Kruk: Skup akcji jest formą wypłaty dywidendy. Liczymy, że zapiszą się wszyscy akcjonariusze

Omawiane walory:

Gościem środowego czatu inwestorskiego StockWatch.pl był Piotr Krupa. Prezes Kruka na gorąco omówił najnowsze wyniki finansowe, sytuację w branży windykacyjnej oraz pierwszy w historii spółki "dywidendowy" skup akcji własnych.

kruk,buyback,skup,akcji,2020,350

Piotr Krupa, prezes Kruka.

Motywem przewodnim środowego spotkania były najnowsze wyniki finansowe. W II kwartale Kruk odnotował blisko 43 mln zł zysku netto, niemal 60 mln zł zysku operacyjnego, przy przychodach przekraczających ćwierć miliarda złotych. Wyniki na wszystkich poziomach rachunku zysków i strat w ujęciu r/r spadły, co nie jest żadną niespodzianką, ponieważ w międzyczasie rynek dotkliwie odczuł efekty pandemii koronawirusa. Niespodzianką jest natomiast skala hamowania. Rezultaty branżowego lidera okazały się dużo lepsze od oczekiwań rynkowych ekspertów. Konsensus PAP zakładał zysk netto na poziomie nieco ponad 4 mln zł, EBIT w okolicach 32 mln zł, a przychody na poziomie 225 mln zł.

Według Piotra Krupy, spółka w okresie pandemii jako organizacja przeszła sprawnie na pracę zdalną i nic nie straciła na efektywności.

– Mamy informacje zwrotne od partnerów biznesowych, którzy nawet wskazali, że działaliśmy efektywniej niż inne firmy w tym okresie. Nie zmieniłbym nic. Cieszy mnie tak duże zaangażowanie pracowników. Chciałbym im w tym miejscu podziękować za pełną mobilizację i zaangażowanie – powiedział w rozmowie na żywo z inwestorami Piotr Krupa, prezes Kruka.

>> Kosztowa poduszka – omówienie sprawozdania finansowego Kruka po II kw. 2020 r.

Prezes uważa również, że doświadczenia z pandemii zaprocentują, przynosząc zarówno wzrost efektywności jak i obniżenie kosztów. Spółka cały czas monitoruje sytuację związaną z COVID-19.

– Cały czas jesteśmy ostrożni w sytuacji zw. z rozwojem COVID-19. Konkurencja pozostaje relatywnie silna, szczególnie ze strony dużych międzynarodowych firm, ale racjonalna. Oczekujemy, że ceny odzwierciedlą sytuację i ryzyko nieznanej przyszłości – powiedział Piotr Krupa.

W najbliższych latach Kruk chce postawić na budowanie portfela wierzytelności na rynkach, na których już jest obecny. Zarząd spodziewa się skokowego wzrostu podaży wierzytelności, podobnie jak to miało miejsce podczas kryzysu 2008-2009.

– Rok 2020 może oznaczać dla nas silne wybicie w budowie wartości organizacji i jej rozwoju. Wiedza z danych, którymi dysponujemy będzie pomocna i niezbędna właśnie w tym celu. W dłuższym horyzoncie myślimy o nowych rynkach. Bardzo wierzymy również w rozwój biznesu finansowania klientów – argumentuje Krupa.

Ważnym tematem środowego spotkania był uchwalony niedawno buy back. Wrocławska spółka jeszcze w tym roku skupi akcje własne po kursie 350 zł za sztukę. Na ten cel zarezerwowano 95 mln zł z zysku za 2019 r.

Ten skup akcji jest formą wypłaty dywidendy. Wezwanie jest praktyką rynkową i my liczymy, że zapiszą się wszyscy akcjonariusze. Na tym nam bardzo zależy i będziemy akcjonariuszy do tego zachęcać. Obecnie jesteśmy na etapie wyboru domu maklerskiego – powiedział Krupa w rozmowie z inwestorami.

– Cieszy mnie to, że spółka w okresie pandemii może podzielić się zyskiem za 2019 rok. W tym trudnym okresie niektóre spółki potrzebowały kapitału, a my mamy nawet możliwość podzielenia się tym kapitałem z akcjonariuszami – dodał Piotr Krupa.

Spółka rozważa też publiczną emisję obligacji dla klientów indywidualnych we wrześniu tego roku. Komisja Nadzoru Finansowego zatwierdziła prospekt Kruka w związku z ofertą publiczną oraz zamiarem ubiegania się o dopuszczenie do obrotu na rynku regulowanym obligacji emitowanych w ramach VII Programu Emisji Obligacji o łącznej wartości nominalnej do 700 mln zł.

– Mamy zatwierdzony prospekt i zielone światło na emisję. Dostajemy sygnały z rynku, że wielu inwestorów chce zainwestować w Kruka, dlatego nie wykluczmy emisji w najbliższej przyszłości – powiedział Krupa.

>> Zapis całego spotkania z Piotrem Krupą, prezesem Kruka znajdziesz tutaj

Na czacie pojawił się także wątek Wongi, którą Kruk przejął w ubiegłym roku. Firma pożyczkowa w minionym okresie odnotowała bardzo słabe wyniki, w związku z rezerwą na zwrot opłat dla klientów.

– Na słabsze niż zakładaliśmy wyniki Wongi wpływa kilka czynników zewnętrznych: wspomniana wcześniej rezerwa i rezerwa związana z COVID -19, oraz czasowe ograniczenie sprzedaży, wynikające z pandemii i wpływ regulacji z tarczy antykryzysowej. Rezerwa dotyczy całego portfela. Nie mamy na ten moment daty jej rozwiązywania, natomiast spodziewamy się przynajmniej jej częściowego rozwiązania w przyszłości – powiedział Krupa, prezes Kruka.

– Wonga dopasowuje swoje produkty do obecnych realiów. Do tej pory działała tylko na prowizjach, obecnie pracuje nad wprowadzeniem również odsetek. Obecne przepisy niewątpliwie będą miały wpływ na rynek i większość firm nie będzie w stanie funkcjonować. Wierzymy, że Wonga będzie jedną z tych firm, które pozostają na rynku m.in. dzięki dobremu zarządzaniu ryzykiem – dodał prezes Kruka.

Kruk jest największą firmą zarządzającą wierzytelnościami w Polsce. Spółka jest notowana na warszawskiej giełdzie od 2011 r. W środę na zamknięciu sesji za jeden walor płacono 156,70 zł. Przy tym kursie Kruk wyceniany jest na blisko 3 mld zł.

StockWatch.pl

StockWatch.pl wspiera inwestorów indywidualnych dostarczając m.in:

- analizy raportów finansowych i prospektów emisyjnych spółek przygotowywane przez zawodowych, niezależnych finansistów,

- moderowane forum użytkowników wolne od chamstwa i naganiania,

- aktualne i zweryfikowane przez pracownika dane finansowe spółek,

- narzędzia analizy fundamentalnej i technicznej.

>> Sprawdź z czego możesz korzystać za darmo i co oferujemy w Strefie Premium

NA PODOBNY TEMAT (o Kruk)



Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa tradingview PayU Szukam-Inwestora.com Capital PR