pixelg
Forum StockWatch.pl
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

Bercik40

Bercik40

Ostatnie 10 wpisów
To niestety nic nie dostanę mam drugą serię. Jak zwykle wyrolowany. Może ktoś to chce za darmo przynajmniej strata podatkowa będzie.

Już dzisiaj wam powiem ile dostaniecie z getback. Zero wielkie zero nic nie dostaniecie. Wspomnicie te słowa. Żydzi z abris was wyrolowali perfekcyjnie, po mistrzowsku. Nawet sędzia się nad wami nie zlitował. Smutne. Boo hoo! Boo hoo! Boo hoo!

Dziś obligatariusze będą głosowa nad legalizacją okradzenia ich w majestacie prawa. W tej sprawie nigdy nie powinno być PPU bo tu nie doszło do upadłości tylko kradzieży. Szkoda że ci ludzie sami się oszukują akceptując kradzież ich majatku Boo hoo! Boo hoo! Boo hoo!

robertsiudek napisał(a):
I za 100pkt pytanie - co dzieje z obligacjami podporzadkowanymi w przypadku nacjonalizacji?


obstawiam tu drugi getback Boo hoo! Boo hoo! Boo hoo!

jaskolek napisał(a):
odbyła się, ale trwała krótko.
Główny oskarżony nie przybył. Zasłonił się zwolnieniem lekarskim binky

Na Polski wymiar sprawiedliwości bym w tym kraju nie liczył. Patologia sędziowskiej kasty i tyle. Tak na zdrowy rozum po co było wypuszczać przestępcę???

Wróciła




Szanowny Panie,



Jeżeli posiada Pan wolne środki, które chciałby Pan atrakcyjnie i bezpiecznie ulokować, to serdecznie zapraszam do zapoznania się z naszą ofertą, której parametry przedstawiają się następująco;

- Kapitał minimalny 20k

- Kupon wypłacany 3mc

- Rentowność 7/8%

Jeżeli wstępne parametry spotkały się z Pana zainteresowaniem, to proszę udzielić odpowiedzi o treści :” tak”, wówczas skontaktuje się doradca i przedstawi szczegóły



Anna Marcinkowska
Dyrektor oddziału
Mail anna.marcinkowska@copernicus.pl
Kom +48 602226826

Copernicus Securities S.A.
ODDZIAŁ WROCŁAW
Mail biuro@copernicus.pl


Wróciła




Szanowny Panie,



Jeżeli posiada Pan wolne środki, które chciałby Pan atrakcyjnie i bezpiecznie ulokować, to serdecznie zapraszam do zapoznania się z naszą ofertą, której parametry przedstawiają się następująco;

- Kapitał minimalny 20k

- Kupon wypłacany 3mc

- Rentowność 7/8%

Jeżeli wstępne parametry spotkały się z Pana zainteresowaniem, to proszę udzielić odpowiedzi o treści :” tak”, wówczas skontaktuje się doradca i przedstawi szczegóły



Anna Marcinkowska
Dyrektor oddziału
Mail anna.marcinkowska@copernicus.pl
Kom +48 602226826

Copernicus Securities S.A.
ODDZIAŁ WROCŁAW
Mail biuro@copernicus.pl


Wróciła




Szanowny Panie,



Jeżeli posiada Pan wolne środki, które chciałby Pan atrakcyjnie i bezpiecznie ulokować, to serdecznie zapraszam do zapoznania się z naszą ofertą, której parametry przedstawiają się następująco;

- Kapitał minimalny 20k

- Kupon wypłacany 3mc

- Rentowność 7/8%

Jeżeli wstępne parametry spotkały się z Pana zainteresowaniem, to proszę udzielić odpowiedzi o treści :” tak”, wówczas skontaktuje się doradca i przedstawi szczegóły



Anna Marcinkowska
Dyrektor oddziału
Mail anna.marcinkowska@copernicus.pl
Kom +48 602226826

Copernicus Securities S.A.
ODDZIAŁ WROCŁAW
Mail biuro@copernicus.pl


Wróciła




Szanowny Panie,



Jeżeli posiada Pan wolne środki, które chciałby Pan atrakcyjnie i bezpiecznie ulokować, to serdecznie zapraszam do zapoznania się z naszą ofertą, której parametry przedstawiają się następująco;

- Kapitał minimalny 20k

- Kupon wypłacany 3mc

- Rentowność 7/8%

Jeżeli wstępne parametry spotkały się z Pana zainteresowaniem, to proszę udzielić odpowiedzi o treści :” tak”, wówczas skontaktuje się doradca i przedstawi szczegóły



Anna Marcinkowska
Dyrektor oddziału
Mail anna.marcinkowska@copernicus.pl
Kom +48 602226826

Copernicus Securities S.A.
ODDZIAŁ WROCŁAW
Mail biuro@copernicus.pl


Jozef99 napisał(a):
Bercik40 napisał(a):
gdyby pokrzywdzeni ruszyli zadki w dużym protestem min. 100 tyś ludzi

Ale orientujesz się, że pokrzywdzonych jest około 10 tysięcy? Rozproszonych po całej Polsce.
Czyli co - każdy z pokrzywdzonych, często starszych ludzi, musiałby skrzynkąć - co tydzień! - dziesięć średnio zainteresowanych osób, i dymać przez pół Polski to Warszawy? Tak jak "mar56" pisze, nikt nie będzie zainteresowany pomocą poszkodowanym, "bo chciwy frajer".

Ty to jakiś nerwus jesteś, i się cietrzewisz, wybacz.
Też mam umoczone w GBK, i na akcjach i na obligacjach. Dla mnie podłością jest, że polskie prawo nie pozwala takich akcji/obligacji firm de facto upadłych wpisać w straty (i odliczyć od podatku). Zostajesz potem z martwym zapisem na koncie, i tyle.


akurat tak nie jest przypuśćmy że jest pokrzywdzonych jest z 10 tyś, pokrzywdzeni mają swoich krewnych, nawet jak straciła babcia to pieniądze pewnie miały być dla wnuczki. ona tez straciła. Teraz dodaj sobie jak w tym wzięliby udział wydymani na przykład na gancie, pcz, e-kancelarii, hussar grupa, religa dev, eurocent, property lease fund, lzmo, admiral boats, pc guard i innych wykiwanych na obligacjach.Nawet amber Gold. To jest poważna siła !!! która mogłaby wstrząsnąć stołkami i nie jednej instytucji państwowej. Przecie to oczywiste że nadzór państwa zawalił i kto poniesie za to odpowiedzialność. Tylko obligatariusze. Brak mocnego sprzymierzenia pokrzywdzonych to dla rządzących tylko gratka, że mogą dalej stołkami dzielić i za nic odpowiadać.

To jest taka siła że mogłaby sprawić zwrot kasy za to dla wszystkich.

leonek7 napisał(a):
Na go work takie info podają . Jeśli chodzi o GB to już mnie nic nie zdziwi .5mld w tą czy w tą żadna różnica.,,Pracownicy GB otrzymali ostatnio maila od zarządu że dług wobec wierzycieli w tym firm zewnętrznych oraz obligatariuszy wynosi ok 5 mld zł , wszyscy pracownicy GB maja zakaz kontaktowania się mailowo oraz telefonicznie z byłymi pracownikami "


zgadza się, mało się dzieje. Po pierwsze aby wyjaśnić te aferę w miarę szybko trzeba by sztabu ludzi. Moim zdaniem gdyby pokrzywdzeni ruszyli zadki w dużym protestem min. 100 tyś ludzi w warszawie przed knf i kancelaria premiera i pod domem kaczora co tydzień w sobotę lub w niedzielę. To nie dałoby się sprawy łatwo zamknąć władzy pod dywan. z getback doili wszyscy z pis i po i trzeba by było to pokazać.

Nowy zarząd GetBack zidentyfikował kilkadziesiąt trefnych umów na ok. 515 mln zł. Prokuratura PiS przez 4 miesiące postawiła zarzuty w 4 takich sprawach na kwotę 27,3 mln. W takim tempie stawianie zarzutów zajmie jej jeszcze prawie 6 lat.

Obligatariusz kontakt napisał(a):
Bercik40 napisał(a):
Obligatariusz kontakt napisał(a):
Bercik40 napisał(a):
RW to grupa stworzona dla jałowego gadania, która niczego konstruktywnego nie wniesie do tej sprawy. Chyba chłopcy do tej pory nie zrozumieli,że funkcjonowanie getback opierało się na oszustwie i kłamstwach: Abris, zarządu getbeck, firmy audytorskiej, firmach krzakach służących do wyprowadzania majątku, wprowadzaniem błąd co do inwestycji przez banki LC.
Wszyscy skupiają się na wacikach, a nie na zwrocie okradzionych. Jeżeli IPO odbyło się na zasadach oszustwa, oczywiste jest że abris musi zwrócić pieniądze z tego ipo dla akcjonariuszy spółki. Co z tym tematem - nic. Co z dochodzeniem fałszowania danych w sprawozdaniach. Skoro emisje odbywały się na oszustwach, należy cofnąć ich skutki. Co z tym tematem - nic. Co z zabezpieczeniem majątku złodzieji - nic, po co. Co z wysokimi zarobkami obecnego zarządu - nic, po co. Co z dochodzeniem odszkodowania od firmy audytorskiej - nic, po co. Co z lewymi umowami - nic, po prostu są. Po co komu bezwartościowe akcje getback, nic nie warte po 5 gr. Jak w rzeczywistości są warte minus 500. Fantasico.
co RW zrobiła w tej kwestii nic - tajemnica poliszynela.
Jeżeli RW zgodzi się na te kompromitujące warunki przedstawione przez gatback to ludzie zostaną oszukani po raz drugi i nie będą mogli dochodzić swoich strat i chyba o to w tych chodzi w tym oszustwie, aby je zalegalizować.


Dla dobra śledztw nie będę tego komentował. Rozumiem irytację, niestety nie da się wszystkiego odkręcić w ciągu 1-2 miesięcy. Niektóre przekręty wyszły dopiero 2 tygodnie temu. Musimy przyjąć, że to nie jest jeszcze wszystko. Niestety


No wybacz mi jeśli ktoś pisze że chce aby zabezpieczony wierzyciel zrezygnował z swoich zabezpieczeń i poniósł większe straty jest co najmniej chory na umyśle salute ale życzę powodzenia bandhead


Nie uważam, aby publiczne przedstawianie wszystkiego co robimy służyło sprawie, dlatego nie będę spekulował na temat tego co zrobią wierzyciele zabezpieczeni. Można oczywiście pisać kąśliwe posty, ale to zawsze prostsze niż podjęcie realnych działań


Dam ci dobra rade, może zacznij od tego aby wynagrodzenia członków zarządu i rn były wypłacane w formie akcji getback i posłuchaj co ci powiedzą. Teraz zrozum czym są ich propozycje jak nie szukaniem reindeer reindeer reindeer reindeer reindeer reindeer reindeer
sprawa niestety was przerasta i powinno tym się zająć państwo, a nie pseudo goście z ulicy.

Badacz napisał(a):
Obligatariusz kontakt napisał(a):
Tak, przygotujemy przez weekend trochę informacji


Bardzo ważny jest bieżący operacyjny stan spółki. Pytanie - można coś na forum powiedzieć.
Gorąca prośba do RW - naciskać Zarząd aby tego obszaru nie odpuszczał, bo z doniesień medialnych niestety można mieć w tym zakresie obawy.
Kto jest z ramienia Zarządu odpowiedzialny obecnie za działalność operacyjną - w rozumieniu odzyskiwania wierzytelności na własny rachunek?


Były gość z spółki eurocent. Spółka zbankrutowała pod jego zarządem Boo hoo! Boo hoo! Boo hoo!

Obligatariusz kontakt napisał(a):
Bercik40 napisał(a):
RW to grupa stworzona dla jałowego gadania, która niczego konstruktywnego nie wniesie do tej sprawy. Chyba chłopcy do tej pory nie zrozumieli,że funkcjonowanie getback opierało się na oszustwie i kłamstwach: Abris, zarządu getbeck, firmy audytorskiej, firmach krzakach służących do wyprowadzania majątku, wprowadzaniem błąd co do inwestycji przez banki LC.
Wszyscy skupiają się na wacikach, a nie na zwrocie okradzionych. Jeżeli IPO odbyło się na zasadach oszustwa, oczywiste jest że abris musi zwrócić pieniądze z tego ipo dla akcjonariuszy spółki. Co z tym tematem - nic. Co z dochodzeniem fałszowania danych w sprawozdaniach. Skoro emisje odbywały się na oszustwach, należy cofnąć ich skutki. Co z tym tematem - nic. Co z zabezpieczeniem majątku złodzieji - nic, po co. Co z wysokimi zarobkami obecnego zarządu - nic, po co. Co z dochodzeniem odszkodowania od firmy audytorskiej - nic, po co. Co z lewymi umowami - nic, po prostu są. Po co komu bezwartościowe akcje getback, nic nie warte po 5 gr. Jak w rzeczywistości są warte minus 500. Fantasico.
co RW zrobiła w tej kwestii nic - tajemnica poliszynela.
Jeżeli RW zgodzi się na te kompromitujące warunki przedstawione przez gatback to ludzie zostaną oszukani po raz drugi i nie będą mogli dochodzić swoich strat i chyba o to w tych chodzi w tym oszustwie, aby je zalegalizować.


Dla dobra śledztw nie będę tego komentował. Rozumiem irytację, niestety nie da się wszystkiego odkręcić w ciągu 1-2 miesięcy. Niektóre przekręty wyszły dopiero 2 tygodnie temu. Musimy przyjąć, że to nie jest jeszcze wszystko. Niestety


No wybacz mi jeśli ktoś pisze że chce aby zabezpieczony wierzyciel zrezygnował z swoich zabezpieczeń i poniósł większe straty jest co najmniej chory na umyśle salute ale życzę powodzenia bandhead

RW to grupa stworzona dla jałowego gadania, która niczego konstruktywnego nie wniesie do tej sprawy. Chyba chłopcy do tej pory nie zrozumieli,że funkcjonowanie getback opierało się na oszustwie i kłamstwach: Abris, zarządu getbeck, firmy audytorskiej, firmach krzakach służących do wyprowadzania majątku, wprowadzaniem błąd co do inwestycji przez banki LC.
Wszyscy skupiają się na wacikach, a nie na zwrocie okradzionych. Jeżeli IPO odbyło się na zasadach oszustwa, oczywiste jest że abris musi zwrócić pieniądze z tego ipo dla akcjonariuszy spółki. Co z tym tematem - nic. Co z dochodzeniem fałszowania danych w sprawozdaniach. Skoro emisje odbywały się na oszustwach, należy cofnąć ich skutki. Co z tym tematem - nic. Co z zabezpieczeniem majątku złodzieji - nic, po co. Co z wysokimi zarobkami obecnego zarządu - nic, po co. Co z dochodzeniem odszkodowania od firmy audytorskiej - nic, po co. Co z lewymi umowami - nic, po prostu są. Po co komu bezwartościowe akcje getback, nic nie warte po 5 gr. Jak w rzeczywistości są warte minus 500. Fantasico.
co RW zrobiła w tej kwestii nic - tajemnica poliszynela.
Jeżeli RW zgodzi się na te kompromitujące warunki przedstawione przez gatback to ludzie zostaną oszukani po raz drugi i nie będą mogli dochodzić swoich strat i chyba o to w tych chodzi w tym oszustwie, aby je zalegalizować.

100% grabież majątku bez żadnej odpowiedzialności dla nikogo. Dobra zmiana. Taka sama szulernia jak w getback tylko nie na fali i nie ma się kto tym poważnie zająć.

w kontekście nowego komunikatu

www.bankier.pl/wiadomosc/ORZEL...

Obligacji serii C było 1830 sztuk. Innoeco zakupiło łącznie 341 szt. Zatem pozostało do wykupu 1489 szt.
Innoeco zakupiło je za od 50 do 60% ich wartości. Niezły dil w kontekście że innoeco to ci sami ludzie co zarząd orzeł s.a. Niezły zarobek będą mieli jak je od samych siebie wykupią hello1

hektar napisał(a):
Jeśli sprzedaliście już obligacje po 35% Pan Prezes proponuje co zrobić z kasą:
https://youtu.be/BokfFOmjVrI


Moja prośba aby wejść na youtuba pod tym filmikiem i zostawić komentarz i postawić lajka panu prezesowi. zapowiada emisje nowych obligacji. Trzeba ostrzec ludzi !!!

Witam Państwa,

W związku z wyrażeniem zgody i zainteresowaniem odsprzedaniem obligacji serii C firmy Orzeł SA chciałbym przedstawić ofertę zakupu obligacji za 45% wartości nominału przez spółkę INNOECO Polska Sp. z o.o.

Obligacje Orzeł SA podczas ostatnich notowań w 2015 roku notowane były między 25-30 % ich wartości nominalnej. Dodam, że w styczniu 2016 roku spółka Orzeł SA zakupiła 664 obligacje serii C za 35% ich wartości.

Analizując wyniki z ostatnich miesięcy można przypuszczać, że spółka Orzeł SA nie będzie w stanie wykupić obligacji serii C w terminie ich wygaśnięcia (styczeń 2019r) i najprawdopodobniej przedstawi propozycję rolowania czyli zamiany obligacji serii C na kolejną emisję serii E.

Proszę o zastanowienie się nad powyższą propozycją sprzedaży posiadanych obligacji, która będzie aktualna tylko w ciągu najbliższych 2 tygodni tj do 27 kwietnia 2018r.

raczej nie z chwilową płynnością tylko całkowitą Boo hoo! Boo hoo! Boo hoo!

Michal00 napisał(a):
Nadzorca sądowy znalazł pare obligacji za szafą....

obligacje.pl/pl/a/3-32-mld-zl-...

na "głupie" pół miliarda



Ludzie tutaj dalej są zbyt naiwni, łudząc się że coś ze z tej spółki Boo hoo! Boo hoo! Boo hoo! odzyskają. Spółka nawet nie wie ile ma wierzytelności Prawda jest taka że należy założyć 100% utraty kapitału jako wariant zasadniczy. Zapomnijcie o 65%. Śmieszą mnie te organizacje, wybieranie rad po co to wszystko jak nie ma co odzyskać. Zrozumcie to w końcu. Boo hoo! Boo hoo! Boo hoo!

Mam nadzieje że panu kkLiar już robią lewatywę odbytu 3some

No dobre to jest, już współczuje potencjalnym inwestorom, którzy wejdą w te obligacje wtopa będzie 100%. Dla mie to nieudolne osoby wystarczy skonfrontować ich biznesy z rynkiem Oponeo osiąga szczyty biznesu - orły tylko straciły kasę, Recykler - szczyty produkcji - orły szczyty strat.

widać nieudolność prezesa sięgnęła szczytu bo zrezygnował to tylko może pomóc biznesowi, tylko kto to poprowadzi, oby nikt z orłów. Najlepiej byłoby się dogadać z Recyklerem i odsprzedać im biznes Zapewne wyciągną firmę z doła.

Po pierwsze źle się do tego zabieracie. Zakładacie ułożenie się ze spółką która bezczelnie was okradła z oszczędności. Po drugie co zawsze następuje zarabiają na was kancelarie prawnicze, które tak naprawdę cieszą się z waszej klęski.
Przede wszystkim dla mnie tutaj ostro powinna wkroczyć prokuratura i jeśli doszło do niekorzystnego rozporządzania majątkiem cofnąć ich skutki. Jeśli inwestorzy kupowali obligacje na nieprawdziwych danych finansowych to było zwykłe oszustwo i manipulacja.

Banki i inne instytucje kto dystrybuowały trefny papier powinny zwrócić do masy upadłościowej zainkasowane prowizje z tej masowej grabieży.

Prawie 300 emisji z opcją put w rok na emisjach prywatnych wskazuje na agresywną Piramidę Finansową.

Czy naprawdę chcecie się układać z oszustami. Dla mnie wymuszenie od Państwa szybkich działań i zabezpieczenie wszelkich majątków osób działających w tej piramidzie byłoby lepszym wyjściem.


Maupa_w_niebieskim napisał(a):
win1248 napisał(a):
Konsekwentnie równia pochyła. Nieważne co się mówi i pisze albo okazuje oburzenie. ONI konsekwentnie jak walec realizują swoją strategię. Mają to co chcieli, nadal nie pokazują raportu i nie wiadomo jaka jest sytuacja spółki, mają ochronę przed wierzycielami i jednocześnie zarząd nad majątkiem. Nadzorcą został były syndyk e - kancelarii (sic!) Jednocześnie pozostawieni sobie obligatariusze krzyczą coraz głośniej w nadziei, że ktoś ich usłyszy i pomoże, ale wszyscy odwracają głowę, co było do przewidzenia.


Co do równi pochyłej to się zgadzam. Natomiast co do osób to musze sprostować: nadzorcą została spółka w której wspólniczką jest osoba która była kuratorem obligatariuszy w postępowaniu PLF SA (dzięki jej głosom przegłosowano skrajnie krzywdzący wierzycieli układ). Natomiast Pan H. to były syndyk EKA i on został kuratorem obligatariuszy. Taka mała karuzela lokalnych 'fachowców'. "Raz, dwa, trzy - dziś nadzorcą będziesz Ty, a kolega kuratorem więc spotkajcie się wieczorem".


No ładnie Sąd poleciał na bezczela lokalny układ prawniczy 3some Wyleszczą ludzi z kasy jak nas z PLF. Skandal. To jest zwykła ustawka układu wrocławskiego.

Tu was muszę zasmucić pamiętam Kamila Hajduka z innej afery jak Ganta Development. Z tego co wiem odzysk na poziomie 0 zł. salute
Pamiętajcie, że raczej tacy ludzie słabo reprezentują obligatariuszy. Skandalem były że taki gość (nie pamiętam ale człowiek Pawłowskiego) w sprawie Leasing Expert był za zawarciem układu kompletnie idiotycznego. Sam Sąd tego nie klepnął bo widział, że to było ewidentne oszustwo. Gość nawet nie spytał obligatariuszy jakie ich jest stanowisko, po prostu decydował o nie swojej kasie zupełnie po bandzie Także nie dajcie się ograbić.

Teraz w majestacie prawa GetBack i Abris robią restrukturyzację w ramach której przepadną legalnie w majestacie prawa pieniądze :( Jak to możliwe że ludzie którzy kłamali o stanie finansowym firmy mogą robić jej restrukturyzację? To tak jakby złodziej prowadził śledztwo w swojej sprawie. Babcie ścigaja po sadach za batanika a tu masz Piramidę finansową, którą się zajmują jej twórcy.

1,7-2,0 mld zł to wartość, o którą przy obecnej propozycji układowej wzbogaciłaby się Spółka (brak płatności odsetek, odroczenie płatności z układu, konwersja zadłużenia na akcje). Jak zdradzać to z księżniczką, jak kraść to miliardy?

Na kanale Discovery Indestigation

win1248 napisał(a):
A to ciekawe co piszesz, bo oznaczałoby proporcjonalny nakaz dokapitalizowania dla np. osób, które kupiły na debiucie po 18,5 czy ile tam i mają obecnie stratę 70%. One też są właścicielami. Ale rozumiem intencję, że chodzi ci o nakaz dokapitalizowania dla abrisu.


dokapitalizowanie musiałoby dotyczyć wszystkich właścicieli.

Nikt ta sprawa się nie zajmuje z mediów wiec transmisji raczej nie będzie. Zresztą nic nie powiedzą ciekawego nie warto się wiec podniecać Boo hoo! Boo hoo! Boo hoo!

Obecne prawo restrukturyzacyjne jest chore bo zakłada restrukturyzacje tylko z pokrzywdzeniem wierzycieli. Powinno być tak że prawo do restrukturyzacji powinno w równym stopniu obciążać właściciela i to sad ustalał by jaką wartość dokapitalizowania ma wnieść właściciel żeby przystąpić wogóle do restrukturyzacji. skończyły by się kolejki do wyłudzania strzyżenia wierzycieli kosztem nieudaczników z zarządów i ich właścicieli !!!! Boo hoo! Boo hoo! Boo hoo!

Jack005

Na twoim miejscu papiery na wykup bym wysłał do pana Kenneth William Maynard i Konrada Kąkolewskiego.

m.money.pl/wiadomosci/artykul/...

- Państwo co miesiąc zbiera ode mnie haracz w postaci podatków, a nie potrafi zagwarantować podstawowego bezpieczeństwa - opowiada Michał. Oszczędności życia włożył w obligacje GetBack. W papiery wchodzili i doświadczeni inwestorzy, i zupełnie nieświadomi Polacy. Teraz czekają na pomoc.

- Myśli samobójczych nie mam, ale nie jest łatwo pogodzić się ze stratą sporej części oszczędności życia. Przez 20 lat pracowałem po 400 godzin miesięcznie, by móc zapewnić rodzinie spokojną emeryturę a dzieciom spokojną przyszłość. I dałem się wciągnąć jak dziecko w GetBack - opowiada money.pl Michał. Jest przedsiębiorcą, prowadzi firmę w sektorze IT, zatrudnia kilkadziesiąt osób. Woli pozostać anonimowy. Straty się wstydzi, nie chce, by przykleiła się do niego łatka naiwniaka.

Na GetBack wyłożył kilka milionów złotych. Kwoty nie chce podać i to pomimo zapewnień o anonimowości. - Przez pewien czas nie przyznawałem się rodzinie, że jest problem. Ale nie wytrzymałem. To gniotło mnie w środku, musiałem im powiedzieć.


Jak ta piramida skończy się tak samo jak inne upadłości bezkarnie to naprawdę warto zacząć kraść.

Wszystko zależy od tego czy masz obligacje zabezpieczone np. hipoteka lub zastawem itd. to takie działanie ma sens. Natomiast jak masz obligacje niezabezpieczone to raczej nie ma sensu tego robić. Spółka złożyła wniosek do Sądu o otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego i nie musi teraz niczego płacić.

a tak apropos jak zapoznasz się z tym co oferuje ci spółka to jesteś raczej w grupie nr 1. Osobiście współczuję. Wątpię żebyś odzyskał to co oferuje ci spółka. Ale jak jest nadzieja na te 65% to brałbym w ślepo. Akcje raczej są obecnie bezwartościowe.

Jesteś szcześciarzem grupy 1

adashi2 napisał(a):
Trudno sobie wyobrazić konstrukcję ram prawnych przekazania tych środków "na odszkodowania" oraz ustalanie wysokości takich "odszkodowań". To jeszcze mniej możliwe niż nacjonalizacja Getbacka.


Z tego co pamiętam, abris był jedynym właścicielem getbacka przed wprowadzaniem na giełdę i zapewne tym działaniem dali ostatni oddech trupowi, który nie powinien wejść na giełdę tylko upaść. Skasowali przy tym 370 mln zł, a parę miesięcy upadli, kasa sie rozpłynęła. winnych nie ma. Pamiętaj dość z Ambergold tez nie czuje się winny całej tej sytuacji, Po prostu winni byli ludzie.

spółka przytuliła z abrisem 740 mln z emisji akcji, 2,6 mld z emisji obligacji a teraz po paru miesiącach nie ma na nic. Zwykła piramida finansowa. Jakoś kruk czy best też emitowali i funkcjonują normalnie. Niestety jak się okazało że abris kupił trupa od sbeka z getinu opakował to w sreberka i puścił sam w rynek.

mobile.twitter.com/mgr_ewa/sta...
Dr Czarnecki złogi z Getinu, czyli długi nie odzyskania, ładnie opakował w sreberko i sprzedał do #GetBack Taki polski trick a la subprime.
Dlatego to dr Czarnecki jest tu "De beściak".

#GetBack szykował się do emisji prywatnych obligacji w Rumunii. Nawet prospekt w @uknf złożył, ale jak zobaczył 100 uwag do niego od nadzoru i żądanie ujawnienia syt. finansowej to go wycofał

biznes.gazetaprawna.pl/artykul...

Cytat:
Jak GetBack próbował osaczyć premiera Morawieckiego
Przedstawiciele windykatora przez miesiąc szukali dojścia do najbliższych współpracowników szefa rządu. Działano na granicy prowokacji.

Kilkanaście minut po siódmej rano w poniedziałek, 16 kwietnia, GetBack opublikował komunikat, w którym zapewnił o „pozytywnym zaangażowaniu” spółki w rozmowy z PKO BP i Polskim Funduszem Rozwoju (PFR) na temat finansowania w wysokości do 250 mln zł. To korzystny news, który niewątpliwie podbiłby jej kurs. Jednak informacje szybko zostały zdementowane, a KNF uznała, że komunikat może być manipulacją i zawiadomiła prokuraturę.


Kod:
link i krótki cytat w zupełności wystarczą



Pytanie nasuwa się samo. Dlaczego do tej pory nie zatrzymano tych osób ? Dlaczego nie zabezpieczono majątku.

Abris żąda miliarda. Fundusz domaga się przed arbitrażem w Londynie 355 mln zł za długi Warszawy. To zaokrągliło jego łączne roszczenia wobec państwa. Więcej na pb.pl.
Polska w obecnej sytuacji ma ich w garści. Wystarczy udowodnić, że to była piramida finansowa. Co rzeczywiście jest prawdą i kasę dać na odszkodowania ludziom z polski niż oszustom z abrisa. Kwestia zainteresowania się tą sprawę przez nadzór i polskie służby.

Jaka normalnie działająca spółka emituje 291 serii obligacji, których zapadalność przypada, w zależności od serii, na lata 2018-22. Łączna wartość nominalna istniejących i niewykupionych obligacji wyemitowanych przez spółkę wynosi 2,31 mld zł. Czysta piramida finansowa.

Okazje się jeszcze , że w emisjach prywatnych ograniczonych do 149 inwestorów, mogło brać udział nawet ponad 300 osób !!!! Niezły wałek.

sirland napisał(a):
Tyle tylko, że w Trigonie dalej obowiązuje gwarancja.
Pakiety są własnością funduszu, nie Getbacku. 20% całej emisji jest opłacona przez getback i zastawiona jako zabezpieczenie, a na dodatek fundusze które podlinkowałeś są już w większości wykupione. Czyli Klienci tych funduszy już otrzymali np. 50% zainwestowanej kwoty z zyskiem przekraczającym gwarantowane 6%, a teraz mają pakiet w którym Getback dalej wszystko gwarantuje, mają w pompie układy,w razie czego zyskają 40% pozostałego pakietu który opłacił Getback i mogą go pchnąć, lub dać do obsługi np. Krukowi.

Sam mam te certyfikaty, więc WE sobie poczytałem.


Na twoim miejscu wszytko bym umorzył za nim inni się zorientują o co tu caman.

Człowieku abris zapalił właśnie świeczkę na Getbacku, a Prezes się ewakuował. abris żadnej kasy nie wyłoży binky binky binky

drax napisał(a):
Tu jest ciekawe info, które dziś trochę bokiem przeszło z wiadomych przyczyn :

Cytat:
Dziewięć funduszy inwestycyjnych zamkniętych (FIZ), w ramach których Trigon współpracował z GetBackiem, zostało potężnie przecenionych w wyniku ostatniej aktualizacji. Dość powiedzieć, że miesięczne stopy zwrotu sięgają obecnie od -16,18 proc. do nawet -28,62 proc.

źródło: www.bankier.pl/wiadomosc/GetBa...

Co prawda ekspozycja na 3Q2017 w aktywach Getback to było ok. 80 mln zł, ale zapewne będzie to jedna z korekt, które zobaczymy w sprawozdaniu za 2017 r., które zobaczymy za tydzień.

Jednocześnie może trochę za odważnie powiem, ale przy utrzymaniu takiej skali odpisów na portfelu będącym bezpośrednio na bilansie Getback, to zobaczymy w sprawozdaniu za 2017 r. kapitały własne bliskie 0. Swoją drogą niesamowite jak można źle wycenić odzyski z portfela z tak dużym błędem, które co do zasady są przewidywalne statystycznie.


Tu masz odpowiedź:
Piramida finansowa – struktura finansowa, w której zysk konkretnego uczestnika jest bezpośrednio uzależniony od wpłat późniejszych uczestników, stojących niejako niżej w tej strukturze. Obligatariusze byli ostatni w tej strukturze. Wszyscy wcześniejsi inwestorzy kasę dostali z procentami czyli banki i biura maklerskie.

Propozycja Getbacku powinna być taka:
1. Abis oddaje 370mln z IPO;
2. Abris dokapitalizuje spółkę na 760 mln zł plus 100 mln z odszkodowania jakie ma Polska zapłacić abrisowi za fm bank;
3. Zgoda na 1,45mld z propozycji.
Wszytko idzie na spłaty z obligacji.
Teraz to chyba uczciwe.

Tak się inwestuje z Trigonem
NIE, PRZECINEK JEST WE WŁAŚCIWYM MIEJSCU
zmiana za ostatni miesiąc #Getback
mobile.twitter.com/Barankiewic...

YaPaE napisał(a):
Ale lepsze to niz upadlosc i te 25% . Moze uda sie cos jeszcze ugrac zamiast tych akcji??


te 25% to próba wywarcia presji na wystraszonych obligatariuszy. Dalej wyliczają że da się z pakietów odzyskać 4,1 mld.

drax napisał(a):
Zrobiłem jeszcze analizę na szybko:
- jak zdyskontujemy te przepływy z obligacji stopą wolną od ryzyka (10 letnie obligacje PL) to realnie mamy 59,13% z tytułu obligacji. Zakładając, że te akcje będą warte 1/2 ceny emisyjnej to dochodzi dodatkowe 17,32%, łącznie 76,45%. Jeżeli te akcje będą warte 1/4 ceny emisyjnej to schodzimy do 67,79%.
- to 25% z likwidacji wydaje mi się całkiem zasadne. Robiłem kiedyś analizę bardziej dla zabawy na danych za 3Q2017 i wyszła mi podobna kwota w najbardziej realnym scenariuszu (oczywiście z masą założeń i bez pełnych danych)


O ile zdyskontowana wartość utraty kasy w czasie na poziomie 59,13% jestem w stanie uwierzyć to raczej drugie wyliczenie to zupełna bajka. Wyemitowane akcje po 8,63 zł wystartują w notowaniach po 10-50gr max. To teraz to policz. Te akcje teraz są mniej warte niż rolka papieru toaletowego.

ten cały plan to jedne wielkie mega oszustwo

W razie wdrożenia przez spółkę środków restrukturyzacyjnych, spółka szacuje, że kwota środków, które będą mogły zostać przeznaczone na spłatę wierzycieli wynosić będzie ok. 1,45 mld zł, zapewniając spółce możliwość spłaty gotówkowej.

Dalej piszą, że Uzyskanie środków z odzysku istniejących portfeli wierzytelności od maja 2018 r. na szacowanym poziomie do końca życia krzywych odzysków: 3,0 mld zł we własnych funduszach inwestycyjnych zamkniętych oraz 1,1 mld zł na zewnętrznych funduszach inwestycyjnych zamkniętych.

Czyli zakładają odzysk 4,1 mld a oferują spłatę 1,45 mld. Toż to zwykła kradzież.


to nie przejdzie. Lepiej oddać to krukowi lub bestowi na zasadzie serwisanta i cała kasa pójdzie na spłaty

ik2015 napisał(a):
www.bankier.pl/wiadomosc/Kakol...
Cytat:
- Przede wszystkim należy zwrócić uwagę, iż zapowiadana restrukturyzacja spółki diametralnie różnicuje sytuację poszczególnych obligatariuszy. Zgodnie z art. 252 ustawy prawo restrukturyzacyjne GetBack w związku z otwarciem restrukturyzacji nie może regulować zobowiązań powstałych przed dniem otwarcia restrukturyzacji, w tym obligacji które już stały się wymagalne lub względem których obligatariusze złożyli żądanie wcześniejszego wykupu. Z drugiej strony zgodnie z art. 326 ust. 2 prawa restrukturyzacyjnego GetBack będzie zobligowany do regulowania bieżących odsetek od obligacji i bieżącego ich wykupywania wraz z nadejściem kolejnych terminów zapadalności. Dlatego też obligatariusze, których obligacje stały się już wymagalne aby odzyskać swoje pieniądze będą musieli czekać na zakończenie procesu restrukturyzacyjnego, a obligatariusze z późniejszymi terminami wykupu będą zaspokajani na bieżąco - tłumaczy adwokat Tomasz Majkowycz z kancelarii MKP Legal, reprezentujący część obligatariuszy.


Publiczna seria GBK0520 notowana na Catalyst ma odsetki płatne dopiero 10 maja, czyli spółka jeszcze nie ma na nich zaległości. Czy dobrze rozumiem, że w pozytywnym scenariuszu spółka będzie normalnie płacić z tych papierów odsetki, a posiadacze papierów z opóźnieniami w płatności będą czekać na zakończenie restrukturyzacji?


Niestety tez jesteś w tym worku !!!

Draqqar napisał(a):
www.stockwatch.pl/komunikaty-s...


Cytat:

Zarząd #GetBack S.A. informuje o złożeniu w dniu dzisiejszym rezygnacji przez Pana Kennetha Williama Maynarda – Przewodniczącego Rady Nadzorczej – z pełnienia funkcji w Radzie Nadzorczej oraz wykonywania czynności Prezesa Zarządu oraz Członka Zarządu GBK
2:25 PM · 7 maj 2018
Jako przyczynę (...) do działań związanych z restrukturyzacją Emitenta i złożeniem wniosku do Sądu o otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego powoduje, że w tych okolicznościach sprawami Spółki powinni zarządzać lokalni menadżerowie.
2:27 PM · 7 maj 2018


Kod:
Zmieniłem link na prowadzący do komunikatu ESPI.


Dla nie ewidentnie gość ucieka z Polski. Gdzie teraz jest Prokuratura !!!

Chodzi mi o to, że dla kąkolewskiego metoda likwidacyjna to w istocie metoda urealnienia wyceny pakietów wierzytelności wcześniej sztucznie napompowana pod emisje akcji i obligacji Liar Liar Liar

sasky napisał(a):
Początkowo sądziłem, że grupa zniknęła z FB, ale szybko okazało się, że zostałem z niej usunięty. Bez powodu, bez słowa wyjaśnienia. Po tym poście chyba już wiem dlaczego... Słabe.


kliknij, aby powiększyć


Wojny wojenki między obligatariuszami nikomu nie pomogą, sieją tylko ferment


Nie wierze generalnie w tę grupę na FB że coś zawiążą, po prostu się pokłócą, pokrzyczą i rozejdą Not talking Not talking Not talking Za duży rozstrzał oczekiwań, do tego kompletna niewiedza problemu. Ludzie tam wieżą Pray Pray Pray że odzyskają kasę. Po poznaniu warunków ich optymizm pryśnie.

Wartość wyemitowanych obligacji przez spółkę wynosi prawie 2,6 mld zł. Były one w posiadaniu 9064 inwestorów indywidualnych i aż 178 instytucji finansowych.
Przynajmniej na koniec 2017 fundusze posiadały jakiej 172 mln w obligacjach getbacka. Zakładając nawet ze instytucje mają jakieś 600 mln i to zapewne najlepiej zabezpieczone na indywidualnych przypada 2 mld zł co daje około 220 000 zł na głowę a to sporo.

Mam nadzieję, że nie zastosowano wyceny aktywów metodą likwidacyjną. To znacznie obniżyłoby ich faktyczną wartość i wpłynęło negatywnie na przedstawione propozycje układowe - twierdzi w @Parkietcom Konrad #Kąkolewski b. prezes #GetBack

Mam nadzieję, że nie zastosowano wyceny aktywów metodą likwidacyjną. To znacznie obniżyłoby ich faktyczną wartość i wpłynęło negatywnie na przedstawione propozycje układowe - twierdzi w @Parkietcom Konrad #Kąkolewski b. prezes #GetBack

Doro napisał(a):
Jeszcze kilka uwag w uzupełnieniu wypowiedzi Radka odnośnie postu Draxa

1. transparentność
uważamy, że nie o wszystkim można informować na StockWatchu, FB czy innych mediach społecznościowych - jest wiele ryzyk, pamiętajmy że GBK jest spółką publiczną, a też ujawnianie planów nie zawsze jest właściwe.
Tak czy inaczej staramy się osoby z Porozumienia informować na bieżąco, choć mamy świadomość, że być może nie wszystkie osoby z naszej listy mailingowej są jednakowo przychylne i grają do tej samej bramki...

2. podejmowanie decyzji
cele i sposób działania w formie manifestu jest opublikowany od samego początku Porozumienia - w skrócie: uważamy, że więcej odzyskamy jak GBK przetrwa, co - czy tego chcemy czy nie - wiąże się zawarciem układu z wierzycielami, a skoro ma być układ to lepiej aktywnie uczestniczyć w całym postępowaniu. By być skutecznym trzeba działać w grupie i też szukać porozumienia z innymi podmiotami, w tym instytucjami (np. TFI) które też są wierzycielami GBK i będą uczestniczyć w głosowaniu wierzycieli. Próg 30% wierzytelności jest wysoki i musimy zdać sobie sprawę, że bez współpracy z instytucjami finansowymi nie osiągniemy go. Można zakładać teorie spiskowe ale można też popatrzeć trzeźwo na rozkład głosów i najpierw stąd wyciągnąć wnioski.

W sprawach o kluczowym znaczeniu jak np. wyjściowe propozycje do negocjacji, poprosiliśmy wszystkie osoby z Porozumienia o wypowiedzenie się i zamierzamy czynić to ponownie na kolejnych etapach rozmów/negocjacji.

Chcemy też utworzyć zespoły robocze/koordynujące (najpilniejszy jest do spraw prawnych), sugerowaliśmy to w mailach i liczymy mocno na aktywność członków Porozumienia. Żaden zespół jeszcze nie powstał, a o kuratorze myśleliśmy od ponad tygodnia i trzeba było działać...

3. inna grupa na FB
O ile dobrze rozumiemy stanowisko tamtej grupy, to uważają oni że więcej się odzyska w drodze pozwów wobec sprzedawców obligacji (banków, które są wypłacalne) niż z GBK który jest bez kasy. Jest w tym pewna logika, choć naszym zdaniem sytuacja GBK nie jest tak zła jak niektórzy ją przedstawiają (ukłon wobec czarnowidztwa snutego przez Bercik40 ;)
Pomimo, że cel mamy wspólny - odzyskać nasze środki - to jednak działamy na innych płaszczyznach. Nie mamy nic przeciwko by te same osoby były zarówno w Porozumieniu Obligatariuszy jak i w Grupie na FB. Nie konkurujemy ze sobą, być może działania z różnych stron okażą się być synergistyczne.

Wobec licznych głosów o nawiązanie współpracy, postaramy się w dniu dzisiejszym skontaktować się z Grupą na FB.


Szczerze życzę ci szczęścia w tej sprawie. moje zdanie jest takie jakie jest. Mogę się mylić Think Think Think ale w tej sprawie na pewno się nie mylę Shame on you Shame on you Shame on you
Nadzieja na rynku umiera ostatnia. Zawsze możesz tak uważać i czuć się z tym lepiej. Pray Pray Pray

YaPaE napisał(a):
Na fb Pan Piotr Sułek zaprzecza kandydaturze Pana T. Widać kompletnie nieporozumienie miedzy grupami a mamy jeden interes. Ludzie dogadajcie się i mówmy jednym głosem. A nie bądzmy sobie wrogami na obu grupach.
Duzo osob tu i tu czyta rozmowy. Plus tutaj że to forum i wszystko jest jedno pod drugim a na fb jest mase powielanych wiadomości i pytań np kto z jakiego miasta itp...


Nie ma znaczenia kto będzie reprezentował obligatariuszy, dla mnie ten kandydat ma sobie zbudować pijar wokół siebie a pieniędzy i tak nie odzyska. Jak przy każdej upadłości, które tu śledzę zlatują się hieny oferując swoje usługi jak na. nomad. Zainkasowali kasę za swe usługi dla klientów nic nie uzyskali nawet ich telefony tera milczą, brak kontaktu email. Obligatariusze poplączą parę tygodni i sprawa ucichnie jak sprawa ganta, ekancelarii, pcz, ubot line, religa itd itd. Jak zawsze na początku szum i lament jest wielki. Później ludzie oswoją się z stratą i zobaczą jak funkcjonuje system sprawiedliwości w Polsce.

forsal.pl/artykuly/1121439,get...

GetBack kupił wszystkich. Dlaczego w kilka tygodni upadł?

Jeszcze dwa miesiące temu spółka była jedną z najszybciej rozwijających się firm w branży finansowej. Dziś walczy o przetrwanie.

Tak spektakularne upadki nie zdarzają się często. Ostatni raz – 6 lat temu. Inwestorów w osłupienie wprawił wówczas PBG, jeden z liderów branży budowlanej. Firma ledwie skończyła budować autostrady i stadiony na Euro 2012, po czym ogłosiła, że jest bankrutem. Puściła w skarpetkach posiadaczy swoich akcji oraz obligacji i po trwającej 4 lata restrukturyzacji wszystko zaczyna od początku.

GetBack również przewrócił się w ciągu kilku tygodni. Jeszcze na początku marca był jedną z najszybciej rozwijających się firm w branży finansowej. Walczył o pozycję lidera na rynku obrotu wierzytelnościami, stawiał coraz odważniejsze kroki za granicą. Przejmował konkurentów. Na giełdzie spółka była wyceniana nawet na 2,5 mld zł. Ile jest warta dziś, tego nie wiadomo. Od ponad dwóch tygodni obrót akcjami i obligacjami GetBack jest zawieszony. Jednym z warunków powrotu do notowań, co dałoby szansę inwestorom odzyskania przynajmniej części zainwestowanych pieniędzy, jest opublikowanie przez spółkę raportu rocznego za 2017 r. Miała to zrobić w poniedziałek. Zamiast tego inwestorzy dowiedzieli się, że pracujący od dwóch tygodni w nowym składzie zarząd miał za mało czasu „na ustalenie prawdziwej, rzetelnej i kompletnej sytuacji finansowej spółki”. Opinii o sprawozdaniu finansowym nie był w stanie sporządzić audytor. Coraz więcej wskazuje na to, że GetBack nie mówił wszystkiego o swojej sytuacji finansowej i nikt dziś nie jest w stanie z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, w jakiej kondycji znajduje się firma. Spółka poinformowała również, że rozważa złożenie wniosku o restrukturyzację. W środę 2 maja GetBack ostatecznie złożył do sądu wniosek o rozpoczęcie postępowania układowego.
Na zderzenie ze ścianą

Na tym etapie kryzysu posiadacze akcji i obligacji GetBack muszą zakładać, że odzyskają tylko część zainwestowanych pieniędzy. Pokrzywdzonych, włączając w to także posiadaczy certyfikatów funduszy inwestycyjnych, którymi zarządzał GetBack, może być około 20 tys. osób. Ostateczny bilans strat w dużym stopniu zależeć będzie od tego, jaką część wyemitowanych obligacji wykupi spółka. Już teraz można jednak z dużym prawdopodobieństwem założyć, że straty będą większe niż w przypadku piramidy finansowej Amber Gold, w której – według prokuratury – na 851 mln zł pokrzywdzonych zostało 19 tys. osób. Wykroczą też znacznie poza wymiar finansowy. Amber Gold balansował na granicy prawa, unikając instytucji regulujących. GetBack urósł i upadł na rynku kapitałowym kontrolowanym przez Komisję Nadzoru Finansowego. Spółka ma strategicznego inwestora, radę nadzorczą. Oceniali ją analitycy, jej rozwój przebiegał na oczach dziesiątków dobrze wykształconych menedżerów z branży finansowej. Dlaczego nikt nie złapał prezesa Konrada Kąkolewskiego za rękę, kiedy ten pędził na zderzenie ze ścianą?

Przede wszystkim ze zwykłej chciwości. Nie było w ostatnich latach spółki, która zalałaby branżę finansową takim strumieniem pieniędzy jak GetBack. W czerwcu zeszłego roku spółka zadebiutowała na Giełdzie Papierów Wartościowych, sprzedając w poprzedzającej debiut ofercie akcje o wartości 740 mln zł. Organizatorami oferty było osiem biur maklerskich. Ile GetBack im zapłacił? W prospekcie emisyjnym spółka szacowała, że będzie to minimum 19 mln zł i nie więcej niż 56 mln zł. Po przeprowadzeniu oferty spółki z reguły podają ostateczne koszty, ale GetBack do dziś tego nie zrobił. Prezes Kąkolewski określił ofertę jako ekstremalnie drogą. Można zatem przypuszczać, że koszty były bliskie górnej granicy. Spółka szacowała, że dodatkowe 25 mln zł wyda na sporządzenie prospektu emisyjnego, spotkania z inwestorami, promocję, wynagrodzenia dla prawników itd. Można założyć, że łącznie oferta kosztowała GetBack ok. 75 mln zł, czyli 10 proc. jej wartości. Dla porównania: oferta sieci sklepów Dino Polska, największego zeszłorocznego giełdowego debiutanta, kosztowała maksymalnie 60 mln zł. Przy czym miała wartość niemal 1,7 mld zł.

Udział ośmiu biur maklerskich zapewnił też GetBackowi szerokie poparcie ze strony analityków. Spółka została obsypana rekomendacjami zachęcającymi do kupna jej akcji. Teoretycznie analitycy są niezależni i sporządzają swoje oceny zgodnie z najlepszymi standardami. Ale jest też jasne, że sprzedające akcje biuro nie może sobie pozwolić na negatywną ocenę oferowanych papierów. Na rynku nie zdarza się, żeby analitycy kwestionowali stabilność modelu biznesowego czy podawali w wątpliwość wzrost zysków spółki, którą ich koledzy odpowiedzialni za sprzedaż oferują inwestorom. Żaden sprzedawca nie powie, że jego towar jest marnej jakości. To jeden z powodów, dla których pierwszą negatywną rekomendację GetBack otrzymał pod koniec marca tego roku. W spółce trwał już wówczas pożar.

GetBack swoją działalność finansował przede wszystkim poprzez emisję obligacji. Od początku 2017 r. sprzedał inwestorom papiery dłużne o wartości około 2,5 mld zł. Z tego tytułu, przede wszystkim w postaci prowizji dla sprzedawców, GetBack zapłacił ok. 100 mln zł. Wystarczyło, żeby pożywiło się kilkanaście różnych podmiotów, od niewielkich brokerów, jak Polski Dom Maklerski, po czołowe instytucje finansowe, jak PKO BP czy Bank Handlowy.

GetBack był hojny także dla branży zarządzania aktywami, z którą firmy windykacyjne skazane są na współpracę. Ze względów podatkowych spółki, takie jak GetBack, nie kupują bezpośrednio portfeli wierzytelności sprzedawanych przez banki, firmy telekomunikacyjne czy ubezpieczeniowe. Pozyskany kapitał firmy windykacyjne inwestują w certyfikaty funduszy sekurytyzacyjnych, a dopiero w następnej kolejności fundusz kupuje wierzytelności. Tworzyć i zarządzać funduszami mogą jedynie towarzystwa funduszy inwestycyjnych. Firmy windykacyjne pełnią w nich funkcję serwisera, czyli w imieniu funduszu starają się odzyskiwać długi. GetBack pełnił taką funkcję w ponad 20 funduszach. W dziewięciu z nich jest także posiadaczem wszystkich certyfikatów, co oznacza, że prowadził w nich działalność na własny rachunek. W większości pozostałych również ma część certyfikatów, ale jest w nich udziałowcem mniejszościowym. Reszta certyfikatów znajduje się w posiadaniu około 7 tys. inwestorów, przede wszystkim klientów bankowości prywatnej. GetBack szczególnie blisko współpracował z dwoma TFI: Altusem i Trigonem. W zeszłym roku podpisał z nimi bliźniacze umowy. TFI zobowiązały się, że wszystkie fundusze sekurytyzacyjne znajdujące się w ich ofercie będą serwisowane przez GetBack. Mają też pozyskiwać do nich kapitał od inwestorów. Za wyłączność spółka zgodziła się zapłacić Altusowi 22 mln zł, a Trigonowi – 40 mln zł. Ostatecznie władze Altusa doszły do wniosku, że nie są w stanie wywiązać się w pełni ze swojej części umowy i firma zrezygnowała z wynagrodzenia.

>>> Czytaj też: Kruk jest gotów finansowo i operacyjnie przejąć wszystkie portfele GetBack

Łącznie od początku 2017 r. do końca marca bieżącego roku GetBack zapłacił działającym na rynku firmom, przede wszystkim z branży finansowej, niemal 250 mln zł. Dla porównania: roczne przychody GPW, gdzie obraca się akcjami, obligacjami, energią elektryczną, gazem i instrumentami finansowymi, to 320–350 mln zł. Takie spółki jak GetBack są w szczególności na wagę złota dla biur maklerskich, które od kilku lat nie są w stanie zarabiać na swojej podstawowej działalności, jaką jest pośredniczenie w obrocie instrumentami finansowymi na GPW. Ratują się dzięki organizowaniu ofert wchodzących na giełdę spółek czy sprzedaży zyskujących na popularności obligacji przedsiębiorstw. GetBack był ich hurtowym dostarczycielem. Dlatego niemal wszyscy klepali prezesa Kąkolewskiego po plecach do samego końca.
Góra lodowa

Prawda o GetBack zaczęła do opinii publicznej przebijać się na początku marca, kiedy prezes ogłosił, że spółka zamierza pozyskać miliard złotych z emisji akcji. „Zwróć uwagę na GetBack, to wydmuszka” – tak do zainteresowania się sytuacją firmy zachęcił mnie jeden z przedstawicieli branży finansowej. Rynek już wiedział, że kłopoty są poważne. Tonął kurs akcji, spadać zaczęły notowania obligacji spółki. Dystrybutorzy obligacji wciąż udawali, że nic się nie stało, i pchali w rynek kolejne papiery GetBack. Spółki mogą je emitować do 15 miesięcy od ostatniego zbadanego przez audytora sprawozdania finansowego. W przypadku GetBack ten termin upływał z końcem marca i dopiero wtedy obligacje spółki zniknęły z oferty.

GetBack grał sprytnie – posiłkował się wiarygodnością spółki obecnej na rynku publicznym, notowanej na warszawskiej giełdzie. Takie firmy podlegają rygorystycznym obowiązkom informacyjnym, w teorii inwestorzy wiedzą o nich niemal wszystko. Ale w ofertach publicznych, dostępnych dla szerokiego grona inwestorów, następnie notowanych na rynku giełdowym, sprzedał obligacje za niecałe 300 mln zł. Na początku marca ten rynek dla GetBack już się zamknął.

Większość papierów spółka sprzedawała w ofertach prywatnych, które mogą być kierowane do nie więcej niż 149 wskazanych imiennie inwestorów. Nie wolno prowadzić ich publicznej promocji, nie trzeba sporządzać prospektu emisyjnego zatwierdzanego przez Komisję Nadzoru Finansowego. Wszystko rozgrywa się niejako po cichu. To uproszczona ścieżka pozyskiwania kapitału, gdzie co do zasady nabywcami obligacji powinni być profesjonalni inwestorzy. GetBack prowadził takie oferty jedna po drugiej, więc łącznie nabywców obligacji uzbierało się ponad 9 tys. W praktyce spółka obchodziła obowiązek prowadzenia sprzedaży swoich papierów pod rygorem oferty publicznej. W przypadku tego typu ofert z reguły nie ma rynkowej wyceny sprzedawanych papierów (choć GetBack część emisji wprowadzał na giełdę), płynność inwestycji jest niewielka, a dystrybutorów można zachęcać do sprzedaży wysokimi prowizjami, rzędu 3–4 proc. wartości oferowanych obligacji. GetBack był jak wielka góra lodowa. Jedynie jej wierzchołek wystawał nad powierzchnię wody i był widoczny dla szerokiej opinii publicznej. Branża finansowa udawała, że ta konstrukcja jej nie przeszkadza.

Obligacje GetBack trafiały przede wszystkim do instytucji finansowych i klientów bankowości prywatnej. Z relacji ich nabywców wynika, że bardzo często byli przez dystrybutorów wprowadzani w błąd – papiery dłużne windykatora przedstawiane były jako bezpieczna alternatywa dla lokat bankowych, dająca jednak dużo wyższe zyski.

Historia GetBack zbiegła się z wejściem w życie części regulacji zawartych w unijnej dyrektywie MIFID II. Odnosi się ona przede wszystkim do zasad oferowania inwestorom instrumentów finansowych. Zakłada między innymi, że klient instytucji finansowej zostanie przebadany odnośnie swoich preferencji, akceptacji ryzyka i celów, które chce osiągnąć. Dostanie także dokładną informację o kosztach, jakie poniesie w związku z inwestycją. Dowie się, jak zyskami ze sprzedaży i obsługi zakupionych instrumentów finansowych dzieli się dystrybutor z ich wystawcą. Innymi słowy, ma otrzymać najlepszy dla siebie produkt, a nie taki, na którym sprzedawca najlepiej zarabia. Pod wpływem nowych regulacji w instytucjach finansowych zniknąć miały plany sprzedażowe zakładające, ile określonych produktów doradcy mają sprzedać swoim klientom. Teoretycznie branża to zaakceptowała, w praktyce wszyscy wiedzą, że to nieprawda. Choć nikt się oficjalnie do tego nie przyznaje, to plany sprzedażowe wciąż są na porządku dziennym. Przynajmniej w niektórych instytucjach finansowych są one określone jako suma prowizji zapłaconych przez klientów, którą sprzedawca zobowiązany jest dostarczyć swojej firmie. Inaczej nie dostanie premii.

O wejściu w życie nowych przepisów w stosownym komunikacie po wybuchu afery GetBack przypomniała Komisja Nadzoru Finansowego. Podkreśliła, że regulacje mają „wzmocnić bezpieczeństwo obrotu i ochronę inwestora lokującego swój kapitał, w sytuacji gdy korzysta on z usług pośredników na rynku finansowym”. Żeby tak się stało, potrzebny jest przynajmniej jeszcze jeden element. Odpowiedzialność personalna menedżerów, którzy organizują nieuczciwe praktyki sprzedażowe. Branża finansowa nie ma w zwyczaju się ich pozbywać. Ważniejsza od tego, czy za rok, dwa znajdą się jeszcze kolejni klienci, którzy będą mieli zaufanie, jest wysokość zysku w najbliższym raporcie kwartalnym. Biorąc pod uwagę to, jak działa w sprawach finansowych wymiar sprawiedliwości, trudno oczekiwać, żeby w najbliższych latach ktoś w Polsce został skazany za masowe naciąganie inwestorów. Tak nie będzie w sprawie GetBack. Ale KNF nadzoruje działalność setek instytucji finansowych – banków, firm ubezpieczeniowych, domów maklerskich. I może zadbać choćby o to, żeby mający za nic etykę menedżerowie nie znaleźli w tych firmach już nigdy zatrudnienia.

Upadek GetBack nastąpił w szczególnym momencie. W przyszłym roku mają ruszyć pracownicze plany kapitałowe, w których 11 mln Polaków będzie mogło na zasadzie dobrowolności (na starcie programu będziemy do niego zapisywani automatycznie, ale będzie można z niego zrezygnować) oszczędzać na emeryturę. Większość ich pieniędzy będzie trafiać na rynek kapitałowy, a GetBack właśnie zadał potężny cios zaufaniu do tej formy inwestowania.

Sprawa Ganta ciągnie się czwarty rok. Dlaczego?

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu oddalił skargę na przewlekłość postępowania dotyczącego legnickiej spółki Gant Development. Od lipca 2014 roku wrocławska prokuratura bada, jak zniknęło z niej ponad 770 milionów złotych. Nikomu do tej pory nie postawiono zarzutów.

772 477947,84 zł. To wyrządzona spółce i jej wierzycielom szkoda, jaką zgłaszał syndyk masy upadłościowej Ganta, składając w lipcu 2014 roku zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Kwota odpowiada sumie niespłaconych pożyczek udzielanych spółkom należącym do grupy kapitałowej Gant Development.

Gant Development S.A. miał bowiem strukturę holdingu. Grupa składała się z kilkudziesięciu spółek celowych, zarejestrowanych m.in. w tzw. rajach podatkowych, na Cyprze i w Luksemburgu, co pozwalało uniknąć płacenia podatków w Polsce. Taka struktura utrudnia też ustalenie, co stało się z pieniędzmi.

Między innymi z pieniędzmi z obligacji wyemitowanych przez spółkę zależną Gant Kantory SKA. Inwestorzy indywidualni i podmioty gospodarcze, które zainwestowały w te papiery, straciły miliony złotych, bo spółka miała kłopoty z ich wykupieniem.

Sprawa jest bardzo skomplikowana. Różne wątki działalności Ganta od 2014 roku badały Prokuratura Rejonowa w Legnicy i – przede wszystkim - Prokuratura Okręgowa/ Prokuratura Regionalna we Wrocławiu. Na opieszałość tej ostatniej skarżył się syndyk spółki. Jego zdaniem od dawna można było sformułować zarzuty wobec konkretnych osób i skierować do sądu akt oskarżenia.

Po przeanalizowaniu czynności dokonanych przez wrocławską prokuraturę, Sąd Apelacyjny we Wrocławiu nie znalazł podstaw do stwierdzenia przewlekłości postępowania. Fakt, iż okres postępowania przygotowawczego w tej sprawie jest stosunkowo długi, nie podlega dyskusji. Ale – jak stwierdza sąd – nie wynika to z bezczynności prokuratury. Powodem jest skomplikowany charakter sprawy oraz dążenie do jej wszechstronnego wyjaśnienia. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu (ani żaden inny sąd) nie może wpływać na prokuratora zajmującego się postępowaniem przygotowawczym i narzucać mu odgórnie terminu do przedstawienia zarzutów.

24legnica.pl/sprawa-ganta-ciag...

Zarząd Property Lease Fund S.A. w z siedzibą w Poznaniu, informuje iż w dniu dzisiejszym pełnomocnikowi Spółki doręczono postanowienie Sądu Rejonowego Poznań Stare-Miasto w Poznaniu, Wydział XI Gospodarczy do Spraw Upadłościowych i Restrukturyzacyjnych o oddaleniu wniosku o otwarcie postępowania sanacyjnego Property Lease Fund S.A, jak również o oddalenie wniosków o zabezpieczenie, składanych przez Dłużnika w toku uproszczonego postępowania o otwarcie postępowania sanacyjnego. Postanowienie nie jest prawomocne.

Uzasadniając swoje rozstrzygnięcie Sąd Rejonowy podał, że otwarcie postępowania prowadzić będzie do pokrzywdzenia wierzycieli, a to dlatego, że skoro - „jak należy domniemywać”- Dłużnik złożył wniosek o otwarcie postępowania sanacyjnego w oparciu o te same propozycje układowe, które zostały już uprzednio ocenione przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Fabrycznej w postanowieniu o odmowie zatwierdzenia układu jako krzywdzące wierzycieli, (pomimo faktu zaakceptowania propozycji układowych przez większość obligatariuszy) to tym samym brak jest jakichkolwiek argumentów, aby inaczej uznać obecnie. Ponadto za rzekomym pokrzywdzeniem wierzycieli przemawiać ma także fakt, że Spółka obok wniosku o otwarcie postępowania sanacyjnego złożyła wniosek o ogłoszenie upadłości, co zdaniem sądu ma oznaczać, że jej zarząd sam nie wierzy
w skuteczność postępowania restrukturyzacyjnego.

W świetle takiego uzasadnienia przedstawionego przez Sąd Rejonowy, zarząd spółki podjął decyzję o zaskarżeniu omawianego postanowienia. Nie tylko bowiem nie oddaje ono okoliczności faktycznych sprawy, ale abstrahuje także od przepisów prawa restrukturyzacyjnego. W szczególności wadliwe jest bezzasadne założenie Sądu o zamiarze przedstawienia w postępowaniu sanacyjnym tych samych propozycji układowych, co w uprzednim przyspieszonym postępowaniu układowym, i to z kilku powodów.

Zarząd Spółki podkreśla, że przepisy ustawy Prawo restrukturyzacyjne nie określa terminu na złożenie propozycji układowych w postępowaniu sanacyjnym. Niemniej doktryna tej gałęzi prawa jednomyślnie przyjmuje, że w zasadzie – aby zachować spójność postępowania - muszą one zostać skonstruowane wspólnie z samym Planem restrukturyzacyjnym, są to bowiem dokumenty od siebie wzajemnie uzależnione. Ten zaś, co wynika z art. 313 Prawa restrukturyzacyjnego składany jest przez zarządcę powołanego przez Sąd (nie zaś Dłużnika) w terminie 30 dni lub 3 miesięcy od otwarcia postępowania sanacyjnego. Co prawda w typowym wniosku o otwarcie postępowania sanacyjnego przewidziano możliwość złożenia tzw. wstępnych propozycji układowych, jednak możliwość taka jest wprost wyłączona w przypadku składnia wniosku sanacyjnego w trybie uproszczonym, z którego korzysta w niniejszej sprawie Property Lease Fund S.A. (argument z art. 328 ust. 2 w zw. z art. 284 Prawa restrukturyzacyjnego). Spółka nie tylko nie musiała więc dotychczas sygnalizować zmiany propozycji układowych, które rozważa złożyć w ramach ewentualnego postępowania sanacyjnego (ponieważ nie upłynął jeszcze termin z art. 313 ustawy), ale wręcz nie miała prawnej możliwości przedstawienia w ramach postępowania sygnału, że taki zamiar w istocie ma (przytoczony wyżej argument z art. 328 ust. 2 w zw. z art. 284 ustawy).

„Założenie” Sądu Rejonowego o podtrzymaniu przez PLF swoich wcześniejszych propozycji układowych jest również kontrfaktyczne. Pomija bowiem z jednej strony, że przyspieszone postępowanie układowe zmierzało do zawarcia układu częściowego, jedynie z wybranymi wierzycielami Spółki (tj. jej obligatariuszami), gdy takiej możliwości ustawodawca nie przewidział dla postępowania sanacyjnego, które z założenia dotyczyć musi wszystkich uprawnionych. Siłą rzeczy więc propozycje układowe w obu postępowaniach nie mogą być tożsame. Co ważniejsze, nie uwzględnia ono zmian w składzie majątku Spółki, który stanowić miał substrat zabezpieczający wykonanie układu zawartego w oparciu o propozycje złożone w przyspieszonym postępowaniu układowym. Tymczasem dnia 22 grudnia 2017 r. administrator zastawu zabezpieczającego obligacje serii C, D i E złożył wobec Property Lease Fund S.A. oświadczenie o przejęciu przedmiotu zastawu rejestrowego na własność, co doprowadziło do wyjścia z majątku spółki wierzytelności oszacowanych na kwotę 7.305.343,87 zł oraz zaspokoiło roszczenia rzeczonych obligatariuszy w zakresie 5.844.275,10 zł. (por. raport bieżący nr 22/2017).

Zarząd Spółki nie może się także zgodzić z argumentacją Sądu, jakoby złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości miało świadczyć o braku wiary władz Property Lease Fund S.A. w powodzenie restrukturyzacji. Nie złożenie wniosku upadłościowego w warunkach prawomocnego umorzenia postępowania restrukturyzacyjnego o czym spółka informowała (por. raport bieżący nr 19 /2017) świetle art. 586 Kodeksu spółek handlowych mogło rodzić dla członka zarządu ryzyko odpowiedzialności. Postępowanie takie jest zgodne z praktyką rynkową w tym zakresie.

Zarząd PLF podkreśla, iż w świetle obecnie dokonywanych już comiesięcznych spłat na rzecz obligatariuszy serii C,D,E realizowanych przez administratora zastawu jest gotowy w toku ewentualnego postępowania sanacyjnego przedstawić wierzycielom satysfakcjonujące propozycje układowe.

Termin na złożenie zażalenia upływa dnia 11 maja 2018 r.

www.bankier.pl/wiadomosc/PROPE...


Plan Pawłowskiego ze złożeniem wszystkich możliwych wniosków upadłościowych (czyli grania na czas z nieudolnym polskim sądownictwem) spalił na panewce Boo hoo! Boo hoo! Boo hoo!
Najlepszy w tym jest ten tekst
Zarząd PLF podkreśla, iż w świetle obecnie dokonywanych już comiesięcznych spłat na rzecz obligatariuszy serii C,D,E realizowanych przez administratora zastawu jest gotowy w toku ewentualnego postępowania sanacyjnego przedstawić wierzycielom satysfakcjonujące propozycje układowe.
Czyżby raty na 200 lat ? Brawo Sąd teraz sprawa się szybciej ruszy jak pójdą wezwania do zapłaty i komornicy.

addison napisał(a):
mają jakieś zebranie obligatariuszy podnoszące zabezpieczenia dla wybrańców. wydaje się, że w obliczu upadłość taka forma to lekkie nadużycie w kierunku lepszych kolegów. skoro już jest wniosek to spółka się zabezpieczyła, ale tym podwyższeniem zabezpiecza wybrańców kosztem pozostałych i to tylko w przypadku mocnej upadłości.

pozostali obligatariusze powinni to monitorować i protestować.


Addison niech się zabezpieczają przecież oni tez nic nie dostaną dontknow dontknow dontknow

Popatrzcie jak fundusze też wtopiły na obligacjach w sumie to też kasa indywidualnych ale zarządzana przecież przez profesjonalistów puke_l puke_l puke_l

www.analizy.pl/fundusze/wiadom...

Cytat:
Według zebranych przez nas danych w połowie 2017 roku obligacje GetBacku posiadały w swoich portfelach łącznie 23 fundusze, a ich wartość wynosiła 171 mln zł.

drax napisał(a):
Ja mam niestety złe przeczucie, że się pocieszamy tylko... Przepływy z portfeli Getback będą regularnie spadać, co jest jedną z cech krzywych odzysków na portfelach niepracujących. Jak wiemy spółka nie ma za co kupować nowych portfeli, więc będą zmuszeni wyduszać ze starych co tylko się da i zapewne przepływy ogółem będą systematycznie zmniejszały się.

Jeżeli faktycznie się okaże, że portfele były przeszacowane a wiele na to wskazuje, to pytanie jak wysoką nadwyżkę wykażą przepływy z nich ponad koszty operacyjne. Jakąś wskazówką jest to, że potencjalni inwestorzy po procesach due dilligence tylko kiwali głową i uciekali a i do finansowania ze strony instytucji również nie było chętnych.

Gdyby spółka była w stanie generować odpowiednio wysokie nadwyżki finansowe to zapewne znalazłaby szybko kapitał i spłaciła obligatariuszy z opcją put, aby wydłużyć terminy zapadalności długu. Jako posiadacz obligacji GB chciałbym oczywiście restrukturyzację polegającą na wydłużeniu terminów płatności. Jednak gdybym miał się emocjonalnie od tego odciąć i chłodno spojrzeć, to spodziewam się ostrego strzyżenia albo prezentu w postaci akcji naszej kochanej spółki.

Swoją drogą zobaczcie - grillowanie się udaje. W początkowym manifeście myśleliśmy o odzyskaniu kapitału i np. połowie odsetek. Teraz piszemy już tylko o odzyskaniu nominału. Jeszcze trochę pogrillują i będziemy się cieszyć z 80% nominału i tak dalej...


Ja też wtopiłem wcześniej teraz tylko z ciekawości śledzę kolejne upadłości. Raczej nastaw się na max 20% niż na 80%.

YaPaE napisał(a):
Jak bym nie liczył i olał temat to bym nie sledził tego forum i nie liczył na nic więcej jak pare %
A licze że uda sie odzyskać 100% w ratach na dłuższy czas a odsetki już olałem


Naprawdę optymista jesteś. Pamiętaj tylko że twoje pieniądze miała spółka a teraz jest czysta. Nie potrafi nawet sprawozdania finansowego po 4 miesiącach od zamknięcia roku pokazać. Jak odzyskasz od 20-50% to będziesz miał wiele szczęścia, którego ci życzę 3some

Według mnie założenia, że odzyskacie kasę z tej spółki są całkowicie błędne (choć mogę się mylić).
1. Tak szybki przyrost zadłużenia za ostatnie miesiące nie wskazuje na zdrowy biznes i chęć rozwoju; Przy czym spółka wiedziała, że sama narzuciła sobie progi zadłużenia, które świadomie złamała. dlaczego?
2. Spółka pod rządami pana kk i abrisa wydaje się z wstępnych ustaleń knf okłamywać rynek co do swojej sytuacji. Pytanie dlaczego to robiła?
3. Abris okłamywał rynek co do pożyczek dla spółki pod warunkami, których spółka nie mogła przecież sprostać; Manipulacja?
4. Próba manipulacji informacjami pana kk pod pożyczkę z pkobp i funduszu rozwoju - zapewne świadoma;
5. Gdzie popłynęły wasze pieniądze. wydaje się sadzić że poszły na przepłacone wierzytelności bankowe z których nic nie da się wyciągnąć. Banki wyczyściły sobie bilanse kosztem obligatariuszy z ulicy;

To sprawa dla prokuratury i tam należałoby by uderzyć na ich skuteczność. Próby zawiązywania grup i rozmów z spółka nic nie dadzą. Otrzeźwienie przyjdzie jak poznacie propozycje układowe. Wtedy chęć rozmów zniknie szybko. Tylko prokuratura z knf mogą wyjaśnić to zagadkowy default (według mnie świadomie zaplanowany przez bankierów).

A tutaj są wasze pieniądze, poniżej

Ten materiał to masakra

businessinsider.com.pl/wiadomo...

Cytat:
Wiadomo, że KNF złożyła zawiadomienie do Prokuratury Krajowej o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 100 ust. 1 ustawy o ofercie publicznej oraz z art. 183 ust. 1 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi. Chodzi tu o popełnienie przestępstwa manipulowania informacją. Za te przewinienia grozi kara grzywny do 5 mln zł lub/i pozbawienia wolności od 3 miesięcy do nawet 5 lat. KNF nie komentuje sprawy.
Ponadto Komisja poinformowała, że wszczęła wobec GetBacka postępowanie administracyjne w sprawie m.in. nierzetelnego sporządzenia raportów za trzy ostatnie kwartały 2017 roku. To ciekawe, zważywszy, że raport za pierwszy kwartał 2017 roku to raport z prospektu emisyjnego, a zatem zatwierdzonego przez KNF w czerwcu ubiegłego roku i sprawdzonego przez audytora - Deloitte. Przypomnijmy, że GetBack zadebiutował na giełdzie w lipcu 2017 roku.

Błyskawiczne zadłużanie się GetBacku
Wracając do obligacji, warto przypomnieć, że z danych za trzeci kwartał (jedyne dostępne) wynika, że GetBack wyemitował ich za 1,7 mld zł. KNF podaje, że wartość uplasowanych papierów dłużnych sięga 2,6 mld zł. I jak słusznie zauważył Michał Sadrak z portalu obligacje.pl, oznacza to, że windykator w ciągu zaledwie sześciu miesięcy zwiększył obligacyjne zadłużenie aż o 0,94 mld zł. Jest to tempo niepokojąco szybkie.
I jak ustalił Business Insider Polska, sprzedaż tych papierów w niektórych przypadkach spełniała znamiona missellingu. Inwestorzy byli przekonywani, że obligacje GetBacku są bezpieczne jak lokata. KNF obiecuje, że sprawie się przyjrzy.
- UKNF informuje, że podjął działania mające na celu ustalenie zaangażowania poszczególnych instytucji finansowych w pośrednictwo oferowania obligacji wyemitowanych przez GetBack i ewentualnych nieprawidłowości w tym procesie - czytamy w komunikacie KNF.

Ryzyko płynności
KNF zaznacza, że nie jej rolą jest prześwietlanie przyjętego przez GetBack modelu biznesowego. Komisja skupia się na tym, czy spółka wypełnia swoje obowiązki jako emitent i jako podmiot zarządzający funduszami sekurytyzacyjnymi (w szczególności wynikających z ustawy o ofercie publicznej oraz Rozporządzenia MAR). I co z dotychczasowej kontroli wyszło?

- Dokonane przez UKNF ustalenia wskazują na wątpliwość co do rzetelności i jakości ujawnień dotyczących ryzyka płynności ponoszonego przez Emitenta i jego grupę kapitałową, a także na brak ujawnień informacji istotnych dla możliwości realizacji zobowiązań finansowych Emitenta - czytamy w komunikacie KNF.

GetBack a fundusze inwestycyjne.
Pisaliśmy w Business Insider Polska, że ważnym, a pomijanym wątkiem w sprawie GetBacku są potencjalne problemy funduszy wierzytelności, w których GetBack jest nie tylko serwiserem, ale też gwarantem płynności i stóp zwrotu. Mowa o trzech funduszach Altusa i dziewięciu funduszach Trigon TFI. Ich aktywa według danych Analiz Online przekraczają łącznie ponad 600 mln zł.

W funduszach Trigona minimalna stopa zwrotu ma wynosić w skali roku 5-6 proc. Gwarantem takich zysków jest GetBack. Co więcej, windykator ma też zapewniać płynność. O co chodzi? Zgodnie ze statutem fundusze te co najmniej raz w roku powinny dokonywać wykupu części certyfikatów od klientów (po 3-4 latach wykupione ma być 100 proc.). Jeśli wszystko idzie zgodnie z planem, to wykupy realizowane są z pieniędzy pochodzących z bieżących spłat dłużników. Ale gdyby jednak tej gotówki nie było na tyle, wówczas to GetBack ma pieniądze zapewnić.

Sprawą funduszy inwestycyjnych KNF też obiecuje się zająć.

- W związku z faktem posiadania przez GetBack zezwolenia na zarządzanie sekurytyzowanymi wierzytelnościami funduszu sekurytyzacyjnego, prowadzone są w tym podmiocie czynności kontrolne. Mają one na celu ustalenie, czy działalność Spółki jest zgodna z umowami zawartymi z towarzystwami funduszy inwestycyjnych, a także zgodna z przepisami prawa, statutami funduszy inwestycyjnych oraz udzielonym zezwoleniem - czytamy w komunikacie Komisji.

onadto KNF pisze, że "w toku przeprowadzanej kontroli weryfikacji podlegają czynności podejmowane przez GetBack w ramach zarządzania sekurytyzowanymi wierzytelnościami stanowiącymi przedmiot lokat funduszy inwestycyjnych, których portfelami inwestycyjnymi zarządza GetBack."

O co chodzi? Być może o sposób wyceny pakietów wierzytelności będących w portfelach tych funduszy. Jak dowiedział się Business Insider Polska, GetBack mógł zawyżać wyceny certyfikatów poprzez m.in. handel pakietami długów pomiędzy serwisowanymi przez siebie funduszami, w ten sposób podbijając ich cenę.




GetBack to Amber Gold bis? Ta afera może pokrzyżować wyborcze plany Małgorzaty Wassermann

crowdmedia.pl/wielka-afera-fin...

Cytat:
Jeśli niektórzy spośród inwestorów indywidualnych, którzy wykupili obligacje firmy windykacyjnej GetBack S.A. jeszcze łudzili się, że nie stali się właśnie ofiarami instytucji finansowej w skali znacznie większej niż to miało miejsce w przypadku gdańskiej piramidy finansowej Amber Gold to chyba właśnie muszą porzucić wszelkie nadzieje. Złożony wczoraj wniosek zarządu spółki do sądu rejestrowego o otwarcie przyspieszonego postępowania układowego oznacza, że już tylko cud może uratować oszczędności ich życia, które powierzyli tej spółce.

Po przeprowadzeniu takiego postępowania, giełdowemu windykatorowi być może rzeczywiście uda się niewypłacalności uniknąć, ale trudno powiedzieć, jak skończy się to dla posiadaczy wyemitowanych przez niego i sprzedanych, także inwestorom indywidualnym, obligacji. A tych jest, jak ostatnio informowała Komisja Nadzoru Finansowego ponad 9 tysięcy – suma wszystkich wyemitowanych przez GetBack obligacji to aż 2,6 mld zł.

Im bardziej dramatyczna będzie sytuacja osób, które straciły setki tysięcy złotych oszczędności, tym bardziej złość na bezczynność państwa będzie się potęgować. Bo przecież za tej władzy taki dramat miał się nie powtórzyć, przecież dziś państwo jest ponoć silne i wszechobecne, więc obywatele powinni być chronieni przed oszustwem takim jak w przypadku Amber Gold. Na sławie, wynikającej z rozliczenia słabości państwa kandydatka PiS na prezydenta Krakowa miała budować swoją rozpoznawalność i zbierać bonusy w wyborczej walce. Dziś każdy jej zarzut wobec rządów poprzedników, układów na styku biznes – polityka i próby wskazywania “parasola ochronnego” nad małżeństwem P. może się odwracać przeciwko obozowi dobrej zmiany. Ludzie będą chcieli wiedzieć, gdzie były całkowicie przejęte przez PiS prokuratura, urzędy skarbowe, KNF, NBP, GPW czy ABW i dlaczego państwo nie zareagowało wtedy, gdy ich oszczędności mogły jeszcze być bezpieczne. Nie ma wątpliwości, że pytania zadawane przez internautów wkrótce będą na ustach wszystkich ofiar afery GetBack.

Z cyklu Humor Giełdowy : " GetBack wykupi swoje obligacje...!!! "

mobile.twitter.com/ATAFIN/stat...

Jak zapatrujecie się teraz na branże energetyczną np. Taurona. Cena historycznie niska

Dla mnie podstawowymi punktami jakie powinni zażądać obligatariusze i akcjonariusze tej spółki to:
1. Oddanie 350 mln przez abris z IPO;
2. Ujawnienie samodzielne przez spółkę przekrętu z nieprawidłowościami jakie mogły zaistnieć z sprawozdań finansowych' pod IPO
3. Złożenie zawiadomienia do prokuratury na działania byłego prezesa KK na szkodę spółki i obligatariuszy i manipulacje kursem spółki;
4. Udzielenie pożyczki przez abris spółce getbeck na 0% na spłatę obligacji dla niewinnych boga duchu ludziom uczestniczącym w tej maskaradzie finansowej spowodowanej przez bankierów.

GetBack nie mówił inwestorom wszystkiego?

Komisja pisze w swoim komunikacie, że ustalenia dokonane przez Urząd KNF wskazują na:

wątpliwość co do rzetelności i jakości ujawnień dotyczących ryzyka płynności ponoszonego przez Emitenta i jego grupę kapitałową, a także na brak ujawnień informacji istotnych dla możliwości realizacji zobowiązań finansowych Emitenta.

GetBack jako spółka giełdowa ma obowiązek publicznego informowania o wszystkim, co ma wpływ na jej biznes. Sprawy dotyczące ryzyka płynności są z kolei kluczowe w każdym przedsiębiorstwie. Poziom płynności, czyli to ile spółka ma w danym momencie pieniędzy i czy jest ich wystarczająco dużo, aby obsłużyć wszystkie swoje długi, jest z punktu widzenia inwestorów jedną z najważniejszych informacji. Utrata płynności przez firmę jest jedną z najczęstszych przyczyn upadłości firm.

KNF podejrzewa, że spółka mogła złamać przepisy ustawy o ofercie publicznej dotyczące obowiązku publikowania istotnych informacji. Komisja dodatkowo wskazuje, że chodzi o zawartość raportów finansowych GetBack za pierwszy i trzeci kwartał 2017 roku i za półrocze 2017 roku. Wynika więc z tego, że według KNF GetBack mógł zatajać istotne dla inwestorów informacje już od ponad roku.

W tym kontekście ważne jest to, że GetBack debiutował na warszawskiej giełdzie w lipcu 2017. Tak więc już w czasie debiutu spółka mogła łamać prawo i w ten sposób działać na niekorzyść tych, którzy kupowali jej akcje

next.gazeta.pl/next/7,151003,2...

Dla mnie to oczywiste że Getbeck kłamał wszystkich sam to potwierdził, że sprawozdanie które ma za rok 2017 a którego nie upubliczniono jest nierzetelne czyli kłamliwe. To jest juz wystarczające aby pozamykać winnych do wyjaśnienia szczególnie pana KK. Prokuratura powinna zabezpieczyć majątek abrisa na poczet przyszłych odszkodowań. Tak powinno działać silne państwo przeciwko przekrętom gospodarczym.

niekumaty6161 napisał(a):
cyt. " Gdzieś czytałem - ale może się mylę, proszę mnie więc jakby co poprawić - rozpoczęcie postępowania restrukturyzacyjnego to powód do żadania wykupu obligów. Nie wiem czy mam rację. Może ktoś wie lepiej? ".
Z tego co mi wiadomo to postępowanie restrukturyzacyjne wstrzymuje jakiekolwiek roszczenia wierzycieli - nie mylić z ich anulowaniem i dogadanie się z wierzycielami co do wysokości i terminu spłaty długu.
W tym konkretnym przypadku mamy do czynienia z taką, moim zdaniem, sytuacją :
1. firma GetBack dysponuje portfelami wierzytelnościowymi o wartości nominalnej 30 mld zł.
2. zakupiła owe portfele za ok. 3 mld zł.
3. wartość godziwa owych portfeli wynosi ok. 8 mld zł.
Powyższe dane wynikają z wypowiedzi KK. Jest to gościu, moim zdaniem, kontrowersyjny ale nie głupi. Informacje dotyczące kondycji spółki, które podaje do wiadomości publicznej muszą być jak nie zgodne to mocno zbliżone do stanu faktycznego, ponieważ rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji może skutkować pozwami sądowymi lub wizytą w prokuraturze. Stąd wniosek - spółka ma potencjał uzyskania przychodu wysokości 8 mld zł a zatem dochód spółki powinien wynieść 8mld - 3mld ( długi ) - 2mld ( działalność operacyjna - mój szacunek wartości ) = 3mld zysku.Niestety pokazane powyżej szacunki nie uwzględniają czynnika czasu. Otóż długi trzeba regulować na bieżąco a na zysk trzeba poczekać i to nie zostało we właściwy sposób skalkulowane - stąd kłopoty. Brak spłaty zobowiązań na bieżąco powoduje efekt kuli śniegowej, wywołuje panikę, żądanie wykupu długów, konieczność wyprzedaży portfeli po zniżonej cenie - podejrzewam, że za ok. 2,4 mld zł ( Kruk aż przebiera nóżkami, I pewnie zrobi wiele żeby się do tego miodu dorwać ) i w konsekwencji właściciele obligacji dostaną zwrot jakiejś tam części wartości przedmiotowych papierów a właściciele akcji - duże wiosło i spływ Dunajem z pustymi kieszeniami. Żadna instytucja finansowa, żaden bank nie wytrzyma gdy jednego dnia zgłoszą się wszyscy klienci i zażądają wypłaty zdeponowanych środków. Zatem postępowanie naprawcze daje czas na :
1. Przede wszystkim da szansę spółce zarobić na spłatę długów przy czym nie oszukujmy się w ciągu roku na spłatę długu w całości nie zarobi,
2. Wszelkie negocjacje z wierzycielami pozwalające na wprowadzenie aneksów do umów pożyczki dotyczące terminu spłaty i oprocentowanie długu.
3. Może mniej istotne ale rezygnacja z pożyczki, która w mojej ocenie nie jest pożyczką próbą złupienia firmy a wysokość owej pożyczki niczego nie załatwia..


Nie wiem jakie zioło wciągasz ale jest dobre i skąd wiozłeś te 30 mld. Getbeck ma swoje wierzytelności w granicach 5-8 mld (okaże się po publikacji sprawodania), pozostałe to wierzytelności innych podmiotów którymi zarządza getbeck ale to nie ich. Słuchając pana KK to dalekie nie zajedziesz. Oj nie zajedziesz Boo hoo! Boo hoo! Boo hoo!

muaddib77 napisał(a):
to może jeszcze taki kwiatuszek:
businessinsider.com.pl/wiadomo...

polecam lekturkę na kontynuację majowego weekendziku


To akurat mogłaby być dobra informacja. Jeśli zostanie udowodnione, że przy ofercie obligacji jak akcji były istotne nieprawidłowości a z dużym prawdopodobieństwem były pieniądze powinny być zabezpieczone na poczet odszkodowań. No ale tu powinna działać państwo i prokuratura.

win1248 napisał(a):
Zamiast emisja akcji na 1 mld, będzie np strzyżenie na 1 mld.
Efekt ten sam (dla spółki), a główny akcjonariusz nie musi nic dosypywać i dodatkowo nic mu się nie rozwadnia, same plusy (dla spółki).


No niestety strzyżenie się rozpoczęło.

fre0n napisał(a):
Witam,
tak jak już pisałem w mojej ocenie szanse to 1% na emisje ponieważ:
- nie ma chętnych do objęcia akcji
- cena rynkowa jest zbyt niska, emisja po 2zł da raptem 40mln a jednak 20mln akcji to sporo przy obecnej ilości
- ABRIS sam nie obejmie emisji ani po 2 ani po 10 zł ponieważ przekroczy próg i będzie musiał zrobić wezwanie na akcje po cenie które dzisiaj jest zgoła inna niż rynkowa (średnia wyjdzie gdzieś ponad 10 zł może i ponad 15 zł)


i po ostatnie:
www.stockwatch.pl/komunikaty-s...

Cytat:
Zarząd GetBack S.A. ( Emitent ) informuje, że w dniu 02 maja 2018 r. Emitent złożył w Sądzie Rejonowym dla Wrocławia-Fabrycznej we Wrocławiu Wydział VIII Gospodarczy do spraw Upadłościowych i Restrukturyzacyjnych, wniosek o otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego przyspieszonego postępowania układowego w rozumieniu przepisów ustawy z dnia z dnia 15 maja 2015 r. Prawo restrukturyzacyjne (tekst jednolity: Dz. U. z 2017 r., poz. 1508, ze zm.). Uzasadnienie przyczyn powyższej czynności Emitent zakomunikował w raporcie bieżącym nr 57/2018 z dnia 30 kwietnia 2018 r.


z innego źródła
Cytat:
Sąd rozpoznaje wniosek na posiedzeniu niejawnym na podstawie dokumentów dołączonych do wniosku w terminie tygodnia od dnia jego złożenia. Uwzględniając wniosek sąd wydaje postanowienie o otwarciu przyspieszonego postępowania układowego oraz wyznacza sędziego – komisarza oraz nadzorcę sądowego


czy tutaj termin nie jest istotny? przyspieszone postępowanie po to by jednak się zabezpieczyć przed obligatariuszami którzy już robią rusha?
za chwile mamy kolejne wykupy m.in Quercus



Ludzie ale wy jesteście niekumaci. Oczywiście, że w spółce nie było żadnych inwestorów. To wszytko była udawana ukartowana zagrywka. A emisje akcji są dla obligatariuszy w ramach restrukturyzacji tzw. przymusowej. Liar Liar Liar

InwestorAmator napisał(a):
Pytanie do wszystkich:

GB będzie pracować nad wnioskiem o restrukturyzacje, ale dopóki sąd nie przychyli się do tego wniosku zakładam, że samo ESPI absolutnie w świetle prawa nic nie znaczy? Tj. do przychylenia się sądu, jeżeli GB dalej nie będzie spłacać odsetek terminowo - w dalszym ciągu jest podstawa do złożenia wniosku o wcześniejszy wykup czy już jest pozamiatane w tej kwestii?

Z drugiej strony - czy w momencie gdy GB wejdzie w restrukturyzacje (gdy sąd się przychyli do wniosku) lepiej jest być w sytuacji:
a) po żądaniu wykupu z tytułu nie zapłaconych odsetek?
b) czy obligatariuszem, który nie żądał wykupu i z pewnym opóźnieniem w końcu dostaje odsetki? (zakładając, że GB wyjdzie na prostą dzięki ochronie przed wierzycielami)

Może ktoś doradzić co lepiej zrobić? Jestem w sytuacji gdzie już w tym, a najpóźniej w poniedziałek odsetki za maj powinny wpłynąć na konto (6 dzień każdego miesiąca).

Na koniec - jeżeli żądanie wykupu - czy załatwię to w banku który pośredniczył, czy muszę to załatwiać na własną rękę?



Tak naprawdę wszytko co zrobisz i tak nic nie da. Jeśli wyślesz żądanie wcześniejszego wykupu obligacji i tak spółka ich nie wykupi zgodnie z zasadą:

Jak to się mówi z pustego i Salomon nie naleje. Spółka po prostu wyczyściła cię. Lepsza sytuacje mają obligacje zabezpieczone na realnym majątku a nie jakiś tam certyfikatach Zabezpieczenie na certyfikatach równa się 0. Musisz zaczekać na komunikat w monitorze sadowym i wtedy złożyć swoja wierzytelność do sądu

jak złapią cie przy kradzieży za rękę mów że to nie twoja Whistle


joshep napisał(a):
Zastanawiam się jaki to będzie rodzaj restrukturyzacji i wydaje mi się że tylko sanacja wchodzi w grę, bo GetBack nawet nie próbował układu. Ciekawe czy są się przychyli do wniosku bo, ma chwile obecna to można powiedzieć ze o stanie finansów i posiadania spółki nic nie wiadomo. Wiadomo w sumie tylko ze ma gigantyczne zadłużenie i tyle, wiec jak nie przedstawia dowodów ze są w stanie wyjść na prosta to sąd ogłosi upadłość.


Muszę cie zmartwić, żeby sąd ogłosił upadłość spółki to też trzeba mieć pieniądze. Jak spółka nie ma pieniędzy sąd umarza postępowanie Boo hoo! Boo hoo! Boo hoo!

Wygląda na to, że środkami inwestorów za pośrednictwem Getbacka nasze banki sprzedały złe długi za bardzo dobre pieniądze. Stracili ludzie. Zarobiły banki, czyli jak zawsze.

w Gant Development tez aktywa przewyższały zobowiązania a nikt nic nie odzyskał, nawet nikogo nie ukarano. Taka to rzeczywistość. Majątek getbecku to zapisy księgowe i nic więcej. Więc nie ma co skóry na niedźwiedziu dzielić. Oprócz chorych długów bankowych tam nic nie ma. salute salute salute wygląda to na jakaś większą bankową intrygę i sprawę oczyszczenia z toksycznych aktywów.

addison napisał(a):
spółka zrobiła to co mogła zrobić najlepszego z jej punktu widzenia. Jak nas nie stać to nie płacimy nikomu zamiast odraczać nieuniknione. mamy lepszą kartę przetargową.

Nie łączyłbym, że abris i KK mają jeden cel. Abris sam jest na getbacku sporo w plecy, ok 400mln, 50%. to i tak lepiej niż inni akcjonariusze. Getback będzie sporą firmą na tym rynku, ale kapitał zdobędzie pod przymusem zabierając minimum 30% z obligacji na kapitał. Tylko jak to zrobić przy tak sporej rzeszy inwestorów i tak różnych papierach. zabezpieczone inaczej, niezabezpieczone inaczej. będzie trudne więc długotrwałe.

A KK, dostał zadanie zbudowania czegoś szybko i to zrobił, pod skrzydłami leszka zbudował szybko, leszek zdążył sprzedać. Abris rozszerzył model i sprzedał w IPO, poszli jeszcze krok do przodu no i za 3 razem już się nie udało sprzedać.

A i jeszcze jedno, wygląda na to, że środkami inwestorów za pośrednictwem getbacka nasze banki sprzedały złe długi za bardzo dobre pieniądze. stracili ludzie, zarobiły banki, czyli jak zawsze.

porozumienia obligatariuszy? hm... bez prowadzącego, którey ma sporą ilość nie ma to sensu. szkoda kasy.


W to że banki za pomoc w dystrybucje trefnych obligacji dla ulicy w zamian za sprzedaż złych swoich długów jestem w stanie uwierzyć. Boo hoo! Boo hoo! Boo hoo!

kokospl napisał(a):
Spółka robi sobie żarty...
Tuż przed końcem dnia zaplanowanej publikacji informacja o przesunięciu terminu ...? Mam nadzieje,że KNF przykładnie ukarze (finansowo) tego typu postępowanie


Tak ukarają spółkę a nie winnych hello1 hello1 hello1

To co widzimy to wg mojej oceny zaplanowane i odgrywane przedstawienie, mające narzucić narracje że to nie ludzie są skrzywdzeni a kąkol i jego adwersarze. Są doskonale dogadani i dalej współpracują, robiąc teraz po prostu show dla gawiedzi, mające odciągnąć uwagę od zgubionych miliardów. Teraz wszyscy śledzą ten 'konflikt' a sprawa tajemniczo zmiękniętych 2,8 miliardów złotych nagle schodzi na plan dalszy, jest elegancko i profesjonalnie zagadywana tymi towarzyskimi wywiadzikami w prasie branżowej.

Mamy więc udawany konflikt, udawane procesy o obronę dóbr osobistych. Cyrk na kółkach....Nagle sprawcy grają ofiary i muszą bronić swojego imienia :-)))) Jak ktoś kto zdefraudował miliardy może mieć jakieś dobra osobiste? Zarówno goście z abris jak i kąkol powinni być już w areszcie wydobywczym a nie brylować w mediach. Na razie to jest celowy, odgrywany celowo krok po kroku cyrk. Boo hoo! Boo hoo! Boo hoo!

www.parkiet.com/Wierzytelnosci...



"Szanowni Państwo

W związku z nieprawdziwymi i bezprawnymi wypowiedziami Pana Pawła Gieryńskiego z Abris Capital Partners dotyczącymi mojej osoby pragnę poinformować, że w najbliższych dniach złożę przed sądem powszechnym w Warszawie powództwo o ochronę dóbr osobistych żądając przy tym zadośćuczynienia w najwyższym możliwym wymiarze i rozważam wysokość kwoty powyżej 100 000 000 zł (sto milionów złotych). Dodam, że całość tak określonej kwoty przekaże osobom fizycznym - właścicielom akcji Getback S.A.

Mam nadzieję, że w pewnym zakresie, sprawa będzie znakomitą okazją do prześledzenia działań Abris Capital Partners wobec Spółki Getback S.A. oraz odpowiedzi na pytanie o rolę poszczególnych osób w doprowadzeniu Spółki do stanu w jakim obecnie się znajduje.

Jednocześnie, podtrzymuję swoją wcześniejszą deklarację o gotowym planie dla Getback oraz zaawansowanych na dzień dzisiejszy rozmowach z potencjalnymi inwestorami. Tym samym jestem gotów wrócić do Spółki i uzdrowić zaistniałą sytuację kierując się dobrem Spółki oraz jej obligatariuszy. Twierdzę, że na dzień dzisiejszy jest możliwym wprowadzenie 30 dniowego planu naprawczego.

Wciąż odbieramy sygnały o możliwym zaangażowaniu inwestorów zewnętrznych przy całkowitej bierności ze strony Abris, która liczy zapewne na szybkie upłynnienie portfeli i prowadzenie przewlekłego postępowania quazi upadłościowego/likwidacyjnego.

Uważam, że wszelkie próby redukowania należności obligatariuszy w postępowaniu restrukturyzacyjnym są próbą pozbawienia akcjonariuszy i obligatariuszy prawa do zysku w sytuacji przejściowych kłopotów Spółki, która ma doskonały model biznesowy i aktywa na poziomie nie tylko zapewniającym jej dalsze funkcjonowanie ale również realizowanie zobowiązań wobec akcjonariuszy i przede wszystkim wobec obligatariuszy. Przypomnę, że aktywa Getback to po odjęciu długu ok. 5 mld zł.

Obecna sytuacja Spółki jest wynikiem zaniechań i nierozważnej polityki głównego akcjonariusza Abris Capital Partners i wydaje się działaniem planowym na szkodę Spółki, co mam nadzieję, wykaże prowadzone postępowanie przed Komisją Nadzoru Finansowego oraz Prokuraturą.

Beneficjentem takiego stanu rzeczy jest Abris Capital Partners oraz konkurencja Getback S.A. Potwierdza to niestety przypuszczenia o zakulisowych rozmowach jakie toczyły się wokół Getbacku i doprowadzenia tej Spółki do faktycznej likwidacji.

Warto również przypomnieć, iż trwające postępowanie przed Komisją Nadzoru Finansowego oraz Prokuraturą Regionalną w Warszawie toczy się w sprawie, a nie przeciwko komukolwiek.

Zastrzegam jednocześnie wszelkie kroki prawne przeciwko tym osobom, które pomimo powszechnej wiedzy na ten temat wprowadzają opinię publiczną w błąd tak, co do treści oświadczenia KNF jak i kroków podejmowanych przez Prokuraturę.

Konrad Kąkolewski".


Getbeck to największy skandal finansowy w Polsce stworzonym przez ludzi z rynku finansowego. W normalnych warunkach ta spółka nigdy nie weszłaby na giełdę. Sama spółka Getbeck prawdopodobnie czując już oddech prokuratury za plecami wycofuje się z upublicznienia raportu rocznego. Wcześniejsze raporty nie odwzorowały rzeczywistej sytuacji emitenta, który już był bankrutem w chwili wejścia na giełdę, a zastrzyk gotówki pozwolił mu jeszcze funkcjonować parę miesięcy.
Cytat:

- GetBack S.A. nie może opublikować raportu rocznego oraz skonsolidowanego raportu rocznego w tej dacie, tj. w dniu 30 kwietnia 2018 r. z uwagi na powzięcie przez Zarząd GetBack S.A. wątpliwości odnośnie do prawidłowości, rzetelności i kompletności informacji znajdujących się w treści sprawozdania finansowego i skonsolidowanego sprawozdania finansowego – uzasadnia spółka.


www.bankier.pl/wiadomosc/GetBa...

Jestem pewien, że w obecnej sytuacji żaden audytor tego nie weźmie tego nie weźmie, żeby kopać się później z prokuraturą.

I znowu państwo pokazuje jak słabo radzi sobie z oszustwami gospodarczymi i finansowymi. PO miało swoje Amber Gold, a PiS ma swoje GetBeck tylko prawie cztery razy większy.

Jak dla mnie w normalnym państwie po takim komunikacie do spółki powinien wejść zarząd komisaryczny, osoby z Abrisa i zarządu byłego na 3 miechy do wyjaśnienia sprawy lądują w wiezieniu. Majątki osób zabezpieczone na poczet kari odszkodowań.

twitter.com/Tomasz_Jozwik/stat...

Getbeck to największy skandal finansowy w Polsce stworzonym przez ludzi z rynku finansowego. W normalnych warunkach ta spółka nigdy nie weszłaby na giełdę. Sama spółka Getbeck prawdopodobnie czując już oddech prokuratury za plecami wycofuje się z upublicznienia raportu rocznego. Wcześniejsze raporty nie odwzorowały rzeczywistej sytuacji emitenta, który już był bankrutem w chwili wejścia na giełdę, a zastrzyk gotówki pozwolił mu jeszcze funkcjonować parę miesięcy.

- GetBack S.A. nie może opublikować raportu rocznego oraz skonsolidowanego raportu rocznego w tej dacie, tj. w dniu 30 kwietnia 2018 r. z uwagi na powzięcie przez Zarząd GetBack S.A. wątpliwości odnośnie do prawidłowości, rzetelności i kompletności informacji znajdujących się w treści sprawozdania finansowego i skonsolidowanego sprawozdania finansowego – uzasadnia spółka.

www.bankier.pl/wiadomosc/GetBa...

Jestem pewien, że w obecnej sytuacji żaden audytor tego nie weźmie tego nie weźmie, żeby kopać się później z prokuraturą.

I znowu państwo pokazuje jak słabo radzi sobie z oszustwami gospodarczymi i finansowymi. PO miało swoje Amber Gold, a PiS ma swoje GetBeck tylko prawie cztery razy większy.

Jak dla mnie w normalnym państwie po takim komunikacie do spółki powinien wejść zarząd komisaryczny, osoby z Abrisa i zarządu byłego na 3 miechy do wyjaśnienia sprawy lądują w wiezieniu. Majątki osób zabezpieczone na poczet kari odszkodowań.

twitter.com/Tomasz_Jozwik/stat...

drax napisał(a):
Jest jeszcze jeden ciekawy zapis, który mi umknął wcześniej:
"Wniosek o uruchomienie pożyczki może być złożony od dnia spełnienia się warunku zawieszającego w postaci przekazania przez Pożyczkodawcę pisma potwierdzającego pozytywny wynik badania due diligence GetBack do dnia złożenia przez Pożyczkodawcę oświadczenia o anulowaniu pożyczki albo 31 lipca 2018 (którekolwiek zdarzenie wystąpi wcześniej), chyba że Pożyczkodawca zgodzi się na inny termin."

Tu mówimy nie o wypłacie a o uruchomieniu. Zatem póki co to i tak nie można uruchomić pożyczki, chyba, że GetBack ma odpowiedni papier na stole.



To zwykły fake news typu, że getbeck powadzi rozmowy o finansowaniu inwestycyjno-mieszanym z pkobp i pfr na 250mln, których nie było. Boo hoo! Boo hoo! Boo hoo!

Jednym z warunków umowy jest też zapis, że Getback nie może być niewypłacalny. Istotna jest też wzmianka o tzw. cross-default. To jest przypadek, gdy zadłużenie finansowe podmiotu konsolidowanego przez GetBack (w tym zamkniętych funduszy inwestycyjnych) nie zostanie spłacone w terminie (albo w pierwotnie ustalonym terminie do usunięcia opóźnienia) lub takie zadłużenie finansowe stanie się wcześniej wymagalne na skutek przypadku naruszenia, o ile łączna kwota tego zadłużenia jest większa niż 70 mln zł. To może sugerować, że GetBack nie spełnia warunków udzielenia pożyczki.


Taka informacja nic nie kosztuje abisa, a według mnie to dalsza manipulacja mogąca wpływać na kurs. Tym powinien się zająć knf i abw.

Obligataryusz napisał(a):


To zwykły fake news typu, że getbeck powadzi rozmowy o finansowaniu inwestycyjno-mieszanym z pkobp i pfr na 250mln, których nie było. Boo hoo! Boo hoo! Boo hoo!

Jednym z warunków umowy jest też zapis, że Getback nie może być niewypłacalny. Istotna jest też wzmianka o tzw. cross-default. To jest przypadek, gdy zadłużenie finansowe podmiotu konsolidowanego przez GetBack (w tym zamkniętych funduszy inwestycyjnych) nie zostanie spłacone w terminie (albo w pierwotnie ustalonym terminie do usunięcia opóźnienia) lub takie zadłużenie finansowe stanie się wcześniej wymagalne na skutek przypadku naruszenia, o ile łączna kwota tego zadłużenia jest większa niż 70 mln zł. To może sugerować, że GetBack nie spełnia warunków udzielenia pożyczki.


Taka informacja nic nie kosztuje abisa, a według mnie to dalsza manipulacja mogąca wpływać na kurs. Tym powinien się zająć knf i abw.

Gdyby spółka miała istnieć dalej nie doprowadziliby do tej sytuacji. Tu nikt do wora nie dosypie a na pewno nie Abris. Pytanie tylko ile na tym stracicie bo możliwe że z 90%. Boo hoo! Boo hoo! Boo hoo! Przerzucanie się byłego prezesa z abrisem to zupełna już żenada. Przecież wina leży po ich stronie po równo. Najgorsze w tym jest to że wszytko odbyło się na tak zwanym kłamstwie:
1. wciskanie na max obligacji jak bezpieczne;
2. duże prawdopodobieństwo że dane finansowe były nieprawdziwe;
3. wysokie rekomendacje banków które przedstawiały fikcję Boo hoo! Boo hoo! Boo hoo!

I co sprzedałeś za 30% nominału


artur251 napisał(a):
Dostał ktoś coś takiego ?

Cytat:
Szanowni Państwo,

Zwrócił się do nas Inwestor zainteresowany odkupieniem posiadanych przez Państwa obligacji serii C wyemitowanych przez Orzeł S.A. z prośbą o pośredniczenie w nawiązaniu bezpośredniego kontaktu z Państwem. Jeżeli wyrażacie Państwo zgodę na udostępnienie potencjalnym Inwestorom danych do kontaktu z Państwem w celu przedstawienia oferty odkupu od Państwa obligacji serii C, prosimy o przesłanie w odpowiedzi maila następującej treści:

„Wyrażam zgodę na przekazanie przez ORZEŁ S.A. potencjalnym Inwestorom moich danych osobowych wraz z ilością zakupionych obligacji serii C i ich przetwarzanie w celu przedstawienia oferty odkupu obligacji wyemitowanych przez Orzeł S.A."

Z poważaniem

Zarząd ORZEŁ S.A.


I co o tym sądzicie?

Coś ci amerykanie słabo kupują, albo graja na sell Boo hoo! Boo hoo! Boo hoo!


Anna Paczulska, wiceprezes Getbacku pytana o ostatnie duże obroty na akcjach spółki, kiedy to właściciela zmieniło około 16 proc. akcji spółki, poinformowała, że część z nowych akcjonariuszy to podmioty z rynku amerykańskiego. (PAP Biznes)

tu nie ważna jest kwota pożyczki tylko za ile pójdą akcje nowej emisji Boo hoo! Boo hoo! Boo hoo!

Najlepsze w bankrutowaniu są spółki z Wrocławia, wręcz tak przodują w niszczeniu kapitałów inwestorów, że omijam Wrocław z daleka. Pamiętacie super spółkę Gant Development.

Witam
Mam pytanie odnośnie czy od spłat kapitału któryś z biur maklerskich pobierał podatki od odsetek od tych rat. U mnie na rachunku zauważyłem takie coś ??? Żeby pobierać podatek od straty a jak to u was wygląda?

12.03.2018 12:01:51 PL12750550 R:91058984 Przelew z r-ku brokerskiego na bankowy - wolne środki (z
91058984-276004-101 na13-120091-02) -59,76
12.03.2018 12:01:50 Wykup obligacji: DP: 2018-03-02 PLLSGEX00040 (PLE0916); 59,76

08.02.2018 14:20:24 PL12686583 R:91058984 Przelew z r-ku brokerskiego na bankowy - wolne środki (z
91058984-276004-101 na13-120091-02) -51,92
08.02.2018 14:20:23 Stornowanie (czerwone) operacji 424815444 61,66
08.02.2018 10:43:17 Podatek od odsetek od obligacji: DP: 2018-01-31 PLLSGEX00040 (PLE0916); -61,66
08.02.2018 10:43:17 Odsetki od obligacji: DP: 2018-01-31 PLLSGEX00040 (PLE0916); 51,92

Bedę wdzięczny za odpowiedz w tej sprawie.

artur251 napisał(a):
Dostał ktoś coś takiego ?

Cytat:
Szanowni Państwo,

Zwrócił się do nas Inwestor zainteresowany odkupieniem posiadanych przez Państwa obligacji serii C wyemitowanych przez Orzeł S.A. z prośbą o pośredniczenie w nawiązaniu bezpośredniego kontaktu z Państwem. Jeżeli wyrażacie Państwo zgodę na udostępnienie potencjalnym Inwestorom danych do kontaktu z Państwem w celu przedstawienia oferty odkupu od Państwa obligacji serii C, prosimy o przesłanie w odpowiedzi maila następującej treści:

„Wyrażam zgodę na przekazanie przez ORZEŁ S.A. potencjalnym Inwestorom moich danych osobowych wraz z ilością zakupionych obligacji serii C i ich przetwarzanie w celu przedstawienia oferty odkupu obligacji wyemitowanych przez Orzeł S.A."

Z poważaniem

Zarząd ORZEŁ S.A.


I co o tym sądzicie?


Nie słyszałem o tej propozycji ale nie oczekujcie że orły wykupią je po nominale Shame on you Shame on you Shame on you może dadzą wam z 30-35% nominału. Z pustego i Salomon nie naleje Boo hoo! Boo hoo! Boo hoo! Tajemniczy inwestor chce wykupić obligacje dobra ściema bootyshake

Ja raczej jestem pesymistyczny. Na kupony i raty jeszcze mają lub na razie mają. Za 10 miesięcy wykup pierwszej partii obligacji około 2 mln i zobaczymy co pokażą. Na razie wyniki są katastrofalne, choć próbują pokazać optymizm w 4 kwartale. Uwierzę w poprawę jak zobaczę dokapitalizowanie spółki. Na razie dla mnie to zwykły bankrut.

Józek i Halina sprzedali swoje akcje (cały pakiet) razem 2 650 000 szt. po 0,20 zł za sztukę co daje 530 tyś zł za pakiet na rzecz spółki InnoEco gdzie w spółce zasiadają orły i reszta z zarządu orła i rady nadzorczej. Wiec o co tu camam. Czyżby nie wierzyli już w spółkę tak jak ja Boo hoo! Boo hoo! Boo hoo!
Upadłość już blisko za rok spłata prawie 2 mln zł z obligacji a w spółce tylko długi.

sidiromek napisał(a):
Witam,
Czy ma ktoś namiar na dobrą i sprawdzoną kancelarie, która poprowadziłaby sprawę odzyskania wierzytelności od PCZ? Czy SII coś działa i prowadzi sprawę.
Dzięki za odpowiedź, może być prv


Tutaj raczej ci żadna kancelaria nie pomoże. Przeciwko tak dobrze zorganizowanej przestępczości powinno być tutaj skuteczne państwo, ale teraz prokuratura zajmuje się zleceniami polityków typu ktoś nakrzyczał na panią z tvp, albo ktoś pomalował drzwi politykowi z pis, tudzież ktoś siedział na chodniku i protestował. O tak tam szybko działają, ale w sprawie pokrzywdzonych na wiele setek milionów złotych w sumie to słabo wygląda np sprawa Ganat toczy się od 2012 i stoi w miejscu. Jak zdołasz udowodnić że w tej sprawie umoczony jest Tusk to szybko się tym zajmą. Osobiście uważam, że większość upadłości była celowym działaniem grupy finansowo-prawniczej, a da się to sprawdzić poprzez powiązania różnych osób w tych spółkach np dobrze to widać na Ubotline i Leasing-expert obie w upadłośći totalnej i bez kasy dla obligatariuszy. Umiejętności prokuratorów widać na przykładzie pani prokurator Kijanko, którą każdy mógł zobaczyć w akcji i zrozumieć że nikt mu tutaj nie pomoże jeśli nie będzie takiej potrzeby politycznej.W tej kadencji posłowie zajmują się amber gold, reprywatyzacją i cd katastrofy smoleńskiej, a wine za grabież kasy z spółek ponoszą sami obligatariusze przecież każdy to zrobił dobrowolnie i wiedział jakie są zagrożenia salute

Jak oceniacie działania administratora zastawu w tej sprawie w kontekście przejęcia zastawu wierzytelności leasingowych.
Moim zdaniem działania mocno spóźnione ponieważ należało to zrobić z chwilą niewykupienia obligacji. Nie przejęcie tego spowodowało że z rat leasingowych dalej pawłowski żył sobie na nasz koszt.
Na celowość działania na szkodę przemawia również fakt, że gdyby administrator przejął zastaw od razu nie byłoby wogóle mowy o jakieś restrukturyzacji bo w spółce oprócz rat leasingowych nic nie ma. Pawłowski tymczasem uzbierał przez ten czas z rat ponad milion złotych i ma teraz na opłacenie swojej restrukturyzacji za nasze pieniądze. Działania administratora można wiec uznać za celowe i na szkodę obligatariuszy zabezpieczonych zastawem. Prawdopodobnie człowiek pawłowskiego, bo przecież to ta spółka go opłaca. Taka jest moja opinia.

Okręt tonie, a prezes w łódeczce dawno się ewakuował niestety z skarbonką Boo hoo! Boo hoo! Boo hoo!


PROPERTY LEASE FUND S.A.
Temat
Wniosek Zarządu o ogłoszenie upadłości
Podstawa prawna
Art. 17 ust. 1 MAR - informacje poufne.
Treść raportu:
Property Lease Fund S.A. z siedzibą w Poznaniu („Emitent”), informuje, iż w dniu 22 grudnia 2017 roku, na podstawie art. 334 par.1 ustawy z dnia 15 maja 2015 r. Prawo Restrukturyzacyjne. Zarząd spółki złożył wniosek do sądu o ogłoszenie upadłości Property Lease Fund S.A. Jednocześnie Emitent wniósł o wstrzymanie rozpoznania wniosku o ogłoszenie upadłości do czasu wydania i opublikowania prawomocnego orzeczenia w sprawie postępowania restrukturyzacyjnego.

www.stockwatch.pl/komunikaty-s...

Niestety to tylko marzenia. Prokuratura i sądy dobrze działają tylko na zlecenia polityczne we własnym interesie a nie dla normalnych pokrzywdzonych ludzi. Zostaliśmy ładnie wyczyszczeni z kasy przez Pawłowskiego, który bawi się naszym kosztem. Trudno nauczka ładna na przyszłość. Pawłowski widząc że uda się zalegalizować wydymania z kasy przez skrajnie niekorzystną restrukturyzację teraz odpuści i ogłosi upadłość, co oczywiście nie zmienia postaci że w każdym z tych przypadków obligatariusz otrzyma promil swojego wkładu.

cric napisał(a):
Jest więc finał machlojki. Zadanie dla syndyka: doprowadzić do unieważnienia fikcyjnych, niekorzystnych umów, doprowadzić do zwrotu pieniędzy obligatariuszy wyprowadzonych przez prezesa metodą na "pensje i usługi obce". Zadanie dla wymiaru sprawiedliwości: zabezpieczyć majątek prywatny prezesa i osób współodpowiedzialnych za wyłudzenie środków od obligatariuszy. Następnie szybki proces, wyrok z obowiązkiem naprawienia szkody i rozliczenie łobuzów. Tylko tyle i aż tyle.

Ja bym nie liczył na odzyskanie czegokolwiek. Czy kancelaria coś zadziała wielce wątpliwe. Składałem w tej sprawie dwa razy zeznania i widząc zupełną niewiedze pani policjant z wydziału ds. przestępstw gospodarczych, która nie pojmuje podstawowych zagadnień rachunkowości i oszustw gospodarczych nie mam żadnych nadzieli na skręt w sprawy we właściwym kierunku. Co do Pawłowskiego prowadzi działania opóźniające egzekucje z której i tak nic nie będzie. Przykład działania prokuratury który pokazuje rzeczywiste umiejętności tej kasty pokazuje amber gold. Jeśli nie znajdzie się twardych dowodów i nie podsunie pod nos to nic się nie osiągnie. Prokuratura działa dobrze tylko na polityczne zlecenia.

Brawo prokuratura hello1 hello1 hello1

Może i dla nas nadejdą dobre czasy

Twórcy piramidy finansowej - firmy Horcus Investment Group, którzy od około 700 osób wyłudzili ponad 35 mln zł, usłyszeli prokuratorskie zarzuty.
W komunikacie biura prasowego Prokuratury Krajowej podano, że firma Horcus Investment Group z Warszawy od 23 grudnia 2014 r. zajmowała się emisją obligacji. Według prokuratury, osoby wchodzące w skład zarządu spółki oraz osoby faktycznie kierujące jej działalnością wprowadzały obligatariuszy w błąd co do zamiaru wypłaty odsetek oraz wykupu obligacji. Podawano także nieprawdziwe dane co do stanu majątkowego firmy oraz realizowanych przez nią inwestycji.
"W rzeczywistości spółka nie była właścicielem nieruchomości wskazywanych w prospektach emisyjnych, folderach reklamowych oraz na swojej stronie internetowej. Nie realizowała ona także wskazywanych przez siebie inwestycji, w tym tzw. Willi Bieruta w Konstancinie. Takie zachowania przedstawicieli spółki wpływały na błędną ocenę obligatariuszy, co do zdolności spółki do wykonywania zobowiązań wynikających z warunków zakupu obligacji" - wyjaśnia Prokuratura Krajowa.
Zdaniem śledczych obligatariusze byli wprowadzani w błąd, co do faktycznego celu, na jaki przedstawiciele firmy Horcus Investment Group otrzymywali od nich pieniądze.
"Na skutek przestępczej działalności osób wchodzących w skład zarządu spółki oraz osób faktycznie kierujących jej działalnością pokrzywdzonych zostało około 700 osób - obligatariuszy. Sprawcy wyłudzili od nich łącznie 35 milionów 60 tysięcy złotych" - ustalono.
Zgodnie z informacją prokuratury, w środę 26 lipca br. 2017 roku) zatrzymano Roberta B., który faktycznie kierował działalnością firmy Horcus Investment Group i pełnił funkcję członka rady nadzorczej spółki. Tego samego dnia zatrzymana została także jego matka - Mirosława B., która pełniła funkcję prezesa zarządu firmy. Obojgu w środę postawiono zarzuty.
"Robert B. podejrzany jest o popełnienie oszustwa znacznej wartości na szkodę około 700 osób w łącznej wysokości 35 milionów 60 tysięcy złotych i podanie nieprawdziwych danych przy emisji obligacji (...). Prokurator zarzucił mu także doprowadzenie dwóch ustalonych osób fizycznych do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 200 tysięcy złotych (...)" - napisano w komunikacie.
Robert B. jest też podejrzany o oszustwo przy okazji wykonywania prac budowlano-konserwatorskich w tzw. Willi Bieruta w Konstancinie - miał wprowadzić w błąd osobę prowadzącą działalność gospodarczą i nie uregulować należności wynikających z zawartej umowy w wysokości 861 tysięcy złotych. Prokurator zarzucił także Robertowi B. pranie brudnych pieniędzy oraz nie udostępnianie rocznych sprawozdań finansowych spółki Horcus Investment Group wraz z opinią biegłego rewidenta.
Zarzuty popełnienia tych przestępstw usłyszała również Mirosława B. "Po wykonaniu czynności procesowych z udziałem podejrzanych dzisiaj (27 lipca 2017 roku) prokurator skierował do Sądu wniosek o zastosowanie wobec nich środków zapobiegawczych w postaci tymczasowego aresztowania" - dodano w komunikacie.

Informacje
Stopień: Elokwentny
Dołączył: 26 listopada 2012
Ostatnia wizyta: 7 kwietnia 2021 07:50:12
Liczba wpisów: 494
[0,13% wszystkich postów / 0,16 postów dziennie]
Punkty respektu: 0

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 2,256 sek.

PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +156,55% +31 309,31 zł 51 309,31 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło