pixelg
Forum StockWatch.pl
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

kozalesz

kozalesz

Ostatnie 10 wpisów
Kakarotto napisał(a):
Wydobycie każdej tony węgla przynosi stratę - tak więc po co chwalą się wzrostem wydobycia... czy mógłby mnie ktoś oświecić dlaczego tak robią?

Na koszty wydobycia składają się zarówno koszty bezpośrednie wydobycia jak i ogólne całej spółki. Poprzez zwiększenie wydobycia, koszty ogólne rozkładają się na więcej ton, co obniża koszt jednostkowy wydobycia jednej tony.

Jeśli nie osiągnąłeś dochodu do opodatkowania, to nie musisz składać PITa.
A ponieważ nie miałeś żadnej sprzedaży, więc nie masz co wykazywać - ani straty ani dochodu.

przed - nie lubię, bo dużo sprzątania i człowiek się ciągle spieszy
w trakcie - nagły bezruch po pracowitych przygotowaniach i obżarstwo - nie lubię, ale lepsze to niż okres 'przed'
po - już lepiej - refleksje i plany na przyszły rok

Na aktywnych wątkach forum miłe by było, gdyby oprócz ikonki ostatniego napisanego postu w danym wątku, była też ikonka prowadząca do pierwszej nieprzeczytanej przeze mnie wypowiedzi w danym wątku. Jak wracam po kilku dniach na wątek to teraz muszę szukać jakie nowe wypowiedzi pojawiły się w wątku. Takie rozwiązanie jest na forum o telewizji cyfrowej emitel.pl

Słabe zainteresowanie akcjonariatem. Na 198 wyświetleń ankiety, tylko 6 odpowiedzi, z czego "aż" 4 zainteresowanych.

Jeśli obligacja spadnie o 50% to należy kupować, a nie sprzedawać. No, chyba że jest to obligacja PBG lub DSS :-) Jeśli masz bezpieczne obligacje, np. skarbowe, to im bardziej spadnie, tym lepsze oprocentowanie i lepiej wtedy dokupować, a nie pozbywać się obligacji. Tu się pewnie znowu odezwą ci, co powiedzą, że wcale nie, bo Grecja itp, ale ocena ryzyka jest czasem subiektywna.
W twoim przypadku, jeśli chcesz się zabezpieczyć przed sprzedażą przy kursie 50%, to oprócz limitu aktywacji stop lossa ustawiasz limit minimalnej ceny sprzedaży zamiast PKC.

Robił ktoś z was robił analizę porównawczą Polimeksu i PBG? Na pierwszy rzut oka wskaźniki są na podobnych poziomach. Wskaźniki zadłużenia i płynności nie są optymalne, ale nie były tak złe, żeby przewidywać upadłość. Wskaźniki Altmana na poziomie 4,6 też nie przewidują upadłości.
Czy zgłoszenie upadłości przez PBG było uzasadnione, czy też to jakaś zagrywka zarządu PBG, żeby pozbyć się odpowiedzialności? W tej chwili każda spółka budowlana może być do tego zmuszona. Jest to jakiś sposób na redukcję długów, tylko czy wierzyciele na to się zgodzą, czy też zlicytują majątek spółki bez pójścia na układ?

Giełda wprowadza kontrakty na akcje Synthosu - link

Cytat:
Od 18 czerwca inwestorzy będą mogli handlować na warszawskim parkiecie kontraktami na akcje firmy Synthos. Jeden kontrakt będzie opiewał na 1000 walorów spółki.

Kolega miał chyba na myśli tylko Plus500, a nie Go4x.

Spółka wypłaci 0,50 zł dywidendy na akcję za rok 2011.
Dniem ustalenia prawa do dywidendy jest 23 kwietnia, a dniem jej wypłaty 9 maja.

Źródło

Libet pokazał wzrost zysków. Zapowiedział też wypłatę dywidendy po 40 gr na akcję, co przy obecnej cenie stanowiłoby 9%.
link

Obligacje skarbowe są bezpieczniejsze niż lokaty.
Obligacje są płynne - można je w każdej chwili sprzedać na giełdzie bez utraty odsetek (zależy od serii).
Lokata ma krótszy termin - z reguły do 2 lat. Obligacje mogą mieć nawet 20-letni okres zapadalności.
Odsetki z obligacji mogą być wypłacane w okresach odsetkowych (np. 3-latki), z lokat - po zakończeniu lokaty.
Jeśli chodzi o oprocentowanie, to wysokie oprocentowanie lokat gwarantowane jest zwykle na krótki czas. Oprocentowanie lokat powiązane jest ze stopami rynkowymi. Są okresy większego zapotrzebowania na kapitał i banki oferują wysokie oprocentowanie. W innym okresie stopy rynkowe mocno spadają. Zakładając lokatę o wysokim oprocentowaniu, nie zagwarantujesz sobie go na długo. Można trzymać środki na lokatach i rolować na kolejne okresy, ale już z innym oprocentowaniem.
Kupując obligację o stałym oprocentowaniu, można mieć gwarantowane oprocentowanie przez długi okres czasu. Ryzyko jest takie, że kurs obligacji o długim terminie do wykupu może się znacznie wahać.
Podsumowując: lokaty opłacają się na krótki termin. Na długi kupuję obligacje.

Nie zaprzątaj sobie głowy danymi od początku giełdy. W latach 90-tych była wysoka inflacja, a zyski rosły po 100% i więcej rocznie. No i wszystkie wartości przed denominacją, czyli 10 000 razy większe niż obecnie. Stąd dane są nieporównywalne, tak jak warunki, w których te spółki funkcjonowały.
Wystarczy cofnąć się do 10 lat wstecz. Da ci to pogląd jak spółka się rozwijała, w jakich cyklach działa.
Na stronie Bankiera są podstawowe dane finansowe w ujęciu kwartalnym i rocznym. Dokładniejszych danych musiałbyś szukać na stronach spółek.

Coś mało głosujących Silenced Czyżby jakieś zniechęcenie wdarło się w umysły graczy? A może walka o przetrwanie w hipermarketach w pogoni za prezentami zabiera czas giełdzie?
Odświeżam ankietę.
wav

Spodobał mi się pomysł sprawdzania nastrojów Stockwatcherów. Ponieważ nikt nie utworzył ankiety na grudzień, pozwoliłem sobie ją przygotować.
Poprzednia listopadowa ankieta pokazała nieznaczną przewagę niedźwiedzi: 14 osób było za hossą, 17 za bessą, 2 niezdecydowanych.
Ja nadal wierzę, że bessa będzie z tych krótkich i najdalej w ciągu kilku miesięcy się skończy.

Musisz składać zlecenie w godzinach, w których notowany jest instrument bazowy dla CFD. Jeśli chcesz na złożyć zlecenie na transakcję np na WIG20 to musisz to robić między 8:35 a 17:35. Tak jest przynajmniej u mnie. Także w święta, gdy giełdy nie działają, też nie można.
Bez sensu to, bo nie można złoźyć nawet zleceń oczekujących z limitem aktywacji.

Ja na razie nie zagłosuję. Dobry pomysł z tymi ankietami. Takie PMI inwestorów SW. Ale raz w miesiącu, a nie co tydzień :-)

Chłopcy! Podstawowa zasada w inwestowaniu: Mieć własne zdanie i wiedzieć dlaczego się coś kupiło lub sprzedało. Opinie na forum są tylko po to, by czegoś nie przeoczyć, żeby nie być jednostronnym w ocenie sytuacji. Jak będziecie naśladować ruchy innych, to zawsze będziecie o 2 kroki do tyłu i wtopicie wasz kapitał.

mdtrader - pokazujesz wybiórczo dane.

Oprócz Niemiec i Chin podano gorsze od prognozowanych PMI dla strefy euro:
przemysł - prognoza 48, odczyt 47,3
usługi - prognoza 48,8, odczyt 47,2

PMI dla przemysłu Niemiec - prognoza 50, odczyt 48,9
PMI dla usług w Niemczech rzeczywiście bardzo pozytywnie.

O widzę, że Frog mnie już ubiegł :-)))

Termin wprowadzenie akcji pracowniczych może się lekko przesunąć, bo spółka nie przygotowała prospektu dla nich.
www.parkiet.com/artykul/110705...

Ja głosowałem za wzrostem. Moja hipoteza robocza zakłada, że bessa będzie z tych krótkich. Hossanna była w miarę spokojna, bez nadmiernego przewartościowania, to i bessa nie będzie długa. Gospodarka dzielnie się trzyma. Recesji jeszcze nie ma, jest spowolnienie.
Może giełda jeszcze spadnie, ale przyszły rok powinien być dobry.

Ulubiony blogger? Czyli sprawdza mu się, to co pisze, czy też pisze to co ci się podoba?
Po ankiecie na jego stronie widać, że ostry z niego byk. W ankiecie prognozy na WIG20 na koniec roku zaczynają się od 3000 punktów wzwyż :-)
Trzeba być nie lada optymistą, żeby spadki z ostatniego półrocza nazywać korektą hossy. Ale może to to ostatnie podrygi bessy. Widać przecież, że Unia Europejska będzie za wszelką cenę bronić integralności strefy euro.

Go4x to TMS Brokers dla maluczkich - www.go4x.pl/dokumenty/pdf/spec...
Nie wiem jak u innych, ale tu mnie denerwuje, że nie można złożyć zlecenia oczekującego poza godzinami handlu instrumentu. Poza tym OK. Platforma MetaTrader. Minimalna pierwsza wpłata 1000 zł. Mikroloty.


O kurczę! To stary wątek. Nie przeczytałem do końca.
Odpowiedź dla przedmówcy: tak, to CFD.


owner napisał(a):
chyba czas poszukać poważniejszego DMu Anxious

Ja też dochodzę do takiego wniosku. I tak już nie używam eKonta, więc tak czy owak muszę przetransferować pieniądze na rachunek maklerski przelewem. Kiedyś jeszcze był to mój podstawowy bank, ale teraz kiepskie warunki i niesłuszne opłaty...
Moje rachunki w BOSiu całkiem dobrze działają i nowe środki już będę tam inwestował.


W poniedziałek na TVP2 ma być film o Buffecie
www.rp.pl/artykul/512382,72098...

To działa jak samosprawdzająca się, samonapędzająca się przepowiednia. Im bliżej do 4,50, tym bardziej inwestorzy się boją, że kurs złotego przekroczy ten poziom. A im bardziej uciekają sprzedając złotego, tym bardziej ten scenariusz zaczyna się realizować. Straszne.

Bogdanka trzyma się nadzwyczaj dzielnie na tle całej giełdy. Inwestycje w końcu pozwolą na wzrost wydobycia. Ale trzeba pamiętać, że 7 czy 8 grudnia tego roku miną dwa lata od przydziału akcji pracowniczych. Jest to 3,2 mln akcji, czyli 9% wszystkich akcji. Zobaczymy jak rynek wchłonie nową podaż.

Coś się ruszyło. Vattenfall przysłał mi rozliczenie końcowe. Dobrze, że nie zapłaciłem mu ostatniej faktury, bo miałbym nadpłatę. Teraz czekam na faktury z Tauronu.

genoniusz napisał(a):
No akurat w moim przypadku nie mam powodu do narzekania - zgłoszenie elektronicznie, kontakt mailowy, wymiana papierów, i tadam:
Z radością informujemy, że zostali Państwo zakwalifikowani do Promocji:
GWARANCJA NIŻSZEJ CENY
Tym samym zyskują Państwo gwarancję niższej ceny za prąd przez 12 miesięcy od dnia wejścia w życie Aneksu do Umowy Kompleksowej.


U Ciebie poszło szybko, bo nie zmieniałeś dostawcy. Wpisali ci rabat i po zabawie.
U mnie następuje wymiana papierów między dwoma nieruchawymi firmami.
Nie dziwię się, że mimo możliwości zmiany dostawcy energii, nikt tego nie robi. Dużo formalności, a niewiele korzyści.

Obecnie czekam, kto upomni się pierwszy o pieniądze - Tauron, czy Vattenfall.


mathu napisał(a):
Czy na sali jest jakiś moderator?

Naprawdę pozwolicie, żeby jeden użytkownik zamienił to forum w filię Bankiera i Parkietu?

Mijają miesiące, a rynsztokowe teksty Mankomaniaka są niezmienne.


@mathu W prawym górnym rogu obok nazwy użytkownika jest przycisk do ignorowania jego postów.
Raz naciśniesz i masz z głowy posty niechcianego dyskutanta ;-)

Ja skorzystałem z promocji Taurona. A raczej jestem w trakcie. Jakbym wiedział ile z tym zachodu, to pewnie bym nie skorzystał. Ale z ciekawości podjąłem się tego wyzwania.
Uprzedzam, że historia jest długa i zagmatwana, więc proszę czytać bez pośpiechu.
Historia zaczęła się w maju - zgłosiłem się wtedy do promocji. Infolinia Taurona oddzwoniła i obiecała wysłać umowy do podpisu. Dostałem je za jakiś czas emailem. Następnie odesłałem im podpisane z mojej strony umowy. I cisza.
Aż do sierpnia, gdy mój obecny dostawca Vattenfall przysłał wezwanie do zapłaty. Bo okazało się, że podpisanie umowy z innym dostawcą nic nie znaczy. W Tauronie poinformowano mnie, że muszę dalej płacić Vattenfallowi, bo obecny dostawca - Vattenfall - ma miesiąc na przyjęcie zgłoszenia o zmianie, a Tauron wysłał im moje dane w lipcu. No więc zapłaciłem staremu dostawcy, mimo że umowę z Tauronem podpisałem prawie 3 miesiące wcześniej.
Pod koniec sierpnia przyszedł pracownik Vattenfalla i spisał liczniki. Z tego spisania dostałem fakturę 0 zł za dystrybucję energii. Wygląda na to, że będę dostawać dwie faktury. Jedną od Taurona za dostawę energii, a drugą od Vattenfalla za dystrybucję. Na szczęście Tauron kupił GZE od Vattenfalla, więc będę miał kiedyś tego samego dostawcę i dystrybutora energii.
Na razie czekam na jakieś końcowe rozliczenie od Vattenfalla. A na wrzesień przypada faktura prognozowana jeszcze w poprzednim roku. Na razie nie płacę i czekam.
Podsumowując. Skórka nie warta wyprawki. Marne oszczędności a formalności tyle, że nie wiadomo, kiedy się skończą. No i dwa będę musiał robić dwa przelewy - za sprzedaż energii do Taurona i dystrybucję do Vattenfalla.

Ja bym dodał do powyższej listy niskie zadłużenie. Podczas kryzysu oprocentowanie kredytów rośnie, zwiększając koszty. W razie problemów spółka mająca niewielkie zadłużenie ma większą szansę na otrzymanie kredytu, gdy znajdzie się w potrzebie.
Podstawą stabilności jest jednak osiąganie zysków i dodatnie przepływy z działalności operacyjnej.

Podobny wątek już był www.stockwatch.pl/forum/wpisy-...

Minimalny poziom z ankiety - 2200 pkt - przebity. A do końca sierpnia jeszcze 3 tygodnie...

Akcje pracownicze skupują po 45 zł. Nawet jak akcje spadną o 2/3, to fundusz nadal będzie na plusie.
Źródło

sebastian_1972 napisał(a):
Wie któryś z Szanowych Dyskutantów czy JSW jest w WIGu podstawowym( sądzę że tak)? Jeśli tak to ile w nim waży procentowo?


JSW ma 2,08%-owy udział w WIGu. link



Od wczorajszego kursu zamknięcia zostało odcięte prawo do dywidendy w wysokości 1,40 zł na akcję.
Ale w małym stopniu tłumaczy to słabe zachowanie kursu w dniu dzisiejszym.

Dziwi mnie, że mając tak dobre wyniki kwartalne, nie opublikowali ich przed zakończeniem zapisów. Uzyskaliby na pewno wyższą cenę za swoje akcje.


61 zł


Mam pytanie, czy dałoby się w wiadomościach RSS dodać informację, czyjego użytkownika jest dana wypowiedź, bo obecnie widać tylko treść wiadomości bez autora.
A informacja, kto jest autorem przydaje się do oceny ważności postu...

W artykule Parkietu do wyliczenia wskaźnika P/E posługują się prognozowanym zyskiem za rok 2011 i 2012. Wg mnie wątpliwe jest osiągnięcie takich wyników. Za zeszły rok spółka miała 1,2 mln zysku. W obecnym roku prognozuje 5,7 mln zł, co wydaje mi się niewiarygodne. A na podstawie zysku ubiegłorocznego otrzymujemy wskaźnik cena do zysku na poziomie 90 (przy cenie 4,5 zł za akcję).
Brakuje mi też wyników za I kwartał.

Z tego co pamiętam produkcja żelków ma ruszyć na jesieni.

psztucz napisał(a):

Z pit37 wynika mi zwrot nadpłaconego podatku. Z pit38 podatek do zapłacenia, przy czym jest on mniejszy od nadpłaty z pit37. Co w takim przypadku zrobić? Zapłacić należny podatek z pit38 i czekać na zwrot z pit 37? Czy może US mi po prostu zwróci mniej( w co wątpię ;))?


Możesz ewentualnie napisać pismo o zaliczenie części nadpłaty w PIT-37 na poczet należnego podatku w PIT-38. Powinieneś dostać pismo z US o przeksięgowaniu podatku oraz różnicę podatku. O szczegóły pytaj w swoim urzędzie.

Ze zmian akcjonariatu na Bankierze wynika, że Valeri Korotkow już 2 razy sprzedawał swoje akcje w większych pakietach, ostatni raz rok temu - pakiet 5%.


Trudno mi teraz przytoczyć wyniki badań nt inwestowania kobiet. Surfując po internecie napotyka się różne informacje i trudno potem do nich wrócić.
Trochę o inwestowaniu kobiet jest w nowym wpisie blogu na-plus.
Co nieco tutaj.
A obserwacja sposobu inwestowaniu mojej żony tylko to potwierdza.
Wg mnie, większość mężczyzn bardziej spekuluje niż inwestuje. Kobiety podchodzą do inwestycji w akcje mniej emocjonalnie, nie sprawdzają tak często notowań, są bardziej cierpliwe.



Dzisiaj Dzień Kobiet. Naszło mnie pytanie, ile wśród nas jest kobiet. Z badań inwestorów wynika, że niewiele, ale ich wyniki inwestycyjne są lepsze od tych osiąganych przez mężczyzn. Kobiety mniej kierują się emocjami i dłużej utrzymują pozycje.

Zapraszam do głosowania!

A wszystkim StockWatcherkom składam życzenia wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Kobiet - udanych inwestycji!



doncarlos napisał(a):
doncarlos napisał(a):
Statystycznie okres luty marzec na gieldzie byl zazwyczaj spadkowy i w marcu zaczynaly sie zazwyczaj wzrosty tak mniej wiecej do kwietnia-maja..
Co sadzicie na ten temat? Think

I mamy ruch zgodnie z powyższym schematem.. jakby miało iść dalej według tego schematu zasięg można szacować na 2920-3020


Marzec na giełdzie będzie mi się zawsze kojarzyć ze szczytem 8 marca 1994, kiedy zaczęła się największa bessa na polskiej giełdzie (no może do czasu tej ostatniej), a ja kupiłem wtedy moje pierwsze akcje :-((( Zresztą kryzys w 1998 też się zaczął na początku marca. Więc jestem uprzedzony do tego miesiąca.


Mój dzisiejszy wynik to 6 pączków. Za moich młodych lat zjadałem nawet 10 pączków, ale teraz tryb pracy przy komputerze nie sprzyja spalaniu kalorii...
Większość odpowiedzi mieści się w 3 pierwszych przedziałach. Zatem, tworząc ankietę popełniłem częsty błąd w ankietach wartościowych - tworzenie zbyt szerokich przedziałów odpowiedzi.

Dla rozładowania stresu - ankieta na temat ilości pączków zjedzonych w Tłusty Czwartek.

Zapraszam do głosowania!


Cytat:

Arctic Paper: Zysk dzięki księgowym
28,8 mln zł zysku netto miał w ubiegłym roku giełdowy producent papieru. Gdyby nie zabiegi księgowe, Arctic Paper skończyłby ubiegły rok z prawie 17 mln zł straty.

Obroty grupy wzrosły w porównaniu z 2009 r. o 26,5 proc., do 2,29 mld zł. To jednak głównie skutek konsolidacji przychodów przejętej w tym roku szwedzkiej papierni Grycksbo.

Dzięki rozliczeniu ceny nabycia Grycksbo do zysku netto doszło 57,5 mln zł. Jednocześnie jednak spółka dokonała odpisu wartości swojej niemieckiej spółki Mochenwagen, odejmując od zysku 11,8 mln zł. – Zdecydowaliśmy się na to, przewidując w przyszłych okresach gorsze wyniki finansowe generowane przez tę firmę – tłumaczy Michał Bartkowiak, dyrektor finansowy Arctic Paper.

Zarząd tłumaczy, że w zeszłym roku wyjątkowo niekorzystne dla spółki były kursy walut i ceny celulozy. Koszt surowca wzrósł w 2010 r. o ponad 30 proc. Według zarządu podniosło to koszty działalności firmy o 100 mln zł.

Prezes Michał Jarczyński przekonuje, że w tym roku spółka może wyjść na plus bez udziału zdarzeń jednorazowych. – Będzie to możliwe, jeśli ceny celulozy i kursy walut utrzymają się na obecnym poziomie. Jeśli będą dla nas korzystniejsze, 2011 r. powinien przynieść znaczną poprawę wyników – zapewnia. Obecny rok będzie stał pod znakiem restrukturyzacji, cięcia kosztów i inwestycji w niezależność energetyczną zakładów produkcyjnych. Firma planuje m.in. redukcję zatrudnienia.


Parkiet

Wyślij elektronicznie bezpośrednio do US -
e-deklaracje.mf.gov.pl/index.p...

Półrocznego raportu nie będzie. Będzie dopiero roczny 17 marca 2011.

Cytat:

Zarząd Zakładów Przemysłu Cukierniczego OTMUCHÓW S.A. (Spółka) przekazuje terminarz publikacji raportów okresowych w 2011 roku.
Skonsolidowany i jednostkowy raport roczny za 2010 r. - 17 marca 2011 r.
Rozszerzony skonsolidowany raport za I kwartał 2011 r. - 12 maja 2011r.
Rozszerzony skonsolidowany raport za I półrocze 2011 r. - 25 sierpień 2011 r.
Rozszerzony skonsolidowany raport za III kwartał 2011 r. - 10 listopada 2011 r.
Ponadto Spółka informuje, że zgodnie z § 101 ust. 2 oraz w § 102 ust. 1 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 lutego 2009 r. w sprawie informacji bieżących i okresowych […](Rozporządzenie) Spółka nie przekaże do publicznej wiadomości raportów kwartalnych za drugi kwartał roku obrotowego 2011 roku oraz czwarty kwartał roku 2010.

Artykuł z Bankiera:
www.bankier.pl/wiadomosc/Smart...

Cytat:

Smartna, pozornie nieambitna strategia


Zajrzyjmy do jednego z producentów spozywczych na polskim rynku. ZPC Otmuchów to producent słodyczy i przekąsek, specjalizujący się w produkcji płatków kukurydzianych i innych zbożowych produktów śniadaniowych do spożywania z mlekiem oraz chrupek kukurydzianych i prażynek.

Być może mało kto spoza branży i spoza konsumentów kojarzy produkty tego przedsiębiorstwa, a jednak firma ta osiąga marżę netto o kilka procent wyższą niż markowi polscy konkurenci, m.in. notowane od kilku lat na GPW Jutrzenka czy Mieszko.

Otmuchów nie ma jakiegoś swojego bardzo rozpoznawalnego na rynku produktu - marki, która mogłaby być istotnym graczem. Owszem, ma LOVE MILK - czekoladowe ptasie mleczko. I rzeczywiście - firma jest liderem w kategorii ptasiego mleczka, sprzedaje nawet więcej niż Wedel (mający ok. 24 proc. rynku). Do Otmuchowa należy 32 proc. rynku. Siła tej marki nie jest jednak tak duża, by skutecznie wykorzystywać ją jako potężne narzędzie do walki marketingowej.

Otmuchów przyjął zupełnie inną strategię. Chce zostać kluczowym dostawcą dla marketów i zagranicznych firm spożywczych. Przez wielu taki kierunek oceniany może być jako mało ambitny. Ale zarząd wie, co robi.
Firma zaczynała od chrupek Bingo dla hipermarketów Plus i Ahold. Obecnie jest dostawcą słodkich i słonych przekąsek do 6 sieci, takich jak Carrefour, Lidl czy Kaufland – dostarcza ok. 300–400 różnych produktów do aż 2600 sklepów.

Tylko 20% produkcji ZPC Otmuchów stara się sprzedawać pod własnym szyldem. 80 % produkcji idzie do sieci. Prezes - Bernard Węgierek twierdzi, że nie stać go na wypromowanie ogólnopolskiego brandu. Trzeba iść własną drogą, bo, jak sam wspomina - drugiej połowie lat 90. chcieli zrobić z Otmuchowa duży koncern. Szybko zorientowali się, że próbowali po prostu przeskoczyć kilka etapów naraz. To się nie udało i to był jedyny raz, kiedy zanotowali stratę.

Efekty przyjętej strategii są bardzo wymierne. Dostarczając niemarkowe słodycze i słone przekąski dla sieci handlowych, można zarobić więcej, niż sprzedając to samo pod własną marką. Może nie trafi się za to do kanonów marketingu, ale jest to działalność bardzo dochodowa i perspektywiczna. Potwierdza to udany debiut giełdowy firmy ZPC Otmuchów. Debiut giełdowy, z którego spółka pozyskała ponad 57 mln zł, pomoże zwiększyć jej moce produkcyjne i przejąć kilka zakładów, na co zamierza wydać ponad 17 mln złotych. W planie jest też zwiększanie przychodów i EBITDA o kilkanaście procent rocznie.

Ponad 70 procent przychodów pochodzi ze współpracy z Biedronką. Mimo, że dzięki tym kontraktom Otmuchów z lokalnego producenta stał się czołowym graczem wśród dostawców marek własnych, czai się w tym także potencjalne ryzyko. Nie można się uzależnić od współpracy z Biedronką. Dlatego Prezes Węgierek stara się zmienić strukturę sprzedaży tak, by od jednego kontrahenta pochodziło nie więcej niż 40 proc. przychodów.
Kolejny kierunek to znalezienie jak najwięcej nowych odbiorców. Oprócz sieci handlowych warto postawić na bezpośrednią produkcję dla wielkich marek spożywczych, gdzie marże są wyższe niż przy dostawach dla sieci.
Firma z uwagą obserwuje i wykorzystuje trendy rynkowe. Postawienie na produkcję dla marek własnych sieci handlowych nie był przecież przypadkiem. Analizy i obserwacje podpowiadają teraz, że kolejnym dochodowym segmentem powinna być farmacja, zamawiająca w Otmuchowie parafarmaceutyki w formie żelków. Dlatego firma inwestuje właśnie w nową linię do produkcji żelków – wyda na nią połowę pieniędzy pozyskanych z debiutu na GPW.

Efektowność? Być może nie... Za to efektywność wielka!

Źródło: http://www.forbes.pl oraz http://www.portalspozywczy.pl

Cytat:
Zanim pobiegniesz od razu po otrzymaniu pita do urzędu


Do urzędu nie trzeba biegać. Można wysłać PITa przez internet ;-)


kozalesz: 55

Jedyna taka spółka w kraju.


Damian256 napisał(a):
Czy w tej ofercie jest też zapewniona stabilizacja kursu w pierwszych dniach po debiucie?


Ta stabilizacja to pic na wodę, fotomontaż. Mogą, ale nie muszą stabilizować. Na Tauronie też miała być stabilizacja. Ciekawe ile kosztuje spółki takie pseudoubezpieczenie.
Ostatecznie Tauron był stabilizowany popytem ze strony KGHM ;-)








Jak to jest z tymi wycenami porównawczymi?
W raporcie BGŻ - www.bgz.pl/downloads/biuro_mak... - wskaźnik cena do zysku giełdy niemieckiej wynosi 13,5 ,a w artykule Parkietu - www.parkiet.com/artykul/977368... - ten sam wskaźnik 20,9. Podobna, duża rozbieżność jest przy wycenie giełdy londyńskiej. Komu wierzyć?

Sąd zarejestrował nową emisję. Więc wkrótce możemy się spodziewać zamiany PDA na normalne akcje.

www.parkiet.com/artykul/976575...


Czat z prezesem Otmuchowa w dzisiejszym Parkiecie:
www.parkiet.com/artykul/967016...


Verion napisał(a):
daniel93 napisał(a):
[quote=Verion][quote=daniel93]Jak myślicie, taka pomoc FEDu wystarczy, by trend wzrostowy trwał dalej? Think


Jedno jest pewne po decyzji FED będzie więcej pieniędzy w obiegu , a co za tym idzie logicznie rzecz biorąc giełdy w ostateczności powinny zdyskontować to na +


Wg mnie decyzja FEDu nic nie zmienia na lepsze. Sytuacja monetarna się nie zmieni. FED podjął tylko decyzję, że środki z obligacji, które kupował w kryzysie, a które zostały wykupione i wróciły do FEDu, ponownie zostaną wykorzystane na zakup aktywów na rynku. Czyli ilość pieniądza w obiegu się nie zwiększy i nie wpłynie na gospodarkę. A ta się powoli obsuwa...

Odnośnie stabilizacji kursu, wyciąg z prospektu:

"Akcjonariusz Sprzedający przewiduje, że w związku z Ofertą Menedżer Stabilizujący będzie mógł nabywać na GPW akcje Spółki w liczbie stanowiącej do 10% ostatecznej liczby Akcji Sprzedawanych w celu stabilizacji ich kursu giełdowego na poziomie wyższym niż poziom, który ustaliłby się w innych okolicznościach, gdyby działania takie nie były podejmowane. Nabywanie akcji Spółki w ramach transakcji stabilizacyjnych będzie dokonywane na zasadach określonych w Rozporządzeniu w sprawie Stabilizacji. Transakcje nabycia akcji Spółki będą mogły być dokonywane w okresie nie dłuższym niż 30 dni od dnia rozpoczęcia notowań akcji Spółki na GPW ( ) po cenie nie wyższej niż Cena Sprzedaży dla Inwestorów Instytucjonalnych. Menedżer Stabilizujący nie będzie jednak zobowiązany do podjęcia jakichkolwiek działań stabilizacyjnych. Jeśli działania takie zostaną podjęte przez Menedżera Stabilizującego, mogą one zostać przerwane w każdym czasie, jednak nie później niż z upływem Okresu Stabilizacji.
Nie ma pewności, że jeśli działania stabilizacyjne zostaną podjęte, to przyniosą one przewidywane skutki."

Czyli pic na wodę, fotomontaż jak się kiedyś mawiało.
"Menedżer Stabilizujący będzie mógł nabywać" - czyli może ale nie musi
"w celu stabilizacji ich kursu giełdowego na poziomie wyższym niż poziom, który ustaliłby się w innych okolicznościach" - czyli nie podnosi kursu do ceny emisyjnej jak zachwalana, ale wystarczy podniesienie kursu o 1 grosz powyżej aktualnej ceny rynkowej.
"Menedżer Stabilizujący nie będzie jednak zobowiązany do podjęcia jakichkolwiek działań stabilizacyjnych." - czyli jest opcja stabilizacyjna, ale jak się nic nie zrobi, to ok.
"Nie ma pewności, że jeśli działania stabilizacyjne zostaną podjęte, to przyniosą one przewidywane skutki."

Czyli podsumowując: Opcja stabilizacyjna służyła tylko zapewnieniu inwestorów, którzy tego nie doczytali, że nie stracą na Tauronie. A tak naprawdę opcja ta jest nic nie warta.

A co się dzieje z opcją stabilizacyjną? Mogą dowolnie wybrać moment, kiedy będą stabilizować kurs? Przecież już spadło poniżej ceny emisyjnej. Albo już wykorzystali limit przeznaczony na stabilizację...

Ja też wezmę udział w konkursie:
5,50


W mBanku już poprawili wycenę akcji. Obecnie 934 akcje są warte 4791,42 zł, czyli 5,13 zł za sztukę, a nie 0,70 zł jak było wcześniej. Nadwyżka wpadła na eKonto.


W mBanku chyba dokonali scalenia akcji. U mnie wisi zlecenie na zakup 1500 akcji, a zapisywałem się na 13500 sztuk. Przez chwilę myślałem, że to ja się pomyliłem przy zapisie, ale widocznie mBank dokonał przeliczenia - 13500/9=1500.

Oprócz kontraktów i MiniWig20 jest jeszcze inna możliwość. Można kupić CFD na kontrakt. Mam konto w Go4x i można tam kupić CFD na kontrakty na WIG20. Minimalna kwota możliwa do inwestycji (nie depozyt) to 1/100 wartości kontraktu, czyli obecnie 240 zł. Od tego blokowany jest depozyt, chyba 2%. Prowizji nie ma, jest spread jak na foreksie.
CFD zachowuje się kontrakty na GPW, z pewnymi niewielkimi odchyleniami.
Można to potraktować jako pewnego rodzaju fundusz indeksowy. Przy zmianie serii kontraktów są naliczane punkty swapowe - przy ostatniej zmianie chyba 2 punkty. Na razie funkcjonuje to dobrze. Trzeba jednak otworzyć nowy rachunek.
Na MW20 jest mała płynność, kurs skacze bardziej niż kurs kontraktów. Są jeszcze certyfikaty UniCredit UCW20aOpen do kupienia przez eMaklera. Niby animator wystawia zlecenia przeciwstawne, ale czasem zaśpi...



greg12 napisał(a):
A IDM ?? Jakie tam są minimalne jednostki??chodzi mi o konto mini.


W Go4x, czyli TMS dla maluczkich są miniloty - 0,01 lota.


Rzeczpospolita podała, że w tym roku nie będzie nowej emisji akcji Bogdanki -
www.rp.pl/artykul/19421,457414...


kozalesz napisał(a):

Do kosztów możesz doliczyć koszty prowadzenia rachunku maklerskiego za te lata, jeśli ich wcześniej nie odliczyłeś przy okazji rozliczania innych dochodów z papierów wartościowych.


Poprawię się. Sądzę, że możesz uwzględnić tylko koszty prowadzenia rachunku maklerskiego za rok 2009. Podatek rozlicza się rocznie, więc koszty prowadzenia rachunku za poprzednie lata mogły być rozliczane w pitach za te lata. Choć nie wiem, jak do tego podeszło twoje BM.

Wg mnie musisz ten dochód uwzględnić w PIT-38. Przepisy przejściowe znajdują się w art. 52 i 52a ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych i zwolnienie nie dotyczy papierów nabytych w 2004 roku.
Do kosztów możesz doliczyć koszty prowadzenia rachunku maklerskiego za te lata, jeśli ich wcześniej nie odliczyłeś przy okazji rozliczania innych dochodów z papierów wartościowych.

Nie spotkałem się jeszcze z przypadkiem, żeby za brak złożenia PIT-38 ze stratą ktoś został ukarany przez urząd skarbowy. Jednak mimo braku dochodu do opodatkowania lepiej złożyć taki PIT, żeby mieć możliwość odliczenia tej straty w kolejnych latach z ewentualnych przyszłych zysków. Można go złożyć elektronicznie ze strony http://www.e-deklaracje.gov.pl lub ściągając ze strony Ministerstwa Finansów plik, wypełniając go i składając w US.

PGE pojawiła się już na moim rachunku maklerskim w mBanku.

Odkąd w maju Eurobank uruchomił konto oszczędnościowe z kapitalizacją dzienną, wiele banków wprowadziło do swojej oferty takie depozyty. Na początku konta były bardzo opłacalne, nawet 6%, ale teraz banki zaczynają obniżać oprocentowanie.
Eurobank oficjalnie reklamuje 5,7%, czyli 3,06 punktu procentowego mniej.
Niemile zaskoczył mnie jednak Getin. Zajrzałem do tabeli oprocentowania, a tam dalej stoi 6% dla posiadaczy pakietu eGetin, tyle że z gwiazdką. A pod gwiazdką bardzo ciekawy tekst, że tak naprawdę to oprocentowanie wynosi 4,25% i to już od 14 sierpnia i nic to, że posiada się pakiet eGetin, jeśli założyło się lokatę przed tą datą, bo oprocentowanie jest takie, jak dla wszystkich.
Uważałem zawsze Getin za porządny bank dla oszczędzających ale teraz się nim bardzo rozczarowałem.
Po pierwsze - zmiany wprowadzone cichaczem
Po drugie - nieładne chwyty marketingowe z podawaniem nieprawdziwego oprocentowania
Po trzecie - stosowanie zaniżonego oprocentowania, mimo spełnienia warunków do wyższego. Nie można ufać takiemu bankowi, który trzeba stale kontrolować, czy nie zmienił reguł gry.


tu są wykresy kółko krzyżyk
http://www.czasnazysk.pl/


I jeszcze jeden artykuł:

www.rp.pl/artykul/5,301708_Fis...

Fiskus chce poprawić ściągalność
Elżbieta Glapiak 07-05-2009, ostatnia aktualizacja 07-05-2009 01:20

Urzędy skarbowe masowo egzekwują od podatników nawet po kilkanaście złotych zaległych podatków. Doradcy podatkowi uważają, że w ten sposób minister finansów chce zmniejszyć dziurę budżetową. Urzędnicy tłumaczą zaś, że żadnej zorganizowanej akcji nie zlecali.

– Nigdy wcześniej takiej aktywności urzędów nie obserwowaliśmy – tłumaczy doradca podatkowy Przemysław Jakub Hinc. – Kilku moich klientów otrzymało upomnienia. W kilku przypadkach wszczęto postępowanie egzekucyjne, a urząd ściągnął z konta podatnika zaległą sumę łącznie z kosztami wysłania upomnienia i odsetkami za zwłokę.

Ministerstwo Finansów zaprzecza, jakoby prowadziło akcję mającą poprawić ściągalność podatków. – Nie prosiliśmy izb skarbowych, by przeprowadzały taką akcję – zapewnia Szymon Milczanowski z MF.

– Po prostu system egzekucji działa znacznie sprawniej niż kiedyś. Mamy nowoczesne systemy informacyjne i tak naprawdę to komputer załatwia całą sprawę – dodaje Ryszard Błaszyk, naczelnik Urzędu Skarbowego Poznań-Grunwald.

Dotąd fiskus skrupulatnie ściągał od podatników większe kwoty zaległości. W przypadku drobnych co najwyżej wysyłał upomnienie. Teraz nawet jeśli zaległość wynosi 10,70 zł – jak to było w jednym z przypadków – dłużnik może się spodziewać egzekucji z konta, o ile sam wcześniej nie ureguluje zaległości.

– To nie jest żadna zorganizowana akcja – Hinc dziwi się jednak, że fiskusowi opłaca się

wszczynać całą procedurę w przypadku kilkunastozłotowych zaległości. – Wysłanie upomnienia kosztuje 6,60 zł. Biorąc więc pod uwagę koszty, jakie ponosi urząd, aby ściągnąć dług, efekt takiego działania jest niewielki – mówi. – Chyba że ministerstwo chce wykazać poprawę ściągalności podatków, nawet za cenę ponoszonych kosztów.

Okazuje się jednak, że w myśl przepisów urząd może obciążyć podatnika całością kosztów poniesionych dla ściągnięcia zaległości. I robi to. – Z punktu widzenia prawa każda zaległość, nawet groszowa, jest zaległością wobec budżetu państwa – tłumaczy Błaszyk. – Mamy prawo upomnieć podatnika, a jeśli w ciągu siedmiu dni nie wpłaci zaległej kwoty, wydać tytuł egzekucyjny i zająć jego konto w celu ściągnięcia głównej należności wraz z odsetkami i kosztami upomnienia. Wylicza też, że najniższe koszty dodatkowe, jakimi urząd może obciążyć podatnika przy ściąganiu długu, wynoszą 12,20 zł.

– Koszt egzekucji sięga 5 proc. wartości należności, nie mniej niż 4,20 zł. Razem z opłatą manipulacyjną daje to 5,60 zł. Do tego trzeba doliczyć koszty wysyłki upomnienia – mówi urzędnik. – Doradzam więc podatnikom, którym nie chce się iść do banku, by wpłacić np. 10 zł, aby to jednak zrobili, bo inaczej przyjdzie im zapłacić dużo więcej. Błaszyk zdradza jednak, że urzędy nie wysyłają upomnienia, gdy kwota zaległości przekracza jego koszty.

Według resortu finansów na koniec 2007 r. podatnicy byli winni państwu 19,1 mld zł (z tego 2,9 mld z tytułu PIT). Nie wiadomo jeszcze, jak było w 2008 r.
Rzeczpospolita

Gazeta Prawna 2009-04-01
Każdy PIT do wpłaty
Ewa Matyszewska
Jak wyjaśnia Adam Allen z Ernst & Young, co do zasady zobowiązanie podatkowe powinno zostać uregulowane w pełnej wysokości, nawet jeżeli kwota podatku do zapłaty wynosi kilka złotych. Przepisy nie określają minimalnej kwoty podatku, jaka może stać się przedmiotem egzekucji organów podatkowych. Oznacza to, że organ może wezwać podatnika nawet do zapłaty 1 zł zaległego podatku. - Z naszej praktyki wynika, że organy podatkowe rzadko wzywają do zapłaty kwot nieprzekraczających kosztów upomnienia, które obecnie wynoszą 8,80 zł. Warto pamiętać także, że organ podatkowy może z urzędu umorzyć zobowiązanie podatkowe nieprzekraczające 44 zł. Niestety, w praktyce fiskus rzadko korzysta z tej możliwości - stwierdza Adam Allen.


Bank powinien sam przysłać do końca lutego PIT-8C, na podstawie którego mógłbyś się rozliczyć.
Do kosztów uzyskania doliczasz opłaty za prowadzenie rachunku i prowizje za zakup i sprzedaż papierów.
Powinieneś rozliczyć się na PIT-38. Z tym, że jeśli się nie rozliczysz, możliwe że urząd nie będzie Cię ścigał o te 4 zł podatku.



Fundusze kupują szeroki portfel obligacji i średni zysk może być taki jak opisałeś.
Kupując samodzielnie obligacje można zdecydować się na obligacje o dłuższym terminie wykupu, które są bardziej wrażliwe na zmiany oprocentowania i mogą zapewnić większy zysk.
Obecne rentowności obligacji są niższe niż oferowane oprocentowanie lokat i zyskać można tylko na wzroście ich kursów.

Zgodnie z tym co napisał Cheed, obligacje rosną wcześniej niż akcje. Wpływ obniżki stóp procentowych na obligacje jest natychmiastowy. Natomiast wpływ na akcje jest pośredni. Niższe stopy to niższe koszty finansowania, co przekłada się na wyższe zyski spółek, a to ma odzwierciedlenie w kursach. Dzieje się to jednak z pewnym opóźnieniem. Tak przynajmniej głosi teoria. Teoretycznie można zarobić najpierw na kursach obligacji, a potem przesiąść się na akcje.

Co do niskich kursów obligacji WZ i innych indeksowanych, wydaje mi się, że inwestorzy przesiadają się po prostu na obligacje stałoprocentowe, bo potencjał wzrostu kursu jest tam najwyższy.

Wydaje mi się, że 24.10 zagraniczni inwestorzy tak szybko wychodzili z obligacji, że mocno zdołowali ich ceny. Niektóre szybko odrobiły straty, ale niektóre (np. WZ) dalej "leżą".
Trudno powiedzieć, czy to już ten moment na inwestycje w obligacje, czy stopy będą dalej spadać a kursy obligacji rosnąć. Na rynku dalej brakuje kapitału - zagraniczni wyszli, a krajowe banki wolą pożyczyć wolne środki na wysoki procent. Nie ma kto podnieść wyżej kursów, mimo ich atrakcyjnych cen.

Informacje
Stopień: Obeznany
Dołączył: 7 października 2008
Ostatnia wizyta: 27 grudnia 2019 17:29:51
Liczba wpisów: 79
[0,02% wszystkich postów / 0,02 postów dziennie]
Punkty respektu: 0

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 1,190 sek.

PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +159,06% +31 812,36 zł 51 812,36 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło