pixelg
Forum StockWatch.pl
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

kck03

kck03

Ostatnie 10 wpisów
Zgadzam się. Przy czym będę trochę adwokatem diabła i na korzyść wyceny takiego Answeara jest:

1. Biznes typowo detaliczny (z małymi ryzykami np. niespłaconych należności) podczas gdy SFD nie jest jednak typowym ecommerce, bo jest tam dużo B2B ze wszystkimi ryzykami z tym związanymi.
2. Answear to marka obecna w całym regionie z chęcią do dalszego rozwoju. SFD sprzedaje poza Polskę tylko w B2B oraz poprzez marketplace'y typu Amazon.
3. SFD jest na NC - tu akurat próba wejścia na główny parkiet na pewno by nie zaszkodziła. Obroty może nie tragiczne, ale niskie.

Ale generalnie co do dysproporcji w wycenie zgodzę się. SFD powinno zyskiwać oczywiście zakładając, że ten rok nie będzie one-offem i jest pole do rozwoju w kolejnych kwartałach w co ja osobiście jak najbardziej wierzę.

p.s. Jestem posiadaczem pakietu akcji SFD i mogę nie być w pełni obiektywny.
p.s.2 W temacie Dadelo wypowiedziałem się w osobnym wątku - dla mnie to nieporozumienie.

Analityk Fundamentalny napisał(a):

Dadelo informowało, że zwrócą 16-ego do końca dnia, więc jeśli tak będzie to powinno się udać jeszcze na Answear zapisać, jeśli ktoś jest zainteresowany, Choć warto pamiętać, że Answear sprzedaje MCI


Dzięki za jak zwykle bardzo ciekawą analizę Dadelo.

Mam kilka kwestii/wątpliwości z perspektywy gościa, który całe życie zawodowe siedzi w e-commerce handlując tym i tamtym ;-):

1. Czy nie wydaje się Tobie kuriozalnym, że praktycznie cała emisja ma iść na zakup towaru? Z mojej perspektywy od tego jest kredyt kupiecki wspomagany linią kredytową. Przy skali Oponeo uzyskanie takiego limitu jest realne i np. pożyczenie Dadelo tej kasy etc. Dziwnie wygląda, że ktoś chce oddać całkiem sporą część swojego biznesu, żeby kupić towar.
2. Czy nie dziwi Cię, że biznes, który dopiero rośnie ma świetną jak na handel rentowność netto? I czy zapowiedź w stylu "EBITDA może nie być najważniejsza" nie sprawi, że po debiucie wyniki pójdą mocno w dół, a co za tym i napompowana wycena?


1. Tak dla mnie to jest minus. Oczywiści kewstia o przedpłatach czy płątności gotówkowej na rowery zamówione na 2021 to jest pewno prawda, ale pamiętajmy, zę rowery i osprzęt to ok. połowy sprzedazy. nawet jak zrobią 100 mln zrazem w 2021 to by znaczyło, ze zapasy by musieli kupić na sprzedaż po 50 mn zł czyli efektyewnie pewno koło 40 mln zł (marża odchodzi) - więc tutaj się nie dodaje za bardzo.
2. Ja lubię biznesy, które są już rentowne - tak mam :). Pamiętajmy, ze oni mają 30% marży pierwszej i jednak pewną skalą (kilkadziesiąt mln zł sprzedaży to już jest skala) wiec mogą zarabiać. Co do ryzyka zajeście EBITDA - ta jest - prezes wpsominał, że raczej 9 niż 11%. Ja uważam, że powinni miec dwycyfrową ponieważ rosnąc mają lepsze warunki u dostawców, które zapewne oddadzą w rynek w sporej części i znowu wzrosną i rozwodnią zupełnie koszty stałe (zarząd i część kosztów magazynu)

Wycena igólnie jest wysoka - wg mnie wszystko się sprowadza do tego czy zrobią ok. 100 mln zł sprzeązy w 2021 (na rozsądnych marzach pczywiscie) i czy potem się będą w stanie też dwycyfrowo rozwijać. jeśłi tak to widzę sens. Ale prawdą też jest to, zę patrząc na Oponeo (nie analizowałe nigdy tej spółki ale szybk o rzuciłęm okim na SF) to główny akcjonariusz miałby cash aby sfinansować kapitał obrotowy

Christof_martin napisał(a):
czy istnieje możliwośc umówienia sie na sprzedaz ze sprzedawca allegro poza systemem allegro ? tak tylko pytam.... bo nie wiem


Kiedy plaga, ale teraz W dobie Allegro Smart moim zdaniem mocno jest to ograniczone. Do tego tajemniczy klient i spore ryzyko dla sprzedawcy często uzależnionego od tego marketplace.

Podzielam opinię i jak widać po kursie nie tylko ja. Niebawem wyniki za Q3. Wbrew pozorom zamknięcie siłowni przez rząd im sprzyja, bo odpada handel typu "sklepik w siłowni", a praktycznie każda siłownia coś takiego oferuje. Ci ludzie w większości i tak ćwiczą w domu, a gdzieś muszą kupić te swoje "kreatyny", żeby mięśnie urosły.

Spodziewam się dobrych wyników po Q3 (choć pewnie nie tak dobrych jak po Q2, ale może się miło zaskoczę) i zobaczymy co będzie dalej.

Notka: jestem posiadaczem akcji SFD od kilku miesięcy.

Vox napisał(a):
No trochę brakuje do 2 tn $, w sierpniu było to 1.64 tryliona dolarów

Cytat:
Amazon is now valued at $1.64 trillion.


www.thestreet.com/investing/fo...

jak to się ma do 9 mld $ kapitalizacji allegro Think ?


Trillion w języku Szekspira oznacza bilion po polsku. :-)

A na bazie czego ma rosnąć?

Pozwolę sobie po 5 latach odświeżyć ten wątek. Spółka trochę zapomniana, zakurzona, a wygląda na to, że po latach znaleźli sposób na zarabianie pieniędzy:

1. Prawie podwoili swoją procentową marżę brutto z poziomów 18% w 2015 do prawie 35% w Q1 2020.
2. Mieli rekordowy Q1 2020 pod względem wyniku - ponad 4 mln EBITDA.
3. Za Q2 zaraportowali póki co tylko przychód - 56% wzrostu względem Q2 2019 - tutaj myślę, że covid im pomógł - siłownie były zamknięte, więc część klientów z zakupami odżywek przeniosła się zapewne do ecommerce analogicznie do wielu branż.
4. Wg moich szacunków powinni w Q2 zrobić nawet 6 mln EBITDA co sprawiłoby, że przy dzisiejszej kapitalizacji (53 mln PLN) byliby mocno niedowartościowani. Wyniki publikują w piątek. To dawałoby 10 baniek EBITDA w pierwszym półroczu i perspektywę na 15-20 mln PLN w całym 2020. Pytanie na ile wynik będzie powtarzalny (pewnie będzie im ciężko rosnąć tak intensywnie na przychodzie w kolejnych latach). Tak czy inaczej moim zdaniem oczekiwanie wyceny z przedziału 100-150 mln PLN nie wydaje się jakąś wielką fantazją.

Czyli ostatnie lata mocno popracowali nad marżą rosnąc organicznie, a teraz doszło do tego jeszcze mocne przyspieszenie na wzrostach na przychodzie.

Jak to z takimi spółkami - obroty marne, ale moim zdaniem wygląda ciekawie. Z minusów też na pewno spore zadłużenie.

Ktoś ma/miał to w portfelu? Jakieś opinie?

To wynika z przesunięć pomiędzy miesiącami. W całym Q2 5,9% wzrostu. W kwietniu kierowcy bali się przekładać opony.

Dzięki za omówienie!

Spółka urosła ponad 20% w ciągu ostatniego miesiąca. Jest wymieniana (także na SW) jako pretendent do dalszych wzrostów. Zastanawiam się na bazie czego te wzrosty. Moje spostrzeżenia:

1. Spółka wyhamowała wzrosty. Rynek polski już rośnie baaardzo organicznie pomimo zapewne inflacji w branży.
2. Zagranica nie ma potencjału specjalnego. Przynajmniej jak dotąd Oponeo nie pokazało ze jest w stanie podbić świat czy Europę.
3. Rynek motoryzacji cierpi, sprzedaż opon od dłuższego czasu maleje. Kryzys mocno uderzył w motoryzacje.
4. Ocieplenie klimatu może sprawiać ze konsumenci na takich rynkach jak polski zaczną jeździć na całorocznych oponach (sam mam taki pomysł) w zwiazku z czym cykliczność zakupów może ucierpieć. Za nami kolejna zima bez śniegu.

Co o tym myślicie?

Dla Ciebie krok do przodu, dla mnie sygnał, że CCC nadal wierzy, że kanał offline ma przyszłość. Z jednej strony gadka, że robimy transformację na e-commerce, z drugiej odpalanie nowego brandu w kanale stacjonarnym.

Również dołączam się do pytania. :-)

pytek21 napisał(a):
Przewartosciowane w stosunku do tego co przed wirusem, ale wtedy przecież było zdołowane, bo była obawa czy spółka sobie da radę bo jechała na stratach. Teraz pokazali siłę i jest perspektywa ze spółka bedzie dużo mocniejsza, np. przez sprzedaż online, niższe czynsze... więc raczej ceny powinny być porównywalne bardziej z pierwszą połową 2019, zupełnie wyższe poziomy...Think


A gdzie niby CCC pokazało sile? Poczekaj na wyniki po Q2. W mojej opinii spółka jeszcze pare ładnych kwartałów nie będzie w stanie generować dodatniego wyniku finansowego a powrót do najlepszych rentowności może zająć kilka lat.

Fundy zeszły z shortow. Zamykały pozycje czyli kupowały i to moim zdaniem pompuje kurs w ostatnich dniach. Ulica za bardzo się sparzyła, żeby tak szybko zapomnieć.

Aczkolwiek żałuje, bo czaiłem się na zakup po 30 zł i odpuściłem. :)

Z ciekawości: jak odczytujecie te jaja, ze na WZA, gdzie mieli głosować skup akcji rekomendowany przez spółkę nie zjawia się prezes i jednocześnie główny udziałowiec przez co WZA jest nieważne?

@Gandalf: pomożesz?

Być może błędna teza, ale zwróćcie uwagę na odpisy. Odpisy robi się zazwyczaj w najlepszych dla wyniku kwartałach, żeby nie dociążaly zanadto wyniku i rzadko w Q1 dla takich rzeczy jak zapasy (raczej takie rzeczy się prostuje w wyniku pracy biegłego rewidenta). W Q1 zrobili odpis i na należnościach i na zapasach. To może sugerować (ale nie musi), ze traktują Q1 jako kwartał, który może być im trudno pobić, co broniłoby tezę z wczorajszego omówienia sprawozdania.

Z drugiej strony spółka pewnie powinna odpisać jeszcze w tym roku 4-5 mln pln na należnościach i mimo wszystko czeka z tym na kolejne kwartały.

Jeśli ten pomysł ze skupem jest nadal aktualny to w interesie spółki na pewno nie jest potegowanie grzałki. A grzałka jest straszna - wystarczy poczytać Wasze wpisy, o tych z Bankiera nie wspominając. Tak wiec może dzisiejsza konferencja była ukierunkowana na ostudzenie emocji.

Raczej remont. Robią nowy wystrój w placówkach.

Nawiazując do omówienia SF antyteresy: Q2 może być lepszy pod katem przychodu, ale już niekoniecznie marzy. Wszystko zależy po jakich cenach są zakupione zapasy sprzedawane w Q2 (w segmencie dystrybucji). Czyli może być taka sytuacja, ze efekt wysokich cen sprzedaży będzie niezauważalny (lub dużo mniej zauważalny niż w Q1), bo spółka kupowała zapasy również drożej.

No to mamy zmianę na stanowisku prezesa... Czwarta zmiana w ciągu trzech lat... Nowa prezes, z zawodu "urzędniczka", w banku komercyjnym przepracowała chwilę jako członek RN BOŚ...

Oczywiście poprzedni prezes też wielkim bankierem nie był, ale podejrzewam, że euforii dzisiaj nie będzie z tego powodu.

Nie chcę tutaj niektórych zniechęcać, ale... Spółkę obserwuję od 2017, nigdy nie byłem w nią zapakowany, ale przychylam się do opinii przedmówcy, że ten rok należy traktować jako one-off. Przypuszczalnie całe moce produkcyjne w słonecznej Tajlandii ustawili pod Jankesów i ich szaleństwo zakupowe PKC.

No i klasyczne pytanie: co dalej? Świat wróci do normalnego funkcjonowania czy już nigdy nie wróci i np. użytkowanie rękawiczek przez zwykłych ludzi, w codziennych czynnościach życiowych typu wyjście do sklepu? Moim zdaniem obie wersje są prawdopodobne.

Niezależnie od tego, tak jak napisał przedmówca, za jakiś czas (kilka kwartałów? nie potrafię odpowiedzieć) podaż nadąży za popytem i eldorado się skończy, ceny wrócą do poziomów sprzed Covid-19. I w tej sytuacji powszechność użytkowania produktu nie będzie miała żadnego znaczenia - analogicznie jak każdy z nas posiada smartfona, ale podaż nadąża za popytem i ceny są ustabilizowane. Po ustabilizowaniu cen celem dla MRC będą właśnie marże EBIDTA typu 10% (przykładane zapewne do dużo wyższego przychodu niż dzisiaj).

Tak więc, wielu gorącym głowom zalecam zimny okład. Dla samej spółki jest to jak wygrana na loterii i oby ludzie zarządzający MRC nie odlecieli za bardzo.

Tez się zastanawiam po co ten buy back. Wydadzą na dzisiaj 50 baniek pln a to jest przecież mocno zadłużona spółka, dla której przed covidem można było kreślić przeróżne scenariusze, z upadłością włącznie (jako całkiem prawdopodobna IMO).

Ja bym poczekał aż kurs spadnie, co niewątpliwie nastąpi, bo eldorado wiecznie trwać nie będzie.

Tu mam trochę obaw, ze sodówka niektórym uderzyła do głowy. ;)

A kto powiedział, ze ignorują temat? Negocjują twardo, o to możesz być pewien. A ze nie przeczytasz artykułów typu „LPP ścina powierzchnie handlowa o 30%” nie oznacza, ze ignorują.

Jest nawet wywiad z Miłkiem, gdzie dość odważnie wypowiedział się, ze średnio „respektuje” zapisy z umów podpisanych przed covid-19.

Odpowiedź dlaczego CCC ma lepszy eCom niż LPP zawiera się w jednym słowie: eObuwie. :)

LPP nie zrobiło podobnej akwizycji, czyli nie kupiło np. Answear.com.

Gdyby porównywać sprzedaż online marek LPP i samego CCC (ccc.eu) to pewnie LPP prezentowałoby się lepiej (do sprawdzenia zresztą).

Na moje oko to cena mBanku jeszcze musiałaby trochę spaść, żeby jego przyjęcie uważać za dobry interes. Ale o ile przy cenie 300-400 zł pomysł uważałem za kuriozalny o tyle po spadkach zaczyna wyglądać to lepiej.

Nadbiegający kryzys to wskazuje? :-)

Dolar jedno. Do tego e-commerce, do którego LVC kieruje przede wszystkim ofertę dobrze sobie radzi w czasach wirusa. Chińskie przykłady pokazały, że sprzedaż online mocno się wzmocniła od momentu koronowirusa.

Jeszcze moje sprostowanie, bo nie wczytałem się w projekt uchwał WZA. Emisja jest bez prawa poboru, ale w praktyce akcje mogą objąć tylko aktualni akcjonariusze. Cytując za Pulsem Biznesu:

Cytat:
Emisja ma się odbyć w drodze subskrypcji prywatnej z wyłączeniem prawa poboru dotychczasowych akcjonariuszy. Z drugiej strony z projektu uchwały walnego wynika, że mogą być zaoferowane wyłącznie obecnym akcjonariuszom. Ci, którzy w dniu podjęcia uchwały będą posiadali ponad 20 proc. akcji CCC mają mieć przy tym pierwszeństwo w obejmowaniu akcji zwykłych. Na dziś ten warunek spełnia tylko Dariusz Miłek, twórca firmy i przewodniczący jej rady nadzorczej. Ten zresztą zadeklarował już chęć objęcia 4,8 mln akcji obu serii, co ma mu pozwolić na utrzymanie udziału w głosach „na co najmniej niezmienionym poziomie”.


I przy okazji jeszcze jeden smaczek, który dobitnie pokazuje, że wirus może być "gwoździem do trumny", ale nie jest jedyną przyczyną. Ponownie za Pulsem Biznesu:

Cytat:
Warto jednak pamiętać, że akcje CCC taniały na długo przed koronawirusowym krachem. Dystrybutor i producent obuwia ma problem z zadłużeniem. Już w pierwszej połowie lutego dotarły do nas informacje, że Euler Hermes istotnie skorygował rating wiarygodności kredytowej CCC, a co za tym idzie obniżył limity transakcji z CCC, które ubezpiecza. Karol Półtorak, wiceprezes CCC ds. finansowych, nie odpowiedział wtedy na naszą wiadomość.


I jeszcze polecam wywiad z właścicielem niewielkiej sieci odzieżowej skupionej wyłącznie wokół galerii. Pokazuje ogrom kłopotów z jakimi takie firmy się dzisiaj mierzą. Kto dzisiaj nie ma dobrej poduszki będzie miał duży problem. Link.


PFR?

A mogę prosić o źródło tych rewelacji?

Oj gdyby ta Brytyjka mogła wrócić i przejąć stery nad naszym rządem... Pray

Oczywiście tak jak piszesz zasadne jest pytanie czy wszyscy mamy się zrzucać, żeby nie upadła jedna czy druga firma? No i kolejne pytanie skąd wziąć na to pieniądze? Budżet stworzony na czasy niekryzysowe, rozdawnictwo na wszystkie strony. Mają teraz odmawiać emerytom, rodzicom, żeby dać Miłkowi?

Są postulaty do rządu od firm detalicznych na czele z CCC i LPP. Do poczytania: https://stooq.pl/n/?f=1342655

Ciekawe co na to rząd...

Pojawiło się już wiele interpretacji tego czy czynsze w galeriach trzeba płacić jak np. ta i nie sądzę, żeby tu coś się zmieniło.

Coś co dla jednego jest kosztem, dla drugiego jest przychodem. Inwestycje w galerie handlowe są prawie zawsze lewarowane kredytem, zwroty z inwestycji są długie i nagle ktoś ma sobie odmówić czynszu?

Import z Azji to jakieś 30-35% biznesu CCC. Reszta to produkcja w Polsce - Lasocki i Gino Rossi oraz rosnący w ostatnim czasie segment obuwia sportowego, gdzie są przede wszystkim dystrybutorem (wyjątkiem chyba tylko marka Sprandi, którą "robią" sami).

CCC doskonale wie, że ich buty stały się zbyt tanie jak na zasobność Polaków ("przedkoronkową" rzecz jasna) i chcieli mocniej pokazać się ze swoimi topowymi markami jak Lasocki czy Gino Rossi. Stąd np. kampania wizerunkowa z Kożuchowską, która jest aktualnie odpalona.

Gdyby nie rozwinęli ecommerce'u to raczej na pewno nie byłoby już co zbierać. W tej sytuacji pewnie się wyliżą, choć pytanie jak sytuacja się dalej rozwinie w Europie Środkowo-Wschodniej. Ja osobiście mam taką nadzieję, bo mało jest polskich firm handlowych coś znaczących w naszym regionie.

Przypuszczam, że część firm z decyzjami dotyczącymi przyszłości czeka na to, co wymyśli rząd. Jeśli pakiet wsparcia nie będzie satysfakcjonujący myślę, że wielu nie będzie miało skrupułów położyć spółki.

Tylko skąd rząd ma wziąć kasę na ratowanie? Lata rozdawnictwa, zapewne teraz dostaną mega strzała ze spadkiem wpływów z VAT, emerytom wziąć mają?

WP ma ofertę reklamową mocno ukierunkowaną na ecommerce. Nie oberwie tak jak klasyczne domy mediowe, ale oberwie na pewno. Z drugiej strony cała działka travelowa z mega problemami...

Obstawiam, że pierwsze wnioski o postępowanie sanacyjne już po weekendzie. Niektórzy touroperatorzy dostali jeszcze strzała z zamknięciem galerii handlowych.

No i w nawiązaniu do tego co pisze Anty_teresa to wojowanie z klientami w obliczu koronowirusa i odsyłanie ich na drzewo to też zły pomysł - utraty wizerunku już nie odrobią. Tak źle i tak niedobrze.

Kto wie czy nie znajdą się chętni położyć spółki, żeby po powrocie do normalności wystartować w ramach innych struktur.

Z plotek jakie słyszałem, a jestem "obok" tej branży to sytuacja tych spółek jest mocno niewesoła i rozważane są wszystkie scenariusze nawet u liderów jak Itaka czy właśnie Rainbow.

I wg mojej wiedzy to touroperatorzy przyjmują zwroty z destynacji typu Włochy (ale np. już/jeszcze nie z Grecji). Generalnie cytując wypowiedzi UOKiK:

Cytat:
Zgodnie z ustawą o imprezach turystycznych podróżny może bezpłatnie odstąpić od umowy o udział w wycieczce lub wczasach w przypadku wystąpienia nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności, które mają znaczący wpływ na realizację imprezy turystycznej lub przewóz podróżnych do miejsca docelowego. Konsument rezygnując z wycieczki może żądać wyłącznie zwrotu dokonanych wpłat i nie może ubiegać się o dodatkowe zadośćuczynienie czy odszkodowanie.

- W przypadku każdego wniosku o odstąpienie od umowy biuro podróży musi sprawdzić, czy zaszły przesłanki do takiego odstąpienia. Innymi słowy — czy w miejscu, do którego konsument planował lecieć, istnieje realne zagrożenie jego zdrowia. Jeżeli tak, biuro ma obowiązek uznać roszczenie podróżnego – mówi prezes UOKiK Tomasz Chróstny.


Moim zdaniem instytucja Siły Wyższej tu nie zadziała (z korzyścią dla touroperatora), ale mogę się oczywiście mylić.


Ze Stockwatch'owej analizy z z października 2019 wynikało:

Cytat:
Po pierwsze standardowa prezentacja kapitału obrotowego i liczenia rotacji w tej branży nie ma wielkiego sensu. W spółce w praktyce nie ma zapasów, są za to oczywiście należności i zobowiązania handlowe. Co jednak ważniejsze, najbardziej istotnymi wartościami po stronie aktywów są zaliczki przekazane (zarówno hotelom jak i przewoźnikom). Na koniec półrocza wynosiły one 229 mln zł, czyli o 3,4 proc. mniej niż rok wcześniej.

Z drugiej strony po stronie pasywów widzimy zaliczki otrzymane od klientów na poczet wyjazdu. Standardowo klient Rainbow (jak i innych biur turystycznych) zawierający umowę o uczestnictwo w imprezie turystycznej, ma obowiązek dokonania wpłaty zaliczki na poczet przyszłej imprezy w wysokości do 30 proc. wartości imprezy oraz obowiązek dopłaty pozostałej części w wysokości 70 proc. do 30 dni przed jej rozpoczęciem. Ich wartość na koniec półrocza wynosiła 232 mln zł czyli o 10,8 proc. więcej niż rok wcześniej. Widać tutaj logiczną regułę, że obydwie w/w pozycje swoje najwyższe wartości osiągają na końcu drugiego kwartału czyli tuż przed szczytem sezonu.

Jeśli jednak spojrzymy na saldo tych dwóch pozycji to widać, że zaliczki przekazane minus zaliczki otrzymane osiągnęły w ostatnim kwartale wartość delikatnie ujemną na poziomie -3 mln zł przy +28 mln zł rok wcześniej. Spółka tłumaczy taką sytuację realizowaniem strategii długoterminowych umów hotelowych na wyłączność z niskimi cenami zakupu co związane jest z wyższymi przedpłatami. I w zasadzie trudno się nie zgodzić z tą logika, tylko, że wartość tych zaliczek przekazanych hotelom jednak była mniejsza r/r o 3,4 proc. jak wspomniano wcześniej, a spółka pozyskała więcej zaliczek od klientów. Tutaj z chęcią spojrzę jak te wartości będą się prezentować w kolejnych kwartałach.


Od strony zaliczek od klientów Rainbow na pewno ma problem, bo prawo chroni konsumenta. Przykładowy link. Aktualna sytuacja w wielu wakacyjnych destynacjach umożliwia rezygnację, a touroperator ma 14 dni na zwrot.

Nie wiem na ile elastyczne są rezygnacje z zaliczek w hotelach czy u przewoźników, ale wiadomo, że oni jadą na tym samym wózku i zapewne im też się pali grunt pod stopami. Zatem pytanie takie samo jak w wielu przypadkach: na jak długo starczy Rainbow paliwa, ile potrwa epidemia i jak zmieni się świat po niej (np. zwyczaje dotyczące wyjazdów wakacyjnych...).

Warto dodać, że Rainbow z początkiem roku wystartował z dość intensywną kampanią reklamową - TV, billboardy, chyba też radio. Efektem było zaraportowanie wzrostu przychód w styczniu o ponad 30% podczas gdy klasyczny wzrost mieli na poziomie ok. 15%. Pewnie wiele z tego przychodu poszło na zwrot, spółka wtopiła kasę, bo kampania nie będzie procentować w tym okresie. Ja jej koszt szacuję maksymalnie na 1-2 mln PLN, czyli na skalę spółki teoretycznie nic wielkiego.

Z drugiej strony Rainbow nie planował jakiegoś gigantycznego rozwoju w 2020. Cytując za Pulsem Biznesu (artykuł z początku stycznia):

Cytat:
Łódzki Rainbow, który jako jedyne polskie biuro podróży jest notowany na GPW, planuje ostrożny wzrost.

— Nie oczekuję fajerwerków. Rok 2020 potraktujemy konserwatywnie — chcemy urosnąć o 8-9 proc. Cały rynek nie urośnie o więcej niż 10 proc., natomiast TUI o 17-20 proc. — twierdzi Grzegorz Baszczyński, prezes Rainbowa.



Dobrze, ale skupmy się może na CCC w tym wątku.

Wczoraj poszła plotka w Polsce, że zamknięte będą galerie handlowe / sklepy wielkopowierzchniowe, która okazała się tylko plotką (zdementowaną zresztą wieczorem przez ministra rozwoju).

U nas nie zamknięto, ale we Włoszech już tak. Jeśli wirus będzie postępował u nas, a moim zdaniem nic nie wskazuje na to, żeby tak nie było, to być może jedną z najpoważniejszych konsekwencji dla CCC będzie właśnie zamknięcie sklepów na okres dajmy na to 2 tygodni... Pewnie najpierw w Europie Zachodniej, a potem u nas.

Co to oznacza dla CCC trudno mi powiedzieć, ale kosztów stałych tam nie brakuje (tak naprawdę spółka śpi na kosztach stałych), a długu po same uszy... Może Analityk Fundamentalny pokusi się o jakąś analizę typu "na jak długo wystarczy im paliwa". Think Jeśli jakiemuś bankowi puszczą nerwy to zrobi się naprawdę nieciekawie.

Oczywiście nie tylko CCC ma armagedon dzisiaj - to samo dzieje się na LPP, Vistuli etc.

Kolekcję jesień/zima 2020 mają już w magazynach, zresztą mają co sprzedawać z tej "zimy". Tu nie będzie problemów.

Powody dla kursu zapewne są trzy:

1. Obawa o wyniki/przychód za Q1 w świetle braku zimy.
2. W konsekwencji obawa o kapitał obrotowy, zalegające zapasy z tegorocznej "zimy", które muszą przeleżeć do kolejnej.
3. No i przełożenie wirusa na sprzedaż spółki w kolejnych miesiącach. Tak jak napisał poprzednik zmaleje ruch w centrach handlowych, a i sam produkt może nie być produktem "pierwszej potrzeby".

Moim zdaniem wciąż za drogo, żeby w to wchodzić...

Analityk Fundamentalny napisał(a):

Ja niestety nie widzę tego video na ich stronie - masz może linka? Jest tylko prezentacja. I włączyłem sobie dla przypomnienia video z konferencji za Q1 - wtedy był na konferencji Prezes i członek zarządu. Teraz był również DM - Prezes RN - to faktycznie jasno pokazuje, że sytuacja jest poważna.


Video jest już dostępne: firma.ccc.eu/pl/27,prezentacje...

W moim odczuciu spółka bardzo fajnie się zaprezentowała. Przyszedł founder, spojrzał wszystkim w oczy i powiedział "dużo spieprzyliśmy, ale mamy plan". Ja to kupuję.

Prawdziwy problem zacznie się jeśli Facebook odłączy ich od API. Mimo wszystko "rycie" w Facebooku to pewnie większość roboty software. Prezes to bagatelizuje w swoim wystąpieniu na Youtube, ale problem jest poważny co widać po panice wczorajszej.

Akurat osoba p. Sobolewskiego w moim odczuciu potwierdza obawy Jokera. Spółka, o której ludzie p. Sobolewskiego mówią wprost: "jak zarobić, żeby się nie narobić". A tak się zwyczajnie nie da i każdy kto zrobił poważny biznes to potwierdzi.

Jestem prawie pewien, że z tą spółką będą jakieś jaja.

No niestety chyba trafiłeś w 10...

Polecam artykuł w Bankierze: www.bankier.pl/wiadomosc/Legim...

Cytując raport:

Cytat:
Istnieje ryzyko, że w przypadku braku osiągnięcia dodatkowych wpływów w kwocie 800 tys. zł z emisji obligacji serii T lub emisji obligacji serii U emitent może mieć trudność z terminowym wykupem obligacji zapadających w czerwcu bieżącego roku, co może przełożyć się na zagrożenie kontynuacji działalności


Tylko kto obejmie te obligacje?

Spółka ciekawa, tak jak i sam biznes.

Mnie zniechęca jednak klimat wokół spółki. Wystarczy poczytać:

subiektywnieofinansach.pl/ultr...

akademia-internetu.pl/etyka-bi...

Komunikacja kuluje, źle wróży na przyszłość. Akcjonariusze traktowani jako "dawcy kapitału", a fundy tam obecnie siedzące przebierają nóżkami.

No i największy problem to duży dług spółki - nikt o tym nie napisze wprost, ale kasa z emisji może w dużej mierze pójść na spłatę długu.

Bazowałem na danych Jack65, który pisał: "Przychód/Koszt sprzedanych towarów.
Dla Dino mamy 5 838 mln zł / 3 843 mln zł = 1,52.", ale kwota 3843 mln PLN nie pokrywa się z rzeczywistością. Tak więc cofam tezę o dysproporcji marży obu firm.

Cytat:
po drugie wskaźnik marży brutto na poziomie 23-24 proc. jest oczywiście wysoki to fakt.


Którą firmę masz na myśli? Marża brutto (marża I stopnia) Dino to ponad 34%, podczas gdy Biedronka robi niespełna 23% (liczone po całym przychodzie) i ciut powyżej 21% liczone po przychodzie towarowym.

Biedra zrobiła powyżej 50 mld PLN w 2018, a nie 45 mld PLN jak piszesz. Niby różnica niewielka, ale jednak na poziomie sprzedaży... Dino. ;-)

Jack65 napisał(a):
Kolejny wskaźnik, który mnie zadziwia w Dino, a jest ignorowany przez analityków to relacja Przychód/Koszt sprzedanych towarów.
Dla Dino mamy 5 838 mln zł / 3 843 mln zł = 1,52. Ciężko jest znaleźć porównywalne dane dla innych sieci. Dla CCC np. wskaźnik ten ma wartość 1,45. Czyli Dino w swoich małych spożywczych marketach sprzedaje z większą marżą niż CCC w galeriach handlowych. Dane dla Emperia Holding są tylko za 2017 bo potem zostali przejęci przez Litwinów. Ale wtedy ten wskaźnik był na poziomie 1,40.
Może ktoś wie jak zinterpretować tą relację. Dla mnie to niejednoznaczne. Z jednej strony to dobrze, bo świadczy, że mogą mieć znacznie większe marże niż konkurencja. Ale z drugiej strony. Przecież ich asortyment niczym nie różni się od asortymentu Stokrotek, Lewiatanów, Polo marketów itp (dyskontów nie uwzględniam). Więc te wyższe marże działać mogą dobrze tylko kiedy w pobliżu nie ma konkurencji.


Dla mnie również to co piszesz jest co najmniej zastanawiające. :-) Dla porównania wg sprawozdania finansowego Jeronimo Martins Polska wskaźnik, na który się powołujesz tj. przychodu do wartości sprzedanych towarów wynosi 1,296. Oczywiście inna oferta, ale jest mi bardzo trudno uwierzyć, że jest aż tak duża dysproporcja w marży brutto na niekorzyść... 10x większy firmy z dużo większym udziałem private label, który przecież co do zasady ma generować większą marżę niż produkt brandowy (gdyby tego nie robił dyskonty sprzedawałyby produkty brandowe).

Przyglądam się bardziej z zamiłowania do branży handlowej, ale za nic w świecie nie zapakowałbym się w akcje Dino (zwłaszcza przy tej cenie).

Do mnie pijesz?

Do spółki mam neutralne nastawienie. Akcji nigdy nie posiadałem i kupować nie zamierzam. O "pogłoskach", o których wspomniałem w poprzednim poście słyszałem z trzech niezależnych źródeł, pierwszy raz w 2015 roku, gdy kurs piął się w górę. Dziwi mnie, że nikt się nad tym nie pochylił, zwłaszcza w analizie sprawozdań finansowych, które zazwyczaj na tym forum uważam za merytoryczne.

Za to Twoje posty wskazują, że albo jesteś uwalony z akcjami i liczysz na odbicie, albo siedzisz w spółce. :-)

A ja się zastanawiam dlaczego nikt nie pisze tutaj o tym, o czym w "kuluarach" mówi się od dłuższego czasu tj. o rzekomo "podstawowej" działalności spółki Cloud Technologies?

Polecam: web.facebook.com/ragni.net/pho...

Zacytuję dla leniwych:
Cytat:

Jak mawia Warren Buffet - jak przychodzi odpływ to widać kto pływa bez majtek. Łamiącym niusem jest więc przypadek firmy Cloud Technologies, spółki giełdowej od lat ściemniającej inwestorom, że robi magiczne “big data”, a tak naprawdę pośredniczącej w sprzedaży odchudzaczy talii, wybielaczy zębów i innych cudownych programów inwestycyjnych.


Gwarantuje, że autor posta wie o czym pisze.

Zwróciłem uwagę na to samo, bo w ich ofercie internetowej również same przeceny. Przyczyn jednak nie znam...

Wygląda na to, że spółka zrealizuje jakieś 78-80% prognozy przychodu. Tragedii nie ma, ale gorzej, że jeśli nie zaskoczy zagranica to w przyszłym roku ja dużych perspektyw na wzrosty nie widzę.


?

O jakiej stracie piszesz? Jeśli bazujesz na danych Stockwatch to coś jest w nich nie tak. Spółka na koniec Q3 ma EBITDA na poziomie prawie 1,4 mln PLN.

Przyglądam się im od jakiegoś czasu i moje wnioski:

1. Problemy typowe dla e-commerce: mała rentowność biznesu, kredyty ich trochę kosztują.
2. Nie oczekiwałbym tak dużego wzrostu przychodu w kolejnych latach. Zresztą już w tym roku jest to ok. 30%, co i tak jest bardzo dobrym wynikiem.
3. Branża na czasie.
4. Spółka już mocno przeceniona, ale czy tania to pozostawiam ocenie każdemu samodzielnie.
5. Teraz trochę niezrozumiała decyzja z emisją akcji z prawem poboru. Nie wiem po co to prawo poboru w tym przypadku. Główny akcjonariusz i założyciel ma 75% udziałów. Ktoś podpowie? Więcej do poczytania tutaj: sfdsa.pl/wp-content/uploads/20...

Mówiąc bardziej ich językiem - masa już jest, czas na rzeźbę...

W temacie o Getinowych obligacjach też dyskutuje się o możliwości upadku Getina i wyszło to już ze sfery "fantazji". Pytanie na ile prawdziwa jest teza, że "jest to za duży bank, żeby dano mu upaść".

Co by to znaczyło dla giełdy, waluty można sobie wyobrazić...

Trochę dyskutuję sam ze sobą, ale co mi tam. :)

Raport już jest i o ile fajerwerków się nie spodziewałem to jestem mocno zawiedziony. Wzrostów na przychodach chyba nikt kto czytał raporty miesięczne się nie spodziewał. Ale skąd taki wzrost kosztów? Przychód +20% i koszty operacyjne +30%. Spółka argumentuje inwestycjami na Idosell i ekspansją w UK. W tym roku niestety efektu dźwigni finansowej nie widać. Od lipca zarząd zwiększył swoje wynagrodzenie (nie wiem ile było wcześniej), ale to nie może być wszystko...

W efekcie bardzo słaby wynik - EBIT 72 tys. PLN w Q3. Co najśmieszniejsze spółka nadal nie wycofuje się z prognoz. Co powiedzą w kolejnym raporcie?

Ktoś ma jakieś spostrzeżenia?

No i wygląda na to, że seria B jest sypana po rynku, bo obroty rzędu kilkunastu tysięcy złotych na tej spółce to był ewenement jak do tej pory. Ciekawe tylko jak długo to potrwa bo kurs już poleciał 25%.

Jutro raport za Q3. Zobaczymy co tam pokażą. W dotrzymanie prognozy za 2015 nie wierzę. Może będzie chociaż efekt oszczędności na kosztach pracy.

Dla kogoś kto wierzy w spółkę za chwilę może być dobra okazja, żeby kupować...

Ciekawy news od IAI:

"Zarząd i wiodący akcjonariusze planują zwiększać płynność i jako cel stawiają sobie możliwie szybkie zakwalifikowanie Spółki do indeksu NC Lead i w ten sposób zbudowanie jeszcze większej wiarygodności Spółki w oczach inwestorów. Jednak w tej chwili głównym wyzwaniem jest zwiększenie płynności obrotu walorami IAI S.A. na rynku. Stąd projekt wprowadzenia do obrotu akcji serii B. Po wprowadzeniu do obrotu akcji serii B, free float IAI S.A. zwiększy się z obecnych 8,05% do 17,24%.

Seria B od początku była przewidziana do wprowadzenia do obiegu, kiedy sytuacja dla Spółki będzie korzystna. Początkowo była objęta lock-up'em do 30 września 2012 roku, a od tej daty wartość Spółki znacznie wzrosła, zwiększył się popyt na akcje oraz oczekiwanie inwestorów co do płynności handlu akcjami. Wprowadzenie Serii B do notować na NewConnect ma na celu przede wszystkim zaspokoić te oczekiwania, a z drugiej strony nie będzie miało wpływu na strukturę właścicielską Spółki. W rękach obecnych, wiodących akcjonariuszy ciągle pozostaną akcje serii A, które są imienne i uprzywilejowane co do głosu w stosunku 2:1."

Czyli IAI puszcza serię B (należącą do założycieli i zarazem głównych akcjonariuszy posiadających serię A). I co dalej? Wiele wskazuje na to, że kurs poleci jak się zacznie ta praca nad płynnością. Długofalowo pewnie ma to sens, bo płynność naprawdę mizerna, ale co teraz? Sprzedawać? Tylko jak? :)

Ja najbardziej życzyłbym sobie wzrostu płynności. Na razie wygląda na to, że nikt nie chce z tego wychodzić. I ja się w sumie nie dziwię, bo pomimo wysokiej wyceny potencjał moim zdaniem jest nadal spory (ekspansja poza Polskę).

Z drugiej strony znam spółki z GPW z branży IT, które mają lepsze wyniki, regularne dywidendy, a płynność nadal mizerną... Może czas popracować nad PR-em nie tylko w swojej branży, ale wśród inwestorów.

Przyglądam się spółce od dawna. Widać, że spółka próbuje "tuszować" mniejsze wzrosty niż sobie zakładała poprzez dość specyficzne zestawianie ze sobą danych. :) Co ciekawe nadal twierdzą, że prognoza na 2015 będzie dowieziona, ale Q1 moim zdaniem będzie bardzo ciężko.

Mnie osobiście najbardziej zaskoczył mniejszy zysk. Spółka od dawna powołuje się na efekt dźwigni operacyjnej, w której wzrost zysku jest szybszy od wzrostu przychodu, a w raporcie za Q1 tego nie widać (choć twierdzą, że tak jest)...

Tak czy inaczej ja cały czas im kibicuję. Uważam, że w Polsce takie wzrosty jak planują nie są już do osiągnięcia. Pytanie co zrobią poza Polską.

Cisza w temacie, więc może dodam swoje 3 grosze i być może wątek ruszy na nowo. :)

Wydaje się, że Integer odbił się od dna, ale na rynku przesyłek sporo się dzieje i to chyba nie będzie z korzyścią dla Integeru, a szczególnie Inpostu:

1. Poczta Polska uruchomi odbiory na stacjach Orlen (około 1800 stacji). Mówi się też o Empiku. To będzie uzupełnienie w stosunku do odbiorów w placówkach. Poczta najprawdopodobniej odpali też swoje własne "paczkomaty" i będzie to prawdopodobnie rozwiązanie 1:1 skopiowane (ale bez współpracy z Integerem). Docelowo chcą mieć 6000 punktów odbioru - Inpost ma na dzisiaj 1100 i otwiera kolejne.

2. Firmy kurierskie na czele z UPS otwierają swoje własne punkty odbioru. Celują głównie w rodzinne sklepy spożywcze, otwarte również w soboty. Jeśli kurier nie zastanie klienta w domu to ma możliwość po kontakcie z nim zostawić paczkę w punkcie. Docelowo również nadawca może wysłać bezpośrednio do punktu.

Wnioski są takie, że rynek szykuje ofensywnę w stosunku do Paczkomatów. Firmy przegapiły ekspansję Integera i chcą nadrobić to co im Integer wziął.

Rozwiązanie wydaje się powtarzalne dla kogoś kto dysponuje odpowiednią infrastrukturą. No i jak zwykle pytanie: jak zareaguje rynek i jaka będzie reakcja Inpostu. :)

Może ktoś pokusi się o analizę rocznego SF? Na moje (mało wprawne) oko to przy wyraźnej poprawie zysku netto (o ponad 40%) na przychodzie czy zysku operacyjnym wygląda to już gorzej. Spółka zarobiła głównie na ograniczeniu kosztów długu (zapewne kasą z emisji).

Ciekaw jestem jak dzisiaj zareaguje rynek, bo pojawiła się też informacja o wypłacie dywidendy:

Zarząd spółki Mercator Medical S.A. („Emitent”) informuje, że w dniu 16 marca 2015 r. podjął uchwałę
w sprawie rekomendowania Walnemu Zgromadzeniu Emitenta wypłaty dywidendy w kwocie
2.160.850,00 zł (dwa miliony sto sześćdziesiąt tysięcy osiemset pięćdziesiąt 00/100 złotych), tj. 0,25 zł
(dwadzieścia pięć groszy) na jedną akcję.


Przyglądam się Mercatorowi od ponad miesiąca i jest to dobry czas dla tej spółki. Widać, że plany rozwojowe są i kto wie czy to nie będzie dobra inwestycja w 2015.

Powstaje też pytanie jaki wpływ na spółkę będzie miał mocny dolar. Spółka handluje w kilku walutach...

Informacje
Stopień: Obeznany
Dołączył: 4 marca 2015
Ostatnia wizyta: 13 maja 2021 08:00:26
Liczba wpisów: 59
[0,02% wszystkich postów / 0,03 postów dziennie]
Punkty respektu: 3

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 1,340 sek.

PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +169,83% +33 965,83 zł 53 965,83 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło