Dolar osłabił się wobec większości walut w drugim kwartale

US Dollar Index spadł o prawie 2 proc. w drugim kwartale, dolar okazał się także słabszy od większości walut z rynków wschodzących. Dobra koniunktura panowała w segmencie kryptowalutowym, gdzie bitcoin zyskał 42 proc., choć na razie nie pomógł mu halving – wynika z raportu IRR Quarterly.

Dolar osłabił się w drugim kwartale po tym, gdy na fali niepokojów związanych z rozprzestrzenianiem się koronawirusa i wzroście awersji do ryzyka w pierwszym kwartale US Dollar Index przekroczył 99 pkt. W drugim kwartale indeks stracił 1,7 proc., do czego przyczynił się m. in. powrót inwestorów do aktywów bardziej ryzykownych. Pełnię obrazu siły dolara uzupełnia inna statystyka. Dolar stracił wobec 17 z 22 walut analizowanych w raporcie IRR Quarterly, dobranych pod kątem największej płynności zgodnie z ostatnim rankingiem Banku Rozliczeń Międzynarodowych (BIS).

Najbardziej wobec dolara umocniły się waluty surowcowe – dolar australijski (10,8 proc.), rubel rosyjski (8,8 proc.), korona norweska (7,5 proc.). Silny spadek wobec dolara odnotował jedynie real brazylijski (5,0 proc.).

– Spadek wartości dolara jest reakcją na politykę gospodarczą, jaką prowadzi Fed i administracja prezydencka. Potężne pakiety fiskalne, połączone z obniżką o 150 pb dokonaną przez FOMC na posiedzeniach 3 i 15 marca doprowadziły do zmniejszenia atrakcyjności dolara. Dysparytet stóp procentowych w porównaniu do innych głównych walut – euro i jena – znacząco się zmniejszył w ostatnim czasie. Wydaje się, że ciężar postrzegania dolara obecnie się przesunął w kierunku traktowania go jako waluty zapewniającej płynność i pozwalającej zarobić w okresach wzrostu awersji do ryzyka – napisano w raporcie.

Główne waluty w II kwartale 2020 r. (Fot. IRR Quarterly)

Kurs najważniejszej światowej pary – EUR/USD – na fali niepokojów, związanych z pandemią koronawirusa, i problemami z płynnością na rynkach finansowych, dotarł w marcu do najniższego poziomu od 2017 roku (poniżej 1,07). Drugi kwartał stał już jednak pod znakiem osłabiania się dolara, kurs EUR/USD na koniec czerwca był powyżej 1,12.

Poza spadkiem dyferencjału transatlantyckiego – różnicy stóp procentowych w USA i strefie euro – zdaniem obserwatorów rynku na kurs EUR/USD mają wpływ jeszcze inne czynniki.

Analitycy Societe Generale zwracają uwagę na różnice w radzeniu sobie z pandemią koronawirusa. Ich zdaniem sytuacja w Europie powoli się normalizuje, a w Stanach Zjednoczonych krzywa zakażeń ostatnio przyspieszyła.

– Do tego dochodzi, naszym zdaniem pomijana przez rynki kwestia jesiennych wyborów prezydenckich. W sondażach wyraźnie prowadzi pretendent opozycji Joe Biden, a w kuluarach spekuluje się, że jedną z kandydatek na wiceprezydenta jest Elizabeth Warren, budząca postrach rynków finansowych – uważają autorzy IRR Quarterly.

Istotnym wydarzeniem dla euro, ale także złotego, w drugim kwartale była unijna inicjatywa utworzenia Funduszu Odbudowy (Recovery Fund), którą ogłosiła w maju szefowa Komisji Europejskiej (KE) Ursula von der Leyen. Według propozycji KE fundusz będzie mieć wartość 750 mld euro, z czego 500 mld euro trafi do państw unijnych w formie dotacji (bezzwrotnych), zaś reszta w postaci niskooprocentowanych, blisko zera procent, pożyczek.

– Jest to na razie propozycja, która trafi pod obrady szefów państw i być może do sierpnia dojdzie do porozumienia w tej sprawie. Informacja jest o tyle istotna, że wspiera wspólną walutę. Dla złotego jest to też korzystna wiadomość, gdyż Polska miałaby być czwartym największym beneficjentem inicjatywy. Według dotychczasowego projektu Polsce miałoby przypaść łącznie 37,7 mld euro dotacji i 26,1 mld euro pożyczek – podano w opracowaniu.

Zdaniem analityków Citibanku od pojawienia się planu Funduszy Odbudowy aktywa wysokiego ryzyka denominowane w euro są przedmiotem o wiele większego obrotu, a premie z tytułu ryzyka rozpadu strefy euro zostały znacznie obniżone i mogą wspierać euro w średniej perspektywie.

Według strategów Commonwealth Bank of Australia EUR/USD będzie poruszał się w przedziale 1,1150-1,1400 co najmniej do szczytu unijnego 17-18 lipca, gdy być może zapadną jakieś rozstrzygnięcia w sprawie Funduszu Odbudowy.

W drugim kwartale złoty umocnił się wobec dolara (4,2 proc.), podążając za zachowaniem większości walut rynków wschodzących.

Na atrakcyjność złotego wpływ miała kolejna obniżka stóp procentowych, którą RPP podjęła 28 maja, zmniejszając m. in. stopę referencyjną do poziomu 0,1 proc. Od początku tegorocznego luzowania monetarnego stopa referencyjna została obniżona o 140 pb (wobec 150 pb w USA).

Większość ośrodków analitycznych w Polsce spodziewa się, że w średnim terminie kurs pary będzie poruszać się w przedziale 4,40-4,50.

Krótkoterminowo istotny wpływ na złotego będzie mieć to, co zrobi PGNiG ze środkami otrzymanymi od Gazpromu z tytułu rozliczeń w ramach kontraktu jamalskiego.

– Gazprom zapłacił 1,5 mld USD PGNiG tytułem rozstrzygnięcia arbitrażu sztokholmskiego. To bardzo dużo kwota. Według BIS średnia dzienna wartość obrotu na wszystkich parach walutowych, gdzie jedną ze składowych jest złoty, stanowi równowartość ok. 12,2 mld USD (dla transakcji kasowych, bez derywatów). Nie jest jasne, w jaki sposób, ani kiedy, PGNiG zamieni te pieniądze na złotego – wskazali twórcy IRR Quarterly.

Zdaniem analityków ING Banku Śląskiego, gdyby konwersja płatności Gazpromu na złotego odbyła się poprzez rynek walutowy, to doprowadziłaby do spadku EUR/PLN poniżej 4,40.

Dobry kwartał dla kryptowalut

Drugi kwartał był udany dla inwestorów na rynku kryptowalutowym. IRR CryptoIndex, opisujący koniunkturę na ośmiu kryptowalutach o najdłuższym stażu notowań, zyskał prawie 30 proc. Najbardziej rozpoznawalny w tej klasie aktywów bitcoin zwyżkował niespełna 42 proc.

Kryptowaluty w II kwartale 2020 r. (Fot. IRR Quarterly)

Kryptowaluty stają się coraz bardziej popularne wśród inwestorów instytucjonalnych. Z analizy Fidelity Investments wynika, że 36 proc. z 774 inwestorów z USA i Europy, którzy wzięli udział w badaniu uwzględnia w swoich portfelach tę klasę aktywów. Ponad jedna czwarta badanych firm ma bitcoiny. 11 proc. posiada ethereum, a z badania nie wynika, jaki był stan posiadania pozostałych altcoinów. W Europie 45 proc. respondentów zainwestowało w aktywa kryptowalutowe. Według raportu liczba instytucji finansowych ze Stanów Zjednoczonych, które dołączyły kryptowaluty do portfeli wzrosła w ciągu ostatnich 12 miesięcy z 22 proc. do 27 proc.

– Badanie Fidelity dowodzi, że kryptowaluty systematycznie wchodzą do głównego nurtu klas inwestycyjnych, czy się to komuś podoba, czy też nie. Z pewnością ich reputacji nie służą ostatnie wiadomości, że lokalne władze w Chinach odnalazły nielegalną farmę górniczą na cmentarzu czy sensacyjna relacja Olafa Gustafssona, prezesa spółki Escobar Inc, założonej m. in. przez Pablo Esobara, że twórcą bitcoina może być Yasutaka Nakamoto, który pracował na rzecz kartelu z Medellin – uważają autorzy IRR Quarterly.

Halving bez efektów

12 maja doszło na bitcoinie do zdarzenia, określanego mianem halvingu. Halving polega na spadku o połowę prędkości „wydobycia” nowych bitcoinów i dochodzi do niego mniej więcej co cztery lata. Do tej pory miały miejsce, poza majową, dwie tego typu operacje (28 listopada 2012 i 9 lipca 2016).

Według obliczeń Coindesk w ciągu roku od dokonania pierwszego halvingu cena bitcoina wzrosła o 8.069 proc., a od drugiego o 284 proc. Od ostatniego, majowego halvingu kurs bitcoina zyskał do końca czerwca 6 proc.

– Każdy halving prowadzi do spadku wzrostu podaży kryptowaluty. Jeżeli odczytywanie łańcuchów bloków przez górników potraktuje się jako odpowiednik rynku pierwotnego, podobny do emisji akcji czy obligacji, to należy również uwzględnić w bilansie zasoby bitcoina, które mają ludzie zapisane na rachunkach na rynku giełd kryptowalutowych (wtórnym). W dobie pogorszenia się kondycji finansowej społeczeństw w wyniku epidemii koronawirusa może dojść do sprzedawania zakumulowanych zasobów, co ogranicza wpływ spadku przyrostu podaży – napisali twórcy raportu.

Według raport Intrum “European Consumer Payment Report 2020” pandemia koronawirusa obniżyła dochody aż 7 na 10 konsumentów w Polsce, zaś millennialsi w klasyfikacji wiekowej są w najgorszej sytuacji.

Na rynku widoczni są jednak optymiści. Antoni Trenchev, współzałożyciel Nexo, jest zdania, że na koniec 2020 roku kurs bitcoina wyniesie 50 tys. USD, do czego przyczyni się m. in. majowy halving.

Prowadzona przez niego firma zasłynęła pod koniec czerwca ogłoszeniem planu Earn on Crypto, który ma dostarczyć klientom 5 proc. odsetek rocznie (m. in. dla bitcoina czy ethereum), a nawet 10 proc. (m. in. dla tethera, ale także walut typu fiat – euro i funta brytyjskiego).

– Tego typu obietnice powodują, że do niedawna traktowany ulgowo przez regulatorów czy rządy segment kryptowalutowy, znowu przyciąga ich uwagę ze względu bezpieczeństwa. Pomijając nawet ofertę dotyczącą kryptowalut, ale oferowanie 10 proc. odsetek rocznie dla walut typu fiat, zwłaszcza gdyby założyć, że przybrałoby to charakter powtarzalny, już na pierwszy rzut oka budzi wątpliwości i ociera się o rzecz niewykonalną. Do tej pory kryptowaluty wchodziły w domenę płatniczą banków, do czego świetnie się nadają. Teraz dochodzi do kolejnej ingerencji w sferę przynależną bankom – ocenili autorzy IRR Quarterly.

StockWatch.pl

StockWatch.pl wspiera inwestorów indywidualnych dostarczając m.in:

- analizy raportów finansowych i prospektów emisyjnych spółek przygotowywane przez zawodowych, niezależnych finansistów,

- moderowane forum użytkowników wolne od chamstwa i naganiania,

- aktualne i zweryfikowane przez pracownika dane finansowe spółek,

- narzędzia analizy fundamentalnej i technicznej.

>> Sprawdź z czego możesz korzystać za darmo i co oferujemy w Strefie Premium

TE ARTYKUŁY RÓWNIEŻ MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ (aktualności, giełda, akcje)

Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa tradingview PayU Szukam-Inwestora.com Capital PR