StockWatch.pl

8 twardych spółek na przeczekanie rynkowej zawieruchy

Omawiane walory: , , , , , , ,

Wśród spółek, które lepiej na razie omijać szerokim łukiem maklerzy, wymieniają banki, firmy surowcowe i energetyczne. Na spokojny sen mogą za to liczyć akcjonariusze spółek dywidendowych oraz garstki parkietowych maluchów, znanych z dynamicznego rozwoju.

W poniedziałek pod nieobecność inwestorów z Wall Street, europejskie rynki wpadły w świąteczne nastroje. Uspokojenie sytuacji i zmienności cen na giełdach można odczytać też jako oswajanie się z nową rzeczywistością, jaka nastała po czwartkowej decyzji Narodowego Banku Szwajcarii. Tego dnia nieprzekraczalny poziom 1,20 na parze EUR/CHF przeszedł do historii. Nagła zmiana polityki szwajcarskiego banku była szokiem dla inwestorów na całym świecie i wywołała trzęsienie ziemi na rynkach akcji, walut, a nawet odbiła się na notowaniach części obligacji obecnych na Catalyst.

W Polsce oprócz posiadaczy kredytów denominowanych we franku, ofiarą jest sektor bankowy. Gigantyczny skok wartości szwajcarskiej waluty zrodził obawy o wzrost ryzyka niewypłacalności wśród kredytobiorców i przez to pogorszenie sytuacji banków. Rynek woląc dmuchać na zimne, z miejsca ruszył do wyprzedaży akcji instytucji o największej ekspozycji kredytów udzielonych w szwajcarskiej walucie. Dla GPW najbardziej bolesny okazał się ponad 9-proc. zjazd notowań PKO BP, sektorowego lidera i jednocześnie spółki o dużym znaczeniu dla głównych indeksów. W ocenie analityków DM Raiffeisen Bank Polska, obecnie trudno jest jednak oszacować przełożenie franka na wyniki banków. Po stronie rezerw ewentualny wzrost będzie widoczny po pewnym czasie, gdy bank zaobserwuje brak spłaty kredytów. Szybciej będzie można zaobserwować potencjalny wzrost kosztu finansowania portfela CHF, choć bank w przeważającej większości ma zapewnione finansowanie portfela.

W nowym tygodniu notowania banków na razie zachowują się stabilnie. Niemniej nie widać ochoty do szybkiego odrabiania strat. Ekspert z DM BZ WBK zaznacza, że każda niespodziewana, a więc niebędąca w cenach informacja, zwiększa poziom zmienności kursów, co zazwyczaj przekłada się na ostrożniejsze podejście do danego sektora. W wypadku ostatnich spektakularnych zmian na rynku franka szwajcarskiego gracze będą musieli odpowiedzieć sobie na kilka ważnych pytań.

– Przede wszystkim chodzi o to, na ile skokowo wyższy kurs franka będzie miał znaczenie dla stabilności systemu bankowego w Polsce, na ile obciąży kieszeni konsumentów i zmniejszy ich siłę nabywczą oraz jak na ryzyka spadku zysków i współczynników kapitałowych wyeksponowane są poszczególne banki. O stabilność sektora możemy być spokojni – udział kredytów we frankach szwajcarskich waży dziś istotnie mniej niż jeszcze w kryzysowym 2008 roku, a kapitały większości banków są na bardzo bezpiecznym poziomie. Obawy o istotnie zmniejszenie konsumpcji wydają mi się przesadzone – jej ubytek po stronie posiadaczy kredytów walutowych z nawiązką odrobiony jest przez zaoszczędzone koszty z tytułu istotnego spadku oprocentowania kredytów w PLN, a gdy dołożymy do tego dwucyfrowy spadek kosztów ponoszonych przez gospodarstwa domowe na paliwa to bilans wypada zdecydowanie pozytywnie. Natomiast jeśli chodzi o same banki, to należy się liczyć z niższymi zyskami u tych, które mają ekspozycję na kredyty we frankach. W pierwszej kolejności są to Getin Noble Bank oraz Millennium, a w mniejszym stopniu mBank. Także PKO BP po przejęciu Nordea Banku może mieć kłopot z zachowaniem odpowiednio wysokiego poziomu kapitałów. Nie jest wykluczone, że ostatnia przecena na tym banku była związana z obawami, że PKO BP nie będzie w stanie wypłacić dywidendy. – mówi Grzegorz Pułkotycki, Zastępca Dyrektora Departamentu Doradztwa Inwestycyjnego DM BZ WBK.

Źródło: Raiffeisen Brokers

Źródło: Raiffeisen Brokers

Ubiegłotygodniowa przecena akcji banków momentami przypominała panikę. Inwestorzy pozbywali się walorów niemal wszystkich spółek z branży. Co ciekawe, oberwało się nawet tym bankom, które nie posiadają istotnej ekspozycji na kredyty w walutach obcych. Do tej grupy należą: Handlowy, Pekao SA oraz ING. W wypadku pierwszego z nich kredyty w walutach obcych to mniej niż 0,5 proc. wartości portfela kredytowego, a pozostałe dwa mają odpowiednio 4 proc. i 2 proc. Kursy akcji całej trójki na poprzednich sesjach też ucierpiały, ale mniej niż liderzy spadków. Akcje Getin Noble Banku straciły w miniony czwartek i piątek aż 21 proc., a Millennium 12 proc. >> Zobacz także: 4 banki z największą ekspozycją na kredyty we franku szwajcarskim

– W krótkim terminie zachowanie notowań banków będzie zależało od kształtowania się kursu franka. W dłuższym okresie rynek powinien przejść nad tym do porządku dziennego. Należałoby oczekiwać, że lepiej na tle całego sektora powinny prezentować się banki z najmniejszą ekspozycją na kredyty udzielane we frankach. W tej grupie są Handlowy, Pekao oraz ING. Do tego pierwsze dwa banki powinny wypłacić całkiem sporą dywidendę z ubiegłorocznego zysku. Oczekujemy, że stopa dywidendy dla Handlowego wyniesie 6 proc., a Pekao około 5 proc. Natomiast w ING może to być nieco ponad 3 proc. – ocenia Marta Czajkowska-Bałdyga, analityk DM BPS.

Również ekspert z DM BZ WBK wskazuje, że banki ze znikomą ekspozycją na kredyty we frankach powinny zachowywać się lepiej na tle sektora. W jego ocenie, z tej perspektywy ciekawie wygląda ING czy Alior Bank. Natomiast patrząc z perspektywy osłabienia złotego, które może być kontynuowane oraz silnego popytu wewnętrznego radzi szukać okazji inwestycyjnych wśród mniejszych spółek.

– Skłaniałbym się w kierunku firm, których biznesy mają się dobrze, a ostatnie fluktuacje nie zaburzają ich dalszego rozwoju. Widzimy spore grono spółek o średniej i małej kapitalizacji, których notowania przez znaczną część roku 2014 przebiegały pod znakiem korekt, a w ostatnich tygodniach ich korzystne dobre wyniki i korzystne perspektywy zauważyli kupujący. Do tego grona zaliczyłbym m.in. Action, Neukę, Sanok czy Rainbow Tours. – wskazuje Grzegorz Pułkotycki.

W ostatnim czasie bacznie obserwowana jest też branża surowcowa i energetyczna. Ma to związek z szykowaną przez rząd restrukturyzacją górnictwa. W sobotę strona rządowa porozumiała się z górniczymi związkami zawodowymi w sprawie planu naprawczego dla Kompanii Węglowej. Jednak nie od dziś mówi się o aktywnym uczestnictwie w tym procesie właśnie wspomnianych spółek energetycznych. Tauron jest wstępnie zainteresowany przejęciem całości lub części aktywów KWK Brzeszcze, jeśli będzie tam możliwość efektywnego ekonomicznie wydobycia węgla. KWK Brzeszcze jest jedną z czterech najmniej rentownych kopalń Kompanii Węglowej, która ma zostać przetransferowana do Spółki Restrukturyzacji Kopalń. W 2014 roku jej wydobycie wyniosło ponad 900 tys. ton, a szacunkowa strata EBIT wyniosła prawie 230 mln zł.

– Podjęte decyzje przez rząd nie rozwiązują problemów sektora górniczego w Polsce. Zrealizował się scenariusz, w którym politycy pod presją wyborów parlamentarnych w tym roku nie są w stanie przeprowadzić koniecznych reform. Oczywiście zakup kopalni będzie przedstawiany jako decyzja biznesowa, jednak chyba nikt nie ma wątpliwości, że jest będzie to decyzja polityczna i bez względu na to jak lukrowany będzie opis tej transakcji to nie zmieni to rzeczywistości, w której szacowana strata na poziomie EBIT wyniosła 230 mln zł. Zagrożone mogą czuć się też inne spółki energetyczne, które mogą być zachęcone do przejęcie jakiś kopalń, które są nierentowne. Oczywiście jeżeli kopalnie zostaną przejęte przez sektor energetyczny to łatwiej będzie sfinansować nierentowne biznesy, a zapłaci za to konsument w cenach energii. Oczywiście można temu zaprzeczać, ale skądś się te pieniądze będą musiały znaleźć, ale raczej nie można się liczyć z tym, że konsumenci wyjdą na ulicy z powodu wzrostu cen prądu. – tłumaczy Mateusz Namysł, analityk DM Raiffeisen Bank Polska.

Z kolei Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI jest zdania, że w 2015 roku nie powinniśmy się nudzić. Zmienność na rynkach będzie o wiele większa niż w ostatnich 2-3 latach. Dodaje, że teraz problemem jest frank, jutro deflacja, a pojutrze – może bańka na obligacjach. Emocji nie powinno zabraknąć już w czwartek, kiedy poznamy decyzję ECB. Rynek zakłada, że bank może ogłosić rozpoczęcie skupu obligacji rządowych w celu wsparcia borykającej się z inflacją gospodarki strefy euro, czyli tzw. łagodzenie ilościowe (QE).

Powyżej porównanie zachowania kursów akcji ośmiu omawianych spółek na przestrzeni ostatnich trzech miesięcy.

Powyżej porównanie zachowania kursów akcji ośmiu omawianych spółek na przestrzeni ostatnich trzech miesięcy.

StockWatch.pl

StockWatch.pl wspiera inwestorów indywidualnych dostarczając m.in:

- analizy raportów finansowych i prospektów emisyjnych spółek przygotowywane przez zawodowych, niezależnych finansistów,

- moderowane forum użytkowników wolne od chamstwa i naganiania,

- aktualne i zweryfikowane przez pracownika dane finansowe spółek,

- narzędzia analizy fundamentalnej i technicznej.

>> Sprawdź z czego możesz korzystać za darmo i co oferujemy w Strefie Premium

TE ARTYKUŁY NA TEMAT action, Alior, handlowy, ingbsk, NEUCA, Pekao, RAINBOW, sanok, RÓWNIEŻ MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ
  • Zagranica nakręca popyt na polskie akcje, JSW i Alior wśród liderów wzrostów

    Zazieleniło się w piątek na GPW. Popyt na akcje nakręcają nadzieje na zbliżenie stanowisk USA i Chin oraz uporządkowany brexit. W WIG20 liderem wzrostów jest JSW i ALIOR, czy spółki których akcje jeszcze niedawno mocno traciły. Na szerokim rynku w centrum uwagi znalazła się Trakcja.

  • 3 scenariusze dla banków po wyroku TSUE

    Michał Konarski, analityk DM mBanku nakreślił trzy scenariusze dla sektora bankowego po wyroku TSUE. W najczarniejszym wariancie straty banków z tytułu kredytów mogą wynieść nawet 85 mld zł. 

  • Sesja z geopolityką w tle. Ten Square Games poprawia rekordy

    Na 22 dni przez brexitem Londyn i Bruksela zrywają rozmowy, a na dzień przed 13. rundą negocjacji ze Stanami Chiny deklarują gotowość do zawarcia częściowego porozumienia. Wieczorem uwaga inwestorów skupi się na minutkach z wrześniowego posiedzenia FOMC.

  • Chiny chcą przeczekać Trumpa, w grze Alior Bank i Solar

    Obawy o wynik rozmów HANDLOWYch na linii USA-Chiny zmroziły nastroje na rynkach akcji. W tym również w Warszawie, gdzie większość indeksów jest na minusach. Dziś kapitał spekulacyjny uaktywnił się na kilku małych spółkach.

  • Prezes Pekao: Polski sektor bankowy skonsoliduje się do 4-6 graczy

    Ze względu na procesy konsolidacyjne w Europie, wysokie obciążenia regulacyjne i nakłady inwestycyjne przekładające się na presję na rentowność, na polskim rynku bankowym docelowo pozostanie około 4-6 najsilniejszych banków, ocenia prezes Banku PEKAO Michał Krupiński w rozmowie z ISBnews. PEKAO koncentruje się obecnie na transformacji operacyjnej i realizacji strategii 2020. Jednocześnie przygląda się trendom konsolidacyjnym na rynku bankowym w Polsce i nie wyklucza swojego udziału w dalszej konsolidacji sektora po zakończeniu transformacji operacyjnej.


Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa tradingview PayU Szukam-Inwestora.com Capital PR