pixelg
Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

Verion

Verion

Ostatnie 10 wpisów
Zielarz Nie ma problemu :), więc czekam na wasze pomysły. Jeśli chcecie przerabiać ileś setek spółek to pamiętajcie aby dane były usystematyzowane, tak jak z bazy bossa, a najlepiej to korzystać z tej bazy xD. Można też zrobić coś co dotyczy AF. Czekam na propozycje, a resztę dogadamy :)


Widzę, że chyba Zielarz zrezygnował z propozycji, więc czekam na kolejne pomysły :)

Jeśli to mają być wykresy 3d będę musiał jednak doinstalowac bibliotekę do Qt. Zajmie mi to pewien czas + czas na czytanie jej dokumentacji testy, ale.... co tam efekt może być imponujący, a Tobie się nie spieszy nie ? Dancing
Czy taki ewentualny podobny rezultat by był dobry
qwtplot3d.sourceforge.net/web/...

ps. z tym obracaniem wykresu to może być ciężko, tak wogóle co Ty tam chcesz za dane wrzucić :> :D

QT to naprawdę potężne narzędzie. Jeśli chodzi o rysowanie poniżej jedna z kilku bibliotek do tego.
qt-project.org/doc/qt-4.8/qpai...
do tego dochodzą gradienty itp. Jak masz chwile to zobacz co można stworzyć przy pomocy tej biblioteki Działania na stringach dla mnie nie stanowią problemu, a do obliczeń c++ jest chyba najlepszy.
No to nic. Ty potrzebujesz coś co rysuje w javie tego nie zrobię. Mogę w c++ przeprowadzić odpowiednie obliczenia, wygenerować html, a później klikasz i masz to w google charts.

Cytat:
Doprecyzuje. Mamy plik csv ale nie z baza bossa, plik csv z jakimikolwiek danymi, w dowolnej liczbie wymiarow. aplikacja wczytuje to, okresla czy dane sa 2d,3d czy wiecej serii, czy sa spojne i zapisuje html.niczego nie pokazuje w gui, czysty batch



Na samym początku. Wchodzę w to :D , ale musimy się dogadać w paru kwestiach, gdyż to nie jest program, który da się określić jednym zdaniem, tak jak mój zaprezentowany powyżej. Zrobi się najpierw pojedynczy moduł (klasę) później będzie się dostawiać cegiełki.

Co do słowa "jakiekolwiek". Tych danych może być i 10 wymiarów, ale muszą one być usystematyzowane, poukładane w jakiś logiczny i regularny porządek, abym mógł stworzyć algorytm, który będzie je pobierał i przetwarzał, analizował. Najlepiej jakby to był csv coś na wzór danych z bossa. Danych może być w wierszu setki, ale logicznie poukładane. np
Kod:

data,seria1,seria2,seria3,seria...
1111,234,123,453,234,234,213

Mając to mogę stworzyć algorytm, który wkomponuje to w GOTOWY szkielet html. Czyli mogę zrobić np tak, że powyższe liczby znajdą w Twoim przykładzie html np w ten sposób:
Kod:

/***************pomijam góre kodu**********/
var data = google.visualization.arrayToDataTable([
                    ['data','seria1','seria2','seria3','seria...'],
                    [1111,234,123,453,234,234,213]
/***************pomijam dól kodu************/


Program wygeneruje pliki html z powyższym kodem.


Działka rysowania w html zostawiłbym Tobie, bo nie znam na tyle html i javy. Można coś narysować, ale w programie, który stworze C++.

Tak w ogóle to pokaż mi Twoją przykładową propozycje pliku csv


Zanim przejdę do tematu chciałbym jeszcze uzupełnić wiadomości o tym, że programuje w C++ przy użyciu bibliotek QT. HTML, PHP, JAVA znam tylko podstawy. W tej materii raczej nic dla was nie zdziałam w MYSQL mam coś więcej do gadki. Mogę natomiast przeprowadzić różnorakie operacje na plikach tekstowych, binarnych, rysowanie (w oknie programu), obliczenia, wyszukiwanie, możemy też liznąć o sieć, ale produkcja potrwa dłużej :) I pamiętajcie, aby nie wyważać otwartych drzwi, czyli dobre pomysły to pomysły na to czego jeszcze nie ma, nie potrafcie dostać, znaleźć :)


Zielarz
Aby Ci pomóc muszę zrozumieć dobrze Twój problem, a na razie rozumiem go tak: Mamy plik (csv) z bazy bossa o zawartości powiedzmy
Kod:
<TICKER>,<DTYYYYMMDD>,<OPEN>,<HIGH>,<LOW>,<CLOSE>,<VOL>
BOGDANKA,20090625,56.10,58.35,55.10,57.50,3381950
BOGDANKA,20090626,57.95,61.00,57.95,58.70,443891
BOGDANKA,20090629,59.75,59.90,58.70,59.50,84440


Ty chcesz, aby ta cała powyższa treść została odpowiednio wkomponowana w html ?Jeśli tak to Pokaż mi jeszcze raz kod html z uwzględnieniem powyższych danych. Z poziomu mojej wiedzy mogę się zając samą konwersją, rysowanie też, ale z poziomu C++ w oknie danego programu. Kwestią sporną jest "fajny wykres", wiesz ja lubię czarno białe :E. Z drugiej strony, jeśli chcesz rysować wykresy dlaczego nie użyjesz metastoc, albo amibroker :>? wtedy otwierasz program klik i masz, po co kombinujesz w ten sposób? :) Pytam bo chce lepiej poznać problem.

Witam salute

Baaaardzo dawno temu zajmowałem się inwestowaniem. Jak to w życiu bywa, jedna pasja zostaje druga przemija, a jeszcze inna się rodzi. No i właśnie od kilku lat zajmuję się programowaniem, a od ponad roku tak na poważnie nie mniej, temat giełdy jest mi nadal bliski(: W ramach szlifowania fachu i treningu postanowiłem tworzyć różnego rodzaju programy, zanim dostanę pracę w branży (dodatkową). Pomyślałem, że programowanie można doskonale wykorzystać w inwestowaniu AF lub AT. Chciałbym, abyście podrzucali pomysły na programy, a ja będę je tworzył :D:D:D Tak po prostu xD w ramach rozrywki, wzbogacania własnego doświadczenia w programowaniu i w ramach pomocy wam przy inwestowaniu, zatem wszyscy będą zadowoleni :) Abyście zrozumieli jak np. można wykorzystać komputer przedstawię wam (narazie scsreen) pewien prosty w działaniu, program, który powstał na bazie dawnej potrzeby, która brzmiała "wyszukać spółkę która jest bardzo wyprzedana, albo wykupiona". Dysponując np MS nie znałem (dawnej, może teraz jest?) modułu który to robił. Zatem napisałem program, który w kilka sekund analizuje ponad 650 plików z bazy boosa i wyświetla nam spółki z dowolnym RSI. Program zajmuje się spółkami, z co najmniej 14 notowaniami liczy RSI dla 14 dni (standard). Więcej na razie nie piszę gdyż nie wiem czy będzie w ogóle zainteresowanie tematem, czy mój pomysł nie jest dla was śmieszny i czy spotka się z akceptacją.
Być może istnieje takie narzędzie jak przedstawiam (nie znalazłem na necie), to wtedy można zrobić coś innego coś co wam się przyda, coś na co macie pomysł :)


kliknij, aby powiększyć

Masz racje, ponieważ zapomniałem o możliwości "papierowego" złota Angel

Może pomysł wydaje się zbyt oczywisty dlatego Ci nie przyszedł na myśl, ale excel to załatwi. Dziś nawet liczyłem odchylenie standardowe FW w celu takich amatorskich badań. Głównie chodziło mi o to jak się zachowuje odchylenie gdy zbliża się trend i dało się wyciągnąć wnioski bez problemu.
Jak ściągnąć dane ? nic prostszego... na stronie bossa masz dane do każdej spółki w formacie tekstowym. Otwierasz taki plik i kopiujesz wszystko do arkusza w efekcie możesz zrobić z tymi danymi różne zboczone rzeczy, gdzie granicą jest tylko wyobraźnia blackeye

hmmm więc jeszcze raz
tworzę plik tekstowy => wklejam do niego formułkę => zapisuje plik => zmieniam rozszerzenie na afl =>
wrzucam plik do katalogu z formułkami

.... i nie działa :( jak to jest u Ciebie ?

Wiesz, ja bym Ci polecił inwestować w złoto. Nie dlatego, że teraz jest gorączka na nie, nie dlatego, że teraz wszyscy kupują. Zauważ, że złoto jest warte, więcej podczas niepewnych sytuacji, a podczas dobrej infrastruktury trzyma dzielnie kurs z tendencją wzrostową. Od momentu kiedy uwolniono kurs złota, ludzi co raz chętniej w nie uciekają, z racji tego, że system potrzebuje co raz więcej kasy w obiegu, a ono jest miernikiem tej ilości w systemie.
Poleciłbym Ci inwestycje w złoto, ALE trzeba pamiętać, że każda inwestycja to RYZYKO. Zatem bez zarządzania nim się nie obędzie.

Co do DM, aby inwestować w złoto jest Ci on nie potrzebny. Można je kupić w banku, na aukcjach internetowych u złotnika itd.
Spój na ten wykres z perspektywy 8 lat (tam se przełącz)
www.money.pl/gielda/surowce/da...
Osobiście czekałbym na 1500$/u

Pierwsze mi nie znane :) , ale drugie..


Co do renty
Wartość renty (PRZYSZŁA) = 2500* (Mnożnik Wartości Renty Przyszłej MWRP) Dla (5 % rocznych ,i 20 okresów bo 20 lat)
Czyli

FVPR=2500 * MWPR(5%, 20) to jest hmmmm , trzeba znaleźć mnożnik, w necie masz tablice.

Dalej, chłop wpłaca to na jakąś lokatę 7% chce mieć z tego rentę, przez 15 lat. Zatem
R = FVPR/MWOR (7%, 15)

MWOR- mnożnik wartości obecnej renty

Zrobiłem, z tej formułki plik, wrzuciłem do sugerowanego katalogu, ale nie działa. Widocznie jakiś błąd w kodzie. Może się znajdzie ktoś, kto ma to działające i podrzuci byłoby pięknie Angel

Wyskakuje coś takiego.
Cytat:

avgVisibileVolume = Nz(Ma(Volume, numVisibleBars));
avgVisibileVolume = IIf(avgVisibleVolume, avgVisibleVolume,
Http:
---A
File: 'Formulas\Drag-drop\PAC 1.afl',Ln: 28, Col:5
Error 31.
Syntax error, unexpexted ':'. expecting')' or'.'


Cytat:
Ja jeszcze nie znalazłem działającej formuły AFL do AMI, no chyba, że to była jedna - dwie linijki


Może dlatego, że jest wysoce skuteczna blackeye


Działa Ci ta formułka ?
Wkleiłem to i wyskakuje błąd.

Chciałbym się was zapytać czy ktoś z was miał styczność z poniżej przedstawioną metodą, albo czy posiada może jakieś formuły do amibrokera, która by spełniła podobne zadania ? Jest coś podobnego w ami, ale jakoś słabo czytelne dla mnie.
Treść jest skopiowana z pewnej strony

Cytat:
Technika aktywności cenowej jest innym sposobem prezentacji zasady obowiązującej na rynku kapitałowym, wg której znaczenie danego poziomu wsparcia lub oporu zależy od czasu, jaki upłynął od ostatniego jego potwierdzenia. Im dłuższy czas, tym znaczenie poziomu wsparcia / oporu maleje. Metoda PAC stanowi zatem połączenie metod wolumenowych, cenowych i czasowych. Jej głównymi atutami są 12:

1. Doskonała wizualizacja wybić w górę i w dół z poziomów konsolidacji,

2. Sygnalizacja poziomów wsparcia i oporu,

3. Uwidacznianie formacji kontynuacji trendów, takich jak: trójkąty, proporczyki i flagi.

Wykorzystanie kolorów w technice PAC umożliwia stworzenie wykresów z przedziałami bez zakumulowanego wolumenu (kolor czarny), aż po przedziały z maksymalną kumulacją wolumenu (kolor czerwony). Na wykresie wykonanym w tej technice obejmującym notowania w okresie dwuletnim kolor czerwony będzie odpowiadał najwyższemu zakumulowanemu wolumenowi w horyzoncie dwuletnim. Analogicznie na wykresie obejmującym trzymiesięczne notowania kolor czerwony odpowiada największej akumulacji wolumenu w przedziale czasowym trzymiesięcznym. Konsekwentnie określony punkt czerwony na wykresie trzymiesięcznym może się okazać jedynie niebieskim na wykresie w horyzoncie dwuletnim. Im dłuższy jest horyzont czasowy wykresu, tym większe znaczenie mają poszczególne obszary kolorów czerwonego i żółtego.


i link do wykresu

www.futures.pl/image/image_gal...

Bardzo podoba mi się, zasada generowania sygnałów przez tą AT. Uwzględnia aspekt psychologiczny, jak "starzenie się oporów" łącząc w ten sposób wolumen, cenę i czas, coś jak equivolume, ale bardziej zaawansowane. Znalazłem tylko jedną stronkę z tym (Polską) :(



Dlatego SL jest taki ważny. Rynek wie zawsze najlepiej co się dzieje, dlatego nie ma co się kopać z koniem. Staram się nigdy nie ryzykować więcej niż 2%, a jeśli mi się zdarzy to kierunek spodziewanego ruchu musi być poparty przynajmniej w 80% statystyką. Uważam jednak, że zawsze należy określić dokładnie "Co będę robić gdy..."
Osobiście uważam, że inwestując w fundamenty w większej mierze wystarczy !!!DOBRZE!!! zrozumieć zasadę działania obecnego wspaniałego systemu. Czytać co tam kaszle FED i umieć to interpretować.

SirHoe napisał(a):
czy najlepsi kierowcy na świecie wygrywają wyścigi mając 5 promili? nie. najlepsi inwestorzy to fundamentaliści i oni nie stosują stop losa. porównanie mocno chybione.

Fundament fundamentem, ale rynek czasem wie coś czego Ty nie wiesz i to dyskontuje. Wtedy fura pojedzie, w złą stronę, a Ty w niej dalej będziesz siedział, ze swoimi racjami. Możemy pomówić o grze na fundamenty jeśli znamy spółkę od podszewki, albo jeśli przynajmniej dysponujesz takim wywiadem jak buffet. Jeśli jej nie znamy powinno się ustalić stop stratę. Jeśli ceny na rynku spadną poniżej istotnego wsparcia znaczy, że coś się zmieniło również w fundamentach.

Co do duracji stopa bazowa rozumiem, że to rentowność

1,5( 0,08 + 0,025) = 0,15
Jeśli rentowność rośnie to mamy spadek ceny zatem spadek ceny o 15%


Dalej
P = C*MWOR(8%,1) + N*MWO(8%,1)
gdzie
MWOR - mnożnik wartości obecnej renty
MWO - Mnożnik wartości obecnej

Wyjdzie Ci obecna cena obligacji

Trzecie później odpowiem

Gra bez SL jest dla mnie jak jazda autem z 5 promilami. Jest to możliwe, ale bardzo nie rozsądne i ryzykowne. Osobiście uważam, że 2 % to dużo.
Jeśli masz 10 000 zł to rzeczywiście margines błędu 200 zł powoduje, że teoria wydaje się niedorzeczna. W tym wypadku inwestycje dziele na kilka transzy w pierwszej inwestuje 2000 przy błędzie 2 % daje mi to pole manewru do 10% zmiany instrumentu bazowego. To naprawdę sporo, ponieważ jeśli kurs tyle zjedzie świadczy to, że zaszło coś istotnego (tak jak teraz). Gdy ceny przekroczą jakiś tam poziom dokupuje akcji i wyznaczam, kolejny SL poniżej istotnego dla mnie wsparcia, ale już tak, aby strata < zysk. W ten sposób potęgujesz zyski, a straty ucinasz szybko. Problem polega na tym, aby potrafić wyznaczyć istotne wsparcia do tego dołożyć zmienność.

Przy grze na kontraktach w DT uważam, że SL ustawiony na ~7pkt do tego prowizja 2 pkt od transakcji jest wystarczający, a nawet zbyt rozrzutny. Dlaczego ?
Po sporym czasie obserwacji i zabawy w to, zauważyłem że FW mają to do siebie, Że jeśli opór zostanie przekroczony o 3, 4 pkt na 85% na pewno się pomyliłeś. Z kolei jeśli złapiesz trend, możesz na ruchu zarobić 20 do 30 pkt (w nudnym trendzie), w najgorszym wypadku na anemicznym wybiciu dostaniesz 5 pkt.
Zakładając, że mylisz się 6 na 10 razy (to sporo). Zobacz jak wygląda sprawa czysto statystycznie.
przy 6 błędach tracisz 42 pkt + (6 x 2 [prowizje] )= 54 pkt
Jeśli na tych 4 zarobisz średnio 20 pkt To masz wynik (20 x 4) - (2 x 4 [prowizje]) co daje 72 pkt.
W obecnej zmienności, jeśli wskoczysz na falę, łapiesz nawet 50 pkt. Do tego dochodzi doświadczenie, co raz większa wprawa itd. Czyli stajesz się lepszy a straty zostają w tym samym pkt, a nie odwrotnie.

Jeśli miałbym grać na krótki termin należy obliczyć zmienność w dołkach, szczytach, ale ta się waha w okolicach nawet 50 pkt, co daje 502 zł straty + dodatkowe pkt na upewnienie, że popełniłeś błąd przynajmniej w 80%, a te stanowi 2% z min 25 tys kapitału.

EDIT AHA.. zapomniałem o bardzo bardzo ważnej rzeczy. Jeśli w przypadku FW trend się rozkula dokupuje tą samą pozycje, po subiektywnie wyznaczonym punkcie. Tym samym np z ruchu o sumie pkt 40 na jednym FW można zarobić 40 - 2 = 38 po dokupieniu w połowie ruchu kolejnego FW 60 - 4 = 56 :)

Uważam ,że bańka pęknie kiedy zawali się system. Kurs złota rośnie wykładniczo, nic takiego tempa nie wytrzymuje, oprócz matematyki. Ograniczeniem tego tempa jest matematycznie nieskończoność, my, nasze zasoby, jesteśmy ograniczeni. System, w którym pobierane są przez bank odsetki od zaciągniętych długów przez rząd eksploatuje do granic możliwości społeczeństwo i dąży do co raz większych wpływów banków, a nie rządów. Rządy muszą się coraz więcej zadłużać, aby obsłużyć koszty obecnego długu co wywołuje przyrost odsetek w tempie wykładniczym. Powoduje to podnoszenie podatków, co raz większe koszty życia, przy nie równomiernie rosnącej produkcji, to się kiedyś skończy. System im dłużej trwa tym staje się coraz bardziej czuły na wszelkie zachwiania w gospodarce, ponieważ nie wypłacanie co raz większej sumy odsetek pociąga za sobą lawinę nieszczęść gospodarczych. Cena złota zależy od tego ile w systemie jest pieniędzy. System z odsetkami, wymaga ciągłego zwiększania jej ilość w tempie wykładniczym, wymaga ciągłego przyrostu zadłużenia, aby obsłużyć już istniejące długi, ż tad stopy na tak niskim poziomie. Ja uważam,że kurs złota nie można nazwać bańką, jest to miernik tego jak silnie naciągnięta jest struna naszych możliwości, je zerwanie, spowoduje chyba powrót ceny do czasów kiedy nixon uwolnił obecny system. Mówię,że to nie bańka ponieważ, bańki kojarzą mi się z suchą spekulacją, a tutaj mamy odwzorowanie ilości kasy w gospodarce. Jeśli system runie to zostanie tylko ilość kasy odpowiadającej realnej wartości w skarbcach. Wartość jaką akceptował stary system to 1:10 do uncji ? (nie pamiętam do jakiej jednostki) rezerw ponoć mamy 30 tys ton trzeba by to policzyć... W sumie straszne... Boo hoo!. Nie znaczy to, że stracisz na złocie, ponieważ, kupisz, wymienisz je na tyle samo, co dziś ponieważ będzie go nadal te 30 tys ton, i będzie warte tyle samo dóbr co teraz, pieniędzy natomiast zniknie masa, lub będą zdewaluowane przez masowe bankructwa, ich mała ilość spowoduje głęboką recesje rządy zaczną się drapać po głowie co poszło nie tak, zresztą...one już wiedzą co jest nie tak, tylko kula jest już rozpędzona. Miażdży wszystkich, którzy stają na drodze, zatrzyma się tylko gdy się rozbije.
Takie se tam przemyślenia... wave

Na dziennym WIG-u świeca, która zanegowała formacje trójkąta ma skromny obrót, co sugeruje, że to nie wybicie, zmiana trendu, a będzie się formować coś innego :) Na tygodniowym wszystko wskazuje, że lecimy do 2600.

krewa napisał(a):

kliknij, aby powiększyć


na wykresie powoli, lecz wyraźnie rysuje się chorągiewka, formacja o bardzo wysokiej, 90% wiarygodności. na chwilę obecną spełnia wszystkie warunki:
- poprzedzona pionowym ruchem;
- mieści się w czasie formowania się. jutro będzie trzeci, ostatni tydzień, na więcej nie ma miejsca ani czasu;
- zaliczyła 4 punkty zwrotne;
- rozkład wolumenu poprawny, malejący;
- trend nie wykazuje objawów wygasania.

do pełni szczęścia brakuje tylko wybicia (ale na to mamy prawie cały przyszły tydzień) na zwiększonym wolumenie.

o potencjalnym zasięgu wybicia nie będę wspominać, wszak mamy piękny i słoneczny weekend, więc po co to psuć. na pocieszenie powiem, że istnieje 10% szans, że formacja nie wypali.



Bardzo czytelne, ale chciałbym jeszcze coś dodać, że wskaźniki RSI i ATR nie wskazują na koniec konsolidacji, a mówią , że impet zaczyna dopiero gasnąć, lub mogą sugerować zanegowanie formacji.
Pasowało by Wig20 posadzić w okolicach 1900. Cóż by to była za wspaniałą przecena wymaganego depozytu na FW Dancing

Nie nie....chodzi mi o rzecz następującą. Jak załączysz funkcje crosshair i będziesz ten krzyżyk prowadził po polu wykresu otrzymasz coś takiego jak na zdjęciu poniżej. Mnie interesuje to, aby to co jest wykreślone przez zemnie w kółku( wartość 2295.156) zmieniała się co jeden pkt dokładnie tak jaki mamy krok notowań.


kliknij, aby powiększyć





Z tego co widzę to działa to w górnym pasku O,C,Hi,Lo ale przy Crosshair nadal krok notowań jest do tysięcznej. Chyba to będzie wymagało ingerencji w samą formulę :/

Witam chciałbym się zapytać czy jest możliwość zmiany dokładności kroku notowań przy kursorze. Zajmuje się głównie obserwacja i obróbką notowań FW20. Przeszkadza mi to, że przesuwając kursor po planszy wykresu notowania są z dokładnością do YYYY.XXX np 2378.435 Wiadomo, że krok notowań na GPW to 1 pkt. Można to jakoś w Amibrokerze ustawić ?

kokospl napisał(a):
krishic napisał(a):
kokospl napisał(a):
Ja wciaz uwazam,ze recesji da sie uniknac jesli tylko banki centralne(m.in. FED) zaczna dzialac ...

A co FED, EBC, BoJ itp moga zrobic, dalej drukowac? Zaczynam myslec, ze nic nam teraz tak dobrze nie zrobi jak recesja - po prostu katharsis. Oczywiscie nikt nie mowi, ze nie bedzie bolalo. Wiekszosc najpierw "schudnie", ale pozniejsza hossa bez bankrutow bedzie bardziej stabilna i trwala.


Tyle,ze tym razem nie chodzi o spolki a panstwa...
Problem polega na tym,ze strefa euro moze nie tylko "schudnac" ale i "umrzec z glodu".
Jesli ten kryzys stanie sie faktem to moze przyniesc glebokie konsekwencje nie tylko ekonomiczne.


Co z tego, że zaczną drukować ? Mogą nadrukować tyle tego, że będą tiry jeździć z papierami z FED, ale banki mogą nie chcieć pożyczać tych pieniędzy, a np zaczną sobie spekulować na ropie, miedzi, złocie i innych surowcach, w konsekwencji sprawa gospodarki się pogorszy. Bo przeciętny Dzon Hamburger będzie zmuszony biegać do Mc Donalda, bo nie będzie go stać na paliwo, a także będzie zmuszony mniej wydawać na inne luksusy, bo w zimę trzeba czymś dom opalić, w efekcie zamykamy fabryki, zwalniamy ludzi. Chodzi o to, aby skierować pieniądze do odpowiedniego segmentu rynku, albo dofinansować innowacyjne inwestycje, które pobudzą popyt na nowe technologie dzięki którym obecny wyrób będzie tańszy i będzie stać na niego więcej osób, tylko technologia nas uratuje inaczej Boo hoo!

Chciałbym się zapytać czy ktoś z was korzysta z notowań on line w Metastock za pośrednictwem banku BOŚ ? Jak to się sprawuje ? Czy faktycznie przenoszenie danych w interwale minutowym jak i tick-owym jest płynny do MS ? Czy do tego jednak lepiej używać Amibrokera, którwy oferuje Bossa ?
Widzę, że ta opcja jest dostępna w pakiecie zielony1 + który kosztuje miesięcznie 45 zł lub wymagany obrót.
Chciałbym się zapytać, czy istnieje możliwość skorzystania z darmowego dema czegoś takiego ? Czytałem jeden tutorial, ale był bardzo nieprecyzyjny, przez co misja się nie powiodła :(

I po luce :) Mamy teraz parodniową konsolidacje. Jak dobrze pójdzie to na tygodniowym zrobi się coś w stylu porannej gwiazdy (:

Najbardziej bawią mnie media, które twierdzą, że "inwestorzy, w końcu poszli na zakupy po wypowiedzi FED". Nikt jednak nie wpadł na to, że po takich spadkach odreagowanie musi nastąpić, choćby takie jak teraz.

Zastanawia mnie jednak polityka FED, powiedzieli, że są skłonni nawet dodrukować kasę, ale jak będzie tym razem ? Czy banki, w końcu zaczną udzielać ochoczo kredytów ? Czy będą jednak do nich zniechęcać przez wysokie premie ? albo zaczną wszystko ładować w akcje ? Co wymyśli Ben, gdzie teraz będą pompowane pieniądze... Think pytań wiele odpowiedzi chyba żadnej.

Ja wam powiem kiedy będzie koniec paniki :) Kiedy wolumen będzie oscylował przy 3 mld obrotu i będzie mu towarzyszył spadek. To będzie świadczyło, że inwestorzy z neurotycznymi ambicjami, którzy nie potrafią się pogodzić z porażką w końcu się poddali i oddali cały zysk lub stracili min 80% kapitału zaczynają sprzedawać, a za grosze na koncie maklerskim zorganizują sobie mini libacje i wieczór w wyżygowie puke_l aby zapomnieć o problemie. Wtedy dopiero będzie okazja do zakupów. Dancing

Tak czytam niektórych i zawsze sądziłem, że większość tutaj jest przynajmniej półwytrawnymi inwestorami. Jednak, straty, które ponosicie i nadzieje, które macie na zwrot świadczą o tym, że najwyżej zaczynacie dopiero fermentacje. To oczywiście wasza sprawa, wasze pieniądze, życzę powodzenia king

Kod:
mod: a po co te niewybredne docinki?

fidelio77 napisał(a):
Verion napisał(a):
Wiec jak ? ma ktoś już rzetelny obraz tego dlaczego te spadki ? Powiem wam, że czytałem komentarze analityków, na portalach i za każdym razem tłumaczenia się rozchodzą. Myślę media będą teraz upierały się przy temacie obniżeniu ratingu bo reszty pewnie nie potrafią zrozumieć.


Ja to sobie tłumacze amatorsko tak: gieldy rosly na załozeniu, ze USA sie wygrzebuja powoli z recesji. Nagle po rewizji danych sie okazuje ze wyjscie jest pod wiekszym znakiem zapytania niz sie wydawalo (rewizja danych, bezrobocie, odczyty waznych wskaznikow na granicy 50 pkt.)

Do tego dodajmy spektakularne utracenie rankingu przez USA, do tego dlugi w strefie EURO,do tego ograniczone pole manewru zeby ozywic gospodarki (stopy sa juz niskie, zadluzac sie za bardzo juz nie mozna,ciecia budzetowe tez moga ograniczac wzrost).

Do tego dolozyc trzeba glupote politykow, globalna wioske, media i psychologie.

Teraz wrzucic wszystkie skladniki do garnka, zamieszac i mamy to co mamy king

Chociaz na pewno cos pominalem! ;-)


Czy ja wiem...Zauważ, że stopa bezrobocia w USA spadała od dwóch lata. Sugerowało by to wzrost gospodarczy. Może szału nie ma, ale jest to fakt. ISM wygląda jakby kreślił jakiegoś RGR i szukał gdzieś wsparcia poniżej 50 czyli poziomie wskazującej na recesje. Jednak... no nie przekonuje mnie to, że to było powodem. Zauważ, że na miesięcznym Nie osiągnęliśmy jeszcze na RSI wykupienia. Jeśli to korekta obecnego trendu należy szukać wyprzedania do okolic 40 do 50, poniżej może to oznaczać szukanie nowego dołka.
W 2007 powód lawiny był dosyć oczywisty, teraz siedzę i przyglądam się artykułom i sytuacji na rynku jakby to była nowo odkryta bakteria i staram się coś fundamentalnego wyłuskać, ale kiepsko mi to idzie. Chce znaleźć fakty, a nie teorie.

Wiec jak ? ma ktoś już rzetelny obraz tego dlaczego te spadki ? Powiem wam, że czytałem komentarze analityków, na portalach i za każdym razem tłumaczenia się rozchodzą. Myślę media będą teraz upierały się przy temacie obniżeniu ratingu bo reszty pewnie nie potrafią zrozumieć.

Ktoś tam powiedział, że po po skupie papierów przez FED banki zamiast udzielać kredytów konsumenckich, na nowe inwestycje ładowały większą część na giełdę przez co windowane były ceny surowców, paliwa. Teraz kroplówa się skończyła więc nastąpiła realizacja zysków. Jeśli tak to czy ktoś was potrafił to zidentyfikować powiedzmy parę miesięcy temu ? Ja uważałem, że ceny surowców rosną choćby z uwagi na wielką podaż dolara spowodowaną skupem papierów przez FED.

Czytałem również, że rynkami tak poważnie wstrząsnęły indeksy makro, które znacząco spadły najniżej.

Kolejna teoria głosiła, że przed decyzją ekipa była załadowana papierami. Optymistyczne rozwiązanie w USA nie przyniosło oczekiwanej euforii na rykach, więc wszyscy zaczęli sprzedawać zdegustowani brakiem zysku, a to pociągnęło za sobą lawinę spadków.

Albo kolejna teoria spiskowa ? Sztuczne spadki pod złapanie taniego dołka ? Think

Kanoniers napisał(a):
@ Verion

Witam jako przedstawiciel tych co jada na melisie wave

Nie pogodzilem sie ze strata i dopoki nie odrobie to nie sprzedam bez wzgledu na to czy to zachowanie ktos okresli jako madre czy idiotyczne ...

Jaki horyzont czasowy zakladam ??? Dobre pytanie :)
Odpowiedz prosta dopoki nie odrobie :)
A jesli to zajmie cale zycie to najwyzej bede mial wieczny podatek od marzen :)

W moich spolkach nic zlego sie nie dzieje wiec dlaczego mam oddawac z 30-40% straty ???


Tak właśnie tworzą się opory :) Niezły jesteś z podejściem do tej straty salute Jeśli dysponujesz gotówką, na której Ci nie zależy to uważam, że słuszne jest nawet trzymanie akcji do całkowitego zawalenia się systemu :) Teoretycznie każdy dołek bessy wypada ciut wyżej, zatem porwę się na stwierdzenie, że na 90% odrobisz, jak nie Ty to Twoje dzieci :) Życzę powodzenia Angel
Ps uważam, że powinieneś wyskoczyć z rynku jeśli Twoje straty dobiły do 2% wartości kapitału, albo ja nie oddałbym więcej niż 70% zysku jeśli udało mi się go wypracować, ale to moje zdanie.



także uważam, że to nadmierna reakcje na obniżenie ratingu. Argumentem jest prosty fakt. Sufit podniesiono może na kilka lat, a obligacje mamy dziesięcioletnie, zatem rynek już w tym momencie powinien zdyskontować niepewność tych papierów.

Jestem ciekaw tego, ilu z was pogodziło się ze stratą i jeśli się pogodziło z nią to jaka procentowo ona była w całym kapitale, a ilu z was dalej jedzie na melisie i tych pozdrawiam wave

SteV napisał(a):
Verion napisał(a):
To wy jeszcze siedzicie w akcjach ? Eh? Nie wiem jaką macie tam strategie, ale na pewno macie nerwy godne gracza w rosyjską ruletkę salute



Pewnie że siedzimy. Kupujesz wtedy kiedy inni sprzedają, a sprzedajesz wtedy kiedy nieracjonalnie kupują. Gorzej jak skończy się kapitał, a akcje będą nurkować jeszcze dalej. Wtedy może nie być kolorowo..d'oh!


Jeśli miałbym przyrostek OFE może bym tak zrobił. Chociaż nie racjonalne jest skupowanie akcji i systematyczne tracenie na nich. Pamiętaj, że wzrosty trwają znacznie dłużej niż spadki, dlatego ja uważam, że lepiej złapać dołek, złapać falę niż skupować na wyprzedaży, bo jak wspomniałeś nie wiadomo kiedy się skończy. Giełda to niesamowity żywioł, nieokreślony żadnymi wzorami, dlatego nie można zakładać pewnego zwrotu. Zakładając max tratę 2% w kapitale z całej korekty, powinieneś obecnie mieć zaangażowaną max 1/6 kapitału, jeśli masz 100% zaangażowane straciłeś już ~15% kapitału to już jest perwersyjny wynik i wymaga zastanowienia się nad sobą.
Chyba, że trzymasz akcje okolic początku 2010 r. To gratuluje :) Wtedy jednak powinieneś dawno zrealizować zysk.



To wy jeszcze siedzicie w akcjach ? Eh? Nie wiem jaką macie tam strategie, ale na pewno macie nerwy godne gracza w rosyjską ruletkę salute

federer... przez dzisiejsze domknięcie trzeba będzie poprawić linię trendu. Generuje to poważne sygnały do analizy. Więc nie wiem czy to powód do szukania świeżego powietrza, chyba że liczysz na logiczną korektę, która po wyprzedaży musisz mieć kiedyś miejsce. Giełda dyskontuje najpierw fakty, a później dopiero skutki, zatem te drugie przed nami. Trend wzrostowy jednak nadal obowiązuje. 62% Fibo wypada w okolicach 2250 - 2300.
To co teraz obserwujemy jest chyba bardziej efektem paniki i SL niż chłodną oceną gospodarki.

Druk pieniądza może trafić do naszych kieszeni, jeśli rząd tak uzna, np w celu pobudzenia jakiegoś sektora rynku poprzez dofinansowania na konkretny towar.

Wie ktoś może gdzie znajdują się dane na temat ilości zaangażowanych pieniędzy OFE w rożnego rodzaju papiery ? Mogłoby to być pewną wskazówką co się obecnie dzieje oni zawsze wiedzą więcej.
Przydała by się teraz ankieta z pytaniem do setek tysięcy inwestorów "Dlaczego sprzedałeś ?" blackeye

szooler napisał(a):

24 lipca pisałem,że brak porozumienia oznacza zwałę.Dzisiaj podpisane przez prezydenta porozumienie zostało przywitane przez rynek,czym....przyspieszeniem spadków.Powiedziałbym nawet mini paniką na zamknięciu indeksów.


Tak się właśnie zastanawiam, skąd ta zwała. Nie wygląda mi to na zwykłą korektę w trendzie krótkoterminowym spowodowaną złymi danymi makro. To przypomina coś w stylu korekty, w której tematem przewodnim była grecja to było coś w kwietniu 2010. Połamana została paromiesięczna konsolidacja, która powinna teoretycznie napędzić po wybiciu hosse spokojnie o 1000 pkt. Kiedyś właśnie pisałem, że nie podoba mi się te niemrawe wybicie z tej konsoli. Nie wiem czy dobrze pamiętam, ale obecny poziom wigu to poziom, w którym USA zaczynała rzucać na rynek 600 mld w papierach. Zastanawiam się co rynką się nie spodobało, tylko tutaj wpadam w wir poszukiwań tego co chce znaleźć i obawiam się, że nie będę obiektywny. Moim zdaniem to jest oszczędności, których zobowiązała się Ameryka, skutkuje to mniejszą ilością pieniądza w gospodarce, a dodatkowo oszczędzany pieniądz sam z siebie traci na wartości. Nie sądzę, żeby rynki przestraszyły się problemów europy.Uważam, że Problem siedzi w USA. To, że im starczy kulawej szarży na 2 lata to wiem, ale a dzisiejszą chwilę fakt jest taki, że problem nie wypłacalność jest zażegnany.

Marek stopę rezerw przyjąłem 8% do 10% myślę, że to bardzo wstrzemięźliwe założenie, a działanie proste PW/SR=Wykreowany pieniądz. Tak jak mówiłem nie potrafiłem doszukać się obecnej stopy w USA w Polsce wynosi około 3% USA jest wesołym drukarzem także powinienem przyjąć chyba nawet mniej niż 3%, a przy takiej stopie 600 mld daje kreacje na poziomie 20 bln $blackeye.
Masz rację, że trzeba by uwzględnić fakt w co zostały wsadzone te pieniądze. FED mówił wtedy o spowolnieniu gospodarczym, zatem na pewno zostały spożytkowane na dofinansowania do nowych firm, aby te więcej zatrudniały i więcej produkowały, część też poszła pewnie na wojenki i walkę z "terroryzmem" , a może cześć na skup swoich obligacji xD. Z kolei po co mieli by napędzać hosse na rynkach surowców ? Chyba tylko po to, aby ubić Europę...
Przychylę się również do stwierdzenia, że system monetarny będzie istniał na pewno nasze pokolenie i naszych dzieci, a krachy i bański są wpisane w jego naturę.
Pewnie jest to, że trzeba słuchać co FED kombinuje i łapać karuzele zgodnie z kierunkiem w którym kręcą. Wzrost rentowność obligacji USA świadczy tylko o tym, że rynki szykują się na wyhamowanie podaży pieniądza.
Ciekawe co to będzie z tym ich długiem...

Tak przy okazji ostatnie 600 mld papierów wepchało do gospodarki USA około 6 do 7,5 bln $ puke_l (nie potrafiłem dokładnie znaleźć obowiązkowej stopy rezerw) To jest kwota, którą nie wiem czy cała europa się dorobi w rok. I tak bezrobocie poszło w górę i trzeba znów skupić obligacje.

Cytat:
Może spiskowa teoria, ale to też ból, że jeśli zmienią system finansowy, to ciekawe co za gówno (za przeproszeniem) nam wszystkim wcisną "dla waszego dobra"?


Nie zmienią tego, dla ludzi chyba nie ma innej drogi motywacji niż pieniądze, chyba, że doznamy kulturowego olśnienia i nikt za nic od nikogo nic nie będzie chciał to jest oczywiście tani dowcip dzisiejszego wieczoru, dziękuje za kurtuazyjne uśmiechy. Będzie tak samo jak w krachu tulipanowym. System sformatuje się do poziomu w którym aktywa odwzorowują rzeczywistą wartość, oraz do tych które są niezbędne do przeżycia,prawidłowego funkcjonowania na dany czas. Gospodarka zostanie wykrzewiona, z inwestycji, które są snobistyczne, bardzo luksusowe, a zastaną, te które są aktualnie uznawane za pierwsze potrzeby. Czyli przykładowo przetrwa, ale się skurczy (oszczędzanie) spożywka, transport, telefonia i internet, a np zdechnie produkcja jachtów, producent porcelanowych kafelek, producent piór za 5000 zł itp. Plus tego jest taki, że każda fala hossy podsuwa ludziom nowe wynalazki, które okazują się niezbędne, a życie, praca bez nich jest niewyobrażalne (GPS, telefonia, internet) powoduje to, że każdy dołek bessy jest nieco wyżej ,bo na świecie pojawia się za każdym razem więcej aktywów, które są warte kolejną kasę.
Człowiek potrzebuje motywacji, a nią są pieniądze.

Dobrze napisałeś, że można CHWILOWO rozwiązać problemy ameryki. USA ma takie same kłopoty strukturalne jak Grecja czy włosi, z tym, że odwracają od siebie uwagę i o tym aż tak bardzo się nie mówi. Ich nie wypłacalność pogrążyła by świat w chaosie, z tond odwrócenie uwagi od naprawdę ważnych zdarzeń. USA różni się od grecji jedynie tym, że ma większy limit długu, ich wojenki kosztują więcej niż przynoszą łupy wojenne. Chciwość wyprzedza faktyczne potrzeby.
Uważam, że to nie zbieg okoliczności problemy grecji. Za pierwszym razem ropa miała być rozliczana w EUR. Do tego nie mogli dopuścić więc wyciągneli grecje, aby popsuć zaufanie do euro. Teraz wielkie tryba ich finansów zwalniają, więc trzeba znów odwrócić uwagę rynków i skupić ją na europie wyciągając jakieś paro miliardowe problemy. Europa potrzebuje może z kilka set milardów EURO na bufor, który pozwoliłby coś naprawić, a oni HA! bilony... ileż to ostatnio poluzowali kasiory 600 mld ? co daje kreacje pieniądza przy obecnych depozytach bankowych 1 do 12 czy do 8 (może ktoś to policzy z ciekawości ile się dostało do gospodarki kasy?), obrzydliwe sumy, tak jak ich polityka jest obrzydliwa.

Dawno się już nie wypowiadałem, ale zrobię to teraz bo jestem zbulwersowany manipulacją medialną, która się obecnie dokonuje. Najpierw gracja, teraz włochy, później będzie Hiszpania, Portugalia itd. Temat można ciągnąć w nieskończoność, a brudy znajdą się w każdym państwie. Ja widzę w tym wszystkim interes USA, która jedzie obecnie po bancie, ze swoimi finansami. Ich sytuacja jest na tyle poważna, że gdyby nagłośnić ich pozycję i zrobić wokół niej larum rynki zaczęły by latać w kółko jak kogut z odciętym łebem, aż by niedługo padły. Najbardziej przejmującą wzmiankę to czytałem chyba w BP swojego DM. Natomiast do mas kierowane są problemy europy. USA pokazuje europie, że ma podbite oczy, a sama stoi na drewnianych nogach naćpana toksycznym zarządzaniem i domaga się kolejnego narkotyku. Jestem bardzo ciekaw co wynegocjuje ich rząd. Chcą pożyczać, aby spłacić, to co pożyczyli i jeszcze pożyczyć na coś innego. Czas chyba poszukać "terrorystów" w roponośnych państwach i powybijać jakiś pastuchów, obalić ich lepianki i ogłosić światu swoja wspaniałość i demokratyczność. Co za przekłamany rząd....

Czytałem ostatnio o tym co by się stało gdyby Grecja wyleciała ze wspólnej waluty i tak naprawdę w żadnym artykule nie było żadnych konkretów, tylko jakieś ogólnikowe straszenie o kłopotach innych krajów, które mają euro, w ogóle do mnie to nie przemawiało.
W jednym artykule wyczytałem, że odłączenie się Grecji spowodowało by zahamowanie procesu przyjęcia euro przez inne kraje - dlaczego ?
Zgodzę się z tym, że gdyby unia zabrała im euro to potrzebna była by stara waluta, której druk wiązał by się kosztami (chyba unijnymi, ale były by jednorazowe), upadły by ich banki bo ludzie masowo wypłacali by pieniądze ze swoich kont, przed obawą, że je stracą, groziło by to oczywiście większym bezrobociem ,nasileniem się konfliktów narodu z rządem, może jakaś wojenka domowa, ale to by już Unie nie obchodziło. Kolejny minus bardzo logiczny, wypad gecji z uni wiąże się, z 'utratą' kilkaset mld Euro gdyż zostanie one zamienione na ich starą walutę, zatem euro by się niekorzystnie wzmocniło.
Zastanawiam się nad konsekwencjami wywalenia ich ze strefy i oprócz tego co napisałem wyżej nie widzę nic więcej, nie rozumiem tego, że groziło by to dominem katastrof w uni.
Po ostrych zawirowaniach kursowych widzę same korzyści dla EUR, a żeby euro osłabiać nie trzeba koniecznie mieć czarnej owcy w stadzie jak teraz. Oni by sobie spokojnie sami plajtowali i zaczęli sprzedawać swój kraj po trochu aby wyjść z długów, ludzie zaczęli by uciekać do innych krajów i wkrótce znikli by z mapy Angel, no i co ma do tego cała unia ? EUR jak dla mnie stało by się bardziej wiarygodne, stabilne niż teraz.

Tylko, że ta pomoc będzie permanentna. Bo ja nie widzę rozwojowej perspektywy dla Grecji. Nie są w stanie oddać tamtej pożyczki, a już potrzebują następną.
Nie jestem pewien czy KILKA mld tutaj rozwiązuje sprawę i czy zarobią. Ostatnio jak dobrze pamiętam było to 70 mld EUR ? to jest praktycznie budżet naszego państwa, więc to raczej nie jest korzystny sposób osłabiania euro. Pytanie zatem czy Niemcy potrafią na tym krótko okresowym osłabieniu zarobić 70 mld ze swojej produkcji co stanowi ich 15% budżetu. Euro słabnie w takich momentach krótkoterminowo, więc to nie jest aż tak wspaniała okazja dla przedsiębiorców, aby otwierać nowe fabryki i zatrudniać nowych ludzi, po to aby za parę miesięcy do nich dopłacać.
Unia jest dla zysku, a oni przynoszą straty i obciążają inne państwa. Dlatego sądzę, że mało kogo obchodziłoby co się z nimi stanie gdyby odciąć im pępowinę. Pewnie stali by się następną tunezją czy egiptem, świetnie tanie wakacje :)

Grecy grożą ? blackeye To chyba unia im grozi. Ja sądzę, że gdy wylecą to euro powinno się umocnić. To tak jakby zdechłego konia wywalić z zaprzęgu.
Zabawne jest zawsze to, że te niesmaczne kotlety są odgrzewane gdy zaczyna się korekta. Media zachowują się za każdym razem jak ktoś kto kopie w plecy człowieka, który już spada ze schodów :)Do tego bawi mnie zawsze wszechobecny pesymizm.
Najbardziej fascynujące będzie to co się stanie jak skończy się skupowanie papierów przez FED z rynku.

Cytat:
Spróbuj dla każdego dnia liczyć zwrot w postaci (bieżący - poprzedni) / poprzedni albo w ogóle wrzuć zwroty logarytmiczne. Bo w tym przypadku co podałeś, to pojawiają się jakieś zwroty nie dzienne a z ruchomych okresów (różnej długości), stąd takie wartości pewnie wychodzą.


Z tym logarytmicznym podejściem to się zgodzę, ale nie ma go we wzorze, także te kombinowanie może dać mi to czego szukam, a nie to co powinno być. Uważam jednak, że nie ma sensu liczyć zwrotu - dzień do dnia, bo to stopa zwrotu z inwestycji jednodniowej, a nie za liczony okres. Spróbuje policzyć tygodniową, betę, choć to już nie takie proste, bo trzeba się nagimnastykować w exelu.

Tak obserwuje tą spółkę od dłuższego czasu i chyba większej areny spekulacyjnej tutaj nie ma. Z tymi wierceniami to jest tak jak z nazwą starego perfumu "BYĆ MOŻE", żadnych konkretów sama spekulacja i domniemania, a szał na zakupy jest taki jakby się dowiercili do jądra ziemi. Jedyne co jest pewne to to, że są w Kazachstanie, z tym wierceniem to też nie wiadomo blackeye Na tą spółkę nie przeznaczył bym więcej niż 2% kapitału zakładając zarazem opcje pełnej jego straty. Ciekawy egzemplarz.

NO tak, jakby nie patrząc zawsze dysponujemy przeszłością i to jest nasz jedyny drogowskaz gdzie kierować się na przyszłość. Bazujemy na statystyce i prawdopodobieństwie jak zresztą całe nasze życie.
Wczoraj trochę pobawiłem się z tą betą, i znalazłem wzór na nią nie ten co napisał WD. Zwany szacowanie beta metodą najmniejszych kwadratów.
jest to
suma z n okresów (Rt-R)(Rmt-Rm) / Suma z n okresów (Rmt - Rm)^2
gdzie
N - liczba okresów
Rt - stopa zwrotu z akcji w t okresie
Rmt - stopa zwrotu wskaźnika rynku w t okresie
R- średnia arytmetyczna zwrotu akcji
Rm - średnia arytmetyczna stóp zwrotu wskaźnika rynku

Liczyłem to w ten sposób. Zrobiłem sobie dwie tabelki z WIG i KGHM, (od początku roku)
przez Rt rozumiałem stopę zwrotu od 1 kursu z tabelki do pozostałych.
np
okres --- kurs --- stopa zwrotu
1 --- 4 --- 0 %
2 --- 4,50 --- 12%
3 --- 4,70 --- 15 %
4 --- 4,1 --- 3%
Zatem suma to 30 %
Ten sposób obliczeń, dał mi bete dla KGHM równą około 3,8. Może to i całkiem prawdopodobne gdyż inwestując na początek roku w KGHM do teraz dostało by się ponad 80% stopę zwrotu a w WIG tylko 20%.

sp. Wziąłem KGHM tylko dla tego, że jego branża jest wszystkim bardziej znana, ale jak sam napisałem jest to ogromna spółka zatem ogrom obliczeń. Chciałem tylko na niej załapać o co chodzi. :)

Może się porwałem z motyką na słońce blackeye ale z natury pasjonują mnie rzeczy trudne, dlatego też zająłem się giełdą Angel

Muszę zatem posiedzieć na ta betą i zrobić w arkuszu jakiś algorytm liczenia. Całe szczęście ze bossa udostępnia w formacie tekstowym notowania, bo inaczej to bym klęknął gdybym miał przepisywać wszystko z dwóch lat Boo hoo!

Dzięki za resztę informacji i zmianę tematu :)

Moje założenia są dlatego tak rozjechane, bo nie chciałem nic brać gotowego. Chcę zrozumieć co skąd się wzięło i zrozumieć zależności, a że to pierwsza moja wycena, to też takie błędy.

Czy liczycie Beta przy pomocy regresji liniowej ? tj zestawiacie np ceny zamknięcia z całego roku WIG20, z cenami zamknięcia danej spółki i na podstawie tego liczycie beta ?

Cytat:
Oprocentowanie 4,3% jest nierealne, rynkowe stawki to co najmniej 6,5%.

Wziąłem po prostu WIBOR a tego nie wiedziałem, ale już wiem :)

Cytat:
Długoterminowy wzrost o 15% też jest wg mnie stromy, zrobiłbym między 5 a 10%.

Wynika to z Twojej intuicji czy z jakiś konkretnych przeliczeń, porównań ?

Cytat:
WACC niecałe 9% jest powiedzmy do przełknięcia, ale też bym go podniósł. Z naszych wyliczeń wychodzi 15%, już po ścięciu, bo tak naprawdę jest większy. Ale żeby znów nie wzniecać burzy powiem tyle: obligacje niezłych krajów i solidnych firm płacą do 10%, więc nie zakładałbym nigdy WACC poniżej 12%.


Skoryguje u siebie i rozejrzę się bardziej w temacie.

ps może zmienisz tytuł tematu na "Wycena akcji metodą DCF, Likwidacja, Prognoza"

Z dłuższej perspektywy widać, że są to akcje które zachowują się lepiej od rynku, a konkretnie wzrost nastąpił 3x większy niż WIG

Cytat:
beta <-1 - indeks branżowy reaguje zupełnie przeciwnie niż wynikałoby to z zachowania rynku reprezentowanego przez indeks WIG. W okresach spadku indeksu WIG obserwujemy wzrost wartości indeksu branżowego i przeciwnie. Przy wskaźniku beta indeksu branżowego wynoszącym -1,5, spadek indeksu WIG o 1 proc. spowoduje wzrost wartości indeksu branżowego o 1,5 proc.

1 < BETA < 0 - branżowy reaguje przeciwnie indeks WIG, ale reakcja ta jest znacznie słabsza niż w przypadku powyższym. Dla przykładu: wzrost giełdowego 1 powoduje spadek indeksu branżowego o 0,7 proc. i odwrotnie.

beta = 0 - brak jest liniowej zależności między zmiennością indeksu branżowego a zmianą indeksu WIG.

0 < BETA < 1 - WIG, w indeksu branżowego kierunek zmian naśladuje zmiany reagując tym samym kierunku.

beta=1 - zmiana indeksu branżowego odzwierciedla zmiany zachodzące w indeksie WIG.

beta>1 - zmiana wartości indeksu giełdowego odzwierciedla zmiany zachodzące w indeksie WIG w sposób ponadproporcjonalny. Wzrost (spadek) indeksu WIG powoduje znacznie wyraźniejszy wzrost (spadek) wartości indeksu branżowego.


W takim razie przy koszcie kapitału własnego powyższe pogrubione zdanie powinno być prawdziwe, a konkretnie wartość około 3 ?
Szczerze to trochę nie czuje tego pojęcia KOSZT KAPITAŁU WŁASNEGO i jego wartości. Jest to stopa zwrotu z inwestycji która wymagają założyciele, ja bym osobiście oczekiwał 50%< a nie 20%.

Cytat:
Więc tylko krótko: za dużo stawiasz założeń, za mało precyzji i logiki.

Jeśli chodzi Ci o założenia w bilansie, to nie przychodziło mi nic innego do głowy jak tylko oszacowanie przyszłych wartości na podstawie przeszłych.


Dokonałem wyceny metodą dcf KGHM. Oparłem się tylko na danych sprzed dwóch lat. Wynik, który mi wyszedł jest prognozowaną ceną za akcje na koniec roku 2011.
Moje założenia był takie: Luźna polityka monetarna utrzyma się do końca roku, tak samo jak i trend rosnący miedzi, spodziewany przychód za rok 2011 to 20 mld zł. Jest to przychód, który prognozuje również spółka. To wielce prawdopodobna suma przy stale rosnących cenach i ciągle pompowanej kasie w rynek.
Dla obliczenia kosztu kapitału własnego wziąłem następujące założenia.
Premia za ryzyko 10%
beta = 1 gdyż są to akcje zachowujące się bardzo podobnie do całej koniunktury,
stopa wolna od ryzyka to 6%
oprocentowanie długu 4,3% zgodnie z obecnym WIBOR
długo terminowa stopa wzrostu FCF zakładam na poziomie g=15%
Założenia co do przyszłych wyników finansowych opierały się na stosunku przychodów do danej pozycji bilansowej. np.
W roku 2009 amortyzacja w stosunku do przychodów (SDP) stanowiła 6,14% a w 2010 4,88. Zakładam 5%.
W roku 2009 EBIT w (SDP) stanowił 22%, a w 2010 to 32 %. Założyłem 30%
W roku 2009 kapit. Własny stanowił 90% w SDP, podobnie jak w 2010. To też założyłem utrzymanie tej wartości 90%
W roku 2009 koszty operacyjne w SDP stanowił 63%, a w 2010 55%. Założyłem 55%.
Podobne działania wykonałem na takich pozycjach bilansowych jak
-AO
-ZK
-ZD
-Przepływy z działalności inwestycyjnych.
-Liczba akcji 200 mln
-Podatek 19%
Z obliczeń średnio ważony koszt kapitału wyszedł 8,89%. Co dało mi dla n=1 (jednego okresu dyskontowego w tym wypadku docelowego 2012) mnożnik 0,91.
Mając FCF i WACC oraz g. Mogłem policzyć wartość rezydualną, która po zastosowaniu wzoru
TV=(FCF*(1+g))/(WACC-g)
Dała mi następującą wartość 53732323000. Jest to to wartość w okresie n czyli w 2012 roku. Po zsumowaniu wartości tej z przyszłym przepływem FCF, który został zdyskontowany o 0,91 i odjęciu zobowiązań długoterminowych, wartość na akcję wychodzi w okolicach 280 zł na koniec 2011 r.
Chciałbym się dowiedzieć czy zastosowałem dobre założenia dla obliczenia kosztu kapitału tj: premia za ryzyko, beta itd.
Czy prognozując przyszłe pozycje bilansowe biorąc za podstawę do obliczeń przychody to dobra metoda ?
Osobiście uważam, że prognoza tego co będzie za pół roku jest zbyt zuchwała. Moim zdaniem optymalnie było by prognozowanie kwartalne, także w stosunku do przychodów. Za podstawę należały by brać średni wolumen sprzedaży miedzi w kwartale wraz z ceną miedzi to pozwoliło by dynamicznie wyceniać wynik kwartalny w stosunku do przychodów.
Tak w ogóle to KGHM traktuje jak edukacyjny przykład, gdyż uważam, że to bardzo rozległa i trudna spółka do takich obliczeń. Coś łatwiejszego znalazło by się WIG małych firm.

Ok teraz łapie już logikę wszystkich wyliczeń :) Nie mam zamiaru porywać się na spółki likwidowane, ale warto będzie tą metodę zastosować w spółkach, które funkcjonują.
Manko czy np potrafiłbyś uzasadnić metodą zdyskontowanych przyszłych przepływów obecny kurs KGHM ? Wyliczenia będą pewnie rozległe , ale chodzi mi bardziej o szkic tego jak to widzisz, pokazania pewnego algorytmu całościowej wyceny. Wielki wpływ na cenę kghm ma na pewno ogrom aktywów (budynki, grunty), który oni posiadają, a ich wartość rośnie we wspomnianym tempie 10 - 15 %. Jednak to co dopełnia ich kurs to przede wszystkim, oczekiwany kurs miedzi i w tym chyba siedzi cały diabeł.
Obliczyłbym to w sposób następujący.
Wziąłbym najpierw średnią sprzedaż w tonach miedzi, srebra, złota itd od początku hossy.
Trzeba było by fundamentalnie spojrzeć na kurs miedzi. Zakładam, że FED będzie dalej dmuchał bańkę, trend wzrostowy się utrzyma, prognozując tym samym cenę docelową na koniec okresu n.
Mam cenę miedzi, mam średnią sprzedaż którą zarazem powiększę proporcjonalnie o procent wynikający z przeszłych wyliczeń. Mogę zatem obliczyć przyszły przychód.
Dyskont na minus będzie zawierał inflację, ryzyko zmiany trendu gospodarczego. To wszystko uzupełniam o dodatkowy dyskont na +/- w zależności od wydarzeń gospodarczych, lub samej spółki np nowy kontrakt, dobranie się do nowego złoża, strajk górników itd.
Czy przedstawiony model wyceny jest prawidłowy ?

ps proponuję zmienić nazwę tematu na "Wycena spółki metodą DCF w przypadku likwidacji" Ponieważ 90% rozmowy jest o DCF i likwidacji :)

Faktycznie ! Zapomniałem o pod wykonawcach ! Teraz już sprawa jest dla mnie jasna. Dziękuje za wytłumaczenie. A mi się kopciło z czaszki i jeszcze trochę wymyśliłbym jakąś teorie księgowania w zasadzie już wymyśliłem blackeye

Wyliczenia są już dla mnie bardziej zrozumiałe, aczkolwiek będę jeszcze musiał niektóre rzeczy przeanalizować, aby wszystko mi się dobrze zazębiło :)

Nie pasuje mi to stwierdzenie, lub nie rozumiem go dokładnie.

Cytat:
Prawdą jest, że w okresie 1 nieruchomość sprzedana jest za 100% swej wartości, bo dlaczego miałaby zostać sprzedana po mniejszej? Nie mogłaby, ponieważ zaistniałaby wtedy możliwość arbitrażu, o czym pisałem. Rynek jest efektywny, gdy dobro jest sprzedawane po cenie równej swej wartości


A jeśli wystąpi podaż nieruchomości to cena może spaść np do 80% wartości tego co było na początku. Czyli nieruchomość za 1 mln zostanie FAKTYCZNIE sprzedana za 800 tys. Ty zakładasz, że nieruchomość zostanie sprzedana za 100% + g. Wtedy uzyskujemy stopę zwrotu nie 120 % a 80 %. Czyli w tym wypadku g idzie w niwecz wraz z 20 % wartości.

Pytanie:
Co jeśli wartość likwidacyjna spółki ma wyniki ujemny ?

Ps dziękuje za cała energie włożona w ten temat i za tak szczegółowe i wartościowe informacje.

Mam pytanie w sprawie kontraktów budowlanych BDX. Czy ktoś mi wytłumaczy
jak przebiega księgowanie ich ?
Budimeks wyjaśnia, że w aktywach prezentuje kwoty zamawiających, a w zobowiązaniach kwoty należne odbiorcą z kontraktów na budowy.
Tym samym w raporcie są następujące pozycje.
Aktywa : Kwoty należne z tytułu umów o budowę 151 998
Należności z tytułu dostaw i usług 373 013
Pasywa : Kwoty należne odbiorcą z tytułu umów o budowę 1034 210
Zobowiązania z tyt. dos. i usług 1 270 662
Czy ten zapis polega na tym,że np. mam wartość kontraktu powiedzmy 100 mln. Zatem nam należy się 100 mln gotówki, a odbiorcy 100 ml pewnej wartości (droga, budynek itp). Jeśli wykonam pracę o koszcie 20 mln to automatycznie należności zaksięgowane wyniosą 20 mln a zobowiązania spadną u odbiorcy do 80 mln ?
Fragment bilansu to przedstawiający pod tym linkiem
www.budimex.pl/archive/4/brief...
strona nr 5. Objaśnienie str nr 23.
Trochę to dla mnie zawiłe, a wskaźniki zadłużenia nie wyglądają dzięki temu ciekawie.
Wychodzi, że spółka działa na 6 krotnej dźwigni przez te zobowiązania.

Dobrze myślisz.
Aby otrzymać prawo do dywidendy akcje MUSISZ kupić NAJPÓŹNIEJ 3 dni przed dniem w którym to prawo jest ustalone. Sprzedać możesz NAJWCZEŚNIEJ NA DRUGI dzień aby zachować nadal prawo do dywidendy.

Dziękuje za piękne i czytelne rozpisanie całego problemu. Sprawa stała się o wiele jaśniejsza :)
Dodam jeszcze, że w metodzie WL, która ja przedstawiłem 70% odnosi się TYLKO do aktywów obrotowych WYŁACZAJĄC z tego aktywa najbardziej płynne (gotówka, akcje, obligacje itp) te aktywa się dodaje. Czyli wzór powinien wyglądać tak.
WL = Gotówka + kasa w akcjach, obligacjach i innych papierach w. + 0,5AT + 0,7AO - Z
Czy masz może jakiś odnośnik do strony, materiału z tym wzorem.
P(1) = P(0)*(1+r) = aktywa(0)*(1+g)
Chciałbym zobaczyć parę przykładów, mniej lub bardziej rozbudowanych. Wyjaśni mi to również bardziej dlaczego przyrównałeś ten wzór z tym, który ja przedstawiłem i wyliczyłeś z niego r. Póki co tłumacze to sobie retorycznie i też nie wiem czy dobrze: 120 % dostane zwrotu z akcji jeśli nieruchomość zostanie sprzedana za 100 % swej wartości. Wysoce prawdopodobne jest jednak zbycie za polowe ceny, zatem aby nie stracić kupuje ze 120% dyskontem.

Cytat:
Są różne koszty, które ciągle dyskontują wartość akcji. Dopiero w momencie, gdy już masz dostęp do środków, wtedy faktycznie wartość akcji=wartość otrzymanego majątku. Ten wzór to chyba nie do końca dobry, można go użyć do czego innego.

Jakie będą te koszty to chyba będą wiedzieć tylko osoby, które będą najbliżej sprawy.


Wszystko masz bardzo ładnie opisane tutaj.
bossa.pl/index.jsp?layout=2&am...
edit
Dywidendę dostaniesz w dniu, w którym ustaliła spółka, poczytaj w komunikatach spółki.

Rozumiem za tym ,że to bardzo subiektywna ocena. Jeśli do sprzedania jest grunt, lub budynek, można się spodziewać, że ktoś kiedyś to kupi. Wielokrotnie widziałem jednak jak takie pustostany nie nabywały nowego właściciela przez lata. Wartość ich jednak pewnie wtedy rosła, jednak nie uśmiechało by mi się siedzieć z akcjami kilka lat ze względu na brak płynności.
Napisałeś
Cytat:
Wyceniasz więc nieruchomość. Wycena jej to po prostu zwykłe dyskontowanie przepływów pieniężnych z tej nieruch. Ale jeśli istnieje dodatkowe ryzyko, że tej nieruchomości nie dostaniesz, wtedy wycena akcji to nie tylko wartość nieruchomości, bo dodatkowo jeszcze koszt ryzyka nieotrzymania majątku .Czyli przepływy z nieruchomości mocniej dyskontujesz. Wtedy okaże się, że obecna wartość akcji wcale nie jest równa wartości części nieruchmości, którą masz posiadać, pomimo że wydawałoby się, że wartość akcji powinna być jej równa . Ale faktycznie wszystko jest w porządku, bo obie wartości zrównają się dokładnie w momencie, gdy powinieneś dostać fizycznie nieruch. To zrównanie wynika z tego, że dzisiejsza mniejsza wartość akcji mocniej urośnie (to znaczy urośnie, jeśli ryzyko straty się nie spełni), więcej niż nieruchomość. Przecież aby była zachowana równowaga, to wartość akcji musi być równa wartości nieruchmości w chwili gdy nieruchomość masz w ręku, a nie gdy tylko oczekujesz, że będziesz miał. I dlatego gdy akcje są jeszcze na giełdzie, inwestorzy dyskontują całą likwidację, tak że jako inwestor powinieneś mógł kupić te akcje mniej warte niż wartość nieruchomości.


Czy dobrze rozumiem.
Inwestorzy dyskontują wartość majątku wraz z ryzykiem. Przez co akcje będą niedowartościowane. Zatem nie będą handlowane po 20 gr, a np po 15 gr (uwzględniam dyskont ryzyka nie zbycia majątku). W momencie gdy majątek zostanie sprzedany ryzyko jest zerowe i zostaje nam do podziału kasa ze sprzedaży. Czyli kurs powinien ukształtować się na poziomie.
P = Obecna wycena aktywa / (1 + (-dyskont wzrostu wartości) ^ okres czasu.

Wynika z tego, że można klawo zarobić, ale nie wiadomo kiedy dostaniemy pieniądze.
Porwał się ktoś z was kiedyś na taką likwidowaną spółkę ? Jak wyglądała cała sprawa ?

Czy metodą wyceny likwidacyjnej licząc 50% odzyskania majątku z aktywów trwałych to nie zbyt pesymistyczne założenie, skoro mówisz, że wartość takich aktywów rośnie ? 70% z zapasów rozumiem, należności 70% to też chyba zaniżone.

Skąd czerpać wartość stopy dyskontowej do wzoru, jeśli np będziemy chcieli uwzględnić ryzyko braku płynności aktywów takich jak budynków gruntów ? Powiedziałeś, że wartość nieruchomości rośnie około 10-15 %, a co z amortyzacją danego budynku ? Gdybyśmy założyli OPTYMISTYCZNIE np w dyskoncie +15% dla budynków i gruntów, dla maszyn i zapasów około - 10% (inflacja + terminy ważności, brak płynności). Wyszło by nam, że na zbankrutowanej spółce można zarobić jeszcze 5 %.
Jaką należałoby przyjąć stopę dyskontową, jeśli np firma posiada do sprzedania w zapasach komputery, a jaką jeśli posiada np czekolady. Skąd analitycy biorą te stopy dyskontowe ?

Dziękuje za odpowiedź teraz to jasne. Nie potrafiłem się nigdzie doczytać jak z tym jest.
Czyli akcje są tylko i wyłącznie odwzorowaniem wartości spółki i nic po za tym dla emitenta. Emitent zarabia tylko na emisji, a my zarabiamy na kursie i dywidendzie.
Trochę poteoretyzuje. Załóżmy, że kurs akcji jest obecnie na 1,70 zł spółka ogłasza nagle likwidację tzn kończy działalność i wyprzedaje wszystko co ma. Kurs wiadomo leci na dół. Panika inwestorów sprowadza kurs na 10 gr. Metodą wyceny likwidacyjnej wychodzi jednak nam, że po sprzedaży zapasów i innych aktywów , spłaceniu zobowiązań, akcja siłą rzeczy musi kosztować się na 20-30 gr. Nie może być warta 0 bo przecież jakaś kasa została po sprzedaniu wszystkiego, a my mamy prawo do pewnego procenta majątku firmy.
Co wtedy ? Mamy np 1000 akcji ? Majątek do podziału ? Czy spółka pakuje się a my zostajemy z 1000 oficjalnie wyglądających papierów i nic więcej ?


Taki przykład
Spółka A dokonuje emisji akcji serii B po 1 zł każda w ilości 1 000 000 szt. Teraz takie warianty z pytaniami.
1. W dniu emisji akcje zostały zakupione przez inwestorów dokładnie po 1 zł każda przez co emitent uzyskał dokładnie milion. Pytanie czy to dobre twierdzenie ?
2. W dniu emisji akcje są sprzedawane po kursie 1,5 zł w związku z czym emitent uzyskał 1 mln + 500 tys na kapitał zapasowy ? Albo może rządzić całym 1,5 mln ?
3. W dniu emisji akcje są sprzedawane po 1zł. Emitent otrzymuje 1 mln. Za trzy dni handlowanie są jednak po 1,70 zł. Co się wtedy dzieje z pieniędzmi za emisje ? Dalej emitent posiada 1 mln w kasie, czy ma w jakiś sposób prawo do tych 700 tys ? Co daje emitentowi, że kurs akcji rośnie, skoro sprzedał je w dniu emisji. Czytałem trochę, że nadwyżka kursu od kursu emisyjnego przeznaczona jest do kapitału zapasowego.

Ja patrze trochę inaczej na ten wykres. Zresztą każdy tam interpretuje po swojemu. Moim zdaniem konsolidacja zaczęła się od 11.09.2010 Zatem uważam, że wybicie z konsolidacji powinno nastąpić przy wyższym, albo równym RSI temu, które miało miejsce na górce po której zaczęła się konsolidacja. Czyli jeśli do końca tygodnia WIG 20 nie osiągnie nowego szczytu RSI w stosunku do tego z 11.09.2010 całość uważam, za dywergencje niedźwiedzia. Bardziej poglądowy obraz da wykres tygodniowy WIG20 tam tą dywergencje widać dokładniej. Biorąc pod uwagę trendy tygodniowe w konsolidacji to masz rację, trend zgadza się z oscylatorami. Ja biorę pod uwagę całą konsolidację. Póki co nie zgadza mi się wolumen wybicia i RSI.

Aporpo stóp procentowych, w cenach jest obecnie spekulacja na ich temat. Spekulacja nie wpłynie na kurs jeśli założenia przyszłego faktu były prawidłowe, czyli jeśli faktem będzie te 0,25 pkt z kursem nie stanie się prawdopodobnie nic. Dopiero po zaistniałym fakcie rynek zdyskontuje przyszłość z nim związaną (prawdopodobne zmiany wskaźników makro).
Przyznam, się że nie jestem obecnie w stanie przypuszczać jakie zmiany w gospodarce może spowodować podwyżka stóp o 0,25pkt. Podwyżka taka może nic nie wnieść do gospodarki gdyż banki komercyjne mogą zniwelować ja niską premią za ryzyko. Przyjże się z ciekawości jutro jaki jest trend w premii za ryzyko i inflacyjnej w bankach komercyjnych, jeśli w ogóle uda mi się znaleźć takie informacje. Innymi słowy spróbuje dowiedzieć się jak wygląda obecnie rynkowa stopa procentowa brutto.

Dywergencja na wykresie złota. Cena do RSI
www.bankier.pl/inwestowanie/su...
Dywergencja na wykresie WIG 20
www.stockwatch.pl/forum/defaul...
Świeca na dziennym z 2010-11-10. Kolejne szczyty wszystkie wyższe, a RSI spadało z każdym kolejnym. Zobaczymy czy w tym tyg. zostanie przebite RSI z tamtego dnia.
Uważam, że dziś przebiliśmy poziom paro miesięcznej konsolidacji, ładna świeca, jednak nie potwierdza mi tego wolumen [: Jakoś za słabe zaangażowanie w kontynuacje hossy, tym bardziej, że konsolidacja trwała kawał czasu, to wyskok powinien być nader widoczny. Potwierdził by mi go wolumen na poziomie min 2,5 mld.


Cytat:

ad WIBOR - o co chodzi? Belka wyraznie powiedzial, ze fra sa przesadnie wysoko wobec zamiarow rpp


Mimo to jednak ma nastąpić podwyższka stóp. Co wiąże się z pewnym zduszeniem gospodarki.
Póki co muszę się zgodzić, że FAKTEM jest jedynie zamiar, więc dyskont póki co krąży wokół wskaźników makro, na które wpływa OBECNA polityka monetarna i patrzy w bliską przyszłość.

Cytat:
Dopóki drukują zielone i wskaźniki gospodarcze się poprawiają możemy nadal mimo wszystko rosnąć. Jak skończy się dodruk $$ i gospodarka będzie się miała w miarę dobrze przyjdzie korekta.


Zgadza się to jest fakt. Drukowanie z programu dodatkowego zastrzyku będzie przynajmniej do czerwca jak powiedział FED , a później? Pewnie pozostanie inflacja a gospodarka będzie dreptała w miejscu i przyjdzie czas na sformatowanie ilości kasy do prawdziwego kapitału.

Druga sprawa to także to jak banki przykręcą kurek. Trudno wyczuć moment w którym przedsiębiorcą przestaną się opłacać przyszłe programy i zabraknie kasy na spłatę tanich zobowiązań przez co będą szukać kapitału w zapasach. Pewne jest to, że trzeba będzie gorliwie obserwować stany zapasów oraz CPI.

edit:

Póki co brak wybicia z konsoli może mi potwierdzić KGHM główny konik pociągowy Wig-u. Wykres ten pokazuje, że wraz ze wzrostem kursu wzmaga się dystrybucja. Niedźwiedzi objaw. Co to będzie Think ?

Takie mam pytanko do was, odnośnie obecnej sytuacji na rynkach. Czy uważacie, że obecny trend wzrostowy jest fałszywy? Serce rwie mnie do zakupu, ale logika blokuje mi mój zapał. W niektórych państwach czuć oddech banków centralnych, które być może podniosą stopy procentowe. Spoglądając na WIBOR ryzyko kolejnych podwyżek stóp jest wysokie.Banki irlandzkie potrzebują kolejnych toksycznych aktywów tak jak i Portugalia. FED także rzucił temat stale rosnących cen, czym skłonił inwertorów do przemyśleń. Wykres miesięczny złota także wskazuje na deflacyjną przyszłość.
Spoglądając z pkt techniki, na nasz WIG20, szczyt od którego zaczęła się konsolidacja razem z dzisiejszym szczytem stworzył dywergencje niedźwiedzia. Podobnie wygląda wykres godzinny.
Zastanawiam się co rynek widzi w przyszłości ? Jedyne co mi się nasuwa to deklarowane skupowania papierów przez FED do czerwca, no i zjawisko związane z inflacyjną pomocą kolejnym tonącym. Te aktywa jednak to nie alokacja środków w dobre aktywa, a podtrzymywanie trupa nieco dłużej.
Jakie jest wasze zdanie nt obecnej sytuacji w gospodarce ? Ktoś potrafi uzasadnić wzrosty ?

Wydaje się, że teraz takie zjawisko istnieje. Długa konsolidacja będzie sprzyjała gwałtownemu wybiciu w danym kierunku. Jaki to będzie kierunek, przede wszystkim będzie zależało jak uważam od przyszłej podaży pieniądza. Ja byłbym nastawiony bardziej niedźwiedzio, a do pomyłki przyznał bym się przy 2830 :)
edit
Apropo niedźwiedziego nastawienia, za główny argument biore stopy procentowe WIBOR, EUIRBOR, dosyć gwałtowny skok w górę. Główny czynnik podaży pieniądza, uważam, że nie zostanie pominięty przez dyskont.

No tak, ale do takiej strategii to potrzebny jest przynajmniej średnioterminowy trend boczy, z porządną akumulacją, dystrybucją z wysokim potencjałem wybicia aby jego siła była na tyle wysoka, by pokryć premię za dwie zapłacone opcje. No i potrzebny jest w przypadku gry na indeks większy kapitał. Nawiasem mówiąc taka strategia chyba była by dobra w obecnej sytuacji :)

buldi

Uważam, że fajną strategią jest w opcjach strategia spread byka i niedźwiedzia, i nie potrzeba do tego 6 rdzeniowego procesora. Chodzi o to, że nabywasz pozycje kupna, a zarazem wystawiasz opcje sprzedaży, czyli zyski pokrywają się zarazem ze stratami cały czas. Zarabiasz jednak na spread-dzie, a jest on tym większy im inwestorzy bardzie są przekonani do rynku byka, albo niedźwiedzia. Uważam taką strategie, za ciekawą szczególnie jeśli uwarunkowania polityczne jak i decyzje FED, NBP sugerują długoterminowy , albo średnioterminowy trend wzrostowy , spadkowy. Szczególnie w tym wypadku należałoby obserwować inflacjogenne lyb deflacyjnogenne czynniki podaży pieniądza.
Zerknij tutaj
bossa.pl/index.jsp?layout=2&am...

No tak, znowu zrobiłem z pkt złotówki, czyli zapomniałem pomnożyć kwotę premii x10. Teraz już wszystko jest dla mnie jasne. Dziękuje za wszystkie informacje.

Czyli w tym wypadku, jeśli się znajdzie kupujący, od razu zarabiam prawie 60 zł - prowizje ? Coś to za piękne, chyba, że są problemy z płynnością.

Aha, teraz to trochę mi się wyjaśniło.
Czyli ja będąc nabywcą interesuje mnie w tym wypadku 868.30, czyli to jest premia dla wystawcy za ryzyko, wystawca z krótką jest po stronie sprzedaży czyli te 928.05.
Teraz jeśli uważam, że chcę zamknąć pozycje interesuje mnie walor OWO201900, gdzie składam zlecenie w rubryce Sprzedaży Tak ?

Dziękuję za szybką odpowiedź.

Na początku chciałbym ponownie przywitać się z forumowiczami oraz wszystkich pozdrowić :)
Chciałbym zadać pytanie, które dla wielu okaże się pewnie proste i łatwe w tłumaczeniu.

Poniżej wycinek z arkusza, opcji na indeks. Chcę rozpatrzeć przypadek opcji z kursem wykonania 1900 pkt


kliknij, aby powiększyć


Uploaded with ImageShack.us

Jeśli jako nabywca liczę na wzrosty to kupuje opcje kupna po 868.30, zł jeśli na spadki do kupuje opcje sprzedaży po 928.05 zł czyli tak jak w kontraktach.
Teraz jak to się ma do kursy wykonania jak WIG obecnie ma 2800 pkt ? Czy dobrze rozumiem, że jeśli kupię opcje kupna i liczę na wzrosty to mój obecny profit to 2800 pkt - 1900 pkt - 868.30 zł - prowizje czyli jakieś ~10 zł. A jeśli kupie opcje sprzedaży (liczę na spadki) to mój obecny profit to 1900-2800 - 928.05 - prowizje , czyli jakieś ~(-1000zł) zatem nie opłaca się wykonywać opcji ? pkt
Jeśli tak to nie rozumiem dlaczego w opcji sprzedaży jest wyższa premia niż w opcji kupna, powinna być dużo niższa, gdyż kurs już jest na stratach.
Kolejna sprawa załóżmy, że nabyłem opcje kupna za 868.30 i chce zarobić sobie te 10 zł to realizacja odbywa się już poza arkuszem, między mną a wystawcą ?
Pewnie to dla niektórych banalne pytania, ale nigdzie nie ma właśnie typowego przykładu z arkusza zleceń, tylko są przykłady merytoryczne, które akurat myślę , że dobrze rozumie jak i całą teorię.

A ja uważam , że nie jest możliwe kontynuowanie hossy , a co najwyżej konsolidacja. FED nie przyznał USA stymulatu, na co giełdy odpowiedziały spadkiem i uważam , że tak właśnie mają się rynki do decyzji FED czyli do przyszłości, spadł też wtedy $ co spowodowało w późniejszym czasie korektę na lepsze wyniki makro, co obecnie jest oklaskiwane. FED stopy pozostawił na niskim poziomie, ale podaż pieniądza jest mała , o co przecież do niedawna obawiali się ekonomiści bo deflacja im chucha na plecy, FED zachęca do pożyczania , ale banki nie są ku temu skłonne. Dopóki nie poluzuje w rezerwach , pieniądz będzie więcej wyciekał z rynku (spłacanie kredytów) niż wpływał co przekłada się na spowolnienie. Ciekaw jestem wyników większych spółek USA za III kwartał.

misza napisał(a):
Verion napisał(a):
Mam pytanie. Czy do programu Metastock można pobrać wykres godzinny, minutowy ? Głownie chodzi mi o FW i WIG20 . Szukam, szukam i brak rezultatu...


bossa.pl/index.jsp?layout=2&am... wave


No patrz....Buszowałem parę razy w bossa , ale jakoś tam nie dotarłem a jak dotarłem to z niewiadomych przyczyn mój mózg zignorował te pozycje Eh?

Dzięki serdeczne :)

ps zauważyłem jednak , że wykres liniowy i świecowy, jest jak najbardziej prawidłowy, jednak liczba otwartych kontraktów odbiega dokładnością od notowań ze strony stooq.com , no ale chyba nic lepszego na świecie się już chyba nie znajdzie blackeye

Mam pytanie. Czy do programu Metastock można pobrać wykres godzinny, minutowy ? Głownie chodzi mi o FW i WIG20 . Szukam, szukam i brak rezultatu...

Vox napisał(a):
Cytat:
Ameryka to gospodarka Myszki Miki, która technicznie jest bankrutem, twierdzi Jochen Wermuth, partner zarządzający i szef inwestycji w Wermuth Asset Management.
Zobacz także

Greenhaus: będzie korekta wzrostu PKB USA

- Ameryka wygląda dziś jak Rosja w 1998 roku. Konsumenci, firmy i rząd, wszyscy są bardzo zadłużeni. W rezultacie Ameryka to zbankrutowana gospodarka Myszki Miki – powiedział w CNBC.


zaczęła się nagonka w mediach. tylko czemu waluta bankruta się umacnia Think


jeśli media przesiadają się na jedne stołek to znaczy , że rychły jest powrót. :)

Nie wiem jak dla was , ale dla mnie to zagadka jak będzie wyglądała przyszłość, w USA bezrobocie , pokrywa się w rosnących zapasach producentów (mniejszy zbyt), pokrywa się to również w zmniejszającej się produkcji przemysłowej, zatem jedno z drugim ma uzupełnienie. Do całości podkreślającej słabą gospodarkę dorzucę PPI czyli pokrywa się to w rosnących zapasach , CPI także jest w trendzie spadkowym. USA nie dostało stymulusa , na który oczekiwały rynki, zmian w ich gospodarce (polityka) na horyzoncie nie widać. Jedyna sprzyjająca im sytuacja to obecnie osłabiający się $ , który może im nieco sprzyjać i nieco pobudzić gospodarkę , w przyszłości. Europa natomiast wygląda bardziej korzystnie, obecnie dyskontuje wyniki słabego EUR, ale ma plan oszczędności, który uważam że pozwoli jej na efektywniejsze wykorzystanie kapitału. Uważam , że wskaźniki makro europy będą póki co korygować nieudolne wskaźniki USA, oni jak dla mnie zmierzają w kierunku deflacji (znacznemu spowolnieniu , są bez żadnego planu.


Vox napisał(a):
może ten gruby na L, zamyka je dużymi pakietami.
wszak by zamknąć L trzeba dać zlecenie S.

i grubas chudnie...

na wig20 formacja 3 czarnych kruków na dziennym. jak padnie 2450,
korekta będzie głębsza niż się nam zdaje


Obstawiam RGR zjazd do okolic 2450 jazda pod 2500 i... ???

kozalesz napisał(a):
Verion napisał(a):
daniel93 napisał(a):
[quote=Verion][quote=daniel93]Jak myślicie, taka pomoc FEDu wystarczy, by trend wzrostowy trwał dalej? Think


Jedno jest pewne po decyzji FED będzie więcej pieniędzy w obiegu , a co za tym idzie logicznie rzecz biorąc giełdy w ostateczności powinny zdyskontować to na +


Wg mnie decyzja FEDu nic nie zmienia na lepsze. Sytuacja monetarna się nie zmieni. FED podjął tylko decyzję, że środki z obligacji, które kupował w kryzysie, a które zostały wykupione i wróciły do FEDu, ponownie zostaną wykorzystane na zakup aktywów na rynku. Czyli ilość pieniądza w obiegu się nie zwiększy i nie wpłynie na gospodarkę. A ta się powoli obsuwa...


Tej gotówki będzie przybywało, ale w znacznie mniejszym tempie niż spodziewały się tego rynki. Będą reinwestowane odsetki z sprzedanych obligacji, jednak to dla rynków chyba za mało.

daniel93 napisał(a):
Verion napisał(a):
daniel93 napisał(a):
Jak myślicie, taka pomoc FEDu wystarczy, by trend wzrostowy trwał dalej? Think


Taki dopalacz ma dwie fazy, jak hossa bessa :
1 to dyskont pod przyszłe wyniki.
2 dyskont wyników.


No tak, ale w takim razie dlaczego Azjaci nie dyskontują wyników tylko dołują ESa?


a widziałeś jak bardzo jest wykupiony rynek ?. NA RSI WIG20 pozostało już nie wiele miejsca na zryw. To jest właśnie to "dlaczego spada jak ma rosnąć". Dokładnie co zrobi rynek z tym tego nie wiem. Jedno jest pewne po decyzji FED będzie więcej pieniędzy w obiegu , a co za tym idzie logicznie rzecz biorąc giełdy w ostateczności powinny zdyskontować to na +

daniel93 napisał(a):
Jak myślicie, taka pomoc FEDu wystarczy, by trend wzrostowy trwał dalej? Think


Taki dopalacz ma dwie fazy, jak hossa bessa :
1 to dyskont pod przyszłe wyniki.
2 dyskont wyników.

ciekawe skąd Ci ludzie mają takie informacje angry7 przecież gdzieś to musiało zostać upublicznione, takie informacje musi też posiadać pewna cześć rynku aby wywołać jakiś widoczny ruch cenowy, więc tak do końca to nie było szczelne, fakt jest jednak taki , że ja siedziałem rano przed notowaniami i drapałem się po czaszce nie widząc przyczyny dosyć gwałtownego ruchu w dół.


ahhh znów nie mogę edytować , a mam do was pewne pytanie, w money pojawiła się przyczyna dzisiejszych spadków

Cytat:
Niewiele (o ile w ogóle) zmniejszyły te nadzieje opinie byłych sekretarzy skarbu. Paul O'Neill i Robert Rubin stwierdzili, że sytuacja w gospodarce USA będzie się powoli poprawiała i nie są potrzebne nowe środku ją pobudzające. Niespecjalnie szkodziło też to, że Fed tym razem może się z paska Wall Street urwać. Nie jest bowiem prawdą (i członkowie Fed doskonale o tym wiedzą), że już teraz trzeba znowu zwiększyć pomoc dla gospodarki.


skąd to facet wytrzasnął ? patrzałem w depeszach na gpwinfo nic nie ma , w moim biuletynie także nic nie ma ani w info prosto z rynku (co więcej autor komentarzy rynkowych jakby sam nie wiedział czemu dziś giełda spada), a nie mniej uważam , że to powód dzisiejszej przeceny ....

digital_world napisał(a):
Vox napisał(a):
to jest pewne


Pewnie się wygłupię z tym tekstem ale na ile jest prawdopodobne, że wszystkie większe molochy finansowe usiaków są w tej chwili na S-kach i w związku z tym żadnego bailoutu narazie nie będzie? Tym bardziej, że wszyscy się tego spodziewają. W końcu na spadkach zarabia się najszybciej.


myślę , że nie możesz rozpatrywać tej decyzji jak całej giełdy. Tutaj psychologia tłumu nie ma zbyt wiele z tym wspólnego, to o czym mówisz to aspekt wyprzedania i wykupienia, czyli każdy mówi , że będzie rosło właśnie gdy wykupienie rynku jest już na wysokim poziomie po czym giełdy spadają i odwrotnie z wyprzedaniem. To jednorazowa decyzja , która genezę ma w danych makro a nie we wskaźnikach o których wyżej wspomniałem. Sądzisz , że USA pozwoli wpaść kraj w drugie dno recesji ?


BEN dopiero rzecze koło 20 jak się nie mylę. Trochę brzydko , bo nas wtedy nie będzie. A tak nie za bardzo zostawać z otwartą pozycją na noc w obliczu takiej decyzji. USA w sumie nie ma innego wyjścia i pomysłu na ożywienie. S&P500 też pewnie skończy dziś bez większego zrywu. Zakładam , że jak nie dopalą im kasy to czeka nas korekta o parędziesiąt pkt, ale jestem raczej przekonany , że dostaną jakiś dopalacz.
Może ma ktoś znajomego glasses5 w FED i wie co będzie jutro. To z rana ładujemy FW na odpowiednią stronę rynku blackeye

ezechiel2517 napisał(a):
Verion napisał(a):
każda jednostka np inwestor może powiedzieć "mi się to nie podoba" i zabierze swoje walizy do innego kraju lub zainwestuje w inny rynek.

Inwestor pojdzie tam gdzie mozna najlepiej (biorac pod uwage ryzyko) zarobic, podobanie sie nie ma za wiele do tego, niestety...


Oczywiste. Jednak państwo , takie jak USA wydaje mi się atrakcyjne tylko do grania na giełdzie , inwestorzy którzy pragną otwierać fabryki , tworzyć miejsca pracy , raczej będą się starali znaleźć do tego państwa o zdrowszych fundamentach i lepszych perspektywach.

Z tym EUR dla mnie to alternatywa , która obecnie wydaje mi się bardziej rozsądna niż $. Handel wymienny to oczywiście skrajność , chciałem zobrazować bardziej kontrastowo do czego może dążyć ich polityka, a generalnie może dążyć do ucieczki w inny towar wymienny , bardziej prawdopodobna jest oczywiście inna waluta :)
ezechiel2517... niech będzie mafiozo , ale na to co robi patrzy cały świat i każda jednostka np inwestor może powiedzieć "mi się to nie podoba" i zabierze swoje walizy do innego kraju lub zainwestuje w inny rynek. Gdy takich ludzi będzie miliony mafiozie mogą otworzyć się oczy i zostanie sam ze swoją gospodarką subwencji.

a tym czasem znów konsolidacja przed oporem 2540 i pod 2570 (:. Co raz bardziej podtrzymuje zdanie, że trwa akumulacja, nakręcanie sprężyny przed dynamicznym ruchem. Uważam , że rynki czekają na decyzje FED.

Vox napisał(a):
Cytat:
Nie wiem czy wiesz: we wtorek odbędzie się spotkanie FED w jakiej sprawie sprawie ?.....oczywiście że KOLEJNEGO ZASTRZYKU ! oni są już narkomanami długu


Ale są też jedynym krajem na świecie, który może sobie pozwolić
na zwiększanie długu w nieskończoność. Jakoś nie wyobrażam sobie wierzycieli
ściągajacych długi z największego mocarstwa na świecie Angel

zarówno pożyczkobiorca (USA) jak i pożyczkodawcy(np. Chiny)
doskonale wiedzą że dług ten nigdy nie będzie spłacony.
pożyczkodawcy robią to żeby Olbrzym konsumpcji nie upadł
bo jak upadnie, to ich też na dno pociągnie.
I tak się to kręci.....


Dla mnie ten system to podtrzymywanie trupa kijami.
Może i będą się zadłużać bez końca , ale nie poprawią tym stanu gospodarki, będą zwiększać tylko inflacje. Istotą pieniądza jest także to , aby za jego pomocą motywować naród do pracy, przez co ludzie mają cele typu samochody, wycieczki, rozrywka itd. Nie wszyscy są specami ekonomi , ale większość pewnie zauważy , że pieniądze , które dostają są co raz mniej warte, a państwo nie szanuje ich wartości bo dosłownie je rozdaje. Co to za towar wymienny , którego może być ile zechcemy, w jakiej ilości zechcemy i kiedy zechcemy. Moim zdaniem USA daje właśnie takie odczucie.
Sytuacja może być nie tak skomplikowana jak się wydaje. $ będzie używany w wc , a inwestorzy będą uciekać np do walut państw , których kondycja gospodarcza jak i wskaźnik makro są na zdrowych poziomach , do choćby EUR. Chiny także mogą zażądać rozliczania w EUR. Pracownicy USA może nie będą chcieli wypłaty w $ a np w butach , złocie, stanikach, stali itp wtedy FED zapadnie się jak czarna dziura.
Każdy system ma słaby punkt, każdy....

pop napisał(a):
[quote=Verion]

Co im zostało do produkcji...?-Najprościej można odpowiedzieć,że WSZYSTKO!A jedną z najbardziej istotnych części ich produkcji jest sektor high-tech i biotechnologiczny,który -jak wiesz zapewne-należy do najbardziej zyskownych na świecie.W ogóle to pytanie o to "co im zostało do produkcji" oraz o "kontenery Amerykanów" są absurdalne i mocno tu przesadziłeś.Bo jak czytałem ten tekst,to możnaby odnieść wrażenie,że piszesz o jakimś Bangladeszu,czy ewentualnie Rosji,gdzie poza ropą ,gazem i zbrojeniówką nie ma co produkować,chyba,że jakiś szajs.
Ameryka była ,jest i będzie potęgą,oni pierwsi zawsze wychodzą z kryzysów,zawsze rozdają karty w gospodarce światowej.Choć być może błędem było aż takie zadłużanie się przy ost.walce z kryzysem,raczej nasz rząd -tak mi się wydaje-postąpił lepiej zaciskając pasa i prywatyzując na maksa.Ale fakt faktem,że Ameryka wychodzi z kryzysu,choć owszem,za kilka lat znowu będzie kryzys,ale mam nadzieję,że chyba słyszałeś coś o tzw.cyklach koniunkturalnych...thumbright


Sektor o którym piszesz założę się , że zorganizowany jest w ten sposób , że zatrudnia w Ameryce naukowców (pewnie w większości ludzi innych nacji) po dojściu do konsensusu produkcja na dany patent odbywa się właśnie w Chinach , aby obciąć koszty. Są potęgą dlatego z uwagi na złoża i największe przez to aktywa finansowe, ale mimo tego nie dają sobie rady ze swoim długiem, ciągle go tylko zwiększają, nie potrafią pokryć go z nad produkcji. Nie wiem czy wiesz: we wtorek odbędzie się spotkanie FED w jakiej sprawie sprawie ?.....oczywiście że KOLEJNEGO ZASTRZYKU ! oni są już narkomanami długu nie pomagają im niskie stopy ciągle tylko pompują kasę w bańkę ,ekspansja pieniądza w ich gospodarce jest skandaliczna. Rating mają dobry , ale to tylko dla tego, że ich zabezpieczeniem są aktywa , ale sądzisz , że wyprzedali by połowę szybów , armii , aby się dźwignąć ?
Piszesz , że oni wychodzą z kryzysu? NIE oni go pogłębiają patrząc w przyszłość. Tworzą kolejne stymulanty, które dają gospodarce pociągnąć rok, dwa a później znów wszystko zdycha, a dług zostaje większy.




Wysokie bezrobocie najbardziej ciąży amerykańskiej gospodarce i skupia uwagę inwestorów. Rozczarowujące dane z rynku pracy tylko wzmocniły obawy, że tempo wzrostu gospodarczego USA spowalnia coraz bardziej i jeszcze w drugiej połowie roku kraj może z powrotem wpaść w recesję.

Z tego też powodu rynek czeka teraz z niecierpliwością na posiedzenie Rezerwy Federalnej, która zbierze się w przyszłym tygodniu. Inwestorzy zastanawiają się, czy Fed rozważy wprowadzenie nowych programów, których celem byłoby zwiększenie aktywności pożyczkowej.

"Te dane zwiększają presję na administrację Obamy i na Fed, by próbować ożywić wzrost gospodarczy" - powiedziała Nigel Gault, główna ekonomistka IHS Global Insight.

Posiedzenie Fed odbędzie się 10 sierpnia.


To jest sposób na wyjście z kryzysu ?

Vox napisał(a):
no i wyciągnęli fest. klin, klinem,
a wzrosty wzrostami blackeye

Cytat:
ich zadłużenie sięga prawie 10% aktywów świata, nie potrafią go zahamować tylko ciągle dopompowują kasę , puke_l mi się chce jak słyszę o ich zakłamanym rządzie , który idiotycznie się uśmiecha i plecie bzdury o ożywieniu gospodarczym, hipokryzja wybija z nich jak siarkowodór przy zniżce barometrycznej.


kolega ma "S" Think ?


Nie, ale przegapiłem dziś okazje ustaliłem pkt wejścia w grę (S) 2570 - 2575 , ale zabrakło mi zdecydowania gdyż cała formacja na godzinnym wygląda mi na akumulacje, dodatkowo RSI przemawia za odreagowaniem w górę, dlatego się zawahałem.
W powyższym poście chciałem wyrazić antypatie do polityki USA i tylko tyle :/

Kiedyś ten amerykański sen się skończy z hukiem, pytanie kiedy ? ich zadłużenie sięga prawie 10% aktywów świata, nie potrafią go zahamować tylko ciągle dopompowują kasę , puke_l mi się chce jak słyszę o ich zakłamanym rządzie , który idiotycznie się uśmiecha i plecie bzdury o ożywieniu gospodarczym, hipokryzja wybija z nich jak siarkowodór przy zniżce barometrycznej.
Mówicie o zastrzyku pieniędzy , a co z ich stopami procentowymi? są praktycznie karłami , ile można pchać na rynek pieniądza ? Problem leży w tym , że nie potrafią znaleźć powodu za pomocą , którego mogli by odzyskać pieniądze. Przewaga ich produkcji jest w Chinach! Sami do tego doprowadzili ! Teraz powinni ładować amerykanów w kontenery i znajdować im tam zatrudnienie. Sektor wielkich spółek ogołocił ich z zatrudnienia, likwidując im zakłady , a za to zostawił dług publiczny inflacje bez pokrycia w produkcji! Co temu krajowi zostało tam do produkcji ( pomijając to , że szyby wiertnicze są szczelnie obsadzone) ? hamburgery ? ale ile można otwierać budek z hamburgerami, kto to zje (chociaż..) ? Uważam , że będą teraz szukać dojnej krowy bogatej w złoża (afganistan ? zasoby na 2 bln $) wywloką znów jakiś powód terrorystyczny, zaczną pchać do głów ludziom te bzdury o demokracji, że tak agresywne państwo nie może mieć dostępu do takich złóż bo będzie miało kasę zbuduje bombę i może biały dom się kipnąć na bok.

Dla mnie Chiny będą koniem pociągowym , a nie woźnicą. Są 2 gospodarką na świecie , ale to nie z racji monopolu na swoje towary , a z racji dobrych wskaźników makro , które wygenerowane zostały przez inwestorów z zagranicy. Mają największy rynek zbytu , ale chcę zauważyć , że pieniądze , które zarabiają wydają defakto u zagranicznych producentów, zostawiając jest z powrotem w fabryce. Oni sami w sobie nie są kolebka technologiczną. Nie słyszałem o tym aby sami z siebie mieli plany na własne produkty. Dla mnie to pracownik , który dobrze zarabia i z tego się cieszy , a w ten czas szefowie czerpią zyski paro krotnie większe, które płyną do USA, Europy. Będą potęgą na tyle na ile będzie tego chciała zagranica , a nie oni sami. Chyba , że szykuje się jakaś rewolta, chociaż po ostatniej scysji w apple i pewnie innych zakładach widać , że dobrze sobie radzą na razie z powstaniami. Zyje tam coś 1,5 mld ludzi z czego parę set mln ma się dobrze, zasada 10/90 obowiązuje wszędzie. Państwa w państwie.

Cytat:
Chiny mają już skopiowane praktycznie całe know-how. Nie mają praw do marek,
ale to pewnie tylko przejściowy problem


Kupił byś komputer z procesorem firmy ZaToTani albo Intela ? Widzisz jak spadło poparcie dla Volvo jak dało im się wykupić. Po za tym Europa i USA nie pozwoliła by im na to aby podbierać im klientów, pewnie zrobili by wszystko aby im się to nie opłacało lub nie udało. Uważam, że gdyby wycofać im produkcje zagranicznych marek do rodzimych krajów i dać chiną wolną rękę, cofli by się z rozwojem gospodarczym do 'kieratów'. W większości wszyscy kupujemy made in china , poza małą ilością wybranych produktów (tyskie, żywiec, itp :), jednak lepiej się czuje jak na sprzęcie pisze sony, intel, asus.

Frog napisał(a):
Verion napisał(a):
siła DAX tkwi w przeszłości a konkretnie w bardzo słabym EUR z maja.


Przypominam iż DAX rośnie od końcówki maja, równolegle do wzmacniającego się EUR. Nie rozumiem więc tej tezy.
PS. Wcześniej przez półtora miesiąca DAX spadał wraz ze słabnącym EUR.


dax spadł po korekcie w spr Grecji , jak zresztą wszystkie giełdy, EUR odnotowało wtedy rekordowo niską wartość. Zatem początek ożywienia przemysłu przypada właśnie od minimów EUR, giełda patrzy w przyszłość a ta po słabym EUR dla dax wyglądała optymistycznie ,dlatego dax miał praktycznie drugi szczyt a my deptaliśmy w miejscu. EUR i DAX (każda inna giełda europejska) będą spadały równocześnie jeśli pojawią się złe dane z eurolandu. To co się dzieje z dax to następstwa kursu EUR, lub dyskont obecnych danych. Silne EUR spowolni gospodarkę EL, co z kolei przełoży się na ich wyniki makro , ale nie teraz lecz za miesiąc , dwa, trzy. Giełda najpierw dyskontuje przyszłość, a później wyniki , których się spodziewa. To dzięki temu uważam , że dax stworzył ładną górkę (dyskont przyszłości) a później konsolidacje (dyskont wyników po słabym EUR). Tak ja to rozumiem Angel. Warto też zauważyć że Niemcy są uważane za 1 skrzypce EL to dlatego też kurs EUR bardziej utożsamia się z ich giełdą.

Taurus...ja uważam ,że świat pójdzie za Europą. Chiny owszem rozwijają się, ale to nie mocarstwo gospodarcze a kolonia produkcyjna. Mózgi , które dyrygują całą produkcją zasiadają w Europie i USA. Chiny same w sobie nie mają prawa chyba do 95% marek produkowanych, są robotnikiem , któremu się polepsza , ale nie szefem, który wszystko kontroluje.

siła DAX tkwi w przeszłości a konkretnie w bardzo słabym EUR z maja. Dzięki temu poprawił im się eksport, a co za tym idzie produkcja, zatrudnienie, wskaźnik PMI awersem tego jest USA , która teraz sypie niezbyt zadowalającymi danymi, lecz teraz z kolei osłabia się dolar co ożywi ich gospodarkę , zatem patrząc w przyszłość jest to dobra informacja dla S&P i może właśnie widzimy jej dyskont czyli 1 fazę, kolejna faza to dyskont wyników z danego okresu.

Na kontraktach jak i na WIG widać , że działa opór z 22-04 do 30-04 to taka mała konsolidacja , która skończyła się paniczną wyprzedażą. Przyjmując do wiadomości wolumen , na tych szczytach jak dla mnie kontynuacja wzrostów odbyła by się gdyby wolumen w chwili ich przebicia był w przybliżeniu ~ 2 mld. W przypadku DAX widać , że ostatni szczyt był poprzedzony sporym wolumenem co znaczyło by siłę oporu na tyle dużego , że kolejne szczyty nie zdołały do niego dotrzeć po podwójnej próbie, przez co stworzyła się konsolidacja po dnim , która powoli skubała wyprzedających i zarazem stworzyła spory opór w okolicach 6215 , aż w końcu, obecnie doszło do zrównania się z tym szczytem, który uważam w znacznym stopniu rozbrojony lecz po tej bitwie potrzebne jest dalsze paliwo do wzrostów i odpoczynek najlepiej w formie akumulacji. S&P wygląda dla mnie podobnie do dax z tym samym systemem wzrostu. Od paru dni widać właśnie akumulacje na poziomie FW 2540 - 2560.


Wig20 praktycznie od 4 lat nie przebił RSI 75, ciekawe czy teraz to się uda. Poza tym zauważcie , że zrobiła nam się luka, nie nazwał bym jej luką startu ,a odwrotu gdyż obecnie jest czas wzmożonego popytu i ruch zwyżkowy jest w 4 fali wzrostowej. Sugerowało by to tworzenie się wyspy odwrotu, ale zobaczymy :)


widzę że ładna górka się zrobiła na czas mojej laby i robi nadal. Pominęło mnie wiele istotnych zdarzeń z tego co widzę.
Ten wzrost to przez dyskont dobrych danych ? Jakiejś istotniejszej informacji czy po prostu giełda sama sobie rośnie ? :)

szooler napisał(a):
Obniżka ratingu Portugalii przeszła przez rynek praktycznie niezauważona.Czyli dobrze,rynek się uodparnia na złe newsy.Ale kto wykupi greckie obligacje?Anxious Śmieciowe.Gorący jest ten lipiec,gorący będzie sierpień.


Cała afera jest już po prostu w cenach. Chociaż informacja ta na euro wpłynęła negatywnie. Mnie cały czas ciekawi co zrobi USA , co wykombinują aby dopompować zielonych. Spodziewali się większej inflacji a tutaj kierunek deflacja. Europa powiedział dalszemu zadłużeniu stop Speak to the hand , a oni zostali w tyle. Deflacja to dla nich bardzo złe zjawisko, szczególnie teraz gdy USD się stało bardzo silne , i bezrobocie poszło w górę :)

Informacje
Stopień: Elokwentny
Dołączył: 15 marca 2010
Ostatnia wizyta: 7 kwietnia 2014 21:26:23
Liczba wpisów: 290
[0,08% wszystkich postów / 0,07 postów dziennie]
Punkty respektu: 0

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 1,683 sek.

AD.bx ad3a
PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +159,35% +31 869,56 zł 51 869,56 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d