WIG20 ląduje poniżej 1.600 pkt., w dół mBank i Komputronik

Omawiane walory: , , ,
Miało być wzrostowe odbicie, a jest kolejny spadek i pierwsze od 2009 roku zamknięcie sesji poniżej 1.600 pkt. na indeksie WIG20. W tle niezmiennie pozostaje epidemia koronawirusa. Swoje własne problemy ma natomiast mBank i Komputronik.
gielda,gpw,spadki

WIG20 po raz pierwszy od 2009 roku kończy sesję poniżej 1.600 pkt.

Pod znakiem nieudanej próby odreagowanie wczorajszych ogromnych spadków upłynęła wtorkowa sesja na warszawskiej giełdzie. Indeks WIG20, który przez zdecydowaną większość dnia pozostawał po „zielonej stronie”, odreagowując załamanie z poniedziałku, w końcówce notowań się załamał i ostatecznie zamknął dzień na poziomie 1.599,48 pkt., tracąc 1,63 proc. To najniższe zamknięcie od 2009 roku.

wig20,wykres,tygodniowy

WIG20 wykres tygodniowy. Kliknij, aby powiększyć.

Podobną próbę odreagowania spadków można było dziś obserwować na innych europejskich parkietach. Z różnym skutkiem. Ich wspólnym mianownikiem były nadzieje na rządowe działania wspierające wzrost gospodarczy. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że dopóki rozwój epidemii koronawirusa nie zostanie powstrzymany, giełdy bardziej przypominają karpia łapiącego ostatni oddech przed lądowaniem na wigilijnym stole, niż łososia ochoczo płynącego w górę rzeki na tarło.

Podobnie jak WIG20 zachował się dziś reprezentujący szeroki rynek WIG. Zakończył on sesję na poziomie 45.165 pkt., tracąc 1 proc. Pod koniec poddał się również mWIG40, spadając ostatecznie 1,09 proc. do 3.348 pkt. I tylko sWIG80 mocniej odbił, rosnąc o 1,12 proc. do 11.013 pkt., aczkolwiek i on poddał się gorszym nastrojom w drugiej dnia, oddając większość zysków wypracowanych w południe, gdy testował już poziom 11.219 pkt. (+3 proc.).

Na gruncie analizy wykresu podjęta próba odbicie w Warszawie to zwykłe techniczne odreagowanie poniedziałkowych dramatycznych spadków. Tyle tylko, że zakończone porażką. Co jednak nie przekreśla podobnych prób w kolejnych dniach, ale nawet wówczas nie oznacza końca przeceny.

Bezpośrednim impulsem który przez większość dnia stał za odbiciem na giełdach, były nadzieje na przyszłe działania wspierające wzrost gospodarczy na świecie. W sytuacji, gdy już wizja ścięcia stóp procentowych do zera przez amerykański Fed przestała działać na wyobraźnię inwestorów, ci skupili się na działaniach zapowiedzianych przez rządy. I tak Włochy przyjmą pakiet działań o wartości około 10 mld euro, żeby wesprzeć firmy i gospodarstwa domowe. Japonia zadeklarowała pakiet działań o wartości ponad 4 mld dolarów. Warte „kilka miliardów euro” wsparcie zadeklarował minister gospodarki Niemiec. Podobne kroki zapowiedziała również amerykańska administracja.

Do poprawy nastrojów częściowo też przyczyniała się ropa, która mocno odbiła po wczorajszym, największym od 30 lat tąpnięciu, reagując na płynące z Rosji sugestie możliwego powrotu do współpracy z OPEC w celu „stabilizacji rynku”.

Te techniczno-fundamentalne czynniki stojące za próbą odbicia nie wpływają jednak na ogólną ocenę sytuacji na światowych giełdach. Dopóki nie zostanie wyeliminowane ryzyko dalszego rozprzestrzeniania się epidemii koronawirusa, szanse na trwałą zmianę niekorzystnych tendencji są małe. Tymczasem niewiele wskazuje, żeby mogło to szybko nastąpić. Mając na uwadze dynamikę rozwoju epidemii w Chinach, to w Europie dopiero pod koniec kwietnia można oczekiwać jakieś poprawy sytuacji. To bardzo dużo czasu. Szczególnie, że droga do powstrzymania epidemii prowadzi przed drastyczne ograniczenie mobilności społeczeństwa w Europie, co musi odbić się na wynikach gospodarczych. Już teraz z dużą dozą prawdopodobieństwa można postawić tezę, że w tym roku recesja dotknie nie tylko Włochy, ale również Niemcy i kilka innych państw. To nie jest dobry czas dla akcji.

Na GPW potaniały akcje prawie 46 proc. notowanych tu spółek, a nieco ponad 44 proc. zakończyły dzień wzrostami. W większości przypadków głównym impulsem były zmieniające się nastroje na rynkach globalnych. I oczywiście epidemia koronawirusa. To właśnie ten ostatni czynnik stał za dalszą przeceną linii lotniczych Enter Air (-13,8 proc.) i touroperatora Rainbow Tour (-7,8 proc.). W kilku przypadkach jednak główną rolę odegrały zupełnie inne czynniki.

Tak stało się w przypadku Komputronika. Jego akcje zostały przecenione o 54,2 proc., spadając na koniec dnia do 0,99 zł, po tym jak spółka wystąpiła do sądu o otwarcie postępowania sanacyjnego wobec niej oraz jej spółki zależnej Komputronik Biznes, a Sąd Rejonowy w Poznaniu takie postępowanie otworzył.

Akcje mBanku zostały przecenione o 7,5 proc. do 243,80 zł, kończąc sesję najniżej od 8 lat. W tym przypadku jak zły sen wrócił temat frankowiczów. Sąd Apelacyjny w Łodzi uchylił korzystny dla banku wyrok sprzed dwóch lat, oddalający powództwo zbiorowe 1720 osób, o „ustalenie nieważności umów o kredyt indeksowany lub niektórych postanowień tych umów” i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania w pierwszej instancji.

StockWatch.pl

StockWatch.pl wspiera inwestorów indywidualnych dostarczając m.in:

- analizy raportów finansowych i prospektów emisyjnych spółek przygotowywane przez zawodowych, niezależnych finansistów,

- moderowane forum użytkowników wolne od chamstwa i naganiania,

- aktualne i zweryfikowane przez pracownika dane finansowe spółek,

- narzędzia analizy fundamentalnej i technicznej.

>> Sprawdź z czego możesz korzystać za darmo i co oferujemy w Strefie Premium

TE ARTYKUŁY NA TEMAT ENTER, komputron, mBank, RAINBOW, RÓWNIEŻ MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa tradingview PayU Szukam-Inwestora.com Capital PR