Wiadomości StockWatch.pl
AD.bx ad0c
RSS

Marcin Aszkiełowicz tłumaczy, jak doszło do upadku Bitmarket.pl

Opublikowano: 2019-07-11 15:37:16

Omawiane walory:

Marcin Aszkiełowicz, dyrektor Kvadratco (firmy odpowiadającej za Bitmarket.pl) przerwał milczenie. W oświadczeniu tłumaczy, że nie zdefraudował środków giełdy, a ogromna dziura finansowa ma swoje źródło w 2015 r., gdy w wyniku ataku hakerskiego z kont wykradziono 600 BTC. 

Na rynku kryptowalutowym wrze po niespodziewanym upadku Bitmarket.pl. Jedna z najstarszych giełd w Polsce w nocy z 8 na 9 lipca wyparowała, a wraz z nią depozyty klientów o wartości 2,3 tys. BTC. Po trzech dniach od wybuchu afery głos zabrał Marcin Aszkiełowicz, dyrektor firmy odpowiadającej za depozyty, salda i rozliczenia z klientami Bitmarket.pl.

W swoim oświadczeniu zapewnia, że nie jest oszustem. Upadek Bitmarketu tłumaczy szeregiem „sytuacji nadzwyczajnych i błędów w zarządzaniu, popełnionych przez osoby faktycznie zarządzające giełdą” w poprzednich latach. Wspomniał tu m.in. o ataku hakerskim, jaki miał miejsce na początku działalności. W rok po starcie z kont Bitmarketu wykradziono środki o ówczesnej wartości ok. 85 tys. zł. Aszkiełowicz dodaje, że sprawa dotyczyła ponad 600 BTC. Kolejne lata, które stały pod znakiem skokowego wzrostu kursu kryptowalut, miały pogłębić kryzys. Jak przyznaje Aszkiełowicz, sytuacja ta „zmuszała niejednokrotnie do podejmowania niekorzystnych działań w celu utrzymania płynności giełdy”. W 2017 r. ujemne saldo urosło do ok. 2.300 BTC.

Giełda Bitmarket.pl wyparowała, a wraz z nią depozyty tysięcy klientów >>> CZYTAJ WIĘCEJ

Aszkiełowicz nie wyjaśnił natomiast, dlaczego całą sprawę przez tyle czasu trzymał w tajemnicy i co dokładnie stało się z pieniędzmi. Klienci o problemach platformy nie mieli pojęcia aż do ostatniej chwili. Sygnałów ostrzegawczych było niewiele. Wiosną użytkownicy platformy sygnalizowali długi okres oczekiwania na realizację większych przelewów. Bitmarket transakcje o wartości ponad 100 tys. zł realizował przez ponad 20 dni. Na początku czerwca giełda ogłosiła przerwę techniczną, która jak się później okazało, zablokowała wypłaty na 48 godzin i wymusiła na użytkownikach zmianę haseł. Sytuacja dość niecodzienna, szczególnie że do odzyskania dostępu administratorzy niejednokrotnie wymagali dodatkowej weryfikacji i danych.

Poniżej pełna treść oświadczenia Marcina Aszkiełowicza:

Żadna z osób, które zarządzały na przestrzeni lat giełdą Bitmarket, nigdy nie defraudowała środków Klientów. Jestem przekonany o swojej uczciwości i dobrej woli i będę jej bronił w trakcie postępowania sądowego.

Ogromna dziura, o której poinformowałem w ostatnich dniach Zarząd IQ Partners, jest wynikiem sytuacji nadzwyczajnych i błędów w zarządzaniu, popełnionych przez osoby faktycznie zarządzające wówczas giełdą, które miały miejsce w pierwszych dwóch latach działalności giełdy, po jej przejęciu z Aftermarket, m. in. włamaniu hakerskiemu na serwery giełdy, w wyniku którego z kont kilku użytkowników oraz kont technicznych giełdy, zginęło ponad 600 BTC. Sprawę kradzieży prowadziła olsztyńska delegatura PG Policji.

W sprawie powyższych okoliczności w najbliższych dniach złożę szczegółowe zeznania w prokuraturze prowadzącej postępowanie przygotowawcze.

Posiadam szereg niezbitych dowodów, na wytłumaczenie ujemnego salda środków.

Ich przybliżone saldo wynosiło już w 2017 roku ok. 2300 BTC, liczoną dla wszystkich kryptowalut i FIAT. Osoby faktycznie zarządzające wówczas giełdą, mając świadomość tej ogromnie trudnej sytuacji, zostawiły mnie samego z problemem ogromnego deficytu. Przez ostatnie 2 lata robiłem z całym zespołem wszystko, aby wyprowadzić firmę z tej patowej sytuacji.

Dziesiątki rozmów z inwestorami, spotkań i pomysłów rozwoju, nie przyniosły niestety poprawy sytuacji. Galopujący wzrost kursu kryptowalut zmuszał nas niejednokrotnie do podejmowania niekorzystnych działań w celu utrzymania płynności giełdy.

Do ostatnich dni żyłem nadzieją, że uda się uniknąć tej katastrofy – dla setek Klientów i mojej osobistej.

Jestem na skraju wytrzymałości fizycznej i emocjonalnej. Zaszczuty i ścigany przez poszkodowanych Klientów.

Mogę teraz tylko prosić o wybaczenie, cierpliwość i prawo do obrony. Nie byłem i nie jestem oszustem. Zostałem zostawiony przez wspólników sam, na tonącym okręcie, naiwnie wierząc, że uda się nim dopłynąć do portu.

StockWatch.pl wspiera inwestorów indywidualnych dostarczając m.in:

    - analizy raportów finansowych i prospektów emisyjnych spółek przygotowywane przez zawodowych, niezależnych finansistów,
    - moderowane forum użytkowników wolne od chamstwa i naganiania,
    - aktualne i zweryfikowane przez pracownika dane finansowe spółek,
    - narzędzia analizy fundamentalnej i technicznej.

>> Sprawdź z czego możesz korzystać za darmo i co oferujemy w Strefie Premium

TE ARTYKUŁY RÓWNIEŻ MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ (o Bitmarket)



Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa PayU tradingview Szukam-Inwestora.com

Polub stronę na Facebooku