StockWatch.pl

DM BOŚ wchodzi w nowy rok z nowymi pomysłami

Rozmawiamy z Michałem Wojciechowskim, doradcą zarządu popularnego wśród inwestorów indywidualnych Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowska - zwanego potocznie Bossą - o tegorocznych osiągnięciach i planach na kolejnych rok.

Słaba koniunktura na rynku wcale nie musi oznaczać słabych wyników biura maklerskiego. Jak z własnej perspektywy oceniacie mijający rok?

Dla nas jest to udany rok. Na rynku panowała duża zmienność, co powodowało pokaźną aktywność inwestorów. Widać to było na platformie foreksowej oraz na rynku kontraktów terminowych. W naszym wypadku te dwa segmenty generowały największe przychody w III kwartale. Cieszy nas fakt, że inwestorzy zawierali dużo transakcji. Duża zmienność na rynkach finansowych oznaczała dla nich co prawda podwyższone ryzyko ale akurat nasi klienci hołdują powiedzeniu „jest ryzyko – może być zysk”.

Czy mimo Waszej bardzo dużej penetracji rynku nadal udaje się pozyskiwać nowych klientów?

W tym roku notujemy dalszy przyrost liczby klientów, zarówno giełdowych jak i działających na naszej platformie bossafx. W tym segmencie przekroczyliśmy już liczbę 5200 rachunków, co daje 100-proc. dynamikę w ujęciu r/r. Biorąc pod uwagę, fakt, iż działamy od listopada 2009 roku, uważam to za dobry wynik.

Wynika on z dużego zaufania klientów do DM BOŚ, zdobytego na rynkach akcji i kontraktów oraz szerokiej oferty – na platformie dostępne są 72 instrumenty, w tym 43 pary walutowe, metale szlachetne, 11 indeksów światowych, surowce przemysłowe, towary rolne, obligacje skarbowe. 

Mimo że zainteresowanie foreksem stale rośnie, myślę że nie stanie się on usługą tak masową jak akcje czy fundusze. Szacunki mówią o 30-50 tys. rachunków obsługiwanych przez polskich brokerów. W porównaniu z liczbą inwestorów giełdowych – ok. 400 tys. aktywnych inwestorów (wypełniających PIT) – nadal pozostaje usługą niszową. 

W tym roku silny nacisk położyliście także na rozwój i wspomaganie automatycznego inwestowania. Z czego to wynika, jaką widzicie w tym przyszłość?

Nasze biuro specjalizuje się w obsłudze aktywnych inwestorów. To jest najbardziej wymagająca grupa, która oczekuje szybkiego dostosowywania oferty do swoich wymagań. Zarówno udostępniania nowych instrumentów, na których „można zarobić” jak i narzędzi, które w tym zarabianiu pomagają.

Żeby zadowolić tę grupę musimy nie tylko reagować na ich potrzeby, ale w niektórych przypadkach nawet je wyprzedzać – kreować pewne trendy, pokazując inwestorom jakie korzyści mogą osiągnąć.

W tym roku postawiliśmy na tzw. Automaty Bossa, czyli narzędzia służące automatyzacji handlu. Tendencja do automatyzowania pewnych „czynności inwestycyjnych” będzie się moim zdaniem umacniać z tych samych powodów, co np. rachunki online 10 lat temu: przyspiesza i ułatwia podejmowanie decyzji oraz daje nowe możliwości spekulacji.

Weźmy np. bossaAPI (wprowadzone w czerwcu 2010 r.). Ten interfejs czyli informatyczna brama do naszego systemu, daje inwestorowi nieograniczone wręcz możliwości. Widać to było w konkursie bossaAPI, kiedy dostaliśmy do oceny programy, które potrafiły m.in. wysyłać nowe rodzaje zleceń, podłączać automatyczne strategie, czy proponować własne interfejsy do spekulacji.

Jeden z takich programów zaczęliśmy udostępniać klientom bossa pod nazwą bossaTraderPRO. Za jego pośrednictwem inwestorzy mogą m.in. składać zlecenia powiązane, czyli np. zlecenie na sprzedaż kontraktów FW20, jeśli cena KGHM spadnie powyżej 5 proc. Inny algorytm (Do Dyspozycji Automatu) dzieli duże zlecenie na mniejsze pakiety i wysyła je na giełdę co pewien określony czas.

Nasze najnowsze dzieło – plugin bossaAB – wspomaga inwestorów korzystających z systemów mechanicznych. Nie muszą już składać zleceń ręcznie, wystarczy że napisany w Amibrokerze system podłączą do bossa.pl za pośrednictwem naszego pluginu. Amibroker będzie pobierał notowania i je analizował, a następnie dzięki bossaAB wysyłał na giełdę zlecenia oraz odbierał informacje o zawartych transakcjach.

Dla tych, którzy wolą zlecenia składać własnoręcznie, również mamy propozycje. Dzięki skryptowi Visual Orders przez platformę BossaFX inwestor może składać zlecenia bezpośrednio z wykresu np. rysując odpowiednio linie wsparcia czy oporu.

Automaty Bossa to również zlecenia DDM+ czyli zlecenia OCO, ORO, OTO. Dzięki nim nasi klienci mogą np. złożyć zlecenie zabezpieczające straty i zyski, bez konieczności ręcznego kontrolowania ich wykonania. Albo ruchomy stop, który zabezpiecza papierowe zyski i nie pozwala im zamienić się w realną stratę.

Te i inne nowości nie dla wszystkich inwestorów są równie proste. Nie wszyscy widzą również korzyści z ich wykorzystania. Dlatego też prowadzimy równolegle inicjatywy edukacyjne, które mają na celu pomoc klientom w odnalezieniu się np. w tematach systemów mechanicznych. Prowadzimy szkolenia stacjonarne i internetowe, na których uczymy jak podejść do tego tematu. Stworzyliśmy także forum wymiany, za pomocą którego kontaktują się programiści, którzy „potrafią” pisać programy z inwestorami, którzy mają pomysły.

Wyrośliście na obsłudze klientów indywidualnych i w tym się specjalizujecie. Jednak czy nie myślicie o zwiększeniu udziałów w segmencie instytucji?

Obecnie mamy około 50 tys. rachunków, z czego ponad 39 tys. to rachunki internetowe. Około 80 proc. obrotów generują klienci indywidualni, a na rynku kontraktów ich udział sięga około 90 proc. Z instytucjami współpracujemy przede wszystkim przy okazji przeprowadzonych przez nas ofert na rynku pierwotnym. W pośrednictwie, w obrocie na GPW naszą specjalnością pozostanie obsługa inwestorów indywidualnych. Mamy jednak kilka pomysłów jak zainteresować także instytucje. Nie zamierzamy jednak jakoś znacząco zmieniać swojej strategii, nadal koncentrując swoje wysiłki na obsłudze klienta indywidualnego.

DM BOŚ znany jest z innowacyjnych pomysłów. Oprócz wymienionych narzędzi, jakie jeszcze niespodzianki szykujecie na przyszły rok?

Rok 2011 był okresem, w którym skupiliśmy się na wspomaganiu automatyzacji handlu przez dodawanie do oferty aplikacji i opcji skierowanych bezpośrednio do klientów. Ale tak jak mówiłem wcześniej, samo wdrożenie to nie wszystko. Będziemy, więc uczyć inwestorów jak je maksymalnie wykorzystać. 

Rok 2012 to przede wszystkim czas wdrożenia nowego systemu giełdowego. Ta operacja będzie znacząco absorbowała nasze zasoby. Tym bardziej, że chcemy aby nasi klienci razem z systemem UTP zyskali nowe usługi i zauważyli jakościowe zmiany. Będzie to wymagało zwiększenia przepustowości i stabilności naszych systemów.

Na przełomie roku chcemy wprowadzić Umowę Ramową, która pozwoli inwestorom aktywować dodatkowe usługi biura przez internet bez zbędnych formalności i każdorazowego podpisywania umów. I to nawet bez użycia podpisu elektronicznego.

W sumie prowadzimy w tej chwili ok. 20 mniejszych i większych projektów, tak więc inwestorzy będą mieli w czym wybierać.

Jak w porównaniu do tradycyjnych akcji oceniacie młode rynki Catalyst oraz NewConnect uruchomione przez GPW?

Platforma Catalyst to bardzo fajna alternatywa dla lokat i funduszy obligacji. Dobrze, że jest taki rynek. Inwestorzy muszą jednak pamiętać, że papiery dłużne przedsiębiorstw i gmin wiążą się z większym ryzykiem niż obligacje skarbowe. W wypadku papierów z rynku Catalyst dochodzi często również ryzyko płynności. Wyjście z takiej inwestycji przed wykupem może być niemożliwe lub bardzo trudne. Wydaje mi się, że brak jest serwisów informacyjnych dla inwestorów interesujących się tym rynkiem. Tak, żeby klient miał możliwość w prosty sposób porównania rentowności, odsetek, ryzyka wielu papierów tam notowanych.

Naszych inwestorów bardziej interesuje rynek NewConnect.  Mimo tego, że  dosyć sceptycznie podchodzimy do koncepcji sprzedawania ryzykownych spółek szerokiej rzeszy inwestorów. Jest to rynek raczej dla aktywnych spekulantów lub wytrawnych graczy, którzy posiadają znaczące aktywa lub doświadczenie w inwestowaniu w młode firmy. Początkującym tłumaczymy, że wysokie zyski i świetlana przyszłość, którą epatują niektórzy sprzedawcy, wiąże się z podwyższonym ryzykiem. Dlatego nie warto stawiać wszystkiego na jedną kartę, czyli kupować jednej spółki z NC. O tym czy jest to rynek potrzebny zadecydują firmy, które na nim będą pozyskiwały kapitał i inwestorzy, którzy im zaufają. Budowanie zaufania i standardów na tym rynku to najważniejsze wyzwania według mnie na najbliższy czas.

Dziękuję za rozmowę.

StockWatch.pl

StockWatch.pl wspiera inwestorów indywidualnych dostarczając m.in:

- analizy raportów finansowych i prospektów emisyjnych spółek przygotowywane przez zawodowych, niezależnych finansistów,

- moderowane forum użytkowników wolne od chamstwa i naganiania,

- aktualne i zweryfikowane przez pracownika dane finansowe spółek,

- narzędzia analizy fundamentalnej i technicznej.

>> Sprawdź z czego możesz korzystać za darmo i co oferujemy w Strefie Premium

TE ARTYKUŁY RÓWNIEŻ MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ (aktualności, giełda, akcje)
  • Akcjonariusze PBKM zdecydowali o emisji ponad 3,5 mln nowych akcji po 62 zł/szt.

    Akcjonariusze Polskiego Banku Komórek Macierzystych zdecydowali o emisji akcji nowej serii, skierowanej do obecnego inwestora tj. Active Ownership Fund. Cenę emisyjną jednego waloru ustalono na 62 zł, co daje łączną wartość emisji 218 mln zł.

  • Kino Polska TV wchodzi na rynek produkcji filmowej

    Nadawca kanałów naziemnych Stopklatka TV i Zoom TV oraz kablowo-satelitarnego Kino Polska podpisał umowę z producentem Krzysztofem Szpetmańskim na produkcję komedii Po moim trupie w reżyserii Tomasza Koneckiego. W filmie wystąpi m.in. Rafał Zawierucha, który zagrał Romana Polańskiego w filmie Pewnego razu w... Hollywood Quentina Tarantino. Premierę filmu w kinach zaplanowano na początek 2021 roku.

  • Ruszyła IV edycja edukacyjnego konkursu inwestycyjnego TMS Brokers

    Już dziś wystartowała 4. edycja bezpłatnego konkursu inwestycyjnego w aplikacji mobilnej TMS Brokers. Spróbuj swoich sił w inwestowaniu na demo, rywalizuj i wygrywaj realne nagrody. 

  • Wartość niespłaconych zobowiązań finansowych w Europie przekracza 1 bln euro

    Wartość niespłaconych zobowiązań finansowych według Europejskiego Nadzoru Bankowego przekracza kwotę 1 biliona euro, wyliczył Związek Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce. Jest to wartość wyższa niż u progu kryzysu finansowego w 2008 roku.

  • Utrata danych może dla firm oznaczać bankructwo

    Nawet 2/3 firm z sektora średnich i małych przedsiębiorstw, które nie miały żadnych rozwiązań do backupu, po utracie danych zbankrutowało. Według ostatnich badań przeprowadzonych przez Google średnio 8,6 proc. twardych dysków ulega awarii w przeciągu trzech lat. Bez stworzenia kopii zapasowej firma praktycznie przestaje działać. Polacy stają się jednak bardziej świadomi. Coraz więcej istotnych infrastruktur przenosimy do chmur. Zabezpieczenie wszystkich infrastruktur krytycznych w chmurze to przyszłość backupu.


Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa tradingview PayU Szukam-Inwestora.com Capital PR