Na rynku forex waluty to nie wszystko

Forex kojarzy się przede wszystkim z handlem parami walutowymi. Codziennie rzesze inwestorów spekulują na zmianach relacji EUR/USD, AUD/USD, EUR/CHF i wielu innych par. To jednak tylko część potencjału forexu. Wytrawni traderzy inwestują tam w towary.

Materiał promocyjny

Czym można handlować na forexie

Jest wiele dóbr, którymi można handlować na rynku forex. Nie trzeba mieć magazynów ani środków transportu – wystarczy platforma handlowa, komputer z dostępem do Internetu, a nawet zwykły smartfon plus, rzecz jasna, kapitał. Jak duży? Aby handlować towarami, warto mieć do dyspozycji co najmniej kilka, a najlepiej kilkanaście tysięcy złotych. Odpowiednio duży kapitał pozwoli bowiem nie tylko na krótkoterminową spekulację, ale i na handel w dłuższej perspektywie, wykorzystujący naturalne cykle koniunkturalne np. zboża.

Bardzo popularny jest na forexie handel złotem, srebrem i platyną. Zawsze godna uwagi jest ropa, podobnie jak gaz ziemny. Niektórzy uwielbiają handlować kawą, inni pszenicą. Są inwestorzy preferujący kakao nie tylko w kubku. Wszystko to obejmuje rynek forex online.

Handel bezdotykowy, ale intratny

Niedawno Polska sprowadziła z Wielkiej Brytanii znaczną część swoich rezerw walutowych w złocie. Przy tej okazji Polacy mieli okazję się dowiedzieć, że jedna sztabka waży kilkanaście kilogramów i jest warta ponad dwa miliony złotych. Handel towarami na forexie odbywa się bez fizycznego kontaktu z nimi, a jednak może przynosić znaczne, w praktyce: nieograniczone zyski. Nie jest jednak łatwy, a znawcy tematu podkreślają, że trudniejszy niż spekulacja parami walutowymi. Wymaga też angażowania większych środków niż waluty. Jest to zajęcie przeznaczone dla inwestorów z odpowiednim doświadczeniem, którzy dobrze opanowali zarówno analizę fundamentalną, jak i techniczną. Więcej o handlu towarami przeczytać można w serwisie Parkiet.

Dwa podejścia do handlu towarami

Zyskowny handel towarami na forexie można prowadzić, posługując się analizą sytuacji gospodarczej i politycznej na świecie, analizą wykresów lub połączeniem obydwu tych metod.

Kto postawi na analizę fundamentalną, musi być doskonale zorientowany w aktualnych realiach rynkowych, ale i politycznych. Nawet pojedyncze wydarzenie, jakiś incydent (np. zestrzelenie samolotu wojskowego lub drona) może wywołać gwałtowną zmianę cen jakiegoś towaru. Ba, zdarza się, że wypowiedzi prominentnych polityków, szefów banków lub globalnych koncernów potrafią wstrząsać rynkami. Zwolennik analizy fundamentalnej musi więc być stale na bieżąco, nieustannie śledzić wiadomości i oceniać, czy i w jaki sposób wpłyną one na rynki, na których inwestuje.

Całkowicie odmienne podejście reprezentuje analiza techniczna. Tu liczy się jedynie wykres. Ten, kto potrafi go biegle czytać, a ponadto zna zasady interpretacji tego, co wskazują linie lub japońskie świece, może inwestować, zupełnie nie zwracając uwagi na to, co dzieje się w gospodarce i polityce. Wymaga to jednak naprawdę dużej biegłości analitycznej i doświadczenia. Wskazane jest ukończenie przynajmniej jednego, a najlepiej kilku kursów analizy technicznej w dobrych szkołach.

Rzecz jasna, oba te podejścia można ze sobą łączyć, widząc na wykresach odbicie trendów rynkowych wywoływanych globalnie i lokalnie.

Handel na forexie jest opodatkowany

Przy tym wszystkim trzeba pamiętać o obowiązkach podatkowych. Nawet inwestorzy korzystający wyłącznie z zagranicznych platform brokerskich mają obowiązek rozliczać się przed fiskusem z zysków na forexie. Obowiązuje ich stawka podatkowa wynosząca 19 procent. Rozliczenie trzeba składać za każdy rok podatkowy, także wtedy, gdy przyniósł on straty. Ma to zresztą tę dobrą stronę, że można sobie w kolejnych pięciu latach stratę odliczać.

Właściwym formularzem do rozliczenia z urzędem skarbowym jest PIT-38, który należy wypełnić i wysłać do 30 kwietnia.

Polscy brokerzy sporządzają dla swoich klientów informację podatkową na formularzu PIT-8C, natomiast zagraniczni nie mają takiego obowiązku. Inwestor musi sam zadbać o zgromadzenie dokumentacji i prawidłowe rozliczenie swoich zysków lub strat. Jeżeli handel odbywa się w walucie obcej, trzeba przeliczać transakcje na złotówki według uśrednionego kursu w NBP. Dotyczy to zarówno dochodów, jak i kosztów. Przeliczyć trzeba – niestety – każdą zamkniętą transakcję, co jest bardzo uciążliwe, jeżeli jest ich wiele na koncie. Kosztami są zarówno straty poniesione w poszczególnych transakcjach, jak i opłaty poniesione na rzecz brokerów, w tym spread.

StockWatch.pl

StockWatch.pl wspiera inwestorów indywidualnych dostarczając m.in:

- analizy raportów finansowych i prospektów emisyjnych spółek przygotowywane przez zawodowych, niezależnych finansistów,

- moderowane forum użytkowników wolne od chamstwa i naganiania,

- aktualne i zweryfikowane przez pracownika dane finansowe spółek,

- narzędzia analizy fundamentalnej i technicznej.

>> Sprawdź z czego możesz korzystać za darmo i co oferujemy w Strefie Premium

TE ARTYKUŁY RÓWNIEŻ MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ (aktualności, giełda, akcje)

Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa tradingview PayU Szukam-Inwestora.com Capital PR