehman Brothers czy październik 1987).

– Klasyczny trigger nie wystąpił w grudniu. Silna wyprzedaż akcji pewnie była przede wszystkim efektem zmiany nastrojów typowej dla bessy, gdy następuje przełożenie wajchy z napisem: ryzyko, w położenie, gdzie negatywne informacje i oczekiwania są wyolbrzymiane. Faza dystrybucji akcji w Stanach Zjednoczonych zaczęła się na początku 2018 roku, późniejsza próba wynoszenia indeksów na nowe maksima spełzła we wrześniu na niczym. Orkiestra na Titanicu dawno przestała grać, ale rozochoceni tancerze w ciszy jeszcze bawili się przez pewien czas, aż wreszcie ktoś zobaczył przez bulaj nadchodzące niebezpieczeństwo. Zabrakło paliwa dla scenariusza kontynuacji wieloletnich wzrostów – wyjaśnia Marcin Kuchciak, wiceprezes zarządu Zenit Management.

Kliknij, aby powiększyć.

>> Analizy techniczne i fundamentalne na życzenie abonentów >> Sprawdź co jeszcze zyskujesz w strefie premium StockWatch.pl

Efektem spadków w czwartym kwartale była poprawa wskaźników wyceny rynkowej. Forward P/E na bazie przyszłorocznych zysków spółek z S&P500 wynosi około 16 pkt., czyli znajduje się w okolicach 25-letniej średniej (16,1 pkt). Podobne wskazania dają inne popularne miary wyceny rynkowej: Shillerowski CAPE, stopa dywidendy, wartość księgowa, przepływy pieniężne czy apetyt na ryzyko (liczony jako różnica między tempem wzrostu zysków korporacji a rentownością obligacji korporacyjnych o ratingu Baa).

– Poważne bessy na rynku amerykańskim od początku lat dziewięćdziesiątych poprzedniego stulecia kończyły się zwykle, gdy Forward P/E spadał poniżej jednokrotnego ujemnego odchylenia standardowego, którego 25-letnia średnia wynosi obecnie niespełna 13 pkt. Coraz częściej inwestorzy przenoszą swoją optykę na spółki nie-amerykańskie – spółki z indeksu MSCI ex-US są o 1/4 tańsze na bazie oczekiwanych przyszłorocznych zysków i zapewniają stopę dywidendy o 3/4 wyższą przy innym poziomie stóp procentowych niż w Ameryce – dodaje Marcin Kuchciak, twórca raportu Zenit Management Quarterly.

Kliknij, aby powiększyć.

Ceny akcji na rynkach wschodzących i peryferyjnych także spadały, lecz nie przybierało to takich rozmiarów jak na rynkach rozwiniętych. MSCI Emerging Markets stracił nieco ponad 8 proc., a MSCI Frontier Markets, który rządzi się swoimi prawami jako najmniej skorelowany z głównymi światowymi indeksami, prawie 5 proc. W pojedynczych przypadkach obu klas geograficznych akcji znalazły się nawet rynki, które wygenerowały zyski w ostatnim kwartale 2018 roku. Dodatnie stopy zwrotu z akcji rynków wschodzących charakteryzowały Brazylię (prawie 13 proc.), Katar i Indonezję (ponad 8 proc.). Wśród rynków peryferyjnych jednocyfrowe zyski towarzyszyły inwestycjom w aktywa z Libanu (+6,6 proc.), Estonii (+5,6 proc.) i Serbii (+3,5 proc.). Największe kwartalne straty odnotowali inwestorzy z emerging markets w Pakistanie (-24,3 proc.) oraz Kolumbii i Meksyku (indeksy obu państw zniżkowały o 19,5 proc.). Wśród rynków peryferyjnych najsilniejsze spadki wystąpiły na Litwie (-15,4 proc.), w Rumunii (-14,9 proc.) i Bangladeszu (-12,6 proc.).

– Rynki wschodzące i peryferyjne rozpoczęły fazę spadkową o wiele wcześniej niż rynki rozwinięte, co może tłumaczyć mniejszą intensywność fali przeceny. W minionym kwartale nie było jakichś spektakularnych wybuchów niepokojów na głównych rynkach z tych regionów. O Argentynie dawno jest cicho, Turcja również zeszła z pierwszych stron gazet. 10-proc. spadek indeksu MSCI China nie podważył zasadniczo nastrojów inwestorów, podobnie prawie 20-proc. spadek MSCI Mexico. Spadek cen ropy naftowej o grubo przeszło 30 proc. może podważać fundamenty państw czerpiących znaczne dochody z tego surowca. W nich oraz w Chinach upatrywałbym nowych kandydatów, którzy mogą trafić na czołówki mediów finansowych i jeszcze bardziej pogorszyć nastroje na rynkach nie należących do rozwiniętych – dodał Marcin Kuchciak, autor opracowania.

Kliknij, aby powiększyć.

Na rynkach alternatywnych również dominowały spadki, zwykle dwucyfrowe. Jedynym z analizowanych w raporcie, który oparł się panującej tendencji był tajwański TPex Index (-7,5 proc.). Polski NewConnect znajdował się w środku stawki rynków tracących (spadek o około 12 proc. w czwartym kwartale). Najpotężniejsza fala przeceny przetoczyła się przez najbardziej znane rynki alternatywne: francuski Alternext, brytyjski AIM i kanadyjski TSX Venture – indeksy wszystkich tych parkietów straciły w IV kwartale 2018 r. przeszło 1/5 wartości. Bilans całoroczny wypadł jeszcze bardziej blado. Wiele indeksów rynków alternatywnych straciło powyżej 30 proc. lub niemal tyle – w tym gronie znalazł się NewConnect. Jedynym, który zakończył 2018 rok zyskiem, był skandynawski FirstNorth (+6,2 proc.).

Kliknij, aby powiększyć.

Legenda

Kliknij, aby powiększyć.

StockWatch.pl

StockWatch.pl wspiera inwestorów indywidualnych dostarczając m.in:

- analizy raportów finansowych i prospektów emisyjnych spółek przygotowywane przez zawodowych, niezależnych finansistów,

- moderowane forum użytkowników wolne od chamstwa i naganiania,

- aktualne i zweryfikowane przez pracownika dane finansowe spółek,

- narzędzia analizy fundamentalnej i technicznej.

>> Sprawdź z czego możesz korzystać za darmo i co oferujemy w Strefie Premium

TE ARTYKUŁY RÓWNIEŻ MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ (aktualności, giełda, akcje)

Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa tradingview PayU Szukam-Inwestora.com Capital PR