Czterech straceńców z szansą na ułaskawienie

Omawiane walory: , , ,

Szafot czy cudowne ocalenie? Oddech na spółkach budowlanych na nowo obudził nadzieję, że znokautowani gladiatorzy po czarnym poniedziałku wyjdą jednak z ringu o własnych siłach. StockWatch.pl sprawdził krótkoterminowe prognozy techniczne dla DSS, Hydrobudowy, Polimeksu i PBG.

Warszawska giełda drugą sesję z rzędu walczy o odrobienie strat. Wyjątkowo duże zaległości mają spółki budowlane, którym oberwało się najmocniej. Obawa o kondycję i przyszłość tej branży potęgowana jest kolejnymi wnioskami upadłościowymi, które doprowadziły do masowego odwrotu inwestorów od spółek budowlanych. Wysyp tych aktywów z portfeli wywołał lawinowe spadki wielu kursów, a wiele z nich zatrzymało się dopiero na nowych historycznych minimach.

>> Sektor budowlany to aktualnie poligon dla spekulantów. >> Skład sektora oraz ratingi spółek znajdziesz w serwisie StockWatch.pl

Ulgą i niewielkim pocieszeniem dla akcjonariuszy są ostatnie wzrosty. Na środowej sesji jednym z liderów jest rozhuśtany DSS, którego kurs kontynuuje odbicie po ostrym tąpnięciu na wieść o upadłości likwidacyjnej i nowej emisji akcji. Dziś pojawiła się informacja, że spółka złożyła zażalenie na postanowienie sądu dotyczące ogłoszenia upadłości obejmującej likwidację majątku. Wczoraj sporym wzrostem wyróżniali się Polimex-Mostostal i PBG. Oddech po tęgim laniu próbuje złapać także Hydrobudowa Polska, wokół której zawrzało w poniedziałek, gdy pojawiła się informacja, że do poznańskiego sądu wpłynął wniosek o upadłość. Jednak niedługo potem okazało się, iż wniosek został zwrócony z powodu wad formalnych.

Nie ma wątpliwości, że w branży jest naprawdę fundamentalnie źle. Pracę może stracić od kilkudziesięciu do 100 tys. osób z 500 tys. zatrudnionych w tym sektorze.

– Nie nastąpi to w ciągu dwóch czy trzech miesięcy. Będzie rozłożone na dłuższy okres, bo część inwestycji się przeciąga, część jest opóźniona, ale zwolnienia są nieuniknione. Restrukturyzacja jest konieczna. – mówi Marek Michałowski, prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Budownictwa, cytowany przez serwis Ekonomia24.

>> Eksperci nie mają wątpliwości: >> Od wybuchu budowlanej bomby oberwie rykoszetem wiele spółek.

Inwestorzy zastanawiają się, co dalej z mocno zdołowanymi kursami spółek sektora budowlanego. Czy paniczna przecena zwiastuje koniec wieloletniej bessy, rozpoczętej na dobrą sprawę w 2007 r.? Oczywiście dużo będzie zależało od kolejnych informacji fundamentalnych, jakie będą trafiać na rynek. Ale w krótkim terminie kierunek kursów będą wyznaczać emocje inwestorów. StockWatch.pl zwrócił się do ekspertów od AT o przedstawienie sytuacji technicznej i prognoz dla czterech najmocniej przecenionych reprezentantów budowlanki.

Na wtorkowej sesji najbardziej elektryzującym papierem z tego sektora jest DSS. Kurs zyskuje nawet 25 proc. przy sporych obrotach.

– Dziś DSS walczy z oporem na 1,41 zł. Po jego pokonaniu następny znajduje się na 1,62 zł, a kolejny to 1,86 zł. Wygląda na to, że teraz powinno być zatrzymanie w trendzie bocznym, a kurs może poruszać się w przedziale 1,17-1,46 zł. Niemniej zaczynają pojawiać się na wskaźnikach pozytywne sygnały. MACD zaczyna wysyłać sygnały kupna, a Stochastic wygenerował już taki sygnał w paśmie wyprzedania (wskaźnik pozostaje już tam od pewnego czasu). Warto też podkreślić duży wolumen obrotów z widoczną ostatnio lekką akumulacją. To mogłoby dawać nadzieję na krótkoterminowy trend wzrostowy. Jednak przy okazji analizy technicznej DSS warto mieć na uwadze fakt, że mocne zmiany mogą być podyktowane informacjami ze spółki lub bezpośrednio jej dotyczące. DSS walczy bowiem o zamianę upadłości likwidacyjnej na układową. – mówi Krzysztof Borowski z katedry bankowości SGH.

Kliknij aby powiększyć

O tym, jak ważne dla kursów potrafią być ostatnio takie doniesienia przekonali się w poniedziałek akcjonariusze Hydrobudowy, która zapikowała po zamieszaniu wokół wniosku upadłościowego. W środę dla kursu pojawiło się światełko w tunelu, choć na razie tylko techniczne. Feralny wniosek dał się we znaki także PBG, które jest głównym akcjonariuszem spółki. >> Skład akcjonariatu tutaj.

– Wczorajsza sesja mogła zapowiadać próbę odbicia na Hydrobudowie, bo utworzyło się coś w rodzaju formacji młota. Dziś od początku sesji powinniśmy obserwować kontynuację zwyżki, lecz na razie jej nie ma, co stawia pod dużym znakiem zapytania dalsze odbicie. Brak odbicia sugeruje słabość tego papieru – po formacji młota powinna pojawić się biała świeca sygnalizująca falę wzrostową. Do tego mamy niekorzystny układ wskaźników. Od połowy kwietnia obserwowaliśmy przewagę dystrybucji, choć wczoraj przeważała akumulacja, ale na środowej sesji tego już nie widać. Spodziewam się, że teraz na walorach Hydrobudowy może być trend boczny, poprzecinany drobnym zwyżkami/spadkami. Duży biały korpus na wykresie stanowiłby silny sygnał wejścia ceny w falę odreagowania po spadkach. Najbliższe opory widziałbym na 0,66 zł oraz 0,76 zł. Natomiast ważnym wsparciem jest 0,49 zł, czyli historyczne dno, a kolejnym poziom 0,35 zł. Nadal warto pamiętać, że to papier podwyższonego ryzyka i trzeba liczyć się z możliwością dużych wahnięć w jedną i drugą stronę. – ocenia Krzysztof Borowski.

Kliknij aby powiększyć

>> Czy Hydrobudowa rzeczywiście jest tania wskaźnikowo? >> Odpowie analiza fundamentalna dostępna na stronie spółki w serwisie StockWatch.pl

Odbijać próbują także kursy potentatów branży, o losy których mocno obawia się rynek. Chodzi tu o Polimex-Mostostal oraz PBG. W tym tygodniu kurs PBG znalazł się w historycznym dołu, a Polimex spadł do poziomów nienotowanych od 2004 r.

– U podstaw dynamicznych spadków obu spółek stoją fundamenty. Analiza spółek pod względem stricte technicznym może być mało precyzyjna, a określenie dokładnych poziomów wsparć i oporów może okazać się nieskuteczne. Niemniej jednak analizując spółki ściśle pod względem technicznym, abstrahując od fundamentalnych podstaw spadków, możemy zauważyć, że kurs Polimeksu (z perspektywy ostatnich kilku lat) zbliżył się do dolnej linii potencjalnego kanału spadkowego. Patrząc na wykres z krótszej perspektywy możemy doszukać się próby ukształtowania formacji V. Potwierdza to wzrost obrotów, który często towarzyszy lokalnym dołkom. Generalnie jednak formację taką trudno zidentyfikować na wykresie w trakcie jej formowania. Oczywiście później można ją rozpoznać bez trudu, ale z reguły jest już wtedy trochę za późno na zyskowne otwarcie krótkoterminowych pozycji wykorzystujących wprost wspomnianą formację. – uważa Mariusz Truchan, analityk DM Banku BPS.

Kliknij aby powiększyć

>> Więcej danych fundamentalnych na temat Polimeksu >> wraz ze wskaźnikami znajdziesz na stronie spółki w serwisie StockWatch.pl

W ocenie eksperta z DM Banku BPS, sytuacja techniczna PBG jest podobna. Do obu spółek należy podchodzić z dużą ostrożnością, a horyzont inwestycyjny powinien być raczej krótkoterminowy.

– Tutaj też mamy do czynienia z długoterminowym trendem spadkowym, który uległ przyspieszeniu w ostatnim czasie. Trudno jest tu określić jakiś poziom wsparcia, który powstrzyma przecenę. Na upartego można założyć, że z takim lokalnym dołkiem mieliśmy do czynienia na wczorajszej sesji. Świadczyć o tym może pozytywna wymowa białej świecy z długim dolnym cieniem. – dodaje Mariusz Truchan.

Kliknij aby powiększyć

>> Co ciekawe, ostatnie dwie rekomendacje wydane przez brokerów zalecają kupno walorów PBG. >> Sprawdź wszystkie rekomendacje tutaj.

StockWatch.pl

StockWatch.pl wspiera inwestorów indywidualnych dostarczając m.in:

- analizy raportów finansowych i prospektów emisyjnych spółek przygotowywane przez zawodowych, niezależnych finansistów,

- moderowane forum użytkowników wolne od chamstwa i naganiania,

- aktualne i zweryfikowane przez pracownika dane finansowe spółek,

- narzędzia analizy fundamentalnej i technicznej.

>> Sprawdź z czego możesz korzystać za darmo i co oferujemy w Strefie Premium

TE ARTYKUŁY NA TEMAT dss, hbpolska, PBG, Polimexms, RÓWNIEŻ MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa tradingview PayU Szukam-Inwestora.com Capital PR