Szkoła przetrwania – jak szukać najbezpieczniejszych obligacji?

Obligacje z rynku Catalyst to ciekawa alternatywa wobec akcji, którym ostatnio szkodzą zapowiedzi zmian w OFE. Jednak aby bezpiecznie inwestować w papiery dłużne należy trzymać się kilku podstawowych zasad. Razem z ekspertami podpowiadamy na co warto zwrócić uwagę przy budowie nieprzemakalnego portfela obligacyjnego.

Dobór właściwych papierów dłużnych może zaoszczędzić nam sporo nerwów. (Fot. stockwatch.pl)

Aktualnie wzrost atrakcyjności obligacji korporacyjnych związany jest z zapowiedzią zmian w systemie emerytalnym, który zdołował ceny polskich akcji. Konsultacje społeczne dotyczące reformy potrwają do końca wakacji, a do tego czasu można oczekiwać obniżonej płynności i słabości polskiego rynku w stosunku do otoczenia.

W tej sytuacji warto zajrzeć na rynek Catalyst, który niebawem będzie obchodził czwarte urodziny. Do wyboru mamy papiery dłużne wyemitowane przez ponad 170 emitentów. Jednak zanim rozpoczniemy przygodę z obligacjami warto poznać podstawowe ryzyka, jakie czekają na potencjalnych obligatariuszy. Niestety mimo stosunkowo krótkiej historii, Catalyst ma na swoim koncie kilka poważnych wpadek. Pierwsza czarna statystyka dotyczy upadłości – łącznie już czterech emitentów podniosło białą flagę i nie spłaciło swojego długu. Na dodatek inwestorzy coraz częściej są zaskakiwani nieterminową wypłatą kuponu lub problemami z wykupem obligacji. Wiele do życzenia pozostawia również komunikacja emitentów z obligatariuszami. Ostatnie wpadki skłoniły nas do zaproponowania zmiany w regulaminie rynku obligacji Catalyst przez wprowadzenie dodatkowego obowiązku awizowania wypłaty kuponu lub wykupu. >> Komunikacja emitentów obligacji z rynkiem wymaga dalszej poprawy.

Wskazane czynniki ryzyka wiążą się jednak z premią za jej podjęcie. Dodatkowo rynek Catalyst daje szanse na osiąganie zysków w czasie bessy na rynku akcji oraz pozwala na dywersyfikację portfela inwestycyjnego. Zapytaliśmy ekspertów o wskazówki, jak poruszać się po rynku obligacji. Okazuje się, że stosując kilka prostych zasad możemy znacząco obniżyć ryzyko dotkliwych dla portfela konsekwencji.

Zdaniem Kamila Gemry warto skupić się na spółkach notowanych na GPW, ponieważ publikują one regularnie raporty finansowe. Cenną wskazówką jest również zachowanie kursu akcji.

– Osoby rozpoczynające swoją przygodę z rynkiem Catalyst powinny przede wszystkim zwrócić uwagę na to, czy dana spółka jest już notowana na parkiecie GPW. Takie spółki zobowiązane są do znacznie bardziej rozbudowanej polityki informacyjnej. Najlepszym pomysłem jest zatem inwestowanie w obligacje spółek, których akcje notowane są na głównym rynku GPW, ponieważ tam obowiązki informacyjne są najszersze. Nie wyklucza to jednak na starcie obligacji firm, które nie są obecne na rynku akcji. Jednak w takim wypadku radzę dogłębnie sprawdzić jak dana spółka wywiązuje się z obowiązków informacyjnych. Warto sprawdzić też, jak zachowuje się kurs akcji takiej spółki. Kolejna kwestia – trzeba sprawdzić skąd spółka czerpie przychody, jak wygląda ich struktura i czy przychody generują gotówkę, bo to ona będzie kluczowa w przypadku obligacji. Oczywiście jeżeli ktoś posiada takie kompetencje to powinien przeprowadzić szeroką analizę finansową. – powiedział Kamil Gemra, menedżer ds. rozwoju StockWatch.pl.

>> Tylko w StockWatch.pl szybko i bez problemu sprawdzisz rentowność netto poszczególnych obligacji. >> Wykorzystaj skaner obligacji dostępny w serwisie i znajdź papiery skrojone na Twoją miarę.

Dla inwestorów bez specjalistycznej wiedzy ekspert radzi skorzystanie z analiz publikowanych przez domy maklerskie. Regularnie omówienia pod kątem wypłacalności emitentów z rynku Catalyst przygotowują również analitycy StockWatch.pl.

– Idealną sytuacją jest ta, w której dana spółka pokrywana jest przez analityków biura maklerskiego. Wówczas musimy zapoznać się z ich rekomendacjami. Dla mniej zaawansowanych zalecałbym również skorzystanie z omówień sprawozdań finansowych przygotowywanych przez analityków StockWatch.pl. Co do zabezpieczenia radziłbym sprawdzać, jak płynne jest to zabezpieczenie. Czy nieruchomość nie jest położona na terenie, gdzie trudno będzie znaleźć kupca. Jeżeli chodzi o kupon to myślmy rozsądnie. Jeżeli spółka chce płacić kilkanaście procent rocznie za swój dług to oznacza, że banki nie chciały sfinansować danego projektu. Zatem radziłbym na początku wystrzegać się obligacji oprocentowanych powyżej 10 proc. w skali roku, choć nie jest regułą to, że te oprocentowane poniżej są mniej ryzykowne. – dodał Kamil Gemra.

>> Omówienia raportów finansowych, notowania rynkowe, informacje o emisjach i wykupach. >> Wszystkie kluczowe informacje znajdziesz w dedykowanym serwisie przygotowanym przez StockWatch.pl

Ekspert DM Banku BPS wskazuje kryteria, które może przeanalizować sam inwestor. W czasie spowolnienia gospodarczego kluczowy jest stosunek zysku do kosztów finansowych.

– Z punktu widzenia inwestora różnica między obligacjami a akcjami jest duża. Obligatariusza interesuje tylko i wyłącznie zdolność do obsługi długu, a nie to ile spółka wygeneruje zysku. Zatem w pierwszej kolejności trzeba patrzeć na wynik operacyjny i jego determinanty. Należy spojrzeć, czy EBIT (zysk operacyjny, czyli zysk przed odliczeniem podatków i odsetek – przypis autora) przewyższa przynajmniej o 50 proc. koszty finansowe. To ważne szczególnie teraz, gdy pod wpływem słabszej koniunktury gospodarczej wyniki wypracowywane przez spółki mogą być gorsze, gdyż mogą pracować na niższych marżach. (…) Trzeba pamiętać, że problemy spółek nie wynikają z reguły z tego, że ponoszą straty na działalności, a dlatego że tracą płynność. Z tego względu kluczem jest gotówka i dodatnie przepływy pieniężne z działalności operacyjnej. Gotówka, która jest swego rodzaju buforem bezpieczeństwa. Im większy tym lepiej. – wskazuje Kamil Artyszuk, analityk DM Banku BPS.

Analityk dodaje, że warto zwrócić uwagę na wskaźniki zadłużenia takie jak dług netto/EBITDA (zysk przedsiębiorstwa przed potrąceniem odsetek od zaciągniętych kredytów, podatków oraz amortyzacji) oraz dług netto do kapitałów własnych.

Do powyższego zestawu warto dodać również rating publikowany przez StockWatch.pl, który odznacza się wysoką skutecznością w szacowaniu ryzyka upadłości. Rating Altmana pozwala na ocenę wiarygodności kredytowej emitenta, powstał w celu wyceny długu korporacyjnego, np. obligacji. Każdemu poziomowi ratingu odpowiada poziom minimalnej premii za ryzyko, jaką musi zapłacić firma aby zaciągnąć pożyczkę. Rating kredytowy szacuje wyłącznie prawdopodobieństwo spłaty zadłużenia i nie ma nic wspólnego z ceną akcji czy papierów dłużnych. Niski rating spółki giełdowej, a szczególnie nagłe obniżenie jego poziomu jest ważnym sygnałem dla inwestora i przesłanką do szczegółowego zbadania powodów pogorszenia oceny.

>> Zobacz poprzednie części cyklu pt. Szkoła przetrwania:

StockWatch.pl

StockWatch.pl wspiera inwestorów indywidualnych dostarczając m.in:

- analizy raportów finansowych i prospektów emisyjnych spółek przygotowywane przez zawodowych, niezależnych finansistów,

- moderowane forum użytkowników wolne od chamstwa i naganiania,

- aktualne i zweryfikowane przez pracownika dane finansowe spółek,

- narzędzia analizy fundamentalnej i technicznej.

>> Sprawdź z czego możesz korzystać za darmo i co oferujemy w Strefie Premium

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI (aktualności, giełda, akcje)

  • Hydra Games: Emisja pozwoli nam na zdynamizowanie rozwoju

    Gościem czwartkowego czatu inwestorskiego StockWatch.pl był Kamil Kurkowski, prezes zarządu Hydra Games. Tematem spotkania były dotychczasowe premiery, plany rozwoju spółki oraz trwająca emisja akcji.

  • Varsav Game Studios: Zbudowaliśmy bardzo ciekawe portfolio spółek na różnym etapie rozwoju

    Gościem czwartkowego czatu inwestorskiego StockWatch.pl był Łukasz Rosiński, prezes Varsav Game Studios. Tematem spotkania było omówienie bieżącej działalności spółki.

  • AILIS: Automatyzacja nowoczesnej diagnostyki piersi jest koniecznością

    AILIS, startup medyczny z Krakowa, stworzył pionierską w skali świata technologię w celu wczesnego diagnozowania zmian nowotworowych oraz szacowania ryzyka zachorowania. Projekt otrzymał blisko 5 mln zł dofinansowania z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju i budzi zainteresowanie kolejnych inwestorów. O projekcie, problemach diagnostyki nowotworowej i planach komercjalizacji systemu z redakcją StockWatch.pl rozmawia Michał Matuszewski, pomysłodawca i CEO AILIS.

  • The Amazing American Circus zadebiutuje 12 sierpnia na PC i konsolach.

    The Amazing American Circus - trafi na PC i konsole w nowym terminie, premierę przesunięto na 12 sierpnia br.  Jutro rozpoczną się zamknięte beta testy gry, 20 maja spółka planuje przeprowadzić otwarte testy bety z użyciem funkcjonalności Steam Playtest.

  • Spółka zależna Varsav Games Studio tworzy tytuł w klimacie cyberpunk

    Cyber Rain Games, spółka z portfolio Varsav Game Studios oraz No Gravity Games, opublikowała szczegóły swojej nadchodzącej produkcji - Tattoo Punk. Gra, w której wcielamy się w rolę menedżera cyberpunkowego salonu tatuażu, pojawi się na PC (Steam, GOG.com) oraz konsoli Nintendo Switch. Dokładna data premiery oraz cena zostaną ogłoszone w niedalekiej przyszłości.



Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa tradingview PayU Szukam-Inwestora.com Capital PR