Triggo: Wchodzimy na rynek w roli dostawcy przełomowego i dochodowego rozwiązania dla firm car-sharingowych

Omawiane walory:

Rafał Budweil, prezes i założyciel Triggo rozmawia z redakcją StockWatch.pl o spółce, planach komercjalizacji pojazdu i przygotowaniach do debiutu na NewConnect.

triggo, akcje, emisja, wywiad

(Fot. Triggo)

StockWatch.pl: Polska to kraj z dość skromnymi tradycjami, jeśli chodzi o motoryzację. Naszą domeną jest raczej dostarczanie podzespołów do globalnych koncernów. Skąd pomysł na Triggo? Jaka historia stoi za firmą?

Rafał Budweil: Pomysł stworzenia Triggo pojawił się pewnego styczniowego dnia w 2010 r. Stałem wtedy w warszawskim korku i zastanawiałem się, co mogłoby rozwiązać ten problem. Wtedy do głowy przyszła mi myśl o pojeździe, który w ruchu zachowywałby się jak motocykl, miałby zdolność do pokonywania korków i parkowania na niewielkiej przestrzeni. Wtedy też wpadłem na pomysł zawieszenia o zmiennej geometrii, które umożliwiałoby połączenie zalet motocykla i samochodu w jednym.

Triggo jako koncepcja jest rozwijane od 11 lat. Spółka formalnie powstała pod koniec 2015 r., wtedy też rozpoczęliśmy pierwsze prace projektowe. Działające prototypy stworzyliśmy już w 2016 r. Od tego momentu pracowaliśmy nad upraszczaniem projektu i nowymi funkcjonalnościami, które można określić jako typowe dla samochodów.

W czym Triggo jest lepsze niż motocykl?

Triggo porusza się podobnie jak motocykl, ale przede wszystkim jest o wiele bezpieczniejsze. Posiada zabudowaną kabinę, która oddziela kierowcę od otoczenia. Dzięki niej jesteśmy niezależni od pogody i nie musimy wdychać spalin. Kabina Triggo jest wygodna i klimatyzowana oraz posiada wszelakie udogodnienia dobrze znane z samochodów osobowych.

Kluczową cechą Triggo jest zmienna geometria podwozia, która umożliwia poruszanie się w dwóch konfiguracjach: manewrowej oraz drogowej. Przy szerszym rozstawie Triggo może rozwinąć prędkość do 90 km/h. W trybie manewrowym możemy jechać do 35 km/h, a szerokość maksymalna pojazdu to 86 cm, czyli mniej niż wiele motocykli. Dzięki temu Triggo zajmuje tylko 1/5 miejsca parkingowego.

Czy Triggo jest chronione patentem?

Konstrukcja Triggo jest chroniona patentami o zasięgu międzynarodowym, obejmującymi łącznie obszar zamieszkiwany przez blisko cztery miliardy ludzi. Mamy przyznaną ochronę patentową w największych i najbardziej perspektywicznych regionach na świecie. Mam na myśli Unie Europejską, Stany Zjednoczone, Japonię, Chiny i Indie. Na tych rynkach mamy monopol na nasze rozwiązanie. Projekt jest odpowiedzią na rosnące zapotrzebowanie w zakresie przyszłościowych usług współdzielenia środków transportu oraz elektromobilności na największych metropolitarnych rynkach świata.

Czy na świecie są podobne projekty?

Dotychczas, było wiele podejść do tematu połączenia zalet aut i motocykli. Nikomu jednak zadanie to się nie udało. Konkurencja więc na tym polu jest mała. Obecnie bardzo podobny projekt rozwijany jest w Izraelu pod nazwą City Transformer. Pojazd ma podobną funkcjonalność, jeśli chodzi o zmienny rozstaw kół, ale nie wchodzi na nasze patenty. Co ciekawe, City Transformer też zmierza na giełdę (Tel Aviv Stock Exchange). Wycena w IPO wynosi 450-650 mln szekli, czyli między 525 a 760 mln zł.

Jak finansowany był do tej pory projekt?

Triggo z sukcesem zamknęło kilka rund finansowania. W akcjonariacie mamy kilkudziesięciu inwestorów, którzy powierzyli nam swój prywatny kapitał. To osoby, które nie tylko wnoszą fundusze na rozwój firmy, ale też wiedzę i bezcenne doświadczenie biznesowe. Oprócz tego Triggo wspomaga się grantami. Czterokrotnie pozyskaliśmy granty z NCBiR przechodząc pozytywnie surową ocenę grona eksperckiego, co dodatkowo akredytuje projekt.

Na jakim etapie testów jest projekt? Kiedy Triggo trafi na drogi?

Testy homologacyjne jeszcze trwają. Tutaj niestety COVID pokrzyżował nam nieco szyki wpływając negatywnie na przewidywany terminarz prac. Testy rozpoczęły się na początku roku i spodziewamy się, że w jego połowie uzyskamy homologację na terytorium Polski i całej Unii Europejskiej. Będziemy też pracować nad homologacją amerykańską w kategorii motocyklowej. Tu mocno liczymy na zainteresowanie Triggo w Kalifornii. Będziemy też starać się o homologację w Singapurze. Owo staranie wynika z faktu, iż prowadzimy zaawansowane rozmowy biznesowe z potencjalnym partnerem z lokalnego sektora rządowego, które mamy nadzieję zwieńczyć owocną współpracą.

Wielokrotnie powtarzaną informacją jest to, że Triggo jest przeznaczone do carsharingu. Czy to oznacza, ze będzie konkurować z takimi firmami jak Panek czy easyshare?

My postrzegamy się w roli dostawcy przełomowego i dochodowego rozwiązania dla takich firm jak Panek. Car-sharing to bardzo trudny biznes. Standardowe samochody wcale nie są tak dochodowe, jak chcieliby tego operatorzy, a do tego gdy nie pracują, niepotrzebnie zajmują cenne miejsca parkingowe. Są one kompletnie niedostosowane do wymagań stawianych przez rynek współdzielenia. Tak jest nie tylko w Polsce. Jest to problem globalny. Triggo to rozwiązanie dla firm car-sharingowych na zwiększenie rentowności biznesu, poprzez wyposażenie w produkt skrojony pod potrzeby nowej mobilności. Pełnowymiarowe samochody są drogie i kosztowne w utrzymaniu. Tymczasem jak pokazują statystyki, przejazdy wieloosobowe to rzadkość. Już teraz Triggo, które jest dwuosobowe,  z powodzeniem mogłoby zrealizować 95 proc. przejazdów, które  są wykonywane przez pełnowymiarowe auta. Skorzystałyby na tym też miasta. Mam tu na myśli zarówno kwestię korków jak i liczby zajętych miejsc parkingowych.

Na czym polega koncepcja robo-taxi z wykorzystaniem Triggo?

Jeden z filarów naszej strategii biznesowej to koncepcja wdrożenia własnych platform usługowych robo-taxi. To przyszłościowy rynek usług przewozów osób, umożliwiający połączenie wysokiej nominalnej marży brutto obserwowanej w systemach car sharingowych, ze znaczącymi przychodami jednostkowymi (Uber, Bolt itd.). Kluczowym aspektem jest autonomiczne przebazowanie floty, prowadzące do wzrostu średniej liczby przejazdów poszczególnych pojazdów przy ograniczeniu pracy człowieka. Triggo jest wyposażone w układ w pełni cyfrowego sterowania typy drive-by-wire. Czyni to go pojazdem w pełni gotowym do szybkiej adaptacji systemów autonomicznej jazdy. Już teraz mamy możliwość sterowania Triggo zdalnie za pomocą zewnętrznego kontrolera, co można zobaczyć na naszych mediach społecznościowych. Zakładam, że wdrożenie autonomii nastąpi w perspektywie kilku najbliższych lat.

Triggo

Rafał Budweil, prezes i założyciel Triggo

Jakie są plany Triggo na najbliższe lata?

Najbliższe 2-3 kwartały to akcja pilotażowa, która będzie odbywała się z potencjalnymi partnerami biznesowymi w Singapurze, Polsce, Francji, Wielkiej Brytanii i we Włoszech. Wśród nich, są również nasi pierwsi zainteresowani klienci z branży Mobility-as-a-Service. Na potrzeby pilotażu powstanie seria prototypów pilotażowych produkowanych w zakładach naszego partnera- AMZ Kutno. Liczymy, że będzie ich w sumie 30 sztuk. Właśnie w tej chwili trwają prace nad pierwszymi, powstającymi sztukami Triggo z tej serii. W międzyczasie będziemy oczywiście pracowali nad uzyskaniem homologacji. Docelowo chcemy uruchomić produkcję seryjną pojazdów, jest to nasz główny cel i największa ambicja. W połowie roku będziemy musieli zdecydować, czy będziemy dążyć do budowy własnego zakładu montażowego, czy zlecamy ja naszym podwykonawcom. Naszą ambicją też jest, aby produkcja odbywała się w Polsce. Start produkcji masowej planujemy na drugą połowę 2022 r. Wtedy też zaczniemy podpisywać pierwsze wiążące zamówienia na dostawę pojazdów.

Triggo ma plany IPO. Na jakim etapie jest proces wejścia na NewConnect i kiedy spółka chce zadebiutować na warszawskim rynku?

Prowadzimy intensywne prace i liczymy na rozpoczęcie oferty publicznej w najbliższych tygodniach. Sam debiut na rynku NewConnect podobnie jak w przypadku innych zbliżonych procesów będzie mógł odbyć się po kilku miesiącach. Życzylibyśmy sobie, aby był to początek III kwartału 2021 roku.

Wcześniej spółka chce przeprowadzić emisję akcji. Proszę przybliżyć temat. Ile i na co spółka chce pozyskać środków od inwestorów?

Wartość emisji wyniesie do ok. 11 mln zł. Środki chcemy przeznaczyć na realizację naszych planów rozwojowych, do których w najbliższej perspektywie zaliczamy budowę serii pilotażowej i wdrożenie programu pilotażowego. Kolejne plany obejmują dokończenie procesu homologacji i opracowanie wersji spełniającej warunki motocyklowej homologacji na potrzeby rynku amerykańskiego i singapurskiego. Wiąże się to z wprowadzeniem nieznacznych zmian w konstrukcji Triggo, jednak jego modułowa budowa gwarantuje niską problemowość tego zdarzenia. Ostatnia kwestia to rozpoczęcie pierwszych prac związanych z wdrożeniem produkcji seryjnej.

Dziękuję za rozmowę.

StockWatch.pl

StockWatch.pl wspiera inwestorów indywidualnych dostarczając m.in:

- analizy raportów finansowych i prospektów emisyjnych spółek przygotowywane przez zawodowych, niezależnych finansistów,

- moderowane forum użytkowników wolne od chamstwa i naganiania,

- aktualne i zweryfikowane przez pracownika dane finansowe spółek,

- narzędzia analizy fundamentalnej i technicznej.

>> Sprawdź z czego możesz korzystać za darmo i co oferujemy w Strefie Premium

NA PODOBNY TEMAT (o Triggo)



Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa tradingview PayU Szukam-Inwestora.com Capital PR