Hossa na rynku długu trwa w najlepsze i daleko jej do końca

II kwartał był kontynuacją wzrostów cen na rynku długu - zarówno korporacyjnego, jak i rządowego, choć nie były tak wysokie jak w I kwartale. Oczekiwania obniżek stóp procentowych za oceanem i ultragołębia retoryka EBC wspierają notowania długu skarbowego na przyszłość, co oznacza, że hossa będzie wciąż trwać.

II kwartał był okresem spadku rentowności – ceny większości klas długu korporacyjnego rosły w tempie 3-4 proc., choć były nieco niższe niż w I kw. 2019, kiedy ceny zwyżkowały w przeciętnym tempie 5-6 proc.

Mimo to, hossa na długu korporacyjnym jest kontynuowana. Narastająco za ostatnie 12 miesięcy, niemal wszystkie klasy długu przedsiębiorstw są dwucyfrowe i wynoszą 10-11 proc. Wyjątkiem, choć wciąż zyskownym, lecz w mniejszym rozmiarze, są amerykańskie obligacja wysokiego oprocentowania (high-yield) – wzrost o 7,8 proc.

W efekcie stopy zwrotu z długu korporacyjnego okazały się w perspektywie 12 miesięcy najlepszą tradycyjną klasą aktywów. W swojej klasie – instrumentów dłużnych – zyski z nich przewyższyły obligacje skarbowe – indeks amerykańskich dziesięciolatek w tym czasie zwyżkował 6,6 proc., a polskich – TBSP Index – o 5,3 proc. (w USD).

Jeszcze lepiej dług korporacyjny wyglądał na tle innych klas. Akcje pozwoliły zarobić najwyżej kilka procent – MSCI World (gospodarki rozwinięte) zwyżkował o 4,3 proc., a MSCI ACWI (gospodarki rozwinięte i wschodzące) o 3,6 proc.

Najwyższe stopy zwrotu inwestorzy w II kwartale odnotowali w segmencie amerykańskich obligacji wysokiej jakości (high-grade). Ich ceny wzrosły prawie o 4,8 proc., a indeks BofAML US Corp AAA Total Return Index Value narastająco za ostatnie 12 miesięcy był także najlepszy (+11,6 proc.).

Poza nimi w czołówce znalazł się dług rynków wschodzących z Ameryki Łacińskiej (+4,0 proc.) i regionu EMEA (+3,9 proc.). Najniższe stopy zwrotu, ale wciąż dodatnie, uzyskali inwestorzy z segmentu amerykańskich obligacji wysokiego oprocentowania (+2,8 proc.).

Dobra koniunktura panowała także na rynku długu skarbowego. Rentowności niemieckich 10-letnich bundów przekroczyły -0,3 proc., co okazało się rekordem wszech czasów.

Na polskim rynku również doszło do istotnych wzrostów cen – polskie dziesięciolatki wkraczały w II kwartał z rentownością na poziomie ok. 2,84 proc., by go zakończyć na poziomie 2,39 pkt. (najniżej od marca 2015). W rezultacie wzrost cen w tym okresie przybliżyły rentowności do historycznego minimum z początku 2015 roku – ok. 2 proc.

Wzrosty cen polskich papierów skarbowych odbywają się w bardzo sprzyjającym otoczeniu – polskie makro jest wciąż w dobrej kondycji, choć szczyt wzrostu aktywności dawno za nami, rynki bazowe dyskontują gołębie podejście do polityki stóp procentowych, głównie ze strony Fedu i EBC, wybory do europarlamentu w maju okazały się sukcesem partii rządzącej i nie doszło do zapowiedzi dodatkowych wydatków fiskalnych, czego zwłaszcza obawiali się inwestorzy zagraniczni, a RPP trzyma łagodne nastawienie do polityki pieniężnej – napisano w IRR Quarterly.

Zdaniem twórców raportu nie należałoby się dziwić, gdyby rentowność polskich 10-letnich SPW podążyła w najbliższym kwartale do 2,2 proc.

W najbliższych tygodniach inwestorzy z rynku długu będą koncentrować się na posiedzeniu Fed pod koniec lipca (31 lipca). Futures na stopę procentową wyceniają ponad 100 pb cięć do końca 2020 roku, przy czym miałoby dojść do trzech obniżek po 25 pb w 2019 roku.

Choć większość inwestorów spodziewa się obniżki o 25 pb. na najbliższym posiedzeniu, to pojawiają się również głosy, że wyniesie ona 50 pb. Do zwolenników silniejszej obniżki należą m. in. Nordea Bank i Morgan Stanley.

– Nawet, jeżeli relacje amerykańsko-chińskie nagle się poprawią, to wciąż będziemy oczekiwać cięcia przez Fed stóp w lipcu. Są dwa powody ku temu. Po pierwsze, sektor przemysłowy prawdopodobnie wszedł właśnie w fazę kurczenia się. Wskaźniki Philadelphia i Empire Fed sugerują odczyt ISM w lipcu poniżej 50 pkt. Jeśli wzorzec między krzywymi rentowności (różnica między 2-letnim i 10-letnim długiem przesunięta o 18 miesięcy) a wskaźnikiem ISM utrzyma się, to indeks  na początku 2020 roku byłby 10 pkt. niżej niż obecnie, co implikuje poziom 44-46 pkt. – podali ekonomiści Nordea Banku.

W ocenie ekonomistów skandynawskiego banku, drugim czynnikiem, który może skłonić Fed do obniżki jest istotne odkotwiczenie oczekiwań inflacyjnych. Z sondażu Michigan University wynika bowiem, że 5-10 letnie oczekiwania wynoszą ok. 2,2 proc., natomiast model bazujący na inflacji bieżącej i trendach na rynkach towarowych wskazuje na poziom 2,85 proc.

– Jest to najwyższy poziom odkotwiczenia oczekiwań w historii sondażu Michigan – podsumowali analitycy Nordei.

Z analizy Morgan Stanley wynika, że efektem ewentualnej obniżki może być wystromienie krzywej długu skarbowego przy spadającej dochodowości – określili je mianem „bull steepening”.

Z opracowania banku inwestycyjnego wynika, że ceny długu skarbowego po rozpoczęciu poluźniania polityki pieniężnej rosną – dotyczy to zwłaszcza papierów amerykańskich. Cena dziesięciolatek z USA zwyżkuje przeciętnie o 3,3 proc. w ciągu 3 miesięcy od rozpoczęcia cyklu obniżek i o 10,8 proc. w ciągu 12 miesięcy. Historycznie najsłabiej radziły sobie w takim otoczeniu japońskie obligacje skarbowe – zwyżka cen wyniosła 2,1 proc. (w ciągu 3M) i 1,0 proc. (w ciągu 12M).

Spadkom rentowności obligacji skarbowych nie towarzyszyła poprawa na rynku długu korporacyjnego. Według obliczeń Morgan Stanley dochodowość długu korporacyjnego historycznie rosła, przy czym bez względu na fakt, czy były to papiery wysokiej jakości (high-grade) czy wysokiego oprocentowania (high-yield).

Ceny długu wysokiej jakości średnio traciły 1 proc. w ciągu 3 miesięcy od pierwszej obniżki stóp procentowych i 7 proc. w ciągu 12 miesięcy. Większe straty odnotowywali inwestorzy z rynku długu typu high-yield – ich cena spadała przeciętnie o 3,9 proc. (3M) i 13,8 proc. (12M).

Spadek stóp procentowych ma zasadniczo korzystny wpływ na ceny długu. Pytanie jednak, czy przypadkiem zakładanej obniżki lipcowej, a także kolejnych (łącznie do 100 pb), rynki dawno już nie zdyskontowały – pytają autorzy IRR Quarterly.

Według ich obliczeń obecna hossa na rynku amerykańskich obligacji 10-letnich jest najsilniejsza od 5 lat – poprzednia najintensywniejsza miała miejsce pomiędzy październikiem 2015 a lipcem 2016. Na koniec czerwca dochodowość UST ($TNX) spadła o 125 pb – do ok. 2 proc.

– Spodziewamy się dalszego umacniania się amerykańskich dziesięciolatek, lecz w krótkiej perspektywie warto zwrócić uwagę na istotne wsparciew okolicach 2 proc., które w październiku 2017 roku skutecznie powstrzymało ofensywę popytu. Tyle, że w analizie technicznej warto również poszukiwać kontekstów, a sytuacja obecnie jest zgoła inna niż jesienią 2017 roku. Początek nowego cyklu w polityce stóp procentowych skłania raczej do założenia, że wsparcie w końcu padnie, a 10-letnie UST podążą w kierunku 1,8-1,9 proc. – podano w raporcie.

Zmiana rentowności UST od 2015 r. Źródło: IRR Quarterly

StockWatch.pl

StockWatch.pl wspiera inwestorów indywidualnych dostarczając m.in:

- analizy raportów finansowych i prospektów emisyjnych spółek przygotowywane przez zawodowych, niezależnych finansistów,

- moderowane forum użytkowników wolne od chamstwa i naganiania,

- aktualne i zweryfikowane przez pracownika dane finansowe spółek,

- narzędzia analizy fundamentalnej i technicznej.

>> Sprawdź z czego możesz korzystać za darmo i co oferujemy w Strefie Premium

TE ARTYKUŁY RÓWNIEŻ MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ (aktualności, giełda, akcje)

Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa tradingview PayU Szukam-Inwestora.com Capital PR