8 nowych rekomendacji dla czołowych reprezentantów sektora bankowego

W raporcie z 19 listopada, Michał Konarski i Mikołaj Lemańczyk, analitycy BM mBanku wskazali swoich faworytów w sektorze bankowym. Pośród dużych polskich banków ulubieńcem pozostaje Pekao, a wśród mniejszych BNP Paribas Polska.

Alior, BNPPPL, handlowy, ingbsk, Millennium, Pekao, pkobp, sanpl, bank, rekomendacje,

Pekao i BNP Paribas Polska faworytami sektora bankowego

Analitycy BM mBanku utrzymują pozytywne pozycjonowanie do sektora. Uważają, że końcówka roku jak i 2021 rok będą stały pod znakiem rotacji w kierunku spółek cyklicznych, a w tym do sektora bankowego. Sentyment wspierany będzie przez znaczące odbicie wyników banków na świecie, przywrócone dywidendy oraz rynek fuzji i przejęć. Chociaż wyniki polskiego sektora bankowego mogą zanotować niższą dynamikę w kolejnych latach niż te z regionu CEE to według ekspertów obecny poziom wyceny nadal stwarza okazje inwestycyjne.

– Polski sektor bankowy wkraczał w 2020 roku z wyceną na poziomie 1,0x P/BV, aby spaść do 0,5x P/BV w najniższym punkcie roku. Uważamy, że presja na wycenę spowodowana była głównie obawami o wpływ spowolnienia gospodarczego na jakość aktywów ale także wpływ niskiego środowiska stóp procentowych na przyszłe wyniki sektora. W 3Q’20 oczyszczony koszt ryzyka o rezerwy na COVID-19 i franki znalazł się na poziomie 58 p.b. czyli poniżej 77 p.b. notowanych w 3Q’19 roku, co jest dość zaskakujące. Obecnie prognozujemy, że zysk netto sektora bankowego w Polsce wzrośnie o 10 proc. w 2021 roku ze względu na spadek kosztu ryzyka oraz wyższe niż oczekiwane przychody podstawowe i w naszych oczekiwaniach jesteśmy ~20 proc. powyżej konsensusu (także na 2021 rok) – czytamy w raporcie przygotowanym przez Michała Konarskiego i Mikołaja Lemańczyka.

Analitycy uaktualnili także założenia odnośnie strat generowanych przez pozwy na kredyty CHF. Obecnie oczekują 46 mld zł strat dla sektora z czego 30 mld dla analizowanych przez nich banków. Jednocześnie należy nadmienić, że suma kapitałów nadwyżkowych wynosi 56 mld zł co pozwala wszystkim (oprócz Millennium) przyjąć jednorazowy odpis na kredyty CHF. Obecnie na 2021 rok wyceniamy polski sektor bankowy na 0,8x P/BV przy średnim ROE na poziomie około 7 proc.

– Uważamy, że poprawa wyników, wznowione dywidendy, rynek M&A oraz zarządzalny problem z kredytami CHF powinny pozwolić polskiemu sektorowi zamknąć lukę waluacyjną. Naszym top-pick pośród dużych polskich banków pozostaje Pekao, a wśród mniejszych BNP PL – argumentują analitycy BM mBanku.

>> Analizy techniczne i fundamentalne na życzenie abonentów >> Sprawdź co jeszcze zyskujesz w strefie premium StockWatch.pl

Eksperci szacują, że analizowane przez nich banki posiadają obecnie około 56 mld zł kapitałów nadwyżkowych ponad wymagane przez KNF minimum. Chociaż wypłata ich stoi pod znakiem zapytania w 2021 roku to uważamy, że stanowią idealny bufor dla ryzyka prawnego związanego z CHF.

– Obecnie szacujemy, że łączny odpis dla spraw CHF dla analizowanych przez nas banków wyniesie około 30 mld zł, co przy jednorazowym ich ujęciu nadal pozostawia banki w bezpiecznej pozycji kapitałowej (wyjątkiem Millennium). Szacujemy, że skorygowane ROE o kapitały nadwyżkowe równe jest 9 proc. w 2021 i 2022 roku. Przy braku jednorazowych odpisów na CHF, nadwyżkowe kapitały powinny trafić do akcjonariuszy w formie dywidend – czytamy w raporcie.

WIG Banki jest notowany na 0,7x P/BV i analitycy uważają, że jest to okazja inwestycyjna. Sektor wspierany będzie przez poprawę wyników, powrót dywidend i globalną konsolidację rynku. Pomimo ostatnich wzrostów eksperci uważają, że rotacja w spółki cykliczne będzie trwać a obecny poziom wycen rynkowych dla PEO, PKO, SPL i BNP stanowi nadal atrakcyjny punkt wejścia.

PKO BP

Mimo trudnego otoczenia, PKO BP pokazuje dobre wyniki, zachowując konserwatywną postawę. W efekcie analitycy podwyższyli prognozy na 2020 i 2021 rok o 55 proc. i 22 proc. odpowiednio, ale obniżyli o 29 proc. na 2022 rok. Podwyżki wynikają z poprawy wyniku na większości linii, tzn. wyższych przychodów, ale niższych kosztów działania i kosztów ryzyka. Obniżka prognoz na 2022 r. to efekt rewizji podejścia do odpisów na kredyty CHF w PKO.

– Po stronie przychodowej bank coraz bardziej zaczyna nam przypominać rosyjski Sberbank, który dzięki budowie ekosystemu usług i produktów uwolnił potencjał wyniku prowizyjnego. Uważamy że PKO BP jest na dobrej drodze do osiągnięcia podobnych efektów (np. leasing konsumencki samochodów, chmura danych czy własne ubezpieczenia). Do tej pory bank nie wskazywał na żadne problemy związane z jakością portfela, co zobrazowane jest przez skorygowany koszt ryzyka na poziomie 60 p.b. w 3Q’20, ale jednocześnie zawiązał 428 mln PLN rezerw związanych z COVID-19, które będą mogły być wykorzystane w 2021 roku. W efekcie oczekujemy spadku kosztów ryzyka w 2021 roku do poziomu 75 p.b. z 89 p.b. w 2020 roku – czytamy w raporcie.

Obecnie największą niewiadomą dla PKO BP pozostają odpisy na kredyty CHF. Analitycy zakładają homogeniczność portfela CHF, traktując kredyty indeksowane i denominowane równorzędnie, co może stanowić znaczący upside dla przyszłych prognoz. Eksperci zwracają uwagę, że kapitały nadwyżkowe banku pozwalają na zmierzenie się z odpisami CHF w sposób jednorazowy i co ważne pozostawić wskaźniki wypłacalności znacząco powyżej minimów KNF. Jednorazowy odpis skokowo poprawiłby także rentowność banku (>11 proc. ROE), a co za tym idzie zdolność PKO BP do generowania przyszłych dywidend.

– Biorąc pod uwagę lepsze od oczekiwań wyniki, jeden z najbardziej rozwiniętych ekosystemów bankowych w polskim sektorze, potencjał do dywidend oraz kapitały nadwyżkowe (16 mld PLN), uważamy że PKO BP zasługuje na ponowny re-rating z fair wyceną na poziomie 0,9x P/BV, co implikuje rekomendację kupuj – czytamy w raporcie.

Największa baza klientów, digitalizacja oraz budowa ekosystemu usług powinny zaprocentować wzrostem wyniku prowizyjnego. Obecnie eksperci prognozują 3-letni CAGR wyniku na poziomie 11 proc., ale jeśli PKO BP zbliżyłoby się do Sberbanku w generowaniu wyniku to potencjał ten wzrasta aż do +56 proc.

Łącznie odpisy na kredyty CHF w PKO analitycy szacują na 10,4 mld zł, z czego 980 mln zł zostało już zawiązane, a 790 mln zł zachowanych jest w buforze CHF. Eksperci zwracają jednak uwagę, że 90 proc. portfela frankowego PKO BP to kredyty denominowane, które ostatecznie mogą okazać się mniej ryzykowane z punktu widzenia banku od kredytów indeksowanych, dlatego analitycy widzą ewentualny upside do ich wyceny.

Pekao

Eksperci pozostawiają prognozy dla Pekao na praktycznie niezmienionym poziomie na 2020 rok, ale podwyższyli o +14,6 proc. na 2021 rok. Prognozy analityków BM mBanku zawierają nową estymację strat związanych z kredytami CHF i ich wpływu na efektywną stawkę podatkową oraz wyższe koszty BFG, zarówno po stronie gwarancji depozytów jak i kosztów przymusowej restrukturyzacji. To co pozytywnie zaskakuje w obecnym roku to jakość aktywów, ze wskaźnikiem NPL wyższym o zaledwie 20 p.b. od początku roku i skorygowanym kosztem ryzyka na koniec 3Q’20 na poziomie zaledwie 29 p.b. Wysoka jakość aktywów nie przeszkodziła Pekao w konserwatywnym podejściu do tzw. rezerw na COVID-19, które nominalnie są najwyższe pośród analizowanych banków i jedne z najwyższych w ujęciu do portfela brutto (46 p.b.).

– Uważamy, że ten bufor pozwoli na zmitygowanie echa recesji w Polsce, a w optymistycznym scenariuszu nawet na rozwiązanie części rezerw w 2021 roku, czego obecnie nie prognozujemy. W efekcie oczekujemy, że koszt ryzyka Pekao spadnie z 95 p.b. w 2020 roku do 66 p.b. w 2021 i 49 p.b. w 2022 roku. Pekao cały czas ma przestrzeń na optymalizację kosztową, a zapowiadane zwolnienia grupowe, na które, bank zawiązał rezerwy w 1Q’20 powinny w tym pomóc. Uważamy, że portfel kredytów frankowych nie powinien zbytnio obciążać wyniku banku, co pozwoli na stopniową odbudowę ROE, pomimo dużego nadwyżkowego kapitału – argumentują analitycy BM mBanku.

Według ekspertów rozwiązaniem problemu nadwyżki kapitału byłaby wypłata niepodzielonego zysku z lat ubiegłych od 2022 lub akwizycja (analitycy cały czas wskazują na Alior Bank, jako potencjalny cel). Lemańczyk i Konarski zwracają uwagę na DY, który pomimo brak zysku niepodzielonego, prezentuje się bardzo atrakcyjnie na poziomie 4 proc. w 2021 i 11 proc. w 2022 roku.

– Biorąc pod uwagę powyższe, uważamy, że bank zasługuje na wycenę P/BV na poziomie 0,7x, vs 0,5x obecnie. Nasza rekomendacja to kupuj, a Pekao pozostaje naszym top-pick w sektorze – czytamy w raporcie.

Z punktu widzenia założeń odnośnie strat związanych z ryzykiem prawnym kredytów frankowych, negatywny wpływ portfela CHF na wycenę banku jest w zasadzie pomijalny (1,46 zł). Eksperci zwracają uwagę na charakterystykę tego portfela: jest stosunkowo niewielki (2,9 mld zł brutto), powstał do połowy 2006 roku, składa się w 99 proc. z kredytów denominowanych.

Na koniec 3Q’20 Pekao miał 10,2 mld zł nadwyżki ponad wymogi KNF na TCR, przy podwyższeniu z powrotem buforu ryzyka systemowego byłoby to nadal 6,1 mld zł. Eksperci zakładają, że w 2021 bank wypłaci dywidendę wysokości 2,49 zł, cały czas jednak uważają, że najlepszym pomysłem na użycie nadmiaru kapitału byłoby przejęcie Aliora. W wyniku fuzji powstałby drugi największy bank w Polsce, bez problemu frankowego, a część kosztów postakwizycyjnych dałoby się sfinansować za pomocą badwillu.

Santander Bank Polska

Analitycy utrzymali rekomendację kupuj dla Santander Bank Polska, ale podwyższyli wycenę do 238,14 zł na akcję. Santander zaskoczył wynikami w 2020 roku, szczególnie po stronie salda rezerw. W samym 3Q’20 bank pokazał o 57 proc. wyższy od konsensusu wynik netto, zaś oczyszczony koszt ryzyka o rezerwy ECL czy sprawy CHF wyniósł 96 p.b., czyli +4 p.b. R/R. Oznacza to, że pomimo wychodzenia klientów z moratoriów kredytowych jakość aktywów pozostaje na satysfakcjonującym poziomie (+50 p.b. R/R). Zarząd dodatkowo potwierdził, że bank najprawdopodobniej zanotował najniższy poziom wyniku odsetkowego, co powinno zwiastować stopniowe odbicie wyników. Finalnie eksperci zwracają uwagę, że pomimo recesji Santander Bank Polska zanotował najwyższy w historii wynik prowizyjny.

– Uważamy, że największym problemem Santander Bank Polska pozostają kredyty frankowe, na które prognozujemy rezerwy w wysokości 4,8 mld PLN. Nasza prognoza odpisów związanych z kredytami CHF nie ulega znaczącej zmianie chociaż zakładamy obecnie ich przyspieszenie oraz brak tarczy podatkowej. Należy jednak zauważyć, że obecny kapitał nadwyżkowy banku wynosi aż 10 mld PLN co spokojnie pozwala na jednorazowe zaksięgowanie straty i nadal pozostawi bank ze znaczącymi środkami ponad minimum. Jednorazowe zdjęcie ryzyka frankowego spowodowałoby skokowy wzrost rentowności banku do ponad 10% (ROE). W związku z realnym ryzykiem frankowym w naszych prognozach rezygnujemy z dodatkowych dywidend z kapitału nadwyżkowego w najbliższych dwóch latach. Uważamy, że rosnący kapitał nadwyżkowy oraz lepsze od oczekiwań wyniki pozwalają oczekiwać, że bank powróci w okolice wyceny notowanej pod koniec 2019 roku – czytamy w raporcie.

Kapitał nadwyżkowy Santander Bank Polska na koniec 3Q’20 to 10,44 mld zł. Zakładając wzrost bufora ryzyka systemowego do poziomu z przed kryzysu, czyli o 3 p.p. kapitał nadwyżkowy wynosi 6,22 mld zł. Santander w przeszłości wypłacał zysk niepodzielony akcjonariuszom, ale analitycy uważają, że od 2021 roku może to być utrudnione ze względu na podejście NBP oraz coraz gorsze orzecznictwo sądów w sprawie kredytów frankowych. Korygując kapitał w 2022 roku o cały odpis na kredyty CHF (4,8 mld zł) oraz o odpis z nimi związany w RZiS to ROE Santandera wyniosłoby ponad 10 proc. (5 proc. obecnie). Jeżeli bank nie zaksięguje jednorazowej straty związanej z kredytami CHF to analitycy oczekują, że w przyszłości wypłaci ten kapitał akcjonariuszom.

Od dwóch lat wskaźnik kosztów do dochodów Santander Bank Polska oscylował na poziomie około 46 proc. Chociaż wskaźnik ten prezentuje się lepiej w porównaniu do sektora 54 proc. to Zarząd zgodnie z globalną polityką Santandera ogłosił zwolnienia grupowe, które obejmą 2000 pracowników do 2022 roku. Na zasadzie analogii do zwolnień grupowych Pekao eksperci szacują, że efekt synergii kosztowych wyniesie pomiędzy 150-200 mln zł. Analitycy oczekują, że wskaźnik C/I w 2022 spadnie do 41 proc.

ING Bank Śląski

Prognozy analityków dla ING Banku Śląskiego zostały podwyższone o 56 proc. -5 proc. na lata 2020/22. Podwyżkę eksperci przypisują lepszemu od oczekiwań zachowaniu wyniku odsetkowego oraz do niższego salda rezerw, analitycy podnieśli również oczekiwania dotyczące wyniku prowizyjnego. Wbrew oczekiwaniom z wiosny, portfel kredytów korporacyjnych utrzymuje wysoką jakość, a jednocześnie bank odłożył już sporo niezalokowanych rezerw na psucie się portfela z tytułu COVID-19. Analitycy zwracają uwagę, że ING, w przeciwieństwie do innych banków, nie wprowadził silnej dyscypliny kosztowej, co zostawia przestrzeń do poprawy w tym elemencie na przyszłość. Wskaźniki wypłacalności znajdują się na rekordowych poziomach dlatego Konarski i Lemańczyk zakładają, że ING w 2021 roku podzieli się 50 proc. zysku z 2020 roku, co przełoży się na DPS w wysokości 5,40 zł.

– ING BSK wykazuje nadal ponadprzeciętną rentowność w Polskim sektorze bankowym (osiąga koszt kapitału), a portfel CHF nie stanowi zagrożenia dla przyszłych wyników, dlatego też wyceniamy bank na wskaźniku P/BV 1,1x, co oznacza najwyższą wycenę wśród polskich banków. Niemniej jednak, pomimo podwyższonych prognoz oraz ponadprzeciętnej rentowności uważamy, że wyższą wycenę trudno uzasadnić w obliczu wyceny sektora w regionie CEE. Z tego powodu nasza rekomendacja dla ING BSK została obniżona do redukuj – argumentują analitycy BM mBanku.

Wiosną eksperci mogli jedynie spekulować na temat tego jak zachowa się portfel kredytów w ING. Do tej pory wskaźnik NPL wzrósł zaledwie o 1.2 p.p., a skorygowane o rezerwy na COVID-19 oraz CHF nie odbiegały od rezerw z poprzednich lat. Jednocześnie bank utworzył 436 mln zł rezerw na COVID-19, które stanowią poduszkę na oczekiwane straty kredytowe w przyszłości. Dlatego analitycy obniżyli oczekiwania odnośnie CoR do 77/67/53 p.b. odpowiednio w 2020/21/22 roku.

Sentyment związany z CHF nie powinien ciążyć notowaniom ING. Pod względem obrezerwowania portfela CHF bank jest rynkowym rekordzistą (zbliża się do 10 proc.), a jednocześnie sam portfel nie jest istotny z punktu widzenia bilansu banku. Założenia odnośnie rezerw frankowych w latach 2021-29 zawiązywanych przez ING implikują spadek ceny docelowej o 1,48 zł –jest to więc wartość pomijalna z punktu widzenia długookresowej wyceny banku.

Bank może się pochwalić dużą nadwyżka kapitałową, na koniec 3Q było to około 6,6 mld zł na TCR, nawet gdyby bufor ryzyka systemowego powrócił na poziomie 3 proc., to nadal byłoby to 4 proc. nadwyżki ponad minima regulacyjne. Z tego powodu eksperci prognozują stopę wypłaty dywidendy na poziomie 50 proc. w najbliższych latach, co przy obecnej wycenie implikuje stopę dywidendy na poziomie 3-4 proc.

Millennium

Po solidnych 3 pierwszych kwartałach analitycy podwyższyli prognozy na 2020 r. (głównie na saldzie rezerw), ale jednocześnie obniżyli na lata 2021-22. Powód? -franki. Po przeszło roku eksperci zrewidowali swoje podejście do kredytów CHF, co dla Millennium ma niebagatelne znaczenie. Z punktu widzenia wyników banku, analitycy przyspieszyli amortyzację strat CHF oraz zrezygnowali z dotychczas stosowanej tarczy podatkowej.

– W efekcie prognozujemy stratę dla Millennium w 2021 i 2022 roku, pomimo wyższej prognozy na WNDB. Straty frankowe, choć duże rozkładamy, aż do 2029 roku co oznacza, że bank nie powinien mieć problemów kapitałowych z tego tytułu, zwłaszcza biorąc pod uwagę obecną nadwyżkę kapitałów oraz utrzymywany bufor CHF. Nie zmienia to jednak faktu, że Millennium jest zakładnikiem „frankowego” sentymentu. Bez problemu CHF, Millennium byłby bankiem, który osiąga ROE na poziomie 9-10 proc. i pewnie mógłby zacząć myśleć o dywidendzie za jakiś czas, co zasługiwałby na wycenę na P/BV w okolicach 1,0x. Niestety, wg naszych obecnych założeń, problem kredytów CHF zabiera ponad połowę tej wyceny, dlatego obniżamy naszą rekomendację do trzymaj, podkreślając wysoką wrażliwość wyceny Millennium na założenia dotyczące strat CH – czytamy  w raporcie.

Według prognoz analityków BM mBanku Millennium w sumie na straty CHF będzie musiał przeznaczyć około 6,65 mld zł, z czego zawiązał już 520 mln zł, a do końca 2020 r. zgodnie z prognozami dowiąże dodatkowe 57 mln zł. Oznacza to, że wg wyliczeń straty CHF z lat 2021-2029 można przeliczyć na 2,84 zł na akcję. Eksperci zwracają również uwagę, że bank posiada kapitałowy bufor CHF, którego wartość szacuje się na około 2,45 mld zł, co w dużej mierze rozwiewa wątpliwości dotyczące sytuacji kapitałowej banku.

Podobnie jak w przypadku innych banków, jakość portfela w Banku Millennium pozostaje relatywnie dobra, a skorygowany CoR kształtuje się w okolicach 80 p.b. Do tej pory Millennium zawiązał około 69 mln zł tzw. rezerw covidowych, ale 60 mln zł zostało już zalokowanych -oznacza to że bank ma relatywnie mniejszą poduszkę bezpieczeństwa od innych banków w tej materii, dlatego eksperci obniżyli prognozę kosztów ryzyka, ale nie bardzo mocno. Obecnie prognozują CoR na poziomie 98/82/62 p.b. odpowiednio w latach 2020-22.

Podobnie jak inne analizowane banki, Millennium ma obecnie bezpieczną nadwyżkę kapitałową wobec wymogów KNF. Na TCR jest to około 2,2 mld zł. Jednakże gdyby przywrócić bufor ryzyka systemowego to zostałoby 700 mln zł nadwyżki. Dodatkowo Millennium ma bufor frankowy (4,87 proc. RWA), który szacujemy na 2,45 mld zł. Wydaje się, że obecna sytuacja kapitałowa Millennium jest dobra, ale nie na tyle, żeby ukrócić problem CHF za jednym zamachem oraz żeby dzielić się zyskiem lub uczestniczyć w jakiejś formie konsolidacji rynku.

Handlowy

Analitycy BM mBanku podwyższyli prognozy na 2020 i 2021 rok o 33 i 5 proc. odpowiednio, ale obniżyli prognozę o 6 proc. na 2022 rok. Obniżka w 2022 roku wynika przede wszystkim z obniżenia prognozowanego wyniku z prowizji oraz działalności handlowej, co w pierwszym przypadku wiąże się ze stopniowo spadającą liczbą klientów detalicznych, zaś w drugim z chęcią obrony przychodów odsetkowych. W 3Q’20 Handlowy zaskoczył rozwiązując rezerwy, co pokazuje, że portfel kredytowy utrzymuje wysoką jakość. W 4Q eksperci spodziewają się jednak dowiązania dodatkowych rezerw w związku z częściowym zamrożeniem polskiej gospodarki.

– Z jednej strony Handlowy wykazuje wysoką jakość portfela i brak bolączek w postaci kredytów CHF, ale z drugiej strony bank wykazywał się umiarkowaną zdolnością do rozwijania akcji kredytowej w czasach prosperity. Co więcej, ograniczona sieć oddziałów (19) sprawia, że nie należy się spodziewać jakiegoś przełomu po stronie kosztów. Handlowy jest dobrym wyborem na czas spowolnienia gospodarczego, w ciągu ostatnich 12 miesięcy jego notowania pobiły indeks WIG Banki o 10 p.p., jednakże uważamy, że nie jest to najlepszy możliwy wybór na czas odbicia w gospodarce. Ze względu na ograniczone perspektywy wzrostu, wyceniamy Handlowego na wskaźniku P/BV na 0,65x, co obecnie implikuje rekomendację trzymaj – czytamy w raporcie.

Rekordowo niskie L/DL/D Banku Handlowego spadło poniżej 50 proc., co oznacza potężną nadpłynność przy rekordowo niskich rentownościach obligacji skarbowych. W efekcie NII Handlowego cierpi i ma gorsze perspektywy odbicia niż w konkurencyjnych bankach. Patrząc w przód L/D stopniowo rośnie, ale analitycy obawiają się, że dopóki zauważalnie nie odbiją prywatne inwestycje, dopóty Handlowemu będzie trudno rozwinąć akcję kredytową.

Jeżeli chodzi o minimum TCR, to Bank Handlowy ma niemalże 2 razy więcej kapitału niż żąda tego regulator (około 2,7 mld zł nadwyżki). W efekcie ROE Handlowego utrzymuje się na niskim poziomie, w oczekiwaniu na wypłatę dywidendy. Obecnie analitycy zakładają, że w 2021 roku Handlowy wypłaci akcjonariuszom 1,15 zł na akcję, co oznacza około 3 proc. stopę dywidendy. W zanadrzu cały czas pozostaje jednak kapitał niepodzielony, który eksperci szacują na 4,91 zł na akcję. Jest to około 14 proc. bieżącej kapitalizacji banku, więc jest na co czekać, o ile regulator kiedyś zgodzi się na wypłatę tych środków.

Alior Bank

Analitycy podtrzymali rekomendację dla Alior Banku akumuluj jednocześnie podwyższając cenę docelową do 18,78 zł na akcję. Z jednej strony bank negatywnie zaskoczył ekspertów rezerwami w 2020 roku, ale z drugiej pozytywnie liniami przychodowymi, które łącznie podwyższyli o 6 proc. na 2021 rok i 8 proc. w 2022 rok. Na koniec 3Q’20 Alior Bank obniżył koszty odsetkowe aż o 57 proc. co było możliwe dzięki agresywnej zmianie polityki cenowej całego sektora. Warty podkreślenia jest też wynik prowizyjny, który w 3Q’20 spadł zaledwie o 2 proc. R/R. Jednocześnie porównując wynik prowizyjny (do średnich aktywów) Aliora z sektorem eksperci widzą nadal spory potencjał do wzrostu na fali zmian polityki cenowej w całym sektorze. Jak zwykle największą niepewnością obarczona jest prognoza salda rezerw.

– Przypomnijmy, że w 2Q’20 Alior utworzył 339 mln PLN związanych z COVID-19 oraz zanotował koszt ryzyka skorygowany na poziomie 417 p.b. co wskazuje na kolejną próbę zarządu czyszczenia portfela. W 3Q’20 koszt ryzyka spadł do 188 p.b., czyli poziomu nienotowanego od 1Q’19. Na kolejne lata oczekujemy kosztu ryzyka na poziomie około 200 p.b. czyli pozostajemy konsekwentni z naszymi prognozami. Pomimo oczekiwanej poprawy wyników, ROE Alior Banku nadal pozostanie na bardzo niskim poziomie 3 proc.-6 proc. Uważamy, że niska rentowność banku w przyszłym roku jak i jakość aktywów uzasadniają naszą wycenę banku na poziomie 0,4x P/BV, która implikuje rekomendację akumuluj. Jednocześnie zaznaczamy, że Alior Bank pozostaje atrakcyjnym celem przejęcia co może wygenerować dodatkową premię – argumentują Konarski i Lemańczyk.

Analitycy podwyższyli prognozę wyniku na działalności bankowej o 6 proc. na 2021 rok oraz o 8 proc. na 2022, jednocześnie pozostawiając prognozę na koszt ryzyka praktycznie na niezmienionym poziomie. Do momentu wybuchu pandemii Alior Bank charakteryzował się jednym z najwyższych kosztów finansowania pośród analizowanych banków. Eksperci uważają, że cięcie stopy bazowej przez NBP i dostosowanie rynku pozwoli Aliorowi na odcięcie się od klientów z lokatami, co zaprocentuje w przyszłości. Obecnie prognozują, że najniższy punkt marży Alior zanotował w 3Q’20 (3,52 proc.), a w latach 2021-2022 NIM będzie kreować się na poziomie 3,59 proc. -3,67 proc.

Eksperci uważają, że Alior Bank może nadal być celem przejęcia wewnątrz grupy Pekao pomimo ostatnich dementi zarządu tego ostatniego. Intensywne czyszczenie portfela korporacyjnego, ale przede wszystkim atrakcyjna wycena (potencjalny bardzo wysoki badwill) powodują, że taka transakcja znajduje znacznie więcej argumentów niż 3 lata temu. Obecnie 6-miesięczny średni VWAP znajduje się poniżej obecnej wyceny rynkowej przez co ewentualne wezwanie na akcje musi zostać przeprowadzone po znacznie wyższej wycenie aby zakończyło się sukcesem.

BNP Paribas Polska

Analitycy BM mBanku rozpoczęli analizę BNP Paribas Bank Polska od rekomendacji kupuj z ceną docelową na poziomie 64,45 zł na akcję. Eksperci uważają, że BNP Paribas jest wreszcie na dobrej drodze aby znacząco poprawić swoją rentowność, a punktem zwrotnym była akwizycja Raiffeisen Polbanku. W latach 2019-21 bank oczekiwał 500 mln zł synergii kosztowych (kumulatywnie) z transakcji, co w większości zostało już zrealizowane. Obecnie bank posiada około 4,8 mld zł kredytów CHF, ale co ważne, 2,8 mld zł jest kredytów spłacanych w walucie CHF, przez co odpisy na pozwy są na znacząco niższym poziomie niż w przypadku konkurencji. Dzięki przejęciu Raiffeisena, ale także normalizacji wyników w kolejnych kwartałach analitycy oczekują, że BNP Paribas utrzyma dwucyfrową dynamikę zysku netto także w 2021 (+25 proc. R/R) i 2022 roku (+17 proc. R/R).

– Uważamy, że największy wpływ na wzrost zysku netto w 2021 roku będzie miała normalizacja kosztu ryzyka do poziomu 62 p.b. z 89 p.b. w roku obecnym. Podsumowując uważamy, że dwucyfrowa dynamika wyniku netto, niskie ryzyko związane z kredytami CHF oraz ROE na poziomie około 8 proc. w 2022 roku zasługują na znacząco wyższą wycenę niż obecne 0,5x P/BV. Uważamy, że wycena BNP Paribas powinna kształtować się pomiędzy takimi bankami jak Bank Handlowy czy Millennium a bankiem Pekao – czytamy w raporcie.

Według ekspertów konsensus na BNP Paribas PL jest obecnie na zbyt niskim poziomie i powinien wzrosnąć o 26 proc. na rok obecny oraz aż o 62 proc. na 2021 rok. Analitycy uważają, że rynek nadal oczekuje znacznie wyższego kosztu ryzyka niż zakładają prognozy oraz nie docenia strony przychodowej banku. Dodatkowo należy wziąć pod uwagę bardzo dobre wyniki za 3Q’20, które znalazły się aż 24 proc. powyżej konsensusu i mogą wyznaczyć nowe „tempo” na 2021 rok. BNP w 3Q pobił konsensus nie tylko dzięki niskiemu kosztowi ryzyka, ale także dzięki bardzo dobrej dynamice wyniku prowizyjnego.

Eksperci oczekują, że koszt ryzyka powinien spaść do 62 p.b. w 2021 roku z 89 p.b. w 2020 r. Wyłączając zdarzenia jednorazowe koszt ryzyka w 3Q’20 wyniósł 38 p.b. a w 2Q’20 46 p.b. Jest to poziom, który znajduje się nawet poniżej 2019 roku. Przez 9M’20 roku bank odłożył 175 mln zł rezerw na COVID-19, które będzie można zaalokować na straty wynikające z kryzysu w 2021 roku lub w 4Q’20.

Analitycy szacują całkowity odpis BNP Paribas na kredyty frankowe na poziomie 1 mld zł. Niski odpis jest efektem relatywnie niskiej ekspozycji (4,8 mld zł z czego 2,8 mld zł spłacane w walucie). Jednocześnie szacujemy, że obecny poziom kapitału nadwyżkowego w wysokości 4,2 mld zł (1,7 mld zł po wzroście bufora antycyklicznego) jest w stanie zaabsorbować jednorazowy odpis kredytów frankowych.

Rekomendacje dla sektora bankowego powstały 19 listopada 2020 r. Autorem rekomendacji są Michał Konarski i Mikołaj Lemańczyk, analitycy BM mBanku. Raport ze skrótem rekomendacji jest do pobrania TUTAJ

 

StockWatch.pl

StockWatch.pl wspiera inwestorów indywidualnych dostarczając m.in:

- analizy raportów finansowych i prospektów emisyjnych spółek przygotowywane przez zawodowych, niezależnych finansistów,

- moderowane forum użytkowników wolne od chamstwa i naganiania,

- aktualne i zweryfikowane przez pracownika dane finansowe spółek,

- narzędzia analizy fundamentalnej i technicznej.

>> Sprawdź z czego możesz korzystać za darmo i co oferujemy w Strefie Premium

NA PODOBNY TEMAT (o Alior, BNPPPL, handlowy, ingbsk, Millennium, Pekao, pkobp, sanpl)



Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa tradingview PayU Szukam-Inwestora.com Capital PR