Inwestorzy indywidualni wybrali Giełdowego Pinokia 2012 r.

Opublikowano: 2012-12-28 19:48:00

W głosowaniu przeprowadzonym przez StockWatch.pl na forum i na facebooku, inwestorzy przyznali tytuł Giełdowego Pinokia 2012 roku prezesowi DM IDM SA.

[caption id="attachment_50066" align="alignleft" width="297" caption="Inwestorzy wybrali Giełdowego Pinokia 2012 roku. (fot. www.sxc.hu)"][/caption]

W połowie grudnia użytkownicy StockWatch.pl przedstawiali swoje nominacje do tytułu Giełdowego Pinokia 2012 r. wraz z uzasadnieniem. Następnie rozpoczęły się wybory w drodze głosowania na dziewięć postaci, które szczególnie niekorzystnie zapisały się w pamięci inwestorów indywidualnych w mijającym roku. Użytkownicy StockWatch.pl przedstawili wiele kandydatur, więc wybór tej jednej osoby o najdłuższym nosie był wyjątkowo trudny. Zobacz kto był proponowany do tytułu Pinokia. >> Wszystkie nominacje wraz z komentarzami znajdziesz tutaj.

Dobór patrona konkursu nie jest przypadkowy. Drewniany chłopiec z bajki florenckiego pisarza Carlo Collodiego jest generalnie uważany za postać pozytywną, jednak zanim odnalazł w życiu właściwą ścieżkę, popełnił wiele błędów i wypaczeń. Bajkowemu Pinokio nie było łatwo kłamać, gdyż otoczenie od razu orientowało się, widząc wydłużający się nos chłopca. Niestety w prawdziwym życiu inwestorzy nie mają takich udogodnień, a odróżnienie prawdy od kłamstwa czasem trwa długo, o ile w ogóle jest możliwe.

Zjawisko mijania się z prawdą, czy też składania oświadczeń nie mających pokrycia w faktach – żeby delikatnie to ująć – jest dość często spotykane w miejscu, gdzie wydawałoby się transparentność stanowi fundament działania. Giełdowe spółki decydując się na wejście na parkiet, zarazem godzą się na publiczny charakter prowadzenia swojej działalności i przestrzeganie obowiązków informacyjnych. Tymczasem, jak pokazuje giełdowa praktyka, otoczenie wybitnie sprzyja rozmijaniu się słów i czynów, szczególnie w sytuacjach skrajnie trudnych.

Ale o ile w firmie prywatnej są to tylko rozterki właścicieli i zarządzających, na rynku jest to problem dotykający także portfeli inwestorów indywidualnych. Dlatego oddaliśmy im głos. Po zakończeniu nominacji, na dziewięć nazwisk negatywnie zapisanych w pamięci inwestorów w 2012 r. oddano w ciągu ostatniego tygodnia blisko 70 głosów. Przedstawiamy niechlubną pierwszą trójkę plebiscytu.

Tytuł Giełdowego Pinokia 2012 r. przypadł Grzegorzowi Leszczyńskiemu. W tym roku akcje giełdowego Domu Maklerskiego IDM tylko od końca lipca potaniały o blisko 90 proc. Obecnie jedna akcja IDMSA kosztuje 0,20 zł, podczas gdy jeszcze rok temu kurs przebywał w okolicach 2 zł. Inwestorom szczególnie nie spodobały się plany nowych emisji w obronie przed tajemniczym wrogim przejęciem. Spore kontrowersje wywołał również pomysł przyznania ponad 21 mln nowych akcji dla kluczowych dla spółki osób, które odpowiadać mają za rozwój grupy kapitałowej DM IDMSA>> IDMSA na historycznych minimach po zapowiedzi kuriozalnej emisji.

– Za całokształt traktowania inwestorów, pogardliwe wypowiedzi o kapitale spekulacyjnym, w momencie kiedy jego akcji sprzedawało się najwięcej, za inwestycje, że tak powiem, prawie rodzinne w Sky Club, za całkowicie rozminięcie obietnic cudownych inwestycji (PBG, SkyCLub, Bomi itd) z rzeczywistością. – napisał użytkownik Scarry w uzasadnieniu nominacji.

Inwestorom nie spodobał się także proces pozbywania się akcji własnych. Przypomnijmy, że w ramach skupu IDMSA intensywnie kupował akcje w grudniu 2011 r. i styczniu 2012 r., płacąc najczęściej między 1,20 a 1,30 zł za walor. Gwałtowna przecena w trzecim kwartale nie była obojętna dla spółki. Dom Maklerski stopniowo sprzedawał akcje ze stratą po cenach znacznie poniżej 0,50 zł, choć jednocześnie postulował, że istotny spadek w ostatnich dwóch miesiącach kursu akcji spółki na rynku giełdowym, nieuzasadniony czynnikami fundamentalnymi, wynikający w dużej mierze z wrogich wobec spółki i akcjonariuszy działań o charakterze spekulacyjnym. Warto na koniec zauważyć, że sam szef Domu Maklerskiego IDM nie miał skrupułów przed zmniejszaniem swojego udziału. Jeszcze pod koniec lipca br. jego pakiet w kapitale zakładowym sięgał 10,2 proc. (Zobacz komunikat), jednak w miarę upływu czasu udział zmalał do 7,6 proc.

Na drugim miejscu plebiscytu znalazł się Ryszard Krauze. Nazwisko tego inwestora pojawia się najczęściej w kontekście giełdowego Petrolinvestu. Jeszcze 5 lat temu podczas głośnego debiutu za jedną akcję spółki płacono nawet po kilkaset złotych. Rynek już w pierwszym dniu handlu nagrodził ją olbrzymią zwyżką i to nawet mimo faktu, że nie wydobyła wówczas ani jednej baryłki ropy. Na przestrzeni kolejnych kilku miesięcy kurs wyrysował szczyt na 842 zł i od tamtego momentu notorycznie notuje coraz niższe poziomy. W czerwcu tego roku kurs zszedł nawet poniżej 1 zł za akcję. Najczęściej pojawiającym się tutaj zarzutem jest sposób prowadzenia polityki informacyjnej oraz częste emisje akcji, obejmowanych za aport, rozwadniające wartość wewnętrzną spółki. Petrolinvest nie jest jednak problemem tylko 2012 roku, gdyż swoją działalność określaną angielskim pump and dump prowadzi już od ponad 2 lat.

Trzecie miejsce zajął Tomasz Majka – prezes i jednocześnie największy akcjonariusz Nicolas Games, który w ostatnich miesiącach zasłynął m.in. wywiadem w TVN CNBC Biznes, w którym tłumaczył się z okoliczności pozwania zarządzanej przez niego spółki w amerykańskim sądzie przez dostawcę silnika Unreal Engine – firmę Epic Games. Zostało to również przypomniane na etapie nominacji.

– Za całokształt i słynne: słucham… słucham… nie słyszę… coś nie słychać… jakaś przerwa na łączach. – napisał użytkownik Krewa.

Niedawno akcje Nicolas Games ponownie taniały po informacji o pozwie. Katowicki producent gier na początku twierdził, że zapłacił za wylicencjonowane oprogramowanie, a treści pozwu nie znał. Ostatecznie, według komunikatu, Nicolas Games doszedł do porozumienia z amerykańską firmą. Jednak spółka nie podała szczegółów odnośnie sposobu załatwienia kwestii nieuiszczonych opłat. Mimo to, sprawa Nicolasa jest ciągle aktywna w amerykańskim sądzie. >> Dokumenty sądowe i bieżący stan sprawy można śledzić tutaj.

Wyniki głosowania dedykujemy prezesowi GPW. To nie był dla niego dobry rok. Gdyby ewentualny nowy prezes zechciał wiedzieć, co boli inwestorów indywidualnych i jakie sprawy są do pilnego rozwiązania, czemu nie zacząć od tego, co jest oczywiste dla wszystkich.



Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa tradingview PayU Szukam-Inwestora.com Capital PR