pixelg
Forum StockWatch.pl
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

laukas

laukas

Ostatnie 10 wpisów
5,54

irfy napisał(a):
niech będzie i 290 PLN, żeby wszyscy ci dziwni ludzie - być może świetni fachowcy w swoich dziedzinach; znakomici kucharze, fantastyczni nauczyciele, górnicy, hutnicy, marynarze, kolejarze, a także ciocia Stefa (najukochańsza ciocia na świecie) w krótkim czasie zwalili tu kurs jeszcze niżej.

Włączą im się stopy? Raczej wszyscy ci wspaniali ludzie będą czekać na odzyskanie swoich pieniędzy. O ile nie dojdą do wniosku, że zostali oszukani, zwalą kurs jeszcze niżej i więcej nie ruszą pieniędzy z PKO - nie chciałbym być wtedy w skórze Tuska i Grada.

tomasz79 napisał(a):
nie sądzę by większość "inwestorów" z ulicy analizowało raporty, prospekt pzu, bo idą za medialną nagonką... a jak będzie dramat to jak zwykle będzie winny rząd, Tusk i wyborcza...

Oczywiście, ze będzie winny rząd - jeśli przedstawiciel tego rządu mówi ludziom "Często wasi rodzice, wasi dziadkowie was słuchają, pytają czy warto zainwestować. Chciałbym żebyście się szczególnie tym zainteresowali, abyście widząc ekonomiczny sens tej inwestycji zareklamowali tę ofertę publiczną" - to trzeba wziąć odpowiedzialność za swoje słowa. "Oferta sprzedaży akcji PZU została specjalnie przygotowana dla akcjonariatu obywatelskiego" mówi Grad swoim wyborcom. Gdyby okazało się, że minister sprzedaje tym ludziom zgniłe jajo, to wcale bym się nie dziwił ich rozgoryczeniu.

Cytaty za:
www.bankier.pl/wiadomosc/Grad-...

iktorn napisał(a):
Zdaje się prezes dziś miał wypadek samochodowy, stan bardzo poważny... ktoś może potwierdzić?


Na szczęście nie jest źle. Prezes Wilbo jest w szpitalu, ale nie ma zagrożenia.

W dodatku mamy problem z bardzo wysokim wzrostem cen drewna, którego nie daje się w pełni przerzucić na klientów. Spada więc tragicznie marża. Na powrót do równowagi trzeba będzie trochę poczekać.

Czy pewniak, to się jeszcze okaże. Filety z makreli w oleju robią świetne. W piątek 4 grudnia w PB pisali, że Inspekcja Handlowa miała zastrzeżenia do ich produktów (nie napisali, których). Jeśli Wilbo chce być postrzegane jako producent wyższej jakości produktów, to nie powinno sobie na takie wpadki pozwalać.

Jakoś brakuje chętnych do sprzedaży Dragosowi akcji po 27 zł, tymczasem Pioneer i Altus zwiększają stan posiadania.

"PULS BIZNESU
Pioneer Pekao Investment Management, posiadający ponad 10 proc. Pol-Aquy, nie podjął decyzji, czy odpowie na wezwanie hiszpańskiego Dragosa na akcje Pol-Aquy po zaproponowanej cenie (27 zł za papier). "Według naszej oceny spółki i rynku, cena z wezwania Dragosa nie odzwierciedla rzeczywistej wartości Pol-Aquy" - powiedział Ryszard Trepczyński, wiceprezes Pioneer Pekao Investment Management.
za: www.dibre.com.pl/wid,11508650,...

discopolo napisał(a):
Jeszcze niedawno bronił jak lew +3.7% w tym roku, a tera wygięło go w drugą stronę i oczekuje +0.5% w przyszłym. Na mój rozum to nawet w tym roku będziemy w strefie pomiędzy +1.0% a +1.5%, a w przyszłym roku przynajmniej 1 procent wyżej. Wtedy niezależnie od sposobu liczenia deficyt będzie duuużo niższy.


Przyjęcie wyższego deficytu na 2010 r. daje większe luzy. Później pokażą, że jednak zrobili niższy deficyt od planowanego, co w 2011 r. (rok wyborów) będzie dodatkowym argumentem, że potrafią rządzić. Jeśli planują cięcia w wydatkach, to lepiej pokazać gorszą prognozę PKB od spodziewanej.

Odwagi! Millenium straszy, że duża część oferty Sygnity trafia do instytucji publicznych, więc będzie ciężko o zlecenia. Czy na pewno? Jest więcej środków pomocowych do rozdysponowania, a przed administracją stawia się coraz trudniejsze zadania. Wszystko to wymaga bardziej rozbudowanych, nowoczesnych narzędzi informatycznych, których brakuje na każdym kroku. Dlatego nie byłbym takim pesymistą.

Cytat:

Zarząd spółki planuje, iż do 2015 roku jednostki medyczne należące do Grupy Kapitałowej EMC Instytut Medyczny SA będą sprawować opiekę medyczną nad 5 proc. populacji Polski (ok. 2 mln osób)


5 proc. to bardzo dużo. Ciekawe, nad jaką częścią populacji sprawują opiekę obecnie?

Żeby uzyskać 5%, musieliby wejść mocno w finansowanie publiczne i przepychanki z NFZ, który narzuca stawki za procedury. Publiczne ZOZ-y robią różne dziwne akcje, żeby się zmieścić w stawkach. Po pierwsze działają na majątku samorządów, po drugie, dyrektor oddziału w NFZ nie będzie ryzykował wojny ze szpitalem publicznym, za którym stoi lokalny pan poseł, więc z kontrolą procedur bywa bardzo różnie. Prywatne firmy będą miały znacznie trudniejsze warunki działania. Jest jeszcze rynek dodatkowych ubezpieczeń - dosyć ciasny w stosunku do popytu, żeby zrobić ekspansję na tak dużą skalę.

majama napisał(a):
media kreują pewien poziom zycia, nagonki na zakładanie rodziny i różnorakie becikowe nie zmienia faktu że na kupno mieszkania i zalozenie rodziny wiekszosci z polakow niestać, u nas to wciąż dobra luksusowe.

Teraz każdy by chciał dostać wszystko od razu, a jak nie dostanie, to zaczyna się narzekanie, że rodzina to dobro luksusowe. Konsumpcja, wszystko dostarczone pod nos, życie ponad stan, na kredyt - nie mam wątpliwości, że za parę lat czeka nas jeszcze większy zjazd niż obecnie.

Vox napisał(a):
idzie korekta na surowcach - na ropie prawie podwójny szczyt


Akurat na węglu nie ma szczytu, więc ile może zlecieć? Dużo bardziej chyba już nie.

Becket napisał(a):


mam jednocześnie pytanie- może mi ktoś wytłumaczyć co sie stało na dogrywce i tuż przed ? czemu tak gwałtownie i bardzo poleciał ?


Proszę bardzo:
finance.yahoo.com/news/Stocks-...

"Rynek węgla energetycznego powinien zacząć odbudowywać się w 2011 r., a siłą napędową będą kraje azjatyckie: Chiny, Indie, Indonezja, Wietnam - gdzie wcześniej rozpoczęto realizację dużych projektów węglowych - powiedziała w rozmowie z "Gazetą Prawną" Urszula Lorenz z Polskiej Akademii Nauk.
Jak czytamy w rozmowie "Gazety Prawnej" z ekspertem, ceny węgla szczytowe wartości osiągnęły na początku lipca 2008 r. - ponad 200 USD za tonę. Potem spadki były bardzo wyraźne. Na koniec stycznia ceny spadły poniżej 70 USD, a obecnie oscylują wokół 60 USD/tonę.
Według Urszuli Lorenz ceny węgla powinny zacząć rosnąć w okolicach 2011 r., jednak nikt nie spodziewa się, żeby osiągnęły taki poziom jak w 2008 r. - Zanim to jednak nastąpi, mogą mieć miejsce jeszcze dalsze spadki ceny - powiedziała "GP" U. Lorenz."

Źródło: gornictwo.wnp.pl/wegiel-na-swi...

"Powinny zacząć rosnąć w okolicach 2011 r." - szmat czasuThink

"Niniejsze zawiadomienie zostało sporządzone w związku ze sprzedażą 1 mln akcji P.R.l. ,,POL-AQUA S.A., która została zawarta poza rynkiem regu|owanym W dniu 12 czerwca 2009 r. (umowa cywilnoprawna - wniesienia akcji do funduszu inwestycyjnego zamkniętego A|tus Alternative Investments Private Equity)"

Może info nie jest tak jednoznacznie negatywned'oh!

W drugim półroczu dochody są wyższe (m.in. mija okres zwrotu nadpłaty w PIT-ach, niektórym przestaje się odliczać od dochodu składki na ubezpieczenia społeczne, gdy przekroczą 30-krotność średniej). Jednocześnie spadają niektóre wydatki (w I półroczu płaci się trzynastki, wyższa jest więc i subwencja dla samorządów). Pierwsze półrocze jest dużo trudniejsze dla budżetu państwa.

Vox napisał(a):
a rzeczywistość skrzeczy

Cytat:
Giełda: Polska. Deficyt budżetu państwa po maju 16,4 mld zł tj.
90,2% założonego na cały rok. Jacek Rzeźniczek


Spokojnie. W 1999 roku do końca maja było 80%, do końca czerwca 88%. Obyło się bez nowelizacji.

Tomsky, w Kopexie to wrażenie robią umowy na kwoty większe o trzy zera, chociaż... już łączna kwota jest całkiem ładna.

Faktycznie, spółka na longa - mam nadzieję, że powoli zaczniemy dostrzegać efekty rosnącego portfela. Na razie cena jest w okolicach wartości księgowej, C/ZO powyżej 8, jeśli tylko firma zacznie wykorzystywać swój potencjał do samodzielnego wykonywania dużych projektów budowlanych, to będziemy mieli za kilka kwartałów piękną ucztę. Na razie jest dobry zaczyn na większą działalność.

Fajnie, ze była możliwość wyjścia bez straty. Trochę za dużo nerwów - wyglądają na zwijający się biznes.

WatchDog napisał(a):
Czyli piąty miliard musi pochodzić ze spółek pozagiełdowych.



"Skarb Państwa i Eureko zawarły wstępne porozumienie. W jego wyniku PZU wypłaci dywidendę z zysku za 2008 rok . (...) Wartość dywidendy za 2008 rok mogłaby sięgnąć nawet 1,5 mld zł. Wtedy MSP mogłoby liczyć na około 840 mln zł wpływów z PZU, a Eureko na około 490 mln zł."
www.bankier.pl/wiadomosc/Skarb...

Dobre pytanie, niby "leszcze dawno ubrane" i "duch gaśnie w narodzie", cwany Mobius, rada i fundusze sypią worami, a ktoś siedzi i zbiera po 6.40-6.70.

Cytat:
Łączna wartość oferty Techmex na wykonanie kontroli na powyższym obszarze wynosi 2,46 mln zł brutto.


No to teraz juz z górki, jeszcze tylko ze 200-300 milionów i rok będzie można zakończyć na plusie.

Żadnego drukowania pieniędzy. Shame on you Budżet nie jest w tak fatalnym stanie, jak straszą media. W gospodarce na razie nie jest źle - stojąc w korku obserwuję długi sznur samochodów - w większości sam kierowca.

Zerknąłem w plan dochodów i faktycznie - wpływy z dywidend i wpłaty z zysków przedsiębiorstw zaplanowali na poziomie planu z ubiegłego roku (3,4 mld zamiast 3,5 mld zł). Przypuszczam, że obawy przed protestami mogą być na tyle silne, że sprawa dalszych reform i polityka gospodarcza zejdą na dalszy plan.

anty_teresa napisał(a):
WD bierze na siebie dużą odpowiedzialność za wypowiedzi. Portal jest młody i dużo tu giełdowego narybku.


Cóż, akurat WD jest ostrożny w wycenie spółek, znajdując często jakieś uzasadnienie dla mocnych przecen na rynku. Czasem nie widać uzasadnienia dla bardzo silnych spadków (np. w przypadku stabilnych finansowo przedsiębiorstw), co może wskazywać na chwilowe niedocenienie. Jeśli WD, Anty_Teresa lub inni forumowicze o tym wspominają, to chwała im za to. Każda taka uwaga powinna być potraktowana jako zachęta do dalszej, samodzielnej analizy, a nie jako rekomendacja. Szkoda by było, gdyby w imię purytańskich zasad zniknęły zupełnie wypowiedzi odnoszące się do przyszłości.

WatchDog napisał(a):
Przestanę pisać jakiekolwiek "forward looking statements" czyli zdania wybiegające w przyszłość i zajmę się tylko wynikami.


Don't be upset! Twoje opinie o możliwym rozwoju sytuacji, podparte analizą fundamentów rynku i spółki, to jeden z fajniejszych punktów na forum.

Dariusz, Asseco nie robi wielkich odpałów. Dosyć stabilna, bezpieczna, mało ryzykowna spółka. Ostatnie 52 tyg. max 68, min 40 zł. Kryzys nie odpuszcza, jest ciężko o nowe zlecenia. W długim okresie będzie zapewne tak, jak pisał wcześniej WD.

Tadek, chyba przyjdzie pogratulować. Bo jak teraz wyceniać Azoty Tarnów na 7 zł, Kopex na 8, Synthos na 0,37, Famur na 0,79, Fasing na 7 zł, Puławy na 39, Mostek na 2 zł, PQA na 12 zł, ENI na 3 zł, AssecoBS na 5 zł itede itepe - skoro widać, że dają radę? Chyba że za parę miesięcy przyjdzie taka fala recesji, że nawet najlepszych pogrąży w stratach.

Przyjmuję scenariusz, że z tego załamania finansowego wyjdziemy bez wielkich ran, bo iluzja taniego pieniądza skończyła się (chwilowo) w samą porę. Spodziewałem się w lutym większego doła, tym bardziej zdziwiłem się, gdy Tadek prognozował koniec zjazdów. Od tego czasu nastroje się poprawiły, przedsiębiorstwa się dostosowują do kryzysu. Podzielam obawy Kuczyńskiego, że na drastyczne zmiany obecnego modelu nikt nie ma ochoty, więc za parę lat czekają nas dużo większe kłopoty. Ale na razie czekam na powrót na ścieżkę wzrostu, parę lat po 5-6% PKB, przekroczenie 60 tys WIG-u. A w perspektywie 6-10 lat Rogers (tak się nazywa ten gość od inwestowania w rolnictwo?) może mieć rację. Pokusa, żeby w krótkim okresie wzrost napompować za pomocą taniego pieniądza, który nakręca popyt, a nie przez wzrost wydajności i postęp technologiczny, będzie chyba dalej obecna, niezależnie od tego, co grupa Bilderberg przyjmie jako pożądany kierunek zmian.

Zgodnie z obietnicą pana Stefańskiego firma rośnie - przychody i zysk ze sprzedaży rosną o ponad 60% (w pierwszej tabeli wpisali przychody równe 335 mln zł i zysk ze sprzedaży równy 297 mln zł - daj Boże taki zysk, niestety, pomylili z kosztami; tak to jest, jak się kończy raport na za siedem dwunasta).
Dzięki utrzymaniu na łańcuchu kosztów zarządu rentowność operacyjna wzrosła z 4 do 6%. Wszystko było bardzo ładnie, gdyby nie osłabienie złotego. 20 mln zysku prawie całkowicie zjadły koszty finansowe. Pokazali niespełna 2 mln zł zysku (bo trzeba było pokazać?), ale zaraz potem piszą o ujemnych zabezpieczeniach przepływów pieniężnych i pokazują -359 tys dochodów. Ubyło sporo gotówki (Zmiana stanu zobowiązań krótkoterminowych, z wyjątkiem pożyczek i kredytów -49 mln zł).

W części opisowej:
W powyższym okresie nastąpiła dalsza deprecjacja kursu EUR/PLN, co spowodowało negatywny wynik na wycenie instrumentów finansowych stosowanych przez Emitenta i niektóre spółki jego Grupy Kapitałowej do zabezpieczenia przepływów finansowych oraz marży na kontraktach denominowanych w walucie obcej. Na koniec I kwartału 2009r. przedmiotem transakcji zabezpieczających jest kwota 19.670 tys. EUR oraz 8.525 tys. NOK.

Ciekawe co dalej? Nie dostrzegłem wyjaśnienia, jaki wpływ na transakcje zabezpieczające będą miały ewentualne wahania kursu lub utrzymanie złotego na tym poziomie, na którym jest teraz. Na razie transakcje zabezpieczające zabezpieczają akcjonariuszy przed zyskiem, ale w kolejnych kwartałach z dawna wyczekiwany zysk się chyba wreszcie pojawi. Pojawi się?d'oh!

Cyklotyk, jeśli coś się w Polsce będzie teraz budowało, to głównie infrastrukturę. Będzie to jedyny dostępny bezpośredni instrument stymulowania wzrostu przez rząd i na pewno z niego skorzystają. A Grabarczyk mówił, że 9 mld zł (z planowanych w tym roku około 28) na budowę autostrad pójdzie z obligacji BGK i pożyczki z EBI (pewnie objętych gwarancjami Skarbu Państwa, które trzeba będzie pokryć w przyszłych latach dotacją z budżetu, bo własne wpływy KFD pójdą na inwestycje), a nie z budżetu - kolejny szacher macher, żeby pokazać narodowi niższy deficyt.

Wracajac do PQA - bardzo niski zysk i znacznie wyższe przychody to efekt wysokich kosztów finansowych. Ciekawe, czy wyczyścili sprawę i zaczniemy wreszcie wykorzystywać potencjał, jaki ma firma, czy czekają nas dalsze niespodzianki z tą pozycją?

Za pięć dwunasta nasz lider relacji inwestorskich powiesił raport. I chyba nie jest źle? Przychody i zyski w górę, spłacili trochę długu, resztę przeznaczyli na inwestycje, więc ubyło nieco kaski (jest jej tyle, co przed rokiem). Wartość księgowa w górę, zobowiązania w dół. Ciekawe, co powie Wódz, patrząc doświadczonym okiem, ale chyba dają radę w kryzysie.

majama napisał(a):

Przetestowałem już sporo produktów tej firmy, widze dla niej pewne miejsce na rynku. Polecam makrele w oleju, puszka 300g (najtańsza jest w netto).


Jeśli leżą na półkach, to pewnie drogie. Wczoraj próbowałem kupić w Tesco Piastów a dzisiaj w Carrefour Reduta puszkę filetów z makreli w pomidorach Neptun (firma Wilbo), ale zostały puste półki. A jeszcze w niedzielę było pełno. Pozdrawiam z sąsiedniego okopu wave

rinder napisał(a):

Akcjonariat TEXa jest na longa. Z tym, ze tylko z takim podejsciem kursik raz urosniety nie pielegnowany moze bez wyraznej przyczyny opadac pod wlasnym ciezarem.


Na longa firma jest fajna, oby tylko mieli wystarczająco dużo zleceń na shorta. Na razie spokój i pełny luz, bo poziom ryzyka to "tylko" BB-, ale:
2008-I A
2008-II BBB+
2008-III BBB

konik napisał(a):
mi RSI tez podpowiadal cos takiego ale jak gdzies juz pisalem wyleczylem sie ze swing tradu. z reszta i tak maklerzy juz wystarczajaco na mnie zarobili. wg moich wyliczen wartosc przypisana akcji to okolo 90 zl i ponizej tego nie sprzedam ani sztuki.


To sprzed kilku miesięcy ---> brawo za konsekwencję. Chociaż dla mnie to dobra firma, gdy rynek się umocni, papier wart będzie sporo powyżej 100 zł.

Watch, dziękuję, moja uwaga była w powietrze, bo nawet nie myślałem, żeby Wam zawracać tym głowę. Raczej spodziewałem się inicjatywy ze strony Parkietów i Pulsów Biznesu.

Przydałby się wywiad z prezesem, bo tak to nie za bardzo wiadomo, w którą stronę idzie firma. Bardzo zły kwartał może jeszcze bardzo zepsuć nastroje.

Informacja spółki

(...) W wyniku wejścia w życie porozumienia oraz towarzyszących mu umów i porozumień w dniu 05 maja
2009r., Eurofaktor S.A. otrzymał kwotę 16.500.000 złotych. Pozostała część należności w
wysokości 14.000.000 złotych zgodnie z zapisami wyżej wymienionych umów płatna będzie w dwóch
częściach, z ostatecznym terminem do 30 kwietnia 2010 roku.

Cóż, na dalsze zyski przyjdzie pewnie poczekać. Dobrze, że prezes nie ukrywa prawdy - w drugim kwartale ma być strata, zdrożał surowiec i opakowania, za tym pójdzie wzrost cen. Ciekawe, jak to się przełoży na spadek sprzedaży? Firma jest stabilna finansowo i sobie poradzi, ważne, żeby uspokoił się kurs. Umocnienie złotego w dłuższym okresie powinno pomóc.

owner napisał(a):
coś mi się obiło o uszy że jakieś 2 fundy dostały kare bo przekroczyły 10% ?


Nie dwa, tylko jeden, w dodatku jakiś czas temu (chodziło o DWS).

Z tym, że C/WK cały czas nisko, a to podobno dosyć konserwatywny wskaźnik. Zaklinając przyszłość - jeśli kierownictwo potrafi właściwie gospodarować majątkiem firmy, to wycena z czasem pokryje brakujące 0,4 WK (aj hołp).

Nie ma co się oglądać na świńskie grypy i tajemniczą broń z kosmosu. Wystarczy, że mieliśmy poważny wstrząs finansowy, po którym powoli wchodzimy w kryzys realnej gospodarki. Wystarczy większe bezrobocie, zaczną się protesty, rząd będzie rozwijać socjal i zwiększać dług, spadnie konsumpcja i inwestycje, zaczną się długie miesiące myślenia, jak ożywić gospodarkę.
O kryzysie słychać od dawna, ale mało kto go widział. Gdy przyjdzie, będzie się jeszcze trudniej z nim rozstać.

Skotan?

bernie napisał(a):
to ze kurs jest zaniżony i w takim stanie utrzymywany widać gołym okiem, pytanie tylko po co czy tylko po to bo ktos sobie ten papier zbiera czy jak?, i najważniejsze czy ten papier wkońcu wystartuje jak rakieta przynosząc bardzo dobre zyski tym którzy bawili się w kotka i myszke, czy skończy się ta zabawa zupełnie inaczej.....


Giełda to zawsze jakieś ryzyko. Jeśli spółka przetrzyma kryzys na plusie, to powinna ładnie wyjść do góry, chociaż na rakietę 100% w górę 100% w dół raczej się nie nadaje, z powodów opisanych przez Kilerusa.
Chyba sytuacja nie jest zła - FASING został sponsorem Ruchu.
hutnictwo.wnp.pl/fasing-sponso...


Energia odnawialna będzie raczej uzupełnieniem. Mówi się o niej od lat, ale chyba wcale nie jest taka tania w pozyskaniu (spółki liczą na dopłaty) ani tak efektywna jak np. atom czy węgiel (choć całym sercem jestem za odnawialną). Dla dużych graczy - CEZ czy RWE - będzie poboczną działalnością i pewnie nie zadecyduje o ich rozwoju, dla Kopeksu i Warfamy - również. PEP to spółka z tego segmentu, ale liczę raczej na bardzo powolny wzrost ceny (rynek w nią wierzy, wysokie wskaźniki).

To fakt, z jednej strony mamy przestarzałą energetykę i górnictwo, z drugiej - spore opóźnienia w infrastrukturze technicznej (drogi, kanalizacja, internet). Duże inwestycje publiczne powinny łagodzić skutki kryzysu - oby tylko nie trzeba było ostro zwiększać socjalu, a wraz z nim deficytu, bo może zabraknąć na inwestycje.

Na bańkę kapitałową bardzo liczę, gdzieś te pieniądze będą musieli upchnąć, a w dłuższym okresie rentowność bonów spadnie. Cena/zysk > 30 i piękne panie w banku oferujące jednostki uczestnictwa w TFI.

A tak w ogóle to trochę nie wierzymy w ten kryzys? Jeszcze się nie zaczął, a już wyglądamy oznak ożywienia. Chyba jednak nie w tym roku...

Gdyby z wartości księgowej zdjąć wartości niematerialne i prawne, nie zostałaby nawet połowa. Do tego firma musi pokazać, że na posiadanym majątku potrafi zarabiać, a jakość dorównuje cenie. Dlaczego mam kupić Campusa lub Alpinusa, gdy w podobnej cenie znajdę na rynku marki cieszące się większym uznaniem?

Ale masz rację - kandydaci na bankrutów mają często wyższe wskaźniki niż ta spółka, więc i na niej może być ładny odpał.

Czekam z niepokojem na pojawienie się jesienią (oby nie!) recesji. W latach 2000-2002 r. był niski wzrost (ale jednak wzrost), wysokie bezrobocie i fatalne nastroje. Ostatnia prawdziwa recesja to początek lat 90 i kuroniówki. Obecny kryzys spadł tak niespodziewanie, że zastał ludzi na kredytach i bez oszczędności (miał być ciągły wzrost na poziomie 5% PKB i niskie bezrobocie do 2015 r, więc nikt nie zawracał sobie głowy oszczędzaniem).

gregas napisał(a):
przecena na tej spolce 95%, przychody w marcu wzrosly ponad 20%r/. 2mln straty w tamtym roku zrobila im spolka zalezna z Wielkiej Brytani generujaca niecale 10 % przychodow, deklaruja ze chca sie pozbyc tego problemu, grupa w Polsce miala wynik w okolicach zera trzeba zauwazyc ze dynamicznie rozwija swoja siec detaliczna, juz ponad 20 salonow docelowo 40, wydaje sie ze tak niski kurs zwiazany jest z notowaniami na podwojnych fix, fundusz wychodzi, plynnosc sie zwieksza wiec jest szansa ze przejda na ciagle.Po tych cenach wydaja sie ciekawa inwestycją.


Wskaźnikowo są tani i może ładnie urosną pod majątek, ale firma ma permanentny kryzys. Gdy gospodarka rosła w siłę, na giełdzie panowała hossa, oni pisali, że "w przemyśle będzie około dwuletnia przerwa na skutek nadwyżki stanów magazynowych z poprzedniego roku, a po tym okresie nastąpi powrót do przewidywalnych, odnotowanych poziomów sprzedaży z przed okresu zimowego 2006 roku". Ceny wysokie, konkurencja silna, magia Alpinusa i Karrimora gdzieś uleciała...

Coś dzisiaj energetyka szalała. Kurs Energoinstalu i Energomontażu Północ też szybował wysoko przez dużą część sesji, pod koniec nieco mniej, ale wzrosty i tak spore. Energoinstal tkwił grzecznie przez kilka tygodni na 5,40-5,80 i nagle mamy 6,80.

biznes.onet.pl/0,1956207,wiado...

Minister finansów Luksemburga Jean-Claude Juncker stwierdził, iż gospodarki krajów eurolandu utknęły w recesji.

"W październiku 2008 roku jeszcze kilka państw strefy euro oczekiwało wzrostu gospodarczego w 2009 roku. Obecnie okazuje się, że wszystkie kraje eurolandu utknęły w recesji" - powiedział Juncker we wtorek przed parlamentem w Luksemburgu.
Zdaniem MF Luksemburga, rok 2009 będzie dla gospodarki bardzo złym rokiem, a rok 2010 będzie niesamowicie trudnym rokiem.

2010 niesamowicie trudnym rokiem? Wydłuża nam się ta recesja...

Do tej pory nie było wątku o tej spółce (jest o AssecoPol), a jako forma długoterminowej inwestycji wydaje się ciekawa. Po pierwsze - bardzo stabilna finansowo, o ile nie padnie gospodarka, da sobie radę. Po drugie, wskaźniki całkiem zachęcające, np. na tle Comarchu (choć relacja C/P jest wyższa). Po trzecie, według różnych opinii, również z naszego forum, ich produkty są dosyć wysokiej jakości. Na zamówienia na razie nie narzekają (ustami prezesa), z dostępem do gotówki chyba nie jest źle, skoro chcą płacić dywidendę. Plasuje to papier jako ciekawy, moim zdaniem, do obserwacji. Czemu spółka jest tak mało popularna? Czyżby jakieś ukryte wady?

Też mam trochę, ale... złoty się umacnia, co nie musi być dobre dla Ropczyc (dzięki WD za wychwycenie zagrożeń z tym związanych).

Linkuję wywiad z prezesem Wilbo o bieżącej sytuacji i planach spółki.
biznes.gazetaprawna.pl/wywiady...

Przetarg może zostać unieważniony ze względu na wysoką cenę, chociaż bardzo bym na to nie liczył (ze względu na prestiż rządu)

Żadna z firm biorących udział w przetargu nie zmieściła się w zakładanym przez Narodowe Centrum Sportu budżecie. Najtańsza oferta opiewa na 1,252 mld złotych. Najdroższa była przeszło dwa razy wyższa. Oferta zwycięskiego konsorcjum jest tym samym wyższa, niż zakładało Narodowe Centrum Sportu, inwestor Stadionu Narodowego w Warszawie. Kolejną ofertę złożyła firma Pol Aqua, która zbudowała fundamenty stadionu: 1,290 mld złotych."
finanse.wnp.pl/akcje/HBP/wiado...

Szkoda, różnica cen była niewielka. Hydrobudowa buduje stadiony w Gdańsku, Poznaniu i Warszawie.

Czy można gdzieś obejrzeć wykres lub dane dotyczące relacji P/WK dla WIG-u na przestrzeni 10 lat? Chętnie zobaczyłbym, jak głęboko spadliśmy w stosunku do spadków z poprzedniego kryzysu.

Czy było dno - będzie pewnie zależeć od długości recesji. Kilka bardzo słabych kwartałów i prognoza dłuższej recesji może przekonać inwestorów, że ceny są ciągle wysokie. Oby tylko nie było kolejnych dużych bankructw w Polsce, bo zrobi się mało przyjemnie.

Też dzisiaj dokonałem zakupu na longa - o spółce wiem mało, ale widzę, że branża bardzo rozwojowa a konkurencja niewielka, jeśli cena ostro spadnie, to dokupię.

JAG napisał(a):
Istnieje duża szansa ze jutro Polaqua wygra przetarg na Stadion.


Jak 1 do 6.

W czwartek o 15.30 specjalna komisja otworzy koperty z ofertami sześciu konsorcjów, które zgłosiły się do drugiego etapu budowy Stadionu Narodowego w Warszawie - kluczowego obiektu piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 roku.
"Koperty zostaną otwarte o 15.30, a po 30 minutach ogłosimy, co się w nich znalazło. Do drugiego etapu zgłosiło się sześć firm i na tyle ofert liczymy. Jedynym czynnikiem decydującym o wyborze będzie cena" - wyjaśniła w rozmowie z PAP Daria Kulińska z Narodowego Centrum Sportu.
budownictwo.wnp.pl/me-2012-bud...

Patrząc na ostatnie oferty P-A (stadion w Gdańsku, metro) widać, że do najtańszych nie należą.

TheBlackHorse napisał(a):
Kiedy informacja o budowie Stadionu Narodowego?


Już jutro.

"Do boju o kontrakt na budowę Stadionu Narodowego stanęło sześć konsorcjów. Do 27 marca miały możliwość składania pytań w sprawie warunków przetargu. I w pełni wykorzystały tę opcję: - Dostaliśmy blisko 1,2 tys. zapytań - mówi Daria Kulińska, rzeczniczka prasowa Narodowego Centrum Sportu, które nadzoruje inwestycję. - Nie zdążyliśmy odpowiedzieć na wszystkie, dlatego otwarcie kopert przełożyliśmy na czwartek 9 kwietnia - tłumaczy.

Jednak, jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, jeśli najniższa oferta przekroczy 1,2 mld zł (tyle maksymalnie zaplanowano), to przetarg zostanie anulowany. Takiej możliwości nie wyklucza również ministerstwo sportu. - Rzeczywiście to może być podstawa do unieważnienia całego przetargu - mówi minister Mirosław Drzewiecki."
warszawa.naszemiasto.pl/wydarz...

Obawiam się, że silne nakręcanie konsumpcji w Azji mogłoby się źle zakończyć dla tego regionu świata. Np. władze Chin prowadzą politykę ostrożnego zwiększania dochodów ludności, wykorzystując sporą część produktu na projekty rządowe. Jednocześnie zabezpieczenie emerytalne, zdrowotne i edukacja są w znacznie większym stopniu niż u nas na głowie mieszkańców, a nie państwa. Dzięki temu Chińczycy, wychowani w tradycji oszczędzania, może nie popadną w nadmierną konsumpcję, zapominając o etosie pracy i obarczając państwo coraz większymi wydatkami socjalnymi.
Jest kilka sektorów opartych na wiedzy, gdzie potrzeba sporych nakładów, jak choćby badania kosmiczne, medycyna. Rynki rozwijające się potrzebują nowej infrastruktury. Skierowanie środków na te dziedziny byłoby, moim zdaniem, bardziej racjonalne niż rozkręcenie konsumpcji w Azji Południowej i Wschodniej.

Prezes spółki twierdził parę tygodni temu, że mieli dobry start i są w niezłej sytuacji. Jeśli wyniki to potwierdzą, to i kurs trochę urośnie.

EDIT - posiedziałem w weekend nad informacjami o spółce i poważnie zredukowałem portfel (do tego, co kupiłem za 6 zł). Cały czas wierzę w odbicie, bo spółka ma mocną pozycję i sporo majątku, szkoda tylko, że jej prezes tez myli się zbyt często - bez konsekwencji. Zamiana opcji na forwardy do 2011 pokazuje, że nie chodziło tylko o zabezpieczenie bieżących transakcji.

Jeszcze tylko trzeba Jankesom rozwiązać problem złych długów, odblokować rynek kredytowy, a wpierw zahamować spadek cen nieruchomości i będzie koniec światowej bessy.

Lajkonik, 100% racji! W 2006 i 2007, gdy wielu znajomych weszło w FI, pomyślałem - po co płacić prowizje, skoro mogę sam coś kupić i poczuć się takim pseudo właścicielem (od którego nic nie zależy, z wyjątkiem naciśnięcia enter), ale który co roku dostanie dywidendę, a reszta zysku pójdzie na rozwój firmy i w przyszłości wyższą dywidendę. Odpaliłem neta, spojrzałem na wskaźniki, trochę o nich poczytałem i złapałem się za głowę. Horrendalne wartości C/Z i C/WK - giełda przypominała łańcuszek św. Antoniego.
Obiecałem sobie, że do tematu wrócę na dużo niższym poziomie, gdy osiągane zyski dadzą nadzieję na 10% zwrotu z kapitału, a cena akcji zacznie korespondować z majątkiem firmy, dlatego dopiero teraz powoli wchodzę. Powoli, bo dopiero poznaję firmy i branże.

Strategia bliska mojemu sercu, ale łatwo powiedzieć - kupić tanio dobrą spółkę. Nawet Buffet niedawno przekonał się, że taniość i siła spółki są trudne do określenia.
Zakładam jednak, godząc się na ryzyko jak w każdej działalności gospodarczej, że stabilne spółki o wysokim lub średnim ratingu bezpieczeństwa i niskim C/WK (często na poziomie 0,4-0,7 WK lub wyższym ale z dużym portfelem zamówień lub w silnej branży) mają już dziś atrakcyjne ceny na okres 3-5 lat. Jeśli dziś te spółki są drogie, to kiedy miałyby mieć rozsądną cenę? Jak cena dojdzie do 0,1-0,3 obecnej WK? Oznaczałoby to serię niewyobrażalnych strat w całej gospodarce.

Czy opcje mogą im poważnie zagrozić w kolejnych kwartałach, po dalszym wzroście kursów walut? Spółka działa w ciekawej branży, ma dosyć mocną pozycję, im więcej o niej czytam, tym bardziej ją lubię, ale wynik w IV/2008 był nieszczególny.

PKO BP wciąż w dół, ile ten papier może być wart? Gdy mieli rewelacyjny start po 24,4, czekała ich świetlana przyszłość. Teraz, zakładając 20% mniej świetlaną przyszłość, wychodzi gdzieś poniżej 20.

"Przedsiębiorcy, samorządy oraz inne podmioty, decydujący się na inwestycje w produkcję OZE lub urządzeń do jej wytwarzania mogą liczyć na dofinansowanie ze środków pomocy unijnej oraz z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Dotacje i pożyczki z UE ujęte są w tzw. czterech działaniach osi priorytetowej 9 i 10, które są częścią Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka."

energetyka.wnp.pl/zagraniczni-...

Dla Kopexu to dziś bardzo poboczna działalność, ale podoba mi się, że testują tę dziedzinę. Prezes spółki mówi:

- W Kopeksie ładnie rozwija się działalność dotycząca handlu energią elektryczną, w tym sprzedaży prądu do klientów końcowych. Ta działalność cały czas się rozwija. Pojawił się polski partner w zakresie biogazowni, a ten kierunek też nas interesuje. Generalnie rzecz biorąc jesteśmy zainteresowani energią zieloną, chcemy inwestować w biogazownie i biomasę. Obecnie mamy rozpracowanych sześć lokalizacji, głównie na południu Polski. Jest dotacja z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska na 15 proc. całości tych projektów.

Niedawno w PB wspominali, że gdy w 2001 r. było dno, również brakowało oznak poprawy. Z drugiej strony dojście wtedy do dna (na s&p) trwało kilka miesięcy dłużej niż teraz, a przecież tamten problem wydaje się błachy przy dzisiejszych kłopotach.

Wiele osób pisze, że dalsze spadki wydają się bardzo prawdopodobne (w USA spółki są dalej drogie, a jak kryzys jeszcze tam potrwa, to te ceny staną się niewspółmierne do wyników i przy okazji pociągną w dół inne giełdy). Z drugiej strony ta przecena była u nas dużo mocniejsza niż w Stanach, patrząc choćby na C/WK lub C/Z. Tylko czy jak poleci s&p, to grubasy będą się oglądać na te wskaźniki?Think

Prognozy są dziś mało wiarygodne, bo za bardzo obciążone przez dane z przeszłości.

18-11-2008
Bank Światowy obniżył zdecydowanie prognozy wzrostu dla Rosji w 2009 r. Niestety, tempo wzrostu w 2009 r. spadnie tylko do poziomu 3 proc. z 6,5 proc przewidywanych wcześniej przez Bank Światowy.

30-03-2009
PKB Rosji prawdopodobnie zmniejszy się w tym roku o 4,5 proc., choć spadek ten może okazać się jeszcze głębszy – wynika z opublikowanej w poniedziałek prognozy Banku Światowego.

DDN napisał(a):
Jeszcze nie koniec sesji Kolego.
Życzę jak najlepiej ale napisałem o moich odczuciach a nie, że coś będzie na pewno.
Pozdrawiam.


Dzisiejsza sesja może być spokojna, w końcu to wtorek
www.dshort.com/charts/bears/ma...

Ale to tylko 3,3% ich ubiegłorocznych przychodów. Ten rok będzie ciężki dla tej branży. Plus dla Prezesa, że tego nie ukrywa w wywiadach.

Nie jestem przekonany, że sygnały z banków są aż tak bardzo pozytywne. Krugman stwierdził dziś, że nacjonalizacja tak czy siak je czeka, a narzędzie przywracania równowagi jest źle zdefiniowane. Czeka nas jeszcze kilka kwartałów złych wieści, co nie będzie bez znaczenia dla dosyć nieufnego rynku. W USA mają z czego jeszcze zjechać.
Gomółka wieszczy wchodzenie Polski w recesję, spadek wydajności pracy i powolny wzrost bezrobocia przez ok. 3 lata. Po mega zwałce systemu finansowego i powolnym jego odblokowaniu może to trochę potrwać. Na razie w Czechach mamy chaos, co tylko potwierdza obawy przed wchodzeniem w nasz region. Nie wygląda to na hossę ani spokojny wiaterek boczny.

Stany mają nadal wysokie ceny akcji. Tadek, jeśli wieszczysz im stagnację, to zjadą jeszcze z indeksami (a my się podczepimy, bo raźniej się jedzie w grupie).

Drukowanie/ekspansja fiskalna może się skończyć dłuższym dochodzeniem do równowagi (po krótkim impulsie wzrostu), inflacją i dodatkowymi turbulencjami po drodze. Wciąż więcej argumentów za spadkami. Gdyby przedsiębiorstwa oczekiwały poprawy za kilka miesięcy, to nie robiłyby teraz grupowych zwolnień. Otwarcie kanałów dostępu do kredytów też trochę potrwa - tak więc spokojnie z tą hossą. Gospodarkę ciągnie w górę sektor usług, ale musi być na nie popyt - z zamrożonymi płacami i rosnącym bezrobociem będzie ciężko.

Do hossy potrzeba argumentów.

Dziś prezes Pruski mówił, że banki prawdopodobnie zakończą rok ze stratą, co również nie zachęca na razie do wzrostu wartości akcji (wypowiedź dla Parkietu).

Informacje
Stopień: Obeznany
Dołączył: 6 marca 2009
Ostatnia wizyta: 18 września 2017 09:30:03
Liczba wpisów: 74
[0,02% wszystkich postów / 0,02 postów dziennie]
Punkty respektu: 0

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 1,012 sek.

PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +168,30% +33 660,31 zł 53 660,31 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło