GPW próbuje się bronić przed dużymi spadkami, w grze Lotos i PZU

Omawiane walory: ,

Giełda w Warszawie, pomimo spadków indeksów WIG20 i WIG, spisuje się dziś dużo lepiej niż większość giełd europejskich. Niestety, pogarszające się nastroje na rynkach nie pozwalają na optymizm w drugiej połowie notowań. Na tym tle jedną z mocniej wyróżniających się spółek jest Lotos, którego akcje mocno drożeją.

Źródło: ATTrader.pl

O godzinie 13:00 indeks WIG20 testował poziom 1.481 pkt., spadając o 0,69 proc., pod ciężarem banków, i tym samym korygując czwartkowy wzrost. To automatycznie przekładało się na spadek indeksu WIG o 0,49 proc. do 41.001 pkt. W tym samym czasie indeksy spółek małych i średnich pozostawały blisko poziomów z wczorajszego zamknięcia. mWIG40 miał wartość 2.879 pkt. (+0,27 proc.), a sWIG80 10.003 pkt. (+0,07 proc.). Po prawie 4 godzinach handlu na warszawskiej giełdzie drożały akcje 38,3 proc. wszystkich notowanych tu spółek, a taniały walory 42,8 proc. z nich.

Indeks dużych spółek w dół ciągną przede wszystkim banki PKO BP (-2,7 proc.) i Pekao (-2,6 proc.), przy dużym udziale PKN Orlen (-2,5 proc.). Ta ostatnia spółka jeszcze dwie godziny wcześniej notowana była blisko poziomów z wczorajszego zamknięcia, natomiast działający w tej samej branży Lotos, nie tylko dalej jest po zielonej stronie, ale też obok PZU są jedynymi spółkami z WIG20 których notowania idą w górę, a dodatkowo idą one aż o 5,45 proc. do 52,98 zł.

>> Analizy techniczne i fundamentalne na życzenie abonentów >> Sprawdź co jeszcze zyskujesz w strefie premium StockWatch.pl

Kurs Lotosu, a wcześniej PKN, na plusach utrzymują informacje o wzroście marża paliwowych w Europie. Marża rafineryjna podskoczyła do ponad 7 dolarów na baryłce z 5,5 dolarów jeszcze kilka dni wcześniej. Lotosowi pomaga też informacja o pozytywnym zakończeniu testów instalacji projektu EFRA.

Gdyby piątkowa sesja w Warszawie zakończyła się tak ograniczonymi zmianami indeksów, którym towarzyszą dużo niższe niż w ostatnich dniach ich dzienne wahania, to byłby to bardzo silny „byczy” sygnał. To zachowanie sugerowałoby, że emocje wywołane epidemią koronawirusa wyparowały, co powinno być kolejnym etapem w ramach wzrostowego odbicia na GPW, jakie ma miejsce od poprzedniego poniedziałku. Wówczas byłaby szansa, że odbicie to potrwa przynajmniej do Wielkanocy.

Niestety, prognozowanie w połowie sesji, że do końca dnia już nic ciekawego na GPW się nie wydarzy, jest bardzo ryzykownym zajęciem. Szczególnie, że większość europejskich indeksów mocno dziś traci na wartości (np. DAX -3,1 proc.; CAC40 -3,9 proc.), a kontrakty terminowe na amerykański indeks S&P500 spadają o 3 proc., sugerując powrót Wall Street do spadków po trzech dniach bardzo silnego wzrostowego odbicia.

Przede wszystkim zagrożeniem dla GPW są dalsze niepokojące doniesienia ws. rozprzestrzeniania się epidemii koronawirusa, której epicentrum małymi krokami przesuwa się w stronę USA. Innym, bardzo symbolicznym ostrzeżeniem, jest informacja o pozytywnym teście na koronawirusa u premiera Wielkiej Brytanii Borisa Johnsona. Niepokoić może również opóźnienie w uchwalaniu tzw. Tarczy Antykryzysowej, co spowodowane jest dużymi problemami z systemem do zdalnego głosowania w Sejmie.

To wszystko powoduje, że druga połowa sesji przy ulicy Książęcej, wzorem tego co już obserwujemy na innych europejskich giełdach, przyniesie mocne spadki indeksów.

StockWatch.pl

StockWatch.pl wspiera inwestorów indywidualnych dostarczając m.in:

- analizy raportów finansowych i prospektów emisyjnych spółek przygotowywane przez zawodowych, niezależnych finansistów,

- moderowane forum użytkowników wolne od chamstwa i naganiania,

- aktualne i zweryfikowane przez pracownika dane finansowe spółek,

- narzędzia analizy fundamentalnej i technicznej.

>> Sprawdź z czego możesz korzystać za darmo i co oferujemy w Strefie Premium

TE ARTYKUŁY NA TEMAT Lotos, PZU, RÓWNIEŻ MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa tradingview PayU Szukam-Inwestora.com Capital PR