Nowe rekomendacje dla trzech gigantów z branży paliwowej

Omawiane walory: , ,

Kamil Kliszcz, analityk BM mBanku, w raporcie z 25 marca zaktualizował rekomendacje dla Lotosu, Orlenu i węgierskiej grupy MOL.

lotos, pknorlen, mol, rekomendacje, akcje,

Fot. mat. prasowe PKN Orlen

„Szczepionkowa” fala optymizmu rozpoczęta w listopadzie pozwoliła na odrobienie znacznej części pandemicznych strat w notowaniach spółek paliwowych, ale wciąż do poziomów z początku ubiegłego roku brakuje 20–30 proc. Według analityka BM mBanku, powrót do zyskowności z 2019 roku to raczej perspektywa 2023 roku.

– W naszym bazowym scenariuszu makro (utrzymanie wysokich cen surowców, odbudowa marż w rafinerii ze wskazaniem na premię za kompleksowość przerobu, spadek marżowości w petrochemii, normalizacja marż detalicznych, wysokie ceny CO2) największą pozytywną dźwignię oferuje Lotos (rekomendacja kupuj utrzymana). Nie zmieniamy także pozytywnego nastawienia do akcji MOL–a, który zapewnia zrównoważoną ekspozycję na upstream/downstream przy relatywnie atrakcyjnej waluacji wskaźnikowej. Na tym tle najmniej interesująco wypada Orlen, którego wyniki są ujemnie skorelowane z cenami gazu, a dodatkowo Spółka rozpoczęła bardzo intensywny program inwestycyjny, co implikuje ujemny FCF przez najbliższe 3 lata – czytamy w raporcie przygotowanym przez Kamila Kliszcza, analityka BM mBanku.

>> POLECAMY: Jak inwestować na giełdzie (ze StockWatch.pl)?

Lotos: najlepsza ekspozycja na powrót mobilności

Notowania Lotosu wyjątkowo słabo radzą sobie z powrotem do poziomów sprzed pandemii, ale zdaniem eksperta, to nie powinno dziwić, gdyż spółka ze swoim profilem biznesowym ucierpiała bardziej niż jej regionalni konkurenci. Według BM mBanku, ten dystans powinien zostać jednak nadrobiony pod warunkiem realizacji scenariusza makro. Wysokie ceny surowców, odbudowa modelowej marży w rafinerii i powrót premii za kompleksowość przerobu (pogorszenie cracków na HSFO z uwagi na ceny ropy i „zaległy” efekt IMO) pozwolą na wzrost EBITDA LIFO do 2,9 mld zł w perspektywie 2 lat.

– Lotos stanowi w naszej opinii najlepszą w sektorze ekspozycję na oczekiwany globalny sukces w procesie szczepień i przywrócenie pełnej mobilności. Przy ograniczeniach inwestycyjnych spółka będzie w stanie generować ponadprzeciętne przepływy pieniężne (FCFF/EV’21–23=10 proc.), co jeszcze bardziej ograniczy zadłużenie i pozwoli na bardziej hojne dywidendy (7 proc. DYield). Na prognozach 2022–23 spółka jest wyceniona na poziomie <4,0 EV/EBITDA LIFO, znacznie poniżej grupy porównywalnej – czytmy w raporcie.

Potencjalnym pozytywnym katalizatorem może być też kwestia wezwania ze strony Orlenu (fuzja wymaga zgody akcjonariuszy mniejszościowych Lotosu). Analityk podtrzymał rekomendację kupuj i podniósł cenę docelową do 54 zł (efekt wyceny porównawczej i aplikacji nowych wyższych cen ropy i gazu w średnim terminie).

MOL: zrównoważona ekspozycja na trendy makro

Kurs MOL odrobił większość pandemicznych strat, ale wciąż do poziomów z początku 2020 brakuje ok. 20 proc. Tymczasem dzięki sprzyjającym tendencjom na cenach surowców tegoroczna CCS EBITDA będzie tylko 5 proc. niższa od wyniku z 2019 roku. Ekspert BM mBanku zwraca też uwagę, że koncern oferuje zrównoważoną ekspozycję na wszystkie kluczowe elementy bazowego scenariusza makro biura (drogie surowce, odbicie w rafinerii) i choć ucierpi na zakładanej kontrakcji marż petrochemicznych w kolejnych latach, to będzie w stanie wrócić do poziomu 2,5 mld USD w perspektywie 2023 roku.

– Kluczem do powrotu skonsolidowanego CCS EBITDA w okolice poziomów 2018–19 będzie zakładana odbudowa marżowości w rafinerii i dalszy wzrost w detalu (choć w tym roku po rekordowym 2020 r. będzie o to trudno). Przypominamy, że dodatkowo w tym roku odczuwalny będzie spadek przychodów z przesyłu gazu. Nasza tegoroczna prognoza EBITDA jest zbieżna z założeniem Spółki (lepiej w wydobyciu, gorzej w rafinerii), podobnie jak zagregowane wyniki 2021–25 (12 mld USD), choć przy bardziej optymistycznych założeniach dla Brent (+10 USD/Bbl) i marży rafineryjnej (+0,5 USD/Bbl) – czytamy w raporcie.

Zgodnie z ostatnimi prognozami zarządu, ekspert obniżył założenia nakładów odtworzeniowych zarówno w segmencie upstream jak i downstream. W efekcie stopa FCFF/EV w latach 2021–25 powinna sięgać średnio 8,5 proc. Dywidendę w najbliższych latach analityk przyjmuje na poziomie 105 HUF/akcję (zbliżone do oczekiwań sformułowanych przez zarząd na poziomie 110 HUF), co implikuje DYield nieznacznie poniżej 5 proc. Relatywnie niska wycena, mocny bilans, wysoki FCFF yield i stabilna dywidenda, połączona z zaadresowanym problemem emisyjności powinny dodatkowo wspierać sentyment inwestycyjny wokół spółki. Uwzględniając nowe założenia Kamil Kliszcz zaktualizował cenę docelową do 2.571 HUF (w tym efekt wyceny porównawczej) i podniósł rekomendację z akumuluj do kupuj.

PKN Orlen: intensywny program capex, czyli 3 lata ujemnego FCF

Według analityka BM mBanku notowania Orlenu wykazują w ostatnich miesiącach wyższą korelację ze spółkami z indeksu Stoxx Oil&Gas, niż z reprezentantami sektora downstream, mimo że korelacja wyników koncernu z cenami węglowodorów jest zdecydowanie ujemna. Oczywiście nie jest to pierwszy raz kiedy analitycy obserwują takie zjawisko i trudno dyskutować z „indeksowymi” przepływami kapitału. Kamil Kliszcz twierdzi jednak, że „prawdziwy” profil biznesowy koncernu objawi się w wynikach finansowych najbliższych kwartałów, gdzie zakładana odbudowa marż w rafinerii będzie w dużym stopniu neutralizowana przez wyższe koszty gazu, CO2 i HSFO w segmencie energetycznym.

– Wsparciem w tym roku może być segment petrochemiczny, ale długi planowy przestój remontowy utrudni monetyzację bieżących rekordowych marż, które w kolejnych miesiącach w naszej opinii ulegną już mocnej kontrakcji. Atrakcyjność inwestycyjną walorów spółki w relacji do grupy porównawczej obniża też perspektywa 3 lat ujemnych przepływów gotówkowych w związku z uruchomieniem intensywnego programu inwestycyjnego (średnioroczny capex 9,7 mld PLN) – czytamy w raporcie.

Segment wydobywczy w Orlenie to zaledwie 5 proc. strumienia EBITDA i wysokie ceny surowców zdecydowanie nie pomagają skonsolidowanym wynikom. Droższa ropa oznacza wyższe koszty zużyć własnych HSFO w elektrociepłowniach (0,3–0,4 mld zł). Największym obciążeniem będą jednak wyższe koszty gazu, gdyż obecne notowania implikują dodatkowe wydatki rzędu 1 mld zł (nawet zakładając przeniesienie cen surowca 1:1 w przypadku produkcji nawozów). Warto też pamiętać o dużej ekspozycji na rynek CO2, choć ten efekt będzie rozłożony w czasie z uwagi na politykę zabezpieczeń (szacujemy, że dostosowanie do aktualnych cen rynkowych nastąpi w perspektywie 2–3 lat i będzie kosztować netto ~0,7 mld zł). Po uwzględnieniu nowych założeń makro i aktualizacji wyceny porównawczej ekspert podniósł nieznacznie cenę docelową do 60,64 zł i utrzymał rekomendację trzymaj.

Rekomendacje dla Lotosu, MOL i PKN Orlen powstała 25 marca 2021 r. Autorem rekomendacji jest Kamil Kliszcz, analityk BM mBanku. Raport ze skrótem rekomendacji jest do pobrania TUTAJ

StockWatch.pl

StockWatch.pl wspiera inwestorów indywidualnych dostarczając m.in:

- analizy raportów finansowych i prospektów emisyjnych spółek przygotowywane przez zawodowych, niezależnych finansistów,

- moderowane forum użytkowników wolne od chamstwa i naganiania,

- aktualne i zweryfikowane przez pracownika dane finansowe spółek,

- narzędzia analizy fundamentalnej i technicznej.

>> Sprawdź z czego możesz korzystać za darmo i co oferujemy w Strefie Premium

NA PODOBNY TEMAT (o Lotos, mol, PKNOrlen)



Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa tradingview PayU Szukam-Inwestora.com Capital PR